ENCYKLIKA - REDEMPTORIS MATER
Dokumenty Ko?cio?a - Encykliki - Jan Pawe? II

REDEMPTORIS MATER

OJCA ?WI?TEGO JANA PAW?A II
O B?OGOS?AWIONEJ MARYI DZIEWICY
W ?YCIU PIELGRZYMUJ?CEGO KO?CIO?A
 
 
Czcigodni Bracia, Drodzy Synowie i Córki,
Pozdrowienie i Apostolskie B?ogos?awie?stwo!

WPROWADZENIE

1. MATKA ODKUPICIELA zajmuje ?ci?le okre?lone miejsce w planie zbawienia, bowiem ?gdy (...) nadesz?a pe?nia czasu, zes?a? Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupi? tych, którzy podlegali Prawu, aby?my mogli otrzyma? przybrane synostwo. Na dowód tego, ?e jeste?cie synami, Bóg wys?a? do serc naszych Ducha Syna swego, który wo?a: Abba, Ojcze!? (Ga 4, 4-6).
Tymi s?owami aposto?a Paw?a, które przytacza Sobór Watyka?ski II na pocz?tku swojego wyk?adu o B?ogos?awionej Maryi Dziewicy, pragn? rozpocz?? moje rozwa?anie o znaczeniu Maryi w tajemnicy Chrystusa i o Jej czynnej i wzorczej obecno?ci w ?yciu Ko?cio?a. S? to bowiem s?owa, które s?awi? zarazem mi?o?? Ojca, pos?annictwo Syna, dar Ducha ?wi?tego, Niewiast?, z której narodzi? si? Odkupiciel oraz nasze Bo?e synostwo w tajemnicy ?pe?ni czasu?2.
Ta ?pe?nia? wskazuje na wyznaczony odwiecznie moment, w którym Ojciec pos?a? Syna swego, ?aby ka?dy, kto w Niego wierzy, nie zgin??, ale mia? ?ycie wieczne? (J 3,16). Oznacza ona b?ogos?awion? chwil?, w której S?owo, które by?o u Boga, ?sta?o si? cia?em i zamieszka?o w?ród nas? (J 1, 1. 14), staj?c si? naszym bratem. Pe?nia ta naznacza chwil?, w której Duch ?wi?ty, który ju? wyla? na Maryj? z Nazaretu pe?ni? ?aski, ukszta?towa? w Jej dziewiczym ?onie ludzk? natur? Chrystusa. Okre?la chwil?, w której poprzez wkroczenie wieczno?ci w czas, ten sam czas zostaje odkupiony i nape?niwszy si? tajemnic? Chrystusa, staje si? w sposób definitywny ?czasem zbawienia?. Pe?nia ta naznacza wreszcie tajemniczy pocz?tek drogi Ko?cio?a. Ko?ció? bowiem w liturgii pozdrawia Maryj? z Nazaretu jako swój pocz?tek, gdy? w Niepokalanym Pocz?ciu widzi zapowied? zbawczej ?aski paschalnej, przewidzianej dla najszlachetniejszego z jej cz?onków, a nade wszystko, poniewa? we Wcieleniu spotyka nieroz??cznie zjednoczonych Chrystusa i Maryj?: Tego, który jest jego Panem i G?ow?, i T?, która wypowiedziawszy pierwsze fiat Nowego Przymierza, jest jego prawzorem jako oblubienicy i matki.
 
2. Ko?ció? wzmocniony obecno?ci? Chrystusa (por. Mt 28, 20) pielgrzymuje w czasie do ko?ca wieków, id?c na spotkanie Pana, który przychodzi; ale na tej drodze - pragn? to wyra?nie podkre?li? - kroczy ?ladami w?drówki odbytej przez Maryj? Dziewic?, która ?sz?a naprzód mu pielgrzymce wiary i utrzyma?a wiernie swe zjednoczenie z Synem a? do Krzy?a?4.
Podejmuj? te s?owa tak tre?ciwe i znamienne z Konstytucji Lumen gentium, która w swej ko?cowej tre?ci kre?li jasn? syntez? nauki Ko?cio?a na temat Matki Chrystusa, czczonej przeze? jako Matka najmilsza i jako wzór wiary, nadziei i mi?o?ci.
Wkrótce po Soborze wielki mój Poprzednik, Pawe? VI, podj?? na nowo temat Naj?wi?tszej Dziewicy, wyja?niaj?c w Encyklice Christi Matri, a nast?pnie w Adhortacjach Apostolskich Signum magnum i Marialis cultus podstawy i kryteria tej szczególnej czci, jakiej Matka Chrystusa doznaje w Ko?ciele, oraz ró?ne formy nabo?e?stw maryjnych - liturgicznych, ludowych, prywatnych - odpowiadaj?cych duchowi wiary.
 
3. Now? okoliczno?ci?, która tym razem przynagla mnie do zabrania g?osu, jest bliska ju? perspektywa Roku 2000, który jako milenijny jubileusz narodzenia Jezusa Chrystusa zwraca równocze?nie wzrok naszej wiary w stron? Jego ziemskiej Rodzicielki. Nie brakowa?o w ostatnich latach z ró?nych stron g?osów sugeruj?cych, ?e tak? rocznic? wypada?oby poprzedzi? analogicznym jubileuszem po?wi?conym uczczeniu narodzin Maryi.
O ile jednak w tej sprawie trudno ustali? jaki? chronologiczny punkt dla okre?lenia daty narodzin Maryi, to natomiast my?li Ko?cio?a w pe?ni odpowiada ?wiadomo?? pojawienia si? Maryi przed Chrystusem na horyzoncie dziejów zbawienia. Wówczas, gdy definitywnie przybli?y?a si? ?pe?nia czasu', gdy zbawczy adwent Emmanuela sta? si? bliski swego wype?nienia, Ta, która zosta?a odwiecznie przeznaczona na Jego Matk?, by?a ju? na ziemi. To w?a?nie Jej ?poprzedzenie? przyj?cia Chrystusa znajduje rokrocznie odzwierciedlenie w liturgii Adwentu. Je?li wi?c lata przybli?aj?ce nas do ko?ca drugiego i pocz?tku trzeciego Milenium po Chrystusie porównujemy do tamtego historycznego oczekiwania na Zbawiciela, staje si? rzecz? w pe?ni zrozumia??, ?e w tym okresie pragniemy zwróci? si? w sposób szczególny do Tej, która po?ród ?nocy adwentowego oczekiwania zacz??a ?wieci? jako prawdziwa Gwiazda zaranna ?Stella matutina?. Istotnie tak jak gwiazda owa, ?jutrzenka, poprzedza wschód s?o?ca, tak Maryja, od swego Niepokalanego Pocz?cia, poprzedzi?a przyj?cie Zbawiciela, wschód S?o?ca sprawiedliwo?ci w dziejach rodzaju ludzkiego.
Obecno?? Jej po?ród Izraela - dyskretna i chyba przez wspó?czesnych Jej nie zauwa?ona - pozostawa?a równocze?nie przejrzysta i jawna wobec Przedwiecznego, który z t? ukryt? ?Cór? Syjonu? (por. Sof 3,14; Za 2,14) zwi?za? swój zbawczy plan obejmuj?cy ca?e dzieje ludzko?ci. S?usznie wi?c my, chrze?cijanie u kresu drugiego tysi?clecia, ?wiadomi jak bardzo ten opatrzno?ciowy plan Trójcy Przenaj?wi?tszej jest centraln? rzeczywisto?ci? Objawienia i wiary, czujemy potrzeb? uwydatnienia szczególnej obecno?ci Matki Chrystusa w dziejach, zw?aszcza w ci?gu tych ostatnich lat przed Rokiem 2000.
 
4. Sobór Watyka?ski II przygotowuje nas do tego, ukazuj?c w swym magisterium Bogarodzic? w tajemnicy Chrystusa i Ko?cio?a. Je?li bowiem prawd? jest, ?e ?tajemnica cz?owieka wyja?nia si? naprawd? dopiero w tajemnicy S?owa Wcielonego? - jak g?osi ten?e Sobór - to t? sam? zasad? nale?y odnie?? w stopniu najszczególniejszym do tej wyj?tkowej ?córki ludzkich pokole??, do tej niezwyk?ej ?niewiasty?, która sta?a si? Matk? Chrystusa. Tylko w tajemnicy Chrystusa wyja?nia si? w pe?ni Jej w?asna tajemnica. Tak zreszt? od pocz?tku stara? si? odczytywa? j? Ko?ció?: tajemnica Wcielenia pozwala?a mu coraz pe?niej zg??bia? i rozja?nia? tajemnic? ziemskiej Matki S?owa Wcielonego. Prze?omowe znaczenie mia? tutaj Sobór w Efezie (r. 431), podczas którego, ku wielkiej rado?ci chrze?cijan, prawda o Boskim macierzy?stwie Maryi zosta?a uroczy?cie potwierdzona jako prawda wiary Ko?cio?a. Maryja jest Matk? Boga (= Theotokos), poniewa? za spraw? Ducha ?wi?tego pocz??a w swym dziewiczym ?onie i wyda?a na ?wiat Jezusa Chrystusa - wspó?istotnego Ojcu Syna Bo?ego. ?Syn Bo?y (...) urodzony z Maryi Dziewicy, sta? si? prawdziwie jednym z nas?10, sta? si? cz?owiekiem. Tak wi?c poprzez tajemnic? Chrystusa ja?nieje w pe?ni na horyzoncie wiary Ko?cio?a tajemnica Jego ziemskiej Matki. Dogmat Bo?ego macierzy?stwa Maryi by? z kolei dla Soboru Efeskiego i jest obecnie dla Ko?cio?a jakby piecz?ci? potwierdzaj?c? dogmat Wcielenia, w którym S?owo prawdziwie przyjmuje w jedno?ci swej osoby natur? ludzk? nie unicestwiaj?c jej.
 
5. Sobór Watyka?ski II, ukazuj?c Maryj? w tajemnicy Chrystusa, znajduje w ten sposób równie? drog?, aby pog??bi? poznanie tajemnicy Ko?cio?a. Jako Matka Chrystusa jest bowiem Maryja w sposób szczególny zwi?zana z Ko?cio?em, ?który Pan ustanowi? jako swoje cia?o?11. Tekst soborowy w znamienny sposób przybli?a t? prawd? o Ko?ciele jako ciele Chrystusa (wedle nauki Listów Paw?owych) do prawdy, ?e Syn Bo?y ?za spraw? Ducha ?wi?tego narodzi? si? z Maryi Dziewicy?. Rzeczywisto?? Wcielenia znajduje jakby swoje przed?u?enie w tajemnicy Ko?cio?a - cia?a Chrystusa. O samej za? rzeczywisto?ci Wcielenia nie sposób nie my?le? nie odwo?uj?c si? do Maryi - Matki S?owa Wcielonego.
W niniejszych rozwa?aniach pragn? jednak nawi?za? nade wszystko do owej ?pielgrzymki wiary?, w której ?B?ogos?awiona Dziewica sz?a naprzód (...) utrzymuj?c wiernie swe zjednoczenie z Chrystusem?12. W ten sposób owa dwoista wi??, jaka ??czy Bogarodzic? z Chrystusem i Ko?cio?em nabiera znaczenia historycznego. Nie tylko chodzi tutaj o dzieje samej Dziewicy-Matki, o Jej szczególn? drog? wiary oraz ?najlepsz? cz?stk?? w tajemnicy zbawienia, ale równocze?nie o dzieje ca?ego Ludu Bo?ego, o wszystkich, którzy uczestnicz? w tej?e samej pielgrzymce wiary.
Sobór daje temu wyraz stwierdzaj?c na innym miejscu, ?e Maryja ,przodowa?a?, staj?c si? ?pierwowzorem Ko?cio?a, w porz?dku wiary, mi?o?ci i doskona?ego zjednoczenia z Chrystusem?13. Owo wzorcze ?przodowanie? odnosi si? do samej wewn?trznej tajemnicy Ko?cio?a, który widzi wype?nienie swej zbawczej misji, ??cz?c w sobie - podobnie jak Maryja - w?a?ciwo?ci matki i dziewicy. ?Jest dziewic?, która nieskazitelnie i w czysto?ci dochowuje wiary danej Oblubie?cowi? i która ?staje si? (...) matk?: rodzi bowiem do nowego i nie?miertelnego ?ycia synów z Ducha ?wi?tego pocz?tych i z Boga zrodzonych?14.
 
6. Wszystko to dokonuje si? w wielkim dziejowym procesie - niejako ?w drodze?. Pielgrzymowanie wiary wskazuje na dzieje zewn?trzne, mo?na powiedzie?: na ?dzieje dusz?. Równocze?nie jednak s? to dzieje ludzi, poddanych na tej ziemi przemijaniu, obj?tych wymiarem historii. W dalszych rozwa?aniach pragniemy skoncentrowa? si? przede wszystkim na etapie wspó?czesnym, który nie nale?y jeszcze do historii, ale przecie? nieustannie j? tworzy, równie? w znaczeniu historii zbawienia. Tu otwiera si? ta rozleg?a przestrze?, wewn?trz której B?ogos?awiona Dziewica Maryja w dalszym ci?gu ?przoduje? Ludowi Bo?emu<. Jej wyj?tkowe ?pielgrzymowanie wiary? wci?? staje si? punktem odniesienia dla Ko?cio?a, dla osób i wspólnot, dla ludów i narodów, poniek?d dla ca?ej ludzko?ci. Trudno zaprawd? ogarn?? i zmierzy? jej zasi?g.
Sobór podkre?la, i? Bogarodzica jest ju? eschatologicznym wype?nieniem Ko?cio?a: ?Ko?ció? w osobie Naj?wi?tszej Maryi Panny ju? osi?ga doskona?o??, dzi?ki której istnieje nieskalany i bez zmazy (por. Ef 5, 27)? - równocze?nie za? ?chrze?cijanie ci?gle jeszcze staraj? si? usilnie o to, aby przezwyci??aj?c grzech, wzrasta? w ?wi?to?ci; dlatego wznosz? oczy ku Maryi, która ?wieci ca?ej wspólnocie wybranych jako wzór cnót?15. Pielgrzymowanie przez wiar? nie jest ju? wi?cej udzia?em Bogarodzicy: doznaj?c u boku Syna uwielbienia w niebie, Maryja przekroczy?a ju? próg pomi?dzy wiar? a widzeniem ?twarz? w twarz? (1 Kor 13,12). Równocze?nie jednak, w tym eschatologicznym spe?nieniu, Maryja nie przestaje by? ?Gwiazd? przewodni?? (Maris Stella)16 dla wszystkich, którzy jeszcze pielgrzymuj? przez wiar?. je?eli wznosz? oni ku Niej oczy na ró?nych miejscach ziemskiego bytowania, to dlatego, ?e ?zrodzi?a Syna, którego Bóg ustanowi? pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi (Rz 8, 29)?17 - a tak?e dlatego, i? ?w zrodzeniu i wychowywaniu? tych?e braci i sióstr Maryja ?wspó?dzia?a?a sw? macierzy?sk? mi?o?ci??18.

I. MARYJA W TAJEMNICY CHRYSTUSA 

1. ?ASKI PE?NA

7. ?Niech b?dzie b?ogos?awiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; On nape?ni? nas wszelkim b?ogos?awie?stwem duchowym na wy?ynach niebieskich - w Chrystusie? (Ef 1, 3). S?owa Listu do Efezjan ods?aniaj? odwieczne zamierzenia Boga i Ojca, odwieczny plan zbawienia cz?owieka w Chrystusie. Jest to plan uniwersalny, odnosi si? do wszystkich ludzi stworzonych ?na obraz i podobie?stwo Bo?e? (por. Rdz 1, 26). Wszyscy, obj?ci ?u pocz?tku ' Boskim dzie?em stworzenia, odwiecznie s? te? ogarni?ci Boskim planem zbawienia, który ma si? do ko?ca objawi? w ?pe?ni czasu?, wraz z przyj?ciem Chrystusa.
Ten Bóg bowiem, który jest ?Ojcem Pana naszego Jezusa Chrystusa?, ?w Nim - s? to dalsze s?owa tego? Listu - wybra? nas przed za?o?eniem ?wiata, aby?my byli ?wi?ci i nieskalani przed Jego obliczem. Z mi?o?ci przeznaczy? nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, wed?ug postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej ?aski, któr? obdarzy? nas w Umi?owanym. W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie wyst?pków, wed?ug bogactwa Jego ?aski? (Ef l, 4-7).
Boski plan zbawienia, który zosta? nam objawiony wraz z przyj?ciem Chrystusa, jest odwieczny. Jest on tak?e - wedle nauki zawartej w Li?cie do Efezjan i innych Listach Paw?owych (por. Kol 1, 12-14; Rz 3, 24; Ga 3,14; 2 Kor 5, 18-29) - odwiecznie zwi?zany z Chrystusem. W ca?okszta?cie tego planu, który ogarnia wszystkich ludzi, szczególne miejsce zajmuje ?niewiasta? jako Matka Tego, z którym Ojciec odwiecznie zwi?za? dzie?o zbawienia. jak uczy Sobór Watyka?ski II, ?zarysowuje si? Ona (...) proroczo ju? w obietnicy danej pierwszym rodzicom, upad?ym w grzech? - wed?ug Ksi?gi Rodzaju (por. 3,15). ?Podobnie jest to ta Dziewica, która pocznie i zrodzi Syna, którego imi? b?dzie Emmanuel (...)? - wedle s?ów Izajasza (por. 7,14)20. W ten sposób Stary Testament przygotowuje ow? ?pe?ni? czasu?, kiedy Bóg ze?le ?Syna swego, zrodzonego z niewiasty, (...) aby?my mogli otrzyma? przybrane synostwo?. Przyj?cie Syna Bo?ego na ?wiat jest wydarzeniem, opisanym w pierwszych rozdzia?ach Ewangelii wed?ug ?w. ?ukasza i wed?ug ?w. Mateusza.
 
8. Maryja zostaje definitywnie wprowadzona w tajemnic? Chrystusa przez to wydarzenie: przez zwiastowanie anielskie. Dzieje si? to w Nazarecie, w konkretnych okoliczno?ciach dziejów Izraela - ludu powo?anego do zachowania Bo?ych obietnic. Zwiastun mówi do Dziewicy: ?B?d? pozdrowiona, ?aski pe?na, Pan z Tob?? (?k 1, 28). Maryja ?zmiesza?a si? na te s?owa i rozwa?a?a, co mia?oby znaczy? to pozdrowienie? (?k 1, 29): co znacz? te niezwyk?e s?owa, a w szczególno?ci wyra?enie ??aski pe?na? (Kecharitomene)21.
Rozwa?aj?c te s?owa, a zw?aszcza wyra?enie ??aski pe?na?, razem z Maryj?, znajdujemy szczególnie bogaty do nich odpowiednik w?a?nie w Li?cie do Efezjan, w tek?cie powy?ej przytoczonym. Je?li po zwiastowaniu anielskim Dziewica z Nazaretu zostaje nazwana ?b?ogos?awion? mi?dzy niewiastami? (por. ?k 1, 42), to t?umaczy si? to poprzez owo b?ogos?awie?stwo, którym ?Bóg Ojciec? nape?ni? nas ?na wy?ynach niebieskich, w Chrystusie?. Jest to b?ogos?awie?stwo duchowe, odnosi si? ono do wszystkich ludzi, ma w sobie pe?ni? i powszechno?? (?wszelkie b?ogos?awie?stwo?), które p?ynie z mi?o?ci, jaka jednoczy wspó?istotnego Syna z Ojcem w Duchu ?wi?tym. Równocze?nie jest to b?ogos?awie?stwo zwrócone za spraw? Jezusa Chrystusa w stron? dziejów cz?owieka a? do ko?ca: w stron? wszystkich ludzi. Do Maryi to b?ogos?awie?stwo odnosi si? w mierze szczególnej i wyj?tkowej. El?bieta pozdrawia J? jako ?b?ogos?awion? mi?dzy niewiastami?.
Uzasadnieniem podwójnego pozdrowienia jest to, ?e w duszy tej ?Córy Syjonu? ods?oni? si? niejako ca?y ?majestat ?aski? - tej ?aski, jak? ?Ojciec (...) obdarzy? nas w Umi?owanym?. Zwiastun mówi wszak do Mar i;, ?aski pe?na? - mówi za? tak, jakby to by?o Jej w?a?ciwe imi?. Nie nazywa swej rozmówczyni imieniem w?asnym ?Miriam (= Maryja)?, ale w?a?nie tym nowym imieniem: ??aski pe?na?. Co znaczy to imi?? Dlaczego anio? tak nazywa Dziewic? z Nazaretu?
W j?zyku Biblii ??aska? oznacza szczególny dar, który wed?ug Nowego Testamentu ma swe ?ród?o w trynitarnym ?yciu Boga samego - Boga, który jest mi?o?ci? (por. I J 4, 8). Owocem tej mi?o?ci jest wybranie - to, o którym mówi List do Efezjan. Wybranie to jest zatem ze strony Boga odwieczn? wol? zbawienia cz?owieka przez uczestnictwo w Bo?ym ?yciu (por. 2 P 1, 4) w Chrystusie: jest zbawieniem poprzez uczestnictwo w ?yciu nadprzyrodzonym. Nast?pstwem tego przedwiecznego daru, tej ?aski wybrania cz?owieka przez Boga, jest jakby zaczyn ?wi?to?ci, jakby ?ród?o tryskaj?ce w duszy cz?owieka jako dar Boga samego, które poprzez ?ask? o?ywia i u?wi?ca wybranych. Poprzez to wszystko dokonuje si? - czyli staje rzeczywisto?ci? - owo ?nape?nienie? cz?owieka wszelkim ?b?ogos?awie?stwem duchowym?, owo ?przybranie za synów w Chrystusie? - w Tym, który jest odwiecznie ?Umi?owany? przez Ojca.
Kiedy czytamy, ?e zwiastun mówi do Maryi ??aski pe?na?, kontekst ewangeliczny, w którym zbiegaj? si? dawne objawienia i obietnice, pozwala nam zrozumie?, ?e chodzi tutaj o szczególne b?ogos?awie?stwo po?ród wszelkich ?b?ogos?awie?stw duchowych w Chrystusie?. W tajemnicy Chrystusa jest Ona obecna ju? ?przed za?o?eniem ?wiata?, jako Ta, któr? Ojciec ?wybra?? na Rodzicielk? swego Syna we Wcieleniu - a wraz z Ojcem wybra? J? Syn i odwiecznie zawierzy? Duchowi ?wi?to?ci. Maryja jest w sposób zupe?nie szczególny i wyj?tkowy zwi?zana z Chrystusem i równocze?nie jest umi?owana w Tym przedwiecznie umi?owanym Synu, wspó?istotnym Ojcu, w którym skupia si? ca?y ?majestat ?aski?. Równocze?nie pozostaje Ona doskonale otwarta w stron? te o ?daru z wysoko?ci (por. Jk 1, 17). Jak uczy Sobór: Maryja ?zajmuje pierwsze miejsce w?ród pokornych i ubogich Pana, którzy z ufno?ci? oczekuj? od Niego zbawienia i dost?puj? go?22.
 
9. Je?li pozdrowienie i imi? ??aski pe?na? mówi? o tym wszystkim, to w kontek?cie zwiastowania anielskiego odnosz? si? one przede wszystkim do wybrania Maryi na Matk? Syna Bo?ego. Równocze?nie pe?nia ?aski wskazuje na ca?e nadprzyrodzone obdarowanie Maryi, jakie wi??e si? z tym, ?e zosta?a wybrana i przeznaczona na Matk? Chrystusa. Je?li wybranie to jest kluczowe dla wype?nienia si? zbawczych zamierze? Boga w stosunku do ludzko?ci; je?li odwieczne wybranie w Chrystusie i przeznaczenie do godno?ci przybranych synów odnosi si? do wszystkich ludzi - to wybranie Maryi jest ca?kowicie wyj?tkowe i jedyne. St?d tak?e Jej jedyne i wyj?tkowe miejsce w tajemnicy Chrystusa.
Zwiastun mówi do Niej: ?Nie bój si?, Maryjo, znalaz?a? bowiem ?ask? u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imi? Jezus. B?dzie On wielki i b?dzie nazwany Synem Najwy?szego ' (?k 1, 30-32). A kiedy Dziewica, zmieszana niezwyk?ym pozdrowieniem, pyta: ?Jak?e si? to stanie, skoro nie znam m??a??, s?yszy od anio?a potwierdzenie poprzednich s?ów i zarazem ich wyja?nienie. Gabriel mówi: ?Duch ?wi?ty zst?pi na Ciebie i moc Najwy?szego os?oni Ci?. Dlatego te? ?wi?te, które si? narodzi, b?dzie nazwane Synem Bo?ym? (?k 1, 35).
Zwiastowanie anielskie jest wi?c objawieniem tajemnicy Wcielenia w samym zacz?tku jego wype?nienia na ziemi. Zbawcze udzielanie si? Boga, ?ycia Bo?ego, w jaki? sposób ca?emu stworzeniu - a bezpo?rednio: cz?owiekowi - osi?ga w tajemnicy Wcielenia jeden ze swych punktów szczytowych. Jest to bowiem zarazem szczyt w?ród ca?ego obdarowania ?ask? w dziejach cz?owieka i kosmosu. Maryja jest ??aski pe?na? poniewa? Wcielenie S?owa, zjednoczenie osobowe Boga-Syna z natur? ludzk?, z cz?owiecze?stwem, w Niej w?a?nie si? urzeczywistnia i dokonuje. ?Jest Rodzicielk? Syna Bo?ego, a przez to najbardziej umi?owan? cór? Ojca i ?wi?tym przybytkiem Ducha ?wi?tego; dzi?ki za? temu darowi szczególnej ?aski góruje wielce nad wszystkimi innymi stworzeniami zarówno ziemskimi, jak niebieskimi? - uczy Sobór.
 
10. List do Efezjan, mówi?c o ?majestacie ?aski?, jak? ?Bóg i Ojciec (...) obdarzy? nas w Umi?owanym?, dodaje: ?w Nim mamy odkupienie przez krew? (Ef l, 7). Wedle miary wyra?onej w uroczystym nauczaniu Ko?cio?a ów ?majestat ?aski? objawi? si? w Bogarodzicy przez to, ?e zosta?a Ona odkupiona ?w sposób wznio?lejszy?24. Za spraw? bogactwa ?aski Umi?owanego, ze wzgl?du na odkupie?cze zas?ugi Tego, który mia? sta? si? Jej Synem, Maryja zosta?a uchroniona od dziedzictwa pierworodnego grzechu. W ten sposób, od pierwszej chwili pocz?cia, czyli zaistnienia na ziemi, nale?y Ona do Chrystusa, ma udzia? w zbawczej ?asce u?wi?caj?cej oraz w tej mi?o?ci, która swój pocz?tek znajduje w ?Umi?owanym?, w Synu Ojca Przedwiecznego, który poprzez Wcielenie sta? si? Jej rodzonym Synem. Dlatego, za spraw? Ducha ?wi?tego, w wymiarze ?aski, czyli uczestnictwa Bo?ej natury, Maryja otrzymuje ?ycie od Tego, któremu w porz?dku ziemskiego rodzenia sama da?a ?ycie jako Matka. Liturgia nie waha si? nazywa? J? ?Rodzicielk? swego Stworzyciela?26 i pozdrawia? J? s?owami, które Dante Alighieri wk?ada w usta ?w. Bernarda: ?Córo Twego Syna?27. A poniewa? to ?nowe ?ycie? Maryja otrzymuje w takiej pe?ni, jaka odpowiada mi?o?ci Syna do Matki, a wi?c godno?ci Bo?ego macierzy?stwa st?d przy zwiastowaniu anio? nazywa J? ??aski pe?n??.
 
11. Tajemnica Wcielenia stanowi w zbawczym zamierzeniu Trójcy Przenaj?wi?tszej wype?nienie ponadobfite obietnicy danej ludziom przez Boga po grzechu pierworodnym: po owym pierwszym grzechu, którego skutki obci??aj? ca?e dzieje cz?owieka na ziemi (por. Rdz 3,15). Oto przychodzi na ?wiat Syn, ?potomek niewiasty?, który ?zmia?d?y g?ow? w??a?. Jak wynika ze s?ów protoewangelii, zwyci?stwo Syna niewiasty nie dokona si? bez ci??kiej walki, która ma wype?ni? ca?e ludzkie dzieje. ?Nieprzyja??? zapowiedziana na pocz?tku, zostaje potwierdzona w Apokalipsie, która jest ?ksi?g? spraw ostatecznych? Ko?cio?a i ?wiata gdzie znowu powraca znak ?Niewiasty? tym razem: ?obleczonej w s?o?ce? (por. 12,1).
Maryja, Matka S?owa Wcielonego, zostaje wprowadzona w samo centrum owej nieprzyja?ni, owego zmagania, jakie towarzyszy dziejom ludzko?ci na ziemi, a zarazem dziejom zbawienia. Nale??c do ?ubogich i pokornych Pana?, Maryja nosi w sobie, jak nikt inny w?ród ludzi, ów ?majestat ?aski?, jak? Ojciec ?obdarzy? nas w Umi?owanym?, a ?aska ta stanowi o niezwyk?ej wielko?ci i pi?knie ca?ej Jej ludzkiej istoty. Maryja pozostaje w ten sposób wobec Boga, a tak?e wobec ca?ej ludzko?ci jakby niezmiennym i nienaruszonym znakiem tego Bo?ego wybrania, o jakim mówi List Paw?owy: ?w Chrystusie (...) wybra? nas przed za?o?eniem ?wiata (...) i przeznaczy? dla siebie jako przybranych synów? (Ef l, 4. 5). Wybranie to jest pot??niejsze od wszelkich do?wiadcze? z?a i grzechu, od ca?ej owej ?nieprzyja?ni?, jak? naznaczone s? ziemskie dzieje cz?owieka. Maryja pozostaje w tych dziejach znakiem niezawodnej nadziei.

2. ?B?OGOS?AWIONA, KTÓRA UWIERZY?A?

12. Ewangelista ?ukasz - wkrótce po opisie zwiastowania - prowadzi nas w ?lad za Dziewic? z Nazaretu ?do pewnego miasta w pokoleniu Judy? (?k 1, 39). Miastem tym ma by?, zdaniem uczonych, dzisiejsze Ain Karim, po?o?one w okolicy górzystej, opodal Jerozolimy. Maryja ?wybra?a si? tam z po?piechem?, aby odwiedzi? El?biet?, swoj? krewn?. Przyczyn? odwiedzin wypada upatrywa? w tym tak?e, ?e podczas zwiastowania Gabriel wskaza? w znamienny sposób na El?biet?, która w podesz?ym wieku moc? Bo?? pocz??a syna z m??a Zachariasza: ?krewna Twoja, El?bieta, pocz??a w swej staro?ci syna i jest ju? w szóstym miesi?cu ta, która uchodzi za niep?odn?. Dla Boga bowiem nie ma nic niemo?liwego? (?k l, 36-37). Zwiastun powo?a? si? na przyk?ad El?biety, aby odpowiedzie? na pytanie Maryi: ?Jak?e si? to stanie, skoro nie znam m??a?? (?k l, 34). Otó? stanie si? to w?a?nie ?moc? Najwy?szego?, podobnie i nawet bardziej ni? w przypadku El?biety.
Maryja wi?c udaje si? w duchu mi?o?ci do domu swej krewnej. Przy wej?ciu, w odpowiedzi na pozdrowienie Maryi, El?bieta, ?nape?niona Duchem ?wi?tym?, czuj?c szczególne poruszenie dziecka we w?asnym ?onie, wielkim g?osem pozdrawia Maryj?: ?B?ogos?awiona jeste? mi?dzy niewiastami i b?ogos?awiony jest owoc Twojego ?ona? (por. ?k 1, 40-42). Ten okrzyk czy te? aklamacja El?biety wesz?a pó?niej do modlitwy Zdrowa? Maryjo jako dalszy ci?g pozdrowienia anielskiego, staj?c si? w ten sposób jedn? z najcz?stszych modlitw Ko?cio?a. Jeszcze wi?cej mówi? dalsze s?owa El?biety zawarte w pytaniu: ?A sk?d?e mi to, ?e Matka mojego Pana przychodzi do mnie?? (?k l, 43). El?bieta daje ?wiadectwo Maryi: rozpoznaje i g?osi, ?e przed ni? stoi Matka Pana, Matka Mesjasza. W tym ?wiadectwie uczestniczy te? syn, którego El?bieta nosi w swoim ?onie: ?poruszy?o si? z rado?ci dzieci?tko w moim ?onie?. ?Dzieci?tko? - to przysz?y Jan Chrzciciel, który nad Jordanem wska?e na Jezusa jako Mesjasza.
Wszystkie te s?owa w pozdrowieniu El?biety maj? donios?? wymow?, jednak?e znaczenie kluczowe wydaje si? posiada? to, co mówi ona na ko?cu: ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a, ?e spe?ni? si? s?owa powiedziane Ci od Pana? (?k l, 45)28. Mo?na postawi? te s?owa obok wyra?enia ??aski pe?na? w pozdrowieniu anio?a. Ods?ania si? w nich - podobnie jak w tamtych - zasadnicza tre?? mariologiczna, zasadnicza prawda o Maryi, która sta?a si? rzeczywi?cie obecna w tajemnicy Chrystusa w?a?nie przez to, ?e ?uwierzy?a?. Pe?na ?aski, przy zwiastowaniu anielskim oznacza dar Boga samego; wiara Maryi, któr? g?osi El?bieta przy nawiedzeniu, wskazuje na to, jak Dziewica nazareta?ska odpowiedzia?a na ten dar.
 
13. ?Bogu objawiaj?cemu nale?y okaza? pos?usze?stwo wiary? (por. Rz 16, 26; por. Rz 1, 5; 2 Kor 10, 5-6), przez które cz?owiek z wolnej woli ca?y powierza si? Bogu? - uczy Sobór. Takie w?a?nie uj?cie wiary znalaz?o doskona?e urzeczywistnienie w Maryi. Momentem ?prze?omowym? by?o zwiastowanie. S?owa El?biety: ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a?, na pierwszym miejscu odnosz? si? do tego w?a?nie momentu.
Przy zwiastowaniu bowiem Maryja, okazuj?c ?pos?usze?stwo wiary? Temu, który przemawia? do Niej s?owami swego zwiastuna, poprzez ?pe?n? uleg?o?? rozumu i woli wobec Boga objawiaj?cego?31- w pe?ni powierzy?a si? Bogu. Odpowiedzia?a wi?c ca?ym swoim ludzkim, niewie?cim ?ja?. Zawiera?o si? w tej odpowiedzi wiary doskona?e wspó?dzia?anie ?z ?ask? Bo?? uprzedzaj?c? i wspomagaj?c?? oraz doskona?a wra?liwo?? na dzia?anie Ducha ?wi?tego, który ?darami swymi wiar? stale udoskonala?32.
S?owo Boga ?ywego, które zwiastowa? Maryi anio?, odnosi?o si? do Niej samej: ?Oto poczniesz i porodzisz Syna? (?k 1, 31). Maryja, przyjmuj?c to zwiastowanie, mia?a sta? si? ?Matk? Pana?. Mia?a w Niej dokona? si? Boska tajemnica Wcielenia. ?By?o za? wol? Ojca mi?osierdzia, aby Wcielenie poprzedzi?a zgoda Tej, która by?a przeznaczona na matk??33. I Maryja wyra?a t? zgod?, po wys?uchaniu wszystkich s?ów zwiastuna. Mówi: ?Oto Ja s?u?ebnica Pa?ska, niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!? (?k 1, 38). Owo Maryjne fiat - ?niech mi si? stanie? - zadecydowa?o od strony ludzkiej o spe?nieniu si? Bo?ej tajemnicy. Zachodzi pe?na zbie?no?? ze s?owami Syna, który wed?ug Listu do Hebrajczyków mówi do Ojca, przychodz?c na ?wiat: ?Ofiary ani daru nie chcia?e?, ale? Mi utworzy? cia?o (...) Oto id? (...) abym spe?nia? wol? Twoj?, Bo?e? (10, 5. 7). Tajemnica Wcielenia urzeczywistni?a si? wówczas, gdy Maryja wypowiedzia?a swoje fiat: ?niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!?, czyni?c mo?liwym - na ile wedle planu Bo?ego od Niej to zale?a?o - spe?nienie woli Syna.
Wypowiedzia?a to fiat przez wiar?. Przez wiar? bezwzgl?dnie ?powierzy?a siebie Bogu?, a zarazem ?ca?kowicie po?wi?ci?a sam? siebie, jako s?u?ebnic? Pa?sk?, osobie i dzie?u swego Syna?34. Syna tego za? - jak ucz? Ojcowie - pierwej pocz??a duchem ni? cia?em: w?a?nie przez wiar?!35 S?usznie przeto s?awi Maryj? El?bieta: ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a, ?e spe?ni? si? s?owa powiedziane Ci od Pana?. Te s?owa ju? si? spe?ni?y: Maryja z Nazaretu staje na progu domu El?biety i Zachariasza jako Matka Syna Bo?ego. I El?bieta czyni radosne odkrycie: ?Matka mojego Pana przychodzi do mnie?.
 
14. Dlatego te? wiara Maryi przyrównywana bywa do wiary Abrahama, którego Aposto? nazywa ?ojcem naszej wiary? (por. Rz 4, 12). W zbawczej ekonomii Objawienia Bo?ego wiara Abrahama stanowi pocz?tek Starego Przymierza, wiara Maryi przy zwiastowaniu daje pocz?tek Przymierzu Nowemu. Podobnie te?, jak Abraham ?wbrew nadziei uwierzy? nadziei, ?e stanie si? ojcem wielu narodów? (Rz 4,18), tak Maryja, która przy zwiastowaniu wyznaje swoje dziewictwo (?Jak?e si? to stanie, skoro nie znam m??a??), uwierzy?a, ?e z mocy Najwy?szego, za spraw? Ducha ?wi?tego, stanie si? Matk? Syna Bo?ego zgodnie z objawieniem anio?a: ??wi?te, które si? narodzi, b?dzie nazwane Synem Bo?ym? (?k 1, 35).
Jednak?e s?owa El?biety: ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a? odnosz? si? nie tylko do tego szczegó?owego momentu, jakim by?o zwiastowanie. Je?li chodzi o wiar? Maryi oczekuj?cej Chrystusa, zwiastowanie jest z pewno?ci? momentem prze?omowym, ale zarazem jest tak?e punktem wyj?cia, od którego zaczyna si? ca?e ?itinerarium ku Bogu?: ca?a Jej droga wiary. Na tej za? drodze w sposób niezwyk?y, zaiste heroiczny - owszem, z coraz wi?kszym heroizmem wiary - b?dzie si? urzeczywistnia? owo ?pos?usze?stwo?, które wyzna?a wobec s?owa Bo?ego objawienia. A to ?pos?usze?stwo wiary? ze strony Maryi w ci?gu ca?ej drogi posiada? b?dzie zadziwiaj?ce podobie?stwo do wiary Abrahama. Podobnie jak ten patriarcha ca?ego Ludu Bo?ego, tak i Maryja, w ci?gu ca?ej drogi swego uleg?ego, macierzy?skiego fiat, b?dzie potwierdza?, i? ?wbrew nadziei uwierzy?a nadziei?. Na niektórych za? etapach tej drogi nabierze szczególnej wymowy b?ogos?awie?stwo Tej, ?która uwierzy?a?. Uwierzy? - to znaczy ?powierzy? siebie? samej istotnej prawdzie s?ów Boga ?ywego, znaj?c i uznaj?c z pokor?, ?jak niezbadane s? Jego wyroki i niezg??bione Jego drogi? (por. Rz 11, 33). Maryja, która z odwiecznej woli Najwy?szego znalaz?a si? - rzec mo?na - w samym centrum owych ?niezg??bionych dróg? oraz ?niezbadanych wyroków? Boga, poddaje si? w pó?cieniu wiary, przyjmuj?c ca?kowicie i z sercem otwartym to wszystko, co by?o przewidziane w planie Bo?ym.
 
15. Kiedy przy zwiastowaniu us?ysza?a o Synu, którego ma sta? si? Rodzicielk?, któremu ?nada imi? Jezus? (Zbawiciel), us?ysza?a równie?, i? ?Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida? i ?e b?dzie On ?panowa? nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie b?dzie ko?ca? (?k 1, 32-33). W tym kierunku zwraca si? nadzieja ca?ego Izraela. Obiecany Mesjasz ma by? ?wielki? - zwiastun te? mówi: ?b?dzie On wielki? - wielki czy to imieniem ?Syna Najwy?szego?, czy te? przej?ciem dziedzictwa Dawidowego. Ma wi?c by? królem: ma panowa? ?nad domem Jakuba?. Maryja wyros?a w?ród tych oczekiwa? swojego ludu. Czy? w chwili zwiastowania mog?a przeczuwa?, jakie istotne znaczenie maj? te s?owa anio?a? Jak nale?y rozumie? owo ?panowanie?, któremu ?nie b?dzie ko?ca??
Chocia? - przez wiar? - poczu?a si? w tej chwili Matk? ?Mesjasza króla?, to przecie? odpowiedzia?a: ?Oto Ja, s?u?ebnica Pa?ska, niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!? (?k 1, 38). Od pierwszej chwili da?a wyraz przede wszystkim ?pos?usze?stwu wiary?, zdaj?c si? na takie znaczenie powy?szych s?ów zwiastowania, jakie nada im Ten, od kogo s?owa te pochodz?: jakie nada im sam Bóg.
 
16. Na tej samej drodze ?pos?usze?stwa wiary? us?ysza?a Maryja nied?ugo potem inne s?owa, które pochodzi?y od Symeona w ?wi?tyni jerozolimskiej. By?o to ju? czterdziestego dnia po narodzeniu Jezusa, gdy zgodnie z przepisem Prawa Moj?eszowego, Maryja wraz z Józefem ?przynie?li Dzieci? do Jerozolimy, aby Je przedstawi? Panu? (por. ?k 2, 22). Samo narodzenie mia?o miejsce w warunkach skrajnego ubóstwa. Wiemy bowiem od ?w. ?ukasza ?e w zwi?zku ze spisem ludno?ci, zarz?dzonym przez w?adze rzymskie, Maryja uda?a si? wraz z Józefem do Betlejem, a nie znalaz?szy tam ?adnego ?miejsca w gospodzie?, urodzi?a swego Syna w stajni i ?po?o?y?a Go w ??obie? (por. ?k 2, 7).
Cz?owiek sprawiedliwy i pobo?ny, imieniem Symeon, pojawia si? na pocz?tku Maryjnego ?itinerarium? wiary. S?owa jego, natchnione przez Ducha ?wi?tego (por. ?k 2, 25-27), potwierdzaj? prawd? zwiastowania. Czytamy bowiem, ?e ?wzi?? On w obj?cia? Dzieci?tko, któremu zgodnie z poleceniem anio?a ?nadano imi? Jezus? (por. ?k 2, 21). Jego s?owa s? zgodne z brzmieniem tego imienia, które znaczy: Zbawiciel - ?Bóg jest zbawieniem?. Zwracaj?c si? do Pana, mówi: ?moje oczy ujrza?y Twoje zbawienie, które? przygotowa? wobec wszystkich narodów: ?wiat?o na o?wiecenie pogan i chwa?? ludu Twego, Izraela? (?k 2, 30-32). Równocze?nie jednak Symeon zwraca si? do Maryi z nast?puj?cymi s?owami: ?Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwia? si? b?d??. I dodaje wprost pod adresem Maryi: ?A Twoj? dusz? miecz przeniknie, aby na jaw wysz?y zamys?y serc wielu? (?k 2, 34-35). S?owa Symeona stawiaj? w nowym ?wietle zapowied?, jak? Maryja us?ysza?a od anio?a: Jezus jest Zbawicielem, jest ??wiat?em na o?wiecenie ludzi. Czy? nie okaza?o si? to w pewien sposób w noc Narodzenia, gdy do stajni przybyli pasterze? (por. ?k 2, 8-20). Czy? nie mia?o si? jeszcze bardziej okaza?, gdy przyb?d? M?drcy ze Wschodu? (por. Mt 2,1-12). Równocze?nie jednak, ju? u pocz?tku swego ?ycia, Syn Maryi - a wraz z Nim Jego Matka - doznaj? na sobie prawdy dalszych s?ów Symeona: ?znak, któremu sprzeciwia? si? b?d??. S?owa Symeona s? jakby drug? zapowiedzi? dla Maryi, gdy? wskazuj? na konkretny wymiar historyczny, w którym Jej Syn wype?ni swoje pos?annictwo, to jest w?ród niezrozumienia i w cierpieniu. Je?li taka zapowied? potwierdza z jednej strony Jej wiar? w wype?nienie Boskich obietnic zbawienia, to z drugiej strony objawia równie?, ?e swoje pos?annictwo b?dzie musia?a prze?ywa? w cierpieniu u boku cierpi?cego Zbawiciela i ?e Jej macierzy?stwo pozostanie w cieniu i b?dzie bolesne. Oto po odwiedzinach M?drców ze Wschodu, po ich uk?onie (?upadli na twarz i oddali Mu pok?on?) i po z?o?eniu przez nich darów (por. Mt 2,11), Maryja wraz z Dzieci?ciem musi uchodzi? do Egiptu pod troskliw? opiek? Józefa, gdy? ?Herod (...) szuka? Dzieci?cia, aby Je zg?adzi?? (Mt 2,13). I a? do ?mierci Heroda wypadnie Im pozosta? w Egipcie (por. Mt 2,15).
 
17. Po ?mierci Heroda, kiedy nast?pi? powrót ?wi?tej Rodziny do Nazaretu, rozpoczyna si? d?ugi okres ?ycia ukrytego. Ta, która ?uwierzy?a, ?e spe?ni? si? s?owa powiedziane Jej od Pana? (por. ?k 1, 45), ?yje na co dzie? tre?ci? tych s?ów. Na co dzie? jest przy Niej Syn, któremu nada?a imi? Jezus - wi?c z pewno?ci? w obcowaniu z Nim pos?uguje si? tym imieniem, które zreszt? nikogo nie mog?o dziwi?, gdy? od dawna by?o u?ywane w Izraelu. Jednak?e Maryja wie, ?e Ten, który nosi imi? Jezus, zosta? nazwany przez anio?a ?Synem Najwy?szego? (por. ?k 1, 32). Maryja wie, ?e pocz??a Go i wyda?a na ?wiat, ?nie znaj?c m??a?, za spraw? Ducha ?wi?tego, moc? Najwy?szego, która os?oni?a J? (por. ?k l, 35), podobnie jak ob?ok os?ania? Bo?? obecno?? w czasach Moj?esza i ojców (por. Wj 24,16; 40, 34-35; I Krl 8,10-12). Tak wi?c Maryja wie, ?e Syn, którego wyda?a na ?wiat w sposób dziewiczy - to w?a?nie owo ??wi?te? - ?Syn Bo?y ', o którym mówi? do Niej anio?.
W ci?gu lat ukrytego ?ycia Jezusa w domu nazareta?skim, ?ycie Maryi jest równie? ?ukryte z Chrystusem w Bogu? (por. Kol 3, 3) przez wiar?. Wiara bowiem - to obcowanie z tajemnic? Boga. Maryja stale, na co dzie?, obcuje z niewypowiedzian? tajemnic? Boga, który sta? si? cz?owiekiem, z tajemnic?, która przewy?sza wszystko, co zosta?o objawione w Starym Przymierzu. Od chwili zwiastowania Dziewica-Matka zosta?a wprowadzona w ca?kowit? ?nowo?? samoobjawienia si? Boga i sta?a si? ?wiadom? tajemnicy. Jest Ona pierwsz? z tych ?prostaczków?, o których kiedy? Jezus powie: ?Ojcze (...) zakry?e? te rzeczy przed m?drymi i roztropnymi, a objawi?e? je prostaczkom? (Mt 11, 25). Przecie?: ?nikt nie zna Syna, tylko Ojciec? (Mt 11, 27).
Jak?e wi?c Maryja mo?e ?zna? Syna?? Z pewno?ci? nie zna Go tak jak Ojciec - a przecie? jest pierwsz? w?ród tych, którym ?Ojciec zechcia? objawi?? (por. Mt 11, 26-27;1 Kor 2,11). O ile jednak od chwili zwiastowania objawiony Jej zosta? Syn, którego ca?kowicie zna tylko Ojciec - Ten, który Go rodzi w odwiecznym ?dzisiaj? (por. Ps 2, 7) - to Maryja Matka z t? prawd? swego Syna obcuje tylko w wierze i przez wiar?! B?ogos?awiona jest przeto, ?e ?uwierzy?a? - i wierzy na co dzie?, w?ród wszystkich do?wiadcze? i przeciwno?ci czasu dzieci?ctwa Jezusa, a potem w ci?gu lat ?ycia ukrytego w Nazarecie, gdzie Jezus ?by? im poddany? (?k 2, 51): Maryi, a tak?e Józefowi, bo on wobec ludzi zast?powa? Mu ojca. Dlatego te? Syn Maryi by? uwa?any przez ludzi za ?syna cie?li? (por. Mt 13, 55).
Matka tego Syna, pami?tna wszystkich s?ów zwiastowania i pó?niejszych wydarze?, nosi wi?c w sobie ca?kowit? ?nowo??? wiary: pocz?tek Nowego Przymierza. Jest to pocz?tek Ewangelii, czyli dobrej, radosnej nowiny. Nietrudno jednak dostrzec w nim tak?e swoisty trud serca, jaki zwi?zany jest z ?ciemn? noc? wiary? - u?ywaj?c s?ów ?w. Jana od Krzy?a - jakby z ?zas?on??, poprzez któr? wypada przybli?a? si? do Niewidzialnego i obcowa? z tajemnic?. W taki te? sposób Maryja przez wiele lat obcuje z tajemnic? swego Syna i idzie naprzód w swojej pielgrzymce wiary, w miar? jak Jezus ?czyni? post?py w m?dro?ci (...) i w ?asce u Boga i u ludzi ' (?k 2, 52). Coraz bardziej ujawnia?o si? oczom ludzi upodobanie, jakie Bóg w Nim znajduje. A pierwsz? po?ród tych ludzi, którym dane by?o odkry? Chrystusa, by?a Maryja, która z Józefem mieszka?a w tym samym domu w Nazarecie.
A jednak, kiedy po znalezieniu w ?wi?tyni, na pytanie Matki: ?czemu? nam to uczyni???, dwunastoletni Jezus odpowiedzia?: ?Czy nie wiedzieli?cie, ?e powinienem by? w tym, co nale?y do mego Ojca??, Ewangelista dodaje: ?Oni jednak (Józef i Maryja) nie zrozumieli tego, co im powiedzia?? (?k 2, 48-50). Tak wi?c Jezus mia? ?wiadomo??, ?e ?tylko Ojciec zna Syna? (por. Mt 11, 27), a nawet Ta, której najpe?niej zosta?a objawiona tajemnica Jego Boskiego synostwa, Matka, z tajemnic? t? obcowa?a tylko przez wiar?. Znajduj?c si? przy boku Syna, pod dachem jednego domu, ?utrzymuj?c wiernie swe zjednoczenie z Synem (...) sz?a naprzód w pielgrzymce wiary?, jak podkre?la Sobór. I tak by?o równie? w ci?gu publicznego ?ycia Chrystusa (por. Mk 3, 21-35), st?d, z dnia na dzie?, wype?nia?o si? na Maryi b?ogos?awie?stwo wypowiedziane przez El?biet? przy nawiedzeniu: ?B?ogos?awiona, która? uwierzy?a?.
 
18. To b?ogos?awie?stwo osi?ga pe?ni? swego znaczenia wówczas, kiedy Maryja staje pod Krzy?em swego Syna (por. J 19, 25). Sobór stwierdza, ?e sta?o si? to ?nie bez postanowienia Bo?ego?: ?najg??biej ze swym Jednorodzonym wspó?cierpia?a i z ofiar? Jego z??czy?a si? matczynym duchem, z mi?o?ci? godz?c si? (na to), aby dozna?a ofiarniczego wyniszczenia ?ertwa z Niej narodzona?. W ten sposób Maryja ?utrzyma?a wiernie swe zjednoczenie z Synem a? do Krzy?a?38: zjednoczenie przez wiar?. Przez t? sam? wiar?, przez któr? przyj??a objawienie anio?a w momencie zwiastowania. Wtedy te? us?ysza?a: ?B?dzie On wielki (...) Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. B?dzie (...) panowa? nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie b?dzie ko?ca? (?k 1, 32-33).
A oto, stoj?c u stóp Krzy?a, Maryja jest ?wiadkiem ca?kowitego, po ludzku bior?c, zaprzeczenia tych s?ów. Jej Syn kona na tym drzewie jako skazaniec. ?Wzgardzony i odepchni?ty przez ludzi, M?? bole?ci (...) wzgardzony tak, i? miano Go za nic (...) zdruzgotany? (por. Iz 53, 3-5). Jak?e wielkie, jak heroiczne jest wówczas pos?usze?stwo wiary, które Maryja okazuje wobec ?niezbadanych wyroków? Boga! Jak?e bez reszty ?powierza siebie Bogu?, ?okazuj?c pe?n? uleg?o?? rozumu i woli?39 wobec Tego, którego ?drogi s? niezbadane? (por. Rz 11, 33)! A zarazem: jak pot??ne jest dzia?anie ?aski w Jej duszy, jak przenikliwy wp?yw Ducha ?wi?tego, Jego ?wiat?a i mocy!
Przez t? wiar? Maryja jest doskonale zjednoczona z Chrystusem w Jego wyniszczeniu. Wszak ?On (Jezus Chrystus), istniej?c w postaci Bo?ej, nie skorzysta? (...), aby na równi by? z Bogiem, lecz ogo?oci? samego siebie, przyj?wszy posta? s?ugi, staj?c si? podobnym do ludzi?. A oto teraz, na Golgocie, ?uni?y? samego siebie, stawszy si? pos?usznym a? do ?mierci - i to ?mierci krzy?owej? (Flp 2, 5-8). U stóp Krzy?a, Maryja uczestniczy przez wiar? we wstrz?saj?cej tajemnicy tego wyniszczenia. Jest to chyba najg??bsza w dziejach cz?owieka ?kenoza ? wiary. Przez wiar? Matka uczestniczy w ?mierci Syna - a jest to ?mier? odkupie?cza. W przeciwie?stwie do uczniów, którzy uciekli, by?a to wiara pe?na ?wiat?a. Jezus z Nazaretu poprzez Krzy? na Golgocie potwierdzi? w sposób definitywny, ?e jest owym ?znakiem, któremu sprzeciwia? si? b?d??, wedle s?ów Symeona. Równocze?nie za? spe?ni?y si? tam jego s?owa skierowane do Maryi: ?A Twoj? dusz? miecz przeniknie?40.
 
19. Zaiste, ?b?ogos?awiona jest Ta, która uwierzy?a?! Te s?owa El?biety wypowiedziane po zwiastowaniu tutaj, u stóp Krzy?a, osi?gaj? sw? definitywn? wymow?. Przejmuj?ca staje si? moc, jak? s?owa te w sobie zawieraj?. Od stóp Krzy?a za?, jakby z samego wn?trza tajemnicy Odkupienia, rozprzestrzenia si? zasi?g i perspektywa tego b?ogos?awie?stwa wiary. Si?ga ono do ?pocz?tku? i jako uczestnictwo w ofierze Chrystusa, nowego Adama, staje si? poniek?d przeciwwag? niepos?usze?stwa i niewiary, zawartej w grzechu pierwszych ludzi. Tak ucz? Ojcowie Ko?cio?a, a zw?aszcza ?w. Ireneusz cytowany w Konstytucji Lumen gentium: ?W?ze? spl?tany przez niepos?usze?stwo Ewy rozwi?zany zosta? przez pos?usze?stwo Maryi; co zwi?za?a przez niewierno?? dziewica Ewa, to dziewica Maryja rozwi?za?a przez wiar?; w ?wietle tego porównania z Ew?, Ojcowie - jak przypomina ten sam Sobór - nazywaj? Maryj? ?matk? ?yj?cych? i niejednokrotnie stwierdzaj?: ??mier? przez Ew?, ?ycie przez Maryj??42.
S?usznie przeto w owym wyra?eniu ?B?ogos?awiona, która? uwierzy?a ', mo?emy upatrywa? jakby klucz, który otwiera nam wewn?trzn? prawd? Maryi: Tej, któr? anio? przy zwiastowaniu pozdrowi? jako ??aski pe?n??. Je?li jako ??aski pe?na? by?a Ona odwiecznie obecna w tajemnicy Chrystusa, to przez wiar? stawa?a si? w niej obecna w wymiarach ca?ego swego ziemskiego itinerarium: ?sz?a naprzód w pielgrzymce wiary?. Równocze?nie za? t? tajemnic? Chrystusa w sposób dyskretny - ale bezpo?redni i skuteczny - uobecnia?a ludziom. I nadal nie przestaje jej uobecnia?. Przez tajemnic? Chrystusa tak?e Ona jest obecna w?ród ludzi. Poprzez Syna rozja?nia si? tak?e tajemnica Matki.

3. OTO MATKA TWOJA

20. Jest w Ewangelii ?w. ?ukasza taki moment, gdy ?jaka? kobieta z t?umu g?o?no zawo?a?a?, zwracaj?c si? do Jezusa: ?B?ogos?awione ?ono, które Ci? nosi?o, i piersi, które ssa?e?? (?k 11, 27). S?owa te stanowi? pochwa?? Maryi jako rodzonej Matki Jezusa. Mo?e owej kobiecie Matka Jezusa osobi?cie nie by?a znana. Kiedy bowiem Syn rozpocz?? sw? mesja?sk? dzia?alno??, Maryja Mu w tym nie towarzyszy?a. Pozostawa?a nadal w Nazarecie. Mo?na powiedzie?, ?e powy?sze s?owa nieznanej kobiety niejako wywo?a?y J? z tego ukrycia.
Poprzez s?owa te, sta?a si? te? niejako obecna w?ród t?umu bodaj na chwil? ca?a ewangelia dzieci?ctwa Jezusa. Tam w?a?nie Maryja jest obecna jako Matka, która poczyna Jezusa w swym ?onie, która Go rodzi i jako Dzieci? karmi po macierzy?sku piersi?: Matka-Karmicielka, któr? ma na my?li owa ?kobieta z t?umu?. Poprzez to macierzy?stwo, Jezus - Syn Najwy?szego (por. ?k 1, 32) - jest prawdziwym Synem cz?owieczym. Jest ?cia?em?, jak ka?dy cz?owiek: jest ?S?owem, które sta?o si? cia?em? (por. J 1,14). Jest to cia?o i krew Maryi!43
Na to b?ogos?awie?stwo, jakie nieznana kobieta wypowiedzia?a pod adresem jego Matki i Rodzicielki, Jezus odpowiada w sposób znamienny: ?Owszem, ale przecie? b?ogos?awieni ci, którzy s?uchaj? s?owa Bo?ego i zachowuj? je? (?k 11, 28). Jezus chce odwróci? uwag? od macierzy?stwa, o ile oznacza ono tylko wi?? cia?a, aby skierowa? j? w stron? tych tajemniczych wi?zi ducha, jakie powstaj? przez s?uchanie s?owa Bo?ego i zachowywanie go.
Jeszcze wyra?niej to przeniesienie do dziedziny warto?ci duchowych zarysowuje si? w innej odpowiedzi Jezusa, któr? zapisali wszyscy Synoptycy. Gdy mianowicie oznajmiono Jezusowi, ?e Jego ?Matka i bracia stoj? na dworze i chc? si? z Nim widzie?? - wówczas On odpowiedzia?: ?Moj? Matk? i moimi bra?mi s? ci, którzy s?uchaj? s?owa Bo?ego i wype?niaj? je? (por. ?k e, 20-21). Powiedzia? to za? ?spogl?daj?c na siedz?cych doko?a Niego?, jak czytamy w zapisie Markowym (3, 34) - czy te? Mateuszowym (12, 49): ?wyci?gn?wszy r?k? ku swoim uczniom?.
Wypowiedzi powy?sze zdaj? si? le?e? jakby na przed?u?eniu tego, co Dwunastoletni odpowiedzia? Maryi i Józefowi, gdy znale?li Go po trzech dniach w ?wi?tyni jerozolimskiej.
Teraz, gdy Jezus odszed? z Nazaretu, gdy rozpocz?? sw? dzia?alno?? publiczn? w ca?ej Palestynie, jest ju? ca?kowicie i wy??cznie ?w sprawach Ojca? (por. ?k 2, 49). G?osi Jego królestwo: ?królestwo Bo?e? i ?sprawy Ojca?, które daj? nowy wymiar i nowe znaczenie wszystkiemu, co ludzkie, a wi?c ka?dej ludzkiej wi?zi w odniesieniu do celów i zada? ka?dego cz?owieka. Równie? taka wi?? jak ?braterstwo? znaczy w tym nowym wymiarze co? innego ni? ?braterstwo wedle cia?a? - skutek pochodzenia od tych samych rodziców. Nawet ?macierzy?stwo? w wymiarze królestwa Bo?ego, w zasi?gu ojcostwa Boga samego, nabiera innego znaczenia. Jezus, w s?owach przytoczonych przez ?w. ?ukasza, uczy w?a?nie o tym nowym znaczeniu macierzy?stwa.
Czy przez to odsuwa si? od Tej, która by?a Jego Rodzicielk?, Jego rodzon? Matk?? Czy pragnie pozostawi? J? w cieniu ukrycia, które sama wybra?a? Je?li tak mog?oby si? wydawa? na podstawie brzmienia samych s?ów, to równocze?nie nale?y stwierdzi?, ?e to inne i nowe macierzy?stwo, o jakim mówi Jezus swoim uczniom, w sposób najszczególniejszy odnosi si? w?a?nie do Niej. Czy? Maryja nie jest pierwsz? po?ród tych, ?którzy s?uchaj? s?owa Bo?ego i wype?niaj? je?? Czy? nie do Niej odnosi si? nade wszystko owo b?ogos?awie?stwo, jakie wypowiedzia? Jezus odpowiadaj?c na s?owa nieznanej kobiety? Niew?tpliwie Maryja jest godna b?ogos?awie?stwa dlatego, ?e sta?a si? dla swego Syna Matk? wedle cia?a (?B?ogos?awione ?ono, które Ci? nosi?o, i piersi, które ssa?e??) - ale równie? i nade wszystko dlatego, ?e ju? przy zwiastowaniu przyj??a s?owo Bo?e, ?e s?owu temu uwierzy?a, ?e by?a Bogu pos?uszna, poniewa? s?owo to ?zachowywa?a? i ?rozwa?a?a w sercu? (por. ?k l, 38. 45; 2,19. 51) i ca?ym swoim ?yciem wype?nia?a. Tak wi?c b?ogos?awie?stwo wypowiedziane przez Jezusa nie przeciwstawia si? - wbrew pozorom - b?ogos?awie?stwu wypowiedzianemu przez nieznan? kobiet?, ale z nim si? spotyka w osobie tej Matki-Dziewicy, która sama siebie nazwa?a ?s?u?ebnic? Pa?sk?? (?k 1, 38). Je?li ?wszystkie pokolenia zwa? J? b?d? b?ogos?awion?? (por. ?k 1, 48) - to owa anonimowa kobieta zdaje si? by? pierwsz?, która potwierdza nie?wiadomie ów proroczy werset z Magnificat Maryi i zapocz?tkowuje Magnificat wieków.
Je?li przez wiar? Maryja sta?a si? Rodzicielk? Syna, którego da? Jej Ojciec w mocy Ducha ?wi?tego, zachowuj?c nienaruszone Jej dziewictwo, to w tej?e samej wierze odnalaz?a Ona i przyj??a ów inny wymiar macierzy?stwa, który Jej Syn objawi? w czasie swego mesja?skiego pos?annictwa. Mo?na powiedzie?, ?e wymiar ten by? udzia?em Matki Chrystusa od pocz?tku, od chwili pocz?cia i narodzin Syna. Od tego momentu by?a T?, która uwierzy?a. Jednak w miar? jak ods?ania?o si? Jej oczom i duchowi pos?annictwo Syna, Ona sama jako Matka otwiera?a si? ku tej ?nowo?ci? macierzy?stwa, jakie mia?o stawa? si? Jej udzia?em przy boku Syna. Czy? nie powiedzia?a na pocz?tku: ?Oto Ja, s?u?ebnica Pa?ska, niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!? (?k 1, 38)? Przez wiar? s?ucha?a w dalszym ci?gu i rozwa?a?a to s?owo, w którym stawa?o si? coraz przejrzystsze, w sposób ?przekraczaj?cy wszelk? wiedz?? (por. Ef 3,19) samoobjawienie si? Boga ?ywego. Maryja Matka, stawa?a si? w ten sposób pierwsz? poniek?d ?uczennic?? swego Syna, pierwsz?, do której On zdawa? si? mówi? ?pójd? za Mn??, wcze?niej ni? wypowiedzia? to wezwanie do Aposto?ów czy do kogokolwiek innego (por. J 1, 43).
 
21. Pod tym wzgl?dem szczególnie wymowny jest zapis Ewangelii Janowej, który ukazuje nam Maryj? obecn? na weselu w Kanie. Maryja pojawia si? tak?e jako Matka Jezusa na pocz?tku Jego ?ycia publicznego: ?Odbywa?o si? wesele w Kanie Galilejskiej i by?a tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele tak?e Jezusa i Jego uczniów? (J 2,1-2). Z tekstu wynika?oby, ?e Jezus i uczniowie zaproszeni s? razem z Maryj? i jakby z tej racji, ?e Ona by?a tam obecna. Wydaje si?, ?e zaproszono Syna ze wzgl?du na Matk?. Znana jest dalsza kolej wydarze? zwi?zanych z tym zaproszeniem - ów ?pocz?tek znaków?, jaki uczyni? Jezus: woda przemieniona w wino - tak, ?e Ewangelista dodaje: ?objawi? sw? chwa?? i uwierzyli w Niego Jego uczniowie? (J 2,11).
Maryja obecna jest w Kanie Galilejskiej jako Matka Jezusa - i w sposób znamienny przyczynia si? do owego ?pocz?tku znaków?, objawiaj?cych mesja?sk? moc Jej Syna. Oto ?kiedy zabrak?o wina, Matka Jezusa mówi do Niego:,?Nie maj? ju? wina?. Jezus Jej odpowiedzia?: Czy? to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy? jeszcze nie nadesz?a godzina moja??? (J 2, 3-4). Wedle Ewangelii ?w. Jana owa ?godzina? oznacza moment przeznaczony przez Ojca, w którym Syn wype?ni swoje dzie?o i ma dozna? uwielbienia (por. J 7, 30; 8, 20;12, 23. 27;13,1;17, 1; 19, 27). Chocia? wi?c to, co Jezus odpowiedzia? swej Matce, zdaje si? wskazywa? raczej na odmow? (co bardziej jeszcze uwydatnia si? wówczas, gdy zdanie ma charakter twierdz?cy: ?jeszcze nie nadesz?a godzina moja?), tym niemniej Maryja zwraca si? do s?ug ze s?owami: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie? (J 2, 5). Wtedy Jezus nakazuje s?ugom nape?ni? wod? st?gwie tam stoj?ce - a woda staje si? winem, lepszym ni? to, jakie uprzednio zosta?o podane go?ciom weselnym.
Jak g??bokie zrozumienie istnia?o mi?dzy Jezusem a Jego Matk?? Jak wnikn?? w tajemnic? Ich wewn?trznej jedno?ci duchowej? Sam fakt jest jednak wymowny. Zapewne w wydarzeniu tym zarysowuje si? ju? do?? wyra?nie nowy wymiar, nowe znaczenie macierzy?stwa Matki Chrystusa. Ma ono znaczenie, które nie mie?ci si? wy??cznie w wypowiedziach Jezusa i w ró?nych wydarzeniach przytoczonych przez Synoptyków (?k 11, 27-28 oraz ?k 8,19-21; Mt 12, 46-50; Mk 3, 31-35). Tam Jezus nade wszystko przeciwstawia? macierzy?stwo, wynikaj?ce z samego faktu zrodzenia, temu, czym to ?macierzy?stwo? (podobnie jak ?braterstwo?) ma by? w wymiarze królestwa Bo?ego, w zbawczym zasi?gu ojcostwa Boga samego. W tek?cie Janowym opisu wydarzenia z Kany zarysowuje si? to, w czym to nowe macierzy?stwo wedle Ducha, a nie tylko wedle cia?a konkretnie si? przejawia. Przejawia si? wi?c w trosce Maryi o ludzi, w wychodzeniu im naprzeciw w szerokiej skali ich potrzeb i niedostatków. W Kanie Galilejskiej zosta?a ukazana jedna tylko konkretna odmiana ludzkiego niedostatku, pozornie drobna i nie najwi?kszej wagi (?wina ju? nie maj??). Posiada ona jednak znaczenie symboliczne: owo wychodzenie naprzeciw potrzebom cz?owieka oznacza równocze?nie wprowadzenie ich w zasi?g mesja?skiej misji i zbawczej mocy Chrystusa. Jest to wi?c po?rednictwo: Maryja staje pomi?dzy swym Synem a lud?mi w sytuacji ich braków, niedostatków i cierpie?. Staje ?pomi?dzy?, czyli po?redniczy, niejako obca, lecz ze stanowiska Matki, ?wiadoma, ?e jako Matka mo?e - lub nawet wi?cej: ?ma prawo? - powiedzie? Synowi o potrzebach ludzi. Jej po?rednictwo ma wi?c charakter wstawienniczy: Maryja ?wstawia si?? za lud?mi. Ale nie tylko to: jako Matka równocze?nie chce, aby objawi?a si? mesja?ska moc Jej Syna. Jest to za? moc zbawcza, skierowana do zaradzenia ludzkiej niedoli, do uwalniania od z?a, jakie w ró?nej postaci i w ró?nej mierze ci??y nad ?yciem ludzkim. Tak w?a?nie mówi? o Mesjaszu prorok Izajasz w znanym tek?cie, na który Jezus powo?a? si? wobec swoich rodaków z Nazaretu: ?(...) abym ubogim niós? dobr? nowin?, wi??niom wolno??, a niewidomym przejrzenie (...)? (por. ?k 4,18).
Inny istotny element tego macierzy?skiego zadania Maryi wyra?aj? s?owa skierowane do s?ug: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie?. Matka Chrystusa staje si? wobec ludzi rzecznikiem woli Syna, ukazuj?c te wymagania, jakie winny by? spe?nione, aby mog?a si? objawi? zbawcza moc Mesjasza. W Kanie dzi?ki wstawiennictwu Maryi i pos?usze?stwu s?ug Jezus zapocz?tkowa? ?swoj? godzin??. W Kanie Maryja jawi si? jako wierz?ca w Jezusa: Jej wiara sprowadza pierwszy ?znak? i przyczynia si? do wzbudzenia wiary w uczniach.
 
22. Mo?emy wi?c powiedzie?, ?e w powy?szym zapisie Ewangelii Janowej znajdujemy jakby pierwszy zarys prawdy o macierzy?skiej trosce Maryi. Prawda ta znalaz?a wyraz równie? w magisterium ostatniego Soboru. Warto zauwa?y?, jak macierzy?ska rola Maryi zosta?a przedstawiona przeze? w odniesieniu do po?rednictwa Chrystusa. Czytamy bowiem: ?Macierzy?ska rola Maryi w stosunku do ludzi ?adn? miar? nie przy?miewa i nie umniejsza tego jedynego po?rednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc?, poniewa? ?Jezus Chrystus jest jedynym po?rednikiem mi?dzy Bogiem a lud?mi ' (por. 1 Tm 2, 5-6). Ta macierzy?ska rola wyp?ywa - dzi?ki upodobaniu Bo?emu - ?z nadmiaru zas?ug Chrystusowych, na Jego po?rednictwie si? opiera, od tego po?rednictwa ca?kowicie jest zale?na i z niego czerpie ca?? moc swoj??44. W?a?nie w takim znaczeniu wydarzenie w Kanie Galilejskiej jest jakby zapowiedzi? po?rednictwa Maryi, które skierowane jest do Chrystusa, a zarazem zmierza do objawienia Jego zbawczej mocy.
Z tekstu Janowego wida?, ?e chodzi tu o po?rednictwo macierzy?skie. Jak g?osi Sobór: Maryja ?sta?a si? nam matk? w porz?dku ?aski?. To Maryjne macierzy?stwo ?w porz?dku ?aski ' wy?oni?o si? z Jej Boskiego macierzy?stwa: b?d?c z postanowienia Opatrzno?ci Bo?ej Matk?-?ywicielk? Odkupiciela, ?sta?a si? (...) w sposób szczególny przed innymi szlachetn? towarzyszk? i pokorn? s?u?ebnic? Pana?, która ?wspó?pracowa?a z dzie?em Zbawiciela przez wiar?, nadziej? i mi?o?? ?arliw? dla odnowienia nadprzyrodzonego ?ycia dusz ludzkich?45. To macierzy?stwo Maryi w ekonomii ?aski trwa nieustannie (...) a? do wiekuistego dope?nienia si? zbawienia wszystkich wybranych?46.
 
23. Je?eli zapis Ewangelii Janowej o Kanie Galilejskiej mówi o macierzy?skiej trosce Maryi u pocz?tku mesja?skiej dzia?alno?ci Chrystusa, to istnieje inny jeszcze zapis tej samej Ewangelii, który owo Maryjne macierzy?stwo w zbawczej ekonomii ?aski potwierdza w momencie szczytowym, to znaczy wówczas, gdy spe?nia si? ofiara krzy?owa Chrystusa, Jego paschalna tajemnica. Zapis Janowy jest zwi?z?y: ?obok krzy?a Jezusowego sta?y: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, ?ona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy wi?c Jezus ujrza? Matk? i stoj?cego obok Niej ucznia, którego mi?owa?, rzek? do Matki: Niewiasto, oto syn Twój?. Nast?pnie rzek? do ucznia: (Oto Matka twoja?. I od tej godziny ucze? wzi?? J? do siebie? (J 19, 25-27).
Niew?tpliwie trzeba widzie? w tym wydarzeniu wyraz szczególnej troski Syna o Matk?, któr? pozostawia? w tak wielkiej bole?ci. Jednak?e o znaczeniu tej troski Chrystusowy ?testament z Krzy?a? mówi wi?cej. Jezus uwydatnia now? wi?? pomi?dzy ?Matk?? a ?Synem?. Ta wi?? zostaje uroczy?cie potwierdzona w ca?ej swojej prawdzie i rzeczywisto?ci. Mo?na powiedzie?, ?e - o ile uprzednio macierzy?stwo Maryi wzgl?dem ludzi by?o ju? zarysowane - w tej chwili zostaje ono wyra?nie okre?lone i ustanowione: wy?ania si? za? z ca?ej dojrza?o?ci paschalnej tajemnicy Odkupiciela. Matka Chrystusa, znajduj?c si? w bezpo?rednim zasi?gu tej tajemnicy, która ogarnia cz?owieka - ka?dego i wszystkich - zostaje dana cz?owiekowi - ka?demu i wszystkim - jako Matka. Tym cz?owiekiem u stóp Krzy?a jest Jan, ?ucze? umi?owany?47. Jednak?e nie tylko on jeden. Zgodnie z Tradycj? Sobór nie waha si? nazywa? Maryi Matka Chrystusa i Matka ludzi: jest Ona bowiem ?z??czona z wszystkimi lud?mi (...) pochodzeniem z rodu Adama, a co wi?cej, jest ?,zgo?a matk? cz?onków (Chrystusowych;...) poniewa? mi?o?ci? swoj? wspó?dzia?a?a, aby wierni rodzili si? w Ko?ciele??48.
Tak wi?c, to ?nowe macierzy?stwo Maryi?, zrodzone przez wiar?, jest owocem ?nowej? mi?o?ci, która ostatecznie dojrza?a w Niej u stóp Krzy?a, poprzez uczestnictwo w odkupie?czej mi?o?ci Syna.
 
24. Znajdujemy si? zarazem w samym centrum urzeczywistniania obietnicy zawartej w protoewangelii: ?potomstwo niewiasty zmia?d?y g?ow? w??a? (por. Rdz 3, 15). Jezus Chrystus bowiem sw? odkupie?cz? ?mierci? zwyci??a z?o grzechu i ?mierci u samego korzenia. Jest rzecz? znamienn?, i? zwracaj?c si? do Matki z wysoko?ci Krzy?a nazywa J? ?niewiast?? i mówi do Niej: ?Niewiasto, oto syn Twój?. Podobnie zreszt? odezwa? si? i w Kanie Galilejskiej (por. J 2, 4). Jak?e w?tpi?, ?e zw?aszcza teraz - na Golgocie - zwrot ten si?ga g??biej w tajemnic? Maryi i dotyka Jej szczególnego ?miejsca? w ca?ej ekonomii zbawienia? Uczy Sobór: ?Wraz z Ni?, wznios?? Cór? Syjonu, po d?ugim oczekiwaniu spe?nienia obietnicy, przychodzi pe?nia czasu i nastaje nowa ekonomia zbawienia, kiedy to Syn Bo?y przyj?? z Niej natur? ludzk?, aby przez tajemnic? cia?a swego uwolni? cz?owieka od grzechu?49.
S?owa wypowiedziane z wysoko?ci Krzy?a mówi? o tym, ?e macierzy?stwo Matki Chrystusa znajduje swoj? ?now?? kontynuacj? w Ko?ciele i przez Ko?ció?, jakby symbolicznie obecny i reprezentowany przez Jana. W ten sposób Ta, która jako ??aski pe?na? zosta?a wprowadzona w tajemnic? Chrystusa, by by? Jego Matk?, czyli ?wi?ta Bo?? Rodzicielka, przez Ko?ció? pozostaje w tej tajemnicy jako owa ?niewiasta?, na któr? wskazuje Ksi?ga Rodzaju (3,15) u pocz?tku, Apokalipsa za? u kresu dziejów zbawienia (12,1). Zgodnie z odwiecznym planem Opatrzno?ci, macierzy?stwo Bo?e Maryi ma udzieli? si? Ko?cio?owi, jak na to wskazuj? wypowiedzi Tradycji, dla których macierzy?stwo Maryi w odniesieniu do Ko?cio?a jest odbiciem i przed?u?eniem Jej macierzy?stwa w odniesieniu do Syna Bo?ego.
Ju? sam moment narodzin Ko?cio?a, jego pe?ne objawienie si? wobec ?wiata pozwala - wed?ug Soboru - dostrzec to trwanie macierzy?stwa Maryi: ?A kiedy podoba?o si? Bogu uroczy?cie objawi? tajemnice zbawienia ludzkiego nie wcze?niej, a? ze?le obiecanego przez Chrystusa Ducha, widzimy Aposto?ów przed dniem Zielonych ?wi?t ?trwaj?cych jednomy?lnie na modlitwie wraz z niewiastami i z Maryj? Matka, Jezusa i z bra?mi Jego?, (Dz 1, 14), tak?e Maryj? b?agaj?c? w modlitwach o dar Ducha, który podczas zwiastowania ju? J? by? zacieni?.
Tak wi?c w ekonomii ?aski, sprawowanej pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego, zachodzi szczególna odpowiednio?? pomi?dzy momentem Wcielenia S?owa a momentem narodzin Ko?cio?a. Osob?, która ??czy te dwa momenty, jest Maryja: Maryja w Nazarecie - i - Maryja w Wieczerniku Zielonych ?wi?t. W obu wypadkach Jej obecno?? w sposób dyskretny, a równocze?nie wymowny - ukazuje drog? ?narodzin z Ducha?. W ten sposób Maryja, obecna w tajemnicy Chrystusa jako Matka, staje si? - z woli Syna i za spraw? Ducha ?wi?tego - obecna w tajemnicy Ko?cio?a. Jest to nadal obecno?? macierzy?ska, jak potwierdzaj? s?owa wypowiedziane na Krzy?u: ?Niewiasto, oto syn Twój?; ?Oto Matka twoja?.

II. BOGARODZICA PO?RODKU PIELGRZYMUJ?CEGO KO?CIO?A

1. KO?CIÓ?, LUD BO?Y - ZAKORZENIONY W?RÓD WSZYSTKICH NARODÓW ZIEMI

25. ?Ko?ció? ?w?ród prze?ladowa? ?wiata i pociech Bo?ych zd??a naprzód w pielgrzymce<52, zwiastuj?c krzy? i ?mier? Pana, a? przyb?dzie (por. 1 Kor 11, 26)?53. ?Jak Izrael wedle cia?a, w?druj?cy przez pustyni?, nazwany ju? jest Ko?cio?em Bo?ym (por. 2 Ezd 13,1; Lb 20, 4; Pwt 23,1 nn.), tak nowy Izrael (...) nazywa si? Ko?cio?em Chrystusowym (por. Mt 16, 18), jako ?e Chrystus naby? go za cen? krwi swojej (por. Dz 20, 28), Duchem swoim go nape?ni? i w stosowne ?rodki widzialnego i spo?ecznego zjednoczenia wyposa?y?. Bóg powo?a? zgromadzenie tych, co z wiar? spogl?daj? na Jezusa, sprawc? zbawienia i ?ród?o pokoju oraz jedno?ci i ustanowi? Ko?cio?em, aby ten Ko?ció? by? dla wszystkich razem i dla ka?dego z osobna widzialnym sakramentem owej zbawczej jedno?ci?54.
Sobór Watyka?ski II mówi o Ko?ciele pielgrzymuj?cym, czyni?c analogi? z Izraelem Starego Przymierza w?druj?cym przez pustyni?. Ma wi?c owo pielgrzymowanie charakter tak?e zewn?trzny: widzialny w czasie i przestrzeni, w której historycznie si? dokonuje. Ko?ció? bowiem ma ?rozprzestrzeni? si? na wszystkie kraje? i dlatego ?wchodzi w dzieje ludzkie, wykraczaj?c równocze?nie poza czasy i granice ludów?55. Jednak?e istotny charakter pielgrzymowania Ko?cio?a jest wewn?trzny. Jest to pielgrzymowanie przez wiar?, ?moc? Pana zmartwychwsta?ego?56, pielgrzymowanie w Duchu ?wi?tym - danym Ko?cio?owi jako niewidzialny Pocieszyciel (Parakletos) (por. J 14, 26;15, 26;16, 7). Tak wi?c, ?id?c naprzód poprzez do?wiadczenia i uciski, krzepi si? Ko?ció? moc? obiecanej mu przez Pana ?aski Bo?ej, aby (...) pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego nieustannie odnawia? samego siebie, dopóki przez Krzy? nie dotrze do ?wiat?o?ci, która nie zna zmierzchu?57.
W?a?nie na tej drodze-pielgrzymce Ko?cio?a poprzez przestrze? i czas, a bardziej jeszcze poprzez dzieje ludzkich dusz, Maryja jest obecna jako Ta ?b?ogos?awiona, która uwierzy?a?, jako Ta, która ?sz?a naprzód w pielgrzymce wiary?, uczestnicz?c jak ?adne inne stworzenie w tajemnicy Chrystusa. Uczy dalej Sobór: ?Maryja, wkroczywszy g??boko w dzieje zbawienia, ??czy w sobie i odzwierciedla najwa?niejsze tre?ci wiary?58. Jest Ona - po?ród wszystkich wierz?cych - jakby ?zwierciad?em?, w którym odbijaj? si? w sposób najg??bszy i najprostszy ?wielkie dzie?a Bo?e? (Dz 2,11).
 
26. Ko?ció?, zbudowany przez Chrystusa na Aposto?ach, sta? si? w pe?ni ?wiadomy tych ?wielkich Bo?ych dzie?? w dniu Pi??dziesi?tnicy, gdy wszyscy zgromadzeni w Wieczerniku ?zostali nape?nieni Duchem ?wi?tym, i zacz?li mówi? obcymi j?zykami, tak jak im Duch pozwala? mówi?? (Dz 2, 4). Od tej chwili te? rozpoczyna si? owa w?drówka wiary: pielgrzymowanie Ko?cio?a poprzez dzieje ludzi i ludów. Wiadomo, ?e u pocz?tku tej w?drówki Maryja jest obecna. Wraz z Aposto?ami w Wieczerniku b?aga ?w modlitwach o dar Ducha?59.
Jej droga wiary jest poniek?d d?u?sza. Wcze?niej zst?pi? na Ni? Duch ?wi?ty. Sta?a si? Jego doskona?? Oblubienic? przy zwiastowaniu, przyjmuj?c s?owo Boga ?ywego i ?okazuj?c ?pe?n? uleg?o?? rozumu i woli wobec Boga objawiaj?cego?, i dobrowolnie uznaj?c objawienie przez Niego dane?, co wi?cej, powierzaj?c si? w ca?ej pe?ni Bogu przez ?pos?usze?stwo wiary?60 które kaza?o Jej odpowiedzie? anio?owi: ?Oto Ja, s?u?ebnica Pa?ska, niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!?. Droga wiary Maryi, modl?cej si? w Wieczerniku, jest ?d?u?sza? ni? droga innych tam zgromadzonych. Maryja ich na tej drodze ?wyprzedza ', poniek?d im ?przoduje?61; moment Pi??dziesi?tnicy w Jerozolimie zosta? przygotowany nie tylko przez Krzy?, ale tak?e przez moment zwiastowania w Nazarecie. ?Itinerarium? Maryi spotyka si? w Wieczerniku z drog? wiary Ko?cio?a. W jaki sposób?
Spo?ród tych, którzy trwali na modlitwie w Wieczerniku, przygotowuj?c si? do wyruszenia ?na ca?y ?wiat?, gdy otrzymaj? Ducha ?wi?tego, Jezus powo?ywa? niektórych stopniowo od chwili rozpocz?cia swego pos?annictwa w Izraelu. Jedenastu z nich uczyni? Aposto?ami i przekaza? im pos?annictwo, jakie sam otrzyma? od Ojca. ?Jak Ojciec Mnie pos?a?, tak i Ja was posy?am? (j 20, 21) - powiedzia? Aposto?om po zmartwychwstaniu. Czterdzie?ci za? dni pó?niej, odchodz?c od Ojca powiedzia? im jeszcze: ?gdy Duch ?wi?ty zst?pi na was (...) b?dziecie moimi ?wiadkami (...) a? po kra?ce ziemi? (Dz 1, 8). Od momentu wyj?cia z Wieczernika jerozolimskiego to pos?annictwo zaczyna si? wype?nia?. Ko?ció? rodzi si? i ro?nie poprzez ?wiadectwo, jakie Piotr i Aposto?owie daj? Chrystusowi ukrzy?owanemu i zmartwychwsta?emu (por. Dz 2, 31-34; 3,15-18; 4,10-12; 5, 30-32).
Maryja nie otrzyma?a wprost tego apostolskiego pos?annictwa. Nie znajdowa?a si? w?ród tych, których Jezus pos?a? ?na ca?y ?wiat, aby nauczali wszystkie narody? (por. Mt 28,19), przekazuj?c im to pos?annictwo. Natomiast w Wieczerniku, gdzie Aposto?owie przygotowywali si? do podj?cia swego pos?annictwa wraz z przyj?ciem Ducha Prawdy - Maryja by?a z nimi. By?a, ?trwa?a na modlitwie? jako ?Matka Jezusa? (Dz 1, 13-14), czyli Chrystusa ukrzy?owanego i zmartwychwsta?ego. To pierwsze zgromadzenie tych, którzy w ?wietle wiary zobaczyli ?Jezusa, sprawc? zbawienia?62, by?o ?wiadome, ?e by? On Synem Maryi, a Ona Jego Matk?. A jako taka, by?a od chwili pocz?cia i narodzenia szczególnym ?wiadkiem tajemnicy Jezusa: tej tajemnicy, która na ich oczach wyrazi?a si? i potwierdzi?a Krzy?em i zmartwychwstaniem. Ko?ció? wi?c od pierwszej chwili ?patrzy?? na Maryj? poprzez Jezusa, tak jak ?patrzy?? na Jezusa przez Maryj?. By?a Ona dla ówczesnego Ko?cio?a i pozostaje zawsze szczególnym ?wiadkiem lat dzieci?cych Jezusa, Jego ?ycia ukrytego w Nazarecie, gdy ?zachowywa?a wszystkie te sprawy i rozwa?a?a w swoim sercu? (?k 2,19; por. ?k 2, 51).
Dla ówczesnego Ko?cio?a i dla Ko?cio?a wszystkich czasów Maryja by?a i pozostaje nade wszystko T? ?b?ogos?awion?, która uwierzy?a?: uwierzy?a pierwsza. Od chwili zwiastowania i pocz?cia, od chwili narodzenia w stajni betlejemskiej, sz?a krok w krok z Jezusem w swojej macierzy?skiej pielgrzymce wiary. Sz?a poprzez lata Jego ?ycia ukrytego w Nazarecie, sz?a w okresie zewn?trznego oddalenia, gdy rozpocz?? ?czyni? i naucza?? (por. Dz 1,1) po?ród Izraela - sz?a nade wszystko poprzez straszliwe do?wiadczenie Golgoty. Teraz, gdy Maryja znajduje si? z Aposto?ami w jerozolimskim Wieczerniku, u progu narodzin Ko?cio?a, wiara Jej, zrodzona ze s?ów zwiastowania, znajduje potwierdzenie. Anio? mówi? wtedy do Niej: ?poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imi? Jezus. B?dzie On wielki (...) b?dzie panowa? nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie b?dzie ko?ca?. Niedawne wydarzenia Kalwarii otoczy?y t? obietnic? ciemno?ci?, a jednak nawet pod Krzy?em ?nie ustawa?a wiara? Maryi. Pozosta?a wci?? T?, która podobnie jak Abraham ?wbrew nadziei uwierzy?a nadziei ' (por. Rz 4,18). I oto po zmartwychwstaniu nadzieja ods?oni?a w?a?ciwe swe oblicze, a obietnica zacz??a si? przyobleka? mv rzeczywisto??. Przecie? Jezus, przed odej?ciem do Ojca, powiedzia? Aposto?om: ?Id?cie wi?c i nauczajcie wszystkie narody (...) oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, a? do sko?czenia ?wiata? (Mt 28,19. 20). Tak mówi? Ten, który przez zmartwychwstanie objawi? si? jako Zwyci?zca ?mierci, jako Ten, którego panowaniu ?nie b?dzie ko?ca?, wed?ug zapowiedzi anio?a.
 
27. U progu narodzin Ko?cio?a, u pocz?tku tej d?ugiej pielgrzymki przez wiar?, która rozpocz??a si? wraz z Pi??dziesi?tnic? w Jerozolimie, Maryja by?a z tymi wszystkimi, którzy stanowili zal??ek ?nowego Izraela?. By?a obecna jako wyj?tkowy ?wiadek tajemnicy Chrystusa. Ko?ció? trwa na modlitwie razem z Ni?, a równocze?nie ?patrzy na Ni? w ?wietle S?owa, które sta?o si? cz?owiekiem?. I tak by?o zawsze. Kiedy bowiem Ko?ció? coraz ?g??biej wnika w najwy?sz? tajemnic? Wcielenia?, rozmy?la tak?e o Matce Chrystusa z g??bok? czci? i pobo?no?ci?. Maryja w sposób nierozdzielny nale?y do tajemnicy Chrystusa - i nale?y te? do tajemnicy Ko?cio?a od pocz?tku, od dnia jego narodzin. U podwalin tego, czym Ko?ció? jest od pocz?tku - tego, czym wci?? ma si? stawa? z pokolenia na pokolenie po?ród wszystkich narodów ziemi - znajduje si? Ta, ?która uwierzy?a, ?e spe?ni? si? s?owa powiedziane Jej od Pana? (por. ?k l, 45). Ta w?a?nie wiara Maryi, która oznacza zacz?tek Nowego i Wiecznego Przymierza Boga z ludzko?ci? w Jezusie Chrystusie - ta heroiczna wiara Maryi ?wyprzedza? apostolskie ?wiadectwo Ko?cio?a i trwa stale w jego sercu, utajona jako szczególne dziedzictwo objawienia si? Boga. Wszyscy, którzy z pokolenia na pokolenie, przyjmuj?c apostolskie ?wiadectwo Ko?cio?a, maj? udzia? w tajemniczym dziedzictwie, uczestnicz? poniek?d w wierze Maryi.
S?owa El?biety: ?B?ogos?awiona, która? uwierzy?a? id? wi?c za Maryj? w dalszym ci?gu, równie? w czasie Pi??dziesi?tnicy; id? za Ni? z pokolenia na pokolenie, wsz?dzie tam, gdzie rozprzestrzenia si? przez ?wiadectwo apostolskie i pos?ug? Ko?cio?a poznanie zbawczej tajemnicy Chrystusa. W ten sposób wype?niaj? si? prorocze s?owa Magnificat: ?b?ogos?awion? zwa? mnie b?d? wszystkie narody, albowiem uczyni? mi wielkie rzeczy Ten, który mo?ny jest i ?wi?te imi? Jego? (por. ?k l, 48-49). W ?lad za poznaniem tajemnicy Chrystusa idzie b?ogos?awie?stwo Jego Matki jako szczególna cze?? dla Theotokos. Jednak?e w tej czci zawiera si? zawsze b?ogos?awie?stwo Jej wiary. Dziewica z Nazaretu bowiem nade wszystko przez t? wiar? sta?a si? b?ogos?awion?, wedle s?ów El?biety. Ci wi?c, którzy z pokolenia na pokolenie, w ró?nych narodach i ludach ziemi, przyjmuj? z wiar? tajemnic? Chrystusa, S?owa Wcielonego i Odkupiciela ?wiata, nie tylko garn? si? z czci? i ufno?ci? do Maryi jako Jego Matki, ale zarazem szukaj? w Jej wierze oparcia dla swojej wiary. I to w?a?nie ?ywe uczestnictwo w wierze Maryi stanowi o Jej szczególnej obecno?ci w ziemskim pielgrzymowaniu Ko?cio?a jako nowego Ludu Bo?ego na ca?ej ziemi.
 
28. Jak mówi Sobór, ?Maryja (...), wkroczywszy g??boko w dzieje zbawienia (...), gdy jest s?awiona i czczona, przywo?uje wiernych do swego Syna i do Jego ofiary oraz do mi?o?ci Ojca?64. W ten sposób wiara Maryi - u podstaw apostolskiego ?wiadectwa Ko?cio?a - staje si? wci?? poniek?d wiar? pielgrzymuj?cego Ludu Bo?ego: osób i wspólnot, ?rodowisk i zgromadze?, i ró?nych wreszcie grup istniej?cych w Ko?ciele. Udziela si? równocze?nie drog? poznania i drog? serca. Zdobywa si? j? lub odzyskuje nieustannie poprzez modlitw?. ?St?d te? i w swojej apostolskiej dzia?alno?ci Ko?ció? s?usznie ogl?da si? na T?, co zrodzi?a Chrystusa, który po to pocz?? si? z Ducha ?wi?tego i narodzi? z Dziewicy, aby przez Ko?ció? tak?e w sercach wiernych rodzi? si? i wzrasta??65.
Dzisiaj, kiedy w tym pielgrzymowaniu przez wiar? przybli?amy si? do ko?ca drugiego tysi?clecia chrze?cija?stwa, Ko?ció? - poprzez magisterium Soboru Watyka?skiego II - pragnie zwróci? uwag? na to, jak widzi siebie samego jako ?jeden Lud Bo?y zakorzeniony w?ród wszystkich narodów ziemi? i na prawd?, wed?ug której wszyscy wierni, chocia? ?rozproszeni po ?wiecie, maj? ze sob? ??czno?? w Duchu ?wi?tym?66. Mo?na powiedzie?, ?e stale urzeczywistnia si? w tej jedno?ci tajemnica Pi??dziesi?tnicy. Równocze?nie te? Aposto?owie i uczniowie Pana po?ród wszystkich narodów ziemi ?trwaj? na modlitwie razem z Maryj?, Matka Jezusa? (por. Dz 1, 14). Stanowi?c z pokolenia na pokolenie ?znak królestwa?, które nie jest z tego ?wiata, równocze?nie maj? oni ?wiadomo??, i? wpo?ród tego ?wiata ?winni zbiera? wespó? z tym Królem, któremu narody zosta?y dane w dziedzictwo (por. Ps 2, 8)?67. Jemu bowiem Ojciec da? ?tron Dawida, ojca Jego?. On te?: ?króluje w domu jakubowym, a królestwu Jego nie b?dzie ko?ca '.
W tym oczekiwaniu przez t? sam? wiar?, która uczyni?a J? b?ogos?awion?, zw?aszcza od chwili zwiastowania, Maryja pozostaje wci?? obecna w dziele Ko?cio?a, który wprowadza w ?wiat królestwo Jej Syna. Ta obecno?? Maryi znajduje zarówno w naszych czasach, jak w ca?ych dziejach Ko?cio?a, wielorakie ?rodki wyrazu. Posiada ona te? wieloraki zasi?g dzia?ania: poprzez osobist? wiar? i pobo?no?? wiernych, poprzez tradycje rodzin chrze?cija?skich, czyli ?ko?cio?ów domowych?, wspólnot parafialnych czy misyjnych, instytutów zakonnych, diecezji, poprzez przyci?gaj?c? i promieniuj?c? moc wielkich sanktuariów, w których nie tylko jednostki czy ?rodowiska miejscowe, ale niekiedy ca?e narody i kontynenty szukaj? spotkania z Matk? Pana, z T?, która jest b?ogos?awiona, poniewa? uwierzy?a, jest pierwsz? w?ród wierz?cych - i dlatego sta?a si? Matk? Emmanuela. Taka jest wymowa Ziemi ?wi?tej, duchowej ojczyzny wszystkich chrze?cijan jako ziemi rodzinnej Zbawiciela ?wiata i Jego Matki. Taka te? jest wymowa tylu ?wi?ty?, które wiara chrze?cija?ska zbudowa?a poprzez wieki w Rzymie i na ca?ym ?wiecie; i takich miejsc, jak Gwadelupa, Lourdes czy Fatima i innych w ró?nych krajach, w?ród których jak?e nie wspomnie? Jasnej Góry na mojej ziemi ojczystej? Mo?na by mówi? o swoistej ?geografii? wiary i pobo?no?ci maryjnej, która obejmuje wszystkie miejsca szczególnego pielgrzymowania Ludu Bo?ego, który szuka spotkania z Bogarodzic?, aby w zasi?gu matczynej obecno?ci Tej, ?która uwierzy?a? znale?? umocnienie swojej w?asnej wiary. Istotnie, w wierze Maryi, ju? przy zwiastowaniu, a ostatecznie u stóp Krzy?a na Golgocie, otwar?a si? na nowo po stronie cz?owieka owa wewn?trzna przestrze?, w której Przedwieczny Ojciec mo?e ?nape?nia? nas wszelkim b?ogos?awie?stwem duchowym?: przestrze? ?Nowego i Wiecznego Przymierza?69. Przestrze? ta trwa nadal w Ko?ciele, który jest w Chrystusie ?sakramentem (...) wewn?trznego zjednoczenia z Bogiem i jedno?ci ca?ego rodzaju ludzkiego?70.
W tej te? wierze, któr? Maryja wyzna?a przy zwiastowaniu jako ?s?u?ebnica Pa?ska?, i w której stale ?przoduje? pielgrzymuj?cemu Ludowi Bo?emu na ca?ej ziemi, Ko?ció? ?ustawicznie d??y do zespolenia z powrotem ca?ej ludzko?ci (...) z Chrystusem - G?ow? w jedno?ci Ducha Jego?71.

2. PIELGRZYMOWANIE KO?CIO?A A JEDNO?? WSZYSTKICH CHRZE?CIJAN

29. ?We wszystkich uczniach Chrystusowych Duch wzbudza t?sknot? i dzia?anie, aby wszyscy w sposób ustanowiony przez Chrystusa, w jednej owczarni i pod jednym Pasterzem zjednoczyli si? w pokoju?72. Pielgrzymowanie Ko?cio?a, w naszej zw?aszcza epoce, naznaczone jest znamieniem ekumenizmu: chrze?cijanie szukaj? dróg do odbudowania tej jedno?ci, o jak? Chrystus modli? si? dla swych uczniów i wyznawców w przeddzie? m?ki modli? si? do Ojca: ?prosz? (...) aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby ?wiat uwierzy?, ?e? Ty Mnie pos?a?? (J 17, 21). Jedno?? uczniów Chrystusa jest wi?c wielkim znakiem danym dla o?ywienia wiary w ?wiecie, podczas gdy ich podzia? stanowi zgorszenie.
Ten ekumeniczny ruch w oparciu o wyra?niejsz? i powszechn? ?wiadomo?? nagl?cej potrzeby zjednoczenia wszystkich chrze?cijan, znalaz? ze strony Ko?cio?a katolickiego swój prze?omowy wyraz w dziele Soboru Watyka?skiego II: trzeba, aby pog??bili oni w sobie samych i w ka?dej wspólnocie owo ?pos?usze?stwo wiary?, którego Maryja jest pierwszym i najbardziej ?wietlanym wzorem. Poniewa? za? Ona ?przy?wieca Ludowi Bo?emu w jego pielgrzymowaniu jako znak pewnej nadziei i pociechy? - dlatego ?Soborowi (...) wielk? rado?? i pociech? sprawia to, ?e tak?e w?ród braci od??czonych nie brak takich, co Matce Pana i Zbawiciela okazuj? cze?? nale?n?, szczególnie w?ród chrze?cijan wschodnich?74.
 
30. Chrze?cijanie wiedz?, ?e jedno?? mi?dzy nimi zostanie przywrócona tylko wówczas, gdy b?dzie oparta na jedno?ci wiary. Musz? oni rozwi?za? niema?e ró?nice doktrynalne dotycz?ce tajemnicy i pos?annictwa Ko?cio?a, a niekiedy roli Maryi w dziele zbawienia. Dialogi podejmowane przez Ko?ció? katolicki z innymi Ko?cio?ami i Wspólnotami ko?cielnymi Zachodu skupiaj? si? coraz bardziej wokó? tych dwóch nieroz??cznych aspektów tej samej tajemnicy zbawienia. Je?li tajemnica S?owa Wcielonego pozwala nam dostrzec tajemnic? Boskiego macierzy?stwa, a z kolei kontemplacja Matki Bo?ej wprowadza w g??bsze zrozumienie tajemnicy Wcielenia, to trzeba to samo powiedzie? o tajemnicy Ko?cio?a i o roli Maryi w dziele zbawienia. Zg??biaj?c jedno i drugie, wyja?niaj?c jedno przy pomocy drugiego, chrze?cijanie pragn?cy - zgodnie z zaleceniem swojej Matki - czyni? to, co im powie Jezus (por. J 2, 5), zdo?aj? wspólnie post?pi? w owej ?pielgrzymce Wiary?, której Maryja jest równie? wzorem i która winna doprowadzi? chrze?cijan do jedno?ci, jakiej pragn?? ich jedyny Pan i tak po??danej przez tych, którzy uwa?nie s?uchaj? tego, co dzisiaj ?Duch mówi do Ko?cio?ów? (Ap 2, 7. 11. 17).
Jest tedy bardzo po??dane, aby Ko?cio?y te i Wspólnoty ko?cielne spotka?y si? z Ko?cio?em katolickim w zasadniczych punktach wiary chrze?cija?skiej, tak?e w tym, co odnosi si? do Dziewicy Maryi. Uznaj? J? one bowiem za Matk? Pana i przyjmuj?, ?e nale?y to do naszej wiary w Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego cz?owieka. Patrz? na T?, która u stóp Krzy?a przyjmuje za syna umi?owanego ucznia i on ze swej strony przyjmuje J? za matk?.
Dlaczego wi?c nie mieliby?my wszyscy razem patrze? na Ni? jako na nasz? wspóln? Matk?, która modli si? o jedno?? rodziny Bo?ej i która wszystkim ?przoduje? na czele d?ugiego orszaku ?wiadków wiary w jedynego Pana, Syna Bo?ego, pocz?tego w Jej dziewiczym ?onie za spraw? Ducha ?wi?tego?
 
31. Pragn? ponadto podkre?li?, jak bardzo Ko?ció? katolicki, Ko?ció? prawos?awny i staro?ytne Ko?cio?y Wschodnie czuj? si? g??boko z??czone przez mi?o?? i cze?? dla Theotokos. Nie tylko ?podstawowe dogmaty chrze?cija?skiej wiary o Trójcy ?wi?tej i S?owie Bo?ym, które przyj??o cia?o z Maryi Dziewicy, okre?lono na Soborach powszechnych, które odby?y si? na Wschodzie?77, ale równie? pod wzgl?dem kultu liturgicznego ?chrze?cijanie wschodni wys?awiaj? przepi?knymi hymnami Maryj? zawsze Dziewic? (...) Naj?wi?tsz? Boga Rodzicielk??78.
Bracia z tych Ko?cio?ów przechodzili z?o?one koleje losu, ale ich dzieje zawsze by?y przenikni?te ?ywym pragnieniem dzia?ania w duchu chrze?cija?skim i apostolskiego promieniowania, chocia? cz?sto znaczonego krwawymi nawet prze?ladowaniami. S? to dzieje wierno?ci wobec Pana, prawdziwa ?pielgrzymka wiary' poprzez miejsca i czasy, gdy chrze?cijanie wschodni z bezgraniczn? ufno?ci? zwracali oczy ku Matce Bo?ej, oddawali jej cze?? i wzywali j? w nieustannej modlitwie. W trudnych chwilach swego ci??kiego ?ycia chrze?cija?skiego ?uciekali si? pod Jej obron??79, ?wiadomi, ?e znajd? w Niej pot??n? pomoc. Ko?cio?y, które wyznaj? nauk? Soboru Efeskiego, og?aszaj? Dziewic? ?prawdziw? Matk? Boga?, poniewa? ?Pan nasz, Jezus Chrystus (...) przed wiekami z Ojca zrodzony jako Bóg, w ostatnich (...) czasach dla nas i dla naszego zbawienia narodzi? si? jako cz?owiek z Maryi Dziewicy, Bo?ej Rodzicielki?80. Ojcowie greccy i tradycja bizantyjska, kontempluj?c Dziewic? w ?wietle S?owa które sta?o si? cia?em, próbowali przenikn?? g??bok? wi?? ??cz?c? Maryj? jako Matk? Bo?? z Chrystusem i Ko?cio?em: Dziewica jest sta?? obecno?ci? w ca?ym zasi?gu zbawczej tajemnicy.
Tradycje koptyjska i etiopska zosta?y wprowadzone w tak? kontemplacj? tajemnicy Maryi przez ?w. Cyryla Aleksandryjskiego i z kolei czci?y J? rozkwit?? bujnie poezj?. Geniusz poetycki ?w. Efrema Syryjczyka, zwanego ?cytr? Ducha ?wi?tego?, opiewa? niestrudzenie Maryj?, wyciskaj?c ?ywe do dzi? pi?tno na ca?ej tradycji Ko?cio?a syryjskiego.
W swym hymnie pochwalnym ku czci Theotokos, ?w. Grzegorz z Narek, jedna z najs?awniejszych postaci Armenii, w uniesieniu poetyckim zg??bia ró?ne aspekty tajemnicy Wcielenia, a ka?dy z nich pomaga mu opiewa? i wys?awia? niezwyk?? godno?? i wspania?? pi?kno?? Maryi Dziewicy, Matki S?owa Wcielonego.
Nie dziwi nas zatem, ?e Maryja zajmuje uprzywilejowane miejsce w kulcie staro?ytnych Ko?cio?ów wschodnich, wyra?aj?cym si? niezrównan? obfito?ci? ?wi?t i hymnów.
 
32. W bizantyjskiej Liturgii we wszystkich godzinach modlitwy brewiarzowej chwa?a Matki jest z??czona z chwa?? Syna i z t? chwa??, która przez Syna wznosi si? ku Ojcu w Duchu ?wi?tym. W anaforze, czyli modlitwie eucharystycznej ?w. Jana Chryzostoma, wspólnota zjednoczona, zaraz po epiklezie tak opiewa Matk? Bo??: ?Prawdziwie godne to i sprawiedliwe wys?awia? Ciebie, Bogarodzico, zawsze chwalebn? i nieskalan? i Matk? naszego Boga. Czcigodniejsz? od Cherubinów i nieporównanie s?awniejsz? od Serafinów, która? w dziewictwie Boga-S?owo zrodzi?a, Ciebie, prawdziwie Bogarodzic?, uwielbiamy?.
Pochwa?y wznosz?ce si? ku Maryi w ka?dym sprawowaniu liturgii eucharystycznej kszta?towa?y wiar?, pobo?no?? i modlitw? wiernych. W ci?gu wieków przenikn??y ca?? ich postaw? duchow?, o?ywiaj?c g??bokie nabo?e?stwo dla ?Naj?wi?tszej Matki Boga?.
 
33. W tym roku przypada 1200-lecie II Soboru powszechnego w Nicei (787 r.), który w zako?czeniu znanego sporu co do kultu obrazów ?wi?tych orzek?, ?e wed?ug nauczania Ojców i powszechnej Tradycji Ko?cio?a, wierni mog? czci? razem z Krzy?em tak?e wizerunki Matki Bo?ej, Anio?ów i ?wi?tych w ko?cio?ach, w domach i przy drogach. Ten zwyczaj zachowa? si? na ca?ym Wschodzie, a tak?e na Zachodzie: wizerunki Maryi Dziewicy maj? zaszczytne miejsce w ?wi?tyniach i domach. Maryja bywa na nich przedstawiana jako tron Bo?y, nios?cy Pana i podaj?cy Go ludziom (Theotókos) lub jako droga, która wiedzie do Chrystusa i ukazuje Go (Odigitria), lub jako modl?ca si? Or?downiczka i znak obecno?ci Bo?ej na drodze wiernych a? do dnia Pa?skiego (Deisis), lub jako Opiekunka okrywaj?ca ludy swym p?aszczem (Pokrov) czy to jako mi?osierna i najczulsza Dziewica (Eleousa). Zwykle bywa przedstawiana wraz z Synem, Dzieci?tkiem Jezus w ramionach: w?a?nie to odniesienie do Syna ws?awia Matk?. Czasem obejmuje Go z czu?o?ci? (Glykofilousa), kiedy indziej hieratyczna zdaje si? by? pogr??ona w kontemplacji Tego, który jest Panem dziejów (por. Ap 5, 9-14)85.
Wypada równie? przypomnie? ikon? Matki Bo?ej W?odzimierskiej, która stale towarzyszy?a pielgrzymowaniu wiary ludu dawnej Rusi. Zbli?a si? pierwsze Milenium nawrócenia na chrze?cija?stwo tych szlachetnych ziem: ziem ludzi prostych, my?licieli i ?wi?tych. Obrazy s? i teraz jeszcze czczone na terenie Ukrainy, Bia?orusi i Rosji pod ró?nymi tytu?ami: ?wiadcz? one o wierze i duchu modlitwy tego ludu, który pomny jest obecno?ci i opieki Matki Bo?ej. Naj?wi?tsza Panna ja?nieje na tych obrazach jako zwierciad?o Bo?ego pi?kna, mieszkanie odwiecznej M?dro?ci, osoba modl?ca si?, wzór kontemplacji, ikona chwa?y: Ta, która od zarania swego ?ycia ziemskiego, maj?c wiedz? duchow? niedost?pn? dla ludzkiego umys?u, przez wiar? osi?gn??a najwy?szy stopie? poznania. Wspominam równie? wizerunek Dziewicy z Wieczernika, modl?cej si? z Aposto?ami w oczekiwaniu na Ducha ?wi?tego: czy nie móg?by on sta? si? znakiem nadziei dla wszystkich, którzy w braterskim dialogu pragn? pog??bi? swoje pos?usze?stwo wiary?
 
34. Tak wielkie bogactwo chwa?y, zebrane z ró?nych form wielkiej tradycji Ko?cio?a, mog?oby nam pomóc do tego, aby Ko?ció? zacz?? na nowo oddycha? w pe?ni ?obydwoma p?ucami?: chodzi o Wschód i Zachód. Jak ju? niejednokrotnie podkre?li?em, jest to dzisiaj bardziej konieczne ni? kiedykolwiek. Sta?oby si? to wielk? pomoc? w rozwoju dialogu prowadzonego pomi?dzy Ko?cio?em katolickim i innymi Ko?cio?ami oraz Wspólnotami ko?cielnymi Zachodu. Pielgrzymuj?cy Ko?ció? móg?by tak?e dzi?ki temu ?piewa? i prze?ywa? w sposób doskonalszy Magnificat.

3. ?MAGNIFICAT? PIELGRZYMUJ?CEGO KO?CIO?A

35. Na wspó?czesnym etapie swej w?drówki Ko?ció? stara si? odnale?? utracon? w ci?gu dziejów jedno?? wyznawców Chrystusa, aby okaza? pos?usze?stwo swemu Panu, który o t? jedno?? modli? si? w przeddzie? swojej m?ki. ?Ko?ció? ?w?ród prze?ladowa? ?wiata i pociech Bo?ych zd??a naprzód w pielgrzymce?, zwiastuj?c krzy? i ?mier? Pana, a? przyb?dzie?87. ?Id?c za? naprzód poprzez do?wiadczenia i uciski krzepi si? Ko?ció? moc? obiecanej mu przez Pana ?aski Bo?ej, aby w s?abo?ci cielesnej nie odst?pi? od doskona?ej wierno?ci, lecz pozosta? godn? oblubienic? swego Pana i pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego nieustannie odnawia? samego siebie, póki przez krzy? nie dotrze do ?wiat?o?ci, która nie zna zmierzchu?88.
Bogarodzica Dziewica jest stale obecna w tym pielgrzymowaniu wiary Ludu Bo?ego do ?wiat?a. ?wiadczy o tym w sposób szczególny hymn Magnificat, który - przej?ty z g??bi wiary Maryi przy nawiedzeniu - nie przestaje rozbrzmiewa? w sercu Ko?cio?a przez wieki. ?wiadczy o tym codzienne odmawianie go w czasie liturgii Nieszporów i w tylu innych okoliczno?ciach pobo?no?ci osobistej lub wspólnotowej.
?Wielbi dusza moja Pana
i raduje si? duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrza? na uni?enie S?u?ebnicy swojej.
Oto bowiem b?ogos?awi? mnie b?d? odt?d wszystkie pokolenia, gdy? wielkie rzeczy uczyni? mi Wszechmocny.
?wi?te jest Jego imi? -
a swoje mi?osierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co si? Go boj?.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi) pyszni?cych si? zamys?ami serc swoich.
Str?ca w?adców z tronu, a wywy?sza pokornych.
G?odnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
Uj?? si? za s?ug? swoim, Izraelem,
pomny na mi?osierdzie swoje -
jak przyobieca? naszym ojcom -
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki?.
(?k 1, 46-55)
 
36. Kiedy El?bieta pozdrowi?a przybywaj?c? do niej m?od? krewn? z Nazaretu, wówczas Maryja odpowiedzia?a s?owami Magnificat. El?bieta w swym pozdrowieniu dwukrotnie nazwa?a Maryj? b?ogos?awion?: naprzód ze wzgl?du na ?owoc Jej ?ona?, nast?pnie za? - ze wzgl?du na Jej wiar? (por. ?k 1, 42. 45). Oba te b?ogos?awie?stwa nawi?zywa?y bezpo?rednio do momentu zwiastowania. I oto teraz, przy nawiedzeniu, gdy pozdrowienie El?biety daje ?wiadectwo tamtego prze?omowego momentu, wiara Maryi ods?ania si? na nowo - i na nowo si? wyra?a. To, co - w momencie zwiastowania - pozostawa?o ukryte w g??bi ?pos?usze?stwa wiary?, to teraz niejako wybucha jasnym, o?ywczym p?omieniem ducha. S?owa, którymi Maryja przemawia na progu domu El?biety, stanowi? natchnione wyznanie tej wiary, w której odpowied? na s?owo objawienia wyra?a si? duchowym i poetyckim uniesieniem ca?ej Jej ludzkiej istoty ku Bogu. Poprzez wznios?o??, a zarazem wielk? prostot? s?ów p?yn?cych ze ?wi?tych tekstów ludu Izraela, przebija osobiste do?wiadczenie Maryi, ekstaza Jej serca. Ja?nieje w nich promie? tajemnicy Boga, chwa?a niewypowiedzianej Jego ?wi?to?ci, odwieczna mi?o??, która w dzieje cz?owieka wkracza jako nieodwracalny dar.
Maryja jest pierwsz?, której udzia?em staje si? to nowe objawienie Boga, a w Nim nowe ?samodarowanie si?? Boga. I dlatego mówi: ?Wielkie rzeczy uczyni? mi (...). ?wi?te jest Jego imi?? - a s?owa Jej wyra?aj? rado?? ducha, trudn? poniek?d do wypowiedzenia: ?rozradowa? si? duch mój w Bogu, Zbawcy moim ', poniewa? - ?najg??bsza prawda o Bogu i o zbawieniu cz?owieka ja?nieje w osobie Chrystusa, który jest zarazem po?rednikiem i pe?ni? ca?ego objawienia. Maryja w uniesieniu wyznaje, ?e znalaz?a si? jakby w samym sercu tej pe?ni Chrystusa. Jest ?wiadoma, ?e w Niej wype?nia si? obietnica, dana ojcom, a przede wszystkim ?Abrahamowi (...) i jego potomstwu na wieki?: a wi?c w Niej jako Matce Chrystusa skupia si? ca?a zbawcza ekonomia, w której objawia? si? ?z pokolenia na pokolenie? Ten, który jako Bóg Przymierza ?zachowuje swoje mi?osierdzie?.
 
37. Ko?ció?, który od pocz?tku swoje ziemskie pielgrzymowanie upodabnia do pielgrzymowania Bogarodzicy, stale powtarza za Ni? s?owa Magnificat. Z g??bi wiary Dziewicy przy zwiastowaniu, przy nawiedzeniu, czerpie prawd? o Bogu Przymierza: o tym Bogu, który jest wszechmocny, a czyni ?wielkie rzeczy? cz?owiekowi. ??wi?te jest Jego imi??. S?owa Magnificat wyra?aj? zwyci?stwo u samego korzenia nad grzechem, który leg? u pocz?tku ziemskich dziejów cz?owieka: m??czyzny i kobiety, by? to za? grzech niewiary, niedowierzania Bogu. Wbrew ?podejrzeniu?, jakie wówczas ze strony ?ojca k?amstwa? wtargn??o do serca Ewy, pierwszej niewiasty - Maryja któr? tradycja zwyk?a nazywa? ?now? Ew??91 i prawdziw? ?Matk? ?yj?cych?, g?osi z moc? niezm?con? prawd? o Bogu: o Bogu ?wi?tym i wszechmocnym, który - od pocz?tku - jest ?ród?em wszelkiego obdarowania. Jest Tym, który ?uczyni? wielkie rzeczy?. Stwarzaj?c, obdarowuje On istnieniem wszystko, co istnieje. Stwarzaj?c cz?owieka, obdarowuje go szczególn? w?ród stworze? godno?ci? Bo?ego obrazu i podobie?stwa. Nie zatrzymuj?c si? za?, pomimo grzechu cz?owieka, w swej zbawczej woli obdarowywania daje siebie w Synu: ?tak (...) umi?owa? ?wiat, ?e Syna swojego Jednorodzonego da?? (J 3,16). Maryja jest pierwszym ?wiadkiem tej zdumiewaj?cej prawdy, która w pe?ni rozwinie si? poprzez ?czyny i s?owa? (por. Dz l, I) Jej Syna, ostatecznie za? przez Jego Krzy? i zmartwychwstanie.
Ko?ció?, który po?ród ?do?wiadcze? i ucisków? nie przestaje powtarza? za Maryj? s?ów Magnificat, ?krzepi si?? moc? tej prawdy o Bogu, która wówczas zosta?a wypowiedziana z tak niezwyk?? prostot?, a równocze?nie t? prawda o Bogu pragnie rozja?nia? trudne i nieraz zawi?e drogi ziemskiego bytowania ludzi. Pielgrzymowanie Ko?cio?a, które zbli?a si? do kresu drugiego tysi?clecia, wymaga o?ywienia w realizowaniu jego pos?annictwa. Ko?ció? idzie za Tym, który powiedzia? o sobie: ?pos?a? Mnie Bóg g?osi? dobr? nowin? ubogim? (por. ?k 4,18) - i stara si? z pokolenia na pokolenie wype?nia? to samo pos?annictwo.
Ta ?opcja na rzecz ubogich? ze strony Ko?cio?a wpisana jest w Maryjne Magnificat w sposób zadziwiaj?cy. Bóg Przymierza, którego w uniesieniu serca wyznaje Dziewica z Nazaretu, jest równocze?nie Tym, który ?str?ca w?adców z tronu, a wywy?sza pokornych (...), g?odnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia (...), rozprasza pyszni?cych si? (...), a swe mi?osierdzie zachowuje dla tych, co si? Go boj? '. Maryja jest g??boko przenikni?ta duchem ?ubogich Jahwe?, którzy w modlitwie Psalmów oczekiwali swego zbawienia od Boga, pok?adaj?c w Nim ca?? ufno?? (por. Ps 25 [24]; 31 [30]; 35 [34]; 55 [54]). Ona zaprawd? g?osi przyj?cie tajemnicy zbawienia, przyj?cie ?Mesjasza ubogich? (por. Iz 11, 4; 61,1). Czerpi?c z serca Maryi, z g??bi Jej wiary, która si? wyrazi?a w s?owach Magnificat, Ko?ció? coraz bardziej odnawia w sobie ?wiadomo??, ?e prawdy o Bogu zbawiaj?cym, o Bogu, który jest ?ród?em wszelkiego obdarowania, nie mo?na oddziela? od tej szczególnej opcji na rzecz ubogich i pokornych, która - wy?piewana w Magnificat - wyrazi?a si? nast?pnie w s?owach i czynach Jezusowych.
Ko?ció? wi?c jest ?wiadom - a w naszej epoce ?wiadomo?? ta szczególnie si? wzmaga - ?e nie tylko nie mo?e roz??czy? tych dwóch elementów or?dzia, zawartego ju? w Magnificat, ale tak?e musi bardzo pieczo?owicie strzec tego znaczenia, jakie ?ubodzy? oraz ?opcja na rzecz ubogich? posiadaj? w s?owie Boga ?ywego. Sprawa ta ??czy si? organicznie z chrze?cija?skim znaczeniem wolno?ci i wyzwolenia. ?Maryja, ca?kowicie poddana Bogu i zupe?nie zwrócona ku Niemu, u boku swego Syna, jest najdoskonalsz? ikon? wolno?ci i wyzwolenia ludzko?ci i wszech?wiata. To ku Niej Ko?ció?, którego jest Matk? i wzorem, winien zwraca? swój wzrok, by zrozumie? w pe?ni sens swej misji?93.

III. PO?REDNICTWO MACIERZY?SKIE

1. MARYJA - S?U?EBNICA PA?SKA

38. Ko?ció? jest ?wiadom i naucza wraz ze ?w. Paw?em, ?e jednego mamy po?rednika: ?Jeden jest Bóg, jeden te? po?rednik mi?dzy Bogiem i lud?mi. cz?owiek, Chrystus Jezus, który wyda? samego siebie na okup za wszystkich (I Tm 2, 5-6). ?Macierzy?ska za? rola Maryi w stosunku do ludzi ?adn? miar? nie przy?miewa i nie umniejsza tego jedynego po?rednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc?94: jest to po?rednictwo w Chrystusie.
Ko?ció? jest ?wiadom i naucza, ?e ?ca?y (...) wp?yw zbawienny B?ogos?awionej Dziewicy na ludzi wywodzi si? (...) z upodobania Bo?ego i wyp?ywa z nadmiaru zas?ug Chrystusowych, na Jego po?rednictwie si? opiera, od tego po?rednictwa ca?kowicie jest zale?ny i z niego czerpie ca?? moc swoj?; nie przeszkadza za? w ?aden sposób bezpo?redniej ??czno?ci wiecznych z Chrystusem, przeciwnie, umacnia j?. Ten zbawczy wp?yw jest podtrzymywany przez Ducha ?wi?tego, który jak zacieni? Dziewic? Maryj?, daj?c pocz?tek Jej Boskiemu macierzy?stwu, tak nadal Jej towarzyszy w trosce o braci Jej Boskiego Syna.
Istotnie po?rednictwo Maryi wi??e si? ?ci?le z Jej macierzy?stwem, posiada specyficznie macierzy?ski charakter, który je wyró?nia od po?rednictwa innych istot stworzonych, które na ró?ny sposób, ale zawsze podporz?dkowany, uczestnicz? w jedynym po?rednictwie Chrystusa. Po?rednictwo Maryi jest tak?e po?rednictwem przez uczestnictwo. Je?li bowiem ?adne ?stworzenie nie mo?e by? nigdy stawiane na równi ze S?owem Wcielonym i Odkupicielem?, to równocze?nie ?jedyne po?rednictwo Odkupiciela nie wyklucza, lecz wzbudza u stworze? rozmaite wspó?dzia?anie, pochodz?ce z uczestnictwa w jednym ?ródle?. I tak ?jedna dobro? Bo?a w rozmaity sposób rozlewa si? realnie w stworzeniach?97.
Nauczanie Soboru Watyka?skiego II ukazuje prawd? o po?rednictwie Maryi jako uczestnictwo w tym jedynym ?ródle, którym jest po?rednictwo samego Chrystusa. Czytamy bowiem: ?Ko?ció? nie waha si? jawnie wyznawa? tak? podporz?dkowan? rol? Maryi; ci?gle jej do?wiadcza i zaleca j? sercu wiernych, aby inni wsparci t? macierzy?sk? opiek?, jeszcze silniej przylgn?li do Po?rednika i Zbawiciela?98. Taka rola Maryi jest równocze?nie szczególna i wyj?tkowa. Wynika z Jej Boskiego Macierzy?stwa i tylko na gruncie pe?nej prawdy o tym macierzy?stwie mo?e by? rozumiana i prze?ywana w wierze. B?d?c na mocy Bo?ego wybrania Matk? Syna wspó?istotnego Ojcu i ?szlachetn? towarzyszk?? w dziele Odkupienia, Maryja ?sta?a si? nam matk? w porz?dku ?aski?99. Jej po?rednictwo stanowi realny wymiar tej obecno?ci w zbawczej tajemnicy Chrystusa i Ko?cio?a.
 
39. Pod tym k?tem wypada raz jeszcze rozwa?y? owo wydarzenie podstawowe w Boskiej ekonomii zbawienia, czyli Wcielenie S?owa w momencie zwiastowania. Jest rzecz? znamienn?, i? Maryja, uznaj?c w s?owie zwiastuna wol? Najwy?szego i poddaj?c si? Jego mocy, mówi: ?Oto ]a, s?u?ebnica Pa?ska, niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!? (?k 1, 38). Pierwszym momentem podporz?dkowania siebie temu jedynemu po?rednictwu ?mi?dzy Bogiem i lud?mi ', jakim jest po?rednictwo Jezusa Chrystusa, jest przyj?cie przez Dziewic? z Nazaretu macierzy?stwa. Maryja godzi si? na wybór Bo?y, aby z mocy Ducha ?wi?tego sta? si? Matk? Syna Bo?ego. Mo?na powiedzie?, ?e ta zgoda na macierzy?stwo jest nade wszystko owocem ca?kowitego oddania si? Bogu w dziewictwie. Maryja przyj??a wybór na Matk? Syna Bo?ego, kieruj?c si? oblubie?cz? mi?o?ci?, która ca?kowicie po?wi?ca, czyli ?konsekruje? osob? ludzk? Bogu. Moc? tej mi?o?ci Maryja pragn??a zawsze i we wszystkim by? oddan? Bogu, ?yj?c w dziewictwie. S?owa: ?Oto Ja s?u?ebnica Pa?ska? daj? wyraz temu, i? macierzy?stwo swoje przyj??a i poj??a od pocz?tku, jako ca?kowite oddanie siebie, swojej osoby zbawczym zamierzeniom Najwy?szego. Ca?e za? swoje macierzy?skie uczestnictwo w ?yciu Jezusa Chrystusa, swego Syna, wype?nia?a a? do ko?ca w sposób w?a?ciwy powo?aniu do dziewictwa.
Macierzy?stwo Maryi, przenikni?te do g??bi oblubie?cz? postaw? ?s?u?ebnicy Pa?skiej?, stanowi pierwszy i podstawowy wymiar owego po?rednictwa, które w odniesieniu do Niej Ko?ció? wyznaje i g?osi i ?stale zaleca sercu wiernych? w sposób szczególny i wyj?tkowy, gdy? pok?ada w nim wielk? nadziej?. Nale?y wszak?e przyzna?, ?e przede wszystkim sam Bóg, Ojciec Przedwieczny, zawierzy? Dziewicy nazareta?skiej, oddaj?c Jej swego Syna w tajemnicy Wcielenia. To Jej wyniesienie do najwy?szego urz?du i godno?ci Matki Syna Bo?ego - w znaczeniu ontycznym - odnosi si? do samej rzeczywisto?ci zjednoczenia obu natur w osobie S?owa (unia hipostatyczna). Ten podstawowy fakt bycia Matk? Syna Bo?ego jest od pocz?tku w pe?ni otwarty na osob? Chrystusa oraz na Jego dzie?o, na ca?e Jego pos?annictwo. S?owa: ?oto Ja, s?u?ebnica Pa?ska? ?wiadcz? o tym otwarciu ducha Maryi która urzeczywistnia w sobie w sposób doskona?y mi?o?? w?a?ciw? dla dziewictwa i mi?o?? macierzy?sk?, z??czone i jakby stopione w jedno.
Maryja przeto nie tylko sta?a si? ?Matk?-Karmicielk?? Syna Cz?owieczego, ale tak?e w sposób wyj?tkowy ?szlachetn? towarzyszk?? Mesjasza i Odkupiciela. ?Sz?a naprzód w pielgrzymce wiary ' - jak to zosta?o ju? ukazane poprzednio - a w tym pielgrzymowaniu a? do stóp krzy?a dokona?o si? równocze?nie Jej macierzy?skie wspó?dzia?anie z ca?ym pos?annictwem Zbawiciela, z Jego dzie?em i z Jego cierpieniem. Na drodze takiej wspó?pracy z dzie?em Syna-Odkupiciela samo macierzy?stwo Maryi ulega?o jakby swoistemu przeobra?eniu, wype?niaj?c si? coraz bardziej ??arliw? mi?o?ci?? do wszystkich, do których pos?annictwo Chrystusa by?o zwrócone. Przez tak? ??arliw? mi?o???, skierowan? w jedno?ci z Chrystusem do ?nadprzyrodzonego odnowienia ?ycia dusz ludzkich?102, Maryja wchodzi?a w sobie tylko w?a?ciwy sposób w to jedyne po?rednictwo ?mi?dzy Bogiem i lud?mi?, którym jest po?rednictwo Cz?owieka-Jezusa Chrystusa. Je?li Ona sama pierwsza dozna?a na sobie nadprzyrodzonych skutków tego jedynego po?rednictwa - ju? przy zwiastowaniu zosta?a pozdrowiona jako ??aski pe?na? - to z kolei trzeba powiedzie?, ?e w?a?nie dzi?ki tej pe?ni ?aski i nadprzyrodzonego ?ycia by?a szczególnie dysponowana do ?wspó?dzia?ania? z Chrystusem, jedynym po?rednikiem ludzkiego zbawienia. A wspó?dzia?anie takie - to w?a?nie owo po?rednictwo podporz?dkowane po?rednictwu Chrystusa.
W wypadku Maryi jest to po?rednictwo szczególne i wyj?tkowe, oparte na ?pe?ni ?aski?, wyra?aj?ce si? w pe?nej gotowo?ci ?s?u?ebnicy Pa?skiej?. Odpowiadaj?c na t? wewn?trzn? gotowo?? swej Matki, Jezus Chrystus przygotowywa? J? coraz bardziej do tego, aby ?sta?a si? matk? ludzi w porz?dku ?aski?. Wskazuj? na to - w sposób bodaj po?redni - szczegó?y zapisane przez Synoptyków (por. ?k 11, 28; 8, 20-21; Mk 3, 32-35; Mt 12, 47-50), jeszcze wyra?niej za? w Ewangelii Janowej (por. 2,1-12;19, 25-27), jak to ju? zosta?o uprzednio omówione. S?owa, wypowiedziane przez Chrystusa na Krzy?u do Maryi i Jana, s? pod tym wzgl?dem szczególnie wymowne.
 
40. Tak wi?c Maryja, po wydarzeniach zmartwychwstania i wniebowst?pienia, wszed?szy wraz z Aposto?ami do Wieczernika w oczekiwaniu Pi??dziesi?tnicy, pozostawa?a tam jako Matka uwielbionego Pana. Nie tylko by?a T?, ?która sz?a w pielgrzymce wiary i utrzyma?a wiernie swe zjednoczenie z Synem a? do Krzy?a?, ale by?a równocze?nie t? ?s?u?ebnic? Pa?ska?, któr? Syn pozostawi? jako Matk? w?ród rodz?cego si? Ko?cio?a: ?Oto Matka twoja?. Zacz??a si? wi?c kszta?towa? szczególna ??czno?? pomi?dzy t? Matk? a Ko?cio?em. Wszak ten rodz?cy si? Ko?ció? by? owocem Krzy?a i zmartwychwstania Jej Syna. Maryja, która od pocz?tku odda?a si? bez reszty osobie i dzie?u Syna, nie mog?a tego macierzy?skiego oddania nie przenie?? od pocz?tku na Ko?ció?. Macierzy?stwo Jej - po odej?ciu Syna - pozostaje w Ko?ciele jako po?rednictwo macierzy?skie: wstawiaj?c si? za wszystkimi swoimi dzie?mi, Matka wspó?dzia?a w zbawczym dziele Syna, Odkupiciela ?wiata. Uczy bowiem Sobór: ?Macierzy?stwo Maryi w ekonomii ?aski trwa nieustannie (...) a? do wiekuistego dope?nienia si? zbawienia wszystkich wybranych?103. Taki uniwersalny wymiar zyska?o macierzy?skie po?rednictwo S?u?ebnicy Pa?skiej wraz z odkupie?cz? ?mierci? Jej Syna, poniewa? dzie?o Odkupienia ogarnia wszystkich ludzi. Tak wi?c w ten szczególny sposób objawi?a si? skuteczno?? owego jedynego i uniwersalnego po?rednictwa Chrystusa ?pomi?dzy Bogiem a lud?mi '. Wspó?dzia?anie Maryi w swoim ?podporz?dkowanym? charakterze uczestniczy w powszechno?ci po?rednictwa Odkupiciela - jedynego po?rednika. Powy?sze s?owa Soboru Watyka?skiego II wyra?nie na to wskazuj?.
?Albowiem - czytamy w dalszym ci?gu - wzi?ta do nieba, nie zaprzestaje tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo zjednuje nam dary zbawienia wiecznego?104. W tym charakterze ?wstawiennictwa?, które po raz pierwszy zaznaczy?o si? w Kanie Galilejskiej, po?rednictwo Maryi trwa nadal w dziejach Ko?cio?a i ?wiata. Czytamy, ?e Maryja ?dzi?ki swej macierzy?skiej mi?o?ci opiekuje si? bra?mi Syna swego, pielgrzymuj?cymi jeszcze i nara?onymi na trudy i niebezpiecze?stwa, dopóki nie zostan? doprowadzeni do szcz??liwej ojczyzny?105. W ten sposób macierzy?stwo Maryi trwa stale w Ko?ciele jako wstawiennicze po?rednictwo. Ko?ció? wyra?a sw? wiar? w t? prawd?, nazywaj?c Maryj? ?Or?downiczk?, Wspomo?ycielk?, Pomocnic?, Po?redniczk??106.
 
41. Poprzez swoje po?rednictwo ?podporz?dkowane? po?rednictwu samego Odkupiciela, Maryja przyczynia si? w sposób szczególny do ??czno?ci Ko?cio?a pielgrzymuj?cego na ziemi z eschatologiczn? rzeczywisto?ci? ?wi?tych obcowania, Ona sama bowiem jest ju? ?wzi?ta do nieba?107. Prawda o wniebowzi?ciu, zdefiniowana przez Piusa XII, zosta?a potwierdzona przez Sobór Watyka?ski II, który wyra?a wiar? Ko?cio?a w s?owach nast?puj?cych: ?Na koniec, Niepokalana Dziewica, zachowana woln? od wszelkiej skazy winy pierworodnej, dope?niwszy biegu ?ycia ziemskiego, z cia?em i dusz? wzi?ta zosta?a do chwa?y niebieskiej i wywy?szona przez Pana jako Królowa wszystkiego aby bardziej upodobni?a si? do Syna swego, Pana panuj?cych (por. Ap 19,16) oraz zwyci?zcy grzechu i ?mierci?108. W tym nauczaniu Pius XII nawi?za? do Tradycji, która znalaz?a wieloraki wyraz w dziejach Ko?cio?a zarówno na Wschodzie, jak na Zachodzie.
Przez tajemnic? wniebowzi?cia Maryja sama dozna?a w sposób definitywny skutków tego jedynego po?rednictwa, którym jest po?rednictwo Chrystusa-Odkupiciela ?wiata i zmartwychwsta?ego Pana: ?W Chrystusie wszyscy b?d? o?ywieni, lecz ka?dy wed?ug w?asnej kolejno?ci. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co nale?? do Chrystusa, w czasie Jego przyj?cia? (I Kor 15, 22-23). W tajemnicy wniebowzi?cia wyra?a si? ta wiara Ko?cio?a, ?e Maryja jest zjednoczona z Chrystusem ?w?z?em ?cis?ym i nierozerwalnym? poniewa? je?li jako dziewicza Matka by?a szczególnie z Nim zjednoczona w Jego pierwszym przyj?ciu, to poprzez sta?? z Nim wspó?prac? b?dzie tak samo zjednoczona w oczekiwaniu drugiego przyj?cia; ?odkupiona za? w sposób wznio?lejszy ze wzgl?du na zas?ugi Syna swego?109 ma te? to zadanie, w?a?nie Matki, po?redniczki ?aski, w tym ostatecznym przyj?ciu, kiedy b?d? o?ywieni wszyscy, którzy nale?? do Chrystusa, kiedy ?jako ostatni wróg zostanie pokonana ?mier?? (I Kor 15, 26)110.
Z takim za? szczególnym i wyj?tkowym wywy?szeniem ?wznios?ej Córy Syjonu?111 przez wniebowzi?cie, ??czy si? tajemnica Jej chwa?y wiekuistej. Matka Chrystusa doznaje uwielbienia ?jako Królowa wszystkiego?112. Ta, która przy zwiastowaniu nazwa?a siebie ?s?u?ebnic? Pa?sk??, pozosta?a do ko?ca wiern? temu, co ta nazwa wyra?a. Przez to za? potwierdzi?a, ?e jest prawdziw? ?uczennic?? Chrystusa, który tak bardzo podkre?la? s?u?ebny charakter swego pos?annictwa: Syn cz?owieczy ?nie przyszed?, aby Mu s?u?ono, lecz aby s?u?y? i da? swoje ?ycie na okup za wielu? (Mt 20, 28). W ten sposób te? Maryja sta?a si? pierwsz? w?ród tych, którzy ?s?u??c Chrystusowi w bli?nich, przywodz? braci swoich pokor? i cierpliwo?ci? do Króla, któremu s?u?y? znaczy królowa??113, i osi?gn??a w pe?ni ów ?stan królewskiej wolno?ci?, w?a?ciwy dla uczniów Chrystusa: s?u?y? - znaczy królowa?!
?Chrystus, pos?uszny a? do ?mierci, zosta? wywy?szony przez Ojca (por. Flp 2, 8-9) i wszed? do chwa?y swego królestwa. Jemu wszystko jest poddane, póki sam siebie i wszystkiego nie podda Ojcu, aby Bóg by? wszystkim we wszystkich (por. 1 Kor 15, 27-28)?114. Maryja - s?u?ebnica Pa?ska uczestniczy w tym królowaniu Syna. Jej wyniesieniem królewskim nie przestaje by? chwa?a s?u?enia: wzi?ta do nieba nie zaprzestaje owej zbawczej ?s?u?by?, w której wyra?a si? macierzy?skie po?rednictwo ?a? do wiekuistego dope?nienia si? zbawienia wszystkich wybranych?116. W taki sposób Ta, która tu na ziemi ?utrzyma?a wiernie swe zjednoczenie z Synem a? do Krzy?a?, pozostaje nadal z Nim zjednoczona, gdy ju? ?wszystko Mu jest poddane, póki On sam siebie i wszystkiego nie podda Ojcu?. Tak wi?c, Maryja pozostaje w swoim wniebowzi?ciu obj?ta ca?? rzeczywisto?ci? ?wi?tych obcowania, a Jej zjednoczenie z Synem w chwale jest stale zwrócone ku tej ostatecznej pe?ni królestwa, kiedy ?Bóg b?dzie wszystkim we wszystkich?.
Tak?e i na obecnym etapie macierzy?skie po?rednictwo Maryi nie przestaje by? ?podporz?dkowane? Temu, który sam jeden jest po?rednikiem a? do ostatecznego dokonania ?pe?ni czasu?, czyli a? do ?zjednoczenia na nowo wszystkiego w Chrystusie jako G?owie? (Ef 1,10).

2. MARYJA - W ?YCIU KO?CIO?A I KA?DEGO CHRZE?CIJANINA

42. Sobór Watyka?ski II, nawi?zuj?c do Tradycji, ukaza? w nowym ?wietle miejsce Bogarodzicy w ?yciu Ko?cio?a. ?B?ogos?awiona za? Dziewica z racji (...) Boskiego macierzy?stwa, dzi?ki czemu jednoczy si? z Synem Odkupicielem, i z racji swoich szczególnych ?ask i darów zwi?zana jest g??boko tak?e z Ko?cio?em: Bo?a Rodzicielka jest pierwowzorem Ko?cio?a, w porz?dku (...) wiary, mi?o?ci i doskona?ego zjednoczenia z Chrystusem?117. Ju? poprzednio ukazano, jak Maryja od pocz?tku pozostaje z Aposto?ami w oczekiwaniu Pi??dziesi?tnicy i jako Ta, ?b?ogos?awiona, która uwierzy?a?, z pokolenia na pokolenie jest obecna po?ród Ko?cio?a pielgrzymuj?cego przez wiar? jako wzór nadziei, która zawie?? nie mo?e (por. Rz 5, 5).
Maryja uwierzy?a, ?e stanie si? to, co Jej by?o powiedziane od Pana. Jako Dziewica uwierzy?a, ?e pocznie i porodzi Syna: ??wi?te?, któremu odpowiada imi? ?Syn Bo?y?, imi? ?Jezus? (= Bóg, który zbawia). Jako ?s?u?ebnica Pa?ska? pozosta?a doskonale wierna osobie i pos?annictwu tego Syna. Jako Matka ?wierz?c (...) i b?d?c pos?uszn?, zrodzi?a na ziemi samego Syna Boga Ojca, i to nie znaj?c m??a, Duchem ?wi?tym zacieniona?118.
Z tego wzgl?du Maryja ?doznaje od Ko?cio?a czci szczególnej (...); czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bo?ej Rodzicielki, pod której obron? uciekaj? si? w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwno?ciach i potrzebach?119 - jest to za? kult zupe?nie wyj?tkowy. Zawiera w sobie i wyra?a t? g??bok? wi??, jaka zachodzi pomi?dzy Matk? Chrystusa a Ko?cio?em. Dla Ko?cio?a Maryja pozostaje ?nieustaj?cym wzorem? jako dziewica i matka zarazem. Mo?na wi?c powiedzie?, ?e na tej przede wszystkim zasadzie - jako wzór, a raczej ?pierwowzór ' - Maryja, obecna w tajemnicy Chrystusa, pozostaje stale obecna równie? w tajemnicy Ko?cio?a, Ko?ció? bowiem sam tak?e ?nazywany jest matk? i dziewic??, a nazwa ta posiada swoje g??bokie uzasadnienie biblijne i teologiczne.
 
43. Ko?ció? ?staje si? matk? (...) przyjmuj?c z wiar? s?owo Bo?e?122, podobnie jak Maryja, która pierwsza ?uwierzy?a?, przyjmuj?c s?owo Bo?e objawione Jej przy zwiastowaniu i zachowuj?c wierno?? temu s?owu, poprzez wszystkie do?wiadczenia a? do Krzy?a. Ko?ció? za? ?staje si? matk??, gdy przyjmuj?c s?owo Bo?e z wiar? ?przez przepowiadanie i chrzest rodzi do nowego i nie?miertelnego ?ycia synów z Ducha ?wi?tego pocz?tych i z Boga zrodzonych?123. Ów ?macierzy?ski? rys Ko?cio?a wyrazi? si? w sposób szczególny w nauczaniu Aposto?a narodów, gdy pisa?: ?Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodz?, a? Chrystus w was si? ukszta?tuje? (Ga 4,19). Zawiera si? w tych s?owach Paw?owych bardzo znamienny ?lad macierzy?skiej ?wiadomo?ci Ko?cio?a, zwi?zanej z jego apostolskim pos?ugiwaniem w?ród ludzi. ?wiadomo?? ta pozwala?a i stale pozwala Ko?cio?owi widzie? tajemnic? swego ?ycia i pos?annictwa na wzór samej Rodzicielki Syna Bo?ego, który jest ?pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi? (Rz 8, 29).
Mo?na powiedzie?, ?e Ko?ció? te? uczy si? od Maryi swego w?asnego macierzy?stwa. ?Rozwa?aj?c Jej tajemnicz? ?wi?to?? i na?laduj?c Jej mi?o?? oraz spe?niaj?c wiernie wol? Ojca?124, Ko?ció? rozpoznaje ów macierzy?ski wymiar swojego powo?ania, który zwi?zany jest istotowo z jego sakramentaln? natur?. Je?li Ko?ció? jest ?znakiem i narz?dziem zjednoczenia z Bogiem?, to w?a?nie na zasadzie swego macierzy?stwa: dlatego, ?e o?ywiony Duchem ?rodzi ' synów i córki rodzaju ludzkiego do nowego ?ycia w Chrystusie; dlatego, ?e - jak Maryja na s?u?bie tajemnicy Wcielenia - tak Ko?ció? pozostaje na s?u?bie tajemnicy ?usynowienia? przez ?ask?.
Równocze?nie za? Ko?ció? - na wzór Maryi - pozostaje te? dziewic? wiern? swemu Oblubie?cowi: ?I on tak?e jest dziewic?, która nieskazitelnie i w czysto?ci dochowuje wiary danej Oblubie?cowi?125. Ko?ció? jest bowiem Oblubienic? Chrystusa, czego wyraz znajdujemy w Listach Paw?owych (por. np. Ef 5, 21-33 oraz 2 Kor 11, 2), a tak?e w Janowym wyra?eniu o ?Oblubienicy Baranka ' (por. Ap 21, 9). Gdy Ko?ció? jako Oblubienica ?dochowuje wiary danej Chrystusowi ', wówczas wierno?? ta - chocia? w nauczaniu Aposto?a sta?a si? obrazem ma??e?stwa (por. Ef 5, 23-33) - posiada równocze?nie znaczenie wzoru ca?kowitego oddania si? w bez?enno?ci ?dla królestwa niebieskiego?, czyli po?wi?conego Bogu dziewictwa (por. Mt 19,11-12; 2 Kor 11, 2). Takie w?a?nie dziewictwo - na wzór Dziewicy z Nazaretu - jest ?ród?em szczególnej duchowej p?odno?ci: ?ród?em macierzy?stwa w Duchu ?wi?tym.
Ko?ció? jednak?e strze?e równie? wiary otrzymanej od Chrystusa: za wzorem Maryi, która zachowywa?a i rozwa?a?a w swym sercu (por. ?k 2, 19. 51) wszystko to, co dotyczy?o Syna Bo?ego, Ko?ció? zobowi?zuje si? strzec S?owa Bo?ego, zg??bia? jego bogactwo z m?dro?ci? i rozwag?, aby w ka?dej epoce dawa? wierne ?wiadectwo wszystkim ludziom.
 
44. W tym wzorze Ko?ció? spotyka si? z Maryj? i stara si? do Niej upodobni?: ?na?laduj?c Matk? swego Pana, moc? Ducha ?wi?tego, zachowuje dziewiczo nienaruszon? wiar?, mocn? nadziej? i szczer? mi?o???127. W taki sposób wi?c Maryja obecna jest w tajemnicy Ko?cio?a jako wzór. Tajemnic? Ko?cio?a jest bowiem ?rodzenie do nowego nie?miertelnego ?ycia?, czyli macierzy?stwo w Duchu ?wi?tym. Maryja nie tylko jest tutaj wzorem - pierwowzorem - dla Ko?cio?a, ale czym? o wiele wy?szym. Równocze?nie bowiem ?wspó?dzia?a Ona sw? macierzy?sk? mi?o?ci? w rodzeniu i wychowywaniu? synów i córek Ko?cio?a-Matki. Macierzy?stwo Ko?cio?a urzeczywistnia si? nie tylko wedle wzoru i prawzoru Bogarodzicy - urzeczywistnia si? równocze?nie przy Jej ?wspó?dzia?aniu?. Ko?ció? obficie czerpie z tego ?wspó?dzia?ania? Maryi, czyli z Jej macierzy?skiego po?rednictwa, które jest w?a?ciwe Maryi, jako ?e ju? na ziemi wspó?dzia?a?a w zrodzeniu i wychowaniu synów i córek Ko?cio?a, zawsze jako Matka tego Syna, ?którego Bóg ustanowi? pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi?128.
Wspó?dzia?a?a za? - jak uczy Sobór Watyka?ski II - ?sw? macierzy?sk? mi?o?ci??129. W tym miejscu nabieraj? pe?nej wymowy s?owa wypowiedziane przez Chrystusa do Matki w godzinie Krzy?a: ?Niewiasto, oto syn Twój?, i do ucznia: ?Oto Matka twoja? (J 19, 26-27). S?owa te ustanawiaj? niejako miejsce Maryi w ?yciu uczniów Chrystusowych. Mówi? one, jak ju? wskazano uprzednio, o nowym macierzy?stwie Matki Odkupiciela. Jest to w?a?nie macierzy?stwo duchowe, które zrodzi?o si? w g??bi tajemnicy paschalnej Odkupiciela ?wiata. Jest macierzy?stwem w porz?dku ?aski, poniewa? wyjednywa dar Ducha ?wi?tego, który wzbudza nowych synów Bo?ych odkupionych Chrystusow? ofiar?: tego Ducha, którego Maryja równie? otrzyma?a wraz z Ko?cio?em w dniu Pi??dziesi?tnicy.
To Jej macierzy?stwo jest szczególnie widoczne i prze?ywane przez lud chrze?cija?ski w ?wi?tej Uczcie - liturgicznym ?wi?ceniu tajemnicy Odkupienia - w której uobecnia si? Chrystus, Jego prawdziwe Cia?o narodzone z Maryi Dziewicy.
S?usznie pobo?no?? ludu chrze?cija?skiego zawsze dostrzega?a g??boka wi?? pomi?dzy nabo?e?stwem do Matki Bo?ej i kultem Eucharystii: jest to godne podkre?lenia tak w liturgii zachodniej, jak wschodniej, w tradycji rodzin zakonnych, w duchowo?ci wspó?czesnych ruchów, tak?e m?odzie?owych, w duszpasterstwie sanktuariów maryjnych. Maryja prowadzi wiernych do Eucharystii.
 
45. Nale?y do istoty macierzy?stwa, ?e odnosi si? ono do osoby. Stanowi o nim ów zawsze jedyny i niepowtarzalny zwi?zek osób: matki z dzieckiem oraz dziecka z matka. Równie?, kiedy ta sama niewiasta jest matk? wielu dzieci, jej osobisty stosunek do ka?dego z nich charakteryzuje macierzy?stwo w samej jego istocie. Ka?de bowiem z dzieci jest zrodzone w sposób jedyny i niepowtarzalny, zarówno dla matki, jak dla dziecka. Ka?de te? w sposób jedyny i niepowtarzalny jest ogarni?te ow? macierzy?sk? mi?o?ci?, na jakiej opiera si? jego wychowanie i dojrzewanie w cz?owiecze?stwie.
Mo?na powiedzie?, i? ?macierzy?stwo w porz?dku ?aski? zachowuje analogi? tego, co ?w porz?dku natury? charakteryzuje zwi?zek matki z dzieckiem. W tym ?wietle staje si? lepiej zrozumia?y fakt, ?e w testamencie Chrystusa na Golgocie to nowe macierzy?stwo Jego Matki zosta?o zaadresowane w liczbie pojedynczej do jednego cz?owieka: ?oto syn Twój?.
Mo?na z kolei powiedzie?, ?e w tych samych s?owach ponadto zosta?o w pe?ni ukazane to, co stanowi o maryjnym wymiarze ?ycia uczniów Chrystusowych. Nie tylko Jana, który wówczas sta? pod Krzy?em wraz z Matk? swego Mistrza, ale ka?dego ucznia Chrystusowego, ka?dego chrze?cijanina. Odkupiciel powierza sw? Matk? uczniowi, a równocze?nie daje mu J? jako Matk?. To macierzy?stwo Maryi, jakie staje si? udzia?em cz?owieka, jest darem: najbardziej osobistym darem samego Chrystusa dla ka?dego cz?owieka. O ile Odkupiciel powierza Maryj? Janowi, o tyle równocze?nie Jana zawierza Maryi. U stóp Krzy?a ma pocz?tek to szczególne zawierzenie cz?owieka Bogarodzicy, które w ci?gu dziejów Ko?cio?a na ró?ne sposoby bywa?o podejmowane i wyra?ane. Kiedy ten?e Aposto? i Ewangelista, po s?owach Jezusa wypowiedzianych na Krzy?u do Matki i do niego samego, dodaje: ?I od tej godziny ucze? wzi?? J? do siebie? (J 19, 27) - to zdanie owo z pewno?ci? oznacza ?e uczniowi zosta?a wyznaczona rola syna i ?e przej?? on opiek? nad Matk? swojego umi?owanego Mistrza. Skoro jednak Maryja zosta?a jemu samemu dana za Matk?, wówczas s?owa powy?sze mówi? - bodaj po?rednio - o tym wszystkim, w czym wyra?a si? wewn?trzny stosunek syna do matki. Wszystko to za? mo?na uj?? w s?owie ?zawierzenie?. Zawierzenie jest odpowiedzi? na mi?o?? osoby, w szczególno?ci za? na mi?o?? matki.
Maryjny wymiar ?ycia ucznia Chrystusowego wypowiada si? w sposób szczególny poprzez takie w?a?nie synowskie zawierzenie wzgl?dem Bogarodzicy, które ma swój pocz?tek w testamencie Odkupiciela na Golgocie. Zawierzaj?c si? po synowsku Maryi, chrze?cijanin - podobnie jak aposto? Jan - ?przyjmuje?130 Matk? Chrystusa i wprowadza J? w to wszystko, co stanowi jego w?asne ?ycie wewn?trzne, poniek?d jego ludzkie i chrze?cija?skie ?ja?: ?wzi?? J? do siebie?. Stara si? on w ten sposób wej?? w zbawczy zasi?g tej ?macierzy?skiej mi?o?ci?, poprzez któr? Matka Odkupiciela ?opiekuje si? bra?mi swego Syna?131 i ?wspó?dzia?a w ich rodzeniu i wychowaniu?132 wedle tej miary daru, jaka ka?demu jest w?a?ciwa z mocy Ducha Chrystusowego. Tak te? realizuje si? owo macierzy?stwo wedle Ducha, jakie sta?o si? udzia?em Maryi pod Krzy?em i w Wieczerniku.
 
46. Ów stosunek synowski - to zawierzenie si? syna matce - nie tylko ma swój pocz?tek w Chrystusie, ale tak?e - mo?na powiedzie? - do Niego ostatecznie jest skierowane. Mo?na powiedzie?, ?e Maryja stale powtarza wszystkim te same s?owa, jakie wypowiedzia?a w Kanie Galilejskiej: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie?. On bowiem - Chrystus - jest jedynym po?rednikiem mi?dzy Bogiem a lud?mi; On jest ?drog?, prawd? i ?yciem? (J 14, 6), Jego - Przedwiecznego Syna - Ojciec da? ?wiatu, aby cz?owiek ?nie zgin??, ale mia? ?ycie wieczne? (J 3,16). Dziewica z Nazaretu sta?a si? pierwszym ??wiadkiem? tej zbawczej mi?o?ci Ojca i pragnie te? zawsze i wsz?dzie pozostawa? jej pokorn? s?u?ebnic?. W stosunku do ka?dego chrze?cijanina, do ka?dego cz?owieka, Maryja jest T? która pierwsza ?uwierzy?a ' - i t? w?a?nie wiar? Oblubienicy i Matki pragnie oddzia?ywa? na wszystkich, którzy Jej po synowsku si? zawierzaj?. Im bardziej za? trwaj? w tym zawierzeniu i post?puj? w nim, tym bardziej Maryja przybli?a ich do niewypowiedzianych ?bogactw Chrystusowych? (por. Ef 3, 8). Tym bardziej te? rozpoznaj? w ca?ej pe?ni godno?? cz?owieka i ostateczny sens jego powo?ania: ?Chrystus bowiem w pe?ni objawia cz?owieka samemu cz?owiekowi?.
Ten maryjny wymiar ?ycia chrze?cija?skiego znajduje szczególny wyraz w odniesieniu do kobiety i jej pozycji spo?ecznej. Kobieco?? istotnie stanowi szczególn? wi?? z Matk? Odkupiciela. Do tego tematu mo?e trzeba b?dzie powróci? przy innej okazji. Tu pragn? tylko podkre?li?, ?e posta? Maryi z Nazaretu rzuca ?wiat?o na kobiet? jako tak? przez sam fakt, ?e Bóg w tym wznios?ym wydarzeniu Wcielenia Syna zawierzy? si? wolnej i czynnej pos?udze niewiasty. Mo?na zatem stwierdzi?, ?e kobieta, spogl?daj?c na Maryj?, odkrywa w Niej sekret godnego prze?ywania swej kobieco?ci i prawdziwego realizowania siebie. W ?wietle Maryi Ko?ció? widzi w kobiecie odblaski pi?kna, które odzwierciedla najwznio?lejsze uczucia, do jakich zdolne jest serce ludzkie: ca?kowit? ofiar? mi?o?ci, moc, która potrafi znie?? najwi?ksze cierpienia, bezgraniczn? wierno??, niestrudzon? aktywno??, umiej?tno?? ??czenia wnikliwej intuicji ze s?owem pociechy i zach?ty.
 
47. W czasie Soboru papie? Pawe? VI uroczy?cie og?osi?, i? Maryja jest Matk? Ko?cio?a, ?czyli Matk? wszystkich chrze?cijan, tak wierz?cego ludu, jak i Pasterzy?134. Z kolei w Wyznaniu wiary, znanym pod nazw? Credo populi Dei, w 1968 roku, da? temu jeszcze bardziej zobowi?zuj?cy wyraz w s?owach: ?Wierzymy, ?e Naj?wi?tsza Bo?a Rodzicielka, nowa Ewa, Matka Ko?cio?a, spieszy spe?ni? z nieba macierzy?skie zadanie wobec cz?onków Chrystusa, aby dopomóc do zrodzenia i pomno?enia ?ycia Bo?ego w duszach ludzi odkupionych.
Magisterium Soboru podkre?li?o, ?e prawda o Naj?wi?tszej Dziewicy, Matce Chrystusa, stanowi swoisty klucz do zg??bienia prawdy o Ko?ciele. Ten?e Pawe? VI, przemawiaj?c w kontek?cie ?wie?o uchwalonej przez Sobór Konstytucji Lumen gentium, powiedzia?: ?Poznanie prawdziwej nauki katolickiej o B?ogos?awionej Maryi Dziewicy b?dzie zawsze kluczem do nale?ytego zrozumienia tajemnicy Chrystusa i Ko?cio?a?136. Maryja jest w Ko?ciele jako Matka Chrystusa, równocze?nie za? jako ta Matka, któr? Chrystus w tajemnicy Odkupienia da? cz?owiekowi w osobie Jana aposto?a. Dlatego Maryja swym nowym macierzy?stwem w Duchu obejmuje ka?dego i wszystkich w Ko?ciele, obejmuje równie? ka?dego i wszystkich przez Ko?ció?. W tym znaczeniu Maryja - Matka Ko?cio?a jest tak?e jego wzorem. Ko?ció? bowiem - jak wskazywa? Pawe? VI - ?winien bra? z Bogarodzicy Dziewicy najprawdziwszy wzór doskona?ego na?ladowania Chrystusa?137.
Dzi?ki tej szczególnej wi?zi, jaka ??czy Bogarodzic? z Ko?cio?em, rozja?nia si? zarazem tajemnica owej ?niewiasty?, która od pierwszych rozdzia?ów Ksi?gi Rodzaju a? do Apokalipsy towarzyszy objawieniu zbawczych zamiarów Boga w stosunku do ludzko?ci. Maryja bowiem, obecna w Ko?ciele jako Matka Odkupiciela, po macierzy?sku uczestniczy w owej ?ci??kiej walce przeciw mocom ciemno?ci?138, jaka toczy si? w ci?gu ca?ej historii ludzkiej. Równocze?nie poprzez Jej eklezjalne uto?samienie z ow? ?niewiast? obleczon? w s?o?ce? (por. Ap 12, 1)139, mo?na powiedzie?, ?e ?Ko?ció? w Jej osobie osi?ga ju? t? doskona?o??, dzi?ki której istnieje nieskalany i bez zmazy?; st?d te? chrze?cijanie z ufno?ci? wznosz?c oczy ku Maryi w ca?ym swoim ziemskim pielgrzymowaniu, ?staraj? si? usilnie o to, aby wzrasta? w ?wi?to?ci?140. Maryja, wznios?a Córa Syjonu, pomaga wszystkim swoim synom, gdziekolwiek i w jakichkolwiek warunkach ?yj?cym, aby w Chrystusie znajdowali drog? do domu Ojca.
Ko?ció? przeto w ca?ym swoim ?yciu zachowuje z Bogarodzic? wi??, która obejmuje w tajemnicy zbawczej przesz?o??, tera?niejszo?? i przysz?o??, i czci J? jako Matk? duchow? ludzko?ci i Or?downiczk? ?aski.

3. ZNACZENIE ROKU MARYJNEGO

48. W?a?nie szczególna wi?? ludzko?ci z t? Matk? sk?oni?a mnie do tego, a?eby w okresie poprzedzaj?cym drugie tysi?clecie od narodzenia Chrystusa og?osi? w Ko?ciele Rok Maryjny. Inicjatywa taka mia?a ju? miejsce poprzednio, kiedy papie? Pius XII og?osi? rok 1954 Rokiem Maryjnym, aby uwydatni? wyj?tkow? ?wi?to?? Matki Chrystusa, jaka wyra?a si? w tajemnicy Jej Niepokalanego Pocz?cia, zdefiniowanej w?a?nie przed stu laty, oraz w tajemnicy Jej Wniebowzi?cia.
Tym razem - id?c za g?osem Soboru Watyka?skiego II - pragn? uwydatni? szczególn? obecno?? Bogarodzicy w tajemnicy Chrystusa i Jego Ko?cio?a. Jest to bowiem podstawowy wymiar, który wynika z mariologii Soboru, od którego zako?czenia dzieli nas ju? ponad dwadzie?cia lat. Nadzwyczajny Synod Biskupów, odbyty w roku 1985, wezwa? wszystkich do tego, a?eby wiernie pod??ali za nauk? i wskazaniami Soboru. Mo?na powiedzie?, ?e w nich - w Soborze i w Synodzie - zawiera si? to, co sam Duch ?wi?ty pragnie ?powiedzie? Ko?cio?owi ' na wspó?czesnym etapie dziejów.
W takim to kontek?cie Rok Maryjny winien by pos?u?y? do ponownego i pog??bionego odczytania równie? tego, co Sobór powiedzia? o Bogarodzicy Dziewicy obecnej w tajemnicy Chrystusa i Ko?cio?a, a czego przypomnieniu maj? s?u?y? rozwa?ania zawarte w niniejszej Encyklice. Chodzi za? tutaj nie tylko o sam? nauk? wiary, ale tak?e o ?ycie z wiary - w tym wypadku wi?c o autentyczn? ?duchowo?? maryjn?? w ?wietle ca?ej Tradycji, a w szczególno?ci o tak? duchowo??, do jakiej wzywa nas Sobór. Zarówno duchowo?? maryjna, jak i odpowiadaj?ca jej pobo?no??, znajduj? przebogate ?ród?a w historycznym do?wiadczeniu osób i wspólnot chrze?cija?skich ?yj?cych po?ród ró?nych ludów i narodów na ca?ym globie. W tym wzgl?dzie mi?o mi przypomnie? - w?ród wielu wyznawców i nauczycieli tej duchowo?ci - posta? ?w. Ludwika Marii Grignion de Montfort, który zach?ca chrze?cijan do po?wi?cenia si? Chrystusowi przez Maryj?, widz?c w nim skuteczny sposób wiemego realizowania w ?yciu zobowi?za? Chrztu ?wi?tego. Trzeba z rado?ci? podkre?li?, ?e tak?e wspó?cze?nie nie brak nowych przejawów tej duchowo?ci i pobo?no?ci.
Mamy wi?c do czego si? odwo?ywa? i do czego nawi?zywa? w kontek?cie tego Roku Maryjnego.
 
49. Og?oszony Rok Maryjny rozpocznie si? w uroczysto?? Pi??dziesi?tnicy, 7 czerwca bie??cego roku. Chodzi bowiem nie tylko o przypomnienie, ?e Maryja poprzedzi?a narodzenie si? Chrystusa Pana w historii ludzko?ci. Chodzi równocze?nie o to, a?eby w ?wietle Maryi uwydatni?, i? odk?d dokona?a si? tajemnica Wcielenia, dzieje ludzko?ci wesz?y w ?pe?ni? czasu ', a znakiem tej pe?ni jest Ko?ció?. Ko?ció? ten jako Lud Bo?y pielgrzymuje ku wieczno?ci przez wiar? po?ród wszystkich ludów i narodów, poczynaj?c od dnia Pi??dziesi?tnicy. Bogarodzica, która by?a obecna u pocz?tku ?czasu Ko?cio?a ', gdy w oczekiwaniu na Ducha ?wi?tego trwa?a na modlitwie wspólnie z Aposto?ami i uczniami swego Syna, stale ?przoduje? w owym pielgrzymowaniu Ko?cio?a poprzez dzieje ludzko?ci. Ona te? w sposób szczególny jako ?s?u?ebnica Pa?ska ' nieustannie wspó?pracuje z dzie?em zbawienia dokonanym przez Chrystusa - Jej Syna.
Tak wi?c, poprzez niniejszy Rok Maryjny ca?y Ko?ció? zostaje wezwany nie tylko do tego, aby przypomnia? wszystko, co w jego przesz?o?ci ?wiadczy o tej szczególnej macierzy?skiej wspó?pracy Bogarodzicy z dzie?em zbawienia w Chrystusie Panu - ale tak?e, aby przygotowa? ze swej strony drogi na przysz?o?? do tej zbawczej wspó?pracy, koniec bowiem drugiego tysi?clecia chrze?cija?stwa otwiera jakby now? perspektyw?.
 
50. Jak ju? zosta?o powiedziane, tak?e w?ród braci od??czonych nie brak takich, co Matce Pana okazuj? cze?? nale?n?, szczególnie w?ród chrze?cijan wschodnich. Jest to ?wiat?o maryjne skierowane w stron? ekumenizmu. W szczególno?ci pragn? przypomnie? jeszcze, ?e w okresie Roku Maryjnego wypadnie Milenium Chrztu ?w. W?odzimierza, Wielkiego Ksi?cia kijowskiego (r. 988), który da? pocz?tek chrze?cija?stwu na obszarach ówczesnej Rusi, a z kolei tak?e na innych obszarach Europy wschodniej; t? drog? poprzez dzie?o ewangelizacji chrze?cija?stwo rozprzestrzeni?o si? tak?e poza Europ?, a? do pó?nocnych obszarów kontynentu azjatyckiego. Pragniemy wi?c szczególnie w ci?gu Roku Maryjnego jednoczy? si? w modlitwie z wszystkimi, którzy obchodz? to Tysi?clecie Chrztu, prawos?awnymi i katolikami, odnawiaj?c i potwierdzaj?c wraz z Soborem uczucia rado?ci i pociechy, ?e ?chrze?cijanie wschodni z gor?cym zapa?em i pobo?nie uczestnicz? w kulcie Bogarodzicy zawsze Dziewicy?144. Chocia? za? doznajemy jeszcze skutków tego roz??czenia, które nast?pi?o w kilkadziesi?t lat pó?niej (r. 1054), to przecie? mo?emy powiedzie?, ?e wobec Matki Chrystusa czujemy si? prawdziwymi bra?mi i siostrami w obr?bie tego Ludu mesja?skiego, który jest powo?any, aby by? jedn? Bo?? Rodzin? na ziemi, jak mówi?em ju? na pocz?tku nowego roku: ?pragniemy potwierdzi? to uniwersalne dziedzictwo wszystkich synów i córek tej ziemi?145.
Og?aszaj?c Rok Maryjny poda?em równie?, ?e jego zako?czenie b?dzie mia?o miejsce w roku przysz?ym, w uroczysto?? Wniebowzi?cia Naj?wi?tszej Dziewicy, aby uwydatni? ów ?wielki znak na niebie?, o jakim mówi Apokalipsa. W taki sposób pragniemy tak?e uczyni? zado?? wezwaniu Soboru, który patrzy na Maryj? jako na ?znak niezawodny nadziei i pociechy dla pielgrzymuj?cego Ludu Bo?ego?. Wezwanie za? swoje wyra?a Sobór w nast?puj?cych s?owach: ?Niechaj wszyscy chrze?cijanie b?agaj? wytrwale Matk? Boga i Matk? ludzi, aby Ona, która modlitwami swymi wspiera?a pocz?tki Ko?cio?a, tak?e i teraz w niebie, wywy?szona ponad wszystkich ?wi?tych i anio?ów we Wspólnocie wszystkich ?wi?tych wstawia?a si? u Syna swego, dopóki wszystkie rodziny ludów, zarówno tych, które nosz? zaszczytne imi? chrze?cija?skie, jak i tych, co nie znaj? jeszcze swego Zbawiciela, nie zespol? si? szcz??liwie w pokoju i zgodzie w jeden Lud Bo?y na chwa?? Przenaj?wi?tszej i nierozdzielnej Trójcy?146.

ZAKO?CZENIE

51. Na zako?czenie codziennej Liturgii godzin podnosi si?, po?ród innych wezwa?, wo?anie Ko?cio?a skierowane do Maryi:
??wi?ta Matko Odkupiciela,
Bramo niebios zawsze otwarta, Gwiazdo morza!
Wspomó? upad?y lud, gdy powsta? usi?uje.
Ty? zrodzi?a Stwórc? swojego,
ku zdumieniu ca?ej natury?!
?Ku zdumieniu ca?ej natury?!
Te s?owa antyfony wyra?aj? zdziwienie wiary, jakie towarzyszy tajemnicy Bo?ego rodzicielstwa Maryi. Towarzyszy poniek?d w sercu ca?ego stworzenia, a bezpo?rednio - w sercu ca?ego Bo?ego Ludu, w sercu Ko?cio?a. Jak?e nies?ychanie daleko poszed? Bóg, Stwórca i Pan wszystkiego, w objawieniu siebie samego cz?owiekowi!147 Jak?e wyra?nie przekroczy? wszelkie granice tego niesko?czonego ?dystansu?, jaki dzieli Stwórc? od stworzenia! Je?li pozostaje On sam w sobie niepoj?ty i niezg??biony, to tym bardziej niepoj?ty i niezg??biony jest w rzeczywisto?ci Wcielenia S?owa, które sta?o si? cz?owiekiem za spraw? Dziewicy z Nazaretu.
Skoro On odwiecznie zamierzy? wezwa? cz?owieka do uczestnictwa w ?Bo?ej naturze ' (por. 2 P 1, 4) - to mo?na powiedzie?, ?e zamierzy? jego poniek?d ?przebóstwienie? wed?ug jego uwarunkowa? historycznych tak, ?e równie? po grzechu gotów jest ?okupi?? ten odwieczny zamys? swej mi?o?ci ?ucz?owieczeniem? Syna, wspó?istotnego Ojcu. Ca?e stworzenie, a bezpo?rednio cz?owiek, nie mo?e wyj?? z zadziwienia wobec tego daru, jaki sta? si? jego udzia?em w Duchu ?wi?tym: ?Tak bowiem Bóg umi?owa? ?wiat, ?e Syna swego Jednorodzonego da?? (J 3 16).
Po?rodku tej tajemnicy, po?rodku tego zadziwienia wiary stoi Maryja. Ona, ?wi?ta Matka Odkupiciela, pierwsza go do?wiadczy?a: ?Ty? zrodzi?a Stwórc? swojego, ku zdumieniu ca?ej natury?!
 
52. S?owa tej liturgicznej antyfony wyra?aj? prawd? ?wielkiego prze?omu?, jaki dla cz?owieka sprawi?a tajemnica Wcielenia. ?Prze?om? ten nale?y do ca?ych jego dziejów - od tego pocz?tku, jaki ods?ania si? w pierwszych rozdzia?ach Ksi?gi Rodzaju, a? do ostatecznego kresu w perspektywie ko?ca ?wiata, co do którego Jezus nam nie wyjawi? ?dnia ani godziny? (por. Mt 25, 13). Jest to prze?om nieustaj?cy i ci?g?y pomi?dzy upadkiem a powstaniem, pomi?dzy cz?owiekiem grzechu a cz?owiekiem ?aski i sprawiedliwo?ci. Liturgia, zw?aszcza adwentowa, staje w punkcie newralgicznym tego prze?omu, a zarazem dotyka jego nieustaj?cego ?dzi? i teraz?, gdy wo?a: ?wspomó? upad?y lud, gdy powsta? usi?uje?!
S?owa te odnosz? si? do ka?dego cz?owieka, do wspólnot, do narodów i ludów, do pokole? i epok ludzkiej historii, do naszej epoki, do ko?cz?cego si? Milenium: ?wspomó?, wspomó? upad?y lud?!
S? to s?owa skierowane do Maryi, ??wi?tej Matki Odkupiciela?, s? to s?owa skierowane do Chrystusa, który przez Ni? wszed? w dzieje ludzko?ci. Antyfona wznosi si? rokrocznie do Maryi, przywo?uj?c moment, kiedy dokona? si? ów zasadniczy prze?om historyczny, który nieodwracalnie trwa: prze?om mi?dzy ?upadkiem? a ?powstaniem?.
Rodzina ludzka dokona?a niezwyk?ych odkry? i osi?gn??a zadziwiaj?ce wyniki w dziedzinie nauki i techniki, dokona?a wielkich dzie? na drodze post?pu i cywilizacji, poniek?d przyspieszy?a w ostatnich czasach bieg historii - a ten podstawowy, rzec mo?na, ?pierworodny? prze?om, wci?? i poprzez wszystko towarzyszy dziejom cz?owieka: wszystkich i ka?dego. Prze?om pomi?dzy ?upadkiem? a ?powstaniem?, pomi?dzy ?mierci? a ?yciem. Jest on te? nieustaj?cym wyzwaniem ludzkich sumie?, wyzwaniem ca?ej dziejowej ?wiadomo?ci cz?owieka: wyzwaniem do pój?cia, na sposób dawny a zawsze nowy, drog? ?nieupadania? i drog? ?powstawania?, je?li si? upad?o.
Kiedy Ko?ció? wraz z ca?? ludzko?ci? przybli?a si? do granicy tysi?cleci, podejmuje ze swej strony z ca?? wspólnot? wierz?cych - a zarazem wspólnie z ka?dym cz?owiekiem dobrej woli - to odwieczne wyzwanie wyra?one s?owami antyfony, które mówi? o ludzie upadaj?cym, ale pragn?cym powsta?, i zwraca si? zarazem do Odkupiciela i Jego Matki z wo?aniem: ?wspomó??! Ko?ció? widzi bowiem - o tym ?wiadczy powy?sza modlitwa - B?ogos?awion? Bogarodzic? w zbawczej tajemnicy Chrystusa i w swojej w?asnej tajemnicy; widzi J? g??boko zakorzenion? w dziejach ludzko?ci, w odwiecznym powo?aniu cz?owieka, wedle tych opatrzno?ciowych przeznacze?, jakie Bóg odwiecznie z nim zwi?za?; widzi J? po macierzy?sku obecn? i uczestnicz?c? w licznych i z?o?onych sprawach, których pe?ne jest dzisiaj ?ycie jednostek, rodzin i narodów; widzi J? jako Wspomo?ycielk? ludu chrze?cija?skiego w nieustannej walce dobra ze z?em, aby nie ?upa???, a w razie upadku, aby ?powsta??.
Pragn? gor?co, aby ku odnowie tego widzenia w sercach wszystkich wierz?cych pos?u?y?y tak?e rozwa?ania zawarte w niniejszej Encyklice!
Jako Biskup Rzymu przesy?am wszystkim, dla których rozwa?ania te s? przeznaczone, poca?unek pokoju oraz pozdrowienie i b?ogos?awie?stwo w Panu naszym Jezusie Chrystusie. Amen.
 
W Rzymie, u ?w. Piotra, dnia 25 marca 1987 roku, w uroczysto?? Zwiastowania Pa?skiego, w dziewi?tym roku mego Pontyfikatu.
 
                          Jan Pawe? II, papie?

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 57 goĹ›ci