Konstytucja dogmatyczna o Ko?ciele "LUMEN GENTIUM"
Dokumenty Ko?cio?a -


Sobór Watyka?ski II
Konstytucja dogmatyczna o Ko?ciele
"LUMEN GENTIUM"

Rozdzia? I: MISTERIUM KO?CIO?A
KK 1. Poniewa? Chrystus jest ?wiat?o?ci? narodów, obecny Sobór ?wi?ty, w Duchu ?wi?tym zgromadzony, pragnie gor?co o?wieci? wszystkich ludzi blaskiem Jego ja?niej?cym na obliczu Ko?cio?a, g?osz?c Ewangeli? wszelkiemu stworzeniu (por. Mk 16,15). A ?e Ko?ció? jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narz?dziem wewn?trznego zjednoczenia z Bogiem i jedno?ci ca?ego rodzaju ludzkiego, przeto podejmuj?c nauk? poprzednich Soborów, pragnie on wyja?ni? dok?adniej swoim wiernym i ca?emu ?wiatu natur? swoj? i powszechne pos?annictwo. Warunki naszej epoki nadaj? temu zadaniu ko?cio?a szczególnie pilny charakter, chodzi o to, aby wszyscy ludzie z??czeni dzi? ?ci?lej wi?zami spo?ecznymi, technicznymi, kulturalnymi, osi?gn?li pe?n? jedno?? równie? w Chrystusie.

KK 2. Przedwieczny Ojciec, na skutek najzupe?niej wolnego i tajemnego zmys?u swej m?dro?ci i dobroci stworzy? ca?y ?wiat, a ludzi postanowi? wynie?? do uczestnictwa w ?yciu Bo?ym, nie opu?ci? te? ludzi po ich upadku w Adamie, daj?c im nieustannie pomoce do zbawienia przez wzgl?d na Chrystusa, Odkupiciela, "który jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol 1,15). Wszystkich za? wybranych Ojciec przed wiekami "przewidzia? i przeznaczy?, aby si? stali podobni do Syna Jego, który mia? by? pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi" (Rz 8,29). A wierz?cych w Chrystusa postanowi? zgromadzi? w Ko?ciele ?wi?tym, który ju? od pocz?tku ?wiata ukazany przez typy, cudownie przygotowany w historii narodu izraelskiego i w Starym Przymierzu, ustanowiony w czasach ostatecznych, objawiony zosta? przez wylanie Ducha, a w ko?cu wieków osi?gnie swe chwalebne dope?nienie. Wtedy za?, jak to czytamy u ?wi?tych Ojców, wszyscy sprawiedliwi, poczynaj?c od Adama, "od Abla sprawiedliwego a? po ostatniego wybranego", zostan? zgromadzeni w Ko?ciele powszechnym u Ojca.

KK 3. Przyszed? tedy Syn, zes?any przez Ojca, który wybra? nas w Nim przed stworzeniem ?wiata i do przybrania za synów bo?ych przeznaczy?, poniewa? w Nim spodoba?o mu si? odnowi? wszystko (por. Ef 1,4-5 i 10). ?eby wype?ni? wol? Ojca, Chrystus zapocz?tkowa? Królestwo niebieskie na ziemi i objawi? nam tajemnic? Ojca, a pos?usze?stwem swym dokona? odkupienia. Ko?ció?, czyli Królestwo chrystusowe, ju? teraz obecne w tajemnicy, dzi?ki mocy Bo?ej ro?nie w sposób widzialny w ?wiecie. Znakiem tego pocz?tku i wzrastania jest krew i woda wyp?ywaj?ce z otwartego boku Jezusa ukrzy?owanego (por. J 19,34), a zapowiedzi? s?owa Pana odnosz?ce si? do Jego ?mierci na krzy?u: "A ja, gdy wywy?szony zostan? ponad ziemi?, wszystkich do siebie poci?gn?" ( J 12,32 gr.). Ilekro? na o?tarzu sprawowana jest ofiara krzy?owa, w której " na Pasch? nasz? ofiarowany zosta? Chrystus " (1 Kor 5,7), dokonuje si? dzie?o naszego odkupienia. Równocze?nie w sakramencie chleba eucharystycznego uprzytamnia si? i dokonuje jedno?? wiernych, którzy stanowi? jedno cia?o w Chrystusie (por. 1 Kor 10,17). Wszyscy ludzie powo?ani s? do tego zjednoczenia z Chrystusem, który jest ?wiat?o?ci? ?wiata i od którego pochodzimy, dzi?ki któremu ?yjemy, do którego zd??amy.

KK 4. Kiedy za? dope?ni?o si? dzie?o, którego wykonanie Ojciec powierzy? Synowi na ziemi (por. J 17,4), zes?any zosta? w dzie? Zielonych ?wi?t Duch ?wi?ty, aby Ko?ció? ustawicznie u?wi?ca? i aby w ten sposób wierz?cy mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dost?p do Ojca (por. Ef 2,18). On to w?a?nie jest Duchem ?ycia, czyli ?ród?em wody tryskaj?cej na ?ywot wieczny (por. J 4,14, 7,38-39), przez Niego Ojciec o?ywia ludzi umar?ych na skutek grzechu, zanim ?miertelne ich cia?a wskrzesi w Chrystusie (por. Rz 8,10-11). Duch mieszka w Ko?ciele, a tak?e w sercach wiernych jak w ?wi?tyni (por. 1 Kor 3,16, 6,19), w nich przemawia i daje ?wiadectwo przybrania za synów (por. Gal 4,6, Rz 8, 15-16 i 26). Prowadz?c Ko?ció? do wszelkiej prawdy (por. J 16,13) i jednoczenie we wspólnocie (in communione) i w pos?udze, uposa?a go w rozmaite dary hierarchiczne oraz charyzmatyczne, i przy ich pomocy nim kieruje oraz owocami swoimi go przyozdabia (por. Ef 4,11-12, 1 Kor 12,4, Gal 5,22). Moc? Ewangelii utrzymuje Ko?ció? w ci?g?ej m?odo?ci, ustawicznie go odnawia i do doskona?ego zjednoczenia z Oblubie?cem prowadzi. Albowiem Duch i Oblubienica mówi? do Pana Jezusa Przyjd?! (por. Ap 22,17).

Tak to ca?y Ko?ció? okazuje si? jako "lud zjednoczony jedno?ci? Ojca i Syna, i Ducha ?wi?tego".

KK 5. Tajemnica Ko?cio?a ?wi?tego ujawnia si? w jego za?o?eniu. Pan Jezus bowiem zapocz?tkowa? Ko?ció? swój g?osz?c radosn? nowin?, a mianowicie nadej?cie Królestwa Bo?ego obiecanego od wieków w Pi?mie: "Wype?ni? si? czas i przybli?y?o si? Królestwo Bo?e" (Mk 1,15, por. Mt 4,17). A Królestwo to zaja?nia?o ludziom w s?owie, czynach i w obecno?ci Chrystusa. Oto s?owo Pana porównane jest do ziarna, które wsiewa si? w rol? (Mk 4,14), ci, co s?uchaj? go z wiar? i zaliczaj? si? do ma?ej trzódki Chrystusowej (?k 12,32), otrzymali ju? samo Królestwo, w?asn? moc? kie?kuje nast?pnie ziarno i wzrasta a? do czasu ?niwa (por. Mk 4,26-29). Tak?e cuda Jezusa ?wiadcz?, ?e nasta?o ju? Królestwo Bo?e na ziemi: "Je?li moc? Bo?? wyrzucam czarty, tedy przysz?o do was Królestwo Bo?e" (?k 11,20, por. Mt 12,28). Przede wszystkim jednak Królestwo ujawnia si? w samej osobie Chrystusa, Syna Bo?ego i Syna Cz?owieczego, który przyszed?, "aby s?u?y? i odda? dusz? swoj? na okup za wielu" (Mk 10,45).

Kiedy za? Jezus, poniós?szy ?mier? krzy?ow? za ludzi, zmartwychwsta?, ukaza? si? jako Pan i Mesjasz, i Kap?an ustanowiony na wieki (por. Dz 2,36, Hbr 5,6, 7,17-21) i Ducha obiecanego przez Ojca wyla? na uczniów swoich (por. Dz 2,33). St?d te? Ko?ció? wyposa?ony w dary swego Zbawiciela i wiernie dochowuj?cy Jego przykaza? mi?o?ci, pokory i wyrzeczenia, otrzymuje pos?annictwo g?oszenia i krzewienia Królestwa Chrystusowego i Bo?ego w?ród wszystkich narodów i stanowi zal??ek oraz zacz?tek tego Królestwa na ziemi. Sam tymczasem wzrastaj?c powoli, t?skni? do Królestwa w pe?ni dokonanego i ze wszystkich si? spodziewa si? i pragnie po??czenia si? z Królem swoim w chwale.

KK 6. Jak w Starym Testamencie objawienie Królestwa cz?sto przedstawione jest typicznie, tak te? i teraz wewn?trzna natura Ko?cio?a daje si? nam pozna? poprzez rozmaite obrazy, które brane b?d? z ?ycia pasterskiego, b?d? z uprawy roli, b?d? z budownictwa, b?d? wreszcie z ?ycia rodzinnego i narzecze?stwa, maj? swe oparcie w ksi?gach Proroków.

I tak Ko?ció? jest owczarni?, której bram? jedyn? i konieczn? jest Chrystus (J 10,1-10). Jest równie? trzod?, której sam Bóg zapowiedzia?, ?e b?dzie jej pasterzem (por. Iz 40,11, Ez 34,11 nn.), i której owce, cho? kieruj? nimi pasterze- ludzie, nieustannie przecie? prowadzi i ?ywi sam Chrystus, dobry Pasterz i Ksi??? pasterzy (por. J 10,11, 1 P 5,4), który ?ycie swoje za owce odda? (por. J 10,11-15).

Jest Ko?ció? rol? uprawn?, czyli rol? Bo?? (1 Kor 3,9). Na roli tej ro?nie stare drzewo oliwne, którego ?wi?tym korzeniem byli Patriarchowie i w którym dokona?o si? i dokona jeszcze pojednanie ?ydów i pogan (Rz 11,13-26). Rolnik niebieski zasadzi? Ko?ció? jako winnic? wybran? (Mt 21,33-43 i pararele, por. Iz 5,1 nn). Winoro?l? prawdziw? jest Chrystus, ?ycia i urodzajno?ci u?yczaj?cy p?dom, to znaczy nam, którzy przez Ko?ció? w Nim samym trwamy, a bez Niego nic uczyni? nie mo?emy (J 15,1-5).

Cz?sto równie? nazywany jest Ko?ció? budowl? Bo?? (1 Kor 3,9). Siebie samego porówna? Pan do kamienia, który odrzucili buduj?cy, ale który sta? si? kamieniem w?gielnym (Mt 21,42 i paralele, por. Dz 4,11, 1 P 2,7, 117,22). Na tym fundamencie buduj? Aposto?owie Ko?ció? (por. 1 Kor 3,11), od niego te? bierze on sw? moc i spoisto??. Budowla ta otrzymuje ró?ne nazwy: dom Boga (1 Tm 3,15), w którym mianowicie mieszka Jego rodzina, mieszkanie Bo?e w Duchu (Ef 2,19-22), przybytek Boga z lud?mi (Ap 21,3), przede wszystkim za? ?wi?tynia ?wi?ta, któr? wyobra?on? przez kamienne sanktuaria s?awi? ?wi?ci Ojcowie, a któr? w liturgii przyrównuje si? nie bez racji do miasta ?wi?tego, do nowego Jeruzalem. W miasto to, niby kamienie ?ywe, wbudowani jeste?my tu na ziemi (1 P 2,5). To ?wi?te miasto ogl?da Jan jako zst?puj?ce z nieba od Boga, w czas odnowienia ?wiata, "gotowe niby oblubienica strojna dla m??a swego" (Ap 21,1 n)

Ko?ció?, nazywany równie? "górnym Jeruzalem" i "matk? nasz?" (Gal 4,26, por. Ap 12,17), przedstawiany jest jako nieskalana Oblubienica niepokalanego Baranka (Ap 19,17, 21,2 i 22,17), któr? Chrystus "umi?owa? i wyda? siebie samego za ni?, aby j? u?wi?ci?" (Ef 5,26), któr? z??czy? ze sob? w?z?em nierozerwalnym i nieustannie j? "?ywi i piel?gnuje" (Ef 5,29) i któr? oczy?ciwszy zechcia? mie? z??czon? ze sob? oraz poddan? w mi?o?ci i wierno?ci (por. Ef 5,24), któr? wreszcie hojnie obdarzy? na wieki dobrami niebia?skimi, aby?my poj?? mogli Bo?? i Chrystusow? do nas mi?o??, przewy?szaj?c? wszelk? w?adz? (por. Ef 3,19). Póki za? tu na ziemi Ko?ció? przebywa na tu?aczce daleko od Pana (por. 2 Kor 5,6), ma si? za wygna?ca, szukaj?c tego i to mi?uj?c, co w górze jest, gdzie przebywa Chrystus siedz?cy po prawicy Bo?ej, gdzie ?ycie Ko?cio?a ukryte zosta?o z Chrystusem w Bogu a? do chwili, gdy z Oblubie?cem swoim uka?e si? w chwale (por. Kol 3,1-4).

KK 7. Syn Bo?y w naturze cz?owieczej z Nim zjednoczonej, zwyci??aj?c ?mier? przez ?mier? i zmartwychwstanie swoje, odkupi? cz?owieka i przemieni? w nowe stworzenie (por. Gal 6,15, 2 Kor 5,17). Udzielaj?c bowiem Ducha swego, braci swoich powo?anych ze wszystkich narodów, ustanowi? w sposób mistyczny jako cia?o swoje.

W ciele tym ?ycie Chrystusowe rozlewa si? na wierz?cych, którzy przez sakramenty jednocz? si? w sposób tajemny i rzeczywisty z um?czonym i uwielbionym Chrystusem. Przez chrzest bowiem upodobniamy si? do Chrystusa: "Albowiem w jednym Duchu wszyscy ochrzczeni zostali?my w jedno cia?o" (1 Kor 12,13). W tym ?wi?tym obrz?dzie uprzytamnia si? i dokonuje nasze zespolenie ze ?mierci? i zmartwychwstaniem Chrystusa: "Przez chrzest bowiem zostali?my razem z Nim pogrzebani w ?mier?", je?li za? "zostali?my wszczepieni w podobie?stwo ?mierci Jego, to i w zmartwychwstanie b?dziemy" (Rz 6,4-5). przy ?amaniu chleba eucharystycznego, uczestnicz?c w sposób rzeczywisty w Ciele Pa?skim, wznosimy si? do wspólnoty (communio) z Nim i nawzajem ze sob?. "Bo wielu nas jest jednym chlebem i jednym cia?em, wszyscy, którzy jednego chleba uczestnikami jeste?my" (1 Kor 10,17). Tak oto wszyscy stajemy si? cz?onkami owego Cia?a (por. 1 Kor 12,27), "a brani z osobna, jeste?my cz?onkami jedni drugich" (Rz 12,5).

Jak za? wszystkie cz?onki cia?a ludzkiego, cho? jest ich wiele, tworz? przecie? jedno cia?o, tak te? i wierni w Chrystusie (por. 1 Kor 12,12). Równie? w budowaniu cia?a Chrystusowego istnieje ró?norodno?? cz?onków i funkcji. Jeden jest Duch, który rozmaite swe dary rozdziela stosownie do bogactwa swego i do potrzeb pos?ugiwania, ku po?ytkowi Ko?cio?a (por. 1 Kor 12,1-11). W?ród darów tych góruje ?aska Aposto?ów, których powadze sam Duch poddaje nawet charyzmatyków (por. 1 Kor 14). Ten?e Duch, sam przez si?, moc? swoj? i wewn?trznym spojeniem cz?onków jednocz?c cia?o, tworzy i nakazuje mi?o?? wzajemn? mi?dzy wiernymi. St?d, je?li jeden cz?onek cierpi, wespó? z nim cierpi? wszystkie cz?onki, a je?li jeden cz?onek czci doznaje, wszystkie cz?onki wespó? z nim si? raduj? (por. 1 Kor 12,26).

G?ow? tego cia?a jest Chrystus. On jest obrazem Boga niewidzialnego, w Nim stworzone zosta?o wszystko. On jest przede wszystkim i wszystko w Nim trwa. On jest g?ow? cia?a, którym jest Ko?ció?. On jest pocz?tkiem, pierworodnym z umar?ych, aby sam we wszystkim zachowa? pierwsze?stwo (por. Kol 1,15-18). Wielko?ci? mocy swojej panuje nad niebem i ziemi?, a niedo?cig?? sw? doskona?o?ci? i dzia?aniem nape?nia ca?e cia?o bogactwem swej chwa?y (por. Ef 1,18-23).

Do Niego upodobnia? si? winny wszystkie cz?onki, a? ukszta?tuje si? w nich Chrystus (por. Gal 4,19). Dlatego te? dopuszczeni jeste?my do tajemnic Jego ?ycia, z Nim wspó?ukszta?towani, wespó? z Nim umarli i wespó? z martwych wskrzeszeni, a? wespó? z Nim panowa? b?dziemy (por. Flp 3,21, 2 Tm 2,11, Ef 2,6, Kol 2,12 i in.). Na ziemi jeszcze tu?acze id?cy w Jego ?lady w?ród ucisków i prze?ladowa?, z??czeni jeste?my z Jego cierpieniami jak cia?o z G?ow?, wspó?cierpi?c z Nim, aby?my te? wespó? z Nim byli uwielbieni (por. Rz 8,17).

Z Niego "ca?e cia?o, spojeniami i wi?zaniami opatrzone i razem z??czone, wzrasta na pomno?enie Bo?e" (Kol 2,19). On sam w ciele swoim, to znaczy w Ko?ciele, ustawicznie rozdziela dary pos?ugiwania, przez które Jego moc? ?wiadczymy sobie wzajemnie pos?ugi ku zbawieniu, aby?my, czyni?c prawd? w mi?o?ci, wzrastali we wszystko w Tym, który jest G?ow? nasz? (por. Ef 4,11-16 gr.).

Aby?my za? w Nim nieustannie si? odnawiali (por. Ef 4,23), udzieli? nam Ducha swego, który b?d?c jednym i tym samym w G?owie i cz?onkach, tak ca?e cia?o o?ywia, jednoczy i porusza, ?e dzia?anie Jego porównywa? mogli ?wi?ci Ojcowie z funkcj?, jak? spe?nia w ciele ludzkim zasada ?ycia, czyli dusza.

Chrystus mi?uje Ko?ció? jak oblubienic? swoj?, stawszy si? wzorem m??a mi?uj?cego swoj? ?on?, jak w?asne cia?o (por. Ef 5,25-28, sam za? Ko?ció? poddany jest G?owie swojej (tam?e 23-24). "Poniewa? w Nim ca?a pe?nia bóstwa zamieszkuje ciele?nie" (Kol 2,9), Ko?ció?, który jest Jego cia?em i pe?no?ci?, nape?nia boskimi darami swoimi (por. Ef 1,22-23), aby zd??a? i doszed? do wszelkiej pe?no?ci Bo?ej (por. Ef 3,19).

KK 8. Chrystus jedyny Po?rednik, ustanowi? swój Ko?ció? ?wi?ty, t? wspólnot? wiary, nadziei i mi?o?ci tu na tej ziemi, jako widzialny organizm, nieustannie go te? przy ?yciu utrzymuje, prawd? i ?ask? rozlewaj?c przez niego na wszystkich. Wyposa?ona za? w organa hierarchiczne spo?eczno?? i zarazem mistyczne Cia?o Chrystusa, widzialne zrzeszenie i wspólnota duchowa. Ko?ció? ziemski i Ko?ció bogaty w dary niebia?skie nie mog? by? pojmowane jako dwie rzeczy odr?bne, przeciwnie, tworz? one jedn? rzeczywisto?? z?o?on?, która zrasta si? z pierwiastka boskiego i ludzkiego. Dlatego te? na zasadzie bliskiej analogii upodabnia si? ona do tajemnicy S?owa Wcielonego. Jak bowiem przybrana natura ludzka s?u?y S?owu Bo?emu za ?ywe narz?dzie zbawienia, nierozerwalnie z Nim zjednoczone, nie inaczej te? spo?eczny organizm Ko?cio?a s?u?y o?ywiaj?cemu go Duchowi Chrystusowemu ku wzrastaniu cia?a (por. Ef 4,16).

To jest ten jedyny Ko?ció? Chrystusowy, który wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, ?wi?ty, katolicki i apostolski, który Zbawiciel nasz po zmartwychwstaniu swoim powierzy? do pasienia Piotrowi (J 21,17), zlecaj?c jemu i pozosta?ym Aposto?om, aby go krzewili i nim kierowali (por. Mt 28,18 nn), i który za?o?y? na wieki jako "filar i podwalin? prawdy" (1 Tm 3,15). Ko?ció? ten, ustanowiony i zorganizowany na tym ?wiecie jako spo?eczno??, trwa w Ko?ciele katolickim, rz?dzonym przez nast?pc? Piotra oraz biskupów pozostaj?cych z nim we wspólnocie (communio), cho? i poza jego organizmem znajduj? si? liczne pierwiastki u?wi?cenia i prawdy, które jako w?a?ciwe dary Ko?cio?a Chrystusowego nak?aniaj? do jedno?ci katolickiej.

A jak Chrystus dokona? dzie?a odkupienia w ubóstwie i w?ród prze?ladowa?, tak i Ko?ció? powo?any jest do wej?cia na t? sam? drog?, aby udziela? ludziom owoców zbawienia. Jezus Chrystus, "maj?c natur? Bo??, ... wyniszczy? samego siebie, przyj?wszy posta? s?ugi" (Flp 2,6) i ze wzgl?du na nas "sta? si? ubogim, bogatym b?d?c" (2 Kor 8,9), tak samo i Ko?ció?, cho? dla pe?nienia swego pos?annictwa potrzebuje ludzkich zasobów, nie dla szukania ziemskiej chwa?y powsta?, lecz dla szerzenia pokory i wyrzeczenia równie? swoim przyk?adem. Chrystus pos?any zosta? przez Ojca, "aby g?osi? ewangeli? ubogim... aby uzdrawia? skruszonych w sercu" (?k 4,18), "aby szuka? i zbawia?, co by?o zgin??o" (?k 19,10), podobnie i Ko?ció? darzy mi?o?ci? wszystkich dotkni?tych s?abo?ci? ludzk?, co wi?cej, w ubogich i cierpi?cych odnajduje wizerunek swego ubogiego i cierpi?cego Zbawiciela, im stara si? ul?y? w niedoli i w nich usi?uje s?u?y? Chrystusowi. A podczas gdy Chrystus, "?wi?ty, niewinny, niepokalany" (Hbr 7,26), nie zna? grzechu (2 Kor 5,21), lecz przyszed? dla przeb?agania jedynie za grzechy ludu (por. Hbr 2,17), Ko?ció? obejmuj?cy w ?onie swoim grzeszników, ?wi?ty i zarazem ci?gle potrzebuj?cy oczyszczenia, podejmuje ustawicznie pokut? i odnowienie swoje.

Ko?ció? "w?ród prze?ladowa? ?wiata i pociech Bo?ych zd??a naprzód w pielgrzymce", zwiastuj?c krzy? i ?mier? Pana, a? przyb?dzie (por. 1 Kor 11,26). Moc? za? Pana zmartwychwsta?ego krzepi si?, aby utrapienie i trudno?ci swe, zarówno wewn?trzne, jak zewn?trzne, przezwyci??a? cierpliwo?ci? i mi?o?ci?, a tajemnic? Jego, cho? pod os?on?, wiernie przecie? w ?wiecie objawia?, póki si? ona na koniec w pe?nym ?wietle nie ujawni.

Rozdzia? II: LUD BO?Y

KK 9. W ka?dym wprawdzie czasie i w ka?dym narodzie mi?y jest Bogu, ktokolwiek si? Go l?ka i post?puje sprawiedliwie (por. Dz 10,35), podoba?o si? jednak Bogu u?wi?ci? i zbawia? ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej mi?dzy nimi wi?zi, lecz uczyni? z nich lud, który by Go poznawa? w prawdzie i zbo?nie Mu s?u?y?. Przeto wybra? sobie Bóg na lud naród izraelski, z którym zawar? przymierze i który stopniowo poucza?, siebie i zamiary woli swojej objawiaj?c w jego dziejach i u?wi?caj?c go dla siebie. Wszystko to jednak wydarzy?o si? jako przygotowanie i jako typ owego przymierza nowego i doskona?ego, które mia?o by? zawarte w Chrystusie, oraz pe?niejszego objawienia, jakie da? mia?o samo Bo?e S?owo, stawszy si? cia?em. "Oto dni nadchodz?, mówi Pan, i zawr? z domem izraelskim przymierze nowe... Po?o?? zakon mój we wn?trzno?ciach ich i na sercu ich napisz? go, i b?d? im Bogiem, a oni b?d? mi ludem... Bo wszyscy poznaj? mnie, od najmniejszego do najwi?kszego, mówi Pan" (Jr 31,31-34). Chrystus ustanowi? to nowe przymierze, a mianowicie nowy testament we krwi swojej (por. 1 Kor 11,25), powo?uj?c spo?ród ?ydów i pogan lud, który nie wedle cia?a, lecz dzi?ki Duchowi zró?? si? mia? w jedno i by? nowym Ludem Bo?ym. Albowiem wierz?cy w Chrystusa, odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, lecz z nieskazitelnego przez s?owo Boga ?ywego (por. 1 P 1,23), nie z cia?a, lecz z wody i Ducha ?wi?tego (por. J 3,5-6), ustanawiani s? w ko?cu "rodzajem wybranym, królewskim kap?a?stwem, narodem ?wi?tym, ludem nabytym..., co niegdy? nie by? ludem, teraz za? jest ludem Bo?ym" (1 P 2,9-10).

Lud ów mesjaniczny ma g?ow? Chrystusa, "który wydany zosta? za grzechy nasze i zmartwychwsta? dla usprawiedliwienia naszego" (Rz 4,25), a teraz, posiad?szy imi?, które jest ponad wszelkie imi?, chwalebnie panuje w niebie. Udzia?em tego ludu sta?a si? godno?? i wolno?? synów Bo?ych, w których sercach Duch ?wi?ty mieszka jak w ?wi?tyni. Prawem jego sta?o si? przykazanie nowe mi?owania, jak Chrystus nas umi?owa? (por. J 13,34). Celem jego wreszcie ? Królestwo Bo?e, zapocz?tkowane na ziemi przez samego Boga i maj?ce si? dalej rozszerza?, a? na ko?cu wieków dope?nione zostanie równie? przez Boga, gdy objawi si? Chrystus, ?ycie nasze (por. Kol 3,4), a "samo stworzenie b?dzie wyzwolone z niewoli ska?enia na wolno?? chwa?y synów Bo?ych" (Rz 8,21). Tote? ów lud mesjaniczny, cho? nie obejmuje aktualnie wszystkich ludzi, a nieraz nawet okazuje si? ma?? trzódk?, jest przecie? pot??nym zal??kiem jedno?ci, nadziei i zbawienia dla ca?ego rodzaju ludzkiego. Ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty ?ycia, mi?o?ci i prawdy, u?ywany jest równie? przez Niego za narz?dzie zbawienia wszystkich i pos?any jest do ca?ego ?wiata, jako ?wiat?o?? ?wiata oraz sól ziemi (por. Mt 5,13-16).

A jak Izrael wedle cia?a, w?druj?cy przez pustyni? nazwany ju? jest Ko?cio?em Bo?ym (2 Ezd 13,1, por. Lb 20,4, Pwt 23,1 nn), tak nowy Izrael, który ?yj?c w doczesno?ci szuka przysz?ego i trwa?ego miasta (por. Hbr 13,14), równie? nazywa si? Ko?cio?em Chrystusowym (por. Mt 16,18), jako ?e Chrystus naby? go za cen? krwi swojej (por. Dz 20,28), Duchem swoim go nape?ni? i w stosowne ?rodki widzialnego i spo?ecznego zjednoczenia wyposa?y?. Bóg powo?a? zgromadzenie tych, co z wiar? spogl?daj? na Jezusa, sprawc? zbawienia i ?ród?o pokoju oraz jedno?ci, i ustanowi? Ko?cio?em, aby ten Ko?ció? by? dla wszystkich razem i dla ka?dego z osobna widzialnym sakramentem owej zbawczej jedno?ci. Maj?c rozprzestrzeni? si? na wszystkie kraje, Ko?ció? wchodzi w dzieje ludzkie, wkraczaj?c równocze?nie poza czasy i granice ludów. Id?c za? naprzód poprzez do?wiadczenia i uciski krzepi si? Ko?ció? moc? obiecanej mu przez Pana ?aski Bo?ej, aby w s?abo?ci cielesnej nie odst?pi? od doskona?ej wierno?ci, lecz pozosta? godn? oblubienic? swego Pana i pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego nieustannie odnawia? samego siebie, póki przez krzy? nie dotrze do ?wiat?o?ci, która nie zna zmierzchu.

KK 10. Chrystus Pan, Kap?an wzi?ty spo?ród ludzi (por. Hbr 5,1-5), nowy lud "uczyni? królestwem i kap?anami Bogu i Ojcu swemu" (Ap 1,6, por 5,9-10). Ochrzczeni bowiem po?wi?cani s? przez odrodzenie i namaszczenie Duchem ?wi?tym, jako dom duchowy i ?wi?te kap?a?stwo, aby przez wszystkie w?a?ciwe chrze?cijaninowi uczynki sk?ada? ofiary duchowe i g?osi? moc Tego, który wezwa? ich z ciemno?ci do swego prawdziwego ?wiata (por. 1 P 2,4-10). Tote? wszyscy uczniowie Chrystusowi, trwaj?c w modlitwie i chwal?c wspólnie Boga (por. Dz 2,42-47), samych siebie sk?ada? maj? na ofiar? ?yw?., ?wi?t?, mi?? Bogu (por. Rz 12,1), wsz?dzie maj? g?osi? ?wiadectwo o Chrystusie, a tym którzy si? tego domagaj?, zdawa? spraw? z nadziei ?ycia wiecznego, która jest w nich (por. 1 P 3,15).

Kap?a?stwo za? powszechne wiernych i kap?a?stwo urz?dowe, czyli hierarchiczne, cho? ró?ni? si? istot? a nie stopniem tylko, s? sobie jednak wzajemnie przyporz?dkowane, jedno i drugie bowiem we w?a?ciwy sobie sposób uczestniczy w jednym kap?a?stwie Chrystusowym. Kap?an urz?dowy mianowicie, dzi?ki w?adzy ?wi?tej, jak? si? cieszy, kszta?ci lud kap?a?ski i kieruje nim, sprawuje w zast?pstwie Chrystusa (in persona Christi) Ofiar? eucharystyczn? i sk?ada j? Bogu w imieniu ca?ego ludu, wierni za? na mocy swego królewskiego kap?a?stwa wspó?dzia?aj? w ofiarowaniu Eucharystii, pe?ni? te? to kap?a?stwo przez przyjmowanie sakramentów, modlitw? i dzi?kczynienie, ?wiadectwo ?ycia ?wi?tobliwego, zaparcie si? siebie i czynn? mi?o??.

KK 11. ?wi?ta i organicznie ukszta?towana natura spo?eczno?ci kap?a?skiej aktualizuje si? przez sakramenty i przez cnoty. Wierni, przez chrzest wcieleni do Ko?cio?a, dzi?ki otrzymanemu znamieniu przeznaczeni s? do uczestnictwa w kulcie religii chrze?cija?skiej, i odrodzeni jako synowie Bo?y, zobowi?zani s? wyznawa? przed lud?mi wiar?, któr? otrzymali od Boga za po?rednictwem Ko?cio?a. Przez sakrament bierzmowania jeszcze ?ci?lej wi??? si? z Ko?cio?em, otrzymuj? szczególn? moc Ducha ?wi?tego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowi?zani s?, jako prawdziwi ?wiadkowie Chrystusowi do szerzenia wiary s?owem i uczynkiem oraz do bronienia jej. Uczestnicz?c w Ofierze eucharystycznej, tym ?ródle i zarazem szczycie ca?ego ?ycia chrze?cija?skiego, sk?adaj? Bogu bosk? ?ertw? ofiarn?, a wraz z ni? samych siebie, w ten sposób zarówno przez sk?adanie ofiary, jak i przez Komuni? ?wi?t?, wszyscy bior? w?a?ciwy sobie udzia? w czynno?ci liturgicznej, niejednakowo, lecz jedni tak drudzy inaczej. Posileni za? w ?wi?tej Komunii Cia?em Chrystusowym, w konkretny sposób przedstawiaj? jedno?? Ludu Bo?ego, której stosownym znakiem i cudown? przyczyn? jest ten Naj?wi?tszy Sakrament.

Ci za?, którzy przyst?puj? do sakramentu pokuty otrzymuj? od mi?osierdzia Bo?ego przebaczenie zniewagi wyrz?dzonej Bogu i równocze?nie dost?puj? pojednania z Ko?cio?em, któremu grzesz?c zadali ran?, a który przyczynia si? do ich nawrócenia mi?o?ci?, przyk?adem i modlitw?. Przez ?wi?te chorych namaszczenie i modlitw? kap?anów ca?y Ko?ció? poleca chorych cierpi?cemu i uwielbionemu Panu, aby ich pod?wign?? i zbawi? (por. Jk 5,14-16), a nadto zach?ca ich, aby ??cz?c si? dobrowolnie z m?k? i ?mierci? Chrystusa (por. Rz 8,17, Kol 1,24, 2 Tm 2,11-12, 1 P 4,13), przysparzali dobra Ludowi Bo?emu. A znów ci, którzy w?ród wiernych oznaczeni s? przez ?wi?cenia kap?a?skie, ustanawiani s? w imi? Chrystusa, aby karmili Ko?ció? s?owem i ?ask? Bo??. Wreszcie ma??onkowie chrze?cija?scy na mocy sakramentu ma??e?stwa, przez który wyra?aj? tajemnic? jedno?ci i p?odnej mi?o?ci pomi?dzy Chrystusem i Ko?cio?em oraz w niej uczestnicz? (por. Ef 5,32), wspomagaj? si? wzajemnie we wspó??yciu ma??e?skim oraz rodzeniu i wychowywaniu potomstwa dla zdobycia ?wi?to?ci, a tak we w?a?ciwym sobie stanie i porz?dku ?ycia maj? w?asny dar w?ród Ludu Bo?ego (por. 1 Kor 7,7). Z ma??e?stwa chrze?cija?skiego bowiem wywodzi si? rodzina, a w niej rodz? si? nowi obywatele spo?eczno?ci ludzkiej, którzy dzi?ki ?asce Ducha ?wi?tego staj? si? przez chrzest synami Bo?ymi, aby Lud Bo?y trwa? poprzez wieki. W tym domowym niejako Ko?ciele rodzice za pomoc? s?owa i przyk?adu winni by? dla dzieci swoich pierwszymi zwiastunami wiary i piel?gnowa? w?a?ciwe ka?demu z nich powo?anie, ze szczególn? za? troskliwo?ci? powo?anie duchowne.

Wyposa?eni w tyle i tak pot??nych ?rodków zbawienia, wszyscy wierni chrze?cijanie jakiejkolwiek sytuacji ?yciowej oraz stanu powo?ani s? przez Pana, który na w?a?ciwej sobie drodze, do ?wi?to?ci doskona?ej, jak i sam Ojciec doskona?y jest.

KK 12. ?wi?ty Lud Bo?y ma udzia? tak?e w proroczej funkcji Chrystusa, szerz?c ?ywe o Nim ?wiadectwo przede wszystkim przez ?ycie wiary i mi?o?ci i sk?adaj?c Bogu ofiar? chwa?y, owoc warg wyznaj?cych imi? Jego (por. Hbr 13,15). Ogó? wiernych, maj?cych namaszczenie od ?wi?tego (por. 1 J 2,20 i 27), nie mo?e zb??dzi? w wierze i t? szczególn? swoj? w?a?ciwo?? ujawnia przez nadprzyrodzony zmys? wiary ca?ego ludu, gdy "poczynaj?c od biskupów a? po ostatniego z wiernych ?wieckich" ujawnia on sw? powszechn? zgodno?? w sprawach wiary i obyczajów. Albowiem dzi?ki owemu zmys?owi wiary, wzbudzaniu i podtrzymywanemu przez Ducha prawdy, Lud Bo?y pod przewodem ?wi?tego urz?du nauczycielskiego za którym id?c, ju? nie ludzkie, lecz prawdziwie Bo?e przyjmuje s?owo (por. 1 Tes 2,13) niezachwianie trwa "przy wierze raz podanej ?wi?tym" (por. Jd 3), wnika w ni? g??biej z pomoc? s?usznego os?du i w sposób pe?niejszy stosuje j? w ?yciu.

Ponadto ten sam Duch ?wi?ty nie tylko przez sakramenty i pos?ugi u?wi?ca i prowadzi Lud Bo?y oraz cnotami go przyozdabia, ale "udzielaj?c ka?demu, jako chce" (1 Kor 12,11) darów swoich, rozdziela mi?dzy wiernych wszelakiego stanu tak?e szczególne ?aski, przez które czyni ich zdatnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzie? lub funkcji maj?cych na celu odnow? i dalsz? po?yteczn? rozbudow? Ko?cio?a, zgodnie ze s?owami: "Ka?demu dostaje si? objaw Ducha dla ogólnego po?ytku" (1 Kor 12,7). A poniewa? te charyzmaty, zarówno najznamienitsze, jak i te bardziej pospolite a szerzej rozpowszechnione, s? nader stosowne i po?yteczne dla potrzeb Ko?cio?a, przyjmowa? je nale?y z dzi?kczynieniem i ku pociesze. O dary za? nadzwyczajne nie nale?y si? ubiega? lekkomy?lnie ani spodziewa? si? zarozumiale po nich owoców apostolskiej dzia?alno?ci, s?d o ich autentyczno?ci i o w?a?ciwym wprowadzeniu ich w czyn nale?y do tych, którzy s? w Ko?ciele prze?o?onymi i którzy szczególnie powo?ani s?, by nie gasi? Ducha, lecz do?wiadcza? wszystkiego i zachowywa? to, co dobre (por. 1 Tes 5,12 i 19- 21).

KK 13. Do nowego Ludu Bo?ego powo?ani s? wszyscy ludzie. Tote? Lud ten, pozostaj?c ci?gle jednym i jedynym, winien si? rozszerza? na ?wiat ca?y i przez wszystkie wieki, aby spe?ni? si? zamiar woli Boga, który natur? ludzk? stworzy? na pocz?tku jedn? i synów swoich, którzy byli rozproszeni, postanowi? w ko?cu w jedno zgromadzi? (por. J 11,52). Na to bowiem pos?a? Bóg Syna swego, którego ustanowi? dziedzicem wszystkich rzeczy (por. Hbr 1,2), aby by? Nauczycielem, Królem i Kap?anem wszystkich, G?ow? nowego i powszechnego ludu synów Bo?ych. Na to wreszcie zes?a? Bóg Ducha Syna swego, Pana i O?ywiciela, który dla ca?ego Ko?cio?a i dla poszczególnych oraz wszystkich razem wierz?cych jest zasad? zespolenia i jedno?ci w nauce apostolskiej oraz w obcowaniu wzajemnym, w ?amaniu chleba i modlitwach (por. Dz 2,42 gr.).

W?ród wszystkich tedy narodów ziemi zakorzeniony jest jeden Lud Bo?y, skoro ze wszystkich narodów przybiera on sobie swoich obywateli, obywateli Królestwa o charakterze nie ziemskim, lecz niebia?skim. Wszyscy bowiem wierni rozproszeni po ?wiecie maj? ze sob? ??czno?? w Duchu ?wi?tym i w ten sposób "mieszkaniec Rzymu wie, ?e Hindusi s? cz?onkami tego samego co on organizmu". A poniewa? Królestwo Chrystusowe nie jest z tego ?wiata (por. J 18,36), przeto Ko?ció?, czyli Lud Bo?y, wprowadzaj?c to Królestwo, nie przynosi ?adnego uszczerbku dobru doczesnemu jakiegokolwiek narodu, lecz przeciwnie, wspiera i przyswaja sobie uzdolnienia i zasoby oraz obyczaje narodów, o ile s? dobre, a przyjmuj?c oczyszcza je, umacnia i podnosi. Pami?ta bowiem o tym, ?e winien zbiera? wespó? z tym Królem, któremu narody dane zosta?y w dziedzictwo (por Ps 2,8) i do którego miasta przynosz? dary i upominki (por Ps 71 (72),10, Iz 60,4-7, Ap 21,24). To znami? powszechno?ci, które zdobi Lud Bo?y, jest darem samego Pana, dzi?ki temu darowi Ko?ció? katolicki skutecznie i ustawicznie d??y do zespolenia z powrotem ca?ej ludzko?ci wraz ze wszystkimi jej dobrami z Chrystusem G?ow? w jedno?ci Ducha Jego.

Dzi?ki tej katolicko?ci poszczególne cz??ci przynosz? innym cz??ciom i ca?emu Ko?cio?owi w?a?ciwe sobie dary, tak i? ca?o?? i poszczególne cz??ci doznaj? wzrostu na skutek tej wzajemnej ??czno?ci wszystkich oraz d??enia do pe?ni w jedno?ci. Dzi?ki temu Lud Bo?y nie tylko stanowi zgromadzenie rozmaitych ludów, lecz tak?e sam w sobie sk?ada si? z rozmaitych stanów. Istnieje bowiem w?ród jej cz?onków rozmaito?? b?d? to wed?ug funkcji, wyra?aj?ca si? tym, ?e niektórzy dla dobra braci swoich sprawuj? ?wi?te szafarstwo, b?d? wed?ug stanu i okre?lonego sposobu ?ycia, polegaj?ca na tym, ?e du?a liczba ludzi w stanie zakonnym, d???c do ?wi?to?ci bardziej strom? drog?, przyk?adem swym dodaje bod?ca braciom. St?d te? we wspólnocie ko?cielnej prawomocnie istniej? partykularne Ko?cio?y, korzystaj?ce z w?asnej tradycji, przy czym nienaruszony pozostaje prymat Stolicy Piotrowej, która ca?emu zgromadzeniu mi?o?ci przewodzi, nad prawowitymi odr?bno?ciami sprawuje opiek?, a równocze?nie pilnuje, aby odr?bno?ci nie szkodzi?y jedno?ci, lecz raczej jej s?u?y?y. St?d wreszcie mi?dzy poszczególnymi cz??ciami Ko?cio?a istniej? wi?zy g??bokiej wspólnoty co do bogactw duchowych, pracowników apostolskich i doczesnych pomocy. Albowiem cz?onkowie Ludu Bo?ego powo?ani s? do wzajemnego udzielania sobie dóbr i równie? do poszczególnych Ko?cio?ów odnosz? si? s?owa Aposto?a: "Jak ka?dy otrzyma? ?ask?, tak niech us?uguje jeden drugiemu na wzór dobrych szafarzy rozlicznej ?aski Bo?ej" (1 P 4,10).

Do tej zatem katolickiej jedno?ci Ludu Bo?ego, która jest znakiem przysz?ego pokoju powszechnego i do niego si? przyczynia, powo?ani s? wszyscy ludzie i w ró?ny sposób do niej nale?? lub s? jej przyporz?dkowani zarówno wierni katolicy, jak inni wierz?cy w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z ?aski Bo?ej powo?ani do zbawienia.

KK 14. Sobór ?wi?ty zwraca si? w pierwszym rz?dzie do wiernych katolików. Uczy za?, opieraj?c si? na Pi?mie ?wi?tym i Tradycji, ?e ten pielgrzymuj?cy Ko?ció? konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Po?rednikiem i drog? zbawienia, On, co staje si? dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Ko?ció?, On to w?a?nie podkre?laj?c wyra?nie konieczno?? wiary i chrztu (por. Mk 16,10, J 3,5) potwierdzi? równocze?nie konieczno?? Ko?cio?a, do którego ludzie dostaj? si? przez chrzest jak przez bram?. Nie mogliby tedy by? zbawieni ludzie, którzy wiedz?c, ?e Ko?ció? za?o?ony zosta? przez Boga za po?rednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby b?d? przyst?pi? do niego, b?d? te? w nim wytrwa?.

Do spo?eczno?ci Ko?cio?a wcieleni s? w pe?ni ci, co maj?c Ducha Chrystusowego w ca?o?ci przyjmuj? przepisy Ko?cio?a i wszystkie ustanowione w nim ?rodki zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostaj? w ??czno?ci z Chrystusem rz?dz?cym Ko?cio?em przez papie?a i biskupów, w ??czno?ci mianowicie polegaj?cej na wi?zach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa ko?cielnego oraz wspólnoty (communio). Nie dost?puje jednak zbawienia, cho?by by? wcielony do Ko?cio?a, ten, kto nie trwaj?c w mi?o?ci, pozostaje wprawdzie w ?onie Ko?cio?a "cia?em", ale nie "sercem". Wszyscy za? synowie Ko?cio?a pami?ta? winni o tym, ?e swój uprzywilejowany stan zawdzi?czaj? nie w?asnym zas?ugom, lecz szczególnej ?asce Chrystusa, je?li za? z ?ask? t? nie wspó?dzia?aj? my?l?, s?owem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie b?d?, ale surowiej jeszcze b?d? s?dzeni.

Katechumeni, którzy za spraw? Ducha ?wi?tego z wyra?nej woli swojej pragn? by? wcieleni do Ko?cio?a, ju? dzi?ki temu pragnieniu s? z nim w ??czno?ci, tote? Matka Ko?ció? ju? jak na swoich rozci?ga na nich sw? mi?o?? i trosk?.

KK 15. Co za? si? tyczy tych ludzi, którzy b?d?c ochrzczeni nosz? zaszczytne imi? chrze?cijan, ale nie wyznaj? ca?ej wiary lub nie zachowuj? jedno?ci wspólnoty (communio) pod zwierzchnictwem Nast?pcy Piotra, to Ko?ció? wie, ?e jest z nimi zwi?zany z licznych powodów. Wielu bowiem jest takich, którzy maj? we czci Pismo ?wi?te, jako norm? wiary i ?ycia, i wykazuj? szczer? gorliwo?? religijn?, z mi?o?ci? wierz? w Boga Ojca wszechmog?cego i w Chrystusa Syna Bo?ego, Zbawiciela, naznaczeni s? chrztem, dzi?ki któremu ??cz? si? z Chrystusem, a tak?e uznaj? i przyjmuj? inne sakramenty w swoich w?asnych Ko?cio?ach czy wspólnotach ko?cielnych. Wielu z nich posiada równie? episkopat, sprawuje ?wi?t? Eucharysti? i ?ywi nabo?e?stwo do Dziewicy Bogarodzicielki. Dochodzi do tego ??czno?? (communio) w modlitwie i w innych dobrodziejstwach duchowych, a co wi?cej, prawdziwa jaka? wi?? w Duchu ?wi?tym, albowiem Duch ?wi?ty przez swe ?aski i dary w?ród nich tak?e dzia?a sw? u?wi?caj?c? moc?, a niektórym spo?ród nich da? nawet si?? do przelania krwi. Tak oto we wszystkich uczniach Chrystusowych Duch wzbudza t?sknot? i dzia?anie, aby wszyscy, w sposób ustanowiony przez Chrystusa, w jednej trzodzie i pod jednym Pasterzem zjednoczyli si? w pokoju. Aby za? to osi?gn??, Ko?ció? - Matka modli si? ustawicznie i trwa w nadziei i rozwija dzia?alno??, a synów swoich zach?ca do oczyszczenia si? i odnawiania, ?eby znami? Chrystusa jeszcze mocniej ja?nia?o na obliczu Ko?cio?a.

KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyj?li Ewangelii, w rozmaity sposób przyporz?dkowani s? do Ludu Bo?ego. Przede wszystkim wi?c naród, który pierwszy otrzyma? przymierze i obietnice i z którego narodzi? si? Chrystus wedle cia?a (por. Rz 9,4-5), lud dzi?ki wybraniu szczególnie umi?owany ze wzgl?du na przodków, albowiem Bóg nie ?a?uje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan zbawienia obejmuje tak?e i tych, którzy uznaj? Stworzyciela, w?ród nich za? w pierwszym rz?dzie muzu?manów, oni bowiem wyznaj?c, i? zachowuj? wiar? Abrahama, czcz? wraz z nami Boga jedynego i mi?osiernego, który s?dzi? b?dzie ludzi w dzie? ostateczny. Tak?e od innych, którzy szukaj? nieznanego Boga po omacku i w?ród cielesnych wyobra?e?, Bóg sam równie? nie jest daleko, skoro wszystkim daje ?ycie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chcia?, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez w?asnej winy nie znaj?c Ewangelii Chrystusowej i Ko?cio?a Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukaj? Boga i wol? Jego przez nakaz sumienia poznan? staraj? si? pod wp?ywem ?aski pe?ni? czynem, mog? osi?gn?? wieczne zbawienie. Nie odmawia te? Opatrzno?? Bo?a koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez w?asnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyra?nego poznania Boga, a usi?uj? nie bez ?aski Bo?ej, wie?? uczciwe ?ycie. Cokolwiek bowiem znajduje si? w nich z dobra i prawdy, Ko?ció? traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez Tego, który ka?dego cz?owieka o?wieca, aby ostatecznie posiad? ?ycie. Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Z?ego, znikczemnieli w my?lach swoich i prawd? Bo?? zamienili w k?amstwo, s?u??c raczej stworzeniu ni? Stworzycielowi (por. Rz 1,21 i 25), albo te? ?yj?c i umieraj?c na tym ?wiecie bez Boga, nara?eni s? na rozpacz ostateczn?. Tote?, aby przyczyni? si? do chwa?y Bo?ej i do zbawienia tych wszystkich, Ko?ció? maj?c w pami?ci s?owa Pana, który powiedzia?: "G?o?cie Ewangeli? wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,16), pilnie troszczy si? o wspieranie misji.

KK 17. Albowiem jak Syn pos?any zosta? przez Ojca, tak i sam pos?a? Aposto?ów (por. J 20,21) mówi?c im: "Id?c tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcz?c je w imi? Ojca i Syna, i Ducha ?wi?tego, nauczaj?c je zachowywa? wszystko, cokolwiek wam przykaza?em. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni a? do sko?czenia ?wiata" (Mt 28,18-20). Ten uroczysty nakaz Chrystusowy zwiastowania zbawiennej prawdy Ko?ció? otrzyma? od Aposto?ów, aby go wype?nia? a? po kra?ce ziemi (por. Dz 1,8). St?d te? za swoje uznaje s?owa Aposto?a: "Biada mi, je?libym Ewangelii nie g?osi?" (1 Kor 9,16), i dlatego nieustannie rozsy?a zwiastunów, dopóki nie powstan? nowe Ko?cio?y i same nie zaczn? prowadzi? dalej dzie?a ewangelizacji. Duch ?wi?ty bowiem przynagla go do wspó?dzia?ania, aby spe?ni? si? skutecznie zamys? Boga, który uczyni? Chrystusa ?ród?em zbawienia dla ca?ego ?wiata. G?osz?c Ewangeli?, Ko?ció? zach?ca s?uchaj?cych do wierzenia i wyznawania wiary, przygotowuj?c ich do chrztu, wyrywa z niewoli b??du i wciela w Chrystusa, aby przez mi?o?? ku Niemu dorastali do pe?no?ci. Dzia?alno?ci? swoj? sprawia, ?e cokolwiek dobrego znajduje si? zasiane w sercach i umys?ach ludzkich lub we w?asnych obrz?dkach i kulturach narodów, wszystko to nie tylko nie ginie, lecz doznaje ulepszenia, wyniesienia na wy?szy poziom i pe?nego udoskonalenia na chwa?? Bo??, na zawstydzenie szatana i dla szcz??cia cz?owieka. Ze swej strony ka?dy ucze? Chrystusowy ma obowi?zek szerzenia wiary. Je?li jednak ka?dy mo?e chrzci? tych, którzy wierz?, to rzecz? kap?ana jest budowa? Cia?o Mistyczne przez ofiar? eucharystyczn?, wype?niaj?c s?owa Bo?e zapisane u Proroka: "Od wschodu s?o?ca a? do zachodu wielkie jest imi? moje mi?dzy narodami i na ka?dym miejscu po?wi?caj? i sk?adaj? imieniu memu ofiar? czyst?" (Ml 1,11). Tak wi?c modli si? i równocze?nie pracuje Ko?ció?, aby w Lud Bo?y, w Cia?o Pa?skie i ?wi?tyni? Ducha ?wi?tego wesz?a pe?nia ca?ego ?wiata i aby w Chrystusie, który jest G?ow? wszystkiego, oddawana by?a Stworzycielowi i Ojcu wszystkiego wszelka cze?? i chwa?a.

Rozdzia? III: O HIERARCHICZNYM USTROJU KO?CIO?A A W SZCZEGÓLNO?CI O EPISKOPACIE

KK 18. Chrystus Pan dla pasterzowania Ludowi Bo?emu i ustawicznego ludu tego pomna?ania ustanowi? w Ko?ciele swym rozmaite pos?ugi ?wi?te, które maj? na celu dobro ca?ego Cia?a. Wyposa?eni bowiem we w?adz? ?wi?t? szafarze s?u?? braciom swoim, aby wszyscy, którzy s? z Ludu Bo?ego i dlatego ciesz? si? prawdziwie chrze?cija?sk? godno?ci?, zd??aj?c w sposób wolny, a zarazem wed?ug przepisanego porz?dku do tego samego celu, osi?gn?li zbawienie.

Obecny Sobór ?wi?ty, id?c w ?lady pierwszego Soboru Watyka?skiego, zgodnie z nim poucza i o?wiadcza, ?e Jezus Chrystus, Pasterz wiekuisty, za?o?y? Ko?ció?, pos?awszy Aposto?ów, tak jak sam zosta? pos?any przez Ojca (por. J 20,21), chcia? te?, aby ich nast?pcy, mianowicie biskupi, byli w Ko?ciele Jego pasterzami a? do sko?czenia ?wiata. ?eby za? episkopat by? jedyny i niepodzielny, postawi? nad innymi Aposto?ami ?wi?tego Piotra i w nim ustanowi? trwa?? i widzialn? zasad? i fundament jedno?ci i wspólnoty (communio). T? nauk? o ustanowieniu, wiecznej trwa?o?ci, znaczeniu i naturze ?wi?tego prymatu Biskupa Rzymskiego i o jego nieomylnym urz?dzie nauczycielskim Sobór ?wi?ty na nowo wszystkim wiernym do wierzenia podaje, a kontynuuj?c rozpocz?te dzie?o, postanawia wszem wobec przedstawi? i og?osi? nauk? o biskupach, nast?pcach Aposto?ów, którzy wraz z nast?pc? Piotra, Namiestnikiem Chrystusowym, i widzialn? G?ow? ca?ego Ko?cio?a, zarz?dzaj? domem Boga ?ywego.

KK 19. Pan Jezus modl?c si? do Ojca i powo?uj?c do siebie tych, których sam zechcia? powo?a?, ustanowi? dwunastu, aby byli z Nim i aby ich pos?a? dla g?oszenia Królestwa Bo?ego (por. Mk 3,13-19, Mt 10,1-42), Aposto?ów tych (por. ?k 6,13) ustanowi? jako kolegium, czyli jako sta?y zespó?, na czele którego postawi? wybranego spo?ród nich Piotra (por. J 21,15-17). Pos?a? ich do synów Izraela naprzód, i do wszystkich narodów (por. Rz 1,16), aby maj?c udzia? w Jego w?adzy, wszystkie ludy czynili uczniami Jego, u?wi?cali je i sprawowali nad nimi duchowe rz?dy (por. Mt 28,16-20, Mk 16,15, ?k 24,45-48, J 20,21-23) oraz w ten sposób krzewili Ko?ció?, i pos?uguj?c pasterzowali mu pod kierownictwem Pana, po wszystkie dni a? do sko?czenia ?wiata (por. Mt 28,20). W tym pos?annictwie utwierdzeni zostali w pe?ni w dzie? Zielonych ?wi?t (por. Dz 2,1-26) zgodnie z obietnic? Pa?sk?: "Otrzymacie moc Ducha ?wi?tego zst?puj?cego na was i b?dziecie mi ?wiadkami w Jeruzalem i w ca?ej Judei, i Samarii, i a? po kra?ce ziemi" (Dz 1,8). G?osz?c za? wsz?dzie Ewangeli? (por. Mk 16,20), przyjmowan? przez s?uchaj?cych dzi?ki dzia?aniu Ducha ?wi?tego, gromadz? Aposto?owie Ko?ció? powszechny, który Pan za?o?y? w Aposto?ach i zbudowa? na ?wi?tym Piotrze, pierwszym w?ród Aposto?ów, a sam Jezus Chrystus jest tej budowli kamieniem w?gielnym (por. Ap 21,14, Mt 16,18, Ef 2,20).

KK 20. Boskie pos?annictwo powierzone przez Chrystusa Aposto?om trwa? b?dzie do ko?ca wieków (por. Mt 28,20), poniewa? Ewangelia, któr? maj? przekazywa?, jest dla Ko?cio?a po wszystkie czasy ?ród?em ca?ego jego ?ycia. Dlatego to w tej hierarchicznie zorganizowanej spo?eczno?ci Aposto?owie zatroszczyli si? o to, by ustanowi? swych nast?pców.

Nie tylko bowiem mieli w sprawowaniu swego urz?du rozmaitych pomocników, ale aby powierzona im misja by?a kontynuowana po ich ?mierci, bezpo?rednim swoim wspó?pracownikom przekazali, jak w testamencie, zadanie prowadzenia dalej i umacniania rozpocz?tego przez siebie dzie?a, zalecaj?c im czuwanie nad ca?? trzod?, w której Duch ?wi?ty ich umie?ci?, aby byli pasterzami Ko?cio?a Bo?ego (por. Dz 20,28). Ustanowili wi?c takich m??ów, a nast?pnie zarz?dzili, aby gdy tamci umr?, pos?ugiwanie ich przej?li inni do?wiadczeni m??owie. W?ród tych rozmaitych pos?ug, od najdawniejszych czasów sprawowanych w Ko?ciele, pierwsze miejsce, jak ?wiadczy tradycja, zajmuje urz?d tych, którzy ustanowieni biskupami, dzi?ki sukcesji si?gaj?cej pocz?tków, rozporz?dzaj? latoro?lami wyros?ymi z nasienia apostolskiego. A w ten sposób, jak to stwierdza ?w. Ireneusz, przez tych którzy przez aposto?ów ustanowieni zostali biskupami, i przez ich nast?pców a? do nas samych w ca?ym ?wiecie widoczna jest i zachowana tradycja apostolska.

Biskupi tedy wraz z pomocnikami swymi, kap?anami i diakonami, obj?li pos?ugiwanie duchowne we wspólnocie, staj?c w zast?pstwie Boga na czele trzody, której s? pasterzami, jako nauczyciele, jako kap?ani ?wi?tego kultu, jako sprawuj?cy rz?dy duchowe. Tak samo za? jak trwa nieprzerwanie urz?d (munus) powierzony przez Pana indywidualnie Piotrowi, pierwszemu z Aposto?ów, i maj?cy by? przekazywanym jego nast?pcom, tak te? nieprzerwanie trwa w Ko?ciele urz?d Aposto?ów  pasterzowanie Ko?cio?owi  maj?cy by? bez przerwy sprawowany przez po?wi?cony stan biskupi. Tote? Sobór ?wi?ty poucza, ?e biskupi z ustanowienia Bo?ego stali si? nast?pcami Aposto?ów, jako pasterze Ko?cio?a, kto tedy ich s?ucha, s?ucha Chrystusa, a kto nimi gardzi, Chrystusem gardzi i Tym, który pos?a? Chrystusa (por. ?k 10,16).

KK 21. Zatem w osobach biskupów, których pomocnikami s? kap?ani, obecny jest w?ród wiernych Pan Jezus Chrystus, Kap?an Najwy?szy. Siedz?c bowiem po prawicy Ojca, przebywa równocze?nie w zgromadzeniu swoich biskupów i za po?rednictwem przede wszystkim ich zaszczytnej s?u?by s?owo Bo?e g?osi wszystkim narodom, a wiernym udziela sakramentów wiary, dzi?ki ich ojcowskiemu urz?dowi (por. 1 Kor 4,15) nowe cz?onki wciela do Cia?a swego przez odrodzenie przychodz?ce z góry, za pomoc? wreszcie ich m?dro?ci i roztropno?ci prowadzi i kieruje lud Nowego Testamentu w jego w?drówce do szcz??liwo?ci wiecznej. Pasterze ci, wybrani do pasienia trzody Pa?skiej, s? s?ugami Chrystusa i w?odarzami tajemnic Bo?ych (por. 1 Kor 4,1), którym powierzone zosta?o dawanie ?wiadectwa o Ewangelii ?aski Bo?ej (por. Rz 15,16, Dz 20,24) oraz pos?uga Ducha i sprawiedliwo?ci w chwale (por. 2 Kor 3,8-9).

Aby wype?ni? tak wielkie zadanie, Aposto?owie ubogaceni zostali przez Chrystusa specjalnym wylaniem Ducha ?wi?tego zst?puj?cego na nich (por. Dz 1,8, 2,4, J 20,22-23), sami za? przekazali dar duchowy pomocnikom swoim przez w?o?enie na nich r?k (por. 1 Tm 4,14, 2 Tm 1,6-7), dar ten przekazany zosta? a? do nas w sakrze biskupiej. Sobór ?wi?ty uczy, ?e przez konsekracj? biskupi? udziela si? pe?ni sakramentu kap?a?stwa, która zarówno w tradycji liturgicznej Ko?cio?a, jak i w wypowiedziach ?wi?tych Ojców nazywana jest najwy?szym kap?a?stwem b?d? pe?ni? ?wi?tego pos?ugiwania. Sakra biskupia wraz z urz?dow? funkcj? u?wi?cania przynosi równie? funkcj? nauczania i rz?dzenia, funkcje te jednak z natury swojej mog? by? wykonywane tylko w hierarchicznej wspólnocie (communio) z G?ow? Kolegium i z jego cz?onkami. Z tradycji bowiem, która ujawnia si? szczególnie w obrz?dach liturgicznych i w praktyce Ko?cio?a, zarówno Wschodniego jak i zachodniego, wida? wyra?nie, ?e przez w?o?enie r?k i przez s?owa konsekracji udzielana jest ?aska Ducha ?wi?tego i wyciskane ?wi?te znami?, tak ?e biskupi w sposób szczególny i dostrzegalny przejmuj? rol? samego Chrystusa, Mistrza, Pasterza i Kap?ana, i w Jego zast?pstwie (in Eius persona) dzia?aj?. Zadaniem biskupów jest przez sakrament kap?a?stwa przybiera? nowych wybra?ców do grona biskupiego.

KK 22. Jak z ustanowienia Pa?skiego ?wi?ty Piotr i reszta Aposto?ów stanowi? jedno Kolegium apostolskie, w podobny sposób Biskup Rzymski, nast?pca Piotra, i biskupi, nast?pcy Aposto?ów, pozostaj? we wzajemnej ??czno?ci. Ju? staro?ytna zasada, na mocy której biskupi ustanowieni w ca?ym ?wiecie ??czyli si? ze sob? nawzajem i z Biskupem Rzymskim w?z?em jedno?ci, mi?o?ci i pokoju, a tak?e zwo?ane ich Synody, dla wspólnego rozstrzygania wszelkich wa?niejszych spraw decyzj? opart? na zdaniu wielu uczestników, wskazuj? na kolegialny charakter i natur? episkopatu, jasno te? potwierdzaj? t? kolegialno?? Sobory powszechne odbyte w ci?gu wieków. Wskazuje zreszt? na ni? ju? sama, od czasów staro?ytnych stosowana praktyka zwo?ywania wi?kszej liczby biskupów, aby uczestniczyli w wyniesieniu nowego elekta na urz?d najwy?szego kap?a?stwa. Cz?onkiem Kolegium biskupiego zostaje si? na mocy sakramentalnej konsekracji i hierarchicznej wspólnoty z G?ow? Kolegium oraz jego cz?onkami.

Kolegium albo cia?o biskupie posiada w?adz? autorytatywn? jedynie wtedy, gdy si? je bierze ??cznie z Biskupem Rzymskim, nast?pc? Piotra, jako jego g?ow?, i gdy nienaruszon? zostaje w?adza zwierzchnia tego ostatniego nad wszystkimi, zarówno Pasterzami, jak wiernymi. Albowiem Biskup Rzymski z racji swego urz?du, mianowicie urz?du Zast?pcy Chrystusa i Pasterza ca?ego Ko?cio?a, ma pe?n?, najwy?sz? i powszechn? w?adz? nad Ko?cio?em i w?adz? t? zawsze ma prawo wykonywa? w sposób nieskr?powany. Stan za? biskupi, który jest nast?pc? Kolegium Apostolskiego w nauczycielstwie i w rz?dzeniu pasterskim, co wi?cej, w którym trwa nieprzerwanie cia?o apostolskie, stanowi równie? razem z g?ow? swoj?, Biskupem Rzymskim, a nigdy bez niego, podmiot najwy?szej i pe?nej w?adzy nad ca?ym Ko?cio?em, w?adza ta jednak mo?e by? wykonywana nie inaczej jak tylko za zgod? Biskupa Rzymskiego. Jednego tylko Piotra wyznaczy? Pan na Opok? i Klucznika Ko?cio?a (por. Mt 16,18-19) i jego tylko ustanowi? Pasterzem ca?ej swojej trzody (por. J 21,15 nn), wiadomo za?, ?e ów dar zwi?zywania i rozwi?zywania, dany Piotrowi (por. Mt 16,19) udzielony zosta? tak?e Kolegium aposto?ów pozostaj?cemu w ??czno?ci z G?ow? swoj? (Mt 18,18, 28,16-20). Kolegium to jako z?o?one z wielu jednostek wyra?a rozmaito?? i powszechno?? Ludu Bo?ego, jako za? zgromadzone pod jedn? G?ow? wyra?a jedno?? trzody Chrystusowej. Biskupi przestrzegaj?c wiernie prymatu i przodownictwa G?owy swojej, sprawuj? w?asn? w?adz? dla dobra swoich wiernych, a tak?e dla dobra ca?ego Ko?cio?a, Duch ?wi?ty za? ustawicznie umacnia jego organiczn? struktur? i zgod?. Najwy?sza w?adza nad ca?ym Ko?cio?em, w jak? wyposa?one jest to Kolegium, w sposób uroczysty sprawowana jest na Soborze powszechnym. Niby nie istnieje Sobór powszechny, który by nie by? jako taki zatwierdzony lub przynajmniej uznany przez Nast?pc? Piotra, i jest prerogatyw? Biskupa Rzymskiego zwo?ywanie tych Soborów, przewodniczenie im oraz ich zatwierdzanie. Ta sama w?adza kolegialna mo?e by? sprawowana wespó? z papie?em przez rozproszonych po ?wiecie biskupów, byle tylko G?owa Kolegium wezwa?a ich do kolegialnego dzia?ania albo przynajmniej zatwierdzi?a jednakow? dzia?alno?? przebywaj?cych w rozproszeniu biskupów lub dobrowolnie j? przyj??a, tak ?eby sta?a si? ona prawdziwym aktem kolegialnym.

KK 23. Kolegialna jedno?? przejawia si? równie? w stosunkach poszczególnych biskupów z Ko?cio?ami partykularnymi i z Ko?cio?em powszechnym. Biskup Rzymski, jako nast?pca Piotra, jest trwa?ym i widzialnym ?ród?em i fundamentem jedno?ci zarówno biskupów, jak rzeszy wiernych. Poszczególni za? biskupi s? widzialnym ?ród?em i fundamentem jedno?ci w swoich partykularnych Ko?cio?ach, uformowanych na wzór Ko?cio?a powszechnego, w którym istnieje i z których si? sk?ada jeden i jedyny Ko?ció? katolicki. Tote? poszczególni biskupi reprezentuj? ka?dy swój Ko?ció?, wszyscy za? razem z papie?em ca?y Ko?ció?, z??czeni wi?zi? pokoju, mi?o?ci i jedno?ci.

Poszczególni biskupi stoj?cy na czele Ko?cio?ów partykularnych, sprawuj? swe rz?dy pasterskie, ka?dy nad powierzon? sobie cz??ci? Ludu Bo?ego, nie nad innymi Ko?cio?ami ani nad ca?ym Ko?cio?em powszechnym. Jednak jako cz?onkowie Kolegium Biskupiego i jako prawowici nast?pcy Aposto?ów, poszczególni biskupi zobowi?zani s? na mocy ustanowienia i nakazu Chrystusowego do takiej troski o ca?y Ko?ció?, która cho? nie jest sprawowana przez akt jurysdykcji, przyczynia si? jednak walnie do po?ytku Ko?cio?a powszechnego. Wszyscy bowiem biskupi maj? obowi?zek umacnia? i strzec jedno?ci wiary i wspólnej dyscypliny ca?ego Ko?cio?a, uczy? wiernych mi?o?ci ca?ego mistycznego Cia?a Chrystusowego, szczególnie za? jego cz?onków ubogich, strapionych i tych, którzy prze?ladowanie cierpi? dla sprawiedliwo?ci (por. Mt 5,10), a wreszcie popiera? wszelk? aktywno??, która wspólna jest ca?emu Ko?cio?owi, zw?aszcza za? tak?, która zmierza do tego, aby wzrasta?a wiara i ?wiat?o pe?nej prawdy zaja?nia?o wszystkim ludziom. Zreszt? jest to ?wi?t? spraw?, ?e oni, dobrze zarz?dzaj?c w?asnym Ko?cio?em, jako cz?stk? Ko?cio?a powszechnego, przyczyniaj? si? skutecznie do dobra ca?ego Mistycznego Cia?a, które jest tak?e cia?em Ko?cio?ów.

Troska o g?oszenie Ewangelii w ca?ym ?wiecie nale?y do grona Pasterzy, którym wszystkim wspólnie Chrystus da? przykazanie, nak?adaj?c na nich wspólny obowi?zek, jak to ju? papie? Celestyn uprzytomni? Ojcom Soboru Efeskiego. Tote? poszczególni biskupi, o ile im na to pozwala wykonywanie w?asnego urz?du, obowi?zani s? wspó?pracowa? wzajem ze sob? i z nast?pc? Piotra, któremu w sposób szczególny powierzony zosta? wznios?y urz?d szerzenia imienia chrze?cija?skiego. Dlatego te? powinni usilnie dostarcza? misjom tak ?niwiarzy, jak i pomocy duchowych i materialnych, zarówno sami bezpo?rednio, jak i wzbudzaj?c ?arliw? wspó?prac? wiernych. Wreszcie biskupi w powszechnym braterstwie mi?o?ci ?wiadczy? maj? ch?tnie pomoc bratersk? innym Ko?cio?om, zw?aszcza s?siednim i potrzebuj?cym, wed?ug czcigodnego przyk?adu staro?ytno?ci.

Opatrzno?? Bo?a sprawi?a te?, ?e rozmaite Ko?cio?y, za?o?one w ró?nych miejscach przez Aposto?ów i ich nast?pców, zros?y si? z biegiem czasu w pewn? liczb? wspólnot organicznie zespolonych, które nie naruszaj?c jedno?ci wiary i jedynego, boskiego ustroju Ko?cio?a powszechnego, ciesz? si? w?asn? karno?ci?, w?asnymi zwyczajami liturgicznymi, w?asnym dziedzictwem teologicznym i duchowym. Niektóre spo?ród nich, a mianowicie staro?ytne Ko?cio?y patriarchalne, b?d?ce niejako macierzami wiary, zrodzi?y z siebie inne, jakby córki, i a? do naszych czasów pozosta?y zwi?zane z nimi ?ci?lejszymi wi?zami mi?o?ci w ?yciu sakramentalnym i we wzajemnym poszanowaniu praw i urz?dów. Ta duchem jedno?ci przepojona rozmaito?? Ko?cio?ów lokalnych jeszcze wspanialej ujawnia powszechno?? niepodzielnego Ko?cio?a. W podobny sposób Konferencje biskupów mog? dzi? wnie?? ró?norodny i owocny wk?ad do konkretnego urzeczywistnienia si? pragnienia kolegialno?ci.

KK 24. Biskupi, jako nast?pcy Aposto?ów, otrzymuj? od Pana, któremu dana jest wszelka w?adza na niebie i na ziemi, misj? nauczania wszystkich narodów i g?oszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu, aby wszyscy ludzie przez wiar?, chrzest i wype?nianie przykaza? dost?pili zbawienia (por. Mt 28,18, Mk 16,15-16, Dz 26,17n). Dla pe?nienia tego pos?annictwa, Chrystus Pan obieca? Aposto?om i zes?a? z nieba w dzie? Zielonych ?wi?t Ducha ?wi?tego, aby dzi?ki Jego mocy byli ?wiadkami Chrystusowymi wobec ludów i narodów, i królów a? po kra?ce ziemi (por. Dz 1,8, 2,1nn, 9,15). Urz?d za? ten, który Pan powierzy? pasterzom ludu swego, jest prawdziw? s?u?b?, wymownie nazwan? w Pi?mie ?wi?tym "diakoni?" czyli pos?ugiwaniem (por. Dz 1,17 i 25, 21,19, Rz 11,13, 1 Tm 1,12).

Misja kanoniczna biskupów mo?e by? udzielana na mocy prawowitych zwyczajów, o ile ich nie odwo?a?a najwy?sza i powszechna w?adza Ko?cio?a, albo na mocy praw przez t? w?adz? og?oszonych lub uznanych, b?d? te? bezpo?rednio przez nast?pc? Piotra, je?li natomiast on wzbrania si? lub odmawia przyj?cia do wspólnoty (communio) apostolskiej, biskupi nie mog? by? powo?ywani na urz?d.

KK 25. W?ród g?ównych obowi?zków biskupich szczególne miejsce zajmuje g?oszenie Ewangelii. Biskupi s? zwiastunami wiary prowadz?cymi nowych uczniów do Chrystusa i autentycznymi, czyli upowa?nionymi przez Chrystusa nauczycielami, którzy powierzonemu sobie ludowi g?osz? prawdy wiary, aby w nie wierzy? i w ?yciu je stosowa?, i którzy w ?wietle Ducha ?wi?tego tre?? wiary wyja?niaj?, ze skarbca Objawienia dobywaj?c rzeczy stare i nowe (por. Mt 13,52), przyczyniaj? si? do jej owocowania i od powierzonej sobie trzody czujnie oddalaj? gro??ce jej b??dy (por. 2 Tm 4,1-4). Biskupom nauczaj?cym w ??czno?ci z papie?em nale?y si? od wszystkich cze?? jako ?wiadkom boskiej i katolickiej prawdy, wierni za? winni zgadza? si? ze zdaniem swego biskupa w sprawach wiary i obyczajów, wyra?onym w imieniu Chrystusa, i trwa? przy nim w religijnej uleg?o?ci. T? za? zbo?n? uleg?o?? woli i rozumu w sposób szczególny okazywa? nale?y autentycznemu urz?dowi nauczycielskiemu Biskupa Rzymskiego nawet wtedy, gdy nie przemawia on ex cathedra, trzeba mianowicie ze czci? uznawa? jego najwy?szy urz?d nauczycielski i do orzecze? przez niego wypowiedzianych stosowa? si? szczerze, zgodnie z jego my?l? i wol?, która ujawnia si? szczególnie przez charakter dokumentów b?d? przez cz?ste podawanie tej samej nauki, b?d? przez sam sposób jej wyra?ania.

Cho? poszczególni biskupi nie posiadaj? przywileju nieomylno?ci, to jednak g?osz? oni nieomylnie nauk? Chrystusow? wówczas, gdy nawet rozproszeni po ?wiecie, ale z zachowaniem wi?zów ??czno?ci mi?dzy sob? i z Nast?pc? Piotra, nauczaj?c autentycznie o rzeczach wiary i obyczajów, jednomy?lnie zgadzaj? si? na jakie? zdanie, jako maj?ce by? definitywnie uznane. A zachodzi to w sposób tym bardziej oczywisty wtedy, gdy zebrani razem na Soborze powszechnym, dla ca?ego Ko?cio?a s? nauczycielami i s?dziami, w sprawach wiary i obyczajów, i ich orzeczenia nale?y przyj?? pos?usze?stwem wiary.

Ta nieomylno??, w któr? Boski Odkupiciel zechcia? wyposa?y? Ko?ció? swój w okre?laniu nauki wiary lub obyczajów, ma taki zakres, jak i depozyt boskiego Objawienia, który ma by? ze czci? przechowywany i wiernie wyk?adany. Nieomylno?ci? t? z tytu?u swego urz?du cieszy si? Biskup Rzymski, G?owa Kolegium Biskupiego, gdy jako najwy?szy pasterz i nauczyciel wszystkich wiernych Chrystusowych, który braci swych umacnia w wierze (por. ?k 22,32), og?asza definitywnym aktem nauk? dotycz?c? wiary i obyczajów. Tote? orzeczenia jego s?usznie zwane s? nienaruszalnymi same z siebie a nie na mocy zgody Ko?cio?a, jako ?e og?oszone zosta?y z pomoc? Ducha ?wi?tego przyrzeczon? mu w osobie ?w. Piotra i dlatego nie potrzebuje niczyjej aprobaty ani nie dopuszczaj? odwo?ywania si? do niczyjego s?du. Wówczas bowiem Biskup Rzymski nie wyra?a s?du jako osoba prywatna, lecz jako najwy?szy nauczyciel Ko?cio?a powszechnego, któremu przys?uguje w szczególniejszy sposób charyzmat nieomylno?ci samego Ko?cio?a, wyk?ada nauk? wiary katolickiej lub bierze j? w obron?. Nieomylno?? obiecana Ko?cio?owi przys?uguje tak?e Kolegium Biskupiemu, gdy wraz z Nast?pc? Piotra sprawuje ono najwy?szy urz?d nauczycielski. Orzeczeniom tym nie mo?e nigdy zabrakn?? zgody Ko?cio?a, a to z powodu dzia?ania jednego i tego samego Ducha ?wi?tego, dzi?ki któremu to dzia?aniu ca?a trzoda Chrystusowa utrzymuje si? w jedno?ci wiary i czyni w niej post?py.

Kiedy za? czy to Biskup Rzymski, czy Kolegium Biskupie z nim razem wydaj? jakie? ostateczne orzeczenie, czyni? to zgodnie z samym Objawieniem, przy którym wszyscy maj? obowi?zek sta? i do którego maj? si? stosowa?. Objawienie to, na pi?mie lub drog? tradycji podane, przekazywane jest w ca?o?ci dzi?ki prawowitej sukcesji biskupiej, a przede wszystkim staraniem samego Biskupa Rzymskiego, i dzi?ki ?wiat?u ducha prawdy jest ?wi?cie strze?one w Ko?ciele i wiernie wyk?adane. Zgodnie za? ze swym urz?dem i powag? sprawy papie? i biskupi pilnie dok?adaj? stara?, stosuj?c odpowiednie ?rodki, aby bada? je jak nale?y i w sposób odpowiedni wyra?a?, ?adnego natomiast nowego objawienia publicznego, które by nale?a?o do boskiego depozytu wiary, nie otrzymuj?.

KK 26. Biskup, naznaczony pe?ni? sakramentu kap?a?stwa, jest "szafarzem ?aski najwy?szego kap?a?stwa", szczególnie co do Eucharystii, któr? sam ofiaruje albo o której ofiarowanie si? troszczy, a któr? ustawicznie ?ywi si? i wzrasta Ko?ció?. Ten Ko?ció? Chrystusowy jest prawdziwie obecny we wszystkich prawowitych miejscowych zrzeszeniach wiernych, które trwaj? przy swoich pasterzach same równie? nazywane s? Ko?cio?ami w Nowym Testamencie. S? one bowiem na swoim miejscu nowym Ludem powo?anym przez Boga w Duchu ?wi?tym i w pe?no?ci wielkiej (por. 1 Tes 1,5). W nich g?oszenie Ewangelii Chrystusowej zgromadza wiernych i w nich sprawowana jest tajemnica Wieczerzy Pa?skiej, "aby przez cia?o i krew Pana zespalali si? z sob? ?ci?le wszyscy bracia wspólnoty". W ka?dej wspólnocie o?tarza, przy ?wi?tej s?u?bie biskupa, ofiaruje si? symbol owej mi?o?ci i "jedno?ci Cia?a Mistycznego, bez której nie mo?e by? zbawienia". W tych wspólnotach, cho? nieraz s? one szczup?e i ubogie albo ?yj? w rozproszeniu, obecny jest Chrystus, którego moc? zgromadza si? jeden, ?wi?ty, katolicki i apostolski Ko?ció?. Albowiem "nie co innego sprawia uczestnictwo w ciele i krwi Chrystusa jak to w?a?nie, ?e si? przemieniamy w to, co przyjmujemy".

Ka?dym za? nale?ytym sprawowaniem Eucharystii kieruje biskup, któremu powierzony jest obowi?zek oddawania Majestatowi Bo?emu kultu religii chrze?cija?skiej i kierowania tym kultem zgodnie z przykazaniami Pa?skimi i prawami Ko?cio?a, okre?lonymi bardziej szczegó?owo dla diecezji wed?ug jego w?asnego os?du.

W ten sposób biskupi, modl?c si? za lud i pracuj?c dla niego, wielorakim sposobem rozdaj? hojnie w pe?ni ?wi?to?ci Chrystusowej. Przez pos?ug? s?owa udzielaj? wiernym mocy Pa?skiej ku zbawieniu (por. Rz 1,16), a przez sakramenty, których nale?ytym i owocnym rozdawnictwem autorytatywnie kieruj?, u?wi?caj? wiernych. Oni kieruj? udzielaniem chrztu, przez który dost?puje si? uczestnictwa w królewskim kap?a?stwie Chrystusowym. Oni s? naturalnymi w?odarzami udzielanego na ich terenie bierzmowania, szafarzami ?wi?ce? kap?a?skich i kierownikami karno?ci pokutnej, oni zach?caj? i pouczaj? troskliwie lud swój, aby wiernie i uszanowaniem bra? w?a?ciwy sobie udzia? w liturgii, a zw?aszcza w ofierze Mszy ?wi?tej. Przyk?adem wreszcie swego ?ycia winni wspiera? tych, których s? prze?o?onymi, strzeg?c obyczajów swoich przed wszelkim z?em i w miar? mo?no?ci zmieniaj?c je z pomoc? Pa?sk? na lepsze, aby razem z powierzon? sobie trzod? osi?gn?? ?ywot wieczny.

KK 27. Biskupi kieruj? powierzonymi sobie poszczególnymi Ko?cio?ami jako zast?pcy i legaci Chrystusa radami, zach?tami i przyk?adami, ale tak?e moc? swego autorytetu i w?adzy ?wi?tej, z której jednak korzystaj? tylko dla zbudowania trzody swojej w prawdzie i ?wi?to?ci, pami?taj?c o tym, ?e kto jest wi?kszy, ma by? jako mniejszy, a prze?o?ony jako us?uguj?cy (por. ?k 22,26-27). W?adza ta, któr? w imieniu Chrystusa osobi?cie sprawuj?, jest w?asn?, zwyczajn? i bezpo?redni?, cho? jej wykonywanie kierowane jest w ostatecznej instancji przez najwy?sz? w?adz? Ko?cio?a i ze wzgl?du na dobro Ko?cio?a lub wiernych mo?e by? w pewnej mierze ograniczane. Na mocy tej w?adzy biskupi maj? ?wi?te prawo i obowi?zek wobec Pana stanowienia praw dla swych poddanych, sprawowania s?dów i kierowania wszystkim, co nale?y do dziedziny kultu oraz apostolatu.

Im w?a?nie powierzony zosta? w pe?ni urz?d pasterski, czyli ustawiczna i codzienna troska o w?asne ich owoce, i nie nale?y uwa?a? biskupów za wikariuszy Biskupów Rzymskich, poniewa? sprawuj? sobie w?a?ciw? w?adz? i z ca?? s?uszno?ci? nazywaj? si? Prze?o?onymi ludu, którym kieruj?. W?adzy ich tedy nie niweczy w?adza najwy?sza i powszechna, lecz przeciwnie, potwierdza j?, umacnia i broni, podczas gdy Duch ?wi?ty strze?e niezawodnie ustanowionej przez Chrystusa formy rz?dów w Jego Ko?ciele.

Biskup, powo?any przez Gospodarza, aby kierowa? domownikami Jego, winien mie? przed oczyma przyk?ad dobrego Pasterza, który przyszed? nie po to, aby Mu s?u?ono, lecz aby sam s?u?y? (por. Mt 20,28, Mk 10,45) i ?ycie swe da? za owce swoje (por. J 10,11). Wzi?ty spo?ród ludzi i podleg?y s?abo?ci, potrafi wspó?czu? z tymi, którzy trwaj? w nie?wiadomo?ci i b??dzie (por. Hbr 5,1-2). Niech si? nie wzbrania wys?uchiwa? swoich poddanych, których jak dzieci w?asne bierze w opiek? i do pilnego wspó?dzia?ania z sob? zach?ca. Maj?c odpowiada? za dusze ich przed Bogiem (por. Hbr 13,17), niech w modlitwie, w naukach i we wszelkich uczynkach mi?o?ci troszczy si? zarówno o nich, jak te? i o tych, którzy nie s? jeszcze z jednej owczarni, a których niech ma za powierzonych sobie w Panu. Sam b?d?c, jak Pawe? Aposto?, d?u?nikiem wszystkich, niechaj gotów b?dzie wszystkim g?osi? Ewangeli? (por. Rz 1,14-15) i swoich wiernych pobudza? do apostolskiej i misyjnej dzia?alno?ci. Wierni za? winni pozostawa? w ??czno?ci z biskupem, jak Ko?ció? z Chrystusem, a Jezus Chrystus z Ojcem, ?eby wszystko zgodne by?o w jedno?ci i ?eby tym pe?niej s?u?y?o chwale Bo?ej (por. 2 Kor 4,15).

KK 28. Chrystus, którego Ojciec u?wi?ci? i pos?a? na ?wiat (J 10,36), uczestnikami swego u?wi?cenia i pos?annictwa uczyni?, za po?rednictwem swoich Aposto?ów, ich nast?pców, to znaczy biskupów, oni za? w sposób prawomocny przekazali zadania swego urz?du w ró?nym stopniu ró?nym jednostkom w Ko?ciele. Tak oto urz?d ko?cielny, przez Boga ustanowiony, sprawowany jest w ró?nych stopniach ?wi?ce? przy tych, którzy od staro?ytno?ci ju? nosz? nazw? biskupów, prezbiterów i diakonów. Prezbiterzy, cho? nie posiadaj? szczytu kap?a?stwa i w wykonywaniu swej w?adzy zale?ni s? od biskupów, zwi?zani s? jednak z nimi godno?ci? kap?a?sk? i na mocy sakramentu kap?a?stwa, na podobie?stwo Chrystusa, najwy?szego i wiekuistego Kap?ana (Hbr 5,1-10, 7,24, 9,11-28), wy?wi?cani s?, aby g?osi? Ewangeli?, by? pasterzami wiernych i sprawowa? kult Bo?y jako prawdziwi kap?ani Nowego Testamentu. Uczestnicz?c za? na swoim stopniu ?wi?ce? w urz?dzie jedynego Po?rednika, Chrystusa (1 Tm 2,5), zwiastuj? wszystkim s?owo Bo?e. Swój za? ?wi?ty urz?d sprawuj? przede wszystkim w kulcie czy uczcie eucharystycznej, w której dzia?aj?c w zast?pstwie (in persona) Chrystusa i g?osz?c Jego tajemnice, ??cz? modlitwy wiernych z ofiar? Tego, który jest ich G?ow?, i uobecniaj? we Mszy ?wi?tej a? do przyj?cia Pa?skiego (por. 1 Kor 11,26) jedyn? ofiar? ?wi?t? Nowego Testamentu mianowicie Chrystusa, ofiaruj?cego si? raz jeden Ojcu na ofiar? niepokalan? (por. Hbr 9,11-28), oraz przydzielaj? owoce tej ofiary. Wobec wiernych za?, czyni?cych pokut? lub choruj?cych, pe?ni? pos?ug? pojednania lub niesienia ulgi, a potrzeby i modlitwy wiernych przedstawiaj? Bogu Ojcu (por. Hbr 5,1-4). Spe?niaj?c urz?d Chrystusa, Pasterza i G?owy, wed?ug posiadanego stopnia w?adzy, zgromadzaj? rodzin? Bo??, jako braci o?ywionych duchem jedno?ci, i przez Chrystusa w Duchu prowadz? j? do Boga Ojca. Po?rodku trzody czcz? Go w duchu i prawdzie (por. J 4,24). Pracuj? wreszcie w s?owie i nauczaniu (por. 1 Tm 5,17), wierz?c w to, co w prawie Bo?ym rozwa?aj?c czytali, nauczaj?c tego, w co uwierzyli, na?laduj?c, czego nauczali.

Kap?ani, pilni wspó?pracownicy stanu biskupiego, jego pomoc i narz?dzie, powo?ani do s?u?enia Ludowi Bo?emu, stanowi? wraz ze swym biskupem jedno grono kap?a?skie (presbyterium), po?wi?caj?ce si? ró?nym powinno?ciom. W poszczególnych, lokalnych zgromadzeniach wiernych czyni? oni obecnym w pewnym sensie samego biskupa, z którym jednocz? si? ufnie i wielkodusznie i jego obowi?zki oraz starania bior? w cz??ci na siebie i troskliwie na co dzie? je wykonuj?. Ci, co pod w?adz? biskupa u?wi?caj? powierzon? sobie cz??? trzody Pa?skiej i kieruj? ni?, uwidaczniaj? Ko?ció? powszechny na swoim terenie i przyczyniaj? si? skutecznie do budowania ca?ego Cia?a Chrystusowego (por. Ef 4,12). Maj?c za? ustawicznie na wzgl?dzie dobro dzieci Bo?ych, powinni stara? si? o to, aby wnosi? swój wk?ad do duszpasterstwa ca?ej diecezji, a tak?e i ca?ego Ko?cio?a. Ze wzgl?du na ten udzia? w kap?a?stwie i pos?annictwie powinni kap?ani uznawa? szczerze biskupa za swego ojca i ze czci? okazywa? mu pos?usze?stwo. Biskup za? uwa?a? ma kap?anów, wspó?pracowników swoich, za synów i przyjació?, podobnie jak Chrystus uczniów swoich ju? nie s?ugami, lecz przyjació?mi nazywa (por. J 15,15). Z Kolegium wi?c Biskupim zwi?zani s? ?ci?le z tytu?u kap?a?stwa i ?wi?tego pos?ugiwania wszyscy kap?ani, zarówno diecezjalni, jak i zakonni, i stosownie do swego powo?ania oraz otrzymanej ?aski s?u?? dobru ca?ego Ko?cio?a.

Na mocy wspólnych wszystkim ?wi?ce? kap?a?skich i pos?annictwa wszyscy kap?ani z??czeni s? wzajemnie w?z?em g??bokiego braterstwa, które przejawia? si? winno spontanicznie i ochoczo we wzajemnej pomocy zarówno duchowej, jak i materialnej, zarówno pasterskiej, jak osobistej, w zgromadzeniach i we wspólnocie ?ycia, pracy i mi?o?ci.

O wiernych za?, których duchowo przez chrzest i nauk? zrodzili (por. 1 Kor 4,15, 1 P 1,23), troszczy? si? maj? jako ich ojcowie w Chrystusie. Staj?c si? z serca wzorem dla owczarni (1 P 5,3), tak winni przewodzi? i tak s?u?y? swej lokalnej wspólnocie, ?eby mog?a ona by? godnie nazwana tym imieniem, którym jeden i ca?y Lud Bo?y jest oznaczony, to znaczy imieniem Ko?cio?a Bo?ego (por. 1 Kor 1,2, 2 Kor 1,1 i passim). Niechaj pami?taj?, ?e swym codziennym zachowaniem i sw? troskliwo?ci? ukazuj? wiernym i niewiernym, katolikom i niekatolikom oblicze urz?du prawdziwie kap?a?skiego i pasterskiego i ?e wszystkim dawa? winni ?wiadectwo prawdy i ?ycia, a jako dobrzy pasterze szuka? tych tak?e (por. ?k 15,4-7), którzy, cho? ochrzczeni w Ko?ciele katolickim, odeszli od praktykowania sakramentów lub nawet od wiary.

Poniewa? rodzaj ludzki zespala si? dzi? coraz bardziej w jedno?? obywatelsk?, ekonomiczn? i spo?eczn?, tym bardziej przeto s?uszn? jest rzecz?, aby kap?ani, po??czywszy pod przewodnictwem biskupów i papie?a swe troski i wysi?ki, usuwali wszelkie powody rozproszenia, tak i?by ca?ej rodzaj ludzki doprowadzany by? do jedno?ci rodziny Bo?ej.

KK 29. Na ni?szym szczeblu hierarchii stoj? diakoni, na których nak?ada si? r?ce "nie dla kap?a?stwa, lecz dla pos?ugi". Umocnieni bowiem ?ask? sakramentaln?, w pos?udze liturgii, s?owa i mi?o?ci s?u?? Ludowi Bo?emu w ??czno?ci z biskupem i jego kap?anami. Zadaniem diakona, stosownie do tego, co mu wyznaczy kompetentna w?adza, jest uroczyste udzielanie chrztu, przechowywanie i rozdzielanie Eucharystii, asystowanie i b?ogos?awienie w imieniu Ko?cio?a zwi?zkom ma??e?skim, udzielanie wiatyku umieraj?cym, czytanie wiernym Pisma ?wi?tego, nauczanie i napominanie ludu, przewodniczenie nabo?e?stwu i modlitwie wiernych, sprawowanie sakramentaliów, przewodniczenie obrz?dowi ?a?obnemu i pogrzebowemu. Po?wi?caj?c si? powinno?ciom mi?o?ci i pos?ugi, diakoni winni mie? w pami?ci upomnienie ?w. Polikarpa: "Mi?osierni, gorliwi, post?puj?cy drog? prawdy tego Pana, który sta? si? s?ug? wszystkich".

A poniewa? te obowi?zki, nader konieczne dla ?ycia Ko?cio?a, z trudem tylko mog? by? spe?niane w wielu okolicach przy panuj?cej dzi? dyscyplinie Ko?cio?a ?aci?skiego, mo?na b?dzie w przysz?o?ci przywróci? diakonat jako w?a?ciwy i trwa?y, stopie? hierarchiczny. Do kompetentnych za? rozmaitego rodzaju terytorialnych Konferencji Biskupów, za aprobat? samego papie?a, nale?y rozstrzyganie, czy i gdzie jest rzecz? dogodn? ustanowi? tego rodzaju diakonów dla sprawowania opieki duszpasterskiej. Za zgod? Biskupa Rzymskiego b?dzie mo?na udziela? diakonatu takiego m??om dojrza?ym, równie? ?yj?cym w stanie ma??e?skim, a tak?e zdatnym do tego m?odzie?com, dla których jednak obowi?zek celibatu winien pozosta? w mocy.

Rozdzia? IV: KATOLICY ?WIECCY

KK 30. Wyja?niwszy obowi?zki hierarchii, Sobór ?wi?ty zwraca ochotnie sw? uwag? ku stanowi tych chrze?cijan, których nazywa si? laikami. Otó? je?li wszystko, co powiedziano o Ludzie Bo?ym, stosuje si? na równi do ?wieckich, zakonników i kleru, to jednak pewne rzeczy w sposób szczególny dotycz? ?wieckich ? m??czyzn i kobiet  z racji ich stanu i pos?annictwa, i w?a?nie te sprawy ze wzgl?du na szczególne okoliczno?ci naszych czasów tym bardziej nale?y od podstaw rozwa?y?. Pasterze duchowni bowiem zdaj? sobie dobrze spraw? z tego, jak bardzo przyczyniaj? si? ludzie ?wieccy do dobra ca?ego Ko?cio?a. Wiedz? mianowicie pasterze, i? nie po to ustanowieni zostali przez Chrystusa, aby ca?e zbawcze pos?annictwo Ko?cio?a w stosunku do ?wiata wzi?? na siebie samych, lecz ?e ich zaszczytnym zadaniem jest tak sprawowa? opiek? pastersk? nad wiernymi i tak uznawa? ich pos?ugi oraz charyzmaty, ?eby wszyscy oni pracowali zgodnie, ka?dy na swój sposób, dla wspólnego dzie?a. Trzeba bowiem, aby?my wszyscy "czyni?c prawd? w mi?o?ci, wzrastali we wszystko w tym, który jest g?ow? nasz?, to jest w Chrystusie, z niego (bowiem) ca?e cia?o, z??czone i zjednoczone wszystkimi spojeniami wzajemnych us?ug wed?ug sposobu dzia?ania w?a?ciwego ka?demu cz?onkowi, przyczynia sobie wzrostu i buduje w mi?o?ci" (Ef 4,15-16).

KK 31. Pod nazw? ?wieckich rozumie si? tutaj wszystkich wiernych chrze?cijan nie b?d?cych cz?onkami stanu kap?a?skiego i stanu zakonnego prawnie ustanowionego w Ko?ciele, mianowicie wiernych chrze?cijan, którzy jako wcieleni przez chrzest w Chrystusa, ustanowieni jako Lud Bo?y i uczynieni na swój sposób uczestnikami kap?a?skiego, prorockiego i królewskiego urz?du Chrystusowego, ze swej strony sprawuj? w?a?ciwe ca?emu ludowi chrze?cija?skiemu pos?annictwo w Ko?ciele i w ?wiecie.

W?a?ciwo?ci? specyficzn? laików jest ich charakter ?wiecki. Cho? bowiem cz?onkowie stanu kap?a?skiego mog? czasem zajmowa? si? sprawami ?wieckimi, wykonuj?c nawet ?wieckie zawody, to z tytu?u swego wyj?tkowego powo?ania w sposób szczególny i niejako zawodowo przeznaczeni s? do s?u?by ?wi?tej, zakonnicy znów przez swój sposób ?ycia daj? wspania?e i zaszczytne ?wiadectwo temu, i? ?wiat nie mo?e si? przemieni? i ofiarowa? si? Bogu bez ducha ewangelicznych b?ogos?awie?stw. Natomiast zdaniem ludzi ?wieckich, z tytu?u w?a?ciwego im powo?ania, jest szuka? Królestwa Bo?ego zajmuj?c si? sprawami ?wieckimi i kieruj?c nimi po my?li Bo?ej. ?yj? oni w ?wiecie, to znaczy po?ród wszystkich razem i poszczególnych spraw i obowi?zków ?wiata, i w zwyczajnych warunkach ?ycia rodzinnego i spo?ecznego, z których niejako utkana jest ich egzystencja. Tam ich Bóg powo?uje, aby wykonuj?c w?a?ciwe sobie zadania, kierowani duchem ewangelicznym przyczyniali si? do u?wi?cenia ?wiata na kszta?t zaczynu, od wewn?trz niejako, i w ten sposób przyk?adem zw?aszcza swego ?ycia promieniuj?c wiar?, nadziej? i mi?o?ci?, ukazywali innym Chrystusa. Szczególnym wi?c ich zadaniem jest tak roz?wietla? wszystkie sprawy doczesne, z którymi ?ci?le s? zwi?zani, i tak nimi kierowa?, aby si? ustawicznie dokonywa?y i rozwija?y po my?li Chrystusa i aby s?u?y?y chwale Stworzyciela i Odkupiciela.

KK 32. Ko?ció? ?wi?ty z ustanowienia Bo?ego organizuje si? i rz?dzi z godn? podziwu rozmaito?ci?. "Jako bowiem w jednym ciele wiele cz?onków mamy, a wszystkie cz?onki nie maj? tej samej czynno?ci, tak wszyscy stanowimy jedno cia?o w Chrystusie, a brani z osobna, jeste?my cz?onkami jedni drugich" (Rz 12,4-5).

Jeden tedy jest Lud Bo?y wybrany: "jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest" (Ef 4,5), wspólna jest godno?? cz?onków wynikaj?ca z ich odrodzenia si? w Chrystusie, wspólna ?aska synów, wspólne powo?anie do doskona?o?ci, jedno zbawienie, jedna nadzieja i mi?o?? niepodzielna. Nie ma wi?c w Chrystusie i w Ko?ciele ?adnej nierówno?ci ze wzgl?du na ras? albo przynale?no?? narodow?, stan spo?eczny albo p?e?, bo "nie masz ?yda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz m??czyzny ani niewiasty. Albowiem wszyscy wy "jednym" jeste?cie w Chrystusie Jezusie" (Gal 3,28 gr. por. Kol 3,11).

A je?li nie wszyscy w Ko?ciele id? t? sam? drog?, wszyscy jednak powo?ani s? do ?wi?to?ci i ta sama przypad?a im w udziale wiara dzi?ki sprawiedliwo?ci Pa?skiej (por. 2 P 1,1). Cho? niektórzy z woli Chrystusa ustanawiani s? nauczycielami, szafarzami tajemnic i pasterzami innych, to jednak co si? tyczy godno?ci i wspólnej wszystkim wiernym dzia?alno?ci oko?o budowania Cia?a Chrystusowego, prawdziwa równo?? panuje w?ród wszystkich. Albowiem rozró?nienie, które po?o?y? Pan mi?dzy szafarzami ?wi?tych a reszt? Ludu Bo?ego, niesie ze sob? ??czno??, gdy? pasterze i pozostali wierni zwi?zani s? ze sob? przez konieczne, wzajemne odniesienia, pasterze Ko?cio?a, id?c za przyk?adem Pana, sobie nawzajem i innym wiernym oddaj? pos?ugi duchowe, wierni za? ochoczo ?wiadcz? wspólnie pomoc pasterzom i nauczycielom. Tak to w rozmaito?ci daj? ?wiadectwo jedno?ci przedziwnej w Ciele Chrystusowym: sama bowiem rozmaito?? ?ask, pos?ug duchownych i dzia?alno?ci gromadzi w jedno synów Bo?ych, bo "wszystko to sprawia jeden i ten?e Duch" (1 Kor 12,11).

Ludzie ?wieccy tedy, jak ze zmi?owania Bo?ego maj? w Chrystusie brata, który cho? jest Panem wszystkiego, nie po to przecie? przyszed?, aby Mu s?u?ono, lecz aby sam s?u?y? (por. Mt 20,28), tak te? maj? braci w tych, co postawieni na ?wi?tym urz?dzie z upowa?nienia Chrystusa nauczaj?c, u?wi?caj?c i kieruj?c rodzin? Bo??, w taki sposób s? jej pasterzami, ?eby wszyscy wype?niali nowe przykazanie mi?o?ci. Bardzo pi?knie na ten temat mówi ?w. Augustyn: "Ilekro? mnie przera?a to, czym jestem dla was, pociech? daje mi to, czym jestem wraz z wami. Dla was bowiem jestem biskupem, wraz z wami jestem chrze?cijaninem. Pierwsze to imi? z urz?du, drugie ?aski, tamto niesie ze sob? niebezpiecze?stwo, to zbawienie".

KK 33. Ludzie ?wieccy zrzeszeni w Ludzie Bo?ym i ustanowieni w jednym Ciele Chrystusowym pod jedn? G?ow?, kimkolwiek s?, powo?ani s? do tego, aby jako ?ywe cz?onki ze wszystkich si? swoich, jakie otrzymali z dobrodziejstwa Stworzyciela i z ?aski Odkupiciela, przyczyniali si? do wzrastania Ko?cio?a i do ustawicznego u?wi?cania.

Apostolstwo ?wieckich jest uczestnictwem w samej zbawczej misji Ko?cio?a i do tego w?a?nie apostolstwa sam Pan przeznacza wszystkich przez chrzest i bierzmowanie. Dzi?ki sakramentom, a szczególnie dzi?ki ?wi?tej Eucharystii, udzielana jest i podtrzymywana owa mi?o?? Boga i ludzi, która jest dusz? ca?ego apostolstwa. Ludzie ?wieccy za? szczególnie powo?ani s? do tego, aby czyni? obecnym i aktywnym Ko?ció? w takich miejscach i w takich okoliczno?ciach, gdzie jedynie przy ich pomocy sta? si? on mo?e sol? ziemi. Tak oto ka?dy ?wiecki na mocy samych darów, jakie otrzyma? staje si? ?wiadkiem i zarazem ?ywym narz?dziem pos?annictwa samego Ko?cio?a "wed?ug miary daru Chrystusowego" (Ef 4,7).

Oprócz tego apostolatu, który jest zadaniem wszystkich w ogóle chrze?cijan, ludzie ?wieccy mog? by? tak?e powo?ywani w ró?ny sposób do bardziej bezpo?redniej wspó?pracy z apostolatem hierarchii, na wzór owych m??ów i niewiast, co pomagali Paw?owi w g?oszeniu Ewangelii wielce si? trudz?c w Panu (por. Flp 4,3, Rz 16,3 nn). Ponadto zdatni s? do tego, aby hierarchia przybiera?a ich do pomocy w wykonywaniu pewnych zada? ko?cielnych s?u??cych celowi duchownemu.

Na wszystkich tedy ?wieckich spoczywa zaszczytny obowi?zek przyczyniania si? do tego, aby Bo?y plan zbawienia coraz bardziej rozszerza? si? na wszystkich ludzi wszystkich czasów i wszystkich miejsc na ziemi. Tote? wsz?dzie powinna dla nich sta? otworem droga, aby w miar? si? swoich i stosownie do aktualnych potrzeb i oni tak?e uczestniczyli pilnie w zbawczym dziele Ko?cio?a.

KK 34. Najwy?szy i przedwieczny Kap?an Jezus Chrystus pragn?c, aby Jego ?wiadectwo i Jego pos?uga trwa?y nieprzerwanie tak?e za po?rednictwem ludzi ?wieckich, o?ywia ich Duchem swoim i nieustannie zach?ca do wszelkiego dzie?a szlachetnego i doskona?ego.

Tym bowiem, których wi??e ?ci?le z ?yciem i pos?annictwem swoim, daje równie? udzia? w swej funkcji kap?a?skiej (munus sacerdotale) dla sprawowania kultu duchowego, aby Bóg by? wielbiony, a ludzie zbawieni. Tote? ludzie ?wieccy, jako po?wi?ceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem ?wi?tym, w przedziwny sposób s? powo?ani i przygotowani do tego, aby rodzi?y si? w nich zawsze coraz obfitsze owoce Ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsi?wzi?cia, ?ycie ma??e?skie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i cia?a, je?li odbywaj? si? w Duchu, a nawet utrapienia ?ycia, je?li cierpliwie s? znoszone, staj? si? duchowymi ofiarami, mi?ymi Bogu przez Jezusa Chrystusa (por. 1 P 2,5), ofiary te sk?adane s? zbo?nie Ojcu w eucharystycznym obrz?dzie wraz z ofiar? Cia?a Pa?skiego. W ten sposób i ludzie ?wieccy, jako zbo?nie dzia?aj?cy wsz?dzie czciciele Boga, sam ?wiat Jemu po?wi?caj?.

KK 35. Chrystus Prorok wielki, który zarówno ?wiadectwem ?ycia, jak moc? s?owa og?osi? Królestwo Ojca, pe?ni swe prorocze zadanie a? do pe?nego objawienia si? chwa?y nie tylko przez hierarchi?, która naucza w Jego imieniu i Jego w?adz?, ale tak?e przez ?wieckich, których po to ustanowi? ?wiadkami oraz wyposa?y? w zmys? wiary i ?ask? s?owa (por. Dz 2,17-18, Ap 19,10), aby moc Ewangelii ja?nia?a w ?yciu codziennym, rodzinnym i spo?ecznym. Okazuj? si? oni synami obietnicy, je?li mocni w wierze i nadziei wykorzystuj? czas obecny (por. Ef 5,16, Kol 4,5) i w cierpliwo?ci oczekuj? przysz?ej chwa?y (por. Rz 8,25). A nadziei tej nie powinni ukrywa? w g??bi serca, lecz dawa? jej stale wyraz swym post?powaniem oraz walk? "przeciw rz?dcom ?wiata tych ciemno?ci, przeciw z?ym duchom" (Ef 6,12), tak?e przez formy ?ycia ?wieckiego.

Tak jak sakramenty Nowego Zakonu, z których pokarm swój czerpie ?ycie i apostolstwo wiernych, typicznie zapowiadaj? i wyobra?aj? nowe niebo i now? ziemi? (por. Ap 21,1), tak ludzie ?wieccy staj? si? pot??nymi g?osicielami wiary w rzeczy, których si? spodziewaj? (por. Hbr 11,1), je?eli z ?yciem z wiary niezachwianie ??cz? wyznawanie wiary. Ta ewangelizacja, to znaczy g?oszenie Chrystusa dokonywane zarówno ?wiadectwem ?ycia, jak i s?owem, nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczno?ci przez to, ?e dokonuje si? w zwyk?ych warunkach w?a?ciwych ?wiatu.

W wype?nianiu tego zadania nader cenny okazuje si? ten stan ?ycia, który u?wi?cony jest osobnym sakramentem, mianowicie ?ycie ma??e?skie i rodzinne. Tam odbywa si? zaprawa w apostolstwie ?wieckich i tam znajduje si? znakomita jego szko?a, gdzie pobo?no?? chrze?cija?ska przenika ca?? tre?? ?ycia i z dnia na dzie? coraz bardziej j? przemienia. Tam ma??onkowie znajduj? swoje powo?anie, polegaj?ce na tym, ?e maj? by? dla siebie nawzajem i dla swoich dzieci ?wiadkami wiary i mi?o?ci Chrystusa. Rodzina chrze?cija?ska pe?nym g?osem oznajmia zarówno obecne cnoty Królestwa Bo?ego, jak i nadziej? b?ogos?awionego ?ycia. W ten sposób przyk?adem i ?wiadectwem swoim przekonuje ?wiat o jego grzechu i o?wieca tych, co szukaj? prawdy.

Tote? ludzie ?wieccy, nawet gdy zaprz?taj? ich doczesne troski, mog? i powinni prowadzi? cenn? dzia?alno?? maj?c? na celu ewangelizacj? ?wiata. I je?li niektórzy z nich w miar? mo?liwo?ci sprawuj? ?wi?te czynno?ci, kiedy brakuje szafarzy ?wi?tych lub gdy nie mog? oni sprawowa? funkcji wskutek prze?ladowania, je?li te? liczni spo?ród nich wszystkie swe si?y po?wi?caj? dzie?u apostolskiemu, to jednak wszyscy powinni wspó?pracowa? dla rozszerzania Królestwa Chrystusowego w ?wiecie. Dlatego te? ludzie ?wieccy maj? si? pilnie stara? o g??bsze poznawanie prawdy objawionej i usilnie b?aga? Boga o dar m?dro?ci.

KK 36. Chrystus, który sta? si? pos?usznym a? do ?mierci i dlatego zosta? wywy?szony przez Ojca (por. Flp 2,8-9), wszed? do chwa?y swego Królestwa. Jemu wszystko jest poddane, póki sam siebie i wszystkiego nie podda Ojcu, aby Bóg by? wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15,27-28). Tej w?adzy udzieli? uczniom, aby i oni posiedli stan królewskiej wolno?ci i przez zaparcie si? siebie oraz przez ?ycie ?wi?te pokonywali w sobie samych panowanie grzechu (por. Rz 6,12), co wi?cej, aby s?u??c Chrystusowi w bli?nich, przywodzili równie? braci swoich pokor? i cierpliwo?ci? do Króla, któremu s?u?y? ? znaczy panowa?. Albowiem Pan równie? za po?rednictwem wiernych ?wieckich pragnie rozszerza? królestwo swoje, mianowicie królestwo prawdy i ?ycia, królestwo ?wi?to?ci i ?aski, królestwo sprawiedliwo?ci, mi?o?ci i pokoju, a w królestwie tym samo tak?e stworzenie wyzwolone zostanie z niewoli ska?enia na wolno?? chwa?y synów Bo?ych (por. Rz 8,21). Wielka zaiste obietnica i wielkie przykazanie dane zosta?o uczniom: "Bo wszystko jest wasze, wy za? Chrystusa, a Chrystus Boga" (1 Kor 3,23).

Powinni tedy wierni poznawa? najg??bsz? natur? ca?ego stworzenia, jego warto?? i przeznaczenie do chwa?y Bo?ej, i przez ?wieckie równie? dzie?a dopomaga? sobie wzajemnie do bardziej ?wi?tego ?ycia, tak aby ?wiat przepojony zosta? duchem Chrystusowym i w sprawiedliwo?ci, mi?o?ci i pokoju tym skuteczniej cel swój osi?ga?. W powszechnym za? wype?nianiu tego zadania ?wieckim przypada szczególnie wybitne miejsce. Dzi?ki zatem swej kompetencji w umiej?tno?ciach ?wieckich i przez sw? dzia?alno?? uwznio?lon? wewn?trznie ?ask? Chrystusow?, winni oni wydatnie przyczynia? si? do tego, aby dobra stworzone doskonalone by?y dzi?ki ludzkiej pracy, technice i cywilizacji spo?ecznej zgodnie z przeznaczeniem, jakie im wyznaczy? Stwórca, i z o?wieceniem, jakie przynios?o S?owo Jego, dla powszechnego po?ytku wszystkich bez wyj?tku ludzi, aby by?y mi?dzy nich bardziej odpowiednio rozdzielane i aby na swój sposób przyczynia?y si? do powszechnego post?pu w ludzkiej i chrze?cija?skiej wolno?ci. W ten sposób Chrystus przez cz?onki Ko?cio?a o?wieca? b?dzie coraz bardziej ca?? spo?eczno?? ludzk? zbawiennym swoim ?wiat?em.

Ponadto ludzie ?wieccy winni wspólnymi si?ami tak uzdrawia? istniej?ce na ?wiecie urz?dzenia i warunki, je?eli one gdzie? sk?aniaj? do grzechu, aby to wszystko stosowa?o si? do norm sprawiedliwo?ci i raczej sprzyja?o praktykowaniu cnót, ni? mu przeszkadza?o. Tak post?puj?c, przepoj? kultur? i dzie?a ludzkie warto?ci? moraln?. Równocze?nie w ten sposób lepiej przygotowuje si? rol? ?wiata pod zasiew s?owa Bo?ego i szerzej otwieraj? si? bramy Ko?cio?a, którymi wyj?? ma na ?wiat or?dzie pokoju.

Ze wzgl?du na sam? ekonomi? zbawienia wierni winni uczy? si? pilnie wyró?nia? prawa i obowi?zki, jakie spoczywaj? na nich jako na cz?onkach Ko?cio?a, od tych, które przys?uguj? im jako cz?onkom spo?eczno?ci ludzkiej. I maj? stara? si? harmonijnie godzi? jedne z drugimi, pami?taj?c o tym, ?e w ka?dej sprawie doczesnej kierowa? si? winni sumieniem chrze?cija?skim, bo ?adna dzia?alno?? ludzka, nawet w sprawach doczesnych, nie mo?e by? wyj?ta spod w?adzy Boga. W naszych za? czasach szczególnie po??dane jest, ?eby to rozró?nienie i zarazem harmonia jak najja?niej zab?ys?y w sposobie dzia?ania wiernych, aby pos?annictwo Ko?cio?a pe?niej mog?o odpowiedzie? swoistym warunkom dzisiejszego ?wiata. Jak bowiem uzna? nale?y, ?e spo?eczno?? ziemska, s?usznie po?wi?caj?c si? troskom doczesnym, rz?dzi si? w?a?ciwymi sobie zasadami, tak równocze?nie s?usznie odrzuca si? t? nieszcz?sn? doktryn?, która usi?uje zbudowa? spo?ecze?stwo nie licz?c si? wcale z religi?, a wolno?? religijn? obywateli zwalcza i niszczy.

KK 37. Ludzie ?wieccy, tak jak wszyscy chrze?cijanie, maj? prawo otrzymywa? w obfito?ci od swoich pasterzy duchowe dobra Ko?cio?a, szczególnie pomoc s?owa Bo?ego i sakramentów, sami za? przedstawia? pasterzom swoje potrzeby i ?yczenia z tak? swobod? i ufno?ci?, jaka przystoi synom Bo?ym i braciom w Chrystusie. Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i autorytetu maj? mo?no??, a niekiedy nawet obowi?zek ujawniania swojego zdania w sprawach, które dotycz? dobra Ko?cio?a. Odbywa? si? to powinno, je?li zachodzi potrzeba, za po?rednictwem instytucji ustanowionych w tym celu przez Ko?ció? i zawsze w prawdzie, z odwag? i roztropno?ci?, z szacunkiem i mi?o?ci? wobec tych, którzy z tytu?u swojego ?wi?tego urz?du reprezentuj? Chrystusa.

Ludzie ?wieccy, tak jak wszyscy wierni Chrystusa, winni z chrze?cija?skim pos?usze?stwem stosowa? si? ochoczo do tego, co postanawiaj? ?wi?ci pasterze, reprezentuj?cy Chrystusa, jako nauczyciele, i kierownicy w Ko?ciele. Winni tak czyni?, id?c w tym za przyk?adem Chrystusa, który swym pos?usze?stwem a? do ?mierci otworzy? wszystkim ludziom b?ogos?awion? drog? wolno?ci synów Bo?ych. Niech te? nie zaniedbuj? w modlitwach swoich poleca? Bogu swych prze?o?onych, którzy czuwaj? jako odpowiedzialni za dusze nasze, aby to czynili z weselem, a nie z udr?k? (por. Hbr 13,17).

?wi?ci za? pasterze uznawa? maj? i wspiera? godno?? i odpowiedzialno?? ?wieckich w Ko?ciele, maj? korzysta? ch?tnie z ich roztropnej rady, powierza? im z ufno?ci? zadania w s?u?bie Ko?cio?a i pozostawia? swobod? oraz pole dzia?ania, owszem, dodawa? im ducha, aby tak?e z w?asnej inicjatywy przyst?powali do pracy. Z ojcowsk? mi?o?ci? winni bacznie rozwa?a? w Chrystusie przedsi?wzi?cia, ?yczenia i pragnienia przedstawione przez ?wieckich. S?uszn? za? wolno??, która wszystkim przys?uguje w spo?eczno?ci ziemskiej, winni pasterze skrupulatnie respektowa?.

Po tym za?y?ym obcowaniu z sob? ?wieckich i pasterzy spodziewa? si? nale?y rozlicznych dóbr Ko?cio?a: dzi?ki temu bowiem w ?wieckich umacnia si? poczucie w?asnej odpowiedzialno?ci, wzmaga si? zapa? i ?atwiej si?y ?wieckich ??cz? si? z prac? pasterzy. Ci za?, wsparci do?wiadczeniem ?wieckich, mog? zdoby? celniejszy i odpowiedniejszy s?d zarówno w sprawach duchowych, jak i doczesnych, tak aby ca?y Ko?ció?, umocniony przez wszystkie swoje cz?onki, skuteczniej pe?ni? swe pos?annictwo dla ?ycia ?wiata.

KK 38. Ka?dy cz?owiek ?wiecki winien by? wobec ?wiata ?wiadkiem zmartwychwstania i ?ycia Pana Jezusa i znakiem Boga ?ywego. Wszyscy razem i ka?dy z osobna winni ?ywi? ?wiat owocami duchowymi (por. Gal 5,22) i nape?nia? go takim duchem, jakim o?ywieni s? owi ubodzy, ?agodni i pokój czyni?cy, których Pan nazwa? w Ewangelii b?ogos?awionymi (por. Mt 5,3-9). S?owem "czym dusza jest w ciele, tym niechaj b?d? w ?wiecie chrze?cijanie".

Rozdzia? V: POWSZECHNE POWO?ANIE DO ?WI?TO?CI W KO?CIELE

KK 39. Ko?ció?, którego tajemnic? wyk?ada Sobór ?wi?ty, uznawany jest przez wiar? za niezachwianie ?wi?ty. Albowiem Chrystus, Syn Bo?y, który wraz z Ojcem i Duchem ?wi?tym doznaje czci jako "sam jeden ?wi?ty", umi?owa? Ko?ció? jako oblubienic? swoj?, siebie samego za? wydaj?c, aby go u?wi?ci? (por. Ef 5,25-26), z??czy? go te? ze sob? jako cia?o swoje i hojnie obdarzy? darem Ducha ?wi?tego na chwa?? Bo??. Tote? wszyscy w Ko?ciele, niezale?nie od tego, czy nale?? do hierarchii, czy s? przedmiotem jej funkcji pasterskiej, powo?ani s? do ?wi?to?ci zgodnie ze s?owami Aposto?a: "Albowiem wol? Bo?? jest u?wi?cenie wasze" (1 Tes 4,3, por. Ef 1,4). Ta za? ?wi?to?? Ko?cio?a nieustannie ujawnia si? i ujawnia? si? powinna w owocach ?aski, które Duch rodzi w wiernych, rozmaicie wyra?a si? ona u poszczególnych ludzi, którzy we w?a?ciwym sobie stanie ?ycia d??? do doskona?o?ci mi?o?ci, b?d?c zbudowaniem dla innych, w pewien w?a?ciwy sobie sposób wyra?a si? ona w praktykowaniu rad, które zwyk?o si? nazywa? ewangelicznymi. To praktykowanie rad ewangelicznych, dzi?ki pobudzaniu przez Ducha ?wi?tego, podejmowane przez licznych chrze?cijan b?d? prywatnie, b?d? w zatwierdzonych przez Ko?ció? warunkach czy stanie, daje w ?wiecie i dawa? powinno wspania?e ?wiadectwo i przyk?ad tej w?a?nie ?wi?to?ci.

KK 40. Pan Jezus, boski Nauczyciel i Wzór wszelkiej doskona?o?ci, g?osi? uczniom swoim jakiegokolwiek stanu  wszystkim razem i ka?demu z osobna ? ?wi?to?? ?ycia, której sam jest sprawc? i dokonawc?: "B?d?cie wy tedy doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskona?y jest" (Mt 5,48). Na wszystkich bowiem zes?a? Ducha ?wi?tego, który mia? ich wewn?trznie pobudzi?, aby mi?owali Boga z ca?ego serca swego, z ca?ej duszy, i z ca?ej my?li i ze wszystkiej si?y swojej (por. Mk 12,30) i aby siebie wzajemnie tak mi?owali, jak Chrystus ich umi?owa? (por. J 13,34, 15,12). Wyznawcy Chrystusa, powo?ani przez Boga i usprawiedliwieni w Panu Jezusie nie ze wzgl?du na swe uczynki, lecz wedle postanowienia i ?aski Bo?ej, w chrzcie wiary stali si? prawdziwie synami Bo?ymi i uczestnikami natury Bo?ej, a przez to rzeczywi?cie ?wi?tymi. Tote? powinni oni zachowywa? w ?yciu i w pe?ni urzeczywistnia? ?wi?to??, któr? otrzymali z daru Bo?ego. Napomina ich Aposto?, aby ?yli "jak przystoi ?wi?tym" (Ef 5,3), aby przyoblekli si? "jako wybrani Bo?y, ?wi?ci i umi?owani w tkliwe mi?osierdzie, w dobro?, w pokor?, w ?agodno?? i w cierpliwo??" (Kol 3,12), i aby mieli owoce Ducha ku u?wi?ceniu (por. Gal 5,22, Rz 6,22). Skoro za? wszyscy w wielu rzeczach upadamy (por. Jk 3,2), ustawicznie potrzebujemy mi?osierdzia Bo?ego i co dzie? powinni?my si? modli?: "Odpu?? nam nasze winy" (Mt 6,12).

Tote? dla wszystkich jasne jest, ?e wszyscy chrze?cijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powo?ani s? do pe?ni ?ycia chrze?cija?skiego i do doskona?o?ci mi?o?ci, dzi?ki za? tej ?wi?to?ci chrze?cijan, tak?e w spo?eczno?ci ziemskiej rozwija si? bardziej godny cz?owieka sposób ?ycia. Na osi?gni?cie tej doskona?o?ci wierni obraca? powinni swe si?y otrzymane wed?ug miary obdarowania Chrystusowego, aby id?c w Jego ?lady i upodabniaj?c si? do wzoru, jakim On sam jest dla nich, pos?uszni we wszystkim woli Ojca, z ca?ej duszy po?wi?cali si? chwale Bo?ej i s?u?bie bli?niemu. W ten sposób ?wi?to?? Ludu Bo?ego wyda owoc obfity, jak tego dowodzi wymownie ?ycie tylu ?wi?tych w dziejach Ko?cio?a.

KK 41. W rozmaitych rodzajach ?ycia i powinno?ciach jedn? ?wi?to?? uprawiaj? wszyscy, którymi kieruje Duch Bo?y, a pos?uszni g?osowi Ojca i czcz?c Boga Ojca w duchu i w prawdzie, pod??aj? za Chrystusem ubogim, pokornym i d?wigaj?cym krzy?, aby zas?u?y? na uczestnictwo w Jego chwale. Ka?dy stosownie do w?asnych darów i zada? winien bez oci?gania kroczy? drog? wiary ?ywej, która wzbudza nadziej? i dzia?a przez mi?o??.

Przede wszystkim pasterze trzody Chrystusowej powinni na wzór najwy?szego i wiekuistego Kap?ana, Pasterza i Biskupa dusz naszych, zbo?nie i ochoczo, z pokor? i m?stwem pe?ni? s?u?b?, swoj?, która tak wype?niona, stanie si? tak?e dla nich wznios?ym ?rodkiem u?wi?cenia. Wybrani do pe?ni kap?a?stwa, obdarzeni s? ?ask? sakramentaln?, aby modl?c si?, sprawuj?c ofiar? i g?osz?c nauk?, pe?nili doskona?y urz?d mi?o?ci pasterskiej poprzez wszelk? form? mi?o?ci i pos?ugi biskupiej i aby nie l?kali si? ?ycie swe za owce po?o?y?, a stawszy si? wzorem dla trzody swojej (por. 1 P 5,3), d?wigali Ko?ció? tak?e swym przyk?adem ku coraz wi?kszej ?wi?to?ci.

Kap?ani, na podobie?stwo stanu biskupów, których duchowy wieniec stanowi?, uczestnicz?c w ?asce ich urz?du przez Chrystusa, wiecznego i jedynego Po?rednika, niech wzrastaj? poprzez codzienne sprawowanie swej powinno?ci w mi?o?ci Boga i bli?niego, niech zachowuj? wi?? kap?a?skiej wspólnoty (communio), obfituje we wszelkie dobro duchowe i daj? wszystkim ?ywe o Bogu ?wiadectwo, wspó?zawodnicz?c z tymi kap?anami, którzy w ci?gu wieków, nieraz w pokornej i ukrytej s?u?bie, pozostawili ?wietlany wzór ?wi?to?ci. Ich chwa?a rozbrzmiewa w Ko?ciele Bo?ym. Gdy na podstawie swego urz?du modl? si? i sk?adaj? ofiar? za swój lud i za ca?y Lud Bo?y, rozwa?aj?c to, co czyni?, i na?laduj?c to, co sprawuje, apostolskie troski, niebezpiecze?stwa i utrapienia nie powinny im by? przeszkod? w u?wi?caniu si?, ale raczej dzi?ki nim maj? wznosi? si? na wy?szy stopie? ?wi?to?ci, ?ywi?c i wspieraj?c sw? dzia?alno?? obfito?ci? kontemplacji na pociech? ca?emu Ko?cio?owi Bo?emu. Wszyscy kap?ani, a szczególnie ci, którzy z osobnego tytu?u swych ?wi?ce? nazywaj? si? kap?anami diecezjalnymi, pami?ta? winni o tym, jak bardzo do ich u?wi?cenia przyczynia si? wierna ??czno?? i wielkoduszne wspó?dzia?anie ze swym biskupem.

Uczestnikami pos?annictwa i ?aski najwy?szego Kap?ana s? te? w osobliwy sposób s?udzy ni?szego stopnia ?wi?ce?, a przede wszystkim diakoni, którzy s?u??c tajemnicom Chrystusa i Ko?cio?a, winni zachowa? siebie czystymi od wszelkiego grzechu i podoba? si? Bogu oraz stara? si? o wszelkie dobro wobec ludzi (por. 1 Tm 3,8-10 i 12-13). Klerycy powo?ani przez Pana i do uczestnictwa w Jego cz?stce wybrani, przygotowuj?c si? pod czujn? opiek? pasterzy do zada? s?ug Bo?ych, winni umys?y swoje i serca dostosowa? do tak zaszczytnego wybrania, wytrwali w modlitwie, pa?aj?cy mi?o?ci?, my?l?cy o tym tylko, co jest prawdziwe, sprawiedliwe i co przynosi dobr? s?aw?, wszystko do ko?ca czyni?cy ku chwale i czci Bo?ej. Do nich dochodz? ci wybrani przez Boga ludzie ?wieccy, których powo?uje biskup, aby si? ca?kowicie po?wi?cili apostolskiej dzia?alno?ci, i którzy z po?ytkiem wielkim pracuj? na roli Pa?skiej.

Ma??onkom za? i rodzicom chrze?cija?skim przystoi, aby w?asn? id?c drog?, przez ca?e ?ycie podtrzymywali si? wzajemnie w ?asce z pomoc? wiernej mi?o?ci, a przyjmowanemu z mi?o?ci od Boga potomstwu wpajali chrze?cija?skie nauki i ewangeliczne cnoty. W ten sposób bowiem daj? oni wszystkim przyk?ad niestrudzonej i szlachetnej mi?o?ci, w ten sposób te? buduj? bratersk? wspólnot? mi?o?ci i staj? si? ?wiadkami oraz wspó?pracownikami p?odno?ci Matki ? Ko?cio?a, na znak i na uczestnictwo w owej mi?o?ci, jak? Chrystus umi?owa? Oblubienic? swoj? i wyda? za ni? siebie samego. Podobny przyk?ad w inny sposób daj? wdowy i wdowcy oraz nie zwi?zani ma??e?stwem, którzy tak?e w niema?ym stopniu przyczyni? si? mog? do ?wi?to?ci i pracy w Ko?ciele. Ci za? ludzie, którzy wykonuj? ci??kie nieraz prace, poprzez dzie?a ludzkie maj? doskonali? samych siebie, wspó?obywateli swoich wspiera?, a ca?ej spo?eczno?ci i ca?emu stworzeniu dopomaga? w osi?gni?ciu lepszego stanu, maj? oni równie? na?ladowa? Chrystusa, którego r?ce trudzi?y si? prac? rzemie?lnicz? i który wraz z Ojcem ustawicznie dzia?a dla zbawienia wszystkich: maj? Go na?ladowa? w mi?o?ci czynnej, ciesz?c si? nadziej? i jeden drugiego brzemiona d?wigaj?c, i przez sam? codzienn? prac? swoj? wznosi? si? na wy?szy stopie? ?wi?to?ci, tak?e apostolskiej.

Niech te? wiedz?, ?e szczególnie jednocz? si? z Chrystusem cierpi?cym dla zbawienia ?wiata, ci, których gn?bi ubóstwo, s?abo??, choroba i rozmaite troski, albo którzy prze?ladowanie cierpi? dla sprawiedliwo?ci: ich to Pan w Ewangelii nazwa? b?ogos?awionymi, ich "Bóg wszelkiej ?aski, który wezwa? nas do wiecznej chwa?y w Chrystusie Jezusie, po niewielkim utrapieniu udoskonali, utwierdzi i ugruntuje" (1 P 5,10).

Wszyscy tedy chrze?cijanie b?d? z dnia na dzie? coraz bardziej u?wi?ca? si? w warunkach swego ?ycia, po?ród swych obowi?zków czy okoliczno?ci ?ycia, je?li z wiar? przyjmuj? wszystko z r?ki Ojca niebieskiego i wspó?dzia?aj? z wol? Bo??, ujawniaj?c tak?e w s?u?bie doczesnej przed wszystkimi t? mi?o??, któr? Bóg ?wiat umi?owa?.

KK 42. "Bóg jest mi?o?ci?, a kto trwa w mi?o?ci, w Bogu trwa, a Bóg w nim" (1 J 4,16). Rozlewa za? Bóg mi?o?? sw? w sercach naszych przez Ducha ?wi?tego, który nam jest dany (por. Rz 5,5), dlatego te? darem pierwszym i najbardziej potrzebnym jest mi?o??, któr? mi?ujemy Boga nade wszystko, a bli?niego ze wzgl?du na Boga. Aby za? mi?o?? jak nasienie dobre wzrasta?a w duszy i wydawa?a owoce, ka?dy wierny winien s?ucha? ch?tnie s?owa Bo?ego i wol? Bo??, z pomoc? Jego ?aski, czynem wype?nia?, uczestniczy? cz?sto w sakramentach, a zw?aszcza w Eucharystii i w ?wi?tych czynno?ciach, oraz praktykowa? ustawicznie modlitw?, samozaparcie, ochocz? pos?ug? bratersk? i wszelkie cnoty. Mi?o?? bowiem, która jest w?z?em doskona?o?ci i pe?ni? zakonu (por. Kol 3,14, Rz 13,10), kieruje wszystkimi ?rodkami U?wi?cenia, formuje je i do celu prowadzi. St?d te? mi?o?? zarówno do Boga, jak do bli?niego jest znamieniem prawdziwego ucznia Chrystusowego.

Skoro Jezus, Syn Bo?y, okaza? nam mi?o?? swoj?, daj?c swe ?ycie za nas, nikt nie ma wi?kszej mi?o?ci od tego, kto ?ycie swoje daje za Niego i za swych braci (por. 1 J 3,16, J 15,13). Jako? do dania tego najwy?szego ?wiadectwa mi?o?ci wobec wszystkich, a zw?aszcza wobec prze?ladowców, powo?ani zostali niektórzy chrze?cijanie ju? od samego pocz?tku i zawsze b?d? powo?ywani. Tote? m?cze?stwo, przez które ucze? upodabnia si? do Mistrza przyjmuj?cego z w?asnej woli ?mier? dla zbawienia ?wiata i na?laduj?c Go w przelaniu krwi, uwa?a Ko?ció? za dar szczególny i najwy?sz? prób? mi?o?ci. A je?li dane to jest nielicznym, wszyscy jednak winni by? gotowi wyznawa? Chrystusa wobec ludzi i i?? za Nim drog? krzy?a w?ród prze?ladowa?, których Ko?cio?owi nigdy nie brakuje.

?wi?to?? Ko?cio?a wspieraj? te? w szczególny sposób ró?ne rady, jakie Pan w Ewangelii zaleci? wype?nia? uczniom swoim. W?ród nich wyró?nia si? osobliwie cenny dar ?aski Bo?ej, udzielany przez Ojca niektórym ludziom (por. Mt 19,1, 1 Kor 7,7), aby mianowicie w dziewictwie czy w celibacie ?atwiej niepodzielnym sercem (por. 1 Kor 7,32-34) po?wi?cali si? samemu tylko Bogu. Ta doskona?a pow?ci?gliwo??, zachowana ze wzgl?du na Królestwo Bo?e, zawsze cieszy?a si? szczególnym szacunkiem Ko?cio?a jako znak i bodziec mi?o?ci i jako szczególne ?ród?o duchowej p?odno?ci w ?wiecie.

Ma te? Ko?ció? na uwadze upomnienie Aposto?a, który nawo?uj?c wiernych do mi?o?ci, zach?ca ich, aby ?ywili w sobie te same uczucia, jakie o?ywia?y Chrystusa Jezusa, który "wyniszczy? samego siebie przyj?wszy natur? s?ugi, ...stawszy si? pos?usznym a? do ?mierci" (Flp 2,7-8) i dla nas "sta? si? ubogim b?d?c bogatym" (2 Kor 8,9). A skoro trzeba, aby uczniowie zawsze na?ladowali t? mi?o?? i pokor? Chrystusa i dawali jej ?wiadectwo, Matka-Ko?ció? cieszy si?, ?e w ?onie jego znajduj? si? liczni m??czy?ni i niewiasty, którzy dok?adniej na?laduj? wyniszczenie Zbawiciela i wyra?niej je ukazuj?, przyjmuj?c ubóstwo w wolno?ci synów Bo?ych i wyrzekaj?c si? w?asnej woli: poddaj? si? oni mianowicie cz?owiekowi ze wzgl?du na Boga w sprawie doskona?o?ci ponad miar? przykazania, aby si? w sposób pe?niejszy upodobni? do pos?usznego Chrystusa.

Wszyscy wi?c chrze?cijanie zach?cani s? i zobowi?zani do osi?gania ?wi?to?ci i doskona?o?ci w?asnego stanu. Niechaj tedy wszyscy staraj? si? nale?ycie kierowa? swymi uczuciami, aby korzystanie z rzeczy ziemskich i przywi?zanie do bogactw wbrew duchowi ewangelicznego ubóstwa nie przeszkodzi?o im w osi?gni?ciu doskona?ej mi?o?ci, zgodnie z upomnieniem Aposto?a: "Którzy u?ywaj? ?wiata tego, niech nie zatrzymuj? si? w nim: przemija bowiem posta? tego ?wiata" (por. 1 Kor 7,31 gr.).

Rozdzia? VI: ZAKONNICY

KK 43. Rady ewangeliczne dotycz?ce po?wi?conej Bogu czysto?ci, ubóstwa i pos?usze?stwa, jako ugruntowane w s?owach i przyk?adach Pana, a zalecane przez Aposto?ów, Ojców i doktorów Ko?cio?a oraz pasterzy, s? darem Bo?ym, który Ko?ció? otrzyma? od swego Pana i z ?aski Jego ustawicznie zachowuje. Sama za? w?adza Ko?cio?a pod przewodnictwem Ducha ?wi?tego zatroszczy?a si? o to, aby je t?umaczy?, praktykowaniem ich kierowa?, a nadto ustanawia? sta?e, trwa?e formy ?ycia na radach tych oparte. St?d te? wyros?y niby na drzewie, które s? cudownie i bujnie rozkrzewi?o na roli Pa?skiej z danego przez Boga zal??ka, rozmaite formy ?ycia samotnego lub wspólnego, rozmaite rodziny zakonne, które pomna?aj? to, co s?u?y zarówno po?ytkowi ich cz?onków, jak i dobru ca?ego Cia?a Chrystusowego. Rodziny te bowiem daj? cz?onkom swym pomoc polegaj?c? na umocnieniu ich w danym sposobie ?ycia, na wypróbowanej nauce prowadz?cej do osi?gni?cia doskona?o?ci, na wspólnocie braterskiej w s?u?bie Chrystusowej i na umocnionej przez pos?usze?stwo wolno?ci, tak i? mog? oni bezpiecznie wype?nia? swe ?luby zakonne i zachowywa? je wiernie oraz czyni? rado?nie post?py na drodze mi?o?ci.

Stan ten  gdy ma si? na uwadze boski i hierarchiczny ustrój Ko?cio?a  nie jest stanem po?rednim pomi?dzy stanem duchownym i ?wieckim, lecz z jednego i drugiego Bóg powo?uje niektórych chrze?cijan, aby w ?yciu Ko?cio?a korzystali ze szczególnego daru i byli, ka?dy na swój sposób, pomocni w zbawczym jego pos?annictwie.

KK 44. Przez ?luby albo inne ?wi?te wi?zy natur? sw? podobne do ?lubów, którymi chrze?cijanin zobowi?zuje si? do praktykowania trzech wy?ej wymienionych rad ewangelicznych, oddaje si? on ca?kowicie na wolno?? umi?owanemu nade wszystko Bogu, tak ?e z nowego i szczególnego tytu?u po?wi?ca si? s?u?bie Bo?ej i Jego czci. Ju? wprawdzie przez chrzest umar? dla grzechu i po?wi?cony zosta? Bogu, aby jednak móc otrzyma? obfitsze owoce ?aski chrztu, postanawia przez ?lubowanie rad ewangelicznych w Ko?ciele, uwolni? si? od przeszkód, które mog?yby go odwie?? od ?arliwej mi?o?ci i od doskona?o?ci kultu Bo?ego, i jeszcze ?ci?lej po?wi?ca si? s?u?bie Bo?ej. Po?wi?cenie za? tym b?dzie doskonalsze, im silniejsze i trwalsze b?d? wi?zy, na obraz Chrystusa zwi?zanego nierozerwalnym w?z?em z Ko?cio?em, swoj? Oblubienic?.

A poniewa? rady ewangeliczne przez mi?o??, do której prowadz?, w szczególny sposób zespalaj? z Ko?cio?em i jego tajemnic? tych, którzy za nimi id?, przeto ?ycie ich duchowe winno by? po?wi?cone tak?e dobru ca?ego Ko?cio?a. Wynika st?d obowi?zek pracy, w miar? si? i stosownie do formy osobistego powo?ania, b?d? modlitw?, b?d? gorliwym dzia?aniem, celem zakorzenienia i umocnienia w duszach Królestwa Bo?ego i rozszerzania go na wszystkie kraje. Dlatego te? Ko?ció? bierze w opiek? i popiera swoisty charakter rozmaitych Instytutów zakonnych.

Jest wi?c ?lubowanie i spe?nianie rad ewangelicznych niejako widomym znakiem, który mo?e i powinien poci?gn?? skutecznie wszystkich cz?onków Ko?cio?a do ochoczego wype?niania powinno?ci powo?ania chrze?cija?skiego. Skoro bowiem Lud Bo?y nie ma tutaj trwa?ego miasta, lecz szuka przysz?ego, to stan zakonny, który bardziej uwalnia swych cz?onków od trosk ziemskich, w wy?szym te? stopniu tak ukazuje wszystkim wierz?cym dobra niebia?skie ju? na tym ?wiecie obecne, jak i daje ?wiadectwo nowemu i wiekuistemu ?yciu zyskanemu dzi?ki odkupieniu Chrystusa, jak wreszcie zapowiada przysz?e zmartwychwstanie i chwa?? Królestwa niebieskiego. Stan ten na?laduje wiernie i ustawicznie uprzytamnia w Ko?ciele t? form? ?ycia, jak? obra? sobie Syn Bo?y przyszed?szy na ?wiat, aby uczyni? wol? Ojca, i jak? zaleci? uczniom, którzy za Nim poszli. Ujawnia on wreszcie w swoisty sposób wyniesienie Królestwa Bo?ego ponad wszystko co ziemskie oraz jego najwa?niejsze potrzeby, ukazuje te? wszystkim ludziom przeogromn? wielko?? pot?gi Chrystusa króluj?cego i nieograniczon? moc Ducha ?wi?tego dzia?aj?cego przedziwnie w Ko?ciele.

Cho? wi?c stan, który opiera si? na profesji rad ewangelicznych, nie dotyczy hierarchicznej struktury Ko?cio?a, nale?y on jednak nienaruszalnie do jego ?ycia i ?wi?to?ci.

KK 45. Skoro zdaniem hierarchii ko?cielnej jest pa?? Lud Bo?y i prowadzi? go na pastwiska najobfitsze (por. Ez 34,14), przeto do niej równie? nale?y m?dre kierowanie przez swoje ustawy praktyk? rad ewangelicznych, które w szczególny sposób sprzyjaj? doskona?ej mi?o?ci Boga i bli?niego. Ona równie? pod??aj?c skwapliwie za tchnieniem Ducha ?wi?tego, przyjmuje regu?y przed?o?one przez znakomitych m??ów i niewiasty, a nast?pnie dok?adniej uporz?dkowane oficjalnie zatwierdza, autorytetem swoim czujnym i pomocnym wspiera Instytuty ustanowione tu i ówdzie dla budowania Cia?a Chrystusowego, aby wzrasta?y i rozwija?y si? w duchu za?o?ycieli.

Aby za? tym lepiej zaradzi? potrzebom ca?ej trzody Pa?skiej, ka?dy Instytut s?u??cy celom doskona?o?ci, jak te? poszczególni jego cz?onkowie, mog? by? wyj?ci przez papie?a, z racji jego prymatu nad ca?ym Ko?cio?em i ze wzgl?du na ogólny po?ytek, spod jurysdykcji miejscowych ordynariuszy oraz poddani jemu samemu. Podobnie mog? by? pozostawieni lub powierzeni swym w?adzom patriarchalnym. Ze swej strony cz?onkowie owych Instytutów powinni w wype?nianiu obowi?zków wobec Ko?cio?a wynikaj?cych ze swoistej formy ich ?ycia okazywa? biskupom cze?? i pos?usze?stwo w my?l ustaw kanonicznych ? ze wzgl?du na pasterski autorytet biskupów w Ko?cio?ach partykularnych i ze wzgl?du na konieczn? w pracy apostolskiej jedno?? i zgod?.

Ko?ció? za? nie tylko swym zatwierdzeniem podnosi profesj? zakonn? do godno?ci stanu kanonicznego, ale tak?e przez sw? dzia?alno?? liturgiczn? ukazuje j? jako stan po?wi?cony Bogu. Na mocy bowiem w?adzy udzielonej mu przez Boga Ko?ció? przyjmuje ?luby od tych, którzy je sk?adaj?, publiczn? sw? modlitw? wyprasza im pomoce i ?ask? u Boga, poleca ich Bogu i udziela im duchowego b?ogos?awie?stwa, ??cz?c ich ofiar? z ofiar? eucharystyczn?.

KK 46. Zakonnicy gorliwie stara? si? maj? o to, aby za ich po?rednictwem Ko?ció? z biegiem czasu coraz lepiej, zarówno wiernym, jak i niewierz?cym, ukazywa? Chrystusa b?d? to oddalaj?cego si? kontemplacji na górze, b?d? zwiastuj?cego rzeszom Królestwo Bo?e, b?d? uzdrawiaj?cego chorych i u?omnych, a grzeszników nawracaj?cego do cnoty, b?d? b?ogos?awi?cego dzieciom i dobrze czyni?cego wszystkim, a zawsze pos?usznego woli Ojca, który Go pos?a?.

Dla wszystkich wreszcie powinno by? jasne, ?e ?lubowanie rad ewangelicznych, cho? niesie ze sob? wyrzeczenie si? dóbr, które niew?tpliwie posiadaj? wielk? warto??, nie stoi jednak na przeszkodzie rozwojowi osobowo?ci ludzkiej, przeciwnie, z natury swojej ogromnie mu pomaga. Rady te bowiem przyj?to dobrowolnie, stosownie do osobistego powo?ania ka?dego, przyczyniaj? si? niema?o do oczyszczenia serca i do wolno?ci duchowej, podsycaj?c ustawicznie ?ar mi?o?ci, szczególnie za? zdolne s?, jak to po?wiadcza przyk?ad tylu ?wi?tych za?o?ycieli, ukszta?towa? bardziej chrze?cijanina do ?ycia w dziewictwie i ubóstwie, które to ?ycie obra? sobie Chrystus Pan, a tak?e Matka Jego Dziewica. I niechaj nikt nie s?dzi, ?e zakonnicy z racji swego po?wi?cenia staj? si? b?d? wyobcowani spo?ród ludzi, b?d? nieu?yteczni w spo?eczno?ci ziemskiej. Bo cho? niekiedy nie wspomagaj? wprost swych wspó?czesnych, to jednak w g??bszy sposób czuj? si? z nimi zwi?zani wewn?trznym zwi?zkiem w Chrystusie i wspó?pracuj? z nimi duchowo, aby budowanie spo?eczno?ci ziemskiej opiera?o si? zawsze na Panu i ku Niemu si? kierowa?o, aby przypadkiem na pró?no nie trudzili si? ci, którzy j? buduj?.

Dlatego Sobór ?wi?ty potwierdza i chwali m??ów i niewiasty, braci i siostry, którzy w klasztorach lub w szko?ach i szpitalach czy na misjach poprzez wytrwa?? i pokorn? wierno?? dla wy?ej wymienionego po?wi?cenia si? staj? si? chlub? Oblubienicy Chrystusowej i wszystkim ludziom ?wiadcz? szlachetne i rozliczne pos?ugi.

KK 47. Ka?dy za? do ?lubowania rad ewangelicznych powo?any usilnie stara? si? winien o to, aby wytrwa? i wzniós? si? wy?ej w tym powo?aniu, do którego Bóg go wezwa?, dla przysporzenia ?wi?to?ci Ko?cio?owi, na wi?ksz? chwa?? jednej i niepodzielnej Trójcy, która w Chrystusie i przez Chrystusa jest ?ród?em i pocz?tkiem wszelkiej ?wi?to?ci.

Rozdzia? VII: ESCHATOLOGICZNY CHARAKTER
KO?CIO?A PIELGRZYMUJ?CEGO

I JEGO ZWI?ZEK Z KO?CIO?EM W NIEBIE
KK 48. Ko?ció?, do którego w Jezusie Chrystusie jeste?my wszyscy powo?ani i w którym dzi?ki ?asce Bo?ej zdobywamy ?wi?to??, osi?gnie pe?ni? dopiero w chwale niebieskiej, gdy nadejdzie czas odnowienia wszystkiego (Dz 3,21) i kiedy wraz z rodzajem ludzkim równie? ?wiat ca?y, g??boko zwi?zany z cz?owiekiem i przez niego zd??aj?cy do swego celu, w sposób doskona?y odnowi si? w Chrystusie (por. Ef 1,10, Kol 1,20, 2P 3,10-13).

Chrystus wywy?szony ponad ziemi? wszystkich do siebie poci?gn?? (por. J 12,32 gr.), powstawszy z martwych (por. Rz 6,9) Ducha swego o?ywiciela zes?a? na uczniów i przez Niego ustanowi? Cia?o swoje, którym jest Ko?ció?, jako powszechny sakrament zbawienia, siedz?c po prawicy Ojca dzia?a ustawicznie w ?wiecie, aby prowadzi? ludzi do Ko?cio?a i przeze? mocniej ich z sob? z??czy?, a karmi?c ich Cia?em i Krwi? w?asn? uczyni? ich uczestnikami swego chwalebnego ?ycia. Obiecane tedy odnowienie, którego oczekujemy, ju? si? rozpocz??o w Chrystusie, post?puje dalej w zes?aniu Ducha ?wi?tego i przez Niego trwa w Ko?ciele, w którym przez wiar? zyskujemy pouczenie o sensie naszego ?ycia doczesnego, doprowadzaj?c do ko?ca z nadziej? dóbr przysz?ych dzie?o powierzone nam przez Ojca w ?wiecie i pracuj?c nad naszym zbawieniem (por. Flp 2,12).

Ju? przyszed? zatem do nas kres wieków (por. 1 Kor 10,11), ju? ustanowione zosta?o nieodwo?alnie odnowienie ?wiata i w pewien rzeczywisty sposób ju? w doczesno?ci jest ono antycypowane: albowiem Ko?ció? ju? na ziemi naznaczony jest prawdziw?, cho? niedoskona?? jeszcze ?wi?to?ci?. Dopóki jednak nie powstan? nowe niebiosa i nowa ziemia, w których sprawiedliwo?? mieszka (por. 2 P 3,13), Ko?ció? pielgrzymuj?cy, w swoich sakramentach i instytucjach, które nale?? do obecnego wieku, posiada posta? tego przemijaj?cego ?wiata i ?yje po?ród stworze?, które wzdychaj? dot?d w bólach porodu i oczekuj? objawienia synów Bo?ych (por. Rz 8,19-22).

Z??czeni zatem z Chrystusem w Ko?ciele i naznaczeni Duchem ?wi?tym, "który jest zadatkiem dziedzictwa naszego" (Ef 1,14), nazywamy si? prawdziwie i jeste?my synami Bo?ymi (por. 1 J 3,1), ale jeszcze nie ukazali?my si? z Chrystusem w chwale (por. Kol 3,4), w której b?dziemy podobni Bogu, poniewa? ujrzymy Go, jako jest (por 1 J 3,2). Tote? "póki przebywamy w ciele, tu?amy si? daleko od pana" (2 Kor 5,6) i maj?c pierwiastki Ducha we wn?trzu naszym wzdychamy (por. Rz 8,23) i pragniemy by? z Chrystusem (por. Flp 1,23). Ta sama za? mi?o?? przynagla nas, aby?my coraz bardziej ?yli dla Tego, który za nas umar? i zmartwychwsta? (por. 2 Kor 5,15). Usi?ujemy tedy we wszystkim podoba? si? Panu (por. 2 Kor 5,9) i przyoblekamy si? w zbroj? Bo??, aby?my mogli si? osta? przeciw zasadzkom diabelskim i stawi? opór w z?ym dniu (por. Ef 6,11-13). A poniewa? nie znamy dnia ani godziny, musimy, w my?l upomnienia Pa?skiego, czuwa? ustawicznie, aby?my zako?czywszy jeden jedyny bieg naszego ziemskiego ?ywota (por. Hbr 9,27), zas?u?yli wej?? razem z Panem na gody weselne i by? zaliczeni do b?ogos?awionych (por. Mt 25,31-46), i aby nie kazano nam jak s?ugom z?ym i leniwym (por. Mt 25,26), pój?? w ogie? wieczny (por. Mt 25,41), w ciemno?ci zewn?trzne, gdzie "b?dzie p?acz i zgrzytanie z?bów" (Mt 22,13 i 25,30). Albowiem zanim panowa? b?dziemy z Chrystusem pe?nym chwa?y, wszyscy staniemy "przed trybuna?em Chrystusowym, aby ka?dy zda? spraw? z czynów dokonanych w ciele, dobrych i z?ych" (2 Kor 5,10), i na ko?cu ?wiata "ci, którzy dobrze czynili, wyjd? na zmartwychwstanie ?ycia, a którzy ?le czynili, na zmartwychwstanie s?du" (J 5,29, por. Mt 25,46). Tote? maj?c na uwadze, ?e "utrapie? czasu mniejszego ani porówna? nie mo?na z przysz?? chwa??, który si? w nas objawi" (Rz 8,18, por. 2 Tm 2,11-12), oczekujemy, mocni w wierze, "b?ogos?awionej nadziei i przyj?cia chwa?y Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa" (Tyt 2,13), "który przemieni cia?o naszego uni?enia i upodobni je do cia?a jasno?ci swojej" (Flp 3,21) i który przyjdzie, "aby by? uwielbionym w ?wi?tych swoich i okaza? si? przedziwnym dla wszystkich, którzy uwierzyli" (2 Tes 1,10).

KK 49. Dopóki tedy Pan nie przyjdzie w majestacie swoim, a wraz z Nim wszyscy anio?owie (por. Mt 25,31), dopóki po zniszczeniu ?mierci wszystko nie zostanie poddane Jemu (por. 1 Kor 15,26-27), jedni spo?ród uczniów Jego pielgrzymuj? na ziemi, inni dokonawszy ?ywota poddaj? si? oczyszczeniu, jeszcze inni za?ywaj? chwa?y, widz?c "wyra?nie samego Boga troistego i jedynego, jako jest", wszyscy jednak, w ró?nym stopniu i w rozmaity sposób, z??czeni jeste?my wzajemnie w tej samej mi?o?ci Boga i bli?niego i ten sam hymn chwa?y ?piewamy Bogu naszemu. Wszyscy bowiem, którzy s? Chrystusowi, maj?c Ducha Jego zrastaj? si? w jeden Ko?ció? i zespalaj? si? wzajemnie ze sob? w Chrystusie (por. Ef 4,16). ??czno?? zatem pielgrzymów z bra?mi, którzy zasn?li w pokoju Chrystusowym, bynajmniej nie ustaje, przeciwnie, wed?ug nieustannej wiary Ko?cio?a, umacnia si? jeszcze dzi?ki wzajemnemu udzielaniu sobie dóbr duchowych. Albowiem mieszka?cy nieba, b?d?c g??biej zjednoczeni z Chrystusem, jeszcze mocniej utwierdzaj? ca?y Ko?ció? w ?wi?to?ci, a cz???, któr? Ko?ció? tutaj na ziemi oddaje Bogu, uszlachetniaj? i ró?norako obracaj? na wi?ksze zbudowanie Ko?cio?a (por. 1 Kor 12,12-27). Przyj?ci bowiem do ojczyzny i znajduj?c si? blisko przy Panu (por. 2 Kor 5,8), przez Niego, z Nim i w Nim nieustannie wstawiaj? si? za nas u Ojca ofiaruj?c Mu zas?ugi, które przez jedynego Po?rednika mi?dzy Bogiem i lud?mi, Jezusa Chrystusa (por. 1 Tm 2,5), zdobyli na ziemi, s?u??c Panu we wszystkim i w ciele swoim dope?niaj?c tego, czego nie dostaje cierpieniom Chrystusowym, za cia?o Jego, którym jest Ko?ció? (por. Kol 1,24). Ich przeto troska braterska wspomaga wydatnie s?abo?? nasz?.

KK 50. Uznaj?c w pe?ni t? wspólnot? ca?ego Mistycznego Cia?a Jezusa Chrystusa, Ko?ció? pielgrzymów od zarania religii chrze?cija?skiej czci? z wielkim pietyzmem pami?? zmar?ych, a "poniewa? ?wi?ta i zbawienna jest my?l modli? si? za umar?ych, aby byli od grzechów uwolnieni" (2 Mch 12,46), tak?e mod?y za nich ofiarowa?. Co si? za? tyczy Aposto?ów i M?czenników Chrystusowych, którzy przelawszy krew swoj? dali najwy?sze ?wiadectwo wiary i mi?o?ci, to Ko?ció? zawsze wierzy?, ?e s? oni ?ci?lej z??czeni z nami w Chrystusie, okazywa? im jak i B?ogos?awionej Maryi Dziewicy i ?wi?tym Anio?om cze?? szczególn? i pobo?nie modli? si? o pomoc ich wstawiennictwa. Do nich wszystkich do??czeni zostali niebawem tak?e inni, którzy dok?adniej na?ladowali dziewictwo i ubóstwo Chrystusa, a w ko?cu i ci, których znamienite praktykowanie cnót chrze?cija?skich i boskie charyzmaty zaleca?y pobo?nej czci i na?ladowaniu wiernych.

Przygl?daj?c si? ?yciu tych, którzy wiernie na?ladowali Chrystusa, mamy z nowego tytu?u pobudk? do szukania Miasta przysz?ego (por. Hbr 13,14 i 11,10) i równocze?nie poznajemy najpewniejsz? drog?, po której w?ród zmienno?ci ?wiata stosownie do w?a?ciwego ka?demu stanu i warunków b?dziemy mogli doj?? do doskona?ego zjednoczenia z Chrystusem, czyli do ?wi?to?ci. Poprzez ?ycie tych ludzi, którzy b?d?c wspó?uczestnikami naszego cz?owiecze?stwa, w sposób jednak doskonalszy przemieniaj? si? wed?ug wzoru Chrystusowego (por. 2 Kor 3,18), Bóg ukazuje ludziom naocznie swoj? obecno?? i swoje oblicze. W nich do nas sam przemawia i daje nam znak Królestwa swego, do którego przemo?nie poci?gani jeste?my, maj?c takie mnóstwo ?wiadków (por. Hbr 12,1) i takie potwierdzenie prawdy Ewangelii.

Nie tylko jednak ze wzgl?du na sam ich przyk?ad czcimy pami?? mieszka?ców nieba, ale bardziej jeszcze dlatego, ?eby umacnia?a si? jedno?? ca?ego Ko?cio?a w Duchu przez praktykowanie braterskiej mi?o?ci (por. Ef 4,1-6). Bo jak wzajemna ??czno?? (communio) chrze?cija?ska mi?dzy pielgrzymami prowadzi nas bli?ej Chrystusa, tak obcowanie ze ?wi?tymi ??czy nas z Chrystusem, z którego, niby ze ?ród?a i G?owy, wszelka ?aska i ?ycie Ludu Bo?ego wyp?ywa. Tote? nad wyraz stosown? jest rzecz?, aby?my kochali tych przyjació? i wspó?dziedziców Jezusa Chrystusa, a zarazem braci naszych i szczególnych dobroczy?ców, aby?my za nich nale?ne dzi?ki sk?adali Bogu, aby?my "pokornie ich wzywali i dla otrzymania dobrodziejstw Bo?ych przez Syna Jego Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który sam jest Odkupicielem i Zbawicielem naszym, do ich modlitw, wstawiennictwa i pomocy si? uciekali". Wszelkie bowiem prawdziwe ?wiadectwo mi?o?ci, jakie okazujemy mieszka?com nieba, z natury swojej zmierza ostatecznie do Chrystusa, który jest "koron? wszystkich ?wi?tych", a przez Niego ? do Boga, który jest przedziwny w ?wi?tych swoich i w nich jest uwielbiony.

W najbardziej za? szlachetny sposób nasze zjednoczenie z Ko?cio?em niebia?skim dokonuje si? wtedy, kiedy ? szczególnie w liturgii ?wi?tej, w której moc Ducha ?wi?tego dzia?a na nas poprzez znaki sakramentalne ? wspólnie z nim w radosnym uniesieniu wielbimy majestat Bo?y i kiedy wszyscy, z wszelkiego pokolenia, j?zyka, ludu i narodu we krwi Chrystusa odkupieni (por. Ap 5,9) i zgromadzeni w jeden Ko?ció?, jedn? pie?ni? chwa?y uwielbiamy Boga w Trójcy jedynego. Sprawuj?c przeto Ofiar? eucharystyczn?, naj?ci?lej bodaj jednoczymy si? ze czci? oddawan? Bogu przez Ko?ció? w niebie, wchodz?c w ?wi?te obcowanie z Nim i czcz?c pami?? przede wszystkim chwalebnej zawsze Dziewicy Maryi, a tak?e ?wi?tego Józefa, ?wi?tych Aposto?ów i M?czenników oraz wszystkich ?wi?tych.

KK 51. T? w?a?nie czcigodn? wiar? naszych przodków dotycz?c? ?ywego obcowania z bra?mi, którzy s? w chwale niebieskiej albo oczyszczaj? si? jeszcze po ?mierci, obecny Sobór ?wi?ty z wielkim pietyzmem przyjmuje i na nowo przedstawia postanowienia w tej mierze ?wi?tych Soborów: Nicejskiego II, Florenckiego i Trydenckiego. Równocze?nie za?, stosownie do swojej troski pasterskiej, upomina wszystkich, do których to nale?y, aby je?li gdzie? zakrad?y si? jakie? nadu?ycia, wykroczenia lub niedoci?gni?cia, starali si? je ukróci? lub naprawi? i aby wszystko odnowili na wi?ksz? chwa?? Chrystusow? i Bo??. Niechaj tedy ucz? wiernych, ?e prawdziwy kult ?wi?tych polega nie tyle na wielorako?ci aktów zewn?trznych, ile raczej na nasileniu naszej czynnej mi?o?ci, poprzez któr? szukamy, dla wi?kszego dobra naszego oraz dobra Ko?cio?a, "zarówno przyk?adu w ?yciu ?wi?tych, jak i uczestnictwa w ich wspólnocie oraz pomocy w ich wstawiennictwie". Z drugiej za? strony u?wiadamia? maj? wiernych, ?e nasze obcowanie z mieszka?cami nieba, byle tylko pojmowa? je w pe?niejszym ?wietle wiary, wcale nie zubo?a kultu uwielbienia, jaki przez Chrystusa w Duchu oddajemy Bogu Ojcu, lecz przeciwnie, jeszcze bardziej go wzbogaca.

Albowiem wszyscy, którzy jeste?my synami Bo?ymi i stanowimy jedn? rodzin? w Chrystusie (por. Hbr 3,6), gdy ??czymy si? ze sob? we wzajemnej mi?o?ci i w jednej chwale Trójcy Przenaj?wi?tszej, odpowiadamy najg??bszemu powo?aniu Ko?cio?a i uczestniczymy w przedsmaku liturgii doskona?ej chwa?y. Kiedy bowiem Chrystus uka?e si? w chwale i nast?pi chwalebne zmartwychwstanie umar?ych, jasno?? Bo?a o?wieci Miasto niebieskie, a pochodni? jego b?dzie Baranek (por. Ap 21,24). Wtedy ca?y Ko?ció? ?wi?tych w pe?nym b?ogos?awie?stwie mi?o?ci uwielbia? b?dzie Boga i "Baranka, który by? zabity" (Ap 5,12), wo?aj?c jednym g?osem: "Siedz?cemu na tronie i Barankowi b?ogos?awie?stwo i cze??, chwa?a i pot?ga na wieki wieków" (Ap 5,13-14).

Rozdzia? VIII: B?OGOS?AWIONA MARYJA DZIEWICA BO?A RODZICIELKA
W TAJEMNICY CHRYSTUSA I KO?CIO?A

I. Wst?p
KK 52. Bóg, naj?askawszy i najm?drzejszy, chc?c dokona? odkupienia ?wiata, "gdy nasta?a pe?no?? czasu, zes?a? Syna swego powsta?ego z niewiasty, ... ?eby?my dost?pili przybrania za synów" (Gal 4,4-5). "On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zst?pi? z nieba. I za spraw? Ducha ?wi?tego przyj?? cia?o z Maryi Dziewicy". Ta boska tajemnica zbawienia objawia si? nam i trwa w Ko?ciele, który Pan ustanowi? jako cia?o swoje i w którym wierni, trwaj?c przy Chrystusie-G?owie oraz maj?c ??czno?? ze wszystkimi ?wi?tymi Jego, powinni tak?e czci? pami?? "przede wszystkim chwalebnej zawsze Dziewicy Maryi, Rodzicielki Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa".

KK 53. Albowiem Maryja Dziewica, która przy zwiastowaniu anielskim pocz??a i w sercu, i w ciele S?owo Bo?e i da?a ?wiatu ?ycie, uznawana jest i czczona jako prawdziwa Matka Boga i Odkupiciela. Odkupiona w sposób wznio?lejszy ze wzgl?du na zas?ugi Syna swego i zjednoczona z Nim w?z?em ?cis?ym i nierozerwalnym, obdarzona jest tym najwy?szym darem i najwy?sz? godno?ci?, ?e jest mianowicie Rodzicielk? Syna Bo?ego, a przez to najbardziej umi?owan? cór? Ojca i ?wi?tym przybytkiem Ducha ?wi?tego, dzi?ki za? temu darowi szczególnej ?aski góruje wielce nad wszystkimi innymi stworzeniami zarówno ziemskimi, jak niebieskimi. Jednocze?nie za? z??czona jest ze wszystkimi lud?mi, którzy maj? by? zbawieni, pochodzeniem z rodu Adama, a co wi?cej, jest "zgo?a matk? cz?onków (Chrystusowych), ... poniewa? mi?o?ci? swoj? wspó?dzia?a w tym, aby wierni rodzili si? w Ko?ciele, którzy s? cz?onkami owej G?owy". Dlatego to doznaje Ona czci jako najznakomitszy i ca?kiem szczególny cz?onek Ko?cio?a i jako jego typiczne wyra?enie oraz najdoskonalszy wzorzec wiary i mi?o?ci, Ko?ció? te? katolicki pouczony przez Ducha ?wi?tego darzy J? synowskim uczuciem czci jako matk? najmilsz?.

KK 54. Tote? Sobór ?wi?ty wyk?adaj?c nauk? o Ko?ciele, w którym boski Odkupiciel dokonuje zbawienia, pragnie wyja?ni? starannie zarówno rol? B?ogos?awionej Dziewicy w tajemnicy S?owa Wcielonego i Cia?a Mistycznego, jak i obowi?zki ludzi odkupionych wzgl?dem Bogarodzicy, Matki Chrystusa i matki ludzi, zw?aszcza wiernych, nie zamierza jednak przedstawia? pe?nej nauki o Maryi ani rozstrzyga? kwestii jeszcze nie ca?kowicie wyja?nionych prac? teologów. Zachowuj? tedy nadal swoje prawo pogl?dy, jakie w szko?ach katolickich swobodnie podaje si? o Tej, która w Ko?ciele ?wi?tym zajmuje miejsce najwy?sze po Chrystusie, a zarazem nam najbli?sze.

II. ROLA B?OGOS?AWIONEJ DZIEWICY W EKONOMII ZBAWIENIA

KK 55. Pismo ?wi?te Starego i Nowego Testamentu oraz czcigodna Tradycja w sposób coraz bardziej jasny przedstawiaj? i naocznie niejako ukazuj? rol? Matki Zbawiciela w ekonomii zbawienia. Ksi?gi Starego Testamentu opisuj? histori? zbawienia, w której powoli przygotowuje si? przyj?cie na ?wiat Chrystusa. Otó? te pradawne dokumenty, jak odczytuje si? je w Ko?ciele i jak w ?wietle pó?niejszego, pe?nego objawienia si? je rozumie, ujawniaj? z biegiem czasu coraz ja?niej posta? niewiasty, Matki Odkupiciela. Zarysowuje si? Ona w tym ?wietle proroczo ju? w obietnicy danej pierwszym rodzicom, upad?ym w grzech, a mówi?cej o zwyci?stwie nad w??em (por. Rdz 3,15). Podobnie jest to ta Dziewica, która pocznie i zrodzi Syna, którego imi? b?dzie Emanuel (por. Iz 7,14, por. Mich 5,2-3, Mt 1,22-23). Ona to zajmuje pierwsze miejsce w?ród pokornych i ubogich Pana, którzy z ufno?ci? oczekuj? od Niego zbawienia i dost?puj? go. Wraz z Ni?, wreszcie, wznios?? Cór? Syjonu, po d?ugim oczekiwaniu spe?nienia obietnicy, przychodzi pe?nia czasu i nastaje nowa ekonomia zbawienia, kiedy to Syn Bo?y przyj?? z Niej natur? ludzk?, aby przez tajemnice cia?a swego uwolni? cz?owieka od grzechu.

KK 56. By?o za? wol? Ojca mi?osierdzia, aby Wcielenie poprzedzi?a zgoda Tej, która przeznaczona zosta?a na matk?, by w ten sposób, podobnie jak niewiasta przyczyni?a si? do ?mierci, tak równie? niewiasta przyczyni?a si? do ?ycia. Odnosi si? to szczególnie do Matki Jezusa, która wyda?a na ?wiat samo ?ycie odradzaj?ce wszystko i obdarzona zosta?a przez Boga godnymi tak wielkiego zadania darami. Nic przeto dziwnego, ?e u ?wi?tych Ojców przyj?? si? zwyczaj nazywania Bogarodzicy ca?? ?wi?t? i woln? od wszelkiej zmazy grzechowej, jakby utworzon? przez Ducha ?wi?tego i ukszta?towan? jako nowe stworzenie. Ubogacon? od pierwszej chwili pocz?cia blaskami szczególnej zaiste ?wi?to?ci. Dziewic? z Nazaretu zwiastuj?cy Anio? z polecenia Bo?ego pozdrawia jako "?aski pe?n?" (?k 1,28), ona za? odpowiada wys?a?cowi niebios: "Otom ja s?u?ebnica Pa?ska, niechaj mi si? stanie wed?ug s?owa twego" (?k 1,38). Tak to Maryja, córa Adama, zgadzaj?c si? na s?owo Bo?e, sta?a si? Matk? Jezusa, a przyjmuj?c zbawcz? wol? Bo?? ca?ym sercem, nie powstrzymana ?adnym grzechem, ca?kowicie po?wi?ci?a sam? siebie, jako s?u?ebnic? Pa?sk?, osobie i dzie?u Syna swego, pod Jego zwierzchnictwem i wespó? z Nim z ?aski Boga wszechmog?cego s?u??c tajemnicy odkupienia. S?usznie tedy s?dz? ?wi?ci Ojcowie, ?e Maryja nie zosta?a czysto biernie przez Boga u?yta, lecz ?e z woln? wiar? i pos?usze?stwem czynnie wspó?pracowa?a w dziele zbawienia ludzkiego. Sama bowiem, jak powiada ?w. Ireneusz, "b?d?c pos?uszn?, sta?a si? przyczyn? zbawienia zarówno dla siebie, jak i dla ca?ego rodzaju ludzkiego". Tote? niema?o Ojców staro?ytnych w swoim nauczaniu ch?tnie wraz z nim stwierdza: "W?ze? spl?tany przez niepos?usze?stwo Ewy rozwi?zany zosta? przez pos?usze?stwo Maryi, co zwi?za?a przez niewierno?? dziewica Ewa, to dziewica Maryja rozwi?za?a przez wiar?", przeprowadziwszy za? to porównanie z Ew?, nazywaj? Maryj? "matk? ?yj?cych" i niejednokrotnie stwierdzaj?: "?mier? przez Ew?, ?ycie przez Maryj?".

KK 57. Ta za? ??czno?? Matki z Synem w dziele zbawczym uwidacznia si? od chwili dziewiczego pocz?cia Chrystusa a? do Jego ?mierci, najpierw za? gdy Maryja udaje si? spiesznie, aby odwiedzi? El?biet?, i ta, powoduj?c si? swoj? wiar? w obiecane zbawienie, pozdrawia J? jako b?ogos?awion?, a poprzednik poruszy? si? w ?onie matki (por. ?k 1,41-45), w momencie znów narodzenia, gdy Bo?a Rodzicielka w rozradowaniu okazuje pasterzom i magom Syna swego pierworodnego, który nie naruszy? Jej dziewiczej czysto?ci, lecz j? u?wi?ci?. Kiedy za? stawi?a Go Bogu w ?wi?tyni z?o?ywszy dar ubogich, us?ysza?a Symeona zapowiadaj?cego równocze?nie, ?e Syn b?dzie znakiem sprzeciwu, a dusz? matki przeniknie miecz, aby wysz?y na jaw zamys?y serc wielu (por. ?k 2,34-35). Zagubione i z bólem szukane Dzieci? Jezus odnale?li rodzice w ?wi?tyni, zaj?te tym, co by?o Ojca Jego, i nie rozumieli s?ów Syna. Ale Matka Jego wszystko to zachowywa?a w sercu swoim dla rozwa?ania (por. ?k 2,41-51).

KK 58. W ?yciu publicznym Jezusa Matka Jego pojawia si? znamiennie, i to na pocz?tku, gdy na godach weselnych w Kanie Galilejskiej, lito?ci? przej?ta, spowodowa?a swym wstawiennictwem pocz?tek znaków Jezusa Mesjasza (por. J 2,1-11). W ci?gu Jego nauczania przyj??a s?owa, w których Syn, stawiaj?c Królestwo ponad wzgl?dami i wi?zami cia?a i krwi, nazwa? b?ogos?awionymi s?uchaj?cych s?owo Bo?e (por. Mk 3,35 i paralele, ?k 11,27-28), jak to Ona wiernie czyni?a (por. ?k 2,19 i 51). W ten sposób tak?e B?ogos?awiona Dziewica sz?a naprzód w pielgrzymce wiary i utrzyma?a wiernie swe zjednoczenie z Synem a? do krzy?a, przy którym nie bez postanowienia Bo?ego stan??a (por. J 19,25), najg??biej ze swym Jednorodzonym wspó?cierpia?a i z ofiar? Jego z??czy?a si? matczynym duchem, z mi?o?ci? godz?c si?, aby dozna?a ofiarniczego wyniszczenia ?ertwa z Niej narodzona, a wreszcie przez tego? Jezusa Chrystusa, umieraj?cego na krzy?u oddana zosta?a jako matka uczniowi tymi s?owy: "Niewiasto, oto syn twój" (por. J 19,26-27).

KK 59. A kiedy podoba?o si? Bogu uroczy?cie objawi? tajemnice Zbawienia ludzkiego nie wcze?niej, a? ze?le obiecanego przez Chrystusa Ducha, widzimy Aposto?ów przed dniem Zielonych ?wi?t "trwaj?cych jednomy?lnie na modlitwie wraz z niewiastami i z Maryj? Matk? Jezusa i z bra?mi Jego" (Dz 1,14), tak?e Maryj? b?agaj?c? w modlitwach o dar Ducha, który podczas zwiastowania ju? J? by? zacieni?. Na koniec Niepokalana Dziewica, zachowana woln? od wszelkiej skazy winy pierworodnej, dope?niwszy biegu ?ycia ziemskiego z cia?em i dusz? wzi?ta zosta?a do chwa?y niebieskiej i wywy?szona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobni?a si? do Syna swego, Pana panuj?cego (por. Ap 19,16) oraz zwyci?zcy grzechu i ?mierci.

III. B?OGOS?AWIONA DZIEWICA I KO?CIÓ?

KK 60. Jedyny jest po?rednik nasz wed?ug s?ów Aposto?a: "Bo jeden jest Bóg, jeden i po?rednik mi?dzy Bogiem i lud?mi, cz?owiek Chrystus Jezus, który wyda? samego siebie na okup za wszystkich" (1 Tm 2,5-6). Macierzy?ska za? rola Maryi w stosunku do ludzi ?adn? miar? nie przy?miewa i nie umniejsza tego jedynego po?rednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc. Ca?y bowiem wp?yw zbawienny B?ogos?awionej Dziewicy na ludzi wywodzi si? nie z jakiej? konieczno?ci rzeczowej, lecz z upodobania Bo?ego i wyp?ywa z nadmiaru zas?ug Chrystusowych, na Jego po?rednictwie si? opiera, od tego po?rednictwa ca?kowicie jest zale?ny i z niego czerpie ca?? moc swoj?, nie przeszkadza za? w ?aden sposób bezpo?redniej ??czno?ci wiernych z Chrystusem, przeciwnie, umacnia j?.

KK 61. B?ogos?awiona Dziewica, przeznaczona od wieków ??cznie z wcieleniem S?owa Bo?ego na Matk? Boga, sta?a si? tu na ziemi, z postanowienia Opatrzno?ci Bo?ej, Matk? ?ywicielk? Boskiego Odkupiciela, w sposób szczególny przed innymi szlachetn? towarzyszk? i pokorn? s?u?ebnic? Pana. Poczynaj?c, rodz?c, karmi?c Chrystusa, ofiaruj?c Go w ?wi?tyni Ojcu i wspó?cierpi?c z Synem swoim umieraj?cym na krzy?u, w szczególny zaiste sposób wspó?pracowa?a z dzie?em Zbawiciela przez wiar?, nadziej? i mi?o?? ?arliw? dla odnowienia nadprzyrodzonego ?ycia dusz ludzkich. Dlatego te? sta?a si? nam matk? w porz?dku ?aski.

KK 62. To za? macierzy?stwo Maryi w ekonomii ?aski trwa nieustannie  poczynaj?c od aktu zgody, któr? przy zwiastowaniu wiernie wyrazi?a i któr? zachowa?a bez wahania pod krzy?em a? do wiekuistego dope?nienia si? zbawienia wszystkich wybranych. Albowiem wzi?ta do nieba, nie zaprzesta?a tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego. Dzi?ki swej macierzy?skiej mi?o?ci opiekuje si? bra?mi Syna swego, pielgrzymuj?cymi jeszcze i nara?onymi na trudy i niebezpiecze?stwa, póki nie zostan? doprowadzeni do szcz??liwej ojczyzny. Dlatego te? do B?ogos?awionej Dziewicy stosuje si? w Ko?ciele tytu?y: Or?downiczki, Wspomo?ycielki, Pomocnicy, Po?redniczki. Rozumie si? jednak te tytu?y w taki sposób, ?e niczego nie ujmuj? one ani nie przydaj? godno?ci i skuteczno?ci dzia?ania Chrystusa, jedynego Po?rednika.

?adne bowiem stworzenie nie mo?e by? nigdy stawiane na równi ze S?owem wcielonym i Odkupicielem, ale jak kap?a?stwo Chrystusa w rozmaity sposób staje si? udzia?em zarówno ?wi?tych szafarzy, jak i wiernego ludu, i jak jedna dobro? Bo?a w rozmaity sposób rozlewa si? realnie w stworzeniach, tak te? jedyne po?rednictwo Odkupiciela nie wyklucza, lecz wzbudza u stworze? rozmaite wspó?dzia?anie, pochodz?ce z uczestnictwa w jednym ?ródle.

Otó? Ko?ció? nie waha si? jawnie wyznawa? tak? podporz?dkowan? rol? Maryi, ci?gle jej do?wiadcza i zaleca j? sercu wiernych, aby oni wsparci t? macierzy?sk? opiek?, jeszcze silniej przylgn?li do Po?rednika i Zbawiciela.

KK 63. B?ogos?awiona za? Dziewica z racji daru i roli boskiego macierzy?stwa, dzi?ki czemu jednoczy si? z synem Odkupicielem, i z racji swoich szczególnych ?ask i darów zwi?zana jest g??boko tak?e z Ko?cio?em: Bo?a Rodzicielka jest, jak uczy? ju? ?w. Ambro?y, pierwowzorem (typus) Ko?cio?a, w porz?dku mianowicie wiary, mi?o?ci i doskona?ego zjednoczenia z Chrystusem. W tajemnicy bowiem Ko?cio?a, który sam tak?e s?usznie nazywany jest matk? i dziewic?, B?ogos?awiona Dziewica Maryja przodowa?a najdoskonalej i osobliwie, staj?c si? wzorem dziewicy i zarazem matki. Wierz?c bowiem i b?d?c pos?uszn?, zrodzi?a na ziemi samego Syna Boga Ojca, i to nie znaj?c m??a, Duchem ?wi?tym zacieniona, niby nowa Ewa, która nie dawnemu w??owi, lecz wys?annikowi Boga da?a wiar? nie ska?on? ?adnym w?tpieniem. Zrodzi?a za? Syna, którego Bóg ustanowi? pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi (Rz 8,29), to znaczy mi?dzy wiernymi, w których zrodzeniu i wychowywaniu wspó?dzia?a sw? mi?o?ci? macierzy?sk?.

KK 64. I oto Ko?ció?, rozwa?aj?c Jej tajemnicz? ?wi?to?? i na?laduj?c Jej mi?o?? oraz spe?niaj?c wiernie wol? Ojca, dzi?ki przyjmowanemu z wiar? s?owu Bo?emu sam tak?e staje si? matk?: przez przepowiadanie bowiem i chrzest rodzi do nowego i nie?miertelnego ?ycia synów z Ducha ?wi?tego pocz?tych i z Boga zrodzonych. I on tak?e jest dziewic?, która nieskazitelnie i w czysto?ci dochowuje wiary danej Oblubie?cowi, a na?laduj?c Matk? Pana swego, moc? Ducha ?wi?tego zachowuje dziewiczo nienaruszon? wiar?, mocn? nadziej? i szczer? mi?o??.

KK 65. A podczas gdy Ko?ció? w osobie Naj?wi?tszej Maryi Panny ju? osi?ga doskona?o??, dzi?ki której istnieje nieskalany i bez zmazy (por. Ef 5,27), chrze?cijanie ci?gle jeszcze staraj? si? usilnie o to, aby przezwyci??aj?c grzech wzrasta? w ?wi?to?ci, dlatego wznosz? oczy ku Maryi, która ?wieci ca?ej wspólnocie wybranych jako wzór cnót. Rozmy?laj?c o Niej zbo?nie i przypatruj?c si? Jej w ?wietle S?owa, które sta?o si? cz?owiekiem, Ko?ció? ze czci? g??biej wnika w najwy?sz? tajemnic? Wcielenia i coraz bardziej upodabnia si? do swego Oblubie?ca. Albowiem Maryja, która wkroczywszy g??boko w dzieje zbawienia ??czy w sobie w pewien sposób i odzwierciedla najwa?niejsze tre?ci wiary, gdy jest s?awiona i czczona, przywo?uje wiernych do Syna swego i do Jego ofiary oraz do mi?o?ci Ojca. Ko?ció? za?, zabiegaj?c o chwa?? Chrystusa, staje si? bardziej podobny do swego wznios?ego Pierwowzoru, post?puj?c ustawicznie w wierze, nadziei i mi?o?ci oraz szukaj?c we wszystkim woli Bo?ej i b?d?c jej pos?usznym. St?d te? i w swojej apostolskiej dzia?alno?ci Ko?ció? s?usznie ogl?da si? na T?, co zrodzi?a Chrystusa, który po to pocz?? si? z Ducha ?wi?tego i narodzi? z Dziewicy, aby przez Ko?ció? tak?e w sercach wiernych rodzi? si? i wzrasta?. Ta za? Dziewica w ?yciu swoim sta?a si? przyk?adem owego macierzy?skiego uczucia, które o?ywia? winno wszystkich wspó?pracuj?cych dla odrodzenia ludzi w apostolskim pos?annictwie Ko?cio?a.

IV. KULT B?OGOS?AWIONEJ DZIEWICY W KO?CIELE

KK 66. Maryja, dzi?ki ?asce Bo?ej wywy?szona po Synu ponad wszystkich anio?ów i ludzi, jako Naj?wi?tsza Matka Bo?a, która uczestniczy?a w tajemnicach Chrystusa, s?usznie doznaje od Ko?cio?a czci szczególnej. Ju? te? od najdawniejszych czasów B?ogos?awiona Dziewica czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bo?ej Rodzicielki, pod której obron? uciekaj? si? w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwno?ciach i potrzebach. Zw?aszcza od czasu Soboru Efeskiego wzrasta? przedziwnie kult Ludu Bo?ego dla Maryi wyra?aj?cy si? we czci i mi?o?ci, w inwokacjach i na?ladowaniu, zgodnie z proroczymi s?owami Jej samej: "B?ogos?awion? zwa? mi? b?d? wszystkie narody, albowiem uczyni? mi wielkie rzeczy, który mo?ny jest" (?k 1,48). Kult ten ? taki jak zawsze istnia? w Ko?ciele ? cho? zgo?a wyj?tkowy, ró?ni si? przecie? w sposób istotny od kultu uwielbienia, który oddawany jest S?owu wcielonemu na równi z Ojcem i Duchem ?wi?tym, i jak najbardziej sprzyja temu kultowi. Albowiem rozmaite formy pobo?no?ci wzgl?dem Bo?ej Rodzicielki, jakie Ko?ció? w granicach zdrowej i prawowiernej nauki zatwierdzi? stosownie do warunków czasu i miejsca oraz stosownie do charakteru i umys?owo?ci wiernych, sprawiaj?, ?e gdy Matka czci doznaje, to poznaje si?, kocha i wielbi w sposób nale?yty i zachowuje si? przykazania Syna, przez którego wszystko (por. Kol 1,15-16) i w którym wiekuistym Ojcu "spodoba?o si?, aby przebywa?a... wszelka pe?no??" (Kol 1,19).

KK 67. Sobór ?wi?ty umy?lnie podaje do wiadomo?ci t? katolick? nauk?, napominaj?c równocze?nie wszystkich synów Ko?cio?a, aby szczerze popierali kult B?ogos?awionej Dziewicy, szczególnie liturgiczny, a praktyki i zbo?ne ?wiczenia ku Jej czci zalecane w ci?gu wieków przez Urz?d Nauczycielski cenili wysoko i to, co postanowione by?o w minionych czasach o kulcie obrazów Chrystusa, B?ogos?awionej Dziewicy i ?wi?tych, pobo?nie zachowywali. Teologów za? i g?osicieli s?owa Bo?ego gor?co zach?ca, w rozwa?aniu szczególnej godno?ci Bogarodzicielki wystrzegali si? pilnie zarówno wszelkiej fa?szywej przesady, jak i zbytniej ciasnoty umys?u. Studiuj?c pilnie pod przewodem Urz?du Nauczycielskiego Pismo ?wi?te, Ojców i doktorów oraz liturgie Ko?cio?a, niechaj we w?a?ciwy sposób wyja?niaj? dary i przywileje B?ogos?awionej Dziewicy, które zawsze odnosz? si? do Chrystusa, ?ród?a wszelkiej prawdy, ?wi?to?ci i pobo?no?ci. Niech si? pilnie wystrzegaj? wszystkiego, cokolwiek w s?owach lub czynach mog?oby braci od??czonych lub jakichkolwiek innych ludzi wprowadzi? w b??d co do prawdziwej nauki Ko?cio?a. Niechaj nast?pnie wierni pami?taj? o tym, ?e prawdziwa pobo?no?? nie polega ani na czczym i przemijaj?cym uczuciu, ani na jakiej? pró?nej ?atwowierno?ci, lecz pochodzi z wiary prawdziwej, która prowadzi nas do uznawania przoduj?cego stanowiska Bogarodzicielki i pobudza do synowskiej mi?o?ci ku Matce naszej oraz do na?ladowania Jej cnót.

V. MARYJA ZNAKIEM NIEZAWODNEJ NADZIEI

I POCIECHY DLA PIELGRZYMUJ?CEGO LUDU BO?EGO
KK 68. Tymczasem za? Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje ju? chwa?y co do cia?a i duszy b?d?c obrazem i pocz?tkiem Ko?cio?a maj?cego osi?gn?? pe?ni? w przysz?ym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzie? Pa?ski (por. 2 P 3,10), przy?wieca Ludowi Bo?emu pielgrzymuj?cemu jako znak pewnej nadziei i pociechy.

KK 69. Obecnemu Soborowi ?wi?temu wielk? rado?? i pociech? sprawia to, ?e tak?e w?ród braci od??czonych nie brak takich, co Matce Pana i Zbawiciela okazuj? cze?? nale?n?, szczególnie w?ród chrze?cijan wschodnich, którzy z gor?cym zapa?em i pobo?nie wspó?uczestnicz? w kulcie Bogarodzicy zawsze Dziewicy. Niechaj wszyscy chrze?cijanie b?agaj? wytrwale Matk? Boga i Matk? ludzi, aby Ona, która modlitwami swymi wspiera?a pocz?tki Ko?cio?a, tak?e i teraz w niebie, wywy?szona ponad wszystkich ?wi?tych i anio?ów, we Wspólnocie wszystkich ?wi?tych wstawia?a si? u Syna swego, dopóki wszystkie rodziny ludów, zarówno tych, które nosz? zaszczytne imi? chrze?cija?skie, jak i tych, co nie znaj? jeszcze swego Zbawiciela, nie zespol? si? szcz??liwie w pokoju i zgodzie w jeden Lud Bo?y na chwa?? Przenaj?wi?tszej i nierozerwalnej Trójcy.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 95 goĹ›ci