Ma??e?stwo i Rodzina 1-10
Czytelnia - Ma??e?stwo i rodzina

1. Zanim b?dziemy mówi? o rodzinie, postawmy fundamentalne pytania. Po co ?yje cz?owiek? Jaki jest sens jego egzystencji na tym ?wiecie, skoro i tak musi umrze??

Cz?owiek nie ?yje po to, ?eby umrze?, lecz by osi?gn?? ?wi?to??, a wraz z ni? szcz??liwe ?ycie wieczne. Aby to by?o mo?liwe musi najpierw w nie uwierzy?, potem go zapragn??, zat?skni? do w?asnego zbawienia, a nast?pnie podj?? trud kroczenia do osobistej ?wi?to?ci, do wzrastania poprzez samowychowanie. Jest to bodaj jedyny trud (a na pewno podstawowy), w pokonywaniu którego cz?owieka nie mo?na (i nie wolno) zast?pi?. Ka?dy musi go podj?? osobi?cie. Co wi?cej, próba takiego zast?pienia by?aby krzywd?, poniewa? ten trud jest niezb?dny do osobowego wzrostu. To tak, jakby sportowcowi oszcz?dzi? treningów, by „wypocz?ty" zdoby? mistrzostwo ?wiata. Jednak najwi?kszy nawet trud osobisty nie wystarcza do osi?gni?cia ?wi?to?ci. Potrzebna jest jeszcze modlitwa i korzystanie z ?ask sakramentalnych, o które nale?y prosi? i po nie si?ga?. ?aska sakramentalna jest bardzo konkretn?, cho? niewidoczn?, pomoc? w drodze do zbawienia. Wa?nym elementem wzrostu i dojrza?o?ci cz?owieka jest pokorne uznanie, ?e nie wszystko mo?e on osi?gn?? w?asnymi si?ami. To nie cz?owiek robi ?ask? Panu Bogu przychodz?c w niedziel? do ko?cio?a, przyst?puj?c do sakramentu pokuty, eucharystii czy zawieraj?c sakramentalne ma??e?stwo w Ko?ciele. On tam przychodzi pokornie prosi? o otrzymanie ?aski jako niezb?dnego wsparcia w drodze do ?wi?to?ci.

2. Ka?dy z nas jest zatem stworzony do wieczno?ci, a ?ycie ziemskie kiedy? si? zako?czy przej?ciem do wiecznego szcz??cia lub wiecznego pot?pienia. Czy na tej podstawie mo?na stwierdzi?, ?e ma??e?stwo zawarte mi?dzy m??czyzn? i kobiet?, ustanowione przez Stwórc? a podniesione do rangi sakramentu przez Chrystusa Pana jest wspóln? drog? do nieba?

Tak, chocia? niestety ?wiadomo?? tego faktu w wielu ma??e?stwach jest niedostateczna. Zawieraj?c ma??e?stwo, cz?owiek (którego g?ównym zadaniem na ziemi jest osobiste zbawienie) zaci?ga dodatkowe zobowi?zanie w postaci troski o zbawienie ?ony (m??a) i w dalszej kolejno?ci dzieci. Dzi?ki m??owi ?ona ma stawa? si? coraz lepsza, zmierza? do ?wi?to?ci i odwrotnie, dzi?ki ?onie m??. Wszelkie narzekanie na m??a (czy ?on?), ?e sta? si? gorszy, ni? by? w dniu ?lubu, jest w gruncie rzeczy oskar?eniem siebie o niewype?nienie zadania wzajemnego wspierania si? w drodze do ?wi?to?ci. Jan Pawe? II mówi?, ?e g?ównym celem ma??e?stwa jest wspólna droga do ?wi?to?ci poprzez budow? komunii osób. Doda? do tego pora?aj?ce zdanie, ?e wzorem komunii ma??e?skiej jest niepoj?ta komunia Osób Boskich w Trójcy Przenaj?wi?tszej. Nic, tylko pa?? na kolana! Rzecz jasna ?ycia nie starczy na zbli?enie si? cho?by do tego nieosi?galnego wzorca. Natomiast pomys?, by próbowa? budowa? tak? komuni? z kilkoma kolejnymi partnerami, jest kompletnie absurdalny, tym bardziej, ?e gruzy poprzedniego, zniszczonego zwi?zku zawsze przeszkadzaj? w budowie nast?pnego. Tylko jedno, dozgonne, nierozerwalne i wierne sobie ma??e?stwo ma sens w perspektywie celu, jakim jest ?wi?to?? przez budow? komunii osób.

3. Jakimi ?askami obdarza nas Bóg w sakramencie ma??e?stwa?

Pierwsz? ?ask? jest dana przez Boga ku rozwojowi sama osoba wspó?ma??onka. Cz?owiek wierz?cy nie jest pe?nym dysponentem swego ?ycia, lecz raczej jego zarz?dc?. Nie w?asnymi si?ami si? pocz?? i nie wolno mu samemu si? ?ycia pozbawia?. Panem jego ?ycia jest

bowiem Bóg. Cz?owiek, chc?c zawrze? sakramentalne ma??e?stwo, musia? „poprosi?" Pana Boga o pozwolenie oraz o u?wi?cenie jego zwi?zku. Dopiero sakramentalny zwi?zek z nadania Boskiego daje ma??onkom pe?ne prawa do siebie. Sami sobie tych praw nie mogli udzieli?. Tak wi?c m?? i ?ona s? darami od samego Boga ku wzajemnemu u?wi?ceniu. Uwierzmy, ?e jest to dobry i potrzebny dar. Mo?emy si? dziwi? czasami, dlaczego jest on taki trudny. Jednak trudno?ci, a raczej ich pokonywanie, to konieczny element zarówno wzrostu pojedynczego cz?owieka, jak i budowania wi?zi mi?dzyludzkich. Budowa komunii ma??e?skiej jest obiektywnie trudna. Uzna? to sam Jezus Chrystus i dlatego ustanowi? sakrament ma??e?stwa, który jest ?ród?em nadzwyczajnych si? i ?rodków do wype?nienia trudnych zada?. ?aska sakramentu jest zawsze dost?pna dla ka?dego ma??e?stwa, wówczas gdy o to prosz? b?d?c w stanie ?aski u?wi?caj?cej. Nie spotka?em ma??e?stwa, które by mocno „uczepi?o si?" Boga i ?aski sakramentu ma??e?stwa i dosz?o do sytuacji rozwodowej. Odpowiadaj?c na pytanie, na jakie ?aski i jak? pomoc mog? ma??onkowie liczy?, mog? stwierdzi? z ca?ym przekonaniem: na wszelkie ?aski i nieograniczon? pomoc potrzebne w uczciwym budowaniu komunii ma??e?skiej.

4. Bóg powo?a? nas nie tylko do ma??e?stwa, lecz równie? do rodzicielstwa, którym po??czy? i dope?ni? zwi?zek m??czyzny i kobiety. Na czym polega zatem rodzicielstwo?

Rodzicielstwo cz?owieka jest cudem i darem. Powinno by? ono odpowiedzialne i przepe?nione mi?o?ci?. Zaczyna si? w?asnym wzrostem ku ma??e?stwu. Potem nast?puje wybór odpowiedniego wspó?ma??onka, wspólne dorastanie, wreszcie zawarcie sakramentalnego zwi?zku. Wa?nym momentem jest decyzja o pocz?ciu dziecka. Je?li si? to stanie, niezwykle istotne jest stworzenie dobrych warunków prze?ycia ci??y (stanu b?ogos?awionego) i porodu. Kolejny etap stanowi codzienna piel?gnacja i opieka z tak potrzebnym karmieniem piersi?. Bardzo wa?ne jest wychowanie potomstwa do mi?o?ci, a na-

st?pnie wypuszczenie z „gniazda" oraz m?dre wspieranie dzieci z pozycji te?ciów i dziadków. Spraw? fundamentaln? jest dawanie dzieciom ?wiadectwa pi?knej, wiernej i dozgonnej mi?o?ci ma??e?skiej oraz spokojnego, godnego umierania. Nigdy nie zapomn? pe?nego majestatu i troski o pozostaj?cych przy ?yciu odchodzenia mojego ojca. To wszystko sk?ada si? na rodzicielstwo.

Kluczowym jednak momentem rodzicielstwa jest pocz?cie dziecka. W akcie tym nast?puje cudowne spotkanie trzech mi?o?ci: kobiety i m??czyzny, daj?cych cia?o dziecku, i Boga obdarzaj?cego je dusz? nie?mierteln?. Tak naprawd? rodzice nie maj? mocy pocz?cia dziecka. Wspó??yj?c p?ciowo, stwarzaj? jedynie warunki do pocz?cia. Jednak to, czy do niego dojdzie, nie zale?y od nich, lecz od -stwórczej mocy Boga. Pocz?cie dokonuje si? w tajemnicy matczynego ?ona, w nieznanym rodzicom momencie, który jest wiadomy jedynie Bogu. Jest co? niesamowitego w tym, ?e sam Pan Bóg dopuszcza ludzkich rodziców do wspó?pracy ze sob?. On w pewnym sensie oddaje si? im. Oby to ludzie doceniali. Oby nie zrobili ze ?wi?to?ci zabawy. Oby wspó??yli tylko w ma??e?stwach, z zachowaniem wymogów mi?o?ci, z uszanowaniem daru p?odno?ci i zasad moralnych w tej dziedzinie. Wiemy, jak wiele jest w tym wzgl?dzie do naprawienia w ?wiecie.

Samo pocz?cie jest dopiero zobowi?zuj?cym startem do rodzicielstwa. Zadanie przyj?cia z mi?o?ci? i katolickiego wychowania potomstwa do ?wi?to?ci bior? na siebie ma??onkowie w dniu ?lubu. ?lubuj? to, zawieraj?c sakramentalny zwi?zek w Ko?ciele.

5. W dzisiejszych czasach ludzie cz?sto zapominaj? o ostatecznym celu, dla którego ?yj? oni sami i cz?onkowie ich rodzin. Co jest przyczyn?, ?e tak wiele rodzin ?yje jakby Bóg nie istnia?, a oni mieli trwa? wiecznie?

To bardzo smutne pytanie albo raczej smutna jest na nie odpowied?. Ludzie posiadaj? rozum i woln? wol?, co pozwala na dokonywanie ?wiadomych wyborów. Niestety wielu ?yje bezrozumnie i bezwolnie. Cz?sto bezmy?lnie wybieraj? z?o i pot?pienie! Inteligencja cz?owieka pozwala mu wybiega? my?lami daleko w przysz?o??, nawet si?ga? wieczno?ci. Jednak cz?owiek prymitywny, nie bacz?c na konsekwencje, my?li tylko o dora?nej przyjemno?ci. Ludzie tacy, ?yj? jakby Boga i wieczno?ci nie by?o. Takiej postawie sprzyja kultura masowa (przez ma?e „k") lansowana przez tych, którzy czerpi? swe zyski z bezmy?lnego, konsumpcyjnego i hedonistycznego nastawienia do ?ycia du?ej cz??ci spo?ecze?stwa. Nadziej? na odmian? tej smutnej, niegodnej cz?owieka postawy nale?y upatrywa? w my?leniu i modlitwie. Niedobrze si? jednak dzieje, gdy ci, którzy my?l?, nie modl? si?, a ci, którzy si? modl?, nie my?l?. Nale?y obydwa te dary po??czy? w jedno, by odmieni? ?ycie w?asne i innych.

6. We wspó?czesnym zlaicyzowanym ?wiecie zanikaj? rodzinne praktyki i zwyczaje religijne. Tematy zwi?zane z Bogiem, sensem ?ycia i ostatecznym celem ?ycia cz?owieka zosta?y zdominowane przez problemy doczesne, jak pieni?dze, kariera, konsumpcja czy rozrywka. Jak zatem powinno wygl?da? ?ycie religijne rodziców i dzieci?

To pytanie jest przed?u?eniem poprzedniego. Aby naprawi? bezbo?ny ?wiat, musimy sami ?y? po bo?emu, czyli w taki sposób, aby inni, podbudowani naszym przyk?adem, zazdroszcz?c nam szcz??cia, sami go dla siebie zapragn?li i by mówili jak za czasów pierwszych chrze?cijan: „Popatrzcie jak oni si? mi?uj?". Trudno poda? dok?adny „przepis" na prawid?owe ?ycie religijne rodziny. Powinny si? w nim jednak znale?? takie elementy, jak: uczestnictwo we Mszy ?wi?tej w ka?d? niedziel? i ?wi?ta obowi?zkowe, ponadto za? spowied? i komunia wielkanocna oraz codzienna modlitwa. To niezb?dne minimum. Oczywi?cie ?wiadomy katolik nie powinien na tym poprzestawa?. W rodzinie katolickiej wa?ne s? bowiem praktyki wspólne. Niedzielna msza ?wi?ta mo?e sta? si? cotygodniowym rytua?em rozbudowanym na przyk?ad o spacer i obiad ze specjalnym deserem. Bardzo buduj?ce jest wspólne przyst?powanie do sakramentu spowiedzi np. w pierwszy pi?tek miesi?ca. Ojciec kl?kaj?cy u kratek konfesjona?u to bezcenny widok dla dzieci w kontek?cie budowania jego autorytetu. Udawanie nieomylnego i bezgrzesznego musi sko?czy? si? ?le dla kszta?towania powa?ania i szacunku dzieci w stosunku do ojca. Krytyczny nastolatek ?atwo mo?e przesta? wierzy? w nieomylno?? swego taty i odrzuci? go. To za? grozi zagubieniem si? dziecka w doros?ym ?yciu. Okazj? do poszerzenia praktyk poza niezb?dne minimum jest uczestnictwo w roratach podczas Adwentu i Drodze Krzy?owej w Wielkim Po?cie oraz nabo?e?stwach majowych i czerwcowych czy pa?dziernikowych Ró?a?cach. Najprostsze modlitwy na rozpocz?cie i zako?czenie ujmuj? wspólne posi?ki w religijne ramy i nadaj? g??bszy sens spotkaniu przy stole. Podanie sobie r?k wokó? i wypowiedzenie s?ów: „Zasi?d? Chryste w?ród nas" pozwala czynnie uczestniczy? w modlitwie najmniejszym nawet dzieciom. Niektórzy stó? ten nazywaj? o?tarzem (podobnie jak nieskalane ?o?e ma??e?skie). Modlitwa nad ?ó?eczkiem dziecka i potem z dzie?mi stanowi dodatkowy atut tworzenia wspólnoty rodzinnej. Zanika dzi?, powszechne niegdy?, udzielanie b?ogos?awie?stwa dzieciom przez rodziców poprzez nakre?lenie znaku krzy?a na czole i wypowiedzenie s?ów: „Niech ci? b?ogos?awi Bóg Ojciec, Syn Bo?y i Duch ?wi?ty. Amen". Zapomniane s? ju? dawne formy powitania i po?egnania: „Zosta?cie z Bogiem", „Id? z Bogiem" czy „Niech b?dzie pochwalony Jezus Chrystus". Na wakacjach, na wsi o dwunastej w po?udnie nierzadko s?ycha? dzwony. Ludzie dawniej wiedzieli ?e: „Na Anio? Pa?ski bij? dzwony, niech b?dzie Chrystus pochwalony, niech b?dzie Maria pochwalona (...)". Nic nie stoi na przeszkodzie, by w czasie wspólnej wycieczki przystan?? i ca?? rodzin? odmówi? „Anio? Pa?ski". Napotykane krzy?e przydro?ne i kapliczki te? zapraszaj? do modlitwy. Okazji do niej mo?na znajdowa? tysi?ce... byle ich szuka?.

7. Jak? form? powinna mie? modlitwa w rodzinie?

Formy modlitwy mog? by? ró?ne. Wa?niejsze jest jednak to, aby rodzice, gdy ju? naucz? dzieci formu? poszczególnych modlitw, konsekwentnie i systematycznie wymagali od swych pociech ich odmawiania, by po prostu kszta?towali w nich potrzeb? codziennej „rozmowy z Bogiem". Nie powinno by? tak, ?e rezygnujemy z modlitwy, gdy dzieci s? zm?czone lub nie chce im si? po prostu podj?? tego wysi?ku. Wa?ne jest równie? to, aby modlitwy by?y dostosowane do mo?liwo?ci np. wieku dzieci. Nie ma wi?c wi?kszego sensu zmuszanie maluchów do d?ugich mod?ów na kl?cz?co. Niestety zdarza si?, ?e w ten sposób rodzice dzieciom modlitw?... obrzydzaj?. Wydaje si? s?uszne wprowadzenie (oprócz niedzielnej Mszy ?w.) równie? codziennej wieczornej modlitwy, kiedy wszyscy s? ju? w domu. Dobrze, je?eli odbywa si? to o ustalonej porze, w specjalnie przygotowanym miejscu. Warto wprowadzi? do modlitwy elementy spontaniczne i by przygotowywa?y je w ca?o?ci lub we fragmentach same dzieci. Niedocenian? form? modlitwy jest lektura Pisma ?wi?tego w gronie rodzinnym. Przeczytanie jego fragmentów przed wyj?ciem do ko?cio?a na Msz? ?wi?t?, s?u?y lepszemu zapami?taniu i prze?yciu niedzielnych czyta?.

8. Jakie znaczenie dla ?ycia ma??e?skiego i rodzinnego ma cz?ste korzystanie z sakramentów?

Znaczenie sakramentów wydaje si? by? ci?gle niedoceniane. Rodziny, które si? wspólnie modl? i korzystaj? z sakramentów, s? po prostu stabilne, trwa?e i szcz??liwe. Nie znam przypadku rozwodu w?ród rodzin, które chodz? razem na Msz? ?wi?t? i cz?sto przyst?puj? do sakramentów. Badania potwierdzaj?, ?e rozwodz? si? tak naprawd? ma??e?stwa, w których przynajmniej jedno odesz?o od Boga i praktyk religijnych. Ka?da spowied?, ka?da komunia ?wi?ta jest okazj? do rodzinnego pojednania, przeproszenia i wybaczenia. Praktyki te uniemo?liwiaj? wr?cz powstanie g??bszych kryzysów w ma??e?stwie i rodzinie. Nawet wspólne, codzienne odmówienie s?ów: „(...) i odpu?? nam nasze winy jako i my odpuszczamy (...)", zmusza ka?dego przyzwoitego cz?owieka do wieczornego pojednania z cz?onkami rodziny. Wype?niamy dzi?ki temu zalecenie ?w. Paw?a: „Niech s?o?ce nie zachodzi nad zagniewaniem waszym". To niemal pewna recepta na udane, trwa?e ma??e?stwo. Chrzest dziecka, spowied?, Pierwsza Komunia ?wi?ta, bierzmowanie to doskona?e okazje do pog??biania wiary w ca?ej rodzinie. Smutne, gdy rodzinne spotkania przy tych okazjach przeradzaj? si? w alkoholowe libacje. Oznacza to bowiem, ?e rodzina niczego nie rozumie ze spraw Bo?ych.

9. jak przekazywa? i utrwala? w rodzinie prawdy wiary i chrze?cija?skie zasady ?ycia?

Mo?na wiele mówi? o Bogu, prawdach wiary i chrze?cija?skich zasadach ?ycia i nie przekaza? dzieciom niczego. Trzeba po prostu ?y? wiar? w Boga; czynem potwierdza? prawdy wiary, kierowa? si? chrze?cija?skimi zasadami w ?yciu codziennym. S?owem, przyk?ad rodziców, nie za? puste s?owa, poci?ga dzieci ku Bogu. Matka i ojciec powinni na oczach dzieci, ?wiadomie i konsekwentnie zmierza? ku w?asnej ?wi?to?ci, ale nie mog? by? „?wi?toszkowaci" czy udawa? „bezgrzesznych". Dzieci bowiem s? niezwykle wyczulone i wy?api? ka?dy dysonans pomi?dzy s?ownymi deklaracjami a post?powaniem rodziców. Tak wi?c, w oczach dzieci rodzice powinni by? pi?knie i wytrwale zmierzaj?cymi do ?wi?to?ci, ci?gle podnosz?cymi si? z upadków (oby nie ci??kich)... grzesznikami.

10. Czy mo?na powiedzie?, ?e zaufanie Bogu i przekonanie, ?e On ca?y czas otacza swoj? opiek? ma??onków pomaga przezwyci??a? nawet najtrudniejsze kryzysy ma??e?skie?

Podstaw? wyj?cia z kryzysu ma??e?skiego jest nadzieja i wiara, ?e z pomoc? ?aski Bo?ej mo?na jeszcze uratowa? rozpadaj?cy si? zwi?zek. Zaufanie Bogu jest zatem w takich sytuacjach jedynym, najpot??niejszym ?ród?em ratunku, zw?aszcza wtedy, gdy patrz?c ludzkimi kategoriami, nic ju? si? nie da naprawi?. Uczciwy trud przemiany siebie samego wsparty modlitw? i sakramentami czyni? niejednokrotnie prawdziwe cuda. Dziej? si? wówczas rzeczy, których cz?owiek poj?? nie potrafi. U Boga bowiem nie ma nic niemo?liwego. Jest niezaprzeczalnym faktem, ?e ma??e?stwa dalekie od Boga znacznie szybciej trac? nadziej? i rezygnuj? z walki o przezwyci??enie kryzysu ni? ma??e?stwa g??boko wierz?ce.

 

Komentarze   

 
0 #1 Sylwia 2011-02-26 10:46
Na podstawie wybranego ?wi?tego napisz jak opwina wygloda? mi?o?? odpowiedzialna.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 237 goĹ›ci