Dzienniczek Siostry Faustyny - szósty zeszyt rękopisu (1700-1803)
Boże Miłosierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

1700.

PAN JEZUS OBIECUJE RYCHŁĄ ŚMIERĆ ŚW. FAUSTYNY

Dziś wieczorem zapytał mnie Pan: - Czy nie masz jakich pragnień w sercu? -

Odpowiedziałam, mam jedno tak wielkie pragnienie, a tym jest: połączyć się z Tobą na wieki. – I

odpowiedział mi Pan: - Już niedługo to nastąpi, Najmilsze dziecię Moje, każde poruszenie

twoje odbija się w Sercu Moim, łaskawie spoczywa spojrzenie Moje na tobie przed innymi

stworzeniami.(Dz 1700)

1701.

PAN JEZUS BYŁ MISTRZEM ŚW. FAUSTYNY

Prosiłam dziś Pana aby raczył mnie pouczyć o życiu wewnętrznym, bo sama z siebie nic

rozumieć ani pomyśleć doskonałego nie mogę. I odpowiedział mi Pan: - Byłem twoim

Mistrzem, jestem i będę, staraj się, aby serce twoje upodobniło się do pokornego i cichego

Serca Mojego. Nie upominaj się nigdy o swoje prawa. Wszystko co cię spotyka znoś z

wielkim pokojem i cierpliwością; nie broń się, gdy całe zawstydzenie będzie spadać na

ciebie niewinnie; pozwól triumfować innym. Nie przestań być dobrą gdy spostrzeżesz, że

nadużywają dobroci twojej; gdy będzie potrzeba Ja sam się upomnę za tobą. Bądź

wdzięczna za najdrobniejszą łaskę Moją, bo ta wdzięczność zniewala Mnie do udzielania ci

nowych łask. . .(Dz 1701)

1702.

PAN JEZUS WYPOWIADA GORZKIE SŁOWA PRAWDY O ŻYCIU ZAKONÓW

Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze

zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych. - Dopuszczę, aby były zniszczone

klasztory i kościoły. Odpowiedziałam: Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach.

Odpowiedział Pan: - Ta chwała rani Serce Moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów.

Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i

zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle

ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce Moje znieść tego nie może. Wszystkie łaski

Moje, które codziennie na nich zlewam, spływają jak po skale. Znieść ich nie mogę, bo są

ani dobrzy ani źli. Na to powołałem klasztory, aby przez nie uświęcać świat, z których ma

wybuchać silny płomień miłości i ofiary. A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną

miłością, podam ich w zagładę świata tego. . .

Jakżesz zasiędę na przyobiecanej stolicy sądzenia świata, gdy winy ich cięższe są

mieli świata, ani pokuty, ani zadośćuczynienia... Ach, serce, któreś Mnie przyjęło rankiem,

w południe pałasz nienawiścią przeciw Mnie pod najrozmaitszymi postaciami. Ach, serce

przeze Mnie szczególnie wybrane, czy na to, abyś Mi więcej zadawało cierpień? - Wielkie

grzechy świata są zranieniem Serca Mego jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej

przeszywają: Serce Moje na wskroś... (Dz 1702)

1703.

ŚW. FAUSTYNA OPŁAKIWAŁA OPISANE WYŻEJ ŻYCIE ZAKONNE

Kiedy chciałam się wstawiać za nimi, nic nie mogłam znaleźć na ich usprawiedliwienie, a

nie mogąc nic ani pomyśleć w danej chwili ku ich obronie, ból mi ścisnął serce moje i płakałam

gorzko. Wtem spojrzał się łaskawie Pan i pocieszył mnie tymi słowy: - Nie płacz, jest jeszcze

wielka liczba dusz, które Mnie kochają bardzo, ale Serce Moje pragnie być od wszystkich

kochane, a że miłość Moja jest wielka, dlatego im grożę i karzę.(Dz 1703)

1704.

SŁOWAMI „NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS”, ŚW. FAUSTYNA

PRZEPĘDZIŁA NATRNĘTNE OSOBY

+ Walka z pewną pokusą. Była osoba, która ustawicznie mnie zaczepiała pochlebnym

słówkiem, a wiedziała w jakim czasie wychodzę do kaplicy czy na werandę, więc wtenczas

zastępował mi drogę, a nie śmiąc się zbliżyć sam, dobrał sobie towarzysza podobnego do siebie,

ale żaden zbliżyć się nie śmiał. Idąc na majowe nabożeństwo, [zobaczyłam że] te osoby już stoją

tam, gdzie ja muszę przechodzić: nim doszłam do nich - słyszę pod moim adresem przymilające

się słówka. I dał mi Pan poznać myśli serca ich, które nie dobre były. Czułam, że po

nabożeństwie zatarasują mi przejście i wtenczas muszę z nimi pomówić, bo do tej pory z mej

strony ani słowa nie było. Kiedy wyszłam z kapliczki, już widzę te osoby uzbrojone i czekające

na przejście moje, które tym razem wzbudziły lęk we mnie. Wtem stanął przy mnie Jezus i rzekł:

- Nie bój się, Ja idę z tobą. Wtem uczułam w duszy taką siłę, że nie umiem tego wypowiedzieć,

a będąc już o parę kroków od nich, powiedziałam głośno i śmiało: "Niech będzie. pochwalony

Jezus Chrystus". - A oni rozstępując drogę odpowiedzieli: na wieki wieków, Amen. Jakby

piorunem rażeni spuścili głowy, nie śmiejąc ani spojrzeć na mnie. Posypały się jakieś słowa

złośliwe jak przeszłam. Od tej pory osoba ta, jak mnie zobaczyła, uciekała, aby się ze mną nie

spotkać, a ja dzięki Panu, byłam spokojna. . .(Dz 1704)

705.

ŚW. FAUSTYNA SPOTKAŁA PANA JEZUSA W CZASIE PORANNEGO SPACERU

Kiedy po Mszy św. wyszłam do ogrodu, aby sobie odprawić rozmyślanie, ponieważ o tej

porze jeszcze pacjentów nie było w ogrodzie, więc byłam swobodna. Kiedy rozmyślałam o

dobrodziejstwach Bożych, serce moje rozpalało się tak silną miłością, że zdawało mi się, że pierś

mi rozsadzi. Wtem stanął przede mną Jezus i rzekł: - Co ty tu robisz tak wcześnie?

Odpowiedziałam: Rozmyślam o Tobie, o Twoim miłosierdziu i dobroci ku nam. A Ty Jezu,

co tu robisz? - Wyszedłem na twoje spotkanie, aby cię obsypać nowymi łaskami. Szukam

dusz, któreby łaskę Moją przyjąć chciały.(Dz 1705)

1706.

DUSZE CZYSTE PODOBAJĄ SIĘ PANU

Dziś podczas nieszporów dał mi Pan poznać, jak bardzo Mu się podoba serce czyste i

wolne. Uczułam, że rozkoszą Boga jest patrzeć w takie serce. . . Lecz serca takie są sercami

rycerskimi, życie ich to ustawiczna walka. . .(Dz 1706)

1707.

ŚW. FAUSTYNA UWIELBIAŁA MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE

+ Kiedy szłam na werandę na chwilę wstąpiłam do kapliczki, pogrążyło się serce moje w

głębokiej modlitwie uwielbienia, wysławiając niepojętą dobroć Bożą i Jego miłosierdzie. Wtem

usłyszałam w duszy te słowa: Takim jestem i będę dla ciebie, jakim Mnie wysławiasz, już w

tym życiu doznasz Mojej dobroci, a w całej pełni w życiu przyszłym.(Dz 1707)

1708.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNĘŁA TYLKO CHWAŁY MIŁOSIRDZIA BOŻEGO

O Chryste, największą rozkoszą jest moją, gdy widzę, żeś Ty jest Kochany, że

rozbrzmiewa cześć i chwała Twoja, a szczególnie cześć miłosierdzia Twego. O Chryste, do

ostatniego momentu życia nie przestanę wysławiać Twojej dobroci i miłosierdzia. Każdą kroplą

krwi, każdym uderzeniem serca wysławiam Twoje miłosierdzie. Pragnę się cała zamienić w

hymn uwielbienia Ciebie. Kiedy już będę na łożu śmierci, niechaj ostatnie uderzenie serca

mojego będzie Miłosnym hymnem, wysławiającym niezgłębione miłosierdzie Twoje.(Dz 1708)

1709.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ODPRAWIĆ NIETYPOWE REKOLEKCJE

+ Dziś powiedział mi Pan: - Odprawisz trzy dni rekolekcji przed przyjściem Ducha

Świętego. Ja Sam ci będę przewodniczył. Nie będziesz się trzymać żadnych praw obowiązujących

w rekolekcjach, ani używać książek do rozmyślania. Twoją rzeczą jest wsłuchiwać

się w słowa Moje. Na czytanie duchowne przeczytasz jeden rozdział Ewangelii św. Jana.

[w oryginale przerwa na pół strony zeszytu] (Dz 1709)

1710.

ŚW. FAUSTYNA OPISAŁA WIZJĘ WNIEBOWSTĄPIENIA PANA JEZUSA

26.V.[1938]. Dziś towarzyszyłam Panu Jezusowi, gdy do nieba wstępował. Było trochę z

południa, ogarnęła mnie tak wielka tęsknota za Bogiem. Rzecz dziwna, im więcej czułam

obecność Bożą, tym gorętsze było pożądanie Jego. Wtem ujrzałam się pośród wielkiej rzeszy

uczniów i Apostołów i Matki Bożej; Jezus mówił - aby szli na cały świat nauczając w Imię

Moje - wyciągnął ręce i błogosławił im i znikł w obłoku. Widziałam tęsknotę Najświętszej

Panny. Dusza Jej całą mocą miłości zatęskniła za Jezusem, lecz tak była spokojna i zdana na

Boga, że w Jej Sercu nie było ani jednego drgnienia, innego, tylko tak jak Bóg chce.(Dz 1710)

1711.

MATKA BOŻA PRZYPOMINAŁA ŚW. FAUSTYNIE PODSTAWĘ ŻYCIA

DUCHOWEGO – POKORĘ

Kiedy pozostałam sam na sam, z Najświętszą Panną - pouczała mnie o życiu

wewnętrznym. Mówiła mi: - Prawdziwa wielkość duszy jest kochać Boga i upokarzać się w Jego

obecności, całkowicie zapomnieć o sobie i za nic się mieć, bo wielki jest Pan, lecz tylko w

pokornych ma upodobanie, pysznym zawsze się sprzeciwia.(Dz 1711)

1712.

ŚW. FAUSTYNA WYKAZAŁA PEWNEJ OSOBIE, ŻE KŁAMAŁA

Gdy mnie znowu odwiedziła pewna osoba, o której wspomniałam już na innym miejscu,

kiedy poznałam, że zaczyna brnąć w kłamaniu, dałam jej poznać, że wiem, że kłamie -

zawstydziła się niezmiernie i zamilkła. Wtenczas mówiłam jej o wielkich sądach Bożych, a także

poznałam, że wciąga dusze niewinne na drogi niebezpieczne. Odkryłam jej wszystko co miała

ukryte w sercu, ponieważ musiałam się przezwyciężyć, aby z nią rozmawiać na dowód Panu

Jezusowi, że kocham nieprzyjaciół, oddałam jej swój podwieczorek. Odeszła z światłem w

duszy, ale czyn od niej daleki.. . .(Dz 1712)

1713.

PEWNA OSOBA PRZYNIOSŁA ŚW. FAUSTYNIE KŁOSY ZBOŻA

Są chwile, w których Pan Jezus spełnia moje najmniejsze życzenia. Dziś mówiłam, że

pragnę widzieć kłosy zboża, a z naszego sanatorium nie widać. Usłyszał to jednak jeden z

pacjentów, na drugi dzień wyszedł z sanatorium na pole i przyniósł mi kilka ślicznych kłosów.

Wciąż mam separatkę ubraną świeżymi kwiatami, jednak duch mój w niczym nie znajduje

zadowolenia, coraz silniej tęsknię za Bogiem.(Dz 1713)

1714.

ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA PEWIEN KLASZTOR DOTKNIĘTY KRZYŻEM

Prosiłam dziś gorąco Pana Jezusa za domem naszym, aby odjąć raczył ten krzyżyk, który

nawiedził klasztor. Odpowiedział mi Pan: - Modlitwy twoje są przyjęte na inne intencje, a

krzyżyka tego odjąć nie mogę, aż poznają znaczenie jego. Jednak nie przestałam się

modlić.(Dz 1714)

1715.

ZŁY DUCH POWAŻYŁ W OCZACH ŚW. FAUSTYNY WIARYGODNOŚĆ

SPOWIEDNIKA

Silna pokusa. Kiedy mi Pan dał poznać, jak miłe Mu jest serce czyste, a przez to udzieliło

mi się głębsze poznanie nędzy mojej, a kiedy zaczęłam się przygotować do spowiedzi św.,

uderzyły na mnie silne pokusy przeciw spowiednikom. Nie widziałam szatana, ale go czułam,

jego straszną złość. - Tak, to zwykły człowiek. - Ale niezwykły, bo ma moc Bożą. Tak, oskarżyć

się z grzechów, to nie jest trudno, ale odsłonić najtajniejsze tajniki serca, zdawać sprawę z

działania łaski Bożej, mówić o każdym żądaniu Bożym, to wszystko co się dzieje pomiędzy mną

a Bogiem - mówić to człowiekowi, to jest ponad siły. I czułam, że walczę z mocami i zawołałam:

-o Chryste, Ty i kapłan - to jedno, zbliżę się do spowiedzi, jako do Ciebie, a nie do człowieka.

Kiedy przystąpiłam do kratki, najpierw odkryłam swoje trudności. Kapłan powiedział, że lepiej

nie mogłam zrobić, jak nasamprzód wyjawiając te ciężkie pokusy. Jednak po spowiedzi

wszystkie gdzieś pierzchły, dusza moja cieszy się pokojem.(Dz 1715)

1716.

KTO GARDZIŁ SIOSTRAMI Z DRUGIEGO CHÓRU

Kiedy raz na rekreacji wyraziła się jedna z Sióstr dyrektorek, że Siostry konwerski nie

mają uczuć, więc można z nimi postępować sztywno. Zasmuciłam się tym, że siostry dyrektorki

tak mało znają Siostry konwerski i że sądzą tylko z pozorów.(Dz 1716)

1717.

DUSZE PUSTE NISZCZĄ W SOBIE ŻYCIE BOŻE

Dziś rozmawiałam z Panem, który mi powiedział: - są dusze, w których nie mogę nic

zdziałać, są to dusze, które ustawicznie śledzą innych, a nie wiedzą co się dzieje w ich

własnym wnętrzu. Ustawicznie mówią o innych, nawet w czasie ścisłego milczenia, które

jest przeznaczone na rozmowę ze Mną; biedne dusze, nie słyszą słów Moich, pozostają.

puste ich wnętrza, nie szukają Mnie wewnątrz własnego serca, ale, w gadulstwie, gdzie

Mnie nigdy nie ma. Czują swą pustkę, a jednak nie uznają własnej winy, a dusze, w których

w całej pełni króluję, są dla nich ustawicznym wyrzutem sumienia. One zamiast się

poprawić, jednak serce ich wzbiera zazdrością, a jeżeli się nie upamiętają - brną dalej.

Serce dotychczas zazdrosne poczyna być nienawistne. I są już bliskie przepaści, zazdroszczą

innym duszom darów Moich, a same ich przyjąć nie umieją i nie chcą.(Dz 1717)

1718.

ŚW. FAUSTYNA OPOWIEDZIAŁA O SWEJ DUCHOWEJ JEDNOŚCI Z PANEM

EUCHARSTYCZNYM

Przebywać u stóp Twoich, Boże utajony,

To duszy mojej rozkosz i raj,

Tu dajesz mi się poznać, Nieogarniony,

I słodko mówisz do mnie: daj mi serce, daj.

Cicha rozmowa z Tobą, sam na sam,

Jest to przeżywać niebian chwile,

I mówić do Boga - dam Ci serce, Panie, dam,

A Ty wielki i nieogarniony przyjmujesz je mile.

Miłość, i słodycz to mej duszy życie,

I Twa obecność w mej duszy nieustanna,

Żyję na ziemi w ustawicznym zachwycie.

I jak Serafin powtarzam - Hosanna.

O Utajony, z ciałem, duszą i bóstwem,

Pod nikłymi postaciami Chleba,

Tyś mi życiem, z Ciebie mi tryska łask mnóstwo,

Ty mi przechodzisz rozkosze nieba.

Gdy w Komunii łączysz się ze mną, o Boże,

Wtenczas czuję swą wielkość niepojętą,

Która mi płynie z Ciebie, o Panie, wyznaję w pokorze,

I pomimo swej nędzy, przy Twojej pomocy, mogę zostać świętą.(Dz 1718)

1719.

ŚW. FAUSTYNA OPISAŁA MARNĄ SŁUŻBĘ DUSZPASTERSKĄ PEWNEGO

KAPŁANA

+ W czasie Mszy św. poznałam, że pewien kapłan niewiele działa w duszach, dlatego, że

myśli o sobie, a więc jest sam. Łaska Boża ucieka; opiera się na błahych zewnętrznych rzeczach,

które w oczach Bożych nie mają żadnego znaczenia; a tak dumny - przelewa z pustego w próżne,

męcząc się bez pożytku.(Dz 1719)

1720.

PAN JEZUS OPIEKUJE SIĘ WIERNĄ DUSZĄ ŚW. FAUSTYNY

Są chwile, które mi daje Jezus w duszy zrozumieć, a wtenczas wszystko, cokolwiek

istnieje na ziemi, jest mi na usługi: przyjaciele i wrogowie, powodzenie i przeciwności;

wszystko, czy chce, czy nie chce, służyć mi musi. Nie myślę o nich wcale, staram się być wierna

Bogu i kochać Go, aż do całkowitego zapomnienia o sobie. A On Sam ma staranie o mnie i

walczy z nieprzyjaciółmi moimi.(Dz 1720)

1721.

ŚW. FAUSTYNA PRZYGOTOWAŁA PANU W SWYM SERCU SANKTUARIUM

Po Komunii św., gdy wprowadziłam Jezusa do serca, rzekłam do Niego: Miłości moja,

króluj w najtajniejszych tajniach serca mojego, tam, gdzie się poczynają najtajniejsze myśli moje,

gdzie tylko Ty Sam, Panie, masz wstęp w tym najgłębszym sanktuarium, gdzie myśl ludzka

sięgnąć nie jest zdolna. Ty Sam tam przebywaj, a wszystko co na zewnątrz czynię, niech

pochodzi od Ciebie. Pragnę gorąco i dążę całą mocą swej duszy, abyś się czuł Panie, w tym

sanktuarium jako u siebie.(Dz 1721)

1722.

MIŁOŚĆ ŚW. FAUSTYNY MIAŁA WIELKĄ WŁADZĘ NAD SERCEM PANA JEZUSA

Usłyszałam te słowa: - Gdybyś nie krępowała rąk Moich, wiele kar spuściłbym na

ziemię; córko Moja, spojrzenie twoje rozbraja Mój gniew; choć usta twoje milczą, wołasz

do Mnie tak potężnie, że jest poruszone Niebo całe. Nie mogę uciec przed prośbą twoją,

gdyż Mnie nie ścigasz dalekiego, ale we własnym sercu swoim.(Dz 1722)

1723

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA ZMARŁĄ PANNĘ

Gdy przyszła do mnie w nocy dusza pewnej panienki, dała mi odczuć swoją obecność,

dając mi poznać, że potrzebuje mojej modlitwy. Pomodliłam się chwilę, jednak duch jej nie

odstępował ode mnie. Wtem rzekłam w myśli swojej - jeżeliś jesteś ducha dobrego, to zostaw

mnie w spokoju, a jutrzejsze odpusty będą za ciebie. A w tej chwili duch ten opuścił pokój mój;

poznałam, że jest w czyśćcu.(Dz 1723)

1724.

ŚW. FAUSTYNA CIERPIAŁA ZA KONAJĄCEGO GRZESZNIKA

Dziś odczułam więcej, niżeli kiedy indziej mękę Pana w ciele swoim. Czułam, że to jest

za konającego grzesznika.(Dz 1724)

1725.

PAN JEZUS PRZYPOMNIAŁ ŚW. FAUSTYNIE, ŻE JEST OBECNY W SPOWIEDNIKU

Dziś znowuż pouczył mnie Pan, jak mam przystępować do Sakramentu Pokuty: - Córko

Moja, jak się przygotowujesz w Mojej obecności, tak się i spowiadasz przede Mną;

kapłanem się tylko zasłaniam. Nigdy nie rozbieraj, jaki jest ten kapłan, którym się

zasłoniłem, i tak się odsłaniaj w spowiedzi, jako przede Mną, a duszę twoją napełnię

światłem Moim.(Dz 1725)

1726.

W CHWILACH TRUDNYCH, ŚW. FAUSTYNA UCIEKAŁA SIĘ PO POMOC DO

SERCA BOŻEGO

Chryste i Panie, prowadzisz mnie nad takimi przepaściami, że gdy spojrzę w nie, napełnia

mnie lęk, lecz w tej samej chwili napełniam się pokojem, tuląc się do Twego Serca. Przy Twym

Sercu nie lękam się niczego. W tych chwilach niebezpiecznych postępuję jak dziecko, które jest

niesione na ręku matki; gdy ujrzy coś grożącego, chwyta się silniej szyi matki i czuje się

bezpieczne.(Dz 1726)

1727.

NIEKTÓRZE DUSZE SAME WIKŁAJĄ SIĘ W SIECI ZŁA

+ Widzę nieraz sidła zakładane na siebie przez dusze, które nie powinny czynić tego. Nie

bronię się, ale mocniej ufam Bogu, Który widzi me wnętrze i widzę, jak owe dusze same się w

nie wikłają. O Boże, jakżeś sprawiedliwy i dobry.(Dz 1727)

1728.

PAN JEZUS OPOWIEDZIAŁ ŚW. FAUSTYNIE, JAK ODNOSI SIĘ DO

GRZESZNIKÓW

Napisz: - Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie

mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej

hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem

Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni

wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich

powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed

miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że

zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że

przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez

burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje,

poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz

1728)

1729.

ŚW. FAUSTYNA WIEDZIAŁA, ŻE JEJ ŻYCIE DOBIEGAŁO KOŃCA

O mój Jezu, Ty tylko Sam jeden znasz wysiłki moje; niby jest lepiej, ale to lepiej o tyle,

że mogę chodzić na werandę, a nie leżeć w łóżku. Widzę. i zdaję sobie jasno sprawę, co się ze

mną dzieje; pomimo troskliwości Przełożonych i starań lekarzy zdrowie moje niknie i ucieka, ale

cieszę się niezmiernie z wezwania Twego, Boże mój, Miłości moja, bo wiem, że z chwilą śmierci

rozpocznie się posłannictwo moje. O, jak pragnę być rozwiązana z ciała tego. O mój Jezu, Ty

wiesz, że we wszystkich pragnieniach swoich zawsze chcę widzieć wolę Twoją. Sama ze siebie

nie chciałabym ani o minutę umrzeć wcześniej, ani też o minutę żyć dłużej, ani zmniejszenia

cierpień, ani powiększania ich, ale pragnę jedynie tak, jak jest wola Twoja św. Choć zapały moje

wielkie i pragnienia moje wielkie palą się w sercu moim, jednak nigdy ponad wolę Twoją.(Dz

1729)

1730.

ŚW. FAUSTYNA UCIEKAŁA SIĘ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Uciekam się do Twego miłosierdzia, Boże łaskawy, Któryś Sam jeden jest tylko dobry.

Choć nędza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam miłosierdziu Twemu, boś jest Bóg

miłosierdzia i od wieków nie słyszano, ani nie pamięta ziemia, ani niebo, by dusza ufająca

miłosierdziu Twemu została zawiedziona. O Boże litości, Ty Sam jeden usprawiedliwić mnie

możesz i nie odrzucisz mnie nigdy, gdy się udaję skruszona do miłosiernego Serca Twego, u

którego nikt nie doznał odmowy, choćby był największym grzesznikiem.(Dz 1730)

1731.

ŚW. FAUSTYNA KORONKĄ UCZISZYŁA BURZĘ

Dziś zbudziła mnie wielka burza; wicher szalał i deszcz, jakoby chmura była oberwana,

co chwila uderzały pioruny. Zaczęłam się modlić, aby burza nie wyrządziła żadnej szkody; wtem

usłyszałam te słowa: - Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem, a burza ustanie. Zaraz

zaczęłam odmawiać tę koroneczkę i nawet jej nie skończyłam, a burza nagle ustała i usłyszałam

słowa: - przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją.(Dz

1731)

1732.

PAN JEZUS ZAPOWIEDZIAŁ WYWYŻSZENIE POLSKI

Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: - Polskę szczególnie umiłowałem, a

jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra,

która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.(Dz 1732)

1733.

ŚW. FAUSTYNA UWIELBIŁA NAJŚWIĘTSZĄ EUCHARYSTIĘ

+ Witaj Miłości utajona, życie mej duszy. Witam Cię Jezu pod tymi nikłymi postaciami

chleba. Witaj Najsłodsze Miłosierdzie moje, które się rozlewasz na wszystkie dusze. Witaj

dobroci nieskończona, Która rozsiewasz wokoło strumienie łask. Witaj jasności przyćmiona,

33

światłości dusz. Witaj zdroju niewyczerpanego miłosierdzia - najczystsza krynico, z której nam

tryska życie i świętość. Witaj rozkoszy dla serc czystych. Witaj jedyna nadziejo dla dusz

grzesznych.(Dz 1733)

1734.

W CHWILACH DUCHOWEGO SMUTKU ŚW. FAUSTYNA ODNAJDYWAŁA POMOC

W AKTACH POKORY

O mój Jezu. Ty wiesz, że są chwile, gdzie nie mam ani myśli wzniosłych. ani polotu

ducha, znoszę cierpliwie sama siebie i przyznaję, że to właśnie ja jestem, bo wszystką co piękne

jest łaską Bożą. Wtenczas upokarzam Się głęboko i wzywam pomocy Twojej, a łaska

nawiedzenia nie ociąga się z przyjściem do serca pokornego.(Dz 1734)

1735.

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE WIELKOŚĆ DARU ŻYCIA DZIEWICZEGO

O dziewico, śliczny kwiecie,

Już niedługo pozostaniesz na tym świecie,

O jak piękna śliczność twoja,

Ty czysta oblubienico Moja.

Żadna liczba cię nie zliczy:

Jak jest drogi twój kwiat dziewiczy,

Twoja jasność niczym nie przyćmiona,

Jest odważna, silna, niczym niezwyciężona.

Sam blask słońca południowego,

Gaśnie i ciemnieje wobec serca dziewiczego,

Ponad dziewiczość nie widzę nic wielkiego,

Jest to kwiat wyjęty z Serca Bożego.

O cicha dziewico, wonna różo,

Choć na ziemi krzyżów dużo

Ale ani oko nie widziało, ani wstąpiło w myśl człowieka,

Co dziewicę w niebie czeka.

O dziewico, śnieżno lilio biała,

Ty żyjesz tylko dla Jezusa cała,

A w czystym kielichu serca twego,

Jest przyjemne mieszkanie dla Boga samego.

O dziewico hymnu twego nikt nie zaśpiewa,

W pieśni twojej miłość Boża się ukrywa,

Sami Aniołowie nie pojmują,

Co dziewice Bogu wyśpiewują.

O dziewico, twój kwiat rajski,

Przyćmiewa wszystkie tego świata blaski,

Choć cię świat pojąć nie może,

Jednak chyli swe czoło przed tobą w pokorze.

Choć droga dziewicy usłana cierniami,

A życie jej najeżone różnymi krzyżami,

Lecz któż tak mężny, jak ona?

Nic jej nie złamie, jest niezwyciężona.

O dziewico, ziemski aniele,

Wielkość twa słynie w całym Kościele,

Ty przed tabernakulum trzymasz straż,

I jak Serafin cała w miłość się zmieniasz.(Dz 1735)

1736.

ŚW. FAUSTYNA USPOKOIŁA WĄTPLIWOŚCI PEWNEJ OSOBY DOTYCZĄCE

TAJEMNICY SPOWIEDZI

Kiedy raz na werandzie poznałam, że pewna, osoba była trapiona ciężkimi pokusami co

do spowiedzi św. jakoby to nie była tajemnica, choć znany mi był stan duszy tej, jednak sama nie

zaczynałam rozmowy. Kiedy pozostałyśmy sam na sam, odsłoniła mi się i powiedziała o

wszystkim. Po chwili rozmowy rzekła do mnie, już jestem spokojna, wiele światła udzieliło się

mej duszy.(Dz 1736)

1737.

ŚW. FAUSTYNA Z POLECENIA PANA JEZUSA OGRANICZYŁA ROZMOWĘ Z

PEWNĄ SIOSTRĄ

Dziś daje mi poznać Jezus, abym mało mówiła z pewna zakonnicą. Szczególna łaska

Boża wspiera mnie podczas tej rozmowy, która by w innym wypadku nie była na chwałę Bożą.

(Dz 1737)

1738.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE CZĘSTĄ MODLITWĘ ZA DUSZE

CZYŚĆCOWE

Powiedział mi Pan: - Wstępuj często do czyśćca, bo tam cię potrzebują. Rozumiem, o

Jezu mój, znaczenie tych słów, które mówisz do mnie, ale pozwól mi wpierw wstąpić do skarbca

miłosierdzia Twego.(Dz 1738)

1739.

PAN JEZUS JEST ZAWSZE MIŁOSIERNY

Napisz, córko Moja że Jestem miłosierdziem samym dla duszy skruszonej.

Największa nędza dyszy nie zapali Mnie gniewem, ale się wzrusza Serce Moje dla niej

miłosierdziem wielkim.(Dz 1739)

1740.

ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA O ŁASKE CZYSTEJ INTENCJI

O Jezu mój, daj mi moc do znoszenia cierpień, aby się nie krzywiły usta moje, gdy piję

kielich goryczy. Dopomóż mi Sam, aby ofiara moja miłą Ci była; niech jej nie kazi miłość moja

własna, choć się ona przeciąga w lata. Niechaj czystość intencji czyni miłą Tobie i świeżą i żywą.

Nieustanna walka, ustawiczny wysiłek, to życie moje, by spełnić wolę Twoją św., ale niechaj Cię

wszystko chwali, o Panie, co we mnie jest i nędza i moc.(Dz 1740)

1741.

NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA W STWORZENIU ANIOŁÓW

` Boże, Któryś jest szczęściem Sam w Sobie i nie potrzebujesz do tego szczęścia żadnych

stworzeń, gdyż Sam w Sobie jesteś pełnią miłości, ale z niezgłębionego miłosierdzia Swego

powołujesz do bytu stworzenia i dajesz im udział w Swym wiekuistym szczęściu i w Swym

wiekuistym życiu wewnętrznym Bożym, jakim żyjesz, Jeden Bóg w Osobie Troistej. W

miłosierdziu Swoim niezgłębionym stworzyłeś duchy anielskie i przypuściłeś je do Swej miłości,

do Swej Bożej poufałości. Uzdolniłeś ich do wiekuistego kochania; choć obdarzyłeś ich Panie,

tak hojnie blaskiem piękna i miłości, to jednak nic nie ubyło z pełni Twojej, o Boże, ani też ich

piękno i miłość nie dopełniły Ciebie, boś Ty Sam w Sobie wszystko. A jeśli dałeś udział im w

Swym szczęściu i pozwalasz im istnieć i Siebie kochać, to jest jedynie przepaść miłosierdzia

Twego. Jest to Twoja dobroć niezgłębiona, za którą Cię wysławiają bez końca korząc się u stóp

Twego Majestatu i śpiewając swe wieczne hymny: - Święty, Święty, Święty. . .(Dz 1741)

1742.

ŚW. FAUSTYNA UWIELBIAŁA MAJESTAT TRÓJCY ŚWIĘTEJ

Bądź uwielbiony, w Trójcy Świętej Jedyny, miłosierny Boże,

Niezgłębiony, niezmierzony, niepojęty,

A zatapiając się w Tobie, umysł ich pojąć Cię nie może,

Więc powtarzają bez końca swe wieczne: Święty.

Bądź wysławiony, miłosierny nasz Stwórco i Panie,

Wszechmocny, a pełen litości, niepojęty,

Miłować Ciebie, to istnienia naszego zadanie,

Śpiewając swój wieczysty hymn - Święty...

Bądź błogosławiony, miłosierny Boże, Miłości wiekuista,

Tyś ponad niebiosa, szafiry i firmamenty,

Tak Cię wysławia rzesza duchów czysta,

Swoim wiecznym hymnem - Trzykroć Święty.

A wpatrując się twarzą w twarz, w Ciebie Boże,

Widzę, że mógłbyś powołać przed nimi inne stworzenia,

Dlatego, korząc się przed Tobą w wielkiej pokorze,

Bo dobrze widzę, że ta łaska jest z miłosierdzia jedynie.(Dz 1742)

1742a.

ROZDARCIE WŚRÓD ANIOŁÓW

Jeden z najpiękniejszych duchów, nie chciał uznać miłosierdzia Twego,

Pociąga za sobą innych, w swej pysze zaślepiony,

I staje się szatanem z Anioła tak pięknego,

l w jednym momencie z wyżyn nieba do piekieł strącony.

Wtem duchy wierne zawołały: Cześć miłosierdziu Bożemu,

I przetrwali szczęśliwie W próbie ognistej,

Cześć Jezusowi, Chrystusowi uniżonemu,

Cześć Matce Jego, Pannie pokornej, czystej.

Po walce tej pogrążyły się te czyste duchy w oceanie Bóstwa,

Rozważając, uwielbiają głębie miłosierdzia Jego,

Toną w Jego piękność i światłości mnóstwa,

Poznając Troistość Osób, lecz Jedność Bóstwa(Dz 1742)

1743.

NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA W STWORZENIU LUDZI

Boże, Któryś z miłosierdzia Swego powołać raczył z nicości do bytu rodzaj ludzki. Z

hojnością go obdarzyłeś naturą i łaską. Lecz dobroci Twojej, jakby to nie dosyć. - Ty Panie w

miłosierdziu Swoim dajesz nam, życie wiekuiste. Przypuszczasz nas do Swego szczęścia

wiekuistego i dajesz nam udział w Swym życiu wewnętrznym, a czynisz to jedynie z miłosierdzia

Swego. Tak nas darzysz łaską Swoją, jedynie dlatego, żeś dobry i pełen miłości. Nie byliśmy Ci

potrzebni wcale do szczęścia Twego, ale Ty Panie, chcesz się podzielić własnym szczęściem z

nami. Lecz podczas próby nie wytrwał człowiek; mógłbyś go ukarać, jak Aniołów wiecznym

odrzuceniem, ale tu wystąpiło miłosierdzie Twoje i wzruszyły się wnętrzności Twoje litością

wielką i przyrzekłeś Sam naprawić nasze zbawienie. Jest to niepojęta przepaść Twojej litości, żeś

nas nie ukarał, jak na to zasłużyliśmy; niech będzie uwielbione miłosierdzie Twoje o Panie; całe

wieki wysławiać je będziemy. I zdumieli się Aniołowie nad wielkością miłosierdzia, któreś

okazał ludziom. . .(Dz 1743)

1744.

UWIELBIENIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Bądź uwielbiony miłosierny nasz Boże,

Wszechmocny nasz Stwórco i Panie,

Cześć Ci oddajemy w najgłębszej pokorze,

Pogrążając się w Bóstwa Twego oceanie.

Lecz człowiek nie wytrwał w próby godzinie,

Za podszeptem złego, stał się niewierny Tobie,

Utracił łaskę i dary, a została mu nędza jedynie,

Łzy, cierpienie, ból, gorycz - dopokąd nie spocznie w grobie.

Ale Ty, miłosierny Boże, nie dopuściłeś zginąć ludzkości,

I dałeś obietnice Odkupiciela,

Nie pozwalasz rozpaczać, choć są wielkie nasze złości,

I wysyłasz proroków Swoich do Izraela.

Jednak dzień i noc woła ludzkość do Ciebie,

Z otchłani nędzy, grzechów i wszelkiej boleści,

Usłysz jęk i łzy, Który królujesz w niebie,

Boże wielkiego miłosierdzia, Boże litości.

Zawinił człowiek, lecz przeprosić nie jest w stanie,

Bo nieskończona przepaść się rozwarła między Bogiem a człowiekiem,

l woła głosem swej nędzy: - Ześlij nam zmiłowanie.

Lecz milczy Jehowa, . , i przechodzi wiek za wiekiem.

Lecz potęguje się tęsknota całej ludzkości,

Za Tym, Który był im przyobiecany:

Przyjdź Baranku Boży i zgładź nasze złości,

Przyjdź, oświeć nasze ciemności, jak promień świetlany.

I woła ludzkość bez przestanku do Ciebie, Panie nad pany,

Do niezgłębionego miłosierdzia Twego, do Twojej litości,

O wielki Jehowa, daj się być przebłagany,

Wspomnij na Twą dobroć i przebacz nasze złości.(Dz 1744)

1745.

+NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA W ZESŁANIU NAM JEDNORODZONEGO SYNA

SWEGO

Boże, któryś nie zatracił człowieka po upadku; ale w miłosierdziu Swoim przebaczyłeś

mu, przebaczyłeś Boże mu, to jest, że nie tylko mu odpuściłeś winę, ale obdarzyłeś go wszelką

łaską, miłosierdzie Cię pobudziło, żeś Sam raczył zstąpić do nas i wydźwignąć nas z nędzy

37

naszej. Bóg zstąpi na ziemię, Pan nad pany zniży się nieśmiertelny. Ale gdzie zstąpisz, Panie, czy

do świątyni salomonowej? - czy każesz zbudować Sobie nowy przybytek, gdzie zstąpić

zamierzasz? -O Panie, jaki Ci przybytek zgotujemy, gdyż ziemia cała jest Ci podnóżkiem? - Sam

zgotowałeś Sobie przybytek świętą dziewicę. jej niepokalane wnętrzności są ci mieszaniem i

staje się niepojęty cud miłosierdzia Twego o Panie. Słowo staje się Ciałem - Bóg zamieszkał z

nami, Słowo Boże - miłosierdzie Wcielone. Podniosłeś nas do Swego Bóstwa przez swe

uniżenie; jest to zbytek Twej miłości, jest to przepaść Twego miłosierdzia, zdumiewają się

niebiosa nad tym zbytkiem miłości Twojej, teraz nikt się zbliżyć do Ciebie nie lęka. Jesteś

Bogiem miłosierdzia, masz litość dla nędzy, jesteś nam Bogiem, a my Twym ludem. Jesteś nam

Ojcem, a my Twe dzieci z łaski, niech się sławi miłosierdzie Twoje, żeś raczył zstąpić do nas.(Dz

1745)

1746.

UWIELBIENIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W TAJEMNICY WCIELENIA

Bądź uwielbiony miłosierny Boże, .

Żeś się zniżyć raczył z niebios na tę ziemię,

Wielbimy Cię w wielkiej pokorze,

Żeś raczył wywyższyć całe ludzkie plemię.

W miłosierdziu Swym niezgłębiony, niepojęty,

Z miłości ku nam bierzesz Sobie Ciało,

Z Dziewicy Niepokalanej, nigdy grzechem nietkniętej,

Bo tak Ci się od wieków upodobało,

Dziewica święta, ta śnieżna Lilija,

Pierwsza wielbi wszechmoc Twego miłosierdzia,

Jej czyste Serce na przyjście Słowa - z miłością się rozchyla,

Wierzy słowom Posłańca Bożego i w ufności się utwierdza,

Zdziwiło się niebo, że Bóg się stał człowiekiem,

Że jest na ziemi serce godne Boga samego,

Czemuż nie z Serafinem łączysz się Panie, lecz z grzesznikiem,

O, bo to jest tajemnica miłosierdzia Twego,

O Tajemnico miłosierdzia Bożego, o Boże litości,

Żeś raczył opuścić tron nieba,

A zniżył się do nędzy naszej, do ludzkiej słabości,

Bo nie Aniołom, lecz człowiekowi miłosierdzia trzeba.

Aby godnie wysłowić miłosierdzie Pana,

Łączymy się z Matką Twą Niepokalaną,

Bo wtenczas hymn nasz milszym Ci się stanie –

Bo Ona jest spośród Aniołów i ludzi wybrana.

Przez Nią, jak przez czysty kryształ,

Przeszło do nas miłosierdzie Twoje,

Przez Nią, miły Bogu człowiek się stał,

Przez Nią, nam spływają wszelkich łask zdroje.(Dz 1746)

1747.

+NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA W ODKUPIENIU CZŁOWIEKA

Boże któryś jednym słowem mógł zbawić światów tysiące, jedno westchnienie Jezusa

uczyniłoby sprawiedliwości Twojej zadość, ale Ty, o Jezu, sam podjąłeś tak straszną mękę za nas

jedynie z miłości. sprawiedliwość Ojca Twego, byłaby przebłagana jednym westchnieniem

twoim, a wszystkie wyniszczenia Twoje, są jedynie dziełem miłosierdzia Twego i niepojętej

miłości. Ty, o Panie, odchodząc z tej ziemi, chciałeś pozostać z nami i pozostawiłeś Sam Siebie

w Sakramencie Ołtarza i otworzyłeś nam na rozcież miłosierdzie Swoje. Nie ma nędzy, aby Cię

wyczerpała, wezwałeś wszystkich do tej krynicy miłości, do tego źródła Bożego zmiłowania. Tu

jest przybytek Twego miłosierdzia, tu lekarstwo na nasze niemoce, do Ciebie, Żywy zdroju

miłosierdzia ciągną wszystkie dusze jedne, jak jelenie Twej miłości spragnione, inne - by obmyć

grzechów ranę; inne - by zaczerpnąć siły, życiem zmęczone. Kiedyś konał na krzyżu w tym

momencie obdarzyłeś nas życiem wiekuistym, pozwalając Sobie otworzyć Bok Swój

Najświętszy, otworzyłeś nam niewyczerpane źródło miłosierdzia Swego, dałeś nam, co miałeś

najdroższego, to jest Krew i Wodę z Serca Swego. oto wszechmoc miłosierdzia Twego, z niego

płynie nam wszelka łaska.(dz 1747)

1748.

UWIELBIENIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Bądź uwielbiony Boże w dziele miłosierdzia Twego,

Bądź błogosławiony przez wszystkie serca wierne,

Które doznają spojrzenia Twojego,

W których jest Twe życie nieśmiertelne.

O mój Jezu, miłosierdzia, bolesny był Twój na ziemi żywot święty,

I skończysz Swe dzieło w strasznej męki katuszy,

Wisząc na drzewie krzyża rozpięty,

A to wszystko, z miłości dla naszej duszy.

W miłości niepojętej pozwoliłeś otworzyć Najświętszy Bok Swój,

I wytrysły z Serca Twego strumienie Krwi i Wody,

Tu jest żywy miłosierdzia Twego zdrój,

Tu dusze doznają pociechy i ochłody.

W Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam miłosierdzie Swoje,

Oto Twa miłość tak zaradzić raczyła,

Bym idąc przez życie, cierpienia i znoje,

Nigdy o Twej dobroci i miłosierdziu nie wątpiła.

Bo choćby na niej duszy zaciążyły świata całego nędze,

Nie wolno nam wątpić ani na chwilę,

Ale mieć ufność w miłosierdzia Bożego potędze,

Bo Bóg duszę skruszoną przyjmuje mile.

O, niewysłowione miłosierdzie naszego Pana,

Źródło litości i wszelkiej słodyczy,

Ufaj, ufaj duszo, choć jesteś grzechem skalana,

Bo gdy się zbliżysz do Boga, nie doznasz goryczy.

Bo On jest żywym ogniem wielkiej miłości,

Gdy się do Niego szczerze zbliżymy,

Nikną nasze nędze, grzechy i złości,

On wyrówna długi nasze, gdy Mu się oddamy.(Dz 1748)

1749.

+ NIESKOŃCZONA DOBROĆ BOŻA PRZY OZDOBIENIU ŚWIATA CAŁEGO W

PIĘKNO, ABY UPRZYJEMNIĆ CZŁOWIEKOWI CZAS BYTOWANIA NA ZIEMI.

O Boże, jak hojnie rozlane jest miłosierdzie Twoje, a wszystko to uczyniłeś dla

człowieka. O, jak bardzo musisz kochać tego człowieka, kiedy Twa miłość tak czynna dla niego.

O Stwórco mój i Panie, wszędzie widzę ślady, Twej ręki i pieczęć Twego miłosierdzia, które

otacza wszystko co jest stworzone. O mój Stwórco najlitościwszy, pragnę Ci złożyć cześć w

imieniu tych wszystkich starzeń i tworów, bezdusznych, wzywam cały wszechświat da

uwielbienia miłosierdzia Twego. O, jak wielka jest dobroć Twoja Boże.(Dz 1749)

1750.

KOSMOS UWIELBIA MIŁOSIERDZIE BOŻE

Bądź uwielbiany Stwórco nasz i Panie,

Wszechświecie cały, uwielbiaj Pana w pokorze,

Dziękuj swemu Stwórcy, na ile cię sił stanie,

I wysławiaj Jego niezajęte miłosierdzie Boże.

Pójdź ziemia cała w swej zieleni,

Pójdź i niezgłębione morze,

Niech twa wdzięczność w miłą pieśń się zmieni,

I śpiewa, jak wielkie jest miłosierdzie Boże.

Pójdź słońce piękne, promieniste,

Pójdźcie i przed Nim jasne zorze,

Łączcie się w jeden hymn, niech wasze głosy czyste,

Zgodnie wyśpiewują wielkie miłosierdzie Boże.

Pójdźcie góry i doliny, szumne lasy i gęstwiny,

Pójdźcie śliczne kwiaty w rannej porze,

Niechaj zapach wasz jedyny,

Wysławia, wielbi, miłosierdzie Boże.

Pójdźcie ziemi wszystkie, śliczności,

Którym człowiek nadziwić, się dosyć nie może,

Pójdźcie wielbić Boga w swej zgodności,

Wysławiając niepojęte miłosierdzie Boże.

Pójdź piękno całej ziemi niezatarte,

I uwielbiaj Stwórcę swego w wielkiej pokorze,

Bo wszystko jest w Jego miłosierdziu zawarte,

Wszystko potężnym głosem woła, jak wielkie jest miłosierdzie Boże.

Lecz ponad wszystkie te piękności,

Milszym jest dla Boga uwielbieniem,

Dusza niewinna i pełna dziecięcej ufności,

Która przez łaskę ściśle jednoczy się z Nim.(Dz 1750)

1751.

ŚW. FAUSTYN UFAŁA MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

+ O Jezu utajony w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, miłości i miłosierdzie jedyne

moje, polecam Ci wszystkie potrzeby duszy i ciała mojego. Ty możesz mnie wspomóc, bo jesteś

miłosierdziem samym, w Tobie cała moja nadzieja.(Dz 1751)

[W oryginale dłuższa przerwa - cała strona wolna]

1752.

KRAKÓW - PRĄDNIK, 2:VLL938. REKOLEKCJE TRZYDNIOWE.

+

1.M.J.

Pod kierownictwem Mistrza Jezusa, Który mi Sam te rekolekcje odprawić rozkazał i Sam

wyznaczył dni, w których mam odprawiać, to jest trzy dni przed przyjściem Ducha Świętego i

Sam mi przewodniczył w nich.

Jednak prosiłam spowiednika, czy mogę takie rekolekcje odprawić i otrzymałam

pozwolenie. Prosiłam także Matkę Przełożoną i również otrzymałam pozwolenie, chociaż

postanowiłam sobie, że jeżeli nie będę miała pozwolenia przełożonych, to nie będę ich

odprawiać. Rozpoczęłam nowennę do Ducha Świętego i czekałam na odpowiedź M. Przełożonej.

Dziś należałoby się rozpocząć rekolekcje, a ja nie mam żadnej wiadomości jakie jest

zdanie Matki Przełożonej.

Wieczorem, kiedy poszłam na nabożeństwo, podczas litanii ujrzałam Pana Jezusa: -

Córko Moja, rozpoczynamy rekolekcje. Odpowiedziałam: - Jezu, Mistrzu Najdroższy mój,

przepraszam Cię bardzo, ale nie będę odprawiać, bo nie mam wiadomości, czy mi M. Przełożona

pozwala, czy nie. – Bądź spokojna córko Moja, Przełożona ci pozwoliła, dowiesz się o tym

jutro rano, jednak dziś wieczorem rozpoczynamy rekolekcje. . .

I rzeczywiście Matka Przełożona telefonowała wieczorem do Siostry, która mnie

pielęgnuje w tej chorobie, żeby mi powiedziała, że poawa1a na rekolekcje, lecz Siostra ta zapomniała

mi powiedzieć, dopiero powiedziała mi na drugi dzień rano i bardzo mnie przepraszała, że

mi wczoraj nie powiedziała. Odpowiedziałam jej: Proszę być spokojną, ja już rozpoczęłam

rekolekcje według życzenia przełożonej(Dz 1752)

1753.

ŚW. FAUSTYNA CIESZYŁA SIĘ SZCZEGÓLNYMI WZGLĘDAMI PANA JEZUSA

+ Dzień pierwszy

Wieczorem Jezus podał mi temat rozmyślania. W pierwszej chwili przeniknęło mi serce

lęk i radość. Wtem przytuliłam się do Jego Serca i znikła trwoga, pozostała radość. Uczulam się

na, wskroś dzieckiem Bożym i rzekł mi Pan: - Nie lękaj niczego, to co innym jest

niedozwolone, tobie jest dane; łaski, które innym duszom nie są dane nawet ich widzieć i

nawet z daleka, ty się nimi. karmisz codziennie, jak chlebem powszednim.(Dz 1753)

1754.

PAN JEZUS UKOCHAŁ ŚW. FAUSTYNĘ MIŁOŚCIĄ ODWIECZNĄ

- Zastanów się, córko Moja, kto jest Ten, z Którym serce twoje jest ściśle złączone

przez śluby... Nim stworzyłem świat, kochałem cię miłością. jakiej serce twoje dziś

doświadcza i przez wieki całe miłość Moja się nigdy nie zmieni.(Dz 1754)

1755.

ŚW. FAUSTYNA ROZMYŚLA O TYM SZCZEGÓLNYM WYRÓŻNIENIU

Zastosowanie. Na samo wspomnienie, z kim serce moje jest zaślubione, dusza moja

weszła w głębsze skupienie i godzina przeszła mi jako minuta. W tym skupieniu poznałam

przymięty Boga. W tym wewnętrznym rozpaleniu miłością wyszłam do ogrodu, aby się

ochłodzić, gdy spojrzałam w niebo, nowy płomień miłości zalał mi serce. Wtem usłyszałam te

słowa(Dz 1755)

1756.

DUSZA MIŁUJĄCA BOGA NOSI W SOBIE PRZEDSMAK RAJU

- Córko Moja, czy wyczerpałaś temat ci podany? - Ta ci podam nowe słowa. -

Odpowiedziałam: - O Majestacie nieogarniony, wieczności mi będzie za mało, aby Cię poznać. . .

Jednak miłość moja ku Tobie spotęgowała się. Jako wdzięczność składam serce swoje pod stopy

Twe, jako pączek róży, niech woń jego zachwyca Twe Boskie Serce teraz i w wieczności. . . Co

za raj w duszy, gdy serce czuje, że jest przez Boga tak bardzo kochane...(Dz 1756)

1757.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE LEKTURĘ EWANGELII ŚW. JANA

ROZDZIAŁ 15

Dziś przeczytasz sobie Ewangelię św. Jana rozdział piętnasty. Pragnę, abyś czytała bardzo

powoli.(Dz 1757)

Medytacja druga

1758.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ROZWAŻENIE ROLI KOŚCIOŁA W

ZBAWIANIU DUSZ

- Córko Maja, rozważ o życiu Bożym, jakie jest w Kościele zawarte dla zbawienia i

uświęcenia duszy twojej. Rozważ jak korzystasz z tych skarbów łask, z tych wysiłków Mojej

miłości.(Dz 1758)

1759.

ŚW. FAUSTNA POSTANOWIŁA PRZYJMOWAĆ Z RĄK KOŚCIOŁA WSZYSTKIE

ŁASKI BOŻE

Zastosowanie: O Jezu najlitościwszy, nie zawsze umiałam wykorzystać te nieocenione

dary, bo nie uważałam na sam dar, lecz za wiele zwracałam uwagi na naczynie, w którym mi

podawałeś swe dary. Mistrzu mój najsłodszy, już teraz będzie inaczej, wykorzystam Twą łaskę,

tak jak tylko dusza moja będzie zdolna. Wiara żywa będzie mnie wspomagać, pod jakąkolwiek

postacią przyślesz mi łaskę, przyjmę ją wprost od Ciebie, nie zastanawiając się nad naczyniem, w

którym mi ją przysyłasz. Jeżeli nie zawsze będzie w mej mocy przyjąć ją z radością, to zawsze z

poddaniem się św. woli Twojej.(Dz 1759)

1760.

+ KONFERENCJA O WALCE DUCHOWEJ

- Córka Moja, chcę cię pouczyć o walce duchowej. Nigdy nie ufaj sobie, ale

całkowicie zdaj się na wolę Mają. W opuszczeniu, ciemności i różnych wątpliwościach

uciekaj się da Mnie i da kierownika swego, on ci odpowie zawsze w Moim imieniu. Nie

wchodź w targ z żadną pokusą, zaraz zamykaj się w Sercu Moim, a przy pierwszej

sposobności odkryj ją przed spowiednikiem. Miłość własną postaw na ostatnim miejscu,

aby nie kaziła uczynków twoich. Z wielką cierpliwością znoś sama siebie. Nie zaniedbuj

umartwień wewnętrznych. Zdanie przełożonych i spowiednika, zawsze usprawiedliwiaj w

sobie. Uciekaj od szemrzących, jak od zarazy. Niech wszyscy postępują, jak im się podoba,

ty postępuj tak, jak żądam od ciebie. Zachowuj jak najwierniej regułę. Po doznanych

przykrościach myśl, co byś mogła uczynić dobrego dla osoby, która ci cierpienie zadała. Nie

wylewaj się na zewnątrz. Milcz kiedy cię upominają; nie pytaj o zdanie wszystkich, ale

swego kierownika; przed nim bądź szczera i prosta jak dziecko. Nie zniechęcaj się

niewdzięcznością; nie badaj ciekawie dróg, którymi cię prowadzę; gdy znudzenie i

zniechęcenie zakołacze do twego serca, uciekaj sama od siebie i kryj się w Sercu Moim. Nie

lękaj się walki, sama odwaga często odstrasza pokusy i nie śmią na nas uderzać. Walcz

zawsze z tym głębokim przekonaniem, że Ja jestem przy tobie. Nie kieruj się uczuciem, bo

ono nie zawsze jest w twej mocy, ale cała zasługa w woli się mieści. Bądź zawsze zależna w

rzeczach najdrobniejszych od przełożonych. Nie łudzę cię pokojem i pociechami, ale gotuj

się do wielkich walk. Wiedz o tym, że jesteś obecnie na scenie, gdzie ci się przypatruje

ziemia i niebo całe; walcz jako rycerz, abym Cię mógł nagradzać; nie lękaj się zbytecznie,

bo nie jesteś sama.(Dz 1760)

Dzień drugi.

1761.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ROZWAŻYĆ JEGO MĘKĘ

- Córko Moja, dziś rozważ Moją bolesną mękę, cały jej ogrom; rozważaj w ten

sposób, jakoby ona była wyłącznie dla ciebie podjęta.(Dz 1761)

1762.

ŚW. FAUSTYNA POSTANOWIŁA ŁĄCZYĆ SWOJE CIERPIENIA Z MĘKĄ PAŃSKĄ

Zastosowanie: Kiedy zaczęłam zatapiać się w męce Bożej, odsłoniła mi się wielka

wartość duszy ludzkiej i cała złość grzechu i poznałam, jak nie umiem cierpieć. Abym miała

zasługę za cierpienie, łączyć się będę w cierpieniu ściśle z Męką Pana Jezusa, prosząc o łaskę dla

dusz konających, aby miłosierdzie Boże ogarnęło ich w tym ważnym momencie.(Dz 1762)

Medytacja druga

1763.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ROZWAŻENIE REGUŁY I ŚLUBÓW

- Córko Moja, rozważ regułę i śluby, któreś Mi złożyła. Ty wiesz, jak Ja je cenię, a

wszystkie łaski, jakie mam dla dusz zakonnych, są w związku z regułą i ślubami.(Dz 1763)

1764.

ŚW. FAUSTYNA ZACHOWYWAŁA WIERNIE REGUŁĘ I ZŁOŻONE ŚLUBY

Zastosowanie: O mój Jezu, wiele tu czuję uchybień, ale za łaską Twoją nie przypominam

sobie świadomego i dobrowolne go przekroczenia reguły lub ślubów zakonnych; strzeż mnie

nadal, o mój dobry Jezu, bo sama z siebie jestem słaba.(Dz 1764)

1765.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE MEDYTACJĘ ROZDZIAŁU 19-TEGO

EWANGELII ŚW. JANA

- Dziś córko Moja, na czytanie weźmiesz z Ewangelii św., Jana rozdział

dziewiętnasty i czytaj nie tylko ustami, ale sercem. . . (Dz 1765)

1766.

ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA O ŁASKĘ UWOLNIENIA OD ZAŚLEPIENIA UMYSŁU

Podczas tego czytania dusza moja byłą przepełniona głębokim żalem. Poznałam całą

niewdzięczność stworzeń względem Stwórcy i Pana swego, prosiłam, aby mnie Bóg ochronił od

zaślepienia umysłu.(Dz 1766)

1767.

KONFERENCJA O OFIERZE I MODLITWIE

Córko Moja, chcę cię pouczyć, ja masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i

cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania. Chcę

cię widzieć, jako ofiarę żywej miłości, która dopiero wtenczas ma moc przede Mną. Musisz

być unicestwiona, zniszczona, żyjąca jakoby umarła w najtajniejszym jestestwie swoim.

Musisz być zniszczona w tej tajni, gdzie oko ludzkie nigdy nie sięga, a wtenczas będziesz Mi

ofiarą miłą, całopalną, pełną słodyczy i woni, a moc twoja będzie potężna, za kim prosić

będziesz. Na zewnątrz ofiara twoja tak ma wyglądać: ukryta, cicha, przesiąknięta miłością,

przepojona modlitwą. Żądam od ciebie, córko Moja, aby ofiara twoja była czysta i pełna

pokory, abym mógł mieć w niej upodobanie. Nie będę szczędził ci łaski Swojej, abyś mogła

spełnić to, czego żądam od ciebie. Teraz cię pouczę, z czego się będzie składać ta całopalna

ofiara w życiu codziennym, aby cię ustrzec od złudzenia. Wszystkie cierpienia przyjmiesz z

miłością; nie trap się tym, jeżeli serce twoje często będzie doznawać odrazy i niechęci do tej

ofiary. Cała moc jej jest zawarta w woli, a więc te uczucia przeciwne, nie tylko nie obniżą w

oczach Moich tej ofiary, ale ją spotęgują. Wiedz o tym, że ciało i dusza twoja często będzie

w ogniu. Chociaż w niektórych godzinach nie będziesz Mnie czuć, ale Ja będę przy tobie.

Nie bój się, łaska Moja będzie z tobą. . .(Dz 1767)

Dzień trzeci

1768.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ROZWAŻYĆ, JAKA JEST JEJ MIŁOŚĆ KU

BLIŹNIM

- Córko Moja, w tej medytacji rozważ miłość bliźniego, czy miłością twoją ku

bliźnim kieruje miłość Moja, czy modlisz się za nieprzyjaciół'? - Czy życzysz dobrze tym,

którzy w jakikolwiek sposób cię zasmucili, albo obrazili?

- Wiedz o tym, że cokolwiek dobrego uczynisz jakiejkolwiek duszy, przyjmuję,

jakobyś Mnie Samemu to uczyniła.(Dz 1768)

1769.

ŚW. FAUSTYNA STWIERDZIŁA, ŻE JUŻ OD PEWNEGO CZASU WYPEŁNIA

GŁĘBIEJ PRZYKAZANIE MIŁOŚCI BLIŹNIEGO

Zastosowanie: O Jezu, miłości moja, Ty wiesz, że dopiero od niedawna tak postępuję,

abym się kierowała wyłącznie miłością Twoją w stosunku do bliźnich. Tobie są tylko wiadome

wysiłki moje, jakie robiłam w tym kierunku. Dziś przychodzi mi łatwiej, ale gdybyś Sam nie

zapalał w duszy mojej tej miłości, nie umiałabym w niej wytrwać. Sprawia to Twoja miłość

Eucharystyczna, która mnie codziennie zapala.(Dz 1769)

Medytacja druga

1710.

44

PAN JEZU POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE ROZWAŻENIE TAJEMNICY JEGO

OBECNOŚCI W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE

- Teraz rozważysz o Mojej miłości w Najświętszym Sakramencie. Tu jestem cały dla

ciebie z Duszą, Ciałem i Bóstwem, jako Oblubieniec twój. Ty wiesz czego żąda Miłość -

jednej tylko rzeczy, to jest wzajemności. . .(Dz 1710)

1771.

ŚW. FAUSTYNA MIŁOWAŁA PANA JEZUSA OD LAT DZIECIĘCYCH

Zastosowanie: O Jezu mój, Ty wiesz, że pragnę Cię kochać taką miłością, jak jeszcze Cię

dotąd żadna dusza nie kochała. Pragnęłabym aby świat cały zamienił się w miłość ku Tobie,

Oblubieńcze mój, Ty mnie karmisz mlekiem i miodem Serca Swego; od najwcześniejszych lat

wychowywałeś mnie Sam dla Siebie, abym umiała Cię teraz kochać. Ty wiesz, że Cię miłuję, bo

Ty Sam tylko znasz głębokość ofiary, którą Ci codziennie składam.(Dz 1771)

1772.

W ŁASCE BOŻEJ ŚW. FAUSTYNA ZGŁĘBIAŁA TAJEMNICE WIARY

Rzekł do mnie Jezus: - Córko Moja, czy nie masz jakich trudności w tych

rekolekcjach'? - Odpowiedziałam, że nie mam. Umysł mój jest w tych rekolekcjach, jak

błyskawica. Z wielką łatwością przenikam wszystkie tajemnice wiary, Mistrzu i Wodzu mój; pod

promieniem Twego światła wszelka ciemność ustępuje z umysłu mojego.(Dz 1772)

1773.

PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAYSTYNIE ROZWAŻANIE ROZDZIAŁU 21

EWANGELII ŚW. JANA

- Dziś na czytanie duchowne weźmiesz Ewangelię św. zapisaną u Jana rozdział 21.

Więcej ją przeżyj sercem niż umysłem.(Dz 1773)

1774.

NA USTANOWIENIE EUCHARTYSTII W WIELKI CZWARTEK MIAŁA TAKŻE

WPŁYNĄĆ MYŚL PANA JEZUSA O ŚW. FAUSTYNEJ

(127) + Podczas nabożeństwa czerwcowego powiedział Pan: - Córko Moja, w sercu

twoim założyłem upodobanie Swoje. Gdym się zostawiał w Najświętszym Sakramencie w

Wielki Czwartek, zaważyłaś bardzo w umyśle Moim.(Dz 1774)

1775.

PAN JEZUS PRZYJĄŁ NĘDZĘ ŚW. FAUSTYNY

Po tych słowach siliła się miłość moja, aby Mu wyrazić czym jest On dla mnie i nie

mogłam znaleźć słów i rozpłakałam się w niemocy swojej. A Jezus rzekł: - Jestem dla ciebie

miłosierdziem samym, przeto proszę cię, ofiaruj Mi nędzę i tę niemoc swoją, a ucieszysz tym

Serce Moje.(Dz 1775)

1776.

SERCE ŚW. FAUSTYNY ZOSTAŁO PRZEBITE STRZAŁAMI MIŁOŚCI BOŻEJ

Dziś w duszę moją wstąpił tak żywy płomień miłości Bożej, że gdyby to dłużej trwało,

spłonęłabym w tym żarze, wyzwalając się z więzów teraźniejszości. Zdawało mi się, że jeszcze

chwilka, a już zatopię w oceanie miłości. Nie umiem opisać tych strzałów miłości, które

przebijają duszę moją.(Dz 1776)

1777.

+ KONFERENCJA O MIŁOSIERDZIU

- Wiedz, córko Moja, że Serce Moje jest miłosierdziem samym. Z tego morza

miłosierdzia rozlewają się łaski na świat cały. Żadna dusza, która się do mnie zbliżyła, nie

odeszła bez pociech. Wszelka nędza tonie w Moim miłosierdziu, a wszelka łaska tryska z

tego źródła - zbawcza i uświęcająca. Córko Moja, pragnę, aby serce twoje było siedliskiem

miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby to miłosierdzie rozlało się na świat cały przez serce twoje.

Ktokolwiek się zbliży do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufności w miłosierdzie Moje,

której tak bardzo pragnę dla dusz. Módl się ile możesz za konających, wypraszaj im ufność

w Moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają. Wiedz o

tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili, zawisła od twojej

modlitwy. Ty znasz całą przepaść Mojego miłosierdzia, więc czerp z niego dla siebie; a

szczególnie dla biednych grzeszników. Prędzej niebo i ziemia obróciłyby się w nicość, aniżeli

by duszę ufającą nie ogarnęło miłosierdzie Moje.(Dz 1777)

1178.

ŚW. FAUSTYNA POSTANAWIA STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ Z PANEM JEZUSEM

Postanowienie moje w dalszym ciągu to samo: jednoczenie się z Chrystusem -

Miłosierdziem.(Dz 1178)

1179.

OSTATNIA ROZMOWA REKOLEKCYJNA

Zakończenie rekolekcji - Ostatnia rozmowa z Panem Dziękuję Ci, Wiekuista Miłości, za

Twoją niepojętą łaskawość dla mnie, iż Sam bezpośrednio zajmujesz się uświęceniem moim. -

Córko Moja, trzy cnoty niech cię zdobią szczególnie: pokora, czystość intencji i miłość. Nic

więcej nie czyń, tylko to, czego żądam od ciebie i przyjmij wszystko co ci podaje Moja ręka;

staraj się żyć w skupieniu, abyś słyszała głos Mój, który jest cichy tak, że tylko dusze

skupione go słyszeć mogą...(Dz 1179)

1780.

BEZSENNA NOC SW. FAUSTYNY PRZED ODNOWIENIEM ŚLUBÓW

Dziś do godziny dwunastej wieczorem nie mogłam zasnąć, tak byłam przejęta jutrzejszym

odnowieniem ślubów. Ta wielkość Boża ogarniała całą istotę moją.(Dz 1780)

1781.

ZIELONE ŚWIĄTKI. ODNOWIENIE ŚLUBÓW

Wstałam o ile wcześniej jak zwykle i poszłam do kaplicy zatapiając się w miłości Bożej.

Przed przyjęciem Komunii św. odnowiłam sobie po cichu swoje śluby zakonne. Po Komunii św.

ogarnęła mnie niepojęta miłość Boża. Dusza moja obcowała z Duchem Świętym, Który jest tym

samym Panem, jak i Ojciec i Syn. Jego tchnienie napełnia duszę Moją taką rozkoszą, że próżno

bym się wysilała, aby choć w części dać pojęcie o tym, co przeżywało serce moje. Przez dzień

cały, wszędzie, gdziekolwiek byłam, z kimkolwiek rozmawiałam, towarzyszyła mi żywa

obecność Boża; dusza moja tonęła w dziękczynieniu za te wielkie łaski.(Dz 1781)

1782.

PAN JEZUS OSOBIŚCIE POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE PISANIE DZIENNIKA

+ Dziś, gdy wyszłam do ogrodu, rzekł do mnie Pan: - Wróć się do swej separatki, bo

tam na ciebie czekać będę. Gdy wróciłam, natychmiast ujrzałam Pana Jezusa, Który siedział

przy stole i czekał na mnie. Z łaskawym spojrzeniem rzekł do mnie: - Córko Moja, pragnę,

abyś pisała teraz, bo spacer ten nie byłby zgodny z wolą Moją. Pozostałam sama i wzięłam się

zaraz do pisania.(Dz 1782)

1783.

ŚW. FAUSTYNA SWOJĄ MODLITWĄ WYPRASZAŁA GRZESZNIKOM

ZBAWIENNE ŁASKI

+ Gdy się pogrążyłam w modlitwie i połączyłam ze wszystkimi Mszami, jakie się w tej

chwili odprawiają na całym świecie, błagałam Boga, przez te wszystkie Msze św. o miłosierdzie

dla świata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostają w skonaniu. I w

tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymał o łaskę, za

pośrednictwem modlitwy, którą do Boga zanosiłam. Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy

swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników.(Dz 1783)

1784.

PAN JEZUS PRAGNIE ROZLEWAĆ SWOJE MIŁOSIERDZIE

Dziś w dłuższej rozmowie z Panem powiedział mi: - Jak bardzo pragnę zbawienia

dusz. - Moja najmilsza sekretarko, napisz, że pragnę przelewać Swe Boskie życie w dusze

ludzkie i uświęcać je, byle one zechciały przyjąć Moją łaskę. Najwięksi grzesznicy

dochodzili by do wielkiej świętości, gdyby tylko zaufali Mojemu miłosierdziu. Przepełnione

są wnętrzności Moje miłosierdziem i rozlane jest na wszystko com stworzył. Moją rozkoszą

jest działać w duszy ludzkiej, napełniać Ją Swoim miłosierdziem i usprawiedliwiać ją.

Królestwo Moje na ziemi jest - życie Moje w duszy ludzkiej. Napisz, sekretarko Moja, że

kierownikiem dusz jestem Ja Sam, bezpośrednio - a pośrednio prowadzę je przez kapłana i

każdą prowadzę do świętości drogą Mnie tylko wiadomą.(Dz 1784)

1785.

NIC NIE MOGŁO POMIENJESZYĆ OFIARY ŚW. FAUSTYNY

Odwiedziła mnie dziś Matka Przełożona lecz na bardzo krótką chwilę. Kiedy się

rozejrzała, powiedziała mi, że mam za ładnie. I rzeczywiście, że Siostry starają się mi

uprzyjemnić mój pobyt w tym sanatorium. Jednak to wszystko piękno nie zmniejsza ofiary

mojej, którą jedynie Bóg widzi, a która dopiero ustanie z chwilą, gdy serce moje bić przestanie.

Żadne piękno całej ziemi, ni nawet nieba samego, nie zatrze męki duszy mojej, która jest żywa na

każdy moment, choć tak wewnętrzna. Skończy się wtenczas, gdy Ty Sam powiesz: dosyć, -

Sprawco mej męki. Nic nie zdoła obniżyć ofiary mojej.(Dz 1785)

1786-1787.

ŚW. FAUSTYNA OPISAŁA GWAŁTOWNE ZASŁABNIĘCIE

Pierwszy piątek po Bożym Ciele [17.VI.l938]

Zaraz w piątek po Bożym Ciele uczułam się tak źle, te myślałam, iż zbliża się chwila

upragniona. Wystąpiła silna gorączka, a w nocy większe odplucie krwią. Poszłam jednak rano

przyjąć Pana Jezusa, ale na Mszy świętej już być nie mogłam. Po południu nagłe spadnięcie'

temperatury do 35,8. Czułam się tak słaba, że czułam, jakoby we mnie wszystko zamierało.

Jednak gdy się pogrążyłam w głębszej modlitwie poznałam, że jednak nie jest jeszcze chwila

wyzwolenia, ale bliższe wezwanie Oblubieńca. Kiedy się spotkałam z Panem, powiedziałam Mu

- zwodzisz mnie Jezu, ukazujesz mi bramę otwartą nieba i znowu pozostawiasz mnie na ziemi. I

rzekł mi Pan: - gdy ujrzysz w niebie dni swoje obecne, rozradujesz się i chciałabyś ich widzieć

jak najwięcej. Nie dziwię ci się córko Moja, że nie możesz teraz pojąć tego, bo serce twoje jest

przepełnione bólem i tęsknotą za Mną. Podoba Mi się czujność twoja; niech ci wystarczy słowo

Moje, - że już niedługo.

I dusza moja znowu znalazła się wśród wygnania. Złączyłam się w miłości z wolą Bożą,

poddając się jej miłościwym wyrokom.(Dz 1786-1787)

1788.

ŚW. FAUSTYNĘ MĘCZYŁY ROZMOWY PENSJONARIUSZY

+ Rozmowy o rzeczach światowych, które tu słyszę, tak mnie męczą, że czuję się bliską

zemdlenia. Zauważyły to siostry, które mnie pielęgnują, gdyż odbija się to zewnątrz.(Dz 1788)

1789.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA ŁASKI PŁYNĄCE Z OBRAZU MIŁOSIERDZIA

BOŻEGO

+ Dziś ujrzałam chwałę Bożą, która płynie z obrazu tego. Wiele dusz doznaje łask, choć o

nich głośno nie mówią. Choć różne są koleje jego, Bóg otrzymuje chwałę przezeń i wysiłki

szatana i złych ludzi rozbijają się i obracają w nicość. Mimo złości szatana, miłosierdzie Boże

zatriumfuje nad całym światem i czczone będzie przez wszystkie dusze.(Dz 1789)

1190.

DUSZA WYBRANA MUSI WYRZEC SIĘ WŁASNEJ WOLI

Poznałam, aby Bóg mógł działać w duszy, musi ona wyrzec się działania na własną rękę,

inaczej Bóg nie przeprowadzi w niej Swej woli.(Dz 1190)

1191.

ŚW. FAUSTYNA PO RAZ KOLEJNY POZNAŁA MOC KORONKI ODMAWIANEJ W

CZASIE BURZY

Gdy się zbliżała wielka burza, zaczęłam odmawiać tę koroneczkę. Wtem usłyszałam głos

Anioła: - Nie mogę się zbliżać w burzy, gdyż jasność wychodząca z ust jej odtrąca mnie i burzę, -

żalił się Anioł Bogu. Wtem poznałam, jak wielkiego spustoszenia miał dokonać przez tę burzę,

lecz również poznałam, że miła była bogu modlitwa ta i jak wielka jest moc tej koroneczki.(Dz

1191)

1192.

PEWNĄ DUSZĘ PAN JEZUS WPROWADZIŁ W ŻYCIE WYŻSZE

Poznałam, że pewna dusza, która jest bardzo miła Bogu, mimo prześladowali różnych,

Bóg ją przyobleka w nowa wyższą godność, czym się ucieszyło serce moje bardzo.(Dz 1192)

1793.

PAN JEZUS CHĘTNIE ROZMAWIA Z NAMI W NASZYCH DUSZACH

Najmilsze chwile są dla mnie, gdy jestem na rozmowie z Panem we własnym wnętrz.

Staram się, o ile to jest w mojej mocy, aby nie był sam; On lubi być zawsze z nami. . . .(Dz 1793)

1794.

CAŁE ŻYCIE ŚW. FAUSTYNY BYŁO HYMNEM WIELBIĄCYM MIŁOSIERDZIE

BOŻE

+ O Jezu, Boże wiekuisty, dziękuję Ci za niezliczone łaski i dobrodziejstwa Twoje. Niech

każde uderzenie serca mojego będzie nowym Hymnem dziękczynienia ku Tobie Boże. Każda

kropla krwi mojej, niech krąży dla Ciebie Panie; dusza moja - to jeden hymn uwielbienia

miłosierdzia Twego. Kocham Cię Boże dla Ciebie Samego.(Dz 1794)

1795.

ŚW. FAUSTYNA PRZYJMOWAŁA Z RĄK PAŃSKICH KAŻDE CIERPIENIE

Boże mój, chociaż cierpienia są wielkie i przeciągające się, przyjmuję je z ręki Twojej,

jako dary wspaniałe. Przyjmuję je wszystkie, nawet te, które inne dusze przyjąć nie chciały.

Możesz przyjść do mnie Jezu, ze wszystkim, nie odmówię Ci niczego; o jedno błagam - daj mi

moc do znoszenia ich i uczyń je zasługującymi. Oto masz całą istotę moją, czyń ze mną co Ci się

podoba.(Dz 1795)

1796.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA PROMIENIE WYCHODZĄCE Z SERCA PAŃSKIEGO

Dziś widziałam Najświętsze Serce Jezusa na niebie w wielkiej jasności; z Rany

wychodziły te promienie i rozchodziły się na świat cały.(Dz 1796)

1797.

PAN JEZUS PROSIŁ ŚW. FAUSTYNĘ, BY PRZEZ ODMAWIANIE KORONKI

POMOGŁA MU ZBAWIAĆ DUSZE

Dziś wszedł do mnie Pan i rzekł: - Córko Moja, dopomóż Mi zbawiać dusze. Pójdziesz

do konającego grzesznika i będziesz odmawiać tę koroneczkę, a przez to wyprosisz mu

ufność w Moje miłosierdzie, gdyż już jest w rozpaczy.(Dz 1797)

1798.

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE ŁASKĘ BILOKACJI – TO ZNACZY FAKT

PRZEBYWANIA W DWÓCH MIEJSCACH ROWNOCZEŚNIE

Nagle znalazłam się w nieznanej chacie, gdzie konał starszy już człowiek w strasznych

mękach. Wkoło łoża było mnóstwo szatanów i płacząca rodzina. Gdym się zaczęła modlić,

rozpierzchły się duchy ciemności z sykiem i odgrażaniem mi; dusza ta uspokoiła się i pełna

ufności spoczęła w Panu.

W tej samej chwili ujrzałam się w swym pokoju. Jak się to dzieje - nie wiem.(Dz 1798)

1799.

ŚW. FAUSTYNA BYŁA STALE POD OPIEKĄ MOCY BOŻEJ

+J.M.J. Czuję, że broni mnie jakaś moc i osłania przeciwko pociskom nieprzyjaciela.

Strzeże mnie i broni, czuję to nadto dobrze, jestem osłonięta, jakby cieniem Jego skrzydeł.(Dz

1799)

1800.

LUDZKIE SŁOWO NIE WYPOWIE CAŁEJ PRAWDY O MIŁOSIERDZIU PAŃSKIM

Jezu mój, Tyś jest sam jeden dobry. Choć by się siliło serce moje, aby choć w cząstce

napisać o Twojej dobroci, nie zdołam - to przechodzi wszelkie pomyślenie nasze.(Dz 1800)

1801-1802.

SZATAN WPROWADZIŁ W DUSZE ŚW. FAUSTYNY NIEPOKÓJ, ROZWIANY

NATYCHMIAST ŁASKĄ BOŻĄ

W pewnym dniu podczas Mszy świętej dał mi Pan poznać głębiej Swoją świętość i

Majestat, a zarazem poznałam swą nędzę. Cieszyłam się tym poznaniem, a dusza moja cała

tonęła w miłosierdziu Jego; czuję się niezmiernie szczęśliwa. Na drugi dzień, czuję wyraźne

słowa: - widzisz, Bóg jest tak święty, a ty jesteś grzeszna. Nie przystępuj do Niego, a spowiadaj

się codziennie. - l rzeczywiście, com pomyślała, zdawało mi się grzechem. Jednak nie opuściłam

Komunii świętej a do spowiedzi postanowiłam iść w swoim czasie, nie mając wyraźnej

przeszkody. Jednak, gdy się zbliżył dzień spowiedzi, przygotowałam całą furę tych grzechów, by

się z nich oskarżyć. Jednak gdy się zbliżyłam do kratki z dwóch niedoskonałości pozwolił mi się

oskarżyć Bóg, choć się siliłam, aby się tak spowiadać, jak byłam przygotowana. Gdy odeszłam

od konfesjonału powiedział mi Pan: - Córko Moja, te wszystkie grzechy, z których się chciałaś

spowiadać, nie są grzechami w oczach Moich, dlatego odjąłem ci możność wypowiedzenia ich.

Poznałam, że szatan chcąc zamącić mój spokój, daje mi myśli przesadne. - O Zbawicielu, jak

wielka jest dobroć Twoja.(Dz 1801-1802)

1803.

ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA O ŁASKĘ WIERNOŚCI SWEMU OBLUBIEŃCOWI

Gdy w pewnym dniu przygotowywałam się do Komunii św. i spostrzegłam, że nic nie

mam, co bym mu ofiarować mogła, upadłam do Jego stóp, przyzywając całe miłosierdzie Jego

dla biednej duszy swojej. - Niechaj łaska Twoja, która spływa na mnie z litościwego Serca

Twego umocni mnie do walki i cierpień, bym pozostała Ci wierna, a choć taką nędzą jestem, nie

lękam się Ciebie, bo znam dobrze miłosierdzie Twoje. Nic mnie nie odstraszy od Ciebie Boże, bo

wszystko jest mniejsze nad poznanie moje - widzę to jasno.(Dz 1803)

[Na tym kończy się szósty i ostatni zeszyt zapisków Siostry Faustyny Kowalskiej - zakonnicy,

profeski wieczystej ze Zgromadzenia SS. Matki Bożej Miłosierdzia.]

 

 

 

Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po łacinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 166 gości