Dzienniczek Siostry Faustyny - pi?ty zeszyt r?kopisu (1427-1486)
Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia

1427.

MODLITWA ?W. FAUSTYNY PRZED NAJ?WI?TSZYM SAKRAMENTEM

+

J.M.J.

Jezu utajony, ?ycie mej duszy,

Przedmiocie mojego gor?cego po??dania,

Nic mi mi?o?ci Twojej w sercu nie przyg?uszy,

Tak mnie upewnia si?a wzajemnego kochania.

Jezu utajony, chwalebny zadatku mego zmartwychwstania,

W Tobie koncentruje si? ca?e me ?ycie.

Ty mnie, Hostio, uzdalniasz do wiecznego kochania,

I wiem, ?e mnie kocha? b?dziesz nawzajem, jako swe dzieci?.

Jezu utajony, najczystsza moja mi?o?ci,

Rozpocz?te moje ?ycie z Tob? ju? tu na ziemi,

A oka?e si? w ca?ej pe?ni w przysz?ej wieczno?ci,

Bo nasza mi?o?? wzajemna nigdy si? nie zmieni.

Jezu utajony, Ciebie jednego dusza ma po??da,

Ty? mi Sam jeden ponad rozkosz nieba,

Ponad wszystkie dary i ?aski Ciebie jedynie ma dusza wygl?da,

Który przychodzisz do mnie w postaci Chleba.

Jezu utajony, we? ju? me serce do Siebie spragnione,

Które ku Tobie p?onie czystym ogniem Serafina,

Idzie przez ?ycie Twymi ?ladami - niezwyci??one,

I z czo?em wzniesionym, jak rycerz, cho? ?em s?aba dziewczyna.(Dz 1427)

1428-1429.

?W. FAUSTYNA OPISA?A GRU?LICZY ROZK?AD JEJ P?UC

Od miesi?ca czuj? si? gorzej, a przy ka?dym odkaszlaniu czuj? rozk?ad w p?ucach. Nieraz si?

zdarza, ?e czuj? zupe?ny rozk?ad w?asnego trupa, co to jest za wielkie cierpienie, to trudno wyrazi?. Cho?

wol? jestem najmocniej z tym zgodzona, ale jednak dla natury jest to wielkie cierpienie, wi?ksze ani?eli

noszenie w?osiennicy i do krwi biczowanie. Najwi?cej odczuwa?am kiedy sz?am do refektarza, wielkie

robi?am wysi?ki, aby co?kolwiek zje??, gdy? pokarmy nudzi?y mnie. w tym czasie zacz??y mnie tak?e

chwyta? bole?ci w kiszkach, wszystkie ostrzejsze pokarmy sprawia?y mi niezmierne bole?ci, tak nie jedn?

noc wi?am si? w strasznych bole?ciach i ?zach na korzy?? grzeszników. Jednak zapyta?am si?

spowiednika, jak post?pi?, czy w dalszym ci?gu znosi? to za grzeszników, czy poprosi? prze?o?on? o

wyj?tki ?agodniejszych pokarmów? - zdecydowa? spowiednik, ?e mam prosi? prze?o?onych o ?agodne

pokarmy, jako te? post?pi?am wed?ug wskazówek spowiednika, widz?c, ?e to upokorzenie jest milsze

Bogu.(Dz 1428-1429)

1430.

PEWNA SIOSTRA WYCZU?A ROZKLADAJ?CE SIE CIA?O CHOREJ ?W. FAUSTYNY

Kiedy w jednym dniu przysz?a mi w?tpliwo??, jak mo?na stale czu? ten rozk?ad organizmu, a przy

tym chodzi? i jeszcze pracowa?, czy to nie jest jakie z?udzenie, kiedy z drugiej strony nie mo?e by?

z?udzenie, gdy? sprawia mi tak straszne cierpienie: kiedy o tym my?l?, przychodzi do mnie jedna z sióstr

na chwil? rozmowy. Po paru minutach, strasznie si? skrzywi?a i mówi mi: siostro: ja trupa tu czuj?,

zupe?nie, jakby si? rozk?ada?. O, jakie to straszne. Odpowiedzia?am jej, ?e niech si? siostra nie przera?a,

tego trupa czu? ode mnie. Zdziwi?a si? bardzo, ale mówi, ?e d?u?ej wytrzyma? nie mo?e. Kiedy odesz?a,

zrozumia?am, ?e Bóg da? tej siostrze to odczucie, abym ja nie mia?a w?tpliwo?ci i ?e wprost cudownie

ukrywa to cierpienie przed ca?ym zgromadzeniem. O mój Jezu, ty tylko wiesz ca?? g??boko?? tej

ofiary.(Dz 1430)

1431.

?W. FAUSTYN? POS?DZA?Y SIOSTRY, ?E GRYMASI PRZY JEDZENIU

Jednak trzeba by?o jeszcze znie?? niejedno pos?dzenie, w refektarzu, ?e si? grymasi, wtenczas jak

zwykle spiesznie przechodz? do Tabernakulum, pochylam si? na puszk? i czerpi? si??, aby si? zgadza? z

wol? Bo??. To co napisa?am, jest jeszcze nie wszystko.(Dz 1431)

1432.

SPOWIEDNIK Z?O?Y? ?W. FAUSTYNIE ?YCZENIA ?WI?TECZNE

Dzi? przy spowiedzi ?w. [spowiednik] ?ami?c si? w duchu ze mn? op?atkiem, z?o?y? mi nast?pne

?yczenia: b?d? jak najwierniejsza ?asce Bo?ej, drugie - wypraszaj mi?osierdzie Bo?e dla siebie i ?wiata

ca?ego, bo wszyscy bardzo potrzebujemy, bardzo mi?osierdzia Bo?ego.(Dz 1432)

1433.

?W. FAUSTYNA G??BIEJ POZNAWA?A TAJEMNIC? WCIELENIA

Dwa dni przed ?wi?tami czytano w refektarzu te s?owa: jutro Narodzenie Jezusa Chrystusa wedle

cia?a - w tych s?owach dusz? moj? przeszy?o ?wiat?o i mi?o?? Bo?a, g??biej pozna?am Tajemnic?

Wcielenia. Jak wielkie mi?osierdzie Bo?e zawiera si? w Tajemnicy Wcielenia Syna Bo?ego.(Dz 1433)

1434.

DUSZE ZAKONNE PODTRZYMUJ? W ISTNIENIU ?WIAT

Dzi? da? mi Pan pozna? Swe zagniewanie na ludzko??, ?e zas?uguje przez swe grzechy na

skrócenie dni, ale pozna?am, ?e istnienie ?wiata podtrzymuj? dusze wybrane, to jest zakony. Biada ?wiatu,

je?li braknie zakonów.(Dz 1434)

1435.

?W. FAUSTYNA OPISUJE SWOJE KONANIE WYRA?AJ?CE SI? W ROZK?ADZIE P?UC

+ J.M.J.

Ka?dy czyn spe?niam w obliczu ?mierci.

Tak go wykonuj? teraz, jak go pragn? widzie? w ostatniej godzinie.

Cho? ?ycie, jak wicher pr?dko przeleci

Lecz ?aden czyn w Bogu podj?ty, nie zginie.

Czuj? zupe?ny rozk?ad swego organizmu,

Cho? jeszcze ?yj? i pracuj?,

23

?mier? nie sprawi mi ?adnego tragizmu,

Bo j? od dawna czuj?.

Cho? dla natury to bardzo przykro,

Czu? ustawicznie w?asnego trupa,

Lecz nie jest tak strasznie, gdy dusz? ?wiat?o Bo?e przenik?o,

Bo si? w niej rozbudza wiara, nadzieja, mi?o?? i skrucha.

W dniu ka?dym robi? wielkie wysilenia,

By bra? udzia? w ?yciu wspólnym,

A przez to wyprasza? ?aski dla dusz zbawienia,

Zas?aniaj?c ich sw? ofiar? przed ogniem piekielnym.

Bo cho?by dla jednej duszy zbawienia,

Warto si? po?wi?ca? przez ?ycie ca?e,

I ponie?? najwi?ksze ofiary i udr?czenia,

Widz?c, jak wielk? Bóg ma z tego chwa??.(Dz 1436)

1437.

POKORA JEST CNOT? NAJWI?KSZ?

+ Panie, cho? mi cz?sto dajesz pozna? gromy zagniewania Swego, jednak niknie Twój gniew

wobec duszy uni?onej. Cho? wielkim jeste?, Panie, to jednak dajesz si? zwyci??y? duszy uni?onej i

g??boko pokornej. O pokoro, najdro?sza cnoto, jak ma?o dusz ci? posiada. Widz? wsz?dzie tylko pozór tej

cnoty, ale samej cnoty nie widz?. Unicestwij mnie, o Panie, w oczach moich, abym mog?a znale?? ?ask? w

oczach Twoich ?w.(Dz 1436)

1437.

MATKA BO?A POZWOLI?A ?W. FAUSTYNIE POZNA? JEJ TROSK? O NARODZONEGO

ZBAWICIELA

+ Wigilia [1937]. Po Komunii ?wi?tej da?a mi Matka

Bo?a pozna? Sw? trosk?, jak? mia?a w sercu, ze wzgl?du na Syna Bo?ego. Lecz ta troska

przepe?niona by?a tak? woni? poddania si? woli Bo?ej, ?e raczej nazywam j? rozkosz?, a nie trosk?.

Zrozumia?am, jak dusza moja powinna przyjmowa? wszelk? wol? Bo??. Szkoda, ?e nie umiem tego tak

napisa?, jak to pozna?am. Dzie? ca?y dusza moja by?a w g??bszym skupieniu, nic jej z tego nie wyrywa?o,

ani obowi?zki, ani stosunki, jakie mia?am z osobami ?wieckimi.(Dz 1437)

1438.

?W. FAUSTYNA DUCHOWO PODZIELI?A SI? OP?ATKIEM Z BLISKIMI

Przed wieczerz? wesz?am na chwil? do kaplicy, aby si? podzieli? w duchu op?atkiem z osobami

kochaj?cymi i drogimi dla serca, a jednak z daleka. Najpierw pogr??y?am si? w g??bokiej modlitwie i

prosi?am Pana o ?aski dla nich, a pó?niej dla ka?dej szczególnie. Jezus da? mi pozna? jak bardzo Mu si? to

podoba, a dusz? moj? nape?ni?a jeszcze wi?ksza rado??, ?e Bóg kocha szczególnie tych, których my

kochamy.(Dz 1438)

1439.

?W. FAUSTYNA WZNIKN??A W ?YCIE TRÓJCY ?WI?TEJ

+ Kiedy wesz?am do refektarza, podczas czytania, ca?a moja istota zosta?a pogr??ona w Bogu.

Wewn?trznie widzia?am spojrzenie Boga na nas z wielkim upodobaniem. Pozosta?am sam na sam z

Ojcem Niebieskim. W tej to chwili pozna?am g??biej Trzy Boskie Osoby, Które ca?? wieczno??

kontemplowa? b?dziemy, a po milionach lat poznamy, ?e my dopiero zacz?li swoj? kontemplacj?. O, jak

wielkie jest mi?osierdzie Bo?e, ?e dopuszcza cz?owieka do takiego wielkiego udzia?u w Swym Boskim

szcz??ciu, ale zarazem, jak wielki ból przenika me serce, ?e wiele dusz wzgardzi?o tym szcz??ciem. (Dz

1439)

1440.

?W. FAUSTYNA OPISA?A DZIELENIE SI? OP?ATKIEM Z SIOSTRAMI

Kiedy zacz??y?my si? dzieli? op?atkiem, zapanowa? szczera i wzajemna mi?o??. Matka Prze?o?ona

?yczy?a mi te s?owa: Siostro, dzie?a Bo?e powoli id?, wi?c niech si? Siostra nie spieszy. Ogólnie

wszystkie Siostry wielkiej mi?o?ci ?yczy?y mi szczerze, tego, czego najwi?cej pragn?. Widzia?am, ?e te

?yczenia naprawd? p?yn??y z serca, z wyj?tkiem jednej Siostry, która w swych ?yczeniach mia?a ukryt?

z?o?liwo??, cho? to nawet niewiele mnie zabola?o, bo mia?am dusz? przepojon? Bogiem, ale to da?o mi

?wiat?o, dlaczego Bóg takiej duszy tak ma?o si? udziela i pozna?am, ?e ona szuka siebie zawsze, nawet w

rzeczach ?wi?tych. O, jak dobry jest Pan, ?e nie pozwala mi zb??dzi? i wiem, ?e mnie strzeg? b?dzie nawet

z zazdro?ci?, ale dopóki b?d? male?ka, bo z takimi, On – wielki Pan - lubi obcowa?, a wielkich z daleka

poznaje i sprzeciwia si? im.(Dz 1440)

1441.

?W. FAUSTYNA OPISA?A SWOJE CIERPIENIA Z PRZED PASTERKI

Chocia? chcia?am troch? czuwa? przed Pasterk?, jednak nie mog?am, zaraz zasn??am i nawet

czu?am si? bardzo s?aba, ale kiedy zadzwonili na Pasterk?, zerwa?am si? natychmiast, chocia? z wielkim

trudem si? ubra?am, bo co chwila robi?o mi si? niedobrze.(Dz 1441)

1442-1443.

?W. FAUSTYNA OPISUJE SWOJE SPOTKANIE Z PANEM JEZUSEM W CZASIE PASTERKI

+ Kiedy przysz?am na Pasterk?, zaraz z pocz?tkiem Mszy ?w. ca?a pogr??y?am si? w g??bokim

skupieniu, w którym widzia?am szopk? betlejemsk? nape?nion? wielk? jasno?ci?. Naj?wi?tsza Panna

owija?a w pieluszki Jezusa, pogr??ona w wielkiej mi?o?ci, jednak ?w. Józef jeszcze spa?, dopiero kiedy

Matka Bo?a u?o?y?a Jezusa w ??óbku, wtenczas jasno?? Bo?a zbudzi?a Józefa, Który te? si? modli?. Jednak

po chwili zosta?am sam na sam z ma?ym Jezusem, Który wyci?gn?? do mnie swe r?cz?ta., a ja

zrozumia?am, aby Go wzi?? na r?ce swoje. Jezus przytuli? Sw? g?ówk? do serca mojego, a g??bokim

Swym spojrzeniem da? mi pozna?, ?e dobrze Mu przy sercu moim. W tej chwili znik? mi Jezus, a

dzwonek by? do Komunii ?w., dusza moja omdlewa?a z rado?ci. Jednak pod koniec Mszy ?w. czu?am si?

tak s?aba, ?e musia?am wyj?? z kaplicy i i?? do celi - nie mog?am ju? wzi?? udzia?u we wspólnej herbacie.

Lecz rado?? moja by?a wielka przez ?wi?ta ca?e, bo dusza moja by?a bez przerwy zjednoczona z Panem.

Pozna?am, ?e ka?da dusza chcia?aby pociech Bo?ych, ale ?adn? miar? nie chce opu?ci? pociech ludzkich,

a tu tymczasem te dwie rzeczy ?adn? miar? z sob? pogodzi? si? nie dadz?.(Dz 1442-1443)

1444.

?W. FAUSTYNA POZNA?A, ?E PEWNE OSOBY MODL? SIE ZA NI?

W tym czasie ?wi?tecznym odczu?am, ?e dusze pewne modl? za mnie. Ciesz? si?, ?e ju? tu na

ziemi istnieje taka ??czno?? i poznanie duchowe. O mój Jezu, za wszystko Ci cze??.(Dz 1444)

1445.

?W. FAUSTYNA W SWYCH DUCHOWYCH CIERPIENIACH BY?A ZAWSZE SAMA

W najwi?kszych m?kach duszy zawsze jestem sama, ale nie sama, bo z Tob?, Jezu, ale tu mówi? o

ludziach. Nikt z ludzi nie rozumie mojego serca, ale nie dziwi? si? temu teraz, bo dawniej dziwi?o mnie,

kiedy moje intencje zosta?y pot?pione i ?le t?umaczone, teraz nie dziwi? si? temu zupe?nie. Ludzie nie

umiej? dostrzec duszy, oni widz? cia?o i wed?ug tego cia?a s?dz?, lecz jak daleko niebo od ziemi, tak

daleko my?li Bo?e od my?li naszych - sama do?wiadczy?am, ?e dosy? cz?sto dzieje si? tak, ?e [.. . ](Dz

1445)

1446.

PAN JEZUS DOMAGA? SI? OD ?W. FAUSTYNY, BY POST?POWA?A ZGODNIE Z JEGO

WOL?

Powiedzia? - mi Pan: niech ci? nic nie obchodzi, jak kto post?puje, ty post?puj tak, jak Ja ci ka??,

masz by? ?ywym odbiciem Moim przez mi?o?? i mi?osierdzie. Odpowiedzia?am: Panie, kiedy cz?sto

nadu?ywaj? dobroci mojej. - To nic, córko Moja, niech ci? to nie obchodzi, ty zawsze b?d? mi?osierna dla

wszystkich, a szczególnie dla grzeszników(Dz 1446)

1447.

PAN JEZUS BOLEJE NAD OZI?B?O?CI? DUSZ WOBEC KOMUNII ?W.

+ - Ach, jak Mnie to boli, ?e dusze tak ma?o si? ??cz? ze Mn? w Komunii ?w. Czekam na dusze, a

one s? dla Mnie oboj?tne. Kocham ich tak czule i szczerze, a one Mi nie dowierzaj?. Chc? je obsypa?

?askami - one przyj?? ich nie chc?. Obchodz? si? ze Mn?, jak z czym? martwym, a przecie? mam Serce

pe?ne mi?o?ci i mi?osierdzia. - Aby? pozna?a cho? troch? Mój ból, wyobra? sobie najczulsz? matk?, która

bardzo kocha swe dzieci, jednak te dzieci gardz? mi?o?ci? matki, rozwa? jej ból, nikt jej nie pocieszy. - To

s?aby obraz i podobie?stwo Mojej mi?o?ci.(Dz 1447)

1448.

PAN JEZUS PRZYPOMINA, ?E W SAKRAMENCIE POKUTY JEST ?RÓD?A JEGO

MI?OSIERDZIA

- Pisz, mów o Moim mi?osierdziu. Powiedz duszom gdzie maj? szuka? pociech, to jest w trybunale

mi?osierdzia, tam s? najwi?ksze cuda, które si? nieustannie powtarzaj?. Aby zyska? ten cud, nie trzeba

odprawi? dalekiej pielgrzymki, ani te? sk?ada? jakich? zewn?trznych obrz?dów, ale wystarczy przyst?pi?

do stóp zast?pcy Mojego z wiar? i powiedzie? mu n?dz? swoj?, a cud mi?osierdzia Bo?ego oka?e si? w

ca?ej pe?ni. Cho?by dusza by?a, jak trup rozk?adaj?ca si? i cho?by po ludzku ju? nie by?o wskrzeszenia i

wszystko ju? stracone, nie tak jest po Bo?emu, cud mi?osierdzia Bo?ego wskrzesza t? dusz? w ca?ej pe?ni.

O biedni, którzy nie korzystaj? z tego cudu mi?osierdzia Bo?ego, na darmo b?dziecie wo?a?, ale b?dzie ju?

za pó?no.(Dz 1448)

+ J.M.J. Rok l 9 3 8

Pierwszy stycze?

1449-1450.

?W. FAUSTYNA U PROGU NOWEGO ROKU ODDAJE SWE SERCE PANU JEZUSOWI

Witaj Nowy Roku, w którym si? wyko?czy moja doskona?o??. Ju? z góry dzi?kuj? Ci, o Panie, za

wszystko co mi ze?le Twoja dobro?. Dzi?kuj? Ci za kielich cierpie?, z którego codziennie pi? b?d?. Nie

zmniejszaj goryczy jego, o Panie, ale wzmocnij usta moje, abym pij?c gorycz umia?a by? u?miechni?ta z

mi?o?ci ku Tobie, Mistrzu mój. Dzi?kuj? Ci za wszystkie pociechy i ?aski, których wyliczy? nie jestem

zdolna, które sp?ywaj? codziennie na mnie, jak rosa poranna, cichutko niepostrze?enie, ?e ich ?adne oko

stworze? ciekawych nie dostrzega, o których wiesz tylko Ty i ja, Panie. Za to wszystko ju? dzi? dzi?ki Ci

sk?adam, bo mo?e w chwili, w której mi podasz kielich, serce moje na dzi?kczynienie nie b?dzie zdolne.

Otó? dzi? z mi?uj?c? wol? poddaj? si? zupe?nie ?w. woli Twojej, o Panie, i najm?drszym wyrokom

Twoim, które s? zawsze dla mnie najmi?o?ciwsze i pe?ne mi?osierdzia, cho? ich nieraz nie rozumiem, ani

przenikn?? nie mog?. Mistrzu mój, oto oddaj? Ci ca?kowicie ster mej duszy, prowad? j? Sam wed?ug

Swych Boskich, upodobano Zamykam si? w lito?ciwym Sercu Twoim, które jest morzem niezg??bionego

mi?osierdzia.(Dz 1449-1450)

1451.

?W. FAUSTYNA OPISA?A SWOJE CIERPIENIA Z PRZE?OMU ROKU 1937/1938

+ Zaka?czam rok stary cierpieniem i rozpoczynam rok nowy tak?e cierpieniem. Dwa dni przed

Nowym Rokiem musia?am si? po?o?y? do ?ó?ka, czu?am si? bardzo ?le, silny kaszel os?abia? mnie, a przy

tym ustawiczne bole?ci w kiszkach i nudno?ci wyczerpa?y mnie bardzo. Cho? na nabo?e?stwa wspólne i??

nie mog?am, jednak w duchu ??czy?am si? z ca?ym Zgromadzeniem. Kiedy Siostry o godzinie jedenastej

wsta?y w nocy, aby czuwa? i powita? Rok Nowy, ja od samego zmierzchu wi?am si? w bole?ci, a? do

dwunastej. Do??cza?am swe cierpienie do modlitw Sióstr, które czuwa?y w kaplicy i wynagradza?y za

zniewagi Bogu wyrz?dzone przez grzeszników.(Dz 1451)

1452.

PAN JEZUS ZACH?CI? ?W. FAUSTYN? DO WALKI O DUSZE

Kiedy wybi?a dwunasta godzina, dusza moja pogr??y?a si? w g??bszym skupieniu i us?ysza?am g?os

w duszy: nie bój si?, dzieci? Moje, nie jeste? sama, walcz ?mia?o, bo wspiera ci? rami? Moje, walcz o dusz

zbawienie, zach?caj?c je do ufno?ci w Moje mi?osierdzie, bo to twoje zadanie w tym i przysz?ym ?yciu.

Po tych s?owach przysz?y mi g??bsze zrozumienia mi?osierdzia Bo?ego. Dusza b?dzie pot?piona tylko ta,

która sama chce, bo Bóg nikogo nie pot?pia.(Dz 1452)

1453.

?W. FAUSTYNA OPISUJE CIERPIENIA, KTÓRE PRZYTRAFI?Y SI? STARANIEM SIÓSTR

Dzi? ?wi?to Nowego Roku. Rano czu?am si? tak ?le, ?e zaledwie posz?am do s?siedniej celi do

Komunii ?w. Na Msz? ?w. i?? nie mog?am, robi?o mi si? niedobrze, tote? dzi?kczynienie odprawi?am w

?ó?ku. Tak bardzo pragn??am i?? na Msz? ?w., a po niej i?? do spowiedzi do Ojca Andrasza, jednak

czu?am si? tak ?le, ?e ani na Msz? ?w. ani do spowiedzi i?? nie mog?am, z tego powodu wiele dusza moja

cierpia?a.

Po ?niadaniu przysz?a S. Infirmerka z zapytaniem - czemu Siostra nie posz?a na Msz? ?w.? -

Odpowiedzia?am, ?e nie mog?am. Pokiwa?a g?ow? lekcewa??co i powiedzia?a: takie ?wi?to, a Siostra nie

idzie na Msz? i wysz?a z mojej celi. Dwa dni le?a?am wij?c si? w bole?ciach, nie odwiedzi?a mnie, a na

trzeci dzie?, kiedy przysz?a, nie zapyta?a si? nawet, czy mog? wsta?, ale od razu g?osem podniesionym: -

dlaczego nie wsta?am na Msz? ?w.? - Kiedy pozosta?am sama, zacz??am próbowa? wsta?, jednak znowu

zrobi?o mi si? niedobrze, wi?c pozosta?am z ca?ym spokojem w ?ó?ku. Jednak serce moje wiele mia?o do

ofiarowania Panu, ??cz?c si? duchem w drugiej Mszy ?w. z Panem. Po drugiej Mszy ?w. przychodzi do

mnie S. Infirmerka, ale ju? z termometrem - jako infirmerka. Jednak gor?czki nie mia?am, a jestem ci??ko

chora, nie mog?c si? podnie??. Teraz znowu nowe kazanie, ?e nie powinnam si? poddawa? chorobie. -

Odpowiedzia?am jej, ?e ja wiem, ?e u nas uwa?a si? za ci??ko chor? wtenczas, jak ju? jest konaj?c?.

Jednak widz?c wiele jej mora?ów, odpowiedzia?am, ?e obecnie zach?ty do gorliwo?ci nie potrzebuj? i

znowu pozosta?am sama w swej celi.

Ból ?cisn?? mi serce i gorycz mi zala?a dusz? i powtórzy?am te s?owa: witaj roku nowy, witaj

kielichu goryczy. Mój Jezu, serce moje rwie si? do Ciebie, a jednak ci??ko?? choroby nie pozwala mi

wzi?? fizycznie udzia?u w nabo?e?stwach i jestem pos?dzana o lenistwo. Cierpienie si? zwi?kszy?o. Po

spo?yciu obiadu na chwil? wst?pi?a do mnie Matka Prze?o?ona, ale zaraz posz?a. Mia?am zamiar poprosi?,

aby przyszed? Ojciec Andrasz do celi, abym mog?a si? wyspowiada?, jednak powstrzyma?am si? od tej

pro?by z dwóch wzgl?dów: pierwsze, aby nie dawa? powodu do szemrania, jak to by?o powy?ej ze Msz?

?w., drugie to, ?e nawet wyspowiada? bym si? nie mog?a, bo czu?am, ?e bym si? rozp?aka?a, jak ma?e

dziecko. Po chwili przychodzi jedna z Sióstr i znowu robi mi uwag?, ?e w piecu stoi mleko z mas?em,

czemu Siostra nie pije? - odpowiedzia?am, ?e nie ma mi kto go przynie??.(Dz 1453)

1454.

?W. FAUSTYNA OPISA?A CIERPENIE NOCNE I POCIECH?, KTÓREJ UDZIELI? JEJ

PANA JEZUS

+ Kiedy zapad?a noc, cierpienia fizyczne zwi?kszy?y si?, a do??czy?y si? do nich cierpienia

moralne. - Noc i cierpienie. Uroczysta cisza nocna da?a mi mo?no?? w swobodnym cierpieniu.

Rozci?gn??o si? cia?o moje na drzewie krzy?a, wi?am si? w strasznych bole?ciach do jedenastej.

Przenios?am si? w duchu do Tabernakulum i odkry?am puszk? opieraj?c sw? g?ow? o brzeg kielicha, a

wszystkie ?zy sp?ywa?y cichutko do Serca Tego, Który jeden rozumie co to ból i cierpienie i dozna?am

s?odyczy w tym cierpieniu i zapragn??a dusza moja tego s?odkiego konania, którego nie zamieni?abym za

?adne skarby ?wiata. Udzieli? mi Pan mocy ducha i mi?o?ci do tych, przez których przychodzi mi

cierpienie. - Oto dzie? pierwszy roku.(Dz 1454)

1455.

?W. FAUSTYNA ODCZU?A MODLITW? PEWNEGO KAP?ANA

Jeszcze w dniu tym odczu?am modlitw? pi?knej duszy, który si? za mnie modli?, udzielaj?c mi w

duchu swego kap?a?skiego b?ogos?awie?stwa: nawzajem odpowiedzia?am gor?c? m? modlitw?.(Dz 1455)

1456.

?W. FAUSTYNA DZI?KUJE PANU ZA JEGO MI?OSIERDZIE, KTÓRE PRZENIKA

LUDZKIE INTENCJE

+ O Panie najdobrotliwszy, jak?e? mi?osierny, ?e s?dzisz ka?dego wed?ug jego sumienia i

poznania, a nie wed?ug gada? ludzkich. Duch mój coraz wi?cej zachwyca si? i karmi m?dro?ci? Twoj?,

któr? coraz g??biej poznaj? i tu jeszcze ja?niej mi si? ods?ania ogrom Twego mi?osierdzia. O mój Jezu, to

wszystko poznanie taki sprawia skutek w mej duszy, ?e zamieniam si? w ?ar mi?o?ci ku Tobie, Bo?e

mój.(Dz 1456)

1457.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE WI?CEJ PISA? O SPRAWACH ZEWN?TRZNYCH

+ 2.1.1938. Dzi? kiedy si? przygotowywa?am do Komunii ?w. Jezus za??da?, abym wi?cej pisa?a,

nie tylko o ?askach, których mi udziela, ale i o rzeczach zewn?trznych, a to dla pociechy dusz wielu.(Dz

1457)

1458-1459.

?W. FAUSTYNA OPISUJE PRZYJ?CIE KOMUNII ?W.

+ Po tej nocy cierpie?, kiedy ksi?dz wszed? z Panem Jezusem do celi, taki ?ar ogarn?? moj? ca??

istot?, ?e czu?am, ?e je?eliby kap?an przed?u?y? nieco chwil?, Jezus Sam wyrwa?by si? z jego r?ki i

przyszed?by do mnie. Po Komunii ?w. powiedzia? mi Pan: ?e gdyby nie przyniós? Mnie kap?an do

ciebie, przyszed?bym Sam pod t? sam? postaci?. Córko Moja, twoje cierpienia nocy dzisiejszej

wyjedna?y wielkiej liczbie dusz ?ask? mi?osierdzia.(Dz 1458-1459)

1460.

PAN JEZUS UDZIELI? ?W. FAUSTYNIE UPOMNIENIA

+ - Córko Moja, mam ci co? powiedzie?. - Odpowiedzia?am: mów Jezu, bom spragniona s?ów

Twoich. - Nie podoba Mi si?, ?e si? kierujesz tym, ?e dla szemrania Sióstr nie przyj??a? spowiedzi

Ojca Andrasza w celi, wiedz o tym, ?e przez to da?a? im wi?kszy powód do szemrania. Wielkim

uni?eniem przeprosi?am Pana. O Mistrzu mój, strofuj mnie, nie przepuszczaj mi i nie dozwól mi

b??dzi?.(Dz 1460)

1461.

?W. FAUSTYNA PROSI O POCIESZYCIELI SZCZERYCH

+ O mój Jezu, kiedy jestem nie zrozumiana, a dusza moja um?czona, pragn? chwil? pozosta? sama

tylko z Tob?. Mowa ?miertelnych nie pocieszy mnie, nie przysy?aj mi, o Panie, takich pos?ów, którzy

mówi? mi tylko sami od siebie, co im podyktuje ich w?asna natura. Tacy pocieszyciele m?cz? mnie

bardzo.(Dz 1461)

1462.

PROMIENIE WYCHODZ?CE Z HOSTII NAPE?NI?Y SERCE ?W. FAUSTYNY NOWYM

?AREM

6.I.l938. Dzi? kiedy przyniós? ksi?dz kapelan Pana Jezusa, wysz?o ?wiat?o z Hostii uderzaj?c tym

promieniem o moje serce, nape?niaj?c mnie wielkim ?arem mi?o?ci, Jezus daj?c mi pozna?, abym z

wi?ksz? wierno?ci? odpowiada?a natchnieniom ?aski, aby czujno?? moja by?a subtelniejsza.(Dz 1462)

1463.

?W. FAUSTYNA POZNA?A, ?E DZIE?EM ZAJMUJE SI? WIELU BISKUPÓW

+ Tak?e da? mi Pan pozna? jak si? wielu biskupów zastanawia?o nad ?wi?tem tym, jeden pan

?wiecki. Jedni zachwyceni dzie?em Bo?ym, inni odnosili si? niedowierzaj?co, ale mimo wszystko dzie?o

Bo?e wypad?o chwalebnie. Matka Irena i Matka Maria Józefa zdawa?y jak?? spraw? wobec tych

dostojników, jednak nie tyle by?y pytane o dzie?o to, ile o mnie sam?. W dziele tym ju? w?tpliwo?ci nie

by?o, gdy? chwa?a Bo?a ju? rozbrzmiewa?a.(Dz 1463)

1464-1465.

?W. FAUSTYNA OPISUJE NOCNE KONANIE I WALK? Z SZATANEM

Dzi? czuj? si? du?o lepiej, cieszy?am si?, ?e b?d? mog?a wi?cej rozmy?la?, kiedy b?d? odprawia?

godzin? ?w. Wtem us?ysza?am g?os: nie b?dziesz zdrowa i nie odk?adaj Sakramentu Spowiedzi, bo to

Mi si? nie podoba. Ma?o zwracaj uwagi na szemrania otoczenia. Zdziwi?o mnie to, przecie? czuj? si?

dzi? lepiej, ale nie zastanawia?am si? d?u?ej nad tym. Kiedy Siostra zgasi?a ?wiat?o, zacz??am godzin? ?w.

Jednak po chwili zacz??o robi? mi si? niedobrze z sercem. Do godziny jedenastej cierpia?am cichutko,

jednak pó?niej czu?am si? tak ?le, ?e zbudzi?am S. N., która razem ze mn? mieszka i da?a mi kropli, które

troch? mi ul?y?y, o tyle, ?e mog?am si? po?o?y?. Oto teraz rozumiem przestrog? Pana. Postanowi?am

nazajutrz zawezwa? jakiegokolwiek kap?ana i ods?oni? mu tajniki swej duszy, lecz to nie wszystko, bo

modl?c si? za grzeszników i ofiaruj?c wszystkie cierpienia dozna?am ataków szata?skich. - Z?y duch

znie?? tego nie móg?. [Ukaza? mi si? w postaci widziad?a i to] widziad?o mówi?o mi: nie módl si? za

grzeszników, ale za siebie, bo b?dziesz pot?piona. Nie zwa?aj?c wcale na szatana, modli?am si? z

podwójn? gorliwo?ci? za grzeszników. Z?y duch zawy? z w?ciek?o?ci: o, gdybym mia? moc nad tob? - i

znik?. Pozna?am, ?e cierpienie i modlitwa moja kr?powa?y szatana i wiele dusz wyrwa?am z jego

szponów.(Dz 1464-1465)

1466.

?W. FAUSTYNA PROSI?A PANA JEZUSA, ABY SWYM MI?OSIERDZIEM OGARNIA?

WSZYSTKICH GRZESZNIKÓW

Jezu, mi?o?niku ludzkiego zbawienia, poci?gnij wszystkie dusze do ?ycia Bo?ego, niech si? s?awi

wielko?? mi?osierdzia Twego tu na ziemi i w wieczno?ci. O wielki mi?o?niku dusz, Który? w Swej

nieprzebranej lito?ci otworzy? zbawienne ?ród?a mi?osierdzia, aby si? krzepi?y dusze s?abe w?ród tej

pielgrzymki ?ycia. Mi?osierdzie Twoje, jak z?ota ni?, jest przeprowadzone przez ca?e nasze ?ycie, która

utrzymuje kontakt naszego jestestwa z Bogiem, we wszelkim porz?dku, gdy? do szcz??cia niczego nie

potrzebuje; a wi?c wszystko jest jedynie dzie?em mi?osierdzia Jego. Z rado?ci zmys?y mi ustaj?, gdy mi

Bóg g??biej daje pozna? ten wielki przymiot Swój, to jest niezg??bione mi?osierdzie Swoje.(Dz 1466)

1467.

?W. FAUSTYNA ZROZUMIA?A, ?E W CZASIE CIERPIE? TRZEBA ZACHOWYWA?

SPOKÓJ

7.1.1938. Pierwszy pi?tek miesi?ca. Rano w czasie Mszy ?wi?tej widzia?am przez chwil?

cierpi?cego Zbawiciela. Co mnie uderzy?o to, ?e Jezus po?ród wielkich cierpie? by? tak spokojny.

Zrozumia?am, ?e to jest dla mnie nauka, jak mam si? zachowywa? na zewn?trz po?ród ró?nych

cierpie?.(Dz 1467)

1468.

?W. FAUSTYNA CIERPIENIEM WYPROSI?A ?ASK? PEWNEMU GRZESZNIKOWI

Przez d?u?sz? chwil? odczu?am cierpienia w r?kach, nogach i boku. Wtem widzia?am pewnego

grzesznika, który korzysta? z moich cierpie? i zbli?y? si? do Pana. Wszystko dla dusz zg?odnia?ych, aby

nie umar?y z g?odu.(Dz 1468)

1469.

KO?CIÓL JEST MATK?

+ Dzi? spowiada?am si? u ks. kapelana, pocieszy? mnie Jezus przez tego kap?ana. O Matko moja,

Ko?ciele Bo?y, ty? prawdziwa matka, która rozumiesz swe dzieci. . .(Dz 1469)

1470.

PAN JEZUS B?DZIE S?DZI? WED?UG NASZEGO SUMIENIA

O, jak dobrze, ?e Jezus b?dzie nas s?dzi? wed?ug naszego sumienia, a nie wed?ug gada? i s?dów

ludzkich. O Dobroci niepoj?ta, widz? Ci? nawet w samym s?dzie pe?nego dobroci.(Dz 1470)

1471.

?W. FAUSTYNA Z MI?O?CI DO NAS PISA?A SWÓJ DZIENNICZEK

Chocia? czuj? si? s?aba i natura domaga si?, aby odpocz??, jednak czuj? tchnienie ?aski, aby si?

przezwyci??a? i pisa?, pisa? dla pociechy dusz, które tak bardzo kocham, a z którymi b?d? dzieli?

wieczno?? ca??. A tak gor?co pragn? dla nich ?ycia wiecznego, dlatego wszystkie wolne chwile, chocia?,

tak drobniutkie, wykorzystuj? na pisanie i to tak, jak sobie ?yczy Jezus.(Dz 1471)

1472.

WYSI?KI KS. SOPOCKO I ?W. FAUSTYNY PRZYNOSI?Y CHWA?? BOGU

8.1. W czasie Mszy ?w. mia?am chwilowe poznanie o ks. S. ?e nasze wysi?ki wspólne s?, z których

Bóg ma tak wielk? chwa?? i cho? jeste?my oddaleni, cz?sto jeste?my razem, bo jeden cel nas

??czy.(Dz1472)

1473.

?W. FAUSTYNA ODCZUWA?A W KOMUNII ?W. RADO?? WE WSZYSTKICH

POZIOMACH NATURY LUDZKIEJ

O mój Jezu, po??danie moje jedyne, cho? Ci? dzi? pragn??am przyj?? do serca z wi?ksz?

gor?co?ci? ni?eli kiedykolwiek, jednak dusza moja w?a?nie dzi? jest wi?cej osch?a, ani?eli kiedykolwiek.

Wiara moja pot??nieje, a wi?c owoc przyj?cia Twego Panie b?dzie obfity. Cho? nieraz przychodzisz nie

tr?caj?c zmys?ów mych, w samej cz??ci wy?szej królujesz, lecz czasem i zmys?y ciesz? si? z przyj?cia

Twego.(Dz 1473)

1474.

?W. FAUSTYNA CZ?STO PROSI?A O ROZUM O?WIECONY WIAR?

Cz?sto prosz? Parta Jezusa o rozum o?wiecony wiar?. Wyra?am to Panu w tych s?owach: Jezu, daj

mi rozum i wielki rozum, jedynie na to, abym Ciebie lepiej pozna?a, bo nim Ci? lepiej poznam, tym Ci?

gor?cej ukocham. Jezu, prosz? Ci? o pot??ny rozum w rozumieniu rzeczy Bo?ych i wy?szych. Jezu, daj

mi rozum wielki, którym poznawa? b?d? Tw? Bosk? Istot? i Twoje ?ycie wewn?trzne, Troiste. Uzdolnij

mój umys? przez szczególn? Sw? ?ask?. Cho? wiem o uzdolnieniu przez ?ask?, jak? mi daje Ko?ció?, lecz

jest skarb wielki ?ask, których Ty, o Panie udzielasz na pro?b? nasz?, a je?eli Ci si? pro?ba moja nie

podoba, to prosz? Ci?, nie daj mi poci?gu do takiej modlitwy.(Dz 1474)

1475.

?WI?TO?? KO?CIO?A LE?Y W R?KACH KA?DEGO Z NAS

Staram si? o jak najwi?ksz? doskona?o??, aby by? po?yteczn? Ko?cio?owi. Wi?ksza daleko jest

moja ??czno?? z Ko?cio?em. Ka?dej pojedynczej duszy czy to ?wi?to??, czy upadek odbija si? w ca?ym

Ko?ciele. Ja obserwuj?c siebie i tych z którymi jestem bli?ej, pozna?am, jak wielki wp?yw wywieram, na

inne dusze, nie przez jakie? heroiczne czyny, bo te s? same z siebie uderzaj?ce, ale przez tak drobne, jak

poruszenie r?ki, spojrzenie i wiele innych rzeczy, których nie wymieniam; a jednak dzia?aj? i odbijaj? si?

w innych duszach, co Sama spostrzeg?am.(Dz 1475)

1476.

?W. FAUSTYNA POCHWALI?A NAKAZ MILCZENIA W SYPIALNI ZAKONNEJ

O, jak to dobrze, ?e regu?a obejmuje sypialnie ?cis?ym milczeniem i poza konieczn? potrzeb?, nie

pozwala w niej przebywa?. Ja obecnie mam pokoik, gdzie nas dwie sypia, ale chwil? kiedy zas?ab?am i

musia?am si? po?o?y?, do?wiadczy?am , jak jest uci??liwe, je?eli kto? stale siedzi w sypialni. S. N. mia?a

pewn? r?czn? robot?, gdzie prawie ca?y czas siedzia?a w sypialni, a druga S. przychodzi?a j? poucza? w tej

robocie; jak to mnie m?czy?o, to trudno opisa?, a zw?aszcza jak si? jest s?ab?, a noc si? sp?dzi?o w

bole?ciach, ka?de s?owo odbija si? gdzie? w mózgu, a zw?aszcza wtenczas, kiedy si? oczy snem troch?

powlok?. O regu?o, ile w tobie mi?o?ci...(Dz 1476)

1477.

PAN JEZUS ZAPOWIEDZIA? UKO?CZENIE SWYCH PLANÓW WOBEC DUSZY ?W.

FAUSTYNY

Kiedy w czasie nieszporów, kiedy ?piewano Magnificat przy s?owach "okaza? moc ramienia,

Swego”, dusz? moj? ogarn??o g??bsze skupienie i pozna?am i zrozumia?am, ?e Pan wkrótce dokona dzie?a

Swego w mej duszy. Nie dziwi? si? teraz, ?e Pan nie ods?oni? mi wpierw wszystkiego.(Dz 1477)

1478.

PANA JEZUSA ZASMUCA BRAK MI?O?CI W ZAKONACH

+ Czemu? smutny dzi? Jezu? Powiedz mi, kto jest przyczyn? Twego smutku? - I odpowiedzia?

mi Jezus: dusze, wybrane, które nie maj? ducha Mojego, które ?yj? liter?, t? liter? przenios?y nad

ducha Mojego, nad ducha mi?o?ci.

Ca?y zakon Mój opar?em na mi?o?ci; a jednak tej mi?o?ci nawet w zakonach nie widz?, dlatego

Smutek nape?nia Mi serce.(Dz 1478)

1479.

?W. FAUSTYNA WYRA?A SWE ZAUFANIE W OPIEK? PA?SK?

+ J.M.J

O Jezu mój, w?ród strasznych goryczy i bole?ci,

Jednak ja czuj?, ?e mnie Twe Boskie Serce pie?ci,

Jak dobra matka tulisz mnie do Swego ?ona,

I dajesz mi ju? teraz odczu? to, co kryje zas?ona.

O Jezu mój, w?ród strasznej pustki woko?o i przera?enia,

Jednak serce moje czuje wzrok Twego spojrzenia,

Którego ?adna burza za?mi? mi go nie mo?e,

I dajesz mi wewn?trzn? pewno??, ?e mnie bardzo kochasz, o Bo?e.

O Jezu mój, w?ród tak wielkich n?dz tego ?ycia,

Ty mi Jezu, ?wiecisz, jak gwiazda i bronisz od rozbicia,

A cho? s? tak wielkie moje n?dze,

Jednak mam ufno?? wielk? w mi?osierdzia Twego pot?dze.

O Jezu utajony, w?ród wielu walk w ostatniej godzinie,

Niech wszechmoc Twej ?aski na dusz? m? sp?ynie,

Bym zaraz po skonaniu mog?a ujrze? Ciebie,

Twarz? w twarz, jak wybrani w niebie.

O Jezu mój, w?ród wielu niebezpiecze?stw woko?o,

Id? przez ?ycie z wesela okrzykiem i dumnie wznosz? czo?o,

Bo o Twoje, o Jezu, Serce pe?ne mi?o?ci,

Rozbij? si? wszyscy nieprzyjaciele i rozprosz? si? ciemno?ci.(Dz 1479)

1480.

?W. FAUSTYNA UKRY?A SWE ?YCIE W MI?OSIERDZIU BO?YM

+ Jezu, ukryj mnie w Swym mi?osierdziu i os?o? przed wszystkim co dusz? przerazi? by mog?o,

niech nie b?dzie zawiedziona ufno?? moja, któr? po?o?y?am w mi?osierdziu Twoim. Os?o? mnie

wszechmoc? mi?osierdzia Twego i to s?d? mnie jeszcze ?askawie.(Dz 1480)

1481.

PAN JEZUS UCZY? ?W. FAUSTYN? POSTAW? DZIECI?CTWA DUCHOWEGO

Dzi? w czasie Mszy ?w. ujrza?am przy swym kl?czniku Dzieci? Jezus, jakoby rok maj?ce, Które

mnie prosi?o, abym je wzi??a na r?ce. Kiedy je wzi??am na r?ce, przytuli?o si? do mojego serca i

powiedzia?o: dobrze Mi przy sercu twoim. Cho? ?e? taki ma?y, jednak ja wiem. ?e jest Bóg. Dlaczego

bierzesz posta? takiego malutkiego, aby obcowa? ze mn?? Bo ci? chc? nauczy? dzieci?ctwa duchowego.

Chc? aby? by?a bardzo ma?a, bo kiedy jeste? male?ka, nosz? ci? przy Sercu Swoim, tak jako ty Mnie

w tej chwili trzymasz przy sercu swoim. - W tej chwili pozosta?am sama, lecz nikt nie pojmie uczucia

mojej duszy, by?am ca?a zanurzona tak w Bogu – jak g?bka rzucona w morze. ..(Dz 1481)

1482.

DO PRAWDY PRZYPISANA JEST CIERNIOWA KORONA

+ O mój Jezu, Ty wiesz, jak si? na niejedno narazi?am za wypowiedzenie prawdy. O prawdo,

jakie? nieraz uciemi??ona, a prawie zawsze chodzisz w cierniowym wianku. O Prawdo Wiekuista

wspieraj mnie, abym mia?a odwag? powiedzie? prawd?, cho?by to nawet przysz?o j? ?yciem

przypiecz?towa?. O Jezu, jak trudno w to wierzy?, Je?eli si? widzi inne nauczanie, a inne post?powanie w

?yciu.(Dz 1482)

1483.

?W. FAUSTYNA POSTANOWI?A NA?LADOWA? TYLKO PANA JEZUSA

Dlatego w rekolekcjach, po d?ugiej obserwacji ?ycia postanowi?am sobie utkwi? silnie wzrok swój

w Ciebie, Jezu, wzorze o najdoskonalszy. O wieczno?ci, która odkryjesz wiele tajemnic i wyka?esz

prawd?. . .(Dz 1483)

1484.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A CIERPIE? KRZY?OWYCH

O Hostio ?ywa, podtrzymuj mnie w tym wygnaniu, abym mog?a i?? wiernie ?ladami Zbawiciela.

Nie prosz?, aby? mnie, Panie, zdj?? z krzy?a, ale b?agam, aby? mi da? si?? wytrwa? na nim. Pragn? by?

rozci?gni?ta tak, jak Ty, Jezu, na krzy?u, pragn? wszystkich m?k i bole?ci, które? Ty wycierpia?, pragn?

wypi? kielich goryczy do dna.(Dz 1484)

Bo?a Dobro?

1485.

Mi?osierdzie Boga utajonego w Naj?wi?tszym Sakramencie, g?os Pana, który do nas mówi z tronu

mi?osierdzia: pójd?cie do Mnie wszyscy.

ROZMOWA MI?OSIERNEGO BOGA Z DUSZ? GRZESZN?.

- Jezus: nie l?kaj si? duszo grzeszna swego Zbawiciela. pierwszy zbli?am si? do ciebie, bo wiem,

?e sama z siebie nie jeste?, zdolna wznie?? si? do Mnie. Nie uciekaj dzieci? od Ojca swego, chciej wej??

w rozmow? sam na sam ze swym Bogiem mi?osierdzia, Który Sam chce ci powiedzie? s?owa

przebaczenia i obsypa? ci? Swymi ?askami O, jak droga Mi jest dusza twoja. Zapisa?em ci? na r?kach

Swoich. I wyry?a? si? g??bok? ran? w Sercu Moim.

- Dusza: Panie, s?ysz? g?os Twój, który mnie wzywa, abym wróci?a ze z?ej drogi, ale nie mam ani

odwagi, ani si?y.

- Jezus: Jam jest si?? twoj?, Ja ci dam moc do walki.

- Dusza: Panie, poznaj? ?wi?to?? Twoj? i l?kam si? Ciebie.

- Jezus: Czemu? si? l?kasz, dzieci? Moje, Boga mi?osierdzia? ?wi?to?? Moja nie przeszkadza

Mi, abym ci by? mi?osierny. Patrz duszo, dla ciebie za?o?y?em tron mi?osierdzia na ziemi, a tym

tronem jest Tabernakulum i z tego tronu mi?osierdzia pragn? zst?powa? do serca twego. Patrz, nie

otoczy?em ci? ani ?wit?, ani stra??, masz przyst?p do Mnie w ka?dej chwili, o ka?dej dnia porze chc?

z tob? mówi? i pragn? ci udziela? ?ask.

- Dusza: Panie, l?kam si?, czy mi przebaczysz tak wielk? liczb? grzechów, trwog? mnie nape?nia

moja n?dza.

- Jezus: wi?ksze jest mi?osierdzie Moje, ani?eli n?dze twoje i ?wiata ca?ego. Kto zmierzy?

dobro? Moj?? Dla ciebie zst?pi?em z nieba na ziemi?, dla ciebie pozwoli?em przybi? si? do krzy?a,

dla, ciebie pozwoli?em otworzy? w?óczni? Naj?wi?tsze Serce Swoje i otworzy?em ci ?ród?o

mi?osierdzia, przychod? i czerp ?aski z tego ?ród?a naczyniem ufno?ci. Uni?onego serca nigdy nie

odrzuc?, n?dza twoja uton??a w przepa?ci Mi?osierdzia Mojego. Czemu? by? mia?a przeprowadza?

ze Mn? l spór o n?dz? twoj?. Zrób mi przyjemno??, ?e mi oddasz wszystkie swe biedy i ca?? n?dz?,

Ja ci? nape?ni? skarbami ?ask.

- Dusza: Zwyci??y?e?, o Panie, kamienne serce moje dobroci? Swoj?, oto z ufno?ci? i pokor?

zbli?am si? do Trybuna?u Mi?osierdzia Twego, rozgrzesz mnie Sam r?k? zast?pcy Swego. O Panie, czuj?

jak-sp?yn??a ?aska i pokój w moj? biedn? dusz?. Czuj?, ?e mnie na wskro? ogarn??o Mi?osierdzie Twoje,

Panie. Wi?cej mi przebaczy?e?, ani?eli si? o?miela?am spodziewa?, albo pomy?le? by?am zdolna. Dobro?

Twoja przewy?szy?a wszystkie moje pragnienia. A teraz zapraszam Ci? do serca swego przej?ta

wdzi?czno?ci? za tyle ?ask. B??dzi?am, jak dzieci? marnotrawne po manowcach, a Ty? mi nie przestawa?

by? Ojcem. Pomna?aj we mnie mi?osierdzie Twoje, bo widzisz jak s?ab? jestem.

- Jezus: Dzieci?, nie mów ju? o n?dzy swojej, bo Ja ju? o niej nie pami?tam. Pos?uchaj, dzieci?

Moje. Co ci pragn? powiedzie?, przytul si? do Ran Moich i czerp ze ?ród?a ?ywota wszystko,

czegokolwiek serce twoje zapragn?? mo?e. Pij pe?ny mi ustami ze ?ród?a ?ywota, a nie ustaniesz w

podró?y. Patrz w blaski Mi?osierdzia Mojego, a nie l?kaj si? nieprzyjació? swego zbawienia.

Wys?awiaj Moje Mi?osierdzie.(Dz 1485)

1486.

ROZMOWA MI?OSIERNEGO BOGA Z DUSZ? W ROZPACZY.

- Jezus: Duszo w ciemno?ciach pogr??ona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejd?

w rozmow? z Bogiem swoim, który jest Mi?o?ci? i Mi?osierdziem samym. – Lecz niestety, dusza

pozostaje g?ucha na wo?anie Bo?e i pogr??a si? jeszcze w wi?kszych ciemno?ciach.

- Jezus wo?a powtórnie: duszo, us?ysz g?os mi?osiernego Ojca swego.

Budzi si? w duszy odpowied?: nie ma ju? dla mnie mi?osierdzia. I wpada w jeszcze wi?ksz?

ciemno??, w pewien rodzaj rozpaczy, który daje jej pewien przedsmak piek?a i czyni j? ca?kowicie

niezdoln? do zbli?enia si? do Boga.

Jezus trzeci raz mówi do duszy, lecz dusza jest g?ucha i ?lepa, poczyna si? utwierdza? w

zatwardzia?o?ci i rozpaczy. Wtenczas zaczynaj? si? niejako wysila? wn?trzno?ci mi?osierdzia Bo?ego i

bez ?adnej wspó?pracy duszy daje jej Bóg Sw? ostateczn? ?ask?. Je?eli ni? wzgardzi, ju? j? Bóg pozostawi

w stanie w jakim sama chce by? na wieki. Ta ?aska wychodzi z mi?osiernego Serca Jezusa i uderza

?wiat?em dusz? i dusza zaczyna rozumie? wysi?ek Bo?y, ale zwrócenie od niej zale?y. Ona wie, ?e ta ?aska

dla niej ostatnia i je?eli oka?e drgnienie dobrej woli – chocia?by najmniejsze - to mi?osierdzie Bo?e

dokona reszty.

- Tu dzia?a wszechmoc Mojego mi?osierdzia, szcz??liwa dusza, która, skorzysta z tej ?aski.

- Jezus: Jak wielk? rado?ci? nape?ni?o si? Serce Moje, kiedy zwracasz do Mnie. Widz? ci?

bardzo s?ab? dlatego bior? ci? na w?asne ramiona i nios? w dom Ojca Mojego.

- Dusza jakby przebudzona. - Czy to mo?liwe, ?eby jeszcze dla mnie by?o mi?osierdzie – pyta si?

pe?na trwogi.

- Jezus: W?a?nie ty , dzieci? Moje, masz wy??czne prawo do Mojego Mi?osierdzia. Pozwól

Mojemu mi?osierdziu dzia?a? w tobie, w twej biednej duszy, pozwól niech wejd? do duszy promienie

?aski, one wprowadz? ?wiat?o, ciep?o i ?ycie.

- Dusza: Jednak l?k mnie ogarnia na samo wspomnienie moich grzechów i ta straszna trwoga

pobudza mnie do pow?tpiewania o Twojej dobroci.

- Jezus: Wiedz duszo, te wszystkie grzechy twoje nie zrani?y Mi tak bole?nie Serca, jak

obecna twoja nieufno??, po tylu wysi?kach Mojej mi?o?ci i mi?osierdzia nie dowierzasz Mojej

dobroci.

- Dusza: O Panie, ratuj mnie Sam, bo gin?, b?d? mi Zbawicielem. O Panie, reszt? wypowiedzie?

nie jestem zdolna, rozdarte jest moje biedne serce, ale Ty Panie...

Jezus nie pozwoli? doko?czy? tych s?ów dusz, ale podnosi j? z ziemi w jednym momencie

wprowadza ja do mieszkania w?asnego Serca. A wszystkie grzechy spe?z?y w oka mgnieniu, mi?o?ci ?ar

zniszczy?y je.

- Jezus: masz. duszo wszystkie skarby Serca, bierz z niego cokolwiek ci potrzeba.

- Dusza: O Panie, czuj? si? zalana Twoj? ?ask?, czuj?, jak nowe ?ycie wst?pi?o we mnie, a nade

wszystko, czuj? Tw? mi?o?? w mym sercu, to mi wystarcza. O Panie, przez wieczno?? ca?? wys?awia?

b?d? wszechmoc mi?osierdzia Twego, o?mielona Twoj? dobroci?, wypowiem Ci wszystek ból serca

swego.

-Jezus: mów dzieci?, wszystko bez ?adnych zastrze?e?, bo s?ucha ci? Serce mi?uj?ce, Serce

najlepszego przyjaciela.

- O Panie, teraz widz? ca?? swoj? niewdzi?czno?? i Twoj? dobro?. ?ciga?e? mnie Swoj? ?ask?, a ja

udaremnia?am wszystkie Twoje wysi?ki, widz?, ?e nale?a?o mi si? samo dno piek?a za zmarnowanie

Twych ?ask.

- Jezus przerywa duszy rozmow? – i mówi: nie Zag??biaj si? w n?dzy swojej, jeste? s?aba. aby?

mówi?a, lepiej patrz w Moje Serce pe?ne dobroci i przejmij si? Moimi uczuciami i staraj si? o cicho??

i pokor?. B?d? mi?osierna dla innych, jako Ja jestem dla ciebie, a kiedy poczujesz, ?e s?abn? twe si?y,

przychod? do ?ród?a mi?osierdzia i krzep dusz? swoj?, a nie ustaniesz w drodze.

- Dusza: ju? teraz rozumiem mi?osierdzie Twoje, które mnie os?ania jak ob?ok ?wietlany i

prowadzi mnie w dom mojego Ojca, chroni?c mnie przed strasznym piek?em, na które nie fal, ale tysi?c

razy zas?u?y?am. O Panie, nie wystarczy mi wieczno?ci na godne wys?awianie Twojego niezg??bionego

mi?osierdzia, Twojej lito?ci nade mn?.

 

 

Ci?g dalszy >>>

 

Komentarze   

 
0 #8 Andrzej 2013-01-01 06:39
Cytować
 
 
+1 #7 ghjkk 2012-10-30 17:53
Boze prosze cie, daj mi moznosc widzenia i rozumienia twoich lask abym ich nie nie zauwazyla i przeoczyla. Bo ja wolam do Ciebie o pomoc, a jesli Ty mi odpowiadasz a ja jestem slepa i glucha, blagam spraw abym zrozumiala i przewidziala, otworz moje uszy i umysl.
Amen
Cytować
 
 
0 #6 Co 2012-08-10 09:20
przed papiersami nic mnie to nie obchodzi musz? paplic
lekarz mi zaleci?
Bo si? pogniewam
Amen
Cytować
 
 
0 #5 TY jednak 2012-08-09 17:36
Cytować
 
 
0 #4 Zadnych 2012-08-09 17:33
Cytować
 
 
0 #3 Krzysztof 2012-07-26 16:49
b?d? si? stara? nie zaglebia? w nedzy mojej ale przyjdzie to bardzo ci??ko. Milimetrowymi kroczkami troche sprobuje
Cytować
 
 
0 #2 Krzysztof 2012-07-22 21:23
?wietna odtrutka na toksyczn? subdtabcje miasta
Cytować
 
 
+1 #1 ana 2008-12-27 02:53
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 205 goĹ›ci