Dzienniczek Siostry Faustyny - pi?ty zeszyt r?kopisu (1487-1589)
Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia



1487.

ROZMOWA MI?OSIERNEGO BOGA Z DUSZ? CIERPI?C?.

- Jezus: duszo, widz? ci? tak bardzo cierpi?c?, widz?, te nie masz si?y nawet mówi? ze Mn?.

Oto Ja Sam b?d? mówi? do ciebie duszo. Chocia?by cierpienia twoje by?y najwi?ksze. to nie tra?

spokoju ducha, ani si? poddawaj zniech?ceniu. Jednak powiedz Mi, dzieci? Moje, kto si? odwa?y?

zrani? twoje serce? Powiedz Mi o wszystkim, powiedz. Mi o wszystkim, b?d? szczera w

post?powaniu ze Mn?, ods?o? Mi wszystkie rany swego serca, Ja je ulecz?, a cierpienie twoje stanie

si? ?ród?em u?wi?cenia twego.

- Dusza: Panie, tak wielkie i rozmaite s? moje cierpienia. a wobec ich d?ugotrwa?o?ci ogarnia"

mnie ju? zniech?cenie.

- Jezus: dzieci? Moje, zniech?ca? si? nie mo?na, wiem, ?e Mi ufasz bez granic, wiem, ?e znasz

Moj? dobro? i mi?osierdzie, wi?c mo?e pomówimy w szczegó?ach o wszystkim co ci najwi?cej na

Sercu le?y.

- Dusza: tak du?o mam ró?nych rzeczy, ?e nie wiem o czym wpierw mówi?, jak to wszystko

wypowiedzie?.

- Jezus: mów do Mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz mi dzieci? Moje,

co ci? wstrzymuje na drodze ?wi?to?ci?

- Dusza: brak zdrowia wstrzymuje mnie na drodze ?wi?to?ci, nie mog? spe?nia? obowi?zków, ot,

jestem takim popychad?em. Nie mog? si? umartwia?, po?ci? surowo, jak czynili ?wi?ci, to znów nie

dowierzaj?, ?e jestem chora i przy??cza si? do fizycznego cierpienia moralne i wiele z tego wyp?ywa

upokorze?. Widzisz Jezu, jak tu zosta? ?wi?t??

- Jezus: dzieci?, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba, prócz

drogi krzy?owej. Ja Sam przeszed?em j? pierwszy. Wiedz o tym, ?e jest to najkrótsza i

najpewniejsza droga.

- Dusza: Panie, znowu nowa przeszkoda i trudno?? na drodze ?wi?to?ci, dlatego, ?e jestem Ci

wierna, prze?laduj? mnie i wiele z tego powodu zadaj? mi cierpie?.

- Jezus: wiedz o tym, ?e dlatego, ?e nie jeste? z tego ?wiata, ?wiat ci? ma w nienawi?ci. Mnie on

wpierw prze?ladowa?, to prze?ladowanie jest znakiem, ?e wiernie idziesz Moimi ?ladami.

- Dusza: Panie, znowu mnie zniech?ca, ?e mnie nie rozumiej? ani prze?o?eni. ani spowiednik w

moich wewn?trznych cierpieniach. Ciemno?ci zamroczy?y umys? mój i jak tu post?powa? naprzód? Tak

mnie jako? to wszystko zniech?ca i my?l?, ?e to nie dla mnie wy?yny ?wi?to?ci.

- Jezus: Oto Moje dzieci?, tym razem du?o? Mi powiedzia?a. Wiem o tym, ?e jest to wielkie

cierpienie, by? niezrozumian? i to jeszcze przez tych, których si? kocha i przed którymi nasza

szczero?? jest wielka, ale niech ci wystarczy to, ?e Ja ci? rozumiem we wszystkich biedach i n?dzach

twoich. Cieszy Mnie twoja g??boka wiara, jak? masz mimo wszystko dla zast?pców Moich, ale wiedz

o tym, ?e ludzie duszy ca?kowicie nie zrozumiej?. bo jest to nad ich mo?no??, dlatego Ja Sam

zosta?em na ziemi, aby twe serce zbola?e pocieszy? i krzepi? tw? dusz?, aby? nie usta?a w drodze.

Mówisz, ?e ciemno?ci wielkie zas?aniaj? ci umys?, a wi?c czemu? nie przychodzisz w tych chwilach

do Mnie, Który jestem ?wiat?o?ci? i mog? w "jednej chwili wla? w dusz? twoj? tyle ?wiat?a i

zrozumienia ?wi?to?ci, ?e w ?adnych ksi?gach nie wyczytasz tego, ?aden spowiednik nie jest zdolny

tak pouczy? i o?wieci? duszy. Wied1" jeszcze, ?e te ciemno?ci, na które si? ?alisz wpierw

przeszed?em dla ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza Moja by?a ?cie?niona ?miertelnym smutkiem i

tobie daj? cz?stk? tych cierpie?, dla . Mojej szczególnej mi?o?ci ku tobie i dla wysokiego stopnia

?wi?to?ci, jaki ci (89) przeznaczam w niebie. Dusza cierpi?ca jest najbli?ej Mego. Serca.

- Dusza: ale jeszcze jedno, Panie, co robi?, je?li jestem odepchni?ta i odrzucona od ludzi, a

szczególnie od tych, na których mia?am prawo liczy? i to w chwilach najwi?kszej potrzeby?.

- Jezus: dzieci? Moje, zrób sobie postanowienie, aby nigdy nie opiera? si? na ludziach. Wiele

doka?esz, je?eli zdasz si? ca?kowicie na Moj? wol? i powiesz: nie jako ja chc?, ale jako jest wola

Twoja, o Bo?e, niech mi si? stanie. Wiedz, ?e te s?owa wypowiedziane z g??bi serca, w jednej chwili

wynosz? dusz? na szczyty ?wi?to?ci. W takiej duszy mam szczególne upodobanie, taka dusza oddaje

Mi wielk? chwa??, taka dusza nape?nia niebo woni? swej cnoty, ale wiedz, ?e t? si??, któr? masz w

sobie do znoszenia cierpie? musisz zawdzi?cza? cz?stej Komunii ?w., a wi?c przychod? cz?sto do

tego ?ród?a mi?osierdzia i czerp naczyniem ufno?ci cokolwiek ci potrzeba.

- Dusza: Dzi?ki Ci Panie za Twoj? dobro? niepoj?t?, ?e? raczy? zosta? z nami na tym wygnaniu i

mieszkasz z nami, jako Bóg mi?osierdzia (90) i siejesz woko?o siebie blask Swej lito?ci i dobroci, a w

?wietle Twych promieni mi?osierdzia, pozna?am jak bardzo mnie mi?ujesz.(Dz 1487)

1488.

ROZMOWA MI?OSIERNEGO BOGA Z DUSZ? D???C? DO DOSKONA?O?CI.

- Jezus: Mi?e Mi s? wysi?ki twoje, duszo, która d??ysz do doskona?o?ci, ale czemu? ci? widz?

tak cz?sto smutn? i przygn?bion?. Powiedz Mi, dzieci? Moje, co to ma znaczy? ten smutek i jaka jest

jego przyczyna?

- Dusza: Panie, przyczyn? mojego smutku jest, ?e pomimo moich szczerych postanowie?, wci??

upadam i to w te same b??dy. Rano postanawiam, a wieczorem widz?. jak daleko odesz?am od tych

postanowie?.

- Jezus: Widzisz dzieci? Moje, czym jeste? sama z siebie, a przyczyn? twoich upadków to jest

to, ?e za wiele liczysz sam? na siebie, a za ma?o si? opierasz na Mnie. Ale niech ci? to nie zasmuca

tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem mi?osierdzia. n?dza twoja nie wyczerpie go, przecie?

nie okre?li?em liczby przebaczenia.

- Dusza: Tak, wiem to wszystko, ale pokusy wielkie napadaj? na mnie i ró?ne w?tpliwo?ci budz?

si? we mnie, a przy tym wszystko mnie dra?nij zniech?ca.

- Jezus: dzieci? Moje, wiedz, ?e najwi?ksz? przeszkod? do ?wi?to?ci jest zniech?cenie i

nieuzasadniony niepokój. On odbiera ci mo?no?? ?wiczenia si? w cnocie. Wszystkie-razem pokusy,

nie powinny ci ani na chwil? zam?ci? spokoju wewn?trznego. a dra?liwo?? i zniech?cenie to owoc

twojej mi?o?ci w?asnej. Nie trzeba ci si? zniech?ca?, ale stara? si? o to. aby na miejscu twej mi?o?ci

w?asnej mog?a zakrólowa? mi?o?? Moja. A wi?c ufno?ci, dzieci?' Moje, nie powinna? si? zniech?ca?.

przychodzi? do Mnie po przebaczenie, je?eli Ja zawsze jestem gotów ci przebaczy?. Ile razy Mnie o

to prosisz, tyle razy wys?awiasz mi?osierdzie Moje.

- Dusza: Ja. poznaj? co doskonalsze i co Ci si? lepiej podoba, ale mam tak wielkie przeszkody, aby

wype?ni? to, co poznaj?.

- Jezus: dzieci? Moje, ?ycie na ziemi jest walk?, i to wielk? walk? o królestwo Moje, ale nie

l?kaj si?, bo nie jeste? sama. Ja ci? wspieram zawsze, a wi?c oprzyj si? o rami? Moje i walcz. nie  

l?kaj?c si? niczego. We? naczynie ufno?ci i czerp ze zdroju ?ywota nie tylko dla siebie, ale i pomy?l o

innych duszach, i szczególnie o tych, którzy nie dowierzaj? Mojej dobroci.

- Dusza:. O Panie, czuj?, ?e si? nape?nia moje serce Twoj? mi?o?ci?, ?e promienie Twego

mi?osierdzia i mi?o?ci przenikn??y moj? dusz?. Oto id?, Panie, na Twój wezwanie; oto id? na podbój dusz,

wsparta Tw? ?ask?, jestem gotowa i?? za Tob?, Panie, nie tylko na Tabor, ale i na Kalwari?. Pragn?

sprowadza? dusze do ?ród?a mi?osierdzia Twego, aby na wszystkich duszach odbi? si? blask Twych

promieni mi?osierdzia, aby dom Ojca naszego by? nape?nion, a kiedy nieprzyjaciel zacznie pociski rzuca?

przeciw mnie, wtenczas jak tarcz? zas?oni? si? mi?osierdziem Twoim.

1489.

ROZMOWA MI?OSIERNEGO BOGA Z DUSZ? DOSKONA??.

- Dusza: Panie, i Mistrzu mój, pragn? pomówi? z Tob?.

- Jezus: Mów, bo s?ucham ci? w ka?dy czas, dzieci? umi?owane, zawsze czekam na ciebie, o

czym te? pragniesz pomówi? ze Mn??

- Dusza: Panie, najprzód wylewam u stóp Twoich swe serce, jako wonno?? wdzi?czno?ci za tyle

?ask i dobrodziejstw, którymi mnie nieustannie obsypujesz i cho?bym je chcia?a zliczy?, to nie jestem W

stanie. Pami?tam tylko to, ?e nie by?o momentu w ?yciu moim, w którym bym nie doznawa?a opieki i

dobroci Twojej.

- Jezus: Mi?a Mi jest rozmowa twoja, a dzi?kczynienie otwiera ci nowe skarby ?ask, ale dzieci?

Moje, mo?e by?my pomówili nie tak ogólnie, ale w szczegó?ach o tym co ci najwi?cej na sercu le?y,

pomówimy poufnie, szczerze, jako dwa serca wzajem si? kochaj?ce.

- Dusza: O, mój Mi?osierny Panie, s? tajemnice w moim sercu, o których prócz Ciebie nikt o nich

nie wie i wiedzie? nie b?dzie, bo cho?bym je chcia?a wypowiedzie?, nikt by mnie ;nie zrozumia?. Wie co?

nieco? zast?pca Twój, bo przecie? si? przed nim spowiadam, ale o tyle tylko, o ile jestem mu zdolna

ods?oni? te tajemnice, reszta pozostaje mi?dzy nami na wieczno??, o mój Panie! Okry?e? mnie p?aszczem

Mi?osierdzia Swego, przebaczaj?c mi zawsze grzechy. Nie odmówi?e? mi ani razu Swego przebaczenia,

ale lituj?c si? nade mn?, zawsze. obdarowywa?e? mnie ?yciem nowym, ?yciem ?aski. Abym nie mia?a w

niczym w?tpliwo?ci, odda?e? mnie pod czu?? opiek? Ko?cio?a Swojego, tej prawdziwej czu?ej matki, która

mnie w Twoim Imieniu upewnia o prawdach wiary i czuwa, abym nigdy nie b??dzi?a. A szczególnie w

trybunale mi?osierdzia Twego dusza moja doznaje ca?ego morza ?askawo?ci. Anio?om upad?ym nie da?e?

czasu do pokuty, nie przed?u?y?e? im czasu mi?osierdzia. O mój Panie, postawi?e? na drodze mojego ?ycia

?wi?tych kap?anów, którzy mi drog? pewn? wskazuj?. Jezu, jest jeszcze jedna tajemnica w mym ?yciu -

najg??bsza, ale i najserdeczniejsza - to Ty Sam pod postaci? Chleba, kiedy przychodzisz do mojego serca.

Tu jest ca?a tajemnica mojej ?wi?to?ci. Tu serce moje z??czone Z Twoim, staje si? jedno, tu ju? .nie

istniej? ?adne tajemnice, bo wszystko Twoje moim jest, a, moje - Twoim. Oto wszechmoc i cud Twojego

mi?osierdzia. Cho?by wszystkie j?zyki razem z??czone, ludzkie i anielskie, nie znajd? dosy? s?ów na

wys?owienie tej tajemnicy mi?o?ci i niezg??bionego mi?osierdzia Twego. Kiedy rozwa?am t? tajemnic?

mi?o?ci, serce moje wpada w now? ekstaz? mi?o?ci, a mówi? Ci o wszystkim, Panie milcz?c, bo mowa

mi?o?ci jest bez s?ów, bo nie uchodzi ani jedno drgnienie serca mojego. O Panie, pomimo wielkiego

zni?enia Twego, wielko?? Twoja spot?gowa?a si? w mej duszy i dlatego obudzi?a si? w duszy mojej

jeszcze wi?ksza mi?o?? ku Tobie – jedyny przedmiocie mojej mi?o?ci: bo ?ycie mi?o?ci i zjednoczenia jest

na zewn?trz - doskona?a czysto?? i g??boka pokora, ?agodna cicho??, wielka ?arliwo?? o zbawienie dusz.  

O mój najs?odszy Panie, czuwasz nade mn? na ka?dy moment i dajesz mi natchnienie, jak post?pi? w

danym wypadku, kiedy si? serce moje waha?o pomi?dzy jedn? a drug? rzecz?. Sam ?e? niejednokrotnie

wkracza? w rozstrzygni?cie sprawy; Ach jak niezliczone razy w nag?ym ?wietle da?e? mi pozna? co Ci si?

lepiej podoba.

O, jak wiele jest tych tajemnych przebacze?, o których nikt nie wie. Wiele razy wlewa?e? w dusz?

moj? si?? i otuch?, aby i?? naprzód. Sam usuwa?e? trudno?ci – aby - z mej drogi, mieszaj?c, si?

bezpo?rednio w dzia?anie ludzkie. O Jezu, wszystko com Ci powiedzia?a, jest to cie?, blady wobec

rzeczywisto?ci co jest w sercu moim. O mój Jezu; jak bardzo 'pragn? nawrócenia grzeszników. Ty wiesz,

co dla nich robi?, aby Ci ich pozyska?; Boli mnie niezmiernie ka?da obraza wyrz?dzona Tobie, Ty

widzisz, ?e nie szcz?dz? ni si?, ni zdrowia, ni ?yda w obronie królestwa Twojego. Chocia? na ziemi

wysi?ki moje s? niedostrzegalne, jednak nie mniej s? warte w oczach Twoich. O Jezu, pragn? sprowadza?

dusze do zdroju mi?osierdzia Twego, aby czerpa?y o?ywcz? wod? ?ywota naczyniem ufno?ci. Im dusza

pragnie na sobie dozna? wi?ksze go mi?osierdzia Bo?ego, niech si? zbli?a do Boga z wielk? ufno?ci?, a

je?eli jej ufno?? w Bogu b?dzie bez granic, to i mi?osierdzie Bo?e b?dzie dla niej bez granic. O mój Panie,

Który znasz ka?de uderzenie serca mojego, Ty wiesz jak gor?co pragn?, aby wszystkie serca wy??cznie

bi?y dla Ciebie, aby ka?da dusza wys?awia?a wielko?? mi?osierdzia Twego.

- Jezus: Umi?owane dzieci? Moje, rozkoszy Serca Mojego, rozmowa twoja dro?sza i milsza

Mi jest ni? ?piew anielski. Dla ciebie s? otwarte wszystkie skarby Serca Mojego. Bierz z tego Serca

co ci potrzeba dla siebie i ?wiata ca?ego. Dla twojej mi?o?ci odwracam sprawiedliwe kary, na które

ludzko?? zas?u?y?a. Jeden akt czystej mi?o?ci ku Mnie milszy Mi jest, ni?eli tysi?ce hymnów dusz

niedoskona?ych. Jedno twoje westchnienie mi?o?ci wynagradza Mi za wiele zniewag, jakimi Mnie

karmi? bezbo?nicy. Najdrobniejszy uczynek, czyli akt cnoty, ma w oczach Moich niezmiern?

warto??, a to dla wielkiej mi?o?ci, jak? masz ku Mnie. W takiej duszy, która ?yje wy??cznie mi?o?ci?

Moj?, króluj? jako w niebie. Dniem i noc? czuwa nad ni? oko Moje i znajduj? w niej Swoje

upodobanie i mam nak?onione ucho na pro?by i szept jej serca, a cz?sto uprzedzam pro?by jej. O

dzieci? szczególnie przeze Mnie umi?owane, ?renico oka Mojego, spocznij chwil? przy Sercu Moim i

skosztuj tej mi?o?ci, któr? przez wieczno?? ca?? rozkoszowa? si? b?dziesz.

Ale dzieci?, jeszcze nie jeste? w ojczy?nie, wi?c id? wzmocniona M? ?ask? i walcz, o królestwo

Moje w duszach ludzkich, a walcz, jak dzieci? królewskie i pami?taj, ?e pr?dko min? dni wygnania,

a z. nimi i mo?no?? zbierania zas?ug na niebo. Spodziewam si? od ciebie, dzieci? Moje, wielkiej

liczby dusz, które b?d? przez wieczno?? ca?? wys?awia? mi?osierdzie Moje. Dzieci? Moje, aby?

godnie odpowiedzia?a Mojemu wezwaniu, przyjmuj Mnie codziennie w Komunii ?w. – ona da ci

moc...

Jezu, nie pozostawiaj mnie samej w cierpieniu, Ty Panie wiesz, jak s?ab? jestem, jestem przepa?ci?

n?dzy; jestem nico?ci? sam?, wi?c có? w tym b?dzie dziwnego, je?eli mnie pozostawisz sam? i upadn?.

Niemowl?ciem jestem, Panie, nie umiem sobie radzi?, jednak ponad wszelkie opuszczenie ufam i wbrew

swojemu uczuciu. ufam i ca?a si? przemieniam w ufno??, wbrew nieraz temu, co czuj?. Nie zmniejszaj

mej m?ki w niczym, daj mi tylko moc do zniesienia. Czy? ze mn?, co Ci si? podoba, Panie, daj mi tylko

?ask?, abym umia?a Ciebie mi?owa? w ka?dym wypadku i okoliczno?ci. Nie zmniejszaj, Panie, kielicha

goryczy, daj mi tylko moc, abym go Wychyli? mog?a.

O Panie, podnosisz mnie nieraz a? do jasno?ci widze?, to znów pogr??asz mnie w nocy ciemnej i

w otch?ani nico?ci mojej, a dusza si? czuje jakoby sama w?ród wielkiej puszczy... Jednak ponad wszystko

ufam Tobie, Jezu, bo? niezmienny. Moje usposobienie jest zmienne, ale Ty? zawsze ten Sam, pe?en

mi?osierdzia.(Dz 1489)

1490.

?W. FAUSTYNA ODDA?A SWOJ? PRZYSZ?O?? PANU JEZUSOWI

+ Jezu, ?ród?o ?ycia, u?wi?caj mnie. Mocy moja, wzmacniaj, Wodzu mój, walcz za mnie. Jedyne

?wiat?o mej duszy, o?wiecaj mnie. Mistrzu mój, prowad? mnie, zdana jestem na Ciebie, jak niemowl? na

mi?o?? swej matki. Cho?by si? wszystko sprzysi?g?o przeciw mnie i cho?by si? ziemia usuwa?a spod stóp

moich, jednak jestem spokojna przy Sercu Twoim. Ty? mi zawsze matk? najczulsz? i przechodzisz

wszystkie matki. Ból mój wy?piewam Ci milczeniem, a Ty mnie zrozumiesz ponad wszelkie

wypowiedzenie. . .(Dz 1490)

1491.

PAN JEZUS ZAPOWIEDZIA? SW. FAUSTYNIE POMOC W NADCHODZACYCH TRUDACH

+ Dzi? odwiedzi? mnie Pan i powiedzia?: córko Moja, nie l?kaj si? tego, co przyjdzie na ciebie,

nie dam ci ponad si?y, znasz pot?g? ?aski Mojej, niech to wystarcza. Da? mi Pan po tych s?owach

g??bsze zrozumienie w dzia?aniu Swej ?aski. (Dz 1491)

1492.

PAN JEZUS OSTRZEG? ?W. FAUSTYN? PRZED PEWN? SIOSTR?

Przed Komuni? ?wi?t? Jezus da? mi pozna?, abym stanowczo nie dawa?a pos?uchu w rozmowie z

jedn? Siostr?, bo Mu si? nie podoba jej przebieg?o?? i chytro??. Córko Moja; nie wypowiadaj do tej

osoby ani swoich pogl?dów, ani swego zdana. Przeprosi?am Pana za to, co Mu si? nie podoba?o w owej

duszy i b?aga?am, aby mnie umocni? Sw? ?ask? w chwili, kiedy znowu do mnie przyjdzie na rozmow?.

Tak pyta mnie o wiele rzeczy, na które jej odpowiedzia?am z ca?? mi?o?ci? siostrzan?, a na dowód, ?e

mówi? z serca powiedzia?am niektóre rzeczy z w?asnego do?wiadczenia, lecz dusza ta mia?a inne intencje

i inne s?owa na ustach. . . (Dz 1492)

1493.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A ZAWSZE PE?NI? WOL? BO??

+ O mój Jezu, od chwili, kiedy Ci si? ca?kowicie odda?am, nie my?l? zupe?nie o sobie. Mo?esz ze

mn? zrobi? co Ci si? podoba, o jednym tylko my?l?, to jest, co te? Ci si? lepiej podoba, w czym mog? Ci o

Panie, zrobi? przyjemno??. Nas?uchuj? i czuwam na ka?d? sposobno??, mniejsza o to, ?e na zewn?trz

jestem w tym wypadku inaczej s?dzona...(Dz 1493)

1494.

PAN JEZUS POMÓG? ?W. FAUSTYNIE ZAKO?CZY? ROZMOW? Z OW? NIESZCZER?

SIOSTR?

5.1.1938. Dzi? kiedy mnie odwiedzi?a ta sama Siostra, o któr? mia?am upomnienie od Pana, w

duchu uzbroi?am si? do walki. Cho? mnie to wiele kosztowa?o, ani na w?os nie ust?pi?am od plecenia

Bo?ego, jednak kiedy ju? dochodzi godzina czasu, a Siostra ta nie my?li o odej?ciu, wewn?trznie

wezwa?am Jezusa na pomoc. Wtem us?ysza?am g?os w duszy: nie bój si?, patrz? w tej chwili i

wspomagam ci?, zaraz ci przy?l? dwie Siostry, które ci? przyjd? odwiedzi?. A wtenczas b?dzie ci ?atwo

prowadzi? dalsz? rozmow?. I w tej chwili wesz?y dwie Siostry, a wtenczas rozmowa by?a bardzo ?atwa,

jednak jeszcze trwa?a pó? godziny.(Dz 1494)

1495.

W ROZMOWACH Z INNYMI, DOBRZE JEST WZYWA? POMOCY PA?SKIEJ  

O, jak dobrze podczas rozmowy wzywa? Jezusa na pomoc. O, jak dobrze wyprasza? sobie ?aski

posi?kuj?ce w chwili pokoju. Najwi?cej si? l?kam takich rozmów niby poufnych, trzeba mie? wtenczas

wiele ?wiat?a Bo?ego, aby wtenczas rozmawia? z po?ytkiem dla owej duszy i dla siebie. Bóg jednak

dopomaga, ale trzeba Go o to prosi?, niech sobie nikt za bardzo nie ufa.(Dz 1495)

1496-1497.

?W. FAUSTYNA PRZE?YWAJ?CA CIEMNO?CI DUSZY BY?A KUSZONA PRZEZ

SZATANA

17.1.1938. Dzi? nad samego rana dusza maja jest w ciemnicy. Nie mog? si? wznie?? do Jezusa,

czuj? si?, jakoby przez Niego opuszczona. Do stworze? po ?wiat?a zwraca? si? nie b?d?, ba wiem, ?e oni

mnie nie o?wiec?, je?eli Jezus b?dzie mnie chcia? utrzymywa? w ciemno?ci. Poddaj? si? Jego ?wi?tej woli

i cierpi?, jednak walka przybiera coraz wi?ksz? form?. W czasie nieszporów chcia?am si? po??czy? w

modlitwie z Siostrami. Gdy si? przenios?am my?l? do kaplicy, duch mój pogr??y? si? jeszcze w wi?kszej

ciemno?ci. Zniech?cenie mi przysz?a do wszystkiego. Wtem s?ysz? g?os szatana: patrz, jak to wszystka

sprzeczne co ci Jezus daje: ka?e ci zak?ada? klasztor, a daje ci chorob?; ka?e ci stara? si? o to ?wi?to

mi?osierdzia, a przecie? takiego ?wi?ta wcale ?wiat nie chce. Po co si? modlisz o to ?wi?to? To ?wi?to jest

tak niestosowne. Dusza moja milczy i modli si? aktem woli, nie wchodz?c w rozmow? z duchem

ciemno?ci. Jednak ogarn??o mnie tak dziwne zniech?cenie do ?ycia, ze robi?am wielki wysi?ek woli, aby

si? zgadza? z ?yciem... I s?ysz? znowu s?owa kusiciela: pro? p ?mier? dla siebie jutro po Komunii ?w. Pan

Bóg ci? wys?ucha, bo przecie? tyle razy ci? wys?ucha? i da? ci ta o co Go prosi?a?. Milcz? i modl? si?

aktem woli, a raczej poddaj? si? Bogu, prosz?c Go wewn?trznie, aby mnie nie opuszcza? w tej chwili. Ju?

jest godzina jedenasta wieczór, wszystkie Siostry ju? ?pi? w celach, jedna maja dusza walczy i ta z

wielkim wysi?kiem. Kusiciel mówi mi dalej: po co ci? obchodz? inne dusze? Ty powinna? si? tylko za

siebie modli?. Grzesznicy, ani si? nawróc? bez twoich modlitw. Widz?, ?e bardzo cierpisz w tej chwili, ja

ci dam jedn? rad?, od której zale?e? b?dzie twoje szcz??cie: nigdy nie mów o mi?osierdziu Bo?ym, a

szczególnie nie zach?caj grzeszników da ufno?ci w mi?osierdzie Bo?e, bo im si? nale?y sprawiedliwa

kara. Druga rzecz najwa?niejsza, to nie mów o tym co si? dzieje w duszy twojej spowiednikom, a

szczególnie z tym Ojcem nadzwyczajnym i z tym ksi?dzem w Wilnie. Ja ich znam, kto oni s?, wi?c chc?

ci? ostrzec przed nimi. Patrz, aby by? dobr? zakonnic?, wystarczy ?y? tak, jak wszystkie, po ca si?

nara?asz na tyle trudno?ci?(Dz 1496-1497)

1498.

?W. FAUSTYNA ODDA?A SI? PONOWNIE WOLI BO?EJ

Ja milcz?c dalej i aktem woli trwam ogólnie w Bogu, cho? j?k wyrywa si? z serca. Nareszcie

odszed? kusiciel, a ja um?czona zasn??am natychmiast. Rano kiedy przyj??am Komuni? ?w. i zaraz po

Komunii ?w. wesz?am da swej celi padaj?c na kolana i odnowi?am akt poddania si? we wszystkim

Naj?wi?tszej woli Boga. Prosz? Ci?, Jezu, daj mi moc do walki, niech si? ze mn? stanie wed?ug

Naj?wi?tszej woli Twojej. Dusza moja rozmi?owa?a si? w Naj?wi?tszej woli Twojej.(Dz 1498)

1499.

PAN JEZUS POUCZY? ?W. FAUSTYN?, JAK POWINNA ODNOSI? SI? DO SZATANA

W tej chwili ujrza?am Jezusa, Który mi powiedzia?: jestem zadowolony z tego co czynisz i

nadal b?d? spokojna, je?eli robi? b?dziesz zawsze to wszystko co jest w twej mocy w ca?ym tym

dziele mi?osierdzia. Szczero?? twa wobec spowiednika niech b?dzie jak najwi?ksza.

Dlatego nic nie zyska? szatan z kuszenia Ciebie, ?e? nie wesz?a z nim w rozmow?. Czy? to

nadal. Wielk? Mi dzi? odda?a? chwa?? walcz?c tak wiernie. Niech si? utrwali i utwierdzi serce twoje

w tym, ?e Ja zawsze jestem z tob?, cho? Mnie w chwili walki nie czujesz.(Dz 1499)

1500.

?W. FAUSTYNA ZOSTA?A PRZENISIONA W ZA?WIATY

Dzi? mi?o?? Bo?a przenosi mnie w za?wiaty. Jestem pogr??ona w mi?o?ci, kocham i czuj?, ?e

jestem kochana i ca?? ?wiadomo?ci? to prze?ywam. Tonie moja dusza w Panu, poznaj?c wielki majestat

Bo?y i male?ko?? swoj?, lecz przez to poznanie zwi?ksza si? szcz??cie moje. . . Ta ?wiadomo?? jest tak

?ywa w duszy, tak pot??na, a zarazem tak s?odka.(Dz 1500)__

 

1501.

W BEZSENNE NOCE ?W. FAUSTYNA NAWIEDZA?A DUCHOWO KO?CIO?Y I KAPLICE

+ Kiedy teraz nie mog? troch? sypia? w nocy, bo mi cierpienie nie pozwala, zwiedzam wszystkie

ko?cio?y i kaplice i cho? krótko adoruj? Przenaj?wi?tszy Sakrament. Kiedy wracam do swojej kaplicy,

wtenczas modl? si? za pewnych kap?anów, którzy g?osz? i rozs?awiaj? mi?osierdzie Bo?e. I tak?e modl?

si? w intencji Ojca ?w. i aby uprosi? mi?osierdzie Bo?e dla grzeszników - to s? moje noce.(Dz 1501)

1502.

?W. FAUSTYNA NIGDY SI? PRZED NIKIM NIE P?ASZCZY?A

20.1.[38] Nigdy si? przed nikim nie p?aszcz?. Nie znosz? pochlebstwa, a pokora jest tylko prawd?,

nie ma w prawdziwej pokorze p?aszczenia si?, cho? si? uwa?am za najmniejsz? w ca?ym klasztorze, to z

drugiej strony ciesz? si? godno?ci? oblubienicy Jezusa. . . Mniejsza o to, ?e si? nieraz spotkam ze

zdaniem, jakobym by?a pyszna, ale przecie? wiem, ?e s?d ludzki nie dostrzega pobudek dzia?ania.(Dz

1502)

1503.

NALE?Y ODNOSI? SI? DO SIEBIE SAMEGO W POKORZEJ PRAWDZIE

Kiedy w pocz?tku swego ?ycia zakonnego, zaraz po nowicjacie, zacz??am ?wiczy? si? szczególnie

- w pokorze, a wi?c nie wystarczy?y mi same upokorzenia, które Bóg dopuszcza? na mnie, ale sama ich

szuka?am i w nadmiernej gorliwo?ci przedstawi?am si? nieraz prze?o?onym tak?, jak? w rzeczywisto?ci

nie by?am i o takich n?dzach poj?cia nawet nie mia?am. Jednak po nied?ugim czasie, Jezus da? mi pozna?,

?e pokora jest tylko prawd?. Od tej chwili zmieni?am swe zapatrywanie id?c wiernie za ?wiat?em Jezusa.

Pozna?am, ?e je?eli dusza jest z Jezusem, On jej nie pozwoli b??dzi?.(Dz 1503)

1504.

?W. FAUSTYNA WS?UCHIWA?A SI? W NATCHNIENIA DUCHA ?WI?TEGO

+ Panie, Ty wiesz, ?e od m?odo?ci swojej zawsze upatrywa?am woli Twojej, a poznawszy j?

stara?am si? j? spe?ni?. Serce moje by?o przyzwyczajone do natchnienia Ducha ?wi?tego, Któremu jestem

wierna. W najwi?kszym gwarze s?ysza?am g?os Bo?y, zawsze wiem, co si? dzieje we wn?trzy mojej. .

.(Dz 1504)

1505.

?W. FAUSTYNA ?Y?A DLA DOBRA KO?CIO?A

Staram si? o ?wi?to??, bo przez to b?d? po?yteczn? Ko?cio?owi. Robi? ustawiczne wysi?ki w

cnocie, staram si? wiernie na?ladowa? Jezusa, a ten szereg codziennych cnót cichych, ukrytych, prawie

niedostrzegalnych, ale spe?nianych z wielk? mi?o?ci? sk?adam do skarbca Ko?cio?a Bo?ego na korzy??

wspóln? dusz. Czuj? wewn?trznie, jakobym mia?a odpowiedzialno?? za wszystkie dusze, czuj? dobrze, ?e

?yj? nie tylko dla siebie, ale [dla] ca?ego Ko?cio?a. . .(Dz 1505)

1506-1507.

WSZELKIE ?ASKI WYP?YWAJ? Z MI?OSIERDZIA BO?EGO

+ O Bo?e niepoj?ty, serce moje rozp?ywa si? w rado?ci, ?e? mi da?. wnikn?? w tajemnice

mi?osierdzia Swego. Wszystko si? zaczyna z mi?osierdzia, Twego i na mi?osierdziu Twoim si? ko?czy. .

.Wszelka ?aska wyp?ywa z mi?osierdzia i ostatnia godzina pe?na jest mi?osierdzia dla nas. Niech nikt nie

w?tpi o dobroci Bo?ej, cho?by grzechy jego by?y jak noc czarna, mi?osierdzie Bo?e mocniejsze jest ni?

n?dza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchyli? cho? troch? drzwi serca swego na promie? ?aski

mi?osierdzia Bo?ego, a reszt? ju? Bóg dope?ni. Ale nieszcz?sna dusza, która zamkn??a drzwi mi?osierdziu

Bo?emu, nawet w ostatniej godzinie. Te dusze pogr??y?y Jezusa w Ogrodzie Oliwnym w smutek

?miertelny, wszak z Jego mjlito?ciwszego Serca wyp?yn??o mi?osierdzie Bo?e. (Dz 1506-1507)

1508.

?W. FAUSTYNIE BEZ POMOCY PA?SKIEJ TRUDNO BY BY?O CIERPIE?

21.1.[38] Jezu, naprawd? strasznym by by?o cierpie?, gdyby nie by?o Ciebie, ale Ty w?a?nie, Jezu

na krzy?u rozpi?ty, dajesz mi moc i zawsze jeste? przy duszy cierpi?cej. Stworzenia opuszcz? cz?owieka

w cierpieniu, a1e Ty, o Panie jeste? wierny. . .(Dz 1508)

1509-1510.

?W. FAUSTYNA OPISA?A LOS ZAKONNIC PRZEWLEKLE CHORYCH

Zdarza si? cz?sto w chorobie tak, jak z Jobem w Starym Zakonie, gdy si? chodzi i pracuje, no, to

wszystko dobrze, i pi?knie, ale jak Bóg ze?le chorob?, jako? tych przyjació? jest mniej. - Ale s? jednak.

Interesuj? si? naszym cierpieniem i tak dalej, Ale je?eli Bóg dopuszcza d?u?sz? chorob?, powoli zaczynaj?

nas opuszcza? i ci wierni przyjaciele. Odwiedzaj? nas rzadziej, a ich odwiedziny sprawiaj? cz?sto

cierpienie. Zamiast nas pocieszy?, wyrzucaj? nam niektóre rzeczy, które sprawiaj? wiele cierpienia i tak

dusza, jak ów Job, jest sama, ale na szcz??cie nie jest sama, bo jest z ni? Jezus Hostia. Gdym skosztowa?a

powy?szych cierpie?, a noc ca?? sp?dzi?am w goryczy, rano kiedy ksi?dz kapelan przyniós? mi Komuni?

?w. musia?am si? si?? woli opanowa?, aby nie wykrzykn?? w ca?y g?os: - witaj prawdziwy, jedyny

Przyjacielu. Komunia ?w. daje mi moc do cierpie? i walki. Jeszcze jedno chc? powiedzie? com

do?wiadczy?a. - Kiedy Bóg nie daje ani ?mierci, ani zdrowia i to trwa latami, otoczenie przyzwyczaja si?

do tego i uwa?a, jakoby cz?owiek nie by? chory. Wtenczas zaczyna si? pasmo cichego m?cze?stwa, Bogu

tylko wiadomo ile dusza sk?ada ofiar. Kiedy w jednym dniu wieczorem czu?am si? tak ?le, ?e my?la?am,

jak si? dostan? do celi, wtem si? spotykam z Siostr? Asystentk?, która t?umaczy jednej z Sióstr

dyrektorek, aby posz?a do furty z pewnym poleceniem, ale gdy mnie zobaczy?a, mówi do niej: nie, Siostra

ju? nie pójdzie, ale pójdzie Siostra Faustyna, bo bardzo pada. Odpowiedzia?am, ?e dobrze, posz?am i

spe?ni?am dane polecenie, ale Bogu ono jest tylko wiadome. Jest to jedno zdanie z wielu. Zdaje si? nieraz,

?e Siostra drugiego chóru jest z kamienia, ale i ona jest cz?owiekiem, ma serce i uczucia...(Dz 1509-1510)

1511.

PAN JEZUS WSPOMAGA DUSZE OPUSZCZONE W CHOROBIE

Wtenczas Sam Bóg przychodzi w pomoc, bo inaczej dusza nie ud?wign??aby tych krzy?ów, o

których jeszcze wcale nie pisa?am i w tej chwili pisa? nie mam zamiaru, ale kiedy uczuj? natchnienie, to

napisz?. . . (Dz 1511)

1512.

PAN JEZUS ZACH?CA? ?W. FAUSTYN?, BY ROZWA?A?A JEGO M?K?

Dzi? w czasie Mszy ?w. widzia?am Pana Jezusa cierpi?cego, jakoby kona? na krzy?u, Który mi

rzek?: córko Moja, rozwa?aj cz?sto cierpienia Moje, które dla ciebie ponios?em; a nic ci si? wielkim

nie wyda co ty cierpisz dla Mnie. Najwi?cej Mi si? podobasz, kiedy rozwa?asz Moj? bolesn? M?k?;

??cz swoje ma?e cierpienia z Moj? bolesn? M?k?, aby mia?y warto?? niesko?czon? przed Moim

Majestatem.(Dz 1512)

1513.

?W. FAUSTYNA BY?A UCZENNIC? MISTRZA UKRZY?OWANEGO

+ Dzi? mi Jezus powiedzia?: cz?sto nazywasz Mnie Mistrzem swoim. Mi?e to jest dla Mojego

Serca, ale nie zapominaj uczennico Moja, ?e jeste? uczennic? Mistrza Ukrzy?owanego, to jedno

s?owo niech. ci wystarczy. Ty wiesz co si? zawiera w krzy?u.(Dz 1513)

1514.

W CIERPLIWO?CI UKRYTA JEST POT?GA

+ Pozna?am, ?e najwi?ksza pot?ga jest ukryta w cierpliwo?ci. Widz?, ?e, cierpliwo?? zawsze

wiedzie do zwyci?stwa, cho? nie zaraz, ale to zwyci?stwo poka?e si? po latach. Cierpliwo?? ??czy si? z

cicho?ci?.(Dz 1514)

1515.

?W. FAUSTYNA POZNA?A M?K? PANA JEZUSA UWI?ZIONEGO PO S?DZIE U

KAJFASZA W CIEMNICY

+ Dzi? noc ca?? sp?dzi?am z Jezusem w ciemnicy. Jest noc adoracji. Siostry modl? si? w kaplicy.

Ja ??cz? si? z nimi duchem, bo brak zdrowia mi nie pozwala pój?? do kaplicy, Lecz noc ca?? nie mog?am

zasn??, wi?c sp?dzi?am j? z Jezusem w ciemnicy. Jezus da? mi pozna? cierpienia, których tam doznawa?.

?wiat dowie si? o nich w dzie? s?du.(Dz 1515)

1516.

OBRON? GRZESZNIKÓW JEST MI?OSIERDZIE PA?SKIE

Powiedz duszom, córko Moja, ?e daj? im na obron? Swoje mi?osierdzie, walcz? za nich Sam jeden

i znosz? sprawiedliwy gniew Ojca Swego.(Dz 1516)

1517.

Z JAKIEGO ?RÓD?A WYSZ?O ?WI?TO MI?OSIERDZIA BO?EGO

- Córko Moja, powiedz, ?e ?wi?to mi?osierdzia Mojego, wysz?o z wn?trzno?ci [moich] dla

pociechy ?wiata ca?ego.(Dz 1517)

1518.

?W. FAUSTYNA MODLI?A SI? O ?WI?TO?? PEWNEJ SIOSTRY

Jezu, pokoju mój i odpocznienie moje, prosz? Ci? za t? Siostr?, daj jej ?wiat?o, aby si? zmieni?a

wewn?trz, wesprzyj j? pot??nie Sw? ?ask?, aby i ona dosz?a do doskona?o?ci...(Dz 1518)

1519.

?W. FAUSTYNA ROZMAWIA?A Z MATK? PRZE?O?ON? O ROZWOJU DZIE?A

MI?OSIERDZIA BO?EGO

(114) + Dzi? przed Komuni? ?wi?t? powiedzia? mi Pan: córko Moja, dzi? mów z Prze?o?on?

otwarcie o Moim mi?osierdziu, bo ona z prze?o?onych najwi?kszy wzi??a udzia? w g?oszeniu mi?osierdzia

Mojego. I rzeczywi?cie, po po?udniu przysz?a Matka i rozmawia?y?my o tym dziele Bo?ym. Mówi?a mi

Matka, ?e jako? nie bardzo ?adnie wysz?y te obrazeczki i ?e nie bardzo je kupuj?, ale sama mówi mi,

wzi??am sporo i rozdaj? gdzie uwa?am i robi? co mog?, aby si? dzie?o mi?osierdzia szerzy?o. Kiedy

odesz?a, da? mi Pan pozna?, jak bardzo mi?a Mu jest ta dusza.(Dz 1519)

1520.

W SERCU PANA JEZUSA JEST ?RÓD?O JEGO MI?OSIERDZIA

Dzi? powiedzia? mi Pan: otworzy?em Swe Serce jako ?ywe ?ród?o mi?osierdzia, niech z Niego

czerpi? wszystkie dusze ?ycie, niech si? zbli?? do tego morza mi?osierdzia z wielk? ufno?ci?. Grzesznicy

dost?pi? usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia. Kto pok?ada? ufno?? w mi?osierdziu

Moim, nape?ni? dusz? jego w godzin? ?mierci Swym Bo?ym pokojem.(Dz 1520)

1521.

PAN JEZUS ZAPEWNIA G?OSZ?CYM JEGO MI?OSIERDZIE MOC ICH S?OWOM

Powiedzia? mi Pan: córko Moja, nie ustawaj w g?oszeniu mi?osierdzia Mojego, och?odzisz

przez to Serce Moje, Które pa?a p?omieniem lito?ci dla grzeszników. Powiedz moim kap?anom, ?e

zatwardziali grzesznicy kruszy? si? b?d? pod ich s?owami, kiedy b?d? mówi? o niezg??bionym

mi?osierdziu Moim, o lito?ci, jak? mam dla nich w Sercu Swoim. Kap?anom, którzy g?osi? b?d? i

wys?awia? mi?osierdzie Moje, dam im moc przedziwn? i namaszcz? ich s?owa i porusz? serca, do

których przemawia? b?d?.(Dz 1521)

1522.

CI??AREM JEST ?YCIE Z LUD?MI PYSZNYMI

Ci??kie jest ?ycie wspólne samo w sobie, ale podwójnie jest ci??kie z?ycie si? z duszami

pysznymi. O Bo?e, udziel mi g??bszej wiary, abym w ka?dej Siostrze zawsze widzia?a obraz twój ?wi?ty,

który ma wyryty w duszy. . .(Dz 1522)

1523.

JAK?E NIEPOJ?TE JEST MI?OSIERDZIE PA?SKIE

Mi?o?ci Wiekuista, p?omieniu czysty, pal si? w moim sercu nieustannie i przebóstwiaj moj? ca??

istot? wed?ug odwiecznego upodobania Twego, przez które ?e? mnie powo?a? do bytu i wezwa? do

uczestnictwa w Swym wiekuistym szcz??ciu. O Panie mi?osierny, obsypa?e? mnie tymi darami jedynie z

mi?osierdzia, widz?c wszystko w Sobie darmo dane, w najg??bszej pokorze uwielbiam niepoj?t? dobro?

Twoj?. Panie, zalewa mi serce zdumienie, ?e Ty, Pan absolutny, nikogo nie potrzebujesz, a jednak z

czystej mi?o?ci tak si? zni?asz do nas. Nie mog? nigdy wyj?? ze zdumienia, kiedy Pan w tak ?cis??

za?y?o?? wchodzi ze swym stworzeniem; jest to znowu niezg??biona Jego dobro?. Zawsze zaczynam to

rozmy?lanie, a nigdy go nie ko?cz?, bo duch mój ca?kowicie si? w Nim pogr??a. Co to za rozkosz kocha?

ca?? moc? swej duszy i by? jeszcze wi?cej nawzajem kochan?, czu? to i prze?ywa? w ca?ej ?wiadomo?ci

swej istoty, nie ma s?ów aby to wyrazi?.(Dz 1523)

1524.

PAN JEZUS ODNOSI SI? DO DUSZ WYBRANYCH JAK DO DZIECI

25.1.[38] Jezu mój, jaki? Ty dobry i cierpliwy, patrzysz nieraz na nas, jak na ma?e dzieci. Prosimy

Ci? nieraz, a nie wiemy sami o co, dlatego, ?e pod koniec modlitwy, kiedy nam dajesz to o co?my prosili,

nie chcemy przyj??.(Dz 1524)

1525.

?W. FAUSTYNA CIERPLIWIE SPE?NIA?A PRO?B? PEWNEJ SIOSTRY

W jednym dniu przysz?a do mnie pewna Siostra i prosi mnie o modlitw? i mówi mi, ?e ju? nie

mo?e wytrzyma?, aby tak d?u?ej by?o. Niech Siostra si? modli. - Odpowiedzia?am, ?e dobrze, zacz??am

nowenn? do mi?osierdzia Bo?ego, pozna?am, ?e jej Bóg da t? ?ask?, ale ona gdy j? otrzyma, znowu b?dzie

niezadowolona. Jednak modli?am si? dalej, jako mnie prosi?a. Na drugi dzie? przychodzi ta sama Siostra,

kiedy si? zacz??a rozmowa, znowu o tym samym, powiedzia?am jej: wie Siostra, ?e nie powinni?my w

modlitwie Pana Boga zmusza?, aby nam da? to co my chcemy, ale raczej poddawa? si? Jego ?w. woli. Ale

jej si? zdawa?o, ?e to o co prosi, jest konieczne. Pod koniec nowenny przychodzi znowu ta Siostra i mówi

mi: ach, Siostro, da? Pan Jezus t? ?ask?, ale, ale teraz inaczej my?l?. Niech si? Siostra modli, ?eby to

znowu jako inaczej by?o. - Odpowiedzia?am jej: tak, b?d? si? modli?, aby si? w Siostrze spe?ni?a wola

Bo?a, a nie to, co Siostra chce. . .(Dz 1525)

1526.

?W. FAUSTYNA PROSI?A, BY MI?OSIERDZIE PA?SKIE BRONI?O NAS PRZED

SPRAWIEDLIWO?CI? BO??

Najmi?osierniejsze Serce. Jezusa, os?o? nas przed s?usznym gniewem Bo?ym.(Dz 1527)

1527.

ZAZDRO?? O DARY BO?E ODBIERA ROZUM

+ Gdy pewna Siostra ustawicznie mnie prze?laduje, jedynie z tego powodu, ?e Bóg ze mn? tak

?ci?le obcuje, jej si? zdaje, ?e to wszystko we mnie jest udane. Kiedy jej si? wydaje, ?e pope?niam jakie?

uchybienia wtenczas mówi – objawienia maj?, a takie b??dy pope?niaj?. Rozpowiedzia?a o tym i innym

Siostrom, lecz w znaczeniu zawsze ujemnym, raczej podaje opini? jakiej? dziwaczki. W jednym dniu

zabola?o mnie to, ?e ta kropla umys?u ludzkiego umie tak przetrz?sa? dary Bo?e. Po Komunii ?w.

modli?am si?, aby j? Bóg o?wieci?, jednak pozna?am, ?e dusza ta je?eli nie zmieni swojego wewn?trznego

usposobienia nie dojdzie do doskona?o?ci.(Dz 1527)

1528.

OCIEMNIENIE UMYS?U RODZI W ?RODOWISKU WIELE CIERPIE?

+ Kiedy si? ?ali?am Panu Jezusowi na pewn? osob?: Jezu, jak mo?e ta osoba wydawa? taki s?d

nawet o intencji? Odpowiedzia? mi Pan: nie dziw si? temu, dusza ta nie zna sama siebie, a jako? mo?e

wydawa? s?d dobry o duszy innej.(Dz 1528)

1529.

SPOWIEDNIK MODLI? SI? WIERNIE ZA SWOJ? PENITENTK?

Dzi? widzia?am Ojca Andrasza modl?cego si?. Pozna?am, ?e wstawia? si? do Boga i za mnie. Daje

mi nieraz Pan pozna?, kto si? za mnie modli.(Dz 1529)

1530.

PAN JEZUS SAM ZADBA? O ROWÓJ DZIE?A MI?OSIERDZIA BO?EGO

Usun??am si? troch? w cie?, jakoby to dzie?o Bo?e nie interesowa?o mnie. Nie mówi? w tej chwili

o nim, ale ca?a dusza moja pogr??ona jest w modlitwie i b?agam Boga, aby raczy? przy?pieszy? ten wielki

dar, to jest ?wi?to mi?osierdzia, i widz?, ?e Jezus dzia?a, daje Sam wskazówki, jak to przeprowadzone by?

ma. Nic si? nie dzieje przypadkiem.(Dz 1530)

1531.

PAN JEZUS ZAPEWNI? ?W. FAUSTYN?, ?E SAM DOPROWADZI DZIE?O MI?OSIERDZIA

DO KO?CA

Dzi? powiedzia?am Panu Jezusowi - widzisz ile trudno?ci nim uwierz?, ?e? Ty Sam sprawc? tego

dzie?a? A jednak nie wszyscy jeszcze i teraz w to wierz?. – B?d? spokojna. dzieci? Moje, woli Mojej nic

si? sprzeciwi? nie mo?e; pomimo szemra? i niech?ci Sióstr, wola Moja spe?ni si? w tobie w ca?ej

rozci?g?o?ci a? do ostatniego upodobania i nakre?lenia. Nie smu? si? tym, i Ja by?em kamieniem

obrazy dla niektórych dusz.(Dz 1531)

1532.

KIEDY DUSZE WYBRANE RANI? SERCE PANA JEZUSA

+ Skar?y? mi si? Jezus, jak bardzo Go boli niewierno?? dusz wybranych, a jeszcze wi?cej ram

Moje Serce ich nieufno?? po upadku. Gdyby nie zaznali dobroci Mojego Serca mniej by Mnie to

bola?o.(Dz 1532)

1533.

DUSZE WYBRANE PODTRZYMUJ? W ISTNIENIU ?WIAT, JAK ?W. FAUSTYNA POLSK?

Widzia?am gniew Bo?y ci???cy nad Polsk?. I teraz widz?, ?e je?liby Bóg dotkn?? kraj nasz

najwi?kszymi karami, to by?oby to jeszcze Jego wielkie mi?osierdzie. bo by nas móg? ukara? wiecznym

zniszczeniem za tak wielkie wyst?pki. Struchla?am ca?a, jak mi Pan cho? troch? uchyli? zas?ony. Teraz

widz? wyra?nie, ?e dusze wybrane podtrzymuj? w istnieniu ?wiat, aby si? dope?ni?a miara.(Dz 1533)

1534.

PEWIEN KAP?AN MODLI? SI? JAK PAN JEZUS W OGRÓJCU

+ Widzia?am wysi?ek w modlitwie pewnego kap?ana. Modlitwa jego podobna do modlitwy Pana

Jezusa w Ogrójcu. O, gdyby ten kap?an wiedzia?; jak mi?a Bogu by?a ta modlitwa.(Dz 1534)

1535.

?W. FAUSTYNA MIA?A SCHRONIENIE W SERCU PA?SKIM

O Jezu. w Twym Najmi?osierniejszym Sercu zamykam si? jako w twierdzy niezdobytej przeciwko

pociskom nieprzyjació?. (Dz 1535)

1536.

?W. FAUSTYNA MODLI?A SI? ZA OSOB? UMIERAJ?C?

Dzi? by?am przy pewnej osobie konaj?cej, która umiera?a w naszych stronach rodzinnych.

Wspiera?am j? modlitwami, po chwili odczu?am cierpienie w r?kach nogach i boku. Przez nied?ug?

chwil?. . .(Dz 1536)

1537.

PAN JEZUS POSKAR?Y? SI? NA NIEWDZI?CZNO?? DUSZ

27.1.[38] Dzi? podczas godziny ?wi?tej Jezus skar?y? si? do mnie na niewdzi?czno?? dusz.

Za dobrodziejstwa otrzymuj? niewdzi?czno??; za mi?o?? otrzymuj? zapomnienie, i oboj?tno??.

Serce Moje tego znie?? nie mo?e. (Dz 1537)

1538.

?W. FAUSTYNA DO?WIADCZY?A GORYCZY TEJ NIEWDZI?CZNO?CI

W tej chwili w sercu moim zawrza?a mi?o?? tak silnie ku Jezusowi, ofiaruj?c si? za dusze

niewdzi?czne, w tym momencie pogr??y?am si? ca?a w Nim. Kiedy przysz?am do siebie, da? mi Pan

skosztowa? cz?stk? z tej niewdzi?czno?ci, która zalewa?a Jego Serce, przez nied?ugi czas trwa?o to

do?wiadczenie.(Dz 1538)

1539.  

?W. FAUSTYNA OCZEKIWA?A ?ASKI POZNANIA DNIA SWEJ ?MIERCI

Dzi? powiedzia?am Panu: Kiedy mnie zabierzesz do Siebie? Ja ju? si? tak ?le czu?am i z takim

ut?sknieniem czeka?am na przyj?cie Twoje. - Odpowiedzia? mi Jezus: b?d? zawsze gotowa, ale ju?

nied?ugo ci? pozostawi? na tym wygnaniu; musi si? spe?ni? w tobie Moja ?w. wola. - Ach, Panie, je?eli

si? jeszcze nie ca?kowicie we mnie spe?ni?a Twoja ?w. wola, oto jestem gotowa na wszystko, co Ty

chcesz, o Panie. O mój Jezu, dziwi mnie tylko to, ?e Ty dajesz mi pozna? tyle tajemnic, a tej tajemnicy, to

jest godziny ?mierci mojej, nie chcesz mi powiedzie?. I odpowiedzia? mi Pan: B?d? spokojna, dam ci j?

pozna?, lecz jeszcze nie teraz. - Ach, mój Panie, przepraszam Ci? za to, ?e chcia?am o tym wiedzie?. Ty

wiesz Sam dlaczego, bo Ty znasz moje st?sknione serce, które si? rwie ku Tobie. Ty wiesz, ?e nie

chcia?abym ani o minut? umrze? wcze?niej, tylko tak, jake? postanowi? przed wiekami.

Z dziwn? ?yczliwo?ci? Jezus s?ucha? moich wylewów serca.(Dz 1539)

1540.

PAN JEZUS B?DZIE B?OGOS?AWI? CZCZCIELOM JEGO MI?OSIERDZIA

28.1.(1938) Dzi? powiedzia? mi Pan: zapisz córko Moja te s?owa: Wszystkim duszom, które

uwielbia? b?d? to Moje mi?osierdzie i szerzy? jego cze??, zach?caj?c inne dusze do ufno?ci w Moje

mi?osierdzie. dusze te w godzin? ?mierci, nie doznaj? przera?enia; Mi?osierdzie Moje os?oni je w tej

ostatniej walce. . .(Dz 1540)

1541.

KORONK? DO BO?EGO MI?OSIERDZIA MO?NA WYPROSI? WSZYSTKIE ?ASKI

Córko Moja. zach?caj dusze do odmawiania tej koronki, któr? ci poda?em. Przez

odmawianie tej koronki podoba Mi si? da? wszystko o co mnie prosi? b?d?. Zatwardziali grzesznicy,

gdy j? odmawia? b?d?, nape?ni? dusze ich spokojem., a godzina ?mierci ich b?dzie szcz??liwa. Napisz

to dla dusz strapionych; gdy dusza ujrzy i pozna ci??ko?? swych grzechów. gdy si? ods?oni przed jej

oczyma duszy ca?a przepa?? n?dzy w jakiej si? pogr??y?a, niech nie rozpacza ale z ufno?ci? niech si?

rzuci w ramiona Mojego mi?osierdzia, jak dziecko w obj?cia ukochanej matki. Dusze te maj?

pierwsze?stwo do Mojego lito?ciwego Serca, one maj? pierwsze?stwo do Mojego mi?osierdzia.

Powiedz, ?e ?adna dusza, która wzywa?a mi?osierdzia Mojego nie zawiod?a si?, ani nie dozna?a

zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufa?a dobroci Mojej. Napisz, gdy t?

koronk? przy konaj?cych odmawia? b?d?, stan? pomi?dzy Ojcem, a dusz? konaj?c? nie jako S?dzia

sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel mi?osierny.(Dz 1541)

1542.

PAN JEZUS BY? ZAZDROSNY O SERCE ?W. FAUSTYNY

W tej chwili da? mi Pan pozna?, jak bardzo jest zazdrosny o serce moje.

- Nawet po?ród Sióstr zakonnych b?dziesz si? czu? samotna, a wtenczas wiedz, ?e pragn?,

aby? si? ?ci?lej ??czy?a ze Mn?. Mnie si? rozchodzi o ka?de drgnienie twego serca; ka?de drgnienie

twojej mi?o?ci odbija si? w Sercu Moim. Jestem spragniony mi?o?ci twojej. - Tak, o Jezu, ale i moje

serce nie umia?o by ?y? bez Ciebie, bo cho?by mi ofiarowano serca wszystkich stworze?, one by nie

zaspokoi?y g??bi mojego serca. (Dz 1542)

1543.

PAN JEZUS PRZEDSTAWI SWEMU OJCU ?W. FAUSTYN? W CHWILI JEJ ?MIERCI JAKO

SW? OBLUBIENIC?

Dzi? wieczorem powiedzia? mi Pan: zdaj si? ca?a na Mnie w godzin? ?mierci, a Ja ci?

przedstawi? Ojcu Mojemu, jako oblubienic? Swoj?. Teraz polecam ci, aby? w szczegó?y sposób ??czy?a

swoje cho?by najdrobniejsze uczynki z zas?ugami Moimi, a wtenczas Ojciec Mój spojrzy na nie mi?o?ci?,

jako na Moje.(Dz1543)

1544.

?W. FAUSTYNA ZOSTA?A WEZWANA DO STA?EJ ??CZNO?CI Z PANEM JEZUSEM

Nie zmieniaj rachunku szczegó?owego. który ci poda?em przez Ojca Andrasza, to jest, aby?

si? ustawicznie ??czy?a ze Mn?. to jest to, czego dzi? wyra?nie od ciebie ??dam. B?d? dzieckiem

wobec zast?pców Moich, gdy? Ja po?yczam ust ich aby mówi? do ciebie, aby? nie mia?a w?tpliwo?ci

w niczym.(Dz 1544)

1545.

?W. FAUSTYNA PODJ??A LEKK? PRAC?, GDY TROCH? POLEPSZY?O SI? JEJ

ZDROWIE

Zdrowie moje troch? si? polepszy?o, dzi? zesz?am do refektarka i do kaplicy, nie mog? jeszcze

stan?? do obowi?zku, pozostaj? w celi przy czó?enku. Ogromnie mnie ta robótka poci?ga, ale jeszcze si?

m?cz? nawet tak? lekk? robot?. Widz?, jak s?abe s? moje si?y. Nie mam chwil oboj?tnych, bo ka?da

chwileczka ?ycia mojego jest wype?niona modlitw?, cierpieniem i prac?, jak nie jednym, to drugim

sposobem ?ycia uwielbiam Boga i gdyby Bóg mi da? drugi raz ?ycie, nie wiem czy bym je lepiej

wykorzysta?a. . .(Dz 1545)

1546.

?W. FAUSTYNA BY?A DUSZ? SZCZEGÓLNIE WYBRAN? PRZEZ PANA JEZUSA

Powiedzia? Pan do mnie: napawam si? mi?o?ci? twoj?; twa mi?o?? szczera jest tak mi?a dla

Mojego Serca, jak wo? p?czka ró?y w porannej porze, gdy jeszcze s?o?ce nie zebra?o ze? rosy.

?wie?o?? twojego serca zachwyca Mnie, dlatego ??cz? si? z tob? tak ?ci?le, jak z ?adnym

stworzeniem...(Dz 1546)

1547.

KAP?AN ZAAGA?OWANY W SZERZENIE DZIE?A MI?OSIERDZIA BO?EGO

DO?WIADCZA? WIELU PRZECIWNO?CI

Dzi? ujrza?am wysi?ki tego kap?ana w sprawie Bo?ej. Serce jego zaczyna kosztowa? tego, czym

by?o przepojone Serce Bo?e w czasie tego ziemskiego ?ywota. Za wysi?ki niewdzi?czno??... lecz

gorliwo?? jego wielka jest o chwa?? Bo??...(Dz 1547)

1548.

PAN JEZUS ZA?AD?L, BY ?W. FAUSTYNA ?Y?A NA JEGO CHWA??

30.1.1938 Rekolekcje jednodniowe.

W medytacji da? mi Pan pozna?, ?e dopok?d serce w mej piersi bije, zawsze powinnam stara? si?,

aby królestwo Bo?e szerzy?o si? na ziemi. Mam walczy? o chwa?? swego Stwórcy.

Wiem, ze oddam Bogu t? chwa?? jakiej si? po mnie spodziewa, je?eli b?d? si? stara?a wiernie

wspó?dzia?a? z ?ask? Bo??.(Dz 1548)

1549.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A ?Y? DUCHEM WIARY

Pragn? ?y? duchem wiary, przyjmuj? wszystko co mnie spotka, ?e mi to podaje mi?uj?ca wola

Bo?a, która szczerze pragnie mojego szcz??cia, a wi?c przyjm? wszystko, co mi Bóg ze?le z poddaniem i

wdzi?czno?ci?, nie zwalaj?c na g?os natury , ani podszepty mi?o?ci w?asnej. Przed wa?niejsz? czynno?ci?

na chwil? zastanowi? si?, jaki ona ma zwi?zek z ?yciem wiecznym, co jest powodem g?ównym w jej

przedsi?wzi?ciu, czy chwa?a Bo?a, czy jakie? dobro duszy w?asnej, czy dobro innych dusz. Je?eli serce mi

powie - tak, wtenczas b?d? nieugi?ta w wykonaniu danej czynno?ci nie zwalaj?c na ?adne przeszkody, ani

ofiary; nie dam si? odstraszy? od powzi?tego zamiaru, wystarcza mi, ze poznam, ?e jest mi?y Bogu. A

przeciwnie, je?eli poznam, ?e dane czynno?ci nie maj? nic wspólnego z powy?szym wyra?eniem, b?d? si?

stara?a podnie? je do sfer wy?szych przez dobr? intencj?. A je?eli poznam, ?e co? wyp?ywa z mi?o?ci

w?asnej - przekre?lam j? w samym zacz?tku.(Dz 1549)

1550.

?W. FAUSTYNA STAR?A SI? O DUCHA MI?OSIERDZIA

W chwilach w?tpliwych nie b?d? dzia?a?, ale starannie szuka? wyja?nienia u duchownych, a

szczególnie u swego kierownika. Nie t?umaczy? si? na czynione zarzuty i robione uwagi przez

kogokolwiek, chyba w tym wypadku, je?eli b?d? wprost pytana, aby da? ?wiadectwo prawdzie. Z wielk?

cierpliwo?ci? wys?uchiwa? wynurze? innych, przyjmowa? ich cierpienia, krzepi?c ich na duchu, a swoje

w?asne cierpienia topi? w Najlito?ciwszym Sercu Jezusa. Nigdy nie wychodzi? z g??bin Jego Mi?osierdzia,

wprowadzaj?c w nie ?wiat ca?y.(Dz 1550)

1551-1552.

DUSZA ?W. FAUSTYNA ZAWSZE BY?A ZJEDNOCZONA Z PANEM JEZUSEM

W medytacji o ?mierci prosi?am Pana, aby raczy? przenikn?? moje serce tymi uczuciami, jakie

b?d? mia?a w chwili ?mierci. I odpowiedzia?a mi wewn?trznie ?aska Bo?a, ?e robi?am co by?o w mej

mocy, a zatem mog? by? spokojna. W tej chwili obudzi?a si? w duszy mojej tak wielka wdzi?czno?? ku

Bogu, ?e rozp?aka?am si?, jak ma?e dziecko z rado?ci. . . Przygotowa?am si? do przyj?cia Komunii ?w. w

nast?pnym poranku, jako Wiatyk i zmówi?am za siebie modlitwy za konaj?cych. Wtem us?ysza?am te

s?owa: - jak jeste? ze Mn? zjednoczona w ?yciu, tak te? b?dziesz zjednoczona w chwili ?mierci. Po

tych s?owach obudzi?a si? w duszy mojej tak wielka ufno?? w mi?osierdzie Bo?e, ?e cho?bym mia?a na

sumieniu grzechy ?wiata ca?ego i grzechy wszystkich dusz pot?pionych, to jednak nie w?tpi?abym o Bo?ej

dobroci, ale bez namys?u rzuci?abym si? w przepa?? mi?osierdzia Bo?ego, która jest dla nas zawsze

otwarta i z sercem startym na proch, rzuci?abym si? do Jego stóp i zdaj?c si? zupe?nie na Jego ?w. wol?,

która jest mi?osierdziem samym.(Dz 1551-1552)

1553.

NIKT NIE POJMIE MI?OSIERDZIA BO?EGO

O mój Jezu, ?ycie mej duszy, ?ywocie mój, Zbawicielu mój, najs?odszy Oblubie?cze mój, a

zarazem S?dzio mój, Ty wiesz, ?e w tej ostatniej godzinie nie licz? na ?adne zas?ugi swoje, ale jedynie na

mi?osierdzie Twoje. Oto ju? dzi? si? ca?a zanurzam w tej otch?ani mi?osierdzia Twego, która jest zawsze

otwarta dla wszelkiej duszy.

O mój Jezu, jedno mam zadanie w ?yciu, ?mierci i wieczno?ci ca?ej, to uwielbia? niepoj?te

mi?osierdzie Twoje. ?aden umys? nie zg??bi tajemnic mi?osierdzia Twego, o Bo?e, ani Anio?, ani

cz?owiek. Zdumiewaj? si? Anio?owie nad tajemnic? mi?osierdzia Bo?ego, ale Go poj?? nie mog?.

Wszystko co wysz?o z r?k Stwórcy zamkni?te jest w tajemnicy niepoj?tej, to jest we wn?trzno?ciach Jego

mi?osierdzia, Gdy to rozwa?am, duch mój ustaje, w rado?ci serce si? rozp?ywa. O Jezu, przez Twoje

Najlito?ciwsze Serce, jak przez kryszta? przesz?y do nas promienie mi?osierdzia Bo?ego.(Dz1553)

1554.

?W. FAUSTYNA W BÓLU UCZESTNICZY W ?YCIU ZAKONNYM

1.11.[38] Dzi? czuj? [si?] troch? gorzej ze zdrowiem, jednak jeszcze bior? udzia? w ?yciu

wspólnym ca?ego Zgromadzenia. Robi? tu jeszcze wielkie wysi?ki Tobie, Jezu, tylko wiadome. Dzi?

my?la?am, ?e nie wytrwam w refektarzu przez ca?y obiad. Ka?de przyj?cie pokarmu sprawia mi niezmierne

bole?ci.(Dz 1554)

1555.

?W. FAUSTYNA POUCZA, W JAKI SPOSÓB ODNOSI? SI? DO CHORYCH

Kiedy mnie odwiedzi?a Matka P. przed tygodniem i powiedzia?a mi, ?e Siostry si? czepia ka?da

choroba, bo Siostra ma tak s?aby organizm, ale to nie jest wina Siostry. Przecie? gdyby inna Siostra mia?a

t? sam? chorob?, to by z pewno?ci? chodzi?a, a Siostra ju? musi le?e?. Te s?owa nie zrobi?y przykro?ci, ale

lepiej, ?eby ci??ko chorym takich porówna? nie robi?, bo ich kielich j tak jest pe?en. Drugie - jak Siostry

odwiedzaj? chorych, niech za ka?dym razem nie wypytuj? tak szczegó?owo: a co boli, jak boli, bo wci??

mówi? ka?dej Siostrze to samo o sobie, jest niezmiernie m?cz?ce, jak si? czasami zdarzy par? razy na

dzie? to powtarzanie.(Dz 1555)

1556-1557.

PAN JEZUS WYRÓ?NIA NIEKTÓRE DUSZE SZCZEGÓLNIEJSZYM WEZWANIEM DO

DOSKONA?O?CI

Kiedy wesz?am na chwil? do kaplicy, da? mi Pan pozna?, ?e pomi?dzy duszami wybranymi, ma

szczególnie wybrane, które wzywa do wy?szej ?wi?to?ci, do wyj?tkowego ze Sob? zjednoczenia. S? to

dusze seraficzne, od których Bóg ??da, aby Go wi?cej kocha?y, ani?eli dusze inne, cho? wszystkie w

klasztorze ?yj?, a jednak tego wi?cej kochania Go, ??da od poszczególnej nieraz duszy. Dusza taka

rozumie to wezwanie, bo jej Bóg daje to wewn?trznie pozna?, ale jednak mo?e za tym pój??, a mo?e nie

pój??, od duszy zale?y by? wiern? poci?gni?ciom Ducha ?wi?tego, albo stawi? temu Duchowi ?wi?temu

opór. Jednak pozna?am, ?e jest miejsce w czy??cu, gdzie dusze b?d? si? wyp?aca? Bogu, za tego rodzaju

przewinienia; jest to najci??sza m?ka z rodzaju m?k. Dusza szczególnie nacechowana przez Boga, odznacza?

si? b?dzie wsz?dzie, jak w niebie, tak w czy??cu, czy w piekle. W niebie odznaczy si? od innych

dusz wi?ksz? chwa??, jasno?ci? i g??bszym poznaniem Boga; w czy??cu - g??bsz? bole?ci?, bo g??biej zna,

gwa?towniej po??da Boga; w piekle b?dzie cierpie? wi?cej ni? inne dusze, bo g??biej zna Kogo utraci?a;

ten stygmat wy??cznej mi?o?ci Bo?ej w niej si? nie zaciera. O Jezu, utrzymuj mnie w boja?ni ?wi?tej,

abym nie marnowa?a ?ask. Dopomó? mi by? wiern? natchnieniom Ducha ?wi?tego, dozwól, niech raczej

mi p?knie serce z mi?o?ci ku Tobie, ani?eli bym mia?a opu?ci? cho?by jeden akt tej mi?o?ci.(Dz 1556-

1557)

1558.

W CIEMNO?CIACH DUSZY ?W. FAUSTYNA POZNAWA?A SWOJ? N?DZ?

2.1I.[38] Ciemno?? duszy. Dzi? ?wi?to Matki Bo?ej, a w duszy mojej tak ciemno. Ukry? si? Pan, a

ja sama, sama jedna. Umys? mój tak przy?miony, ?e woko?o widz? same widziad?a, ani jeden promyk

?wiat?a nie wchodzi do duszy, nie rozumiem sama siebie, ani tych, co do mnie mówi?. Straszne pokusy

przycisn??y mnie co do wiary ?w. O mój Jezu, ratuj mnie. Nic wi?cej wymówi? nie mog?, Nie mog? ich

wypisa? w szczegó?ach, bo l?kam si?, aby si? kto nie zgorszy? s?ysz?c to. Zdziwi?am si?, ?e takie

udr?czenia mog? przyj?? na dusz?. O huraganie, co ty robisz z ?ódk? mojego serca? Burza ta trwa?a przez

dzie? ca?y i noc. Kiedy wesz?a do mnie Matka Prze?. i zapyta?a si? - czy Siostra by nie chcia?a skorzysta?,

bo Ojciec Andrasz b?dzie spowiada?? - Odpowiedzia?am, ?e nie, wyda?o mi si?, ?e ani Ojciec mnie nie

zrozumie, ani ja si? wyspowiada? nie zdo?am. Noc ca?? sp?dzi?am z Jezusem w Getsemani. Jeden j?k

bolesny wychodzi? z mej piersi. L?ejszym b?dzie naturalne konanie, bo tam kona i skona, a tu kona i

skona? nie mo?e. O Jezu, nie my?la?am, aby tego rodzaju cierpienie istnie? mog?o. - Nico??, to

rzeczywisto??. O Jezu, ratuj mnie, wierz? w Ciebie z ca?ego serca, tyle razy widzia?am jasno?? Twego

Oblicza, a teraz gdzie jeste? Panie? . . . Wierz?, wierz? i jeszcze raz wierz? w Ciebie Boga w Trójcy

?wi?tej Jedynego, Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego i we wszystkie prawdy, które mi Ko?ció? Twój ?w. do

wierzenia podaje. . . Jednak nie ustaje ciemno??, a duch mój pogr??a si? w jeszcze wi?kszej agonii. I w tej

chwili ogarn??a mnie tak straszna m?ka, ?e teraz dziwi? si? sama sobie, ?e ducha nie wyzion??am, lecz

by?a to chwila krótka. W tej chwili ujrza?am Jezusa, z Którego Serca wychodzi?y te same dwa promienie i

ogarn??y mnie ca??. W tym samym momencie znik?y moje udr?czenia. - Córko Moja, powiedzia? Pan -

wiedz, ?e tym jeste? sama ze siebie co? teraz prze?ywa?a, a dopiero z ?aski Mojej jeste? uczestniczk?

?ycia wiekuistego i wszelkich darów, których ci hojnie udzielam. A z tymi s?owami Pana przysz?o mi

prawdziwe poznanie siebie. Jezus daje mi nauk? g??bokiej pokory, a zarazem ca?kowitego Jemu zaufania.

Serce moje jest skruszone na popió?, na proch i chocia?by wszyscy lud z?e po mnie deptali, to bym sobie

to jeszcze uwa?a?a za ?ask?.

Czuj? i jestem przenikni?ta tak g??boko, ?e jestem niczym, ?e prawdziwe upokorzenia b?d? mi

och?od?. .(Dz 1558-1559)

1560.

PAN JEZUS POUCZY? ?W. FAUSTYN?, JAK SI? MA ZACHOWYWA? W CZASIE POKUS

3.11.[38] Dzi? po Komunii ?w. Jezus da? mi znowu kilka wskazówek: pierwsze - nie walcz sama

z pokus?, ale natychmiast ods?o? j? spowiednikowi, a wtenczas pokusa straci ca?? sw? si??; drugie -

w tych do?wiadczeniach nie tra? pokoju, prze?ywaj Moj? obecno??, pro? o pomoc Matk? Moj? i

?wi?tych; trzecie - miej t? pewno??, ?e Ja na ciebie patrz? i wspieram ci?; czwarte - nie l?kaj Si? ani

walk duchowych, ani ?adnych pokus, bo Ja ci? wspieram, byle? ty chcia?a walczy?, wiedz, ?e zawsze

zwyci?stwo jest po twojej stronie; pi?te wiedz, ?e przez m??n? walk? oddajesz Mi wielk? chwa??, a

sobie skarbisz zas?ugi, pokusa daje sposobno?? do okazania Mi wierno?ci.(Dz 1560)

1561.

PAN JEZUS DOMAGA? SI? OD ?W. FAUSTYNY, ABY KORZYSTA?A Z POMOCY

SPOWIEDNIKA

- A teraz ci powiem to, co jest najwa?niejsze dla ciebie: bezgraniczna szczero?? dla swego

kierownika; je?eli nie b?dziesz korzysta? z tej ?aski wed?ug Moich wskaza?, to zabior? go tobie a

wtenczas pozostaniesz sama sobie i powróc? ci wszystkie udr?czenia, które ci s? wiadome. Nie

podoba Mi si?, ?e nie korzystasz z okazji, kiedy mo?esz si? z nim widzie? i porozumie?. Wiedz, ?e to

jest wielka ?aska Moja, je?eli Ja daj? duszy kierownika. Wiele dusz Mnie o to prosi, a nie wszystkim

udzielam tej ?aski. Z chwil?, kiedy ci go da?em za kierownika, obdarzy?em go nowym ?wiat?em do

?atwego poznania i zrozumienia duszy twojej... (Dz 1561)

562-1563.

POKORA OTWIERA ZDROJE MI?OSIERDZIA BO?EGO

O mój Jezu, jedyne mi?osierdzie moje, pozwól niech ujrz? w Twym Obliczu zadowolenie, jako

znak pojednania ze mn?, bo powag? Twojej nie zniesie serce moje, gdy jeszcze przed?u?ysz chwil?,

p?knie mi z bólu. Widzisz, ?e ju? jestem na proch skruszona. W tej samej chwili ujrza?am si?, jakby w

pa?acu, a Jezus poda? mi Sw? r?k? i posadzi? obok Siebie i rzek? z ?askawo?ci?: Oblubienico Moja,

zawsze Mi si? podobasz przez pokor?. Najwi?ksza n?dza nie powstrzymuje Mnie od po??czenia si? z

dusz?, ale gdzie pycha, tam Mnie nie ma.

Kiedy przysz?am do siebie, rozwa?a?am wszystko co zasz?o w sercu moim, dzi?kuj?c Bogu za Jego

mi?o?? i mi?osierdzie, które mi okaza?. (Dz 1562-1563)

1564.

?W. FAUSTYNA UKRYWA?A SWOJE SERCE W SERCU PA?SKIM

Jezu, ukryj mnie, jako? Ty si? ukry? pod postaci? bia?ej Hostii, tak i mnie ukryj przed okiem

ludzkim, a szczególnie ukryj Swe dary, których mi ?askawie udzielasz; niech na zewn?trz nie zdradzam

si? tym, co Ty dzia?asz w mej duszy. Jestem bia?ym op?atkiem przed Tob?, o Boski Kap?anie, zakonsekruj

mnie Sam, a przeistoczenie moje, niech tylko Tobie b?dzie wiadome i codziennie, jako hostia ofiarna staj?

przed Tob? i b?agam Ci? o mi?osierdzie dla ?wiata. Zniszcza? si? b?d? przed Tob? cicho i niepostrze?enie;

jako ofiara ca?opalna w g??bokiej ciszy pali? si? b?dzie ma mi?o?? czysta i niepodzielna, a wo? tej mi?o?ci

niec] p?ynie do stóp Tronu Twego. Ty? Pan nad pany, lecz kochasz si? w sercach maluczkich i

pokornych...(Dz 1564)

1541.

KORONK? DO BO?EGO MI?OSIERDZIA MO?NA WYPROSI? WSZYSTKIE ?ASKI

Córko Moja. zach?caj dusze do odmawiania tej koronki, któr? ci poda?em. Przez odmawianie tej

koronki podoba Mi si? da? wszystko o co mnie prosi? b?d?. Zatwardziali grzesznicy, gdy j? odmawia?

b?d?, nape?ni? dusze ich spokojem., a godzina ?mierci ich b?dzie szcz??liwa. Napisz to dla dusz

strapionych; gdy dusza ujrzy i pozna ci??ko?? swych grzechów. gdy si? ods?oni przed jej oczyma duszy

ca?a przepa?? n?dzy w jakiej si? pogr??y?a, niech nie rozpacza ale z ufno?ci? niech si? rzuci w ramiona

Mojego mi?osierdzia, jak dziecko w obj?cia ukochanej matki. Dusze te maj? pierwsze?stwo do Mojego

lito?ciwego Serca, one maj? pierwsze?stwo do Mojego mi?osierdzia. Powiedz, ?e ?adna dusza, która

wzywa?a mi?osierdzia Mojego nie zawiod?a si?, ani nie dozna?a zawstydzenia. Mam szczególne

upodobanie w duszy, która zaufa?a dobroci Mojej. Napisz, gdy t? koronk? przy konaj?cych odmawia?

b?d?, stan? pomi?dzy Ojcem, a dusz? konaj?c? nie jako S?dzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel

mi?osierny.(Dz 1541)

1566.

PAN JEZUS WYNAGRADZA CZYSTO?? INTENCJI NASZYCH CZYNÓW

Kiedy przeprasza?am Pana Jezusa za pewny uczynek swój, który si? okaza? po chwili

niedoskona?ym, Jezus mnie uspokoi? tymi s?owy: - Córko Moja, nagradzam ci? za czysto?? intencji

jak?? mia?a w chwili dzia?ania; ucieszy?o si? Serce Moje, ?e? mia?a w chwili dzia?ania na wzgl?dzie

mi?o?? Moj? i to tak wyra?nie i teraz jeszcze masz z tego korzy??, to jest upokorzenie. Tak dzieci?.

Moje, pragn?, aby? zawsze mia?a tak wielk? czysto?? intencji przy najdrobniejszych zamierzeniach

swoich.(Dz 1566)

1567.

PAN JEZUS B?OGOS?AWI? ?W. FAUSTYNIE W JEJ TRUDZIE PROWADZENIA

ZAPISKÓW DUCHOWYCH

W tej chwili kiedy wzi??am pióro do r?ki, króciutko modli?am si? do Ducha ?wi?tego i rzek?am:

Jezu, pob?ogos?aw to pióro, aby to wszystko co mi pisa? ka?esz by?o na chwa?? Bo??. Wtem us?ysza?am

g?os: - Tak, b?ogos?awi? dlatego, ?e na tym pi?mie jest piecz?? pos?usze?stwa Prze?o?onej i

Spowiednika, a przez to samo ju? jest Mi chwa?a, a wiele dusz b?dzie czerpa? po?ytek dla siebie.

Córko Moja, ??dam, aby? wszystkie wolne chwile po?wi?ci?a na pisanie o Mojej dobroci i

mi?osierdziu; jest to twój urz?d i twoje zadanie w ca?ym twym ?yciu, aby? dawa?a duszom pozna?

Moje wielkie mi?osierdzie, jakie mam dla nich i zach?ca?a ich do ufno?ci w przepa?? Mojego

mi?osierdzia. . .(Dz 1567)

1568.

MATKA PRZELO?ONA POTWIERDZI?A ?W. FAUSTYNIE WA?NO?? ZAPISKÓW

DUCHOWYCH

O mój Jezu, wierz? s?owom Twoim i nie mam ju? ?adnych w?tpliwo?ci pod tym wzgl?dem, bo w

pewnej rozmowie z Matk? Prze?o?on? - powiedzia?a mi, ?ebym wi?cej pisa?a o mi?osierdziu Twoim.

Wypowiedzenie to by?o tak zgodne z Twoim ??daniem. O, mój Jezu, teraz rozumiem, ?e je?eli ??dasz

czego? od duszy, to dajesz i prze?o?onym natchnienie, aby nam udzielili pozwolenia na mo?no?? wykonania

Twoich ??da?, chocia? si? to zdarza, ?e nie zawsze otrzymuje si? od razu, nieraz jest wystawiona

nasza cierpliwo?? na prób?. . .(Dz 1568)

1569.

?W. FAUSTYNA UWIELBIA PANA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO

+ O wieczna Mi?o?ci, Jezu, Który? si? zamkn?? w Hostii tej,

I kryjesz Majestat Bóstwa - i taisz pi?kno?? Tw?,

A czynisz to dlatego, by odda? si? ca?y duszy mej,

I by jej nie przera?a? wielko?ci? Sw?.

O wieczna Mi?o?ci, Jezu, Który? zas?oni? si? Chlebem,

Odwieczna ?wiat?o?ci, niepoj?te ?ród?o szcz??cia i wesela,

Bo Ty chcesz by? mi tu na ziemi niebem,

I jeste? mi wtenczas, gdy mi?o?? Twa Bo?a mi si? udziela.(Dz 1569)

1570.

?W. FAUSTYNA WYDA?A G?O?NY OKRZYK WZYWAJ?CY MI?OSIERDZIA BO?EGO

NAD CA?YM ?WIATEM

O Bo?e wielkiego mi?osierdzia, Dobroci niesko?czona, oto dzi? ca?a ludzko?? wo?a z otch?ani

n?dzy swojej do Mi?osierdzia Twego, do lito?ci Twojej, o Bo?e, a wo?a pot??nym swym g?osem n?dzy.

Bo?e ?askawy, nie odrzucaj modlitwy wygna?ców tej ziemi. O Panie, dobroci niepoj?ta, Który znasz na

wskro? n?dz? nasz? i wiesz, ?e o w?asnych si?ach wznie?? si? do Ciebie nie jeste?my w stanie, przeto Ci?

b?agamy, uprzedzaj nas ?ask? Swoj? i pomna?aj w nas nieustannie mi?osierdzie Swoje, aby?my wiernie

pe?nili wol? Twoj? ?wi?t? w ?yciu ca?ym i w ?mierci godzinie. Niech nas os?ania wszechmoc mi?osierdzia

Twego przed pociskami nieprzyjació? naszego zbawienia, aby?my z ufno?ci?, jak dzieci Twoje czekali na

przyj?cie Twoje ostateczne, który to dzie? Tobie jest tylko wiadomy i spodziewamy si?, ?e otrzymamy

wszystko, co nam jest obiecane przez Jezusa, pomimo ca?ej n?dzy naszej, bo Jezus jest ufno?ci? nasz?,

przez Jego mi?osierne Serce przechodzimy, jak przez otwart? bram? do nieba.(Dz 1570)

1571.

OD POCZ?TKU ?YCIA ZAKONNEGO NAZYWANO ?W. FAUSTYN? „?WI?T?”

Zauwa?y?am, ?e od samego wst?pienia mojego do klasztoru czyniono mi jeden zarzut, to jest, ?e

jestem ?wi?ta; lecz ta nazwa by?a zawsze z. przek?sem. Z pocz?tku bola?o mnie to bardzo, ale kiedy si?

wznios?am wy?ej, nie zwraca?am uwagi na to; ale kiedy w pewnej chwili z powodu mojej ?wi?to?ci

zosta?a dotkni?ta pewna osoba, wtenczas zabola?o mnie bardzo, ?e z mojego powodu inni mog? mie?

jakie? przykro?ci, i zacz??am si? ?ali? Panu Jezusowi, czemu tak jest, i odpowiedzia? mi Pan: - smucisz si?

z tego? - Przecie? jeste? ni?, nied?ugo oka?? to Sam w tobie i b?d? wymawia? to samo s?owo -

"?wi?ta" - tylko ?e ju? z mi?o?ci?.(Dz 1571)

1572.

PAN JEZUS WZYWA ?W. FAUSTYN? DO PAMI?CI O GODZINIE MI?OSIERDZIA

Przypominam ci córko Moja, ?e ile razy us?yszysz, jak zegar bije trzeci? godzin?, zanurzaj

si? ca?a w mi?osierdziu Moim, uwielbiaj?c i wys?awiaj?c je, wzywaj jego wszechmocy dla ?wiata

ca?ego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zosta?o na o?cie? otwarte dla

wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych, w tej godzinie sta?a si?

?aska dla ?wiata ca?ego – mi?osierdzie zwyci??y?o sprawiedliwo??. Córko Moja, staraj si? w tej

godzinie odprawia? drog? krzy?ow?, o ile ci na to obowi?zki pozwol?, a je?eli nie mo?esz odprawi?

drogi krzy?owej, to przynajmniej wst?p na chwil? do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pe?ne

mi?osierdzia w Naj?wi?tszym Sakramencie, a je?eli nie mo?esz wst?pi? do kaplicy, pogr?? si? w

modlitwie tam, gdzie jeste?, chocia? przez króciutk? chwil?. ??dam czci dla mi?osierdzia Mojego, od

wszelkiego stworzenia, ale od ciebie najpierw, bo da?em ci najg??biej pozna? t? tajemnic?.(Dz 1572)

1573.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A ?MIERCI, BY ZJEDNOCZY? SI? ZE SWYM PANEM

+ O mój Bo?e, jaka mnie dzi? ogarnia t?sknota za Tob?. O, nic ju? nie zajmuje serca mojego,

ziemia nie ma ju? nic dla mnie. O Jezu, jak bardzo odczuwam to wygnanie, jak si? ono mi przed?u?a, o

?mierci, - pos?a?cu Bo?y, kiedy mi zwiastujesz t? upragnion? chwil?, przez któr? si? zjednocz? na wieki z

Bogiem moim.(Dz 1573)

1574.

?W. FAUSTYNA ODDA?A SWE ?YCIE I ?WIAT CA?Y MI?OSIERDZIU BO?EMU

O Jezu mój, niechaj ostatnie dni wygnania b?d? ca?kowicie wed?ug Twej Naj?wi?tszej woli. ??cz?

swoje cierpienia, gorycze i samo konanie z m?k? Twoj? ?w. i ofiaruj? si? za ?wiat ca?y, aby uprosi?

obfito?? mi?osierdzia Bo?ego dla dusz, a szczególnie dla dusz, które s? w domach naszych. Ufam mocno i

zdaj? si? ca?kowicie na wol? Twoj? ?wi?t?, która jest mi?osierdziem samym. Mi?osierdzie Twoje b?dzie

mi wszystkim w tej ostatniej godzinie, jako? mi Sam przyobieca?. . .(Dz 1574)

1575.

?W. FAUSTYNA WYRAZI?A SWÓJ ZACHWYT NAD PANEM JEZUSEM OBECNYM

EUCHARYSTII

+ B?d? pozdrowiona Mi?o?ci Wiekuista, S?odki Jezu mój, Który raczy?e? zamieszka? w sercu

moim. Pozdrawiam Ci? o chwalebne Bóstwo, Które raczy?o uni?y? si? dla mnie i z mi?o?ci ku mnie tak

wyniszcza? si?, a? do nik?ej postaci chleba. Pozdrawiam Ci? Jezu, niezwi?d?y kwiecie cz?owiecze?stwa,

Ty? jedyny dla duszy mojej. Mi?o?? Twa czystsza ni? lilija, a obcowanie Twoje jest mi przyjemniejsze,

ni? wo? hiacyntu. Przyja?? Twa tkliwsza i delikatniejsza ni? zapach ró?y, a jednak mocniejsza ni? ?mier?.

O Jezu, ?liczno?ci niepoj?ta, Ty si? najlepiej rozumiesz z duszami czystymi, bo one jedne s? zdolne do

bohaterstwa i ofiary, o s?odka i ró?ana Krwi Jezusowa, uszlachetnij krew moj? i przeistocz j? we w?asn?

Swoj? Krew, niechaj mi si? to stanie wed?ug Twego upodobania.(Dz 1575)

1576.

KA?DA ?ASKA JEST DAREM MI?OSIERDZIA BO?EGO

Wiedz, córko Moja, ?e pomi?dzy Mn? a tob? jest przepa?? bezdenna, która dzieli Stwórc? od

stworzenia, ale t? przepa?? wyrównuje mi?osierdzie Moje. Podnosz? ci? do Siebie, nie jakobym ci?

potrzebowa?, ale jedynie z mi?osierdzia darz? ci? ?ask? zjednoczenia.(Dz 1576)

1577.

WSZYSCY POTRZEBUJ? MI?OSIERDZIA BO?EGO

Powiedz duszom, aby nie stawia?y tamy Mojemu mi?osierdziu we w?asnym sercu, które tak bardzo

pragnie w nich dzia?a?. Pracuje Moje mi?osierdzie we wszystkich sercach, które Mu otwieraj? swoje

drzwi, jak grzesznik tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego mi?osierdzia. Nawrócenie i wytrwanie jest

?ask? Mojego mi?osierdzia.(Dz 1577)

1578.

PAN JEZUS WI?CEJ ?ASK UDZIELA DUSZOM D???CYM DO DOSKNA?O?CI

Dusze d???ce do doskona?o?ci niech szczególnie uwielbiaj? Moje mi?osierdzie, bo hojno??

?ask, które im udzielam, p?ynie z mi?osierdzia Mojego. Pragn?, aby te dusze odznacza?y si?

bezgraniczn? ufno?ci? w Moje mi?osierdzie. U?wi?ceniem takich dusz Ja Sam si? zajmuj?, dostarcz?

im wszystkiego, czegokolwiek b?dzie potrzeba dla ich ?wi?to?ci. ?aski z Mojego mi?osierdzia czerpie

si? jednym naczyniem, a nim jest ufno??. Im dusza wi?cej zaufa, tym wi?cej otrzyma. Wielk? Mi s?

pociech? dusze o bezgranicznej ufno?ci, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby Swych ?ask.

Ciesz? si?, ?e ??daj? wiele, bo Moim pragnieniem jest dawa? wiele i to bardzo wiele. Smuc? si?

natomiast, je?eli dusze ??daj? ma?o, zacie?niaj? swe serca.(Dz 1578)

1579.

?W. FAUSTYNA CIERPIA?A, GDY SPOTYKA?A SI? Z OB?UDNIKAMI

+ Najwi?cej cierpi?, gdy si? zetkn? z ob?ud?. Teraz Ci? rozumiem, Zbawicielu mój, ?e? tak surowo

Gromi? faryzeuszy za ich ob?ud?. Z zatwardzia?ymi grzesznikami obcowa?e? ?askawiej kiedy si? do Ciebie

udawali skruszeni.(Dz 1579)

1580-1581.

PAN JEZUS DOPROWADZI? ?W. FAUSTYN? A? NA KALAWRI?

Jezu mój, oto widz?, ?e przesz?am przez wszystkie etapy ?ycia za Tob?: dzieci?ctwo, m?odo??,

powo?anie, prace apostolskie, Tabor, Ogrójec, a teraz ju? jestem razem z Tob? na Kalwarii. Ch?tnie

podda?am si? ukrzy?owaniu i jestem ju? ukrzy?owana, cho? jeszcze troch? chodz?, ale jestem rozci?gni?ta

na krzy?u i czuj? to wyra?nie, ?e p?ynie mi moc z Krzy?a Twego, ?e? Ty Sam moim wytrwaniem.

Chocia? niejednokrotnie s?ysz? g?os pokusy wo?aj?cej na mnie - zst?p z krzy?a, ale moc Bo?a umacnia

mnie, cho? opuszczenia, ciemno?? i ró?ne cierpienia uderzaj? o moje serce, jednak tajemnicza moc Bo?a

wspiera mnie i umacnia. Pragn? wypi? kielich a? do ostatniej kropli. Ufam mocno, ?e je?eli Twa ?aska

wspiera?a mnie w chwilach ogrójcowych, to i teraz wspomo?e mnie kiedy jestem na Kalwarii. O Jezu

mój, Mistrzu, ??cz? swoje pragnienia z Twoimi pragnieniami, jakie mia?e? na krzy?u: pragn? spe?ni? wol?

Twoj? ?w. pragn? nawrócenia dusz; pragn?, aby uwielbione by?o mi?osierdzie Twoje; pragn?, aby by?

przyspieszony triumf Ko?cio?a; pragn?, aby ?wi?to mi?osierdzia by?o czczone na ca?ym ?wiecie; pragn?

?wi?to?ci dla kap?anów; pragn?, aby by?a ?wi?ta w naszym Zgromadzeniu; pragn?, aby by? duch wielkiej

gorliwo?ci w ca?ym naszym Zgromadzeniu o chwa?? Bo?? i zbawienie dusz; pragn?, aby dusze, które s? w

naszych domach, nie obra?a?y Boga, ale aby wytrwa?y w dobrem; pragn? dla rodziców i ca?ej rodziny

b?ogos?awie?stwa Bo?ego; pragn?, aby Bóg udziela? szczególnego ?wiat?a moim przewodnikom

duchownym, a szczególnie Ojcu Andraszowi i ks. Sopo?ko; pragn? b?ogos?awie?stwa szczególnego

moich Prze?o?onych, pod którymi by?am, a szczególnie dla Matki Genera1nej i Matki Ireny i Mistrzyni

Matki Józefy. (Dz 1580-1581)

1582.

?W. FAUSTYNA OBIECA?A, ?E PO ?MIERCI NIE ZAPOMNI O ZIEMI

O mój Jezu, teraz obejmuj? ?wiat ca?y i prosz? Ci? o mi?osierdzie dla niego. Kiedy mi powiesz, o

Bo?e, - ?e ju? dosy?, ?e ju? si? spe?ni?a ca?kowicie ?wi?ta wola Twoja, wtenczas w zjednoczeniu z Tob?,

Zbawicielu mój, oddaj? dusz? swoj? w r?ce Ojca Niebieskiego, pe?na ufno?ci w niezg??bione mi?osierdzie

Twoje, a pierwszy hymn zanuc? mi?osierdziu Twemu, gdy stan? u stóp Twego tronu. Nie zapomn? o

tobie, biedna ziemio, - cho? czuj?, ?e ca?a natychmiast zaton? w Bogu, jako w oceanie szcz??cia, lecz nie

b?dzie mi to przeszkod? wróci? na ziemi? i dodawa? odwagi duszom zach?ca? je do ufno?ci w

mi?osierdzie Bo?e. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi mo?no?? nieograniczon? dzia?ania.(Dz 1582)

1583.

SZATAN Z?O?CI? SI? NA ?W. FAUSTYN?, GDY PISA?A O MI?OSIERDZIU BO?YM

Kiedy to pisz?, s?ysz? zgrzyt z?bami szatana, który znie?? nie mo?e mi?osierdzia Bo?ego i trzaska

przedmiotami w mej celi, lecz czuj? w sobie tak wielk? si?? Bo??, ?e nawet mnie nie obchodzi, ?e si?

z?o?ci nieprzyjaciel naszego zbawienia, ale spokojnie pisz? dalej.(Dz 1583)

1584.

NIKT NIE POJMIE BO?EGO MI?OSIERDZIA

O niepoj?ta dobroci Bo?a, która nas os?aniasz na ka?dym kroku, niech b?dzie cze?? nieustanna

mi?osierdziu Twemu, ?e? si? zbrata? nie z Anio?ami, ale z lud?mi, jest to cud niezg??bionej tajemnicy

mi?osierdzia Twego. Ca?a ufno?? nasza jest w Tobie, Bracie nasz pierworodny, Jezu Chryste, prawdziwy

Bo?e i prawdziwy Cz?owiecze. Serce mi dr?y z rado?ci widz?c jak Bóg jest dobry dla nas ludzi tak

n?dznych i niewdzi?cznych, a jako dowód swej mi?o?ci, daje nam niepoj?ty dar, to jest sam Siebie w

Osobie Syna Swego. Tej tajemnicy mi?o?ci nie wyczerpiemy przez wieczno?? ca??. O ludzko?ci, czemu

tak ma?o my?lisz o tym, ?e Bóg jest prawdziwie po?ród nas. O Baranku Bo?y, nie wiem co wpierw

podziwia? w Tobie: czy Tw? cicho??, ukrycie i wyniszczenie si? dla cz?owieka, czy te? ten nieustanny cud

mi?osierdzia Twego, który przeistacza dusze i wskrzesza je do ?ycia wiekuistego. Cho? jeste? tak ukryty,

to wszechmoc Twoja objawia si? tu wi?cej ni? w stworzeniu cz?owieka; chocia? dzia?a wszechmoc

mi?osierdzia Twego w usprawiedliwieniu grzesznika, jednak dzia?anie Twoje jest tak ciche, ukryte.(Dz

1584)

1485.

?W. FAUSTYNA ROZMAWIA?A Z MATK? BOSK? KAP?A?SK?

Widzenie Matki Bo?ej. W jasno?ci wielkiej ujrza?am Matk? Bo?? w bia?ej sukni, przepasan?

z?otym pasem, a drobne gwiazdki tak?e z?ote by?y po ca?ej szacie i r?kawy na trójk?t wy?o?one z?otem.

P?aszcz mia?a szafirowy lekko zarzucony, na g?owie mia?a lekko zarzucony prze?roczysty welon, w?osy

rozpuszczone, ?licznie u?o?one i korona ze z?ota, która mia?a w zako?czeniach krzy?yki. Na lewym r?ku

trzyma?a Dzieci? Jezus. Takiej Matki Bo?ej jeszcze nie widzia?am. Wtem spojrza?a na mnie ?askawie i

rzek?a: jestem Matk? Bosk? Kap?a?sk?. Wtem Jezusa spu?ci?a z r?ki na ziemi?, a praw? r?k? podnios?a w

niebo i rzek?a: Bo?e, b?ogos?aw Polsce, b?ogos?aw kap?anom. I znów rzek?a do mnie: - Powiedz to co?

widzia?a kap?anom. - Postanowi?am sobie, ?e przy pierwszej sposobno?ci widzenia si? z Ojcem powiem,

lecz ja sama nie mog? nic zrozumie? z tego widzenia.(Dz 1485)

1586.

?W. FAUSTYNA MIA?A WIELK? WDZI?CZNO?? WOBEC KS. SOPO?KO

O Jezu mój, Ty widzisz, jak wielk? mam wdzi?czno?? dla ks. Sopo?ko, który tak daleko posun??

dzie?o Twoje. Ta dusza tak pokorna, umia?a wytrzyma? wszystkie burze i nie zniech?ci?a si?

przeciwno?ciami, ale wiernie odpowiedzia?a wezwaniu Bo?emu.(Dz 1586)

1587.

?W. FAUSTYNA W MILCZENIU PRZYJMOWA?A Z?? OBS?UG? PEWNEJ SIOSTRY

SKIEROWANEJ DO CHORYCH

+ Kiedy dosta?a obs?ug? chorych jedna z Sióstr, a by?a tak niedba?a w us?udze, ?e naprawd? trzeba

si? by?o dobrze umartwia?. W jednym dniu postanowi?am powiedzie? o tym prze?o?onym: jednak

us?ysza?am g?os w duszy: - Zno? cierpliwie, powie kto inny. Jednak ca?y miesi?c by?o takiej us?ugi.

Kiedy ju? mog?am troch? schodzi? do refektarza i na rekreacj?, wtem us?ysza?am w duszy te s?owa: teraz

powiedz? inne Siostry o niedbalstwie w us?udze tej zakonnicy, lecz ty milcz i nie zabieraj g?osu w tej

sprawie. I w tej chwili zacz??a si? do?? ostra dysputa na dan? Siostr?, lecz ona nic nie mog?a znale?? na

sw? obron?, a wszystkie Siostry chórem: niech si? Siostra poprawi i lepiej us?uguje chorym. Pozna?am, ?e

czasami Pan Jezus nie ?yczy sobie, aby?my mówili co? sami; On ma sposoby i wie kiedy przemówi?.(Dz

1587)

1588.

PAN JEZUS WYS?A? ?W. FAUSTYN?, BY PRZYPOMNIA?A ?WIATU JEGO

MI?OSIERDZIE

Dzi? us?ysza?am s?owa: w Starym Zakonie wysy?a?em proroków do ludu swego z gromami. Dzi?

wysy?am ciebie do ca?ej ludzko?ci z Moim mi?osierdziem. Nie chc? kara? zbola?ej ludzko?ci, ale pragn? j?

uleczy? przytulaj?c j? do Swego mi?osiernego Serca. Kar u?ywam kiedy mnie sami zmuszaj? do tego,

r?ka Moja niech?tnie bierze za miecz sprawiedliwo?ci; przed dniem sprawiedliwo?ci posy?am dzie?

mi?osierdzia. Odpowiedzia?am: O mój Jezu, Ty Sam przemawiaj do dusz, bo moje s?owa s? bez

znaczenia. (Dz 1588)

+ J.M.J.

1589.

?W. FAUSTYNA OCZEKIWA?A NA PRZYJ?CIE NIEBIESKIEGO OBLUBIE?CA

Oczekiwanie duszy na przyj?cie Pana.

Nie wiem o Panie, o której przyjdziesz godzinie,

A wi?c czuwam nieustannie i nads?uchuj?,

Jako oblubienica Twoja wybrana,

Bo wiem, ?e lubisz przychodzi? niepostrze?enie,

Lecz serce czyste z daleka Ci?, Panie, wyczuje.

Czekam na Ciebie, Panie w?ród ciszy i milczenia,

Z t?sknot? wielk? w swym sercu,

Z nieprzezwyci??onym pragnieniem.

Czuj?, ?e moja mi?o?? ku Tobie w ?ar si? zamienia.

I jak p?omie? wzniesie si? w niebo w ?ycia ko?cu,

A wtenczas spe?ni? si? wszystkie moje ?yczenia.

Przyjd? ju? - Najs?odszy mój Panie,

I zabierz me serce spragnione,

Tam, do Siebie, w te górne niebios krainy,

Gdzie trwa wiekuiste Twe ?ycie.

Bo ?ycie na ziemi, to jedno konanie,

Bo serce me czuje, ?e do wy?yn jest stworzone.

I nic go nie zajmuj? tego ?ycia niziny.

Bo ojczyzna moja, to niebo. - Wierz? w to niezbicie,

[ Koniec pi?tego zeszytu r?kopisu Dzienniczka.]

Ci?g dalszy >>>

 

Komentarze   

 
+3 #7 Mirek 2013-05-20 09:41
Ratuj mnie Panie i moja rodzin? Twoim Mi?osierdziem. Miej Mi?osierdzie dla nas i ca?ego ?wiata.
Cytować
 
 
+2 #6 Dobra 2012-08-04 21:10
wi?cej ni? w stanie jestem Dzi?ki Bo?e i Amen
Cytować
 
 
+1 #5 Krzysztof 2012-08-01 23:41
znam moj? dusz? czarna i serce z kamienia ?? za dobrze
Cytować
 
 
+1 #4 Krzysztof 2012-07-31 21:15
w?a?nie Panie Bo?e ju? mnie nie do?wiadczaj wiecej ponad moje si?y tylko daj jaka? ma?a szzns? bo moja wiara w koncu zmaleje i Duch ?iata mnie wyssie i po?re
Cytować
 
 
+1 #3 Krzysztof 2012-07-30 22:26
zosta?o doskonalenie si? w rzeczach najmniejszych
Cytować
 
 
0 #2 Krzysztof 2012-07-17 12:15
nie dla mnie. Nie chc? cierpie? i by? doskon?y
Cytować
 
 
+3 #1 Robert 2012-04-24 21:28
Jestem pod wielkim wra?eniem MI?OSIERDZIA BO?EGO. Ma?o jest czczone i rzadko s?ysz? pochwa?? tego wielkiego Daru.
Dzienniczek Siostry Faustyny to rewelacja dla uwa?nego czytelnika. Robert
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 119 goĹ›ci