Dzienniczek Siostry Faustyny - piąty zeszyt rękopisu (1487-1589)
Boże Miłosierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia



1487.

ROZMOWA MIŁOSIERNEGO BOGA Z DUSZĄ CIERPIĄCĄ.

- Jezus: duszo, widzę cię tak bardzo cierpiącą, widzę, te nie masz siły nawet mówić ze Mną.

Oto Ja Sam będę mówił do ciebie duszo. Chociażby cierpienia twoje były największe. to nie trać

spokoju ducha, ani się poddawaj zniechęceniu. Jednak powiedz Mi, dziecię Moje, kto się odważył

zranić twoje serce? Powiedz Mi o wszystkim, powiedz. Mi o wszystkim, bądź szczera w

postępowaniu ze Mną, odsłoń Mi wszystkie rany swego serca, Ja je uleczę, a cierpienie twoje stanie

się źródłem uświęcenia twego.

- Dusza: Panie, tak wielkie i rozmaite są moje cierpienia. a wobec ich długotrwałości ogarnia"

mnie już zniechęcenie.

- Jezus: dziecię Moje, zniechęcać się nie można, wiem, że Mi ufasz bez granic, wiem, że znasz

Moją dobroć i miłosierdzie, więc może pomówimy w szczegółach o wszystkim co ci najwięcej na

Sercu leży.

- Dusza: tak dużo mam różnych rzeczy, że nie wiem o czym wpierw mówić, jak to wszystko

wypowiedzieć.

- Jezus: mów do Mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz mi dziecię Moje,

co cię wstrzymuje na drodze świętości?

- Dusza: brak zdrowia wstrzymuje mnie na drodze świętości, nie mogę spełniać obowiązków, ot,

jestem takim popychadłem. Nie mogę się umartwiać, pościć surowo, jak czynili święci, to znów nie

dowierzają, że jestem chora i przyłącza się do fizycznego cierpienia moralne i wiele z tego wypływa

upokorzeń. Widzisz Jezu, jak tu zostać świętą?

- Jezus: dziecię, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba, prócz

drogi krzyżowej. Ja Sam przeszedłem ją pierwszy. Wiedz o tym, że jest to najkrótsza i

najpewniejsza droga.

- Dusza: Panie, znowu nowa przeszkoda i trudność na drodze świętości, dlatego, że jestem Ci

wierna, prześladują mnie i wiele z tego powodu zadają mi cierpień.

- Jezus: wiedz o tym, że dlatego, że nie jesteś z tego świata, świat cię ma w nienawiści. Mnie on

wpierw prześladował, to prześladowanie jest znakiem, że wiernie idziesz Moimi śladami.

- Dusza: Panie, znowu mnie zniechęca, że mnie nie rozumieją ani przełożeni. ani spowiednik w

moich wewnętrznych cierpieniach. Ciemności zamroczyły umysł mój i jak tu postępować naprzód? Tak

mnie jakoś to wszystko zniechęca i myślę, że to nie dla mnie wyżyny świętości.

- Jezus: Oto Moje dziecię, tym razem dużoś Mi powiedziała. Wiem o tym, że jest to wielkie

cierpienie, być niezrozumianą i to jeszcze przez tych, których się kocha i przed którymi nasza

szczerość jest wielka, ale niech ci wystarczy to, że Ja cię rozumiem we wszystkich biedach i nędzach

twoich. Cieszy Mnie twoja głęboka wiara, jaką masz mimo wszystko dla zastępców Moich, ale wiedz

o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją. bo jest to nad ich możność, dlatego Ja Sam

zostałem na ziemi, aby twe serce zbolałe pocieszyć i krzepić twą duszę, abyś nie ustała w drodze.

Mówisz, że ciemności wielkie zasłaniają ci umysł, a więc czemuż nie przychodzisz w tych chwilach

do Mnie, Który jestem Światłością i mogę w "jednej chwili wlać w duszę twoją tyle światła i

zrozumienia świętości, że w żadnych księgach nie wyczytasz tego, żaden spowiednik nie jest zdolny

tak pouczyć i oświecić duszy. Wied1" jeszcze, że te ciemności, na które się żalisz wpierw

przeszedłem dla ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza Moja była ścieśniona śmiertelnym smutkiem i

tobie daję cząstkę tych cierpień, dla . Mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia

świętości, jaki ci (89) przeznaczam w niebie. Dusza cierpiąca jest najbliżej Mego. Serca.

- Dusza: ale jeszcze jedno, Panie, co robić, jeśli jestem odepchnięta i odrzucona od ludzi, a

szczególnie od tych, na których miałam prawo liczyć i to w chwilach największej potrzeby?.

- Jezus: dziecię Moje, zrób sobie postanowienie, aby nigdy nie opierać się na ludziach. Wiele

dokażesz, jeżeli zdasz się całkowicie na Moją wolę i powiesz: nie jako ja chcę, ale jako jest wola

Twoja, o Boże, niech mi się stanie. Wiedz, że te słowa wypowiedziane z głębi serca, w jednej chwili

wynoszą duszę na szczyty świętości. W takiej duszy mam szczególne upodobanie, taka dusza oddaje

Mi wielką chwałę, taka dusza napełnia niebo wonią swej cnoty, ale wiedz, że tę siłę, którą masz w

sobie do znoszenia cierpień musisz zawdzięczać częstej Komunii św., a więc przychodź często do

tego źródła miłosierdzia i czerp naczyniem ufności cokolwiek ci potrzeba.

- Dusza: Dzięki Ci Panie za Twoją dobroć niepojętą, żeś raczył zostać z nami na tym wygnaniu i

mieszkasz z nami, jako Bóg miłosierdzia (90) i siejesz wokoło siebie blask Swej litości i dobroci, a w

świetle Twych promieni miłosierdzia, poznałam jak bardzo mnie miłujesz.(Dz 1487)

1488.

ROZMOWA MIŁOSIERNEGO BOGA Z DUSZĄ DĄŻĄCĄ DO DOSKONAŁOŚCI.

- Jezus: Miłe Mi są wysiłki twoje, duszo, która dążysz do doskonałości, ale czemuż cię widzę

tak często smutną i przygnębioną. Powiedz Mi, dziecię Moje, co to ma znaczyć ten smutek i jaka jest

jego przyczyna?

- Dusza: Panie, przyczyną mojego smutku jest, że pomimo moich szczerych postanowień, wciąż

upadam i to w te same błędy. Rano postanawiam, a wieczorem widzę. jak daleko odeszłam od tych

postanowień.

- Jezus: Widzisz dziecię Moje, czym jesteś sama z siebie, a przyczyną twoich upadków to jest

to, że za wiele liczysz samą na siebie, a za mało się opierasz na Mnie. Ale niech cię to nie zasmuca

tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem miłosierdzia. nędza twoja nie wyczerpie go, przecież

nie określiłem liczby przebaczenia.

- Dusza: Tak, wiem to wszystko, ale pokusy wielkie napadają na mnie i różne wątpliwości budzą

się we mnie, a przy tym wszystko mnie drażnij zniechęca.

- Jezus: dziecię Moje, wiedz, że największą przeszkodą do świętości jest zniechęcenie i

nieuzasadniony niepokój. On odbiera ci możność ćwiczenia się w cnocie. Wszystkie-razem pokusy,

nie powinny ci ani na chwilę zamącić spokoju wewnętrznego. a drażliwość i zniechęcenie to owoc

twojej miłości własnej. Nie trzeba ci się zniechęcać, ale starać się o to. aby na miejscu twej miłości

własnej mogła zakrólować miłość Moja. A więc ufności, dziecię' Moje, nie powinnaś się zniechęcać.

przychodzić do Mnie po przebaczenie, jeżeli Ja zawsze jestem gotów ci przebaczyć. Ile razy Mnie o

to prosisz, tyle razy wysławiasz miłosierdzie Moje.

- Dusza: Ja. poznaję co doskonalsze i co Ci się lepiej podoba, ale mam tak wielkie przeszkody, aby

wypełnić to, co poznaję.

- Jezus: dziecię Moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo Moje, ale nie

lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię Moje i walcz. nie  

lękając się niczego. Weź naczynie ufności i czerp ze zdroju żywota nie tylko dla siebie, ale i pomyśl o

innych duszach, i szczególnie o tych, którzy nie dowierzają Mojej dobroci.

- Dusza:. O Panie, czuję, że się napełnia moje serce Twoją miłością, że promienie Twego

miłosierdzia i miłości przeniknęły moją duszę. Oto idę, Panie, na Twój wezwanie; oto idę na podbój dusz,

wsparta Twą łaską, jestem gotowa iść za Tobą, Panie, nie tylko na Tabor, ale i na Kalwarię. Pragnę

sprowadzać dusze do źródła miłosierdzia Twego, aby na wszystkich duszach odbił się blask Twych

promieni miłosierdzia, aby dom Ojca naszego był napełnion, a kiedy nieprzyjaciel zacznie pociski rzucać

przeciw mnie, wtenczas jak tarczą zasłonię się miłosierdziem Twoim.

1489.

ROZMOWA MIŁOSIERNEGO BOGA Z DUSZĄ DOSKONAŁĄ.

- Dusza: Panie, i Mistrzu mój, pragnę pomówić z Tobą.

- Jezus: Mów, bo słucham cię w każdy czas, dziecię umiłowane, zawsze czekam na ciebie, o

czym też pragniesz pomówić ze Mną?

- Dusza: Panie, najprzód wylewam u stóp Twoich swe serce, jako wonność wdzięczności za tyle

łask i dobrodziejstw, którymi mnie nieustannie obsypujesz i choćbym je chciała zliczyć, to nie jestem W

stanie. Pamiętam tylko to, że nie było momentu w życiu moim, w którym bym nie doznawała opieki i

dobroci Twojej.

- Jezus: Miła Mi jest rozmowa twoja, a dziękczynienie otwiera ci nowe skarby łask, ale dziecię

Moje, może byśmy pomówili nie tak ogólnie, ale w szczegółach o tym co ci najwięcej na sercu leży,

pomówimy poufnie, szczerze, jako dwa serca wzajem się kochające.

- Dusza: O, mój Miłosierny Panie, są tajemnice w moim sercu, o których prócz Ciebie nikt o nich

nie wie i wiedzieć nie będzie, bo choćbym je chciała wypowiedzieć, nikt by mnie ;nie zrozumiał. Wie coś

niecoś zastępca Twój, bo przecież się przed nim spowiadam, ale o tyle tylko, o ile jestem mu zdolna

odsłonić te tajemnice, reszta pozostaje między nami na wieczność, o mój Panie! Okryłeś mnie płaszczem

Miłosierdzia Swego, przebaczając mi zawsze grzechy. Nie odmówiłeś mi ani razu Swego przebaczenia,

ale litując się nade mną, zawsze. obdarowywałeś mnie życiem nowym, życiem łaski. Abym nie miała w

niczym wątpliwości, oddałeś mnie pod czułą opiekę Kościoła Swojego, tej prawdziwej czułej matki, która

mnie w Twoim Imieniu upewnia o prawdach wiary i czuwa, abym nigdy nie błądziła. A szczególnie w

trybunale miłosierdzia Twego dusza moja doznaje całego morza łaskawości. Aniołom upadłym nie dałeś

czasu do pokuty, nie przedłużyłeś im czasu miłosierdzia. O mój Panie, postawiłeś na drodze mojego życia

świętych kapłanów, którzy mi drogę pewną wskazują. Jezu, jest jeszcze jedna tajemnica w mym życiu -

najgłębsza, ale i najserdeczniejsza - to Ty Sam pod postacią Chleba, kiedy przychodzisz do mojego serca.

Tu jest cała tajemnica mojej świętości. Tu serce moje złączone Z Twoim, staje się jedno, tu już .nie

istnieją żadne tajemnice, bo wszystko Twoje moim jest, a, moje - Twoim. Oto wszechmoc i cud Twojego

miłosierdzia. Choćby wszystkie języki razem złączone, ludzkie i anielskie, nie znajdą dosyć słów na

wysłowienie tej tajemnicy miłości i niezgłębionego miłosierdzia Twego. Kiedy rozważam tę tajemnicę

miłości, serce moje wpada w nową ekstazę miłości, a mówię Ci o wszystkim, Panie milcząc, bo mowa

miłości jest bez słów, bo nie uchodzi ani jedno drgnienie serca mojego. O Panie, pomimo wielkiego

zniżenia Twego, wielkość Twoja spotęgowała się w mej duszy i dlatego obudziła się w duszy mojej

jeszcze większa miłość ku Tobie – jedyny przedmiocie mojej miłości: bo życie miłości i zjednoczenia jest

na zewnątrz - doskonała czystość i głęboka pokora, łagodna cichość, wielka żarliwość o zbawienie dusz.  

O mój najsłodszy Panie, czuwasz nade mną na każdy moment i dajesz mi natchnienie, jak postąpić w

danym wypadku, kiedy się serce moje wahało pomiędzy jedną a drugą rzeczą. Sam żeś niejednokrotnie

wkraczał w rozstrzygnięcie sprawy; Ach jak niezliczone razy w nagłym świetle dałeś mi poznać co Ci się

lepiej podoba.

O, jak wiele jest tych tajemnych przebaczeń, o których nikt nie wie. Wiele razy wlewałeś w duszę

moją siłę i otuchę, aby iść naprzód. Sam usuwałeś trudności – aby - z mej drogi, mieszając, się

bezpośrednio w działanie ludzkie. O Jezu, wszystko com Ci powiedziała, jest to cień, blady wobec

rzeczywistości co jest w sercu moim. O mój Jezu; jak bardzo 'pragnę nawrócenia grzeszników. Ty wiesz,

co dla nich robię, aby Ci ich pozyskać; Boli mnie niezmiernie każda obraza wyrządzona Tobie, Ty

widzisz, że nie szczędzę ni sił, ni zdrowia, ni żyda w obronie królestwa Twojego. Chociaż na ziemi

wysiłki moje są niedostrzegalne, jednak nie mniej są warte w oczach Twoich. O Jezu, pragnę sprowadzać

dusze do zdroju miłosierdzia Twego, aby czerpały ożywczą wodę żywota naczyniem ufności. Im dusza

pragnie na sobie doznać większe go miłosierdzia Bożego, niech się zbliża do Boga z wielką ufnością, a

jeżeli jej ufność w Bogu będzie bez granic, to i miłosierdzie Boże będzie dla niej bez granic. O mój Panie,

Który znasz każde uderzenie serca mojego, Ty wiesz jak gorąco pragnę, aby wszystkie serca wyłącznie

biły dla Ciebie, aby każda dusza wysławiała wielkość miłosierdzia Twego.

- Jezus: Umiłowane dziecię Moje, rozkoszy Serca Mojego, rozmowa twoja droższa i milsza

Mi jest niż śpiew anielski. Dla ciebie są otwarte wszystkie skarby Serca Mojego. Bierz z tego Serca

co ci potrzeba dla siebie i świata całego. Dla twojej miłości odwracam sprawiedliwe kary, na które

ludzkość zasłużyła. Jeden akt czystej miłości ku Mnie milszy Mi jest, niżeli tysiące hymnów dusz

niedoskonałych. Jedno twoje westchnienie miłości wynagradza Mi za wiele zniewag, jakimi Mnie

karmią bezbożnicy. Najdrobniejszy uczynek, czyli akt cnoty, ma w oczach Moich niezmierną

wartość, a to dla wielkiej miłości, jaką masz ku Mnie. W takiej duszy, która żyje wyłącznie miłością

Moją, króluję jako w niebie. Dniem i nocą czuwa nad nią oko Moje i znajduję w niej Swoje

upodobanie i mam nakłonione ucho na prośby i szept jej serca, a często uprzedzam prośby jej. O

dziecię szczególnie przeze Mnie umiłowane, źrenico oka Mojego, spocznij chwilę przy Sercu Moim i

skosztuj tej miłości, którą przez wieczność całą rozkoszować się będziesz.

Ale dziecię, jeszcze nie jesteś w ojczyźnie, więc idź wzmocniona Mą łaską i walcz, o królestwo

Moje w duszach ludzkich, a walcz, jak dziecię królewskie i pamiętaj, że prędko miną dni wygnania,

a z. nimi i możność zbierania zasług na niebo. Spodziewam się od ciebie, dziecię Moje, wielkiej

liczby dusz, które będą przez wieczność całą wysławiać miłosierdzie Moje. Dziecię Moje, abyś

godnie odpowiedziała Mojemu wezwaniu, przyjmuj Mnie codziennie w Komunii św. – ona da ci

moc...

Jezu, nie pozostawiaj mnie samej w cierpieniu, Ty Panie wiesz, jak słabą jestem, jestem przepaścią

nędzy; jestem nicością samą, więc cóż w tym będzie dziwnego, jeżeli mnie pozostawisz samą i upadnę.

Niemowlęciem jestem, Panie, nie umiem sobie radzić, jednak ponad wszelkie opuszczenie ufam i wbrew

swojemu uczuciu. ufam i cała się przemieniam w ufność, wbrew nieraz temu, co czuję. Nie zmniejszaj

mej męki w niczym, daj mi tylko moc do zniesienia. Czyń ze mną, co Ci się podoba, Panie, daj mi tylko

łaskę, abym umiała Ciebie miłować w każdym wypadku i okoliczności. Nie zmniejszaj, Panie, kielicha

goryczy, daj mi tylko moc, abym go Wychylić mogła.

O Panie, podnosisz mnie nieraz aż do jasności widzeń, to znów pogrążasz mnie w nocy ciemnej i

w otchłani nicości mojej, a dusza się czuje jakoby sama wśród wielkiej puszczy... Jednak ponad wszystko

ufam Tobie, Jezu, boś niezmienny. Moje usposobienie jest zmienne, ale Tyś zawsze ten Sam, pełen

miłosierdzia.(Dz 1489)

1490.

ŚW. FAUSTYNA ODDAŁA SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ PANU JEZUSOWI

+ Jezu, źródło życia, uświęcaj mnie. Mocy moja, wzmacniaj, Wodzu mój, walcz za mnie. Jedyne

światło mej duszy, oświecaj mnie. Mistrzu mój, prowadź mnie, zdana jestem na Ciebie, jak niemowlę na

miłość swej matki. Choćby się wszystko sprzysięgło przeciw mnie i choćby się ziemia usuwała spod stóp

moich, jednak jestem spokojna przy Sercu Twoim. Tyś mi zawsze matką najczulszą i przechodzisz

wszystkie matki. Ból mój wyśpiewam Ci milczeniem, a Ty mnie zrozumiesz ponad wszelkie

wypowiedzenie. . .(Dz 1490)

1491.

PAN JEZUS ZAPOWIEDZIAŁ SW. FAUSTYNIE POMOC W NADCHODZACYCH TRUDACH

+ Dziś odwiedził mnie Pan i powiedział: córko Moja, nie lękaj się tego, co przyjdzie na ciebie,

nie dam ci ponad siły, znasz potęgę łaski Mojej, niech to wystarcza. Dał mi Pan po tych słowach

głębsze zrozumienie w działaniu Swej łaski. (Dz 1491)

1492.

PAN JEZUS OSTRZEGŁ ŚW. FAUSTYNĘ PRZED PEWNĄ SIOSTRĄ

Przed Komunią świętą Jezus dał mi poznać, abym stanowczo nie dawała posłuchu w rozmowie z

jedną Siostrą, bo Mu się nie podoba jej przebiegłość i chytrość. Córko Moja; nie wypowiadaj do tej

osoby ani swoich poglądów, ani swego zdana. Przeprosiłam Pana za to, co Mu się nie podobało w owej

duszy i błagałam, aby mnie umocnił Swą łaską w chwili, kiedy znowu do mnie przyjdzie na rozmowę.

Tak pyta mnie o wiele rzeczy, na które jej odpowiedziałam z całą miłością siostrzaną, a na dowód, że

mówię z serca powiedziałam niektóre rzeczy z własnego doświadczenia, lecz dusza ta miała inne intencje

i inne słowa na ustach. . . (Dz 1492)

1493.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA ZAWSZE PEŁNIĆ WOLĘ BOŻĄ

+ O mój Jezu, od chwili, kiedy Ci się całkowicie oddałam, nie myślę zupełnie o sobie. Możesz ze

mną zrobić co Ci się podoba, o jednym tylko myślę, to jest, co też Ci się lepiej podoba, w czym mogę Ci o

Panie, zrobić przyjemność. Nasłuchuję i czuwam na każdą sposobność, mniejsza o to, że na zewnątrz

jestem w tym wypadku inaczej sądzona...(Dz 1493)

1494.

PAN JEZUS POMÓGŁ ŚW. FAUSTYNIE ZAKOŃCZYĆ ROZMOWĘ Z OWĄ NIESZCZERĄ

SIOSTRĄ

5.1.1938. Dziś kiedy mnie odwiedziła ta sama Siostra, o którą miałam upomnienie od Pana, w

duchu uzbroiłam się do walki. Choć mnie to wiele kosztowało, ani na włos nie ustąpiłam od plecenia

Bożego, jednak kiedy już dochodzi godzina czasu, a Siostra ta nie myśli o odejściu, wewnętrznie

wezwałam Jezusa na pomoc. Wtem usłyszałam głos w duszy: nie bój się, patrzę w tej chwili i

wspomagam cię, zaraz ci przyślę dwie Siostry, które cię przyjdą odwiedzić. A wtenczas będzie ci łatwo

prowadzić dalszą rozmowę. I w tej chwili weszły dwie Siostry, a wtenczas rozmowa była bardzo łatwa,

jednak jeszcze trwała pół godziny.(Dz 1494)

1495.

W ROZMOWACH Z INNYMI, DOBRZE JEST WZYWAĆ POMOCY PAŃSKIEJ  

O, jak dobrze podczas rozmowy wzywać Jezusa na pomoc. O, jak dobrze wypraszać sobie łaski

posiłkujące w chwili pokoju. Najwięcej się lękam takich rozmów niby poufnych, trzeba mieć wtenczas

wiele światła Bożego, aby wtenczas rozmawiać z pożytkiem dla owej duszy i dla siebie. Bóg jednak

dopomaga, ale trzeba Go o to prosić, niech sobie nikt za bardzo nie ufa.(Dz 1495)

1496-1497.

ŚW. FAUSTYNA PRZEŻYWAJĄCA CIEMNOŚCI DUSZY BYŁA KUSZONA PRZEZ

SZATANA

17.1.1938. Dziś nad samego rana dusza maja jest w ciemnicy. Nie mogę się wznieść do Jezusa,

czuję się, jakoby przez Niego opuszczona. Do stworzeń po światła zwracać się nie będę, ba wiem, że oni

mnie nie oświecą, jeżeli Jezus będzie mnie chciał utrzymywać w ciemności. Poddaję się Jego świętej woli

i cierpię, jednak walka przybiera coraz większą formę. W czasie nieszporów chciałam się połączyć w

modlitwie z Siostrami. Gdy się przeniosłam myślą do kaplicy, duch mój pogrążył się jeszcze w większej

ciemności. Zniechęcenie mi przyszła do wszystkiego. Wtem słyszę głos szatana: patrz, jak to wszystka

sprzeczne co ci Jezus daje: każe ci zakładać klasztor, a daje ci chorobę; każe ci starać się o to święto

miłosierdzia, a przecież takiego święta wcale świat nie chce. Po co się modlisz o to święto? To święto jest

tak niestosowne. Dusza moja milczy i modli się aktem woli, nie wchodząc w rozmowę z duchem

ciemności. Jednak ogarnęło mnie tak dziwne zniechęcenie do życia, ze robiłam wielki wysiłek woli, aby

się zgadzać z życiem... I słyszę znowu słowa kusiciela: proś p śmierć dla siebie jutro po Komunii św. Pan

Bóg cię wysłucha, bo przecież tyle razy cię wysłuchał i dał ci ta o co Go prosiłaś. Milczę i modlę się

aktem woli, a raczej poddaję się Bogu, prosząc Go wewnętrznie, aby mnie nie opuszczał w tej chwili. Już

jest godzina jedenasta wieczór, wszystkie Siostry już śpią w celach, jedna maja dusza walczy i ta z

wielkim wysiłkiem. Kusiciel mówi mi dalej: po co cię obchodzą inne dusze? Ty powinnaś się tylko za

siebie modlić. Grzesznicy, ani się nawrócą bez twoich modlitw. Widzę, że bardzo cierpisz w tej chwili, ja

ci dam jedną radę, od której zależeć będzie twoje szczęście: nigdy nie mów o miłosierdziu Bożym, a

szczególnie nie zachęcaj grzeszników da ufności w miłosierdzie Boże, bo im się należy sprawiedliwa

kara. Druga rzecz najważniejsza, to nie mów o tym co się dzieje w duszy twojej spowiednikom, a

szczególnie z tym Ojcem nadzwyczajnym i z tym księdzem w Wilnie. Ja ich znam, kto oni są, więc chcę

cię ostrzec przed nimi. Patrz, aby być dobrą zakonnicą, wystarczy żyć tak, jak wszystkie, po ca się

narażasz na tyle trudności?(Dz 1496-1497)

1498.

ŚW. FAUSTYNA ODDAŁA SIĘ PONOWNIE WOLI BOŻEJ

Ja milcząc dalej i aktem woli trwam ogólnie w Bogu, choć jęk wyrywa się z serca. Nareszcie

odszedł kusiciel, a ja umęczona zasnęłam natychmiast. Rano kiedy przyjęłam Komunię św. i zaraz po

Komunii św. weszłam da swej celi padając na kolana i odnowiłam akt poddania się we wszystkim

Najświętszej woli Boga. Proszę Cię, Jezu, daj mi moc do walki, niech się ze mną stanie według

Najświętszej woli Twojej. Dusza moja rozmiłowała się w Najświętszej woli Twojej.(Dz 1498)

1499.

PAN JEZUS POUCZYŁ ŚW. FAUSTYNĘ, JAK POWINNA ODNOSIĆ SIĘ DO SZATANA

W tej chwili ujrzałam Jezusa, Który mi powiedział: jestem zadowolony z tego co czynisz i

nadal bądź spokojna, jeżeli robić będziesz zawsze to wszystko co jest w twej mocy w całym tym

dziele miłosierdzia. Szczerość twa wobec spowiednika niech będzie jak największa.

Dlatego nic nie zyskał szatan z kuszenia Ciebie, żeś nie weszła z nim w rozmowę. Czyń to

nadal. Wielką Mi dziś oddałaś chwałę walcząc tak wiernie. Niech się utrwali i utwierdzi serce twoje

w tym, że Ja zawsze jestem z tobą, choć Mnie w chwili walki nie czujesz.(Dz 1499)

1500.

ŚW. FAUSTYNA ZOSTAŁA PRZENISIONA W ZAŚWIATY

Dziś miłość Boża przenosi mnie w zaświaty. Jestem pogrążona w miłości, kocham i czuję, że

jestem kochana i całą świadomością to przeżywam. Tonie moja dusza w Panu, poznając wielki majestat

Boży i maleńkość swoją, lecz przez to poznanie zwiększa się szczęście moje. . . Ta świadomość jest tak

żywa w duszy, tak potężna, a zarazem tak słodka.(Dz 1500)__

 

1501.

W BEZSENNE NOCE ŚW. FAUSTYNA NAWIEDZAŁA DUCHOWO KOŚCIOŁY I KAPLICE

+ Kiedy teraz nie mogę trochę sypiać w nocy, bo mi cierpienie nie pozwala, zwiedzam wszystkie

kościoły i kaplice i choć krótko adoruję Przenajświętszy Sakrament. Kiedy wracam do swojej kaplicy,

wtenczas modlę się za pewnych kapłanów, którzy głoszą i rozsławiają miłosierdzie Boże. I także modlę

się w intencji Ojca św. i aby uprosić miłosierdzie Boże dla grzeszników - to są moje noce.(Dz 1501)

1502.

ŚW. FAUSTYNA NIGDY SIĘ PRZED NIKIM NIE PŁASZCZYŁA

20.1.[38] Nigdy się przed nikim nie płaszczę. Nie znoszę pochlebstwa, a pokora jest tylko prawdą,

nie ma w prawdziwej pokorze płaszczenia się, choć się uważam za najmniejszą w całym klasztorze, to z

drugiej strony cieszę się godnością oblubienicy Jezusa. . . Mniejsza o to, że się nieraz spotkam ze

zdaniem, jakobym była pyszna, ale przecież wiem, że sąd ludzki nie dostrzega pobudek działania.(Dz

1502)

1503.

NALEŻY ODNOSIĆ SIĘ DO SIEBIE SAMEGO W POKORZEJ PRAWDZIE

Kiedy w początku swego życia zakonnego, zaraz po nowicjacie, zaczęłam ćwiczyć się szczególnie

- w pokorze, a więc nie wystarczyły mi same upokorzenia, które Bóg dopuszczał na mnie, ale sama ich

szukałam i w nadmiernej gorliwości przedstawiłam się nieraz przełożonym taką, jaką w rzeczywistości

nie byłam i o takich nędzach pojęcia nawet nie miałam. Jednak po niedługim czasie, Jezus dał mi poznać,

że pokora jest tylko prawdą. Od tej chwili zmieniłam swe zapatrywanie idąc wiernie za światłem Jezusa.

Poznałam, że jeżeli dusza jest z Jezusem, On jej nie pozwoli błądzić.(Dz 1503)

1504.

ŚW. FAUSTYNA WSŁUCHIWAŁA SIĘ W NATCHNIENIA DUCHA ŚWIĘTEGO

+ Panie, Ty wiesz, że od młodości swojej zawsze upatrywałam woli Twojej, a poznawszy ją

starałam się ją spełnić. Serce moje było przyzwyczajone do natchnienia Ducha Świętego, Któremu jestem

wierna. W największym gwarze słyszałam głos Boży, zawsze wiem, co się dzieje we wnętrzy mojej. .

.(Dz 1504)

1505.

ŚW. FAUSTYNA ŻYŁA DLA DOBRA KOŚCIOŁA

Staram się o świętość, bo przez to będę pożyteczną Kościołowi. Robię ustawiczne wysiłki w

cnocie, staram się wiernie naśladować Jezusa, a ten szereg codziennych cnót cichych, ukrytych, prawie

niedostrzegalnych, ale spełnianych z wielką miłością składam do skarbca Kościoła Bożego na korzyść

wspólną dusz. Czuję wewnętrznie, jakobym miała odpowiedzialność za wszystkie dusze, czuję dobrze, że

żyję nie tylko dla siebie, ale [dla] całego Kościoła. . .(Dz 1505)

1506-1507.

WSZELKIE ŁASKI WYPŁYWAJĄ Z MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

+ O Boże niepojęty, serce moje rozpływa się w radości, żeś mi dał. wniknąć w tajemnice

miłosierdzia Swego. Wszystko się zaczyna z miłosierdzia, Twego i na miłosierdziu Twoim się kończy. .

.Wszelka łaska wypływa z miłosierdzia i ostatnia godzina pełna jest miłosierdzia dla nas. Niech nikt nie

wątpi o dobroci Bożej, choćby grzechy jego były jak noc czarna, miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż

nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski

miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni. Ale nieszczęsna dusza, która zamknęła drzwi miłosierdziu

Bożemu, nawet w ostatniej godzinie. Te dusze pogrążyły Jezusa w Ogrodzie Oliwnym w smutek

śmiertelny, wszak z Jego mjlitościwszego Serca wypłynęło miłosierdzie Boże. (Dz 1506-1507)

1508.

ŚW. FAUSTYNIE BEZ POMOCY PAŃSKIEJ TRUDNO BY BYŁO CIERPIEĆ

21.1.[38] Jezu, naprawdę strasznym by było cierpieć, gdyby nie było Ciebie, ale Ty właśnie, Jezu

na krzyżu rozpięty, dajesz mi moc i zawsze jesteś przy duszy cierpiącej. Stworzenia opuszczą człowieka

w cierpieniu, a1e Ty, o Panie jesteś wierny. . .(Dz 1508)

1509-1510.

ŚW. FAUSTYNA OPISAŁA LOS ZAKONNIC PRZEWLEKLE CHORYCH

Zdarza się często w chorobie tak, jak z Jobem w Starym Zakonie, gdy się chodzi i pracuje, no, to

wszystko dobrze, i pięknie, ale jak Bóg ześle chorobę, jakoś tych przyjaciół jest mniej. - Ale są jednak.

Interesują się naszym cierpieniem i tak dalej, Ale jeżeli Bóg dopuszcza dłuższą chorobę, powoli zaczynają

nas opuszczać i ci wierni przyjaciele. Odwiedzają nas rzadziej, a ich odwiedziny sprawiają często

cierpienie. Zamiast nas pocieszyć, wyrzucają nam niektóre rzeczy, które sprawiają wiele cierpienia i tak

dusza, jak ów Job, jest sama, ale na szczęście nie jest sama, bo jest z nią Jezus Hostia. Gdym skosztowała

powyższych cierpień, a noc całą spędziłam w goryczy, rano kiedy ksiądz kapelan przyniósł mi Komunię

św. musiałam się siłą woli opanować, aby nie wykrzyknąć w cały głos: - witaj prawdziwy, jedyny

Przyjacielu. Komunia św. daje mi moc do cierpień i walki. Jeszcze jedno chcę powiedzieć com

doświadczyła. - Kiedy Bóg nie daje ani śmierci, ani zdrowia i to trwa latami, otoczenie przyzwyczaja się

do tego i uważa, jakoby człowiek nie był chory. Wtenczas zaczyna się pasmo cichego męczeństwa, Bogu

tylko wiadomo ile dusza składa ofiar. Kiedy w jednym dniu wieczorem czułam się tak źle, że myślałam,

jak się dostanę do celi, wtem się spotykam z Siostrą Asystentką, która tłumaczy jednej z Sióstr

dyrektorek, aby poszła do furty z pewnym poleceniem, ale gdy mnie zobaczyła, mówi do niej: nie, Siostra

już nie pójdzie, ale pójdzie Siostra Faustyna, bo bardzo pada. Odpowiedziałam, że dobrze, poszłam i

spełniłam dane polecenie, ale Bogu ono jest tylko wiadome. Jest to jedno zdanie z wielu. Zdaje się nieraz,

że Siostra drugiego chóru jest z kamienia, ale i ona jest człowiekiem, ma serce i uczucia...(Dz 1509-1510)

1511.

PAN JEZUS WSPOMAGA DUSZE OPUSZCZONE W CHOROBIE

Wtenczas Sam Bóg przychodzi w pomoc, bo inaczej dusza nie udźwignęłaby tych krzyżów, o

których jeszcze wcale nie pisałam i w tej chwili pisać nie mam zamiaru, ale kiedy uczuję natchnienie, to

napiszę. . . (Dz 1511)

1512.

PAN JEZUS ZACHĘCAŁ ŚW. FAUSTYNĘ, BY ROZWAŻAŁA JEGO MĘKĘ

Dziś w czasie Mszy św. widziałam Pana Jezusa cierpiącego, jakoby konał na krzyżu, Który mi

rzekł: córko Moja, rozważaj często cierpienia Moje, które dla ciebie poniosłem; a nic ci się wielkim

nie wyda co ty cierpisz dla Mnie. Najwięcej Mi się podobasz, kiedy rozważasz Moją bolesną Mękę;

łącz swoje małe cierpienia z Moją bolesną Męką, aby miały wartość nieskończoną przed Moim

Majestatem.(Dz 1512)

1513.

ŚW. FAUSTYNA BYŁA UCZENNICĄ MISTRZA UKRZYŻOWANEGO

+ Dziś mi Jezus powiedział: często nazywasz Mnie Mistrzem swoim. Miłe to jest dla Mojego

Serca, ale nie zapominaj uczennico Moja, że jesteś uczennicą Mistrza Ukrzyżowanego, to jedno

słowo niech. ci wystarczy. Ty wiesz co się zawiera w krzyżu.(Dz 1513)

1514.

W CIERPLIWOŚCI UKRYTA JEST POTĘGA

+ Poznałam, że największa potęga jest ukryta w cierpliwości. Widzę, że, cierpliwość zawsze

wiedzie do zwycięstwa, choć nie zaraz, ale to zwycięstwo pokaże się po latach. Cierpliwość łączy się z

cichością.(Dz 1514)

1515.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA MĘKĘ PANA JEZUSA UWIĘZIONEGO PO SĄDZIE U

KAJFASZA W CIEMNICY

+ Dziś noc całą spędziłam z Jezusem w ciemnicy. Jest noc adoracji. Siostry modlą się w kaplicy.

Ja łączę się z nimi duchem, bo brak zdrowia mi nie pozwala pójść do kaplicy, Lecz noc całą nie mogłam

zasnąć, więc spędziłam ją z Jezusem w ciemnicy. Jezus dał mi poznać cierpienia, których tam doznawał.

Świat dowie się o nich w dzień sądu.(Dz 1515)

1516.

OBRONĄ GRZESZNIKÓW JEST MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE

Powiedz duszom, córko Moja, że daję im na obronę Swoje miłosierdzie, walczę za nich Sam jeden

i znoszę sprawiedliwy gniew Ojca Swego.(Dz 1516)

1517.

Z JAKIEGO ŹRÓDŁA WYSZŁO ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

- Córko Moja, powiedz, że święto miłosierdzia Mojego, wyszło z wnętrzności [moich] dla

pociechy świata całego.(Dz 1517)

1518.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ O ŚWIĘTOŚĆ PEWNEJ SIOSTRY

Jezu, pokoju mój i odpocznienie moje, proszę Cię za tę Siostrę, daj jej światło, aby się zmieniła

wewnątrz, wesprzyj ją potężnie Swą łaską, aby i ona doszła do doskonałości...(Dz 1518)

1519.

ŚW. FAUSTYNA ROZMAWIAŁA Z MATKĄ PRZEŁOŻONĄ O ROZWOJU DZIEŁA

MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

(114) + Dziś przed Komunią świętą powiedział mi Pan: córko Moja, dziś mów z Przełożoną

otwarcie o Moim miłosierdziu, bo ona z przełożonych największy wzięła udział w głoszeniu miłosierdzia

Mojego. I rzeczywiście, po południu przyszła Matka i rozmawiałyśmy o tym dziele Bożym. Mówiła mi

Matka, że jakoś nie bardzo ładnie wyszły te obrazeczki i że nie bardzo je kupują, ale sama mówi mi,

wzięłam sporo i rozdaję gdzie uważam i robię co mogę, aby się dzieło miłosierdzia szerzyło. Kiedy

odeszła, dał mi Pan poznać, jak bardzo miła Mu jest ta dusza.(Dz 1519)

1520.

W SERCU PANA JEZUSA JEST ŹRÓDŁO JEGO MIŁOSIERDZIA

Dziś powiedział mi Pan: otworzyłem Swe Serce jako żywe źródło miłosierdzia, niech z Niego

czerpią wszystkie dusze życie, niech się zbliżą do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością. Grzesznicy

dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia. Kto pokładał ufność w miłosierdziu

Moim, napełnię duszę jego w godzinę śmierci Swym Bożym pokojem.(Dz 1520)

1521.

PAN JEZUS ZAPEWNIA GŁOSZĄCYM JEGO MIŁOSIERDZIE MOC ICH SŁOWOM

Powiedział mi Pan: córko Moja, nie ustawaj w głoszeniu miłosierdzia Mojego, ochłodzisz

przez to Serce Moje, Które pała płomieniem litości dla grzeszników. Powiedz moim kapłanom, że

zatwardziali grzesznicy kruszyć się będą pod ich słowami, kiedy będą mówić o niezgłębionym

miłosierdziu Moim, o litości, jaką mam dla nich w Sercu Swoim. Kapłanom, którzy głosić będą i

wysławiać miłosierdzie Moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa i poruszę serca, do

których przemawiać będą.(Dz 1521)

1522.

CIĘŻAREM JEST ŻYCIE Z LUDŹMI PYSZNYMI

Ciężkie jest życie wspólne samo w sobie, ale podwójnie jest ciężkie zżycie się z duszami

pysznymi. O Boże, udziel mi głębszej wiary, abym w każdej Siostrze zawsze widziała obraz twój święty,

który ma wyryty w duszy. . .(Dz 1522)

1523.

JAKŻE NIEPOJĘTE JEST MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE

Miłości Wiekuista, płomieniu czysty, pal się w moim sercu nieustannie i przebóstwiaj moją całą

istotę według odwiecznego upodobania Twego, przez które żeś mnie powołał do bytu i wezwał do

uczestnictwa w Swym wiekuistym szczęściu. O Panie miłosierny, obsypałeś mnie tymi darami jedynie z

miłosierdzia, widząc wszystko w Sobie darmo dane, w najgłębszej pokorze uwielbiam niepojętą dobroć

Twoją. Panie, zalewa mi serce zdumienie, że Ty, Pan absolutny, nikogo nie potrzebujesz, a jednak z

czystej miłości tak się zniżasz do nas. Nie mogę nigdy wyjść ze zdumienia, kiedy Pan w tak ścisłą

zażyłość wchodzi ze swym stworzeniem; jest to znowu niezgłębiona Jego dobroć. Zawsze zaczynam to

rozmyślanie, a nigdy go nie kończę, bo duch mój całkowicie się w Nim pogrąża. Co to za rozkosz kochać

całą mocą swej duszy i być jeszcze więcej nawzajem kochaną, czuć to i przeżywać w całej świadomości

swej istoty, nie ma słów aby to wyrazić.(Dz 1523)

1524.

PAN JEZUS ODNOSI SIĘ DO DUSZ WYBRANYCH JAK DO DZIECI

25.1.[38] Jezu mój, jakiś Ty dobry i cierpliwy, patrzysz nieraz na nas, jak na małe dzieci. Prosimy

Cię nieraz, a nie wiemy sami o co, dlatego, że pod koniec modlitwy, kiedy nam dajesz to o cośmy prosili,

nie chcemy przyjąć.(Dz 1524)

1525.

ŚW. FAUSTYNA CIERPLIWIE SPEŁNIAŁA PROŚBĘ PEWNEJ SIOSTRY

W jednym dniu przyszła do mnie pewna Siostra i prosi mnie o modlitwę i mówi mi, że już nie

może wytrzymać, aby tak dłużej było. Niech Siostra się modli. - Odpowiedziałam, że dobrze, zaczęłam

nowennę do miłosierdzia Bożego, poznałam, że jej Bóg da tę łaskę, ale ona gdy ją otrzyma, znowu będzie

niezadowolona. Jednak modliłam się dalej, jako mnie prosiła. Na drugi dzień przychodzi ta sama Siostra,

kiedy się zaczęła rozmowa, znowu o tym samym, powiedziałam jej: wie Siostra, że nie powinniśmy w

modlitwie Pana Boga zmuszać, aby nam dał to co my chcemy, ale raczej poddawać się Jego św. woli. Ale

jej się zdawało, że to o co prosi, jest konieczne. Pod koniec nowenny przychodzi znowu ta Siostra i mówi

mi: ach, Siostro, dał Pan Jezus tę łaskę, ale, ale teraz inaczej myślę. Niech się Siostra modli, żeby to

znowu jako inaczej było. - Odpowiedziałam jej: tak, będę się modlić, aby się w Siostrze spełniła wola

Boża, a nie to, co Siostra chce. . .(Dz 1525)

1526.

ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA, BY MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE BRONIŁO NAS PRZED

SPRAWIEDLIWOŚCIĄ BOŻĄ

Najmiłosierniejsze Serce. Jezusa, osłoń nas przed słusznym gniewem Bożym.(Dz 1527)

1527.

ZAZDROŚĆ O DARY BOŻE ODBIERA ROZUM

+ Gdy pewna Siostra ustawicznie mnie prześladuje, jedynie z tego powodu, że Bóg ze mną tak

ściśle obcuje, jej się zdaje, że to wszystko we mnie jest udane. Kiedy jej się wydaje, że popełniam jakieś

uchybienia wtenczas mówi – objawienia mają, a takie błędy popełniają. Rozpowiedziała o tym i innym

Siostrom, lecz w znaczeniu zawsze ujemnym, raczej podaje opinię jakiejś dziwaczki. W jednym dniu

zabolało mnie to, że ta kropla umysłu ludzkiego umie tak przetrząsać dary Boże. Po Komunii św.

modliłam się, aby ją Bóg oświecił, jednak poznałam, że dusza ta jeżeli nie zmieni swojego wewnętrznego

usposobienia nie dojdzie do doskonałości.(Dz 1527)

1528.

OCIEMNIENIE UMYSŁU RODZI W ŚRODOWISKU WIELE CIERPIEŃ

+ Kiedy się żaliłam Panu Jezusowi na pewną osobę: Jezu, jak może ta osoba wydawać taki sąd

nawet o intencji? Odpowiedział mi Pan: nie dziw się temu, dusza ta nie zna sama siebie, a jakoż może

wydawać sąd dobry o duszy innej.(Dz 1528)

1529.

SPOWIEDNIK MODLIŁ SIĘ WIERNIE ZA SWOJĄ PENITENTKĘ

Dziś widziałam Ojca Andrasza modlącego się. Poznałam, że wstawiał się do Boga i za mnie. Daje

mi nieraz Pan poznać, kto się za mnie modli.(Dz 1529)

1530.

PAN JEZUS SAM ZADBAŁ O ROWÓJ DZIEŁA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Usunęłam się trochę w cień, jakoby to dzieło Boże nie interesowało mnie. Nie mówię w tej chwili

o nim, ale cała dusza moja pogrążona jest w modlitwie i błagam Boga, aby raczył przyśpieszyć ten wielki

dar, to jest święto miłosierdzia, i widzę, że Jezus działa, daje Sam wskazówki, jak to przeprowadzone być

ma. Nic się nie dzieje przypadkiem.(Dz 1530)

1531.

PAN JEZUS ZAPEWNIŁ ŚW. FAUSTYNĘ, ŻE SAM DOPROWADZI DZIEŁO MIŁOSIERDZIA

DO KOŃCA

Dziś powiedziałam Panu Jezusowi - widzisz ile trudności nim uwierzą, żeś Ty Sam sprawcą tego

dzieła? A jednak nie wszyscy jeszcze i teraz w to wierzą. – Bądź spokojna. dziecię Moje, woli Mojej nic

się sprzeciwić nie może; pomimo szemrań i niechęci Sióstr, wola Moja spełni się w tobie w całej

rozciągłości aż do ostatniego upodobania i nakreślenia. Nie smuć się tym, i Ja byłem kamieniem

obrazy dla niektórych dusz.(Dz 1531)

1532.

KIEDY DUSZE WYBRANE RANIĄ SERCE PANA JEZUSA

+ Skarżył mi się Jezus, jak bardzo Go boli niewierność dusz wybranych, a jeszcze więcej ram

Moje Serce ich nieufność po upadku. Gdyby nie zaznali dobroci Mojego Serca mniej by Mnie to

bolało.(Dz 1532)

1533.

DUSZE WYBRANE PODTRZYMUJĄ W ISTNIENIU ŚWIAT, JAK ŚW. FAUSTYNA POLSKĘ

Widziałam gniew Boży ciążący nad Polską. I teraz widzę, że jeśliby Bóg dotknął kraj nasz

największymi karami, to byłoby to jeszcze Jego wielkie miłosierdzie. bo by nas mógł ukarać wiecznym

zniszczeniem za tak wielkie występki. Struchlałam cała, jak mi Pan choć trochę uchylił zasłony. Teraz

widzę wyraźnie, że dusze wybrane podtrzymują w istnieniu świat, aby się dopełniła miara.(Dz 1533)

1534.

PEWIEN KAPŁAN MODLIŁ SIĘ JAK PAN JEZUS W OGRÓJCU

+ Widziałam wysiłek w modlitwie pewnego kapłana. Modlitwa jego podobna do modlitwy Pana

Jezusa w Ogrójcu. O, gdyby ten kapłan wiedział; jak miła Bogu była ta modlitwa.(Dz 1534)

1535.

ŚW. FAUSTYNA MIAŁA SCHRONIENIE W SERCU PAŃSKIM

O Jezu. w Twym Najmiłosierniejszym Sercu zamykam się jako w twierdzy niezdobytej przeciwko

pociskom nieprzyjaciół. (Dz 1535)

1536.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA OSOBĘ UMIERAJĄCĄ

Dziś byłam przy pewnej osobie konającej, która umierała w naszych stronach rodzinnych.

Wspierałam ją modlitwami, po chwili odczułam cierpienie w rękach nogach i boku. Przez niedługą

chwilę. . .(Dz 1536)

1537.

PAN JEZUS POSKARŻYŁ SIĘ NA NIEWDZIĘCZNOŚĆ DUSZ

27.1.[38] Dziś podczas godziny świętej Jezus skarżył się do mnie na niewdzięczność dusz.

Za dobrodziejstwa otrzymuję niewdzięczność; za miłość otrzymuję zapomnienie, i obojętność.

Serce Moje tego znieść nie może. (Dz 1537)

1538.

ŚW. FAUSTYNA DOŚWIADCZYŁA GORYCZY TEJ NIEWDZIĘCZNOŚCI

W tej chwili w sercu moim zawrzała miłość tak silnie ku Jezusowi, ofiarując się za dusze

niewdzięczne, w tym momencie pogrążyłam się cała w Nim. Kiedy przyszłam do siebie, dał mi Pan

skosztować cząstkę z tej niewdzięczności, która zalewała Jego Serce, przez niedługi czas trwało to

doświadczenie.(Dz 1538)

1539.  

ŚW. FAUSTYNA OCZEKIWAŁA ŁASKI POZNANIA DNIA SWEJ ŚMIERCI

Dziś powiedziałam Panu: Kiedy mnie zabierzesz do Siebie? Ja już się tak źle czułam i z takim

utęsknieniem czekałam na przyjście Twoje. - Odpowiedział mi Jezus: bądź zawsze gotowa, ale już

niedługo cię pozostawię na tym wygnaniu; musi się spełnić w tobie Moja św. wola. - Ach, Panie, jeżeli

się jeszcze nie całkowicie we mnie spełniła Twoja św. wola, oto jestem gotowa na wszystko, co Ty

chcesz, o Panie. O mój Jezu, dziwi mnie tylko to, że Ty dajesz mi poznać tyle tajemnic, a tej tajemnicy, to

jest godziny śmierci mojej, nie chcesz mi powiedzieć. I odpowiedział mi Pan: Bądź spokojna, dam ci ją

poznać, lecz jeszcze nie teraz. - Ach, mój Panie, przepraszam Cię za to, że chciałam o tym wiedzieć. Ty

wiesz Sam dlaczego, bo Ty znasz moje stęsknione serce, które się rwie ku Tobie. Ty wiesz, że nie

chciałabym ani o minutę umrzeć wcześniej, tylko tak, jakeś postanowił przed wiekami.

Z dziwną życzliwością Jezus słuchał moich wylewów serca.(Dz 1539)

1540.

PAN JEZUS BĘDZIE BŁOGOSŁAWIŁ CZCZCIELOM JEGO MIŁOSIERDZIA

28.1.(1938) Dziś powiedział mi Pan: zapisz córko Moja te słowa: Wszystkim duszom, które

uwielbiać będą to Moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w Moje

miłosierdzie. dusze te w godzinę śmierci, nie doznają przerażenia; Miłosierdzie Moje osłoni je w tej

ostatniej walce. . .(Dz 1540)

1541.

KORONKĄ DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA MOŻNA WYPROSIĆ WSZYSTKIE ŁASKI

Córko Moja. zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez

odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko o co mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy,

gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem., a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz

to dla dusz strapionych; gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów. gdy się odsłoni przed jej

oczyma duszy cała przepaść nędzy w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza ale z ufnością niech się

rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają

pierwszeństwo do Mojego litościwego Serca, one mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia.

Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego nie zawiodła się, ani nie doznała

zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej. Napisz, gdy tę

koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia

sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.(Dz 1541)

1542.

PAN JEZUS BYŁ ZAZDROSNY O SERCE ŚW. FAUSTYNY

W tej chwili dał mi Pan poznać, jak bardzo jest zazdrosny o serce moje.

- Nawet pośród Sióstr zakonnych będziesz się czuć samotna, a wtenczas wiedz, że pragnę,

abyś się ściślej łączyła ze Mną. Mnie się rozchodzi o każde drgnienie twego serca; każde drgnienie

twojej miłości odbija się w Sercu Moim. Jestem spragniony miłości twojej. - Tak, o Jezu, ale i moje

serce nie umiało by żyć bez Ciebie, bo choćby mi ofiarowano serca wszystkich stworzeń, one by nie

zaspokoiły głębi mojego serca. (Dz 1542)

1543.

PAN JEZUS PRZEDSTAWI SWEMU OJCU ŚW. FAUSTYNĘ W CHWILI JEJ ŚMIERCI JAKO

SWĄ OBLUBIENICĘ

Dziś wieczorem powiedział mi Pan: zdaj się cała na Mnie w godzinę śmierci, a Ja cię

przedstawię Ojcu Mojemu, jako oblubienicę Swoją. Teraz polecam ci, abyś w szczegóły sposób łączyła

swoje choćby najdrobniejsze uczynki z zasługami Moimi, a wtenczas Ojciec Mój spojrzy na nie miłością,

jako na Moje.(Dz1543)

1544.

ŚW. FAUSTYNA ZOSTAŁA WEZWANA DO STAŁEJ ŁĄCZNOŚCI Z PANEM JEZUSEM

Nie zmieniaj rachunku szczegółowego. który ci podałem przez Ojca Andrasza, to jest, abyś

się ustawicznie łączyła ze Mną. to jest to, czego dziś wyraźnie od ciebie żądam. Bądź dzieckiem

wobec zastępców Moich, gdyż Ja pożyczam ust ich aby mówić do ciebie, abyś nie miała wątpliwości

w niczym.(Dz 1544)

1545.

ŚW. FAUSTYNA PODJĘŁA LEKKĄ PRACĘ, GDY TROCHĘ POLEPSZYŁO SIĘ JEJ

ZDROWIE

Zdrowie moje trochę się polepszyło, dziś zeszłam do refektarka i do kaplicy, nie mogę jeszcze

stanąć do obowiązku, pozostaję w celi przy czółenku. Ogromnie mnie ta robótka pociąga, ale jeszcze się

męczę nawet taką lekką robotą. Widzę, jak słabe są moje siły. Nie mam chwil obojętnych, bo każda

chwileczka życia mojego jest wypełniona modlitwą, cierpieniem i pracą, jak nie jednym, to drugim

sposobem życia uwielbiam Boga i gdyby Bóg mi dał drugi raz życie, nie wiem czy bym je lepiej

wykorzystała. . .(Dz 1545)

1546.

ŚW. FAUSTYNA BYŁA DUSZĄ SZCZEGÓLNIE WYBRANĄ PRZEZ PANA JEZUSA

Powiedział Pan do mnie: napawam się miłością twoją; twa miłość szczera jest tak miła dla

Mojego Serca, jak woń pączka róży w porannej porze, gdy jeszcze słońce nie zebrało zeń rosy.

Świeżość twojego serca zachwyca Mnie, dlatego łączę się z tobą tak ściśle, jak z żadnym

stworzeniem...(Dz 1546)

1547.

KAPŁAN ZAAGAŻOWANY W SZERZENIE DZIEŁA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

DOŚWIADCZAŁ WIELU PRZECIWNOŚCI

Dziś ujrzałam wysiłki tego kapłana w sprawie Bożej. Serce jego zaczyna kosztować tego, czym

było przepojone Serce Boże w czasie tego ziemskiego żywota. Za wysiłki niewdzięczność... lecz

gorliwość jego wielka jest o chwałę Bożą...(Dz 1547)

1548.

PAN JEZUS ZAŻADĄL, BY ŚW. FAUSTYNA ŻYŁA NA JEGO CHWAŁĘ

30.1.1938 Rekolekcje jednodniowe.

W medytacji dał mi Pan poznać, że dopokąd serce w mej piersi bije, zawsze powinnam starać się,

aby królestwo Boże szerzyło się na ziemi. Mam walczyć o chwałę swego Stwórcy.

Wiem, ze oddam Bogu tę chwałę jakiej się po mnie spodziewa, jeżeli będę się starała wiernie

współdziałać z łaską Bożą.(Dz 1548)

1549.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA ŻYĆ DUCHEM WIARY

Pragnę żyć duchem wiary, przyjmuję wszystko co mnie spotka, że mi to podaje miłująca wola

Boża, która szczerze pragnie mojego szczęścia, a więc przyjmę wszystko, co mi Bóg ześle z poddaniem i

wdzięcznością, nie zwalając na głos natury , ani podszepty miłości własnej. Przed ważniejszą czynnością

na chwilę zastanowię się, jaki ona ma związek z życiem wiecznym, co jest powodem głównym w jej

przedsięwzięciu, czy chwała Boża, czy jakieś dobro duszy własnej, czy dobro innych dusz. Jeżeli serce mi

powie - tak, wtenczas będę nieugięta w wykonaniu danej czynności nie zwalając na żadne przeszkody, ani

ofiary; nie dam się odstraszyć od powziętego zamiaru, wystarcza mi, ze poznam, że jest miły Bogu. A

przeciwnie, jeżeli poznam, że dane czynności nie mają nic wspólnego z powyższym wyrażeniem, będę się

starała podnieś je do sfer wyższych przez dobrą intencję. A jeżeli poznam, że coś wypływa z miłości

własnej - przekreślam ją w samym zaczątku.(Dz 1549)

1550.

ŚW. FAUSTYNA STARŁA SIĘ O DUCHA MIŁOSIERDZIA

W chwilach wątpliwych nie będę działać, ale starannie szukać wyjaśnienia u duchownych, a

szczególnie u swego kierownika. Nie tłumaczyć się na czynione zarzuty i robione uwagi przez

kogokolwiek, chyba w tym wypadku, jeżeli będę wprost pytana, aby dać świadectwo prawdzie. Z wielką

cierpliwością wysłuchiwać wynurzeń innych, przyjmować ich cierpienia, krzepiąc ich na duchu, a swoje

własne cierpienia topić w Najlitościwszym Sercu Jezusa. Nigdy nie wychodzić z głębin Jego Miłosierdzia,

wprowadzając w nie świat cały.(Dz 1550)

1551-1552.

DUSZA ŚW. FAUSTYNA ZAWSZE BYŁA ZJEDNOCZONA Z PANEM JEZUSEM

W medytacji o śmierci prosiłam Pana, aby raczył przeniknąć moje serce tymi uczuciami, jakie

będę miała w chwili śmierci. I odpowiedziała mi wewnętrznie łaska Boża, że robiłam co było w mej

mocy, a zatem mogę być spokojna. W tej chwili obudziła się w duszy mojej tak wielka wdzięczność ku

Bogu, że rozpłakałam się, jak małe dziecko z radości. . . Przygotowałam się do przyjęcia Komunii św. w

następnym poranku, jako Wiatyk i zmówiłam za siebie modlitwy za konających. Wtem usłyszałam te

słowa: - jak jesteś ze Mną zjednoczona w życiu, tak też będziesz zjednoczona w chwili śmierci. Po

tych słowach obudziła się w duszy mojej tak wielka ufność w miłosierdzie Boże, że choćbym miała na

sumieniu grzechy świata całego i grzechy wszystkich dusz potępionych, to jednak nie wątpiłabym o Bożej

dobroci, ale bez namysłu rzuciłabym się w przepaść miłosierdzia Bożego, która jest dla nas zawsze

otwarta i z sercem startym na proch, rzuciłabym się do Jego stóp i zdając się zupełnie na Jego św. wolę,

która jest miłosierdziem samym.(Dz 1551-1552)

1553.

NIKT NIE POJMIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

O mój Jezu, życie mej duszy, żywocie mój, Zbawicielu mój, najsłodszy Oblubieńcze mój, a

zarazem Sędzio mój, Ty wiesz, że w tej ostatniej godzinie nie liczę na żadne zasługi swoje, ale jedynie na

miłosierdzie Twoje. Oto już dziś się cała zanurzam w tej otchłani miłosierdzia Twego, która jest zawsze

otwarta dla wszelkiej duszy.

O mój Jezu, jedno mam zadanie w życiu, śmierci i wieczności całej, to uwielbiać niepojęte

miłosierdzie Twoje. Żaden umysł nie zgłębi tajemnic miłosierdzia Twego, o Boże, ani Anioł, ani

człowiek. Zdumiewają się Aniołowie nad tajemnicą miłosierdzia Bożego, ale Go pojąć nie mogą.

Wszystko co wyszło z rąk Stwórcy zamknięte jest w tajemnicy niepojętej, to jest we wnętrznościach Jego

miłosierdzia, Gdy to rozważam, duch mój ustaje, w radości serce się rozpływa. O Jezu, przez Twoje

Najlitościwsze Serce, jak przez kryształ przeszły do nas promienie miłosierdzia Bożego.(Dz1553)

1554.

ŚW. FAUSTYNA W BÓLU UCZESTNICZY W ŻYCIU ZAKONNYM

1.11.[38] Dziś czuję [się] trochę gorzej ze zdrowiem, jednak jeszcze biorę udział w życiu

wspólnym całego Zgromadzenia. Robię tu jeszcze wielkie wysiłki Tobie, Jezu, tylko wiadome. Dziś

myślałam, że nie wytrwam w refektarzu przez cały obiad. Każde przyjęcie pokarmu sprawia mi niezmierne

boleści.(Dz 1554)

1555.

ŚW. FAUSTYNA POUCZA, W JAKI SPOSÓB ODNOSIĆ SIĘ DO CHORYCH

Kiedy mnie odwiedziła Matka P. przed tygodniem i powiedziała mi, że Siostry się czepia każda

choroba, bo Siostra ma tak słaby organizm, ale to nie jest wina Siostry. Przecież gdyby inna Siostra miała

tę samą chorobę, to by z pewnością chodziła, a Siostra już musi leżeć. Te słowa nie zrobiły przykrości, ale

lepiej, żeby ciężko chorym takich porównań nie robić, bo ich kielich j tak jest pełen. Drugie - jak Siostry

odwiedzają chorych, niech za każdym razem nie wypytują tak szczegółowo: a co boli, jak boli, bo wciąż

mówić każdej Siostrze to samo o sobie, jest niezmiernie męczące, jak się czasami zdarzy parę razy na

dzień to powtarzanie.(Dz 1555)

1556-1557.

PAN JEZUS WYRÓŻNIA NIEKTÓRE DUSZE SZCZEGÓLNIEJSZYM WEZWANIEM DO

DOSKONAŁOŚCI

Kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, dał mi Pan poznać, że pomiędzy duszami wybranymi, ma

szczególnie wybrane, które wzywa do wyższej świętości, do wyjątkowego ze Sobą zjednoczenia. Są to

dusze seraficzne, od których Bóg żąda, aby Go więcej kochały, aniżeli dusze inne, choć wszystkie w

klasztorze żyją, a jednak tego więcej kochania Go, żąda od poszczególnej nieraz duszy. Dusza taka

rozumie to wezwanie, bo jej Bóg daje to wewnętrznie poznać, ale jednak może za tym pójść, a może nie

pójść, od duszy zależy być wierną pociągnięciom Ducha Świętego, albo stawić temu Duchowi Świętemu

opór. Jednak poznałam, że jest miejsce w czyśćcu, gdzie dusze będą się wypłacać Bogu, za tego rodzaju

przewinienia; jest to najcięższa męka z rodzaju mąk. Dusza szczególnie nacechowana przez Boga, odznaczać

się będzie wszędzie, jak w niebie, tak w czyśćcu, czy w piekle. W niebie odznaczy się od innych

dusz większą chwałą, jasnością i głębszym poznaniem Boga; w czyśćcu - głębszą boleścią, bo głębiej zna,

gwałtowniej pożąda Boga; w piekle będzie cierpieć więcej niż inne dusze, bo głębiej zna Kogo utraciła;

ten stygmat wyłącznej miłości Bożej w niej się nie zaciera. O Jezu, utrzymuj mnie w bojaźni świętej,

abym nie marnowała łask. Dopomóż mi być wierną natchnieniom Ducha Świętego, dozwól, niech raczej

mi pęknie serce z miłości ku Tobie, aniżeli bym miała opuścić choćby jeden akt tej miłości.(Dz 1556-

1557)

1558.

W CIEMNOŚCIACH DUSZY ŚW. FAUSTYNA POZNAWAŁA SWOJĄ NĘDZĘ

2.1I.[38] Ciemność duszy. Dziś święto Matki Bożej, a w duszy mojej tak ciemno. Ukrył się Pan, a

ja sama, sama jedna. Umysł mój tak przyćmiony, że wokoło widzę same widziadła, ani jeden promyk

światła nie wchodzi do duszy, nie rozumiem sama siebie, ani tych, co do mnie mówią. Straszne pokusy

przycisnęły mnie co do wiary św. O mój Jezu, ratuj mnie. Nic więcej wymówić nie mogę, Nie mogę ich

wypisać w szczegółach, bo lękam się, aby się kto nie zgorszył słysząc to. Zdziwiłam się, że takie

udręczenia mogą przyjść na duszę. O huraganie, co ty robisz z łódką mojego serca? Burza ta trwała przez

dzień cały i noc. Kiedy weszła do mnie Matka Przeł. i zapytała się - czy Siostra by nie chciała skorzystać,

bo Ojciec Andrasz będzie spowiadał? - Odpowiedziałam, że nie, wydało mi się, że ani Ojciec mnie nie

zrozumie, ani ja się wyspowiadać nie zdołam. Noc całą spędziłam z Jezusem w Getsemani. Jeden jęk

bolesny wychodził z mej piersi. Lżejszym będzie naturalne konanie, bo tam kona i skona, a tu kona i

skonać nie może. O Jezu, nie myślałam, aby tego rodzaju cierpienie istnieć mogło. - Nicość, to

rzeczywistość. O Jezu, ratuj mnie, wierzę w Ciebie z całego serca, tyle razy widziałam jasność Twego

Oblicza, a teraz gdzie jesteś Panie? . . . Wierzę, wierzę i jeszcze raz wierzę w Ciebie Boga w Trójcy

Świętej Jedynego, Ojca, Syna i Ducha Świętego i we wszystkie prawdy, które mi Kościół Twój św. do

wierzenia podaje. . . Jednak nie ustaje ciemność, a duch mój pogrąża się w jeszcze większej agonii. I w tej

chwili ogarnęła mnie tak straszna męka, że teraz dziwię się sama sobie, że ducha nie wyzionęłam, lecz

była to chwila krótka. W tej chwili ujrzałam Jezusa, z Którego Serca wychodziły te same dwa promienie i

ogarnęły mnie całą. W tym samym momencie znikły moje udręczenia. - Córko Moja, powiedział Pan -

wiedz, że tym jesteś sama ze siebie coś teraz przeżywała, a dopiero z łaski Mojej jesteś uczestniczką

życia wiekuistego i wszelkich darów, których ci hojnie udzielam. A z tymi słowami Pana przyszło mi

prawdziwe poznanie siebie. Jezus daje mi naukę głębokiej pokory, a zarazem całkowitego Jemu zaufania.

Serce moje jest skruszone na popiół, na proch i chociażby wszyscy lud złe po mnie deptali, to bym sobie

to jeszcze uważała za łaskę.

Czuję i jestem przeniknięta tak głęboko, że jestem niczym, że prawdziwe upokorzenia będą mi

ochłodą. .(Dz 1558-1559)

1560.

PAN JEZUS POUCZYŁ ŚW. FAUSTYNĘ, JAK SIĘ MA ZACHOWYWAĆ W CZASIE POKUS

3.11.[38] Dziś po Komunii św. Jezus dał mi znowu kilka wskazówek: pierwsze - nie walcz sama

z pokusą, ale natychmiast odsłoń ją spowiednikowi, a wtenczas pokusa straci całą swą siłę; drugie -

w tych doświadczeniach nie trać pokoju, przeżywaj Moją obecność, proś o pomoc Matkę Moją i

Świętych; trzecie - miej tę pewność, że Ja na ciebie patrzę i wspieram cię; czwarte - nie lękaj Się ani

walk duchowych, ani żadnych pokus, bo Ja cię wspieram, byleś ty chciała walczyć, wiedz, że zawsze

zwycięstwo jest po twojej stronie; piąte wiedz, że przez mężną walkę oddajesz Mi wielką chwałę, a

sobie skarbisz zasługi, pokusa daje sposobność do okazania Mi wierności.(Dz 1560)

1561.

PAN JEZUS DOMAGAŁ SIĘ OD ŚW. FAUSTYNY, ABY KORZYSTAŁA Z POMOCY

SPOWIEDNIKA

- A teraz ci powiem to, co jest najważniejsze dla ciebie: bezgraniczna szczerość dla swego

kierownika; jeżeli nie będziesz korzystać z tej łaski według Moich wskazań, to zabiorę go tobie a

wtenczas pozostaniesz sama sobie i powrócą ci wszystkie udręczenia, które ci są wiadome. Nie

podoba Mi się, że nie korzystasz z okazji, kiedy możesz się z nim widzieć i porozumieć. Wiedz, że to

jest wielka łaska Moja, jeżeli Ja daję duszy kierownika. Wiele dusz Mnie o to prosi, a nie wszystkim

udzielam tej łaski. Z chwilą, kiedy ci go dałem za kierownika, obdarzyłem go nowym światłem do

łatwego poznania i zrozumienia duszy twojej... (Dz 1561)

562-1563.

POKORA OTWIERA ZDROJE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

O mój Jezu, jedyne miłosierdzie moje, pozwól niech ujrzę w Twym Obliczu zadowolenie, jako

znak pojednania ze mną, bo powagę Twojej nie zniesie serce moje, gdy jeszcze przedłużysz chwilę,

pęknie mi z bólu. Widzisz, że już jestem na proch skruszona. W tej samej chwili ujrzałam się, jakby w

pałacu, a Jezus podał mi Swą rękę i posadził obok Siebie i rzekł z łaskawością: Oblubienico Moja,

zawsze Mi się podobasz przez pokorę. Największa nędza nie powstrzymuje Mnie od połączenia się z

duszą, ale gdzie pycha, tam Mnie nie ma.

Kiedy przyszłam do siebie, rozważałam wszystko co zaszło w sercu moim, dziękując Bogu za Jego

miłość i miłosierdzie, które mi okazał. (Dz 1562-1563)

1564.

ŚW. FAUSTYNA UKRYWAŁA SWOJE SERCE W SERCU PAŃSKIM

Jezu, ukryj mnie, jakoś Ty się ukrył pod postacią białej Hostii, tak i mnie ukryj przed okiem

ludzkim, a szczególnie ukryj Swe dary, których mi łaskawie udzielasz; niech na zewnątrz nie zdradzam

się tym, co Ty działasz w mej duszy. Jestem białym opłatkiem przed Tobą, o Boski Kapłanie, zakonsekruj

mnie Sam, a przeistoczenie moje, niech tylko Tobie będzie wiadome i codziennie, jako hostia ofiarna staję

przed Tobą i błagam Cię o miłosierdzie dla świata. Zniszczać się będę przed Tobą cicho i niepostrzeżenie;

jako ofiara całopalna w głębokiej ciszy palić się będzie ma miłość czysta i niepodzielna, a woń tej miłości

niec] płynie do stóp Tronu Twego. Tyś Pan nad pany, lecz kochasz się w sercach maluczkich i

pokornych...(Dz 1564)

1541.

KORONKĄ DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA MOŻNA WYPROSIĆ WSZYSTKIE ŁASKI

Córko Moja. zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej

koronki podoba Mi się dać wszystko o co mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać

będą, napełnię dusze ich spokojem., a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz

strapionych; gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów. gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy

cała przepaść nędzy w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza ale z ufnością niech się rzuci w ramiona

Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do Mojego

litościwego Serca, one mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która

wzywała miłosierdzia Mojego nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne

upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej. Napisz, gdy tę koronkę przy konających odmawiać

będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel

miłosierny.(Dz 1541)

1566.

PAN JEZUS WYNAGRADZA CZYSTOŚĆ INTENCJI NASZYCH CZYNÓW

Kiedy przepraszałam Pana Jezusa za pewny uczynek swój, który się okazał po chwili

niedoskonałym, Jezus mnie uspokoił tymi słowy: - Córko Moja, nagradzam cię za czystość intencji

jakąś miała w chwili działania; ucieszyło się Serce Moje, żeś miała w chwili działania na względzie

miłość Moją i to tak wyraźnie i teraz jeszcze masz z tego korzyść, to jest upokorzenie. Tak dziecię.

Moje, pragnę, abyś zawsze miała tak wielką czystość intencji przy najdrobniejszych zamierzeniach

swoich.(Dz 1566)

1567.

PAN JEZUS BŁOGOSŁAWIŁ ŚW. FAUSTYNIE W JEJ TRUDZIE PROWADZENIA

ZAPISKÓW DUCHOWYCH

W tej chwili kiedy wzięłam pióro do ręki, króciutko modliłam się do Ducha Świętego i rzekłam:

Jezu, pobłogosław to pióro, aby to wszystko co mi pisać każesz było na chwałę Bożą. Wtem usłyszałam

głos: - Tak, błogosławię dlatego, że na tym piśmie jest pieczęć posłuszeństwa Przełożonej i

Spowiednika, a przez to samo już jest Mi chwała, a wiele dusz będzie czerpać pożytek dla siebie.

Córko Moja, żądam, abyś wszystkie wolne chwile poświęciła na pisanie o Mojej dobroci i

miłosierdziu; jest to twój urząd i twoje zadanie w całym twym życiu, abyś dawała duszom poznać

Moje wielkie miłosierdzie, jakie mam dla nich i zachęcała ich do ufności w przepaść Mojego

miłosierdzia. . .(Dz 1567)

1568.

MATKA PRZELOŻONA POTWIERDZIŁA ŚW. FAUSTYNIE WAŻNOŚĆ ZAPISKÓW

DUCHOWYCH

O mój Jezu, wierzę słowom Twoim i nie mam już żadnych wątpliwości pod tym względem, bo w

pewnej rozmowie z Matką Przełożoną - powiedziała mi, żebym więcej pisała o miłosierdziu Twoim.

Wypowiedzenie to było tak zgodne z Twoim żądaniem. O, mój Jezu, teraz rozumiem, że jeżeli żądasz

czegoś od duszy, to dajesz i przełożonym natchnienie, aby nam udzielili pozwolenia na możność wykonania

Twoich żądań, chociaż się to zdarza, że nie zawsze otrzymuje się od razu, nieraz jest wystawiona

nasza cierpliwość na próbę. . .(Dz 1568)

1569.

ŚW. FAUSTYNA UWIELBIA PANA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO

+ O wieczna Miłości, Jezu, Któryś się zamknął w Hostii tej,

I kryjesz Majestat Bóstwa - i taisz piękność Twą,

A czynisz to dlatego, by oddać się cały duszy mej,

I by jej nie przerażać wielkością Swą.

O wieczna Miłości, Jezu, Któryś zasłonił się Chlebem,

Odwieczna światłości, niepojęte źródło szczęścia i wesela,

Bo Ty chcesz być mi tu na ziemi niebem,

I jesteś mi wtenczas, gdy miłość Twa Boża mi się udziela.(Dz 1569)

1570.

ŚW. FAUSTYNA WYDAŁA GŁOŚNY OKRZYK WZYWAJĄCY MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

NAD CAŁYM ŚWIATEM

O Boże wielkiego miłosierdzia, Dobroci nieskończona, oto dziś cała ludzkość woła z otchłani

nędzy swojej do Miłosierdzia Twego, do litości Twojej, o Boże, a woła potężnym swym głosem nędzy.

Boże łaskawy, nie odrzucaj modlitwy wygnańców tej ziemi. O Panie, dobroci niepojęta, Który znasz na

wskroś nędzę naszą i wiesz, że o własnych siłach wznieść się do Ciebie nie jesteśmy w stanie, przeto Cię

błagamy, uprzedzaj nas łaską Swoją i pomnażaj w nas nieustannie miłosierdzie Swoje, abyśmy wiernie

pełnili wolę Twoją świętą w życiu całym i w śmierci godzinie. Niech nas osłania wszechmoc miłosierdzia

Twego przed pociskami nieprzyjaciół naszego zbawienia, abyśmy z ufnością, jak dzieci Twoje czekali na

przyjście Twoje ostateczne, który to dzień Tobie jest tylko wiadomy i spodziewamy się, że otrzymamy

wszystko, co nam jest obiecane przez Jezusa, pomimo całej nędzy naszej, bo Jezus jest ufnością naszą,

przez Jego miłosierne Serce przechodzimy, jak przez otwartą bramę do nieba.(Dz 1570)

1571.

OD POCZĄTKU ŻYCIA ZAKONNEGO NAZYWANO ŚW. FAUSTYNĘ „ŚWIĘTĄ”

Zauważyłam, że od samego wstąpienia mojego do klasztoru czyniono mi jeden zarzut, to jest, że

jestem święta; lecz ta nazwa była zawsze z. przekąsem. Z początku bolało mnie to bardzo, ale kiedy się

wzniosłam wyżej, nie zwracałam uwagi na to; ale kiedy w pewnej chwili z powodu mojej świętości

została dotknięta pewna osoba, wtenczas zabolało mnie bardzo, że z mojego powodu inni mogą mieć

jakieś przykrości, i zaczęłam się żalić Panu Jezusowi, czemu tak jest, i odpowiedział mi Pan: - smucisz się

z tego? - Przecież jesteś nią, niedługo okażę to Sam w tobie i będą wymawiać to samo słowo -

"święta" - tylko że już z miłością.(Dz 1571)

1572.

PAN JEZUS WZYWA ŚW. FAUSTYNĘ DO PAMIĘCI O GODZINIE MIŁOSIERDZIA

Przypominam ci córko Moja, że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj

się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je, wzywaj jego wszechmocy dla świata

całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla

wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych, w tej godzinie stała się

łaska dla świata całego – miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość. Córko Moja, staraj się w tej

godzinie odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą, a jeżeli nie możesz odprawić

drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne

miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie, a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w

modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę. Żądam czci dla miłosierdzia Mojego, od

wszelkiego stworzenia, ale od ciebie najpierw, bo dałem ci najgłębiej poznać tę tajemnicę.(Dz 1572)

1573.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA ŚMIERCI, BY ZJEDNOCZYĆ SIĘ ZE SWYM PANEM

+ O mój Boże, jaka mnie dziś ogarnia tęsknota za Tobą. O, nic już nie zajmuje serca mojego,

ziemia nie ma już nic dla mnie. O Jezu, jak bardzo odczuwam to wygnanie, jak się ono mi przedłuża, o

śmierci, - posłańcu Boży, kiedy mi zwiastujesz tę upragnioną chwilę, przez którą się zjednoczę na wieki z

Bogiem moim.(Dz 1573)

1574.

ŚW. FAUSTYNA ODDAŁA SWE ŻYCIE I ŚWIAT CAŁY MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

O Jezu mój, niechaj ostatnie dni wygnania będą całkowicie według Twej Najświętszej woli. Łączę

swoje cierpienia, gorycze i samo konanie z męką Twoją św. i ofiaruję się za świat cały, aby uprosić

obfitość miłosierdzia Bożego dla dusz, a szczególnie dla dusz, które są w domach naszych. Ufam mocno i

zdaję się całkowicie na wolę Twoją świętą, która jest miłosierdziem samym. Miłosierdzie Twoje będzie

mi wszystkim w tej ostatniej godzinie, jakoś mi Sam przyobiecał. . .(Dz 1574)

1575.

ŚW. FAUSTYNA WYRAZIŁA SWÓJ ZACHWYT NAD PANEM JEZUSEM OBECNYM

EUCHARYSTII

+ Bądź pozdrowiona Miłości Wiekuista, Słodki Jezu mój, Który raczyłeś zamieszkać w sercu

moim. Pozdrawiam Cię o chwalebne Bóstwo, Które raczyło uniżyć się dla mnie i z miłości ku mnie tak

wyniszczać się, aż do nikłej postaci chleba. Pozdrawiam Cię Jezu, niezwiędły kwiecie człowieczeństwa,

Tyś jedyny dla duszy mojej. Miłość Twa czystsza niż lilija, a obcowanie Twoje jest mi przyjemniejsze,

niż woń hiacyntu. Przyjaźń Twa tkliwsza i delikatniejsza niż zapach róży, a jednak mocniejsza niż śmierć.

O Jezu, śliczności niepojęta, Ty się najlepiej rozumiesz z duszami czystymi, bo one jedne są zdolne do

bohaterstwa i ofiary, o słodka i różana Krwi Jezusowa, uszlachetnij krew moją i przeistocz ją we własną

Swoją Krew, niechaj mi się to stanie według Twego upodobania.(Dz 1575)

1576.

KAŻDA ŁASKA JEST DAREM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Wiedz, córko Moja, że pomiędzy Mną a tobą jest przepaść bezdenna, która dzieli Stwórcę od

stworzenia, ale tę przepaść wyrównuje miłosierdzie Moje. Podnoszę cię do Siebie, nie jakobym cię

potrzebował, ale jedynie z miłosierdzia darzę cię łaską zjednoczenia.(Dz 1576)

1577.

WSZYSCY POTRZEBUJĄ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo

pragnie w nich działać. Pracuje Moje miłosierdzie we wszystkich sercach, które Mu otwierają swoje

drzwi, jak grzesznik tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego miłosierdzia. Nawrócenie i wytrwanie jest

łaską Mojego miłosierdzia.(Dz 1577)

1578.

PAN JEZUS WIĘCEJ ŁASK UDZIELA DUSZOM DĄŻĄCYM DO DOSKNAŁOŚCI

Dusze dążące do doskonałości niech szczególnie uwielbiają Moje miłosierdzie, bo hojność

łask, które im udzielam, płynie z miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby te dusze odznaczały się

bezgraniczną ufnością w Moje miłosierdzie. Uświęceniem takich dusz Ja Sam się zajmuję, dostarczę

im wszystkiego, czegokolwiek będzie potrzeba dla ich świętości. Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie

się jednym naczyniem, a nim jest ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są

pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby Swych łask.

Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele i to bardzo wiele. Smucę się

natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca.(Dz 1578)

1579.

ŚW. FAUSTYNA CIERPIAŁA, GDY SPOTYKAŁA SIĘ Z OBŁUDNIKAMI

+ Najwięcej cierpię, gdy się zetknę z obłudą. Teraz Cię rozumiem, Zbawicielu mój, żeś tak surowo

Gromił faryzeuszy za ich obłudę. Z zatwardziałymi grzesznikami obcowałeś łaskawiej kiedy się do Ciebie

udawali skruszeni.(Dz 1579)

1580-1581.

PAN JEZUS DOPROWADZIŁ ŚW. FAUSTYNĘ AŻ NA KALAWRIĘ

Jezu mój, oto widzę, że przeszłam przez wszystkie etapy życia za Tobą: dziecięctwo, młodość,

powołanie, prace apostolskie, Tabor, Ogrójec, a teraz już jestem razem z Tobą na Kalwarii. Chętnie

poddałam się ukrzyżowaniu i jestem już ukrzyżowana, choć jeszcze trochę chodzę, ale jestem rozciągnięta

na krzyżu i czuję to wyraźnie, że płynie mi moc z Krzyża Twego, żeś Ty Sam moim wytrwaniem.

Chociaż niejednokrotnie słyszę głos pokusy wołającej na mnie - zstąp z krzyża, ale moc Boża umacnia

mnie, choć opuszczenia, ciemność i różne cierpienia uderzają o moje serce, jednak tajemnicza moc Boża

wspiera mnie i umacnia. Pragnę wypić kielich aż do ostatniej kropli. Ufam mocno, że jeżeli Twa łaska

wspierała mnie w chwilach ogrójcowych, to i teraz wspomoże mnie kiedy jestem na Kalwarii. O Jezu

mój, Mistrzu, łączę swoje pragnienia z Twoimi pragnieniami, jakie miałeś na krzyżu: pragnę spełnić wolę

Twoją św. pragnę nawrócenia dusz; pragnę, aby uwielbione było miłosierdzie Twoje; pragnę, aby był

przyspieszony triumf Kościoła; pragnę, aby święto miłosierdzia było czczone na całym świecie; pragnę

świętości dla kapłanów; pragnę, aby była święta w naszym Zgromadzeniu; pragnę, aby był duch wielkiej

gorliwości w całym naszym Zgromadzeniu o chwałę Bożą i zbawienie dusz; pragnę, aby dusze, które są w

naszych domach, nie obrażały Boga, ale aby wytrwały w dobrem; pragnę dla rodziców i całej rodziny

błogosławieństwa Bożego; pragnę, aby Bóg udzielał szczególnego światła moim przewodnikom

duchownym, a szczególnie Ojcu Andraszowi i ks. Sopoćko; pragnę błogosławieństwa szczególnego

moich Przełożonych, pod którymi byłam, a szczególnie dla Matki Genera1nej i Matki Ireny i Mistrzyni

Matki Józefy. (Dz 1580-1581)

1582.

ŚW. FAUSTYNA OBIECAŁA, ŹE PO ŚMIERCI NIE ZAPOMNI O ZIEMI

O mój Jezu, teraz obejmuję świat cały i proszę Cię o miłosierdzie dla niego. Kiedy mi powiesz, o

Boże, - że już dosyć, że już się spełniła całkowicie święta wola Twoja, wtenczas w zjednoczeniu z Tobą,

Zbawicielu mój, oddaję duszę swoją w ręce Ojca Niebieskiego, pełna ufności w niezgłębione miłosierdzie

Twoje, a pierwszy hymn zanucę miłosierdziu Twemu, gdy stanę u stóp Twego tronu. Nie zapomnę o

tobie, biedna ziemio, - choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia, lecz nie

będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom zachęcać je do ufności w

miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania.(Dz 1582)

1583.

SZATAN ZŁOŚCIŁ SIĘ NA ŚW. FAUSTYNĘ, GDY PISAŁA O MIŁOSIERDZIU BOŻYM

Kiedy to piszę, słyszę zgrzyt zębami szatana, który znieść nie może miłosierdzia Bożego i trzaska

przedmiotami w mej celi, lecz czuję w sobie tak wielką siłę Bożą, że nawet mnie nie obchodzi, że się

złości nieprzyjaciel naszego zbawienia, ale spokojnie piszę dalej.(Dz 1583)

1584.

NIKT NIE POJMIE BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

O niepojęta dobroci Boża, która nas osłaniasz na każdym kroku, niech będzie cześć nieustanna

miłosierdziu Twemu, żeś się zbratał nie z Aniołami, ale z ludźmi, jest to cud niezgłębionej tajemnicy

miłosierdzia Twego. Cała ufność nasza jest w Tobie, Bracie nasz pierworodny, Jezu Chryste, prawdziwy

Boże i prawdziwy Człowiecze. Serce mi drży z radości widząc jak Bóg jest dobry dla nas ludzi tak

nędznych i niewdzięcznych, a jako dowód swej miłości, daje nam niepojęty dar, to jest sam Siebie w

Osobie Syna Swego. Tej tajemnicy miłości nie wyczerpiemy przez wieczność całą. O ludzkości, czemu

tak mało myślisz o tym, że Bóg jest prawdziwie pośród nas. O Baranku Boży, nie wiem co wpierw

podziwiać w Tobie: czy Twą cichość, ukrycie i wyniszczenie się dla człowieka, czy też ten nieustanny cud

miłosierdzia Twego, który przeistacza dusze i wskrzesza je do życia wiekuistego. Choć jesteś tak ukryty,

to wszechmoc Twoja objawia się tu więcej niż w stworzeniu człowieka; chociaż działa wszechmoc

miłosierdzia Twego w usprawiedliwieniu grzesznika, jednak działanie Twoje jest tak ciche, ukryte.(Dz

1584)

1485.

ŚW. FAUSTYNA ROZMAWIAŁA Z MATKĄ BOSKĄ KAPŁAŃSKĄ

Widzenie Matki Bożej. W jasności wielkiej ujrzałam Matkę Bożą w białej sukni, przepasaną

złotym pasem, a drobne gwiazdki także złote były po całej szacie i rękawy na trójkąt wyłożone złotem.

Płaszcz miała szafirowy lekko zarzucony, na głowie miała lekko zarzucony przeźroczysty welon, włosy

rozpuszczone, ślicznie ułożone i korona ze złota, która miała w zakończeniach krzyżyki. Na lewym ręku

trzymała Dziecię Jezus. Takiej Matki Bożej jeszcze nie widziałam. Wtem spojrzała na mnie łaskawie i

rzekła: jestem Matką Boską Kapłańską. Wtem Jezusa spuściła z ręki na ziemię, a prawą rękę podniosła w

niebo i rzekła: Boże, błogosław Polsce, błogosław kapłanom. I znów rzekła do mnie: - Powiedz to coś

widziała kapłanom. - Postanowiłam sobie, że przy pierwszej sposobności widzenia się z Ojcem powiem,

lecz ja sama nie mogę nic zrozumieć z tego widzenia.(Dz 1485)

1586.

ŚW. FAUSTYNA MIAŁA WIELKĄ WDZIĘCZNOŚĆ WOBEC KS. SOPOĆKO

O Jezu mój, Ty widzisz, jak wielką mam wdzięczność dla ks. Sopoćko, który tak daleko posunął

dzieło Twoje. Ta dusza tak pokorna, umiała wytrzymać wszystkie burze i nie zniechęciła się

przeciwnościami, ale wiernie odpowiedziała wezwaniu Bożemu.(Dz 1586)

1587.

ŚW. FAUSTYNA W MILCZENIU PRZYJMOWAŁA ZŁĄ OBSŁUGĘ PEWNEJ SIOSTRY

SKIEROWANEJ DO CHORYCH

+ Kiedy dostała obsługę chorych jedna z Sióstr, a była tak niedbała w usłudze, że naprawdę trzeba

się było dobrze umartwiać. W jednym dniu postanowiłam powiedzieć o tym przełożonym: jednak

usłyszałam głos w duszy: - Znoś cierpliwie, powie kto inny. Jednak cały miesiąc było takiej usługi.

Kiedy już mogłam trochę schodzić do refektarza i na rekreację, wtem usłyszałam w duszy te słowa: teraz

powiedzą inne Siostry o niedbalstwie w usłudze tej zakonnicy, lecz ty milcz i nie zabieraj głosu w tej

sprawie. I w tej chwili zaczęła się dość ostra dysputa na daną Siostrę, lecz ona nic nie mogła znaleźć na

swą obronę, a wszystkie Siostry chórem: niech się Siostra poprawi i lepiej usługuje chorym. Poznałam, że

czasami Pan Jezus nie życzy sobie, abyśmy mówili coś sami; On ma sposoby i wie kiedy przemówić.(Dz

1587)

1588.

PAN JEZUS WYSŁAŁ ŚW. FAUSTYNĘ, BY PRZYPOMNIAŁA ŚWIATU JEGO

MIŁOSIERDZIE

Dziś usłyszałam słowa: w Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś

wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją

uleczyć przytulając ją do Swego miłosiernego Serca. Kar używam kiedy mnie sami zmuszają do tego,

ręka Moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień

miłosierdzia. Odpowiedziałam: O mój Jezu, Ty Sam przemawiaj do dusz, bo moje słowa są bez

znaczenia. (Dz 1588)

+ J.M.J.

1589.

ŚW. FAUSTYNA OCZEKIWAŁA NA PRZYJŚCIE NIEBIESKIEGO OBLUBIEŃCA

Oczekiwanie duszy na przyjście Pana.

Nie wiem o Panie, o której przyjdziesz godzinie,

A więc czuwam nieustannie i nadsłuchuję,

Jako oblubienica Twoja wybrana,

Bo wiem, że lubisz przychodzić niepostrzeżenie,

Lecz serce czyste z daleka Cię, Panie, wyczuje.

Czekam na Ciebie, Panie wśród ciszy i milczenia,

Z tęsknotą wielką w swym sercu,

Z nieprzezwyciężonym pragnieniem.

Czuję, że moja miłość ku Tobie w żar się zamienia.

I jak płomień wzniesie się w niebo w życia końcu,

A wtenczas spełnią się wszystkie moje życzenia.

Przyjdź już - Najsłodszy mój Panie,

I zabierz me serce spragnione,

Tam, do Siebie, w te górne niebios krainy,

Gdzie trwa wiekuiste Twe życie.

Bo życie na ziemi, to jedno konanie,

Bo serce me czuje, że do wyżyn jest stworzone.

I nic go nie zajmują tego życia niziny.

Bo ojczyzna moja, to niebo. - Wierzę w to niezbicie,

[ Koniec piątego zeszytu rękopisu Dzienniczka.]

Ciąg dalszy >>>

 

Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po łacinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 230 gości