ENCYKLIKA - REDEMPTORIS MISSIO
Dokumenty Ko?cio?a - Encykliki - Jan Pawe? II

REDEMPTORIS MISSIO

OJCA ?WI?TEGO
JANA PAW?A II
O STA?EJ AKTUALNO?CI POS?ANIA MISYJNEGO
 
 
 
Czcigodni Bracia, drodzy Synowie i Córki,
Pozdrowienie i Apostolskie B?ogos?awie?stwo!

WPROWADZENIE

1. MISJA CHRYSTUSA ODKUPICIELA, powierzona Ko?cio?owi, nie zosta?a jeszcze bynajmniej wype?niona do ko?ca. Gdy u schy?ku drugiego tysi?clecia od Jego przyj?cia obejmujemy spojrzeniem ludzko??, przekonujemy si?, ?e misja Ko?cio?a dopiero si? rozpoczyna i ?e w jej s?u?bie musimy zaanga?owa? wszystkie nasze i si?y. To Duch ?wi?ty przynagla do g?oszenia wielkich dzie? Bo?ych: ?Nie jest dla mnie powodem do chluby to, ?e g?osz? Ewangeli?. ?wiadom jestem ci???cego na mnie obowi?zku. Biada mi, gdybym nie g?osi? Ewangelii!? (1 Kor 9, 16). W imieniu ca?ego Ko?cio?a musz? powtórzy? to wo?anie ?wi?tego Paw?a.
Od samego pocz?tku mojego pontyfikatu zdecydowa?em si? podró?owa? a? po kra?ce ziemi, by da? wyraz tej trosce misyjnej, i w?a?nie bezpo?redni kontakt z ludami, które nie znaj? Chrystusa, przekona? mnie bardziej, jak pilna jest ta dzia?alno??, której po?wi?cam niniejsz? Encyklik?.
Sobór Watyka?ski II zamierzy? odnow? ?ycia i dzia?alno?ci Ko?cio?a zgodnie z potrzebami wspó?czesnego ?wiata: podkre?li? ?misyjno??? Ko?cio?a, opieraj?c j? w sposób dynamiczny wprost na misji trinitarnej. Impuls misyjny nale?y zatem do wewn?trznej natury ?ycia chrze?cija?skiego i stanowi równie? natchnienie dla ekumenizmu: ?Aby wszyscy stanowili jedno ... aby ?wiat uwierzy?, ?e? Ty Mnie pos?a?? (J 17, 21 ).
2. Sobór przyniós? ju? liczne owoce misyjne: wzros?a wsz?dzie liczba Ko?cio?ów lokalnych maj?cych w?asnych biskupów, duchowie?stwo i osoby oddaj?ce si? apostolstwu; wspólnoty chrze?cija?skie g??biej w??czaj? si? w ?ycie narodów; komunia pomi?dzy Ko?cio?ami prowadzi do ?ywej wymiany dóbr duchowych i darów; ewangelizacyjne zaanga?owanie ?wieckich dokonuje zmian w ?yciu ko?cielnym; Ko?cio?y partykularne otwieraj? si? na spotkanie, dialog i wspó?prac? z wyznawcami innych Ko?cio?ów chrze?cija?skich i innych religii. Przede wszystkim dochodzi do g?osu nowa ?wiadomo??: mianowicie, ?e misje dotycz? wszystkich chrze?cijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji ko?cielnych.
Tym niemniej w tej ?nowej wio?nie? chrze?cija?stwa nie da si? ukry? tendencji negatywnej, do przezwyci??enia której pragnie si? przyczyni? niniejszy dokument: te specyficzne misje w?ród narodów wydaj? si? by? zahamowane, co z pewno?ci? nie odpowiada wskazaniom Soboru i posoborowego Magisterium. Trudno?ci wewn?trzne i zewn?trzne os?abi?y gorliwo?? misyjn? Ko?cio?a wzgl?dem niechrze?cijan i fakt ten musi niepokoi? wierz?cych w Chrystusa. W dziejach Ko?cio?a bowiem rozmach misyjny by? zawsze oznak? ?ywotno?ci, tak jak jego os?abienie jest oznak? kryzysu wiary.
W dwadzie?cia pi?? lat od zako?czenia Soboru i od og?oszenia Dekretu o dzia?alno?ci misyjnej Ko?cio?a Ad gentes, w pi?tna?cie lat od Adhortacji Apostolskiej Evangelii nuntiandi nieod?a?owanej pami?ci Papie?a Paw?a VI pragn?, kontynuuj?c specyficzne Magisterium moich poprzedników, wezwa? Ko?ció? do odnowy zaanga?owania misyjnego. Jest ono nastawione przede wszystkim na cel wewn?trzny: odnow? wiary i ?ycia chrze?cija?skiego. Misje bowiem odnawiaj? Ko?ció?, wzmacniaj? wiar? i to?samo?? chrze?cija?sk?, daj? ?yciu chrze?cija?skiemu nowy entuzjazm i nowe uzasadnienie. Wiara umacnia si?, gdy jest przekazywana! Nowa ewangelizacja ludów chrze?cija?skich znajdzie natchnienie i oparcie w oddaniu si? dzia?alno?ci misyjnej.
Do tego jednak, by g?osi? nagl?c? potrzeb? ewangelizacji misyjnej, w wi?kszym jeszcze stopniu sk?ania mnie fakt, ?e stanowi ona pierwsz? pos?ug?, jak? Ko?ció? mo?e spe?ni? wzgl?dem ka?dego cz?owieka i ca?ej ludzko?ci w dzisiejszym ?wiecie, któremu nieobce s? wspania?e osi?gni?cia, ale który, jak si? wydaje, zatraci? sens spraw ostatecznych i samego istnienia. ?Chrystus Odkupiciel - jak napisa?em w pierwszej Encyklice objawia w pe?ni cz?owieka samemu cz?owiekowi ... Cz?owiek, który chce zrozumie? siebie do ko?ca ... musi przybli?y? si? do Chrystusa ... Odkupienie, które przysz?o przez Krzy?, nada?o cz?owiekowi ostateczn? godno?? i sens istnienia w ?wiecie?.
Nie brak te? innych przyczyn i celów: odpowied? na liczne pro?by o dokument tego rodzaju, jakie do mnie dotar?y; rozwianie w?tpliwo?ci i niejasno?ci co do misji w?ród narodów; utwierdzenie w gorliwo?ci tak zas?u?onych synów i córki oddaj?cych si? pracy misyjnej oraz tych wszystkich, którzy im pomagaj?; budzenie powo?a? misyjnych; zach?cenie teologów do pog??biania i systematycznego wyja?niania ró?nych aspektów misji; o?ywienie misji w sensie specyficznym, zach?caj?c Ko?cio?y partykularne, zw?aszcza m?ode, do wysy?ania i przyjmowania misjonarzy; zapewnienie niechrze?cijan, a w szczególno?ci w?adz krajów, ku którym kieruje si? dzia?alno?? misyjna, ?e ma ona jeden tylko cel: s?u?enie cz?owiekowi, ukazuj?c mu mi?o?? Bo??, która objawi?a si? w Jezusie Chrystusie.
3. Narody wszystkie, otwórzcie drzwi Chrystusowi ! Jego Ewangelia niczego nie odbiera wolno?ci cz?owieka, nale?nemu poszanowaniu kultur, ani temu, co dobre w ka?dej religii. Przyjmuj?c Chrystusa, otwieracie si? na ostateczne S?owo Boga, na Tego, w którym Bóg da? si? w pe?ni pozna? i który wskaza? nam drog? wiod?c? do Niego.
Liczba tych ludzi, którzy nie znaj? Chrystusa i nie nale?? do Ko?cio?a, stale wzrasta, a od zako?czenia Soboru niemal si? podwoi?a. Dla tej ogromnej liczby ludzi, umi?owanych przez Ojca, który dla nich zes?a? swego Syna, oczywista jest nagl?ca potrzeba misji.
Z drugiej strony, nasze czasy daj? w tej dziedzinie Ko?cio?owi nowe okazje: upadek nios?cych ucisk ideologii i systemów politycznych; otwarcie granic i kszta?towanie si? ?wiata bardziej zjednoczonego dzi?ki wi?kszym mo?liwo?ciom wzajemnych kontaktów; wzrastaj?ce uznanie w?ród narodów dla owych warto?ci ewangelicznych, które Jezus urzeczywistni? w swym ?yciu (pokoju, sprawiedliwo?ci, braterstwa, opieki nad najmniejszymi); pewna forma bezdusznego rozwoju gospodarczego i technicznego, która jednak sk?ania do poszukiwania prawdy o Bogu, o cz?owieku, o sensie ?ycia.
Bóg otwiera przed Ko?cio?em horyzonty ludzko?ci lepiej przygotowanej na ewangeliczny zasiew. Mam wra?enie, ?e nadszed? moment zaanga?owania wszystkich si? ko?cielnych w now? ewangelizacj? i w misj? w?ród narodów. Nikt wierz?cy w Chrystusa, ?adna instytucja Ko?cio?a nie mo?e uchyli? si? od tego najpowa?niejszego obowi?zku: g?oszenia Chrystusa wszystkim ludom.
 

I. JEZUS CHRYSTUS JEDYNYM ZBAWICIELEM

4. ?Jest to podstawowe zadanie Ko?cio?a we wszystkich epokach, a w szczególno?ci w epoce naszej - przypomnia?em w mojej pierwszej, programowej Encyklice - aby skierowywa? wzrok cz?owieka, aby skierowywa? ?wiadomo?? i do?wiadczenie ca?ej ludzko?ci w stron? tajemnicy Chrystusa?.
Powszechna misja Ko?cio?a rodzi si? z wiary w Jezusa Chrystusa, co ka?dy wierny proklamuje w wyznaniu wiary trynitarnej: ?Wierz? w jednego Pana, Jezusa Chrystusa, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. . : Dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zst?pi? z nieba. I za spraw? Ducha ?wi?tego przyj?? cia?o z Maryi Dziewicy i stal si? cz?owiekiem?. W wydarzeniu Odkupienia jest zbawienie wszystkich, <>.Tylko w wierze misje znajduj? zrozumienie i oparcie.
Jednak?e, równie? z powodu wspó?czesnych przemian i rozprzestrzeniania si? nowych idei teologicznych, niektórzy pytaj?: Czy misje w?ród niechrze?cijan s? jeszcze aktualne? Czy? nie zast?pi? ich mo?e dialog mi?dzyreligijny? Czy ich wystarczaj?cym celem nie jest ludzki post?p? Czy poszanowanie sumienia i wolno?ci nie wyklucza jakiejkolwiek propozycji nawrócenia? Czy nie mo?na osi?gn?? zbawienia w jakiejkolwiek religii? Po có? zatem misje?
 
?NIKT NIE PRZYCHODZI DO OJCA INACZEJ JAK TYLKO PRZEZE MNIE? (J 14, 6)
 
5. Je?li wrócimy do pocz?tków Ko?cio?a, znajdziemy jasne stwierdzenie, ?e Chrystus jest jedynym Zbawicielem wszystkich, Tym, który sam jeden jest w stanie objawi? Boga i do Niego doprowadzi?. ?ydowskim w?adzom religijnym, które przes?uchuj? Aposto?ów w sprawie dokonanego przez Piotra uzdrowienia chromego, odpowiada on: <> (Dz 4,10.12). Stwierdzenie to, skierowane do Sanhedrynu, posiada znaczenie powszechne, gdy? dla wszystkich - ?ydów i pogan - zbawienie mo?e przyj?? tylko od Jezusa Chrystusa.
Powszechno?? tego zbawienia w Chrystusie potwierdzona jest w ca?ym Nowym Testamencie. ?wi?ty Pawe? uznaje w Chrystusie zmartwychwsta?ym ?Pana?: ?A cho?by byli - pisze - na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zreszt? mnóstwo takich bogów i panów - to dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko si? sta?o i dzi?ki któremu tak?e my jeste?my? (1 Kor 8, 5-6). Jedynego Boga i jedynego Pana przyjmuje si? w przeciwie?stwie do wielo?ci ?bogów? i ?panów?, których uznawa? lud. Pawe? przeciwstawia si? politeizmowi ?rodowiska religijnego swoich czasów i uwypukla znamienn? cech? wiary chrze?cija?skiej: wiar? w jedynego Boga i w jedynego Pana, pos?anego przez Boga.
W Ewangelii ?wi?tego Jana uniwersalizm zbawczy Chrystusa zawiera elementy Jego pos?annictwa ?aski, prawdy, zbawienia i objawienia: S?owo jest ??wiat?o?ci? prawdziw?, która o?wieca ka?dego cz?owieka? (J 1, 9). I jeszcze: ?Boga nikt nigdy nie widzia?, Ten Jednorodzony Syn Bóg, który jest w ?onie Ojca, o Nim pouczy?? (J 1,18; por. Mt 11, 27). Objawienie Boga staje si? ostatecznym i zupe?nym poprzez Jego Jednorodzonego Syna: ?Wielokrotnie i na ró?ne sposoby przemawia? kiedy? Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówi? do nas przez Syna. Jego to ustanowi? dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego te? stworzy? wszech?wiat? (Hbr 1, 1-2; por. J 14, 6). W tym ostatecznym S?owie swego Objawienia Bóg da? si? pozna? w sposób najpe?niejszy: powiedzia? ludzko?ci kim jest. To ostateczne samoobjawienie si? Boga jest podstawowym motywem, dla którego Ko?ció? ?jest misyjny ze swej natury?. Nie mo?e on nie g?osi? Ewangelii, czyli pe?ni prawdy, jak? Bóg da? nam pozna? o samym sobie.
Chrystus jest jedynym po?rednikiem mi?dzy Bogiem a lud?mi: ?Albowiem jeden jest Bóg, jeden te? po?rednik mi?dzy Bogiem a lud?mi, cz?owiek Chrystus Jezus, który wyda? siebie samego na okup za wszystkich jako ?wiadectwo we w?a?ciwym czasie. Ze wzgl?du na nie, ja zosta?em ustanowiony g?osicielem i aposto?em - mówi? prawd?, nie k?ami? - nauczycielem pogan w wierze i prawdzie? (1 Tm 2, 5-7; por. Hbr 4,14-16). Ludzie zatem mog? wej?? w komuni? z Bogiem wy??cznie za po?rednictwem Chrystusa, pod dzia?aniem Ducha. To Jego jedyne i powszechne po?rednictwo, bynajmniej nie stanowi?c przeszkody w d??eniu do Boga, jest drog? ustanowion? przez samego Boga i Chrystus jest tego w pe?ni ?wiadomy. Je?li nie s? wykluczone ró?nego rodzaju i porz?dku po?rednictwa, to jednak czerpi? one znaczenie i warto?? wy??cznie z po?rednictwa Chrystusa i nie mo?na ich pojmowa? jako równoleg?e i uzupe?niaj?ce si?.
6. Nie jest zgodne z wiar? chrze?cija?sk? wprowadzanie jakiegokolwiek podzia?u pomi?dzy S?owo i Jezusa Chrystusa. ?wi?ty Jan stwierdza wyra?nie, ?e S?owo, które ?by?o na pocz?tku u Boga?, jest tym samym, które ?sta?o si? cia?em? (J 1, 2.14). Jezus jest S?owem Wcielonym, Osob? jedn? i niepodzieln?. Nie mo?na te? oddziela? Jezusa od Chrystusa albo mówi? o ?Jezusie historycznym?, który by?by ró?ny od ?Chrystusa wiary?. Ko?ció? zna i wyznaje Jezusa jako ?Chrystusa, Syna Boga ?ywego? (por. Mt 16,16). Chrystus nie jest nikim innym, jak Jezusem z Nazaretu. Ten za? jest S?owem Bo?ym, które sta?o si? cz?owiekiem dla zbawienia wszystkich. W Chrystusie <> (Kol 2, 9) i ?z Jego pe?no?ci wszyscy?my otrzymali? (J 1, 16). ?Jednorodzony Bóg, który jest w ?onie Ojca? (J 1, 18), jest umi?owanym Synem, w którym mamy odkupienie (por. Kol 1, 13 -14 ). ?Zechcia? bowiem Bóg, aby w Nim zamieszka?a ca?a Pe?nia, i aby przez Niego znów pojedna? wszystko z sob?: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzy?a? (Kol 1, 19-20). Ta w?a?nie jedyna w swoim rodzaju wyj?tkowo?? Chrystusa nadaje Mu znaczenie absolutne i powszechne, dlatego, b?d?c w historii, jest On o?rodkiem i ko?cem historii: <> (Ap 22, 13 ).
Je?li zatem jest czym? s?usznym i po?ytecznym rozwa?a? ró?ne aspekty tajemnicy Chrystusa, nie nale?y nigdy traci? z oczu Jego jedno?ci.
Odczuwaj?c potrzeb? odkrywania i dowarto?ciowywania wszelkiego rodzaju darów, przede wszystkim bogactw duchowych, jakich Bóg udzieli? ka?demu narodowi, nie mo?emy rozpatrywa? ich oddzielnie od Jezusa Chrystusa, który stoi w centrum Bo?ego planu zbawienia. Jak ?Syn Bo?y przez wcielenie swoje zjednoczy? si? jako? z ka?dym cz?owiekiem?, tak ?musimy uzna?, ?e Duch ?wi?ty wszystkim ofiarowuje mo?liwo?? doj?cia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy?. Bo?ym planem jest ?wszystko na nowo zjednoczy? w Chrystusie jako G?owie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi? (Ef 1,10).
 
WIARA W CHRYSTUSA JEST PROPOZYCJ? SKIEROWAN? DO WOLNO?CI CZ?OWIEKA
 
7. Nagl?ca potrzeba dzia?alno?ci misyjnej wynika równie? z radykalnej nowo?ci ?ycia, przyniesionej przez Chrystusa i prze?ywanej przez Jego uczniów. To nowe ?ycie jest darem Bo?ym i od cz?owieka wymaga si?, by je przyj?? i pozwoli? mu w sobie wzrasta?, je?li chce urzeczywistni? siebie samego na miar? swego integralnego powo?ania na podobie?stwo Chrystusa. Ca?y Nowy Testament jest hymnem na cze?? nowego ?ycia dla tego, kto wierzy w Chrystusa i ?yje w Jego Ko?ciele. Zbawienie w Chrystusie, o którym Ko?ció? daje ?wiadectwo i które g?osi, jest samoudzielaniem si? Boga: u To Mi?o?? nie tylko stwarza dobro, ale daje uczestnictwo w samym ?yciu Boga: Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego. Ten bowiem, kto mi?uje, pragnie dawa? samego siebie?.9
Bóg obdarowuje cz?owieka t? nowo?ci? ?ycia. ?Czy mo?na odrzuci? Chrystusa i wszystko to, co On wniós? w dzieje cz?owieka? Oczywi?cie, ?e mo?na. Cz?owiek jest wolny. Cz?owiek mo?e powiedzie? Bogu: nie. Cz?owiek mo?e powiedzie? Chrystusowi: nie. Ale pytanie zasadnicze: czy wolno? I: w imi? czego ?wolno???.
8. ?wiat wspó?czesny sk?onny jest sprowadza? cz?owieka jedynie do wymiaru horyzontalnego. Czym jednak staje si? cz?owiek bez otwarcia na Absolut? Odpowied? le?y w do?wiadczeniu ka?dego cz?owieka, ale wpisana jest równie? w dzieje ludzko?ci krwi? rozlan? w imi? ideologii i przez re?imy polityczne, które chcia?y budowa? ?now? ludzko??,? bez Boga.
Zreszt? tym, którzy niepokoj? si? o zachowanie wolno?ci sumienia, Sobór Watyka?ski II odpowiada: ?Osoba ludzka ma prawo do wolno?ci religijnej ... Wszyscy ludzie powinni by? wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk spo?ecznych i jakiejkolwiek w?adzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do dzia?ania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w dzia?aniu wed?ug swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w ??czno?ci z innymi ?.
G?oszenie i dawanie ?wiadectwa o Chrystusie, gdy dokonuj? si? z poszanowaniem dla sumie?, nie naruszaj? wolno?ci. Wiara jest propozycj? pozostawion? wolnemu wyborowi cz?owieka, nale?y j? jednak stawia?, poniewa? ?rzesze maj? prawo do poznania bogactw tajemnicy Chrystusa, w którym, jak s?dzimy, ca?a ludzko?? znale?? mo?e w nadspodziewanej pe?ni to wszystko, czego szuka po omacku na temat Boga, cz?owieka i jego przeznaczenia, ?ycia i ?mierci, a tak?e prawdy ... Dlatego Ko?ció? zachowuje swój zapa? misyjny, a tak?e pragnie go zintensyfikowa? w obecnej chwili dziejowej?. Nale?y jednak jeszcze powiedzie? za Soborem, ?e ?z racji godno?ci swojej wszyscy ludzie, poniewa? s? osobami, czyli istotami wyposa?onymi w rozum i woln? wol?, a tym samym w osobist? odpowiedzialno??, nagleni s? w?asn? sw? natur?, a tak?e obowi?zani moralnie do szukania prawdy, przede wszystkim w dziedzinie religii. Obowi?zani s? te? trwa? przy poznanej prawdzie i ca?e swoje ?ycie uk?ada? wed?ug wymaga? prawdy ?.
 
KO?CIÓ? ZNAKIEM I NARZ?DZIEM ZBAWIENIA
 
9. Pierwszy, który korzysta z dóbr zbawienia, jest Ko?ció?. Chrystus naby? go sw? krwi? (por. Dz 20, 28) i uczyni? go swym wspó?pracownikiem w dziele powszechnego zbawienia. Istotnie, Chrystus ?yje w nim; jest jego Oblubie?cem; sprawia jego wzrost; wype?nia przeze? swe pos?annictwo.
Sobór obszernie omówi? rol? Ko?cio?a w zbawieniu ludzko?ci. Uznaj?c, ?e Bóg mi?uje wszystkich ludzi i wszystkim daje mo?liwo?? zbawienia (por. 1 Tm 2, 4), Ko?ció? wyznaje, ?e Bóg ustanowi? Chrystusa jedynym Po?rednikiem, a on sam zosta? wyznaczony jako powszechny sakrament zbawienia: ?Do tej zatem katolickiej jedno?ci Ludu Bo?ego ... powo?ani s? wszyscy ludzie i w ró?ny sposób do niej nale?? lub s? jej przyporz?dkowani, zarówno wierni katolicy, jak i inni wierz?cy w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z ?aski Bo?ej powo?ani do zbawienia?. Trzeba koniecznie ??czy? wzajemnie te dwie prawdy, mianowicie rzeczywist? mo?liwo?? zbawienia w Chrystusie dla wszystkich ludzi i konieczno?? Ko?cio?a w porz?dku zbawienia. Obie one przybli?aj? do zrozumienia jedynej tajemnicy zbawienia, tak ?e mo?emy do?wiadcza? mi?osierdzia Bo?ego i naszej odpowiedzialno?ci. Zbawienie, które jest zawsze darem Ducha, wymaga wspó?pracy cz?owieka w zbawieniu zarówno siebie samego, jak i innych. Tak zechcia? Bóg i dlatego ustanowi? Ko?ció? i w??czy? go w plan zbawienia: ?Ów lud mesjaniczny - mówi Sobór - ustanowiony przez Chrystusa dla wspólnoty ?ycia, mi?o?ci i prawdy, u?ywany jest równie? przez Niego za narz?dzie zbawienia wszystkich i pos?any jest do ca?ego ?wiata, jako ?wiat?o?? ?wiata oraz sól ziemi?.
 
ZBAWIENIE OFIAROWANE JEST WSZYSTKIM LUDZIOM
 
10. Powszechno?? zbawienia nie oznacza, ?e otrzymuj? je tylko ci, którzy w wyra?ny sposób wierz? w Chrystusa i weszli do Ko?cio?a. Je?li zbawienie zosta?o przeznaczone dla wszystkich, musi ono by? dane konkretnie do dyspozycji wszystkich. Oczywiste jest jednak, ?e dzi?, tak jak i w przesz?o?ci, wielu ludzi nie ma mo?liwo?ci poznania czy przyj?cia ewangelicznego Objawienia i wej?cia do Ko?cio?a. ?yj? oni w warunkach spo?eczno-kulturowych, które na to nie pozwalaj?, a cz?sto zostali wychowani w innych tradycjach religijnych. Dla nich Chrystusowe zbawienie dost?pne jest moc? ?aski, która, cho? ma tajemniczy zwi?zek z Ko?cio?em, nie wprowadza ich do niego formalnie, ale o?wieca ich w sposób odpowiedni do ich sytuacji wewn?trznej i ?rodowiskowej. ?aska ta pochodzi od Chrystusa, jest owocem Jego ofiary i zostaje udzielana przez Ducha ?wi?tego; pozwala ona, by ka?dy przy swej dobrowolnej wspó?pracy osi?gn?? zbawienie.
Dlatego Sobór, stwierdziwszy centralne miejsce tajemnicy paschalnej, o?wiadcza: ?Dotyczy to nie tylko wiernych chrze?cijan, ale tak?e wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercu dzia?a w sposób niewidzialny ?aska. Skoro bowiem za wszystkich umar? Chrystus i skoro ostateczne powo?anie cz?owieka jest rzeczywi?cie jedno, mianowicie boskie, to musimy uzna?, ?e Duch ?wi?ty wszystkim ofiarowuje mo?liwo?? doj?cia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy?.
 
?NIE MO?EMY NIE MÓWI?? (Dz 4, 20)
 
11. Co zatem powiedzie? o wspomnianych ju? zastrze?eniach w odniesieniu do misji w?ród narodów? Z poszanowaniem dla wszelkich przekona? i wszelkiej wra?liwo?ci winni?my przede wszystkim potwierdzi? z prostot? nasz? wiar? w Chrystusa, jedynego Zbawiciela cz?owieka, wiar?, któr? otrzymali?my jako dar z wysoka bez ?adnych naszych zas?ug. Mówimy z Paw?em: ?Nie wstydz? si? Ewangelii, jest bowiem ona moc? Bo?? ku zbawieniu dla ka?dego wierz?cego? (Rz l, 16). Chrze?cija?scy m?czennicy wszystkich czasów równie? naszych - oddali i nadal oddaj? ?ycie, by ?wiadczy? wobec ludzi o tej wierze, przekonani, ?e ka?dy cz?owiek potrzebuje Jezusa Chrystusa, który zwyci??y? grzech i ?mier?, i pojedna? ludzi z Bogiem.
Chrystus og?osi? si? Synem Bo?ym, ?ci?le zjednoczonym z Ojcem, i jako taki zosta? uznany przez uczniów, potwierdzaj?c swe s?owa cudami i zmartwychwstaniem. Ko?ció? ofiarowuje ludziom Ewangeli?, dokument proroczy, odpowiadaj?cy na wymogi i d??enia ludzkiego serca, który jest zawsze ?Dobr? Nowin??. Ko?ció? nie mo?e zaprzesta? g?osi?, ?e Jezus przyszed?, by objawi? oblicze Boga i wys?u?y?, przez krzy? i zmartwychwstanie, zbawienie dla wszystkich ludzi.
Na pytanie: ?Dlaczego misje?? odpowiadamy z wiar? i do?wiadczeniem Ko?cio?a, ?e otwarcie si? na mi?o?? Chrystusa jest prawdziwym wyzwoleniem. W Nim i tylko w Nim zostajemy wyzwoleni od wszelkiej alienacji i zagubienia, od zniewolenia przez moce grzechu i ?mierci. Chrystus jest naprawd? ?naszym pokojem? (Ef 2, 14) i ?mi?o?? Chrystusa przynagla nas? (2 Kor 5, 14), nadaj?c sens i rado?? naszemu ?yciu. Misje s? spraw? wiary, s? dok?adnym wska?nikiem naszej wiary w Chrystusa i w Jego mi?o?? ku nam.
Dzisiejsz? pokus? jest sprowadzanie chrze?cija?stwa do m?dro?ci czysto ludzkiej, jakby do wiedzy o tym, jak dobrze ?y?. W ?wiecie silnie zsekularyzowanym nast?pi?o ?stopniowe ze?wiecczenie zbawienia?, dlatego walczy si?, owszem, o cz?owieka, ale o cz?owieka pomniejszonego, sprowadzonego jedynie do wymiaru horyzontalnego. My natomiast wiemy, ?e Jezus przyszed?, by przynie?? zbawienie ca?kowite, które obejmuje ca?ego cz?owieka i wszystkich ludzi, otwieraj?c ich na wspania?e horyzonty usynowienia Bo?ego.
Dlaczego misje? Dlatego, ?e nam, jak ?wi?temu Paw?owi, ?zosta?a dana ta ?aska: og?osi? poganom jako Dobr? Nowin? niezg??bione bogactwo Chrystusa? (Ef 3, 8). Nowo?? ?ycia w Nim jest ?Dobr? Nowin?? dla cz?owieka wszech czasów: do niej wszyscy ludzie zostali powo?ani i przeznaczeni. W rzeczy samej wszyscy jej szukaj?, cho? nieraz w sposób niejasny, i wszyscy maj? prawo do poznania warto?ci tego daru i przyj?cia go. Ko?ció?, a w nim ka?dy chrze?cijanin, nie mo?e ukrywa? ani zachowywa? dla siebie tej nowo?ci i tego bogactwa, otrzymanych z Bo?ej dobroci, by przekazywa? je wszystkim ludziom.
Oto dlaczego dzia?alno?? misyjna wyp?ywa nie tylko z formalnego nakazu Pa?skiego, ale i z g??bokich wymogów ?ycia Bo?ego w nas. Ci, którzy s? w??czeni w Ko?ció? katolicki, powinni czu? si? uprzywilejowani, a przez to bardziej zobowi?zani do dawania ?wiadectwa wiary i ?ycia chrze?cija?skiego jako s?u?by braciom i nale?nej odpowiedzi Bogu, pami?taj?c, ?e ?swój uprzywilejowany stan zawdzi?czaj? nie w?asnym zas?ugom, lecz szczególnej ?asce Chrystusa; je?li za? z ?ask? t? nie wspó?dzia?aj? my?l?, s?owem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie b?d?, ale surowiej jeszcze b?d? s?dzeni?.

II. KRÓLESTWO BO?E

12. ?Bogaty w mi?osierdziu swoim Bóg jest Tym, którego objawi? nam Jezus Chrystus jako Ojca. Objawi? nam Go za? i ukaza? w sobie - Jego Synu?. S?owa te napisa?em na pocz?tku Encykliki Dives in misericordia, ukazuj?c, w jaki sposób Chrystus jest objawieniem i wcieleniem mi?osierdzia Ojca. Zbawienie polega na uwierzeniu i przyj?ciu tajemnicy Ojca i Jego mi?o?ci, ukazanej i darowanej w Jezusie za po?rednictwem Ducha. W ten sposób wype?nia si? Królestwo Bo?e, przygotowane ju? przez Stare Przymierze, ziszczone przez Chrystusa i w Chrystusie, g?oszone wszystkim narodom przez Ko?ció?, który dzia?a i modli si?, by si? urzeczywistni?o w sposób doskona?y i ostateczny.
Stary Testament ?wiadczy, ?e Bóg wybra? sobie i ukszta?towa? lud, by objawi? i zi?ci? swój plan mi?o?ci. Równocze?nie jednak Bóg jest Stworzycielem i Ojcem wszystkich ludzi, o wszystkich si? troszczy, na wszystkich rozci?ga swe b?ogos?awie?stwo (por. Rdz 12, 3) i ze wszystkimi zawar? przymierze (por. Rdz 9,1-17). Izrael do?wiadcza Boga osobowego i Zbawiciela (por. Pwt 4, 37; 7, 6-8; Iz 43, 1-7 ) i staje si? Jego ?wiadkiem i rzecznikiem po?ród narodów. W ci?gu swych dziejów Izrael u?wiadamia sobie, ?e jego wybranie ma znaczenie uniwersalne (por. np. Iz 2, 2-5; 25, 6-8; 60,1-6; Jr 3, 17; 16, 19).
 
CHRYSTUS UOBECNIA KRÓLESTWO
 
13. Jezus z Nazaretu doprowadza plan Bo?y do spe?nienia. Otrzymawszy w chrzcie Ducha ?wi?tego, ujawnia swe powo?anie mesja?skie: chodzi po Galilei i g?osi Ewangeli? Bo??, mówi?c: ?Czas si? wype?ni? i bliskie jest Królestwo Bo?e. Nawracajcie si? i wierzcie w Ewangeli?!? (Mk 1, 14-15; por. Mt 4, 17; ?k 4, 43). G?oszenie i ustanowienie Królestwa Bo?ego s? przedmiotem Jego misji: ?Na to zosta?em pos?any? (?k 4, 43 ). Wi?cej jeszcze: sam Jezus jest ?Dobr? Nowin??, jak stwierdza ju? na pocz?tku pos?annictwa w synagodze swojego miasta, zastosowuj?c do siebie s?owa Izajasza o Namaszczonym, pos?anym przez Ducha Pa?skiego (por. ?k 4,14-21 ). Skoro Chrystus jest ?Dobr? Nowin??, zachodzi w Nim to?samo?? pomi?dzy pos?aniem i pos?anym, pomi?dzy tym, co mówi, co czyni i czym jest. Jego moc, tajemnica skuteczno?ci Jego dzia?ania, le?y w ca?kowitym uto?samieniu ze zwiastowanym przez Niego or?dziem: g?osi On ?Dobr? Nowin?? nie tylko przez to, co mówi albo czyni, ale przez to, czym jest.
Pos?uga Jezusa opisana jest w kontek?cie podró?y po Jego ziemi. Horyzont pos?annictwa przedpaschalnego koncentruje si? na Izraelu; tym niemniej Jezus przynosi element nowy o zasadniczym znaczeniu. Rzeczywisto?? eschatologiczna nie jest od?o?ona na odleg?e przyj?cie ko?ca ?wiata, ale staje si? ona bliska i zaczyna si? urzeczywistnia?. Królestwo Bo?e jest bliskie (por. Mk l, 15), jego przyj?cie jest przedmiotem modlitwy (por. Mk 6, 10), wiara dostrzega ju? jego dzia?anie w znakach, takich jak cuda (por. Mt 11, 4-5), egzorcyzmy (por. Mt 12, 25-28), wybór Dwunastu (por. Mk 3, 13-19), g?oszenie Dobrej Nowiny ubogim (por. ?k 4, 18). W spotkaniach Jezusa z poganami wyra?nie wida?, ?e dost?p do Królestwa otrzymuje si? za po?rednictwem wiary i nawrócenia (por. Mk l, 15), a nie przez sam? przynale?no?? etniczn?.
Królestwo Jezusa jest zapocz?tkowaniem Królestwa Bo?ego: Jezus sam objawia, kto jest tym Bogiem, którego nazywa poufale ?Abba?, Ojcem (Mk 14, 36). Bóg, objawiony przede wszystkim w przypowie?ciach (por. ?k 15, 3-32; Mt 20, 1-16), wra?liwy jest na potrzeby i cierpienia ka?dego cz?owieka: jest Ojcem pe?nym mi?o?ci i wspó?czucia, który przebacza i darmo udziela ?ask, o jakie si? Go prosi.
?wi?ty Jan mówi nam, ?e ?Bóg jest mi?o?ci?? (1 J 4, 8. 16). Ka?dy cz?owiek jest zatem wezwany, by ?nawróci? si? i uwierzy?? w mi?osiern? mi?o?? Boga wzgl?dem niego: Królestwo wzrasta? b?dzie w miar?, jak ka?dy cz?owiek nauczy si? zwraca? do Boga w za?y?o?ci modlitwy jako do Ojca (por. ?k 11, 2; Mt 23, 9) i stara? si? b?dzie pe?ni? Jego wol? (por. Mt 7, 21 ). urzeczywistnieniem zbawczego planu w ca?ej jego pe?ni.
 
ZNAMIONA I WYMOGI KRÓLESTWA
 
14. Jezus objawia stopniowo znamiona i wymogi Królestwa poprzez swe s?owa, swe czyny i swoj? osob?. Królestwo Bo?e przeznaczone jest dla wszystkich ludzi, gdy? wszyscy s? powo?ani, by by? jego cz?onkami. Dla podkre?lenia tego aspektu, Jezus przybli?y? si? zw?aszcza do tych, którzy znajdowali si? na marginesie spo?ecze?stwa, daj?c im pierwsze?stwo, gdy g?osi? Dobr? Nowin?. Na pocz?tku swojej pos?ugi obwieszcza On, ?e zosta? pos?any, aby ubogim g?osi? Dobr? Nowin? (por. ?k 4,18). Wszystkim ofiarom odrzucenia i pogardy Jezus o?wiadcza: ?B?ogos?awieni jeste?cie wy, ubodzy? (?k 6, 20), a ponadto tym zepchni?tym na margines pozwala ju? do?wiadcza? wyzwolenia, gdy ?przebywa z nimi,>, a nawet ?jada z nimi? (por. ?k 5, 30;15, 2), traktuje ich jak równych sobie i przyjació? (por. ?k 7, 34), daje im odczu?, ?e Bóg ich kocha i objawia w ten sposób Jego niezmiern? czu?o?? wzgl?dem potrzebuj?cych i grzeszników (por. ?k 15, 1-32).
Wyzwolenie i zbawienie, które przynosi Królestwo Bo?e, docieraj? do cz?owieka zarówno w jego wymiarze fizycznym, jak i duchowym. Dla misyjnej pos?ugi Jezusa znamienne s? dwa rodzaje czynów: uzdrawianie i odpuszczanie grzechów. Liczne uzdrowienia ukazuj? Jego ogromne wspó?czucie wobec ludzkich nieszcz???, oznaczaj? jednak równie?, ?e w Królestwie nie b?dzie ju? chorób ani cierpie? i ?e Jego pos?annictwo zd??a od samego pocz?tku do wyzwolenia od nich ludzi. W Jezusowej perspektywie uzdrowienia s? równie? znakiem wybawienia duchowego, to znaczy uwolnienia od grzechu. Dokonuj?c uzdrowie?, Jezus wzywa do wiary, do nawrócenia, do tego, by pragn?? przebaczenia (por. ?k 5, 24). Po przyj?ciu wiary uzdrowienie pobudza, by i?? dalej: wprowadza w zbawienie (por. ?k 18, 42-43 ). Uwolnienia od op?tania przez z?ego ducha, b?d?cego najwy?szym z?em oraz symbolem grzechu i buntu przeciw Bogu, s? znakami, ?e ?przysz?o do was Królestwo Bo?e? (Mt 12, 28).
15. Królestwo ma na celu przekszta?cenie stosunków mi?dzy lud?mi i urzeczywistnia si? stopniowo, w miar? jak ludzie ucz? si? kocha?, przebacza? i s?u?y? sobie wzajemnie. Jezus podejmuje ca?e Prawo, ogniskuj?c je na przykazaniu mi?o?ci (por. Mt 22, 34-40; ?k 10, 25-28). Przed opuszczeniem swoich daje im ?nowe przykazanie?: ?Aby?cie si? wzajemnie mi?owali, tak jak Ja was umi?owa?em? (J 13, 34; por. 15,12). Mi?o??, któr? Jezus umi?owa? ?wiat, znajduje swój najwy?szy wyraz w ofierze Jego ?ycia za ludzi (por. J 15,13), ukazuj?cej mi?o?? Ojca wzgl?dem ?wiata (por. J 3, 16). Dlatego natur? Królestwa jest komunia wszystkich ludzi pomi?dzy sob? i z Bogiem.
Królestwo dotyczy wszystkich: ludzi, spo?ecze?stwa, ca?ego ?wiata. Pracowa? dla Królestwa znaczy uznawa? i popiera? Bo?y dynamizm, który jest obecny w ludzkiej historii i j? przekszta?ca. Budowa? Królestwo znaczy pracowa? na rzecz wyzwolenia od z?a we wszelkich jego formach. Krótko mówi?c, Królestwo Bo?e jest wyrazem i urzeczywistnieniem zbawczego planu w ca?ej jego pe?ni.
 
KRÓLESTWO BO?E WYPE?NIA SI? I ZOSTAJE OG?OSZONE
W ZMARTWYCHWSTA?YM CHRYSTUSIE

 
16. Wskrzeszaj?c Jezusa z martwych, Bóg zwyci??y? ?mier? i w Nim zapocz?tkowa? ostatecznie swoje Królestwo. W czasie ?ycia ziemskiego Jezus jest prorokiem Królestwa, a po swej m?ce, zmartwychwstaniu i wniebowst?pieniu uczestniczy we w?adzy Boga i w Jego panowaniu nad ?wiatem (por. Mt 28, 18; Dz 2, 36; Ef 1,18-21). Zmartwychwstanie nadaje zasi?g uniwersalny or?dziu Chrystusa, Jego dzia?alno?ci i ca?emu Jego pos?annictwu. Uczniowie zdaj? sobie spraw?, ?e Królestwo jest ju? obecne w osobie Jezusa i budowane jest stopniowo w cz?owieku i ?wiecie poprzez tajemnicz? wi?? z Jego osob?.
Po zmartwychwstaniu bowiem g?osz? oni Królestwo, zwiastuj?c Jezusa, który umar? i zmartwychwsta?. Filip w Samarii ?naucza? o Królestwie Bo?ym oraz o imieniu Jezusa Chrystusa? (Dz e, 12 ). Pawe? w Rzymie g?osi? Królestwo Bo?e i naucza? o Panu Jezusie Chrystusie (por. Dz 28, 31 ). Tak?e pierwsi chrze?cijanie g?osili <> (Ef 5, 5; por. Ap 11, 15; 12, 10 ), czy te? ?wieczne Królestwo Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa? (por. 2 P l, 11 ). To na g?oszeniu Jezusa Chrystusa, z którym Królestwo si? uto?samia, skupia si? nauczanie pierwotnego Ko?cio?a. Tak jak wówczas, równie? dzisiaj trzeba po??czy? razem zwiastowanie Królestwa Bo?ego (tre?? kerygmatu Jezusa) i g?oszenie wydarzenia Jezusa Chrystusa (które jest kerygmatem Aposto?ów). Te dwa or?dzia uzupe?niaj? si? i wyja?niaj? wzajemnie.
 
KRÓLESTWO W ODNIESIENIU DO CHRYSTUSA I DO KO?CIO?A
 
17. Dzi? o Królestwie mówi si? wiele, ale nie zawsze zgodnie z sensus Ecclesiae. Istniej? bowiem koncepcje zbawienia i misji, które nazwa? mo?na ?antropocentrycznymi? w zaw??onym znaczeniu tego s?owa, gdy? skupiaj? si? na ziemskich potrzebach cz?owieka. W tej perspektywie Królestwo zmierza ku temu, by sta? si? rzeczywisto?ci? ca?kowicie ludzk? i ze?wiecczon?, w której tym, co si? liczy, s? programy i walki o wyzwolenie spo?eczno-ekonomiczne, polityczne, a równie? kulturalne, ale z horyzontem zamkni?tym na to, co transcendentne. Nie mo?na zaprzeczy?, ?e równie? na tej p?aszczy?nie istniej? warto?ci zas?uguj?ce na poparcie, tym niemniej koncepcja taka pozostaje ograniczona do królestwa cz?owieka pomniejszonego o swój autentyczny i g??boki wymiar i ?atwo si? wyra?a w jakiej? ideologii post?pu czysto ziemskiego. Królestwo Bo?e natomiast ?nie jest z tego ?wiata ... nie jest st?d? (J 18, 36).
Istniej? te? koncepcje, które umy?lnie k?ad? nacisk na Królestwo i ch?tnie okre?laj? si? jako stawiaj?ce Królestwo w swym centrum. Koncepcje te uwypuklaj? obraz Ko?cio?a, który nie my?li o samym sobie, ale zajmuje si? ca?kowicie dawaniem ?wiadectwa i s?u?eniem Królestwu. Mówi si?, ?e jest to ?Ko?ció? dla drugich?, tak jak Chrystus jest cz?owiekiem dla drugich. Zadanie Ko?cio?a opisuje si? tak, jakby mia?o ono i?? w dwojakim kierunku: z jednej strony szerzenie tak zwanych ?warto?ci Królestwa?, takich jak pokój, sprawiedliwo??, wolno??, braterstwo; z drugiej - popieranie dialogu mi?dzy narodami, kulturami, religiami, aby we wzajemnym wzbogacaniu si? pomaga?y ?wiatu w odnowie i zd??aniu coraz bardziej ku Królestwu.
Obok aspektów pozytywnych koncepcje te ujawniaj? cz?sto strony negatywne. Przede wszystkim zachowuj? pewne milczenie w odniesieniu do Chrystusa: Królestwo, o którym mówi?, opiera si? na ?teocentryzmie?, poniewa?, jak powiadaj?, Chrystusa nie mo?e zrozumie? ten, kto nie ma wiary chrze?cija?skiej, podczas gdy ró?ne ludy, kultury i religie mog? si? odnale?? w jednej jedynej Boskiej rzeczywisto?ci, niezale?nie co do tego, jaka by by?a jej nazwa. Z tego wzgl?du daj? one pierwsze?stwo tajemnicy stworzenia, które odzwierciedla si? w ró?norodno?ci kultur i wierze?, ale przemilczaj? tajemnic? odkupienia. Poza tym Królestwo, tak jak je rozumiej?, prowadzi do zepchni?cia na margines lub niedoceniania Ko?cio?a. Rodzi si? to z reakcji na pewien domniemany ?eklezjocentryzm? przesz?o?ci, a tak?e st?d, ?e uwa?aj? oni Ko?ció? za zwyk?y znak, zreszt? nie pozbawiony wieloznaczno?ci.
18. Nie jest to Królestwo Bo?e, jakie znamy z Objawienia: Królestwo, którego nie mo?na od??cza? ani od Chrystusa, ani od Ko?cio?a. Jak ju? powiedziano, Chrystus nie tylko g?osi? Królestwo, ale w Nim samo Królestwo uobecni?o si? i wype?ni?o. I to nie tylko przez Jego s?owa i Jego dzie?a: ?Przede wszystkim Królestwo ujawnia si? w samej osobie Chrystusa, Syna Bo?ego i Syna Cz?owieczego, który przyszed?, ?aby s?u?y? i odda? dusz? swoj? na okup za wielu? (Mk 10, 45 )?. Królestwo Bo?e nie jest koncepcj?, doktryn?, programem, które mo?na dowolnie opracowywa?, ale jest przede wszystkim osob?, która ma oblicze i imi? Jezusa z Nazaretu, b?d?cego obrazem Boga niewidzialnego. Je?li odrywa si? Królestwo od Jezusa, nie ma ju? Królestwa Bo?ego przez Niego objawionego i dochodzi do wypaczenia zarówno sensu Królestwa, któremu zagra?a przekszta?cenie si? w cel czysto ludzki czy ideologiczny, jak i to?samo?ci Chrystusa, który nie jawi si? ju? jako Pan, któremu wszystko ma by? poddane (por. I Kor 15, 27).
Tak samo nie mo?na od??cza? Królestwa od Ko?cio?a. Niew?tpliwie Ko?ció? nie jest celem samym w sobie, b?d?c przyporz?dkowany Królestwu Bo?emu, którego jest zal??kiem, znakiem i narz?dziem. Jednak?e, odró?niaj?c si? od Chrystusa i od Królestwa, Ko?ció? jest nierozerwalnie z nimi z??czony. Chrystus obdarzy? Ko?ció?, swe cia?o, pe?ni? dóbr i ?rodków zbawienia; Duch ?wi?ty mieszka w nim, o?ywia go swymi darami i charyzmatami, u?wi?ca go, prowadzi i stale odnawia. St?d szczególna i jedyna w swoim rodzaju relacja, która, nie wykluczaj?c wprawdzie dzia?ania Chrystusa i Ducha poza widzialnymi granicami Ko?cio?a, nadaje mu rol? specyficzn? i konieczn?. St?d tak?e szczególna wi?? Ko?cio?a z Królestwem Bo?ym i Chrystusowym, gdy? Ko?ció? ?otrzymuje pos?annictwo g?oszenia i krzewienia Królestwa ... w?ród wszystkich narodów?.
19. Rzeczywisto?? Królestwa rozumie si? w takim w?a?nie ca?o?ciowym uj?ciu. Niew?tpliwie wymaga ono rozwoju dóbr ludzkich i warto?ci, które s?usznie nazwa? mo?na ?ewangelicznymi?, poniewa? s? zwi?zane z Dobr? Nowin?. Jednak?e popieranie ich, co równie? jest zadaniem Ko?cio?a, nie mo?e by? odrywane ani przeciwstawiane innym jego zasadniczym zadaniom, takim jak g?oszenie Chrystusa i Jego Ewangelii, zak?adanie i rozwijanie wspólnot, które urzeczywistniaj? pomi?dzy lud?mi ?ywy obraz Królestwa. Nie nale?y si? obawia? popadni?cia przez to w jak?? form? ?eklezjocentryzmu?. Pawe? VI, który stwierdzi? istnienie jak naj?ci?lejszego zwi?zku ?pomi?dzy Chrystusem, Ko?cio?em i ewangelizacj??26, powiedzia? równie?, i? Ko?ció? ?nie jest celem samym w sobie, ale gorliwie zabiega, by by? ca?y Chrystusa, w Chrystusie i dla Chrystusa oraz ca?y ludzi, w?ród ludzi i dla ludzi?.
 
KO?CIÓ? W S?U?BIE KRÓLESTWA
 
20. Ko?ció? rzeczywi?cie i konkretnie jest na s?u?bie Królestwa: przede wszystkim poprzez przepowiadanie wzywaj?ce do nawrócenia, które jest pierwsz? i podstawow? s?u?b? na rzecz przychodzenia Królestwa do pojedynczych osób i do ludzkiej spo?eczno?ci. Zbawienie eschatologiczne rozpoczyna si? ju? teraz w nowo?ci ?ycia w Chrystusie: ?Wszystkim tym, którzy je przyj?li, da?o moc, aby si? stali dzie?mi Bo?ymi, tym, którzy wierz? w imi? Jego? (J 1,12 ).
Ko?ció? nast?pnie s?u?y Królestwu, zak?adaj?c wspólnoty chrze?cija?skie oraz Ko?cio?y lokalne, prowadz?c je nie tylko do dojrzewania wiary i mi?o?ci w otwarciu si? na innych, w s?u?bie cz?owiekowi i spo?ecze?stwu, w zrozumieniu i poszanowaniu ludzkich instytucji.
Ko?ció? ponadto s?u?y tak?e Królestwu, szerz?c w ?wiecie ?ewangeliczne warto?ci?, które s? wyrazem Królestwa i pomagaj? ludziom w przyjmowaniu Bo?ego zamiaru. Prawd? jest zatem, ?e zacz?tkowa rzeczywisto?? Królestwa mo?e si? znajdowa? równie? poza granicami Ko?cio?a w ca?ej ludzko?ci, o ile ?yje ona ?warto?ciami ewangelicznymi? i otwiera si? na dzia?anie Ducha, który tchnie, gdzie i jak chce (por. J 3, 8). Trzeba jednak od razu doda?, ?e ten doczesny wymiar Królestwa jest niepe?ny, je?li nie ??czy si? z Królestwem Chrystusa obecnym w Ko?ciele i kierowanym ku eschatologicznej pe?ni.
Wielorakie perspektywy Królestwa Bo?ego nie os?abiaj? podstaw i celów dzia?alno?ci misyjnej, ale raczej je umacniaj? i poszerzaj?. Ko?ció? jest sakramentem zbawienia dla ca?ej ludzko?ci i jego dzia?alno?? nie ogranicza si? do tych, którzy przyjmuj? jego or?dzie. Jest on pot??n? si?? w drodze ludzko?ci ku Królestwu eschatologicznemu, jest znakiem i szerzycielem warto?ci ewangelicznych pomi?dzy lud?mi. Do tego nawrócenia wed?ug zamys?u Bo?ego Ko?ció? przyczynia si? swym ?wiadectwem i sw? dzia?alno?ci?, tak? jak dialog, post?p ludzki, zaanga?owanie na rzecz sprawiedliwo?ci i pokoju, wychowanie, opieka nad chorymi, pomoc dla ubogich i maluczkich, maj?c zawsze na uwadze pierwsze?stwo rzeczywisto?ci transcendentnych i duchowych, które le?? u podstaw zbawienia eschatologicznego.
Ko?ció? w ko?cu s?u?y Królestwu tak?e poprzez swoje wstawiennictwo, poniewa? jest ono ze swej natury darem i dzie?em Bo?ym, jak przypominaj? nam ewangeliczne przypowie?ci i sama modlitwa, której nauczy? nas Jezus. Winni?my prosi? o nie, przyjmowa? je, pozwala? mu wzrasta? w nas; winni?my równie? wspó?dzia?a?, aby by?o przyjmowane i wzrasta?o w?ród ludzi, a? Chrystus ?przeka?e królowanie Bogu i Ojcu? i Bóg b?dzie ?wszystkim we wszystkich? (por. 1 Kor 15, 24. 28).


 
III. DUCH ?WI?TY G?ÓWNYM SPRAWC? MISJI

21. ?U szczytu mesja?skiego pos?annictwa Jezusa Duch ?wi?ty staje si? obecny w po?rodku tajemnicy paschalnej w pe?ni swojej Boskiej podmiotowo?ci jako Ten, który sam ma dalej prowadzi? zbawcze dzie?o, zakorzenione w ofierze Krzy?a. Bez w?tpienia dzie?o to zostaje przez Jezusa zlecone ludziom: Aposto?om, Ko?cio?owi. Niemniej - w ludziach i przez ludzi - Duch ?wi?ty pozostaje pierwszym i nadrz?dnym podmiotem jego urzeczywistniania w duszy cz?owieka i w dziejach ?wiata?.
Duch ?wi?ty jest rzeczywi?cie nadrz?dnym podmiotem ca?ej misji ko?cielnej: Jego dzie?o rozb?yska znamienicie w dzia?alno?ci misyjnej w?ród narodów, jak to ujawnia si? w Ko?ciele pierwotnym w zwi?zku z nawróceniem Korneliusza (por. Dz 10), z decyzjami dotycz?cymi wy?aniaj?cych si? potrzeb (por. Dz 15), z wyborem terenów i ludów (por. Dz 16, 6 nn.). Duch dzia?a za po?rednictwem Aposto?ów, ale równocze?nie dzia?a tak?e w s?uchaczach: ?Przez Jego oddzia?ywanie Dobra Nowina przyobleka si? w cia?o ludzkich serc i sumie? i rozszerza si? w historii. We wszystkich tych wymiarach Duch ?wi?ty daje ?ycie?.
 
ROZES?ANIE ?A? PO KRA?CE ZIEMI (Dz 1, 8)
 
22. Wszyscy Ewangeli?ci ko?cz? opis spotkania Zmartwychwsta?ego ze swymi Aposto?ami nakazem misyjnym: ?Dana Mi jest wszelka w?adza w niebie i na ziemi. Id?cie wi?c i nauczajcie wszystkie narody ... A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, a? do sko?czenia ?wiata? (Mt 28, 18-20; por. Mk 16, 15-18; ?k 24, 46-49; J 20, 21-23).
To rozes?anie jest rozes?aniem w Duchu, jak jasno wida? w tek?cie Janowym: Chrystus posy?a swoich na ?wiat, jak Ojciec pos?a? Jego, i dlatego daje im Ducha. ?ukasz ze swej strony ??czy ?ci?le ?wiadectwo, jakie Aposto?owie b?d? musieli dawa? Chrystusowi, z dzia?aniem Ducha, który uzdolni ich do wype?niania otrzymanego nakazu.
23. Ró?ne formy ?mandatu misyjnego? zawieraj? punkty wspólne oraz pewne akcenty charakterystyczne; dwa elementy znajduj? si? jednak we wszystkich wersjach. Przede wszystkim wymiar uniwersalny zadania powierzonego Aposto?om: ?wszystkie - narody? (Mt 28, 19); ?na ca?y ?wiat ... wszelkiemu stworzeniu? (Mk 16, 15 ); ?wszystkim narodom? (?k 24, 47); ?a? po kra?ce ziemi? (Dz 1, 8). Na drugim miejscu zapewnienie dane im przez Pana, ?e w zadaniu tym nie zostan? sami, ale otrzymaj? zdolno?? i ?rodki, by prowadzi? sw? misj?. Jest to obecno?? i moc Ducha oraz pomoc Jezusa: ?Oni za? poszli i g?osili Ewangeli? wsz?dzie, a Pan wspó?dzia?a? z nimi? (Mk 16, 20).
Je?li chodzi o roz?o?enie akcentów w opisach rozes?ania Aposto?ów, to Marek przedstawia misj? jako g?oszenie lub kerygmat: ?G?o?cie Ewangeli?? (Mk 16, 15). Celem Ewangelisty jest doprowadzenie czytelników do powtórzenia wyznania wiary Piotra: ?Ty jeste? Mesjasz? (Mk 8, 29) i do tego, by powiedzieli, jak rzymski setnik wobec Jezusa, który umar? na Krzy?u: ?Prawdziwie, ten cz?owiek by? Synem Bo?ym? (Mk 15, 39). U Mateusza nacisk k?adzie si? na za?o?enie i nauczanie Ko?cio?a (por. Mt 28, 19-20; 16, 18). Nakaz misyjny w jego uj?ciu ukazuje, ?e g?oszenie Ewangelii musi by? dope?nione przez odpowiedni? katechez? ko?cieln? i sakramentaln?. ?ukasz przedstawia pos?annictwo Aposto?ów jako ?wiadectwo (por. ?k 24, 48; Dz 1, 8), które dotyczy przede wszystkim zmartwychwstania (por. Dz 1, 22). Misjonarz wezwany jest do wiary w przemieniaj?c? moc Ewangelii i do g?oszenia tego, co ?ukasz tak dobrze ukazuje w swej Ewangelii, mianowicie otwarcia si? na mi?o?? i mi?osierdzie Boga, do?wiadczenia ca?kowitego wyzwolenia, si?gaj?cego a? do korzenia wszelkiego z?a, do grzechu.
Jedynie Jan, mówi wyra?nie o pos?aniu (wyraz ten etymologicznie znaczy to samo, co misja) i ??czy bezpo?rednio misj?, któr? Jezus powierzy? swym uczniom, z pos?annictwem, które On sam otrzyma? od Ojca: ?Jak Ojciec Mnie pos?a?, tak i Ja was posy?am? (J 20, 21 ). Jezus mówi do Ojca: ?Jak Ty Mnie pos?a?e? na ?wiat, tak i Ja ich na ?wiat pos?a?em? (J 17, 18). Ca?y misyjny sens Ewangelii Janowej znajduje swój wyraz w ?modlitwie arcykap?a?skiej?: ?To jest ?ycie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego pos?a?e?, Jezusa Chrystusa? (J 17, 4). Ostatecznym celem misji jest danie uczestnictwa w komunii, jaka istnieje pomi?dzy Ojcem i Synem. Uczniowie winni ?y? w jedno?ci pomi?dzy sob?, trwaj?c w Ojcu i w Synu, ?aby ?wiat pozna? i uwierzy?? (por. J 17, 21-23). Jest to bardzo znamienny tekst misyjny, który pozwala zrozumie?, ?e - na podobie?stwo Ko?cio?a, który ?yje jedno?ci? w mi?o?ci - o warto?ci misjonarza decyduje przede wszystkim to, kim on jest, a potem dopiero to, co on mówi lub czyni.
Cztery Ewangelie zatem, przy zasadniczej jedno?ci samej misji, wykazuj? pewien pluralizm, który odzwierciedla do?wiadczenia i ró?ne sytuacje pierwszych wspólnot chrze?cija?skich. Jest ona owocem dynamicznego impulsu samego Ducha; zach?ca do zwracania uwagi na ró?ne charyzmaty misyjne oraz ró?ne warunki ?rodowiskowe i ludzkie. Wszyscy Ewangeli?ci podkre?laj? jednak, ?e misja uczniów jest wspó?prac? z misj? Chrystusa: ?Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, a? do sko?czenia ?wiata? (Mt 28, 20). Misja przeto nie opiera si? na zdolno?ciach ludzkich, ale na mocy Zmartwychwsta?ego.
 
DUCH KIERUJE MISJ?
 
24. Misja Ko?cio?a, tak jak misja Jezusa, jest dzie?em Boga, albo - jak cz?sto okre?la ?wi?ty ?ukasz - dzie?em Ducha ?wi?tego. Po zmartwychwstaniu i wniebowst?pieniu Jezusa Aposto?owie prze?ywaj? silne do?wiadczenie, które ich przemienia: Pi??dziesi?tnic?. Przyj?cie Ducha ?wi?tego czyni z nich ?wiadków i proroków (por. Dz 1, e; 2,17-18), wlewaj?c w nich spokojn? odwag?, która ich pobudza do przekazywania innym swego do?wiadczenia Jezusa i o?ywiaj?cej ich nadziei. Duch uzdalnia ich, by dawali ?wiadectwo o Jezusie z ?otwarto?ci??33.
Gdy g?osiciele Ewangelii wyruszaj? z Jerozolimy, Duch, jak si? wydaje, przyjmuje jeszcze bardziej rol? ?przewodnika? w wyborze zarówno osób, jak i dróg dla misji. Jego dzia?anie objawia si? szczególnie w impulsie dawanym misji, która faktycznie, zgodnie ze s?owami Chrystusa, rozci?ga si? z Jerozolimy na ca?? Jude? i Samari?, i a? po kra?ce ziemi.
Dzieje Apostolskie przytaczaj? sze?? streszcze? ?mów misyjnych?, zwróconych do ?ydów u zarania Ko?cio?a (por. Dz 2, 22-39; 3,12-26; 4, 9-12; 5, 29-32; 10, 34-43; 13, 16-41). Te wzorcowe mowy, wyg?oszone przez Piotra i przez Paw?a, g?osz? Jezusa i wzywaj? do ?nawrócenia?, to znaczy do przyj?cia Jezusa z wiar? i do przyzwolenia, by Duch ?wi?ty przekszta?ca? nas w Niego.
Paw?a i Barnab? Duch pobudza, by zwrócili si? ku poganom (por. Dz 13, 46-48), co nie odbywa si? bez napi?? i problemów. Jak maj? prze?ywa? sw? wiar? w Jezusa nawróceni poganie? Czy jest dla nich wi???ca tradycja judaizmu i prawo obrzezania? Na pierwszym Soborze, który gromadzi odpowiedzialnych za ró?ne Ko?cio?y wokó? Aposto?ów, podejmuje si? decyzj? uznan? za pochodz?c? od Ducha: dla poganina nie jest konieczne poddanie si? prawu, aby zosta? chrze?cijaninem (por. Dz 15, 5-11.28). Odt?d Ko?ció? otwiera szeroko swe drzwi i staje si? domem, do którego wszyscy mog? wej?? i czu? si? u siebie, zachowuj?c w?asn? kultur? i w?asne tradycje, byleby nie sprzeciwia?y si? one Ewangelii.
25. Misjonarze szli t? sam? drog?, bior?c pod uwag? oczekiwania i nadzieje, niepokoje i cierpienia oraz kultur? ludzi, by g?osi? im zbawienie w Chrystusie. Mowy w Listrze i w Atenach (por. Dz 14, 15-17; 17, 22-31) s? uznawane za wzorce dla ewangelizacji pogan; w nich 1 Pawe? wchodzi w dialog z warto?ciami kulturowymi i religijnymi ró?nych ludów. Mieszka?com Likaonii, którzy wyznawali religi? kosmiczn?, przypomina on do?wiadczenia religijne odnosz?ce si? do kosmosu; z Grekami dyskutuje o filozofii i cytuje ich poetów (por. Dz 17, 18.26-28). Bóg, którego pragnie objawi?, jest ju? obecny w ich ?yciu: On to bowiem stworzy? ich i w tajemniczy sposób kieruje ludami oraz histori?; tym niemniej, by uzna? prawdziwego Boga, winni porzuci? bogów fa?szywych, których sami sobie uczynili, i otworzy? si? na tego, którego Bóg pos?a?, by wyprowadzi? ich z niewiedzy i odpowiedzie? na oczekiwanie ich serc. Mowy te stanowi? przyk?ad inkulturacji Ewangelii.
Pod wp?ywem Ducha ?wi?tego wiara chrze?cija?ska otwiera si? zdecydowanie na ?narody? i ?wiadectwo o Chrystusie rozszerza si? na najwa?niejsze o?rodki wschodniej cz??ci basenu Morza ?ródziemnego, by dotrze? nast?pnie do Rzymu i na kra?ce zachodnie. To Duch pobudza, by i?? coraz dalej, nie tylko w sensie geograficznym, ale przekraczaj?c bariery etniczne i religijne z misj? prawdziwie powszechn?.
 
DUCH ?WI?TY CZYNI MISYJNYM CA?Y KO?CIÓ?.
 
26. Duch pobudza grup? wierz?cych, by sta?a si? wspólnot?, by by?a Ko?cio?em. Po pierwszym wyst?pieniu Piotra w dzie? Pi??dziesi?tnicy i nawróceniach, które po nim nast?pi?y, tworzy si? pierwsza wspólnota (por. Dz 2, 42-47; 4, 32-35).
Jednym z g?ównych celów misji jest gromadzenie ludu na s?uchanie Ewangelii w braterskiej komunii, na modlitw? i Eucharysti?. Prze?ywa? ?bratersk? komuni?? (koinonia) znaczy mie? ?jednego ducha i jedno serce? (Dz 4, 32), tworz?c wspólnot? pod ka?dym wzgl?dem: ludzkim, duchowym i materialnym. Prawdziwa bowiem wspólnota chrze?cija?ska podejmuje si? tak?e rozdzielania dóbr ziemskich, aby nie by?o cierpi?cych niedostatek i by wszyscy mogli mie? dost?p do tych dóbr ?wed?ug potrzeby? (Dz 2, 45; 4, 35). Pierwsze wspólnoty, promieniuj?ce ?rado?ci? i prostot? serca? (Dz 2, 46), by?y dynamicznie otwarte i misyjne: ?Ca?y lud odnosi? si? do nich ?yczliwie? (Dz 2, 47). Misja, zanim jeszcze stanie si? dzia?aniem, jest ?wiadectwem i promieniowaniem.
27. Dzieje Apostolskie ukazuj?, ?e misja skierowana najpierw do Izraela, a potem do innych ludów, rozwija si? na wielorakich p?aszczyznach. Istnieje przede wszystkim grupa Dwunastu Aposto?ów, która jako jednolite cia?o pod przewodnictwem Piotra og?asza Dobr? Nowin?. Jest dalej ca?a wspólnota wierz?cych, która przez swój sposób ?ycia i dzia?ania daje ?wiadectwo Panu i nawraca pogan (por. Dz 2, 46-47). S? jeszcze specjalni wys?annicy, przeznaczeni do g?oszenia Ewangelii. I tak wspólnota chrze?cija?ska Antiochii wysy?a swych cz?onków na misje: po po?cie, modlitwie i sprawowaniu Eucharystii zdaje ona sobie spraw?, ?e Duch wybra? Paw?a i Barnab?, by zostali wys?ani (por. Dz 13, 1-4). U swych pocz?tków zatem misja widziana jest jako zadanie wspólnotowe i odpowiedzialno?? Ko?cio?a lokalnego, który potrzebuje <>, by zwróci? si? ku nowym horyzontom. Obok tych wys?anników byli tak?e inni misjonarze, którzy <> dawali ?wiadectwo tej nowo?ci, która przemieni?a ich ?ycie, i ??czyli nast?pnie te tworz?ce si? wspólnoty z Ko?cio?em apostolskim.
Lektura Dziejów Apostolskich pozwala nam zrozumie?, ?e u zarania Ko?cio?a misja w?ród narodów, maj?c wprawdzie tak?e misjonarzy ?na ca?e ?ycie?, którzy po?wi?cali si? jej dzi?ki szczególnemu powo?aniu, by?a w istocie uwa?ana za normalny owoc ?ycia chrze?cija?skiego, codzienne zadanie dla ka?dego wierz?cego poprzez ?wiadectwo osobiste i wyra?ne przepowiadanie, tam, gdzie to by?o mo?liwe.
 
DUCH ?WI?TY JEST OBECNY I DZIA?A W KA?DYM CZASIE I MIEJSCU
 
28. Duch objawia si? w szczególny sposób w Ko?ciele i w jego cz?onkach; tym niemniej Jego obecno?? i dzia?anie s? powszechne, bez ogranicze? przestrzennych i czasowych. Sobór Watyka?ski II przypomina dzia?anie Ducha w sercu ka?dego cz?owieka poprzez ?ziarna S?owa?, w inicjatywach religijnych, w ludzkich wysi?kach skierowanych ku prawdzie, ku dobru, ku Bogu.
Duch udziela cz?owiekowi ??wiat?a i si?, aby zdolny by? odpowiedzie? najwy?szemu swemu powo?aniu?; dzi?ki Duchowi ?dochodzi cz?owiek przez wiar? do kontemplacji i pojmowania tajemnicy planu Bo?ego?; co wi?cej, ?musimy uzna?, ?e Duch ?wi?ty wszystkim ofiarowuje mo?liwo?? doj?cia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w paschalnej tajemnicy?37. W ka?dym razie Ko?ció? wie, ?e cz?owiek, pobudzany przez Ducha, nie b?dzie móg? by? ca?kowicie oboj?tny na problem religijny i b?dzie zawsze pragn?? pozna?, przynajmniej niejasno, jaki jest sens jego ?ycia, jego pracy i jego ?mierci. Duch zatem znajduje si? u samego ?ród?a egzystencjalnych i religijnych pyta? cz?owieka, które rodz? si? nie tylko z przygodnych sytuacji, ale z samej struktury jego bytu.
Obecno?? i dzia?anie Ducha nie dotycz? tylko jednostek, ale spo?ecze?stwa i historii, narodów, kultur, religii. Duch bowiem znajduje si? u ?ród?a szlachetnych idea?ów i skierowanych ku dobru inicjatyw ludzko?ci b?d?cej w drodze: ?Przedziwn? opatrzno?ci? kieruje biegiem czasu i odnawia oblicze ziemi?40. Chrystus zmartwychwsta?y ?dzia?a w sercach ludzi moc? Ducha swojego, nie tylko budz?c pragnienia przysz?ego wieku, lecz tym samym te? o?ywiaj?c, oczyszczaj?c i umacniaj?c te szlachetne pragnienia, dzi?ki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie w?asnego ?ycia bardziej ludzkim i o poddanie ca?ej ziemi temu celowi?41. To tak?e Duch zasiewa ?ziarna S?owa?, obecne w obrz?dach i w kulturach, i otwiera je ku dojrza?o?ci w Chrystusie.
29. W ten sposób Duch, który ?tchnie tam, gdzie chce? (por. J 3, e) i ?dzia?a? ju? na ?wiecie, nim jeszcze Chrystus zosta? uwielbiony?43, Duch, który <> (Mdr 1, 17), nak?ania do szerokiego otwarcia oczu, aby rozwa?a? Jego dzia?anie obecne w ka?dym czasie i w ka?dym miejscu. Jest to wezwanie, które ja sam wielokrotnie powtarza?em i które towarzyszy?o mi w spotkaniach z ró?nymi ludami. Stosunek Ko?cio?a do innych religii okre?lony jest przez podwójny szacunek: ?szacunek dla cz?owieka w jego poszukiwaniu odpowiedzi na najg??bsze pytania ?ycia i szacunek dla dzia?ania Ducha w cz?owieku?45. Spotkanie mi?dzyreligijne w Asy?u, wy??czaj?c wszelk? niejednoznaczn? jego interpretacj?, by?o wyrazem. mojego przekonania, ?e <>46.
Jest to ten sam Duch, który dzia?a? we wcieleniu, w ?yciu, ?mierci i zmartwychwstaniu Jezusa i dzia?a w Ko?ciele. Nie jest zatem alternatywny wzgl?dem Chrystusa ani te? nie wype?nia swego rodzaju pró?ni, jaka wed?ug pewnych hipotez mia?aby istnie? pomi?dzy Chrystusem a Logosem. Gdy Duch ?wi?ty dzia?a w sercach ludzi i w dziejach narodów, w kulturach i w religiach, podejmuje On zadanie przygotowania do Ewangelii i nie mo?e nie mie? odniesienia do Chrystusa, S?owa, które sta?o si? cia?em za spraw? Ducha, aby On, ?Cz?owiek doskona?y, zbawi? wszystkich i wszystko w sobie z??czy??48.
Powszechnego dzia?ania Ducha nie nale?y te? oddziela? od Jego specyficznego dzia?ania w ciele Chrystusa, którym jest Ko?ció?. Zawsze bowiem jest to ten sam Duch, który dzia?a zarówno wtedy, gdy daje ?ycie Ko?cio?owi i pobudza go do g?oszenia Chrystusa, jak i wówczas, gdy rozsiewa i rozwija swe dary we wszystkich ludziach i narodach, prowadz?c Ko?ció? do odkrywania ich, rozwijania i przyjmowania poprzez dialog. Jak?kolwiek obecno?? Ducha nale?y przyjmowa? z szacunkiem i wdzi?czno?ci?, ale jej rozpoznawanie nale?y do Ko?cio?a, któremu Chrystus da? swego Ducha, by go prowadzi? do ca?ej prawdy (por. J 16, 13).
 
DZIA?ALNO?? MISYJNA JEST DOPIERO U POCZ?TKÓW
 
30. Nasze czasy, w których ludzko?? jest w fazie przemian i poszukiwa?, wymagaj? o?ywienia dzia?alno?ci misyjnej Ko?cio?a. Horyzonty i mo?liwo?ci misji poszerzaj? si? i my, chrze?cijanie, jeste?my przynaglani do odwagi apostolskiej, opartej na ufno?ci pok?adanej w Duchu. On jest pierwszym podmiotem misji !
W dziejach ludzko?ci liczne s? epokowe prze?omy, które pobudzaj? dynamizm misyjny, a Ko?ció?, prowadzony i kierowany przez Ducha, zawsze odpowiada? na nie wspania?omy?lnie i dalekowzrocznie. A owoców nie brakowa?o. Niedawno by?o obchodzone milenium ewangelizacji Rusi i ludów s?owia?skich, a wkrótce b?dziemy obchodzi? pi??setn? rocznic? ewangelizacji Ameryk; tak samo w czasie mojego pontyfikatu wspominano uroczy?cie pierwsze stulecia misji w ró?nych krajach Azji, Afryki i Oceanii. Dzi? Ko?ció? musi stawi? czo?o innym wyzwaniom, kieruj?c si? ku nowym horyzontom zarówno w pierwszej misji w?ród narodów, jak i w nowej ewangelizacji ludów, którym Chrystus by? ju? przepowiadany. Dzi? od wszystkich chrze?cijan, od wszystkich Ko?cio?ów partykularnych i od Ko?cio?a powszechnego wymaga si? tej samej odwagi, jaka pobudza?a misjonarzy przesz?o?ci, tej samej gotowo?ci do s?uchania g?osu Ducha ?wi?tego.


IV. NIEZMIERZONE HORYZONTY MISJI W?RÓD NARODÓW

31. Pan Jezus rozes?a? swych Aposto?ów do wszystkich ludzi, wszystkich narodów i do wszystkich miejsc ziemi. W Aposto?ach Ko?ció? otrzyma? misj? powszechn?, która nie ma granic i dotyczy zbawienia w ca?ej jego integralno?ci, stosownie do tej pe?ni ?ycia, któr? przyniós? Chrystus (por. J 10, 10): zosta? pos?any, ?aby ukazywa? mi?o?? Bo?? i zaszczepia? j? wszystkim ludziom i narodom?49.
Jest to jedna jedyna misja, maj?ca to samo ?ród?o i cel, ale w jej obr?bie istniej? ró?ne zadania i dzia?ania. Przede wszystkim istnieje dzia?alno?? misyjna, któr? nazywamy misj? ad gentes w nawi?zaniu do soborowego Dekretu; chodzi tu o podstawow? dzia?alno?? Ko?cio?a, zasadnicz? i nigdy nie zako?czon?. Ko?ció? bowiem ?nie mo?e uchyla? si? od sta?ej misji niesienia Ewangelii ludziom, - milionom m??czyzn i kobiet, którzy do tej pory nie znaj? Chrystusa, Odkupiciela cz?owieka. W?a?nie to jest zadaniem specyficznie misyjnym, które Jezus powierzy? i codziennie na nowo powierza swojemu Ko?cio?owi?50.
 
Z?O?ONA I ULEGAJ?CA PRZEMIANOM SYTUACJA RELIGIJNA
 
32. Stoimy dzi? wobec sytuacji religijnej znacznie zró?nicowanej i zmiennej: narody s? w fazie przemian; rzeczywisto?ci spo?eczne i religijne, które niegdy? by?y jasne i okre?lone, dzi? przeobra?aj? si? w sytuacje z?o?one. Wystarczy pomy?le? o niektórych zjawiskach, takich jak urbanizacja, masowe migracje, przemieszczanie si? uchod?ców, dechrystianizacja krajów od dawna chrze?cija?skich, zaznaczaj?cy si? wp?yw Ewangelii i warto?ci ewangelicznych w krajach o znacznej wi?kszo?ci niechrze?cija?skiej, ale te? mno?enie si? mesjanizmów i sekt religijnych. Ta radykalna zmiana sytuacji religijnych i spo?ecznych utrudnia konkretne zastosowanie pewnych rozró?nie? i kategorii ko?cielnych, do których byli?my przyzwyczajeni. Ju? przed Soborem mówi?o si? o pewnych metropoliach czy ziemiach chrze?cija?skich, ?e sta?y si? ?krajami misyjnymi?, a z biegiem lat sytuacja z pewno?ci? nie uleg?a poprawie.
Z drugiej strony dzie?o misyjne da?o obfite owoce we wszystkich cz??ciach ?wiata, w zwi?zku z czym istniej? Ko?cio?y rozwini?te, nieraz tak mocne i dojrza?e, ?e z powodzeniem mog? zadba? o potrzeby swych w?asnych wspólnot i wysy?a? tak?e osoby po?wi?caj?ce si? ewangelizacji do innych Ko?cio?ów i na inne terytoria. St?d rodzi si? kontrast w stosunku do terenów o chrze?cija?stwie dawnej daty, które wymagaj? nowej ewangelizacji. Niektórzy zapytuj? przeto, czy nale?y jeszcze mówi? o specyficznej dzia?alno?ci misyjnej albo jej okre?lonych ?rodowiskach, czy te? nie nale?a?oby przyj?? istnienia jednej jedynej sytuacji misyjnej, w zwi?zku z czym istnieje tylko jedna misja, wsz?dzie jednakowa. Trudno?? w rozszyfrowaniu tej z?o?onej i zmieniaj?cej si? rzeczywisto?ci w odniesieniu do nakazu ewangelizacji ujawnia si? ju? w ?s?ownictwie misyjnym?: na przyk?ad pewne zak?opotanie budzi stosowanie terminów ?misje? i ?misjonarze?, uwa?anych za przebrzmia?e i obci??one negatywnymi skojarzeniami historycznymi; woli si? stosowa? rzeczownik ?misja? w liczbie pojedynczej i przymiotnik ?misyjny? na okre?lenie wszelkiej dzia?alno?ci Ko?cio?a.
Te usi?owania wskazuj? na rzeczywist? zmian?, która ma aspekty pozytywne. Tak zwane ponowne sprowadzenie czy powrót my?li do jednej my?li Ko?cio?a, w??czenie misjologii w eklezjologii i umiejscowienie ich obu w trynitarnym planie zbawienia nada?y nowy oddech samej dzia?alno?ci misyjnej, nie pojmowanej ju? jako zadanie na marginesie Ko?cio?a, ale umieszczonej w samym sercu? jego ?ycia, jako podstawowy obowi?zek ca?ego Ludu Bo?ego. Trzeba jednak strzec si? przed ryzykiem zrównywania sytuacji bardzo ró?nych i redukowania, je?li nie ca?kowitego znoszenia, misji i misjonarzy ad gentes. Mówienie, ?e ca?y Ko?ció? jest misyjny, nie wyklucza istnienia specyficznej misji ad gentes, tak jak mówienie, ?e wszyscy katolicy winni by? misjonarzami, nie wyklucza, a nawet wymaga, by istnieli misjonarze ad gentes ?na ca?e ?ycie?, maj?cy specyficzne powo?anie.
 
MISJE AD GENTES ZACHOWUJ? SW? WARTO??
 
33. Ró?ne formy dzia?alno?ci wewn?trz jednej jedynej misji Ko?cio?a rodz? si? nie z racji nale??cych do samej jej istoty, ale z ró?nych okoliczno?ci, w jakich s? urzeczywistniane. Patrz?c na dzisiejszy ?wiat z punktu widzenia ewangelizacji mo?na wyró?ni? trzy sytuacje.
Przede wszystkim ta, ku której kieruje si? dzia?alno?? misyjna Ko?cio?a: narody, grupy ludzi, ?rodowiska spo?eczno-kulturowe, w których Chrystus i Jego Ewangelia nie s? znane, albo w których brak wspólnot chrze?cija?skich wystarczaj?co dojrza?ych, by mog?y wciela? wiar? we w?asne ?rodowisko i g?osi? j? innym grupom ludzi. To jest w ?cis?ym sensie misja ad gentes.
Istniej? dalej wspólnoty chrze?cija?skie, które posiadaj? odpowiednie i solidne struktury ko?cielne, maj? ?arliwo?? wiary i ?ycia, promieniuj? ?wiadectwem dawanym Ewangelii w swym ?rodowisku i czuj? si? zobowi?zane do misji powszechnej. W nich prowadzona jest dzia?alno?? duszpasterska Ko?cio?a.
Istnieje wreszcie sytuacja po?rednia, zw?aszcza w krajach o chrze?cija?stwie dawnej daty, ale czasem równie? w Ko?cio?ach m?odych, gdzie ca?e grupy ochrzczonych utraci?y ?ywy sens wiary albo wprost nie uwa?aj? si? ju? za cz?onków Ko?cio?a, prowadz?c ?ycie dalekie od Chrystusa i od Jego Ewangelii. W tym wypadku zachodzi potrzeba ?nowej ewangelizacji? albo ?re-ewangelizacji?.
34. Adresatami specyficznej dzia?alno?ci misyjnej, albo misji ad gentes, s? u narody i grupy spo?eczne jeszcze nie wierz?ce w Chrystusa?, ?ci, którzy s? daleko od Chrystusa? w?ród których Ko?ció? ?nie zapu?ci? jeszcze korzeni?53, i których kultura nie dozna?a jeszcze wp?ywów Ewangelii. Ró?ni si? ona od innych form dzia?alno?ci ko?cielnej, poniewa? kieruje si? ku grupom i ?rodowiskom niechrze?cija?skim z powodu braku czy niedostatku g?oszenia Ewangelii i obecno?ci Ko?cio?a. Charakteryzuje si? j? zatem jako dzie?o g?oszenia Chrystusa i Jego Ewangelii, budowania Ko?cio?a lokalnego, szerzenia warto?ci Królestwa. Szczególno?? tej misji ad gentes wynika z faktu, ?e jest ona skierowana do niechrze?cijan. Nale?y wi?c stara? si?, by to zadanie specyficznie misyjne, które Jezus powierzy? i codziennie na nowo powierza swemu Ko?cio?owi, nie sta?o si? w ko?cu rzeczywisto?ci? zniwelowan? w misji globalnej ca?ego Ludu Bo?ego, a zatem zaniedbywan? czy zapomnian?.
Z drugiej strony granice pomi?dzy opiek? duszpastersk? nad wiernymi, now? ewangelizacj? i specyficzn? dzia?alno?ci? misyjn? nie dadz? si? wyra?nie okre?li? i nie jest do pomy?lenia, by tworzy? mi?dzy nimi bariery czy zamkni?te przedzia?y. Tym niemniej nie mo?na zatraca? d??enia do przepowiadania i do zak?adania nowych Ko?cio?ów w?ród narodów i grup ludzi, w których jeszcze nie istniej?, gdy? jest to pierwsze zadanie Ko?cio?a, który zosta? pos?any do wszystkich narodów, a? po kra?ce ziemi. Bez misji ad gentes sam wymiar misyjny Ko?cio?a by?by pozbawiony swego podstawowego znaczenia i swej wzorczej realizacji.
Trzeba równie? zauwa?y? rzeczywist? i wzrastaj?c? wspó?zale?no?? pomi?dzy ró?nymi formami zbawczej dzia?alno?ci Ko?cio?a: ka?da z nich ma wp?yw na inne, pobudza je i wspomaga. Misyjny dynamizm stwarza wymian? pomi?dzy Ko?cio?ami i prowadzi ku ?wiatu zewn?trznemu, wywieraj?c pozytywny wp?yw pod ka?dym wzgl?dem. Na przyk?ad Ko?cio?y o chrze?cija?stwie dawnej daty, zmagaj?c si? z dramatycznym zadaniem nowej ewangelizacji, coraz lepiej rozumiej?, ?e nie mog? by? misyjne wzgl?dem niechrze?cijan innych krajów i kontynentów, je?li nie zatroszcz? si? powa?nie o niechrze?cijan we w?asnym domu: misyjno?? ad intra jest wiarygodnym znakiem i bod?cem dla misyjno?ci ad extra, i odwrotnie.
 
DO WSZYSTKICH NARODÓW POMIMO TRUDNO?CI
 
35. Misja ad gentes ma przed sob? ogromne zadanie, które bynajmniej nie wygasa. Przeciwnie, zarówno z punktu widzenia liczebnego ze wzgl?du na przyrost demograficzny, jak i z punktu widzenia spo?eczno-kulturowego ze wzgl?du na powstawanie nowych odniesie?, kontaktów, zmieniaj?ce si? sytuacje, wydaje si?, ?e jej horyzonty b?d? si? poszerza?y.
Zadanie g?oszenia Jezusa Chrystusa wszystkim ludom jawi si? jako ogromne i nieproporcjonalne do ludzkich si? Ko?cio?a. Trudno?ci wydaj? si? nieprzezwyci??alne i mog?yby zniech?ca?, gdyby chodzi?o o dzie?o tylko ludzkie.
Do niektórych krajów misjonarze maj? wzbroniony wst?p; w innych zabroniona jest nie tylko ewangelizacja, ale równie? nawrócenie, a nawet kult chrze?cija?ski. Gdzie indziej trudno?ci s? natury kulturowej: przekazywanie ewangelicznego or?dzia wydaje si? ma?o znacz?ce czy niezrozumia?e, a nawrócenie traktowane jest jako porzucenie w?asnego narodu i w?asnej kultury.
36. Nie brak te? trudno?ci wewn?trznych w?ród Ludu Bo?ego, co wi?cej, s? one bardzo bolesne. Ju? mój poprzednik Pawe? VI wskazywa? na pierwszym miejscu brak gorliwo?ci, tym powa?niejszy, ?e rodzi si? od wewn?trz; objawia si? on przede wszystkim w braku rado?ci i nadziei. Ogromnymi przeszkodami dla misyjno?ci Ko?cio?a s? równie? dawne i obecne podzia?y mi?dzy chrze?cijanami, dechrystianizacja krajów niegdy? chrze?cija?skich, spadek liczby powo?a? do apostolstwa, anty-?wiadectwo dawane przez wiernych i wspólnoty chrze?cija?skie, którzy nie id? w swym ?yciu za wzorem Chrystusa. Jedn? z najpowa?niejszych jednak przyczyn s?abego anga?owania si? w sprawy misji jest postawa oboj?tno?ci szeroko rozpowszechniona, niestety, tak?e w?ród chrze?cijan, cz?sto zakorzeniona w niew?a?ciwych pogl?dach teologicznych i nacechowana relatywizmem religijnym, który prowadzi do przekonania, ?e ?jedna religia ma tak? sam? warto??, jak inna?. Mo?emy doda? - jak mówi? ten sam Papie? - ?e s? równie? ?motywy usprawiedliwiania si?, przeciwne ewangelizacji. Najbardziej podst?pnymi ze wszystkich s? te motywy, za pomoc? których kto? usi?uje znale?? oparcie w takiej czy innej doktrynie podanej przez Sobór?58.
W zwi?zku z tym gor?co zach?cam teologów i tych wszystkich, którzy oddaj? si? szerzeniu chrze?cija?skiej my?li, by coraz bardziej s?u?yli misjom i w ten sposób odnajdywali g??boki sens swej wa?nej pracy na s?usznej drodze, jak? wyznacza sentire cum Ecclesia.
Trudno?ci wewn?trzne i zewn?trzne nie powinny sk?ania? nas do pesymizmu czy bezczynno?ci. Liczy si? - tak tutaj, jak w ka?dej innej dziedzinie ?ycia chrze?cija?skiego - ufno?? p?yn?ca z wiary, to znaczy z pewno?ci, ?e nie my jeste?my g?ównymi podmiotami misji, ale Jezus Chrystus i Jego Duch. My jeste?my tylko wspó?pracownikami i kiedy uczynili?my wszystko, co w naszej mocy, winni?my mówi?: u S?udzy nieu?yteczni jeste?my; wykonali?my to, co powinni?my I wykona?? (?k 17,10).
 
KR?GI MISJI AD GENTES
 
37. Misja ad gentes moc? powszechnego mandatu Chrystusa nie ma granic. Mo?na jednak zarysowa? ró?ne kr?gi, w których si? ona dokonuje, tak by mie? rzeczywisty obraz sytuacji.
a) Kr?gi terytorialne. Dzia?alno?? misyjna by?a ustalana normalnie w odniesieniu do okre?lonych terytoriów. Sobór Watyka?ski II uzna? ten wymiar terytorialny misji ad gentes, tak?e dzi? wa?ny dla okre?lenia odpowiedzialno?ci, kompetencji i geograficznych granic dzia?ania. Prawd? jest, ?e misji powszechnej musi odpowiada? powszechna perspektywa: istotnie Ko?ció? nie mo?e si? zgodzi? na to, by granice geograficzne i przeszkody polityczne utrudnia?y jego misyjn? obecno??. Jest jednak równie? prawd?, ?e dzia?alno?? misyjna ad gentes, b?d?c ró?n? od duszpasterskiej troski o wiernych i od nowej ewangelizacji niepraktykuj?cych, prowadzona jest na terytoriach i w odniesieniu do grup ludzi ?ci?le okre?lonych.
Mno?enie si? m?odych Ko?cio?ów w ostatnich czasach nie powinno ?udzi?. Na terytoriach powierzonych tym Ko?cio?om, zw?aszcza w Azji, ale tak?e w Afryce i czasem równie? w Ameryce ?aci?skiej i w Oceanii istniej? rozleg?e obszary, na których nie przeprowadzono ewangelizacji: ca?e ludy i obszary kulturowe o wielkim znaczeniu w wielu narodach nie zosta?y jeszcze obj?te przepowiadaniem Ewangelii i nie posiadaj? Ko?cio?a lokalnego. Równie? w krajach tradycyjnie chrze?cija?skich znajduj? si? regiony b?d?ce pod specjalnym zarz?dem w?a?ciwym dla krajów misyjnych ad gentes, grupy ludzi i obszary, do których ewangelizacja nie dotar?a. Konieczna jest zatem równie? w tych krajach nie tylko nowa ewangelizacja, ale w pewnych wypadkach pierwsza ewangelizacja.
Sytuacje jednak nie s? jednorodne. Uznaj?c wprawdzie, ?e stwierdzenia dotycz?ce odpowiedzialno?ci misyjnej Ko?cio?a nie s? wiarygodne, je?li nie po?wiadczy si? ich wysi?kiem nowej ewangelizacji w krajach o chrze?cija?stwie dawnej daty, nie wydaje si? s?usznym stawianie na równi sytuacji narodu, który nigdy nie pozna? Jezusa Chrystusa, z sytuacj? takiego, który Go pozna?, przyj??, a potem odrzuci?, ?yj?c jednak nadal w kulturze która wch?on??a w znacznej cz??ci zasady i warto?ci ewangeliczne. S? to dwie sytuacje w odniesieniu do wiary zasadniczo ró?ne.
Tak wi?c kryterium geograficzne, cho? niezbyt dok?adne i zawsze tymczasowe, pozostaje jeszcze miarodajne dla horyzontów, ku którym winna si? kierowa? dzia?alno?? misyjna. Istniej? kraje oraz obszary geograficzne i kulturowe, w których brak jest tubylczych wspólnot chrze?cija?skich; gdzie indziej s? one tak ma?e, ?e nie s? rozpoznawalnym znakiem chrze?cija?skiej obecno?ci, lub brak tym wspólnotom dynamizmu, potrzebnego do ewangelizowania w?asnych spo?ecze?stw, czy te? nale?? one do ludno?ci b?d?cej mniejszo?ci?, nie w??czon? w dominuj?c? kultur? narodow?. W szczególno?ci na kontynencie azjatyckim, ku któremu winien si? kierowa? g?ówny nurt misji w?ród narodów, chrze?cijanie s? niewielk? mniejszo?ci?, cho? nieraz odnotowuje si? tam znamienny proces nawróce? i wzorowe przyk?ady chrze?cija?skiej obecno?ci.
b) Nowe ?wiaty i zjawiska spo?eczne. Nag?e i g??bokie przekszta?cenia, znamionuj?ce dzisiejszy ?wiat, szczególnie Po?udnie, maj? silny wp?yw na obraz misji: tam, gdzie przedtem by?y ustabilizowane sytuacje ludzkie i spo?eczne, dzi? wszystko jest w ruchu.
Pomy?le? wystarczy na przyk?ad o urbanizacji i ogromnym wzro?cie miast, zw?aszcza tam, gdzie silniejszy jest nacisk demograficzny. Ju? teraz w licznych krajach wi?cej ni? po?owa ludno?ci ?yje w wielkich aglomeracjach miejskich, gdzie problemy cz?owieka cz?sto ulegaj? pogorszeniu równie? ze wzgl?du na anonimowo??, w której czuj? si? pogr??one rzesze ludzkie.
W czasach nowo?ytnych dzia?alno?? misyjn? prowadzono przede wszystkim w regionach odosobnionych, dalekich od o?rodków cywilizowanych i niedost?pnych z powodu trudno?ci komunikacyjnych, j?zykowych, klimatycznych. Dzi? obraz misji ad gentes by? mo?e ulega zmianie: miejscami uprzywilejowanymi winny by? wielkie miasta, gdzie powstaj? nowe zwyczaje i wzorce ?yciowe, nowe formy kultury i wzajemnych odniesie?, które wywieraj? wp?yw na ludno??. Prawd? jest, ?e ?troska o ostatnich >o musi mie? na uwadze grupy ?udzi najbardziej marginalnych i odizolowanych, ale prawd? jest równie?, ?e nie mo?na ewangelizowa? poszczególnych osób i ma?ych grup, zaniedbuj?c o?rodki, w których rodzi si?, mo?na powiedzie?, nowa ludzko?? i nowe wzorce rozwoju. Przysz?o?? m?odych narodów rozstrzyga si? w miastach.
Mówi?c o przysz?o?ci nie mo?na zapomnie? m?odych, którzy w wielu krajach stanowi? ju? wi?cej ni? po?ow? ludno?ci. Co czyni?, by Chrystusowe or?dzie dotar?o do m?odych niechrze?cijan, którzy s? przysz?o?ci? ca?ych kontynentów? Jest oczywiste, ?e zwyk?e ?rodki duszpasterskie ju? nie wystarczaj?: potrzeba stowarzysze? i instytucji, grup i specjalnych o?rodków, inicjatyw kulturalnych i spo?ecznych dla m?odzie?y. Oto pole, na którym wspó?czesne ruchy ko?cielne maj? szerok? przestrze? dzia?ania.
Po?ród wielkich przemian wspó?czesnego ?wiata migracje wytworzy?y nowe zjawisko: niechrze?cijanie bardzo licznie przybywaj? do krajów o chrze?cija?stwie dawnej daty, stwarzaj?c nowe okazje do kontaktów i wymiany kulturalnej, pobudzaj?c Ko?ció? do przyj?cia ich, do dialogu, pomocy i, jednym s?owem, do braterstwa. W?ród przemieszczaj?cych si? osób uchod?cy zajmuj? miejsce ze wszech miar szczególne i zas?uguj? na najwy?sz? uwag?. Jest ich w ?wiecie wiele milionów i ich liczba nieustannie wzrasta; wyszli oni z warunków ucisku politycznego i nieludzkiej n?dzy, g?odu i suszy w wymiarach katastroficznych. Ko?ció? winien ich wci?gn?? w kr?g swej troski apostolskiej.
Wreszcie wspomnie? mo?na sytuacje n?dzy, cz?sto nie do zniesienia, które wytwarzaj? si? w licznych krajach i znajduj? si? wielokrotnie u ?róde? masowych zjawisk migracyjnych. Dla wspólnoty wierz?cych w Chrystusa te nieludzkie sytuacje s? wyzwaniem: g?oszenie Chrystusa i Królestwa Bo?ego musi sta? si? narz?dziem ludzkiego wyzwolenia dla tych narodów.
c) Obszary kulturowe, czyli wspó?czesne ?areopagi?. Pawe?, który ju? przepowiada? w licznych miejscach, przybywszy do Aten, udaje si? na areopag, gdzie g?osi Ewangeli?, u?ywaj?c j?zyka odpowiedniego i zrozumia?ego w tym ?rodowisku (por. Dz 1 i, 22 -31 ). Areopag by? wówczas o?rodkiem kultury wykszta?conego ludu ate?skiego i dzi? mo?na go uzna? za symbol nowych miejsc, w których nale?y g?osi? Ewangeli?.
Pierwszym ?areopagiem? wspó?czesnym jest ?wiat ?rodków przekazu, który jednoczy ludzko?? i czyni z niej, jak to si? okre?la, ??wiatow? wiosk??. ?rodki spo?ecznego przekazu osi?gn??y takie znaczenie, ?e dla wielu s? g?ównym narz?dziem informacyjnym i formacyjnym, przewodnikiem i natchnieniem w zachowaniach indywidualnych, rodzinnych, spo?ecznych. Przede wszystkim nowe pokolenia wzrastaj? w ?wiecie uwarunkowanym przez mass-media. ?Areopag o> ten zosta?, by? mo?e, nieco zaniedbany. Na ogó? uprzywilejowane bywaj? inne narz?dzia ewangelicznego przepowiadania i formacji, podczas gdy ?rodki spo?ecznego przekazu pozostawia si? inicjatywie jednostek czy ma?ych grup, a do programu duszpasterskiego wchodz? one tylko drugorz?dnie. Zaanga?owanie w dziedzinie ?rodków spo?ecznego przekazu nie ma jednak wy??cznie na celu zwielokrotnienia przepowiadania. Chodzi o fakt g??bszy, gdy? sama ewangelizacja wspó?czesnej kultury zale?y w wielkiej mierze od ich wp?ywu. Nie wystarcza zatem u?ywa? ich do szerzenia or?dzia chrze?cija?skiego i Magisterium Ko?cio?a, ale trzeba w??czy? samo or?dzie w t? ?now? kultur??, stworzon? przez nowoczesne ?rodki przekazu. Jest to problem z?o?ony, gdy? kultura ta rodzi si?, bardziej jeszcze ani?eli z przekazywanych tre?ci, z samego faktu, ?e istniej? nowe sposoby przekazu z nowymi j?zykami, nowymi technikami, nowymi postawami psychologicznymi. Mój poprzednik Pawe? VI mówi?, ?e <>62, i dziedzina ?rodków przekazu potwierdza w pe?ni ten os?d.
Jest wiele innych ?areopagów? wspó?czesnego ?wiata, ku którym winna si? kierowa? dzia?alno?? misyjna Ko?cio?a. Na przyk?ad zaanga?owanie na rzecz pokoju, rozwoju i wyzwolenia ludów, praw cz?owieka i narodów, przede wszystkim mniejszo?ci, dzia?anie na rzecz kobiety i dziecka, ochrona ?wiata stworzonego, to wszystko dziedziny ludzkiej dzia?alno?ci, które nale?y rozja?ni? ?wiat?em Ewangelii.
Trzeba ponadto przypomnie? bardzo rozleg?y ?areopag? kultury, prac badawczych, stosunków mi?dzynarodowych, które u?atwiaj? dialog i sprzyjaj? powstawaniu nowych planów ?yciowych. Nale?y uwa?nie ?ledzi? i anga?owa? si? w te wspó?czesne wymagania. Ludzie zdaj? sobie spraw?, ?e s? jakoby ?eglarzami na morzu ?ycia i s? powo?ani do coraz wi?kszej jedno?ci i solidarno?ci: rozwi?zania problemów ?yciowych nale?y rozwa?a?, dyskutowa?, do?wiadcza? przy wspó?udziale wszystkich. Oto dlaczego mi?dzynarodowe organizacje i kongresy okazuj? si? wa?niejsze w licznych dziedzinach ?ycia ludzkiego, od kultury do polityki, od gospodarki do bada? naukowych. Chrze?cijanie, których ?ycie i praca przebiega w tym wymiarze mi?dzynarodowym, winni zawsze pami?ta? o obowi?zku dawania ?wiadectwa Ewangelii.
38. Nasze czasy s? dramatyczne i zarazem fascynuj?ce. Podczas gdy z jednej strony wydaje si?, i? ludzie zabiegaj? o dobrobyt materialny i pogr??aj? si? coraz bardziej w konsumistycznym materializmie, to z drugiej strony ujawnia si? dzi? pe?ne niepokoju poszukiwanie sensu istnienia, potrzeba ?ycia wewn?trznego, pragnienie nauczenia si? koncentracji i modlitwy. Nie tylko w kulturach przepojonych religijno?ci?, ale równie? w spo?ecze?stwach ze?wiecczonych poszukuje si? duchowego wymiaru ?ycia jako ?rodka zaradczego na odcz?owieczenie. Zjawisko to, zwane ?nawrotem do religii?, nie jest pozbawione wieloznaczno?ci, ale zawiera te? jakie? wezwanie. Ko?ció? ma niezmierne dziedzictwo duchowe do zaofiarowania ludzko?ci w Chrystusie, który mówi o sobie, ?e jest Prawd?, Drog? i ?yciem (por. J 14, 6). Jest chrze?cija?sk? drog?, która prowadzi do spotkania z Bogiem, do modlitwy, ascezy, do odkrycia sensu ?ycia. Równie? ten ?areopag? musi by? ewangelizowany.
 
WIERNO?? CHRYSTUSOWI I DZIA?ANIE NA RZECZ WOLNO?CI CZ?OWIEKA
 
39. Wszystkie formy dzia?alno?ci misyjnej odznaczaj? si? ?wiadomo?ci?, ?e s?u?? rozwojowi wolno?ci cz?owieka, g?osz?c mu Jezusa Chrystusa. Ko?ció? ma by? wierny Chrystusowi, którego jest cia?em i którego misj? nadal rozwija. Konieczne jest, by szed? t? sam? drog?, <>63. Ko?ció? zatem winien stara? si? ze wszystkich si? prowadzi? sw? misj? w ?wiecie i dotrze? z ni? do wszystkich ludów, a ma równie? prawo do tego, dane mu przez Boga dla urzeczywistnienia Jego planu. Wolno?? religijna, nieraz jeszcze ograniczana czy uszczuplana, jest podstaw? i gwarancj? wszystkich swobód, które zapewniaj? dobro wspólne ludzi i ludów. Trzeba d??y? do tego, by autentyczna wolno?? religijna zosta?a przyznana wszystkim i wsz?dzie. Ko?ció? pracuje nad tym w ró?nych krajach, szczególnie w tych, w których katolicy s? wi?kszo?ci? i gdzie wi?kszy jest zasi?g jego wp?ywów. Nie chodzi jednak o problem religii wi?kszo?ci czy mniejszo?ci, lecz o niezbywalne prawo wszystkich i ka?dej osoby ludzkiej.
Z drugiej strony, Ko?ció? zwraca si? do cz?owieka w pe?nym poszanowaniu jego wolno?ci:  misja nie uszczupla wolno?ci, ale dzia?a na jej korzy??. Ko?ció? proponuje, niczego nie narzuca: szanuje ludzi i kultury, zatrzymuje si? przed sanktuarium sumienia. Tym, którzy opieraj? si? pod najró?niejszymi pozorami dzia?alno?ci misyjnej, Ko?ció? powtarza: Otwórzcie drzwi Chrystusowi!
Zwracam si? równie? do wszystkich Ko?cio?ów partykularnych, m?odych i starych. ?wiat coraz bardziej si? jednoczy, duch ewangeliczny winien prowadzi? do przezwyci??enia barier kulturowych i nacjonalistycznych, unikaj?c wszelkiego zamykania si? w sobie. Benedykt XV przestrzega? ju? misjonarzy swych czasów, <>65. To samo zalecenie wa?ne jest dzisiaj dla Ko?cio?ów partykularnych: Otwórzcie drzwi misjonarzom, gdy? ka?dy <>66.
 
ZWRÓCI? UWAG? CHRZE?CIJAN NA PO?UDNIE I WSCHÓD
 
40. Dzia?alno?? misyjna stanowi jeszcze dzi? najwi?ksze wyzwanie dla Ko?cio?a. U schy?ku drugiego tysi?clecia Odkupienia coraz bardziej oczywisty staje si? fakt, ?e narody, które nie otrzyma?y jeszcze pierwszego przepowiadania o Chrystusie, stanowi? wi?kszo?? ludzko?ci. Bilans dzia?alno?ci misyjnej czasów nowo?ytnych jest niew?tpliwie pozytywny: Ko?ció? zosta? za?o?ony na wszystkich kontynentach, a nawet wi?kszo?? wiernych i Ko?cio?ów, lokalnych nie znajduje si? dzi? w starej Europie, ale na kontynentach, które misjonarze otworzyli dla wiary.
Pozostaje jednak faktem, ?e <>, na które nale?y zanie?? Ewangeli?, oddalaj? si? coraz bardziej, i wypowied? Tertuliana, ?e <>67,67 jest bardzo daleka od konkretnego urzeczywistnienia: misja ad gentes dopiero si? zaczyna. Nowe narody pojawiaj? si? na scenie ?wiatowej i równie? one maj? prawo do otrzymania zbawczego or?dzia. Przyrost demograficzny na Po?udniu i na Wschodzie, w krajach niechrze?cija?skich, sprawia, ?e wzrasta stale liczba ludzi, którzy nie znaj? Chrystusowego Odkupienia.
Trzeba wi?c zwróci? uwag? misjonarsk? ku tym obszarom geograficznym i ?rodowiskom kulturowym, które pozosta?y poza wp?ywem Ewangelii. Wszyscy wierz?cy w lnieniu w ?wiecie oraz w Chrystusa winni odczuwa?, jako cz??? integraln? swej wiary, apostolsk? trosk? i o przekazywanie innym rado?ci i ?wiat?a wiary. Troska ta winna sta? si? niejako g?odem i pragnieniem, by da? pozna? Boga, gdy si? dostrzega niezmierzone horyzonty ?wiata niechrze?cija?skiego.

V. MISYJNE DROGI 

41. ?Dzia?alno?? misyjna polega jedynie i wy??cznie na okazaniu planu Bo?ego, czyli Epifanii, i ca?kowitym jego wype?nianiu w ?wiecie oraz w jego historii, w której Bóg przez misje jawnie realizuje histori? zbawienia" Jakimi drogami zd??a Ko?ció? do osi?gni?cia tego celu?
Misje s? rzeczywisto?ci? stanowi?c? jedn? ca?o??, ale zarazem z?o?on?, i s? spe?niane na ró?ne sposoby; niektóre z nich posiadaj? szczególne znaczenie w obecnej sytuacji Ko?cio?a i ?wiata.
 
PIERWSZ? FORM? EWANGELIZACJI JEST ?WIADECTWO
 
42. Cz?owiek wspó?czesny bardziej wierzy ?wiadkom, ani?eli nauczycielom, bardziej do?wiadczeniu, ani?eli doktrynie, bardziej ?yciu i faktom, ani?eli teoriom. ?wiadectwo ?ycia chrze?cija?skiego jest pierwsz? i niezast?pion? form? misji. Chrystus, którego misj? przed?u?amy w czasie, jest ??wiadkiem? w pe?nym tego s?owa znaczeniu (por. Ap l, 5; 3, 14) i wzorem chrze?cija?skiego ?wiadectwa. Duch ?wi?ty towarzyszy drodze Ko?cio?a i w??cza go w ?wiadectwo, które On sam daje Chrystusowi (por. J 15, 26-27).
Pierwsz? form? ?wiadectwa jest samo ?ycie misjonarza, rodziny chrze?cija?skiej i ko?cielnej wspólnoty, które uwidacznia nowy sposób post?powania. Misjonarz, który, mimo wszystkich ludzkich ogranicze? i braków, ?yje w prostocie na wzór Chrystusa, jest znakiem Boga i rzeczywisto?ci transcendentnych. Ale wszyscy w Ko?ciele, staraj?c si? na?ladowa? Boskiego Mistrza, mog? i powinni dawa? takie ?wiadectwo, które w wielu wypadkach jest jedynym mo?liwym sposobem bycia misjonarzami.
Ewangeliczne ?wiadectwo, na które ?wiat jest wra?liwszy, to po?wi?canie uwagi ludziom i mi?o?? okazywana ubogim i maluczkim, tym, którzy cierpi?. Bezinteresowno?? tej postawy i tych dzia?a?, stanowi?ca g??boki kontrast z egoizmem obecnym w ka?dym cz?owieku, rodzi konkretne pytania, które otwieraj? na Boga i na Ewangeli?. Równie? troska o pokój, sprawiedliwo??, prawa cz?owieka, rozwój ludzki stanowi ?wiadectwo dawane Ewangelii, o ile jest oznak? po?wi?cania uwagi osobom i nastawiona jest na ca?o?ciowy rozwój cz?owieka.
43. Chrze?cijanin i wspólnoty chrze?cija?skie ?yj? dog??bnie w??czeni w ?ycie poszczególnych narodów i s? znakiem Ewangelii równie? w wierno?ci swojej ojczy?nie, swemu narodowi, kulturze narodowej, zawsze jednak w wolno?ci, któr? przyniós? nam Chrystus. Chrze?cija?stwo jest otwarte na powszechne braterstwo, gdy? wszyscy ludzie s? dzie?mi tego samego Ojca i bra?mi w Chrystusie.
Ko?ció? wezwany jest, by dawa? ?wiadectwo Chrystusowi, zajmuj?c odwa?ne i profetyczne stanowisko wobec korupcji ?wiata politycznego czy ekonomicznego, nie szukaj?c dla siebie chwa?y i dóbr materialnych, u?ywaj?c w?asnych dóbr na s?u?b? najubo?szym, na?laduj?c prostot? ?ycia Chrystusa. Ko?ció? i misjonarze winni tak?e dawa? ?wiadectwo pokory, najpierw w stosunku do samych siebie, wyra?aj?ce si? w umiej?tno?ci dokonywania rachunku sumienia na p?aszczy?nie osobistej i wspólnotowej, by korygowa? we w?asnym post?powaniu wszystko to, co jest antyewangeliczne i zniekszta?ca oblicze Chrystusa.
 
PIERWSZE PRZEPOWIADANIE CHRYSTUSA ZBAWICIELA
 
44. Przepowiadanie jest pierwszym zadaniem misji: Ko?ció? nie mo?e uchyla? si? od wyra?nego nakazu Chrystusa, nie mo?e pozbawia? Dobrej Nowiny ludzi umi?owanych i zbawionych przez Boga. <>72. Wszystkie formy dzia?alno?ci misyjnej zd??aj? ku temu przepowiadaniu, które objawia i wprowadza w tajemnic? ukryt? przez wieki i wyjawion? w Chrystusie (por. Ef 3, 3-9; Kol 1, 25-29), który jest w centrum misji i ?ycia Ko?cio?a jako podstawa ca?ej ewangelizacji.
W z?o?onej rzeczywisto?ci misji pierwsze przepowiadanie pe?ni rol? centraln? i niezast?pion?, gdy? wprowadza <>73 i otwiera drog? do nawrócenia. Wiara rodzi si? z przepowiadania, a ka?da ko?cielna wspólnota bierze pocz?tek i ?ycie z osobistej odpowiedzi ka?dego wiernego na to przepowiadanie. Tak jak ca?a ekonomia zbawienia skupia si? na Chrystusie, podobnie ca?a dzia?alno?? misyjna zmierza ku g?oszeniu Jego tajemnicy.
Przedmiotem przepowiadania jest Chrystus, który zosta? ukrzy?owany, umar? i zmartwychwsta?: w Nim dokonuje si? pe?ne i autentyczne wyzwolenie od z?a, od grzechu i od ?mierci; w Nim Bóg daje <>, Boskie i wieczne. To w?a?nie jest ta Dobra Nowina, która przemienia cz?owieka i histori? ludzko?ci, i któr? wszystkie narody maj? prawo pozna?. Ta nauka powinna by? g?oszona w kontek?cie ?ycia cz?owieka i narodów, które j? otrzymuj?. Winna ponadto by? g?oszona w duchu mi?o?ci i szacunku wzgl?dem s?uchaj?cych, j?zykiem konkretnym i dostosowanym do okoliczno?ci. Dzia?a w niej Duch, wprowadzaj?c komuni? pomi?dzy misjonarzem i s?uchaczami, wówczas mo?liw?, je?li obie strony wchodz? w komuni?, przez Chrystusa, z Ojcem.
45. Przepowiadanie prowadzone w jedno?ci z ca?? ko?cieln? wspólnot?, nie jest nigdy faktem czysto osobistym. Misjonarz jest obecny i dzia?a moc? otrzymanego pos?annictwa i, nawet je?li jest sam, z??czony jest niewidzialnymi, ale g??bokimi wi?zami z dzia?alno?ci? ewangelizacyjn? ca?ego Ko?cio?a76. S?uchacze, wcze?niej czy pó?niej, zobacz? stoj?c? za nim wspólnot?, która go pos?a?a i wspiera.
Przepowiadanie o?ywione jest wiar?, która budzi w misjonarzu entuzjazm i ?arliwo??. Dzieje Apostolskie, jak powiedziano wy?ej, okre?laj? tak? postaw? s?owem parresia, które oznacza g?oszenie z otwarto?ci? i odwag?. Termin ten wyst?puje równie? u ?wi?tego Paw?a: ?Odwa?yli?my si? w Bogu naszym g?osi? Ewangeli? Bo?? wam, po?ród wielkiego utrapienia? ( 1 Tes 2, 2 ). ?Pro?cie ... i za mnie, aby dane mi by?o s?owo, gdy usta moje otworz?, dla jawnego i swobodnego g?oszenia tajemnicy Ewangelii, dla której sprawuj? poselstwo jako wi?zie?, a?ebym jawnie j? wypowiedzia?, tak jak winienem? (Ef 6, 18-20).
G?osz?c Chrystusa, za spraw? Ducha ?wi?tego, niechrze?cijanom, misjonarz jest przekonany, ?e istnieje ju? w jednostkach i w narodach oczekiwanie, je?li nawet nie?wiadome, na poznanie prawdy o Bogu, o cz?owieku, o drodze do wyzwolenia z grzechu i ze ?mierci. Entuzjazm g?oszenia Chrystusa wyp?ywa z przekonania, ?e odpowiada si? na to oczekiwanie, przeto misjonarz nie zniech?ca si?, nie zaprzestaje dawa? ?wiadectwa tak?e wówczas, gdy jest wezwany do okazywania swej wiary w ?rodowisku wrogim czy oboj?tnym. Wie on, ?e przemawia przez niego Duch Ojca (por. Mt 10, 17-20; ?k 12, 11-12), i mo?e powtórzy? z Aposto?ami: ?Dajemy temu ?wiadectwo my w?a?nie oraz Duch ?wi?ty? (Dz 5, 32 ). Wie, ?e nie g?osi prawdy ludzkiej, ale ?S?owo Bo?e?, które ma swoj? wewn?trzn? i tajemnicz? moc (por. Rz l, 16).
Najwy?sz? prób? jest z?o?enie daru z ?ycia, a? do przyj?cia ?mierci, by da? ?wiadectwo wierze w Jezusa Chrystusa. Jak zawsze w dziejach chrze?cija?stwa, wielu jest m?czenników (czyli ?wiadków), i s? oni niezb?dni dla dzie?a ewangelizacji. Równie? w naszej epoce bardzo liczni s? biskupi, kap?ani, zakonnicy i zakonnice oraz osoby ?wieckie, cz?sto nieznani bohaterzy, którzy oddaj? ?ycie, by z?o?y? ?wiadectwo wierze. S? oni g?osicielami i ?wiadkami w pe?nym tego s?owa znaczeniu.
 
NAWRÓCENIE I CHRZEST
 
46. Przepowiadanie S?owa Bo?ego ma na celu chrze?cija?skie nawrócenie, to znaczy pe?ne i szczere przylgni?cie do Chrystusa i do Jego Ewangelii poprzez wiar?. Nawrócenie jest darem Bo?ym, dzie?em Trójcy: to Duch otwiera drzwi serc, aby ludzie mogli uwierzy? w Pana i wyzna? Go (por. 1 Kor 12, 3). O tych, którzy przyst?puj? do Niego przez wiar?, Jezus mówi: <>(J 6, 44).
Nawrócenie wyra?a si? od pocz?tku w wierze ca?kowitej i radykalnej, która nie stawia granic ani przeszkód darowi Bo?emu. Równocze?nie jednak decyduje o dynamicznym i ci?g?ym procesie, który trwa przez ca?e ?ycie, wymagaj?c nieustannego przechodzenia od ??ycia wedle cia?a? do ??ycia wedle Ducha? (por. Rz 8, 3-13). Oznacza przyj?cie osobist? decyzj? zbawczego panowania Chrystusa i wej?cie do grona Jego uczniów.
Do tego nawrócenia Ko?ció? wzywa wszystkich wzorem Jana Chrzciciela, który przygotowywa? drog? Chrystusowi, g?osz?c ?chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów? (Mk l, 4), i wzorem samego Chrystusa, który, ?gdy Jan zosta? uwi?ziony . . przyszed? do Galilei i g?osi? Ewangeli? Bo??. Mówi?: ?Czas si? wype?ni? i bliskie jest Królestwo Bo?e. Nawracajcie si? i wierzcie w Ewangeli?!?? (Mk l, 14-15).
Dzi? wezwanie do nawrócenia, kierowane przez misjonarzy do niechrze?cijan, poddaje si? pod dyskusj? lub przemilcza. Widzi si? w nim akt ?prozelityzmu?; mówi si?, ?e wystarczy pomaga? ludziom, by byli bardziej lud?mi i bardziej wierni w?asnej religii, ?e wystarczy budowa? wspólnoty ludzkie zdolne do dzia?ania na rzecz sprawiedliwo?ci, wolno?ci, pokoju, solidarno?ci. Zapomina si? jednak, ?e ka?dy cz?owiek, by zrealizowa? w pe?ni swe powo?anie, ma prawo us?ysze? Dobr? Nowin? Boga, który objawia si? i daje siebie w Chrystusie. Wielko?? tego wydarzenia rozbrzmiewa w s?owach Jezusa do Samarytanki: ?O, gdyby? zna?a dar Bo?y? i w nie?wiadomym, ale gor?cym ?yczeniu tej kobiety: ?Panie ... daj mi tej wody, abym ju? nie pragn??a? (J 4, 10.15).
47. Aposto?owie, dzia?aj?c pod natchnieniem Ducha ?wi?tego, wzywali wszystkich do zmiany ?ycia, do nawrócenia i do przyj?cia chrztu. Zaraz po Pi??dziesi?tnicy Piotr przemawia do t?umu w sposób przekonywuj?cy: ?Gdy to us?yszeli, przej?li si? do g??bi serca: ?Có? mamy czyni?, bracia?? - zapytali Piotra i pozosta?ych Aposto?ów. ?Nawró?cie si? - powiedzia? do nich Piotr - i niech ka?dy z was ochrzci si? w imi? Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a we?miecie w darze Ducha ?wi?tego? (Dz 2, 37 -3 e ). I ochrzci? w tym dniu oko?o trzech tysi?cy osób. Równie? Piotr po uzdrowieniu chromego przemawia do ludu, powtarzaj?c: ?Pokutujcie wi?c i nawró?cie si?, aby grzechy wasze zosta?y zg?adzone? (Dz 3,19).
Nawrócenie do Chrystusa zwi?zane jest z chrztem, i to nie tylko dlatego, ?e taka jest praktyka Ko?cio?a, ale z woli Chrystusa, który pos?a? uczniów, aby nauczali narody i chrzcili je (por. Mt 28,19), a tak?e z wynikaj?cej z samej istoty rzeczy potrzeby otrzymania pe?ni nowego ?ycia w Nim: ?Zaprawd?, zaprawd?, powiadam ci - mówi Jezus do Nikodema - je?li si? kto? nie narodzi z wody i z Ducha, nie mo?e wej?? do Królestwa Bo?ego? (J 3, 5 ). Chrzest odradza nas do ?ycia dzieci Bo?ych, jednoczy nas z Jezusem Chrystusem, namaszcza w Duchu ?wi?tym: nie jest on przeto zwyk?ym przypiecz?towaniem nawrócenia, niejako zewn?trznym znakiem ukazuj?cym je i potwierdzaj?cym, ale jest sakramentem, który oznacza i urzeczywistnia nowe narodzenie z Ducha, ustanawia realne i nierozerwalne wi?zy z Przenaj?wi?tsz? Trójc?, czyni cz?onkami Chrystusa i Jego Ko?cio?a.
To wszystko nale?y przypomnie?, poniewa? niema?o jest takich, którzy w?a?nie tam, gdzie wype?nia si? misj? ad gentes, d??? do oddzielania nawrócenia do Chrystusa od chrztu, uwa?aj?c go za niekonieczny. Prawd? jest, ?e istniej? w pewnych ?rodowiskach aspekty socjologiczne odnosz?ce si? do chrztu, które zaciemniaj? jego w?a?ciw? rol? w wierze. Przyczyn? tego s? liczne czynniki historyczne i kulturowe, które nale?y usun?? tam, gdzie jeszcze istniej?, aby sakrament duchowego odrodzenia ukaza? si? w pe?nej warto?ci: temu zadaniu winny si? odda? lokalne wspólnoty ko?cielne. Jest tak?e prawd?, ?e niema?o osób twierdzi, ?e s? wewn?trznie zwi?zane z Chrystusem i Jego or?dziem, ale nie chc?, by ta wi?? by?a dokonana na sposób sakramentalny, gdy? wskutek w?asnych uprzedze? lub win chrze?cijan nie s? w stanie poj?? prawdziwej natury Ko?cio?a, tajemnicy wiary i mi?o?ci77. Pragn? zach?ci? tych ludzi, by otwarli si? w pe?ni na Chrystusa, przypominaj?c jednocze?nie tym, którzy s? zafascynowani Chrystusem, ?e to On sam zechcia?, by Ko?ció? by? tym <>, w którym mo?na Go rzeczywi?cie spotka?. Zach?cam równocze?nie wiernych i wspólnoty chrze?cija?skie, by swoim nowym ?yciem dawali autentyczne ?wiadectwo Chrystusowi.
Niew?tpliwie ka?dy nawrócony jest darem dla Ko?cio?a, który ma wobec niego powa?ne zobowi?zania nie tylko dlatego, ?e musi go przygotowa? do chrztu przez katechumenat, a potem nauczanie religii, ale równie? dlatego, ?e - zw?aszcza gdy jest doros?y - wnosi we wspólnot? now? energi?, entuzjazm wiary, pragnienie znalezienia w Ko?ciele ?ycia Ewangeli?. Dozna?by rozczarowania, gdyby wszed?szy do wspólnoty ko?cielnej znalaz? w niej ?ycie pozbawione zapa?u i znaków odnowy. Nie mo?emy przepowiada? nawrócenia, je?li my sami nie nawracamy si? ka?dego dnia.
 
FORMOWANIE KO?CIO?ÓW LOKALNYCH
 
48. Nawrócenie i chrzest wprowadzaj? do Ko?cio?a -tam, gdzie on ju? istnieje - albo wymagaj? ustanowienia nowych wspólnot wyznaj?cych Jezusa jako Zbawiciela i Pana. Nale?y to do planu Boga, któremu spodoba?o si? <>78.
Celem misji w?ród narodów jest zak?adanie wspólnot chrze?cija?skich, rozwijanie Ko?cio?ów a? do ca?kowitej dojrza?o?ci. To jest g?ówne, istotne zadanie dzia?alno?ci misyjnej, nie mo?na wi?c uzna? jej za naprawd? spe?nion?, dopóki nie doprowadzi ona do zbudowania Ko?cio?a partykularnego, zdolnego do normalnego dzia?ania w miejscowym ?rodowisku. Mówi o tym obszernie Dekret Ad gentes79, a po Soborze rozwin?? si? kierunek teologiczny podkre?laj?cy, ?e ca?a tajemnica Ko?cio?a zawarta jest w ka?dym Ko?ciele partykularnym, byle tylko nie by? on w odosobnieniu, ale pozostawa? w komunii z Ko?cio?em powszechnym i ze swej strony stawa? si? misyjny. Chodzi tu o ogromn? i d?ug? prac? i trudno jest wskaza? dok?adnie etapy, w których ustaje dzia?anie ?ci?le misyjne i przechodzi si? do dzia?alno?ci duszpasterskiej. Niektóre jednak punkty winny by? wyja?nione.
49. Trzeba przede wszystkim stara? si? o zak?adanie w ka?dym miejscu wspólnot chrze?cija?skich, które by?yby <>80 i wzrasta?y a? do stania si? Ko?cio?em. Pomimo du?ej liczby diecezji istniej? wci?? jeszcze ogromne obszary, gdzie Ko?cio?y lokalne s? ca?kowicie nieobecne albo niewystarczaj?ce w stosunku do rozleg?o?ci terytorium czy g?sto?ci zaludnienia: pozostaje wi?c do wykonania ogromna praca zak?adania i rozwijania Ko?cio?ów. Okres historii ko?cielnej, zwany plantatio Ecclesiae, nie jest zako?czony: co wi?cej, w wielu skupiskach ludzkich musi si? dopiero rozpocz??.
Odpowiedzialno?? za to zadanie spoczywa na Ko?ciele powszechnym i na Ko?cio?ach partykularnych, na ca?ym Ludzie Bo?ym, na ró?nych si?ach misyjnych. Ka?dy Ko?ció?, tak?e ten, który sk?ada si? z nowo nawróconych, jest misyjny ze swej natury, jest ewangelizowany i ewangelizuj?cy; wiar? za? nale?y przedstawia? jako dar Bo?y, którym winny ?y? wspólnoty (rodziny, parafie, stowarzyszenia) i promieniowa? na zewn?trz zarówno ?wiadectwem ?ycia, jak te? s?owem. Dzia?anie ewangelizacyjne wspólnoty chrze?cija?skiej, najpierw na w?asnym terytorium, a nast?pnie na innych jako uczestnictwo w misji powszechnej, jest najlepsz? oznak? dojrza?o?ci wiary. Potrzeba radykalnego nawrócenia mentalno?ci, by sta? si? misjonarzem, a dotyczy to zarówno osób, jak i wspólnot. Pan wzywa nas zawsze do wyj?cia z samych siebie, do dzielenia si? dobrami, jakie posiadamy, pocz?wszy od dobra najcenniejszego, jakim jest wiara. W ?wietle tego imperatywu> misyjnego winno si? ocenia? warto?? instytucji, ruchów, parafii i dzie? apostolskich Ko?cio?a. Jedynie staj?c si? misyjn?, wspólnota chrze?cija?ska b?dzie mog?a przezwyci??y? podzia?y i wewn?trzne napi?cia oraz odnale?? sw? jedno?? i ?ywotno?? wiary.
Si?y misyjne pochodz?ce z innych Ko?cio?ów i krajów winny dzia?a? w jedno?ci z miejscowymi na rzecz rozwoju wspólnoty chrze?cija?skiej. W szczególno?ci nale?y do nich - zawsze zgodnie ze wskazaniami Biskupów i we wspó?pracy z osobami odpowiedzialnymi na danym terenie - popiera? szerzenie wiary i rozprzestrzenianie si? Ko?cio?a w ?rodowiskach i grupach niechrze?cija?skich, o?ywia? ducha misyjnego Ko?cio?ów lokalnych, tak by trosce duszpasterskiej towarzyszy?a zawsze troska o misje ad gentes. W ten sposób ka?dy Ko?ció? uczyni naprawd? swoj? trosk? Chrystusa, Dobrego Pasterza, który po?wi?ca si? dla swojej owczarni, a równocze?nie troszczy si? o ?inne owce, które nie s? z tej owczarni? (J 10, 16).
50. Troska ta stanowi? b?dzie racj? i bodziec dla odnowionego zaanga?owania ekumenicznego. Wi?zy, jakie istniej? mi?dzy dzia?alno?ci? ekumeniczn? i dzia?alno?ci? misyjn?, sprawiaj?, ?e trzeba bra? pod uwag? dwa czynniki zbiegaj?ce si? ze sob?. Z jednej strony trzeba uzna?, ?e roz?am <>81. Fakt, ?e Dobra Nowina pojednania jest g?oszona przez chrze?cijan podzielonych mi?dzy sob?, os?abia si?? jej ?wiadectwa i dlatego nagl?cym staje si? dzia?anie dla jedno?ci chrze?cijan, aby aktywno?? misyjna mog?a sta? si? bardziej skuteczna. Równocze?nie nie mo?emy zapomnie?, ?e te wysi?ki w kierunku jedno?ci stanowi? same w sobie znak pojednania, którego Bóg dokonuje po?ród nas.
Z drugiej strony prawd? jest, ?e wszyscy ci, którzy otrzymali chrzest w Chrystusie, zostali w??czeni w swego rodzaju komuni? ze sob?, aczkolwiek niedoskona??. Na tym w?a?nie fundamencie opieraj? si? wytyczne Soboru, <>82.
Dzia?alno?? ekumeniczna i zgodne ?wiadectwo dawane Chrystusowi przez chrze?cijan nale??cych do ró?nych Ko?cio?ów i wspólnot ko?cielnych przynios?y ju? obfite owoce. Pozostaje jednak spraw? coraz bardziej nagl?c?, by wspó?pracowali oni i dawali wspólne ?wiadectwo zw?aszcza teraz, gdy sekty chrze?cija?skie i podobne do chrze?cija?skich siej? zamieszanie swoim dzia?aniem. Ekspansja tych sekt stanowi zagro?enie dla Ko?cio?a katolickiego i wszystkich wspólnot ko?cielnych, z którymi prowadzi on dialog. Wsz?dzie tam, gdzie to jest mo?liwe i zgodne z warunkami miejscowymi, odpowied? chrze?cijan winna posiada? charakter ekumeniczny.
 
?KO?CIELNE WSPÓLNOTY PODSTAWOWE? SI?? EWANGELIZACYJN?
 
51. Zjawiskiem gwa?townie wzrastaj?cym w m?odych Ko?cio?ach, popieranym przez Biskupów i Konferencje Episkopatów, a niejednokrotnie uwa?anym za pierwszorz?dne zadanie duszpasterskie, s? ?ko?cielne wspólnoty podstawowe? (znane te? pod innymi nazwami), które dobrze zdaj? egzamin jako o?rodki formacji chrze?cija?skiej i misyjnego oddzia?ywania. Chodzi tu o grupy chrze?cijan na szczeblu rodziny czy szczup?ego grona osób, które spotykaj? si? na modlitwie, czytaniu Pisma ?wi?tego, katechezie, by dzieli? si? problemami ludzkimi i ko?cielnymi w perspektywie zaanga?owania wspólnotowego. S? one znakiem ?ywotno?ci Ko?cio?a, narz?dziem formacji i ewangelizacji, wa?nym punktem wyj?cia dla nowego spo?ecze?stwa zbudowanego na fundamencie <>.
Wspólnoty te dziel? na mniejsze grupy parafi? i o?ywiaj? j?, pozostaj?c z ni? zawsze w jedno?ci; zapuszczaj? korzenie w miejskie i wiejskie ?rodowiska ludzi prostych, staj? si? zaczynem ?ycia chrze?cija?skiego, po?wi?caj? uwag? tym, którzy zajmuj? ostatnie miejsce, anga?uj? si? w przekszta?canie spo?ecze?stwa. W nich pojedynczy chrze?cijanin prze?ywa do?wiadczenie wspólnotowe, dzi?ki czemu tak?e on czuje si? aktywnym uczestnikiem, pobudzanym do dawania swego wk?adu we wspólne wysi?ki. W ten sposób wspólnoty te s? narz?dziem ewangelizacji i pierwszego przepowiadania oraz ?ród?em nowych form pos?ugi, a o?ywione mi?o?ci? Chrystusow? dostarczaj? wskazówek, jak przezwyci??a? podzia?y, uprzedzenia szczepowe i rasizmy.
Ka?da wspólnota bowiem, by mog?a by? chrze?cija?ska, musi posiada? swoje fundamenty i ?y? w Chrystusie, poprzez s?uchanie S?owa Bo?ego, modlitw? skupion? wokó? Eucharystii, komuni? wyra?aj?c? si? w jedno?ci serca i ducha oraz dzielenie si? dobrami wed?ug potrzeb swoich cz?onków (por. Dz 2, 42-47). Ka?da wspólnota - przypomnia? Pawe? VI - winna ?y? w jedno?ci z Ko?cio?em partykularnym i powszechnym, w szczerej ??czno?ci z Pasterzami i Urz?dem Nauczycielskim, troszcz?c si? o misyjne oddzia?ywanie oraz unikaj?c wszelkiego zamykania si? i manipulacji ideologicznej. Synod za? biskupów stwierdzi?: <>84.
 
WCIELA? EWANGELI? W KULTURY NARODÓW
 
52. Prowadz?c dzia?alno?? misyjn? w?ród narodów, Ko?ció? spotyka ró?ne kultury i zostaje wci?gni?ty w proces inkulturacji. Jest to potrzeba, która zaznaczy?a si? w ca?ej jego drodze dziejowej, ale dzi? jest szczególnie ?ywa i pal?ca.
Proces w??czania Ko?cio?a w kultury narodów wymaga d?ugiego czasu: nie chodzi tu o dostosowanie czysto zewn?trzne, gdy? inkulturacja <>85. Jest to zatem proces g??boki i ca?o?ciowy, który dotyczy zarówno or?dzia chrze?cija?skiego, jak te? refleksji i konkretnej dzia?alno?ci Ko?cio?a. Jest to równie? proces trudny, poniewa? nie mo?e w ?adnej mierze naruszy? specyfiki i integralno?ci wiary chrze?cija?skiej.
Poprzez inkulturacj? Ko?ció? wciela Ewangeli? w ró?ne kultury i jednocze?nie wprowadza narody z ich kulturami do swej w?asnej wspólnoty86; przekazuje im w?asne warto?ci, przyjmuj?c wszystko to, co jest w nich dobre, i odnawiaj?c je od wewn?trz87. Ze swej strony przez inkulturacj? Ko?ció? staje si? bardziej zrozumia?ym znakiem tego, czym jest, i coraz odpowiedniejszym narz?dziem misji.
Sam Ko?ció? powszechny przez inkulturacj? Ko?cio?ów lokalnych wzbogaca si? o formy wyrazu i warto?ci w ró?nych dziedzinach ?ycia chrze?cija?skiego, takich jak ewangelizacja, kult, teologia, dzie?a mi?osierdzia; poznaje i wyra?a jeszcze lepiej tajemnic? Chrystusa, a jednocze?nie jest pobudzany do sta?ej odnowy. Tematy te, obecne w wypowiedziach Soboru i posoborowym nauczaniu Ko?cio?a, stale porusza?em w czasie moich duszpasterskich odwiedzin m?odych Ko?cio?ów88.
Inkulturacja jest procesem powolnym, który towarzyszy ca?emu ?yciu misyjnemu i dotyczy tych wszystkich, którzy w ró?ny sposób dzia?aj? na polu misji ad gentes, wspólnot chrze?cija?skich, w miar? jak si? rozwijaj?, i Pasterzy, którzy s? odpowiedzialni za rozeznanie i popieranie jej realizacji89.
53. Misjonarze pochodz?cy z innych Ko?cio?ów i krajów winni w??czy? si? w ?wiat spo?eczno-kulturowy tych, do których zostali pos?ani, przezwyci??aj?c uwarunkowania ?rodowiska swego pochodzenia. Tak wi?c winni nauczy? si? j?zyka regionu, w którym pracuj?, pozna? najbardziej znamienne przejawy tamtejszej kultury, odkrywaj?c jej warto?ci w bezpo?rednim do?wiadczeniu. Jedynie z tak? wiedz? mog? oni nie?? tym ludom w sposób wiarygodny i owocny poznanie ukrytej tajemnicy (por. Rz 16, 25-27; Ef 3, 5 ). W ich przypadku nie chodzi oczywi?cie o zaparcie si? w?asnej to?samo?ci kulturowej, ale o zrozumienie, docenianie, popieranie i ewangelizowanie kultury ?rodowiska, w którym dzia?aj?, a zatem o to, by byli w stanie nawi?za? z nim rzeczywisty kontakt, przyjmuj?c styl ?ycia b?d?cy znakiem ewangelicznego ?wiadectwa i solidarno?ci z tamtejszymi lud?mi.
Wspólnoty ko?cielne, które si? dopiero rozwijaj?, natchnione przez Ewangeli?, b?d? mog?y wyra?a? stopniowo w?asne do?wiadczenie chrze?cija?skie oryginalnymi sposobami i formami zgodnymi z w?asnymi tradycjami kulturowymi, zawsze jednak w zgodno?ci z obiektywnymi wymogami samej wiary. W tym celu, zw?aszcza w odniesieniu do najdelikatniejszych dziedzin inkulturacji, Ko?cio?y partykularne tego samego terytorium winny dzia?a? w ??czno?ci pomi?dzy sob?90 i z ca?ym Ko?cio?em, w przekonaniu, ?e tylko bior?c pod uwag? racje Ko?cio?a powszechnego oraz Ko?cio?ów lokalnych, b?d? zdolne do przedstawienia skarbu wiary we w?a?ciwym bogactwie form wyrazu91. Zatem ewangelizowane grupy dostarcz? elementów dla <> ewangelicznego or?dzia92, maj?c na uwadze wk?ad pozytywny wniesiony w ci?gu wieków, dzi?ki kontaktowi chrze?cija?stwa z ró?nymi kulturami, nie zapominaj?c jednak o niebezpiecze?stwach zniekszta?ce?, jakie czasem mia?y miejsce93.
54. W zwi?zku z tym zachowuj? podstawowe znaczenie pewne wskazania. W?a?ciwy proces inkulturacji winien kierowa? si? podwójn? zasad?: <> i <>94. Biskupi, stró?e <> dba? b?d? o wierno?? i przede wszystkim rozeznanie95, dla którego potrzeba g??bokiej równowagi: istnieje bowiem niebezpiecze?stwo bezkrytycznego przej?cia od pewnej formy alienacji kulturalnej do przeceniania kultury, która jest wytworem cz?owieka, a wi?c naznaczona jest grzechem. Musi zatem doznawa? ?ULEPSZENIA, na i udoskonalenia pe?nego poziom wy?szy wyniesienia>96.
Proces ten wymaga stopniowania, tak aby by? naprawd? wyrazem chrze?cija?skiego do?wiadczenia wspólnoty. <>97. Wreszcie inkulturacja winna obj?? ca?y Lud Bo?y, a nie tylko szczup?e grono ekspertów, wiadomo bowiem, ?e lud odzwierciedla autentyczny zmys? wiary, którego nigdy nie nale?y traci? z oczu. Procesem inkulturacji nale?y kierowa? i pobudza? go, ale nie przyspiesza?, by nie powodowa? u chrze?cijan reakcji negatywnych; winien on by? wyrazem ?ycia wspólnotowego, to znaczy dojrzewa? w ?onie wspólnoty, a nie by? wy??cznie owocem uczonych bada?. Ochrona warto?ci tradycyjnych jest konsekwencj? wiary dojrza?ej.
 
DIALOG Z BRA?MI O INNYCH PRZEKONANIACH RELIGIJNYCH
 
55. Dialog mi?dzyreligijny nale?y do misji ewangelizacyjnej Ko?cio?a. Rozumiany jako metoda i ?rodek wzajemnego poznania i ubogacenia, dialog nie przeciwstawia si? misji ad gentes, ale przeciwnie, jest z ni? w szczególny, sposób powi?zany i stanowi jej wyraz. Odbiorcami tej misji s? bowiem grupy ludzkie nie znaj?ce Chrystusa i Jego Ewangelii, a ogromna ich wi?kszo?? nale?y do innych religii. Bóg powo?uje do siebie w Chrystusie wszystkie narody, pragn?c im przekaza? pe?ni? swego Objawienia i swej mi?o?ci; czyni wszystko, aby na ró?ne sposoby by? obecnym nie tylko dla poszczególnych jednostek, ale tak?e dla narodów poprzez ich bogactwa duchowe, których g?ównym i zasadniczym wyrazem s? religie, chocia? maj? one braki, niedostatki i b??dy98. Wszystko to Sobór i posoborowe wypowiedzi Urz?du Nauczycielskiego mocno uwypukli?y, zaznaczaj?c zawsze z naciskiem, ?e zbawienie pochodzi od Chrystusa, a dialog nie zwalnia od ewangelizacji99.
W ?wietle ekonomii zbawienia Ko?ció? nie widzi sprzeczno?ci mi?dzy g?oszeniem Chrystusa a dialogiem mi?dzyreligijnym, odczuwa jednak potrzeb? godzenia ich w obr?bie misji ad gentes. Trzeba bowiem, aby oba te elementy zachowywa?y sw? ?cis?? wi?? i zarazem sw? odr?bno??, zatem nie nale?y ich miesza? ani nimi manipulowa?, ani uwa?a? ich za równowa?ne, tak jakby by?y zamienne.
Niedawno napisa?em do Biskupów Azji: <>100. Chrystus sam bowiem, <>101. Dialog musi by? prowadzony i realizowany w przekonaniu, ?e Ko?ció? jest zwyczajn? drog? zbawienia i tylko on posiada pe?ni? zbawczych ?rodków102.
56. Dialog nie rodzi si? z taktyki czy wyrachowania, ale jest dzia?aniem maj?cym swe uzasadnienie, wymogi, godno??: wyp?ywa z g??bokiego szacunku dla tego wszystkiego, co w ka?dym cz?owieku <>103. Ko?ció? zamierza przeze? odkrywa? <>104, <>105, ziarna i promienie, które znajduj? si? w poszczególnych osobach i w tradycjach religijnych ludzko?ci. Dialog opiera si? na nadziei i mi?o?ci i przyniesie owoce w Duchu ?wi?tym. Inne religie stanowi? pozytywne wyzwanie dla Ko?cio?a: pobudzaj? go bowiem zarówno do odkrywania i rozpoznawania znaków obecno?ci Chrystusa i dzia?ania Ducha, jak te? do pog??biania w?asnej to?samo?ci i dawania ?wiadectwa integralno?ci Objawienia, którego jest stró?em dla dobra wszystkich.
St?d wyp?ywa duch, jaki winien o?ywia? ten dialog w kontek?cie misji. Rozmówca musi by? konsekwentny wzgl?dem w?asnych tradycji i przekona? religijnych i otwarty na zrozumienie ich u innych, bez ob?udy czy zamykania si? w sobie, ale z poczuciem prawdy, pokory, uczciwo?ci, ?wiadomy, ?e dialog mo?e wzbogaci? ka?dego. Nie mo?e tu by? ?adnej rezygnacji ani irenizmu, lecz wzajemne ?wiadectwo dla wspólnego post?pu na drodze poszukiwa? i do?wiadcze? religijnych, a jednocze?nie dla pokonania uprzedze?, nietolerancji i nieporozumie?. Dialog zmierza ku owemu oczyszczeniu i nawróceniu wewn?trznemu, które - gdy dokonuje si? w pos?usze?stwie Duchowi ?wi?temu - przyniesie duchowe owoce.
57. Przed dialogiem otwiera si? szerokie pole dzia?ania, gdy? mo?e on przybiera? wielorakie formy i sposoby wyrazu: od wymiany pomi?dzy znawcami tradycji religijnych czy ich oficjalnymi przedstawicielami do wspó?pracy na rzecz integralnego rozwoju i ochrony warto?ci religijnych; od przekazywania sobie w?asnych do?wiadcze? duchowych do tak zwanego <>, poprzez który wyznawcy ró?nych religii daj? sobie nieustannie ?wiadectwo o ludzkich i duchowych warto?ciach i pomagaj? sobie wzajemnie ?y? nimi w celu budowania spo?ecze?stwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego.
Wszyscy wierni i wspólnoty chrze?cija?skie wezwani s? do uprawiania dialogu, chocia? nie w tym samym stopniu i formie. Niezb?dny jest wk?ad ?wieckich, którzy <>106, a niektórzy z nich b?d? mogli równie? da? wk?ad w dziedzin? bada? naukowych107.
Zdaj?c sobie spraw?, ?e wielu misjonarzy i liczne wspólnoty chrze?cija?skie znajduj? - w trudnej i cz?sto niezrozumianej drodze dialogu - jedyny sposób dawania szczerego ?wiadectwa Chrystusowi i bezinteresownej s?u?by cz?owiekowi, pragn? ich zach?ci? do trwania z wiar? i mi?o?ci? równie? tam, gdzie ich wysi?ki nie spotykaj? si? z nale?ytym przyj?ciem i odpowiedzi?. Dialog jest jedn? z dróg Królestwa i niew?tpliwie wyda owoce, chocia? czasy i chwile Ojciec ustali? swoj? w?adz? (por. Dz l, 7).
 
POPIERA? ROZWÓJ WYCHOWUJ?C SUMIENIA
 
58. Misja ad gentes rozwija si? równie? dzisiaj w znacznej mierze w po?udniowych regionach ?wiata, gdzie pilniejsz? jest potrzeba dzia?ania na rzecz ca?o?ciowego rozwoju i wyzwolenia od wszelkiego ucisku. Ko?ció? zawsze umia? wzbudza? u., ludach, które ewangelizowa?, d??enie do post?pu. Dzi? misjonarze; bardziej ni? w przesz?o?ci, s? uznawani tak?e za krzewicieli rozwoju przez rz?dy i ekspertów mi?dzynarodowych, którzy nieraz zadziwieni s? faktem, ?e znaczne rezultaty s? osi?gane przy znikomych ?rodkach.
W Encyklice Sollicitudo rei socialis stwierdzi?em, ?e <>, ale <>108. Konferencja Biskupów latynoameryka?skich w Puebla mówi, ?e <>109, Misj? Ko?cio?a nie jest dzia?anie bezpo?rednio na p?aszczy?nie ekonomicznej, technicznej czy politycznej, albo dawanie materialnego wk?adu w rozwój, ale polega zasadniczo na tym, by ukazywa? narodom nie jak <>, ale jak <>, rozbudzaj?c Ewangeli? sumienia. <>110.
Ko?ció? i misjonarze s? krzewicielami rozwoju tak?e przez prowadzone przez siebie szko?y, szpitale, drukarnie, uniwersytety, do?wiadczalne gospodarstwa rolne. Jednak?e na rozwój danego narodu nie wp?ywa w pierwszym rz?dzie ani pieni?dz, ani pomoc materialna, ani te? struktury techniczne, ale formowanie sumie?, dojrzewanie mentalno?ci i obyczajów. Protagonist? rozwoju jest cz?owiek, a nie pieni?dz czy technika. Ko?ció? wychowuje sumienia, objawiaj?c narodom tego Boga, którego szukaj?, ale nie znaj?, wielko?? cz?owieka stworzonego na obraz Boga i przez Niego umi?owanego, równo?? wszystkich ludzi jako dzieci Bo?ych, panowanie nad przyrod? stworzon? i oddan? na s?u?b? cz?owieka, obowi?zek zaanga?owania si? na rzecz rozwoju cz?owieka i wszystkich ludzi.
59. W or?dziu ewangelicznym Ko?ció? daje si??, która wyzwala i tworzy post?p w?a?nie dlatego, ?e prowadzi do nawrócenia serca i umys?u, do uznania godno?ci ka?dej osoby, usposabia do solidarno?ci, zaanga?owania w pos?ug? braciom, w??cza cz?owieka w Bo?y plan, którym jest budowanie Królestwa pokoju i sprawiedliwo?ci ju? w tym ?yciu. Jest to biblijna perspektywa <> (por. Iz 65,17; 2 P 3,13; Ap 21,1), która wprowadzi?a w histori? bodziec i cel dla post?pu ludzko?ci. Rozwój cz?owieka pochodzi od Boga, od wzoru, którym jest Jezus Cz?owiek-Bóg, i winien prowadzi? do Boga111. Oto dlaczego pomi?dzy ewangelicznym przepowiadaniem i rozwojem cz?owieka zachodzi ?cis?y zwi?zek.
Wk?ad Ko?cio?a i ewangelizacji w rozwój narodów dotyczy nie tylko Po?udnia globu, by zwalcza? tam n?dz? materialn? i niedorozwój, ale równie? Pó?nocy nara?onej na n?dz? moraln? i duchow?, spowodowan? przez <>112. Pewien rodzaj nowoczesno?ci bezreligijnej, dominuj?cy w niektórych cz??ciach ?wiata, opiera si? na przekonaniu, ?e aby uczyni? cz?owieka bardziej cz?owiekiem, wystarczy bogaci? si? i zabiega? o wzrost techniczno-ekonomiczny. Jednak?e <> rozwój nie mo?e wystarcza? cz?owiekowi i nadmiar zamo?no?ci jest równie szkodliwy jak skrajne ubóstwo. Pó?noc ?wiata zbudowa?a taki w?a?nie <> i rozpowszechnia go na Po?udniu, gdzie sens religijny i ludzkie warto?ci, jeszcze obecne, zagro?one s? przez fal? konsumizmu.
<> - has?o to, zrodzone w ?rodowiskach ko?cielnych, wskazuje narodom bogatym sposób, w jaki mog? sta? si? bra?mi ubogich. Trzeba powróci? do ?ycia bardziej surowego, które prowadzi?oby do nowego <>, wra?liwszego na warto?ci etyczne i religijne. Dzia?alno?? misyjna niesie ubogim ?wiat?o i bodziec do prawdziwego rozwoju, podczas gdy nowa ewangelizacja powinna mi?dzy innymi budzi? w?ród bogatych ?wiadomo??, ?e nadszed? czas, by sta? si? naprawd? bra?mi ubogich we wspólnym zwróceniu si? ku ?rozwojowi integralnemu?, otwartemu na Absolut113.
 
MI?O?? ?RÓD?EM I SPRAWDZIANEM MISJI
 
60. <>114.
M?ode Ko?cio?y, te zw?aszcza, które ?yj? w?ród ludów n?kanych n?dz? obejmuj?c? szerokie kr?gi, cz?sto daj? wyraz tej trosce stanowi?cej nieod??czn? cz??? ich pos?annictwa. Konferencja Plenarna Episkopatu Ameryki ?aci?skiej w Puebla, przypomniawszy przyk?ad Jezusa, pisze, ?e <>115.
Ko?ció?, wierny duchowi B?ogos?awie?stw, jest wezwany do dzielenia si? swoimi dobrami z wszelkiego rodzaju ubogimi i uci?nionymi. Zach?cam zatem wszystkich uczniów Chrystusa i wszystkie wspólnoty chrze?cija?skie, od rodzin do diecezji, od parafii do wspólnot zakonnych, do szczerej rewizji w?asnego ?ycia pod k?tem solidarno?ci z ubogimi. Równocze?nie dzi?kuj? misjonarzom, którzy pe?n? mi?o?ci obecno?ci? i pokorn? s?u?b? przyczyniaj? si? do integralnego rozwoju osoby i spo?ecze?stwa przez szko?y, o?rodki zdrowia, leprozoria, domy opieki nad niepe?nosprawnymi i starcami, przez inicjatywy s?u??ce rozwojowi powo?ania kobiety i inne dzie?a. Dzi?kuj? kap?anom, zakonnikom, zakonnicom i ludziom ?wieckim za ich po?wi?cenie i kieruj? s?owa zach?ty do ochotników wywodz?cych si? z organizacji prywatnych, dzi? coraz liczniejszych, którzy po?wi?caj? si? tym dzie?om mi?osierdzia i ludzkiego rozwoju.
Te bowiem dzie?a daj? ?wiadectwo o duchu ca?ej dzia?alno?ci misyjnej: o mi?o?ci; która jest si?? pobudzaj?c? misji: <>116.

VI. OSOBY ODPOWIEDZIALNE ZA MISJE I PRACUJ?CE W DUSZPASTERSTWIE MISYJNYM

61. Nie ma ?wiadectwa bez ?wiadków, tak jak nie ma misji bez misjonarzy. Jezus wybiera i wysy?a ludzi jako swych ?wiadków i aposto?ów, aby wspó?pracowali w Jego misji i przed?u?ali w czasie Jego zbawcze dzie?o: <> (Dz I, 8 ).
Pierwszymi pracownikami misji uniwersalnej s? Aposto?owie: grupa Dwunastu. Oni stanowi? <> misji. Jezus wybra? ich, aby z Nim przebywali i zostali pos?ani <> (Mt 10, 6). Ta kolegialno?? nie przes?ania faktu, ?e w grupie wyró?nia?y si? poszczególne postaci, jak Jakub, Jan, i - najbardziej ze wszystkich - Piotr, którego osoba ma tak wielkie znaczenie, ?e uzasadnione jest wyra?enie: Piotr i pozostali Aposto?owie (por. Dz 2,14. 37). Dzi?ki niemu otwieraj? si? horyzonty misji powszechnej, w której nast?pnie wyró?nia si? Pawe?, z woli Bo?ej powo?any i pos?any do pogan (por. Gal, 15-16).
W ekspansji misyjnej u pocz?tków Ko?cio?a spotykamy obok Aposto?ów tak?e innych, mniej znanych pracowników, których nie nale?y zapomina?: s? to osoby, grupy, wspólnoty. Wyra?nym przyk?adem Ko?cio?a lokalnego jest wspólnota antioche?ska, która z ewangelizowanej staje si? ewangelizuj?c? i wysy?a swych misjonarzy do narodów (por. Dz 13, 2-3). Ko?ció? pierwotny traktuje misj? jako zadanie wspólnotowe, uznaj?c jednak w swym ?onie ?specjalnych wys?anników? czy ?misjonarzy oddaj?cych si? misji w?ród pogan?, tak jak Pawe? i Barnaba.
62. To, czego dokonano u zarania chrze?cija?stwa dla misji powszechnej, pozostaje aktualne i konieczne równie? dzisiaj. Ko?ció? jest misyjny ze swej natury, gdy? nakaz Chrystusa nie jest czym? przypadkowym czy zewn?trznym, ale si?ga samego serca Ko?cio?a. Wynika st?d, ?e ca?y Ko?ció? i ka?dy Ko?ció? jest pos?any do narodów. M?ode Ko?cio?y, w?a?nie dlatego, <>, powinny <>117. Wiele Ko?cio?ów ju? to czyni; gor?co zach?cam, by czyni?y to nadal.
W tej istotnej wi?zi wspólnotowej pomi?dzy Ko?cio?em powszechnym a Ko?cio?ami partykularnymi urzeczywistnia si? autentyczna i pe?na misyjno??: <>118.
 
OSOBY ODPOWIEDZIALNE W PIERWSZYM RZ?DZIE ZA DZIA?ALNO?? MISYJN?
 
63. Tak jak kolegium apostolskiemu z Piotrem na czele Zmartwychwsta?y Pan da? nakaz misji powszechnej, podobnie odpowiedzialno?? ta spoczywa przede wszystkim na Kolegium Biskupów, na którego czele stoi Nast?pca Piotra119. ?wiadomy tej odpowiedzialno?ci za now? ewangelizacj? i za misj? powszechn?, czuj? potrzeb? dzielenia si? ni? w czasie spotka? z Biskupami. Odbywam sam wiele podró?y po ?wiecie, <>120.
Bracia Biskupi s? wraz ze mn? bezpo?rednio odpowiedzialni za ewangelizacj? ?wiata, zarówno jako cz?onkowie Kolegium Biskupiego, jak te? jako Pasterze Ko?cio?ów partykularnych. Na ten temat Sobór o?wiadcza: <>121. Mówi te?, ?e Biskupi <>122. Ta kolegialna odpowiedzialno?? ma konsekwencje praktyczne. Tak?e Synod Biskupów winien uwzgl?dni? <>123. T? sam? odpowiedzialno?? maj? w ró?nym stopniu Konferencje Biskupów i podleg?e im urz?dy na szczeblu kontynentalnym, które winny zaofiarowa? swój w?asny wk?ad w dzie?o misyjne124.
Szeroki jest równie? zakres obowi?zków misyjnych ka?dego Biskupa jako pasterza Ko?cio?a partykularnego. Do niego <>125.
64. Ka?dy Ko?ció? partykularny winien si? wspania?omy?lnie otworzy? na potrzeby innych Ko?cio?ów. Wspó?praca pomi?dzy Ko?cio?ami, w rzeczywistej wzajemno?ci, która uzdalnia je do dawania i do brania, jest tak?e ?ród?em ubogacenia dla nich wszystkich i dotyczy ró?nych dziedzin ?ycia ko?cielnego. Pod tym wzgl?dem pozostaje wzorem deklaracja Biskupów w Puebla. <>126.
W tym duchu zach?cam Biskupów i Konferencje Episkopatów, by wielkodusznie realizowali Wskazania wydane przez Kongregacj? do spraw Duchowie?stwa, które dotycz? wspó?pracy pomi?dzy Ko?cio?ami partykularnymi, a szczególnie lepszego rozmieszczenia duchowie?stwa w ?wiecie127.
Pos?annictwo Ko?cio?a jest szersze ni? <>, która powinna by? nastawiona nie tylko na pomoc w re-ewangelizacji, ale przede wszystkim na dzia?alno?? ?ci?le misyjn?. Zwracam si? z apelem do wszystkich Ko?cio?ów m?odych i starych, by dzieli?y ze mn? t? trosk?, dba?y o wzrost powo?a? misyjnych i stara?y si? przezwyci??a? wszelkie trudno?ci.
 
MISJONARZE I INSTYTUTY AD GENTES
 
65. W?ród tych, którzy dzia?aj? na polu duszpasterstwa misyjnego, tak jak w przesz?o?ci, miejsce zasadniczej wagi zajmuj? nadal osoby i instytucje, którym Dekret Ad gentes po?wi?ca specjalny rozdzia? zatytu?owany: <>128. W zwi?zku z tym konieczna jest pog??biona refleksja, przede wszystkim dla samych misjonarzy, którzy na skutek zmian zachodz?cych w dzia?alno?ci misyjnej, mog? zatraci? poczucie sensu swego powo?ania i nie rozumie?, czego w?a?ciwie oczekuje od nich dzisiaj Ko?ció?.
Punktem odniesienia s? nast?puj?ce s?owa Soboru: <>129.
Chodzi wi?c o <>, wzorowane na powo?aniu Aposto?ów. Objawia si? ono w ca?kowitym oddaniu si? na s?u?b? ewangelizacji. Jest to zaanga?owanie, które obejmuje ca?? osob? i ca?e ?ycie misjonarza, wymagaj?c od niego bezgranicznego po?wi?cenia si? i czasu. Ci, którzy otrzymali takie powo?anie, <>130. Misjonarze winni zawsze rozwa?a? jakiej odpowiedzi wymaga dar przez nich otrzymany i odnawia? sw? formacj? doktrynaln? i apostolsk?.
66. Instytuty misyjne musz? u?ywa? wszystkich koniecznych zasobów, wykorzystuj?c swe do?wiadczenie i zmys? twórczy w wierno?ci pierwotnemu charyzmatowi, by odpowiednio przygotowa? kandydatów i zapewni? wymian? energii duchowych, moralnych i fizycznych swych cz?onków131. Niech czuj? si? ?yw? cz??ci? wspólnoty ko?cielnej i dzia?aj? w komunii z ni?. Istotnie <>, a stró?ami tej wierno?ci pierwotnemu charyzmatowi s? sami Biskupi.
Instytuty misyjne zrodzi?y si? na ogó? z Ko?cio?ów o chrze?cija?stwie dawnej daty i historycznie by?y narz?dziami Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów w dziele szerzenia wiary i zak?adania nowych Ko?cio?ów. Dzi? w coraz wi?kszej mierze przyjmuj? one kandydatów z m?odych, za?o?onych przez siebie Ko?cio?ów, podczas gdy nowe Instytuty misyjne powsta?y w?a?nie w krajach, które przedtem jedynie przyjmowa?y misjonarzy, a dzi? równie? ich wysy?aj?. Godn? pochwa?y jest ta podwójna tendencja, która ?wiadczy o mocy i aktualno?ci specyficznego powo?ania misyjnego tych Instytutów, które <>133, nie tylko dla dzia?alno?ci misyjnej ad gentes, zgodnie z ich tradycj?, ale równie? dla misyjnego o?ywienia zarówno w Ko?cio?ach o chrze?cija?stwie dawnej daty, jak i m?odszych.
Szczególne powo?anie misjonarzy na cale ?ycie zachowuje w pe?ni sw? moc: stanowi ono przyk?ad misyjnego zaanga?owania Ko?cio?a, który zawsze potrzebuje po?wi?ce? radykalnych i ca?o?ciowych, nowych ?mia?ych impulsów. Misjonarze i misjonarki, którzy po?wi?cili ca?e ?ycie, by w?ród narodów dawa? ?wiadectwo o Zmartwychwsta?ym, niech zatem nie obawiaj? si? w?tpliwo?ci, przejawów niezrozumienia, odrzucenia, prze?ladowania. Niech rozbudz? ?ask? swego specyficznego charyzmatu i na nowo podejm? z odwag? sw? drog?, wybieraj?c - w duchu wiary, pos?usze?stwa i komunii ze swymi Pasterzami miejsca ostatnie i najtrudniejsze.
 
KAP?ANI DIECEZJALNI DLA MISJI POWSZECHNEJ
 
67. Wspó?pracownicy Biskupa, prezbiterzy, moc? Sakramentu Kap?a?stwa powo?ani s? do udzia?u w trosce o misj? powszechn?: <>134. Dlatego sama formacja kandydatów do kap?a?stwa musi zmierza? do tego, by byli oni <>135. Wszyscy kap?ani winni mie? misyjne serce i umys?, powinni by? otwarci na potrzeby Ko?cio?a i ?wiata, troskliwi wobec tych, którzy s? najdalej, a zw?aszcza wobec grup niechrze?cijan we w?asnym ?rodowisku. Niech troska Ko?cio?a o ca?? ludzko?? towarzyszy im podczas modlitwy, a przede wszystkim w czasie Ofiary Eucharystycznej.
Zw?aszcza kap?ani znajduj?cy si? na terenach, gdzie chrze?cijanie stanowi? mniejszo??, musz? by? o?ywieni szczególn? gorliwo?ci? i zaanga?owaniem misyjnym. Pan powierza im nie tylko trosk? duszpastersk? o wspólnot? chrze?cija?sk?, ale równie?, i to przede wszystkim, ewangelizacj? ich w?asnych rodaków, którzy nie nale?? do Jego owczarni. <>136.
68. W Encyklice Fidei donum Pius XII z prorocz? intuicj? zach?ci? Biskupów, by oddali niektórych ze swych kap?anów na czasow? s?u?b? Ko?cio?om Afryki, zatwierdzaj?c ju? istniej?ce w tej dziedzinie inicjatywy. W dwadzie?cia pi?? lat od jej og?oszenia podkre?li?em wielk? nowo?? tego dokumentu, <>137. Dzi? sprawdza si? warto?? i owocno?? tego do?wiadczenia: kap?ani, zwani Fidei donum, uwidaczniaj? w sposób szczególny wi?? komunii pomi?dzy Ko?cio?ami, daj? cenny wk?ad we wzrost wspólnot ko?cielnych znajduj?cych si? w potrzebie, czerpi?c z nich równocze?nie ?wie?o?? i ?ywotno?? wiary. Trzeba oczywi?cie, by pos?uga misyjna kap?ana diecezjalnego odpowiada?a pewnym kryteriom i warunkom. Nale?y wysy?a? kap?anów wybranych spo?ród najlepszych, zdolnych i nale?ycie przygotowanych do szczególnej pracy, jaka ich oczekuje138. B?d? oni musieli w??czy? si? z sercem otwartym i braterskim w nowe ?rodowisko Ko?cio?a, który ich przyjmuje, i stanowi? b?d? jedno prezbiterium z kap?anami miejscowymi, pod zwierzchno?ci? Biskupa139. Pragn??bym, by duch pos?ugi misyjnej wzrasta? w?ród prezbiterów Ko?cio?ów starych i rozwija? si? w Ko?cio?ach m?odych.
 
MISYJNA OWOCNO?? ?YCIA KONSEKROWANEGO
 
69. Do niewyczerpanego i ró?norodnego bogactwa Ducha nale?? powo?ania do Instytutów ?ycia konsekrowanego, których cz?onkowie od chwili, gdy <>140. Historia odnotowuje wielkie zas?ugi Rodzin zakonnych w krzewieniu wiary i formowaniu nowych Ko?cio?ów: od staro?ytnych Instytucji monastycznych poprzez Zakony ?redniowieczne a? po wspó?czesne Zgromadzenia.
a) Id?c za Soborem, zach?cam Instytuty ?ycia kontemplacyjnego, aby zak?ada?y wspólnoty w nowych Ko?cio?ach, by <>141. Obecno?? ta jest korzystna wsz?dzie w ?wiecie niechrze?cija?skim, zw?aszcza w tych regionach, gdzie religie maj? w wielkim poszanowaniu ?ycie kontemplacyjne ze wzgl?du na ascez? i na poszukiwanie Absolutu.
b) Przed Instytutami ?ycia czynnego otwieraj? si? niezmierzone przestrzenie dla ?wiadczenia mi?osierdzia, przepowiadania ewangelicznego, wychowania chrze?cija?skiego, szerzenia kultury i solidarno?ci z ubogimi, dyskryminowanymi, zepchni?tymi na margines i uci?nionymi. Instytuty te, czy maj? cel ?ci?le misyjny czy te? nie, musz? zbada? swoje mo?liwo?ci i gotowo?? po?wi?cenia swej dzia?alno?ci krzewieniu Królestwa Bo?ego. Ta potrzeba spotka?a si? w najnowszych czasach z odpowiedzi? licznych Instytutów; pragn??bym jednak, by by?a bardziej doceniana i wprowadzana w ?ycie w duchu autentycznej s?u?by. Trzeba, by Ko?ció? uczy? wielkich warto?ci ewangelicznych, które rozpowszechnia, a nikt nie daje im skuteczniejszego ?wiadectwa ni? ci, którzy sk?adaj? ?luby, ?ycia konsekrowanego w czysto?ci, ubóstwie i pos?usze?stwie, w ca?kowitym oddaniu Bogu i w pe?nej gotowo?ci s?u?enia cz?owiekowi i spo?ecze?stwu na wzór Chrystusa142.
70. Szczególne s?owa uznania kieruj? do zakonnic misjonarek, których dziewictwo dla Królestwa Bo?ego wyra?a si? w ró?norakich owocach macierzy?stwa duchowego. W?a?nie misja ad gentes daje im rozleg?e pole do <>143. Przyk?ad i aktywno?? kobiety b?d?cej dziewic? po?wi?con? mi?o?ci Boga i bli?niego, zw?aszcza najubo?szego, s? niezb?dne jako znak ewangeliczny w?ród tych ludów i kultur, gdzie kobieta musi jeszcze przeby? d?ug? drog? dla osi?gni?cia ludzkiego rozwoju i wyzwolenia. ?ycz?, aby liczne m?ode chrze?cijanki odczu?y pragnienie oddania si? z wielkoduszno?ci? Chrystusowi, czerpi?c ze swej konsekracji si?? i rado?? do dawania o Nim ?wiadectwa w?ród ludów, które Go nie znaj?.
 
WSZYSCY LUDZIE ?WIECCY S? MISJONARZAMI NA MOCY CHRZTU ?WI?TEGO
 
71. Papie?e ostatnich czasów k?adli du?y nacisk na znaczenie ?wieckich w dzia?alno?ci misyjnej144. W Adhortacji Apostolskiej Christifideles laici ja równie? zaj??em si? wprost <>145, i wi???cym si? z ni? zadaniem wiernych ?wieckich. Misje s? spraw? ca?ego Ludu Bo?ego: chocia? bowiem do za?o?enia nowego Ko?cio?a konieczna jest Eucharystia, a zatem pos?uga kap?a?ska, to jednak misje, w ró?nych swoich formach, s? zadaniem wszystkich wiernych.
Udzia? ?wieckich w rozkrzewianiu wiary zaznacza si? jasno od samych pocz?tków chrze?cija?stwa, zarówno ze strony poszczególnych wiernych i rodzin, jak te? i ca?ej wspólnoty. Przypomnia? to ju? Pius XII, przedstawiaj?c w swej pierwszej Encyklice misyjnej histori? misji prowadzonych przez ?wieckich146. Nie zabrak?o te? czynnego udzia?u misjonarzy i misjonarek ?wieckich w czasach nowo?ytnych. Jak?e nie wspomnie? tu ich wa?nego wk?adu w prac? w rodzinach, szko?ach, w ?yciu politycznym, spo?ecznym i kulturalnym, a w szczególno?ci w przekazywanie chrze?cija?skiej nauki. Co wi?cej, trzeba podkre?li? to, co przynosi im zaszczyt, a mianowicie, ?e niektóre Ko?cio?y powsta?y dzi?ki dzia?alno?ci misjonarzy i misjonarek ?wieckich.
Sobór Watyka?ski II potwierdzi? t? tradycj?, wskazuj?c na misyjny charakter ca?ego Ludu Bo?ego, w szczególno?ci apostolstwa ?wieckich147 oraz podkre?laj?c ich specyficzny wk?ad, jaki na mocy swego powo?ania winni dawa? w dzia?alno?? misyjn?148. Konieczno?? dzielenia tej odpowiedzialno?ci przez wszystkich wiernych nie jest jedynie kwesti? apostolskiej skuteczno?ci, ale stanowi obowi?zek i prawo oparte na godno?ci wynikaj?cej z chrztu ?wi?tego, przez który ??wieccy otrzymuj?, w sobie w?a?ciwym wymiarze, udzia? w potrójnym urz?dzie Jezusa Chrystusa - kap?a?skim, prorockim i królewskim?149. Dlatego te? maj? oni <>. Ponadto ze wzgl?du na w?a?ciwy im charakter ?wiecki maj? szczególne powo?anie, by <>.
72. Dziedziny obecno?ci i dzia?alno?ci misyjnej ?wieckich s? bardzo rozleg?e. Pierwszym <>152 na szczeblu lokalnym, krajowym i mi?dzynarodowym. Wewn?trz Ko?cio?a stoj? przed nimi ró?ne typy s?u?b, funkcji, pos?ug i form o?ywiania ?ycia chrze?cija?skiego. Pragn? wspomnie? jako nowo??, która wy?oni?a si? w ostatnich czasach w licznych Ko?cio?ach, wielki rozwój <>, obdarzonych ogromnym dynamizmem misyjnym. Ruchy te - je?li w??czaj? si? z pokor? w ?ycie Ko?cio?ów lokalnych i zostaj? przyj?te serdecznie przez Biskupów i kap?anów w strukturach diecezjalnych i parafialnych - stanowi? prawdziwy dar Bo?y dla nowej ewangelizacji i dla dzia?alno?ci misyjnej we w?a?ciwym tego s?owa znaczeniu. Zach?cam zatem gor?co, by szerzy? je i korzysta? z nich dla przywrócenia ?ywotno?ci, zw?aszcza w?ród m?odzie?y, ?yciu chrze?cija?skiemu i ewangelizacji, w pluralistycznej wizji form zrzeszania si? i dzia?ania.
W dzia?alno?ci misyjnej nale?y dowarto?ciowa? ró?ne formy obecno?ci laikatu, uwzgl?dniaj?c ich natur? i cele: niech stowarzyszenia laikatu misyjnego, chrze?cija?skie organizacje wolontariatu mi?dzynarodowego, ruchy ko?cielne, grupy i zrzeszenia ró?nego rodzaju w??cz? si? w misj? ad gentes i we wspó?prac? z Ko?cio?ami lokalnymi. To wszystko b?dzie sprzyja? wzrostowi <>, którego formacja jest <>153.
 
DZIA?ALNO?? KATECHISTÓW I RÓ?NORODNO?? POS?UG
 
73. W?ród ludzi ?wieckich, którzy staj? si? pracownikami ewangelizacji, w pierwszej linii znajduj? si? katechi?ci. Dekret o misjach okre?la ich jako <>154. Nie bez racji Ko?cio?y dawnej daty w wysi?ku nowej ewangelizacji zwi?kszy?y liczb? katechistów i o?ywi?y katechez?. <>155.
Tak?e przy wzro?cie ró?nych form s?u?by ko?cielnej i pozako?cielnej, pos?uga katechistów jest zawsze konieczna i posiada szczególne cechy: katechi?ci s? pracownikami wyspecjalizowanymi, bezpo?rednimi ?wiadkami, niezast?pionymi ewangelizatorami, stanowi?cymi podstawow? si?? wspólnot chrze?cija?skich zw?aszcza w m?odych Ko?cio?ach, co nieraz mia?em okazj? stwierdzi? osobi?cie w czasie moich podró?y misyjnych. Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego okre?la ich zadania, funkcje i powinno?ci156.
Nie mo?na jednak zapomina?, ?e praca katechistów, ze wzgl?du na zachodz?ce obecnie przemiany w Ko?ciele i kulturze, obarczana jest coraz to nowymi i powa?niejszymi obowi?zkami. Dzi? tak?e obowi?zuje to, na co wskaza? Sobór: staranniejsze przygotowanie doktrynalne i pedagogiczne, sta?a odnowa duchowa i apostolska, konieczno?? zapewnienia katechistom odpowiednich warunków ?ycia i ubezpieczenia spo?ecznego157. Wa?n? jest równie? rzecz? troska o powstawanie i rozwój szkó? dla katechistów, które - zatwierdzone przez Konferencje Biskupów - wydawa? b?d? dyplomy oficjalnie przez te Konferencje uznane.
74. Obok katechistów wspomnie? trzeba inne formy s?u?by ?yciu Ko?cio?a i misjom oraz innych jeszcze pracowników: animatorów modlitwy, ?piewu i liturgii; przewodnicz?cych ko?cielnych wspólnot podstawowych i grup biblijnych; tych, którzy zajmuj? si? dzie?ami mi?osierdzia; administratorów dóbr ko?cielnych; kierowników ró?nych grup apostolskich; nauczycieli religii w szko?ach. Wszyscy wierni ?wieccy, ?yj?c konsekwentnie wed?ug w?asnej wiary, winni po?wi?ci? Ko?cio?owi cz??? swego czasu.
 
KONGREGACJA DO SPRAW EWANGELIZACJI NARODÓW I INNE INSTYTUCJE ZAJMUJ?CE SI? DZIA?ALNO?CI? MISYJN?
 
75. Osoby odpowiedzialne oraz pracownicy duszpasterstwa misyjnego winni czu? si? zjednoczeni w komunii w?a?ciwej Mistycznemu Cia?u. O to Chrystus modli? si? w czasie ostatniej wieczerzy: <> (J 17, 21 ). W tej w?a?nie komunii tkwi fundament skuteczno?ci misji.
Ko?ció? jednak jest komuni? widzialn? i organiczn?, przeto misja wymaga równie? jedno?ci zewn?trznej i uporz?dkowanej pomi?dzy ró?nymi zakresami odpowiedzialno?ci i zadaniami, tak aby wszyscy jego cz?onkowie <>159.
Do Kongregacji misyjnej <>160. Dlatego <>161. Mog? tylko potwierdzi? te roztropne postanowienia: dla nadania nowego rozmachu misjom potrzebny jest o?rodek, który pobudza, kieruje i koordynuje, jakim jest Kongregacja do spraw Ewangelizacji. Zach?cam Konferencje Biskupów i podleg?e im urz?dy, Wy?szych Prze?o?onych Zakonów, Zgromadze? i Instytutów, organizacje ?wieckich zaanga?owane w dzia?alno?? misyjn? do wiernej wspó?pracy z t? Kongregacj?, która ma niezb?dn? w?adz?, by móc programowa?, kierowa? dzia?alno?ci? oraz wspó?prac? misyjn? na skal? powszechn?.
Kongregacja ta, maj?c za sob? d?ugie i chwalebne do?wiadczenie, powo?ana jest do tego, aby odgrywa? pierwszorz?dn? rol? w dziedzinie refleksji, w ustalaniu programów, których potrzebuje Ko?ció?, by w sposób bardziej konkretny móg? by? ukierunkowany ku misjom w ich ró?nych formach. W tym celu Kongregacja musi pozostawa? w ?cis?ym kontakcie z innymi Dykasteriami Stolicy ?wi?tej, z Ko?cio?ami partykularnymi i ró?nymi si?ami misyjnymi. Wed?ug eklezjologii podkre?laj?cej aspekt komunijny, ca?y Ko?ció? jest misyjny, ale równocze?nie rodz? si? coraz to nowe niezb?dne powo?ania i instytucje w?a?ciwe pracy misyjnej; bardzo wa?na jest rola kierowania i koordynacji ze strony Kongregacji misyjnej, by razem podejmowa? wielkie sprawy b?d?ce przedmiotem wspólnego zainteresowania, przy zachowaniu kompetencji ka?dej w?adzy i struktury.
76. Dla ukierunkowywania i koordynacji dzia?alno?ci misyjnej na szczeblu krajowym i regionalnym ogromne znaczenie maj? Konferencje Biskupów i ró?ne podleg?e im urz?dy. Sobór wymaga od nich zaj?cia si? <>162, a wskazanie to odnosi si? równie? do problemu inkulturacji. Rzeczywi?cie istnieje ju? szeroko zakrojone i regularne dzia?anie w tej dziedzinie, a jego owoce s? widoczne. Jest to dzia?anie wymagaj?ce intensyfikacji i lepszego uzgodnienia z dzia?aniem innych urz?dów tych?e Konferencji, tak by troska misyjna nie zosta?a powierzona jednej okre?lonej sekcji czy instytucji, lecz by?a dzielona przez wszystkich.
Urz?dy i instytucje zajmuj?ce si? dzia?alno?ci? misyjn? powinny w odpowiedni sposób jednoczy? wysi?ki i inicjatywy. Konferencje Wy?szych Prze?o?onych Zakonnych winny równie? podj?? to samo zadanie we w?asnym ?rodowisku, w porozumieniu z Konferencjami Biskupów, zgodnie z ustalonymi wskazaniami i normami163, uwzgl?dniaj?c tak?e komisje mieszane164. Potrzebne s? wreszcie spotkania i formy wspó?pracy pomi?dzy ró?nymi instytucjami misyjnymi, zarówno gdy chodzi o formacj? i studia165, jak te? o dzia?alno?? apostolsk?.
 

VII. WSPÓ?PRACA W DZIA?ALNO?CI MISYJNEJ 

77. Wszyscy chrze?cijanie, cz?onkowie Ko?cio?a, na mocy, chrztu ?wi?tego s? wspó?odpowiedzialni za dzia?alno?? misyjn?. Udzia? wspólnot i poszczególnych wiernych w tym prawie i obowi?zku nazywa si? <>.
Wspó?praca ta jest zakorzeniona i prze?ywana przede wszystkim w osobistym zjednoczeniu z Chrystusem: tylko w zjednoczeniu z Nim, jak latoro?l z krzewem winnym (por. J 15, 5), mo?na przynosi? dobre owoce. Skuteczno?? dzia?ania na polu misyjnym Ko?cio?a zale?y od ?wi?to?ci ?ycia ka?dego chrze?cijanina: <>166.
Udzia? w misji powszechnej nie ogranicza si? zatem do niektórych szczególnych dzia?a?, ale jest oznak? dojrza?o?ci wiary i ?ycia chrze?cija?skiego, które przynosi owoce. W ten sposób wierz?cy rozszerza granice swej mi?o?ci, okazuj?c trosk? o tych, którzy s? daleko, tak jak i o tych, którzy s? blisko: modli si? za misje i o powo?ania misyjne, pomaga misjonarzom, ?ledzi z zainteresowaniem ich dzia?alno??, a kiedy wracaj?, przyjmuje ich z tak? sam? rado?ci?, z jak? pierwsze wspólnoty chrze?cija?skie s?ucha?y Aposto?ów opowiadaj?cych, jak wiele Bóg zdzia?a? przez ich przepowiadanie (por. Dz 14, 27).
 
MODLITWY I OFIARY W INTENCJI MISJONARZY
 
78. W?ród form uczestnictwa pierwsze miejsce zajmuje wspó?praca duchowa: modlitwa, ofiara, ?wiadectwo ?ycia chrze?cija?skiego. Modlitwa winna towarzyszy? misjonarzom na ich drodze, aby g?oszenie S?owa odnios?o skutek dzi?ki ?asce Bo?ej. ?wi?ty Pawe? w swych Listach prosi cz?sto wiernych o modlitw?, aby móg? g?osi? Ewangeli? ufnie i ?mia?o.
Z modlitw? trzeba ??czy? ofiar?. Zbawcza warto?? ka?dego cierpienia, przyj?tego i ofiarowanego Bogu z mi?o?ci?, wyp?ywa z Ofiary Chrystusa, który wzywa cz?onków swego Cia?a Mistycznego do wspó?udzia?u w swych udr?kach, do ?dope?niania ich braków we w?asnym ciele n (por. Kol 1, 24). Misjonarzowi w jego ofierze winni towarzyszy? wierni i podtrzymywa? go w?asn? ofiar?. Dlatego te? prosz? tych wszystkich, którzy pe?ni? pos?ug? duszpastersk? w?ród chorych, by pouczali ich o zbawczej warto?ci cierpienia i zach?cali do ofiarowania go Bogu za misjonarzy. Przez tak? ofiar? chorzy staj? si? równie? sami misjonarzami, jak podkre?laj? pewne stowarzyszenia powsta?e w?ród nich i dla nich. Uroczysto?? Zes?ania Ducha ?wi?tego - pocz?tek misji Ko?cio?a - jest obchodzona w niektórych wspólnotach jako ?dzie? cierpienia w intencji misji?.
 
?PANIE, MNIE! PO?LIJ GOTOWY! JESTEM JA, OTO? (por. Iz 6, 8)
 
79. Wspó?praca wyra?a si? równie? w trosce o powo?ania misyjne. Nale?y uzna? warto?? ró?nych form dzia?alno?ci misyjnej, ale jednocze?nie trzeba da? pierwsze?stwo ca?kowitemu i dozgonnemu oddaniu si? dzie?u misyjnemu, zw?aszcza w Instytutach i Zgromadzeniach m?skich i ?e?skich. Troska o powo?ania misyjne stanowi sedno wspó?pracy: g?oszenie Ewangelii wymaga g?osicieli, ?niwo potrzebuje robotników, misji dokonuj? przede wszystkim m??czy?ni i kobiety po?wi?ceni na ca?e ?ycie dzie?u Ewangelii, gotowi i?? na ca?y ?wiat i nie?? zbawienie. Dlatego te? pragn? jeszcze raz przypomnie? potrzeb? troski o powo?ania misyjne. ?wiadomi odpowiedzialno?ci powszechnej chrze?cijan za wk?ad w dzie?o misyjne i rozwój ubogich ludów, winni?my wszyscy stawia? sobie pytanie, dlaczego w ró?nych narodach, podczas gdy ro?nie zapotrzebowanie, powo?ania misyjne, które s? prawdziw? miar? oddania si? braciom, nara?one s? na gwa?towny spadek. Powo?ania kap?a?skie i zakonne s? nieomylnym znakiem ?ywotno?ci danego Ko?cio?a.
80. My?l?c o tym powa?nym problemie, zwracam si? ze szczególnym zaufaniem i mi?o?ci? do rodzin i do m?odzie?y. Trzeba, ?eby rodzina, a przede wszystkim rodzice, byli ?wiadomi tego, ?e powinni dawa? <>167.
?ycie intensywnej modlitwy, rzeczywisty duch s?u?by bli?niemu i wielkoduszne uczestnictwo w dzia?alno?ci Ko?cio?a stwarzaj? w rodzinach sprzyjaj?ce warunki dla budzenia si? powo?a? u m?odzie?y. Je?li rodzice gotowi s? zgodzi? si? na to, by ich dziecko uda?o si? na misje, je?li prosz? Boga o t? ?ask?, zostan? przez Niego nagrodzeni, doznaj?c rado?ci w dniu, w którym ich syn czy córka pójd? za g?osem powo?ania.
M?odych za? prosz?, by ws?uchiwali si? w s?owa Chrystusa, który mówi do nich, jak niegdy? do Szymona Piotra i Andrzeja nad jeziorem: <> (Mt 4,19). Niech wam nie zabraknie odwagi, by odpowiedzie? za Izajaszem: Panie, oto ja, jestem gotowy! Po?lij mnie! (por. Iz 6, 8). Czeka was ?ycie pasjonuj?ce, doznacie prawdziwej rado?ci g?oszenia Dobrej Nowiny tym braciom i siostrom, których poprowadzicie po drogach zbawienia.
 
<> (Dz 20, 35)
 
81. Liczne s? materialne i ekonomiczne potrzeby misji: chodzi nie tylko o za?o?enie Ko?cio?a z najkonieczniejszymi strukturami, jak kaplice, szko?y dla katechistów i seminarzystów, mieszkania, ale tak?e o utrzymanie dzie? charytatywnych, wychowawczych i popieraj?cych rozwój cz?owieka, co stanowi bardzo szerokie pole dzia?ania, zw?aszcza w krajach ubogich. Ko?ció? misyjny oddaje to, co otrzymuje; rozdaje ubogim to, co jego bogatsi cz?onkowie oddaj? mu wielkodusznie do dyspozycji. Pragn? tu podzi?kowa? tym wszystkim, którzy z po?wi?ceniem sk?adaj? dary na dzie?o misyjne: ich wyrzeczenia i wspó?uczestnictwo s? niezb?dne, by budowa? Ko?ció? i ?wiadczy? o mi?o?ci.
Gdy chodzi o pomoc materialn?, wa?ne jest zwracanie uwagi na ducha, w jakim si? daje. Dlatego trzeba podda? rewizji w?asny styl ?ycia: misje wymagaj? nie tylko pomocy, ale wspó?uczestniczenia w przepowiadaniu i w mi?o?ci wzgl?dem ubogich. Wszystko, co otrzymali?my od Boga - tak ?ycie, jak i dobra materialne - nie jest nasze, ale zosta?o nam dane do u?ytku. Wielkoduszno?? w dawaniu musi by? zawsze o?wiecona i natchniona wiar?: wówczas - naprawd? - <>.
?wiatowy Dzie? Misyjny, maj?cy na celu uwra?liwienie na tematyk? misyjn?, ale równie? zbieranie ?rodków materialnych, jest wa?nym momentem w ?yciu Ko?cio?a, gdy? uczy, w jaki sposób nale?y dawa?: w czasie sprawowania Eucharystii; a wi?c jako dar z?o?ony Bogu i przeznaczony dla wszystkich misji na ?wiecie.
 
NOWE FORMY WSPÓ?PRACY MISYJNEJ
 
82. Wspó?praca poszerza si? dzi? o nowe formy, obejmuj?c nie tylko pomoc ekonomiczn?, ale równie? bezpo?rednie uczestnictwo. Nowe sytuacje, zwi?zane ze zjawiskiem przemieszczania si? ludzi, wymagaj? od chrze?cijan autentycznego ducha misyjnego.
Turystyka o charakterze mi?dzynarodowym jest ju? dzi? masowym zjawiskiem. Jest ona faktem pozytywnym, je?li uprawia si? j? z nastawieniem pe?nym szacunku dla wzajemnego ubogacenia kulturalnego, unikaj?c ostentacji i rozrzutno?ci, szukaj?c kontaktu z lud?mi. Od chrze?cijan jednak wymaga si? przede wszystkim ?wiadomo?ci, ?e winni by? zawsze ?wiadkami wiary i mi?o?ci Chrystusowej. Równie? bezpo?rednia znajomo?? ?ycia misyjnego i nowych wspólnot chrze?cija?skich mo?e wzbogaci? i o?ywi? wiar?. Zas?uguje na pochwa?? odwiedzanie placówek misyjnych, zw?aszcza przez m?odych, którzy udaj? si? tam, by s?u?y? i do?wiadczy? prawdziwego ?ycia chrze?cija?skiego.
Poszukiwanie pracy zmusza dzi? wielu! chrze?cijan z m?odych wspólnot do udawania si? ; na tereny, gdzie chrze?cija?stwo jest nieznane, a czasem odrzucone czy prze?ladowane. To samo ma miejsce tak?e w odniesieniu do wiernych ' z krajów o dawnej tradycji chrze?cija?skiej, którzy pracuj? czasowo w krajach niechrze?cija?skich. Okoliczno?ci te stanowi? niew?tpliwie dobr? okazj?, by ?y? wiar? i dawa? jej ?wiadectwo. W pierwszych wiekach chrze?cija?stwo rozszerzy?o si? przede wszystkim dlatego, ?e chrze?cijanie podró?uj?c lub osiedlaj?c si? w regionach, gdzie jeszcze nie g?oszono Chrystusa, z odwag? dawali ?wiadectwo swej wierze i zak?adali tam pierwsze wspólnoty.
O wiele jednak liczniejsi s? mieszka?cy krajów misyjnych i wyznawcy religii niechrze?cija?skich, którzy osiedlaj? si? w?ród innych narodów ze wzgl?du na studia lub prac?, albo zmuszeni do tego przez warunki polityczne czy gospodarcze, panuj?ce w miejscach ich pochodzenia. Obecno?? tych braci w krajach o chrze?cija?stwie dawnej daty jest wyzwaniem dla wspólnot ko?cielnych, pobudzaj?cym je do odpowiedniego ich przyj?cia, dialogu, s?u?by, dzielenia si? dobrami, dawania ?wiadectwa i bezpo?redniego przepowiadania. W praktyce pojawiaj? si? równie? w krajach chrze?cija?skich grupy spo?eczne i kulturowe, które potrzebuj? misji ad gentes, a Ko?cio?y lokalne powinny zaj?? si? nimi wielkodusznie, korzystaj?c tak?e z pomocy osób pochodz?cych z krajów, z których przybyli ci imigranci oraz misjonarzy, którzy powrócili do ojczyzny.
Do wspó?pracy tej mog? by? zaanga?owani tak?e ludzie odpowiedzialni za polityk?, ekonomi?, kultur?, dziennikarstwo, a tak?e specjali?ci ró?nych organizacji mi?dzynarodowych. W ?wiecie wspó?czesnym coraz trudniej jest wyznaczy? linie podzia?u geograficznego, kulturowego: wzrasta wspó?zale?no?? mi?dzy narodami, co stanowi bodziec dla chrze?cija?skiego ?wiadectwa i ewangelizacji.
 
O?YWIANIE DUCHA MISYJNEGO W LUDZIE BO?YM I JEGO FORMACJA MISYJNA
 
83. Formacja misyjna jest dzie?em Ko?cio?a lokalnego, dokonywuj?cym si? z pomoc? misjonarzy i ich Instytutów oraz osób pochodz?cych z m?odych Ko?cio?ów. Pracy tej nie nale?y bynajmniej pojmowa? jako marginalnej, ale trzeba stawia? j? w centrum ?ycia chrze?cija?skiego. Tematyka misyjna mo?e stanowi? ogromn? pomoc dla nowej ewangelizacji narodów chrze?cija?skich: ?wiadectwo misjonarzy jest bowiem poci?gaj?ce równie? dla tych, którzy s? daleko, i dla niewierz?cych i przekazuje warto?ci chrze?cija?skie. Ko?cio?y lokalne winny zatem o?ywia? swoj? dzia?alno?? duchem misyjnym, jako zasadniczym elementem ich duszpasterstwa zwyczajnego w parafiach, stowarzyszeniach, grupach, zw?aszcza m?odzie?owych.
Celowi temu s?u?y przede wszystkim informacja poprzez czasopisma misyjne i inne pomoce audiowizualne. Odgrywaj? one znaczn? rol?, gdy? dzi?ki nim mo?na pozna? ?ycie Ko?cio?a powszechnego, wypowiedzi i do?wiadczenia misjonarzy i Ko?cio?ów lokalnych, w których oni pracuj?. Trzeba, by do Ko?cio?ów m?odych, które nie s? jeszcze w stanie zaopatrzy? si? w pras? i inne pomoce, Instytuty misyjne kierowa?y ludzi i przeznacza?y odpowiednie ?rodki potrzebne do tej dzia?alno?ci.
Do formacji tej powo?ani s? kap?ani i ich wspó?pracownicy, wychowawcy i nauczyciele, teologowie, a zw?aszcza wyk?adowcy w seminariach i w o?rodkach dla ?wieckich. Nauczanie teologii nie mo?e i nie powinno pomija? powszechnej misji Ko?cio?a, ekumenizmu, studium wielkich religii i misjologii. Trzeba, by przede wszystkim w seminariach i domach formacji dla zakonników i zakonnic prowadzono tego typu studium, troszcz?c si? równie?, by niektórzy kap?ani czy te? m?odzie? studiuj?ca specjalizowali si? w ró?nych dziedzinach misjologii.
Dzia?alno?? ta winna zmierza? ku konkretnym celom: informowaniu i formowaniu Ludu Bo?ego do powszechnej misji Ko?cio?a, w budzeniu powo?a? misyjnych, o?ywianiu ducha wspó?pracy w dziele ewangelizacji. Nie mo?na bowiem przedstawia? dzia?alno?ci misyjnej w sposób zaw??ony, tak jakby by?a ona g?ównie pomoc? dla ubogich, wk?adem w wyzwolenie uci?nionych, popieraniem rozwoju, obron? praw cz?owieka. Ko?ció? misyjny anga?uje si? tak?e w te dziedziny, ale jego podstawowe zadanie jest inne: ubodzy odczuwaj? g?ód Boga, a nie tylko chleba i wolno?ci, dzia?alno?? za? misyjna musi przede wszystkim dawa? ?wiadectwo i g?osi? zbawienie w Chrystusie, zak?adaj?c Ko?cio?y lokalne, które staj? si? potem narz?dziami wyzwolenia pod ka?dym wzgl?dem.
 
G?ÓWNA ODPOWIEDZIALNO?? PAPIESKICH DZIE? MISYJNYCH
 
84. W tym dziele o?ywiania ducha misyjnego g?ówne zadanie spoczywa na Papieskich Dzie?ach Misyjnych, jak to niejednokrotnie podkre?la?em w Or?dziach na ?wiatowy Dzie? Misyjny. Cztery Dzie?a Papieskie - Dzie?o Rozkrzewiania Wiary, Dzie?o ?wi?tego Piotra Aposto?a, Dzieci?ctwo Misyjne i Unia Misyjna - maj? jeden wspólny cel, którym jest rozbudzanie w Ludzie Bo?ym poczucia odpowiedzialno?ci za powszechn? misj? Ko?cio?a. Bezpo?rednim i szczególnym celem Unii Misyjnej jest uwra?liwianie i formacja misyjna kap?anów, zakonników i zakonnic, którzy ze swej strony winni troszczy? si? o ni? we wspólnotach chrze?cija?skich; ponadto Unia zmierza do szerzenia innych Dzie? Papieskich, których jest dusz?168. <>169.
Skoro Dzie?a te zale?? od Papie?a i ca?ego Kolegium Biskupów, tak?e w zakresie Ko?cio?ów partykularnych, s?usznie nale?y si? im ?PIERWSZEAfSTWO, na i do od jak s? tak ich powszechnego wszystkich misji, prawdziwie potrzeb zale?nie rzecz ofiar dobrowolnych zbierania skutecznego pobudzania misyjnego, ducha dzieci?stwa katolikom wpajania ?rodkiem poniewa?>170. Innym celem Dzie? Misyjnych jest budzenie powo?a? misyjnych na ca?e ?ycie, zarówno w Ko?cio?ach starych, jak i w m?odszych. Pragn? wyrazi? ?yczenie, by ta pos?uga o?ywiania ducha misyjnego coraz bardziej by?a kierowana ku temu celowi.
W prowadzeniu swej dzia?alno?ci Dzie?a Misyjne zale?? w skali powszechnej od Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów, a na szczeblu lokalnym od Konferencji Episkopatów i od Biskupów poszczególnych Ko?cio?ów, we wspó?pracy z istniej?cymi o?rodkami zajmuj?cymi si? rozbudzaniem ducha misyjnego: wnosz? one w ?wiat katolicki ducha uniwersalizmu i pos?ugi misjom, bez którego nie ma autentycznej wspó?pracy.
 
UMIE? NIE TYLKO DAWA?, ALE I PRZYJMOWA?
 
85. Wspó?pracowa? w dziele misyjnym znaczy nie tylko dawa?, ale tak?e umie? otrzymywa?. Wszystkie Ko?cio?y partykularne, m?ode i stare, wezwane s? do tego, by umie? dawa? i otrzymywa? na korzy?? misji powszechnej. ?aden z nich nie mo?e si? zamyka? sam w sobie. <>171.
Zach?cam wszystkie Ko?cio?y i Pasterzy, kap?anów, zakonników, wiernych, by otwierali si? na powszechno?? Ko?cio?a, unikaj?c wszelkiego rodzaju partykularyzmu, ekskluzywizmu i poczucia samowystarczalno?ci. Ko?cio?y lokalne, chocia? zakorzenione s? we w?asnym narodzie i jego kulturze, winny jednak w sposób konkretny zachowywa? uniwersalistyczny zmys? wiary, a wi?c dawa? i przyjmowa? od innych Ko?cio?ów dary duchowe, do?wiadczenia duszpasterskie, do?wiadczenia zwi?zane z pierwszym przepowiadaniem i ewangelizacj?, jak te? pracowników apostolskich i ?rodki materialne.
Pokusa zamykania si? w sobie mo?e by? silna: Ko?cio?y stare, borykaj?ce si? z now? ewangelizacj? s?dz?, ?e dzia?alno?? misyjn? musz? prowadzi? u siebie i w ten sposób s? nara?one na niebezpiecze?stwo hamowania zapa?u misyjnego zwróconego ku ?wiatu niechrze?cija?skiemu; niech?tnie kieruj? powo?ania do Instytutów Misyjnych, Zgromadze? zakonnych i innych Ko?cio?ów. A w?a?nie daj?c hojnie ze swojego, otrzymujemy, i ju? dzi? m?ode Ko?cio?y, z których wiele zaznaje nadzwyczajnego rozkwitu powo?a?, s? w stanie wysy?a? kap?anów, zakonników i zakonnice do starych Ko?cio?ów.
Z drugiej strony m?ode Ko?cio?y odczuwaj? problem w?asnej to?samo?ci, inkulturacji, swobody wzrastania bez wp?ywów zewn?trznych, co mo?e prowadzi? nawet do zamkni?cia drzwi przed misjonarzami. Ko?cio?om tym mówi?: nie zamykajcie si?, przyjmijcie ch?tnie misjonarzy i potrzebne ?rodki od innych Ko?cio?ów, i sami tak?e wysy?ajcie misjonarzy w ?wiat! W?a?nie ze wzgl?du na dr?cz?ce was problemy potrzebujecie sta?ych kontaktów z bra?mi i siostrami w wierze. Pos?uguj?c si? wszelkimi legalnymi ?rodkami, starajcie si?, by zosta?a uznana wasza pe?na wolno??, do jakiej macie prawo; pami?tajcie, ?e uczniowie Chrystusa powinni <> (Dz 5, 29).


BÓG PRZYGOTOWUJE NOW? WIOSN? EWANGELII
 
86. Gdy patrzymy na dzisiejszy ?wiat powierzchownie, uderzaj? nas liczne fakty negatywne i mo?emy popa?? w pokus? pesymizmu. Jest to jednak wra?enie nieuzasadnione, wierzymy przecie? w Boga, Ojca i Pana, w Jego dobro? i mi?osierdzie. Na progu trzeciego tysi?clecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielk? wiosn? chrze?cija?stwa, której pocz?tek mo?na ju? dostrzec. Rzeczywi?cie, zarówno w ?wiecie niechrze?cija?skim, jak i tam, gdzie chrze?cija?stwo istnieje od dawna, dokonuje si? stopniowe zbli?enie ludów do idea?ów i warto?ci ewangelicznych, któremu Ko?ció? pragnie s?u?y?. Dzisiaj faktycznie zaznacza si? nowa zgodno?? ludów co do tych warto?ci: odrzucenie przemocy i wojny, poszanowanie dla osoby ludzkiej i jej praw, pragnienie wolno?ci, sprawiedliwo?ci i braterstwa, d??no?? do przezwyci??enia rasizmów i nacjonalizmów, wzrost poczucia godno?ci i dowarto?ciowanie kobiety.
Nadzieja chrze?cija?ska wspiera nas w g??bokim zaanga?owaniu si? w now? ewangelizacj? i w misj? powszechn?, nak?ania nas do modlitwy, której nauczy? nas Jezus Chrystus: <> (por. Mt 6, 10).
Ogromna jest liczba ludzi czekaj?cych jeszcze na Chrystusa: wielu ludzi o ró?nych kulturach, do których nie dotar?o jeszcze przepowiadanie Ewangelii i rozleg?e tereny, na których Ko?ció? jest ledwie obecny, wymagaj? zjednoczenia wszystkich jego si?.
Przygotowuj?c si? do obchodów jubileuszu roku dwutysi?cznego, ca?y Ko?ció? anga?uje si? jeszcze bardziej w misyjny adwent nowego tysi?clecia. Winni?my ?ywi? w sobie apostolsk? trosk? o przekazywanie innym ?wiat?a i rado?ci wiary i do tego idea?u wychowywa? ca?y Lud Bo?y.
Nie mo?emy by? spokojni, gdy pomy?limy, o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych krwi? Chrystusa, którzy ?yj? nie?wiadomi Bo?ej mi?o?ci. Dla ka?dego wierz?cego, tak jak i dla ca?ego Ko?cio?a, sprawa misji winna by? na pierwszym miejscu, poniewa? dotyczy wiecznego przeznaczenia ludzi i odpowiada tajemniczemu i mi?osiernemu planowi Bo?emu.
 

VIII. DUCHOWO?? MISYJNA 

87. Dzia?alno?? misyjna wymaga specyficznej duchowo?ci odnosz?cej si? w szczególny sposób do tych, których Bóg powo?a?, aby byli misjonarzami.
 
POZWOLI? SI? PROWADZI? DUCHOWI
 
Duchowo?? ta wyra?a si? przede wszystkim w ?yciu pe?nym uleg?o?ci Duchowi ?wi?temu: winni?my przyzwoli?, by On nas kszta?towa? wewn?trznie i w ten sposób bardziej upodabnia? si? do Chrystusa. Nie mo?emy dawa? ?wiadectwa Chrystusowi, nie odzwierciedlaj?c Jego obrazu, o?ywionego w nas przez ?ask? i dzia?anie Ducha. Uleg?o?? Duchowi ?wi?temu domaga si? nast?pnie przyj?cia darów m?stwa i umiej?tno?ci rozró?niania, które s? istotnymi rysami tej duchowo?ci.
Znamienny jest przypadek Aposto?ów, którzy w czasie publicznego ?ycia Mistrza, mimo swej mi?o?ci ku Niemu i wielkodusznej odpowiedzi na Jego wezwanie, okazuj? si? niezdolni do zrozumienia Jego s?ów i nieskorzy do pój?cia za Nim drog? cierpienia i upokorzenia. Duch ?wi?ty przemieni ich w odwa?nych ?wiadków Chrystusa i ?wiat?ych g?osicieli Jego S?owa: to Duch poprowadzi ich trudnymi i nowymi drogami misji.
Tak?e i dzi? praca misyjna jest nadal trudna i z?o?ona, tak jak w przesz?o?ci, i wymaga równie? odwagi i ?wiat?a Ducha ?wi?tego: prze?ywamy cz?sto dramat pierwszej wspólnoty chrze?cija?skiej, która widzia?a, jak si?y pe?ne niewiary i wrogo?ci ?schodz? si? razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomaza?cowi? (Dz 4, 26). Jak ongi? tak i dzi? trzeba modli? si?, by Bóg da? nam odwag? do g?oszenia Ewangelii. Nale?y wnika? w tajemnicze drogi Ducha ?wi?tego i pozwoli?, by prowadzi? nas do ca?ej prawdy (por. J 16, 13).
 
?Y? TAJEMNIC? CHRYSTUSA ?POS?ANEGO?
 
88. Istotnym rysem duchowo?ci misyjnej jest wewn?trzne zjednoczenie z Chrystusem. Nie mo?na zrozumie? misji i ?y? nimi bez odniesienia do Chrystusa jako Tego, który zosta? pos?any, by ewangelizowa?. ?wi?ty Pawe? tak o tym pisze: <> (Flp 2, 5-8).
Zosta?a tu przedstawiona tajemnica Wcielenia i Odkupienia jako ca?kowite ogo?ocenie siebie, które sprawia, ?e Chrystus dzieli w pe?ni ludzkie warunki i wype?nia do ko?ca zbawczy plan Ojca. Jest to ogo?ocenie, które jednak przenikni?te jest mi?o?ci? i mi?o?? wyra?a. Misje przebywaj? t? sam? drog? i doprowadzaj? do stóp Krzy?a.
Od misjonarza wymaga si?, by gotów by? <>172: w ubóstwie, które czyni go wolnym dla Ewangelii, w oderwaniu od osób i dóbr z w?asnego ?rodowiska, by sta? si? bratem tych, do których zosta? pos?any, a?eby nie?? im Chrystusa Zbawiciela. Taki w?a?nie jest cel duchowo?ci misjonarza: <> ( 1 Kor 9, 22-23 ).
W?a?nie dlatego, ?e jest <>, misjonarz do?wiadcza umacniaj?cej obecno?ci Chrystusa, który mu towarzyszy w ka?dej chwili jego ?ycia - <> (Dz 18, 9-10) - i oczekuje go w sercu ka?dego cz?owieka.
 
MI?OWA? KO?CIÓ? I LUDZI, TAK JAK UMI?OWA? ICH JEZUS
 
89. Duchowo?? misyjn? cechuje równie? mi?o?? apostolska Chrystusa, który przyszed?, <> (J 11, 52), jako dobry Pasterz, który zna swe owce, szuka ich i daje za nie swoje ?ycie (por. J 10). Kto posiada ducha misyjnego, odczuwa Chrystusow? gorliwo?? o dusze i mi?uje Ko?ció?, tak jak Chrystus.
Misjonarza o?ywia <>, która czerpie natchnienie z samej mi?o?ci Chrystusowej, wyra?aj?cej si? w troskliwo?ci, ?agodno?ci, wspó?czuciu, otwarciu na innych, zainteresowaniu ludzkimi problemami. Mi?o?? Jezusa jest bardzo g??boka: On, który ?WIEDZIAA, si? w co cz?owieku kryje> (J 2, 25), kocha? wszystkich, ofiaruj?c im Odkupienie i cierpia?, gdy by?o ono odrzucone.
Misjonarz jest cz?owiekiem mi?o?ci: aby móg? g?osi? ka?demu bratu, ?e jest kochany przez Boga i on sam mo?e kocha?, misjonarz musi dawa? ?wiadectwo mi?o?ci wzgl?dem wszystkich, po?wi?caj?c ?ycie dla bli?niego. Misjonarz jest bratem wszystkich, ma w sobie ducha Ko?cio?a, jego otwarto?? i zainteresowanie dla wszystkich narodów i ludzi, zw?aszcza dla najmniejszych i najubo?szych. W ten sposób przekracza granice i podzia?y rasowe, kastowe czy ideologiczne. Jest znakiem mi?o?ci Bo?ej w ?wiecie, która nie wyklucza ani nie wyró?nia nikogo.
Wreszcie tak jak Chrystus winien on mi?owa? Ko?ció?: <> (Ef 5, 25 ). Mi?o?? ta, posuni?ta a? do oddania ?ycia, stanowi dla niego punkt odniesienia. Tylko g??boka mi?o?? do Ko?cio?a mo?e podtrzyma? gorliwo?? misjonarza; jego codzienna udr?ka - jak pisze ?wi?ty Pawe? - wyp?ywa ?z troski o wszystkie Ko?cio?y? (2 Kor 11, 28). W ?yciu ka?dego misjonarza wierno?? wobec Chrystusa nie mo?e by? oddzielona od wierno?ci wobec Ko?cio?a173.
 
PRAWDZIWY MISJONARZ TO ?WI?TY
 
90. Powo?anie misyjne ze swej natury wyp?ywa z powo?ania do ?wi?to?ci. Ka?dy misjonarz jest autentyczny jedynie wówczas, gdy wchodzi na drog? ?wi?to?ci: ??wi?to?? jest podstawow? przes?ank? i niezb?dnym warunkiem do tego, aby Ko?ció? móg? realizowa? swoj? zbawcz? misj??174.
Powszechne powo?anie do ?wi?to?ci jest ?ci?le zwi?zane z powszechnym powo?aniem do dzia?alno?ci misyjnej: ka?dy wierny powo?any jest do ?wi?to?ci i do dzia?alno?ci misyjnej. Takie by?o ?yczenie Soboru, który <>175. Duchowo?? misyjna Ko?cio?a prowadzi do ?wi?to?ci.
Nowy impuls do rozwoju misji ad gentes wymaga ?wi?tych misjonarzy. Nie wystarczy odnawia? metody duszpasterskie, ani lepiej organizowa? i koordynowa? instytucje ko?cielne, ani te? studiowa? z wi?ksz? przenikliwo?ci? biblijne i teologiczne podstawy wiary: trzeba wzbudzi? nowy <> w?ród misjonarzy i w ca?ej wspólnocie chrze?cija?skiej, szczególnie w?ród tych, którzy s? najbli?szymi wspó?pracownikami misjonarzy176.
Pomy?lmy, drodzy Bracia i Siostry, o zapale misyjnym pierwszych wspólnot chrze?cija?skich. Pomimo ówczesnego ubóstwa ?rodków transportu i komunikacji, g?oszenie Ewangelii dotar?o w krótkim czasie do kra?ców ziemi. A chodzi?o o religi? za?o?on? przez Syna Cz?owieczego, który umar? na Krzy?u, zgorszenie dla ?ydów, a g?upstwo dla pogan! (por. I Kor. 1, 23). U podstaw takiego dynamizmu misyjnego by?a ?wi?to?? pierwszych chrze?cijan i pierwszych wspólnot.
91. Zwracam si? zatem do ochrzczonych z m?odych wspólnot i m?odych Ko?cio?ów. Wy jeste?cie dzi? nadziej? naszego Ko?cio?a, który ma dwa tysi?ce lat. Jako m?odzi w wierze winni?cie jak pierwsi chrze?cijanie promieniowa? entuzjazmem, odwag? w wielkodusznym oddaniu Bogu i bli?niemu. Jednym s?owem, winni?cie kroczy? drog? ?wi?to?ci. Tylko w ten sposób b?dziecie mogli by? znakiem Boga w ?wiecie i prze?ywa? na nowo w waszych krajach misyjn? epopej? Ko?cio?a pierwotnego. W ten sposób staniecie si? zaczynem ducha misyjnego dla starszych Ko?cio?ów.
Ze swej strony misjonarze winni rozmy?la? o potrzebie ?wi?to?ci, której wymaga od nich dar powo?ania i z dnia na dzie? odnawia? si? duchem w swoim umy?le, a tak?e stale doskonali? sw? formacj? doktrynaln? i duszpastersk?. Misjonarz winien by? cz?owiekiem modlitwy kontemplacyjnej i czynu. Rozwi?zanie problemów znajduje on w ?wietle s?owa Bo?ego oraz w modlitwie osobistej i wspólnotowej. Kontakt z przedstawicielami tradycji duchowych niechrze?cija?skich, zw?aszcza Azji, potwierdza fakt, ?e przysz?o?? misji w du?ej mierze zale?y od kontemplacji. Misjonarz, który nie oddaje si? kontemplacji, nie mo?e g?osi? Chrystusa w sposób wiarygodny. Jest on ?wiadkiem ?ywego do?wiadczenia Boga i powinien móc powiedzie? jak Aposto?owie: <> (1 J 1,1.3).
Misjonarz jest cz?owiekiem B?ogos?awie?stw. Jezus, zanim wy?le Dwunastu na g?oszenie Ewangelii, poucza ich, wskazuj?c im misyjne drogi: ubóstwo, ?agodno??, gotowo?? przyj?cia cierpie? i prze?ladowa?, pragnienie sprawiedliwo?ci i pokoju, mi?o??, czyli w?a?nie B?ogos?awie?stwa realizowane w ?yciu apostolskim (por. Mt 5,1-12). ?yj?c B?ogos?awie?stwami misjonarz do?wiadcza i ukazuje w sposób konkretny, ?e Królestwo Bo?e ju? nadesz?o i zosta?o przez niego przyj?te. Znamiennym rysem autentycznego ?ycia misjonarza jest rado?? wewn?trzna p?yn?ca z wiary. W ?wiecie udr?czonym i przyt?oczonym tylu problemami, sk?aniaj?cym si? ku pesymizmowi, g?osiciel Dobrej Nowiny winien by? cz?owiekiem, który w Chrystusie odnalaz? prawdziw? nadziej?. 


ZAKO?CZENIE 

92. Jak nigdy dot?d, Ko?ció? ma dzi? mo?liwo?? niesienia Ewangelii, ?wiadectwem i s?owem, do wszystkich ludzi i do wszystkich narodów. Widz? ?wit nowej epoki misyjnej, która stanie si? okresem promiennym i bogatym w owoce, je?li wszyscy chrze?cijanie, a w szczególno?ci misjonarze i m?ode Ko?cio?y, odpowiedz? z wielkoduszno?ci? i ?wi?to?ci? na wo?ania i wyzwania naszych czasów.
Jak Aposto?owie po wniebowst?pieniu Chrystusa, Ko?ció? winien zgromadzi? si? w Wieczerniku <> (Dz 1,14), by b?aga? o Ducha ?wi?tego i otrzyma? moc i odwag? do wype?nienia nakazu misyjnego. My równie? potrzebujemy, o wiele bardziej ni? Aposto?owie, by Duch nas przemieni? i prowadzi?.
U progu trzeciego tysi?clecia ca?y Ko?ció? wezwany jest do g??bszego prze?ywania tajemnicy Chrystusa i pe?nej wdzi?czno?ci wspó?pracy z dzie?em zbawienia. Czyni to z Maryj? i tak jak Maryja, która jest dla niego Matk? i wzorem: jest Ona wzorem macierzy?skiej mi?o?ci, jaka powinna o?ywia? wszystkich tych, którzy w dziele misyjnego apostolstwa Ko?cio?a wspó?pracuj? nad odrodzeniem cz?owieka. Dlatego te? <>177.
Po?rednictwu Maryi, <>178, zawierzam Ko?ció?, a w szczególno?ci tych, którzy podejmuj? trud realizowania pos?ania misyjnego w dzisiejszym ?wiecie. Jak Chrystus pos?a? swych Aposto?ów w imi? Ojca i Syna, i Ducha ?wi?tego, tak i ja, ponawiaj?c ten sam nakaz, obejmuj? Was wszystkich Apostolskim B?ogos?awie?stwem w imi? tej?e Trójcy Przenaj?wi?tszej. Amen.
 
W Rzymie, u ?w. Piotra, dnia 7 grudnia 1990 roku, w XXV rocznic? soborowego Dekretu Ad gentes, w trzynastym roku mego Pontyfikatu.
 
                                     Jan Pawe? II, papie?

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości