ENCYKLIKA - UT UNUM SINT
Dokumenty Ko?cio?a - Encykliki - Jan Pawe? II

UT UNUM SINT

ENCYKLIKA OJCA ?WI?TEGO JANA PAW?A II
O DZIA?ALNO?CI EKUMENICZNEJ

WPROWADZENIE

1. Ut unum sint! Wezwanie do jedno?ci chrze?cijan, rzucone tak stanowczo i z moc? ponowione przez Sobór Watyka?ski II, rozbrzmiewa coraz donio?lej w sercach wierz?cych, szczególnie w obliczu zbli?aj?cego si? Roku 2000. B?dzie on dla nich ?wi?tym Jubileuszem, pami?tk? Wcielenia Syna Bo?ego, który sta? si? cz?owiekiem, aby zbawi? cz?owieka.
Odwa?ne ?wiadectwo licznych m?czenników naszego stulecia, nale??cych do innych tak?e Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych, które nie s? w pe?nej komunii z Ko?cio?em katolickim, nadaje now? moc wezwaniu Soboru i przypomina nam o obowi?zku przyj?cia i wprowadzenia w czyn jego zalecenia. Ci nasi bracia i siostry, po??czeni przez wielkoduszn? ofiar? z w?asnego ?ycia, z?o?on? dla Królestwa Bo?ego, s? najbardziej wymownym ?wiadectwem tego, i? mo?na przekroczy? i przezwyci??y? wszelkie elementy podzia?u, sk?adaj?c ca?kowity dar z siebie dla sprawy Ewangelii.
Chrystus wzywa wszystkich swoich uczniów do jedno?ci. Gor?co pragn? ponowi? dzi? to wezwanie, raz jeszcze og?osi? je z moc?, przypominaj?c, co powiedzia?em w rzymskim Koloseum w Wielki Pi?tek 1994 r. na zako?czenie rozwa?ania Drogi Krzy?owej, w którym kierowali?my si? s?owami mego czcigodnego Brata Bartolomeousa, ekumenicznego Patriarchy Konstantynopola. Stwierdzi?em wówczas, ?e wierz?cy w Chrystusa, zjednoczeni w na?ladowaniu m?czenników, nie mog? pozostawa? podzieleni. Je?li naprawd? chc? si? skutecznie przeciwstawi? d??eniu ?wiata do zniweczenia Tajemnicy Odkupienia musz? razem wyznawa? t? sam? prawd? o Krzy?u1. Krzy?! Nurt antychrze?cija?ski pragnie umniejszy? jego warto?? i pozbawi? go znaczenia, zaprzeczaj?c prawdzie, i? w nim zakorzenione jest nowe ?ycie cz?owieka, i utrzymuj?c, ?e Krzy? nie stwarza ?adnych perspektyw i nie daje nadziei: twierdzi si?, ?e cz?owiek jest tylko ziemsk? istot?, która powinna ?y? tak, jak gdyby Bóg nie istnia?.
 
2. Nie uchodzi niczyjej uwagi, ?e wszystko to stanowi wyzwanie dla wierz?cych, którzy musz? je przyj??. Czy? mogliby bowiem uchyli? si? od uczynienia z Bo?? pomoc? wszystkiego, co mo?liwe, aby obali? mury podzia?ów i nieufno?ci, aby przezwyci??y? przeszkody i uprzedzenia, które utrudniaj? g?oszenie Ewangelii Zbawienia przez Krzy? Jezusa, jedynego Odkupiciela cz?owieka, ka?dego cz?owieka?
Dzi?kuj? Bogu za to, ?e nak?oni? nas, by?my szli naprzód drog? trudn?, ale przynosz?c? tak wiele rado?ci - drog? jedno?ci i komunii chrze?cijan. Dialogi mi?dzywyznaniowe na p?aszczy?nie teologicznej przynios?y konkretne i widoczne owoce: zach?ca to, by i?? dalej.
Jednak?e oprócz rozbie?no?ci doktrynalnych, które nale?y rozstrzygn??, chrze?cijanie nie mog? umniejsza? znaczenia zastarza?ych nieporozumie?, które odziedziczyli z przesz?o?ci, fa?szywych interpretacji i uprzedze?, jakie jedni ?ywi? wobec drugich. Nierzadko te? bezw?ad, oboj?tno?? i niedostateczne wzajemne poznanie pogarszaj? jeszcze t? sytuacj?. Dlatego zaanga?owanie ekumeniczne musi si? opiera? na nawróceniu serc i na modlitwie, które doprowadz? tak?e do niezb?dnego oczyszczenia pami?ci historycznej. Dzi?ki ?asce Ducha ?wi?tego uczniowie Chrystusa, o?ywieni mi?o?ci?, odwag? p?yn?c? z prawdy i szczer? wol? wzajemnego przebaczenia i pojednania, s? powo?ani, aby ponownie zastanowi? si? razem nad swoj? bolesn? przesz?o?ci? i nad ranami, jakie niestety zadaje ona do dzisiaj. Wiecznie m?oda moc Ewangelii wzywa ich, aby ze szczerym i ca?kowitym obiektywizmem wspólnie uznali pope?nione b??dy oraz wskazali zewn?trzne czynniki, które sta?y si? przyczyn? godnych ubolewania podzia?ów mi?dzy nimi. Potrzebne jest spokojne i czyste spojrzenie prawdy, o?ywione Bo?ym mi?osierdziem, które potrafi wyzwoli? umys?y i ponownie wzbudzi? w ka?dym dobr? wol?, w?a?nie w perspektywie g?oszenia Ewangelii ludziom wszystkich narodów i krajów.
 
3. Od czasu Soboru Watyka?skiego II Ko?ció? katolicki wszed? nieodwo?alnie na drog? ekumenicznych poszukiwa?, ws?uchuj?c si? w g?os Ducha Pa?skiego, który uczy go uwa?nie odczytywa? "znaki czasu". Do?wiadczenia, które prze?y? w tych latach i które nadal s? jego udzia?em, pozwalaj? mu jeszcze g??biej zrozumie? w?asn? to?samo?? i swoj? misj? w dziejach. Ko?ció? katolicki uznaje i wyznaje s?abo?ci swoich dzieci, ?wiadom, ?e ich grzechy s? sprzeniewierzeniem si? zamys?owi Zbawiciela i przeszkod? w jego realizacji. Czuje si? zawsze powo?any do ewangelicznej odnowy i st?d nieustannie czyni pokut?. Zarazem jednak uznaje i jeszcze bardziej wywy?sza moc Chrystusa, który udzieliwszy mu obficie daru ?wi?to?ci, przyci?ga go i upodabnia do swojej m?ki i zmartwychwstania.
Pouczony przez liczne do?wiadczenia swoich dziejów, Ko?ció? uwalnia si? od wszelkich czysto ludzkich zabezpiecze?, aby w pe?ni ?y? ewangelicznym prawem B?ogos?awie?stw. ?wiadom, ?e "prawda nie inaczej si? narzuca, jak tylko si?? samej prawdy, która wnika w umys?y jednocze?nie ?agodnie i silnie"2, nie pragnie dla siebie niczego poza wolno?ci? g?oszenia Ewangelii. Sprawuje bowiem swoj? w?adz? przez s?u?b? prawdy i mi?o?ci.
Ja sam pragn? popiera? wszelkie dzia?ania s?u??ce temu, aby ?wiadectwo ca?ej wspólnoty katolickiej mog?o by? postrzegane w swojej nienaruszonej czysto?ci i spójno?ci, zw?aszcza teraz, w obliczu tego wydarzenia, jakim b?dzie dla Ko?cio?a pocz?tek nowego milenium, w tej nadzwyczajnej godzinie, kiedy prosi on Pana, aby wzrasta?a jedno?? mi?dzy wszystkimi chrze?cijanami a? do osi?gni?cia pe?nej komunii 3. Do tego szlachetnego celu d??y tak?e obecna encyklika, która poprzez swoj? tre?? na wskro? duszpastersk? pragnie wspomóc wysi?ek tych wszystkich, którzy trudz? si? dla sprawy jedno?ci.
 
4. Jest to w?a?nie zadanie Biskupa Rzymu jako nast?pcy aposto?a Piotra. Wype?niam je z g??bokim przekonaniem, ?e dochowuj? pos?usze?stwa Panu, oraz z pe?n? ?wiadomo?ci? mojej ludzkiej s?abo?ci. Chocia? bowiem sam Chrystus powierzy? Piotrowi t? specjaln? misj? w Ko?ciele i poleci? mu umacnia? braci, ukaza? mu zarazem jego ludzk? s?abo?? i szczególn? potrzeb? nawrócenia: "Ty nawróciwszy si?, utwierdzaj swoich braci" (por. ?k 22, 32). W?a?nie ludzka s?abo?? Piotra ukazuje w pe?ni, ?e w spe?nianiu tej szczególnej pos?ugi w Ko?ciele papie? zdany jest ca?kowicie na ?ask? i modlitw? Pana: "Ja prosi?em za tob?, ?eby nie usta?a twoja wiara" (?k 22, 32). Nawrócenie Piotra i jego nast?pców opiera si? na modlitwie samego Odkupiciela, Ko?ció? za? nieustannie przy??cza si? do tego b?agania. W naszej ekumenicznej epoce, ukszta?towanej przez Sobór Watyka?ski II, misja Biskupa Rzymu polega w szczególny sposób na przypominaniu o potrzebie pe?nej komunii uczniów Chrystusa.
Biskup Rzymu osobi?cie powinien w??czy? si? gorliwie w modlitw? Chrystusa o nawrócenie, które jest niezb?dnie potrzebne "Piotrowi", aby móg? on s?u?y? braciom. Serdecznie prosz?, aby modlitw? t? podj?li wierni Ko?cio?a katolickiego i wszyscy chrze?cijanie. Niech wszyscy modl? si? wraz ze mn? o to nawrócenie.
Wiemy, ?e Ko?ció? w swojej ziemskiej w?drówce cierpia? i nadal b?dzie cierpie? na skutek sprzeciwów i prze?ladowa?. Ale nadzieja, która go podtrzymuje, jest niez?omna, podobnie jak niezniszczalna jest rado??, p?yn?ca z tej nadziei. Ko?ció? zosta? bowiem wzniesiony na mocnej i trwa?ej opoce, któr? jest Jezus Chrystus, jego Pan.
                            I. ZAANGA?OWANIE EKUMENICZNE KO?CIO?A KATOLICKIEGO
 
ZAMYS? BO?Y A KOMUNIA 

5. Wraz z wszystkimi uczniami Chrystusa Ko?ció? katolicki opiera na zamy?le Bo?ym swoje ekumeniczne zaanga?owanie, zmierzaj?ce do zgromadzenia wszystkich w jedno?ci. Ko?ció? nie jest rzeczywisto?ci? zamkni?t? w sobie, ale ci?gle otwart? na rozwój misyjny i ekumeniczny, poniewa? jest pos?any do ?wiata, aby g?osi? misterium komunii, które go konstytuuje, ?wiadczy? o nim, aktualizowa? je i szerzy?: by gromadzi? wszystkich i wszystko w Chrystusie; by by? dla wszystkich "nieroz??cznym sakramentem jedno?ci"4.
Ju? w Starym Testamencie prorok Ezechiel, nawi?zuj?c do ówczesnej sytuacji Ludu Bo?ego, pos?u?y? si? prostym symbolem dwóch kawa?ków drewna, najpierw rozdzielonych, pó?niej ponownie po??czonych, aby wyrazi? Bo?? wol? "zebrania ze wszystkich stron" cz?onków swego rozproszonego ludu: "Ja b?d? ich Bogiem, oni za? b?d? moim ludem. Ludy za? poga?skie poznaj?, ?e Ja jestem Pan" (por. 37, 16-28). Z kolei Ewangelia Janowa, odwo?uj?c si? do wspó?czesnej sobie sytuacji Ludu Bo?ego, dostrzega w ?mierci Jezusa racj? jedno?ci synów Bo?ych: "mia? umrze? za naród, a nie tylko za naród, ale tak?e, by rozproszone dzieci Bo?e zgromadzi? w jedno" (11, 51-52). Istotnie, jak wyja?nia List od Efezjan, On "zburzy? rozdzielaj?cy je mur ..., przez krzy?, w sobie zadawszy ?mier? wrogo?ci", a to, co by?o podzielone, "uczyni? jedno?ci?" (2, 14. 16).
 
6. Bóg pragnie jedno?ci ca?ego rozproszonego rodzaju ludzkiego. Dlatego zes?a? swego Syna, aby umieraj?c za nas i zmartwychwstaj?c, obdarzy? nas swoim Duchem mi?o?ci. W przeddzie? ofiary krzy?owej sam Jezus modli si? do Ojca za swoich uczniów i za wszystkich wierz?cych w Niego, aby byli jedno, jedn? ?yw? wspólnot?. Wynika st?d nie tylko obowi?zek d??enia do jedno?ci, ale tak?e odpowiedzialno?? wobec Boga i wobec Jego zamys?u, spoczywaj?ca na tych, którzy przez Chrzest staj? si? Cia?em Chrystusa - Cia?em, w którym winny si? w pe?ni urzeczywistnia? pojednanie i komunia. Czy? jest mo?liwe, by?my pozostawali podzieleni, je?eli przez Chrzest zostali?my "zanurzeni" w ?mierci Chrystusa, to znaczy w tym w?a?nie akcie, przez który Bóg za spraw? Syna obali? mury podzia?ów? Podzia? "jawnie sprzeciwia si? woli Chrystusa, jest zgorszeniem dla ?wiata, a przy tym szkodzi naj?wi?tszej sprawie przepowiadania Ewangelii wszelkiemu stworzeniu"5.
 
DROGA EKUMENIZMU DROG? KO?CIO?A 

7. "Pan ?wiata, który m?drze i cierpliwie dotrzymuje tego, co nam grzesznikom ?askawie obieca?, ostatnimi czasy wlewa skruch? w rozdzielonych chrze?cijan, obficiej nape?nia ich t?sknot? za zjednoczeniem. ?aska ta porusza bardzo wielu ludzi na ca?ym ?wiecie, a tak?e pod tchnieniem ?aski Ducha ?wi?tego w?ród naszych braci od??czonych powsta? i z dnia na dzie? zatacza coraz szersze kr?gi ruch zmierzaj?cy do przywrócenia jedno?ci wszystkich chrze?cijan . W tym ruchu ku jedno?ci, który zwie si? ruchem ekumenicznym, uczestnicz? ci, którzy wzywaj? Boga w Trójcy Jedynego, a Jezusa wyznaj? Panem i Zbawc?; i to nie tylko ka?dy z osobna, lecz tak?e wspólnie w spo?eczno?ciach, w których Ewangeli? us?yszeli i o których ka?dy mówi, ?e to jego w?asny i Bo?y Ko?ció?. Prawie wszyscy jednak, chocia? w ró?ny sposób, t?skni? za jednym i widzialnym Ko?cio?em Bo?ym, który by by? naprawd? powszechny i mia? pos?annictwo do ca?ego ?wiata, aby ten ?wiat zwróci? si? do Ewangelii i w ten sposób zyska? zbawienie na chwa?? Bo??"6.
8. Te s?owa Dekretu Unitatis redintegratio nale?y odczytywa? w kontek?cie ca?ego soborowego nauczania. Sobór Watyka?ski II wyra?a decyzj? Ko?cio?a, który zamierza podj?? dzia?ania ekumeniczne na rzecz jedno?ci chrze?cijan oraz z przekonaniem i energi? wzywa? do tego innych: "Sobór ?wi?ty zach?ca wszystkich wiernych Ko?cio?a katolickiego, by rozeznaj?c znaki czasu pilnie uczestniczyli w dziele ekumenicznym" 7
Okre?laj?c katolickie zasady ekumenizmu, Dekret Unitatis redintegratio nawi?zuje przede wszystkim do nauki o Ko?ciele wyra?onej w Konstytucji Lumen gentium, w rozdziale o Ludzie Bo?ym8. Równocze?nie za? bierze pod uwag? nauk? zawart? w soborowej deklaracji Dignitatis humanae o wolno?ci religijnej9.
Ko?ció? katolicki z nadziej? podejmuje dzie?o ekumeniczne jako imperatyw chrze?cija?skiego sumienia o?wieconego wiar? i kierowanego mi?o?ci?. Tak?e tutaj mo?na zastosowa? s?owa ?w. Paw?a skierowane do pierwszych chrze?cijan Rzymu: "mi?o?? Bo?a rozlana jest w sercach naszych przez Ducha ?wi?tego", a zatem nasza "nadzieja zawie?? nie mo?e" (Rz 5, 5). Jest to nadzieja jedno?ci chrze?cijan, która swe Boskie ?ród?o znajduje w jedno?ci trynitarnej Ojca i Syna, i Ducha ?wi?tego.
9. Sam Jezus w godzinie swej m?ki modli? si?, "aby wszyscy stanowili jedno" (J 17, 21). Ta jedno??, któr? Pan da? swemu Ko?cio?owi i któr? pragnie ogarn?? wszystkich, nie jest czym? ma?o istotnym, ale stanowi centralny element Jego dzie?a. Nie jest te? drugorz?dnym przymiotem wspólnoty Jego uczniów, lecz nale?y do jej najg??bszej istoty. Bóg pragnie Ko?cio?a, poniewa? pragnie jedno?ci, i w?a?nie w jedno?ci wyra?a si? ca?a g??bia Jego agape.
Istotnie, ta jedno?? dana przez Ducha ?wi?tego nie polega jedynie na tym, ?e ludzie gromadz? si? w spo?eczno??, która jest zwyk?? sum? osób. T? jedno?? tworz? wi?zy wyznania wiary, sakramentów i komunii hierarchicznej10. Wierni stanowi? jedno, poniewa? w Duchu trwaj? w komunii Syna, w Nim za? - w Jego komunii z Ojcem: "mie? z nami wspó?uczestnictwo znaczy: mie? je z Ojcem i z Jego Synem Jezusem Chrystusem" (1 J 1, 3). Tak wi?c, dla Ko?cio?a katolickiego komunia chrze?cijan nie jest niczym innym, jak objawieniem si? w nich ?aski, poprzez któr? Bóg czyni ich uczestnikami w?asnej komunii, to znaczy swojego ?ycia wiecznego. S?owa Chrystusa: "aby wszyscy stanowili jedno", s? zatem modlitw? skierowan? do Ojca, aby Jego zamys? w pe?ni si? urzeczywistni?, tak aby "wydoby? na ?wiat?o, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy" (Ef 3, 9). Wierzy? w Chrystusa znaczy pragn?? jedno?ci; pragn?? jedno?ci znaczy pragn?? Ko?cio?a; pragn?? Ko?cio?a znaczy pragn?? komunii ?aski, która odpowiada zamys?owi Ojca, powzi?temu przed wszystkimi wiekami. Taki w?a?nie jest sens modlitwy Chrystusa: "ut unum sint".
 
10. W obecnej sytuacji podzia?u chrze?cijan i ufnego poszukiwania pe?nej komunii wierni katolicy s? g??boko ?wiadomi wezwania, jakie kieruje do nich Pan Ko?cio?a. Sobór Watyka?ski II umocni? ich wol? dzia?ania, tworz?c przejrzyst? wizj? eklezjologiczn?, otwart? na wszystkie warto?ci eklezjalne obecne w?ród innych chrze?cijan. Wierni katolicy podejmuj? problematyk? ekumeniczn? w duchu wiary.
Sobór mówi, ?e Ko?ció? Chrystusa "trwa w Ko?ciele katolickim, rz?dzonym przez Nast?pc? Piotra oraz biskupów pozostaj?cych z nim we wspólnocie", uznaje zarazem, i? "poza jego organizmem znajduj? si? liczne pierwiastki u?wi?cenia i prawdy, które jako w?a?ciwe dary Ko?cio?a Chrystusowego nak?aniaj? do jedno?ci katolickiej"11.
"Same te Ko?cio?y i od??czone Wspólnoty, cho? w naszym przekonaniu podlegaj? brakom, wcale nie s? pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania si? przecie? pos?ugiwa? nimi jako ?rodkami zbawienia, których moc pochodzi z samej pe?ni ?aski i prawdy, powierzonej Ko?cio?owi katolickiemu"12.
11. W ten sposób Ko?ció? katolicki stwierdza, ?e w ci?gu dwóch tysi?cy lat swojej historii zosta? zachowany w jedno?ci z wszystkimi dobrami, w które Bóg pragnie wyposa?y? swój Ko?ció?, i to mimo powa?nych nieraz kryzysów, jakie nim wstrz?sa?y, mimo braku wierno?ci niektórych jego s?ug oraz mimo b??dów, z jakimi stykaj? si? ka?dego dnia jego cz?onkowie. Ko?ció? katolicki wie, ?e dzi?ki wsparciu, jakiego udziela mu Duch, s?abo?ci, niedoskona?o?ci, grzechy, a czasem nawet zdrady niektórych jego synów nie mog? zniszczy? tego, czym nape?ni? go Bóg zgodnie ze swym zamys?em ?aski. Nawet "bramy piekielne go nie przemog?" (Mt 16, 18). Ko?ció? katolicki nie zapomina jednak, ?e z winy wielu jego cz?onków zamys? Bo?y staje si? mniej wyrazisty. Mówi?c o podziale chrze?cijan, Dekret o ekumenizmie dostrzega "winy ludzi z jednej i z drugiej strony"13, przyznaj?c, ?e winy nie mo?na przypisa? wy??cznie "innym". Dzi?ki ?asce Bo?ej nie zosta?o jednak zniszczone to, co nale?y do struktury Ko?cio?a Chrystusowego, ani te? komunia ??cz?ca go nadal z innymi Ko?cio?ami i Wspólnotami ko?cielnymi.
Istotnie, elementy u?wi?cenia i prawdy, obecne w ró?nym stopniu w innych Wspólnotach chrze?cija?skich, stanowi? obiektywn? podstaw? komunii, cho? niedoskona?ej, istniej?cej mi?dzy nimi a Ko?cio?em katolickim.
W takiej mierze, w jakiej elementy te znajduj? si? w innych Wspólnotach chrze?cija?skich, jest w nich czynnie obecny jedyny Ko?ció? Chrystusowy. Dlatego Sobór Watyka?ski II mówi o pewnej - cho? niedoskona?ej - komunii. Konstytucja Lumen gentium podkre?la, ?e Ko?ció? katolicki "wie, ?e jest zwi?zany z licznych powodów"14 z tymi Wspólnotami jak?? prawdziw? wi?zi? w Duchu ?wi?tym.
 
12. Cytowana tu Konstytucja szczegó?owo wymienia "pierwiastki u?wi?cenia i prawdy", które w ró?ny sposób s? obecne i dzia?aj? poza widzialnymi granicami Ko?cio?a katolickiego: "Wielu bowiem jest takich, którzy maj? we czci Pismo ?wi?te jako norm? wiary i ?ycia i wykazuj? szczer? gorliwo?? religijn?, z mi?o?ci? wierz? w Boga Ojca wszechmog?cego i w Chrystusa Syna Bo?ego, Zbawiciela, naznaczeni s? chrztem, dzi?ki któremu ??cz? si? z Chrystusem, a tak?e uznaj? i przyjmuj? inne sakramenty w swoich w?asnych Ko?cio?ach czy Wspólnotach ko?cielnych. Wielu z nich posiada równie? episkopat, sprawuje ?wi?t? Eucharysti? i ?ywi nabo?e?stwo do Dziewicy Bogarodzicielki. Dochodzi do tego ??czno?? (communio) w modlitwie i w innych dobrodziejstwach duchowych; a co wi?cej, prawdziwa jaka? wi?? w Duchu ?wi?tym, albowiem Duch ?wi?ty przez swe ?aski i dary w?ród nich tak?e dzia?a sw? u?wi?caj?c? moc?, a niektórym spo?ród nich da? nawet si?? do przelania krwi. Tak oto we wszystkich uczniach Chrystusowych Duch wzbudza t?sknot? i dzia?anie, aby wszyscy, w sposób ustanowiony przez Chrystusa, w jednej owczarni i pod jednym Pasterzem zjednoczyli si? w pokoju"15.
Mówi?c o Ko?cio?ach prawos?awnych, soborowy Dekret o ekumenizmie stwierdza w szczególno?ci, ?e "przez sprawowanie Eucharystii Pa?skiej w tych poszczególnych Ko?cio?ach buduje si? i rozrasta Ko?ció? Bo?y"16. Uznanie tego wszystkiego jest nakazem prawdy.
13. Ten sam dokument precyzyjnie formu?uje implikacje doktrynalne tej sytuacji. Mówi?c o cz?onkach wspomnianych Wspólnot, stwierdza: "Usprawiedliwieni z wiary przez chrzest, nale?? do Cia?a Chrystusa, dlatego te? zdobi ich nale?ne im imi? chrze?cija?skie, a synowie Ko?cio?a katolickiego s?usznie ich uwa?aj? za braci w Panu"17.
Nawi?zuj?c do licznych dóbr, obecnych w innych Ko?cio?ach i Wspólnotach ko?cielnych, Dekret dodaje: "Wszystko to, co pochodzi od Chrystusa i do Niego prowadzi, nale?y s?usznie do jedynego Ko?cio?a Chrystusowego. Nasi bracia od??czeni sprawuj? wiele chrze?cija?skich obrz?dów, które - zale?nie od ró?nych warunków ka?dego Ko?cio?a lub Wspólnoty - niew?tpliwie mog? w rozmaity sposób wzbudzi? rzeczywiste ?ycie ?aski i którym trzeba przyzna? zdolno?? otwierania wst?pu do spo?eczno?ci zbawienia"18.
S? to teksty ekumeniczne najwy?szej wagi. Poza granicami wspólnoty katolickiej nie rozci?ga si? pró?nia eklezjalna. Liczne elementy wielkiej warto?ci (eximia), które w Ko?ciele katolickim s? integralnie w??czone w pe?ni? ?rodków zbawienia i darów ?aski tworz?cych Ko?ció?, znajduj? si? tak?e w innych Wspólnotach chrze?cija?skich.
14. Wszystkie te elementy zawieraj? w sobie wezwanie do jedno?ci i w niej odnajduj? swoj? pe?ni?. Nie chodzi o to, by zsumowa? ze sob? wszystkie bogactwa rozsiane w chrze?cija?skich Wspólnotach i stworzy? Ko?ció?, jakiego Bóg móg?by oczekiwa? w przysz?o?ci. Zgodnie z wielk? Tradycj?, po?wiadczon? przez Ojców Wschodu i Zachodu, Ko?ció? katolicki wierzy, ?e w wydarzeniu Pi??dziesi?tnicy Bóg ju? objawi? Ko?ció? w jego rzeczywisto?ci eschatologicznej, któr? przygotowywa? "od czasów Abla sprawiedliwego"19. Ko?ció? ju? zosta? dany i dlatego ?yjemy ju? teraz w czasach ostatecznych. Elementy tego Ko?cio?a ju? nam danego istniej? "??cznie i w ca?ej pe?ni" w Ko?ciele katolickim oraz "bez takiej pe?ni" w innych Wspólnotach20, w których pewne aspekty chrze?cija?skiej tajemnicy s? czasem ukazane bardziej wyrazi?cie. Ekumenizm stara si? w?a?nie sprawi?, aby cz??ciowa komunia istniej?ca mi?dzy chrze?cijanami wzrasta?a ku pe?nej komunii w prawdzie i mi?o?ci.
 
ODNOWA I NAWRÓCENIE 

15. Przechodz?c od zasad, od imperatywu chrze?cija?skiego sumienia, do urzeczywistnienia ekumenicznej drogi ku jedno?ci, Sobór Watyka?ski II uwydatnia nade wszystko potrzeb? nawrócenia serca. Or?dzie mesja?skie "Czas si? wype?ni? i bliskie jest królestwo Bo?e" oraz id?ca za tym zach?ta "nawracajcie si? i wierzcie w Ewangeli?" (Mk 1, 15), od których Jezus rozpoczyna swe pos?annictwo, wskazuj? na to, co jest istotne dla ka?dego nowego pocz?tku: co stanowi podstawowy wymóg ewangelizacji na ka?dym etapie zbawczej drogi Ko?cio?a. Odnosi si? to w sposób szczególny do tego procesu, któremu da? pocz?tek Sobór Watyka?ski II, wpisuj?c w dzie?o odnowy zadanie zjednoczenia rozdzielonych chrze?cijan. "Nie ma prawdziwego ekumenizmu bez wewn?trznej przemiany"21.
Sobór wzywa do nawrócenia zarówno osobistego, jak i wspólnotowego. D??enie ka?dej chrze?cija?skiej Wspólnoty do jedno?ci idzie w parze z jej wierno?ci? wobec Ewangelii. Mówi?c o osobach, które realizuj? w ?yciu swoje chrze?cija?skie powo?anie, Sobór wzywa do wewn?trznego nawrócenia, do odnowy umys?u22.
Ka?dy winien zatem nawróci? si? bardziej radykalnie na Ewangeli? i nie trac?c nigdy z oczu zamys?u Bo?ego, winien zmieni? swój sposób patrzenia. Dzi?ki ekumenizmowi kontemplacja "wielkich dzie? Bo?ych" (mirabilia Dei) wzbogaci?a si? o nowe przestrzenie, które sk?aniaj? do dzi?kczynienia Bogu w Trójcy Jedynemu. S? nimi: dostrze?enie dzia?ania Ducha ?wi?tego w innych chrze?cija?skich Wspólnotach, odkrycie przyk?adów ?wi?to?ci, do?wiadczenie nieograniczonych bogactw tajemnicy ?wi?tych obcowania, kontakt z nie znanymi dot?d formami chrze?cija?skiej aktywno?ci. W zwi?zku z tym rozszerzy? si? te? zakres spraw, które domagaj? si? pokuty: ?wiadomo?? istnienia pewnych podzia?ów, które rani? bratersk? mi?o??, przejawów nieumiej?tno?ci przebaczenia, pychy i antyewangelicznego, nieprzejednanego pot?pienia "innych", pogardy p?yn?cej z chorobliwej pewno?ci siebie. Tak wi?c d??enie ekumeniczne wywiera wp?yw na ?ycie wewn?trzne chrze?cijan, którzy powinni pozwoli?, aby ono ich kszta?towa?o.
16. Zachodzi w magisterium soborowym wyra?na ??czno?? pomi?dzy odnow?, nawróceniem i reform?. Sobór stwierdza: "Do pielgrzymuj?cego Ko?cio?a kieruje Chrystus wo?anie o nieustann? reform?, której Ko?ció?, rozpatrywany jako ziemska i ludzka instytucja, wci?? potrzebuje. Czyli ?e trzeba w por? odnowi? w rzetelny i w?a?ciwy sposób to, co nie do?? pilnie w danych okoliczno?ciach i czasie by?o przestrzegane"23. ?adna chrze?cija?ska Wspólnota nie mo?e zignorowa? tego wezwania.
Prowadz?c szczery dialog, Wspólnoty pomagaj? sobie, by razem spojrze? na siebie w ?wietle Tradycji apostolskiej. Sk?ania je to do zastanowienia si?, czy rzeczywi?cie wyra?aj? we w?a?ciwy sposób to wszystko, co Duch przekaza? za po?rednictwem Aposto?ów24. Ze strony Ko?cio?a katolickiego przypomina?em cz?sto o tych potrzebach i perspektywach, jak na przyk?ad z okazji rocznicy Chrztu Rusi25 lub wspomnienia, po jedenastu wiekach, dzie?a ewangelizacyjnego ?wi?tych Cyryla i Metodego26. Nieco pó?niej Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotycz?cych ekumenizmu, opublikowane z moj? aprobat? przez Papiesk? Rad? ds. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan, zastosowa?o je na polu duszpasterstwa27.
 
17. Je?eli chodzi o innych chrze?cijan, to najwa?niejsze dokumenty Komisji "Wiara i Ustrój"28 oraz deklaracje wydane w nast?pstwie licznych dialogów dwustronnych dostarczy?y ju? chrze?cija?skim Wspólnotom narz?dzi pomocnych w rozeznawaniu tego, co jest konieczne dla ruchu ekumenicznego i dla nawrócenia, do jakiego ruch ten winien pobudzi?. Opracowania te s? wa?ne z dwóch powodów: s? ?wiadectwem znacznych post?pów, jakie ju? si? dokona?y, i budz? nadziej?, poniewa? stanowi? pewn? baz? dla poszukiwa?, które nale?y kontynuowa? i pog??bia?.
Wzrost komunii, któremu towarzyszy nieustanna reforma, realizowana w ?wietle Tradycji apostolskiej, jest w obecnej sytuacji Ludu Bo?ego niew?tpliwie jednym z najbardziej charakterystycznych i najwa?niejszych cech ekumenizmu. Z drugiej strony jest to tak?e zasadnicza gwarancja jego przysz?o?ci. Wierni Ko?cio?a katolickiego wiedz? z pewno?ci?, ?e ekumeniczne otwarcie si? Soboru Watyka?skiego II jest jednym z rezultatów wysi?ków, które podj?? wówczas Ko?ció?, aby przyjrze? si? samemu sobie w ?wietle Ewangelii i wielkiej Tradycji. Dobrze to rozumia? mój poprzednik, Papie? Jan XXIII, który zwo?uj?c Sobór nie dopu?ci? do oddzielenia odnowy od otwarcia ekumenicznego29. Na zako?czenie obrad Soboru Papie? Pawe? VI potwierdzi? jego charakter ekumeniczny, nawi?zuj?c ponownie dialog mi?o?ci z Ko?cio?ami, które pozostaj? w komunii z Patriarch? Konstantynopola, i wykonuj?c wraz z nim konkretny i niezwykle donios?y gest, który "pogr??y? w zapomnieniu" i "wymaza? z pami?ci i z ?ycia Ko?cio?a" dawne ekskomuniki. Warto przypomnie?, ?e utworzenie specjalnego dykasterium do spraw ekumenizmu nast?pi?o w?a?nie w okresie, gdy rozpoczyna?y si? przygotowania do Soboru Watyka?skiego II30 i, ?e za po?rednictwem tej instytucji opinie i oceny innych Wspólnot chrze?cija?skich mog?y odegra? swoj? rol? w wielkich debatach o Objawieniu, o Ko?ciele, o naturze ekumenizmu i o wolno?ci religijnej.
 
ZASADNICZE ZNACZENIE DOKTRYNY 

18. Podejmuj?c my?l, któr? wyrazi? sam Papie? Jan XXIII w chwili otwarcia Soboru31, Dekret o ekumenizmie wymienia w?ród elementów nieustannej reformy tak?e sposób przedstawiania doktryny32. Nie chodzi tu o modyfikacj? depozytu wiary, o zmian? znaczenia dogmatów, o usuni?cie w nich istotnych s?ów, o dostosowanie prawdy do upodoba? epoki, o wymazanie niektórych artyku?ów Credo pod fa?szywym pretekstem, ?e nie s? one ju? dzi? zrozumia?e. Jedno??, jakiej pragnie Bóg, mo?e si? urzeczywistni? tylko dzi?ki powszechnej wierno?ci wobec ca?ej tre?ci wiary objawionej. Kompromis w sprawach wiary sprzeciwia si? Bogu, który jest Prawd?. W Ciele Chrystusa, który jest drog?, prawd? i ?yciem (por. J 14, 6), któ? móg?by uwa?a?, ?e dopuszczalne jest pojednanie osi?gni?te kosztem prawdy? Soborowa Deklaracja o wolno?ci religijnej, Dignitatis humanae, uznaje za przejaw ludzkiej godno?ci poszukiwanie prawdy, "zw?aszcza w sprawach dotycz?cych Boga i Jego Ko?cio?a"33, oraz wierne spe?nianie jej wymogów. Tak wi?c "bycie razem", które zdradza?oby prawd?, by?oby sprzeczne z natur? Boga, który obdarza swoj? komuni?, oraz z potrzeb? prawdy zakorzenion? w g??bi ka?dego ludzkiego serca.
 
19. Niemniej jednak doktryna powinna by? przedstawiana w taki sposób, aby mogli j? zrozumie? ci, dla których przeznaczy? j? sam Bóg. W Encyklice Slavorum Apostoli przypomnia?em, ?e Cyryl i Metody z tego w?a?nie powodu podj?li trud prze?o?enia idei biblijnych i poj?? greckiej teologii na j?zyk zrozumia?y w kontek?cie bardzo odmiennych do?wiadcze? historycznych i tradycji my?lowej. Pragn?li, "aby mog?o w nich rozbrzmiewa? jedno S?owo Bo?e - wyra?one w formie w?a?ciwej dla danej kultury i dzi?ki temu dost?pne dla wszystkich"34. Rozumieli zatem, ?e nie mog? "narzuci? ludom, którym g?osili Ewangeli?, ani niew?tpliwej wy?szo?ci j?zyka greckiego i kultury bizantyjskiej, ani zwyczajów czy sposobu post?powania spo?ecze?stwa bardziej rozwini?tego, w którym wzro?li"35. W ten sposób ustanawiali ow? "doskona?? wspólnot? mi?o?ci,[która] chroni Ko?ció? od wszelkiego partykularyzmu, wy??czno?ci etnicznej, uprzedze? rasowych czy narodowej pychy"36. Przemawiaj?c w tym samym duchu, nie waha?em si? powiedzie? do australijskich aborygenów: "Nie powinni?cie by? narodem podzielonym na dwie cz??ci. ... Jezus wzywa was, by?cie przyj?li Jego s?owa i Jego warto?ci, pozostaj?c we wn?trzu w?asnej kultury"37. Fakt, ?e depozyt wiary jest ze swej natury przeznaczony dla ca?ej ludzko?ci, nakazuje prze?o?enie go na j?zyki wszystkich kultur. Elementem, który decyduje o komunii w prawdzie, jest bowiem znaczenie tej?e prawdy. Wyra?anie prawdy mo?e przybiera? ró?ne formy. W?a?nie odnowa form wyrazu staje si? konieczna, aby mo?na by?o przekazywa? wspó?czesnemu cz?owiekowi ewangeliczne or?dzie w jego niezmiennym sensie38.
"Ta w?a?nie odnowa ma wybitnie ekumeniczne znaczenie"39.I to nie tylko odnowa sposobu wyra?ania wiary, ale samego ?ycia wiary. Mo?na by zatem zapyta?: kto ma tego dokonywa?? Sobór jednoznacznie odpowiada na to pytanie: "ca?y Ko?ció?, zarówno wierni, jak i ich pasterze, ka?dy wedle w?asnych si?, czy to w codziennym ?yciu chrze?cija?skim, czy te? w badaniach teologicznych i historycznych"40.
 
20. Stwierdzenia powy?sze s? ogromnie donios?e, a dla dzia?alno?ci ekumenicznej maj? znaczenie podstawowe. Wynika z nich jasno, ?e ekumenizm, ruch na rzecz jedno?ci chrze?cijan, nie jest jakim? tylko "dodatkiem", uzupe?nieniem tradycyjnego dzia?ania Ko?cio?a. Przeciwnie, nale?y on w sposób organiczny do ca?o?ci jego ?ycia i dzia?ania i w konsekwencji winien t? ca?o?? przenika? i z niej wyrasta? jak owoc ze zdrowego i kwitn?cego drzewa, które osi?ga pe?ni? ?ycia.
Papie? Jan XXIII tak wierzy? w jedno?? Ko?cio?a i tak patrzy? w stron? jedno?ci chrze?cijan. Mówi?c o innych chrze?cijanach, o wielkiej chrze?cija?skiej rodzinie, stwierdza?: "o wiele mocniejsze jest to, co nas ??czy, ni? to, co nas dzieli". Sobór za? ze swej strony wzywa: "Niech pami?taj? wszyscy wyznawcy Chrystusa, ?e tym lepiej posuwaj? naprzód spraw? jedno?ci chrze?cijan, a nawet j? realizuj?, im bardziej nieskazitelne usi?uj? wie?? ?ycie w duchu Ewangelii. Im mocniejsz? wi?zi? b?d? zespoleni z Ojcem, S?owem i Duchem, tym g??biej i ?atwiej potrafi? pomna?a? wzajemne braterstwo"41.
 
PRYMAT MODLITWY 

21. "To nawrócenie serca i ?wi?to?? ?ycia ??cznie z publicznymi i prywatnymi modlitwami o jedno?? chrze?cijan nale?y uzna? za dusz? ca?ego ruchu ekumenicznego, a s?usznie mo?na je zwa? ekumenizmem duchowym"42
.Szlak nawrócenia serc jest wyznaczany rytmem mi?o?ci, która zwraca si? równocze?nie do Boga i do braci: do wszystkich braci, równie? do tych, którzy nie s? w pe?nej komunii z nami. Mi?o?? o?ywia pragnienie jedno?ci nawet w tych, którzy nigdy nie dostrzegali jej potrzeby. Mi?o?? tworzy komuni? osób i Wspólnot. Je?li si? mi?ujemy, staramy si? pog??bi? nasz? komuni? i czyni? j? coraz doskonalsz?. Mi?o?? zwraca si? do Boga jako najdoskonalszego ?ród?a komunii - która jest jedno?ci? Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego, aby z tego ?ród?a czerpa? moc tworzenia komunii pomi?dzy lud?mi i Wspólnotami lub odtwarzania jej pomi?dzy jeszcze rozdzielonymi chrze?cijanami. Mi?o?? jest najg??bszym, ?yciodajnym nurtem procesu zjednoczenia.
Mi?o?? ta znajduje najpe?niejszy wyraz we wspólnej modlitwie. Sobór nazywa modlitw? dusz? ca?ego ruchu ekumenicznego, gdy jednocz? si? w niej bracia, mi?dzy którymi nie ma doskona?ej komunii. Jest ona "nader skutecznym ?rodkiem uproszenia ?aski jedno?ci", jest "podkre?leniem wi?zów, które dot?d ??cz? katolików z bra?mi od??czonymi"43. Nawet gdy nie jest to w znaczeniu formalnym modlitwa o jedno?? chrze?cijan, ale w innych intencjach, na przyk?ad o pokój, modlitwa staje si? sama z siebie wyrazem i potwierdzeniem jedno?ci. Poprzez wspóln? modlitw? chrze?cijan sam Chrystus zostaje zaproszony do wspólnoty modl?cych si?: "gdzie s? dwaj albo trzej zebrani w imi? moje, tam jestem po?ród nich" (Mt 18, 20).
22. Gdy chrze?cijanie modl? si? razem, wówczas cel, jakim jest zjednoczenie, wydaje si? bli?szy. D?uga historia chrze?cijan, znaczona wielorakim rozbiciem, wydaje si? jakby uk?ada? na nowo, d???c do ?ród?a swej jedno?ci, którym jest Jezus Chrystus. On jest "wczoraj i dzi?, ten sam tak?e na wieki!" (Hbr 13, 8). We wspólnocie modlitwy Chrystus jest rzeczywi?cie obecny: modli si? "w nas", "z nami" i "za nas". On przewodzi sam naszej modlitwie w tym Duchu Pocieszycielu, którego przyobieca? i da? Ko?cio?owi, kiedy go ustanowi? w jego pierwotnej jedno?ci, jeszcze w jerozolimskim wieczerniku
.Na ekumenicznej drodze do jedno?ci trzeba przypisa? stanowczy prymat wspólnej modlitwie - modlitewnemu zjednoczeniu wokó? samego Chrystusa. Je?li chrze?cijanie, pomimo podzia?ów, b?d? umieli jednoczy? si? coraz bardziej we wspólnej modlitwie wokó? Chrystusa, g??biej sobie u?wiadomi?, o ile mniejsze jest to wszystko, co ich dzieli, w porównaniu z tym, co ich ??czy. Je?li b?d? si? spotykali coraz cz??ciej i coraz wytrwalej modlili do Chrystusa, b?d? mieli odwag? podj?? ca?? bolesn? i ludzk? rzeczywisto?? podzia?ów, odnajduj?c si? w tej wspólnocie Ko?cio?a, któr? Chrystus stale tworzy w Duchu ?wi?tym ponad wszystkimi s?abo?ciami i ograniczeniami ludzkimi.
 
23. I wreszcie, taka wspólnota modlitwy warunkuje nowe widzenie Ko?cio?a i chrze?cija?stwa. Nie nale?y bowiem zapomina?, ?e Pan nasz prosi? Ojca o jedno?? swych uczniów, aby dawa?a ona ?wiadectwo Jego pos?annictwu i aby ?wiat uwierzy?, ?e Ojciec Go pos?a? (por. J 17, 21). Mo?na powiedzie?, ?e ruch ekumeniczny zacz?? si? poniek?d od negatywnego do?wiadczenia tych, którzy g?osz?c t? sam? Ewangeli?, odwo?ywali si? do ró?nych Ko?cio?ów czy Wspólnot ko?cielnych; ta sprzeczno?? nie mog?a oczywi?cie uj?? uwagi tych, którzy s?uchali or?dzia zbawienia, i stanowi?a dla nich przeszkod? w przyj?ciu ewangelicznego przepowiadania. Niestety, ta powa?na przeszkoda nie zosta?a przezwyci??ona. Trzeba przyzna?, ?e nadal nie osi?gn?li?my pe?nej komunii. Jednak?e - bez wzgl?du na podzia?y - zmierzamy drog? do pe?nej jedno?ci: do takiej jedno?ci, jak? mia? Ko?ció? apostolski w samych swoich pocz?tkach i jakiej my szczerze poszukujemy. Sprawdzianem tego jest nasza wspólna modlitwa, kierowana wiar?. Gromadzimy si? na niej w imi? Chrystusa, który jest Jeden. On jest nasz? jedno?ci?.
Modlitwa "ekumeniczna" s?u?y chrze?cija?skiemu pos?annictwu i jego wiarygodno?ci. Dlatego te? musi by? szczególnie obecna w ?yciu Ko?cio?a oraz w ca?ej jego dzia?alno?ci na rzecz zjednoczenia chrze?cijan. Musimy niejako ci?gle powraca? do Wieczernika w dniu Wielkiego Czwartku, chocia? nasza wspólna obecno?? w tym miejscu wci?? jeszcze oczekuje doskona?ego spe?nienia, a? do czasu, gdy po prze?amaniu przeszkód utrudniaj?cych doskona?? komuni? ko?cieln?, wszyscy chrze?cijanie po??cz? si? w jednym sprawowaniu Eucharystii44.
24. Trzeba wyrazi? rado?? z tego, ?e wielorakie spotkania ekumeniczne prawie zawsze ??cz? si? z modlitw?, a wr?cz w niej kulminuj?. Bardzo upowszechni?a si? i utrwali?a tradycja Tygodnia Modlitw o jedno?? chrze?cijan, obchodzonego w styczniu, a w niektórych krajach w pobli?u uroczysto?ci Zes?ania Ducha ?wi?tego. Ale i poza nim wiele jest w ci?gu roku okazji, które sk?aniaj? chrze?cijan do wspólnej modlitwy. Pragn? tutaj odwo?a? si? do tego szczególnego do?wiadczenia, jakim jest papieskie pielgrzymowanie po?ród Ko?cio?ów na ró?nych kontynentach i w ró?nych krajach wspó?czesnej oikoumene. Jestem ?wiadom tego, ?e w?a?nie Sobór Watyka?ski II otworzy? Papie?owi mo?liwo?? realizacji tej szczególnej pos?ugi apostolskiej. Wi?cej nawet: Sobór stworzy? wyra?n? potrzeb? takiego pielgrzymowania Papie?a, które unaocznia rol? Biskupa Rzymu w s?u?bie komunii45.W ramach tych w?a?nie odwiedzin prawie zawsze mia?o miejsce spotkanie ekumeniczne i wspólna modlitwa braci szukaj?cych jedno?ci w Chrystusie i Jego Ko?ciele. Ze szczególnym wzruszeniem wspominam modlitw? z Prymasem Wspólnoty anglika?skiej w katedrze w Canterbury (29 maja 1982). Powiedzia?em wówczas: "ta budowla sama opowiada wspaniale o naszych d?ugich latach wspólnego dziedzictwa i o smutnych latach podzia?u, który nast?pi?"46. Nie mog? te? zapomnie? wspólnych modlitw w krajach Skandynawii i Europy Pó?nocnej (1-10 czerwca 1989), w obu Amerykach i w Afryce czy te? w siedzibie Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów (12 czerwca 1984), instytucji, której celem jest prowadzenie nale??cych do niej Ko?cio?ów "do widzialnej wspólnoty w jednej wierze i w jednej komunii eucharystycznej, wyra?onej w kulcie i we wspólnym ?yciu w Chrystusie"47. A czy? móg?bym zapomnie? liturgi? eucharystyczn?, w której uczestniczy?em w ko?ciele ?w. Jerzego w Patriarchacie Ekumenicznym (30 listopada 1979), lub liturgi? sprawowan? w Bazylice ?w. Piotra podczas wizyty w Rzymie mego czcigodnego Brata, Patriarchy Dimitriosa I (6 grudnia 1987)? Przy tej okazji wyznali?my razem wiar? przy o?tarzu Konfesji s?owami Symbolu nicejsko - konstantynopolita?skiego w jego oryginalnej wersji greckiej. Nie sposób w paru s?owach opisa? specyfiki ka?dego z tych modlitewnych spotka?. Ze wzgl?du na uwarunkowania przesz?o?ci, które w ró?ny sposób nad nimi ci??y?y, ka?de z nich mia?o swoj? w?asn? i szczególn? wymow?; ka?de zapisuje si? w pami?ci Ko?cio?a, który jest pobudzany przez Pocieszyciela do poszukiwania jedno?ci wszystkich wierz?cych w
25. Nie tylko Papie? sta? si? pielgrzymem. W tych latach wielu wybitnych przedstawicieli innych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych z?o?y?o mi wizyt? w Rzymie, dzi?ki czemu mog?em publicznie i prywatnie modli? si? z nimi. Wspomnia?em ju? o wizycie Patriarchy ekumenicznego Dimitriosa I. Chcia?bym teraz przypomnie? tak?e o modlitewnym spotkaniu w tej?e Bazylice ?w. Piotra na uroczystych Nieszporach, które z??czy?o mnie z lutera?skimi Arcybiskupami - prymasami Szwecji i Finlandii - z okazji sze??setlecia kanonizacji ?w. Brygidy (5 pa?dziernika 1991). Jest to tylko jeden przyk?ad, poniewa? ?wiadomo?? obowi?zku modlitwy o jedno?? sta?a si? ju? integraln? cz??ci? ?ycia Ko?cio?a. Nie ma ju? ?adnego wa?nego i donios?ego wydarzenia, któremu nie towarzyszy?aby wzajemna obecno?? i modlitwa chrze?cijan. Nie mog? omówi? tu wszystkich tych spotka?, poniewa? ka?de z nich zas?ugiwa?oby na wzmiank?. Pan naprawd? uj?? nas za r?k? i prowadzi nas. Te spotkania i modlitwy zapisa?y ju? ca?e stronice naszej "Ksi?gi jedno?ci" - Ksi?gi któr? winni?my nieustannie przegl?da? i na nowo odczytywa?, aby czerpa? z niej natchnienie i nadziej?.
 
26. Modlitwa, modlitewna wspólnota, pozwala nam zawsze odnale?? ewangeliczn? prawd? tych s?ów: "jeden ... jest Ojciec wasz" (Mt 23, 9), ten Ojciec, Abba, do którego sam Chrystus przemawia jako jednorodzony i wspó?istotny Syn. A zarazem: "jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy bra?mi jeste?cie" (Mt 23, 8). Modlitwa "ekumeniczna" ods?ania ten podstawowy wymiar braterstwa w Chrystusie, który umar?, a?eby rozproszone dzieci Bo?e zgromadzi? w jedno, aby?my staj?c si? "synami w Synu" (por. Ef1, 5), pe?niej odzwierciedlali niezg??bion? rzeczywisto?? Bo?ego Ojcostwa, a jednocze?nie prawd? cz?owiecze?stwa ka?dego i wszystkich.
To wszystko wyra?a modlitwa "ekumeniczna", modlitwa braci i sióstr. W?a?nie dlatego, ?e s? oni roz??czeni, z tym wi?ksz? nadziej? ??cz? si? w Chrystusie, Jemu zawierzaj?c przysz?o?? swego zjednoczenia i komunii. Zdaje si?, ?e i tutaj mo?na by trafnie zastosowa? s?owa Soboru: "Kiedy Pan Jezus modli si? do Ojca, aby <<wszyscy byli jedno ... jako i My jedno jeste?my>> (J 17, 21-22), otwieraj?c przed rozumem ludzkim niedost?pne perspektywy, daje zna? o pewnym podobie?stwie mi?dzy jedno?ci? Osób Boskich a jedno?ci? synów Bo?ych zespolonych w prawdzie i mi?o?ci"48.
Ta wewn?trzna przemiana serca, nieodzowny warunek wszelkiego szczerego poszukiwania jedno?ci, rodzi si? z modlitwy i przez modlitw? dojrzewa: "z nowo?ci ducha ..., z zaparcia si? samego siebie i z nieskr?powanego wylania mi?o?ci rodz? si? i dojrzewaj? pragnienia jedno?ci. Musimy wi?c wyprasza? u Ducha ?wi?tego ?ask? prawdziwego umartwienia, pokory i ?agodno?ci w pos?udze, ducha braterskiej wspania?omy?lno?ci w stosunku do drugich"49.
27. Modlitwa o jedno?? nie jest jednak zastrze?ona wy??cznie dla tych, którzy w swoim ?yciu stykaj? si? z przejawami podzia?u mi?dzy chrze?cijanami. W tym wewn?trznym i osobistym dialogu, jaki ka?dy z nas powinien prowadzi? z Panem na modlitwie, musi znale?? wyraz tak?e troska o jedno??. Tylko bowiem w ten sposób stanie si? ona w pe?ni cz??ci? rzeczywisto?ci naszego ?ycia oraz zada?, jakich podj?li?my si? w Ko?ciele. Aby przypomnie? o tej potrzebie, postanowi?em ukaza? wiernym Ko?cio?a katolickiego wzór, który wydaje mi si? godny na?ladowania: mam na my?li Siostr? Mari? Gabriel? od Jedno?ci, trapistk?, któr? og?osi?em b?ogos?awion? 25 stycznia 1983 r50. Siostra Maria Gabriela, która zgodnie ze swym powo?aniem ?y?a z dala od ?wiata, po?wi?ci?a ?ycie medytacji i modlitwie, skupionej wokó? rozdzia?u 17. Ewangelii ?w. Jana, i ofiarowa?a je w intencji jedno?ci chrze?cijan. Oto fundament ka?dej modlitwy: ca?kowita i bezwarunkowa ofiara z w?asnego ?ycia z?o?ona Ojcu przez Syna w Duchu ?wi?tym. Przyk?ad siostry Marii Gabrieli poucza nas, pozwala nam zrozumie?, ?e modlitwa o jedno?? nie jest zwi?zana z okre?lonymi momentami, sytuacjami czy miejscami. Modlitwa Chrystusa do Ojca jest wzorem dla wszystkich, zawsze i na ka?dym miejscu.
 
DIALOG EKUMENICZNY 

28. Je?li modlitwa stanowi "dusz?" ekumenicznej odnowy i d??enia do jedno?ci, to w niej te? zakorzenia si? i z niej czerpie moc to wszystko, co Sobór okre?la jako "dialog". Okre?lenie to nie pozostaje zapewne bez zwi?zku ze wspó?czesn? my?l? personalistyczn?. Postawa "dialogiczna" odpowiada naturze osoby i jej godno?ci. Stanowisko to na terenie filozofii wspó?czesnej spotyka si? z chrze?cija?sk? prawd? o cz?owieku wyra?on? przez Sobór: cz?owiek jest bowiem "jedynym na ?wiecie stworzeniem, którego Bóg chcia? dla niego samego", i dlatego "nie mo?e odnale?? si? w pe?ni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego"51. Dialog le?y na jedynej drodze do samospe?nienia cz?owieka: zarówno poszczególnych osób, jak te? ka?dej ludzkiej wspólnoty. Chocia? w poj?ciu "dialog" na pierwszy plan zdaje si? wysuwa? moment poznawczy (dia-logos), ka?dy dialog ma równie? wymiar ca?o?ciowy, egzystencjalny. Anga?uje ca?y ludzki podmiot; dialog mi?dzy wspólnotami anga?uje w sposób szczególny podmiotowo?? ka?dej z nich.
Tak? prawd? o dialogu, bardzo g??boko wyra?on? przez Papie?a Paw?a VI w encyklice Ecclesiam suam52, odnajdujemy te? w doktrynie i praktyce ekumenicznej Soboru. Dialog nie jest tylko wymian? my?li, ale zawsze w jaki? sposób "wymian? darów"53.
29. Dlatego te? soborowy Dekret o ekumenizmie na pierwszy plan wysuwa "wszelkie wysi?ki celem usuni?cia s?ów, opinii i czynów, które by w ?wietle sprawiedliwo?ci i prawdy nie odpowiada?y rzeczywistemu stanowi braci od??czonych, a st?d utrudnia?y wzajemne stosunki z nimi"54. Ten Dokument ujmuje rzecz od strony Ko?cio?a katolickiego i mówi o kryteriach, jakimi winien si? on kierowa? w relacjach z innymi chrze?cijanami. We wszystkim tym jednak zawiera si? wymóg wzajemno?ci. Stosowanie si? do tych kryteriów jest zadaniem ka?dej ze stron przyst?puj?cych do dialogu i to one czyni? go mo?liwym od samego pocz?tku. Trzeba niejako rozpocz?? od opuszczenia pozycji przeciwników, stron poró?nionych, aby znale?? si? na p?aszczy?nie, na której obie strony traktuj? siebie nawzajem jako partnerów. Podejmuj?c dialog, ka?da ze stron zak?ada u swego rozmówcy wol? pojednania, czyli jedno?ci w prawdzie. Aby to wszystko mog?o si? urzeczywistni?, musz? zanikn?? przejawy wzajemnego zwalczania si?. Tylko wówczas dialog pomo?e w przezwyci??eniu podzia?u, a pos?u?y do przybli?enia jedno?ci.
30. Mo?na stwierdzi? - z g??bok? wdzi?czno?ci? dla Ducha Prawdy - ?e Sobór Watyka?ski II by? czasem opatrzno?ciowym, w którym zaistnia?y podstawowe warunki udzia?u Ko?cio?a katolickiego w dialogu ekumenicznym. Zarazem obecno?? licznych obserwatorów ró?nych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych, ich ?ywy udzia? w soborowym wydarzeniu, wielorakie spotkania i wspólne modlitwy, które sta?y si? mo?liwe dzi?ki Soborowi, przyczyni?y si? do stworzenia warunków do wspólnego dialogu. Przedstawiciele innych Ko?cio?ów i Wspólnot chrze?cija?skich spotkali si? podczas Soboru z gotowo?ci? do dialogu ze strony katolickiego Episkopatu ca?ego ?wiata, a zw?aszcza ze strony Stolicy Apostolskiej.
 
31. Dzia?anie na rzecz dialogu ekumenicznego, jakie zarysowa?o si? od czasu Soboru, nie jest bynajmniej prerogatyw? Stolicy Apostolskiej, ale tak?e zadaniem poszczególnych Ko?cio?ów lokalnych lub partykularnych. Specjalne komisje, których zadaniem jest szerzenie ekumenicznego ducha i dzia?alno?ci ekumenicznej, zosta?y powo?ane przez Konferencje Episkopatów i przez Synody katolickich Ko?cio?ów wschodnich. Analogiczne i w?a?ciwe struktury dzia?aj? na szczeblu poszczególnych diecezji. Inicjatywy te s? ?wiadectwem konkretnego i powszechnego zaanga?owania si? Ko?cio?a katolickiego w realizacj? soborowych wskaza? dotycz?cych ekumenizmu: jest to istotny aspekt ruchu ekumenicznego55. Dialog nie tylko zosta? podj?ty, ale sta? si? wyra?n? potrzeb?, jednym z priorytetów Ko?cio?a; w konsekwencji udoskonali?a si? te? "technika" dialogowania, co sprzyja?o zarazem umacnianiu si? ducha dialogu. Chodzi tu przede wszystkim o "dialog podj?ty mi?dzy odpowiednio wykszta?conymi rzeczoznawcami na zebraniach chrze?cijan z ró?nych Ko?cio?ów czy Wspólnot, ... w czasie którego to dialogu ka?dy wyja?nia g??biej nauk? swej Wspólnoty i podaje przejrzy?cie jej znamienne rysy"56. Niemniej dla ka?dego wiernego by?oby korzystne poznanie metody, która umo?liwia dialog.
32. Jak stwierdza Deklaracja o wolno?ci religijnej, "prawdy ... trzeba szuka? w sposób zgodny z godno?ci? osoby ludzkiej i z jej natur? spo?eczn?, to znaczy przez swobodne badanie przy pomocy magisterium, czyli nauczania, przez wymian? my?li i dialog, przez co jedni drugim wyk?adaj? prawd?, jak? znale?li albo s?dz?, ?e znale?li, aby nawzajem pomóc sobie w szukaniu prawdy; skoro za? prawda zosta?a poznana, nale?y mocno przy niej trwa? osobistym przy?wiadczeniem"57.
Dialog ekumeniczny ma zasadnicze znaczenie."Przez taki bowiem dialog uzyskuj? wszyscy bli?sze prawdy poznanie doktryny oraz ?ycia jednej i drugiej Wspólnoty i bardziej bezstronn? ocen?; wtedy te? te Wspólnoty osi?gaj? pe?niejsz? wspó?prac? we wszystkich zadaniach, które dla wspólnego dobra stawia przed nimi sumienie chrze?cija?skie, i gromadz? si?, gdzie tylko si? godzi, na jednomy?ln? modlitw?. Wszyscy wreszcie obliczaj? si? ze swej wierno?ci wobec woli Chrystusa co do Ko?cio?a i jak nale?y bior? si? rzetelnie do dzie?a odnowy i reformy"58.
 
DIALOG JAKO RACHUNEK SUMIENIA 

33. W my?li Soboru dialog ekumeniczny ma charakter wspólnego szukania prawdy, w szczególno?ci prawdy o Ko?ciele. Prawda bowiem kszta?tuje sumienia, nadaj?c kierunek post?powaniu na rzecz jedno?ci. Prawda ta zarazem poddaje sumienia i czyny chrze?cijan - rozdzielonych braci - Chrystusowej modlitwie o jedno??. Modlitwa i dialog wzajemnie si? umacniaj?. G??bsza i bardziej ?wiadoma modlitwa sprawia, ?e dialog przynosi obfitsze owoce. Modlitwa stanowi z jednej strony warunek dialogu, równocze?nie za? staje si? - w postaci coraz dojrzalszej - jego owocem.
34. Je?li mo?emy mówi? o wi?kszej dojrza?o?ci wspólnej i wzajemnej modlitwy dzi?ki dialogowi ekumenicznemu, to dlatego, ?e dialog ten spe?nia zarazem funkcj? rachunku sumienia. W tym miejscu wypada przypomnie? s?owa Pierwszego Listu ?w. Jana: "Je?li mówimy, ?e nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Je?eli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpu?ci je nam i oczy?ci nas z wszelkiej nieprawo?ci" (1, 8-9). Jan idzie dalej jeszcze, gdy stwierdza: "Je?li mówimy, ?e nie zgrzeszyli?my, czynimy Go k?amc? i nie ma w nas Jego nauki" (1, 10). Takie radykalne wezwanie do uznania w?asnej grzeszno?ci powinno kszta?towa? te? ducha dialogu ekumenicznego. Je?eli nie staje si? on rachunkiem sumienia, poniek?d "dialogiem sumie?", czy? mo?emy wówczas liczy? na to, o czym w dalszym ci?gu zapewnia ten sam List? "Dzieci moje, pisz? wam to dlatego, ?eby?cie nie grzeszyli. Je?liby nawet kto zgrzeszy?, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiar? przeb?agaln? za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz równie? za grzechy ca?ego ?wiata" (2, 1-2). Je?li grzechy ca?ego ?wiata zosta?y ogarni?te odkupie?cz? ofiar? Chrystusa, to - w?ród nich - równie? i wszystkie grzechy przeciwko jedno?ci Ko?cio?a: grzechy chrze?cijan, grzechy pasterzy w tej samej mierze co grzechy wiernych. Zjednoczenie chrze?cijan - tak?e po wszystkich grzechach, które przyczyni?y si? do historycznych podzia?ów - jest mo?liwe. Warunkiem jest pokorna ?wiadomo??, ?e zgrzeszyli?my przeciw jedno?ci, i przekonanie, ?e potrzebujemy nawrócenia. Zg?adzone i przezwyci??one musz? by? nie tylko grzechy osobiste, ale tak?e grzechy spo?eczne, poniek?d "struktury" grzechu, które przyczyni?y si? i nadal mog? si? przyczynia? do podzia?u i do jego utrwalenia.
35. Raz jeszcze przychodzi nam tu z pomoc? Sobór Watyka?ski II. Rzec mo?na, ?e ca?y Dekret o ekumenizmie przenikni?ty jest duchem nawrócenia59. Dialog ekumeniczny nabiera w tym dokumencie w?a?ciwego charakteru: staje si? "dialogiem nawrócenia" i jako taki równie? autentycznym "dialogiem zbawienia"60 - wedle trafnego okre?lenia papie?a Paw?a VI. Dialog nie mo?e si? rozwija? wy??cznie w wymiarze horyzontalnym, ograniczaj?c si? do spotkania, wymiany my?li czy nawet wymiany darów w?a?ciwych dla ka?dej Wspólnoty. Dialog przechodzi tak?e i przede wszystkim w wymiar wertykalny, zwracaj?c si? ku Temu, który jako Odkupiciel ?wiata i Pan dziejów jest naszym pojednaniem. Wymiar wertykalny dialogu polega na wspólnym i wzajemnym uznaniu naszej kondycji jako ludzi, którzy zgrzeszyli. To ono w?a?nie otwiera w braciach, ?yj?cych we Wspólnotach pozbawionych pe?nej wzajemnej komunii, t? wewn?trzn? przestrze?, w której Chrystus jako ?ród?o jedno?ci Ko?cio?a mo?e skutecznie dzia?a? moc? swego Ducha Parakleta.
 
DIALOG ZMIERZAJCY DO USUNI?CIA ROZBIE?N?CI 

36. Dialog jest tak?e naturalnym ?rodkiem, który pozwala porówna? ró?ne punkty widzenia, a przede wszystkim przeanalizowa? te rozbie?no?ci, jakie stanowi? przeszkod? dla pe?nej komunii mi?dzy chrze?cijanami. Dekret o ekumenizmie opisuje na pierwszym miejscu warunki moralne, jakie nale?y pe?ni?, podejmuj?c dyskusje doktrynalne: "w dialogu ekumenicznym teologowie katoliccy, którzy razem z bra?mi od??czonymi po?wi?caj? si? studiom nad Bo?ymi tajemnicami, trzymaj?c si? ?ci?le nauki Ko?cio?a, powinni kierowa? si? umi?owaniem prawdy oraz odznacza? si? nastawieniem pe?nym mi?o?ci i pokory"61.
Umi?owanie prawdy jest najg??bszym wymiarem autentycznego d??enia do pe?nej komunii mi?dzy chrze?cijanami. Bez tej mi?o?ci nie mo?na by stawi? czo?a obiektywnym trudno?ciom teologicznym, kulturowym, psychologicznym i spo?ecznym, jakie si? napotyka przy omawianiu istniej?cych ró?nic. Z tym wymiarem wewn?trznym i osobowym musi si? zawsze ??czy? duch mi?o?ci i pokory. Mi?o?ci do rozmówcy i pokory wobec prawdy, któr? si? odkrywa i która mo?e si? domaga? zmiany pogl?dów i postaw.
Co si? tyczy studium kwestii spornych, Sobór nakazuje, aby ca?a doktryna by?a jasno przedstawiana. Zaleca zarazem, aby sposób i metoda wyra?ania wiary katolickiej nie stanowi?y przeszkody dla dialogu z bra?mi62. Z pewno?ci? jest mo?liwe dawanie ?wiadectwa o w?asnej wierze i wyja?nianie doktryny w sposób poprawny, uczciwy i zrozumia?y, który zarazem uwzgl?dnia kategorie my?lowe i konkretne do?wiadczenia historyczne partnera.
Oczywi?cie, pe?na komunia b?dzie musia?a opiera? si? na przyj?ciu ca?ej prawdy, w któr? Duch ?wi?ty wprowadza uczniów Chrystusa. Nale?y zatem absolutnie unika? wszelkich form redukcjonizmu albo ?atwych "uzgodnie?". Powa?ne kwestie musz? zosta? rozwi?zane, gdyby bowiem pozosta?y nie rozstrzygni?te, ujawni?yby si? ponownie w innym momencie - czy to w tej samej formie, czy te? pod inn? postaci?.
37. Dekret Unitatis redintegratio wskazuje tak?e zasad?, któr? winni si? kierowa? katolicy, gdy maj? przedstawi? lub podda? konfrontacji swoj? doktryn?: "niech pami?taj? o istnieniu porz?dku czy hierarchii prawd w nauce katolickiej, poniewa? ró?ne jest ich powi?zanie z zasadniczymi podstawami wiary chrze?cija?skiej. W ten sposób utoruje si? drog?, która dzi?ki bratniemu wspó?zawodnictwu pobudzi wszystkich do g??bszego poznania i ja?niejszego ukazania niedo?cig?ych bogactw Chrystusowych"63.
38. Strony prowadz?ce dialog spotykaj? si? nieuchronnie z problemem odmiennych sformu?owa?, za pomoc? których wyra?ona jest doktryna ró?nych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych; ma to liczne konsekwencje dla procesu ekumenicznego.
Przede wszystkim, gdy ma si? do czynienia ze sformu?owaniami doktrynalnymi odbiegaj?cymi od tych, których zwyk?o si? u?ywa? we w?asnej wspólnocie, z pewno?ci? warto si? zastanowi?, czy inne s?owa nie wyra?aj? tu takiej samej tre?ci, jak to zosta?o na przyk?ad stwierdzone w niedawnych wspólnych deklaracjach, podpisanych przez moich Poprzedników i przeze mnie wspólnie z Patriarchami Ko?cio?ów, z którymi przez stulecia wiedli?my spór chrystologiczny. Na temat sposobu formu?owania prawd objawionych deklaracja Mysterium Ecclesiae stwierdza: "Chocia? prawdy, których Ko?ció? istotnie pragnie naucza? poprzez swoje formu?y dogmatyczne, s? czym? odr?bnym od zmiennych poj?? którejkolwiek konkretnej epoki i mog? by? wyra?one tak?e bez ich pomocy, mo?e si? zdarzy?, ?e w g?oszeniu tych?e prawd ?wi?tego Magisterium u?ywa si? okre?le? ukszta?towanych pod wp?ywem tych poj??. To powiedziawszy, nale?y stwierdzi?, ?e formu?y dogmatyczne Magisterium Ko?cio?a od samego pocz?tku nadawa?y si? do g?oszenia prawdy objawionej i nadal si? nadaj? do przekazywania jej tym, którzy je w?a?ciwie rozumiej?"64. W tej dziedzinie dialog ekumeniczny, który pobudza strony bior?ce w nim udzia? do zadawania sobie pyta?, do wzajemnego rozumienia si? i wyja?niania w?asnych pogl?dów, otwiera mo?liwo?ci nieoczekiwanych odkry?. Polemiki i nieprzejednane spory sprawi?y, ?e dwa sposoby patrzenia na t? sam? rzeczywisto?? - cho? pod ró?nym k?tem - przekszta?ci?y si? w ca?kowicie sprzeczne pogl?dy. Nale?y dzi? znale?? formu??, która, ujmuj?c ca?o?? rzeczywisto?ci, pozwoli przezwyci??y? jej wizje cz?stkowe i odrzuci? fa?szywe interpretacje.
Jedn? z korzy?ci, jakie przynosi ekumenizm, jest to, ?e pomaga on chrze?cija?skim Wspólnotom w odkrywaniu niezg??bionego bogactwa prawdy. Tak?e w tym sensie, wszystko co Duch dokonuje w "innych", mo?e przyczyni? si? do zbudowania ka?dej wspólnoty65, a w pewien sposób mo?e pouczy? j? o tajemnicy Chrystusa. Autentyczny ekumenizm jest ?ask? prawdy.
39. Na koniec, dialog stawia rozmówców wobec rzeczywistych rozbie?no?ci, dotycz?cych spraw wiary. Przede wszystkim te w?a?nie rozbie?no?ci nale?y podj?? w duchu szczerej braterskiej mi?o?ci, poszanowania nakazów w?asnego sumienia i sumienia bli?niego, z g??bok? pokor? i umi?owaniem prawdy. Przy konfrontacji pogl?dów w tej dziedzinie najwa?niejsze s? dwa punkty odniesienia: Pismo ?wi?te i wielka Tradycja Ko?cio?a. Katolikom przychodzi z pomoc? zawsze ?ywe Magisterium Ko?cio?a.
 
WSPÓ?PRACA PRAKTYCZNA 

40. Celem kontaktów mi?dzy chrze?cijanami nie jest tylko wzajemne poznanie si?, wspólna modlitwa i dialog. Przewiduj? one i domagaj? si? podj?cia ju? od tej chwili wszelkiej mo?liwej wspó?pracy praktycznej na ró?nych p?aszczyznach: duszpasterskiej, kulturowej, spo?ecznej, a tak?e w dawaniu ?wiadectwa or?dziu ewangelicznemu66.
"Wspó?praca wszystkich chrze?cijan w ?ywy sposób wyra?a to zespolenie, które ich wzajem ??czy, i w pe?niejszym ?wietle stawia oblicze Chrystusa S?ugi"67. Taka wspó?praca, oparta na wspólnej wierze, jest nie tylko bogata w bratersk? komuni?, ale jest objawieniem samego Chrystusa.
Co wi?cej, wspó?praca ekumeniczna jest prawdziw? szko?? ekumenizmu, jest czynnym d??eniem do jedno?ci. Jedno?? dzia?ania prowadzi do pe?nej jedno?ci wiary: "Dzi?ki tej wspó?pracy wszyscy wierz?cy w Chrystusa ?atwo mog? si? nauczy?, jak mo?na nawzajem lepiej si? pozna? i wy?ej ceni? oraz utorowa? drog? do jedno?ci chrze?cijan"68.
W oczach ?wiata wspó?praca mi?dzy chrze?cijanami zyskuje wymiar wspólnego chrze?cija?skiego ?wiadectwa i staje si? narz?dziem ewangelizacji, przynosz?c korzy?? jednym i drugim.

II. OWOCE DIALOGU

ODZYSKANE BRATERSTWO 

41. To wszystko, co powy?ej zosta?o powiedziane o dialogu ekumenicznym w okresie po zako?czeniu Soboru, sk?ania do dzi?kczynienia Duchowi Prawdy, przyobiecanemu Aposto?om i Ko?cio?owi przez Chrystusa Pana (por. J 14, 26). Po raz pierwszy w dziejach zosta?a podj?ta dzia?alno?? na rzecz zjednoczenia chrze?cijan na tak wielk? skal? i w tak rozleg?ym zakresie. Ju? samo to jest wielkim darem Bo?ym, za który trzeba dzi?kowa?. Z Chrystusowej pe?no?ci otrzymujemy "?ask? po ?asce" (J 1, 16). Wdzi?czno?? za ?aski ju? otrzymane jest warunkiem, który usposabia nas do przyj?cia dalszych darów niezb?dnych do doprowadzenia do ko?ca ekumenicznego dzie?a jedno?ci.
Ogólne spojrzenie na ostatnie trzydzie?ci lat pozwala wyra?niej dostrzec liczne owoce tego wspólnego nawrócenia si? na Ewangeli?, którego narz?dziem Duch Bo?y uczyni? ruch ekumeniczny.
 
42. Obserwujemy na przyk?ad, ?e chrze?cijanie nale??cy do jednego wyznania nie uwa?aj? ju? innych chrze?cijan za wrogów czy ludzi obcych, ale kieruj?c si? autentycznym duchem Kazania na Górze widz? w nich braci i siostry. Z drugiej strony istnieje dzi? tendencja, by nawet wyra?enie bracia od??czeni zast?powa? okre?leniami lepiej wyra?aj?cymi g??bi? komunii - zwi?zanej z charakterem chrzcielnym - któr? Duch podtrzymuje mimo roz?amów historycznych i kanonicznych. Mówi si? o "innych chrze?cijanach", o "innych ochrzczonych", o "chrze?cijanach z innych Wspólnot". Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotycz?cych ekumenizmu okre?la Wspólnoty, do których nale?? ci chrze?cijanie, jako "Ko?cio?y i Wspólnoty ko?cielne nie b?d?ce w pe?nej jedno?ci z Ko?cio?em katolickim" 69. Takie rozszerzenie s?ownictwa jest przejawem znacznych przemian, jakie dokona?y si? w mentalno?ci. Pog??bia si? ?wiadomo?? wspólnej przynale?no?ci do Chrystusa. Mog?em si? o tym wielokrotnie przekona? osobi?cie podczas celebracji ekumenicznych, które stanowi? jeden z wa?nych elementów moich apostolskich podró?y do ró?nych cz??ci ?wiata, oraz podczas ekumenicznych spotka? i celebracji, które odby?y si? w Rzymie. "Powszechne braterstwo" chrze?cijan sta?o si? trwa?ym elementem ekumenicznej ?wiadomo?ci. Odrzucaj?c w niepami?? dawne ekskomuniki, Wspólnoty niegdy? ze sob? rywalizuj?ce dzi? w wielu przypadkach wzajemnie sobie pomagaj?; wypo?yczaj? budynki sakralne, udzielaj? stypendiów na formacj? duchownych ze Wspólnot mniej zamo?nych, interweniuj? u w?adz cywilnych w obronie innych chrze?cijan niesprawiedliwie oskar?anych, wykazuj? bezpodstawno?? kalumnii, których ofiar? padaj? niektóre spo?eczno?ci.
Jednym s?owem, chrze?cijanie nawrócili si? na bratersk? mi?o??, która ogarnia wszystkich uczniów Chrystusa. Je?li zdarza si?, ?e w rezultacie gwa?townych zaburze? politycznych w konkretnych sytuacjach dochodzi do g?osu pewna agresywno?? lub duch odwetu, w?adze zwa?nionych stron zazwyczaj staraj? si? sprawi?, aby przewa?y?o "nowe Prawo" ducha mi?o?ci. Niestety, taki duch nie zdo?a? odmieni? wszystkich sytuacji, w których wyst?puj? ostre napi?cia. W takich okoliczno?ciach zaanga?owanie ekumeniczne nierzadko wymaga od tych, którzy s? za nie odpowiedzialni, decyzji naprawd? heroicznych.
Trzeba powtórzy? w tym kontek?cie, ?e uznanie braterstwa ??cz?cego nas z innymi nie jest przejawem jakiej? liberalnej filantropii albo niejasnego poczucia rodzinno?ci. Wynika z uznania jednego Chrztu i z p?yn?cego st?d wymogu, aby Bóg by? uwielbiony w swoim dziele. Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotycz?cych ekumenizmu wskazuje, ?e po??dane jest wzajemne i oficjalne uznanie Chrztów70. Nie jest to bynajmniej zwyk?y gest ekumenicznej uprzejmo?ci, ale fundamentalne stwierdzenie eklezjologiczne.
Warto przypomnie?, ?e podstawowe znaczenie Chrztu w dziele budowania Ko?cio?a zosta?o jasno ukazane równie? dzi?ki wielostronnemu dialogowi71.
 
SOLIDARNO?? W S?U?BIE LUDZKO?CI 

43. Coraz cz??ciej zdarza si?, ?e zwierzchnicy Wspólnot chrze?cija?skich wypowiadaj? si? razem, w imi? Chrystusa, na temat wa?nych problemów dotycz?cych powo?ania cz?owieka, wolno?ci, sprawiedliwo?ci, pokoju, przysz?o?ci ?wiata. Tak czyni?c, tworz? komuni? opart? na jednym z najwa?niejszych elementów chrze?cija?skiej misji: element ten to przypominanie spo?ecze?stwu, z nale?nym realizmem, woli Bo?ej; przestrzeganie w?adz i obywateli, by nie wchodzili na drog?, która mog?aby prowadzi? do ?amania praw cz?owieka. Jest oczywiste - i dowodzi tego do?wiadczenie - ?e w pewnych okoliczno?ciach wspólny g?os chrze?cijan oddzia?uje silniej ni? g?os odosobniony.
Nie tylko jednak zwierzchnicy Wspólnot jednocz? si? w tym d??eniu do jedno?ci. Liczni chrze?cijanie wszystkich Wspólnot, powodowani swoj? wiar?, uczestnicz? razem w ?mia?ych przedsi?wzi?ciach, które stawiaj? sobie za cel przemian? ?wiata, tak aby zwyci??y? w nim szacunek dla praw i potrzeb wszystkich, zw?aszcza ubogich, poni?onych i bezbronnych. W encyklice Sollicitudo rei socialis z rado?ci? pisa?em o tej wspó?pracy, podkre?laj?c, ?e Ko?ció? katolicki nie mo?e si? od niej uchyli?72. Chrze?cijanie bowiem, którzy niegdy? dzia?ali niezale?nie od siebie, dzisiaj wspólnie s?u?? tej sprawie, aby dobro? Bo?a mog?a zatriumfowa?.
Logika tej wspó?pracy wyp?ywa z samej Ewangelii. Dlatego powiedzia?em, przypominaj?c to, co ju? napisa?em w mojej pierwszej encyklice, Redemptor hominis, "?e nigdy nie przestan? tego podkre?la? i b?d? popiera? ka?dy wysi?ek podejmowany w tym kierunku na wszystkich p?aszczyznach, w których spotykamy naszych braci chrze?cijan"73, i dzi?kowa?em równie? Bogu "za to, czego dokona? On w innych Ko?cio?ach i Wspólnotach ko?cielnych i za ich po?rednictwem", a tak?e za po?rednictwem Ko?cio?a katolickiego 74. Dzisiaj stwierdzam z zadowoleniem, ?e i tak ju? rozleg?a sie? ekumenicznej wspó?pracy nadal nieustannie si? rozszerza. Prowadzona jest ogromna praca w tej dziedzinie, mi?dzy innymi dzi?ki wysi?kom Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów.
 
ZBIE?NO?CI W DZIEDZINIE S?OWA BO?EGO I LITURGICZNEGO KULTU
 
44. Post?py na drodze ekumenicznego nawrócenia s? znaczne tak?e w innej dziedzinie, a mianowicie tej, która dotyczy S?owa Bo?ego. Mam tu przede wszystkim na my?li wydarzenie tak donios?e dla ró?nych grup j?zykowych, jakim s? ekumeniczne przek?ady Biblii. Po og?oszeniu przez Sobór Watyka?ski II Konstytucji Dei verbum Ko?ció? katolicki przyj?? oczywi?cie z rado?ci? te przek?ady 75. Opracowane przez specjalistów, stanowi? zazwyczaj niezawodne oparcie dla modlitwy i dzia?alno?ci duszpasterskiej wszystkich uczniów Chrystusa. Kto pami?ta, ?e dysputy wokó? Pisma ?wi?tego bardzo przyczyni?y si? do podzia?ów, zw?aszcza na Zachodzie, potrafi zrozumie?, jak wa?ny krok naprzód stanowi? te wspólne przek?ady.
45. Po odnowie liturgicznej dokonanej przez Ko?ció? katolicki równie? inne Wspólnoty ko?cielne podj??y odnow? swego kultu. Niektóre z nich, realizuj?c postulat wyra?ony na forum ekumenicznym 76, porzuci?y tradycj? sprawowania liturgii Wieczerzy jedynie przy rzadkich okazjach i przyj??y zwyczaj odprawiania jej w ka?d? niedziel?. Tak?e porównanie cyklów czyta? liturgicznych, przyj?tych w ró?nych chrze?cija?skich Wspólnotach zachodnich, pozwala odnale?? w nich zasadnicze zbie?no?ci. Równie? na forum ekumenicznym 77podkre?lono w szczególny sposób znaczenie liturgii i znaków liturgicznych (wizerunków, ikon, paramentów, ?wiat?a, kadzid?a, gestów). Ponadto, w instytutach teologicznych, gdzie przechodz? formacj? przyszli duchowni, studium historii i znaczenia liturgii zaczyna by? sta?? cz??ci? programów, a jego potrzeba jest na nowo odkrywana.
S? to wszystko przejawy zbie?no?ci dotycz?ce ró?nych aspektów ?ycia sakramentalnego. Rzecz jasna, z powodu rozbie?no?ci w sprawach wiary nie jest jeszcze mo?liwe wspólne sprawowanie tej samej liturgii eucharystycznej. Mimo to gor?co pragniemy odprawia? razem jedyn? Eucharysti? Chrystusa i to pragnienie ju? staje si? wspólnym uwielbieniem i wspóln? modlitw? b?agaln?. Razem zwracamy si? do Ojca i czynimy to coraz bardziej "jednym sercem". Czasem wydaje si?, ?e bliska jest ju? chwila, kiedy b?dzie mo?na ostatecznie przypiecz?towa? t? "realn?, cho? jeszcze niedoskona??" komuni?. Czy sto lat temu by?oby to w ogóle do pomy?lenia?
46. W tym kontek?cie mo?na z rado?ci? przypomnie?, ?e w pewnych szczególnych przypadkach duchowni katoliccy mog? udziela? Sakramentu Eucharystii, Pokuty i Namaszczenia chorych innym chrze?cijanom, którzy nie s? w pe?nej komunii z Ko?cio?em katolickim, ale gor?co pragn? je przyj??, dobrowolnie o nie prosz? i przejawiaj? wiar?, jak? Ko?ció? katolicki wyznaje w tych sakramentach. Na zasadzie wzajemno?ci równie? katolicy mog? - w okre?lonych przypadkach i szczególnych okoliczno?ciach - prosi? o te same sakramenty duchownych tych Ko?cio?ów, w których s? one wa?ne. Warunki takiej wzajemnej pos?ugi zosta?y uj?te przepisami, a ich przestrzegania domaga si? post?p na drodze ekumenizmu78.
 
UZNANIE DLA DÓBR ISTNIEJ?CYCH U INNYCH CHRZE?CIJAN
 
47. Dialog nie jest skupiony wy??cznie wokó? doktryny, ale anga?uje ca?ego cz?owieka: jest tak?e dialogiem mi?o?ci. "Katolicy - g?osi Sobór - musz? z rado?ci? uzna? i oceni? dobra naprawd? chrze?cija?skie p?yn?ce ze wspólnej ojcowizny, które si? znajduj? u braci od??czonych. S?uszn? i zbawienn? jest rzecz? uzna? Chrystusowe bogactwa i cnotliwe post?powanie w ?yciu drugich, którzy daj? ?wiadectwo Chrystusowi, czasem a? od przelania krwi. Bóg bowiem w swych dzie?ach jest zawsze podziwu godny i nale?y Go w nich podziwia?"79.
48. Relacje, jakie cz?onkowie Ko?cio?a katolickiego nawi?zali z innymi chrze?cijanami od czasu Soboru, pozwoli?y im odkry?, czego Bóg dokonuje w tych, którzy nale?? do innych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych. Dzi?ki tym bezpo?rednim kontaktom na ró?nych szczeblach, mi?dzy pasterzami i mi?dzy cz?onkami Wspólnot, dostrzegli?my ?wiadectwo, jakie inni chrze?cijanie daj? o Bogu i o Chrystusie. Wy?oni? si? tu ogromny obszar dla ca?ego ekumenicznego do?wiadczenia i zarazem wyzwanie wobec naszej epoki. Czy? nasz XX wiek nie jest czasem wielkiego ?wiadectwa "a? do przelania krwi"? I czy nie ogarnia ono ró?nych Ko?cio?ów i Wspólnot bior?cych swe imi? od Chrystusa ukrzy?owanego i zmartwychwsta?ego?
Takie wspólne ?wiadectwo ?wi?to?ci, wyraz wierno?ci jedynemu Panu, kryje w sobie potencja? ekumeniczny niezwykle bogaty w ?ask?. Sobór Watyka?ski II podkre?li?, ?e dobra obecne w?ród innych chrze?cijan mog? si? przyczyni? do zbudowania katolików: "Nie mo?na te? przeoczy? faktu, ?e cokolwiek sprawia ?aska Ducha ?wi?tego w od??czonych braciach, mo?e równie? nam pos?u?y? ku zbudowaniu. Wszystko, co szczerze chrze?cija?skie, nigdy nie stoi w sprzeczno?ci z prawdziwymi dobrami wiary, owszem, zawsze mo?e pos?u?y? ku doskonalszemu wnikni?ciu w sam? tajemnic? Chrystusa i Ko?cio?a"80.
Dialog ekumeniczny, jako prawdziwy dialog zbawienia, z pewno?ci? b?dzie pobudza? ten proces, który sam ju? wszed? zdecydowanie na drog? wiod?c? do prawdziwej i pe?nej komunii.
 
WZROST KOMUNII
 
49. Cennym owocem kontaktów mi?dzy chrze?cijanami i prowadzonego przez nich dialogu teologicznego jest wzrost komunii. Kontakty te i dialog pozwoli?y chrze?cijanom dostrzec te elementy wiary, które ich ??cz?. Pomog?o to umocni? jeszcze bardziej ich wol? osi?gni?cia pe?nej jedno?ci. W ca?ym tym procesie Sobór Watyka?ski II pozostaje pot??n? si?? poruszaj?c? i wskazuj?c? kierunek.
Konstytucja dogmatyczna Lumen gentium ??czy nauczanie o Ko?ciele katolickim z uznaniem elementów zbawczych, jakie znajduj? si? w innych Ko?cio?ach i Wspólnotach ko?cielnych81. Nie jest to odkrycie elementów statycznych, których obecno?? w tych Ko?cio?ach i Wspólnotach ma charakter bierny. Jako dobra Ko?cio?a Chrystusowego ze swej natury przynaglaj? one do przywrócenia jedno?ci. Wynika st?d, ?e d??enie do jedno?ci chrze?cijan nie jest czym? dowolnym lub zwi?zanym z dora?nymi okoliczno?ciami, ale jest wymogiem, który wyp?ywa z samej istoty chrze?cija?skiej wspólnoty.
Równie? w dwustronnych dialogach teologicznych z najwi?kszymi Wspólnotami chrze?cija?skimi przyjmuje si? za punkt wyj?cia uznanie stopnia komunii ju? osi?gni?tej, aby nast?pnie omawia? kolejno rozbie?no?ci dziel?ce nas od ka?dej z nich. Bóg pozwoli? chrze?cijanom naszych czasów zmniejszy? zakres tradycyjnych kontrowersji.
 
DIALOG Z KO?CIO?AMI WSCHODU
 
50. Na pocz?tku trzeba tu ze szczególn? wdzi?czno?ci? dla Bo?ej Opatrzno?ci stwierdzi?, ?e nadw?tlona w ci?gu stuleci wi?? z Ko?cio?ami Wschodu umocni?a si? w okresie Soboru Watyka?skiego II. Obserwatorzy ze strony tych Ko?cio?ów, obecni na Soborze wraz z przedstawicielami Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych Zachodu, wyrazili publicznie - w momencie jak?e uroczystym dla Ko?cio?a katolickiego - wspóln? wol? d??enia do jedno?ci.
Sobór ze swej strony spojrza? bezstronnie i z g??bok? mi?o?ci? na Ko?cio?y Wschodu, zwracaj?c uwag? na ich eklezjalny charakter i na obiektywne wi?zi jedno?ci, jakie ??cz? je z Ko?cio?em katolickim. Dekret o ekumenizmie stwierdza, ?e "przez sprawowanie Eucharystii Pa?skiej w tych poszczególnych Ko?cio?ach buduje si? i rozrasta Ko?ció? Bo?y", i dodaje, i? w konsekwencji "Ko?cio?y te mimo od??czenia posiadaj? prawdziwe sakramenty, szczególnie za?, na mocy sukcesji apostolskiej, kap?a?stwo i Eucharysti?, dzi?ki którym s? dot?d z nami z??czone naj?ci?lejszym w?z?em"82.
Zosta?a uznana wielka tradycja liturgiczna i duchowa Ko?cio?ów Wschodu, specyficzny charakter ich rozwoju historycznego, normy (disciplina) stosowane przez nie od samego pocz?tku i usankcjonowane przez Ojców ?wi?tych oraz przez sobory ekumeniczne, a tak?e w?a?ciwy im sposób formu?owania doktryny. Wszystko to uczyniono w przekonaniu, ?e uprawniona ró?norodno?? nie sprzeciwia si? bynajmniej jedno?ci Ko?cio?a, ale przeciwnie - przysparza mu chwa?y i przyczynia si? znacznie do wype?nienia jego misji.
Sobór Watyka?ski II pragnie oprze? dialog na istniej?cej komunii i zwraca uwag? w?a?nie na bogat? rzeczywisto?? Ko?cio?ów Wschodu: "Wobec tego ?wi?ty Sobór zach?ca wszystkich, zw?aszcza tych, którzy pieczo?owicie zabiegaj? o przywrócenie pe?nego zjednoczenia Ko?cio?ów wschodnich z Ko?cio?em katolickim, by nale?ycie wzi?li pod uwag? te specjalne warunki powstania i rozwoju Ko?cio?ów wschodnich oraz charakter stosunków istniej?cych mi?dzy nimi a Stolic? Rzymsk? przed podzia?em, a równie? by urobili sobie s?uszny os?d tego wszystkiego"83.
51. To zalecenie Soboru przynios?o owoce zarówno w dziedzinie braterskich relacji, które rozwija?y si? poprzez dialog mi?o?ci, jak i na polu dyskusji doktrynalnej, prowadzonej na forum Mi?dzynarodowej Komisji mieszanej do dialogu teologicznego mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?em prawos?awnym. Równie bogate by?y jego owoce w sferze relacji ze staro?ytnymi Ko?cio?ami Wschodu.
Podj?ty w ten sposób proces by? powolny i wymaga? wysi?ku, ale zarazem sta? si? ?ród?em wielkiej rado?ci i satysfakcji, poniewa? pozwoli? na stopniowe odnalezienie braterstwa.
 
PONOWNE NAWI?ZANIE KONTAKTU
 
52. W relacjach mi?dzy Ko?cio?em rzymskim a ekumenicznym Patriarchatem Konstantynopola wspomniany przed chwil? proces móg? si? rozpocz?? dzi?ki wzajemnej otwarto?ci, okazanej z jednej strony przez papie?y Jana XXIII i Paw?a VI, a z drugiej - przez ekumenicznego patriarch? Atenagorasa I i jego nast?pców. Historycznym wyrazem zmiany, jaka si? dokona?a, by? eklezjalny akt, moc? którego "zosta?o usuni?te z pami?ci i z ?ycia Ko?cio?a"84wspomnienie o ekskomunikach, które dziewi??set lat wcze?niej, w 1054 r., sta?y si? symbolem schizmy mi?dzy Rzymem i Konstantynopolem. To wydarzenie ko?cielne, tak bogate w tre?? ekumeniczn?, mia?o miejsce w ostatnich dniach Soboru, 7 grudnia 1965 r. Tak wi?c zgromadzenie soborowe ko?czy?o si? uroczystym aktem, który by? równocze?nie oczyszczeniem pami?ci historycznej, wzajemnym przebaczeniem i postanowieniem solidarnego d??enia do komunii.
Uprzedzi?o ten fakt spotkanie Paw?a VI i patriarchy Atenagorasa I w Jerozolimie podczas pielgrzymki Papie?a do Ziemi ?wi?tej w styczniu 1964 r. Przy tej okazji móg? on spotka? si? tak?e z patriarch? prawos?awnym Jerozolimy Benediktosem. Z kolei papie? Pawe? VI odwiedzi? 25 lipca 1967 r. patriarch? Atenagorasa w Fanarze (Istambu?), a w pa?dzierniku tego samego roku Patriarcha by? przyjmowany uroczy?cie w Rzymie. Te modlitewne spotkania wyznacza?y drog? w kierunku ekumenicznego zbli?enia pomi?dzy Ko?cio?em Wschodu a Ko?cio?em Zachodu oraz odbudowy tej jedno?ci, jaka istnia?a mi?dzy nimi w ci?gu pierwszego tysi?clecia.
Kiedy po ?mierci papie?a Paw?a VI i krótkim pontyfikacie Jana Paw?a I zosta?a mi powierzona misja Biskupa Rzymu, uzna?em za jedn? z pierwszych powinno?ci mej papieskiej pos?ugi odnowienie osobistego kontaktu z patriarch? ekumenicznym Dimitriosem I, który przej?? tymczasem w Konstantynopolu nast?pstwo po patriarsze Atenagorasie. Podczas mej wizyty w Fanarze w dniu 29 listopada 1979 r. mogli?my wspólnie z Patriarch? podj?? decyzj? o nawi?zaniu dialogu teologicznego pomi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?ami prawos?awnymi pozostaj?cymi w kanonicznej jedno?ci z Konstantynopolem. Warto doda?, ?e w tym samym czasie by?y ju? w toku przygotowania do przysz?ego soboru Ko?cio?ów prawos?awnych. D??enie do harmonii mi?dzy nimi s?u?y ?yciu i ?ywotno?ci tych siostrzanych Ko?cio?ów, mi?dzy innymi ze wzgl?du na rol?, jak? winny one odegra? na drodze ku jedno?ci. Patriarcha ekumeniczny zechcia? odwzajemni? mi wizyt?, jak? mu z?o?y?em, tak ?e w grudniu 1987 r. mog?em z rado?ci? go?ci? go w Rzymie, gdzie powita?em go serdecznie i uroczy?cie, w sposób nale?ny jego godno?ci. W ten kontekst eklezjalnego braterstwa wpisuje si? te? ustalony ju? od kilkunastu lat zwyczaj, zgodnie z którym w uroczysto?? ?wi?tych Aposto?ów Piotra i Paw?a go?cimy w Rzymie delegacj? Patriarchatu ekumenicznego, za? na uroczysto?? ?w. Andrzeja udaje si? do Fanaru delegacja Stolicy Apostolskiej.
 
53. Te regularne kontakty pozwalaj? mi?dzy innymi na bezpo?redni? wymian? informacji i opinii, co s?u?y braterskiemu wspó?dzia?aniu. Z drugiej strony, wzajemny udzia? w modlitwie przyzwyczaja nas do wspó?istnienia i sk?ania do wspólnego przyj?cia, a tym samym do wprowadzenia w czyn woli Chrystusa wobec Jego Ko?cio?a.
Na drodze otwartej przez Sobór Watyka?ski II wypada wymieni? co najmniej dwa wydarzenia, które maj? szczególne znaczenie i wymow? ekumeniczn? w stosunkach pomi?dzy Wschodem i Zachodem. Pierwszym jest Jubileusz 1984 roku, og?oszony dla upami?tnienia 1100-lecia ewangelizacyjnego dzie?a ?wi?tych Cyryla i Metodego. Jubileusz ten sta? si? okazj? do og?oszenia obu ?wi?tych aposto?ów S?owian, zwiastunów wiary, wspó?patronami Europy. Wcze?niej ju? papie? Pawe? VI og?osi? w 1964 r. - w czasie Soboru - patronem Europy ?w. Benedykta. Do??czenie obu Braci So?u?skich do wielkiego zakonodawcy Zachodu stanowi po?rednie uwydatnienie tej dwoisto?ci ko?cielnej i kulturalnej, jaka pozostaje znamienna dla ca?ych dziejów Europy w ci?gu dwóch tysi?cy lat chrze?cija?stwa. Warto zatem przypomnie?, ?e Cyryl i Metody wyszli z kr?gu Ko?cio?a bizantyjskiego w czasie, gdy Ko?ció? ten trwa? jeszcze w jedno?ci z Rzymem. Og?aszaj?c ich - wespó? ze ?w. Benedyktem - patronami Europy, pragn??em nie tylko potwierdzi? historyczn? prawd? o chrze?cija?stwie na kontynencie europejskim, ale zarazem doda? jeszcze jeden wa?ny temat do tego dialogu pomi?dzy Wschodem a Zachodem, który po Soborze Watyka?skim II obudzi? takie nadzieje. W ?wi?tych Cyrylu i Metodym Europa odnajduje swe duchowe korzenie, tak jak odnajduje je w ?w. Benedykcie. Musz? oni by? czczeni razem jako patronowie naszej europejskiej przesz?o?ci, a zarazem ?wi?ci, którym Ko?cio?y i narody zawierzaj? swoj? przysz?o?? u kresu drugiego tysi?clecia od narodzenia Chrystusa.
54. Drugim wydarzeniem, które tutaj chcia?bym przypomnie?, jest Milenium Chrztu Rusi (988-1988). Ko?ció? katolicki, a w szczególno?ci Stolica Apostolska pragn??a uczestniczy? w jubileuszowych uroczysto?ciach i stara?a si? uwydatni?, ?e Chrzest ?w. W?odzimierza w Kijowie by? jednym z wydarze? centralnych na drodze ewangelizacji ?wiata. Zawdzi?czaj? mu wiar? nie tylko wielkie narody s?owia?skie europejskiego Wschodu, ale tak?e i ludy ?yj?ce za Uralem a? po Alask?.
W tej perspektywie jeszcze pe?niejszego uzasadnienia nabiera wyra?enie, którym pos?u?y?em si? wiele razy: Ko?ció? musi oddycha? obydwoma p?ucami! W pierwszym tysi?cleciu historii chrze?cija?stwa wyra?enie to odnosi?o si? nade wszystko do dwoisto?ci Bizancjum - Rzym; od Chrztu Rusi jego znaczenie si? rozszerza: ewangelizacja zatacza szersze kr?gi i obejmuje coraz rozleglejsze obszary, tak ?e ogarnia ca?y Ko?ció?. Je?li si? zwa?y ponadto, ?e to zbawcze wydarzenie nad brzegami Dniepru nast?pi?o w czasie, kiedy Ko?ció? na Wschodzie i na Zachodzie pozostawa? nie podzielony, mo?na ?atwo zrozumie?, ?e do pe?nej komunii nale?y d??y? w perspektywie jedno?ci, która nie usuwa uprawnionej ró?norodno?ci. Podkre?li?em to stanowczo w encyklice Slavorum apostoli85, po?wi?conej ?wi?tym Cyrylowi i Metodemu, oraz w Li?cie apostolskim Euntes in mundum 86, skierowanym do wiernych Ko?cio?a katolickiego z okazji obchodów Tysi?clecia Chrztu Rusi Kijowskiej.
 
KO?CIO?Y SIOSTRZANE
 
55. Historyczny horyzont soborowego dekretu Unitatis redintegratio obejmuje ow? jedno??, która - mimo wszystko - by?a rzeczywisto?ci? w pierwszym tysi?cleciu. Staje si? ona poniek?d wzorcem. Sobór "z rado?ci? ... przypomina fakt, ?e na Wschodzie istnieje w ?ywotnym stanie wiele partykularnych, czyli lokalnych Ko?cio?ów, w?ród których czo?owe miejsce zajmuj? Ko?cio?y patriarchalne, a pewna ilo?? szczyci si? pochodzeniem od samych Aposto?ów"87. Droga Ko?cio?a zacz??a si? od Jerozolimy w dniu Pi??dziesi?tnicy, a ca?y pierwotny rozwój Ko?cio?a w obr?bie ówczesnej oikoumene skupia? si? wokó? Piotra i Jedenastu (por. Dz 2, 14). Struktury Ko?cio?a na Wschodzie i na Zachodzie kszta?towa?y si? zatem w nawi?zaniu do tego apostolskiego dziedzictwa. Jedno?? Ko?cio?a w granicach pierwszego tysi?clecia utrzymywa?a si? w tych strukturach za po?rednictwem biskupów, nast?pców Aposto?ów, pozostaj?cych w komunii z Biskupem Rzymu. Je?li dzisiaj, przy ko?cu drugiego tysi?clecia, szukamy powrotu do pe?nej komunii, wypada nawi?za? do tej jedno?ci, wyra?onej w takich strukturach.
Dekret o ekumenizmie uwydatnia jeszcze jeden szczególny rys, dzi?ki któremu wszystkie Ko?cio?y partykularne trwa?y w jedno?ci: by?a to "usilna troska o zachowanie tych ?cis?ych zwi?zków bratnich we wspólnocie wiary i mi?o?ci, które powinny ujawnia? sw? ?ywotno?? w stosunkach mi?dzy Ko?cio?ami lokalnymi jak mi?dzy siostrami"88.
56. Nawi?zuj?c do tej tradycji, po Soborze Watyka?skim II przywrócono nazw? "Ko?cio?y siostrzane" Ko?cio?om partykularnym lub lokalnym, zgromadzonym wokó? swojego biskupa. Z kolei odwo?anie wzajemnych ekskomunik usun??o bolesn? przeszkod? natury kanonicznej i psychologicznej i sta?o si? wa?nym krokiem naprzód na drodze do pe?nej komunii.
Struktury jedno?ci, jakie istnia?y przed podzia?em, nale?? do dziedzictwa do?wiadcze?, które kieruj? naszym d??eniem do przywrócenia pe?nej komunii. Oczywi?cie, w drugim tysi?cleciu Bóg nie przesta? obdarza? swego Ko?cio?a obfitymi owocami ?aski i wzrostu. Niestety jednak stopniowe oddalanie si? od siebie Ko?cio?ów Zachodu i Wschodu pozbawi?o ich tego bogactwa, jakim s? wzajemne dary i pomoc. Trzeba podj?? ogromny wysi?ek z pomoc? ?aski Bo?ej, aby przywróci? mi?dzy nimi pe?n? komuni?, ?ród?o tak wielu dóbr dla Ko?cio?a Chrystusowego. Wysi?ek ten wymaga naszej najpe?niejszej dobrej woli, pokornej modlitwy i wytrwa?ej wspó?pracy, która niczym si? nie zniech?ca. ?w. Pawe? wzywa nas: "jeden drugiego brzemiona no?cie" (Ga 6, 2). Jak?e stosowne jest dla nas i jak aktualne jego apostolskie zalecenie! Tradycyjne okre?lenie "Ko?cio?y siostrzane" powinno nieustannie nam towarzyszy? na tej drodze.
 
57. Zgodnie z pragnieniem wyra?onym przez papie?a Paw?a VI naszym celem jest wspólne odnalezienie pe?nej jedno?ci z zachowaniem uprawnionej ró?norodno?ci: "Bóg pozwoli? nam przyj?? w wierze to ?wiadectwo Aposto?ów. Przez Chrzest jeste?my jednym w Chrystusie Jezusie (por. Ga 3, 28). Na mocy sukcesji apostolskiej kap?a?stwo i Eucharystia ??cz? nas jeszcze g??biej; uczestnicz?c w darach, jakich Bóg udziela swemu Ko?cio?owi, trwamy w komunii z Ojcem przez Syna w Duchu ?wi?tym. ... W ka?dym Ko?ciele lokalnym urzeczywistnia si? ta tajemnica Bo?ej mi?o?ci. Czy? nie st?d w?a?nie wzi??o pocz?tek tradycyjne i jak?e pi?kne miano ?Ko?cio?ów lokalnych?, którym ch?tnie okre?la?y si? nawzajem Ko?cio?y siostrzane? (por. Dekr. Unitatis redintegratio, 14). Przez stulecia ?yli?my jako Ko?cio?y siostrzane, sprawuj?c razem Sobory ekumeniczne, które broni?y depozytu wiary przed wszelkimi zniekszta?ceniami. Dzisiaj, po d?ugim okresie podzia?u i wzajemnego niezrozumienia, Bóg pozwala nam odkry? na nowo, ?e jeste?my Ko?cio?ami siostrzanymi, mimo przeszkód, jakie wyros?y mi?dzy nami w przesz?o?ci" 89. Je?eli dzisiaj, u progu trzeciego tysi?clecia, pragniemy ponownie ustanowi? pe?n? komuni?, powinni?my d??y? do stworzenia takiej w?a?nie rzeczywisto?ci i do niej musimy si? odwo?ywa?.
Kontakt z t? chwalebn? tradycj? przynosi owoce w ?yciu Ko?cio?a. "Ko?cio?y wschodnie - uczy Sobór - od samego powstania posiadaj? skarb, z którego wiele zapo?yczy? Ko?ció? zachodni w zakresie liturgii, duchowej tradycji i porz?dku prawnego"90.
Cz??ci? tego "skarbu" s? tak?e "bogate tradycje ?ycia wewn?trznego, które w szczególny sposób wyra?a zjawisko ?ycia mniszego. Tam przecie? ju? od chlubnych czasów Ojców ?wi?tych kwit?a duchowo?? monastyczna, która przenikn??a potem na tereny zachodnie" 91. Jak podkre?li?em w ostatnim Li?cie apostolskim Orientale lumen, Ko?cio?y Wschodu z wielkim po?wi?ceniem dawa?y ?wiadectwo ?ycia monastycznego, "poczynaj?c od ewangelizacji, która jest najwznio?lejsz? pos?ug?, jak? chrze?cijanin mo?e odda? bratu, i podejmuj?c nast?pnie liczne formy pos?ugi duchowej i materialnej. Mo?na nawet powiedzie?, ?e monastycyzm by? w staro?ytno?ci - i wielekro? równie? w pó?niejszych czasach - uprzywilejowanym narz?dziem ewangelizacji narodów"92.
Sobór nie tylko ukazuje to, co upodabnia Ko?cio?y na Wschodzie i na Zachodzie. W zgodzie z prawd? historyczn? nie waha si? stwierdzi?: "nic dziwnego, ?e niektóre aspekty objawionych tajemnic czasem znajduj? stosowniejsze uj?cie i lepsze na?wietlenie u jednych ni? u drugich, tak ?e trzeba powiedzie?, i? te odmienne sformu?owania teologiczne nierzadko raczej si? wzajem uzupe?niaj?, ni? przeciwstawiaj?"93. Dzi?ki wymianie darów mi?dzy Ko?cio?ami, które si? nawzajem dope?niaj?, komunia przynosi owoce.
 
58. Potwierdziwszy istniej?c? ju? komuni? wiary, Sobór Watyka?ski II sformu?owa? na jej podstawie wnioski duszpasterskie, które mog? znale?? zastosowanie w konkretnym ?yciu wiernych i przyczyni? si? do szerzenia ducha jedno?ci. Ze wzgl?du na bardzo ?cis?e wi?zi sakramentalne mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?ami prawos?awnymi dekret Orientalium Ecclesiarum podkre?li?, ?e "praktyka jednak duszpasterska wykazuje, ?e je?li chodzi o braci wschodnich, mo?na i powinno si? wzi?? pod uwag? ró?ne sytuacje poszczególnych osób, kiedy to ani jedno?? Ko?cio?a nie jest zagro?ona, ani nie wyst?puje niebezpiecze?stwo, którego nale?y unikn??, lecz przynagla konieczno?? zbawienia i dobro dusz. Dlatego Ko?ció? katolicki, stosownie do okoliczno?ci czasu, miejsca i osób, nieraz stosowa? i stosuje ?agodniejszy sposób post?powania, daj?c wszystkim ?rodki zbawienia i ?wiadectwo mi?o?ci mi?dzy chrze?cijanami przez uczestnictwo w sakramentach i innych czynno?ciach i rzeczach ?wi?tych"94.
Taka orientacja teologiczna i duszpasterska, poparta do?wiadczeniem lat posoborowych, zosta?a przyj?ta przez dwa Kodeksy Prawa Kanonicznego 95. Zosta?a te? jasno i jednoznacznie przedstawiona w perspektywie duszpasterskiej przez Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotycz?cych ekumenizmu 96.
Pasterze winni dok?adnie pouczy? wiernych o tej jak?e trudnej i delikatnej sprawie, tak aby mogli oni dobrze poj?? w?a?ciwe powody zarówno takiego wspó?udzia?u w kulcie liturgicznym, jak i istnienia ró?nych norm (disciplina) w tej dziedzinie.
Nie nale?y nigdy traci? z oczu eklezjologicznego wymiaru uczestnictwa w sakramentach, zw?aszcza w ?wi?tej Eucharystii.
 
POST?PY DIALOGU 

59. Od chwili swego powstania w 1979 r. Mi?dzynarodowa Komisja Mieszana do Dialogu Teologicznego mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?em prawos?awnym pracuje nieustannie, kieruj?c stopniowo swoje poszukiwania ku tym perspektywom, które zosta?y jej wyznaczone za obopóln? zgod? w celu przywrócenia pe?nej komunii mi?dzy obydwoma Ko?cio?ami. Komunia ta, oparta na jedno?ci wiary i nawi?zuj?ca do wspólnego do?wiadczenia i tradycji staro?ytnego Ko?cio?a, wyrazi si? w pe?ni w sprawowaniu ?wi?tej Eucharystii. Dzi?ki pozytywnej postawie i oparciu si? na tym, co nas ??czy, Komisja mieszana mog?a poczyni? znaczne post?py i zdo?a?a wyrazi? - jak stwierdzi?em wspólnie z mym czcigodnym Bratem, Jego ?wi?tobliwo?ci? Dimitriosem I, Patriarch? ekumenicznym - "to co Ko?ció? katolicki i Ko?ció? prawos?awny ju? mog? wyznawa? razem jako wspóln? wiar? w tajemnic? Ko?cio?a oraz wi?? mi?dzy wiar? a sakramentami"97. Komisja mog?a te? stwierdzi? i o?wiadczy?, ?e "w naszych Ko?cio?ach sukcesja apostolska ma fundamentalne znaczenie dla u?wi?cenia i jedno?ci Ludu Bo?ego"98. Te wspólnie z?o?one o?wiadczenia stanowi? wa?ny punkt odniesienia do dalszego dialogu. Wi?cej: tworz? podstaw?, która pozwala katolikom i prawos?awnym ju? od tej chwili dawa? wierne i zgodne ?wiadectwo wobec naszej epoki, aby imi? Pa?skie by?o g?oszone i otoczone chwa??.
60. W ostatnim okresie Mi?dzynarodowa Komisja mieszana uczyni?a wa?ny krok naprzód w bardzo delikatnej debacie na temat metody, jak? nale?y stosowa? w d??eniu do pe?nej komunii Ko?cio?a katolickiego z Ko?cio?em prawos?awnym; kwestia ta cz?sto powodowa?a napi?cia mi?dzy katolikami i prawos?awnymi. Komisja stworzy?a doktrynalne podstawy do pozytywnego rozstrzygni?cia problemu, które opiera si? na doktrynie Ko?cio?ów siostrzanych. Tak?e w tym kontek?cie sta?o si? oczywiste, ?e metod? d??enia do pe?nej komunii jest dialog prawdy, o?ywiany i podtrzymywany przez dialog mi?o?ci. Uznanie prawa katolickich Ko?cio?ów wschodnich do posiadania w?asnej organizacji i prowadzenia apostolatu, a tak?e rzeczywiste w??czenie tych Ko?cio?ów w dialog mi?o?ci i w dialog teologiczny umocni nie tylko prawdziwy i braterski wzajemny szacunek mi?dzy prawos?awnymi i katolikami, ?yj?cymi na jednym terytorium, ale równie? ich wspólne d??enie do jedno?ci 99. Krok naprzód zosta? postawiony. Wysi?ki nale?y kontynuowa?. Ju? teraz jednak mo?na stwierdzi?, ?e nast?pi?o uspokojenie umys?ów, dzi?ki czemu d??enie do jedno?ci jest bardziej owocne.
Na temat Ko?cio?ów wschodnich, pozostaj?cych w komunii z Ko?cio?em katolickim, Sobór wyrazi? nast?puj?c? opini?: "Sobór ?wi?ty, sk?adaj?c Bogu dzi?ki za to, ?e wielu wschodnich synów Ko?cio?a katolickiego ... utrzymuje ju? w pe?ni ??czno?? z bra?mi sprzyjaj?cymi tradycji zachodniej, o?wiadcza, i? ta ca?a spu?cizna duchowa i liturgiczna, obyczajowa i teologiczna przynale?y w swych ró?norodnych tradycjach do pe?nej katolicko?ci i apostolsko?ci Ko?cio?a"100. Zgodnie z duchem dekretu o ekumenizmie wschodnie Ko?cio?y katolickie z pewno?ci? b?d? umia?y uczestniczy? konstruktywnie w dialogu mi?o?ci i w dialogu teologicznym, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i powszechnym, przyczyniaj?c si? w ten sposób do wzajemnego zrozumienia i w??czaj?c si? w dynamiczne poszukiwanie pe?nej jedno?ci101.
61. W tej perspektywie Ko?ció? katolicki nie pragnie niczego innego, jak tylko pe?nej komunii mi?dzy Wschodem i Zachodem. W d??eniu tym czerpie natchnienie z do?wiadczenia pierwszego milenium. W tym okresie bowiem "rozwój ró?nych do?wiadcze? ?ycia ko?cielnego nie przeszkadza? temu, ?e utrzymuj?c wzajemne kontakty, chrze?cijanie mogli nadal ?ywi? przekonanie, i? bez wzgl?du na to, w jakim Ko?ciele by si? znale?li, s? zawsze we w?asnym domu; ze wszystkich bowiem Ko?cio?ów wznosi?a si?, w przedziwnej ró?norodno?ci j?zyków i g?osów, pochwa?a jedynego Ojca przez Chrystusa w Duchu ?wi?tym; wszystkie gromadzi?y si?, by sprawowa? Eucharysti?, stanowi?c? serce i wzorzec wspólnoty; nie tylko jej duchowo?ci czy ?ycia moralnego, ale równie? samej struktury Ko?cio?a, w którym ró?norodne pos?ugi i s?u?by s? sprawowane pod przewodnictwem Biskupa, nast?pcy Aposto?ów. Pierwsze sobory s? wymownym ?wiadectwem tej trwa?ej jedno?ci w ró?norodno?ci"102. W jaki sposób odtworzy? jedno?? po up?ywie prawie tysi?ca lat? Oto wielkie zadanie, które musi Ko?ció? katolicki wykona? i które stoi tak?e przed Ko?cio?em prawos?awnym. W tym kontek?cie b?dzie mo?na zrozumie? ca?? aktualno?? dialogu podtrzymywanego ?wiat?em i moc? Ducha ?wi?tego.
 
RELACJE ZE STARO?YTNYMI KOCIO?AMI WSCHODU 

62. W okresie po Soborze Watyka?skim II Ko?ció? katolicki, dzia?aj?c ró?nymi metodami i w ró?nych okresach, nawi?za? ponownie braterskie relacje z tymi staro?ytnymi Ko?cio?ami Wschodu, które zakwestionowa?y niegdy? formu?y dogmatyczne Soborów Efeskiego i Chalcedo?skiego. Wszystkie te Ko?cio?y wys?a?y obserwatorów na Sobór Watyka?ski II; ich Patriarchowie zaszczycili nas wizyt?, tak ?e Biskup Rzymski móg? z nimi rozmawia? jak z bra?mi, którzy spotykaj? si? z rado?ci? po d?ugiej roz??ce.
Ponowne nawi?zanie braterskich relacji ze staro?ytnymi Ko?cio?ami Wschodu, ?wiadcz?cych o wierze chrze?cija?skiej, cz?sto we wrogim ?rodowisku i w tragicznych okoliczno?ciach, jest konkretnym znakiem tego, ?e Chrystus jednoczy nas mimo barier historycznych, politycznych, spo?ecznych i kulturowych. Co si? za? tyczy bezpo?rednio kwestii chrystologicznej, to wraz z Patriarchami niektórych spo?ród tych Ko?cio?ów mogli?my ju? wyzna? nasz? wspóln? wiar? w Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego cz?owieka. Niezapomniany Papie? Pawe? VI podpisa? deklaracje na ten temat z Jego ?wi?tobliwo?ci? Shenoud? III, Papie?em i Patriarch? koptyjsko ? prawos?awnym 103, oraz z syryjsko - prawos?awnym Patriarch? Antiochii, Jego ?wi?tobliwo?ci? Jacoubem III104. Ja osobi?cie mia?em mo?no?? potwierdzi? to chrystologiczne porozumienie i wyci?gn?? z niego konsekwencje, dotycz?ce dalszego dialogu z Papie?em Shenoud?105, oraz wspó?pracy duszpasterskiej z syryjskim Patriarch? Antiochii Mar Ignazio Zakka I Iwasem106.
Wraz z czcigodnym Patriarch? Ko?cio?a Etiopii Abun? Paulosem, który z?o?y? mi wizyt? w Rzymie 11 czerwca 1993 r., podkre?lili?my g??bok? komuni? istniej?c? mi?dzy naszymi dwoma Ko?cio?ami: "Mamy razem udzia? w wierze otrzymanej od Aposto?ów, w tych samych sakramentach i w tej samej pos?udze, zakorzenionej w sukcesji apostolskiej. ... Mo?emy dzi? bowiem stwierdzi?, ?e wyznajemy t? sam? wiar? w Chrystusa, cho? przez d?ugi czas by?a ona przyczyn? podzia?u mi?dzy nami"107.
W ostatnim okresie Pan pozwoli? mi zazna? wielkiej rado?ci, gdy podpisa?em wspóln? deklaracj? chrystologiczn? z asyryjskim Patriarch? Wschodu, Jego ?wi?tobliwo?ci? Mar Dinkh? IV, który z tej okazji zechcia? z?o?y? mi wizyt? w Rzymie w listopadzie 1994 r.
Mogli?my dzi?ki temu wyzna? razem prawdziw? wiar? w Chrystusa, uwzgl?dniaj?c zarazem ró?ni?ce nas formu?y teologiczne 108. Za to wszystko pragn? wyrazi? moj? radosn? wdzi?czno?? s?owami Maryi: "Wielbi dusza moja Pana" (?k 1, 46).
63. Tak wi?c dzi?ki kontaktom ekumenicznym sta?y si? mo?liwe zasadnicze wyja?nienia zadawnionych kontrowersji chrystologicznych, co pozwoli?o nam wyzna? wspólnie wiar?, która nas ??czy. Raz jeszcze trzeba tu stwierdzi?, ?e to wa?ne osi?gni?cie jest trwa?ym owocem poszukiwa? teologicznych i braterskiego dialogu. Ale nie tylko tym: jest tak?e dla nas ?ród?em otuchy, ukazuje nam bowiem, ?e idziemy w?a?ciw? drog? i ?e mo?na mie? uzasadnion? nadziej? na wspólne znalezienie rozwi?za? tak?e dla innych spornych kwestii.
 
DIALOG Z INNYMI KO?CIO?AMI I WSPÓLNOTAMI KO?CIELNYMI NA ZACHODZIE 

64. Rozleg?y program przywrócenia jedno?ci wszystkich chrze?cijan, nakre?lony w dekrecie o ekumenizmie, rozpatruje równie? relacje z Ko?cio?ami i Wspólnotami ko?cielnymi na Zachodzie. Pragn?c stworzy? klimat chrze?cija?skiego braterstwa i dialogu, Sobór umieszcza swoje wskazania w kontek?cie dwóch refleksji natury ogólnej: jednej, o charakterze historyczno - psychologicznym, i drugiej, o charakterze teologiczno - doktrynalnym. Z jednej strony wspomniany wy?ej dekret stwierdza: "Ko?cio?y i Wspólnoty ko?cielne, które od??czy?y si? od Rzymskiej Stolicy Apostolskiej w czasie najci??szego bodaj na Zachodzie prze?omu, zapocz?tkowanego u schy?ku ?redniowiecza czy te? w pó?niejszych czasach, ??czy z Ko?cio?em katolickim szczególny zwi?zek i powinowactwo, poniewa? lud chrze?cija?ski przez wiele minionych wieków ?y? we wspólnym Ko?ciele"109. Z drugiej strony z takim samym realizmem dekret stwierdza: "Trzeba jednak przyzna?, ?e mi?dzy tymi Ko?cio?ami i Wspólnotami a Ko?cio?em katolickim istniej? rozbie?no?ci wielkiej wagi, nie tylko na pod?o?u historycznym, socjologicznym, psychologicznym i kulturowym, lecz g?ównie w interpretacji prawdy objawionej"110.
65. Wspólne s? zatem korzenie, podobne te? - cho? odr?bne - d??enia, które kierowa?y na Zachodzie rozwojem Ko?cio?a katolickiego i Ko?cio?ów oraz Wspólnot wyros?ych z Reformacji. W konsekwencji posiadaj? one wspóln? cech? "zachodni?". Wy?ej wspomniane "rozbie?no?ci", chocia? wa?ne, nie wykluczaj? jednak wzajemnego przenikania si? i uzupe?niania.
Ruch ekumeniczny rozpocz?? si? w?a?nie w kr?gu Ko?cio?ów i Wspólnot reformowanych. W tym samym czasie - i to ju? w styczniu 1920 r. - Patriarchat ekumeniczny wyrazi? nadziej?, ?e zostanie zorganizowana wspó?praca Wspólnot chrze?cija?skich. Fakt ten dowodzi, ?e t?o kulturowe nie ma decyduj?cego znaczenia. Istotna jest natomiast kwestia wiary. Modlitwa Chrystusa, naszego jedynego Pana, Odkupiciela i Nauczyciela, przemawia w ten sam sposób do wszystkich, tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Staje si? imperatywem, który ka?e nam odrzuci? podzia?y i odnale?? na nowo jedno??; bod?cem do tego ma by? równie? samo bolesne do?wiadczenie podzia?u.
 
66. Sobór Watyka?ski II nie podejmuje "opisu" chrze?cija?stwa "poreformacyjnego", poniewa? "Ko?cio?y i Wspólnoty ko?cielne ró?ni? si? znacznie nie tylko od nas, ale i mi?dzy sob?", i to zarówno "pochodzeniem, doktryn? i ?yciem duchowym"111. Prócz tego ten sam dekret stwierdza, ?e nie wsz?dzie jeszcze umocni? si? ruch ekumeniczny i pragnienie pokoju z Ko?cio?em katolickim112. Bez wzgl?du na te okoliczno?ci Sobór proponuje dialog.
Dekret soborowy w dalszym ci?gu stara si? "podkre?li? pewne punkty, które mog? ... stanowi? oparcie i podniet? do tego dialogu"113.
"My?l nasza kieruje si? ... ku tym chrze?cijanom, którzy jawnie wyznaj? Chrystusa jako Boga i Pana oraz jedynego Po?rednika mi?dzy Bogiem a lud?mi na chwa?? jedynego Boga, Ojca i Syna, i Ducha ?wi?tego"114.
Bracia ci ?ywi? mi?o?? i cze?? dla Pisma ?wi?tego. "Przyzywaj?c Ducha ?wi?tego, doszukuj? si? w Pi?mie ?wi?tym Boga jako przemawiaj?cego do nich w Chrystusie, zapowiedzianym przez Proroków, wcielonym dla nas S?owie Bo?ym. Kontempluj? w Pi?mie ?wi?tym ?ycie Chrystusa i to, czego Boski Mistrz naucza? i dokona? dla zbawienia ludzi, zw?aszcza tajemnice Jego ?mierci i zmartwychwstania ...; przyznaj? ?wi?tym Ksi?gom Bosk? powag?"115.
Równocze?nie jednak "maj? odmienne od nas zapatrywania ... na stosunek Ko?cio?a do Pisma ?wi?tego, w którym wedle wiary katolickiej urz?d nauczycielski Ko?cio?a zajmuje specjalne miejsce w wyja?nianiu i g?oszeniu pisanego s?owa Bo?ego"116. "Niemniej Pismo ?wi?te jest dla ...dialogu [ekumenicznego] znakomitym narz?dziem w pot??nym r?ku Bo?ym do osi?gni?cia tej jedno?ci, któr? Zbawca wskazuje wszystkim ludziom"117.
Ponadto Sakrament Chrztu, wspólny nam wszystkim, "stanowi sakramentalny w?ze? jedno?ci, trwaj?cy mi?dzy wszystkimi przeze? odrodzonymi"118. Implikacje teologiczne, duszpasterskie i ekumeniczne wspólnego Chrztu s? liczne i donios?e. Chocia? sakrament ten "sam przez si? jest jedynie pierwszym zacz?tkiem", zarazem "ma prowadzi? do pe?nego wyznania wiary, do ca?kowitego wcielenia w zgodn? z wol? Chrystusa instytucj? zbawienia, wreszcie do pe?nego wszczepienia w eucharystyczn? wspólnot?"119.
 
67. Rozbie?no?ci doktrynalne i historyczne, jakie pojawi?y si? w okresie Reformacji, dotyczy?y Ko?cio?a, sakramentów i ?wi?ce? kap?a?skich. Dlatego Sobór stwierdza, ?e "nauka o Uczcie Pa?skiej, o innych sakramentach i kulcie oraz o pos?ugach Ko?cio?a powinna stanowi? przedmiot dialogu"120.
Dekret Unitatis redintegratio podkre?la, ?e Wspólnotom wyros?ym po Reformacji "brakuje pe?nej jedno?ci z nami, wyp?ywaj?cej z Chrztu", i zauwa?a, i? "nie przechowa?y one w?a?ciwej i ca?kowitej rzeczywisto?ci eucharystycznego misterium, g?ównie przez brak sakramentu kap?a?stwa", chocia? "sprawuj?c w ?wi?tej Uczcie pami?tk? ?mierci i zmartwychwstania Pa?skiego, wyznaj?, ?e oznacza ona ?ycie w ??czno?ci z Chrystusem, i oczekuj? Jego chwalebnego przyj?cia"121.
68. Dekret nie pomija te? sprawy ?ycia duchowego i moralnych konsekwencji wiary: "Chrze?cija?ski styl ?ycia tych braci zasila si? wiar? w Chrystusa, a krzepi ?ask? Chrztu i s?uchaniem s?owa Bo?ego. Przejawia si? za? w osobistej modlitwie, w rozwa?aniu Pisma ?wi?tego, w ?yciu chrze?cija?skiej rodziny, w kulcie sprawowanym przez wspólnot? zbieraj?c? si?, aby chwali? Boga. Zreszt? ich kult zawiera niejeden oczywisty pierwiastek wspólnej staro?ytnej liturgii"122.
Dokument soborowy nie ogranicza si? jedynie do omówienia tych zagadnie? duchowych, moralnych i kulturowych, ale docenia tak?e ?ywe poczucie sprawiedliwo?ci i szczer? mi?o?? do bli?nich, jak? okazuj? ci bracia; nie zapomina te? o ich inicjatywach na rzecz humanizacji warunków ?ycia w spo?ecze?stwie oraz przywrócenia pokoju. Wszystko to wynika z ich szczerej woli dochowania wierno?ci s?owu Chrystusa, które jest ?ród?em chrze?cija?skiego ?ycia.
W ten sposób tekst soborowy wskazuje na problematyk? nale??c? do sfery etyczno - moralnej, która staje si? coraz pilniejsza w naszych czasach: "wielu spo?ród chrze?cijan nie zawsze w ten sam sposób pojmuje Ewangeli? ... co katolicy"123. W tej rozleg?ej dziedzinie istnieje wielka przestrze? dla dialogu dotycz?cego moralnych zasad Ewangelii i ich zastosowania.
 
69. Postulaty i zalecenia Soboru Watyka?skiego II zosta?y zrealizowane, co doprowadzi?o stopniowo do nawi?zania dwustronnego dialogu teologicznego z ró?nymi Ko?cio?ami i Wspólnotami chrze?cija?skimi Zachodu, istniej?cymi na ca?ym ?wiecie.
Z drugiej strony, z my?l? o dialogu wielostronnym, ju? w 1964 r. rozpocz?to proces tworzenia "wspólnej grupy roboczej" wespó? z Ekumeniczn? Rad? Ko?cio?ów, za? w 1968 r. teolodzy katoliccy stali si? pe?noprawnymi cz?onkami Departamentu teologicznego tej?e Rady, to znaczy Komisji "Wiara i Ustrój".
Dialog by? i nadal jest owocny i wiele obiecuj?cy. Tematy zaproponowane przez soborowy dekret jako przedmiot dialogu zosta?y ju? omówione lub te? b?d? podj?te w niedalekiej przysz?o?ci. Refleksja podj?ta w ramach ró?nych dialogów dwustronnych - z po?wi?ceniem zas?uguj?cym na uznanie ca?ej ekumenicznej wspólnoty - by?a skupiona wokó? licznych spornych kwestii, takich jak Chrzest, Eucharystia, ?wi?cenia kap?a?skie, sakramentalno?? i autorytet Ko?cio?a, sukcesja apostolska. Pozwoli?o to ujawni? nieoczekiwane mo?liwo?ci rozwi?za?, a zarazem zrozumie?, ?e konieczne jest g??bsze zbadanie niektórych zagadnie?.
70. Tym trudnym i delikatnym poszukiwaniom, które dotykaj? problemów wiary i wymagaj? szacunku dla sumienia w?asnego i drugiej strony, towarzyszy?a zawsze i wspiera?a je modlitwa Ko?cio?a katolickiego oraz innych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych. Modlitwa o jedno??, tak g??boko ju? zakorzeniona i rozpowszechniona w organizmie Ko?cio?a, dowodzi, ?e chrze?cijanie dostrzegaj? znaczenie kwestii ekumenicznej. W?a?nie dlatego, ?e d??enie do pe?nej jedno?ci wymaga porównania prawd wiary mi?dzy wierz?cymi, którzy powo?uj? si? na jednego Pana, modlitwa jest ?ród?em ?wiat?a ukazuj?cego ca?? i niepodzieln? prawd?, jak? nale?y przyj??.
Ponadto dzi?ki modlitwie d??enie do jedno?ci nie pozostaje wy??cznie spraw? w?skiego grona specjalistów, ale ogarnia wszystkich ochrzczonych. Wszyscy, niezale?nie od swojej roli w Ko?ciele i formacji kulturalnej, mog? w pewien tajemniczy i g??boki sposób uczestniczy? aktywnie w tym d??eniu.
 
RELACJE EKLEZJALNE 

71. Trzeba z kolei dzi?kowa? Bo?ej Opatrzno?ci za wszystkie fakty, które ?wiadcz? o post?pie na drodze szukania jedno?ci. Obok dialogu teologicznego nale?y tu wymieni? wszystkie inne formy spotkania, wspólnej modlitwy i wspó?dzia?ania. Papie? Pawe? VI da? temu procesowi silny impuls, odwiedzaj?c 10 czerwca 1969 r. Ekumeniczn? Rad? Ko?cio?ów w jej siedzibie w Genewie oraz spotykaj?c si? wielokrotnie z przedstawicielami ró?nych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych. Te kontakty przyczyniaj? si? skutecznie do lepszego wzajemnego poznania i do wzrostu chrze?cija?skiego braterstwa.
Papie? Jan Pawe? I w czasie swego bardzo krótkiego pontyfikatu zaznaczy?, ?e pragnie by? kontynuatorem tej drogi 13. Bóg pozwoli? i mnie i?? w tym kierunku. Oprócz wa?nych spotka? ekumenicznych w Rzymie, znamienna cz??? moich wizyt duszpasterskich po?wi?cona jest ?wiadczeniu na rzecz zjednoczenia chrze?cijan. Niektóre z tych podró?y wykazuj? wr?cz pewnego rodzaju ekumeniczny "priorytet". Dotyczy to zw?aszcza tych krajów, gdzie wspólnoty katolickie pozostaj? w mniejszo?ci w stosunku do Wspólnot reformowanych albo te? te ostatnie stanowi? poka?n? cz??? wyznawców Chrystusa w danym spo?ecze?stwie.
 
72. Odnosi si? to w sposób szczególny do krajów europejskich, sk?d te podzia?y wzi??y pocz?tek, a tak?e do Ameryki Pó?nocnej. Z tego punktu widzenia, nie pomniejszaj?c znaczenia innych odwiedzin, na szczególn? uwag? zas?uguj? w Europie dwie wizyty w Niemczech: w listopadzie 1980 r. i na prze?omie kwietnia i maja 1987 r.; w Zjednoczonym Królestwie (Anglia, Szkocja i Walia) na prze?omie maja i czerwca 1982 r.; w Szwajcarii w czerwcu 1984 r.; w krajach skandynawskich i pó?nocnoeuropejskich (Finlandia, Szwecja, Norwegia, Dania, Islandia), dok?d uda?em si? w czerwcu w 1989 r. W klimacie rado?ci, wzajemnego szacunku, chrze?cija?skiej solidarno?ci i modlitwy spotka?em si? z wielk? liczb? wiernych, którzy szukaj? gorliwie dróg wierno?ci Ewangelii. Te wszystkie spotkania sta?y si? dla mnie ?ród?em wielkiej otuchy. Do?wiadczyli?my obecno?ci Pana w?ród nas.
Chcia?bym w tym miejscu przypomnie? wydarzenie ukszta?towane przez bratersk? mi?o?? i ?wiadcz?ce o bardzo ?wiadomym prze?ywaniu wiary, w którym uczestniczy?em z g??bokim wzruszeniem. Wi??e si? ono z liturgi? eucharystyczn?, sprawowan? pod moim przewodnictwem w Finlandii i w Szwecji podczas podró?y do krajów skandynawskich i pó?nocnoeuropejskich. W momencie komunii biskupi lutera?scy stan?li przed celebransem. Tym zgodnym gestem chcieli wyrazi? pragnienie doczekania chwili, gdy jako katolicy i luteranie b?dziemy mogli uczestniczy? w jednej Eucharystii; chcieli tak?e otrzyma? b?ogos?awie?stwo celebransa. Pob?ogos?awi?em ich z mi?o?ci?. Ten sam gest, jak?e bogaty w znaczenie, powtórzyli?my w Rzymie podczas Mszy ?w., której przewodniczy?em na placu Farnese z okazji sze??setlecia kanonizacji ?w. Brygidy, 6 pa?dziernika 1991 r.
Z podobnymi postawami spotka?em si? tak?e za oceanem - w Kanadzie, we wrze?niu 1984 r.; zw?aszcza za? we wrze?niu 1987 r. w Stanach Zjednoczonych, gdzie zauwa?a si? wielk? otwarto?? ekumeniczn?. Przyk?adem mo?e by? spotkanie ekumeniczne w Columbii, w Po?udniowej Karolinie, 11 wrze?nia 1987 r. Wa?ny jest sam fakt systematycznego spotykania si? braci "poreformacyjnych" z Papie?em. Jestem im g??boko wdzi?czny, poniewa? przyj?li mnie bardzo ?yczliwie, zarówno prze?o?eni poszczególnych Wspólnot, jak te? ca?e Spo?eczno?ci. Pod tym wzgl?dem znamienna pozostaje dla mnie ekumeniczna Liturgia S?owa, sprawowana w Columbii, po?wi?cona tematyce rodziny.
73. Wielk? rado?ci? napawa te? fakt, ?e w poszczególnych Ko?cio?ach lokalnych okres posoborowy obfituje równie? w inicjatywy i dzia?ania na rzecz jedno?ci chrze?cijan, których konsekwencje s? odczuwalne na poziomie Konferencji Episkopatów, poszczególnych diecezji i wspólnot parafialnych, jak równie? ró?nych ?rodowisk i ruchów ko?cielnych.
 
PRAKTYCZNE FORMY WSPÓ?PRACY 

74. "Nie ka?dy, który Mi mówi: ?Panie, Panie!?, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spe?nia wol? mojego Ojca, który jest w niebie" (Mt 7, 21). Sprawdzianem szczero?ci i spójno?ci intencji i deklarowanych zasad jest ich realizacja w konkretnym ?yciu. Soborowy dekret o ekumenizmie zauwa?a, ?e u innych chrze?cijan "pok?adanie wiary w Chrystusie wydaje owoce w postaci uwielbienia i dzi?kczynienia za dobrodziejstwa otrzymane od Boga; dochodzi do tego ?ywe poczucie sprawiedliwo?ci i szczera mi?o?? ku bli?nim"125.
Wskazana tu dziedzina stanowi ?yzny teren nie tylko dla dialogu, ale tak?e dla czynnej wspó?pracy: "czynna wiara stworzy?a poka?n? liczb? instytucji dla ul?enia n?dzy duchowej i materialnej, lepszego wychowania m?odzie?y, dla stworzenia bardziej ludzkich warunków ?ycia spo?ecznego i utrwalenia powszechnego pokoju"126.
?ycie spo?eczne i kulturalne stwarza rozleg?e mo?liwo?ci wspó?pracy ekumenicznej. Coraz cz??ciej chrze?cijanie staj? w jednym szeregu, aby broni? ludzkiej godno?ci, szerzy? dobro i pokój, wciela? zasady Ewangelii w ?yciu spo?ecznym, uobecnia? chrze?cija?skiego ducha w nauce i sztuce. Coraz ?ci?lej wspó?dzia?aj?, gdy trzeba zaspokaja? potrzeby i leczy? rany naszej epoki: g?ód, kl?ski ?ywio?owe, niesprawiedliwo?? spo?eczn?.
75. Ta wspó?praca, która czerpie natchnienie z samej Ewangelii, nie jest nigdy dla chrze?cijan jedynie zwyk?? dzia?alno?ci? humanitarn?. Racj? bytu znajduje w s?owach Chrystusa: "By?em g?odny, a dali?cie Mi je??" (Mt 25, 35). Jak ju? podkre?li?em, wspó?praca wszystkich chrze?cijan wyra?nie ?wiadczy o tym, jaki stopie? komunii ju? istnieje mi?dzy nimi127.
Wspólne dzia?anie chrze?cijan w spo?ecze?stwie staje si? zatem wyrazistym ?wiadectwem, sk?adanym razem wobec ?wiata w imi? Pana. Nabiera ono tak?e charakteru przepowiadania, poniewa? objawia oblicze Chrystusa.
Utrzymuj?ce si? rozbie?no?ci doktrynalne wywieraj? ujemny wp?yw tak?e na t? wspó?prac? i stawiaj? jej granice. Istniej?ca ju? mi?dzy chrze?cijanami komunia wiary stanowi jednak solidn? podstaw? nie tylko do ich wspólnego dzia?ania na niwie spo?ecznej, ale tak?e w sferze religijnej.
Wspó?praca ta u?atwi d??enie do jedno?ci. Dekret o ekumenizmie wskazywa?, ?e "wierz?cy w Chrystusa ?atwo mog? si? nauczy?, jak mo?na nawzajem lepiej si? pozna? i wy?ej ceni? oraz utorowa? drog? do jedno?ci chrze?cijan"128.
 
76. Jak?e nie wspomnie? w tym kontek?cie o ekumenicznym zaanga?owaniu na rzecz pokoju, wyra?aj?cym si? w modlitwie i dzia?aniu, które ogarnia coraz liczniejszych chrze?cijan i którego motywacja teologiczna staje si? stopniowo coraz g??bsza? Nie mog?oby zreszt? by? inaczej. Czy? nie wierzymy w Jezusa Chrystusa, Ksi?cia Pokoju? Chrze?cijanie coraz zgodniej odrzucaj? przemoc, przemoc wszelkiego rodzaju - od wojen po niesprawiedliwo?? spo?eczn?.
Jeste?my powo?ani do coraz wi?kszego wysi?ku i aktywno?ci, aby sta?o si? jeszcze bardziej oczywiste, ?e racje religijne nie s? prawdziw? przyczyn? tocz?cych si? wojen, cho? nadal niestety istnieje ryzyko instrumentalizacji religii do celów politycznych i w rozstrzyganiu sporów.
W 1986 r. w Asy?u, podczas ?wiatowego Dnia modlitw o pokój, chrze?cijanie z ró?nych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych jednym g?osem b?agali Pana historii o pokój dla ?wiata. Tego samego dnia modlili si? o pokój - w sposób odr?bny, ale równolegle z nami - równie? ?ydzi i Przedstawiciele innych religii niechrze?cija?skich, po??czeni wspólnot? uczu?, które porusza?y najg??bsze struny ludzkiego ducha.
Nie chc? tu te? pomin?? Dnia modlitw o pokój w Europie, zw?aszcza na Ba?kanach, obchodzonego 9 i 10 stycznia 1993 r., kiedy to ponownie uda?em si? jako pielgrzym do miasta ?w. Franciszka, oraz Mszy ?w. o pokój na Ba?kanach, szczególnie w Bo?ni i Hercegowinie, której przewodniczy?em 23 stycznia 1994 r. w Bazylice ?w. Piotra w ramach Tygodnia modlitw o jedno?? chrze?cijan.
Gdy ogarniamy spojrzeniem ?wiat, nasze serca nape?niaj? si? rado?ci?. Stwierdzamy bowiem, ?e chrze?cijanie coraz powszechniej u?wiadamiaj? sobie swoj? odpowiedzialno?? za spraw? pokoju. Rozumiej?, ?e jest ona ?ci?le zwi?zana z g?oszeniem Ewangelii i z nadej?ciem Królestwa Bo?ego.

III QUANTA EST NOBIS VIA?

KONTYNUOWANIE I POG??BIANIE DIALOGU 

77. Mo?emy si? teraz zapyta?, jak d?uga droga dzieli nas jeszcze od tego b?ogos?awionego dnia, w którym urzeczywistni si? pe?na jedno?? w wierze i b?dziemy mogli zgodnie sprawowa? ?wi?t? Eucharysti? Pana. Lepsze wzajemne zrozumienie, jakie ju? osi?gn?li?my, i wypracowane do tej pory uzgodnienia doktrynalne, które doprowadzi?y do wzrostu komunii uczu? i dzia?a?, nie mog? wystarczy? sumieniu chrze?cijan, wyznaj?cych wiar? w jeden, ?wi?ty, powszechny i apostolski Ko?ció?. Ostatecznym celem ruchu ekumenicznego jest ponowne ustanowienie pe?nej widzialnej jedno?ci wszystkich ochrzczonych.
W perspektywie tego celu wszystkie rezultaty dot?d osi?gni?te wyznaczaj? tylko jeden z etapów drogi, nawet je?li jest to etap wielce obiecuj?cy i konstruktywny.
 
78. W ramach ruchu ekumenicznego nie tylko Ko?ció? katolicki wraz z Ko?cio?ami prawos?awnymi kieruje si? t? wymagaj?c? wizj? jedno?ci, której pragnie Bóg. Pragnienie tak poj?tej jedno?ci wyra?aj? tak?e inni129.
Ekumenizm oznacza, ?e Wspólnoty chrze?cija?skie maj? pomaga? sobie nawzajem, aby by?a w nich naprawd? obecna ca?a tre?? i wszystkie konsekwencje "dziedzictwa przekazanego przez Aposto?ów"130. Bez tego pe?na komunia nigdy nie b?dzie mo?liwa. Ta wzajemna pomoc w poszukiwaniu prawdy jest najwy?sz? form? ewangelicznej mi?o?ci.
D??enie do jedno?ci znalaz?o wyraz w ró?nych dokumentach, wydanych przez liczne mi?dzynarodowe Komisje mieszane powo?ane dla dialogu. Teksty te omawiaj? Chrzest, Eucharysti?, Pos?ug? i W?adz?, wychodz?c od pewnej fundamentalnej jedno?ci doktryny.
Od tej podstawowej, ale cz?stkowej jedno?ci nale?y teraz przej?? do niezb?dnej i wystarczaj?cej jedno?ci widzialnej, wpisanej w konkretn? rzeczywisto??, aby Ko?cio?y naprawd? sta?y si? znakiem owej pe?nej komunii w jednym, ?wi?tym, katolickim i apostolskim Ko?ciele, która wyrazi si? we wspólnym sprawowaniu Eucharystii.
To d??enie do niezb?dnej i wystarczaj?cej jedno?ci widzialnej w komunii jednego Ko?cio?a, jakiej pragn?? Chrystus, nadal wymaga wytrwa?ej i odwa?nej pracy. Podejmuj?c je, nie nale?y narzuca? innych obowi?zków oprócz tych, które s? konieczne (por. Dz 15, 28)
 
79. Ju? teraz mo?na wskaza? zagadnienia, jakie nale?y pog??bi?, aby osi?gn?? prawdziw? zgodno?? wiary: 1) relacje mi?dzy Pismem ?wi?tym, najwy?szym autorytetem w sprawach wiary, a ?wi?t? Tradycj? - nieodzown? interpretacj? s?owa Bo?ego; 2) Eucharystia, sakrament Cia?a i Krwi Chrystusa, ofiara uwielbienia sk?adana Ojcu, pami?tka ofiary i rzeczywista obecno?? Chrystusa, u?wi?caj?ce wylanie Ducha ?wi?tego; 3) po?wi?cenia - pojmowane jako sakrament - do potrójnej pos?ugi episkopatu, prezbiteratu i diakonatu; 4) Magisterium Ko?cio?a, powierzone papie?owi i biskupom w komunii z nim, rozumiane jako sprawowana w imi? Chrystusa w?adza i odpowiedzialno?? za nauczanie i zachowanie wiary; 5) Maryja Dziewica, Matka Bo?a i Ikona Ko?cio?a, duchowa Matka, która wstawia si? za uczniów Chrystusa i ca?? ludzko??.
W tym odwa?nym d??eniu do prawdy rozs?dek i roztropno?? wiary nakazuj? nam unika? fa?szywego irenizmu i lekcewa?enia norm Ko?cio?a 131. Zarazem jednak ten sam rozs?dek i roztropno?? ka?? wystrzega? si? letnio?ci w dzia?aniu na rzecz zjednoczenia, a bardziej jeszcze opozycji opartej na uprzedzeniach oraz defetyzmu, który sk?onny jest wszystko widzie? w ujemnym ?wietle.
Zachowanie takiej wizji jedno?ci, która uwzgl?dnia wszystkie wymogi prawdy objawionej, nie jest równoznaczne z powstrzymywaniem ruchu ekumenicznego132. Przeciwnie, oznacza trosk? o to, by nie zadowala? si? on ?atwymi a z?udnymi rozwi?zaniami, które nie doprowadzi?yby do niczego trwa?ego ani solidnego133. Wymogi prawdy musz? by? przestrzegane w ca?ej pe?ni. Czy? nie takie jest zreszt? prawo Ewangelii?
 
PRZYSWOJENIE DOTYCHCZASOWYCH OSI?GNI?? 

80. Podczas gdy dialog toczy si? dalej, podejmuj?c nowe zagadnienia lub rozwijaj?c si? na g??bszych poziomach, stajemy przed kolejnym zadaniem: jak przyswoi? sobie rezultaty osi?gni?te do tej pory? Nie mog? one pozosta? jedynie deklaracjami Komisji dwustronnych, ale musz? si? sta? dziedzictwem wszystkich. Aby to nast?pi?o i aby umocni?y si? dzi?ki temu wi?zi komunii, potrzebna jest powa?na refleksja, któr? winien podj?? Lud Bo?y jako ca?o??, cho? ró?ne mog? by? jej metody, formy i poziomy kompetencji. Cz?sto chodzi tu bowiem o kwestie wiary, wymagaj?ce jednomy?lno?ci wszystkich - od biskupów po wiernych ?wieckich - którzy otrzymali namaszczenie Duchem ?wi?tym134. Ten w?a?nie Duch wspomaga Magisterium i wzbudza sensus fidei.
Tak wi?c przyswojenie rezultatów dialogu wymaga przeprowadzenia rozleg?ego i dok?adnego procesu krytycznego, który podda je analizie i wnikliwie oceni ich zgodno?? z Tradycj? wiary, przej?t? od Aposto?ów i obecn? w ?yciu wspólnoty wierz?cych, zgromadzonych wokó? Biskupa, swego prawowitego Pasterza.
81. Proces ten, w którym nale?y si? kierowa? roztropno?ci? i postaw? wiary, b?dzie wspomagany przez Ducha ?wi?tego. Jest konieczne, aby jego rezultaty by?y w nale?yty sposób rozpowszechnione przez kompetentne osoby. Wielkie znaczenie ma tu wk?ad teologów i wydzia?ów teologicznych, zgodny z charyzmatem powierzonym im w Ko?ciele. Jest te? oczywiste, ?e szczególne obowi?zki i zadania spoczywaj? w tej dziedzinie na komisjach ekumenicznych.
Ca?y proces jest nadzorowany i wspomagany przez Biskupów i Stolic? Apostolsk?. Autorytet nauczaj?cy jest odpowiedzialny za sformu?owanie ostatecznej oceny.
W ca?ym tym procesie bardzo pomocna b?dzie metodologia oparta na rozró?nieniu mi?dzy depozytem wiary a formu?ami, które go wyra?aj?, zgodnie z tym, co zaleca? Papie? Jan XXIII w przemówieniu wyg?oszonym na otwarcie Soboru Watyka?skiego II135.
 
KONTYNUACJA EKUMENIZMU DUCHOWEGO I DAWANIE ?WIADECTWA ?WI?TO?CI 

82. Jest zrozumia?e, ?e proces ekumeniczny, ze wzgl?du na sw? donios?o??, g??boko anga?uje wiernych katolików. Duch wzywa ich do powa?nego rachunku sumienia. Ko?ció? katolicki powinien podj?? proces, który mo?na by okre?li? jako "dialog nawrócenia" i który k?adzie wewn?trzny fundament dialogu ekumenicznego. W dialogu tym, prowadzonym przed obliczem Boga, ka?dy winien zastanowi? si? nad w?asnymi b??dami, wyzna? swoje winy i odda? samego siebie w r?ce Tego, który jest naszym Or?downikiem przed Ojcem - Jezusa Chrystusa.
Nie ulega w?tpliwo?ci, ?e w tej postawie nawrócenia ku woli Ojca, a zarazem pokuty i ca?kowitej ufno?ci w to, ?e prawda, któr? jest Chrystus, ma moc doprowadzi? do pojednania, znale?? mo?na si??, aby pomy?lnie zako?czy? d?ug? i uci??liw? pielgrzymk? ekumeniczn?. "Dialog nawrócenia", jaki ka?da wspólnota prowadzi z Ojcem, nie pob?a?aj?c samej sobie, stanowi fundament braterskich relacji, które winny by? czym? innym ni? wspólnota uczu? czy czysto zewn?trzna za?y?o??. Wi?zy braterskiej koinonii trzeba splata? przed Bogiem i w Jezusie Chrystusie.
Tylko taka postawa wobec Boga mo?e si? sta? solidn? podstaw? nawrócenia poszczególnych chrze?cijan i nieustannej reformy Ko?cio?a jako instytucji tak?e ludzkiej i ziemskiej136, które stanowi? wst?pne warunki ka?dego przedsi?wzi?cia ekumenicznego. Jednym z podstawowych elementów dialogu ekumenicznego jest próba wprowadzenia chrze?cija?skich Wspólnot w t? ca?kowicie wewn?trzn? duchow? przestrze?, w której Chrystus w mocy Ducha ?wi?tego sk?ania je wszystkie, bez ?adnych wyj?tków, do przyjrzenia si? samym sobie przed obliczem Ojca i do zastanowienia si?, czy by?y wierne Jego zamys?owi wobec Ko?cio?a.
83. Wspomnia?em o woli Ojca, o duchowej przestrzeni, w której ka?da wspólnota s?yszy wezwanie do przezwyci??enia przeszkód na drodze do jedno?ci. Otó? wszystkie chrze?cija?skie Wspólnoty wiedz?, ?e ten nakaz, to przezwyci??enie przeszkód, dzi?ki mocy Ducha ?wi?tego, nie jest ponad ich si?y. Wszystkie wyda?y przecie? m?czenników chrze?cija?skiej wiary 137. Mimo dramatu podzia?u bracia ci zachowali w sobie tak radykalne i absolutne przywi?zanie do Chrystusa i do Ojca, ?e byli zdolni nawet do przelania krwi. A czy? takie w?a?nie przywi?zanie nie jest potrzebne w tym, co nazwa?em "dialogiem nawrócenia"? Czy? ten w?a?nie dialog nie podkre?la, ?e aby osi?gn?? pe?n? komuni?, trzeba prze?y? do ko?ca do?wiadczenie prawdy?
 
84. W perspektywie teocentrycznej my - chrze?cijanie - mamy ju? wspólne Martyrologium. Obejmuje ono tak?e m?czenników naszego stulecia, liczniejszych ni? si? na ogó? uwa?a, i jest ?wiadectwem, ?e na pewnym g??bokim poziomie Bóg utrzymuje mi?dzy ochrzczonymi komuni? w wierno?ci najwy?szemu nakazowi wiary, jaka si? objawia w ofierze ?ycia138. Je?eli mo?na umrze? za wiar?, to mo?na tak?e osi?gn?? cel wówczas, gdy chodzi o inne formy tego samego nakazu. Ju? poprzednio odnotowa?em z rado?ci?, ?e komunia - niedoskona?a, ale realna - utrzymuje si? i wzrasta na wielu poziomach ?ycia ko?cielnego. Tutaj stwierdzam natomiast, ?e jest ona ju? doskona?a w tym, co wszyscy uwa?amy za szczyt ?ycia ?aski: w m?cze?stwie (martyria) a? do ?mierci, w tej najprawdziwszej realistycznej komunii z Chrystusem, który rozlewa w?asn? krew i przez t? ofiar? przybli?a ku sobie tych, którzy niegdy? byli daleko (por. Ef 2, 13).
Cho? dla ca?ej chrze?cija?skiej Wspólnoty m?czennicy stanowi? dowód na moc ?aski, nie s? oni bynajmniej jedynymi ?wiadkami tej mocy. Niepe?na jeszcze komunia naszych Wspólnot jest ju? w rzeczywisto?ci - cho? w sposób niewidzialny - w??czona na trwa?e w pe?n? komuni? ?wi?tych, to znaczy tych, którzy zako?czywszy ?ycie wierne ?asce, znajduj? si? dzi? w komunii Chrystusa uwielbionego. Ci ?wi?ci wywodz? si? z wszystkich Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych, które otworzy?y im drog? do komunii zbawienia.
Kiedy si? mówi o wspólnym dziedzictwie, nale?y wpisa? do niego nie tylko instytucje, ryty, ?rodki zbawienia i tradycje, które wszystkie Wspólnoty zachowa?y i przez które zosta?y ukszta?towane, ale najpierw i przede wszystkim t? w?a?nie rzeczywisto?? ?wi?to?ci139.
Dzi?ki ?wiat?o?ci, jaka promieniuje z "dziedzictwa ?wi?tych", nale??cych do wszystkich Wspólnot, "dialog nawrócenia" ku jedno?ci pe?nej i widzialnej zostaje rozja?niony blaskiem nadziei. Ta powszechna obecno?? ?wi?tych jest bowiem dowodem transcendentnego dzia?ania mocy Ducha. Jest znakiem i dowodem zwyci?stwa Boga nad mocami z?a, które wprowadzaj? podzia?y mi?dzy lud?mi. Jak ?piewa si? w liturgii, "koronuj?c ?wi?tych, Bóg koronuje w?asne dary"140.
Tam gdzie istnieje szczera wola pój?cia za Chrystusem, Duch sprawia cz?sto, ?e Jego ?aska rozlewa si? innymi ni? zwykle drogami. Do?wiadczenie ekumeniczne pozwoli?o nam lepiej to zrozumie?. Je?eli w owej wewn?trznej przestrzeni duchowej, któr? opisa?em, wspólnoty b?d? umia?y naprawd? "nawróci? si?" i d??y? do pe?nej i widzialnej komunii, Bóg uczyni dla nich to, co uczyni? dla ich ?wi?tych. Zdo?a przezwyci??y? przeszkody odziedziczone z przesz?o?ci i poprowadzi wspólnoty swoimi drogami tam, dok?d chce: ku widzialnej koinonii, która jest jednocze?nie uwielbieniem Jego chwa?y i s?u?b? Jego zamys?owi zbawienia.
85. Poniewa? Bóg w swoim niesko?czonym mi?osierdziu potrafi zawsze wydoby? dobro nawet z sytuacji, które uw?aczaj? Jego zamys?owi, mo?emy odkry?, ?e za spraw? Ducha nawet przeciwno?ci pos?u?y?y w niektórych przypadkach do podkre?lenia pewnych aspektów i przejawów chrze?cija?skiego powo?ania, jak to dzieje si? w ?yciu ?wi?tych. Mimo rozdrobnienia, b?d?cego chorob?, z której musimy si? wyleczy?, powsta?a zatem swoista wi??, która umo?liwia przekazywanie bogactw ?aski, aby dzi?ki niej koinonia stawa?a si? coraz pi?kniejsza. ?aska Bo?a b?dzie z tymi wszystkimi, którzy id?c za przyk?adem ?wi?tych staraj? si? spe?nia? jej wymogi. Czy zatem my sami mo?emy zwleka? z nawróceniem si? i spe?nieniem tego, czego oczekuje Ojciec? On jest z nami.
 
WK?AD KO?CIO?A KATOLICKIEGO W D??ENIE DO JEDNO?CI CHRZE?CIJAN 

86. Konstytucja Lumen gentium, w jednym ze swych podstawowych twierdze?, które podejmuje tak?e dekret Unitatis redintegratio141, g?osi, ?e jedyny Ko?ció? Chrystusowy trwa w Ko?ciele katolickim 142. Dekret o ekumenizmie podkre?la, ?e w Ko?ciele obecna jest pe?nia (plenitudo) ?rodków zbawienia143. Pe?na jedno?? stanie si? rzeczywisto?ci?, kiedy wszyscy b?d? mieli udzia? w pe?ni ?rodków zbawienia, które Chrystus powierzy? swojemu Ko?cio?owi.
87. Na drodze wiod?cej do pe?nej jedno?ci dialog ekumeniczny ma zach?ci? do wzajemnej braterskiej pomocy, w ramach której wspólnoty udzielaj? sobie nawzajem tego, czego ka?da z nich potrzebuje, aby wzrasta? zgodnie z Bo?ym zamys?em ku ostatecznej pe?ni (por. Ef 4, 11-13). Powiedzia?em ju?, ?e jako Ko?ció? katolicki jeste?my ?wiadomi, i? wiele zyskali?my dzi?ki ?wiadectwu i poszukiwaniom innych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych, a tak?e dzi?ki sposobowi, w jaki zosta?y w nich uwypuklone i s? prze?ywane pewne wspólne dobra chrze?cija?skie. Trzeba przyzna?, ?e to wzajemne braterskie oddzia?ywanie znacznie przyczyni?o si? do post?pów osi?gni?tych w ci?gu ostatnich trzydziestu lat. Na etapie, na którym si? obecnie znajdujemy144, nale?y powa?nie zastanowi? si? nad znaczeniem tego dynamizmu wzajemnego wzbogacania si?. Jest on oparty na komunii ju? istniej?cej dzi?ki pierwiastkom eklezjalnym obecnym we Wspólnotach ko?cielnych i z pewno?ci? stanie si? bod?cem do osi?gni?cia pe?nej i widzialnej komunii - upragnionego celu drogi, któr? idziemy. Jest to ekumeniczna forma ewangelicznego prawa dzielenia si? dobrami. W tym kontek?cie pragn? stwierdzi? raz jeszcze, ?e "winni?my ukazywa? w ka?dej sprawie, ?e staramy si? wyj?? naprzeciw temu, czego nasi bracia s?usznie pragn? i czego od nas oczekuj?, w tym te? celu poznawa? ich sposób my?lenia i wra?liwo??. ... Trzeba, ?eby dary, które ka?dy posiada, rozwija?y si? z po?ytkiem i na korzy?? wszystkich"145.
 
POS?UGA JEDNO?CI BISKUPA RZYMU 

88. Ko?ció? katolicki jest ?wiadom, ?e po?ród wszystkich Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych to on zachowa? pos?ug? Nast?pcy aposto?a Piotra w osobie Biskupa Rzymu, którego Bóg ustanowi? "trwa?ym i widzialnym ?ród?em i fundamentem jedno?ci" 146 i którego Duch podtrzymuje, aby Ko?ció? uczyni? tak?e wszystkich innych uczestnikami tego podstawowego dobra. Zgodnie z pi?knym okre?leniem papie?a Grzegorza Wielkiego, pe?ni? pos?ug? jako servus servorum Dei. Ta definicja najskuteczniej chroni przed ryzykiem oderwania w?adzy (szczególnie za? prymatu) od pos?ugi, co by?oby sprzeczne ze znaczeniem, jakie nadaje w?adzy Ewangelia: "Ja jestem po?ród was jak ten, kto s?u?y" (?k 22, 27) - mówi nasz Pan Jezus Chrystus, G?owa Ko?cio?a. Z drugiej jednak strony, jak to ju? stwierdzi?em 12 czerwca 1984 r. podczas donios?ego spotkania w siedzibie Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów w Genewie, przekonanie Ko?cio?a katolickiego, i? zgodnie z tradycj? apostolsk? i z wiar? Ojców zachowa? on w pos?udze Biskupa Rzymu widzialny znak i gwarancj? jedno?ci, stanowi trudno?? dla wi?kszo?ci pozosta?ych chrze?cijan, których pami?? jest obci??ona bolesnymi wspomnieniami. Wraz z mym Poprzednikiem Paw?em VI prosz? o przebaczenie za wszystko, za co jeste?my odpowiedzialni147.
89. Jest jednak faktem znamiennym i pocieszaj?cym, ?e kwestia prymatu Biskupa Rzymu sta?a si? obecnie przedmiotem studiów, ju? podj?tych lub planowanych, podobnie jak znamienne i pocieszaj?ce jest to, i? kwestia ta pojawia si? jako zasadniczy temat nie tylko w dialogach teologicznych, które Ko?ció? katolicki prowadzi z innymi Ko?cio?ami i Wspólnotami ko?cielnymi, ale równie? na szerszym forum ca?ego ruchu ekumenicznego. Niedawno uczestnicy pi?tego ?wiatowego zgromadzenia Komisji "Wiara i Ustrój", powo?anej przez Ekumeniczn? Rad? Ko?cio?ów, które odby?o si? w Santiago de Compostela, zalecili, aby "ponownie przestudiowa?a ona kwesti? powszechnej pos?ugi chrze?cija?skiej jedno?ci" 148. Po stuleciach gwa?townych polemik inne Ko?cio?y i Wspólnoty ko?cielne coraz uwa?niej przygl?daj? si? w nowym ?wietle tej pos?udze jedno?ci149.
 
90. Biskup Rzymu jest Biskupem Ko?cio?a, który nosi znami? m?cze?stwa Piotra i Paw?a: "Za spraw? tajemniczego planu Opatrzno?ci [Piotr], id?c ?ladem Jezusa, ko?czy sw? drog? w?a?nie tu, w Rzymie, tu tak?e sk?ada ów najwy?szy dowód mi?o?ci i wierno?ci. Równie? Pawe?, Aposto? Narodów, w?a?nie w Rzymie sk?ada swe najwy?sze ?wiadectwo. I tak, Ko?ció? Rzymu staje si? Ko?cio?em Piotra i Paw?a"150.
W Nowym Testamencie posta? Piotra zajmuje miejsce szczególne. W pierwszej cz??ci Dziejów Apostolskich pojawia si? on w roli g?owy i rzecznika kolegium apostolskiego, okre?lanego jako "Piotr razem z Jedenastoma" (2, 14; por. tak?e 2, 37; 5, 29). Rola powierzona Piotrowi opiera si? na s?owach samego Chrystusa, tak jak zosta?y one zanotowane przez tradycje ewangeliczne.
91. Ewangelia Mateusza zarysowuje i precyzyjnie opisuje duszpastersk? misj? Piotra w Ko?ciele: "B?ogos?awiony jeste?, Szymonie, synu Jony. Albowiem cia?o i krew nie objawi?y ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otó? Ja tobie powiadam: Ty jeste? Piotr [czyli Ska?a], i na tej Skale zbuduj? Ko?ció? mój, a bramy piekielne go nie przemog?. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwi??esz na ziemi, b?dzie zwi?zane w niebie, a co rozwi??esz na ziemi, b?dzie rozwi?zane w niebie" (16, 17-19). ?ukasz podkre?la, ?e Jezus poleca Piotrowi, by umacnia? braci, ale zarazem ka?e mu uzna? swoj? ludzk? s?abo?? i potrzeb? nawrócenia (por. ?k 22, 31-32). Wydaje si?, ?e w?a?nie na tle ludzkiej s?abo?ci Piotra w pe?ni ujawnia si? fakt, ?e jego szczególna pos?uga w Ko?ciele jest ca?kowicie dzie?em ?aski; wydaje si?, ?e Nauczyciel troszczy si? szczególnie o jego nawrócenie, aby go przygotowa? do zada?, które zamierza mu powierzy? w swoim Ko?ciele, i ?e jest bardzo wymagaj?cy wobec niego. W czwartej Ewangelii znajdujemy potwierdzenie tego zadania Piotra, tak?e tutaj po??czone z realistyczn? ocen? jego s?abo?ci: "Szymonie, synu Jana, czy mi?ujesz Mnie wi?cej ani?eli ci? ... Pa? baranki moje" (por. J 21, 15-19). Znamienne jest te?, ?e wed?ug Pierwszego Listu do Koryntian Chrystus zmartwychwsta?y ukazuje si? najpierw "Kefasowi, a potem Dwunastu" (15, 5).
Nale?y podkre?li?, ?e s?abo?? Piotra i Paw?a ukazuje, i? Ko?ció? opiera si? na niesko?czonej pot?dze ?aski (por. Mt 16, 17; 2 Kor 12, 7-10). Bezpo?rednio po powierzeniu Piotrowi jego w?adzy Chrystus strofuje go z rzadk? u Niego surowo?ci?: "Jeste? Mi zawad?" (Mt 16, 23). Czy? mo?na nie dostrzec w mi?osierdziu, którego potrzebuje Piotr, zwi?zku z pos?ug? tego mi?osierdzia, którego sam do?wiadcza jako pierwszy? Mimo to trzykrotnie zaprze si? Jezusa. Tak?e Ewangelia ?w. Jana podkre?la, ?e Piotr otrzymuje zadanie pasienia owiec po trzykrotnym wyznaniu mi?o?ci (por. 21, 15-17), które nawi?zuje do trzykrotnej zdrady (por. 13, 38). ?ukasz ze swej strony, w cytowanych ju? s?owach Chrystusa, na które b?dzie si? powo?ywa? najwcze?niejsza tradycja, próbuj?c zdefiniowa? misj? Piotra, podkre?la fakt, ?e Piotr ma "utwierdza? braci, gdy najpierw sam si? nawróci" (por. ?k 22, 32).
92. Co do Paw?a, to mo?e on zako?czy? opis swojej pos?ugi zdumiewaj?cym stwierdzeniem, które dane mu by?o us?ysze? z ust Chrystusa: "Wystarczy ci mojej ?aski. Moc bowiem w s?abo?ci si? doskonali", a nast?pnie zawo?a? "ilekro? niedomagam, tylekro? jestem mocny" (2 Kor 12, 9-10). Jest to fundamentalna cecha chrze?cija?skiego do?wiadczenia.
Jako spadkobierca misji Piotra w Ko?ciele u?y?nionym krwi? pierwszych Aposto?ów, Biskup Rzymu pe?ni pos?ug? zakorzenion? w wielokszta?tnym mi?osierdziu Boga, które przemienia serca i rozlewa ?aski tam, gdzie chrze?cijanin poznaje gorzki smak w?asnej s?abo?ci i n?dzy. Autorytet zwi?zany z t? pos?ug? jest ca?kowicie oddany na s?u?b? zamys?owi Bo?ego mi?osierdzia i w tej perspektywie nale?y zawsze na niego patrze?. W niej te? zrozumia?a staje si? w?adza w?a?ciwa dla tej pos?ugi.
 
93. Odwo?uj?c si? do trzykrotnego wyznania mi?o?ci Piotra, które nawi?zuje do trzykrotnej zdrady, jego nast?pca wie, ?e musi by? znakiem mi?osierdzia. Pe?ni bowiem pos?ug? mi?osierdzia, zrodzon? z aktu mi?osierdzia Chrystusa. Ca?? t? lekcj? Ewangelii trzeba odczytywa? wci?? na nowo, aby sprawowanie pos?ugi Piotrowej nie utraci?o nic ze swojej autentyczno?ci i przejrzysto?ci.
Ko?ció? Bo?y jest powo?any przez Chrystusa po to, aby objawia? ?wiatu, uwik?anemu w swoje przewiny i chybione d??enia, ?e Bóg w swoim mi?osierdziu mimo wszystko mo?e nawróci? serca ku jedno?ci, otwieraj?c im dost?p do swojej komunii.
94. Ta pos?uga jedno?ci, zakorzeniona w dziele Bo?ego mi?osierdzia, zostaje powierzona, wewn?trz samego kolegium biskupów, jednemu z tych, którzy otrzymali od Ducha zadanie nie polegaj?ce na sprawowaniu w?adzy nad ludem - jak to czyni? w?adcy narodów i wielcy (por. Mt 20, 25; Mk 10, 42) - ale na prowadzeniu go ku spokojnym pastwiskom. Takie zadanie mo?e wymaga? ofiary z w?asnego ?ycia (por. J 10, 11-18). ?w. Augustyn, ukazawszy Chrystusa jako "jedynego Pasterza, w którego jedno?ci wszyscy s? jednym", tak poucza: "niech zatem wszyscy pasterze b?d? w jednym Pasterzu; niech pozwalaj? us?ysze? jedyny g?os Pasterza; niech owce s?ysz? ten g?os i id? za swoim Pasterzem, to znaczy nie za jednym albo drugim, ale za jedynym; niech wszyscy w nim przemawiaj? jednym g?osem, a nie g?osami sk?óconymi ... - g?osem wolnym od wszelkich podzia?ów, oczyszczonym z wszelkiej herezji, którego s?uchaj? owce" 151. Misja Biskupa Rzymu w gronie wszystkich Pasterzy polega w?a?nie na tym, ?e ma on "czuwa?" (episkopein) niczym stra?nik, aby dzi?ki Pasterzom we wszystkich Ko?cio?ach partykularnych s?yszano prawdziwy g?os Chrystusa - Pasterza. W ten sposób w ka?dym z powierzonych im Ko?cio?ów partykularnych urzeczywistnia si? jeden, ?wi?ty, katolicki i apostolski Ko?ció?. Wszystkie Ko?cio?y trwaj? w pe?nej i widzialnej komunii, bo wszyscy Pasterze s? w jedno?ci z Piotrem, a tym samym w jedno?ci Chrystusa.
Dzi?ki w?adzy i autorytetowi, bez których funkcja ta by?aby tylko pozorem, Biskup Rzymu ma zabezpiecza? komuni? wszystkich Ko?cio?ów. Z tego tytu?u jest pierwszym po?ród s?ug jedno?ci. Prymat ten sprawuje na ró?nych p?aszczyznach, czuwaj?c nad g?oszeniem s?owa, nad sprawowaniem sakramentów i liturgii, nad misj?, nad dyscyplin? i ?yciem chrze?cija?skim. To Nast?pca ?w. Piotra ma przypomina? o nakazach wynikaj?cych ze wspólnego dobra Ko?cio?a, gdyby kto? doznawa? pokusy, by o nich zapomnie? w imi? w?asnych interesów. To on ma obowi?zek przestrzega? i budzi? czujno??, a czasem orzeka?, ?e ta czy inna szerz?ca si? opinia jest nie do pogodzenia z jedno?ci? wiary. Gdy wymagaj? tego okoliczno?ci, przemawia w imieniu wszystkich Pasterzy b?d?cych w komunii z nim. Mo?e te? - pod ?ci?le okre?lonymi warunkami, sformu?owanymi przez Sobór Watyka?ski I - orzec ex cathedra, ?e dana doktryna nale?y do depozytu wiary152. Daj?c w ten sposób ?wiadectwo prawdzie, s?u?y jedno?ci.
95. Wszystko to jednak musi si? zawsze dokonywa? w komunii. Gdy Ko?ció? katolicki stwierdza, ?e funkcja Biskupa Rzymu odpowiada woli Chrystusa, nie oddziela tej funkcji od misji powierzonej wszystkim Biskupom jako "zast?pcom i legatom Chrystusa" 153. Biskup Rzymu nale?y do ich "kolegium", oni za? s? jego bra?mi w pos?udze.
To, co dotyczy jedno?ci wszystkich chrze?cija?skich Wspólnot, chodzi oczywi?cie w zakres spraw obj?tych pos?ug? prymatu. Jako Biskup Rzymu dobrze wiem - i stwierdzi?em to po raz kolejny w niniejszej encyklice - ?e pe?na i widzialna komunia wszystkich Wspólnot, w których moc? wierno?ci Boga zamieszkuje Jego Duch, jest gor?cym pragnieniem Chrystusa. Jestem przekonany, ?e ponosz? w tej dziedzinie szczególn? odpowiedzialno??, która polega przede wszystkim na dostrzeganiu ekumenicznych d??e? wi?kszo?ci chrze?cija?skich Wspólnot i na ws?uchiwaniu si? w kierowan? do mnie pro?b?, abym znalaz? tak? form? sprawowania prymatu, która nie odrzucaj?c bynajmniej istotnych elementów tej misji, by?aby otwarta na now? sytuacj?. Przez ca?e tysi?clecie chrze?cijanie byli z??czeni "wspólnot? wiary i ?ycia sakramentalnego, a je?li wy?ania?y si? nieporozumienia mi?dzy nimi co do wiary czy karno?ci ko?cielnej (disciplina), miarkowa?a je Stolica Rzymska za obopóln? zgod?"154.
W ten sposób prymat spe?nia? swoj? funkcj? jednocz?c?. Zwracaj?c si? do Patriarchy ekumenicznego, Jego ?wi?tobliwo?ci Dimitriosa I, powiedzia?em, ?e jestem ?wiadom, i? "z ró?norakich przyczyn i wbrew woli jednych i drugich to, co mia?o by? pos?ug?, mog?o niekiedy przybiera? do?? odmienn? posta?. Jednak ... pragnienie bezwzgl?dnego pos?usze?stwa woli Chrystusa ka?e mi, jako Biskupowi Rzymu, sprawowa? ten urz?d. ... Modl? si? gor?co do Ducha ?wi?tego, by obdarzy? nas swoim ?wiat?em i o?wieci? wszystkich pasterzy i teologów naszych Ko?cio?ów, aby?my wspólnie poszukiwali takich form sprawowania owego urz?du, w których mo?liwe b?dzie realizowanie uznawanej przez jednych i drugich pos?ugi mi?o?ci"155.
96. Jest to ogromne zadanie, od którego nie mo?emy si? uchyli? i którego nie mog? wykona? samodzielnie. Czy zatem realna, cho? niedoskona?a komunia, istniej?ca mi?dzy nami, nie mog?aby nak?oni? ko?cielnych zwierzchników i ich teologów do nawi?zania ze mn? braterskiego i cierpliwego dialogu na ten temat, w którym mogliby?my wzajemnie wys?ucha? swoich racji, wystrzegaj?c si? ja?owych polemik i maj?c na uwadze jedynie wol? Chrystusa wobec Jego Ko?cio?a, przej?ci do g??bi Jego wo?aniem: "aby i oni stanowili w Nas jedno, aby ?wiat uwierzy?, ?e? Ty Mnie powo?a?" (J 17, 21)?
 
KOMUNIA WSZYSTKICH KO?CIO?ÓW PARTYKULARNYCH Z KO?CIO?EM RZYMU: NIEODZOWNY WARUNEK JEDNO?CI 

97. Ko?ció? katolicki, zarówno przez swoj? praxis, jak i w oficjalnych tekstach, wyra?a przekonanie, ?e komunia Ko?cio?ów partykularnych z Ko?cio?em Rzymu oraz ich Biskupów z Biskupem Rzymu jest w Bo?ym zamy?le podstawowym warunkiem pe?nej i widzialnej komunii. Istnieje bowiem potrzeba, aby pe?na komunia, której najwy?szym sakramentalnym przejawem jest Eucharystia, wyra?a?a si? w sposób widzialny w pos?udze, w której wszyscy Biskupi czuj? si? zjednoczeni z Chrystusem, a wszyscy wierni znajd? umocnienie swojej wiary. W pierwszej cz??ci Dziejów Apostolskich Piotr przedstawiony jest jako ten, który przemawia w imieniu grupy Aposto?ów i s?u?y jedno?ci wspólnoty, respektuj?c przy tym autorytet Jakuba, g?owy Ko?cio?a jerozolimskiego. Ta funkcja Piotra musi trwa? w Ko?ciele, aby by? on w ?wiecie - pozostaj?c pod zwierzchnictwem swojej jedynej G?owy, któr? jest Jezus Chrystus - widzialn? komuni? wszystkich Jego uczniów.
Czy? wielu spo?ród tych, którzy dzia?aj? dzi? na niwie ekumenizmu, nie wskazuje na potrzeb? takiej w?a?nie pos?ugi? Przewodniczy? w prawdzie i mi?o?ci, aby ?ód? - ten pi?kny symbol, który Ekumeniczna Rada Ko?cio?ów uczyni?a swoim god?em - nie zosta?a rozbita przez burze i pewnego dnia mog?a zawin?? do portu.
 
PE?NA JEDNO?? A EWANGELIZACJA 

98. Ruch ekumeniczny naszego stulecia, bardziej ni? ekumeniczne przedsi?wzi?cia minionych wieków, których znaczenia nie nale?y wszak?e lekcewa?y?, wyró?nia si? swoim ukierunkowaniem misyjnym. W wersecie Janowym, który jest tu ?ród?em natchnienia i motywem przewodnim: "aby i oni stanowili w Nas jedno, aby ?wiat uwierzy?, ?e? Ty Mnie pos?a?" (J 17, 21), k?adzie si? nieraz tak wielki nacisk na owo "aby ?wiat uwierzy?", ?e stwarza to ryzyko zapomnienia, i? w rozumieniu Ewangelisty jedno?? ma przede wszystkim przynosi? chwa?? Ojcu. Jest jednak oczywiste, ?e podzia? chrze?cijan pozostaje w sprzeczno?ci z Prawd?, której g?oszenie jest ich misj?, a tym samym szkodzi powa?nie ich ?wiadectwu. Rozumia? to dobrze mój Poprzednik, Papie? Pawe? VI, i da? temu wyraz w Adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi: "Poniewa? jeste?my g?osicielami Ewangelii, dlatego powinni?my wobec wiernych Chrystusa przedstawia? si? nie jako ludzie sk?óceni i niezgodni wobec kontrowersji, które ?adn? miar? nie buduj?, ale jako ludzie mocni w wierze, którzy pomimo nieporozumie? tu i ówdzie powstaj?cych umiej? spotyka? si? razem celem wspólnego, szczerego i rzeczowego badania prawdy. Tak jest: los ewangelizacji ??czy si? ze ?wiadectwem jedno?ci, dawanym przez Ko?ció?. ... W tym miejscu trzeba zwróci? uwag? na znak jedno?ci mi?dzy wszystkimi chrze?cijanami, jako drog? i narz?dzie ewangelizacji. Roz?am w?ród chrze?cijan jest okoliczno?ci? tak bardzo obci??aj?c?, ?e a? os?abia samo dzie?o Chrystusa"156.
Czy? mo?na bowiem g?osi? Ewangeli? pojednania, nie d???c zarazem czynnie do pojednania chrze?cijan? To prawda, ?e Ko?ció?, przynaglany przez Ducha ?wi?tego i mocny obietnic?, i? nic nie zdo?a go zwyci??y?, g?osi? i nadal g?osi Ewangeli? wszystkim narodom, ale jest te? prawd?, ?e musi zmaga? si? z trudno?ciami wynikaj?cymi z podzia?ów. Czy? niewierz?cy, stykaj?c si? z misjonarzami, którzy nie zgadzaj? si? ze sob? nawzajem, cho? wszyscy powo?uj? si? na Chrystusa, b?d? umieli przyj?? prawdziwe or?dzie? Czy nie pomy?l?, ?e Ewangelia, cho? jest przedstawiana jako podstawowe prawo mi?o?ci, stanowi raczej przyczyn? podzia?u?
 
99. Kiedy stwierdzam, ?e d??enie ekumeniczne jest dla mnie jako dla Biskupa Rzymu "jednym z priorytetów duszpasterskich" mojego pontyfikatu 157, my?l? o tym, jak powa?n? przeszkod? stanowi podzia? dla g?oszenia Ewangelii. Chrze?cija?ska Wspólnota, która wierzy w Chrystusa i z ewangeliczn? gorliwo?ci? pragnie zbawienia ludzko?ci, w ?adnym przypadku nie mo?e zamkn?? si? na wezwanie Ducha, który kieruje wszystkich chrze?cijan ku pe?nej i widzialnej jedno?ci. Jest to jeden z nakazów mi?o?ci, który trzeba wype?ni? do ko?ca. Ekumenizm nie jest wy??cznie wewn?trzn? spraw? Wspólnot chrze?cija?skich. Jest to sprawa mi?o?ci, któr? Bóg w Jezusie Chrystusie pragnie ogarn?? ca?? ludzko??, a wi?c stawianie przeszkód tej mi?o?ci jest zniewag? wobec Niego i wobec Jego zamiaru zgromadzenia wszystkich w Chrystusie. Jak napisa? Papie? Pawe? VI do Patriarchy ekumenicznego Atenagorasa I: "Niech Duch ?wi?ty prowadzi nas drog? pojednania, aby jedno?? naszych Ko?cio?ów stawa?a si? coraz ja?niejszym znakiem nadziei i pocieszenia dla ca?ej ludzko?ci"158.
 
ADHORTACJA 

100. Zwracaj?c si? niedawno do biskupów, duchowie?stwa i wiernych Ko?cio?a katolickiego, którym pragn??em wskaza? drog?, jak? maj? zmierza? ku Wielkiemu Jubileuszowi roku 2000, stwierdzi?em mi?dzy innymi, ?e "najlepsze przygotowanie do Jubileuszu roku 2000 nie jest niczym innym, jak tylko mo?liwie wiernym wcielaniem nauki Vaticanum II w ?ycie ka?dego cz?owieka i ca?ego Ko?cio?a"159. Sobór jest wielkim pocz?tkiem - niczym Adwent - tej w?drówki, która prowadzi nas na próg Trzeciego Tysi?clecia. Z uwagi na znaczenie, jakie Sobór ten przyzna? dzie?u odbudowy jedno?ci chrze?cijan, uzna?em, ?e w naszej epoce ekumenicznej ?aski nale?y koniecznie przypomnie? podstawowe przekonania, które wry? on w ?wiadomo?? Ko?cio?a katolickiego, i ukaza? je w ?wietle uzyskanych w mi?dzyczasie post?pów na drodze do pe?nej komunii wszystkich ochrzczonych.
Nie ulega w?tpliwo?ci, ?e Duch ?wi?ty uczestniczy w tym dziele i ?e prowadzi Ko?ció? ku pe?nej realizacji zamys?u Ojca, zgodnie z wol? Chrystusa, wyra?on? z tak wielk? ?arliwo?ci? i moc? w modlitwie, któr? wed?ug czwartej Ewangelii wypowiedzia? w chwili, gdy wkracza? On w zbawczy dramat swojej Paschy. Podobnie jak wówczas, tak?e i dzi? Chrystus ??da, aby ka?dy z now? energi? podj?? d??enie do pe?nej i widzialnej komunii.
101. Wzywam zatem mych Braci w Biskupstwie, aby na wszelkie sposoby popierali to d??enie. Dwa Kodeksy Prawa Kanonicznego zaliczaj? do obowi?zków Biskupa umacnianie jedno?ci wszystkich chrze?cijan: maj? oni wspomaga? wszelkie dzia?ania i inicjatywy s?u??ce temu celowi, kieruj?c si? ?wiadomo?ci?, ?e Ko?ció? jest do tego zobowi?zany przez wol? samego Chrystusa160. Troska o jedno?? wchodzi w zakres misji biskupiej i jest powinno?ci? wynikaj?c? bezpo?rednio z wierno?ci Chrystusowi, Pasterzowi Ko?cio?a. Jednak?e wszyscy wierni, id?c za wezwaniem Ducha Bo?ego, maj? czyni? co jest w ich mocy, aby wi?zy komunii mi?dzy wszystkimi chrze?cijanami umacnia?y si? i aby wzrasta?a wspó?praca uczniów Chrystusa: "o odnowienie jedno?ci troszczy? si? ma ca?y Ko?ció?, zarówno wierni, jak i ich pasterze, ka?dy wedle w?asnych si?"161.
 
102. Moc Ducha ?wi?tego pobudza wzrost Ko?cio?a i buduje go poprzez stulecia. Kieruj?c spojrzenie ku nowemu tysi?cleciu, Ko?ció? prosi Ducha, aby swoj? ?ask? umocni? jego jedno?? i pozwoli? jej wzrasta? ku pe?nej komunii z innymi chrze?cijanami.
Jak to uzyska?? Przede wszystkim przez modlitw?. Modlitwa powinna by? zawsze wyrazem tego niepokoju, który jest t?sknot? za jedno?ci?, a wi?c jedn? z koniecznych form mi?o?ci, jak? ?ywimy do Chrystusa i do Ojca bogatego w mi?osierdzie. Modlitwa powinna mie? pierwsze?stwo na tej drodze ku nowemu tysi?cleciu, któr? podejmujemy wraz z innymi chrze?cijanami.
Jak to uzyska?? Przez dzi?kczynienie, poniewa? nie stawiamy si? na to spotkanie z pustymi r?koma: "tak?e Duch przychodzi z pomoc? naszej s?abo?ci ... sam Duch przyczynia si? za nami w b?aganiach, których nie mo?na wyrazi? s?owami" (Rz 8, 26), aby uzdolni? nas do proszenia Boga o to, czego potrzebujemy.
Jak to uzyska?? Pok?adaj?c nadziej? w Duchu, który umie oddali? od nas widma przesz?o?ci i bolesne wspomnienia podzia?u; On umie obdarzy? nas rozs?dkiem, moc? i odwag?, aby?my mogli podj?? niezb?dne kroki i by dzi?ki temu nasze wysi?ki stawa?y si? coraz bardziej autentyczne.
A gdyby?my chcieli zapyta?, czy to wszystko jest mo?liwe, odpowied? zawsze b?dzie brzmia?a: "tak". Jest to ta sama odpowied?, któr? us?ysza?a Maryja z Nazaretu, poniewa? dla Boga nie ma nic niemo?liwego.
Przychodz? mi na my?l s?owa z komentarza ?w. Cypriana do Ojcze nasz, modlitwy wszystkich chrze?cijan: "Bóg nie przyjmuje ofiary od tego, kto trwa w niezgodzie, ale raczej ka?e mu odej?? od o?tarza i pojedna? si? najpierw z bratem. Tylko w ten sposób nasze modlitwy b?d? natchnione pokojem i stan? si? mi?e Bogu. Najwi?ksza ofiara jak? mo?emy z?o?y? Bogu, to pokój i braterska zgoda mi?dzy nami, to lud zgromadzony przez jedno?? Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego"162.
Gdy ?wita ju? nowe tysi?clecie, czy? mo?emy nie prosi? Pana, z now? energi? i dojrzalsz? ?wiadomo?ci?, aby?my dzi?ki Jego ?asce stali si? zdolni - wszyscy - do tej ofiary jedno?ci?
103. Ja, Jan Pawe?, pokorny servus servorum Dei, o?mielam si? przemówi? do was, wierni Ko?cio?a katolickiego, i do was, bracia i siostry z innych Ko?cio?ów i Wspólnot ko?cielnych, s?owami aposto?a Paw?a, którego m?cze?stwo, wraz z m?cze?stwem aposto?a Piotra, ozdobi?o Stolic? Rzymsk? blaskiem jego ?wiadectwa: "d??cie do doskona?o?ci, pokrzepiajcie si? na duchu, jedno my?lcie, pokój zachowajcie, a Bóg mi?o?ci i pokoju niech b?dzie z wami! ... ?aska Pana Jezusa Chrystusa, mi?o?? Boga i dar jedno?ci w Duchu ?wi?tym niech b?d? z wami wszystkimi" (2 Kor 13, 11. 13).
 
W Rzymie, u ?w. Piotra, dnia 25 maja 1995, w uroczysto?? Wniebowst?pienia Pa?skiego, w siedemnastym roku mego Pontyfikatu.
 

                           Jan Pawe? II, papie?


 
P R Z Y P I S Y
1 Por. Rozwa?anie na zako?czenie Drogi Krzy?owej w Wielki Pi?tek (1 kwietnia 1994), 3: AAS 87 (1995) 88.
2 Sobór Wat. II, Dekl. o wolno?ci religijnej, Dignitatis humanae, 1.
3 Por. List Apost. Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994), 16: AAS 87 (1995) 15.
4 Kongr. Nauki Wiary, List do Biskupów Ko?cio?a katolickiego o niektórych aspektach Ko?cio?a poj?tego jako komunia, Communionis notio (28 maja 1992), 4: AAS 85 (1993) 840.
5 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 1
6 Tam?e.
7 Tam?e, 4.
8 Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 14.
9 Por. Sobór Wat. II, Dekl. o wolno?ci religijnej, Dignitatis humanae, 1 i 2.
10 Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 14.
11 Tam?e, 8.
12 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 3.
13 Tam?e.
14 Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 15.
15 Tam?e.
16 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 15.
17 Tam?e, 3.
18 Tam?e.
19 Por. ?w. Grzegorz Wielki, Homiliae in Evangelia 19, 1: PL 76, 1154, cytowane w: Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 2.
20 Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
21 Tam?e, 7.
22 Por. tam?e.
23 Tam?e, 6.
24 Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Objawieniu Bo?ym, Dei Verbum, 7.
25 Por. List Apost. Euntes in mundum (25 stycznia 1988): AAS 80 (1988) 935-956.
26 Por. Jan Pawe? II, Enc. Slavorum Apostoli (2 czerwca 1985), zob. wy?ej s. 215-252.
27 Por. Directoire pour l?application des principes et des normes sur l?Oecuménisme (25 marca 1993): AAS 85 (1993) 1039-1119.
28 Por. w szczególno?ci Dokument z Limy: Chrzest, Eucharystia i Pos?ugiwanie duchowe (stycze? 1982), Ench. Oecum. 1, 1392-1446, i Dokument n. 153 "Wiara i Ustrój" Confessing the "One" Faith, Geneva 1991.
29 Por. Przemówienie na otwarcie Soboru Watyka?skiego II (11 pa?dziernika 1962): AAS 54 (1962) 793.
30 Chodzi o Sekretariat dla Popierania Jedno?ci Chrze?cijan powo?any przez Papie?a Jana XXIII na podstawie Motu proprio Superno Dei nutu (5 czerwca 1960), 9: AAS 52 (1960) 436, potwierdzonego przez nast?pne dokumenty: Motu proprio Appropinquante Concilio (6 sierpnia 1962), c. III, a.7, par. 2, I: AAS 54 (1962) 614; por. Pawe? VI, Konst. Apost. Regimini ecclesiae universae (15 sierpnia 1967), 92-94: AAS 59 (1967) 918-919. To Dykasterium zosta?o obecnie przemianowane na Papiesk? Rad? ds. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan: por. Jan Pawe? II, Konst. Apost. Pastor bonus (28 czerwca 1988), V, art. 135-138: AAS 80 (1988) 895-896.
31 Por. Przemówienie na otwarcie Soboru Watyka?skiego II (11 pa?dziernika 1962): AAS 54 (1962) 792.
32 Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 6.
33 Sobór Wat. II, Dekl. o wolno?ci religijnej, Dignitatis humanae, 1.
34 Jan Pawe? II, Enc. Slavorum Apostoli (2 czerwca 1985), 11, zob. wy?ej, s. 229.
35 Tam?e, 13, zob. wy?ej s. 231.
36 Tam?e, 11, zob. wy?ej s. 229.
37 Przemówienie do autochtonów (29 listopada 1986), 12: AAS 79 (1987) 977.
38 Por. ?w. Wincenty z Lerynu, Commonitorium primum, 23: PL 50, 667-668.
39 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 6.
40 Tam?e, 5.
41 Tam?e, 7.
42 Tam?e, 8.
43 Tam?e.
44 Por. tam?e, 4.
45 Por. Jan Pawe? II, List Apost. Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994), 24: AAS 87 (1995) 19-20.
46 Przemówienie w katedrze w Canterbury (29 maja 1982), 5: AAS 74 (1982) 922.
47 Ekumeniczna Rada Ko?cio?ów, Regulamin, III, 1, cytowane w: Ench. Oecum. 1, 1392.
48Sobór Wat. II, Konst. duszp. o Ko?ciele w ?wiecie wspó?czesnym, Gaudium et spes, 24.
49 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 7.
50 Maria Gabriela Sagheddu urodzi?a si? w Dorgali (Sardynia) 17 marca 1914 roku. Maj?c lat 21, wst?puje do klasztoru trapistek w Grottaferrata. Poznawszy - dzi?ki dzia?alno?ci apostolskiej opata Paula Couturiera - potrzeb? modlitwy i ofiar duchowych w intencji zjednoczenia chrze?cijan, w r. 1936 podczas Tygodnia Modlitw o Jedno?? postanowi?a ofiarowa? swe ?ycie dla tej sprawy. Po ci??kiej chorobie Siostra Maria Gabriela umiera 23 kwietnia 1939 r.
51 Sobór Wat. II, Konst. duszp. o Ko?ciele w ?wiecie wspó?czesnym, Gaudium et spes, 24.
52 Por. AAS 56 (1964) 609-659.
53Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 13.
54 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
55 Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 755; Kodeks Kanonów Ko?cio?ów Wschodnich, kan. 902-904.
56 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
57 Sobór Wat. II, Dekl. o wolno?ci religijnej, Dignitatis humanae, 3.
58 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
59 Por. tam?e, 4.
60 Enc. Ecclesiam suam (6 sierpnia 1964), III: AAS 56 (1964) 642.
61 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 11.
62 Por. tam?e.
63 Tam?e; por. Kongr. Nauki Wiary, Dekl. o katolickiej nauce o Ko?ciele, Mysterium Ecclesiae (24 czerwca 1973), 4: AAS 65 (1973) 402.
64 Kongr. Nauki i Wiary, Dekl. o katolickiej nauce o Ko?ciele, Mysterium Ecclesiae (24 czerwca 1973), 5: AAS 65 (1973) 403.
65 Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
66 Por. Wspólna Deklaracja chrystologiczna Ko?cio?a katolickiego i asyryjskiego Ko?cio?a Wschodu, "L'Osservatore Romano" (12 listopada 1994), 1.
67 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 12.
68 Tam?e.
69 Papieska Rada ds. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan, Directoire pour l?application des principes et des normes sur l?Oecuménisme (25 marca 1993), 5: AAS 85 (1993) 1040.
70 Tam?e, 94, l.c., 1078.
71 Por. Komisja ?Wiara i Ustrój? Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów, Chrzest, Eucharystia i Pos?ugiwanie duchowe (stycze? 1982), Ench. Oecum. 1, 1391-1447, a szczególnie 1398-1408.
72 Por. Enc. Sollicitudo rei socialis (30 grudnia 1987), 32, zob. wy?ej s. 477 n.
73 Przemówienie do Kardyna?ów i Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985) 10: AAS 77 (1985) 1158; por. Enc. Redemptor hominis (4 marca 1979), 11, zob. wy?ej s. 26-28.
74 Przemówienie do Kardyna?ów i Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985), 10: AAS 77 (1985) 1159.
75 Por. Sekretariat dla Popierania Jedno?ci Chrze?cijan i Komitet Wykonawczy Zwi?zku Stowarzysze? Biblijnych, Dyrektywy dotycz?ce mi?dzywyznaniowej wspó?pracy w przek?adzie Biblii, Dokument uzgodniony (1968): Ench. Oecum. 1, 319-331, przejrzany i zaktualizowany w Dokumencie? Directives concernant la coopé?u?ration interconfessionelle dans la traduction de la Bible (16 listopada 1987), Tipografia Poliglotta Vaticana 1987, 20.
76 Por. Komisja ?Wiara i Ustrój? Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów, Chrzest, Eucharystia i Pos?ugiwanie duchowe (stycze? 1982): Ench. Oecum. 1, 1391-1447.
77 Na przyk?ad podczas ostatnich zebra? Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów w Vancouver w 1983 r., w Canberze w 1991 r. oraz Komisji ?Wiara i Ustrój? w Santiago de Compostela w 1993 r.
78 Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 8 i 15; Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 844; Kodeks Kanonów Ko?cio?ów Wschodnich, kan. 671; Papieska Rada ds. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan, Directoire pour l?application des principes et des normes sur l?Oecuménisme (25 marca 1993), 122-125: AAS 85 (1993) 1086-1087; 129-131, l.c., 1088-1089; 123 i 132 ?l.c., 1087. 1089.
79 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
80 Tam?e.
81 Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 15.
82 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 15.
83 Tam?e, 14.
84 Por. Wspólna Deklaracja Papie?a Paw?a VI i Patriarchy Konstantynopola Atenagorasa I (7 grudnia 1965) Tomos agapis, Vatican-Phanar (1958-1970), Roma-Istanbul 1971, 280-281.
85 Por. AAS 77 (1985) 779-813.
86 Por. AAS 80 (1988), 935-956; por. tak?e Pos?anie Magnum Baptismi donum (14 lutego 1988): AAS 80 (1988) 988-997.
87 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 14.
88Tam?e.
89Breve apost. Anno ineunte (25 lipca 1967), Tomos agapis, Vatican-Phanar (1958-1970), Roma-Istanbul 1971, 388-391.
90 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 14.
91 Tam?e, 15.
92 List Apost. Orientale lumen, 14, ?L?Osservatore Romano? (2-3 maja 1995), 3.
93 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 17.
94 >Sobór Wat. II, Dekr. Orientalium Ecclesiarum, 26.
95 Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 844, par. 2 i 3; Kodeks Kanonów Ko?cio?ów Wschodnich, kan. 671, par. 2 i 3.
96 Papieska Rada ds. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan, Directoire pour l?application des principes et des normes sur l?Oecuménisme (25 marca 1993), 122-128: AAS 85 (1993) 1086-1088.>
97 Deklaracja Papie?a Jana Paw?a II i Patriarchy ekumenicznego Dimitriosa I (7 grudnia 1987): AAS 80 (1988) 253.
98 Komisja Mieszana do Dialogu Teologicznego mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?em prawos?awnym, Dokument Il sacramento dell?Ordine nella struttura sacramentale della Chiesa, in particolare l?importanza della successione apostolica per la santificazione e l?unitá del popolo di Dio (26 czerwca 1988), 1, Service d?information 68 (1988), 195.
99 Por. Jan Pawe? II, List do Biskupów kontynentu europejskiego na temat kontaktów mi?dzy katolikami i prawos?awnymi w nowej sytuacji Europy ?rodkowej i Wschodniej (31 maja 1991), 6: AAS 84 (1992) 168.
100 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 17.
101Por. List Apost. Orientale lumen (2 maja 1995), 24, ?L?Osservatore Romano? (2-3 maja 1995), 5.
102 Tam?e, 18, l.c., 4.
103 Por. Wspólna Deklaracja Papie?a Paw?a VI i Jego ?wi?tobliwo?ci Shenouda III, Papie?a Aleksandrii i Patriarchy Stolicy ?w. Marka (10 maja 1973): AAS 65 (1973) 299-301.>
104 Por. Wspólna Deklaracja Papie?a Paw?a VI i Jego ?wi?tobliwo?ci Mar Ignazio Jacouba III, Patriarchy Ko?cio?a Antiochii Syryjskiej i ca?ego Wschodu (27 pa?dziernika 1971): AAS 63 (1971) 814-815.
105 Por. Przemówienie do przedstawicieli Ko?cio?a koptyjsko-prawos?awnego (2 czerwca 1979): AAS 71 (1979) 1000-1001.
106 Por. Wspólna Deklaracja Papie?a Jana Paw?a II i Jego ?wi?tobliwo?ci Moran Mar Ignazio Zakka I Iwasa, Patriarchy syryjsko-prawos?awnego Antiochii i ca?ego Wschodu (23 czerwca 1984): Insegnamenti VII, 1 (1984) 1902-1906.
107 Przemówienie skierowane do Jego ?wi?tobliwo?ci Abuna Paulosa, Patriarchy Ko?cio?a prawos?awnego Etiopii (11 czerwca 1993): ?L?Osservatore Romano? (11-12 czerwca 1993), 4.
108 Por. Wspólna Deklaracja chrystologiczna Ko?cio?a katolickiego i asyryjskiego Ko?cio?a Wschodu, ?L?Osservatore Romano? (12 listopada 1994), 1.
109 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 19.
110 Tam?e
111 Tam?e, 19.
112 Por. tam?e.
113 Tam?e.
114 Tam?e, 20.
115 Tam?e, 21.
116 Tam?e.
117 Tam?e.
118 Tam?e, 22.
119 Tam?e.
120 Tam?e, 22, por. 20.
121 Tam?e, 22.
122 Tam?e, 23.
123 Tam?e.
124 Por. Or?dzie radiowe Urbi et Orbi (27 sierpnia 1978): AAS 70 (1978) 695-696.
125 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 23.
126 Tam?e.
127 Por. tam?e, 12.
128 Tam?e.
129 Cierpliwa praca Komisji ?Wiara i Ustrój? doprowadzi?a do analogicznego pogl?du, jaki VII Zebranie Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów wyrazi?o w swojej wspomnianej deklaracji z Canberry (7-20 lutego 1991, por. Signs of the Spirit, Official Report, Seventh Assembly, WCC, Geneva 1991, 235-258), która zosta?a potwierdzona przez ?wiatow? Konferencj? Komisji ?Wiara i Ustrój? w Santiago de Compostela (3-14 sierpnia 1993, por. Service d?information 85 [1994], 18-38).
130 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 14.
131 Por. tam?e,4 i 11
132 Por. Przemówienie do Kardyna?ów i do Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985), 6: AAS 77 (1985) 1153.
133 Por. tam?e.
134 Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 12.
135 Por. AAS 54 (1962) 792.
136Por. Sobór Wat. II, Dekr o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 6.
137 Por. tam?e, 4; Pawe? VI, Homilia z okazji kanonizacji m?czenników ugandyjskich (18 pa?dziernika 1964): AAS 56 (1964) 906.
138 Por. Jan Pawe? II, List Apost. Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994), 37: AAS 87 (1995) 29-30; Enc. Veritatis splendor (6 sierpnia 1993), 93, zob. wy?ej s. 808 n.
139 Por. Pawe? VI, Przemówienie wyg?oszone w s?ynnym sanktuarium w Namugongo, Uganda (2 sierpnia 1969): AAS 61 (1969) 590-591.
140 Por. Missale Romanum, Praefatium de Sanctis I:? Sanctorum ?coronando merita tua dona coronans?
141Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 4.
142Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 8.
143Por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 3.
144 Po wspomnianym Dokumencie z Limy Komisji ?Wiara i Ustrój? na temat Chrzest, Eucharystia i Pos?ugiwanie duchowe (stycze? 1982), Ench. Oecum. 1, 1392-1446, i w duchu Deklaracji VII Generalnego Zgromadzenia Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów na temat: ?Jedno?? Ko?cio?a jako koinonia: dar i wymaganie (Canberra 7-20 lutego 1991), por.?Istina 36 (1991), 389-391.
145 Przemówienie do Kardyna?ów i Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985), 4: AAS 77 (1985) 1151-1152.
146 Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 23.
147 Por. Przemówienie do Ekumenicznej Rady Ko?cio?ów (12 czerwca 1984), 2, Insegnamenti VII, 1 (1984), 1686.
148 ?wiatowa Konferencja Komisji ?Wiara i Ustrój?, Sprawozdanie II Sekcji, Santiago de Compostela (14 sierpnia 1993), Confessing the one faith to God?s glory, 31, 2, Faith and Order Paper, n. 166, WCC Geneva 1994, 243.
149 Oto niektóre przyk?ady: Sprawozdanie ko?cowe Anglican-Roman Catholic International Commision - ARCIC I (wrzesie? 1981): Ench. Oecum. 1, 3-88; Mi?dzynarodowa Komisja Mieszana dla Dialogu Mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Uczniami Chrystusa, Sprawozdanie 1981, Ench. Oecum. 1, 529-547; Wspólna Mieszana Krajowa Komisja Katolicko-Lutera?ska, Dokument Pos?uga duszpasterska w Ko?ciele (13 marca 1981, Ench. Oecum. 1, 703-742; problem ukazuje si? w jasnej perspektywie w badaniach prowadzonych przez Mi?dzynarodow? Komisj? Mieszan? dla Dialogu Teologicznego Mi?dzy Ko?cio?em katolickim a Ko?cio?em prawos?awnym).
150 Przemówienie do Kardyna?ów i Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985), 3: AAS 77 (1985) 1150.
151 Sermo XLVI, 30: CCL 41, 557.
152Por. Sobór Wat. I, Konst. dogm. o Ko?ciele Chrystusowym, Pastor aeternus: ?DS
153 Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Ko?ciele, Lumen gentium, 27.
154 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 14.
155 Homilia w Bazylice Watyka?skiej w obecno?ci Dimitriosa I, Arcybiskupa Konstantynopola i Patriarchy ekumenicznego (6 grudnia 1987), 3: AAS 80 (1988) 714.
156 Adhort. apost. Evangelii nuntiandi (8 grudnia 1975), 77: AAS 68 (1976) 69; por. Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 1; Papieska Radads. Popierania Jedno?ci Chrze?cijan, Directoire pour l?application des principes et des normes sur l?Oecuménisme (25 marca 1993), 205-209: AAS 85 (1993) 1112-1114.
157 Przemówienie do Kardyna?ów i Kurii Rzymskiej (28 czerwca 1985), 4: AAS 77 (1985) 1151.
158 List z 13 stycznia 1970, Tomos agapis, Vatican-Phanar (1958-1970), Roma-Istanbul (1971), 610-611.
159 List Apost. Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994), 20: AAS 87 (1995) 17.
160 Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan.755; Kodeks Kanonów Ko?cio?ów Wschodnich, kan. 902.u
161 Sobór Wat. II, Dekr. o ekumenizmie, Unitatis redintegratio, 5.
162 De Dominica oratione, 23, CSEL 3, 284-285

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 70 goĹ›ci