Dzienniczek Siostry Faustyny - piąty zeszyt rękopisu (1322-1426)
Boże Miłosierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

Zeszyt V (1322 - 1589 nr. )

Siostra Faustyna od Najświętszego Sakramentu ze Zgromadzenia

ss. Matki Bożej. Miłosierdzia

 

 

1322.

STERNIKIEM ZIEMSKIEGO ŻYCIA ŚW. FAUSTYNY BYŁ PAN JEZUS

Płynie łódź życia mojego,

Wśród mroków i nocy cieni.

I nie widzę wybrzeża żadnego,

Jestem na głębi morskiej przestrzeni.

Najmniejsza burza zatopić mnie może

Pogrążając mą łódź w wód odmęcie,

I gdybyś Ty Sarn nade mną nie czuwał, Boże.

W każdej chwili życia mego, w każdym momencie.

Wśród wycia huku fal.

Płynę spokojnie z ufnością

I patrzę, jak dziecię, bez lęku w dal.

Boś Ty mi Jezu światłością.

Wokoło groza i przerażenie,

Lecz głębszy spokój mej duszy, niż głębina morza,

Bo kto jest z Tobą, Panie, ten nie zginie.

Tak mnie upewnia Twa miłość Boża.

Choć niebezpieczeństw pełno wokoło,

Nie lękam się ich, bo patrzę w niebo gwiaździste,

I płynę odważnie, wesoło,

Jak przystoi na serce czyste.

Lecz ponad wszystko dlatego jedynie,

Żeś Ty jest sternikiem moim, o Boże,

Tak spokojnie łódź życia mojego płynie,

Wyznaję to w najgłębszej pokorze.(Dz 1322)

1323.

Boże mój, kocham Cię.

Siostra Faustyna

Od Najświętszego Sakramentu.

1324.

ŚW. FAUSTYNA ODDAŁA HOŁD PANU JEZUSOWI EUCHARYSTYCZNEMU

Kraków,29.X.1937

+ Kłaniam się Tobie Anielski Chlebie.

Z głęboką wiarą. nadzieją, miłością,

I z głębi duszy uwielbiam Ciebie,

Choć jestem nicością.

Kłaniam się Tobie Boże utajony,

I z całego serca miłuję Ciebie,

Nie przeszkadzają mi tajemnicy zasłony,

Kocham Cię tak, jak wybrani w niebie.

Kłaniam się Tobie, Boży Baranku.

Który gładzisz mej duszy przewinienia,

Którego przyjmuję do serca każdego poranku,

A Ty mi pomagasz do zbawienia.(Dz 1324)

1325.

MISJĄ ŚW. FAUSTYNY BYŁO GŁOSZENIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

+

J.M.J.

Kraków,20.X.1937 Piąty dzienniczek.

O Boże mój, wszystko co we mnie jest, niech uwielbia Ciebie Stwórco mój i Panie, a każdym

uderzeniem serca swego pragnę wysławić niezgłębione miłosierdzie Twoje. Pragnę mówić duszom o

Twojej dobroci i zachęcać do ufności w miłosierdzie Twoje - jest to misja moja, którąś mi Sarn

przeznaczył Panie, w tym i przyszłym życiu.(Dz 1325)

1326.

ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA O ŁASKĘ DOBRYCH REKOLEKCJI

Dziś zaczynamy rekolekcje ośmiodniowe. Jezu, Mistrzu mój, dopomóż mi, abym jak najgorliwiej

odprawiła te święte ćwiczenia rekolekcyjne. Niech mnie prowadzi duch Twój, o Boże, w głębie poznania

Ciebie Panie i w głębie poznania siebie, bo o tyle Cię kocham, o ile Cię poznam. O tyle wzgardzę sobą, o

ile poznam nędzę moją. Wiem, że Ty m mi Panie pomocy Swej nie odmówisz. Z tych rekolekcji pragnę

wyjść świętą, choć oczy ludzkie nie dostrzegą tego, a nawet wzrok przełożonych. Oddaję się cała pod

działanie Twej łaski, niech się spełni we mnie całkowicie wola Twoja, Panie.(Dz 1326)

1327.

PAN JEZUS PRZEDSTAWIŁ ŚW. FAUSTYNĘ CEL REKOLEKCJI

Dzień pierwszy. Jezus: córko Moja. te rekolekcje będą nieprzerwaną kontemplacją, wprowadzę cię

w te rekolekcje, jako na ucztę duchową. Przy Moim miłosiernym Sercu rozważysz wszystkie łaski, jakich

doznało serce twoje, a głęboki spokój będzie towarzyszył duszy twojej. Pragnę, aby wzrok twej duszy

zawsze był utkwiony w Moją św. wolę, a przez to najwięcej Mi się przypodobasz. Żadne ofiary nie mogą

z tą iść w porównanie. Podczas wszystkich ćwiczeń trwać będziesz przy Sercu Moim, reform żadnych

przeprowadzać nie będziesz, ponieważ życie twoje jest według upodobania Mojego. Ani jedno słowo

kapłana, który daje rekolekcje, nie zaniepokoi cię.(Dz 1327)

1328.

ŚWIADECTWO SUMIENIA PRZYNIOSŁO DUSZY ŚW. FAUSTYNIE POKÓJ

Jezu mój, już dwie medytacje odprawiłam i poznaję w nich, że wszystko coś mi powiedział jest

prawdą, doznaję głębokiego spokoju, a ten spokój wypływa ze świadectwa, jakie mi daje sumienie - to

jest, że zawsze pełnię wolę Twoją, o Panie.(Dz 1328)

1329.

CELEM ŻYCIA ŚW. FAUSTYNY BYŁ SAM BÓG

W medytacji o celu człowieka zrozumiałam, że ta prawda jest głęboko zakorzeniona w mej duszy i

dlatego uczynki moje są doskonalsze. Wiem na co jestem stworzona, wszystkie stworzenia razem, nie

zastąpią mi Stwórcy, wiem, że moim ostatecznym celem jest Bóg, a więc we wszystkich poczynaniach

swoich Boga mam na względzie.(Dz 1329)

1330.

W CZASIE REKOLEKCJI ŚW. FAUSTYNA CIĄGLE JEDNOCZYŁA SIĘ Z PANEM JEZUSEM

+ O, jak dobrze jest odprawić rekolekcje przy Najsłodszym Sercu Boga Mojego. Jestem na

puszczy ze swym Oblubieńcem, nikt mi nie przeszkadza w słodkiej rozmowie z Nim.(Dz 1330)

1331.

PAN JEZUS SAM POŁOŻYŁ FUNDAMENTY ŚWIĘTOŚCI ŚW. FAUSTYNY

Jezu, Tyś Sam raczył założyć fundament pod budowę mojej świętości, bo moja współpraca nie

była wielka. W obojętności w używaniu stworzeń i wyborze ich, Tyś mi dopomógł, o Panie, bo serce

moje jest słabe samo z siebie i dlatego prosiłam Ciebie, Mistrzu mój, abyś nie zważał na ból serca mojego,

ale przeciął wszystko, co by mnie na drodze miłości wstrzymywać mogło. Nie rozumiałam Cię, Panie, w

chwilach boleści, kiedyś dokonywał dzieła w mej duszy, ale dziś Cię rozumiem i cieszę się wolnością

ducha. Jezus Sam czuwał, że żadna namiętność nie usidliła serca mego, poznałam dobrze z jakich

niebezpieczeństw mnie wyrwał i dlatego wdzięczność moja jest bez granic dla Boga mojego.(Dz 1331)

1332.

DLACZEGO ZBUNTOWANI ANIOŁOWIE OD RAZU ZOSTALI UKARANI?

Dzień drugi. Kiedy rozważałam grzech aniołów i natychmiastową ich karę, zapytałam Jezusa,

dlaczego aniołowie natychmiast po grzechu zostali ukarani? Usłyszałam głos: dla głębokiego poznania

Boga, nikt z ludzi na ziemi nie ma takiego poznania Boga, chociażby był wielki święty, jakie ma

anioł. Lecz dla mnie nędznej okazałeś się Boże miłosiernym i to tylekroć razy, nosisz mnie w łonie

miłosierdzia Swego i zawsze mi przebaczasz, kiedy Cię błagać będę sercem skruszonym o

przebaczenie.(Dz 1332)

1333.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA BYĆ ŚWIĘTĄ NA WZÓR PAN JEZUSA

Głęboka cisza zalewa mi duszę, ani jedna chmurka nie zasłania mi słońca, oddaję się całkowicie

pod promienie tego słońca, niech jego miłość dokona we mnie całkowitej przemiany. Chcę z tych

rekolekcji wyjść świętą i pomimo wszystko, to jest pomimo nędzy mojej, chcę zostać świętą i ufam, że

miłosierdzie Boże i z takiej nędzy, jaką jestem, może uczynić świętą, bo przecież mam dobrą wolę.

Pomimo wszystkich porażek chcę walczyć, jak dusza święta, i chcę postępować, jak dusza święta. Niczym

się nie będę zniechęcać, jak się nie zniechęca dusza święta. Chcę żyć i umierać, jak dusza święta,

wpatrzona w Ciebie Jezu, na krzyżu rozpięty, jako we wzór, jak mam postępować. Szukałam przykładu -

wokoło siebie i nie znajdowałam dostatecznych i zauważyłam, jakoby opóźniała się świętość moja, lecz

od chwili obecnej utkwiłam wzrok w Ciebie Chryste, Wodzu mój najlepszy. Ufam, że pobłogosławisz

wysiłkom moim. (Dz 1333)

1334.

ŚW. FAUSTYNA BRZYDZIŁA SIĘ GRZECHEM I ODCZUWAŁA W DUSZY CISZĘ

+ W medytacji o grzechu dał mi Pan poznać całą złość grzechu i niewdzięczność, jaka się w nim

zawiera. Czuję w swej duszy wielką odrazę nawet do najmniejszego grzechu. Jednak te prawdy wieczne,

które rozważam, nie wprowadzają w moją duszę ani cienia zamieszania, ani niepokoju, pomimo

głębokiego przejęcia się nimi, nie przerywa się moja kontemplacja. W tej kontemplacji nie doznaję

porywów serca, ale głębi pokoju i dziwnej ciszy. Choć miłość jest wielka, lecz dziwna równowaga, samo

nawet przyjmowanie Eucharystii nie sprawia mi wrażenia, ale wprowadza mnie w głębię zjednoczenia,

gdzie miłość moja zlana z miłością Bożą, stanowi jedno.(Dz 1334)

4

1335.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA DUSZE WALCZĄCE Z PRZECIWNOŚCIAMI

+ Jezus dał mi poznać, abym się modliła za Siostry, które odprawiają rekolekcje. W czasie

modlitwy poznałam walkę pewnych dusz, podwoiłam modlitwę swoją.(Dz 1335)

1336.

ŚW. FAUSTYNA W POKORZE OPISAŁA STAN SWEJ DUSZY

+ W tej głębokiej ciszy lepiej mogę osądzić stan swej duszy. Dusza moja jest podobna do wody

przeźroczystej, w której wszystko widzę, jak nędzę swoją, tak i wielkość łask Bożych, a z tego

prawdziwego poznania gruntuje się duch mój w głębokiej pokorze. Wystawiam swe serce na działanie

Twej łaski, jako kryształ na promień słońca, niech się w mym sercu odbije Twój obraz Boży tak, jako

tylko się w stworzeniu odbić może, niech promieniuje przeze mnie Twoje bóstwo, Który mieszkasz w

duszy mojej.(Dz 1336)

1337.

ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA WIELE ŁASK, GDY ROZWAŻAŁA PIĘĆ RAN PANSKICH

Kiedy się modliłam przed Najświętszym Sakramentem pozdrawiając Pięć Ran Pana Jezusa, przy

każdym pozdrowieniu Rany czułam, jak strumień łaski tryskał w moją duszę i dawał mi przedsmak nieba

i zupełną ufność w miłosierdzie Boże.(Dz 1337)

1338.

SZTAN NAKŁANIAŁ ŚW.FAUSTYNĘ, BY ZANIECHAŁA PISANIA DZIENNIKA

W tej chwili kiedy piszę te słowa, usłyszałam krzyk szatana: wszystko pisze, wszystko pisze, a

przez to tyle my tracimy, nie pisz o dobroci Boga, On sprawiedliwy. Zawył z wściekłości i znikł.(Dz

1338)

1339.

PAN BÓG MA UPODOBANIE W DUSZY POKORNEJ, CHOCIAŻ GRZESZNEJ

O miłosierny Boże, Który nie pogardzasz nami, ale ustawicznie obsypujesz nas Swymi łaskami,

czynisz nas sposobnymi do Królestwa Swego i w dobroci Swojej zapełniasz miejsca ludźmi, które

opuścili niewdzięczni aniołowie. O Boże wielkiego miłosierdzia, Któryś odwrócił wzrok Swój święty od

aniołów zbuntowanych, a zwrócił ku człowiekowi skruszonemu, niech będzie cześć i chwała

niezgłębionemu miłosierdziu Twemu, o Boże, Który nie gardzisz sercem uniżonym.(Dz 1339)

1340.

ZAWSZE TRZEBA PANOWAĆ NAD SWĄ NATURĄ

Jezu mój, pomimo tych łask Twoich czuję, że natura moja uszlachetnia się, ale nie zamiera

całkowicie, a więc czujność moja jest ustawiczna. Walczyć muszę z wielu błędami, przecież wiem, że

sama walka nikogo nie poniża, ale tchórzliwość i upadek.(Dz 1340)

1341.

CHORY NIE OBŁOŻNIE NARAŻONY JEST NA WIELE PRZYKROŚCI

Gdy się jest słabego zdrowia, wiele ma się do zniesienia, bo gdy się jest chorą, a nie leży się, to nie

jest się uważaną za chorą. Z różnych powodów ma się ustawicznie sposobność do ofiar i to nieraz do

bardzo wielkich ofiar. Teraz rozumiem, że wiele rzeczy wykażę dopiero wieczność, ale rozumiem i to, że

Bóg jeżeli żąda ofiary, to nie skąpi Swojej łaski, ale daje ją duszy w obfitości.(Dz 1341)

1342.

ŚW. FAUSTYNA BŁAGAŁA ZA GRZESZNIKAMI

Jezu mój, niech ofiara moja płonie przed tronem Twoim cichutko, a w całej pełni miłości, błagając

Ciebie dla dusz o miłosierdzie.(Dz 1342)

1342.

ŚW. FAUSTYNA PRZYGOTOWYWAŁA SIĘ DO RZECZYWISTEJ ŚMIERCI

Dzień trzeci. W medytacji o śmierci przygotowałam się jako na rzeczywistą śmierć; zrobiłam

rachunek sumienia i przetrząsnęłam wszystkie sprawy swoje w obliczu śmierci i dzięki łasce, sprawy

moje nosiły na sobie cechę celu ostatecznego, co przejęło serce moje wielką wdzięcznością ku Bogu i

postanowiłam na przyszłość jeszcze z większą wiernością służyć Bogu swemu. Jedno - aby całkowicie

dokonać śmierci starego człowieka, a zacząć życie nowe. Z rana przygotowałam się do przyjęcia Komunii

św. jakoby w życiu moim ostatniej i po Komunii świętej wyobraziłam sobie rzeczywistą śmierć i

zmówiłam modlitwy za konających, a później za swoją duszę "Z głębokości" i wpuszczono ciało moje do

grobu i rzekłam duszy swojej: patrz co się stało z ciała twego, kupa błota i mnogość robactwa - oto

twoje dziedzictwo.(Dz 1342)

1344.

ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA ŁASKĘ NOWEGO ŻYCIA

O miłosierny Boże, który mi jeszcze żyć pozwalasz, daj mi moc, abym mogła żyć życiem nowym,

życiem ducha, nad którym śmierć nie ma władzy. I odnowiło się serce moje i zaczęłam życie nowe, już tu

na ziemi życie miłości Bożej. Wszelako nie zapominam, że jestem słabością samą, jednak nie wątpię ani

na chwilę w pomoc łaski Twojej, o Boże.(Dz 1344)

1345.

ŚW. FAUSTYNA PRZY SERCU BOŻYM ODCZUWAŁA SPOKÓJ

Dzień czwarty. O Jezu, dziwnie się dobrze czuję przy Twoim Sercu w tych rekolekcjach. Głębi

spokoju nie mąci mi nic, patrzę jednym okiem na przepaść swej nędzy, a drugim okiem w przepaść

Miłosierdzia Twego.(Dz 1345).

1346.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA DZIECIĄTKO JEZUS W CZASIE MSZY ŚW.

Podczas Mszy św., którą odprawiał Ojciec Andrasz, widziałam małe Dziecię Jezus, które siedziało

w kielichu mszy świętej z wyciągniętymi rączkami ku nam. Po głębokim spojrzeniu, powiedziało mi te

słowa: tak mieszkam w sercu twoim, jako Mnie widzisz w tym kielichu.(Dz 1346)

1347.

SPOWEDNIK POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE NA POKUTĘ ZEWNĘTRZNĄ

+ Spowiedź św. Po zdaniu sprawy sumienia, otrzymałam pozwolenie na żądane pozwolenia: na

pół godziny w czasie Mszy św. bransoletki codziennie, a w tych chwilach wyjątkowych, na dwie godziny

paska noszenie. Powiedział Ojciec: niech Siostra zachowa tę jak największą wierność Panu Jezusowi.(Dz

1347)

1348.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA PRZEŁOŻONĄ, KTÓRA CIERPIAŁA PRZYKROŚCI Z

POWODU DZIEŁA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Dzień piąty. Kiedy weszłam rano do kaplicy, poznałam, że M. Przełożona miała pewną przykrość

z mojego powodu. Zabolało mnie to bardzo. Po Komunii św. pochyliłam swą głowę na Najświętsze Serce

Jezusa i rzekłam: O mój Panie, proszę Cię, spraw niech wszystka pociecha, którą mam z obecności

Twojej w swym sercu spłynie w duszę mojej kochanej Przełożonej, która miała przykrość z mojego

powodu, bezwiednie z mej strony.(Dz 1348)

1349.

PAN JEZUS POCIESZYŁ I PRZEŁOŻONĄ I ŚW. FAUSTYNĘ

Jezus mnie pocieszył, że obie odniosłyśmy korzyść dla duszy, jednak błagałam Pana, aby mnie

raczył strzec od tego, aby nikt z mojego powodu nie cierpiał, bo serce moje tego nie zniesie.(Dz 1349)

1350.

HOSTIA ŚW. JEST CHLEBEM ANIELSKIM I DZIEWICZYM

O Hostio biała, Ty zachowujesz białość mej duszy, lękam się dnia, w którym bym Ciebie opuściła.

Tyś Chlebem Anielskim, a więc i Chlebem dziewiczym.(Dz 1350)

1351.

ŚW. FAUSTYNA POSTANOWIŁA NAŚLADOWAĆ PANA JEZUSA

Jezu, wzorze mój najdoskonalszy, wpatrzona w Ciebie pójdę przez życie Twymi śladami

dostosowując naturę do łaski, według Twej najświętszej woli i światła, które mi oświeca moją duszę,

ufna całkowicie w Twoją pomoc.(Dz 1351)

+(14)

J.M.J.

1352-1353.

KARTA WEWNĘTRZNEJ KONTROLI

Rachunek szczegółowy.

Łączenie się z Chrystusem miłosiernym, kiedy jestem złączona z Jezusem, więc muszę być zawsze

i wszędzie wierna, a więc łączyć się wewnętrznie z Panem - a na zewnątrz: wierność regule, a szczególnie

milczenie.

Listopad:             zwycięstwa: 53           Upadki 2

grudzień                               104                    -

styczeń                                 78                     1

luty                                       59                    1

marzec                                  50

kwiecień 61

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik (Dz 1352-1353)

1354.

ŚW. FAUSTYNA SZUKAŁA DUCHOWEJ PORADY W MIŁOŚCI

Kiedy się w czym

waham jak postąpić,

pytam się zawsze

miłości, ona najlepiej doradza

1355.

KARTKA KONTROLNA W PRACY NAD WŁASNYM USWIECENIEM.

1356.

ŚW. FAUSTYNA POSTANAWIA SPEŁNIAĆ WOLĘ BOŻĄ

Dzień szósty. O mój Boże, gotowa jestem na wszelką Twą wolę, jakkolwiek mną pokierujesz

błogosławić Cię będę. Czegokolwiek zażądasz, spełnię przy pomocy Twej łaski. Jakakolwiek byłaby wola

Twa święta względem mnie - przyjmuję ją całym sercem i duszą, nie zważając na to co mi mówi moja

zepsuta natura.(Dz 1356)

1357.

DLACZEGO ŚW. FAUSTYNA ODCZUWAŁA STAN DUSZY TYLKO NIEKTÓRYCH OSÓB

Zapytałam raz Pana przechodząc obok grupy ludzi, czy wszyscy są w stanie łaski, bo nie odczułam

Twych cierpień. - Nie dlatego, żeś nie odczuła cierpień Moich to wszyscy mają być w stanie łaski,

niekiedy ci daję odczuć pewien stan dusz i daję ci łaskę cierpienia, to tylko dlatego, że ciebie

używam, jako narzędzia do ich nawrócenia(Dz 1357)

1358.

OFIARA JEST SKŁADNIKIEM ŻYCIA POBOŻNEGO

Tam, gdzie prawdziwa cnota, tam musi być i ofiara, całe życie musi być ofiarą. Mogą być

pożyteczne dusze jedynie przez ofiarę. Moje obcowanie z bliźnimi może przynieść chwałę Bogu przez

moją ofiarę z siebie, jednak przez tę ofiarę musi przepływać miłość Boża, bo wszystko w niej się

koncentruje i nabiera wartości.(Dz 1358)

1359.

PAN JEZUS ZAPOWIADA ŚW. FAUSTYNIE JEJ LOS PO TYCH REKOLEKCJACH

- Kiedy wyjdziesz z tych rekolekcji, pamiętaj, że będę postępował z tobą, jako z duszą

doskonałą. Pragnę cię mieć w Swym ręku, jako podatne narzędzie dla spełnienia dzieł.(Dz 1359)

1360.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA PEŁNIĆ TYLKO WOLĘ BOŻĄ

O Panie, Który przenikasz całą istotę moją i najtajniejsze głębie mej duszy, Ty widzisz, że Ciebie

jednego pragnę i jedynie spełnienia Twojej świętej woli, nie zważając na żadne trudności, ani cierpienia,

ani upokorzenia, ani żadne względy stworzeń.(Dz 1360)

1361.

PAN JEZUS ZACHĘCIŁ ŚW. FAUSTYNĘ DO KORZYSTANIA Z JEGO ŁASK

- Niezmiernie Mi jest miłe to twoje stanowcze postanowienie zostania świętą. Błogosławię

wysiłkom twoim i dostarczę ci sposobności do uświęcenia się. Bądź uważną, aby nie uszła żadna

sposobność, którą ci poda Moja Opatrzność do uświęcenia, Jeżeli ci się nie uda wykorzystać danej

sposobności, nie trać spokoju, ale uniżaj się głęboko przede Mną i z wielką ufnością zanurzaj cała w

Moim miłosierdziu, a tym sposobem zyskujesz więcej niż utraciłaś, bo pokornej duszy hojniej się

dawa, więcej, aniżeli ona sama prosi. . .(Dz 1361)

1362.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA, ŻE OSIĄGNIE ŚWIĘTOŚĆ

+ Dzień siódmy. Poznanie swego przeznaczenia, to jest wewnętrzne upewnienie, że osiągnę

świętość. Głębokie to zrozumienie, napełniło duszę moją wdzięcznością ku Bogu i odniosłam wszystką

chwałę do Boga mojego, bo wiem, czym jestem sama z siebie.(Dz 1362)

1363-1364.

PAN JEZSU W TYCH REKOLEKCJACH WEWNĘTRZNIE PRZEMIENIŁ ŚW. FAUSTYNĘ;

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA OWOCE SWEJ ŚWIĘTOŚCI

Z tych rekolekcji wychodzę całkowicie przemieniona przez miłość Bożą. Dusza moja poważnie i

mężnie rozpoczyna nowe życie, chociaż na zewnątrz to życie niczym się nie zmieni, a nikt tego nie

dostrzeże, jednak miłość czysta jest mi przewodniczką życia, a na zewnątrz miłosierdzie jest owocem jej.

Czuję, że jestem cała przesiąknięta Bogiem i z tym Bogiem idę w życie codzienne szare, żmudne i

mozolne, a ufając Temu, Którego czuję w sercu, że przemieni tę szarzyznę w moją osobistą świętość.

W głębokiej ciszy, przy Twoim miłosiernym Sercu, w tych rekolekcjach dojrzewa ma dusza. W

czystych promieniach Twojej miłości zmieniła dusza moja swą cierpkość i stała się owocem słodkim i

dojrzałym, teraz mogę być całkowicie pożyteczna Kościołowi, przez osobistą świętość, która drgnie

życiem w całym Kościele, gdyż wszyscy stanowimy jeden organizm w Jezusie, dlatego wysilam się, aby

ziemia serca mojego rodziła owoce dobre, choć może nigdy oko ludzkie ich nie dostrzeże, jednak

przyjdzie dzień, że się pokaże, że tym owocem karmiło się i karmić się będzie wiele dusz.(Dz 1363-1364)

1365.

SERCE ŚW. FAUSTYNY PŁONĘŁO PRZED MAJESTATEM PAŃSKIM

O Miłości wiekuista, która we mnie rozpalasz życie nowe, życie miłości i miłosierdzia, wspieraj

mnie swą łaską, abym godnie odpowiedziała wezwaniu Twemu, by się dopełniło to w duszach przeze

mnie, coś Sam zamierzył.

Boże mój, widzę blask zorzy wiekuistych. Cała dusza moja rwie się do Ciebie, Panie, już nic mnie

nie zatrzymuje i nie wiąże z ziemią. Dopomóż mi Panie, abym resztę dni moich zniosła cierpliwie. Ofiara

mojej miłości płonie bez przerwy przed Majestatem, ale tak cichutko, że ją tylko Twoje, Boże oko widzi,

żadne inne dostrzec jej nie jest zdolne.(Dz 1365)

1366.

DUSZA ŚW. FAUSTYNY PRZEPEŁNIONA ZOSTAŁA SPOKOJEM PAŃSKIM

O Panie mój, choć tak wiele rzeczy mnie zajmuje, choć dzieło to mi na sercu leży, choć pragnę

triumfu Kościoła, choć pragnę zbawienia dusz, choć dotykają mnie wszystkie prześladowania Twoich

wiernych, choć boli mnie każdy upadek dusz, jednak ponad to wszystko mam w duszy głęboki spokój,

gdzie ani triumfy, ani pragnienia, ani przeciwności zachwiać mi go nie są wstanie, boś Ty mi jest ponad

wszystkie dopuszczenia, Panie i Boże mój.(Dz 1366)

1367.

ŚW. FAUSTYNA POSTANOWIŁA TRWAĆ W DZIĘKCZYNIENIU ZA OTRZYMANE ŁASKI

Dzień ósmy. O mój Panie, rozpamiętywując wszystkie dobrodziejstwa przy Najświętszym Sercu

Twoim, odczułam potrzebę szczególnej wdzięczności za tyle łask i dobrodziejstw Bożych. Pragnę się

pogrążyć w dziękczynieniu przed Majestatem Bożym, przez siedem dni i siedem nocy trwać w modlitwie

dziękczynnej, chociaż na zewnątrz spełniać będę wszystkie obowiązki swoje, jednak duch mój

ustawicznie będzie przed Panem i wszystkie ćwiczenia będą przesiąknięte duchem dziękczynnym.

Wieczorem pół godziny klęcząc sam na sam z Panem we własnej celi. W nocy ilekroć się obudzę, tyle

razy pogrążę się w modlitwie dziękczynnej. W ten sposób chcę choć w cząstce wynagrodzić za wielkość

dobrodziejstw Bożych.(Dz 1367)

1368-1369.

ŚW. FAUSTYNA, ZA ZGODĄ SPOWIEDNIKA, TRWAŁA W WIELKIM DZIĘKCZYNIENIU

Jednak, aby to wszystko milszem było w oczach Bożych, a mnie usunęło nawet cień wątpliwości,

udałam się do swego kierownika i przedstawiłam mu te pragnienia, jakie dusza moja odczuła, to jest, aby

się pogrążyć w tym dziękczynieniu. Otrzymałam na wszystko pozwolenie, z wyjątkiem tym, aby się nie

wysilać do modlitwy w nocy; kiedy się przebudzę. Z jaką radością wracałam do klasztoru i w dniu

następnym rozpoczęłam to wielkie dziękczynienie aktem odnowienia ślubów. Dusza pogrążyła się w

Bogu, a z całej istoty mojej płynął jeden płomień ku Bogu wdzięczności i dziękczynienia, słów nie była

wiele, bo dobrodziejstwa Boże, jakby żary, jakieś przepalały mą duszę, a wszystkie cierpienia i przykrości

były, jakby drzewem dorzuconym da płomienia, bez których ogień by zgasł. Wezwałam całe nieba i

ziemię, aby się załączyli z moim dziękczynieniem.(Dz 1368-1369)

1370.

ŚW. FAUSTYNA DOBRZE OCENIA MINIONE REKOLEKCJE

Skończyły się rekolekcje, te piękne dni przestawania sam na sam z Panem Jezusem. Te rekolekcje

odprawiłam tak, jak sobie Jezus życzył i tak, jak mi powiedział w pierwszym dniu rekolekcji, ta jest w

największym spokoju, rozważałam dobrodziejstwa Boże. Takich rekolekcji nie odprawiałam jeszcze w

życiu, dusza maja głębiej została ugruntowana przez ten spokój, aniżeli przez jakieś wstrząsy lub

wzruszenia. W promieniach miłości widziałam wszystko takim, jakim jest w rzeczywistości.(Dz 1370)

1371.

ŚW. FAUSTYNA W CZASIE REKOLEKCJI ZOSTAŁA WENĘTRZNIE PRZEMIENIONA

Wychodząc z tych rekolekcji czuję się całkowicie przeistoczoną przez miłość Bożą. O Panie,

przebóstwiaj me czynności, aby miały zasługę na wieczność, a choć wielka słabość maja, wszak ufam

potędze Twej łaski, która mnie wspierać będzie.(Dz 1371)

1372.

ŚW. FAUSTYNA OD WIELU LAT PRAGNĘŁA BYĆ WIELKĄ ŚWIĘTĄ

Jezu mój, Ty wiesz, że od najwcześniejszych lat pragnęłam zostać wielką świętą, to jest, że

,pragnęłam Cię kochać, tak wielką miłością, jaką Cię jeszcze dotychczas żadna dusza nie kochała. Z

początku były ta maje tajne pragnienia, o których wiedział tylko, Jezus. Dziś nie mogę ich pomieścić w

sercu, pragnęłabym wołać na świat cały: kochajcie Boga, ba dobry jest i wielkiego, miłosierdzia.(Dz

1372)

1373.

DNI POWSZEDNIE POZWALAJĄ ZBIERAĆ ZASŁUGI NA WIECZNOŚĆ

O dni powszednie i pełne szarzyzny, patrzę na was okiem uroczystym i świątecznym. Czas, który

nam daje możność zasługi zbierać na wiekuiste nieba, jak jest wielki i uroczysty, rozumiem, jakby go,

wykorzystali święci.(Dz 1373)

1374.

PAN JEZUS PRZYPOMNIAŁ ŚW. FAUSTYNIE OBOWIĄZEK CZYNU NA RZECZ DZIEŁA

MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

30.X.l937. Dziś w czasie ceremonii zakonnych, w czasie Mszy św., a drugim dniu dziękczynienia,

ujrzałam Pana Jezusa w piękności wielkiej i powiedział mi: córko Moja, nie zwolniłem cię z czynu.

Odpowiedziałam: Panie, słaba jest ręka maja do takich dzieł. - Tak, wiem o tym, lecz złączona z Moją

prawicą dokonasz wszystkiego, jednak bądź posłuszna, bądź posłuszna spowiednikom. Ja im dam

światło, jak mają tobą kierować. - Panie, ja już chciałam przystąpić da dzieła w Imię Twoje, jednak ks.

S. jeszcze odkłada. - Jezus mi odpowiedział: wiem o tym, toteż czyń to, co jest w twej mocy, lecz

usuwać ci się nie wolno.(Dz 1374)

Listopad 1.XI.1937.

1375.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA ZMARŁYCH

Dziś po nieszporach poszła procesja na cmentarz, ja nie mogłam iść na cmentarz, bo miałam dyżur

przy furcie, ale wcale mi to nie przeszkadzało modlić się za duszyczki. Kiedy procesja powróciła z

cmentarza da kaplicy, dusza moja odczuła obecność wielu dusz. Zrozumiałam wielką sprawiedliwość

Bożą, jaka każdy musi się wypłacić aż do ostatniego szelążka.(Dz 1375)

1376.

ŚW. FAUSTYNA ĆWICZYŁA SWOJĄ CIERPLIWOŚĆ

Pan dał mi okazję do ćwiczenia się w cierpliwości przez jedną osobę, z którą razem jestem w

jednym obowiązku. Jest tak powolna, że jeszcze nie widziałam człowieka tak powolnego, trzeba się

uzbroić w wielką cierpliwość, aby wysłuchać jej nudziarstwa.(Dz 1376)

1377.

ŚW. FAUSTYNA SPOKOJEM ŁAGODZI BEZROBOTNYCH POSZUKUJACYCH PRACY

5.XI. Dziś rana przyszło, da furty pięciu bezrobotnych, którzy koniecznie chcieli wejść za furtę.

Kiedy przez dłuższą chwilę Siostra N. z nimi się uprawiała i nie mogłam ich odprawić, przyszła da

kaplicy do Mateczki i Mateczka mi kazała iść, a jeszcze byłam kawałek od furty, już mnie doleciały ich

głośne dobijanie się. W jednej chwili ogarnęło, mnie zwątpienie i lęk, nie wiedziałam czy im otworzyć,

czy tak jak ta Siostra N. odpowiedzieć przez okienko. Jednak w jednej chwili usłyszałam głos w duszy:

idź i otwórz furtę i rozmawiaj z nimi z taką słodyczą, jako rozmawiasz ze Mną. Natychmiast

otworzyłam furtę i zbliżyłam się da najgroźniejszego, i zaczęłam z nim mówić z taką słodyczą i spokojem,

że oni sami nie wiedzieli co, ze sobą zrobić i zaczęli też rozmawia delikatnie i powiedzieli: no to trudno,

jeżeli klasztor nie może nam dać roboty. - I odeszli ze spokojem. Wyraźnie wyczułam, że Jezus działał

przeze mnie do ich serc, Którego co przed godziną przyjęłam w Komunii św. - O, jak dobrze jest działać

pod tchnieniem Bożym.(Dz 1377)

1378.

PAN JEZUS WZMOCNIŁ ŚW. FAUSTYNĘ W JEJ SŁUŻBIE PRZY FURCIE

Dziś czułam się gorzej i poszłam do Matki Przełożonej z tą intencją, aby poprosić o pozwolenie,

bym mogła się położyć. Jednak nim poprosiłam o pozwolenie, aby się położyć, Matka Przełożona mówi

mi: Siostro, niech Siostra sobie jakoś sama radzi przy furcie, bo ja zabieram dziewczynkę do kapusty, bo

nie ma kto być przy kapuście. Odpowiedziałam - dobrze i wyszłam ż pokoju. Gdy przyszłam do furty

uczułam się dziwnie silną i przez cały dzień byłam przy swoim obowiązku i czułam się dobrze, wyczułam

moc świętego posłuszeństwa.(Dz 1378)

1379.

ŚW. FAUSTYNA OGLĄDAŁA KSIĄŻECZKĘ Z KORONKĄ I OBRAZKIEM MIŁOSIERDZIA

BOŻEGO

I0.XI.[37] Kiedy mi Mateczka pokazała tę książeczkę, w której jest ta koroneczka i litania i

nowenna, poprosiłam Mateczkę, aby mi dała do przeglądnięcia. Kiedy ją przeglądałam, Jezus dał mi

wewnętrzne poznanie, i powiedział że - Już jest wiele dusz pociągniętych do Mojej miłości przez obraz

ten. Miłosierdzie Moje przez dzieło to działa w duszach. Poznałam, że wiele dusz doznało łaski

Bożej.(Dz 1379)

1380.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA PRZYSZŁE CIERPIENIA MATKI PRZEŁOŻONEJ

Poznałam jak Matkę Przełożoną spotka krzyż dosyć ciężki, lecz nie potrwa długo, połączony z

cierpieniami fizycznymi.(Dz 1380)

1381.

DLACZEGO ŚW. FAUSTYNA POWINNA PRZYJMOWAĆ LEKARSTWO WEDŁUG

PRZEPISU LEKARZA

+ Przyszła mi myśl, żeby nie używać lekarstwa po całej łyżeczce, ale potrosze, ponieważ było

drogie. W tej samej chwili usłyszałam głos: córko Moja, nie podoba mi się takie postępowanie,

przyjmuj wszystko z wdzięcznością, co ci daję przez przełożonych, a tak lepiej Mi się podobasz.(Dz

1381)

1382.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA ZMARŁĄ S. DOMINIKĘ

+ Kiedy umarła Siostra Dominika w nocy koło pierwszej godziny, przyszła do mnie i dała mi znać,

że umarła. Pomodliłam się gorąco za nią. Rano powiedziały mi Siostry, że już nie żyje, odpowiedziałam,

że wiem, bo była u mnie. Siostra infirmerka prosiła mnie, abym pomogła ją ubrać; w chwili kiedy

pozostałam z nią, dał mi Pan poznać, że jeszcze cierpi w czyśćcu. Podwoiłam swoje modlitwy za nią,

jednak pomimo gorliwości z jaką się zawsze modlę za nasze zmarłe Siostry, pomyliłam sobie dni, i

zamiast trzech dni ofiarować modły jak nakazuje reguła, to ja wskutek pomyłki ofiarowałam dwa dni,

czwartego dnia dała mi znać, że jeszcze jej się należą ode mnie modlitwy i że są jej potrzebne.

Natychmiast zrobiłam intencję ofiarowania całego dnia za nią, ale nie tylko tego dnia, ale więcej, jak mi

podyktowała miłość bliźniego(Dz 1382)

1383.

NALEŻY POSTĘPOWAĆ ZGODNIE Z WEWNĘTRZNYM PRZEKONANIEM

Kiedy Siostra Dominika po śmierci wyglądała bardzo ładnie i nie robiła wrażenia trupa, wyraziły

niektóre Siostry, czy nie jest w letargu i jedna z Sióstr mówi mi, żebyśmy poszły i przyłożyły lusterko do

ust, czy nie zajdzie mgłą, bo jeżeli żyje, to zaparuje. Powiedziałam, dobrze i zrobiłyśmy tak, jakośmy

rozmawiały, jednak lusterko nie zaszło parą, chociaż nam się zdawało, jakoby rzeczywiście zaszło. Jednak

Pan dał mi poznać, jak bardzo Mu się to nie podobało i surowo zostałam upomniana, abym nigdy nie

postępowała wbrew wewnętrznemu przekonaniu. Głęboko się uniżyłam wobec Pana i przepraszałam

Go.(Dz 1383)

1384.

SZATAN POSŁUGUJE SIĘ LUDŹMI

Widzę pewnego kapłana, którego Bóg bardzo miłuje, ale szatan go strasznie nienawidzi, ponieważ

wiele dusz prowadzi do wysokiej świętości i ma na względzie jedynie chwałę Bożą, ale proszę Boga, aby

nie ustała cierpliwość jego wobec tych, którzy Mu się ustawicznie sprzeciwiają. Szatan, gdzie sam nie

może szkodzić, to posługuje się ludźmi. (Dz 1384)

1385-1386.

PAN JEZUS ŻALIŁ SIĘ NA OZIĘBŁOŚĆ DUSZ PRZYJMUJĄCYCH KOMUNIĘ ŚW.

19.XI. Dziś po Komunii św. powiedział mi Jezus, jak bardzo pragnie przychodzić do serc

ludzkich. - Pragnę jednoczyć się z duszami ludzkimi; rozkoszą Moją jest łączyć się z duszami. Wiedz

o tym, córko Moja, kiedy przychodzę w Komunii św. do serca ludzkiego, mam ręce pełne łask

wszelkich i pragnę je oddać duszy, ale dusze nawet nie zwracają uwagi na Mnie pozostawiają Mnie

Samego, a zajmują się czym innym. O jak Mi smutno, że dusze nie poznały Miłości Obchodzą się ze

Mną, jak z czymś martwym. Odpowiedziałam Jezusowi: O Skarbie mojego serca, jedyny przedmiocie

mojego serca i cała rozkoszy mojej duszy, pragnę Cię uwielbiać w swym sercu, jako jesteś uwielbiany na

tronie Swej wiekuistej chwały. Miłość moja pragnie Ci choć w cząstce wynagrodzić za oziębłość tak

wielkiej liczby dusz. Jezu, oto serce moje jest dla Ciebie mieszkaniem, do którego nic wstępu nie ma, Ty

Sam wypoczywaj w nim, jako w pięknym ogrodzie. O Jezu mój, do widzenia, już muszę stanąć do

obowiązku, ale miłości swojej ku Tobie dowiodę Ci ofiarą, nie pomijając ani nie pozwolę się wymknąć

żadnej sposobności ku temu.

Kiedy wyszłam z kaplicy, Matka Przełożona mówi mi: - Siostra nie pójdzie na wykład katechizmu,

ale będzie miała dyżur. Dobrze Jezu, otóż przez cały dzień miałam - wyjątkowo dużo sposobności do

ofiar, nie opuściłam żadnej dzięki sile ducha, którą czerpałam z Komunii św.(Dz 1385-1386)

1389.

W GORĄCEJ MODLITWIE DUSZA ODNAJDUJE SPOKÓJ

Są chwile w życiu, że dusza jest w takim stanie, że nie rozumie mowy niejako ludzkiej, wszystko

ją męczy i nic jej nie uspokoi, jak tylko gorąca modlitwa. W gorącej modlitwie dusza doznaje ulgi i

choćby chciała wyjaśnienia stworzeń, one ją tylko wprowadzają w większe niepokoje.(Dz 1387)

1388.

NABOŻEŃSTWA DO MATKI BOŻEJ JEST ŹRÓŁEM DZIECIĘCTWA BOŻEGO

+ W jednej modlitwie poznałam, jak bardzo jest miła dusza Ojca Andrasza Bogu. Jest

prawdziwym dzieckiem Bożym, rzadko w której duszy tak wyraźnie się przebija to synostwo Boże, a to

dlatego, że ma szczególniejsze nabożeństwo do Matki Bożej.(Dz 1388)

1389.

DZIEŁO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO NA PEWNO SIĘ ROZWINIE

O mój Jezu, choć przynaglenia mam tak wielkie, jednak mam być im powolna, a to tylko dlatego,

aby nie zepsuć swym pośpiechem dzieła Twego. O mój Jezu, dajesz mi poznać tajemnice Swoje i chcesz

abym je przekazała duszom innym. Już niedługo odsłoni mi się możność działania. Z chwilą absolutnego

na pozór zniszczenia, rozpocznie się już bez przeszkody posłannictwo moje. Taką jest w tym wola Boża,

która się nie zmieni pomimo, że wiele osób będzie przeciwnych, lecz nic nie zmieni woli Bożej.(Dz 1389)

1390.

KS. SOPOĆKO BYŁ SZCZEGÓLNIE PRZEZ BOGA WYBRANYM KAPŁANEM

Widzę księdza Sopoćko, jak umysł jego jest zajęty i pracuje w sprawie Bożej, wobec dostojnych

Kościoła, aby przedłożyć życzenia Boże. Za jego staraniem nowe światło zajaśnieje w Kościele Bożym

dla pociechy dusz. Choć na razie dusza jego jest przepełniona goryczą, jakoby nagroda za wysiłki dla

Boga, ale nie tak będzie. - Widzę radość jego, której nic uszczerbku nie sprawi, udzieli mu Bóg i części tej

radości już tu na ziemi. Takiej wierności dla Boga, jaką się ta dusza odznacza, nie spotkałam.(Dz 1390)

1391.

W CZASIE KOLACJI DUCH BOŻY WYPEŁNIŁ DUSZĘ ŚW. FAUSTYNY

Dziś w refektarzu podczas kolacji uczułam Boże spojrzenie w głąb swego serca. Tak żywa

obecność przeniknęła moją duszę, że chwilę nie zdawałam sobie sprawy, gdzie jestem. Słodka obecność

Boża zalewała mi duszę i chwilami nie rozumiałam co do mnie mówiły Siostry.(Dz 1391)

1392.

KOMUNIA ŚW. PRZEMIENIŁA DUSZĘ ŚW. FAUSTYNY

Wszystko, co we mnie dobrego jest sprawiła to Komunia św., jej wszystko zawdzięczam. Czuję,

że ten święty ogień przemienił mnie całkowicie. O jak się cieszę, że jestem mieszkaniem dla Ciebie Panie,

serce moje jest świątynią, w której ustawicznie przebywasz. . .(Dz 1392)

1393.

ŚW. FAUSTYNA WYŚPIEWAŁA HYMN KU CZCI ŚWIĘTEJ EUCHARYSTII

+

J.M.J.

Jezu, rozkoszy mej duszy, Anielski Chlebie,

Pogrąża się cała istota moja w Tobie,

I żyję Twym Boskim życiem, jak wybrani w niebie,

A prawdziwość tego życia nie ustanie, choć spocznę w grobie.

Jezu, Ty Eucharystio, nieśmiertelny Boże,

Który ustawicznie przebywasz w mym sercu,

A gdy mam Ciebie, śmierć sama szkodzić mi nie może,

Tak mi mówi miłość, że ujrzę Ciebie w życia końcu.

Przepojona Twym Boskim życiem,

Patrzę spokojnie w niebiosa dla mnie otwarte,

A śmierć zawstydzona pójdzie zniczem,

Bo Twe Boskie życie mej duszy zawarte.

A choć z woli Twej świętej, o Panie,

Śmierć ma się dotknąć ciała mojego,

Pragnę, niech jak najspieszniej nastąpi to rozwiązanie,

Bo przez nie wstępuję do życia wiekuistego.

Jezu Eucharystio, życie mej duszy,

Tyś mnie wywyższył do sfer wiekuistych,

Przez mękę i konanie w strasznej katuszy.(Dz 1393)

1394.

ŚW. FAUSTYNA POSTANOWIŁA PRZYJĄĆ WOLĘ BOŻĄ I JĄ WYPEŁNIĆ

26.[XI.37] Rekolekcje miesięczne jednodniowe.

W tych rekolekcjach dał mi Pan światło głębszego poznania woli Swojej i zarazem całkowitego

zdania się na tę świętą wolę Boga. To światło utwierdziło mnie w głębokim spokoju, dając mi

zrozumienie, że niczego lękać się nie powinnam, prócz grzechu, Cokolwiek na mnie Bóg dopuści,

przyjmuję z całkowitym poddaniem się Jego świętej woli. Gdziekolwiek mnie postawi, będę się starała

wiernie spełnić Jego świętą wolę i wszelkie upodobania Jego, o ile tylko będzie w mej mocy. Chociażby

ta wola Boża, była dla mnie, - jak wola Ojca Niebieskiego, względem Swego Syna modlącego się w

Ogrodzie Oliwnym - ciężka i twarda. Otóż spostrzegłam, że jeżeli wola Ojca Niebieskiego w ten sposób

pełni się w najmilszym Synu Jego, to właśnie w ten sposób spełniać się będzie i w nas cierpienia,

prześladowania, zniewagi, hańba - przez to wszystko upadania się dusza moja do Jezusa. A im większe

cierpienia, tym spostrzegam, że upodabniam się do Jezusa, to jest najpewniejsza droga. Gdyby inna droga

była lepszą, wskazałby mi ją Jezus. Cierpienia wcale nie odbierają mi spokoju, tak z drugiej strony choć

cieszę się głębokim spokojem, to jednak ten głęboki spokój, nie zaciera mi wrażenia cierpień. Choć twarz

mam nieraz pochyloną ku ziemi i łzy płyną obficie, to jednak w tej samej chwili dusza moja napawa się

głębokim spokojem i szczęściem. . .(Dz 1394)

1395.

ŚW. FAUSTYNA PRZEŻYWAŁA WIELKIE CHWILE ZJEDNOCZENIA Z BOGIEM W

UKRYCIU

Pragnę się ukryć w Twym Najmiłosierniejszym Sercu, jak kropla rosy w kielichu. Zamknij mnie w

tym kielichu przed mrozem świata tego. Nikt nie pojmie szczęścia mojego, w jakim się rozkoszuje serce

moje w ukryciu, sam na sam z Bogiem.(Dz 1395)

1396.

DUSZE GRZESZNE POWINNY ZBLIŻAĆ SIE DO MIŁOSIERDZIA BOZEGO

Dziś usłyszałam głos w duszy: o, gdyby znali grzesznicy miłosierdzie Moje, nie ginęłaby ich

tak wielka liczba. Mów duszom grzesznym, aby się nie bały zbliżyć do Mnie, mów o Moim wielkim

miłosierdziu.(Dz 1396)

1397.

PAN JEZUS ZAWSZE WYSŁUCHUJE MODLITWĘ W INTENCJI GRZESZNIKÓW

Powiedział mi Pan: utrata każdej duszy pogrąża Mnie w śmiertelnym smutku. Zawsze Mnie

pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa, to modlitwa za

nawrócenie dusz grzesznych, wiedz córko Moja, że ta modlitwa zawsze jest wysłuchana.(Dz 1397)

1398.

W ADWENCIE ŚW. FAUSTYNA NAŚLADOWAŁA CICHOŚĆ MATKI BOŻEJ

Nadchodzi Adwent, pragnę przygotować swoje serce na przyjście Pana Jezusa przez cichość i

skupienie ducha, łącząc się z Matką Najświętszą i naśladując wiernie Jej cnotę cichości, przez którą

znalazła upodobanie w oczach Boga Samego. Ufam, że przy Jej boku wytrwam w tym postanowieniu.(Dz

1398)

1399.

KOLEC CIERNIOWY WNIKNĄŁ W GŁOWĘ ŚW. FAUSTYNY

Wieczorem, kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, uczułam straszny cierń w głowie. Trwało to

krótki czas; lecz tak bolesne było jego ukłucie, że w jednej chwili głowa opadła mi na balustradę, zdawało

mi się, że kolec ten ugrzązł w mózgu, ale to nic, wszystko dla dusz, aby im wyprosić miłosierdzie

Boże.(Dz 1399)

1400.

ŚW. FAUSTYNA W PEŁNI WYKORZYSTYWAŁA CHWILĘ OBECNĄ

Żyję z godziny na godzinę, inaczej postępować nie jestem w stanie. Chwilę obecną pragnę

wykorzystać jak najlepiej, spełniając wiernie wszystko, co ona mi daje. We wszystkim zdaję się na Boga

w niezachwianej ufności.(Dz 1400)

1401.

OBOWIĄZKIEM ŚW. FAUSTYNY BYŁA MODLITWA I OFIARA W INTENCJI ROZWOJU

DZIEŁA MIŁOSIERDZIA BOZEGO

Wczoraj otrzymałam list od księdza Sopoćko. Dowiedziałam się, że sprawa Boża postępuje, choć

powoli. Niezmiernie się tym cieszę i podwoiłam modlitwy swoje za całym tym dziełem. Poznałam, że w

chwili obecnej w dziele tym, Bóg ode mnie żąda modlitwy i ofiary, czyn mój mógłby rzeczywiście

pokrzyżować plany Boże, jako mi napisał w liście wczorajszym ksiądz Sopoćko. O mój Jezu, udziel mi

łaski, abym była narzędziem powolnym w ręku Twoim. Poznałam w tym liście jak wielkiego światła Bóg

użycza temu kapłanowi, utwierdza mnie to w przekonaniu, że dzieło to Bóg przez niego przeprowadzi,

pomimo przeciwności, że dzieło to przeprowadzi chociaż przeciwności się piętrzą. Wiem o tym dobrze, że

im dzieło piękniejsze i większe, tym straszniejsze burze przeciwne mu szaleć będą.(Dz 1401)

1402.

POWOŁANIE DO WIELKICH DZIEŁ BOŻYCH ZAWSZE ŁĄCZY SIĘ Z CIERPIENIEM

Bóg w niezbadanych wyrokach Swoich nieraz dopuszcza, że ci, co największe wysiłki podjęli w

jakimś dziele, najczęściej owocem dzieła tego nie cieszą się tu na ziemi, całą ich radość zachowuje Bóg

na wieczność, ale mimo wszystko czasami Bóg daje im poznać, jak bardzo miłe Mu są wysiłki takich

dusz, a te chwile wzmacniają dusze do nowych walk i doświadczeń. Są to dusze, najwięcej podobne do

Zbawiciela, Który w dziele Swoim, które tu na ziemi założył, kosztował samą gorycz.(Dz 1402)

1403.

ŚW. FAUSTYNA BŁOGOSŁAWI WOLĘ PAŃSKĄ

O mój Jezu, za wszystko bądź błogosławiony, cieszę się, iż się pełni Twoja Najświętsza wola, to

mi wystarcza najzupełniej do szczęścia.(Dz 1403)

1404.

OD DZIECIŃSTWA ŚW. FAUSTYNA MIŁOWAŁA PANA JEZUSA OBECNEGO W

NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE

Jezu utajony, w Tobie cała siła moja. Od najmłodszych lat pociągnął mnie ku Sobie Pan Jezus w

Najświętszym Sakramencie. Mając siedem lat, kiedy byłam na nieszporach, a Pan Jezus był wystawiony

w monstrancji, wtenczas po raz pierwszy udzieliła mi się miłość Boża i napełniła moje małe serce i

udzielił mi Pan zrozumienia rzeczy Bożych, od tego dnia aż do dziś wzrasta moja miłość do Boga

utajonego, aż do najściślejszej zażyłości. Cała moc mojej duszy płynie z Najświętszego Sakramentu.

Wszystkie wolne chwile z Nim przepędzam na rozmowie, On jest Mistrzem moim.(Dz 1404)

1405.

ŚW. FAUSTYNA ZNAKIEM KRZYŻA ODPĘDZIŁA SZATANA

30.XI.[37] Kiedy szłam po schodach wieczorem, nagle ogarnęło mnie tak dziwne zniechęcenie do

wszystkiego co Boże. Wtem usłyszałam szatana, który mówił do mnie: wcale nie myśl o dziele, Bóg nie

jest tak miłosiernym, jak o Nim mówisz. Nie módl się za grzeszników, bo oni i tak będą potępieni, a przez

to dzieło miłosierdzia sama się narażasz nie mów z ks. Sopoćko i Ojcem Andraszem. Tu głos przemienia

się w postać anioła stróża. W tym momencie odpowiedziałam: wiem kto jesteś - ojciec kłamstwa.

Uczyniłam znak krzyża świętego, a znikł ów anioł z wielkim łoskotem i złością.(Dz 1405)

1406.

PAN JEZUS ZAPEWNIŁ ŚW. FAUSTYNĘ O SWEJ WIERNOŚCI

Dziś dał mi Pan poznać wewnętrznie, że mnie nie opuści. Dał mi poznać Swój Majestat i świętość,

a zarazem Swą miłość i miłosierdzie ku mnie i głębsze poznanie swej nędzy, jednak ta wielka nędza moja

nie odbiera mi ufności, ale przeciwnie, w miarę poznania nędzy mojej wzmacniała się ufność moja w

miłosierdzie Boże. Zrozumiałam, jak to wszystko od Pana zależy, wiem, że nikt nie tknie się nawet włosa

mojego bez woli Jego.(Dz 1406)

1407.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA W KIELICHU Z KONSEKRKOWANYMI HOSTIAMI JEDNĄ

HOSTIĘ ŻYWĄ

Dziś kiedy przyjmowałam Komunię św. zauważyłam Żywą Hostię w kielichu, którą mi kapłan

podał. Kiedy przyszłam na miejsce, zapytałam Pana: dlaczego jedna żywa? Przecież jesteś tak samo pod

wszystkimi postaciami żywy. - Odpowiedział mi Pan:" tak jest, pod wszystkimi postaciami jestem ten

sam, ale nie wszystkie dusze przyjmują Mnie z tak żywą wiarą, jak ty, córko Moja i dlatego nie

mogę tak działać w duszach ich, jak w duszy twojej.(Dz 1407)

1408.

PAN JEZUS ZAPEWNIŁ ŚW. FAUSTYNĘ, ŻE KIEROWAŁ MYŚLAMI KS. SOPOCKO

Msza św., którą odprawiał ks. Sopoćko. - Byłam na niej obecna, podczas której ujrzałam małego

Jezusa, Który dotykając jednym paluszkiem czoła tego kapłana, rzekł do mnie: myśl jego jest ściśle

złączona z myślą Moją, a więc bądź spokojna o dzieło Moje, nie dam mu się pomylić, a ty nic nie

czyń bez jego pozwolenia - napełniając duszę moją wielkim spokojem o całość dzieła tego.(Dz 1408)

1409.

PAN JEZUS WSPOMAGA DUSZE WYBRANE W CHWILACH PRÓBY

+ Dziś daje mi Pan Jezus świadomość Sam Siebie i Swojej najczulszej miłości i opieki nade mną

w głębokim zrozumieniu, jak wszystko jest zależne od woli Jego, jak dopuszcza niektóre trudności,

jedynie dla naszej zasługi, aby się jawnie okazała wierność nasza, a przy tym udzieliła mi się moc do

cierpień i zaparcia siebie.(Dz 1409)

1410.

PAN JEZUS DAŁ POZNAĆ ŚW. FAUSTYNIE PRZYSZŁE JEJ Z NIM ZJEDNOCZENIE

Dziś wigilia do Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W czasie posiłku obiadowego,

w jednym momencie dał mi Bóg poznać wielkość przeznaczenia swego, to jest dał mi poznać bliskość

Boga, która na wieki ode mnie odjęta nie będzie, z taką żywością i wyraźnie, że przez długi czas

pozostałam w głębokim pogrążeniu się w Jego żywej obecności, upokarzając się przed wielkością

Jego.(Dz 1410)

1411.

ŚW. FAUSTYNA SKIEROWAŁA SWĄ MODLITWĘ DO DUCHA ŚWIETEGO

+J.M.J.

O Duchu Boży, Duchu Prawdy i światłości,

Mieszkaj w mej duszy stale przez swą łaskę Bożą,

Niech tchnienie Twoje rozprasza ciemności,

A w Twym świetle dobre uczynki się mnożą.

O Duchu Boży, Duchu miłości i miłosierdzia,

Który wlewasz w me serce balsam ufności,

Twa łaska w dobrym mą duszę utwierdza,

Dając jej moc nieprzezwyciężoną - stałości.

O Duchu Boży, Duchu pokoju i radości,

Który krzepisz me serce spragnione,

I wlewasz w nie żywy zdrój Bożej miłości,

I czynisz ją do walki nieustraszoną.

O Duchu Boży, najmilszy Gościu mej duszy,

Pragnę z mej strony dotrzymać Ci wierności,

Jak w dniach radości, tak w cierpień katuszy,

Pragnę zawsze żyć w Twej, Duchu Boży, obecności.

O Duchu Boży, Który na wskroś przenikasz istotę moją,

I dajesz mi poznać Swe życie Boskie, Troiste;

l wtajemniczasz mnie w Boską Istotę Swoją,

A tak zjednoczona z Tobą, wieść będę życie wieczyste.(Dz 1411)

1412.

ŚW. FAUSTYNA ROZWAŻAŁA PRZYWIELEJE MATKI BOŻEJ

+ Z wielką gorliwością przygotowywałam się do obchodzenia święta Niepokalanego Poczęcia

Matki Bożej. Więcej czuwałam nad skupieniem ducha i rozważałam ten Jej wyłączny przywilej, toteż

serce moje tonęło całe w Niej, dziękując Bogu za udzielenie Maryi tego wielkiego przywileju.(Dz 1412)

1413.

ŚW. FAUSTYNA ODPRAWIAŁA DZIEWIĘCIODNIOWĄ NOWENNĘ, ODMAWIAJĄC

CODZIENNIE 1000 RAZY ZDROWAŚ MARYJO

Nie tylko przygotowywałam się przez wspólną nowennę, którą całe Zgromadzenie odprawia, a

jeszcze osobiście starałam się, aby Ją codziennie tysiąc razy pozdrowić, odmawiając na Jej cześć tysiąc

Zdrowaś Maryjo dziennie przez dziewięć dni.

+ Już trzeci raz odprawiam taką nowennę do Matki Bożej, to jest składającą się z jednego tysiąca

Zdrowasiek dziennie, to jest dziewięć tysięcy pozdrowień składa się na całość tej nowenny. Jednak

pomimo, że ją odprawiłam już trzy razy w życiu, to jest dwa razy przy obowiązku i w niczym nie

uroniłam swoim obowiązkom, spełniając je najdokładniej i także poza ćwiczeniami, to jest, że ani na

Mszy świętej, ani na benedykcji nie odmawiałam owych Zdrowasiek, a raz odprawiłam taką nowennę,

kiedy leżałam w szpitalu. Dla chcącego - nic trudnego. Poza rekreacją modliłam się i pracowałam, w

dniach tych nie wymówiłam ani jednego słowa niekoniecznie potrzebnego, chociaż muszę przyznać, że ta

sprawa wymaga dość dużo uwagi i wysiłku, ale dla uczczenia Niepokalanej nic nie ma za wiele. (Dz

1413)

1414-1415-1416.

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE SWOJE SPOTKANIE Z MATKĄ BOŹĄ W UROCZYSTOŚĆ

NIEPOKALANEGO POCZĘCIA

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia. Przed Komunią św. ujrzałam Matkę Najświętszą w

niepojętej piękności. Uśmiechając się do mnie powiedziała mi: córko. Moja, z polecenia Boga mam ci być

w sposób wyłączny i szczególny Matką, ale pragnę, abyś i ty szczególnie była mi dzieckiem. Pragnę -

córko Moja najmilsza abyś się ćwiczyła w trzech cnotach, które Mi są najdroższe, a Bogu są najmilszymi:

pierwsza - pokora, pokora i jeszcze raz pokora. Druga cnota - czystość; trzecia cnota miłość Boża. Jako

córka Moja musisz szczególnie jaśnieć tymi cnotami. Po skończonej rozmowie przytuliła mnie do swego

Serca i znikła. Kiedy przyszłam do siebie, serce moje, tak dziwnie zostało pociągnięte do cnót i ćwiczę się

wiernie w nich, są jakby wyryte w mym sercu. Dzień ten dla mnie jest wielki, w dniu tym byłam, jakby w

ustawicznej kontemplacji, gdzie samo wspomnienie tej łaski wprowadzało mnie w nową kontemplację i

przez dzień cały trwałam na dziękczynieniu i nie skończyłam go, bo wspomnienie tej łaski wprowadzało

duszę moją w nowe pogrążenie się w Bogu. . .(Dz 1414-1415-1416)

1417.

ŚW. FAUSTYNA POZNAWAŁA SWĄ NĘDZĘ

O mój Panie, wszak najnędzniejsza ma dusza, a Ty się do niej zniżasz tak łaskawie. Widzę jasno

wielkość Twoją i maleńkość swoją i dlatego cieszę się, że jesteś tak potężny i niezmierzony i cieszę się

niezmiernie, że ja jestem maleńka.(Dz 1417)

1418.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA PRZEŻYWAĆ CAŁĄ MĘKĘ PAŃSKĄ

Chryste cierpiący, wychodzę na Twoje spotkanie, jako oblubienica Twoja muszę Ci być podobna.

Twoja szata zelżywości musi i mnie okrywać. Chryste, Ty wiesz, jak gorąco pragnę się upodobnić do

Ciebie. Spraw, niech cała Męka Twoja stanie się moim udziałem, niech się przeleje wszystka (46) Twa

boleść w moje serce. Ufam, że uzupełnisz to we mnie w sposób Tobie właściwy.(Dz 1418)

1419-1420.

ŚW. FAUSTYNA UCZESTNICZYŁA DUCHOWO W NOCNEJ ADORACJI

+ Dziś adoracja nocna. Nie mogłam brać udziału w niej z powodu słabego zdrowia, jednak nim

zasnęłam łączyłam się z Siostrami adorującymi. W godzinie od czwartej do piątej nagle zostałam

zbudzona, usłyszałam głos, abym wzięła udział z tymi osobami, które teraz adorują. Poznałam, że jest w

adorujących dusza, która się za mnie modli. Kiedy się pogrążyłam w modlitwie, zostałam w duchu

przeniesiona do kaplicy i ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, na miejsce monstrancji

widziałam chwalebne Oblicze Pana i powiedział mi Pan: co ty widzisz w rzeczywistości, dusze te widzą

przez wiarę. O, jak bardzo Mi jest miła ich wielka wiara, widzisz, choć na pozór nie ma we Mnie

śladu życia, to jednak w rzeczywistości ono jest w całej pełni i to w każdej Hostii zawarte, jednak

abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O jak miła Mi jest żywa wiara. Adorację tę miała

(47) Matka Przełożona i jeszcze inne Siostry. Jednak poznałam, że Matki P. modlitwa poruszyła niebo.

Ucieszyłam się tym, że są dusze tak miłe Bogu.(Dz 1419-1420-1421)

1422.

ŚW. FAUSTYNA WSTRZYMAŁA SWOJĄ ODPOWIEDŹ NA PYTANIE ZADANE PRZEZ

PEWNĄ SIOSTRĘ

Kiedy na drugi dzień na rekreacji zapytałam się, które Siostry miały adorację pomiędzy czwartą a

piątą godziną, jedna z Sióstr wykrzyknęła: a dlaczego się Siostra pyta? Pewno miała jakieś objawienie?

Zamilkłam i nic nie mówiłam dalej, chociaż byłam zapytana przez Matkę Przełożoną, nie mogłam

odpowiedzieć, bo była niestosowna chwila.(Dz 1422)

1423-1424.

ŚW. FAUSTYNA UDZIELIŁA RADY PEWNEJ SIOSTRZE W SPRAWIE WYBORU

SPOWIEDNIKA

Raz zwierzyła mi się jedna z Sióstr, że zamierza obrać sobie tego kapłana za kierownika.

Ucieszona podzieliła się tym ze mną i prosiła, abym się na tę intencję pomodliła, co też obiecałam. Kiedy

się modliłam, poznałam, że dusza ta nie będzie odnosić duchowej korzyści z tego kierunku. I znowu przy

pierwszym spotkaniu dusza ta mówi mi o swoich radościach z tego kierownictwa. Ja podzieliłam jej

radość, jednak kiedy ona odeszła, zostałam surowo upomniana. Jezus mi powiedział, żebym jej

odpowiedziała tak, jako mi dał poznać, w modlitwie, co też uczyniłam w pierwszej sposobności, choć

mnie to bardzo kosztowało.(Dz 1423-1424)

1425.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUŁA BÓL KORONY CIERNIOWEJ

Dziś odczułam cierpienie korony cierniowej przez niedługą chwilę. Modliłam się wtenczas przed

Najświętszym Sakramentem za pewną duszę. W jednej chwili uczułam tak gwałtowny ból, że głowa

21

opadła mi na balustradę, choć chwila ta była krótka, ale bardzo bolesna.(Dz 1425)

1426.

SW. FAUSTYNA ODDAŁA SWOJE ŻYCIE ZA NAWRÓCENIE GRZESZNIKÓW

Chryste, daj mi dusze. Dopuszczaj co Ci się żywnie podoba na mnie, - ale w zamian daj mi dusze.

Pragnę dusz zbawienia, pragnę, aby dusze poznały miłosierdzie Twoje. Nie mam nic dla siebie, bo

wszystko rozdałam duszom, tak, że stanę w dzień sądu z niczym przed Tobą, bo wszystko rozdałam

duszom, a więc nie będziesz mnie miał z czego sądzić i spotkamy się w ten dzień: Miłość z

miłosierdziem. . .(Dz 1426)

 

Ciąg dalszy >>>

 

Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po łacinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 315 gości