ENCYKLIKA - DOMINUM ET VIVIFICANTEM
Dokumenty Ko?cio?a - Encykliki - Jan Pawe? II

DOMINUM ET VIVIFICANTEM

OJCA ?WI?TEGO JANA PAW?A II
DUCHU ?WI?TYM W ?YCIU KO?CIO?A I ?WIATA
 
 
Czcigodni Bracia, Drodzy Synowie i Córki,
Pozdrowienie i Apostolskie B?ogos?awie?stwo!

WST?P

1. Ducha ?wi?tego wyznaje Ko?ció? jako ?Pana i O?ywiciela?. Czyni to s?owami Symbolu wiary, zwanego nicejsko-konstantynopolita?skim od dwóch Soborów - w Nicei (325 r.) i w Konstantynopolu (381 r.) - którym zawdzi?cza swoje powstanie i og?oszenie. Tam równie? dodano, ?e Duch ?wi?ty ?mówi? przez Proroków?.
S? to s?owa, które Ko?ció? czerpie z samego ?ród?a wiary, którym jest Jezus Chrystus. Istotnie, wed?ug Ewangelii ?w. Jana, Duch ?wi?ty zosta? nam dany wraz z nowym ?yciem, jak g?osi i obiecuje Jezus w dniu uroczystego ?ydowskiego ?wi?ta Namiotów: ?Je?li kto? jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzek?o Pismo: Strumienie wody ?ywej pop?yn? z jego wn?trza? (J 7, 37 n.). I Ewangelista dodaje: ?A powiedzia? to o Duchu, którego mieli otrzyma? wierz?cy w Niego? (J 7, 39). Symbol wody, podobie?stwo wody, wyrazi?o si? równie? w rozmowie z Samarytank?, gdy Chrystus mówi o ??ródle wody wytryskuj?cej ku ?yciu wiecznemu?1. W rozmowie za? z Nikodemem g?osi potrzeb? nowego ?narodzenia si? z wody i Ducha?, aby ?wej?? do królestwa Bo?ego? (por. J 3, 5).
Ko?ció? tedy, pouczony s?owem Chrystusa, czerpi?c z do?wiadczenia Pi??dziesi?tnicy i w?asnych ?dziejów apostolskich?, od pocz?tku g?osi wiar? w Ducha ?wi?tego, jako O?ywiciela, poprzez którego niezg??biony Trójjedyny Bóg udziela si? ludziom, zaszczepiaj?c w nich zadatek ?ycia wiecznego.
 
2. Wiara ta, stale wyznawana przez Ko?ció?, stale winna by? odnawiana i pog??biana w ?wiadomo?ci Ludu Bo?ego. W ostatnim stuleciu dokona?o si? to kilkakrotnie: od Leona XIII, który og?osi? encyklik? Divinum illud munus (1897 r.) ca?kowicie po?wi?con? Duchowi ?wi?temu, do Piusa XII, który w encyklice Mystici Corporis (1943 r.) odwo?a? si? do Ducha ?wi?tego jako do ?yciodajnej zasady Ko?cio?a, w którym dzia?a On w jedno?ci z G?ow? Cia?a Mistycznego, Chrystusem; do Soboru Watyka?skiego II, który podniós? potrzeb? o?ywienia nauki o Duchu ?wi?tym, jak to podkre?li? Pawe? VI, mówi?c: ?Po chrystologii, a zw?aszcza eklezjologii Soboru winno nast?pi? nowe studium i nowy kult Ducha ?wi?tego, w?a?nie jako nieodzowne dope?nienie nauczania soborowego?3.
Jeste?my wi?c w naszej epoce na nowo wezwani odwieczn?, i zawsze wiar? Ko?cio?a, aby zbli?y? si? do Ducha ?wi?tego-O?ywiciela. Z pomoc? i zach?t? przychodzi nam tutaj równie? wspólne dziedzictwo z Ko?cio?ami Wschodnimi, które wiernie przechowa?y ogromne bogactwo nauki Ojców o Duchu ?wi?tym. St?d te? mo?na powiedzie?, ?e jednym z donios?ych wydarze? ostatnich lat sta?a si? 1600. rocznica I Soboru Konstantynopolita?skiego, która by?a obchodzona równocze?nie w Konstantynopolu i w Rzymie w uroczysto?? Zielonych ?wi?t 1981 roku. Wtedy te?, poprzez rozwa?anie tajemnicy Ko?cio?a, lepiej poznali?my Ducha ?wi?tego jako Tego, który wskazuje drogi prowadz?ce do zjednoczenia chrze?cijan; co wi?cej, jako najwy?sze ?ród?o tej jedno?ci, która pochodzi od Boga samego, a której ?w. Pawe? da? szczególny wyraz w s?owach u?ywanych cz?sto na pocz?tku liturgii eucharystycznej: ?Mi?o?? Boga Ojca, ?aska Pana naszego Jezusa Chrystusa i dar jedno?ci w Duchu ?wi?tym niech b?d? z wami wszystkimi? (Msza? Rzymski; por. 2 Kor 13,13).
Z tego wezwania wzi??y poniek?d swój pocz?tek i natchnienie poprzednie encykliki: Redemptor hominis oraz Dives in misericordia, które s?awi? wydarzenie naszego zbawienia, jakie dokonuje si? w Synu pos?anym na ?wiat przez Ojca, ?aby ?wiat zosta? przez Niego zbawiony? (J 3,17) i ?aby wszelki j?zyk wyzna?, ?e Jezus Chrystus jest Panem - ku chwale Boga Ojca? (Flp 2,11). Obecnie za? rodzi si? z tego wezwania niniejsza encyklika o Duchu ?wi?tym, który od Ojca i Syna pochodzi; który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwa??: jest On Osob? Bosk?, która znajduje si? w centrum wiary chrze?cija?skiej i jest ?ród?em i moc? odnowy Ko?cio?a. W ten sposób zosta?a ona zaczerpni?ta z g??bi dziedzictwa soborowego. Sobór bowiem poprzez swoj? nauk? o Ko?ciele - a zarazem o Ko?ciele w ?wiecie - wzywa nas do tego, aby?my na nowo wnikali w trynitarn? tajemnic? Boga samego, id?c szlakiem ewangelicznym, patrystycznym i liturgicznym: do Ojca - przez Chrystusa - w Duchu ?wi?tym.
W ten sposób Ko?ció? daje odpowied? na pewne g??bokie pragnienia, które odczytuje w sercach ludzi wspó?czesnych, jak potrzeba nowego odkrycia Boga w Jego nadprzyrodzonej rzeczywisto?ci Ducha niesko?czonego, tak jak Go Jezus przedstawia Samarytance; potrzeba oddawania Mu czci ?w Duchu i prawdzie? (por. J 4, 24); nadzieja znalezienia w Nim tajemnicy mi?o?ci i si?y ?nowego stworzenia? (por. Rz 8, 22; Ga 6, 15): tak, w?a?nie Tego, który daje ?ycie.
Ko?ció? czuje si? wezwany do takiego pos?annictwa g?oszenia Ducha ?wi?tego, gdy przybli?a si? wraz z rodzin? ludzk? do ko?ca drugiego tysi?clecia po Chrystusie. Na tle ?przemijania nieba i ziemi? szczególnie wymowne staj? si? s?owa, ?które nie przemin?? (por. Mt 24, 35). S? to s?owa Chrystusa o Duchu ?wi?tym, który jest niewyczerpanym ??ród?em wody wytryskuj?cej ku ?yciu wiecznemu? (J 4,14) jako prawda i jako zbawcza ?aska. Ko?ció? pragnie rozwa?a? te s?owa, g?osi? je wiernym i wszystkim ludziom podczas przygotowa? do uroczystego obchodu wielkiego Jubileuszu - który w swoim czasie zostanie og?oszony - dla zaznaczenia przej?cia od drugiego do trzeciego Milenium chrze?cija?stwa.
Oczywist? jest rzecz?, ?e rozwa?ania te nie zamierzaj? do ko?ca zg??bi? przebogatej nauki o Duchu ?wi?tym ani te? opowiada? si? za konkretnymi rozwi?zaniami kwestii dot?d otwartych; maj? natomiast przyczyni? si? do wzrostu ?wiadomo?ci Ko?cio?a, ?e ?Duch ?wi?ty (...) przynagla go do wspó?dzia?ania, aby spe?ni? si? skutecznie zamys? Boga, który uczyni? Chrystusa ?ród?em zbawienia dla ca?ego ?wiata?5.

I. DUCH OJCA I SYNA DANY KOSCIO?OWI
 

1. OBIETNICA I OBJAWIENIE SI? JEZUSA PODCZAS WIECZERZY PASCHALNEJ

3. Gdy czas odej?cia Jezusa Chrystusa z tego ?wiata ju? si? przybli?y?, zapowiedzia? On Aposto?om ?innego Pocieszyciela? (J 14,16). Jan ewangelista, obecny tam, pisze, ?e podczas wieczerzy paschalnej, która poprzedzi?a dzie? m?ki i ?mierci, Jezus przemówi? do nich w takich s?owach: ?A o cokolwiek prosi? b?dziecie w imi? moje, to uczyni?, aby Ojciec by? otoczony chwa?? w Synu (...). Ja za? b?d? prosi? Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami by? na zawsze - Ducha Prawdy ' (J 14,13. 16 n.).
Tego w?a?nie Ducha Prawdy nazywa Chrystusa Parakletem. Parakletos za? znaczy ?Pocieszyciel?, a znaczy równie? ?Or?downik? lub ?Rzecznik?. Chrystus nazywa Ducha Prawdy ?innym ' Pocieszycielem, drugim, gdy? On sam, Jezus Chrystus jest pierwszym Pocieszycielem (por.1 J 2,1); pierwszym nosicielem i dawc? Dobrej Nowiny. Duch ?wi?ty przychodzi po Nim i za Jego spraw?, a?eby dzie?o Dobrej Nowiny zbawienia kontynuowa? w ?wiecie przez Ko?ció?. O tej kontynuacji swego dzie?a przez Ducha ?wi?tego mówi Chrystus kilkakrotnie w czasie tej samej rozmowy po?egnalnej, przygotowuj?c Aposto?ów, zgromadzonych w Wieczerniku, do swego odej?cia przez m?k? i ?mier? krzy?ow?.
S?owa, do których tutaj b?dziemy si? odwo?ywa?, znajduj? si? w zapisie Ewangelii Janowej. Ka?de z nich dodaje jak?? now? tre?? do tej samej zapowiedzi i obietnicy. Równocze?nie za? s? one wewn?trznie ze sob? powi?zane, nie tylko perspektyw? tych samych wydarze?, ale równocze?nie perspektyw? tajemnicy Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego, która nigdzie mo?e w Pi?mie ?wi?tym nie znajduje tak szczególnego wyrazu, jak w?a?nie tutaj.
 
4. Oto Chrystus mówi z kolei: ?A Pocieszyciel, Duch ?wi?ty, którego Ojciec po?le w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedzia?em? (J 14, 26). Duch ?wi?ty b?dzie Pocieszycielem Aposto?ów oraz Ko?cio?a, jako stale obecny w?ród nich - cho? niewidzialny - Nauczyciel tej samej Dobrej Nowiny, co Chrystus. ?Nauczy? i ?przypomni? - to znaczy nie tylko, ?e w sobie w?a?ciwy sposób b?dzie nadal pobudza? do rozpowszechniania Ewangelii zbawienia, ale znaczy tak?e, i? b?dzie dopomaga? we w?a?ciwym zrozumieniu tre?ci Chrystusowego Or?dzia, ?e zapewni mu ci?g?o?? i to?samo?? w?ród zmieniaj?cych si? warunków i okoliczno?ci. Duch ?wi?ty sprawi wi?c, ?e w Ko?ciele trwa? b?dzie zawsze ta sama Prawda, jak? Aposto?owie us?yszeli od swego Mistrza.
 
5. W przekazywaniu Dobrej Nowiny Aposto?owie b?d? szczególnie zjednoczeni z Duchem ?wi?tym. Oto, co w dalszym ci?gu mówi Chrystus: ?Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam po?l? od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On b?dzie ?wiadczy? o Mnie. Ale wy te? ?wiadczycie, bo jeste?cie ze Mn? od pocz?tku? (J 15, 26 n.).
Aposto?owie byli ?wiadkami bezpo?rednimi, naocznymi. Oni Chrystusa ?us?yszeli ' u ?ujrzeli w?asnymi oczyma?, na Niego ?patrzyli?, a nawet ,dotykali swymi r?kami ', jak to na innym miejscu wyrazi ten?e sam ewangelista Jan (por. 1 J 1, I-3; 4, 14). To ich ludzkie, naoczne i ?historyczne? ?wiadectwo o Chrystusie ??czy si? ze ?wiadectwem samego Ducha ?wi?tego: ?On b?dzie ?wiadczy? o Mnie?. W ?wiadectwie Ducha Prawdy ludzkie ?wiadectwo Aposto?ów znajdzie najwy?sze oparcie. Znajdzie te? z kolei wewn?trzny fundament swej kontynuacji w?ród nast?puj?cych po sobie przez wieki pokole? uczniów i wyznawców Chrystusa.
Je?li Chrystus sam jest najwy?szym i najpe?niejszym objawieniem Boga dla ludzko?ci, to ?wiadectwo Ducha ?wi?tego stanowi o wiernym przekazie objawienia w nauce i pismach Aposto?ów, jest dla tego przekazu natchnieniem i zabezpiecza go, podczas gdy ?wiadectwo Aposto?ów zapewnia mu ludzki wyraz w Ko?ciele i w dziejach ludzko?ci.
 
6. Wynika to równie? z dalszego ci?gu tekstu Janowego, który pozostaje w bliskim zwi?zku tre?ciowym i intencjonalnym z powy?sz? zapowiedzi? i obietnic?: ?Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze) znie?? nie mo?ecie. Gdy za? przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do ca?ej prawdy. Bo nie b?dzie mówi? od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek us?yszy, i oznajmi wam rzeczy przysz?e? (J 16,12 n.).
W poprzednich s?owach Chrystusa, Pocieszyciel - Duch Prawdy jest zapowiedziany jako Ten, który ?nauczy i przypomni?, jako Ten, który b?dzie ??wiadczy?? o Chrystusie. Obecnie za? Chrystus mówi o Nim: ?doprowadzi was do ca?ej prawdy?. Owo ?doprowadzenie do ca?ej prawdy? w zwi?zku z tym, czego Aposto?owie ?teraz znie?? nie mog??, wydaje si? przede wszystkim nieodzowne z uwagi na wyniszczenie Chrystusa przez m?k? i ?mier? krzy?ow?, która wówczas, gdy wypowiada? te s?owa, by?a ju? tak bardzo bliska.
W dalszym ci?gu jednak?e owo ?doprowadzenie do ca?ej prawdy? wydaje si? nieodzowne nie tylko w zwi?zku z samym scandalum Crucis, ale tak?e w zwi?zku ze wszystkim, co Chrystus ?czyni? i czego naucza?? (Dz 1,1). Ca?kowite mysterium Christi domaga si? wiary, ona bowiem w?a?ciwie wprowadza cz?owieka w rzeczywisto?? objawionej Tajemnicy. ?Doprowadzenie do ca?ej prawdy? dokonuje si? wi?c w wierze i poprzez wiar?, co jest dzie?em Ducha Prawdy i owocem Jego dzia?ania w cz?owieku. Duch ?wi?ty ma by? tutaj najwy?szym przewodnikiem cz?owieka: ?wiat?em ducha ludzkiego. Odnosi si? to do Aposto?ów, którzy naprzód byli naocznymi ?wiadkami, a z kolei mieli si? sta? wobec innych ?wiadkami tego wszystkiego, co Chrystus ?czyni? i naucza??, a zw?aszcza Jego Krzy?a i Zmartwychwstania. W dalszej perspektywie odnosi si? to do wszystkich pokole? uczniów i wyznawców Mistrza, je?li maj? z wiar? przyjmowa? i owocnie wyznawa? dzia?aj?c? w dziejach cz?owieka Bosk? tajemnic? objawion?, która wyja?nia ostateczny sens tych dziejów.
 
7. Pomi?dzy Duchem ?wi?tym a Chrystusem zachodzi zatem w ekonomii zbawienia naj?ci?lejsza wi??, gdy? On, Duch Prawdy dzia?a w dziejach cz?owieka jako ?inny Pocieszyciel?, zabezpieczaj?c trwale przekaz i promieniowanie Dobrej Nowiny objawionej przez Jezusa z Nazaretu. Dzi?ki temu, w Duchu ?wi?tym - Paraklecie, który w tajemnicy i dzia?alno?ci Ko?cio?a stale kontynuuje historyczn? obecno?? Odkupiciela na ziemi i Jego zbawcze dzie?o, ja?nieje chwa?a Chrystusa - jak o tym ?wiadcz? dalsze s?owa Janowego zapisu: ?On (tj. Duch ?wi?ty) Mnie otoczy chwa??, poniewa? z mojego we?mie i wam objawi? (J 16,14). W tych s?owach zostaje raz jeszcze potwierdzone to wszystko, o czym mówi?y wypowiedzi poprzednie: ?nauczy (...), przypomni (...), b?dzie ?wiadczy??. Najwy?sze i najpe?niejsze samoobjawienie si? Boga, jakie dokona?o si? w Chrystusie i zosta?o po?wiadczone przepowiadaniem Aposto?ów, b?dzie dokonywa?o si? nadal poprzez misj? niewidzialnego Pocieszyciela: Ducha Prawdy. Jak ?ci?le za? ta ostatnia b?dzie si? ??czy?a z misj? Chrystusa, jak ca?kowicie b?dzie czerpa?a z tej odkupie?czej misji, utrwalaj?c i rozwijaj?c w dziejach zbawcze jej owoce, o tym mówi s?owo ?we?mie?: ?z mojego we?mie i wam objawi?. Aby za?, w zwi?zku z owym ?we?mie?, do ko?ca jakoby uwydatni? Bosk? i trynitarn? jedno?? ?ród?a, Chrystus dodaje: ?Wszystko, co ma Ojciec, jest moje Dlatego powiedzia?em, ?e z mojego we?mie i wam objawi? (J 16,15). Bior?c z ?mojego?, b?dzie przez to samo czerpa? z ?Ojcowego?.
W ?wietle wi?c owego ?we?mie? mog? t?umaczy? si? inne jeszcze s?owa o Duchu ?wi?tym, wypowiedziane przez Chrystusa w Wieczerniku przed Pasch?, s?owa donios?e: ?Po?yteczne jest dla was moje odej?cie. Bo je?eli nie odejd?, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A je?eli odejd?, po?l? Go do was. On za?, gdy przyjdzie, przekona ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie? (J 16, 7 n.). Do tych s?ów wypadnie nam jeszcze osobno powróci?.

2. OJCIEC, SYN I DUCH SWI?TY

8. W?a?ciwo?ci? tekstu Janowego jest to, ?e Ojciec, Syn i Duch ?wi?ty wymieniani s? w nim wyra?nie jako Osoby, pierwsza odr?bna od drugiej i trzeciej i te mi?dzy sob?. O Duchu-Pocieszycielu mówi Jezus, u?ywaj?c cz?sto zaimka osobowego ?On?, równocze?nie za?, w ca?ym tym po?egnalnym przemówieniu ods?ania te wi?zi, jakie ??cz? wzajemnie Ojca, Syna i Parakleta. Tak wi?c ?Duch od Ojca pochodzi? (J 15, 26) i Ojciec ?daje Ducha? (J 14, 16). Ojciec ?posy?a? Ducha w imi? Syna (J 14, 26), Duch ??wiadczy? o Synu (J 15, 26). Syn prosi Ojca o pos?anie Ducha-Pocieszyciela (J 14, 16) - ale te?, w zwi?zku ze swoim odej?ciem przez Krzy?, mówi: ?je?eli odejd?, po?l? Go do was? (J 16, 7). A wi?c Ojciec posy?a Ducha ?wi?tego moc? ojcostwa, podobnie jak pos?a? Syna (por. J 3,16 n. 34; 6, 57;17, 3.18. 23). Równocze?nie za? Duch zostaje pos?any przez Ojca w mocy odkupienia dokonanego przez Chrystusa - i w tym znaczeniu Duch ?wi?ty zostaje pos?any równie? przez Syna: ?po?l? Go do was?.
Nale?y tutaj zwróci? uwag?, ?e - o ile wszystkie inne obietnice z Wieczernika zapowiada?y przyj?cie Ducha ?wi?tego po odej?ciu Chrystusa - to natomiast zapowied? zawarta w tek?cie ?w. Jana wyra?nie uwydatnia tak?e zwi?zek i zale?no??, mo?na powiedzie?, natury przyczynowej, pomi?dzy jednym a drugim wydarzeniem: ?(...) je?eli odejd?, po?l? Go do was?. Duch ?wi?ty przyjdzie, o ile Chrystus odejdzie przez Krzy?: przyjdzie nie tylko w nast?pstwie, ale za spraw? odkupienia dokonanego przez Chrystusa z woli i jako dzie?o Ojca.
 
9. Tak wi?c podczas paschalnego przemówienia po?egnalnego znajdujemy si? poniek?d u szczytu objawienia trynitarnego. Znajdujemy si? równocze?nie u progu definitywnych wydarze? oraz najwznio?lejszych s?ów, które na ko?cu zaowocuj? wielkim or?dziem misyjnym, skierowanym do Aposto?ów, a przez nich do Ko?cio?a: ?Id?cie wi?c i nauczajcie wszystkie narody?, a w poleceniu tym zawarta jest trynitarna formu?a chrztu: ?udzielaj?c im chrztu w imi? Ojca i Syna i Ducha ?wi?tego? (Mt 28,19). Formu?a ta odpowiada wewn?trznej tajemnicy Boga, ?ycia Bo?ego. To ?ycie, to Ojciec, Syn i Duch ?wi?ty - Boska Jedno?? Trójcy. Mow? po?egnaln? w Wieczerniku mo?na odczyta? jako szczególne przygotowanie do tej trynitarnej formu?y, w której wyra?a si? ?yciodajna moc Sakramentu, który sprawia uczestnictwo w ?yciu Trójjedynego Boga, poniewa? daje ?ask? u?wi?caj?c? jako nadprzyrodzony dar dla cz?owieka. Przez ni? cz?owiek zostaje powo?any i ?uzdolniony? do uczestniczenia w niewypowiedzianym ?yciu Boga.
 
10. W swoim ?yciu wewn?trznym Bóg ?jest Mi?o?ci?? (por. 1 J 4, 8. 16), mi?o?ci? istotow?, wspóln? trzem Osobom Boskim: mi?o?ci? osobow? jest Duch ?wi?ty jako Duch Ojca i Syna, dlatego ?przenika g??boko?ci Bo?e? (por. I Kor 2,10) jako Mi?o??-Dar nie stworzony. Mo?na powiedzie?, i? w Duchu ?wi?tym ?ycie wewn?trzne Trójjedynego Boga staje si? ca?kowitym darem, wymian? wzajemnej mi?o?ci pomi?dzy Osobami Boskimi, i ?e przez Ducha ?wi?tego Bóg bytuje ?na sposób? daru. Duch ?wi?ty jest osobowym wyrazem tego obdarowywania si?, tego bycia Mi?o?ci?. Jest Osob?-Mi?o?ci?, jest Osob?-Darem. Jest to niezg??bione bogactwo rzeczywisto?ci i niewys?owione pog??bienie poj?cia Osoby w Bogu, które mo?emy pozna? jedynie dzi?ki Objawieniu.
Równocze?nie Duch ?wi?ty, jako wspó?istotny w Bóstwie Ojcu i Synowi, jest Mi?o?ci? i Darem (nie stworzonym), z którego jakby ze ?ród?a (fons vivus) wyp?ywa wszelkie obdarowanie wzgl?dem stworze? (dar stworzony): obdarowanie istnieniem wszystkiego poprzez akt stworzenia, obdarowanie cz?owieka ?ask? poprzez ca?? ekonomi? zbawienia. Napisze aposto? Pawe?: ?mi?o?? Bo?a rozlana jest w sercach naszych przez Ducha ?wi?tego, który zosta? nam dany? (Rz 5, 5).

3. ZBAWCZE UDZIELANIE SI? BOGA W DUCHU SWI?TYM

11. Przemówienie po?egnalne Chrystusa w czasie wieczerzy paschalnej pozostaje w szczególnym zwi?zku z tym ?daniem? i ?oddaniem si?? Ducha ?wi?tego. Oto ods?ania si? w zapisie Janowej Ewangelii jakby najg??bsza ?logika? zbawczych tajemnic odwiecznych zamierze? Boga, który jest niewys?owion? Jedno?ci? komunii Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego. Jest to ?logika? Bo?a, która od tajemnicy Trójcy ?wi?tej prowadzi do tajemnicy Odkupienia ?wiata w Jezusie Chrystusie. Odkupienie spe?nione przez Syna w wymiarach ziemskiej historii cz?owieka - spe?nione w Jego ?odej?ciu? przez Krzy? i Zmartwychwstanie - zostaje równocze?nie w ca?ej swojej zbawczej mocy przekazane Duchowi ?wi?temu: ?z mojego we?mie? (J 16, 14). S?owa, które wedle Janowego zapisu wskazuj?, ?e zgodnie z zamys?em Bo?ym ?odej?cie? Chrystusa jest nieodzownym warunkiem ?pos?ania? i przyj?cia Ducha ?wi?tego, wskazuj? zarazem na nowy pocz?tek zbawczego udzielania si? Boga w Duchu ?wi?tym.
 
12. Jest to nowy pocz?tek w odniesieniu do pierwszego i pierwotnego zarazem pocz?tku zbawczego udzielania si? Boga, który ??czy si? z sam? tajemnic? stworzenia. Oto czytamy w pierwszych zaraz wersetach Ksi?gi Rodzaju: ?Na pocz?tku Bóg stworzy? niebo i ziemi? (...), a Duch Bo?y (ruah Elohim) unosi? si? nad wodami? (Rdz 1,1 n.). To biblijne poj?cie stworzenia oznacza nie tylko powo?anie do istnienia samego bytu wszech?wiata: czyli obdarowanie istnieniem - oznacza ono równie? obecno?? Ducha Bo?ego w stworzeniu: czyli pocz?tek zbawczego udzielania si? Boga temu, co stworzy?. Odnosi si? to przede wszystkim do cz?owieka, który zosta? stworzony na obraz i podobie?stwo Boga: ?Uczy?my cz?owieka na Nasz obraz, podobnego Nam? (Rdz 1, 26). ?Uczy?my (...)? - czy mo?na uwa?a?, ?e liczba mnoga, której tutaj u?ywa Stwórca, mówi?c o sobie, sugeruje ju? w jaki? sposób tajemnic? trynitarn?: obecno?? Trójcy w dziele stworzenia cz?owieka? Chrze?cijanin, który czyta Pismo ?wi?te i zna ju? objawienie tej tajemnicy, mo?e odkry? jej odd?wi?k równie? w tych s?owach. W ka?dym razie kontekst Ksi?gi Rodzaju pozwala nam dostrzec w stworzeniu cz?owieka sam pocz?tek zbawczego udzielania si? Boga na miar? tego ?obrazu i podobie?stwa?, jakim obdarzy? On cz?owieka.
 
13. Zdaje si? wi?c, ?e s?owa Chrystusa, wypowiedziane w czasie mowy po?egnalnej w Wieczerniku, nale?y odczyta? w odniesieniu do tak odleg?ego a zarazem tak pierwotnego i podstawowego pocz?tku, który znamy z Ksi?gi Rodzaju<. ?Je?eli nie odejd?, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A je?eli odejd?, po?l? Go do was.? Okre?laj?c swoje ?odej?cie ' jako warunek ?przyj?cia? Pocieszyciela, Chrystus ??czy nowy pocz?tek zbawczego udzielania si? Boga w Duchu ?wi?tym z tajemnic? Odkupienia. Jest to wi?c pocz?tek nowy, przede wszystkim dlatego, ?e pomi?dzy pierwszym pocz?tkiem a ca?ymi dziejami cz?owieka - pocz?wszy od pierworodnego upadku - zaleg? grzech, który jest przeciwie?stwem obecno?ci Ducha Bo?ego w stworzeniu, nade wszystko za? przeciwie?stwem zbawczego udzielania si? Boga cz?owiekowi. Napisze ?w. Pawe?, ?e w?a?nie na skutek grzechu ?stworzenie (...) zosta?o poddane marno?ci (...), a? dot?d j?czy i wzdycha w bólach rodzenia (...)? - i ?z upragnieniem oczekuje objawienia si? synów Bo?ych? (Rz 8,19-22).
14. Dlatego Chrystus w Wieczerniku mówi: ?Po?yteczne jest dla was moje odej?cie (...) A je?eli odejd?, po?l? Go do was? (J 16, 7). ?Odej?cie? Chrystusa przez Krzy? ma moc Odkupienia Bo?ego w stworzeniu: nowy pocz?tek udzielania si? Boga cz?owiekowi w Duchu ?wi?tym. ?Na dowód tego, ?e jeste?cie synami, Bóg wys?a? do serc naszych Ducha Syna swego, który wo?a: ?Abba, Ojcze!? - napisze aposto? Pawe? w Li?cie do Galatów (Ga 4, 6; por. Rz e,15). Duch ?wi?ty jest Duchem Ojca, jak o tym ?wiadcz? s?owa mowy po?egnalnej z Wieczernika. Jest równocze?nie Duchem Syna: jest Duchem Jezusa Chrystusa, jak ?wiadczy? b?d? o tym Aposto?owie, a w szczególno?ci Pawe? z Tarsu (por. Ga 4, 6; Flp 1, 19; Rz 8, 11). W pos?aniu tego Ducha ?do serc naszych? zaczyna si? wype?nia? to, czego ?z upragnieniem oczekuje ca?e stworzenie?, jak czytamy w Li?cie do Rzymian.
Duch ?wi?ty przychodzi za cen? Chrystusowego ?odej?cia?. Je?eli owo ?odej?cie? wywo?a?o smutek Aposto?ów (por. J 16, 6), a smutek ten mia? osi?gn?? szczyt w m?ce i ?mierci w dniu Wielkiego Pi?tku, to z kolei ?smutek ten w rado?? si? obróci? (por. J 16, 20), Chrystus bowiem w??czy w swe odkupie?cze ?odej?cie? chwa?? zmartwychwstania i wniebowst?pienia do Ojca. Tak wi?c smutek prze?wietlony rado?ci? jest udzia?em Aposto?ów w ramach ?odej?cia? ich Mistrza, które by?o ?potrzebne?, a?eby dzi?ki niemu inny ?Pocieszyciel? móg? przyj?? (por. J 16, 7). Za cen? Krzy?a sprawiaj?cego Odkupienie w mocy ca?ej paschalnej tajemnicy Jezusa Chrystusa, przychodzi Duch ?wi?ty, a?eby od dnia Pi??dziesi?tnicy pozosta? z Aposto?ami, pozosta? z Ko?cio?em i w Ko?ciele, a poprzez Ko?ció? - w ?wiecie.
W ten sposób urzeczywistnia si? definitywnie ów nowy pocz?tek udzielania si? Trójjedynego Boga w Duchu ?wi?tym za spraw? Jezusa Chrystusa - Odkupiciela cz?owieka i ?wiata.

4. MESJASZ NAMASZCZONY DUCHEM SWI?TYM

15. Urzeczywistnia si? równie? do ko?ca pos?annictwo Mesjasza - czyli Tego, który otrzyma? pe?ni? Ducha ?wi?tego dla wybranego Ludu Boga i dla ca?ej ludzko?ci. ?Mesjasz? znaczy ?Chrystus?, czyli ?Pomazaniec?, a w historii zbawienia znaczy ?namaszczony Duchem ?wi?tym?. Taka by?a tradycja prorocka Starego Przymierza. Id?c za t? tradycj?, Szymon Piotr powie w domu Korneliusza: ?Wiecie, co si? dzia?o w ca?ej Judei (...) po chrzcie, który g?osi? Jan. Znacie spraw? Jezusa z Nazaretu, którego Bóg nama?ci? Duchem ?wi?tym i moc?? (Dz 10, 37 n.).
Od tych s?ów Piotra - i wielu innych podobnych (por. ?k 4,16-21; 3,16; 4,14; Mk 1,10) - wypada nam wróci? przede wszystkim do proroctwa Izajasza, zwanego czasem ?pi?t? ewangeli?? albo te? ?ewangeli? Starego Testamentu?. Zapowiadaj?c przyj?cie tajemniczej postaci, któr? objawienie nowotestamentowe uto?samia z Jezusem, Izajasz ??czy Jego Osob? i pos?annictwo ze szczególnym dzia?aniem Ducha Bo?ego - Ducha Pa?skiego. Oto s?owa Proroka:
?I wyro?nie ró?d?ka z pnia Jessego (...) odro?l z jego korzeni.
I spocznie na niej Duch Pa?ski,
duch m?dro?ci i rozumu, duch rady i m?stwa,
duch wiedzy i boja?ni Pa?skiej
Upodoba sobie w boja?ni Pa?skiej? (Iz 11, 1-3).
Jest to tekst donios?y, gdy chodzi o ca?? pneumatologi? Starego Testamentu, gdy? tworzy tutaj jakby pomost mi?dzy dawniejszym biblijnym poj?ciem ?ducha?, rozumianego przede wszystkim jako ?tchnienie charyzmatyczne?, i ?Duchem? jako Osob? i jako darem, darem dla osoby. Mesjasz z rodu Dawida (?z pnia Jessego?) jest w?a?nie t? Osob?, na której ?spocznie? Duch Pa?ski. Oczywi?cie, ?e nie mo?na w tym wypadku mówi? jeszcze o objawieniu Parakleta - niemniej, wraz z niejasn? wzmiank? o postaci przysz?ego Mesjasza otwiera si? poniek?d droga, na której ju? si? przygotowuje to pe?ne objawienie Ducha ?wi?tego w jedno?ci tajemnicy trynitarnej, jakie nast?pi w Nowym Przymierzu.
 
16. ?Mesjasz? jest w?a?nie t? drog?. Zewn?trznym symbolem udzielania Ducha sta?o si? w Starym Przymierzu namaszczenie. Mesjasz, ponad wszystkimi innymi, którzy bywali namaszczani w Starym Przymierzu, jest tym jedynym wielkim Namaszczonym przez Boga samego. Jest Pomaza?cem w znaczeniu posiadania pe?ni Ducha Bo?ego. On te? ma po?redniczy? w udzielaniu tego Ducha ca?emu ludowi. Oto jeszcze inne s?owa Proroka:
?Duch Pana Boga nade mn?,
bo Pan mnie nama?ci?.
Pos?a? mnie, by g?osi? dobr? nowin? ubogim,
by opatrywa? rany serc z?amanych, by zapowiada? wyzwolenie je?com
i wi??niom swobod?;
aby obwieszcza? rok ?aski Pa?skiej...? (Iz 61, 1 n.).
Namaszczony jest zarazem pos?any ?z Duchem Pa?skim?:
?[Tak) wi?c teraz Pan Bóg,
pos?a? mnie ze swoim Duchem? (Iz 48, 16).
Wed?ug Ksi?gi Izajasza Namaszczony - i Pos?any z Duchem Pa?skim jest równocze?nie wybranym S?ug? Jahwe, na którym spoczywa Duch Bo?y:
?Oto mój S?uga, którego podtrzymuj?,
Wybrany mój, w którym mam upodobanie.
Sprawi?em, ?e Duch mój na Nim spocz??? (Iz 42, 1).
 
Wiadomo, ?e S?uga Jahwe jest objawiony w Ksi?dze Izajasza jako prawdziwy M?? Bole?ci: Mesjasz cierpi?cy za grzechy ?wiata (por. Iz 53, 5-6. 8). Równocze?nie za? On w?a?nie jest Tym, którego pos?annictwo przyniesie prawdziwe owoce zbawienia dla ca?ej ludzko?ci:
?On przyniesie narodom Prawo? (Iz 42,1); i stanie si? ?przymierzem dla ludzi, ?wiat?o?ci? dla narodów? (Iz 42, 6); ?aby moje zbawienie dotar?o do kra?ców ziemi? (Iz 49, 6). Albowiem:
?Duch mój, który jest nad tob?
i s?owa moje, które w?o?y?em ci w usta,
nie zejd? z twych w?asnych ust ani z ust twoich dzieci,
ani z ust potomków twoich synów,
odt?d i na zawsze - mówi Pan? (Iz 59, 21).
Przytoczone teksty prorockie domagaj? si?, aby je odczytywa? w ?wietle Ewangelii - jak z drugiej strony Nowy Testament nabiera szczególnej jasno?ci dzi?ki przedziwnemu ?wiat?u, jakie zawarte jest w starotestamentowych tekstach. Prorok ukazuje Mesjasza jako Tego, który przychodzi w Duchu ?wi?tym, jako posiadaj?cego pe?ni? tego Ducha w sobie - i równocze?nie dla innych, dla Izraela, dla wszystkich narodów, dla ca?ej ludzko?ci. Pe?ni Ducha Bo?ego towarzysz? wielorakie dary, dobra zbawienia, szczególnie przeznaczone dla ubogich i cierpi?cych, dla tych, którzy ku owym darom otwieraj? serca - nieraz poprzez bolesne do?wiadczenia w?asnej egzystencji, ale przede wszystkim z t? wewn?trzn? gotowo?ci?, jak? daje wiara. Przeczuwa? to starzec Symeon, ?cz?owiek sprawiedliwy i pobo?ny?, na którym ?spoczywa? Duch ?wi?ty?, w chwili ofiarowania Jezusa w ?wi?tyni, gdy dostrzeg? w Nim ?zbawienie przygotowane wobec wszystkich narodów? za cen? wielkiego cierpienia - za cen? Krzy?a - który b?dzie mia? przyj?? wespó? z Matk? swoj? (por. ?k 2, 25-35). Jeszcze lepiej przeczuwa?a to Matka-Dziewica, która ?pocz??a z Ducha ?wi?tego? (por. ?k 1, 35), gdy rozwa?a?a w swym sercu ?tajemnice? Mesjasza, z którym by?a zjednoczona (por. ?k 2,19. 51).
 
17. Wypada tutaj podkre?li?, ?e ów ?Duch Pa?ski ', jaki ?spoczywa? na przysz?ym Mesjaszu, jest wyra?nie darem Boga przede wszystkim dla Osoby owego S?ugi Jahwe. Nie jest natomiast sam odr?bn? Osob?, poniewa? dzia?a z woli Boga, moc? Jego decyzji lub wyboru. Chocia? w ?wietle tekstów Izajaszowych zbawcze dzia?anie Mesjasza, S?ugi Jahwe, zawiera w sobie dzia?anie Ducha poprzez Niego - to jednak ich starotestamentowy kontekst nie pozwala mówi? o rozró?nieniu podmiotów czy te? Osób Boskich tajemnicy trynitarnej, które zostan? objawione w Nowym Przymierzu. Zarówno u Izajasza, jak i w ca?ym Starym Testamencie osobowo?? Ducha ?wi?tego jest ca?kowicie ukryta: utajona w objawieniu jedynego Boga i ukryta równie? w zapowiedzi przysz?ego Mesjasza.
 
18. Jezus Chrystus odwo?a si? do tej zapowiedzi, zawartej w s?owach Izajasza, u pocz?tku swej dzia?alno?ci mesja?skiej. Stanie si? to w tym samym Nazarecie, w którym sp?dzi? trzydzie?ci lat ?ycia w domu Józefa, cie?li, przy boku Maryi, swej dziewiczej Matki. W dniu, w którym móg? ju? przemawia? w synagodze, rozwin?? Ksi?g? Izajasza, natrafi? na miejsce, gdzie by?o napisane: ?Duch Pa?ski spoczywa na mnie, poniewa? mnie nama?ci?? i - odczytawszy ten fragment - powiedzia? do zebranych: ?Dzi? spe?ni?y si? te s?owa Pisma, które?cie s?yszeli? (por. ?k 4,16-21; Iz 61,1 n.). W ten sposób wyzna? i zarazem obwie?ci?, ?e On jest tym ?Namaszczonym przez Ojca, ?e jest Mesjaszem, czyli Chrystusem, w którym mieszka Duch ?wi?ty jako dar Boga samego, i który posiada pe?ni? tego Ducha; który naznacza ?nowy pocz?tek? udzielania si? Boga ludzko?ci w Duchu ?wi?tym.
 
5. JEZUS Z NAZARETU, ?WYNIESIONY? W DUCHU ?WI?TYM
 
19. Chocia? w rodzinnym Nazarecie Jezus nie zosta? przyj?ty jako Mesjasz, to jednak u pocz?tku publicznej dzia?alno?ci, mesja?skie Jego pos?annictwo w Duchu ?wi?tym zosta?o objawione ca?emu ludowi przez Jana Chrzciciela. Jan - syn Zachariasza i El?biety - zapowiada? nad Jordanem przyj?cie Mesjasza i udziela? chrztu pokuty. Mówi? przy tym: ?Ja was chrzcz? wod?; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwi?za? rzemyka u sanda?ów. On chrzci? was b?dzie Duchem ?wi?tym i ogniem? (?k 3,16; por. Mt 3,11; Mk 1, 7 n.; J 1, 33).
Jan Chrzciciel zapowiada Mesjasza-Chrystusa nie tylko jako Tego, który ?przychodzi? w Duchu ?wi?tym, ale zarazem Tego, który ?przynosi? Ducha ?wi?tego, jak to jeszcze pe?niej objawi Jezus w Wieczerniku. Jan pozostaje tutaj wiernym echem s?ów Izajasza - z tym jednak, ?e u Proroka s?owa te odnosi?y si? do przysz?o?ci, podczas gdy w nauczaniu Janowym nad Jordanem stanowi? one bezpo?rednie wprowadzenie do nowej rzeczywisto?ci mesja?skiej. Jan jest nie tylko prorokiem, ale tak?e przes?a?cem: jest poprzednikiem Chrystusa. To, co g?osi, urzeczywistnia si? na oczach wszystkich. Jezus z Nazaretu przychodzi nad Jordan, aby równie? przyj?? chrzest pokuty. Na widok nadchodz?cego, Jan mówi: ?Oto Baranek Bo?y, który g?adzi grzech ?wiata? (J 1, 29). Mówi to pod natchnieniem Ducha ?wi?tego (por. J 1, 33 n.), daj?c ?wiadectwo spe?nienia si? Izajaszowego proroctwa. Równocze?nie wyznaje wiar? w odkupicielskie pos?annictwo Jezusa z Nazaretu. ?Baranek Bo?y? na ustach Jana Chrzciciela jest nie mniej radykalnym wyrazem prawdy o Odkupicielu, jak ?S?uga Jahwe? u Izajasza
Tak wi?c, poprzez ?wiadectwo Jana nad Jordanem, Jezus z Nazaretu, odrzucony przez swoich ziomków, zostaje wyniesiony w oczach Izraela jako Mesjasz, czyli ?Namaszczony? Duchem ?wi?tym. ?wiadectwo Jana Chrzciciela zostaje potwierdzone innym, o wiele wy?szym ?wiadectwem, o którym wspominaj? wszyscy trzej Synoptycy. Kiedy bowiem ca?y lud przyst?powa? do chrztu, a Jezus po przyj?ciu chrztu modli? si?, ?otworzy?o si? niebo i Duch ?wi?ty zst?pi? na Niego w postaci cielesnej niby go??bica? (?k 3, 21 n.; por. Mt 3,16; Mk 1,10). Równocze?nie za? ?g?os z nieba mówi?: ?Ten jest mój Syn umi?owany, w którym mam upodobanie?? (Mt 3,17).
Tak wi?c, o wyniesieniu Chrystusa przy chrzcie w Jordanie ?wiadczy równocze?nie teofania trynitarna, która nie tylko potwierdza ?wiadectwo Jana Chrzciciela, ale ods?ania g??bszy jeszcze wymiar prawdy o Jezusie Chrystusie z Nazaretu jako Mesjaszu. Oto Mesjasz jest umi?owanym Synem Ojca. Jego uroczyste wyniesienie nie ogranicza si? tylko do mesja?skiego pos?annictwa S?ugi Jahwe W ?wietle teofanii, jaka mia?a miejsce podczas chrztu w Jordanie, to wyniesienie si?ga tajemnicy samej Osoby Mesjasza. Jest On wyniesiony, gdy? jest Synem Bo?ego upodobania. G?os z wysoko?ci mówi: ?Syn mój?.
 
20. Teofania znad Jordanu tylko przelotnie rozja?nia tajemnic? Jezusa z Nazaretu, którego ca?a dzia?alno?? odbywa si? w aktywnej obecno?ci Ducha ?wi?tego. Tajemnic? t? mia? Jezus stopniowo ods?oni? i potwierdzi? poprzez wszystko, co ?czyni? i naucza?? (Dz 1,1). Zanim na drogach tego nauczania, tych mesja?skich znaków, jakich Jezus dokonywa?, dojdziemy do mowy po?egnalnej w Wieczerniku, odnajdujemy wydarzenia i wypowiedzi, które stanowi? szczególnie wa?ne momenty tego stopniowego objawienia. Ewangelista ?ukasz, który ju? przedstawi? Jezusa jako ?pe?nego Ducha ?wi?tego? i ?zawiedzionego przez Ducha na pustyni? ' (por. ?k 4,1), mówi nam, ?e po powrocie siedemdziesi?ciu dwóch uczniów z pos?ugi powierzonej im przez Niego (por. ?k 10, 17-20), z rado?ci? opowiadaj? oni Mistrzowi o owocach swego pos?annictwa. ?W tej w?a?nie chwili - czytamy - Jezus rozradowa? si? w Duchu ?wi?tym i rzek?: ?Wys?awiam Ci?, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ?e zakry?e? te rzeczy przed m?drymi i roztropnymi, a objawi?e? je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdy? takie by?o Twoje upodobanie?? (?k 10, 21; por. Mt 11, 25 n.). Jezus raduje si? ojcostwem Bo?ym. Raduje si? tym, ?e dane Mu jest objawi? to ojcostwo. Raduje si? wreszcie szczególnym jakby promieniowaniem tego Bo?ego ojcostwa na ?prostaczków?. A wszystko to Ewangelista okre?la jako ?rozradowanie si? w Duchu ?wi?tym?.
Owo rozradowanie si? niejako przynagla Jezusa, aby powiedzia? jeszcze wi?cej. I oto s?yszymy: ?Ojciec mój przekaza? Mi wszystko. Nikt te? nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawi?? (?k 10, 22; por. Mt 11, 27).
 
21. To, co podczas teofanii nad Jordanem przysz?o niejako ?z zewn?trz?, z wysoko?ci, tu pochodzi ?z wn?trza?, z g??bi tego, kim Jezus by?. Jest to inny rodzaj objawienia Ojca i Syna, zjednoczonych w Duchu ?wi?tym. Jezus mówi tylko o ojcostwie Boga i o swoim synostwie; nie mówi wprost o Duchu, który jest Mi?o?ci?, a przez to jedno?ci? Ojca i Syna. Niemniej to, co mówi o Ojcu i sobie-Synu, p?ynie z owej pe?ni Ducha, która jest w Nim i przenika Jego serce. Kszta?tuje ona od podstaw Jego ?Ja?, pobudza i o?ywia od wewn?trz Jego dzia?anie. St?d owo ?rozradowanie si? w Duchu ?wi?tym?. Zjednoczenie Chrystusa z Duchem ?wi?tym, którego jest On w pe?ni ?wiadom, wyra?a si? w tym ?rozradowaniu? i w ten sposób jego ukryte ?ród?o staje si? poniek?d ?odczuwalne?. Jest to szczególne objawienie i wyniesienie w?a?ciwe Synowi Cz?owieczemu, Chrystusowi-Mesjaszowi, którego cz?owiecze?stwo przynale?y do Osoby Syna Bo?ego, pozostaj?cego w istotowej jedno?ci Bóstwa z Duchem ?wi?tym.
W tym wspania?ym wyznaniu ojcostwa Boga, Jezus z Nazaretu objawia zarazem siebie, swoje Boskie ?Ja?: jest On Synem ?wspó?istotnym? i dlatego ?nikt nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec, ani kim jest Ojciec, tylko Syn?. Ten w?a?nie Syn ?dla nas i dla naszego zbawienia? sta? si? cz?owiekiem za spraw? Ducha ?wi?tego - i narodzi? si? z Dziewicy, której na imi? by?o Maryja.

6. CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTA?Y MÓWI: ?WE?MIJCIE DUCHA SWI?TEGO!?

22. Przytoczone wydarzenie i s?owa ?ukaszowej Ewangelii najbardziej mo?e przybli?aj? nas do wszystkiego, co stanie si? tre?ci? po?egnalnej mowy Chrystusa w Wieczerniku Jezus z Nazaretu, ?wyniesiony? w Duchu ?wi?tym, podczas tej mowy - a zarazem rozmowy - objawi siebie jako Tego, który ?niesie? Ducha. Który ma Go przynie?? i ?da?? Aposto?om i Ko?cio?owi za cen? swojego ?odej?cia? przez Krzy?.
?Niesie? - znaczy tu przede wszystkim ?objawia?. W Starym Testamencie, poczynaj?c od Ksi?gi Rodzaju, Duch Bo?y zosta? ukazany przede wszystkim jako o?ywcze ?tchnienie? Boga, jako nadprzyrodzone ?tchnienie ?yciodajne?. W Ksi?dze Izajasza zosta? ukazany jako ?dar? dla osoby Mesjasza, jako Ten, który na Nim spoczywa, kieruj?c od wewn?trz ca?? zbawcz? dzia?alno?ci? ?Namaszczonego?. Nad Jordanem zapowied? Izajaszowa przyoblek?a si? w konkretny kszta?t: Jezus z Nazaretu jest Tym, który przychodzi w Duchu< ?wi?tym i przynosi Go jako dar dla swej w?asnej Osoby, aby udziela? Go poprzez swoje cz?owiecze?stwo: ?On was chrzci? b?dzie Duchem ?wi?tym? (Mt 3,11; ?k 3,16). W Ewangelii ?w. ?ukasza to objawienie Ducha ?wi?tego, jako wewn?trznego ?ród?a ?ycia i mesja?skiego dzia?ania Jezusa Chrystusa, zostaje potwierdzone i ubogacone.
W ?wietle tego, co Jezus mówi o Duchu ?wi?tym w czasie mowy po?egnalnej w Wieczerniku, zostaje On objawiony w nowy i pe?niejszy sposób. Duch ?wi?ty jest nie tylko darem dla Osoby (dla Osoby Mesjasza), ale jest Osob?-Darem. Jezus zapowiada Jego przyj?cie jako ?innego Pocieszyciela?, który b?d?c Duchem Prawdy doprowadzi Aposto?ów i Ko?ció? ?do ca?ej prawdy? (J 16,13). Dokona si? to na mocy szczególnej komunii pomi?dzy Nim a Chrystusem: ?z mojego we?mie i wam objawi? (J 16,14). Komunia ta ma swoje ostateczne ?ród?o w Ojcu: ?Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedzia?em, ?e z mojego we?mie i wam objawi? (J 16,15). Pochodz?c od Ojca, Duch ?wi?ty jest pos?any od Ojca (por. J 14, 26;15, 26). Duch ?wi?ty naprzód zosta? pos?any jako dar dla Syna, który sta? si? cz?owiekiem, aby wype?ni? zapowiedzi mesja?skie. Po ?odej?ciu? Chrystusa-Syna, wed?ug tekstu Janowego, Duch ?wi?ty ?przyjdzie? bezpo?rednio w nowej misji, aby dope?ni? dzie?a Syna. W ten sposób On to doprowadzi do ko?ca now? er? historii zbawienia.
 
23. Znajdujemy si? na progu wydarze? paschalnych. Owo nowe, definitywne objawienie Ducha ?wi?tego jako Osoby, która jest Darem, dokonuje si? w tym w?a?nie momencie. Wydarzenia paschalne - m?ka, ?mier? i zmartwychwstanie Chrystusa - s? równocze?nie czasem nowego przyj?cia Ducha ?wi?tego jako Parakleta i Ducha Prawdy. S? czasem ?nowego pocz?tku? udzielania si? Trójjedynego Boga ludzko?ci w Duchu ?wi?tym za spraw? Chrystusa-Odkupiciela. Ten nowy pocz?tek jest odkupieniem ?wiata: ?Tak bowiem Bóg umi?owa? ?wiat, ?e Syna swego Jednorodzonego da?? (J 3,16). Ju? w ?daniu? Syna, w darze z Syna wyra?a si? najg??bsza istota Boga, który jako Mi?o?? pozostaje niewyczerpanym ?ród?em obdarowywania. W darze z Syna dope?nia si? objawienie i obdarowanie odwiecznej Mi?o?ci: Duch ?wi?ty, który w nieprzeniknionych g??biach Bóstwa jest Osob?-Darem za spraw? Syna, czyli poprzez tajemnic? paschaln?, w nowy sposób zostaje dany Aposto?om i Ko?cio?owi, a przez nich ludzko?ci i ca?emu ?wiatu.
 
24. Znajduje to swój definitywny wyraz w dniu Zmartwychwstania. W tym dniu Jezus z Nazaretu, ?pochodz?cy wed?ug cia?a z rodu Dawida? - jak pisze aposto? Pawe? - zostaje ?ustanowiony wed?ug Ducha ?wi?to?ci przez powstanie z martwych pe?nym mocy Synem Bo?ym? (Rz l, 3 n.). Mo?na wi?c powiedzie?, ?e mesja?skie ?wyniesienie? Chrystusa w Duchu ?wi?tym osi?ga w Zmartwychwstaniu swój zenit. Równocze?nie te? objawia si? On jako Syn Bo?y ?pe?en mocy?. Ta za? moc, której ?ród?a bij? w niezg??bionej komunii trynitarnej, objawia si? przede wszystkim w tym, ?e Chrystus zmartwychwsta?y spe?nia z jednej strony obietnic? Bo??, ju? wyra?on? przez usta Proroka: ?I dam wam serce nowe i ducha nowego tchn? do waszego wn?trza (...) Ducha mojego? (Ez 36, 26 n.; por. J 7, 37-39;19, 34), z drugiej strony spe?nia w?asn? obietnic? dan? Aposto?om w s?owach: ?je?eli odejd?, po?l? Go do was? (J 16, 7). Jest to On: Duch Prawdy, Paraklet, zes?any przez Chrystusa zmartwychwsta?ego, aby przemienia? nas na Jego podobie?stwo.
Oto ?wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi by?y zamkni?te z obawy przed ?ydami, przyszed? Jezus, stan?? po?rodku i rzek? do nich: ? Pokój wam! A to powiedziawszy, pokaza? im r?ce i bok. Uradowali si? zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzek? do nich: ? Pokój wam! Jak Ojciec Mnie pos?a?, tak i Ja was posy?am Po tych s?owach tchn?? na nich i powiedzia? im: ? We?mijcie Ducha ?wi?tego!? (J 20,19-22).
Wszystkie szczegó?y tego kluczowego zapisu Ewangelii Janowej posiadaj? swoj? wymow?, zw?aszcza gdy odczytamy je w odniesieniu do s?ów wypowiedzianych w tym?e samym Wieczerniku, u progu wydarze? paschalnych. W tej chwili wydarzenia paschalne: Triduum Sacrum Jezusa, którego Ojciec nama?ci? i pos?a? na ?wiat, dobiegaj? ko?ca. Chrystus, który na Krzy?u ?odda? ducha? (por. J 19, 30) jako Syn Cz?owieczy i Baranek Bo?y, przychodzi do Aposto?ów po Zmartwychwstaniu, aby ?tchn?? na nich? t? moc?, o jakiej czytamy w Li?cie do Rzymian (por. Rz 1, 4). Przyj?cie Pana nape?nia rado?ci? zebranych: ?smutek ich w rado?? si? obraca? (por. J 16, 20), jak On sam im przyrzek? przed swoj? M?k?. A nade wszystko wype?nia si? g?ówna zapowied? mowy po?egnalnej: zmartwychwsta?y Chrystus ?przynosi? Aposto?om Ducha ?wi?tego, daj?c pocz?tek nowemu stworzeniu. Przynosi Go za cen? swojego ?odej?cia?; podaje im tego Ducha jakby w ranach swojego ukrzy?owania: ?pokaza? im r?ce i bok?. I w mocy tego ukrzy?owania Zmartwychwsta?y mówi do nich: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego!?.
Zachodzi ?cis?a wi?? pomi?dzy pos?aniem Syna a pos?aniem Ducha ?wi?tego. Nie ma pos?ania Ducha ?wi?tego (po grzechu pierworodnym) bez Krzy?a i Zmartwychwstania: ?je?eli nie odejd?, Pocieszyciel nie przyjdzie do was? (J 16, 7). Zachodzi te? ?cis?a spójno?? pomi?dzy pos?annictwem Ducha ?wi?tego a pos?annictwem Syna w dziele Odkupienia. Pos?annictwo Syna ?wyczerpuje si?? niejako w Odkupieniu. Pos?annictwo Ducha ?wi?tego ?czerpie? z Odkupienia: ?z mojego we?mie i wam objawi? (J 16, 15). Odkupienie zostaje mu ca?o?ci dokonane przez Syna jako Pomaza?ca, który przy- szed? i dzia?a? w mocy Ducha ?wi?tego, sk?adaj?c na ko?cu najwy?sz? ofiar? z siebie na drzewie Krzy?a. Równocze?nie za? Odkupienie to jest stale dokonywane w sercach i sumieniach ludzkich - dokonywane w dziejach ?wiata - przez Ducha ?wi?tego, który jest ?innym Pocieszycielem?.

7. DUCH ?WI?TY A CZAS KO?CIO?A

25. ?Kiedy za? dope?ni?o si? dzie?o, którego wykonanie Ojciec powierzy? Synowi na ziemi (por. J 17, 4), zes?any zosta? w dzie? Zielonych ?wi?t Duch ?wi?ty, aby Ko?ció? ustawicznie u?wi?ca?, i aby w ten sposób wierz?cy mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dost?p do Ojca (por. Ef 2,18). On to w?a?nie jest Duchem ?ycia, czyli ?ród?em wody tryskaj?cej na ?ywot wieczny (por. J 4,14; 7, 38-39); przez Niego Ojciec o?ywia ludzi umar?ych na skutek grzechu, zanim ?miertelne ich cia?a wskrzesi w Chrystusie (por. Rz 8,10-11)10.
W ten sposób Sobór Watyka?ski II mówi o narodzinach Ko?cio?a w dniu Pi??dziesi?tnicy. Wydarzenie Zielonych ?wi?t stanowi definitywne ujawnienie tego, co dokona?o si? w tym?e samym Wieczerniku ju? w niedziel? wielkanocn?. Chrystus zmartwychwsta?y przyszed? i ?przyniós?? Aposto?om Ducha ?wi?tego. Da? im Go, mówi?c: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego!?. To, co wówczas zosta?o dokonane w ukryciu Wieczernika ?przy drzwiach zamkni?tych? - to z kolei, w dniu Pi??dziesi?tnicy, zostaje objawione na zewn?trz, wobec ludzi. Drzwi Wieczernika otwieraj? si? i Aposto?owie wychodz? do mieszka?ców i pielgrzymów zgromadzonych w Jerozolimie z okazji ?wi?ta, aby dawa? ?wiadectwo o Chrystusie w mocy Ducha ?wi?tego. W ten sposób wype?nia si? zapowied?: ?On b?dzie ?wiadczy? o Mnie. Ale wy te? ?wiadczycie, bo jeste?cie ze Mn? od pocz?tku? (J 15, 26 n.).
Czytamy w innym dokumencie Vaticanum II: ?Bez w?tpienia Duch ?wi?ty dzia?a? ju? na ?wiecie, nim jeszcze Chrystus zosta? uwielbiony. W dniu jednak Zielonych ?wi?t zst?pi? na uczniów, aby pozosta? z nimi na zawsze; Ko?ció? za? publicznie ujawni? si? wobec t?umów i zacz??o si? rozszerzanie Ewangelii w?ród narodów przez g?oszenie s?owa Bo?ego?11.
Czas Ko?cio?a rozpocz?? si? wraz z ?przyj?ciem?, czyli zes?aniem Ducha ?wi?tego na Aposto?ów, zgromadzonych w jerozolimskim Wieczerniku wespó? z Maryj?, Matk? Pana (por. Dz 1, 14). Czas Ko?cio?a rozpocz?? si? z chwil?, gdy owe obietnice i zapowiedzi, które tak wyra?nie odnosi?y si? do Pocieszyciela, do Ducha Prawdy, zacz??y z ca?? moc? i oczywisto?ci? wype?nia? si? na Aposto?ach, przes?dzaj?c o narodzeniu si? Ko?cio?a. Mówi? o tym w wielkiej obfito?ci i w wielu miejscach Dzieje Apostolskie. Wynika z nich, ?e wed?ug ?wiadomo?ci pierwszej wspólnoty, której wiar? wyra?a ?w. ?ukasz, Duch ?wi?ty obj?? niewidzialne - a równocze?nie poniek?d ?wyczuwalne? - kierownictwo tych, którzy po odej?ciu Pana g??boko prze?ywali osierocenie. Wraz z przyj?ciem Ducha ?wi?tego poczuli si? zdolni do tego, aby wype?nia? powierzone im pos?annictwo. Poczuli si? m??ni. To w?a?nie sprawi? w nich Duch ?wi?ty i nieustannie sprawia w Ko?ciele poprzez ich nast?pców. ?aska Ducha ?wi?tego bowiem, której Aposto?owie udzielali przez w?o?enie r?k swym pomocnikom, jest w dalszym ci?gu przekazywana w konsekracji biskupiej. Biskupi nast?pnie w sakramencie kap?a?stwa czyni? uczestnikami tego duchowego daru ?wi?tych szafarzy i troszcz? si? o to, by przez sakrament bierzmowania zostali ni? umocnieni wszyscy odrodzeni z wody i Ducha; w ten sposób, mo?na powiedzie?, trwa w Ko?ciele ?aska Pi??dziesi?tnicy.
Mówi Sobór: ?Duch ?wi?ty mieszka w Ko?ciele, a tak?e w sercach wiernych, jak w ?wi?tyni (por. I Kor 3, 16; 6, 19); w nich przemawia i daje ?wiadectwo przybrania za synów (por. Ga 4, 6; Rz 8,15-16. 26). Prowadz?c Ko?ció? do wszelkiej prawdy (por. J 16, 13) i jednocz?c we wspólnocie (in communione) i w pos?udze, uposa?a go w rozmaite dary hierarchiczne oraz charyzmatyczne i przy ich pomocy nim kieruje oraz owocami swoimi go przyozdabia (por. Ef 4,11-12;1 Kor 12, 4; Ga 5, 22). Moc? Ewangelii utrzymuje Ko?ció? w ci?g?ej m?odo?ci, ustawicznie go odnawia i do doskona?ego zjednoczenia z Oblubie?cem prowadzi?12.
 
26. Przytoczone teksty z soborowej Konstytucji Lumen gentium mówi? o tym, jak rozpocz?? si? - wraz z przyj?ciem Ducha ?wi?tego - czas Ko?cio?a. Równocze?nie ?wiadcz? one o tym, ?e ten czas: czas Ko?cio?a - trwa. Trwa poprzez stulecia i pokolenia. W naszym wieku, kiedy ludzko?? przybli?y?a si? do kresu drugiego tysi?clecia po Chrystusie, ów czas Ko?cio?a wyrazi? si? w sposób szczególny w?a?nie poprzez Sobór Watyka?ski II jako sobór naszego stulecia. Wiadomo, ?e by? to sobór w szczególnej mierze ?eklezjologiczny ': sobór na temat Ko?cio?a. Równocze?nie za? nauczanie tego soboru jest gruntownie ?pneumatologiczne?: przenikni?te prawd? o Duchu ?wi?tym jako duszy Ko?cio?a. Mo?na powiedzie?, ?e w swoim bogatym nauczaniu zawar? Sobór Watyka?ski II to wszystko, i to w?a?nie, co ?Duch mówi do Ko?cio?ów? (por. Ap 2, 29; 3, 6.13. 22) na obecnym etapie historii zbawienia.
Id?c za przewodnictwem Ducha Prawdy i daj?c wraz z Nim ?wiadectwo, sta? si? Sobór szczególnym potwierdzeniem obecno?ci Ducha ?wi?tego pocieszyciela Sta? si? w naszej trudnej epoce nowym poniek?d Jego ?uobecnieniem?. W ?wietle tego przekonania lepiej rozumiemy wielkie znaczenie wszystkich poczyna? zmierzaj?cych do urzeczywistnienia Vaticanum II, jego nauki oraz jego orientacji o charakterze pastoralnym i ekumenicznym. W tym znaczeniu równie? zas?uguj? na szczególnie podkre?lenie dalsze Zgromadzenia Synodu Biskupów, które zmierzaj? do tego, aby owoce prawdy i mi?o?ci - autentyczne owoce Ducha ?wi?tego - sta?y si? trwa?ym dobrem Ludu Bo?ego w jego ziemskim pielgrzymowaniu poprzez wieki. Nieodzowna jest ta praca Ko?cio?a, zmierzaj?ca do sprawdzenia i ugruntowania tych zbawczych owoców Ducha, które sta?y si? udzia?em Soboru. W tym celu trzeba je dok?adnie ?odró?nia?? od wszystkiego, co mo?e pochodzi? przede wszystkim od ?w?adcy tego ?wiata? (por. J 12, 31; 14, 30; 16, 11). Odró?nienie owo szczególnie jest potrzebne w urzeczywistnianiu dzie?a Soboru, który tak szeroko otworzy? si? wobec ?wiata wspó?czesnego, jak o tym ?wiadcz? podstawowe Konstytucje soborowe: Gaudium et spes i Lumen gentium
Czytamy w Konstytucji duszpasterskiej: ?Wspólnota (uczniów Chrystusowych) sk?ada si? z ludzi, którzy zespoleni w Chrystusie prowadzeni s? przez Ducha ?wi?tego w swym pielgrzymowaniu do Królestwa Ojca i przyj?li or?dzie zbawienia, aby przedstawia? je wszystkim. Z tego powodu czuje si? ona naprawd? ?ci?le z??czona z rodzajem ludzkim i jego historia?13. ?Ko?ció? naprawd? wie, ?e sam Bóg, któremu s?u?y, odpowiada najg??bszym pragnieniom serca ludzkiego, którego pokarmy ziemskie nigdy w pe?ni nie nasyc??14. ?Duch Bo?y (. . .) przedziwn? opatrzno?ci? kieruje biegiem czasu i odnawia oblicze ziemi?15.

II. DUCH, KTÓRY PRZEKONYWA ?WIAT O GRZECHU


1. GRZECH, SPRAWIEDLIWO?? I S?D

27. Kiedy Chrystus w czasie mowy po?egnalnej w Wieczerniku zapowiada przyj?cie Ducha ?wi?tego ?za cen?? swego odej?cia i obiecuje: ?je?eli odejd?, po?l? Go do was?, wówczas - w tym w?a?nie kontek?cie - dodaje: ?On za?, gdy przyjdzie, przekona ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie? (J 16, 7 n.). Ten sam Pocieszyciel i Duch Prawdy, który zosta? przyobiecany jako Ten, który ?nauczy? i ?przypomni?, jako Ten, który ?doprowadzi do wszelkiej prawdy? - wedle przytoczonych w tej chwili s?ów - zostaje zapowiedziany jako Ten, który ?przekona ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie?.
Znamienny wydaje si? tak?e kontekst. Chrystus ??czy t? zapowied? Ducha ?wi?tego ze s?owami, które wskazuj? na Jego w?asne ?odej?cie? przez Krzy?, co wi?cej, uwydatniaj? potrzeb? takiego ?odej?cia?: ?Po?yteczne jest dla was moje odej?cie. Bo je?eli nie odejd?, Pocieszyciel nie przyjdzie do was? (] 16, 7).
Najbardziej jednak znamienne jest wyja?nienie, jakie Chrystus sam do??cza do tych trzech s?ów: grzech, sprawiedliwo??, s?d. Mówi bowiem tak: ?On (...) przekona ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie. O grzechu, bo nie wierz? we Mnie; o sprawiedliwo?ci za? - bo id? do Ojca i ju? Mnie nie ujrzycie; wreszcie o s?dzie - bo w?adca tego ?wiata zosta? os?dzony? (J 16, e-11). W my?li Chrystusa grzech, sprawiedliwo??, s?d posiadaj? ?ci?le okre?lone znaczenie, ró?ne od tego, jakie mo?e byliby?my sk?onni przypisa? tym s?owom niezale?nie od wyja?nienia mówi?cego. Wyja?nienie to wskazuje równocze?nie, jak wypada rozumie? owo ?przekonywanie ?wiata?, jakie nale?y do pos?annictwa Ducha ?wi?tego. Wa?ne jest przy tym zarówno znaczenie poszczególnych s?ów, jak te? ta okoliczno??, ?e zosta?y one w wypowiedzi Chrystusa po??czone z sob?.
?Grzech? oznacza w tym tek?cie niewiar?, z jak? Jezus spotka? si? w?ród ?swoich?, poczynaj?c od rodzinnego miasta Nazaretu. Oznacza odrzucenie Jego pos?annictwa, które doprowadzi?o ludzi do wydania na Niego wyroku ?mierci. Kiedy z kolei mówi o ?sprawiedliwo?ci?, Jezus zdaje si? mie? na my?li t? ostateczn? sprawiedliwo??, jak? oka?e Mu Ojciec, otaczaj?c Syna swego chwa?? zmartwychwstania i wniebowst?pienia: ?id? do Ojca?. W kontek?cie tak rozumianego ?grzechu? i ?sprawiedliwo?ci? - z kolei ?s?d? oznacza, ?e Duch Prawdy b?dzie wykazywa? win? ??wiata? w skazaniu Jezusa na ?mier? krzy?ow?. Jednak?e Chrystus nie przyszed? na ?wiat, aby ?wiat ten tylko s?dzi? i pot?pi?: przyszed?, a?eby go zbawi? (por. J 3,17; 12, 47). Przekonywanie o grzechu i sprawiedliwo?ci ma na celu zbawiennie ?wiata, zbawienie ludzi. W?a?nie to zdaje si? uwydatnia? stwierdzenie, ?e ?s?d? odnosi si? tylko do ?w?adcy tego ?wiata?, czyli do szatana - do tego, który od pocz?tku wykorzystuje dzie?o stworzenia przeciw zbawieniu, przeciw przymierzu i zjednoczeniu cz?owieka z Bogiem; jest on te? ?ju? os?dzony? od pocz?tku. Je?eli Duch-Pocieszyciel ma o tym w?a?nie ?s?dzie? przekonywa? ?wiat, to w tym celu, a?eby kontynuowa? w nim Chrystusowe dzie?o zbawienia.
 
28. W dalszym ci?gu skoncentrujemy si? przede wszystkim na tym pos?annictwie Ducha ?wi?tego, jakim jest ?przekonywanie ?wiata o grzechu? musimy jednak równocze?nie zachowa? pe?ny kontekst tej wypowiedzi z Wieczernika. Duch ?wi?ty, który podejmuje od Syna dzie?o odkupienia ?wiata, podejmuje przez to samo zadanie zbawczego ?przekonywania o grzechu?. To przekonywanie pozostaje w sta?ym odniesieniu do ?sprawiedliwo?ci ? - czyli do ostatecznego zbawienia w Bogu, do spe?nienia ekonomii, której Chrystus ukrzy?owany i uwielbiony jest definitywnym i trwa?ym centrum. Ca?a za? ta zbawcza ekonomia Bo?a odcina niejako cz?owieka od ?s?du?, czyli od pot?pienia, jakim pora?ony zosta? grzech szatana, ?w?adcy tego ?wiata?, który przez swój grzech sta? si? ?rz?dc? ?wiata tych ciemno?ci? (por. Ef 6,12). Równocze?nie wi?c, poprzez takie odniesienie do ?s?du?, otwieraj? si? przed zrozumieniem ?grzechu?, a tak?e ?sprawiedliwo?ci?, rozleg?e horyzonty. Duch ?wi?ty, ukazuj?c na gruncie Chrystusowego Krzy?a grzech w ekonomii zbawienia (mo?na by powiedzie?: ?grzech zbawiony?), pozwala zrozumie?, jak Jego pos?annictwo dotyczy równie? tego grzechu, który ju? zosta? definitywnie os?dzony (?grzech pot?piony?).
 
29. Wszystkie s?owa Odkupiciela wypowiedziane w Wieczerniku w przededniu m?ki wpisuj? si? w czas Ko?cio?a: przede wszystkim s?owa o Duchu ?wi?tym jako Paraklecie i Duchu Prawdy. Wpisuj? si? one w czas Ko?cio?a wci?? na nowo, w ka?dym pokoleniu, w ka?dej epoce. Potwierdzenie tego - gdy chodzi o nasze stulecie - znajdujemy w ca?okszta?cie nauczania Soboru Watyka?skiego II, przede wszystkim w Konstytucji duszpasterskiej ?Gaudium et spes?. Wiele miejsc w tym dokumencie wyra?nie wskazuje na to, ?e Sobór, poddaj?c si? ?wiat?u Ducha Prawdy, wypowiada si? jako autentyczny depozytariusz zapowiedzi i obietnic Chrystusa, danych w mowie po?egnalnej Aposto?om i Ko?cio?owi. W szczególno?ci za? owej zapowiedzi, wedle której Duch ?wi?ty ma ?przekonywa? ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie?.
Wskazuje ju? na to ów tekst, w którym Sobór wyja?nia, jak rozumie ??wiat?: ?Ma wi?c Sobór przed oczyma ?wiat ludzi, czyli ca?? rodzin? ludzk? wraz z tym wszystkim, w?ród czego ona ?yje; ?wiat, b?d?cy widowni? historii rodzaju ludzkiego, naznaczony pomnikami jego wysi?ków, kl?sk i zwyci?stw; ?wiat, który - jak wierz? chrze?cijanie - z mi?o?ci Stwórcy powo?any do bytu i zachowywany, popad? wprawdzie w niewol? grzechu, lecz zosta? wyzwolony przez Chrystusa ukrzy?owanego i zmartwychwsta?ego, po z?amaniu pot?gi Z?ego, by wedle zamys?u Bo?ego dozna? przemiany i doszed? do pe?ni doskona?o?ci?16. W relacji do tego, bardzo syntetycznego, tekstu nale?y odczytywa? w Konstytucji duszpasterskiej wiele innych fragmentów, które staraj? si? ukazywa? z ca?ym realizmem wiary sytuacj? grzechu w ?wiecie wspó?czesnym, a tak?e - od ró?nych stron - wyja?nia? jego istot?.
Kiedy Chrystus w przeddzie? Paschy mówi o Duchu ?wi?tym jako Tym, który ?przekona ?wiat o grzechu?, wypowied? ta zdaje si? mie? z jednej strony mo?liwie najszerszy zasi?g, wskazuj?c na ogó? grzechów w dziejach ludzko?ci. Z drugiej strony jednak?e, kiedy Jezus wyja?nia, ?e grzech ów polega na tym, i? ?nie uwierzyli w Niego?, zasi?g ów wydaje si? zaw??a? do tych, którzy odrzucili mesja?skie pos?annictwo Syna Cz?owieczego, skazuj?c Go na ?mier? krzy?ow?. Trudno jednak nie dostrzec, ?e ów ?w?ski?, historycznie okre?lony zasi?g znaczenia grzechu - rozprzestrzenia si? do zasi?gu uniwersalnego, z racji uniwersalizmu Odkupienia, jakie dokona?o si? poprzez Krzy?. Objawienie tajemnicy Odkupienia otwiera drog? do takiego rozumienia, w którym ka?dy grzechu, gdziekolwiek i kiedykolwiek pope?niony, zostaje odniesiony do Krzy?a Chrystusa - a wi?c po?rednio równie? - do grzechu tych, którzy ?nie uwierzyli w Niego?, skazuj?c Jezusa z Nazaretu na ?mier? krzy?ow?.
Pod tym k?tem wypada naprzód powróci? do wydarzenia Pi??dziesi?tnicy.

2. ?WIADECTWO DNIA PI??DZIESI?TNICY

30. W dniu Pi??dziesi?tnicy znalaz?y swe najbli?sze i bezpo?rednie potwierdzenie zapowiedzi Chrystusa z mowy po?egnalnej, a w szczególno?ci owa zapowied?, do której obecnie si? odwo?ujemy: ?Pocieszyciel (...) przekona ?wiat o grzechu'. W dniu tym, na Aposto?ów skupionych w modlitwie, wraz z Maryj?, Matk? Chrystusa, w tym?e samym Wieczerniku zst?pi? przyobiecany Duch ?wi?ty, jak to czytamy w Dziejach Apostolskich: ?I wszyscy zostali nape?nieni Duchem ?wi?tym, i zacz?li mówi? obcymi j?zykami, tak jak im Duch pozwala? mówi?? (Dz 2, 4), ?doprowadzaj?c w ten sposób do jedno?ci ludy rozproszone i ofiaruj?c Ojcu pierwociny wszystkich narodów?18.
Zwi?zek pomi?dzy zapowiedzi? i obietnic? Chrystusa a tym wydarzeniem jest wyra?ny. Jeste?my po prostu ?wiadkami pierwszego i podstawowego wype?nienia si? obietnicy Parakleta. Przychodzi On - zostaje pos?any od Ojca - ?po? odej?ciu Chrystusa, ?za cen?? tego odej?cia. By?o to naprzód odej?cie przez ?mier? krzy?ow?, z kolei za? - czterdziestego dnia po zmartwychwstaniu - poprzez Chrystusowe wst?pienie do nieba. Jeszcze w momencie wniebowst?pienia Chrystus nakaza? Aposto?om ?nie odchodzi? z Jerozolimy, ale oczekiwa? obietnicy Ojca?; ?wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem ?wi?tym?, ?gdy Duch ?wi?ty zst?pi na was, otrzymacie Jego moc i b?dziecie moimi ?wiadkami w Jerozolimie i w ca?ej Judei, i w Samarii, i a? po kra?ce ziemi? (Dz 1, 4. 5. 8).
Te ostatnie s?owa by?y poniek?d tylko echem czy przypomnieniem zapowiedzi z Wieczernika. W dniu Pi??dziesi?tnicy za? zapowied? ta spe?ni?a si? z ca?? dok?adno?ci?. Oto, dzia?aj?c pod wp?ywem Ducha ?wi?tego, którego Aposto?owie otrzymali podczas modlitwy w Wieczerniku, wyst?puje wobec zgromadzonej na ?wi?to ró?noj?zycznej rzeszy Piotr i przemawia. Mówi o tym, czego z pewno?ci? nie odwa?y?by si? powiedzie? uprzednio: ?M??owie izraelscy (...) Jezusa Nazarejczyka, M??a, którego pos?annictwo Bóg potwierdzi? wam niezwyk?ymi czynami, cudami i znakami (...) tego M??a, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bo?ego zosta? wydany, przybili?cie r?kami bezbo?nych do krzy?a i zabili?cie. Lecz Bóg wskrzesi? Go, zerwawszy wi?zy ?mierci, gdy? niemo?liwe by?o, aby ona panowa?a nad Nim ' (Dz 2, 22-24).
Jezus przepowiedzia? i obieca?: ?On b?dzie ?wiadczy? o Mnie. Ale wy te? ?wiadczycie?. W pierwszym jerozolimskim przemówieniu Piotra ??wiadectwo? owo znajduje swój wyrazisty pocz?tek: jest ?wiadectwem o Chrystusie ukrzy?owanym i zmartwychwsta?ym. ?wiadectwem Ducha-Parakleta i Aposto?ów. Równocze?nie za?, w samej tre?ci tego pierwszego ?wiadectwa, Duch Prawdy przez usta Piotra przekonywa ?wiat o grzechu: o tym przede wszystkim grzechu, jakim jest odrzucenie Chrystusa a? po wyrok ?mierci, a? po Krzy? na Golgocie. Wypowiedzi analogicznej tre?ci powtórz? si?, wedle zapisu Dziejów Apostolskich, przy innych sposobno?ciach i na ró?nych miejscach (por. Dz 3,14 n.; 4,10. 27 n.; 7, 52;10, 39;13, 28 n. i in.).
31. Tak wi?c, poczynaj?c od ?wiadectwa jerozolimskiej Pi??dziesi?tnicy, dzia?anie Ducha Prawdy, który ?przekonywa ?wiat o grzechu? odrzucenia Chrystusa, jest w sposób organiczny zespolone z dawaniem ?wiadectwa o tajemnicy paschalnej: o tajemnicy Ukrzy?owanego i Zmartwychwsta?ego. W takim za? zespoleniu samo owo ?przekonywanie o grzechu? ods?ania swój zbawczy wymiar. ?Przekonywanie? to bowiem ma na celu nie samo oskar?enie ?wiata ani tym bardziej - jego pot?pienie. Chrystus nie przyszed? na ?wiat, aby go os?dzi? i pot?pi?, lecz - by go zbawi? (por. J 3,17;12, 47). Uwydatnia si? to ju? w pierwszym przemówieniu, kiedy Piotr mówi dono?nym g?osem: ?Niech wi?c ca?y dom Izraela wie z niewzruszon? pewno?ci?, ?e tego Jezusa, którego wy?cie ukrzy?owali, uczyni? Bóg i Panem, i Mesjaszem? (Dz 2, 36). Z kolei za?, gdy zebrani pytaj? Piotra i Aposto?ów: ?Có? mamy czyni?, bracia??, s?ysz? odpowied?: ?Nawró?cie si? (...) i niech ka?dy z was ochrzci si? w imi? Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a we?miecie w darze Ducha ?wi?tego? (Dz 2, 37).
W taki sposób ?przekonywanie o grzechu? staje si? równocze?nie przekonywaniem o odpuszczeniu grzechów w mocy Ducha ?wi?tego. Piotr w swoim jerozolimskim przemówieniu nawo?uje do nawrócenia si?, podobnie jak Jezus nawo?ywa? s?uchaczy u pocz?tku swej mesja?skiej dzia?alno?ci (por. Mk 1, 15). Nawrócenie domaga si? przekonania o grzechu, zawiera w sobie wewn?trzny s?d sumienia - a s?d ten, b?d?c sprawdzianem dzia?ania Ducha Prawdy wewn?trz cz?owieka, równocze?nie staje si? nowym pocz?tkiem obdarowania cz?owieka ?ask? i mi?o?ci?: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego!? (J 20, 22). Tak wi?c odnajdujemy w owym ?przekonywaniu o grzechu? dwoiste obdarowanie: obdarowanie prawd? sumienia i obdarowanie pewno?ci? Odkupienia. Duch Prawdy jest Pocieszycielem.
Przekonywanie o grzechu, przez pos?ug? przepowiadania apostolskiego rodz?cego si? Ko?cio?a, zostaje odniesione - pod tchnieniem Ducha Pi??dziesi?tnicy - do odkupie?czej mocy Chrystusa ukrzy?owanego i zmartwychwsta?ego. W ten sposób wype?niaj? si? s?owa wypowiedziane o Duchu ?wi?tym przed Pasch?: ?z mojego we?mie i wam objawi?. Kiedy wi?c, w czasie wydarze? Pi??dziesi?tnicy, Piotr mówi o grzechu tych, którzy ?nie uwierzyli? (por. J 16, 9), którzy wydali na haniebn? ?mier? Jezusa z Nazaretu - to s?owa jego s? zarazem ?wiadectwem o zwyci?stwie nad grzechem. Jest to zwyci?stwo, które dokona?o si? poniek?d za po?rednictwem te o w?a?nie grzechu - najwi?kszego, jakiego cz?owiek móg? si? dopu?ci?: zabójstwa Jezusa, Syna Bo?ego, wspó?istotnego Ojcu ! Podobnie jednak, jak ?mier? Boga-Syna przezwyci??a ludzk? ?mier?: ?Ero mors tua, o mors? (Oz 13,14 Wlg; por. I Kor 15, 55), tak równie? grzech ukrzy?owania Boga-Syna przezwyci??a ludzki grzech ! Ów jerozolimski grzech z dnia Wielkiego Pi?tku - a zarazem: ka?dy ludzki grzech. Temu bowiem, co ze strony ludzi by?o najwi?kszym grzechem, w sercu Odkupiciela odpowiada ofiara najwi?kszej mi?o?ci, która przewy?sza z?o wszystkich grzechów cz?owieka. Na tej w?a?nie podstawie Ko?ció? nie waha si? w liturgii rzymskiej w czasie wigilii wielkanocnej powtarza? co roku: ?O felix culpa!? w ?piewanym przez diakona Or?dziu paschalnym ? Exultet ?.
 
32. O tej niewys?owionej prawdzie, jednak?e, nie mo?e ?przekona? ?wiata?: cz?owieka, sumienia ludzkiego - nikt inny, tylko On: Duch Prawdy. Jest to Duch, który ?przenika g??boko?ci Bo?e? (por. 1 Kor 2,10). Wobec tej tajemnicy, jak? jest grzech, ?g??boko?ci Bo?e? musz? zosta? przenikni?te niejako do ko?ca Nie tylko ludzkie sumienie, wewn?trzna tajemnica cz?owieka, ale tak?e wewn?trzna Tajemnica Boga - ?g??boko?ci Boga?, co mo?na krótko uj??: do Ojca - w Synu - przez Ducha ?wi?tego. W?a?nie Duch ?wi?ty je ?przenika? i z nich wyprowadza Bo?? odpowied? na ludzki grzech. T? odpowiedzi? zamyka si? proces ?przekonywania o grzechu?, jak o tym ?wiadczy wydarzenie Pi??dziesi?tnicy.
Przekonuj?c ??wiat? o grzechu Golgoty, o ?mierci niewinnego Baranka, jak to ma miejsce w dniu Pi??dziesi?tnicy - Duch ?wi?ty przekonuje zarazem o ka?dym grzechu, gdziekolwiek i kiedykolwiek pope?nionym w dziejach cz?owieka: nakazuje bowiem jego zwi?zek z Krzy?em Chrystusa ?Przekonywanie? - to wykazywanie z?a grzechu, ka?dego grzechu - w relacji do Krzy?a Chrystusa. Ukazany w tej relacji grzech, zostaje rozpoznany w pe?nej skali z?a, jaka jest mu w?a?ciwa, zostaje zidentyfikowany w pe?nym wymiarze mysterium iniquitatis (por. 2 Tes 2, 7), jakie w sobie zawiera i kryje. Tego wymiaru grzechu cz?owiek nie zna - absolutnie nie zna - poza Krzy?em Chrystusa. Nie mo?e te? by? o nim ?przekonany?, jak tylko przez Ducha ?wi?tego: Ducha Prawdy i Pocieszyciela zarazem.
Równocze?nie bowiem grzech, ukazany w relacji do Krzy?a Chrystusa, zostaje zidentyfikowany w pe?nym zarazem wymiarze ?mysterium pietatis? (por. I Tm 3,16), jak to ukaza?a posynodalna Adhortacja Apostolska Reconciliatio et paenitentia. Tego wymiaru grzechu cz?owiek równie? nie zna - absolutnie nie zna - poza Krzy?em Chrystusa. I o nim równie? nie mo?e by? ?przekonany?, jak tylko przez Ducha ?wi?tego: Tego, który ?przenika g??boko?ci Bo?e?.

3. ?WIADECTWO POCZ?TKU: PIERWORODNY WYMIAR GRZECHU

33. Pierworodny wymiar grzechu odnajdujemy w ?wiadectwie pocz?tku, zapisanym w Ksi?dze Rodzaju (por. Rdz 1-3). Stajemy wobec tego grzechu, który wedle objawionego S?owa Boga - stanowi pocz?tek i korze? wszystkich innych. Stajemy wobec wymiaru pierworodnego grzechu w dziejach cz?owieka, a zarazem w ca?okszta?cie zbawczej ekonomii. Mo?na powiedzie?, i? w grzechu tym mysterium iniquitatis znajduje swój pocz?tek - ale zarazem te?: jest to grzech, wobec którego odkupie?cza moc mysterium pietatis staje si? szczególnie przejrzysta i skuteczna. Daje temu wyraz ?w. Pawe?, gdy ?niepos?usze?stwu? pierwszego Adama przeciwstawia ?pos?usze?stwo? Chrystusa, drugiego Adama: ?pos?usze?stwo a? do ?mierci? (por. Rz 5,19; Flp 2, 8).
Wedle ?wiadectwa pocz?tku, grzech w swoim pierworodnym wymiarze kszta?tuje si? w woli - oraz w sumieniu - cz?owieka przede wszystkim jako ?niepos?usze?stwo?, czyli jako sprzeciw woli cz?owieka wobec woli Boga. To pierworodne niepos?usze?stwo zak?ada odrzucenie - a co najmniej: odsuni?cie prawdy, zawartej w S?owie Bo?ym, stwarzaj?cym ?wiat. Jest to zarazem S?owo które by?o ?na pocz?tku (...) u Boga?, które ?by?o Bogiem?, i bez którego ?nic si? nie sta?o, co si? sta?o?: albowiem ??wiat sta? si? przez Nie? (por. J 1, 1. 2. 3.10). Jest to S?owo, b?d?ce równie? odwiecznym Prawem, ?ród?em wszelkich praw, jakie rz?dz? ?wiatem, a zw?aszcza czynami ludzkimi. Kiedy wi?c Chrystus mówi w przeddzie? swojej m?ki o grzechu tych, którzy ?nie uwierzyli w Niego?, wówczas ta Jego wypowied?, pe?na bólu, jest równie? jakby dalekim echem owego grzechu, jaki swym pierworodnym kszta?tem wpisuje si? ponuro w tajemnic? stworzenia. Mówi bowiem tak nie tylko Syn Cz?owieczy, ale równocze?nie Ten, który jest ?Pierworodnym wobec ka?dego stworzenia?, ?w Nim (bowiem) zosta?o wszystko stworzone (...) przez Niego i dla Niego? (por. Kol 1, 15-18). W ?wietle tej prawdy rozumiemy, ?e ?niepos?usze?stwo? zak?ada w tajemnicy pocz?tku poniek?d t? sam? ?niewiar??: to samo ?nie uwierzyli? jakie powtórzy si? w odniesieniu do tajemnicy paschalnej. Oznacza ono bowiem odrzucenie, a przynajmniej odsuni?cie prawdy zawartej w S?owie Ojca Odrzucenie to wyra?a si? w czynie jako ?niepos?usze?stwo? dokonane na skutek pokusy, która pochodzi od ?ojca k?amstwa? (por. J 8, 44). U korzenia ludzkiego grzechu le?y wi?c k?amstwo jako radykalne odrzucenie prawdy, zawartej w S?owie Ojca, poprzez które wyra?a si? mi?uj?ca wszechmoc Stwórcy. jest to wszechmoc i zarazem mi?o?? ?Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi?.
 
34. ?Duch Pa?ski?, który - wedle biblijnego opisu stworzenia - ?unosi si? nad wodami? (por. Rdz 1, 2), wskazuje na tego ?Ducha, który przenika g??boko?ci Bo?e?: przenika g??boko?ci Ojca i S?owa-Syna w tajemnicy stworzenia. Jest nie tylko bezpo?rednim ?wiadkiem Ich wzajemnej mi?o?ci, z której bierze pocz?tek stworzenie, ale sam jest t? Mi?o?ci?. Sam jest jako Mi?o?? przedwiecznym, nie stworzonym Darem. W Nim zawiera si? ?ród?o i pocz?tek wszelkiego obdarowania stworze?. ?wiadectwo pocz?tku, jakie znajdujemy w ca?ym Objawieniu, a naprzód w Ksi?dze Rodzaju, jest tu jednoznaczne. Stworzy? - to znaczy powo?a? z nico?ci do istnienia; a zatem stworzy? to tyle, co obdarowa? istnieniem. ?wiat widzialny zostaje stworzony dla cz?owieka: cz?owiek zostaje wi?c obdarowany ?wiatem (por. Rdz 1, 26. 28. 29). Równocze?nie za? ten sam cz?owiek w swoim cz?owiecze?stwie zostaje obdarowany szczególnym ?obrazem i podobie?stwem? Boga. Oznacza to nie tylko rozumno?? i wolno?? jako konstytutywn? w?a?ciwo?? natury ludzkiej. Oznacza to zarazem, od samego pocz?tku, zdolno?? obcowania z Bogiem na sposób osobowy, jako ?ja i ty?. Oznacza równie? zdolno?? do przymierza, jakie ma ukszta?towa? si? wraz ze zbawczym udzielaniem si? Boga cz?owiekowi. Na gruncie ?obrazu i podobie?stwa? Boga - ?dar Ducha? oznacza wreszcie wezwanie do przyja?ni, w której nadprzyrodzone ?g??boko?ci Bo?e? zostaj? niejako go?cinnie otwarte dla uczestnictwa ze strony cz?owieka. Uczy Sobór Watyka?ski II: ?Bóg niewidzialny (por. Kol 1,15; I Tm 1,17) w nadmiarze swej mi?o?ci zwraca si? do ludzi jak do przyjació? (por. Wj 33, 11; J 15, 14-15) i obcuje z nimi (Ba 3, 38), aby ich zaprosi? do wspólnoty z sob? i przyj?? ich do niej?20.
 
35. Tak wi?c Duch, który ?przenika wszystko, nawet g??boko?ci Boga samego?, zna od pocz?tku tajemnic? cz?owieka (por.1 Kor 2,10 n.). I dlatego te? On jeden mo?e w pe?ni ?przekona? o grzechu? ludzkiego pocz?tku, o tym grzechu, który jest korzeniem wszystkich innych oraz niewygasaj?cym zarzewiem grzeszno?ci cz?owieka na ziemi. Duch Prawdy zna pierworodny wymiar grzechu, spowodowany w woli cz?owieka dzia?aniem ?ojca k?amstwa? - tego, który ju? ?zosta? os?dzony? (por. J 16, 11). Duch ?wi?ty przekonywa wi?c ?wiat o grzechu w zwi?zku z tym ?s?dem?, ale stale prowadz?c w stron? ?sprawiedliwo?ci?, która zosta?a objawiona cz?owiekowi wraz z Krzy?em Chrystusa. Zosta?a objawiona przez ?pos?usze?stwo a? do ?mierci ' (por. Flp 2, 8).
Tylko Duch ?wi?ty mo?e przekona? o grzechu ludzkiego pocz?tku, poniewa? On w?a?nie jest Mi?o?ci? Ojca i Syna, poniewa? On jest Darem, a grzech ludzkiego pocz?tku polega na zak?amaniu i odrzuceniu Daru oraz Mi?o?ci, które stanowi? o pocz?tku ?wiata i cz?owieka.
 
36. Wedle ?wiadectwa pocz?tku, jakie odczytujemy w ca?ym Pi?mie ?wi?tym i Tradycji, znajduj?c pierwszy jego (i zarazem najpe?niejszy) zapis w Ksi?dze Rodzaju, grzech w swoim pierworodnym kszta?cie jest rozumiany jako ?niepos?usze?stwo?, które oznacza wprost i bezpo?rednio przekroczenie zakazu Boga (por. Rdz 2,16 n.). Równocze?nie jednak, w ?wietle ca?ego kontekstu staje si? jawne, ?e korzenie tego niepos?usze?stwa si?gaj? g??boko w ca?? sytuacj? ontyczn? cz?owieka. Powo?any do istnienia cz?owiek - m??czyzna i niewiasta - jest stworzeniem. ?Obraz Boga?, polegaj?cy na rozumno?ci i wolno?ci, mówi o wielko?ci i godno?ci podmiotu ludzkiego, który jest osob?. Równocze?nie ten osobowy podmiot jest zawsze tylko stworzeniem; w swoim istnieniu i istocie zale?y od Stwórcy. Wed?ug Ksi?gi Rodzaju ?drzewo poznania dobra i z?a? mia?o wyra?a? i stale przypomina? cz?owiekowi ?granic?? nieprzekraczaln? dla istoty stworzonej. W tym znaczeniu nale?y rozumie? zakaz Boga: Stwórca zabrania m??czy?nie i niewie?cie spo?ywa? owoców z drzewa poznania dobra i z?a. S?owa namowy, czyli pokusy, sformu?owanej w tek?cie biblijnym, nak?aniaj? do z?amania tego zakazu - czyli do przekroczenia tej ?granicy?: ?Gdy spo?yjecie owoc z tego drzewa, otworz? si? wam oczy i tak jak Bóg (?jako bogowie?) b?dziecie znali dobro i z?o? (Rdz 3, 5).
?Niepos?usze?stwo? oznacza wi?c przekroczenie owej granicy, która dla woli i wolno?ci cz?owieka jako istoty stworzonej pozostaje nieprzekraczalna. Bóg-Stwórca jest bowiem jedynym i ostatecznym ?ród?em ?adu moralnego w ?wiecie przez siebie stworzonym. Cz?owiek nie mo?e sam od siebie stanowi? o tym, co jest dobre i z?e - nie mo?e ?zna? dobra i z?a, tak jak Bóg?. W ?wiecie stworzonym Bóg pozostaje pierwszym i suwerennym ?ród?em stanowienia o dobru i z?u poprzez wewn?trzn? prawd? bytu, b?d?c? odbiciem S?owa, które jest wspó?istotnym i odwiecznym Synem Ojca. Stworzony na obraz Boga cz?owiek zostaje przez Ducha Prawdy obdarowany sumieniem, a?eby obraz wiernie odzwierciedla? swój Pierwowzór, który jest zarazem M?dro?ci? i Prawem odwiecznym, ?ród?em ?adu moralnego w cz?owieku i w ?wiecie. ?Niepos?usze?stwo? jako wymiar pierworodny grzechu cz?owieka oznacza odepchni?cie tego ?ród?a, aby samemu stawa? si? autonomicznym i wy??cznym ?ród?em stanowienia o tym, co dobre i z?e. Duch, który ?przenika g??boko?ci Bo?e?, On - który równocze?nie jest ?wiat?em dla sumienia cz?owieka i ?ród?em ?adu moralnego - zna najg??biej ten wymiar grzechu, jaki wpisuje si? w tajemnic? ludzkiego pocz?tku. On te? nie przestaje o nim ?przekonywa? ?wiata? w relacji do Krzy?a Chrystusa na Golgocie.
 
37. Wedle ?wiadectwa pocz?tku, Bóg w tajemnicy stworzenia objawi? siebie samego jako Wszechmoc, która jest Mi?o?ci?. Równocze?nie objawi? cz?owiekowi, ?e jako ?obraz i podobie?stwo? swego Stwórcy zostaje wezwany, aby uczestniczy? w prawdzie i mi?o?ci. Uczestnictwo to oznacza ?ycie w zjednoczeniu z Bogiem, które jest ??yciem wiecznym?21. Cz?owiek jednak?e, pod wp?ywem ?ojca k?amstwa ', oderwa? si? od tego uczestnictwa. W jakiej mierze? Z pewno?ci? nie jest to miara grzechu czystego ducha, miara grzechu szatana. Duch ludzki nie jest zdolny do takiej miary. W samym opisie Ksi?gi Rodzaju ?atwo dostrzec ró?nic? skali pomi?dzy ?tchnieniem z?a? ze strony tego, który ?grzeszy (trwa w grzechu) od pocz?tku ' (1 J 3, 8), i który ju? ?zosta? os?dzony? (J 16, 11), a z?em niepos?usze?stwa ze strony samego cz?owieka.
Niemniej jednak, to niepos?usze?stwo oznacza odwrócenie si? od Boga, oznacza poniek?d zamkni?cie si? ludzkiej wolno?ci wzgl?dem Niego. Oznacza równie? pewne otwarcie si? tej?e wolno?ci - ludzkiego poznania i woli, wobec tego, który jest ?ojcem k?amstwa '. Akt ?wiadomego wyboru nie tylko jest ?niepos?usze?stwem?, ale niesie z sob? równie? pewn? podatno?? w stosunku do tej motywacji, jaka zawiera si? w pierwszej namowie do grzechu i motywacji nieustannie ponawianej w ci?gu ca?ych dziejów cz?owieka na ziemi: ?(...) wie Bóg, ?e gdy spo?yjecie owoc z tego drzewa, otworz? si? wam oczy i tak jak Bóg b?dziecie znali dobro i z?o?.
Znajdujemy si? tutaj w samym centrum tego, co mo?na nazwa? ?anty-S?owem?, czyli ?przeciw-Prawd??. Zostaje bowiem zak?amana prawda o tym, kim jest cz?owiek, jakie s? nieprzekraczalne granice jego bytu i jego wolno?ci. Ta ?przeciw-Prawda? jest mo?liwa dlatego, ?e równocze?nie zostaje dog??bnie ?zak?amana? prawda o tym, kim jest Bóg. Bóg-Stwórca zostaje postawiony w stan podejrzenia, g??biej jeszcze: w stan oskar?enia w ?wiadomo?ci stworze?. Po raz pierwszy w dziejach cz?owieka dochodzi do g?osu przewrotny ?geniusz podejrze??. Stara si? on ?zak?ama?? samo Dobro, absolutne Dobro - wówczas, kiedy w dziele stworzenia objawi?o si? ono jako niewypowiedzianie obdarowuj?ce, jako bonum diffusivum sui, jako stwórcza Mi?o??. Któ? mo?e w pe?ni ?przekona? o grzechu? czy o tej motywacji pierworodnego niepos?usze?stwa cz?owieka, jak nie Ten, który sam jest Darem i ?ród?em wszelkiego obdarowania? Jak nie Duch, który ?przenika g??boko?ci Bo?e? i który jest Mi?o?ci? Ojca i Syna?
 
38. Oto bowiem, wbrew ca?emu ?wiadectwu stworzenia oraz zbawczej ekonomii z nim zwi?zanej, ?duch ciemno?ci? (por. Ef 6,12; ?k 22, 53) potrafi nakaza? Boga jako przeciwnika swego stworzenia, a przede wszystkim przeciwnika cz?owieka, jako ?ród?o niebezpiecze?stwa i zagro?enia dla cz?owieka. W ten sposób zostaje zaszczepiony przez szatana w psychice cz?owieka bakcyl sprzeciwu wobec Tego, który ?od pocz?tku? ma by? przeciwnikiem cz?owieka - a nie Ojcem. Cz?owiek zosta? wyzwany, aby stawa? si? przeciwnikiem Boga!
Analiza grzechu w jego pierworodnym wymiarze wskazuje na to, i? za spraw? ?ojca k?amstwa? pójdzie przez dzieje ludzko?ci sta?e ci?nienie w kierunku odrzucenia Boga przez cz?owieka, a? do nienawi?ci: ?Amor sui usque ad contemptum Dei?, jak to wyrazi? ?w. Augustyn. Cz?owiek b?dzie sk?onny widzie? w Bogu dla siebie przede wszystkim ograniczenie, a nie ?ród?o wyzwolenia i pe?ni? dobra. Potwierdza si? to w naszej nowo?ytnej epoce kiedy ateistyczne ideologie d??? do wykorzystania religii utrzymuj?c, ?e stanowi ona o podstawowej ?alienacji? cz?owieka. Cz?owiek zostaje niejako wyobcowany i wyzuty z w?asnego cz?owiecze?stwa, gdy id?c za ide? Boga, przypisuje Jemu to, co nale?y do cz?owieka, i wy??cznie do cz?owieka! W tym procesie my?lenia i dzia?ania historyczno-socjologicznego odrzucenie Boga dosz?o a? do og?oszenia Jego ??mierci?. Niedorzeczno?? poj?ciowa i s?owna! Ale ideologia ??mierci Boga? zagra?a cz?owiekowi, jak na to wskazuje Sobór Watyka?ski II, gdy poddaj?c analizie problem ?autonomii rzeczy doczesnych?, pisze: ?Stworzenie bowiem bez Stworzyciela zanika (...). Co wi?cej, samo (...) zapada w mroki przez zapomnienie o Bogu?24. Ideologia ??mierci Boga? ?atwo mo?e si? w skutkach okaza? na p?aszczy?nie teoretycznej i praktycznej ideologi? ??mierci cz?owieka?.

4. DUCH, KTÓRY PRZEOBRA?A CIERPIENIE W ODKUPIE?CZ? MI?O??

39. Duch, który przenika g??boko?ci Bo?e, zosta? nazwany przez Jezusa w mowie po?egnalnej w Wieczerniku Parakletem. Jest On bowiem ?wzywany?25 od pocz?tku, a?eby ?przekonywa? ?wiat o grzechu?. Jest do tego definitywnie wezwany Krzy?em Chrystusa. Przekonywa? o grzechu - to znaczy: wykazywa? z?o, jakie si? w nim zawiera. To znaczy: objawia? mysterium iniquitatis Z?a grzechu nie sposób dosi?gn?? w ca?ej jego bolesnej rzeczywisto?ci, nie ?przenikaj?c g??boko?ci Bo?ych?. Od pocz?tku ponura tajemnica grzechu zaistnia?a w ?wiecie na gruncie odniesienia stworzonej wolno?ci do Stwórcy. Zaistnia?a jako akt woli stworzenia, cz?owieka, przeciwny woli Boga: zbawczej woli Boga. Co wi?cej, zaistnia?a wbrew prawdzie, na gruncie k?amstwa, definitywnie ju? ?os?dzonego?, które to k?amstwo postawi?o w stan oskar?enia, w stan permanentnego podejrzenia, sam? stwórcz? i zbawcz? Mi?o??. Cz?owiek poszed? za ?ojcem k?amstwa? - przeciw Ojcu ?ycia i Duchowi Prawdy.
Czy? wi?c ?przekonywa? o grzechu ' - nie musi równocze?nie znaczy?: objawia? cierpienie? Objawia? ból, niepoj?ty i niewyra?alny, jaki z powodu grzechu w jego antropomorficznej wizji Ksi?ga ?wi?ta zda si? dostrzega? w ?g??boko?ciach Bo?ych?, w samym niejako sercu nieogarnionej Trójcy? Ko?ció?, czerpi?c natchnienie z Objawienia, wierzy i wyznaje, ?e grzech jest obraz? Boga. Co odpowiada tej ?obrazie? w niezg??bionym ?yciu Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego, temu odrzuceniu Ducha, który jest Mi?o?ci? oraz Darem? Poj?cie Boga, jako Bytu absolutnie doskona?ego, wy??cza z pewno?ci? wszelki ból pochodz?cy z braku czy zranienia; jednak?e w ?g??boko?ciach Bo?ych? jest mi?o?? ojcowska, która w j?zyku biblijnym wobec grzechu cz?owieka posuwa si? a? do s?ów: ??al mi, ?em stworzy? cz?owieka? (por. Rdz 6, 7). ?Kiedy (...) Pan widzia?, ?e wielka jest niegodziwo?? ludzi na ziemi (...) ?a?owa?, ?e stworzy? ludzi na ziemi, i zasmuci? si? (...). Pan rzek?:?(...) ?al mi, ?e ich stworzy?em?? (Rdz 6, 5-7). Najcz??ciej jednak Pismo ?wi?te mówi nam o Ojcu, który wspó?czuje cz?owiekowi, dziel?c jakby jego ból. Ostatecznie ów niezg??biony i niewypowiedziany ?ból? Ojca zrodzi nade wszystko ca?? przedziwn? ekonomi? mi?o?ci odkupie?czej w Jezusie Chrystusie, a?eby - poprzez mysterium pietatis - Mi?o?? mog?a si? okaza? pot??niejsza od grzechu w dziejach cz?owieka. A?eby zwyci??y? ?Dar?!
Duch ?wi?ty, który wedle s?ów Chrystusowych ?przekonywa o grzechu?, jest Mi?o?ci? Ojca i Syna, a jako Mi?o?? jest Darem trynitarnym i równocze?nie odwiecznym ?ród?em wszelkiego obdarowania stworzenia przez Boga. To w?a?nie w Nim mo?emy poj?? uosobion? i zrealizowan? w sposób transcendentny ow? cnot? mi?osierdzia, któr? tradycja patrystyczna i teologiczna, id?c ?ladami Starego i Nowego Przymierza, przypisuje Bogu. W cz?owieku mi?osierdzie wyra?a ból i wspó?czucie wobec n?dzy bli?niego. W Bogu Duch-Mi?o?? przetwarza spraw? grzechu ludzkiego w nowe obdarowanie zbawcz? mi?o?ci?. Z Niego, w jedno?ci Ojca i Syna, rodzi si? owa zbawcza ekonomia, która nape?nia dzieje cz?owieka darami Odkupienia. Je?li grzech, odrzucaj?c Mi?o??, zrodzi? ?cierpienie? cz?owieka - cierpienie to w jaki? sposób udzieli?o si? ca?emu stworzeniu (por. Rz 8, 20-22) - to Duch ?wi?ty wejdzie w cierpienie ludzkie i kosmiczne z nowym obdarowaniem Mi?o?ci?, która odkupi ?wiat. Na ustach Chrystusa Odkupiciela, w którego cz?owiecze?stwie dokonuje si? ?cierpienie ' Boga, pojawi si? s?owo wyra?aj?ce odwieczn? Mi?o?? pe?n? mi?osierdzia: ??al Mi? (por. Mt 15, 32; Mk 8, 2). Tak wi?c ze strony Ducha ?wi?tego ?przekonywa? o grzechu? - to znaczy zarazem objawia? wobec stworze? ?poddanych zepsuciu?, a nade wszystko w g??bi ludzkich sumie?, jak ten w?a?nie grzech zostaje przezwyci??ony w ofierze Baranka Bo?ego, który sta? si? ?a? do ?mierci? pos?usznym S?ug?, który naprawiaj?c niepos?usze?stwo cz?owieka, dokonuje odkupienia ?wiata. W ten sposób Duch Prawdy, Pocieszyciel, ?przekonywa o grzechu?.
 
40. Warto?? odkupie?cz? ofiary Chrystusa wypowiedzia? w bardzo znamiennych s?owach Autor Listu do Hebrajczyków; odwo?awszy si? do ofiar Starego Przymierza, w których ?krew koz?ów i cielców (...) sprawia oczyszczenie cia?a?, dodaje: ?(...) o ile? bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego z?o?y? Bogu samego siebie jako nieskalana ofiar?, oczy?ci wasze sumienia z martwych uczynków, aby?cie s?u?y? mogli Bogu ?ywemu?? (por. Hbr 9,13 n.). Jakkolwiek zdajemy sobie spraw? z innych mo?liwo?ci interpretacji, to jednak rozwa?ania o obecno?ci Ducha ?wi?tego w ca?ym ?yciu Chrystusa pozwalaj? nam dostrzec w tym tek?cie jakby zach?t? do refleksji nad obecno?ci? tego? Ducha w odkupie?czej ofierze S?owa Wcielonego.
Wypada naprzód skupi? si? na pierwszych s?owach, które mówi? o tej ofierze, z kolei za? osobno na ?oczyszczeniu sumie??, jakiego ona dokonuje. Jest to bowiem ofiara z?o?ona ?przez (= za spraw?) Ducha wiecznego?, który z niej ?czerpie? moc zbawczego ?przekonywania o grzechu?. Jest to za? ten?e sam Duch ?wi?ty, którego zgodnie z obietnic? dan? w Wieczerniku Jezus Chrystus w dniu swego Zmartwychwstania ?przyniesie? Aposto?om w ranach ukrzy?owania i ?da? im Go ?dla odpuszczenia grzechów?: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego! Którym odpu?cicie grzechy, s? im odpuszczone? (J 20, 22 n.).
Wiemy, ?e ?Bóg nama?ci? Duchem ?wi?tym i moc? ?Jezusa z Nazaretu, jak mówi? Szymon Piotr w domu setnika Korneliusza (Dz 10, 38). Znamy paschaln? tajemnic? Jego ?odej?cia? wedle zapisu Ewangelii Janowej. S?owa Listu do Hebrajczyków t?umacz? teraz, w jaki sposób Chrystus ?z?o?y? Bogu samego siebie jako nieskaziteln? ofiar?? - jak uczyni? to ?przez Ducha wiecznego. W ofierze Syna Cz?owieczego Duch ?wi?ty jest obecny i dzia?a tak, jak dzia?a? przy Jego pocz?ciu i przyj?ciu na ?wiat, w Jego ?yciu ukrytym i w Jego pos?udze. Wed?ug Listu do Hebrajczyków, na drodze swego ?odej?cia? poprzez Ogrójec i Kalwari?, Chrystus sam w swoim cz?owiecze?stwie otworzy? si? bez reszty na to dzia?anie Ducha-Parakleta, które z cierpienia wyprowadza zbawcz? mi?o??. Zosta? wi?c ?wys?uchany dzi?ki swej uleg?o?ci; chocia? by? Synem, nauczy? si? pos?usze?stwa przez to, co wycierpia?? (Hbr 5, 7 n.). W ten sposób List ten ukazuje, jak cz?owiecze?stwo, poddane grzechowi w potomkach pierwszego Adama, sta?o si? w Jezusie Chrystusie doskonale poddane Bogu i z Nim zjednoczone, a równocze?nie pe?ne niesko?czonego mi?osierdzia wzgl?dem ludzi; jest to nowe cz?owiecze?stwo, które w Jezusie Chrystusie poprzez cierpienie Krzy?a wróci?o do mi?o?ci, zdradzonej przez Adamowy grzech. Odnalaz?o si? w samym Bo?ym ?ródle pierworodnego obdarowania: w Duchu, który przenika g??boko?ci Bo?e, sam za? jest Mi?o?ci? i Darem.
Jezus Chrystus, Syn Bo?y - jako Cz?owiek - w ?arliwej modlitwie swojej m?ki, pozwoli? Duchowi ?wi?temu, który ju? przenikn?? do samej g??bi Jego w?asne cz?owiecze?stwo, przekszta?ci? je w doskona?? ofiar? poprzez akt swej ?mierci jako ?ertwy mi?o?ci na Krzy?u. T? ofiar? z?o?y? sam, sam by? jej jedynym kap?anem: ?z?o?y? Bogu samego siebie jako nieskalan? ofiar?? (Hbr 9,14). W swoim cz?owiecze?stwie by? godny sta? si? tak? ofiar?, poniewa? sam jeden by? ?nieskalany. Równocze?nie za? z?o?y? j? ?przez Ducha wiecznego? - co znaczy, ?e Duch ?wi?ty w szczególny sposób dzia?a? w tym absolutnym samooddaniu Syna Cz?owieczego, aby przemieni? cierpienie w odkupie?cz? mi?o??.
 
41. W Starym Testamencie kilkakrotnie jest mowa o ?ogniu z nieba?, który spala? ofiary sk?adane przez ludzi (por. Kp? 9, 24;1 Krl 18, 38; 2 Krn 7,1). Przez analogi? mo?na powiedzie?, ?e Duch ?wi?ty jest ?ogniem z nieba? dzia?aj?cym w g??bi tajemnicy Krzy?a. Oto, pochodz?c od Ojca, skierowuje On ofiar? w?asn? Syna do Ojca, wprowadzaj?c j? w Boski wymiar trynitarnej komunii. Je?li grzech zrodzi? cierpienie, to teraz ból Boga - owo cierpienie zyskuje poprzez Ducha ?wi?tego swój ostateczny ludzki wyraz w Chrystusie ukrzy?owanym. Oto paradoksalna tajemnica mi?o?ci: w Chrystusie cierpi Bóg odrzucony przez swe stworzenie: ?nie wierz? we Mnie?! I równocze?nie z g??bi tego cierpienia, a po?rednio - z g??bi grzechu, ?e ?nie uwierzyli 'Duch wyprowadza now? miar? obdarowania cz?owieka i stworzenia od pocz?tku. W g??bi tajemnicy Krzy?a dzia?a Mi?o??, która przywodzi cz?owieka na nowo do uczestnictwa w ?yciu, jakie jest w Bogu samym.
Duch ?wi?ty jako Mi?o?? i Dar zst?puje niejako w samo serce ofiary, która jest sk?adana na Krzy?u. Nawi?zuj?c do tradycji biblijnej, mo?na powiedzie?: spala t? ofiar? ogniem Mi?o?ci, która jednoczy Syna z Ojcem w trynitarnej komunii. Poniewa? równocze?nie ta Krzy?owa ofiara jest w pe?nym tego s?owa znaczeniu w?asnym czynem Chrystusa, dlatego te? w tej ofierze ?otrzymuje? On Ducha ?wi?tego. Otrzymuje Go w taki sposób, ?e mo?e Oni tylko On razem z Bogiem Ojcem - ?da?? Go Aposto?om, Ko?cio?owi, ludzko?ci. On sam Go ?posy?a? od Ojca (por. J 15, 25). On sam stanie wobec Aposto?ów zgromadzonych w Wieczerniku, ?tchnie na nich? i powie: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego! Którym odpu?cicie grzechy, s? im odpuszczone? (J 20, 22 n.), zgodnie z przepowiedni? Jana Chrzciciela: ?On was chrzci? b?dzie Duchem ?wi?tym i ogniem? (Mt 3, 11). W tych s?owach Jezusa Duch ?wi?ty zostaje objawiony i zarazem uobecniony jako Mi?o??, która dzia?a w g??bi tajemnicy paschalnej: jako ?ród?o zbawczej mocy Chrystusowego Krzy?a, jako Dar nowego i wiecznego ?ycia.
Ta prawda o Duchu ?wi?tym znajduje swój codzienny wyraz w liturgii rzymskiej, gdy kap?an przed Komuni? ?wi?t? wypowiada te znamienne s?owa: ?Panie Jezu Chryste, Synu Boga ?ywego, który z woli Ojca, za wspó?dzia?aniem Ducha ?wi?tego, przez ?mier? swoj? da?e? ?ycie ?wiatu (...)?. W III za? Modlitwie Eucharystycznej, nawi?zuj?c do tej samej zbawczej ekonomi, kap?an prosi, a?eby Duch ?wi?ty ?uczyni? nas wiecznym darem dla Boga?.

5. KREW, KTÓRA OCZYSZCZA SUMIENIA

42. Powiedzieli?my, ?e u szczytu tajemnicy paschalnej Duch ?wi?ty zostaje definitywnie objawiony i zarazem w nowy sposób uobecniony. Zmartwychwsta?y Chrystus mówi do Aposto?ów: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego!?. Zostaje w ten sposób objawiony Duch ?wi?ty, gdy? s?owa Chrystusa stanowi? potwierdzenie obietnic i zapowiedzi z mowy po?egnalnej w Wieczerniku. Objawienie to za? jest równocze?nie uobecnieniem Parakleta, jest nowym uobecnieniem. Duch ?wi?ty bowiem od pocz?tku dzia?a? w tajemnicy stworzenia i w dziejach Starego Przymierza Boga z cz?owiekiem. Dzia?anie to zosta?o w pe?ni potwierdzone pos?annictwem Syna Cz?owieczego jako Mesjasza, który przyszed? w mocy Ducha ?wi?tego. U szczytu mesja?skiego pos?annictwa Jezusa Duch ?wi?ty staje si? obecny w po?rodku tajemnicy paschalnej w pe?ni swojej Boskiej podmiotowo?ci: jako Ten, który sam ma dalej prowadzi? zbawcze dzie?o, zakorzenione w ofierze Krzy?a. Bez w?tpienia dzie?o to zostaje przez Jezusa zlecone ludziom: Aposto?om, Ko?cio?owi. Niemniej - w ludziach i poprzez ludzi - Duch ?wi?ty pozostaje pierwszym i nadrz?dnym podmiotem jego urzeczywistniania w duszy cz?owieka i w dziejach ?wiata: niewidzialny, a równocze?nie wsz?dzie obecny Parakletos! Duch, który ?tchnie, k?dy chce? (por. J 3, 8).
S?owa wypowiedziane ?pierwszego dnia po szabacie? przez Chrystusa zmartwychwsta?ego, w sposób szczególny uwydatniaj? obecno?? Parakleta-Pocieszyciela jako Tego, ?który przekonuje ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie?. Tylko bowiem w tym odniesieniu t?umacz? si? s?owa, które Jezus ??czy bezpo?rednio z ?daniem? Ducha ?wi?tego Aposto?om. Mówi bowiem: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego! Którym odpu?cicie grzechy, s? im odpuszczone, a którym zatrzymacie, s? im zatrzymane? (J 20, 22 n.). Jezus udziela Aposto?om w?adzy odpuszczania grzechów, aby przekazywali j? swym nast?pcom w Ko?ciele. Jednak?e w?adza ta, dana ludziom, zak?ada i w??cza zbawcze dzia?anie Ducha ?wi?tego. Staj?c si? ??wiat?o?ci? sumie?? (por. Sekwencja Veni, Sancte Spiritus), Duch ?wi?ty ?przekonywa o grzechu ' - to znaczy daje pozna? cz?owiekowi jego z?o, a równocze?nie skierowuje do dobra. Dzi?ki wielo?ci Jego darów, dla których wzywany jest jako darz?cy ?ask? ?siedemkro??, ka?dego grzechu cz?owieka mo?e dosi?gn?? zbawcza moc Bo?a. Istotnie - jak mówi ?w. Bonawentura - ?moc? siedmiu darów Ducha ?wi?tego zostaje zniszczony ka?dy rodzaj z?a i zostaje zrodzone wszelkie dobro?26.
Pod wp?ywem Pocieszyciela dokonuje si? wi?c owo nawrócenie serca ludzkiego, które jest nieodzownym warunkiem przebaczenia grzechów. Bez prawdziwego nawrócenia, które obejmuje wewn?trzny ?al, i bez szczerego i mocnego postanowienia poprawy, grzechy zostaj? ?zatrzymane?, jak mówi Jezus, a z Nim Tradycja Starego i Nowego Przymierza. Pierwsze s?owa, jakie wypowiada Jezus na pocz?tku swej dzia?alno?ci, wed?ug Ewangelii Markowej, to te: ?Nawracajcie si? i wierzcie w Ewangeli?!? (Mk 1,15). Potwierdzeniem tego w?a?nie wezwania jest ?przekonywanie o grzechu?, jakie Duch ?wi?ty podejmuje w nowy sposób w mocy Odkupienia, dokonanego przez Krew Syna Cz?owieczego. Wszak List do Hebrajczyków mówi, ?e ?krew (...) oczyszcza sumienia? (por. Hbr 9,14). Ona wi?c niejako otwiera Duchowi Prawdy drog? do wn?trza cz?owieka, do sanktuarium ludzkich sumie?.
 
43. Sobór Watyka?ski II przypomnia? katolick? nauk? o sumieniu, mówi?c o powo?aniu cz?owieka, w szczególno?ci za? o godno?ci osoby ludzkiej. Sumienie w szczególny sposób stanowi o tej godno?ci. Jest ono bowiem ?najtajniejszym o?rodkiem i sanktuarium cz?owieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego g?os w jego wn?trzu rozbrzmiewa (...) nakazem: czy? to, tamtego unikaj?. Taka zdolno?? nakazywania dobra i zakazywania z?a, zaszczepiona przez Stwórc? w cz?owieku, jest kluczow? w?a?ciwo?ci? osobowego podmiotu. Równocze?nie za? ?w g??bi sumienia cz?owiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nak?ada, lecz któremu winien by? pos?uszny ?27. Sumienie nie jest wi?c autonomicznym i wy??cznym ?ród?em stanowienia o tym, co dobre i z?e; g??boko natomiast jest w nie wpisana zasada pos?usze?stwa wzgl?dem normy obiektywnej, która uzasadnia i wskazuje s?uszno?? jego rozstrzygni?? nakazami i zakazami u podstaw ludzkiego post?powania, co ujawni?o si?, jak ju? mówili?my, na kartach Ksi?gi Rodzaju (por. Rdz 2, 9.17). W tym w?a?nie znaczeniu jest sumienie owym ?wewn?trznym sanktuarium?, w którym ?rozbrzmiewa g?os Boga?. Jest to ?g?os Boga? nawet wówczas, gdy cz?owiek uznaje w nim tylko zasad? ?adu moralnego, po ludzku niepow?tpiewaln?, bez bezpo?redniego odniesienia do Stwórcy: w?a?nie w tym odniesieniu sumienie zawsze znajduje sw? podstaw? i swoje usprawiedliwienie.
Ewangeliczne ?przekonywanie o grzechu ' pod wp?ywem Ducha Prawdy nie mo?e urzeczywistnia? si? w cz?owieku na innej drodze, jak tylko na drodze sumienia. Je?li sumienie jest prawe, wówczas s?u?y ono ?rozwi?zywaniu w prawdzie tylu problemów moralnych, które narzucaj? si? tak w ?yciu jednostek, jak i we wspó??yciu spo?ecznym?. Wówczas to ?osoby i grupy ludzkie unikaj? ?lepej samowoli i staraj? si? dostosowywa? do obiektywnych norm moralno?ci?28.
Owocem prawego sumienia jest przede wszystkim nazywanie po imieniu dobra i z?a, jak to czytamy w tej?e samej Konstytucji duszpasterskiej: ?(...) wszystko, co godzi w samo ?ycie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, sp?dzanie p?odu, eutanazja, dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza ca?o?? osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane cia?u i duszy, wysi?ki w kierunku przymusu psychicznego; wszystko co ubli?a godno?ci ludzkiej, jak nieludzkie warunki ?ycia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i m?odzie??; a tak?e nieludzkie warunki pracy, w których traktuje si? pracowników jak zwyk?e narz?dzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby?. Nazwawszy w ten sposób po imieniu wielorakie grzechy naszej wspó?czesno?ci, Sobór dodaje: ?wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki s? czym? haniebnym; zaka?aj?c ludzk? cywilizacj?, bardziej ha?bi? tych, którzy si? ich dopuszczaj?, ni? tych, którzy doznaj? krzywdy, i s? jak najbardziej sprzeczne z czci? nale?n? Stwórcy?29.
Nazywaj?c po imieniu grzechy najbardziej ha?bi?ce cz?owieka, ukazuj?c je jako z?o moralne, które obci??a wszelki bilans post?pu ludzko?ci, Sobór zarazem okre?la to wszystko jako etap ?walki dramatycznej mi?dzy dobrem a z?em, mi?dzy ?wiat?em a ciemno?ci??, która przenika ?ca?e ?ycie ludzi, czy to jednostkowe, czy zbiorowe?30. Synod Biskupów w 1983 roku o pojednaniu i pokucie okre?li? z kolei jeszcze bli?ej znaczenie osobiste i spo?eczne grzechu ludzkiego.
 
44. W Wieczerniku, w przeddzie? swojej m?ki, a z kolei w wieczór wielkanocny, Jezus Chrystus odwo?a? si? do Ducha ?wi?tego, jako do Tego który ?wiadczy, ?e w dziejach ludzko?ci trwa grzech. Jest to jednak?e grzech poddany zbawczej mocy Odkupienia. ?Przekonywanie ?wiata o grzechu? nie ko?czy si? na tym, ?e zostanie on nazwany po imieniu, ?e zostanie zidentyfikowany w ca?ej skali tego z?a, jakie jest mu w?a?ciwe. Przekonuj?c ?wiat o grzechu, Duch Prawdy spotyka si? z g?osem ludzkich sumie?.
Na tej te? drodze dochodzi do ukazania korzeni grzechu, które tkwi? w ludzkim wn?trzu, jak to uwydatni?a Konstytucja duszpasterska: ?Zak?ócenia równowagi, na które cierpi dzisiejszy ?wiat, w istocie wi??? si? z bardziej podstawowym zachwianiem równowagi, które ma miejsce w sercu ludzkim. W samym bowiem cz?owieku wiele elementów zwalcza si? nawzajem. B?d?c bowiem stworzeniem, do?wiadcza on z jednej strony wielorakich ogranicze?, z drugiej strony czuje si? nieograniczony w swoich pragnieniach i powo?any do wy?szego ?ycia. Przyci?gany wielu pon?tami, musi wci?? wybiera? pomi?dzy nimi i wyrzeka? si? niektórych. Co wi?cej, b?d?c s?abym i grzesznym, nierzadko czyni to, czego nie chce, nie za? to, co chcia?by czyni??32. Tekst soborowy nawi?zuje tutaj do znanej wypowiedzi ?w. Paw?a (por. Rz 7,14.15.19).
?Przekonywanie o grzechu?, jakie towarzyszy ka?dej pog??bionej pracy ludzkiego sumienia, prowadzi równocze?nie do ujawniania jego korzeni wewn?trz cz?owieka, tak jak i jego uwarunkowa? w przebiegu dziejów. Zst?pujemy w ten sposób do owych pierwotnych wymiarów grzechu, o których by?a ju? mowa. Duch ?wi?ty ?przekonywa o grzechu? w relacji do tajemnicy pocz?tku, ukazuj?c stworzono?? cz?owieka, a wi?c jego ca?kowit? zale?no?? ontyczn? i etyczn? od Stwórcy, a równocze?nie przypominaj?c dziedziczn? grzeszno?? ludzkiej natury. Ale ten?e sam Duch ?wi?ty-Pocieszyciel ?przekonywa o grzechu? zawsze w relacji do Chrystusowego Krzy?a. W tej relacji chrze?cija?stwo odrzuca wszelki ?fatalizm? grzechu. ?Ci??ka walka przeciw mocom ciemno?ci; walka ta, zacz?ta ongi? u pocz?tku ?wiata, trwa? b?dzie do ostatniego dnia, wed?ug s?ów Pana? - uczy Sobór. Jednak?e ?sam Pan przyszed?, aby cz?owieka uwolni? i umocni??34. Cz?owiek wi?c, ?wpl?tany? w t? walk?, w zmaganie si? z grzechem w oparciu o g?os w?asnego sumienia, ?wci?? musi si? trudzi?, aby trwa? w dobrym i nie b?dzie mu dane bez wielkiej pracy oraz pomocy ?aski Bo?ej osi?gn?? jedno?ci w samym sobie?35. Sobór s?usznie widzi grzech jako czynnik rozbicia, który ci??y zarówno nad ?yciem osobistym, jak i spo?ecznym cz?owieka. Równocze?nie za? niestrudzenie przypomina mo?liwo?? zwyci?stwa.
 
45. Duch Prawdy, który ?przekonywa ?wiat o grzechu?, spotyka si? z owym trudem sumienia ludzkiego, o którym tak sugestywnie mówi? teksty soborowe. Ów trud sumienia wyznacza zarazem drogi ludzkich nawróce?: odwrócenie od grzechu, by odbudowa? prawd? i mi?o?? w samym sercu cz?owieka. Wiadomo, ?e uznanie z?a w sobie samym wiele nieraz kosztuje. Wiadomo, ?e sumienie nie tylko nakazuje i zakazuje, ale s?dzi w ?wietle swoich nakazów i zakazów. Ono jest tak?e ?ród?em wyrzutów: cz?owiek cierpi wewn?trznie z powodu z?a pope?nionego. Czy to cierpienie nie jest jakby dalekim echem tego ??alu? z powodu stworzenia cz?owieka, który w j?zyku antropomorficznym Ksi?ga ?wi?ta przypisuje Bogu? Tego ?wyrzutu?, który wpisuj?c si? w ?serce? Trójcy ?wi?tej moc? odwiecznej mi?o?ci, wyra?a si? bólem Krzy?a, w Chrystusowym pos?usze?stwie a? do ?mierci? Kiedy Duch Prawdy dozwala ludzkiemu sumieniu uczestniczy? w tamtym bólu, wówczas cierpienie sumie? staje si? szczególnie g??bokie, ale te? szczególnie zbawcze. Wówczas te?, przez taki akt doskona?ego ?alu, dokonuje si? prawdziwe nawrócenie serca: ewangeliczna ?metanoia?.
Trud ludzkiego serca, trud sumienia, po?ród którego dokonuje si? owa ?metanoia?, nawrócenie, jest zarazem odzwierciedleniem tego procesu, w którym wyrzut przemienia si? w zbawcz? mi?o??, która umie cierpie?. Utajonym szafarzem tej zbawczej si?y jest Duch ?wi?ty: On, którego Ko?ció? nazywa ?wiat?o?ci? sumie??, przenika i zarazem wype?nia ?g??bi? serc? ludzkich. Przez takie nawrócenie w Duchu ?wi?tym cz?owiek otwiera si? w stron? przebaczenia, w stron? odpuszczenia grzechów. W ca?ej tej wspania?ej dynamice nawrócenia - odpuszczenia, potwierdza si? prawdziwo?? tego, co ?w. Augustyn pisze o tajemnicy cz?owieka, daj?c komentarz do s?ów Psalmu ?Abyssus abyssum invocat? (?G??bia przyzywa g??bi??)37. W stosunku do tej w?a?nie ?przepastnej g??bi? cz?owieka, sumienia ludzkiego, wype?nia si? pos?annictwo Syna i Ducha ?wi?tego. Duch ?wi?ty ?przychodzi? za spraw? Chrystusowego ?odej?cia? w tajemnicy paschalnej: przychodzi w ka?dym konkretnym fakcie nawrócenia - odpuszczenia, w mocy ofiary krzy?owej; w niej bowiem ?krew Chrystusa oczyszcza sumienia z martwych uczynków?, aby?my ?s?u?y? mogli Bogu ?ywemu? (por. Hbr 9,14). W ten sposób wype?niaj? si? stale s?owa z Wieczernika o Duchu ?wi?tym jako ?innym Pocieszycielu? - s?owa wypowiedziane do Aposto?ów, a po?rednio do wszystkich: ?Wy Go znacie, poniewa? w was przebywa i w was b?dzie? (J 14,17).

6. GRZECH PRZECIW DUCHOWI SWI?TEMU

46. Na tle wszystkiego, co dot?d zosta?o powiedziane, staj? si? bardziej zrozumia?e jeszcze inne wstrz?saj?ce s?owa, jakie Chrystus wypowiedzia?. Mo?na by je nazwa? s?owami o ?nieprzebaczeniu?. Zosta?y one zapisane przez wszystkich Synoptyków, pozostaj? w zwi?zku ze szczególnym grzechem, który Ewangeli?ci nazywaj? ?blu?nierstwem przeciw Duchowi ?wi?temu?. Oto ich zapis w troistym brzmieniu:
Mateusz: ?Ka?dy grzech i blu?nierstwo b?d? odpuszczone ludziom, ale blu?nierstwo przeciwko Duchowi nie b?dzie odpuszczone. Je?li kto? powie s?owo przeciw Synowi Cz?owieczemu, b?dzie mu odpuszczone, lecz je?li powie przeciwko Duchowi ?wi?temu, nie b?dzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przysz?ym? (Mt 12, 31 n.).
Marek: ?Wszystkie grzechy i blu?nierstwa, których by si? ludzie dopu?cili, b?d? im odpuszczone. Kto by jednak zblu?ni? przeciw Duchowi ?wi?temu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego? (Mk 3, 28 n.).
?ukasz: ?Ka?demu, kto mówi jakie? s?owo przeciw Synowi Cz?owieczemu, b?dzie przebaczone, lecz temu, kto blu?ni przeciw Duchowi ?wi?temu, nie b?dzie przebaczone? (?k 12,10).
Dlaczego blu?nierstwo przeciw Duchowi ?wi?temu jest nieodpuszczalne? Jak rozumie? owo blu?nierstwo? Odpowiada ?w. Tomasz z Akwinu, ?e chodzi tu o grzech ?nieodpuszczalny z samej swojej natury, gdy? wyklucza to, czym dokonuje si? odpuszczenie grzechów?38.
Wedle takiej egzegezy blu?nierstwo nie polega na s?ownym zniewa?eniu Ducha ?wi?tego; polega natomiast na odmowie przyj?cia tego zbawienia, jakie Bóg ofiaruje cz?owiekowi przez Ducha ?wi?tego, dzia?aj?cego w mocy Chrystusowej ofiary Krzy?a. Je?li cz?owiek nie przyjmuje owego ?przekonywania o grzechu?, które pochodzi od Ducha ?wi?tego i które ma charakter zbawczy, to zarazem odrzuca ?przyj?cie? Pocieszyciela - to ?przyj?cie?, jakie dokona?o si? w tajemnicy paschalnej, a które zespolone jest z odkupie?cz? moc? Krwi Chrystusa: Krwi, która ?oczyszcza sumienia z martwych uczynków?.
Wiemy, ?e owocem takiego w?a?nie oczyszczenia jest odpuszczenie grzechów. Kto zatem odrzuca Ducha i Krew, pozostaje w ?martwych uczynkach, w grzechu. Blu?nierstwo przeciw Duchowi ?wi?temu polega wi?c w konsekwencji na radykalnej odmowie przyj?cia tego odpuszczenia, którego wewn?trznym szafarzem jest Duch ?wi?ty, a które zak?ada ca?? prawd? nawrócenia, dokonanego przeze? w sumieniu. Je?li Chrystus mówi, ?e blu?nierstwo przeciw Duchowi ?wi?temu nie mo?e by? odpuszczone ani w tym, ani w przysz?ym ?yciu, to owo ?nie-odpuszczenie? zwi?zane jest przyczynowo z ?nie-pokut?? - to znaczy z radykaln? odmow? nawrócenia si?. Ta za? oznacza odmow? si?gni?cia do ?róde? Odkupienia, które ?zawsze? pozostaj? otwarte w ekonomii zbawienia, w której wype?nia si? pos?annictwo Ducha ?wi?tego. Paraklet ma niesko?czon? moc czerpania z tych ?róde?: ?z mojego we?mie? - powiedzia? Jezus. W ten sposób dope?nia On w ludzkich duszach dzie?a Odkupienia dokonanego przez Chrystusa, rozdzielaj?c jego owoce. ?Blu?nierstwo? przeciw Duchowi ?wi?temu jest grzechem pope?nionym przez cz?owieka, który broni rzekomego ?prawa? do trwania w z?u, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie. Cz?owiek pozostaje zamkni?ty w grzechu, uniemo?liwiaj?c ze swej strony nawrócenie - a wi?c i odpuszczenie grzechów, które uwa?a za jakby nieistotne i niewa?ne w swoim ?yciu. Jest to stan duchowego upadku, gdy? blu?nierstwo przeciwko Duchowi ?wi?temu nie pozwala cz?owiekowi wyj?? z samozamkni?cia i otworzy? si? w kierunku Boskich ?róde? oczyszczenia sumie? i odpuszczenia grzechów.
 
47. Dzia?alno?? Ducha Prawdy, zmierzaj?ca do zbawczego ?przekonywania o grzechu?, spotyka si? w ten sposób z wewn?trznym oporem cz?owieka, jakby nieprzenikliwo?ci? sumienia, ze stanem duszy, która jakby utwierdzi?a si? w wolnym wyborze: Pismo ?wi?te zwyk?o nazywa? to ?zatwardzia?o?ci? serca? (por. Ps 81 [80],13; Jr 7, 24; Mk 3, 5). Takiemu nastawieniu umys?u i serca odpowiada poniek?d w naszej epoce utrata poczucia grzechu, której szereg swych kart po?wi?ca Adhortacja Apostolska Reconciliatio et paenitentia. Ju? Papie? Pius XII stwierdzi?, i? ?grzechem tego wieku jest utrata poczucia grzechu?. Idzie ona w parze z ?utrat? poczucia Boga?. Czytamy w Adhortacji: ?W rzeczywisto?ci Bóg jest pocz?tkiem i ostatecznym celem cz?owieka, który nosi w sobie Bo?e ziarno. Dlatego w?a?nie rzeczywisto?? Boga ods?ania i rozja?nia tajemnic? cz?owieka. Nie mo?na zatem spodziewa? si?, ?e umocni si? poczucie grzechu w odniesieniu do cz?owieka i warto?ci ludzkich, je?li zabraknie poczucia obrazy wyrz?dzonej Bogu, czyli prawdziwego poczucia grzechu?41.
Ko?ció? przeto nie przestaje b?aga? Boga o t? ?ask?, a?eby nie zanika?a prawo?? ludzkich sumie?, aby nie t?pia?a ich zdrowa wra?liwo?? na dobro i z?o. Prawo?? i wra?liwo?? jest g??boko zwi?zana z wewn?trznym dzia?aniem Ducha Prawdy. W tym ?wietle szczególnej wymowy nabieraj? takie wezwania Aposto?a, jak: ?Ducha nie ga?cie?, ?nie zasmucajcie Bo?ego Ducha ?wi?tego? (I Tes 5,19; Ef 4, 30). Nade wszystko jednak Ko?ció? nie przestaje z najwi?ksz? ?arliwo?ci? b?aga? o to, a?eby w ?wiecie nie narasta? ten grzech, który Ewangelia nazywa blu?nierstwem przeciw Duchowi ?wi?temu; a?eby, przeciwnie, grzech ten cofa? si? w duszach ludzkich - a po?rednio w ca?ych ?rodowiskach i w ró?nych spo?ecze?stwach - ust?puj?c miejsca otwarto?ci sumie?, nieodzownej dla dzia?ania Ducha ?wi?tego. Ko?ció? b?aga, aby ten gro?ny grzech przeciw Duchowi ?wi?temu ust?powa? miejsca ?wi?tej gotowo?ci przyjmowania misji Pocieszyciela, gdy przychodzi On, by ?przekonywa? ?wiat o grzechu, o sprawiedliwo?ci i o s?dzie?.
 
48. Chrystus w swym po?egnalnym przemówieniu po??czy? te trzy zakresy ?przekonywania?, jakie nale?? do pos?annictwa Parakleta: grzech, sprawiedliwo?? i s?d. Razem te? wyznaczaj? one obszar owego mysterium pietatis, które przeciwstawia si? w dziejach cz?owieka grzechowi, mysterium iniquitatis. Z jednej strony - tak to wyra?a ?w. Augustyn - ?mi?o?? w?asna posuni?ta a? do pogardy Boga?, z drugiej ?mi?o?? Boga, posuni?ta a? do pogardzania sob?. Ko?ció? nie zaprzestaje swej modlitwy i pos?ugi, a?eby dzieje sumie? i dzieje spo?ecze?stw w wielkiej rodzinie ludzko?ci nie opada?y w stron? bieguna grzechu, w stron? odrzucenia Bo?ych przykaza? ?a? do pogardy Boga? - ale wznosi?y si? w stron? tej mi?o?ci, w której objawia si? Duch, który daje ?ycie.
Ci, którzy pozwalaj? si? Duchowi ?wi?temu ?przekona? o grzechu?, pozwalaj? si? równie? ?przekona? o sprawiedliwo?ci i o s?dzie?. Duch Prawdy, który dopomaga ludziom - ludzkim sumieniom - poznawa? prawd? grzechu, równocze?nie te? sprawia, ?e poznaj? prawd? tej sprawiedliwo?ci, jaka wkroczy?a w dzieje cz?owieka wraz z Jezusem Chrystusem. W ten sposób ci, którzy ?przekonani o grzechu? nawracaj? si? pod dzia?aniem Pocieszyciela, zostaj? przez Niego niejako wyprowadzeni z orbity ?s?du ' - tego ?s?du ', jakim ?w?adca tego ?wiata zosta? os?dzony ' (por. J 16,11). Nawrócenie w Bosko-ludzkiej g??bi tajemnicy oznacza zerwanie wszelkich wi?zów, jakimi grzech jest powi?zany w ca?okszta?cie mysterium iniquitatis. Ci zatem, którzy si? nawracaj?, zostaj? przez Ducha ?wi?tego wyprowadzeni z orbity ?s?du ', wprowadzeni za? do tej sprawiedliwo?ci, która jest w Jezusie Chrystusie - gdy? ma j? od Ojca (por. J 16,15) jako odzwierciedlenie ?wi?to?ci trynitarnej. Jest to sprawiedliwo?? Ewangelii i Odkupienia, sprawiedliwo?? Kazania na górze i Krzy?a, która sprawia oczyszczenie sumie? przez Krew Baranka. Jest to z kolei ta sprawiedliwo??, jak? Ojciec oddaje Synowi oraz wszystkim, którzy z Nim s? zjednoczeni przez prawd? i mi?o??.
W sprawiedliwo?ci tej Duch ?wi?ty, który jest Duchem Ojca i Syna, który ?przekonywa ?wiat o grzechu? - objawia si? i uobecnia w cz?owieku jako Duch ?ycia wiecznego.

III. DUCH, KTÓRY DAJE ?YCIE

l. MOTYW JUBILEUSZU DWUTYSI?CLECIA:
CHRYSTUS, ?KTÓRY SI? POCZ?? Z DUCHA ?WI?TEGO?

49. Do Ducha ?wi?tego zwraca si? my?l i serce Ko?cio?a przy ko?cu dwudziestego wieku i w perspektywie trzeciego tysi?clecia od przyj?cia na ?wiat Jezusa Chrystusa, gdy stajemy w obliczu wielkiego Jubileuszu, którym Ko?ció? pragnie uczci? to wydarzenie. Przyj?cie to mierzy si? skal? czasu jako wydarzenie przynale??ce do dziejów cz?owieka na ziemi. Stosowana powszechnie rachuba czasu okre?la poszczególne lata, stulecia i tysi?clecia wedle tego, jak przebiegaj? one przed lub po narodzeniu Chrystusa. Równocze?nie za? wydarzenie to oznacza dla nas, chrze?cijan, wed?ug s?ów Aposto?a ?pe?ni? czasu? (por. Ga 4, 4), gdy? w nim dzieje cz?owieka zosta?y dog??bnie przenikni?te ?miar?? Boga samego: transcendentn? obecno?ci? wiecznego ?Teraz?. Tego, ?Który jest, Który by?, i Który przychodzi'. Tego, który jest ?Alf? i Omeg?, Pierwszym i Ostatnim, Pocz?tkiem i Ko?cem ' (Ap 1, 8; 22,13). ?Tak bowiem Bóg umi?owa? ?wiat, ?e Syna swego Jednorodzonego da?, aby ka?dy, kto w Niego wierzy, nie zgin??, ale mia? ?ycie wieczne? (J 3, 16). ?Gdy jednak nadesz?a pe?nia czasu, zes?a? Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty (...), aby?my mogli otrzyma? przybrane synostwo? (Ga 4, 4 n.). Dokona?o si? za? owo Wcielenie Syna-S?owa za spraw? Ducha ?wi?tego.
Obaj Ewangeli?ci, którym zawdzi?czamy opis narodzin i dzieci?ctwa Jezusa z Nazaretu, wypowiadaj? si? w tej sprawie w taki sam sposób. Wed?ug ?ukasza, przy zwiastowaniu narodzin Jezusa, Maryja pyta: ?Jak?e si? to stanie, skoro nie znam m??a??. Na to za? otrzymuje odpowied?: ?Duch ?wi?ty zst?pi na Ciebie i moc Najwy?szego os?oni Ci?. Dlatego te? ?wi?te, które si? narodzi, b?dzie nazwane Synem Bo?ym (?k 1, 34 n.).
U Mateusza czytamy wprost: ?Z narodzeniem Jezusa Chrystusa by?o tak. Po za?lubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalaz?a si? brzemienn? za spraw? Ducha ?wi?tego? (Mt 1,18). Zaniepokojony za? tym stanem rzeczy Józef, otrzymuje w czasie snu nast?puj?ce wyja?nienie: ?(...) nie bój si? wzi?? do siebie Maryi, twojej Ma??onki; albowiem z Ducha ?wi?tego jest to, co si? w Niej pocz??o. Porodzi Syna, któremu nadasz imi? Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów? (Mt 1, 20 n.).
Dlatego te? Ko?ció? od pocz?tku wyznaje tajemnic? Wcielenia, t? kluczow? prawd? wiary, odwo?uj?c si? do Ducha ?wi?tego. Tak brzmi Symbol Apostolski: ?który si? pocz?? z Ducha ?wi?tego, narodzi? si? z Maryi Panny?. Tak te? Symbol nicejsko-konstantynopolita?ski: ?za spraw? Ducha ?wi?tego przyj?? cia?o z Maryi Dziewicy i sta? si? cz?owiekiem?.
?Za spraw? Ducha ?wi?tego? sta? si? cz?owiekiem Ten, którego Ko?ció? s?owami tego samego Symbolu wyznaje Synem wspó?istotnym Ojcu: ?Bóg z Boga, ?wiat?o?? ze ?wiat?o?ci, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony a nie stworzony?. Sta? si? cz?owiekiem ?przyjmuj?c cia?o z Maryi Dziewicy?. To w?a?nie dokona?o si?, gdy ?nadesz?a pe?nia czasów?.
 
50. Wielki Jubileusz zako?czenia drugiego tysi?clecia, do którego przygotowuje si? Ko?ció?, ma bezpo?rednio profil chrystologiczny, chodzi bowiem o uczczenie narodzenia Jezusa Chrystusa. Równocze?nie jest to profil pneumatologiczny, albowiem tajemnica Wcielenia dokona?a si? ?za spraw? Ducha ?wi?tego '. ?Sprawi?? j? Duch ?wi?ty, który - jako wspó?istotny Ojcu i Synowi - jest w absolutnej tajemnicy Trójjedynego Boga: Osob?-Mi?o?ci?, Darem nie stworzonym, a zarazem bezpo?rednim ?ród?em wszelkiego obdarowania, jakie pochodzi od Boga - w porz?dku stworzenia; jest te? bezpo?redni? zasad? i jakby podmiotem samoudzielania si? Boga w porz?dku ?aski. Tajemnica Wcielenia stanowi zenit owego obdarowania, stanowi zenit samouudzielania si? Boga w porz?dku laski.
Pocz?cie bowiem i narodziny Jezusa Chrystusa s? najwi?kszym dzie?em, jakiego dokona? Duch ?wi?ty w dziejach stworzenia oraz w dziejach zbawienia: szczytem ?aski - gratia unionis, ?ród?em wszelkiej innej ?aski, jak wyja?nia ?w. Tomasz. Wielki Jubileusz odnosi si? do tego dzie?a i odnosi si? tak?e - je?li wnikamy w jego g??bi? - do Sprawcy tego dzie?a: do Osoby Ducha ?wi?tego.
?Pe?ni czasów? odpowiada szczególna pe?nia samoudzielania si? Trójjedynego Boga w Duchu ?wi?tym. ?Za spraw? Ducha ?wi?tego? dokonuje si? tajemnica ?unii hipostatycznej? - czyli zjednoczenia natury Boskiej i ludzkiej: Bóstwa i cz?owiecze?stwa w jednej Osobie S?owa-Syna. Gdy Maryja przy zwiastowaniu wypowiada swoje ;fiat?: ?niech mi si? stanie wed?ug twego s?owa!? (?k I, 38), poczyna si? w Niej w sposób dziewiczy cz?owiek: Syn Cz?owieczy, który jest Synem Bo?ym. Poprzez takie ?ucz?owieczenie? S?owa-Syna, samoudzielanie si? Boga osi?ga swoj? definitywn? pe?ni? w dziejach stworzenia i zbawienia. Ta pe?nia zyskuje szczególne nat??enie i wymow? w wypowiedzi Ewangelii Janowej: ?S?owo sta?o si? cia?em? (J 1,14). Wcielenie Boga-Syna oznacza przyj?cie do jedno?ci z Bogiem nie tylko ludzkiej natury, ale - w tej naturze - poniek?d wszystkiego, co jest ?cia?em?: ca?ej ludzko?ci, ca?ego widzialnego, materialnego ?wiata. Wcielenie ma tak?e swój sens kosmiczny oraz kosmiczny wymiar. ?Pierworodny wszelkiego stworzenia? (por. Kol 1, 15), wcielaj?c si? w konkretne cz?owiecze?stwo Chrystusa, jednoczy si? w pewien sposób z ca?? rzeczywisto?ci? cz?owieka, który tak?e jest ?cia?em? (por. np. Rdz 9,11; Pwt 5, 26; Hi 34,15; Iz 40, 6; 52,10; Ps 145 [144], 21; ?k 3, 6;1 Pt l, 24) - a w niej z wszelkim ?cia?em?, z ca?ym stworzeniem.
 
51. To wszystko dokonuje si? za spraw? Ducha ?wi?tego i nale?y równie? do tre?ci wielkiego Jubileuszu. Ko?ció? nie mo?e przygotowa? si? do niego w inny sposób, jak tylko w Duchu ?wi?tym. To, co w ?pe?ni czasów? dokona?o si? za Jego spraw?, mo?e te? tylko za Jego spraw? wy?oni? si? z pami?ci Ko?cio?a. Za Jego spraw? mo?e si? uobecni? na nowym etapie dziejów cz?owieka na ziemi w roku Dwutysi?cznym po narodzeniu Chrystusa.
Duch ?wi?ty, który sw? moc? przenikn?? dziewicze cia?o Maryi, stwarzaj?c w Niej pocz?tek Bo?ego macierzy?stwa, uczyni? równocze?nie Jej serce doskonale pos?uszne wobec tego samoudzielania si? Boga, które przerasta wszelkie ludzkie poj?cia i mo?liwo?ci. ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a? (?k 1, 45) - tak pozdrowi Maryj? Jej krewna, El?bieta - równie? ?nape?niona Duchem ?wi?tym? (por. ?k 1, 41). Jest w b?ogos?awie?stwie Tej, która ?uwierzy?a?, jakby odleg?e (a przecie? bliskie) przeciwie?stwo w stosunku do wszystkich, o których powie Chrystus, i? ?nie uwierzyli? (por. J 16, 9). Maryja wesz?a w dzieje zbawienia ?wiata poprzez pos?usze?stwo wiary. Wiara za? w swej najg??bszej istocie jest otwarciem serca ludzkiego wobec Daru: wobec samoudzielania si? Boga w Duchu ?wi?tym. Pisze ?w. Pawe?: ?Pan za? jest Duchem, a gdzie jest Duch Pa?ski - tam wolno??? (2 Kor 3,17). Gdy Trójjedyny Bóg otwiera si? wobec cz?owieka w Duchu ?wi?tym, wówczas to Jego otwarcie si? ods?ania i daje zarazem stworzeniu-cz?owiekowi pe?ni? wolno?ci. Owa pe?nia wyrazi?a si? tak wznio?le przez wiar? Maryi, przez ?pos?usze?stwo wiary? (por. Rz l, 5): zaiste, ?B?ogos?awiona jeste?, która? uwierzy?a?!

2. MOTYW JUBILEUSZU: OBJAWI?A SI? ?ASKA

52. W tajemnicy Wcielenia osi?ga swój zenit dzie?o Ducha, ?który daje ?ycie?. Nie mo?na by?o bardziej da? tego ?ycia, jakie jest w Bogu, ni? czyni?c je ?yciem Cz?owieka, którym jest Chrystus w swym cz?owiecze?stwie przyj?tym przez S?owo w unii hipostatycznej. Równocze?nie za?, wraz z tajemnic? Wcielenia, otwiera si? w nowy sposób ?ród?o tego Bo?ego ?ycia w dziejach ludzko?ci: Duch ?wi?ty. S?owo, ?Pierworodny wobec ka?dego stworzenia' staje si? ?pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi? (Rz 8, 29) i w ten sposób staje si? te? G?ow? Cia?a, którym jest Ko?ció? zrodzony na Krzy?u i objawiony w dniu Pi??dziesi?tnicy - w Ko?ciele za? G?ow? ludzko?ci: ludzi wszystkich narodów i ras, wszystkich krajów i kultur, wszystkich j?zyków i kontynentów, wszystkich powo?anych do zbawienia. ?S?owo sta?o si? cia?em (...) W Nim by?o ?ycie, a ?ycie by?o ?wiat?o?ci? ludzi (...). Wszystkim, którzy je przyj?li, da?o moc, aby si? stali dzie?mi Bo?ymi? (J 1,14; 4,12 n.). To wszystko dokona?o si? - i stale dokonuje - ?za spraw? Ducha ?wi?tego?.
?Synami Bo?ymi? bowiem - jak uczy Aposto? - s? ?wszyscy ci, których prowadzi Duch Bo?y? (por. Rz 8,14). Synostwo Bo?ego przybrania rodzi si? w ludziach na gruncie tajemnicy Wcielenia, a wi?c dzi?ki Chrystusowi, który jest Synem Przedwiecznym. To narodzenie jednak, czy ponowne narodzenie, nast?puje wówczas, gdy Bóg Ojciec ?wysy?a do serc naszych Ducha Syna swego? (por. Ga 4, 6; Rz 5, 5; 2 Kor 1, 22). Wówczas bowiem otrzymujemy ?ducha przybrania za synów, w którym mo?emy wo?a?: ? Abba, Ojcze!?? (Rz 8, 15). Tak wi?c owo Bo?e synostwo, zaszczepione w ludzkiej duszy przez ?ask? u?wi?caj?c?, jest dzie?em Ducha ?wi?tego. ?Sam Duch wspiera swym ?wiadectwem naszego ducha, ?e jeste?my dzie?mi Bo?ymi. Je?eli za? jeste?my dzie?mi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a wspó?dziedzicami Chrystusa? (Rz 8, 16 n.). ?aska u?wi?caj?ca jest w cz?owieku zasad? i ?ród?em nowego ?ycia: ?ycia Bo?ego, nadprzyrodzonego.
Obdarowanie tym nowym ?yciem jest jakby definitywn? odpowiedzi? Boga na s?owa Psalmisty, w których rozbrzmiewa poniek?d g?os wszystkich stworze?: ?stwarzasz je, gdy ?lesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi? (Ps 104 [103], 30). Ten, który w tajemnicy stworzenia obdarowuje cz?owieka i wszech?wiat ?yciem w wielorakiej postaci: widzialnej i niewidzialnej Ten sam odnawia je z kolei poprzez tajemnic? Wcielenia. Stworzenie zostaje dope?nione Wcieleniem i przeniknione od tego momentu mocami Odkupienia, które ogarniaj? ludzko?? i ca?e stworzenie. Mówi o tym ?w. Pawe?, którego kosmiczno-teologiczna wizja zda si? podejmowa? g?os Psalmisty: stworzenie ?z upragnieniem oczekuje objawienia si? synów Bo?ych? (Rz 8,19)to znaczy tych, których Bóg ?od wieków pozna?, tych te? przeznaczy? na to, by si? stali na wzór obrazu Jego Syna? (Rz 8, 29). U pocz?tku owego nadprzyrodzonego ?usynowienia? ludzi stoi Duch ?wi?ty, który jest Mi?o?ci? i Darem. Jako taki zostaje dany ludziom i w nadobfito?ci Daru nie stworzonego ma swój pocz?tek - w sercu ka?dego cz?owieka - ów najszczególniejszy dar stworzony: dar, poprzez który ludzie ?staj? si? uczestnikami Bo?ej natury? (por. 2 P 1, 4). W ten sposób te? ?ycie ludzkie zostaje przenikni?te uczestnictwem ?ycia Bo?ego: uzyskuje Boski, nadprzyrodzony wymiar. Jest to nowe ?ycie, w którym ludzie, jako uczestnicy tajemnicy Wcielenia, maj? dost?p do Ojca w Duchu ?wi?tym. Zachodzi ?cis?y zwi?zek przyczynowy pomi?dzy Duchem, który daje ?ycie - a ?ask? u?wi?caj?c? i ca?? wielopostaciow? ?ywotno?ci? nadprzyrodzon? cz?owieka: pomi?dzy Duchem nie stworzonym a stworzonym duchem ludzkim.
 
53. Rzec mo?na, i? wszystko to nale?y równie? do wspomnianego ju? wielkiego Jubileuszu. Wypada nam wnikn?? nie tylko w wymiar historyczny tego Jubileuszu - nie tylko zatrzyma? si? na powierzchni faktu. Trzeba poprzez chrystologiczn? tre?? tego faktu si?gn?? w wymiar pneumatologiczny, ogarniaj?c wzrokiem wiary owe dwa tysi?clecia dzia?ania Ducha Prawdy, który poprzez wieki czerpa? z Chrystusowego skarbu Odkupienia - daj?c ludziom nowe ?ycie, sprawiaj?c w nich usynowienie w Jednorodzonym Synu, u?wi?caj?c ich tak, i? mog? powtórzy? za ?w. Paw?em: ?otrzymali?my Ducha, który jest z Boga? (por. I Kor 2,12).
Podejmuj?c ten motyw Jubileuszu, nie mo?na jednak?e zatrzyma? si? w obr?bie dwóch tysi?cy lat od narodzenia Chrystusa. Trzeba si?gn?? wstecz, ogarn?? ca?e dzia?anie Ducha ?wi?tego tak?e przed Chrystusem - od pocz?tku, w ca?ym ?wiecie, a zw?aszcza w ekonomii Starego Przymierza. Wszak to dzia?anie w ca?o?ci, wsz?dzie i zawsze, w ka?dym cz?owieku, dokonywa?o si? wed?ug odwiecznego planu zbawienia, poprzez który jest ono ?ci?le zwi?zane z tajemnic? Wcielenia i Odkupienia, która z kolei obejmowa?a ju? swoim dzia?aniem wierz?cych w maj?cego przyj?? Chrystusa. ?wiadczy o tym w sposób szczególny Paw?owy List do Efezjan (por. Ef 1, 3-14). ?aska nosi w sobie g??boki rys chrystologiczny i pneumatologiczny zarazem, który znaczy nade wszystko tych, którzy w sposób wyra?ny nale?? do Chrystusa: ?W Nim (w Chrystusie) (...) zostali?cie naznaczeni piecz?ci? Ducha ?wi?tego, który by? obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie? (Ef 1,13 n.).
Wypada równie? - id?c za tym samym motywem wielkiego Jubileuszu - si?gn?? rozlegle ?wszerz?, wiedz?c, ?e ?wiatr tchnie, k?dy chce?, wed?ug obrazowego wyra?enia u?ytego przez Chrystusa w rozmowie z Nikodemem (por. J 3, 8). Sobór Watyka?ski II - skoncentrowany nade wszystko na temacie Ko?cio?a - przypomina nam o dzia?aniu Ducha ?wi?tego równie? ?poza? widzialnym cia?em Ko?cio?a. Mówi przecie? o ?wszystkich ludziach dobrej woli, w których sercu dzia?a w sposób niewidzialny ?aska. Skoro bowiem za wszystkich umar? Chrystus i skoro ostateczne powo?anie cz?owieka jest rzeczywi?cie jedno, mianowicie Boskie, to musimy uzna?, ?e Duch ?wi?ty wszystkim ofiarowuje mo?liwo?? doj?cia w sposób Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy?46.
 
54. ?Bóg jest duchem; potrzeba wi?c, by czciciele Jego oddawali Mu cze?? w Duchu i prawdzie? (J 4, 24). Te s?owa wypowiedzia? Chrystus w innej rozmowie zbawczej, mianowicie w rozmowie z Samarytank?. Wielki Jubileusz, który b?dzie obchodzony przy ko?cu obecnego tysi?clecia i zarazem u pocz?tku nast?pnego, winien by? pot??nym wezwaniem pod adresem tych wszystkich, którzy ?czcz? Boga w Duchu i prawdzie?. Winien równocze?nie sta? si? dla wszystkich szczególn? sposobno?ci? do tego, a?eby rozwa?y? tajemnic? Boga Trójjedynego, który sam w sobie jest ca?kowicie transcendentny wobec ?wiata, zw?aszcza wobec ?wiata widzialnego, jest bowiem absolutnym Duchem: ?Bóg jest duchem? (tam?e); równocze?nie za?, w sposób tak przedziwny, nie tylko przybli?a si? do tego ?wiata, ale jest w nim obecny, staje si? poniek?d wzgl?dem niego ?immanentny?, przenika go i o?ywia od wewn?trz. Odnosi si? to w szczególno?ci do cz?owieka: Bóg jest w jego wn?trzu jako my?l, sumienie, serce; jest to rzeczywisto?? psychologiczna i ontologiczna, któr? rozwa?aj?c ?w. Augustyn powiedzia? o Nim: ?Ty by?e? bardziej wewn?trz mnie ni? to, co we mnie by?o najbardziej osobiste?47. S?owa te u?atwiaj? nam lepsze zrozumienie s?ów Jezusowych, wypowiedzianych do Samarytanki: ?Bóg jest duchem?. Tylko Duch mo?e by? ?bardziej wewn?trz mnie ni? to, co we mnie najbardziej osobiste?, czy to w istnieniu czy w do?wiadczeniu duchowym; tylko Duch mo?e by? tak bardzo immanentny w stosunku do cz?owieka i do ?wiata, pozostaj?c nienaruszonym i niezmienionym w swej absolutnej transcendencji.
Owa obecno?? Boga w ?wiecie i w cz?owieku znalaz?a jednak swój nowy wyraz i widzialny kszta?t w Jezusie Chrystusie. W Nim zaprawd? ?ukaza?a si? ?aska? (por. Tt 2,11). Mi?o?? Boga Ojca - Dar, ?aska niesko?czona, ?ród?o ?ycia - sta?a si? jawna w Chrystusie i w Jego cz?owiecze?stwie, sta?a si? ?cz?stk?? wszech?wiata, ludzko?ci i historii. Owo ?ujawnienie si?? ?aski w dziejach cz?owieka przez Jezusa Chrystusa dokona?o si? za spraw? Ducha ?wi?tego, albowiem wszelkie zbawcze dzia?anie Boga w ?wiecie dokonuje si? zawsze i wsz?dzie w Duchu ?wi?tym. Jest On ?Bogiem ukrytym? (por. Iz 45,15), który jako Mi?o?? i Dar ?nape?nia okr?g ziemi? (por. Mdr 1, 7). Ca?e ?ycie Ko?cio?a, które znajdzie swój wyraz w wielkim Jubileuszu, oznacza wyj?cie na spotkanie Boga ukrytego: na spotkanie Ducha, który daje ?ycie.

3. DUCH SWI?TY W IMMANENTNYM KONFLIKCIE Z CZ?OWIEKIEM: CIA?O PO??DA PRZECIWKO DUCHOWI, A DUCH PRZECIW CIA?U

55. Dzieje zbawienia mówi? nam jednak, ?e owo przybli?anie si? i obecno?? Boga w cz?owieku i w ?wiecie, przedziwna kondescendencja Ducha, natrafia w naszym ludzkim wymiarze na opór i sprzeciw. Jak?e wymowne s? pod tym wzgl?dem prorocze s?owa starca Symeona, który za natchnieniem Ducha przyszed? do ?wi?tyni jerozolimskiej, aby wobec Nowo-narodzonego z Betlejem zapowiedzie?: ?Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwia? si? b?d? (?k 2, 27. 34). Sprzeciw wobec Boga, który jest Duchem niewidzialnym, rodzi si? w pewnej mierze ju? na gruncie radykalnej inno?ci ?wiata, na gruncie jego ?widzialno?ci? i ?materialno?ci ' w odró?nieniu od ?niewidzialnego? i ?absolutnego Ducha?; na gruncie jego istotowej i nieuchronnej niedoskona?o?ci w stosunku do Tego, który jest Bytem najdoskonalszym. Sprzeciw staje si? konfliktem, buntem na gruncie etycznym, przez ów grzech, jaki opanowuje serce ludzkie, w którym ?cia?o po??da przeciwko duchowi, a duch przeciw cia?u? (por. Ga 5,17). O tym grzechu, jak ju? powiedzieli?my, Duch ?wi?ty ma ?przekonywa? ?wiat?.
?w. Pawe? sta? si? szczególnym wyrazicielem owego napi?cia i zmagania, jakie n?kaj? serce cz?owieka. ?Oto, czego ucz?: - czytamy w Li?cie do Galatów - post?pujcie wed?ug ducha, a nie spe?nicie po??dania cia?a. Cia?o bowiem do czego innego d??y ni? duch, a duch do czego innego ni? cia?o, i st?d nie ma mi?dzy nimi zgody, tak ?e nie czynicie tego, co chcecie? (Ga 5,16 n.). W cz?owieku, który jest istot? dwoist?, istnieje pewne napi?cie, toczy si? poniek?d walka pomi?dzy d??eniami ?ducha? i ?cia?a?. Walka ta nale?y do dziedzictwa grzechu, jest jego nast?pstwem i równocze?nie je potwierdza. Stanowi cz??? codziennego do?wiadczenia. Aposto? pisze: ?Jest za? rzecz? wiadom?, jakie uczynki rodz? si? z cia?a: nierz?d, nieczysto??, wyuzdanie (...), pija?stwo, hulanki i tym podobne?. Wymienia jednak?e nie tylko grzechy, które mo?na by okre?li? jako ?cielesne?, ale tak?e inne, jak np. ?nienawi??, spór, zawi??, wzburzenie (...), pogo? za zaszczytami, niezgoda, roz?amy, zazdro??? (por. Ga 5,19-21). Wszystko to stanowi ?uczynki rodz?ce si? z cia?a?.
Tym, niew?tpliwie z?ym, uczynkom Pawe? przeciwstawia ?owoce ducha?, takie jak: ?mi?o??, rado??, pokój, cierpliwo??, uprzejmo??, dobro?, wierno??, ?agodno??, opanowanie? (Ga 5, 22 n.). Na podstawie kontekstu staje si? jasne, ?e nie chodzi Aposto?owi o upo?ledzenie i pot?pienie cia?a jako wspó?konstytuuj?cego wraz z duchow? dusz? natur? cz?owieka i jego osobow? podmiotowo??. Chodzi natomiast o uczynki czy te? raczej sta?e usposobienie - cnoty i wady - moralnie dobre lub z?e, które jest owocem ulegania (w pierwszym wypadku) b?d? te? opierania si? (w drugim) zbawczemu dzia?aniu Ducha ?wi?tego. St?d te? Aposto? pisze: ?Maj?c ?ycie od Ducha, do Ducha si? te? stosujmy? (Ga 5, 25). W innym za? miejscu: ?Ci bowiem, którzy ?yj? wed?ug cia?a, d??? do tego, czego chce cia?o; ci za?, którzy ?yj? wed?ug Ducha - do tego, czego chce Duch?. ?yjemy za? ?wed?ug Ducha, je?li tylko Duch Bo?y w nas mieszka? (por. Rz 8, 5. 9). Ca?e to Paw?owe przeciwstawienie ?ycia ?wed?ug Ducha ' ?yciu ?wed?ug cia?a? prowadzi do dalszego przeciwstawienia: ??ycia? i ??mierci?. ?D??no?? bowiem cia?a prowadzi do ?mierci, d??no?? za? Ducha - do ?ycia i pokoju?. St?d napomnienie: ?je?eli b?dziecie ?yli wed?ug cia?a, czeka was ?mier?. Je?eli za? przy pomocy Ducha u?mierca? b?dziecie pop?dy cia?a - b?dziecie ?yli? (Rz 8, 6. 13).
Zawiera si? w tych s?owach wezwanie do ?ycia w prawdzie, czyli wedle nakazów zdrowego sumienia, i równocze?nie te? wyznanie wiary w Ducha Prawdy jako Tego, który daje ?ycie. Cia?o bowiem ?podlega ?mierci ze wzgl?du na [skutki) grzechu, duch jednak posiada ?ycie na skutek usprawiedliwienia?. ?Jeste?my wi?c (...) d?u?nikami (...) nie cia?a, by?my ?y? mieli wed?ug cia?a? (Rz 8, 10. 12) - lecz jeste?my d?u?nikami Chrystusa, który dokona? w tajemnicy paschalnej naszego usprawiedliwienia, przynosz?c nam Ducha ?wi?tego: ?Za wielk? bowiem cen? zostali?my nabyci? (por. 1 Kor 6, 20).
W wypowiedziach Paw?owych nak?adaj? si? na siebie - i wzajemnie przenikaj? - wymiar ontologiczny (cia?o i duch), etyczny (dobro i z?o moralne) oraz pneumatologiczny (dzia?anie Ducha ?wi?tego: dar ?aski). S?owa jego (zw?aszcza z Listu do Rzymian i do Galatów) pozwalaj? nam pozna? i ?ywo odczu? wielko?? owego napi?cia oraz walki, jaka toczy si? w cz?owieku pomi?dzy otwarciem wobec dzia?ania Ducha ?wi?tego a oporem i sprzeciwem wzgl?dem Niego, wzgl?dem Jego zbawczego daru.
Te przeciwstawne czynniki czy bieguny to od strony cz?owieka jego ograniczono?? i grzeszno?? - newralgiczne punkty jego rzeczywisto?ci psychologicznej i etycznej, a od strony Boga - tajemnica Daru: owo nieustanne udzielanie si? ?ycia Bo?ego w Duchu ?wi?tym. Kto zwyci??y? Ten, kto potrafi przyj?? Dar.
 
56. Opór stawiany Duchowi ?wi?temu, który ukazuje ?w. Pawe? w wymiarze wewn?trznym i podmiotowym jako napi?cie, walk? i sprzeciw w sercu ludzkim, znajduje niestety w ró?nych epokach dziejów, a zw?aszcza w epoce nowo?ytnej, swój wymiar zewn?trzny, zobiektywizowany jako tre?? kultury i cywilizacji, jako system filozoficzny, jako ideologia, jako program post?powania i kszta?towania ludzkich zachowa?. Najwy?szym tego wyrazem jest materializm, z jednej strony - w jego postaci teoretycznej - jako system my?lenia; z drugiej strony - w postaci praktycznej - jako sposób odczytywania i warto?ciowania faktów oraz jako odpowiadaj?cy temu program post?powania. Systemem, który najbardziej rozwin?? i doprowadzi? do ostatecznych konsekwencji praktycznych t? form? my?lenia, ideologii i dzia?ania, jest materializm dialektyczny i historyczny, uznawany wci?? za ?ywotn? tre?? marksizmu.
W teorii i praktyce materializm wyklucza radykalnie obecno?? i dzia?anie Boga, który ?jest duchem ', w ?wiecie, a nade wszystko w cz?owieku, z tej podstawowej przyczyny, ?e nie przyjmuje Jego istnienia, b?d?c systemem istotowo i programowo ateistycznym. Przejmuj?cym zjawiskiem naszych czasów, któremu Sobór Watyka?ski II po?wi?ci? kilka wa?nych paragrafów, jest ateizm. I chocia? nie mo?na mówi? o ateizmie w sposób jednoznaczny ani te? sprowadza? go do filozofii materialistycznej - istniej? bowiem inne jeszcze jego odmiany i mo?na by powiedzie?, ?e cz?sto u?ywa si? tego s?owa niejednoznacznie - tym niemniej jest rzecz? oczywist?, i? prawdziwy i w?a?ciwy materializm, rozumiany jako teoria wyja?niaj?ca rzeczywisto?? i przyj?ty jako zasada kluczowa dzia?ania jednostkowego i spo?ecznego, ma charakter ateistyczny Horyzont warto?ci oraz celów, jaki on okre?la, jest ?ci?le zwi?zany z interpretacj? ca?ej rzeczywisto?ci jako ?materii?. Je?li w interpretacji tej mówi si? tak?e o ?duchu? i ?sprawach ducha? - np. w dziedzinie kultury czy moralno?ci - to zawsze tylko jako o pochodnych (epifenomenach) materii, która wedle tego systemu jest jedyn? i wy??czn? postaci? bytu. St?d wynika, ?e przy takiej interpretacji religia mo?e by? rozumiana tylko jako pewna odmiana ?z?udzenia idealistycznego?, któr? nale?y zwalcza? sposobami i metodami najbardziej odpowiadaj?cymi miejscom i okoliczno?ciom historycznym, aby wyeliminowa? j? ze spo?ecze?stwa i z serca cz?owieka.
Mo?na wi?c powiedzie?, i? materializm jest systemowym i systematycznym rozbudowaniem tego oporu i sprzeciwu, na które zwróci? uwag? ?w. Pawe? w s?owach: ?Cia?o (...) do czego innego d??y ni? duch?. Ten sprzeciw jest jednak?e wzajemny, jak to podkre?la Aposto? w drugiej cz??ci tego samego zdania: ?duch do czego innego (d??y) ni? cia?o?. Kto chce ?y? wed?ug Ducha, przyjmuje Jego dzia?anie zbawcze i odpowiadaj?c na nie, nie mo?e nie odrzuci? d??e? i wymaga? wewn?trznych czy zewn?trznych ?cia?a?, równie? w wyrazie ideologicznym i historycznym ?materializmu? antyreligijnego. Na tym tle, tak charakterystycznym dla naszych czasów, wypada uwydatni?, w ramach przygotowa? do wielkiego Jubileuszu, owo ?po??danie ducha? jako wezwanie, które odzywa si? w nocy wspó?czesnego adwentu, w ?lad za którym, podobnie jak przed dwoma tysi?cami lat, ?wszyscy ludzie ujrz? zbawienie Bo?e? (?k 3, 6; por. Iz 40, 5). T? mo?liwo?? i nadziej? Ko?ció? zawierza ludziom wspó?czesnym. Wie on, ?e to spotkanie i zderzenie pomi?dzy ?po??daniami przeciw duchowi?, które znamionuj? wiele aspektów wspó?czesnej cywilizacji - zw?aszcza w niektórych jej kr?gach i ?po??daniami przeciw cia?u?, wobec przybli?ania si? Boga, wobec Jego Wcielenia i Jego udzielania si? wci?? na nowo w Duchu ?wi?tym, mo?e w wielu wypadkach nabiera? cech dramatycznych, a nawet doprowadzi? do nowych pora?ek cz?owieka. Niemniej Ko?ció? mocno wierzy, ?e ze strony Boga jest to zawsze udzielanie si? zbawcze, zbawcze przyj?cie i równie? zbawcze ?przekonywanie o grzechu? za spraw? Ducha ?wi?tego.
 
57. W Paw?owe przeciwstawienie ?ducha i ?cia?a wpisane jest równie? przeciwstawienie ??ycia? i ??mierci?. Jest to problem powa?ny, gdy? nale?y od razu stwierdzi?, ?e materializm jako system my?lowy, w ka?dej swojej postaci, oznacza akceptacj? ?mierci jako definitywnego kresu ludzkiego bytowania. Wszystko, co materialne, jest zniszczalne, a zatem cia?o ludzkie (podobnie jak i zwierz?ce) jest ?miertelne. Skoro cz?owiek jest w istocie swojej tylko ?cia?em? - zatem ?mier? pozostaje dla niego granic? i kresem nieprzekraczalnym. W tym kontek?cie rozumiemy stwierdzenie, ?e ?ycie ludzkie jest wy??cznie ?bytowaniem ku ?mierci?.
Trzeba doda?, ?e na horyzoncie wspó?czesnej cywilizacji - zw?aszcza tej najbardziej rozwini?tej w sensie naukowo-technicznym - znaki i sygna?y ?mierci sta?y si? szczególnie obecne i cz?ste. Wystarczy pomy?le? o wy?cigu zbroje? i zwi?zanym z tym niebezpiecze?stwem samozag?ady nuklearnej. Z drugiej strony ods?ania si? coraz bardziej wobec wszystkich powa?na sytuacja znacznych obszarów n?dzy i ?mierciono?nego g?odu na naszej planecie. S? to problemy nie tylko ekonomiczne, ale równocze?nie, a nawet przede wszystkim, etyczne. Sk?din?d za? na horyzoncie naszej epoki mno?? si? ?znaki ?mierci?: upowszechni?a si? praktyka - niekiedy przybieraj?ca charakter prawie zinstytucjonalizowany - odbierania ?ycia istotom ludzkim jeszcze przed ich narodzeniem lub przed nadej?ciem ?mierci naturalnej. Ponadto, mimo szlachetnych wysi?ków na rzecz pokoju, wci?? wybuchaj? i tocz? si? wojny, pozbawiaj?c ?ycia setki tysi?cy ludzi. Jak?e nie wspomnie? o zamachach na ?ycie ludzkie ze strony terroryzmu, zorganizowanego równie? na skal? mi?dzynarodow??
Niestety, jest to tylko cz??ciowy i niekompletny zarys obrazu ?mierci, który powstaje w naszej epoce, gdy przybli?amy si? coraz bardziej do ko?ca drugiego tysi?clecia chrze?cija?stwa. Czy? z ciemnych stron cywilizacji materialistycznej, a zw?aszcza owych znaków ?mierci, które mno?? si? w obrazie spo?eczno-historycznym, w ramach którego ta cywilizacja powsta?a, nie podnosi si? nowe, mniej lub bardziej ?wiadome wo?anie o Ducha, który daje ?ycie? W ka?dym razie - bez wzgl?du na wielko?? ludzkich nadziei czy zw?tpie?, jak równie? z?udze? i fa?szów wywo?anych rozwojem systemów materialistycznych w teorii i praktyce - pozostaje chrze?cija?ska pewno??, ?e Duch tchnie, k?dy chce. My za? ?posiadamy pierwsze dary Ducha 'i dlatego równie?, chocia? mo?emy podlega? cierpieniom czasu, który mija, ?ca?? istota swoja wzdychamy, oczekuj?c (...) odkupienia naszego cia?a? (Rz 8, 23), to znaczy ca?ej naszej ludzkiej istoty cielesnej i duchowej zarazem. Tak, wzdychamy, ale w oczekiwaniu pe?nym niez?omnej nadziei, gdy? do takiej w?a?nie ludzkiej istoty przybli?y? si? Bóg, który jest Duchem. Bóg ?zes?a? Syna swego w ciele podobnym do cia?a grzesznego (...) i dla usuni?cia grzechu wyda? w tym ciele wyrok pot?piaj?cy grzech? (Rz 8, 3). U szczytu swej tajemnicy paschalnej, ten?e Syn Bo?y, stawszy si? Cz?owiekiem i ukrzy?owany za grzechy ?wiata, stan?? wpo?ród swych Aposto?ów po Zmartwychwstaniu, tchn?? na nich i rzek?: ?We?mijcie Ducha ?wi?tego!?. To ?tchnienie? trwa i ?Duch przychodzi z pomoc? naszej s?abo?ci? (Rz e, 26).

4. DUCH SWI?TY UMACNIA ?CZ?OWIEKA WEWN?TRZNEGO?

58. Tajemnica Zmartwychwstania i Pi??dziesi?tnicy jest g?oszona i prze?ywana przez Ko?ció?, który dziedziczy i kontynuuje ?wiadectwo Aposto?ów o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Jest on wiecznym ?wiadkiem tego zwyci?stwa nad ?mierci?, które objawi?o moc Ducha ?wi?tego, a zarazem sprawi?o nowe Jego przyj?cie: Jego now? obecno?? w ludziach i w ?wiecie. W zmartwychwstaniu Chrystusa bowiem Duch ?wi?ty-Parakletos objawi? si? nade wszystko jako Ten, który daje ?ycie. ?Ten, co wskrzesi? Chrystusa [Jezusa) z martwych, przywróci do ?ycia wasze ?miertelne cia?a moc? mieszkaj?cego w was swego Ducha? (Rz 8, 11). W imi? zmartwychwstania Chrystusa Ko?ció? g?osi ?ycie, które objawi?o si? poza granic? ?mierci: ?ycie, które jest pot??niejsze od ?mierci. G?osi równocze?nie Tego, który daje to ?ycie Który jest O?ywicielem. G?osi - a nade wszystko wspó?pracuje z Nim w dawaniu tego ?ycia. Je?eli bowiem ?cia?o podlega ?mierci ze wzgl?du na skutki grzechu, duch (...) posiada ?ycie na skutek usprawiedliwienia? (Rz 8,10), dokonanego przez Chrystusa ukrzy?owanego i zmartwychwsta?ego. W imi? Chrystusowego zmartwychwstania Ko?ció?, w ?cis?ej jedno?ci i pokornej pos?udze Duchowi ?wi?temu, s?u?y temu ?yciu, które pochodzi od Boga samego.
Przez t? w?a?nie s?u?b? - cz?owiek staje si? wci?? na nowo ?drog? Ko?cio?a?, jak to zosta?o ju? powiedziane w encyklice o Chrystusie Odkupicielu i co powtarzam w obecnej encyklice o Duchu ?wi?tym. Zjednoczony z Duchem ?wi?tym, Ko?ció? - jak nikt inny - jest ?wiadom tego, co w cz?owieku wewn?trzne, a zarazem najbardziej g??bokie i istotne, bo duchowe i niezniszczalne. Tam w?a?nie zostaje zaszczepiony przez Ducha ów ?korze? nie?miertelno?ci? (por. Mdr 15, 3), z którego wyrasta nowe ?ycie: ?ycie cz?owieka w Bogu. To ?ycie, jako owoc zbawczego udzielania si? Boga w Duchu ?wi?tym, tylko pod Jego dzia?aniem mo?e rozwija? si? i umacnia?. Dlatego te? Aposto? modli si? za swoich wiernych i pisze do nich: ?zginam kolana moje przed Ojcem (...), aby sprawi? w was przez Ducha swego wzmocnienie si?y wewn?trznego cz?owieka? (por. Ef 3,14-16).
Pod wp?ywem Ducha ?wi?tego dojrzewa i umacnia si? ów cz?owiek wewn?trzny, czyli ?duchowy?. Dzi?ki udzielaniu si? Boga, duch ludzki, który ?zna to, co ludzkie?, spotyka si? z ?Duchem, który przenika g??boko?ci Bo?e? (por.1 Kor 2,10 n.). W tym ?wi?tym Duchu, który jest Darem przedwiecznym, Bóg Trójjedyny otwiera si? dla cz?owieka, dla ducha ludzkiego. Ukryte tchnienie Ducha Bo?ego powoduje, i? duch ludzki otwiera si? równie? wobec zbawczego i u?wi?caj?cego samootwarcia si? Boga. Dzi?ki ?asce uczynkowej, która jest darem Ducha ?wi?tego, cz?owiek wchodzi w ?nowo?? ?ycia?, zostaje wprowadzony w Bo?y i nadprzyrodzony jego wymiar. Równocze?nie za? sam cz?owiek staje si? ?mieszkaniem Ducha ?wi?tego?, ??yw? ?wi?tyni? Boga? (por. Rz 8, 9; I Kor 6,19). Przez Ducha ?wi?tego bowiem Ojciec i Syn przychodz? do niego i czyni? u niego swe mieszkanie. W komunii ?aski z Trójc? ?wi?t? rozszerza si? niejako wewn?trzna ?przestrze? ?yciowa? cz?owieka, wyniesiona do nadprzyrodzonego ?ycia Bo?ego. Cz?owiek ?yje w Bogu i z Boga: ?yje ?wed?ug Ducha? i ?d??y do tego, czego chce Duch?.
 
59. Tak?e wewn?trzne obcowanie z Bogiem w Duchu ?wi?tym sprawia, ?e cz?owiek w nowy sposób pojmuje równie? siebie samego, swoje cz?owiecze?stwo. Doznaje pe?nego urzeczywistnienia ów obraz i podobie?stwo Bo?e, jakim cz?owiek jest od pocz?tku. Ta wewn?trzna prawda bytu ludzkiego musi by? stale na nowo odkrywana w ?wietle Chrystusa, który jest Pierwowzorem obcowania z Bogiem, i w Nim musi by? odkrywana tak?e racja tego odnajdywania siebie przez bezinteresowny dar z siebie samego wspólnie z innymi lud?mi: w?a?nie ze wzgl?du na to podobie?stwo Bo?e, które, jak pisze Sobór Watyka?ski II, ?ukazuje, ?e cz?owiek (...) [jest) jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chcia? dla niego samego? w godno?ci jego osoby, ale otwartej na zespolenie i wi?? spo?eczn?. Skuteczne poznanie i pe?na realizacja tej prawdy o istnieniu dokonuje si? tylko za spraw? Ducha ?wi?tego. Uczy si? tej prawdy cz?owiek od Jezusa Chrystusa i wciela we w?asne ?ycie za spraw? Ducha ?wi?tego, którego On sam nam da?.
Na tej drodze - na drodze takiego dojrzewania wewn?trznego, które jest zarazem pe?nym odkryciem sensu cz?owiecze?stwa - Bóg przybli?a si? do cz?owieka, wnika coraz g??biej w ca?y ?wiat ludzki. Trójjedyny Bóg, który sam w sobie najg??biej i transcendentnie ?bytuje? na sposób mi?dzyosobowego Daru, udzielaj?c si? w Duchu ?wi?tym jako Dar cz?owiekowi, przetwarza ?wiat ludzki od wewn?trz, od wn?trza serc i sumie?. Na tej drodze ca?y ów ?wiat - uczestnicz?c w tym Darze Bo?ym - staje si? zarazem, jak uczy Sobór, ?coraz bardziej ludzki, coraz g??biej ludzki?53. A równocze?nie dojrzewa w nim - poprzez serca i sumienia ludzi - to królestwo, w którym ostatecznie Bóg b?dzie ?wszystkim we wszystkich? (por. I Kor 15, 28): jako Dar i Mi?o??. Dar i Mi?o?? - to odwieczna moc samootwarcia si? Trójjedynego Boga na cz?owieka i ?wiat w Duchu ?wi?tym.
W perspektywie roku Dwutysi?cznego po narodzeniu Chrystusa chodzi o to, a?eby coraz wi?cej ludzi umia?o ?odnajdywa? siebie w pe?ni przez bezinteresowny dar z siebie?, wedle przytoczonego wyra?enia Soboru. Chodzi o to, by - pod dzia?aniem Ducha-Parakleta - urzeczywistnia? si? w naszym ludzkim ?wiecie ów proces prawdziwego dojrzewania w cz?owiecze?stwie w ?yciu osobowym i wspólnotowym, co do którego sam Pan Jezus, kiedy ?modli si? do Ojca, aby,?wszyscy byli jedno (...) jako i My jedno jeste?my? (...) daje zna? o pewnym podobie?stwie mi?dzy jedno?ci? Osób Boskich a jedno?ci? synów Bo?ych zespolonych w prawdzie i mi?o?ci?54. Tak? prawd? o cz?owieku g?osi Sobór, a Ko?ció? widzi w niej szczególnie mocne i decyduj?ce wskazanie odno?nie do swych apostolskich zada?. Je?li bowiem, jak powiedziano, cz?owiek jest drog? Ko?cio?a, to droga ta prowadzi poprzez ca?? tajemnic? Chrystusa jako Boskiego Pierwowzoru cz?owieka. Na tej w?a?nie drodze Duch ?wi?ty, umacniaj?c w ka?dym z nas ?cz?owieka wewn?trznego?, sprawia, ?e cz?owiek coraz lepiej ?odnajduje siebie poprzez bezinteresowny dar z siebie?. Mo?na powiedzie?, ?e w tym zdaniu Konstytucji duszpasterskiej Soboru streszcza si? ca?a chrze?cija?ska antropologia: owa teoria i praxis, oparta na Ewangelii, w której cz?owiek, odkrywaj?c w sobie przynale?no?? do Chrystusa i w Nim swoje wywy?szenie do godno?ci dziecka Bo?ego, lepiej rozumie tak?e w?asn? godno?? ludzk?, gdy? jest podmiotem przybli?ania si? Boga do ?wiata i Jego obecno?ci w nim, podmiotem Bo?ej kondescendencji, w której zawiera si? równocze?nie perspektywa, a nawet sam korze? ostatecznego wyniesienia cz?owieka. Mo?na wi?c prawdziwie powtórzy?, ?e ?chwa?? Boga jest cz?owiek ?yj?cy, a ?ycie cz?owieka jest ogl?daniem Boga?55; cz?owiek ?yj?c ?yciem Bo?ym jest chwa?? Boga, a utajonym szafarzem tego ?ycia i tej chwa?y jest Duch ?wi?ty. On - mówi ?w. Bazyli Wielki - jest ?prosty w swej istocie, w mocy wieloraki (...), udziela si? bez jakiegokolwiek uszczerbku (...) ka?demu spo?ród tych, którzy zdolni s? Go przyj??, tak jakby by? tylko On sam; wszystkim udziela pe?nej i wystarczaj?cej ?aski?56.
 
60. Gdy pod wp?ywem Parakleta ludzie - czy to jako osoby, czy wspólnoty - odkrywaj? ten Boski wymiar swego istnienia i ?ycia, zdolni s? wyzwala? si? od ró?norakich determinizmów, zrodzonych nade wszystko z materialistycznych podstaw my?lenia, z praktyki i odpowiedniej metodologii. W naszej epoce elementy te zdo?a?y wtargn?? do wn?trza ludzkiego, do owego sanktuarium sumienia, gdzie Duch ?wi?ty nieustannie daje ?wiat?o i moc do nowego ?ycia wedle ?wolno?ci dzieci Bo?ych?. Dojrzewanie cz?owieka w tym ?yciu jest utrudnione przez uwarunkowania i naciski wywierane przez uk?ady i mechanizmy panuj?ce w ró?nych strukturach spo?ecznych. Mo?na powiedzie?, ?e w wielu wypadkach te czynniki spo?eczne, zamiast popiera? rozwój i ekspansj? ducha ludzkiego, ostatecznie odrywaj? go od ca?ej prawdy jego bytu i ?ycia, której strze?e Duch ?wi?ty, a podporz?dkowuj? go ?w?adcy tego ?wiata?.
Wielki Jubileusz Dwutysi?clecia zawiera wi?c w sobie or?dzie wyzwolenia za spraw? Ducha ?wi?tego, który jedynie mo?e dopomóc osobom i wspólnotom do uwolnienia si? ze starych i nowych determinizmów, prowadz?c je prawem ?Ducha, który daje ?ycie w Chrystusie Jezusie? (Rz 8, 2), odkrywaj?c i urzeczywistniaj?c w ten sposób pe?n? miar? prawdziwej wolno?ci cz?owieka. Tam bowiem ?gdzie jest Duch Pa?ski - tam wolno???, pisze ?w. Pawe? (2 Kor 3, 17). Takie ujawnienie wolno?ci, a zarazem prawdziwej godno?ci cz?owieka, nabiera szczególnej wymowy dla chrze?cijan i dla Ko?cio?a w warunkach prze?ladowa? - czy to owych dawnych, czy wspó?czesnych, gdy? wówczas ?wiadkowie Prawdy Bo?ej staj? si? zarazem szczególnym sprawdzianem dzia?ania Ducha Prawdy, obecnego w sercu i w sumieniu cz?owieka, i nierzadko znacz? swoim m?cze?stwem wyniesienie ich godno?ci ludzkiej do najwy?szej chwa?y.
Tak?e w zwyk?ych warunkach spo?ecznych chrze?cijanie, jako ?wiadkowie prawdziwej godno?ci cz?owieka, pos?uszni Duchowi ?wi?temu, wspó?dzia?aj?c z innymi bra?mi w realizacji i dowarto?ciowaniu tego wszystkiego, co we wspó?czesnym post?pie cywilizacji, kultury, nauki, techniki i innych dziedzin ludzkiej my?li i dzia?alno?ci jest dobre, szlachetne i pi?kne, przyczyniaj? si? do wielorakiej ?odnowy oblicza ziemi?57. Czyni? to jako uczniowie Chrystusa, który - jak g?osi Sobór - ?przez swoje Zmartwychwstanie ustanowiony Panem (...) dzia?a w sercach ludzi moc? Ducha swojego, nie tylko budz?c pragnienie przysz?ego wieku, lecz tym samym te? o?ywiaj?c, oczyszczaj?c i umacniaj?c te szlachetne pragnienia, dzi?ki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie w?asnego ?ycia bardziej ludzkim i o poddanie ca?ej ziemi temu celowi?58. W ten sposób potwierdzaj? oni jeszcze bardziej wielko?? cz?owieka, stworzonego na obraz i podobie?stwo Bo?e, wielko??, która staje si? ja?niejsza w tajemnicy Wcielenia Syna Bo?ego. On to w ?pe?ni czasów?, za spraw? Ducha ?wi?tego, wszed? w histori? jako prawdziwy Cz?owiek, On, Pierworodny wobec ka?dego stworzenia, ?przez którego wszystko si? sta?o i dzi?ki któremu my jeste?my? (1 Kor 8, 6).

5. KO?CIÓ? - SAKRAMENTEM WEWN?TRZNEGO ZJEDNOCZENIA Z BOGIEM

61. Gdy przybli?a si? zako?czenie drugiego tysi?clecia, które ma przypomnie? wszystkim i jakby uobecni? na nowo przyj?cie S?owa w ?pe?ni czasów?, Ko?ció? ponownie usi?uje wej?? w sam? istot? swojej Bosko - ludzkiej konstytucji, oraz tego pos?annictwa, które pozwala mu uczestniczy? w mesja?skiej misji samego Chrystusa - jak to ukaza? w swej nauce, zawsze aktualnej, Sobór Watyka?ski II. Nawi?zuj?c do jego nauczania, znajdujemy si? niejako na nowo w Wieczerniku, gdzie Chrystus objawia Ducha ?wi?tego jako Parakleta, jako Ducha Prawdy, i mówi o swoim w?asnym ?odej?ciu? przez Krzy? jako koniecznym warunku Jego ?przyj?cia?: ?Po?yteczne jest dla was moje odej?cie. Bo je?eli nie odejd?, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A je?eli odejd?, po?l? Go do was? (J 16, 7). Widzieli?my, ?e zapowied? ta doczeka?a si? pierwszego spe?nienia ju? o wieczorze dnia wielkanocnego, a z kolei w czasie jerozolimskiej Pi??dziesi?tnicy. Odt?d za? wype?nia si? w dziejach ludzko?ci za po?rednictwem Ko?cio?a.
W ?wietle powy?szych s?ów nabiera równie? pe?nego znaczenia to, co Chrystus - podczas Ostatniej Wieczerzy - powiedzia? na temat swojego ponownego ?przyj?cia?. Rzecz znamienna, ?e w tej samej mowie po?egnalnej nie tylko zapowiada swe ?odej?cie?, ale tak?e i nowe ?przyj?cie?. Mówi bowiem: ?Nie zostawi? was sierotami: Przyjd? do was? (J 14, 18). W momencie za? definitywnego rozstania przed wst?pieniem do nieba, powie jeszcze dobitniej: ?A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni a? do sko?czenia ?wiata? (Mt 28, 20). To ponowne ?przyj?cie? Chrystusa, to ci?g?e Jego przychodzenie, aby by? z Aposto?ami, z Ko?cio?em - to Jego ?jestem z wami a? do sko?czenia ?wiata? - nie zmienia faktu Jego odej?cia. Nast?puje ono po zako?czeniu misji mesja?skiej Chrystusa na ziemi, dokonuje si? za? w obr?bie zapowiedzianego pos?ania Ducha ?wi?tego i wpisuje si? niejako wewn?trz Jego misji. Dokonuje si? te? za spraw? Ducha ?wi?tego. Duch ?wi?ty sprawia, ?e Chrystus, który odszed?, przychodzi - teraz i zawsze w nowy sposób. To nowe przychodzenie Chrystusa za spraw? Ducha ?wi?tego i Jego sta?a obecno?? i dzia?anie w ?yciu duchowym dokonuj? si? w rzeczywisto?ci sakramentalnej. W niej Chrystus, który odszed? w swym widzialnym cz?owiecze?stwie, przychodzi, jest obecny i dzia?a w Ko?ciele w sposób tak wewn?trzny i zespolony, ?e czyni Ko?ció? swoim Cia?em. Jako Cia?o Chrystusa Ko?ció? ?yje, dzia?a i wzrasta ?a? do sko?czenia ?wiata?. To wszystko dokonuje si? za spraw? Ducha ?wi?tego.
 
62. Najpe?niejszym wyrazem sakramentalnym owego ?odej?cia? Chrystusa przez tajemnic? Krzy?a i Zmartwychwstania jest Eucharystia. W niej bowiem urzeczywistnia si? za ka?dym razem w sposób sakramentalny Jego przyj?cie, Jego zbawcza obecno??: w Ofierze i w Komunii. To przyj?cie i ta obecno?? dokonuje si? za spraw? Ducha ?wi?tego, wewn?trz Jego misji. Za po?rednictwem Eucharystii Duch ?wi?ty sprawia owo ?wzmocnienie si?y wewn?trznego cz?owieka?, o którym mowa w Li?cie do Efezjan (por. Ef 3,16). Za po?rednictwem Eucharystii osoby i wspólnoty - pod dzia?aniem Parakleta-Pocieszyciela - ucz? si? odnajdywa? Boski sens swego ludzkiego ?ycia, o jakim mówi Sobór. Jest to ów sens, poprzez który Chrystus ?objawi? cz?owieka samemu cz?owiekowi?, daj?c zarazem ?zna? o pewnym podobie?stwie mi?dzy jedno?ci? Osób Boskich a jedno?ci? synów Bo?ych zespolonych w prawdzie i mi?o?ci?60. Zespolenie takie w sposób szczególny wyra?a si? i tworzy poprzez Eucharysti?, w której cz?owiek - uczestnicz?c w Ofierze Chrystusa ka?dorazowo urzeczywistnionej - uczy si? równie? ?siebie samego odnajdywa? (...) poprzez dar z siebie?61, w komunii z Bogiem i z innymi lud?mi, swoimi bra?mi.
I dlatego te? chrze?cijanie, od pierwszych dni po Zes?aniu Ducha ?wi?tego, ?trwali (...) w ?amaniu chleba i w modlitwach? (por. Dz 2, 42), tworz?c w ten sposób zwart? wspólnot? opart? na nauce Aposto?ów. Tak ?poznawali?, ?e ich zmartwychwsta?y Pan, który wst?pi? w niebo, na nowo do nich przychodzi? w eucharystycznej wspólnocie Ko?cio?a i poprzez ni? Ko?ció?, kierowany przez Ducha ?wi?tego, od pocz?tku wyra?a? i potwierdza? siebie poprzez Eucharysti?. I tak by?o zawsze, w ci?gu wszystkich pokole? chrze?cija?skich a? do naszych czasów, kiedy przybli?amy si? do kresu drugiego tysi?clecia po Chrystusie. Z pewno?ci? musimy jednak stwierdzi?, ?e to ko?cz?ce si? tysi?clecie by?o okresem wielkich podzia?ów mi?dzy chrze?cijanami. Wszyscy wierz?cy w Chrystusa winni zatem, za przyk?adem Aposto?ów, do?o?y? wszelkich stara?, aby my?li i dzia?anie podporz?dkowa? woli Ducha ?wi?tego, który jest ?zasad? jedno?ci Ko?cio?a?62, tak aby wszyscy ochrzczeni w jednym Duchu dla utworzenia jednego cia?a poczuli si? bra?mi zjednoczonymi w sprawowaniu tej samej Eucharystii, która jest ?sakramentem mi?osierdzia, znakiem jedno?ci i w?z?em mi?o?ci?63.
 
63. Eucharystyczna obecno?? Chrystusa, Jego sakramentalne ?jestem z wami ', pozwala te? Ko?cio?owi odkrywa? coraz g??biej swoj? w?asn? tajemnic?, jak o tym ?wiadczy ca?a eklezjologia Vaticanum II, wed?ug której ?Ko?ció? jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narz?dziem wewn?trznego zjednoczenia z Bogiem i jedno?ci ca?ego rodzaju ludzkiego?64. Ko?ció? - jako sakrament - wyrasta stale z paschalnej tajemnicy Chrystusowego ?odej?cia?, a równocze?nie ?yje Jego sta?ym nowym ?przychodzeniem? za spraw? Ducha ?wi?tego, wewn?trz pos?annictwa Parakleta - Ducha Prawdy. To w?a?nie Sobór wyznaje jako istotn? tajemnic? Ko?cio?a.
Je?li w mocy stworzenia Bóg jest Tym, w którym wszyscy ??yjemy, poruszamy si? i jeste?my? (Dz 17, 28) - to z kolei moc Odkupienia trwa i rozwija si? w dziejach cz?owieka i ?wiata jakby w dwoistym ?rytmie? którego ?ród?o znajduje si? w Ojcu Przedwiecznym. Jest to z jednej strony rytm pos?annictwa Syna, który przyszed? na ?wiat, rodz?c si? z Maryi Dziewicy za spraw? Ducha ?wi?tego; z drugiej strony jest to równie? rytm pos?annictwa Ducha ?wi?tego, który definitywnie zosta? objawiony przez Chrystusa. Za spraw? ?odej?cia? Syna przyszed? Duch ?wi?ty i stale przychodzi jako Pocieszyciel i Duch Prawdy. W obr?bie za? Jego pos?annictwa, niejako wewn?trz tej niewidzialnej obecno?ci Ducha, Syn, który ?odszed?? w tajemnicy paschalnej, ?przychodzi? i jest stale obecny w tajemnicy Ko?cio?a. W jego historii jest raz mniej, raz bardziej widoczny, lecz stale o niej stanowi. To wszystko za? dokonuje si? - na sposób sakramentalny - za spraw? Ducha ?wi?tego, który ?czerpi?c z zasobów Chrystusowego Odkupienia?, stale daje ?ycie. Pog??biaj?c ?wiadomo?? tej tajemnicy, Ko?ció? widzi lepiej samego siebie nade wszystko jako sakrament.
Dzieje si? tak równie? dlatego, ?e - z ustanowienia swego Pana poprzez Sakramenty spe?nia sw? zbawcz? pos?ug? wobec cz?owieka. Owa pos?uga Sakramentów nosi w sobie za ka?dym razem tajemnic? Chrystusowego ?odej?cia? przez Krzy? i Zmartwychwstanie, w mocy którego przychodzi Duch ?wi?ty. Przychodzi i dzia?a: ?daje ?ycie?. Sakramenty bowiem oznaczaj? ?ask? i udzielaj? ?aski: oznaczaj? ?ycie i daj? ?ycie. Ko?ció? jest widzialnym szafarzem ?wi?tych znaków, podczas gdy Duch ?wi?ty dzia?a jako niewidzialny szafarz ?ycia, które one oznaczaj?. Równocze?nie za? w owym dzia?aniu Ducha jest i dzia?a Jezus Chrystus.
 
64. Je?li Ko?ció? jest sakramentem wewn?trznego zjednoczenia z Bogiem, to jest nim w Jezusie Chrystusie, w którym to zjednoczenie jest pe?n? rzeczywisto?ci? zbawcz?. Jest nim w Jezusie Chrystusie: za spraw? Ducha ?wi?tego. Pe?nia owej zbawczej rzeczywisto?ci, jak? jest w dziejach cz?owieka na ziemi Chrystus, rozprzestrzenia si? w sposób sakramentalny w mocy Ducha-Parakleta. W ten sposób jest On ?innym Pocieszycielem?, nowym Pocieszycielem, gdy? przez Jego oddzia?ywanie Dobra Nowina przyobleka si? w cia?o ludzkich serc i sumie? i rozszerza si? w historii. We wszystkich tych wymiarach Duch ?wi?ty daje ?ycie.
Gdy u?ywamy s?owa ?sakrament? w odniesieniu do Ko?cio?a, winni?my pami?ta?, ?e tekst soborowy odró?nia sakramentalno?? Ko?cio?a od tej, jaka jest w?a?ciwa Sakramentom w ?cis?ym znaczeniu, mówi bowiem: ?Ko?ció? jest niejako sakramentem, czyli znakiem i narz?dziem wewn?trznego zjednoczenia z Bogiem?. Ale to, co zas?uguje na uwag? i co wyp?ywa z analogicznego sensu, w jakim to s?owo jest u?yte w obu wypadkach, to zwi?zek Ko?cio?a z moc? Ducha ?wi?tego, który jedynie daje ?ycie: Ko?ció? jest znakiem i narz?dziem obecno?ci i dzia?ania Ducha O?ywiciela.
Sobór Watyka?ski II dodaje, i? Ko?ció? jest ?sakramentem (...) jedno?ci ca?ego rodzaju ludzkiego?. Chodzi o t? jedno??, jak? rodzaj ludzki - sam w sobie wielorako zró?nicowany - ma od Boga i w Bogu. Jedno?? ta zakorzenia si? przede wszystkim w tajemnicy stworzenia, z kolei za? uzyskuje nowy wymiar w tajemnicy Odkupienia, w odniesieniu do powszechnego zbawienia. Poniewa? Bóg chce, a?eby ?wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy? (1 Tm 2, 4), dlatego Odkupienie ogarnia wszystkich ludzi, a poniek?d ca?e stworzenie. W tym samym te? uniwersalnym wymiarze Odkupienia dzia?a, w mocy ?odej?cia? Chrystusowego, Duch ?wi?ty. St?d Ko?ció?, zakorzeniony przez sw? w?asn? tajemnic? w trynitarnej ekonomii zbawienia, ma prawo rozumie? siebie jako ?sakrament jedno?ci ca?ego rodzaju ludzkiego?. Ko?ció? wie, ?e jest nim dzi?ki mocy Ducha ?wi?tego; jest znakiem i narz?dziem tej mocy w realizacji zbawczego planu Boga.
W ten sposób urzeczywistnia si? owa ?kondescendencja? niesko?czonej Mi?o?ci trynitarnej: przybli?anie si? Boga, który jest Duchem niewidzialnym, do ?wiata, który jest widzialny. W Duchu ?wi?tym Bóg Trójjedyny udziela si? cz?owiekowi od pocz?tku poprzez swój ?obraz i podobie?stwo?. Pod dzia?aniem za? tego samego Ducha cz?owiek, a przez cz?owieka ?wiat stworzony, odkupiony przez Chrystusa przybli?a si? do swoich ostatecznych przeznacze? w Bogu. Tego w?a?nie przybli?ania si? dwóch biegunów stworzenia i odkupienia - Boga i cz?owieka - Ko?ció? jest ?sakramentem, czyli znakiem i narz?dziem?. Ko?ció? pracuje nad przywróceniem i umocnieniem jedno?ci u samych korzeni rodzaju ludzkiego: w komunii, jak? cz?owiek ma z Bogiem, swoim Stwórc?, Panem i Odkupicielem. Prawd? t?, w oparciu o nauczanie Soboru, mo?emy rozwa?a?, ods?ania? i wprowadza? w ?ycie w ca?ej rozci?g?o?ci na tym prze?omie drugiego i trzeciego tysi?clecia chrze?cija?stwa. W ten sposób z rado?ci? u?wiadamiamy sobie coraz lepiej, ?e w pos?udze, jak? Ko?ció? wype?nia w dziejach zbawienia, wpisanych w dzieje ludzko?ci, jest obecny i dzia?a Duch ?wi?ty, który ziemskie pielgrzymowanie cz?owieka przenika tchnieniem ?ycia wiecznego i kieruje ca?e stworzenie - ca?e dzieje - do ostatecznego kresu w niesko?czono?ci Boga.

6. DUCH I OBLUBIENICA MÓWI?: ?PRZYJD?!?

65. Owo tchnienie ?ycia Bo?ego, Duch ?wi?ty, daje o sobie zna? - w swej najprostszej i najpowszechniejszej zarazem postaci - w modlitwie. Pi?kna i zbawienna jest my?l, ?e gdziekolwiek kto? modli si? na ?wiecie, tam jest Duch ?wi?ty, o?ywcze tchnienie modlitwy. Pi?kna i zbawienna jest my?l, ?e jak szeroko rozprzestrzenia si? modlitwa na ca?ym okr?gu ziemi, w przesz?o?ci, tera?niejszo?ci i przysz?o?ci, tak rozleg?a jest obecno?? i dzia?anie Ducha ?wi?tego, który ?tchnie? modlitw? w serce cz?owieka w ca?ej niezmierzonej gamie ró?nych sytuacji i warunków, raz sprzyjaj?cych, raz przeciwnych ?yciu duchowemu i religijnemu. Wiele razy pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego modlitwa p?ynie z serca cz?owieka pomimo zakazów i prze?ladowa?, a nawet wbrew oficjalnym o?wiadczeniom o areligijnym czy wr?cz ateistycznym charakterze ?ycia publicznego. Modlitwa pozostaje zawsze g?osem wszystkich, którzy pozornie nie maj? g?osu, a w g?osie tym rozlega si? zawsze owo ?dono?ne wo?anie? Chrystusa, o którym mówi List do Hebrajczyków (por. Hbr 5, 7). Modlitwa jest te? objawieniem owej g??bi, jaka w?a?ciwa jest sercu cz?owieka: g??bi, która jest od Boga i tylko Bóg mo?e j? wype?ni? w?a?nie Duchem ?wi?tym. Czytamy u ?w. ?ukasza: ?Je?eli wi?c wy, cho? ?li jeste?cie, umiecie dawa? dobre dary swoim dzieciom, o ile? bardziej Ojciec z nieba da Ducha ?wi?tego tym, którzy Go prosz?!? (?k 11,13).
Duch ?wi?ty jest darem, który przychodzi do serca ludzkiego wraz z modlitw?. W modlitwie objawia si? On przede wszystkim jako Dar, ?przychodzi bowiem z pomoc? naszej s?abo?ci?. ?w. Pawe? rozwija wspaniale t? my?l w Li?cie do Rzymian, kiedy pisze: ?Gdy bowiem nie umiemy si? modli? tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia si? za nami w b?aganiach, których nie mo?na wyrazi? s?owami? (Rz 8, 26). Tak wi?c Duch ?wi?ty nie tylko sprawia, ?e si? modlimy, ale prowadzi nas wewn?trznie na modlitwie, uzupe?niaj?c nasz? nieumiej?tno?? modlenia si?. Jest On obecny w naszej modlitwie i nadaje ludzkiej czynno?ci modlenia si? Boski wymiar. W ten sposób ?Ten, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie), ?e przyczynia si? za ?wi?tymi zgodnie z wol? Bo??? (Rz e, 27). Modlitwa staje si? za spraw? Ducha ?wi?tego coraz dojrzalszym wyrazem nowego cz?owieka, który przez ni? uczestniczy w ?yciu Boga.
Naszej trudnej epoce szczególnie potrzebna jest modlitwa. Je?li na przestrzeni dziejów - w przesz?o?ci i teraz - wielu ludzi, m??czyzn i kobiet, dawa?o ?wiadectwo wa?no?ci modlitwy, po?wi?caj?c si? na chwa?? Boga i oddaj?c ?yciu modlitwy przede wszystkim w klasztorach, z wielkim po?ytkiem dla Ko?cio?a, to w ostatnich latach zwi?kszy?a si? równie? liczba osób, które w obr?bie rosn?cych ci?gle ruchów i grup, na miejscu naczelnym stawiaj? modlitw? i w niej szukaj? odnowy ?ycia duchowego. Jest to objaw znamienny i pocieszaj?cy, gdy? do?wiadczenie takie wp?ywa skutecznie na o?ywienie modlitwy w?ród wiernych, co dopomaga im lepiej dostrzega? w Duchu ?wi?tym - Tego, który budzi w sercu g??bokie pragnienie ?wi?to?ci.
W wielu ludziach i wielu wspólnotach dojrzewa ?wiadomo??, ?e przy ca?ym zawrotnym post?pie cywilizacji naukowo-technicznej, niezale?nie od rzeczywistych zdobyczy i osi?gni??, cz?owiek jest zagro?ony i ludzko?? jest zagro?ona Wobec tego zagro?enia - wi?cej, w do?wiadczeniu gro?nego upadku duchowego cz?owieka - osoby i wspólnoty, jakby wiedzione wewn?trznym zmys?em wiary, szukaj? mocy, która zdolna jest cz?owieka pod?wign??, wyzwoli? go od siebie samego i z jego b??dów i pomy?ek, które czyni? szkodliwymi nawet owe osi?gni?cia I tak, odkrywaj? oni modlitw?, a w niej objawia si? Duch, który ?przychodzi z pomoc? naszej s?abo?ci?. W ten sposób czasy, w których ?yjemy, zbli?aj? wielu ludzi do Ducha ?wi?tego przez powrót do modlitwy. Mam nadziej?, ?e w nauczaniu tej Encykliki znajd? wszyscy pokarm dla swego ?ycia wewn?trznego i, pod dzia?aniem Ducha ?wi?tego, umocni? si? w gorliwej modlitwie, w ?cis?ej ??czno?ci z Ko?cio?em i jego Urz?dem Nauczycielskim.
 
66. Po?ród problemów, zawodów i nadziei, odej?? i powrotów naszych czasów, Ko?ció? pozostaje wierny tajemnicy swoich narodzin Chocia? tedy jest faktem historycznym, ?e Ko?ció? wyszed? z Wieczernika w dniu Pi??dziesi?tnicy, to równocze?nie mo?na powiedzie?, ?e nigdy go nie opu?ci?. W sensie duchowym wydarzenia Zielonych ?wi?t nie mo?na zalicza? tylko do przesz?o?ci: Ko?ció? jest zawsze obecny w Wieczerniku i nosi go w sercu. Trwa na modlitwie, podobnie jak trwali na modlitwie Aposto?owie wraz z Maryj?, Matk? Chrystusa oraz tymi, którzy stanowili w Jerozolimie pierwszy zal??ek wspólnoty chrze?cija?skiej i modl?c si? oczekiwali przyj?cia Ducha ?wi?tego.
Ko?ció? trwa na modlitwie z Maryj?. Owo zjednoczenie modl?cego si? Ko?cio?a z Matk? Chrystusa nale?y od pocz?tku do tajemnicy Ko?cio?a. Bogarodzica jest obecna w tej tajemnicy tak, jak jest obecna w tajemnicy swojego Syna. Wyraz tego znajdujemy w nauce Soboru: ?B?ogos?awiona Dziewica (...) Duchem ?wi?tym zacieniona (...) zrodzi?a (...) Syna, którego Bóg ustanowi? pierworodnym mi?dzy wielu bra?mi (por. Rz 8, 29), to znaczy mi?dzy wiernymi, w których zrodzeniu i wychowaniu wspó?dzia?a sw? mi?o?ci? macierzy?sk??. jest Ona ?z racji swoich szczególnych ?ask i darów zwi?zana (...) g??boko z Ko?cio?em: Bo?a Rodzicielka jest (...) pierwowzorem Ko?cio?a (...)?66 ?Ko?ció?, rozwa?aj?c Jej tajemnicz? ?wi?to?? i na?laduj?c Jej mi?o?? (...) sam tak?e staje si? matk? (...)?, a ?na?laduj?c Matk? Pana swego, moc? Ducha ?wi?tego zachowuje dziewiczo nienaruszon? wiar?, mocn? nadziej? i szczer? mi?o?? (...). I on tak?e (tj. Ko?ció?) jest dziewic?, która (...) dochowuje wiary danej Oblubie?cowi?67.
Rozumie si? w ten sposób g??boki motyw, dla którego Ko?ció?, w zjednoczeniu z Dziewic?-Matk?, zwraca si? nieustannie jako Oblubienica do swego Boskiego Oblubie?ca, o czym ?wiadcz? s?owa z Apokalipsy, przytoczone przez Sobór: ?Duch i Oblubienica mówi? do Pana Jezusa: Przyjd?!?68. Modlitwa Ko?cio?a jest takim w?a?nie nieustaj?cym wo?aniem, w którym sam Duch przyczynia si? za nami: poniek?d On sam j? wypowiada wspólnie z Ko?cio?em i w Ko?ciele. Jest bowiem dany Ko?cio?owi, aby w Jego mocy ca?a szeroko rozga??ziona i zró?nicowana wspólnota Ludu Bo?ego - trwa?a w nadziei: w tej nadziei, w której ?ju? jeste?my zbawieni ' (por. Rz 8, 24). Jest to nadzieja eschatologiczna, nadzieja ostatecznego spe?nienia w Bogu, nadzieja wiecznego królestwa, która si? urzeczywistnia przez uczestnictwo w ?yciu trynitarnym Duch ?wi?ty zosta? dany Aposto?om jako Pocieszycieli dlatego jest Stró?em i O?ywicielem tej nadziei w sercu Ko?cio?a.
W perspektywie drugiego tysi?clecia po Chrystusie, gdy ?Duch i Oblubienica mówi? do Pana Jezusa: Przyjd?!?, modlitwa ta posiada, jak zawsze, swoj? eschatologiczn? no?no??, ma ona nada? pe?ne znaczenie obchodowi wielkiego Jubileuszu. Jest to modlitwa, która zwraca si? w kierunku tych zbawczych przeznacze?, ku którym Duch ?wi?ty otwiera swoim dzia?aniem serca ludzkie poprzez ca?e dzieje cz?owieka na ziemi. Równocze?nie jednak modlitwa ta zatrzymuje si? nad okre?lonym momentem historii, uwydatniaj?c ?pe?ni? czasów?, do której rok Dwutysi?czny nawi?zuje. Ko?ció? pragnie do tego wielkiego Jubileuszu przygotowa? si? w Duchu ?wi?tym, tak jak przygotowana zosta?a przez Ducha ?wi?tego Dziewica z Nazaret, w której S?owo sta?o si? cia?em.

ZAKO?CZENIE

67. Pragniemy zako?czy? te rozwa?ania w sercu Ko?cio?a - a zarazem w sercu cz?owieka. Droga Ko?cio?a przebiega przez serce cz?owieka, tam bowiem jest owo ukryte miejsce zbawczego spotkania z Duchem ?wi?tym: z Bogiem ukrytym. Tam w?a?nie Duch ?wi?ty staje si? ??ród?em wody wytryskuj?cej ku ?ywotowi wiecznemu?69. Tam trafia on jako Duch Prawdy, a zarazem jako Paraklet przyobiecany przez Chrystusa. Dzia?a jako Pocieszyciel, jako Rzecznik i Or?downik - zw?aszcza wtedy, gdy cz?owiek i ludzko?? staje wobec pot?piaj?cych s?dów owego ?oskar?yciela?, o którym mówi Apokalipsa, i? ?dniem i noc? oskar?a braci naszych przed Bogiem naszym? (por. Ap 12,10): Duch ?wi?ty nie przestaje by? Stró?em nadziei w sercu cz?owieka: wszystkich ludzi, a zw?aszcza tych, którzy ?posiadaj?c pierwsze dary Ducha (...), oczekuj? odkupienia swojego cia?a? (por. Rz 8, 23).
Duch ?wi?ty, zjednoczony tajemnicz? wi?zi? Boskiej komunii z Odkupicielem cz?owieka, stanowi o ci?g?o?ci Jego dzie?a: z Niego bierze i wszystkim przekazuje, wchodz?c nieustannie w dzieje ?wiata poprzez serce cz?owieka. Tutaj staje si? On - jak g?osi liturgiczna Sekwencja z uroczysto?ci Zielonych ?wi?t - prawdziwym ?Ojcem ubogich, Dawca darów i ?wiat?o?ci? sumie??. Staje si? ?s?odkim Go?ciem dusz?, którego Ko?ció? nieustannie wita na progu wewn?trznej tajemnicy ka?dego cz?owieka. Przynosi On bowiem ?och?odzenie i odpocznienie? w?ród trudów, w?ród pracy ludzkich r?k i umys?ów. Przynosi ?odpoczynek? i ?ulg?? po?ród spiekoty dnia, w?ród niepokojów, walk i zagro?e? ka?dej epoki. Przynosi wreszcie ?pociech?? wówczas, gdy serce ludzkie p?acze i do?wiadcza pokusy rozpaczy.
Dlatego te? Sekwencja liturgiczna wo?a: ?Bez Twojego tchnienia có? jest w?ród stworzenia? Jeno cier? i n?dze?. Tylko bowiem Duch ?wi?ty ?przekonywa o grzechu?, o z?u, w tym celu, a?eby odbudowywa? dobro w cz?owieku i w ludzkim ?wiecie: a?eby ?odnawia? oblicze ziemi?. On dokonuje dzie?a oczyszczenia z wszystkiego, co cz?owieka ?szpeci?, ?z tego, co jest brudne?; On leczy najg??bsze nawet rany ludzkiej egzystencji On zamienia wewn?trzny nieurodzaj dusz w urodzajne pola ?aski i ?wi?to?ci. To, ?co jest oporne - nak?ania?, to, co jest, ozi?b?e - rozgrzewa?, to, co ?zb??kane sprowadza? na drogi zbawienia.
Modl?c si? w ten sposób, Ko?ció? nieustannie wyznaje: jest w naszym stworzonym ?wiecie Duch, który jest Darem nie stworzonym. Jest to Duch Ojca i Syna: tak jak Ojciec i Syn jest On nie stworzony, niesko?czony, przedwieczny, wszechmocny, Bóg i Pan. Ten Bo?y Duch ?nape?nia okr?g ziemi? - i wszystko, co stworzone, w Nim rozpoznaje ?ród?o swej to?samo?ci, w Nim znajduje swój w?a?ciwy, transcendentny wyraz. Wszystko te?, co stworzone, ku Niemu si? zwraca i na Niego oczekuje: Jego przyzywa sam? swoj? istot?. Do Niego, jako do Parakleta, do Ducha Prawdy i Mi?o?ci, zwraca si? cz?owiek, który ?yje Prawda i Mi?o?ci?, i który bez tego ?ród?a Prawdy i Mi?o?ci ?y? nie mo?e. Do Niego zwraca si? Ko?ció?, b?d?cy w sercu ludzko?ci, przyzywaj?c dla wszystkich i wszystkich obdarowuj?c darami tej Mi?o?ci, która ?rozlana jest w sercach naszych? (Rz 5, 5). Do Niego zwraca si? Ko?ció? na zawi?ych drogach pielgrzymowania cz?owieka na ziemi: prosi, nieustannie prosi o prawo?? ludzkich czynów za Jego spraw?. Prosi tak?e o rado?? i pociech?, któr? tylko On - prawdziwy Pocieszyciel - mo?e przynie??, zst?puj?c do g??bi ludzkich serc; prosi o ?ask? cnót, które wys?uguj? chwa?? niebiesk?, prosi o zbawienie wieczne w pe?ni uczestnictwa w ?yciu Bo?ym, do którego Ojciec odwiecznie ?przeznaczy?? ludzi stworzonych z mi?o?ci na obraz i podobie?stwo Trójcy Przenaj?wi?tszej.
Ko?ció?, który sercem swym obejmuje wszystkie serca ludzkie, prosi Ducha ?wi?tego o szcz??cie, które tylko w Bogu mo?e znale?? ostateczne urzeczywistnienie: o rado??, której ?nikt (...) nie zdo?a odebra?? (J 16, 22), o rado??, która jest owocem mi?o?ci, a zarazem Boga, który jest Mi?o?ci?; prosi o ?sprawiedliwo??, pokój i rado?? w Duchu ?wi?tym?, na których wedle ?w. Paw?a polega ?królestwo Bo?e? (por. Rz 14,17; Ga 5, 22).
I pokój równie? jest owocem mi?o?ci. Ten pokój wewn?trzny, którego szuka utrudzony cz?owiek w g??bi swej ludzkiej istoty; i ten pokój, którego ??da ludzko??, rodzina ludzka, ludy, narody i kontynenty, w cichej nadziei otrzymania go w perspektywie prze?omu drugiego i trzeciego tysi?clecia chrze?cija?stwa. Poniewa? droga do pokoju prowadzi ostatecznie przez mi?o?? i d??y do stworzenia cywilizacji mi?o?ci, Ko?ció? patrzy na Tego, który jest Mi?o?ci? Ojca i Syna, i pomimo narastaj?cych zagro?e? nie przestaje z ufno?ci? b?aga? o pokój i s?u?y? pokojowi cz?owieka na ziemi. Swoj? ufno?? opiera na Tym, który b?d?c Duchem-Mi?o?ci?, jest równie? Duchem pokoju< i nie przestaje by? obecny w naszym ludzkim ?wiecie: na horyzoncie ludzkich sumie? i serc, by ?nape?ni? okr?g ziemi? mi?o?ci? i pokojem.
Przed Nim padam na kolana przy ko?cu tych rozwa?a?, b?agaj?c, aby On, jako Duch Ojca i Syna, obdarzy? nas wszystkich b?ogos?awie?stwem i ?aska, które pragn? przekaza? w imi? Trójcy Przenaj?wi?tszej, synom i córkom Ko?cio?a i ca?ej rodzinie ludzkiej.
 
W Rzymie, u ?w. Piotra, dnia 18 maja 1986 roku, w uroczysto?? Zes?ania Ducha ?wi?tego, w ósmym roku mego Pontyfikatu.
 
                       Jan Pawe? II, papie?

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 60 goĹ›ci