Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Faustyny - Zagadnienia teologiczne
 

*25.8.1905 G?ogowiec, pow. Turek

+5.10.1938 Kraków 

5.

?W. FAUSTYNA Z ROZKAZU PANA JEZUSA ROZPOCZYNA OPISYWANIE SWOICH DUCHOWYCH PRZE?Y?

            Mam spisa? zetkni?cia si? duszy mojej z Tob? O Bo?e, w chwilach szczególnych nawiedze? Twoich. Mam pisa? o Tobie, o Niepoj?ty w Mi?osierdziu ku biednej duszy mojej. Wola Twoja ?wi?ta jest ?yciem duszy mojej. Mam ten nakaz przez tego, który mnie Ciebie Bo?e tu na ziemi zast?puje, który mi t?umaczy wol? Twoj? ?wi?t?. Jezu, widzisz, jak mi jest trudno pisa?, jak nie umiem napisa? co w duszy przezywam. O Bo?e, czy? mo?e napisa? pióro to, w czym nieraz s?ów nie ma? Ale ka?esz pisa?, o Bo?e, to mi wystarczy. (Dz 6)

 Warszawa, dnia 1.8.1925 r.

Wst?pienie do klasztoru


6.


?W. FAUSTYNA CZU?A POWO?ANIE DO ?YCIA ZAKONNEGO JU? OD SIODMEGO ROKU ?YCIA.

          Ostatnie wezwanie Bo?e, ?ask? powo?ania do ?ycia zakonnego czu?am od siedmiu lat. W siódmym roku ?ycia us?ysza?am pierwszy raz g?os Bo?y w duszy, czyli zaproszenie do ?ycia doskonalszego, ale nie zawsze by?am pos?uszna g?osowi ?aski. Nie spotka?am si? z nikim, kto by mi te rzeczy wyja?ni?. (Dz 7)

  7. RODZICE ODMAWIAJ? ZGODY NA WST?PIENIE 18-LETNIEJ CÓRKI DO KLASZTORU

Osiemnasty rok ?ycia, usilna pro?ba rodziców o pozwolenie wst?pienia do klasztoru; stanowcza odmowa rodziców. Po tej odmowie odda?am si? pró?no?ci ?ycia, nie zwracaj?c ?adnej uwagi na glos ?aski, chocia? w niczym zadowolenia nie znajdowa?a dusza moja. Nieustanne wo?anie ?aski by?o dla mnie udr?k? wielk?, jednak stara?am si? j? zag?uszy? rozrywkami. Unika?am wewn?trznie Boga, a ca?? dusz? sk?ania?am si? do stworze?. Jednak ?aska Bo?a zwyci??y?a w duszy. (Dz 8)

 

8.

PAN JEZUS CIERPI?CY UKAZUJE SI? ?W. FAUSTYNIE W CZASIE TA?CA, NA BALU W ?ODZI

W pewnej chwili by?am a jedna sióstr na balu. Kiedy si? wszyscy najlepiej bawili, dusza moja doznawa?a wewn?trznych udr?cze?. W chwili, kiedy zacz??am ta?czy, nagle ujrza?am Jezusa obok, Jezusa um?czonego, obna?onego z szat, okrytego ca?ego ranami, który mi powiedzia? te s?owa: dok?d ci? b?d? cierpia? i dok?d mnie zwodzi? b?dziesz? W tej chwili umilk?a wdzi?czna muzyka, znik?o sprzed oczu moich towarzystwo, w którym si? znajdowa?am, pozosta? Jezu i ja. Usiad?am obok swojej drogiej siostry, pozoruj?c to co zasz?o w duszy mojej bólem g?owy. (Dz 9)

  9.

 ?W. FAUSTYNA UDAJE SI? DO KOSCIO?A ?W. STANIS?AWA KOSTKI, TAM PAN JEZUS POLECA JEJ JECHA? DO WARSZAWY

Po chwili opu?ci?am potajemnie i uda?am si? do katedry ?w. Stanis?awa Kostki (w ?odzi). Godzina ju? zacz??a szarze?, ludzi by?o ma?o w katedrze, nie zwracaj?c na nic co si? woko?o mnie dzieje, pad?am krzy?em przed Naj?wi?tszym Sakramentem i prosi?am Pana, aby mi raczy? da? pozna?, co mam czyni? dalej, wtem us?ysza?am te s?owa: jed? natychmiast do Warszawy, tam wst?pisz do klasztoru. Wsta?am od modlitwy i przysz?am do domu i za?atwi?am rzeczy konieczne. Jak mog?am zwierzy?am si? siostrze z tego, co zasz?o w duszy i kaza?am po?egna? rodziców i tak w jednej sukni, bez niczego przyjecha?am do Warszawy. (Dz 10)

  10. W WRASZAWIE MATKA BO?A KA?E ?W. FAUSTYNIE UDA? SI? DO PODWARSZAWSKIEJ MIEJSCOWO?CI NA NOCLEG

Kiedy wysiad?am z poci?gu i spojrza?am, ze ka?dy idzie w swoja stron?, l?k mnie ogarn?? co z sob? robi?? Gdzie si? zwróci?, nie maj?c nikogo znajomego? I rzek?am do Matki Bo?ej: Maryjo, prowad? mnie, kieruj mn?. Natychmiast us?ysza?am w duszy te s?owa: abym wyjecha?a poza miasto, do pewnej wioski, tam znajd? nocleg bezpieczny, co te? uczyni?am i tak zasta?a, jak mi Matka Bo?a powiedzia?a. (Dz 11)

 

11.

NAST?PNEGO DNIA ?W. FAUSTYNA WRACA DO WARSZAWY, WST?PUJE DO KO?CIO?A NA MSZ? ?W., TAM Z POLECENIA PANA JEZUSA PODCHODZI DO KAP?ANA

Na drugi dzie? raniusie?ko pojecha?am do miasta i wesz?am do pierwszego ko?cio?a, jaki spotka?am i zacz??am si? modli? o dalsza wol? Bo??. Msze ?w. wychodzi?y jedna po drugiej. Podczas jednej Mszy ?w. us?ysza?am te s?owa: Id? do tego kap?ana i powiedz mu wszystko, a on ci powie, co masz dalej czyni?. Po sko?czonej Mszy ?w. posz?am do zakrystii i opowiedzia?am wszystko, co zasz?o w duszy mojej i prosi?am o wskazówk?, gdzie wst?pi?, do jakiego klasztoru. (Dz 12)

  12. KAP?AN UWIERZY? ?W. FAUSTYNIE I POSY?A DO ZAUFANEJ PARAFIANKI

Kap?an ten zdziwi? si? w pierwszej chwili, ale kaza? mi bardzo ufa?, ?e Bóg zarz?dzi dalej. Tymczasem ja ci? po?l? [powiedzia?] do jednej pobo?nej pani, u której si? zatrzymasz dopok?d nie wst?pisz do klasztoru. Kiedy si? zg?osi?am do tej pani, przyj??a mnie bardzo ?yczliwie. (Dz 13)

  13. ?W. FAUSTYNA POSZUKUJE KLASZTORU, DO KTÓREGO MOGLA BY WSTAPI?

W tym czasie szuka?am klasztoru, jednak wsz?dzie gdzie zapuka?am do furty, wsz?dzie mi odmówiono. Ból ?cisn?? mi serce i rzek?am do Pana Jezusa: dopomó? mi, nie zostawiaj mnie sam?. (Dz 13)

  14. PAN JEZUS PRZYJMUJE ?W. FAUSTYN? DO ZGROMADZENIA SIÓSTR MATKI MI?OSIERDZIA A? wreszcie zapuka?am do naszej furty. (lato 1924 r Zgromadzenia Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia w Warszawie, przy ul. ?ytniej). Kiedy wysz?a do mnie Matka Prze?o?ona, obecna matka generalna Michaela, po krótkiej rozmowie ka?e mi i?? do Pana domu i zapyta?, czy mnie przyjmie. Zrozumia?am zaraz, ?e mam si? zapyta? Pana Jezusa. Posz?am do kaplicy z wielka rado?ci? i zapyta?am Jezusa: Panie domu tego, czy mnie przyjmujesz? ? Tak mi kaza?a si? zapyta? jedna z tych Sióstr.

I zaraz us?ysza?am g?os taki:  przyjmuj? jeste? w sercu moim. Kiedy wróci?am z kaplicy Matka Prze?o?ona najpierw zapyta?a: No, czy Pan przyj?? ci?? ? Odpowiedzia?am, ?e tak. ? Je?eli Pan przyj??, to i ja przyjmuj?. ( Dz 14)

  15. ?W. FAUSTYNA PRZEZ ROK PRZEBYWA?A W ?WIECIE CYWILINYM W DOMU POBO?NEJ NIEWIASTY

Takie to by?o moje przyj?cie. Jednak dla wielu przyczyn musia?am jeszcze przesz?o rok pozosta? na ?wiecie u tej pobo?nej osoby, ale ju? nie wróci?am do domu. (Dz 7-15)

  16. ?W. FAUSTYNA SK?ADA PRYWATNY ?LUB CZYSTO?CI

W tym czasie musia?am walczy? z wielu trudno?ciami, ale Bóg ?aski Swej mi nie szcz?dzi?, coraz wi?ksza zacz??a ogarnia? mnie t?sknota za Bogiem. Osoba ta chocia? by?a bardzo pobo?na, jednak nie rozumia?a szcz??cia ?ycia zakonnego i w swej poczciwo?ci zacz??a uk?ada? mi inne plany ?ycia, a jednak uczulam, ?e mam serce tak wielkie, ?e nic go nape?ni? nie zdo?a. Wtem zwróci?am si? ca?a st?sknion? dusz? do Boga. By?o to w czasie oktawie Bo?ego Cia?a. Bóg nape?ni? dusz? moj? ?wiat?em wewn?trznym g??bszego poznania Go, jako najwy?szego dobra i pi?kna. Pozna?am jak bardzo mnie Bóg mi?uje. Przedwieczna jest mi?o?? Jego ku mnie. By?o to w czasie nieszporów ? w prostych s?owach, które p?yn??y z serca, z?o?y?am Bogu ?lub wieczystej czysto?ci. Od tej chwili czu?am wi?ksz? za?y?o?? z Bogiem, Oblubie?cem swoim. Od tej chwili uczyni?am celk? w sercu moim, gdzie zawsze przestawa?am z Jezusem. (Dz 16)

 

17.

?W. FAUSTYNA 1.VIII. 1925 WST?PUJE DO KLASZTORU

Wreszcie przysz?a chwila, w której si? otworzy?a dla mnie furta klasztorna ? by?o to pierwszego sierpnia (1925 r.), wieczorem, w wigili? Matki Bo?ej Anielskiej. Czu?am si? niezmiernie szcz??liwa, zdawa?o si? mi, ?e wst?pi?am w ?ycie rajskie. Jedna si? wyrywa?a z serca mojego modlitwa dzi?kczynna. (Dz 17)

 

18.

?W. FAUSTYNA CHCE OPU?CI? ZAKON, PONIEWA? BY?O TAM ZA MA?O CZASU NA MODLITW?

Jednak po trzech tygodniach spostrzeg?am, ?e tutaj jest tak ma?o czasu na modlitw? i wiele innych rzeczy, które mi przemawia?y do duszy, ?eby wst?pi? do zakonu wi?cej ?ci?lejszego. My?l ta bardzo si? utrwali?a w duszy, ale jednak nie by?o w tym woli Bo?ej. Jednak my?l, czyli pokusa, wzmaga?a si? coraz wi?cej, ze postanowi?am sobie w pewnym dniu opowiedzie? si? Matce Prze?o?onej i stanowczo wyst?pi?. Ale Bóg tak kierowa? okoliczno?ciami, ?e nie mog?am si? dosta? do Matki prze?o?onej. Wst?pi?am do ma?ej kapliczki przez pój?ciem na spoczynek i prosi?am Jezusa o ?wiat?o w tej sprawie, ale nic nie otrzyma?am w duszy, tylko jaki? dziwny niepokój mnie ogarnia?, którego nie rozumia?am. Jednak pomimo wszystkiego, postanowi?a sobie, ?e rano po Mszy ?w. zaraz si? zwróc? do Matki Prze?o?onej i powiem o wzi?tym postanowieniu. (Dz 18)

 

19.

PAN JEZUS CIERPI?CY OSOBI?CIE PROSI ?W. FAUSTYNE, BY POZOSTA?A W TYM ZAKONIE, BY UDZIELI? WIELU ?ASK, KTÓRE PRZYGOTOWA?

Przysz?am do celi. Siostry ju? si? po?o?y?y ? ?wiat?o zgaszone. Ja wesz?am do celi pe?na udr?ki i niezadowolenia. Nie wiem co z sob? robi?. Rzuci?am si? na ziemi? i zacz??am si? gor?co modli? o poznanie woli Bo?ej. Cisza wsz?dzie jak w tabernakulum. Wszystkie Siostry, jak te hostie bia?e odpoczywaj? zamkni?te w kielichu Jezusowym, a tylko z mojej celi Bóg s?yszy j?k duszy. Nie wiedzia?am o tym, ?e bez pozwolenia nie wolno si? w celi po dziewi?tej modli?. Po chwili jasno si? zrobi?o w mojej celi i ujrza?am na firance Oblicze Pana Jezusa bolesne bardzo. ?ywe rany na ca?ym Obliczu i du?e ?zy spada?y na kap? mojego ?ó?ka. Nie wiedz?c, co to wszystko ma znaczy?, zapyta?am Jezusa: Jezu, kto Ci wyrz?dzi? taka bole??? ? A Jezus odpowiedzia?, ?e ty mi wyrz?dzisz tak? bole??, je?eli wyst?pisz z tego zakonu. Tu ci? wezwa?em, a nie gdzie indziej i przygotowa?em wiele ?ask dla ciebie. Przeprosi?am Pana Jezusa i zmieni?am natychmiast powzi?te postanowienie.

Na drugi dzie? by?a nasza spowied?. Opowiedzia?am wszystko, co zasz?o w duszy mojej, a spowiednik mi odpowiedzia?, ?e jest w tym wyra?na wola Bo?a, ?e mam zosta? w tym zgromadzeniu i nie wolno mi ani nawet my?le? o innym zakonie. Od tej chwili czuj? si? zawsze szcz??liwa i zadowolona. (Dz 19).

  56a.

?W. FAUSTYNA BY?A PRZERA?ONA CIERPIENIAMI W POCZ?TKACH ?YCIA ZAKONNEGO

 Cierpienia i przeciwno?ci w pocz?tkach ?ycia zakonnego przera?a?y mnie i odbiera?y mi odwag?. To te? modli?am si? nieustannie, aby mnie Jezus wzmocni? i da? mi moc Ducha Swojego ?wi?tego, ?ebym mog?a spe?ni? we wszystkim Jego ?wi?t? Wole, bo od pocz?tku zna?am i znam s?abo?? swoj?. Wiem dobrze czym jestem sama z siebie, dlatego Jezus ods?oni? oczom duszy mojej ca?? przepa?? n?dzy jaka jestem, a prze to rozumiem dobrze, ?e cokolwiek w duszy mojej jest dobrego, jest to tylko ?aska Jego ?wi?ta. To poznanie n?dzy mojej, daje mi zarazem pozna? przepa?? Mi?osierdzia Twojego. W ?yciu swoim wewn?trznym patrz? jednym okiem w przepa?? swej n?dzy i nikczemno?ci, jaka jestem, a drugim okiem patrz? w przepa?? Mi?osierdzia Twego, Bo?e. (Dz 56)

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 43 goĹ›ci