Czy?ciec, przez cierpienie do prawdziwej mi?o?ci

W 1870 roku Belgia sprzymierzy?a si? z Francj? w wojnie przeciw Niemcom. We wrze?niu tego roku siostra Maria Serafina, redemptorystka z klasztoru Malines w Belgii nagle odczula wielki smutek. Wkrótce potem otrzyma?a wiadomo??, ?e ojciec poleg? na froncie. Od tego dnia pobo?na zakonnica wielokrotnie s?ysza?a pe?ne udr?ki j?ki i wo?ania: ?Moja kochana córeczko, zlituj si? nade mn?!".
Jednocze?nie ona sama odczuwa?a potworny ból g?owy. Pewnego dnia mia?a wizj?. Ujrza?a ojca otoczonego p?omieniami i pogr??onego w wielkim smutku. Ojciec przechodzi? czy?ciec, jednak Bóg zezwoli? mu na ukazanie si? córce, któr? chcia? poprosi? o modlitw?. Zezwoli? równie? na zdanie relacji z tego, jak jest w czy??cu.
Udr?czony ?o?nierz zwróci? si? do niej tymi s?owami: - Chc?, aby? zamówi?a Msz? ?wi?t? i ofiarowa?a modlitwy oraz odpusty w mojej intencji. Spójrz, jak jestem pogr??ony w tej otch?ani pe?nionej p?omieniami. Ach, gdyby tylko ludzie wiedzieli, czym jest czy?ciec, wówczas znosiliby wszystko, by go unikn??. B?d? ?wi?t?, moja córeczko, zawsze przestrzegaj ?wi?tej Regu?y (zakonnej - przyp. red.), nawet w najdrobniejszych sprawach. Czy?ciec dla osób duchownych jest straszn? rzecz?! Ten ?o?nierz otrzyma? ?ask? zej?cia na ziemi? dzi?ki sumiennej pracy w ci?gu go ?ycia i dlatego, ?e by? szczególnie oddany Matce Bo?ej, przyst?puj?c Komunii ?wi?tej w ka?de Jej ?wi?to.
W czasie tych wizji siostra Maria Serafina zada?a duszy ojca kilka pyta?: Czy dusze w czy??cu wiedz?, kto si? za nie modli, i czy mog? modli? si? za nas?
- Tak, moja córko.
- Czy te dusze cierpi?, wiedz?c, ?e Bóg jest obra?any w ich rodzinach i na ?wiecie?
- Tak.
- Czy to prawda, ?e cierpienia czy??cowe s? znacznie wi?ksze, ani?eli wszystkie nieszcz??cia na ziemi, a nawet ?mier? m?cze?ska?
- Tak, moja córko. To wszystko Prawda.
Nast?pnie siostra Serafina zapyta?a, czy ci, którzy nale?? do Bractwa Karmelita?skiego, s? uwalniani z czy??ca w pierwsz? sobot? po ?mierci?
- Tak, ale tylko wtedy, je?li s? wierni obowi?zkom Bractwa.
- Czy to prawda, ?e niektóre dusze musz? zosta? nawet przez 500 lat w czy??cu?
- Tak. Niektóre dusze s? skazane na czy?ciec a? do sko?czenia ?wiata. Te dusze maj? wiele win i s? ca?kowicie opuszczone. S? trzy rzeczy, które ?ci?gaj? szczególny gniew Boga na ludzi: zaniedbywanie ?wi?towania Dnia Pa?skiego przez wykonywanie pracy, bardzo rozpowszechniony grzech nieczysto?ci i blu?nierstwo. Moja kochana córko, gdyby? wiedzia?a, jak bardzo te grzechy obra?aj? Boga!
Przez ponad trzy miesi?ce siostra Serafina i jej wspólnota zakonna modli?y si? i czyni?y pokut? w intencji duszy jej ojca. W czasie podniesienia podczas Mszy odprawianej w Bo?e Narodzenie siostra Maria mia?a ponown? wizj?. Ujrza?a ojca l?ni?cego jak s?o?ce o niewyobra?alnym pi?knie, który powiedzia?:
- Uko?czy?em ju? swoj? pokut? i przyszed?em podzi?kowa? tobie oraz siostrom za modlitwy i pobo?ne praktyki. B?d? si? modli? za ciebie w Niebie.

* * *

S? trzy rzeczy ostateczne: ?mier?, s?d, piek?o albo Niebo. Ci za?, którzy nie zas?u?yli na piek?o, ale nie mog? jeszcze trafi? do Nieba - bo np. nie odpokutowali w stopniu wystarczaj?cym za grzechy w ?yciu doczesnym albo trwaj? wci?? skutki grzechów pope?nionych za ?ycia - musz? przej?? przez oczyszczenie w ogniu. Innymi s?owy przechodz? czy?ciec.

Czym jest czy?ciec?

Czy jest to miejsce, czy raczej stan duszy, który pozwala pozby? si? w?asnego egoizmu?
Jak naucza Katechizm Ko?cio?a Katolickiego, czy?ciec nie jest miejscem, lecz raczej stanem oczyszczania, procesem dochodzenia do absolutnie czystej mi?o?ci. Ogie? czy??ca, w przeciwie?stwie do ognia piekielnego, oczyszcza, poniewa? nie jest rozpalony przez pych? i nienawi??, lecz przez ?ask? Bo?ej mi?o?ci. Dusza ubolewa nad os?abion? przez grzechy mi?o?ci?, cierpi, ?e nie kocha tak, jak powinna mi?owa?. Ubolewa nad ka?d? zmarnowan? na ziemi chwil?, która mog?a by? wykorzystana dla udoskonalenia mi?o?ci do Boga.
Wed?ug teologów dusze zmar?ych oczyszczaj? si? przez to, ?e przez jaki? czas nie ogl?daj? Boga, którego kochaj? i któremu pragn? okaza? jak najpr?dzej swoj? pe?n? mi?o??. Wiedz?, ?e nie potrafi? tego uczyni? z powodu ograniczaj?cego je jeszcze egoizmu, który pozosta? jako tragiczne nast?pstwo pope?nianych za ?ycia grzechów. To sprawia im dotkliwy ból. T?sknota za okazaniem Bogu pe?nej mi?o?ci oczyszcza dusz? i zbli?a j? do tej chwili, kiedy - ca?kowicie oczyszczona - b?dzie mog?a na zawsze spotka? si? z niesko?czon? Mi?o?ci?, Prawd? i Pi?knem, aby bezgranicznie i bez zastrze?e? kocha? Dawc? istnienia.
Uwolnienie si? od egoistycznych przywi?za? mo?e si? dokona? tylko wtedy, gdy Bóg przebacza grzechy i udziela cz?owiekowi swojej ?aski. Kiedy cz?owiek ?a?uje za swoje przewinienia, pragnie si? poprawi? i szuka mi?osierdzia Bo?ego w sakramencie pokuty i pojednania, dost?puje przebaczenia najci??szych nawet grzechów. Grzechy lekkie mog? by? odpuszczone tak?e po ?mierci.
Ta prawda, potwierdzona przez nauczanie Pisma ?wi?tego, stanowi fundament nauczania Ko?cio?a o czy??cu. Do tekstów ucz?cych o mo?liwo?ci dost?pienia przebaczenia poza granicami ziemskiego ?ycia zalicza si? fragment Drugiej Ksi?gi Machabejskiej, mówi?cy o modlitwie i ofierze Judy za zmar?ych.
Taka mo?liwo?? dopuszcza równie? pouczenie Jezusa Chrystusa o blu?nierstwie przeciwko Duchowi ?wietemu. 
Jednak oczyszczenie po ?mierci mo?liwe jest tylko dla tych, którzy - przynajmniej niedoskonale - kochali Boga i bli?nich w momencie ?mierci, poniewa? dzia?a? w nich Duch ?wi?ty, rozlewaj?cy w sercach ludzkich Bo?? mi?o?? (por. Rz 5,5). Mog? si? oczy?ci? ci - jak poucza Katechizm Ko?cio?a Katolickiego - którzy przynajmniej w momencie ?mierci poczuli szczery ?al za grzechy i gor?ce pragnienie wype?niania Bo?ej woli.
Kto przez swoje ci??kie grzechy ca?kowicie zniszczy? w sobie dar mi?o?ci Bo?ej i umiera w takim stanie - czyli, jak mówi teologia, bez ?aski u?wi?caj?cej - ten nie mo?e ju? si? oczy?ci? i czeka go wieczne pot?pienie.
W mo?liwo?? oczyszczenia si? z grzechów po ?mierci wierzy? Juda, zwany Machabejskim, który zorganizowa? sk?adk? pomi?dzy lud?mi i pos?a? do Jerozolimy oko?o dwóch tysi?cy srebrnych drachm, aby z?o?ono ofiar? za grzech niektórych ?o?nierzy, którzy zgin?li w boju. Ich grzech polega? na tym, ze zatrzymali przy sobie ró?ne przedmioty po?wi?cone bóstwom, chocia? Prawo im tego zabrania?o. Wszyscy oddali si? modlitwie i b?agali, aby pope?niony grzech zosta? ca?kowicie wymazany (por. 2 Mch 12,40-44). Autor natchniony pochwala Jud? za jego wiar? w zmartwychwstanie i za jego trosk? o oczyszczenie zmar?ych z ich grzechów (por. 2 Mch 12,43-45).
O mo?liwo?ci odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego ?ycia poucza te? sam Chrystus, kiedy ostrzega przed blu?nierstwem przeciwko Duchowi ?wi?temu: Dlatego powiadam wam: Ka?dy grzech i blu?nierstwo b?d? odpuszczone ludziom, ale blu?nierstwo przeciwko Duchowi nie b?dzie odpuszczone. Je?li kto? powie s?owo przeciw Synowi Cz?owieczemu, b?dzie mu odpuszczone, lecz je?li powie przeciw Duchowi ?wi?temu, nie b?dzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przysz?ym (Mt 12.31-32). Wed?ug s?ów Chrystusa istnieje zatem mo?liwo?? uwolnienia si? cz?owieka w przysz?ym ?yciu od grzechów innych ni? blu?nierstwo przeciwko Duchowi ?wi?temu, (por. KKK 1031).
Chocia? w Pi?mie ?wi?tym s?owo czy?ciec nie wyst?puje, jednak te odniesienia do Starego Testamentu oraz nauczanie samego Chrystusa na temat blu?nierstw przeciwko Duchowi ?wi?temu uzasadnia wiar? w czy?ciec, gdy? uczy o mo?liwym przebaczeniu grzechów po ?mierci.

Do?wiadczenia z duszami czy??cowymi

W historii Ko?cio?a wielu ?wi?tym ukazywa?y si? dusze czy??cowe, prosz?c o wsparcie i ratunek. ?w. Miko?aj z Tolentino widzia? na jednam polu ogrom cierpi?cych dusz, które b?aga?y go, by odprawi? za nie Msz? ?w. Gdy to uczyni?, w ci?gu o?miu dni zda? sobie spraw?, ?e wszystkie dusze, które widzia?, zosta?y uwolnione z czy??ca. Z kolei ?w. Gertruda mówi?a, ?e kiedy pomagamy w uwolnieniu duszy z czy??ca, to Pan Bóg cieszy si? i w odpowiednim czasie wynagrodzi nas hojnie za nasz? mi?o??.
?ask? ogl?dania czy??ca i obcowania z duszami czy??cowymi mia?y tak?e ?w. Katarzyna z Genui, ?w. Maria Magdalena de Pazzi, ?w. Franciszka Rzmianka, ?w. Teresa i inni.
?w. Faustyna Kowalska w swoim Dzienniczku napisa?a: Ujrza?am Anio?a Stró?a, który kaza? mi pój?? za sob?. W jednej chwili znalaz?am si? w miejscu mglistym, nape?nionym ogniem, a w nim ca?e mnóstwo dusz cierpi?cych. Te dusze mod?? si? bardzo gor?co, ale bez skutku dla siebie, my tylko mo?emy przyj?? im z pomoc?. P?omienie, które pali?y je, nie dotyka?y mnie. (...) Od tej chwili ?ci?lej obcuj? z duszami cierpi?cymi.
Szczególnie troszczy? si? o dusze czy??cowe ?w. Ojciec Pio z Pietrelciny, który mawia?, ?e: Wi?cej dusz zmar?ych z czy??ca ni? ?yj?cych potrzebuje moich modlitw i wspina si? na t? gór?, by uczestniczy? w mojej Mszy ?wi?tej. A trzeba wiedzie?, ?e na Mszach celebrowanych przez ?wi?tego stygmatyka gromadzi?y si? tysi?ce pielgrzymów. Ten zakonnik wszystkie cierpienia i udr?ki przyjmowa? i sk?ada? w ofierze Bogu za grzeszników i dusze cierpi?ce w czy??cu. Napisa? specjalny list do swego kierownika duchowego, w którym mówi? o wielkiej potrzebie ofiarowania siebie jako ?ertwy ofiarnej za dusze czy??cowe.

Prze?ycia Marii Simmy

Z zezna? Marii Simmy zawartych w ksi??ce Moje prze?ycia z duszami czy??cowymi wynika, ?e to my, ?yj?cy musimy si? szczególnie troszczy? o dusze zmar?ych. Oni sami z siebie ju? nic nie mog?. Dusze czy??cowe prosi?y j? bardzo cz?sto o zamówienie Mszy ?w. w intencji spokoju ich duszy. Msza, przez to, ?e jest Ofiar? i ?e to sam Jezus Chrystus modli si? do swego Ojca, sk?adaj?c ofiar? ze swego ?ycia, ma szczególn? moc. Jednak, jak zaznaczy?a Maria: Najwarto?ciowsz? pomoc? dla dusz pokutuj?cych jest Msza ?w., ale tylko w tym stopniu, jak sobie dana dusza ceni?a j? za ?ycia.
Dusze cierpi?ce prosi?y tak?e o ofiarowanie odpustów, innych modlitw oraz jakiego? cierpienia. Maria Simnut napisa?a: Zdarza?o si? cz?sto, ?e wystarczy?o 5 minut cierpienia, ale ten czas wydawa? si? d?ugi (...). Wskazywa?a ona, ?e m?ki czy??cowe s? naprawd? bardzo dotkliwe, nawet te trwaj?ce krótko.
Zwraca?a tak?e uwag? na to, ?e nawet najdrobniejsze uczynki spe?nione z mi?o?ci do bli?niego maj? wielk? warto?? w Niebie. Pisa?a: S?siadom nie przyjdzie do g?owy niedo???nemu starcowi odrzuci? wysoki ?nieg sprzed jego domu i dró?k? zrobi?. a takie w?a?nie dowody mi?o?ci bli?niego spotyka wysoka zap?ata w Niebie.
W innym miejscu pisa?a o potrzebie przebaczenia osobie zmar?ej doznanych krzywd. Poda?a przyk?ad pewnego wie?niaka buduj?cego stajni?, która zawsze si? zawala?a. Wówczas Maria Simma zapyta?a go, czy nie ma przypadkowo jakiego? zmar?ego, który mia? z nim zatarg albo by? do niego wrogo ustosunkowany. Okaza?o si?, ?e by? kto? taki. Gdy Maria powiedzia?a mu, ?e chce on tylko przebaczenia i dlatego go niepokoi, wówczas wie?niak zaprotestowa?: Co, mam mu przebaczy? tyle ci??kich krzywd, które mi wyrz?dzi?, aby móg? dosta? si? do Nieba? Nie, o nie, niech pokutuje za swoje grzechy. Na to Maria wyja?ni?a mu, ?e kiedy si? modli mówi?c: i odpu?? nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, to w?a?ciwie mówi Panu Bogu, ?e nie mo?e mu przebaczy?, bo on nie przebacza innym. Na szcz??cie to wyja?nienie przemówi?o m??czy?nie do rozs?dku. Powiedzia?: No dobrze, w Imi? Bo?e przebaczam mu, aby i mnie Pan Bóg darowa? grzechy. Od tego czasu mur ju? si? nie zawala?.
Omawiaj?c przypadek duszy cz?owieka, który zgina? w nag?ym wypadku, Simma powiedzia?a, ?e owa dusza zwróci?a uwag?, ?e Pan Bóg ka?demu, kto nie grzeszy zuchwale lub cynicznie, zostawia troch? czasu, aby ten móg? wzbudzi? w sobie ?al doskona?y. Tylko ten, który nie chce tego, zostanie pot?piony. Dusza ta zwraca?a uwag?, ?e ludzie sadz?, i? je?li kto? zgin?? nagle w nieszcz??liwym wypadku, to takie by?o jego przeznaczenie. Dusza zaprotestowa?a mówi?c: To nieprawda, jedynie je?eli cz?owiek ca?kiem bez swojej winy straci? ?ycie, mo?na powiedzie?, ?e przysz?a jego godzina. A Maria Simma doda?a: Ten cz?owiek z Wiednia powinien ?y? jeszcze 30 lat, wtedy dopiero by?by jego czas. Nie wolno nam bez konieczno?ci nara?a? si? na utrat? ?ycia.
Innym razem Mari? odwiedzi?a dusza cz?owieka, który jecha? z ni? kiedy? w poci?gu i g?o?no krytykowa? Ko?ció? i religi? katolick?. Dzi?ki temu, ?e Maria zwróci?a mu uwag?, i? nie jest dobrym cz?owiekiem, skoro tak bezcze?ci rzeczy ?wi?te, i gdy wysiad?a, westchn??a do Boga, by nie pozwoli? tej duszy zgin??, ów cz?owiek nie zosta? na zawsze pot?piony.
Relacjonuj?c inne wydarzenie: zej?cie straszliwej lawiny, w wyniku której nikt nie ucierpia?, napisa?a, ?e dowiedzia?a si? od innych dusz czy??cowych, ?e wioska zosta?a uratowana dzi?ki cierpieniom i modlitwom ofiarowanym przez pewn? kobiet?, która niebawem po katastrofie umar?a. Simma pisa?a: Gdyby by?a zdrowa, nie mog?aby tego zrobi?. Przez cierpliwe znoszenie cierpie? mo?na wi?cej dusz uratowa? ni? przez sam? modlitw?. Nie zawsze dopatrujmy si? w cierpieniu kary, bo mo?e by? ona pokut? i to nie tylko za siebie, ale przede wszystkim za innych. Pan Jezus by? najniewinniejszy, a przecie? cierpia? bardzo, przyj?wszy to dobrowolnie jako pokut? za nasze grzechy. Powinni?my tak?e i my ofiarowa? nasze cierpienia dla ratowania grzeszników.

Maryja - wybawicielka dusz czy??cowych

Szczególn? pomoc dusze cierpi?ce w czy??cu zyskuj? za przyczyn? Matki Bo?ej. Jest Ona Matk? Ko?cio?a, a jak wiemy, nale?? do niego tak?e dusze cierpi?ce w czy??cu. Z relacji ?wi?tych dowiadujemy si?, ?e w dni i ?wi?ta Jej po?wi?cone wprowadza Ona wiele dusz do Nieba.
W liturgii Ko?cio?a dniem po?wi?conym Matce Bo?ej jest sobota. Ojciec Jouvet tak to ilustruje: Pewnej nocy czcigodna siostra Paola di Santa Teresa w ekstazie zosta?a zabrana do czy??ca. Zobaczy?a, ?e jest on rzeczywi?cie o?wietlony, jak gdyby przygotowany na specjalne ?wi?to. Nast?pnie zobaczy?a Matk? Bo?? otoczon? niezliczon? liczb? anio?ów, którym Naj?wi?tsza Matka wyda?a polecenia, aby uwolnili te dusze, które w czasie swojego ziemskiego ?ycia mia?y do niej szczególne nabo?e?stwo. Je?eli tak si? dzieje w soboty, to co si? musi dzia? w czasie du?ych i wa?nych ?wi?t Matki Bo?ej.
Wielkim ?wi?tem jest Wniebowzi?cie Naj?wi?tszej Maryi Panny. ?w. Piotr Damiani by? przekonany, ?e ka?dego roku w to ?wi?to Maryja uwalnia tysi?ce dusz czy??cowych.
Warto te? pami?ta?, ?e pomagaj?c duszom czy??cowym, zyskujemy ich wstawiennictwo w naszych zwyk?ych sprawach ?yciowych, w momencie ?mierci, jak i po niej. ?wi?ci w Niebie bardzo pragn? nam pomaga?.
Sami za? chc?c unikn?? czy??ca, stale winni?my si? doskonali?, wyzbywa? na?ogów i z?ych sk?onno?ci, cierpliwie znosi? cierpienia, które Pan Bóg zechce nam zes?a?, jak równie? czyni? drobne pokuty, dba? o ?ycie sakramentalne, spe?nia? uczynki mi?osierdzia (nawet drobne przejawy ?yczliwo?ci w pracy, w domu maj? wielk? warto?? w Niebie), korzysta? z odpustów i jak mawia? ?w. Ojciec Pio: We wszystkim godzi? si? z wol? Bo?? z dzi?kczynieniem i mi?o?ci?. Przyj?te z dobr? wol? moralne czy fizyczne cierpienia i ufne poddanie si? woli Boga jest najzno?niejsz? form? pokuty za wszelkie uchybienia oraz naj?atwiejszym sposobem osi?gni?cia szcz??cia po ?mierci. Cierpienie w intencji pokuty za ?ycia przyj?te jest dowodem naszej dobrej woli i z tego powodu Bóg w swojej ?askawo?ci ??da za ten sam grzech l?ejszej i krótszej pokuty, ni?by jej ??da? w czy??cu.
Trzeba te? pami?ta?, ?e ka?dy, nawet najmniejszy grzech musi by? tu czy tam ?wiadomie odpokutowany.

Agnieszka Stelmac  

                    

 

Komentarze   

 
0 #19 Irena 2016-01-19 11:36
Cytować
 
 
-2 #18 Piotr Zalewski 2015-11-09 18:52
Cytować
 
 
0 #17 Marilyn 2015-10-26 13:28
Cytować
 
 
+14 #16 Janusz 2015-03-23 20:04
Cytować
 
 
+9 #15 Adam 2015-03-08 21:28
Przeczyta?em to wszystko i b?d? stara? si? wi?cej modli? za dusze w czy?cu cierpi?ce,mo?e pomog? mi spe?ni? moje marzenie .... i tak b?de sie za nie modli?
Cytować
 
 
+23 #14 Aleksandra 2015-02-07 20:54
Cytować
 
 
+2 #13 przewinienia czy??cowe 2014-08-09 01:09
http://chomikuj.pl/ignatianka/przewinienia+czy*c5*9b*c4*87cowe+!!!!!!!!!
Cytować
 
 
-17 #12 Jan 2013-11-01 20:51
Cytować
 
 
-5 #11 Mateusz 2013-10-06 11:34
Cytować
 
 
+13 #10 Andrzej 2013-09-18 00:28
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 60 goĹ›ci