Dzienniczek Siostry Faustyny - trzeci zeszyt rękopisu (1001-1119)
Boże Miłosierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia 

ZESZYT III (1001 - 1230)

S. Faustyna od Najświętszego Sakramentu
Zgromadzenie SS. Matki Bożej miłosierdzia
Miłosierdzie Pańskie wyśpiewywać będę

 

1001.

ŚW. FAUSTYNA DZIĘKUJE ZA ŁASKĘ PRZEMIANY SERCA

Dziękuję Ci o Panie, Mistrzu mój,

Żeś mnie całą przemienił w Siebie,

I idziesz ze mną przez życia trud i znój,

Nie lękam się niczego, gdy mam w sercu Ciebie.(Dz 1001)

+

J.M.J.

1002.

ŚW. FAUSTYNA PRZYBLIŻA TAJEMNICĘ WIELKIEGO CZWARTKU

Wieczerza Pańska zastawiona,

Jezus z Apostołami do stołu zasiada,

Jego Istota cała w miłość przemieniona,

Bo taka była Trójcy Świętej rada.

Wielkim pożądaniem pragnę pożywać z wami,

Nim będę cierpiał śmiertelnie,

Odchodząc miłość Mnie zatrzymuje z wami,

Przelewa Krew, oddaje życie, bo kocha niezmiernie.

Miłość kryje się pod postać chleba,

Odchodząc - by zostać z nami,

Takiego wyniszczenia, nie było trzeba,

Ale miłość gorąca spowiła Go tymi Postaciami.

Nad chlebem, winem mówi te słowa:

To jest Krew, to jest Ciało Moje.

Choć-tajemnicze, lecz miłosne słowa,

I podał Kielich między ucznie Swoje.

Zatrwożył się Jezus Sam w Sobie,

I rzekł: jeden z was wyda Mistrza swego,

Zamilkli i cisza, jak w grobie,

A Jan pochyla głowę na piersi Jego.

Wieczerza skończona,

Pójdźmy do Ogrójca,

Miłość nasycona,

A tam już czeka zdrajca.(Dz 1002)

J.M.J.

1003.

CELEM ŻYCIEM ŚW. FAUSTYNY BYŁO PEŁNIENIE WOLI BOŻEJ

O Wolo Boża, Tyś mym pokarmem, Tyś moją rozkoszą. Przyspiesz o Panie święto

miłosierdzia., aby dusze poznały zdr6j dobroci Twojej.

Bóg i dusze.

Siostra M. Faustyna od Najświętszego Sakramentu. (Dz 1003)

1004.

ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SWOJĄ WOLĘ WOLI PAŃSKIEJ

Kraków, 1.III.1937

O wolo Boga Wszechmocnego,

Tyś moją rozkoszą, tyś moją radością,

Cokolwiek mi poda ręka Pana mego,

Przyjmę z weselem, poddaniem się i miłością.

Wola Twa święta, - to moje odpocznienie,

W niej zawiera się ma świętość cała,

I całe moje wieczne zbawienie,

Bo pełnić wolę Boga, to największa chwała.

Wola Boża, to są Jego różne życzenia,

Dusza moja pełni je bez zastrzeżeń,

Bo takie są Jego Boskie pragnienia,

W momentach gdy Bóg udziela swych zwierzeń.

Czyń ze mną, co Ci się podoba - Panie,

Nie stawiam Ci żadnych przeszkód, ani zastrzeżeń,

Boś Ty mi rozkosz cała i mej duszy kochanie,

I przed Tobą nawzajem wylewam strumień swych zwierzeń..(Dz 1004)

+

J.M.J.

Kraków 1.111.1937

+ Trzeci brulionik

Bóg i dusze.

1005.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE, BY CAŁY ŚWIAT WIELBIŁ MIŁOSIERDZIE BOŻE

Chwała i uwielbienie Miłosierdziu Bożemu, niech płynie od wszelkiego stworzenia,

po wszystkie wieki i czasy.(Dz 1005)

+ O Panie i Boże mój, każesz mi pisać o łaskach, których mi udzielasz. O Jezu mój,

gdyby nie wyraźny nakaz spowiedników, że mam pisać co się w duszy mojej dzieje, to sama

z siebie nie napisałabym ani jednego słowa. A że piszę o sobie, to na wyraźny rozkaz

świętego posłuszeństwa.(Dz 1006)

1007.

ŚW. FAUSTYNA UWIELBIA MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE

+ Niech Ci będzie cześć i chwała, o Trójco, Święta, Wiekuisty Boże; niechaj

Miłosierdzie tryskające z wnętrzności Twoich, osłania nas przed słusznym gniewem Twoim.,

Niechaj rozbrzmiewa cześć niepojętemu miłosierdziu Twemu; na wszystkich dziełach Twoich

jest pieczęć niezgłębionego miłosierdzia Twego, o Boże.(Dz 1007)

1008.

PAN JEZUS POCHWALA MAŁOMÓWNOŚĆ

l.III.1937 Dał mi Pan poznać, jak bardzo Mu się nie podoba dusza wielomówna. W

takiej duszy nie doznaję odpocznienia. Ustawiczna wrzawa męczy Mnie, a w tej wrzawie

dusza nie rozróżnia głosu Mego.(Dz 1008)

1009.

ŚW. FAUSTYNA ROZMAWIAŁA Z PRZYSZŁĄ KANDYDATKĄ NOWEGO

ZGROMADZENIA

Dziś prosiłam Pana Jezusa, abym się mogła widzieć z pewną osobą, a będzie mi znak,

iż onę Pan powołuje do klasztoru tego, i widziałam się z nią i zrozumiałam, że duszyczka ta

ma powołanie i prosiłam Pana, aby raczył Sam kształtować duszę jej, i często rozmawiałam z

nią o powołaniu, a resztę Pan dokona.(Dz 1009)

1010.

ŚW. FAUSTYNA DOŚWIADCZYŁA MĘKI PAŃSKIEJ W SWYM CIELE

(4) + 5.111.37 Dziś odczułam Mękę Pana Jezusa w ciele swoim przez dłuższy czas;

jest to ból wielki, ale to wszystko dla dusz nieśmiertelnych.(Dz 1010)

1011.

PAN JEZUS PRZYTULIŁ ŚW. FAUSTYNE DO SWEGO SERCA

Dziś odwiedził mnie Pan i przytulił do Serca Swego i powiedział: odpocznij dziecię

Moje. Ja zawsze jestem z tobą.(Dz 1011)

1012.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA, JAK BLISKI BOGA JEST JEJ SPOWIEDNIK

+ 8. III. 1937 Dziś kiedy się modliłam na intencję O. Andrasza, nagłe poznałam, jak

blisko z Bogiem przestaje i jak miła Panu jest ta dusza; ucieszyłam się niezmiernie, bo usilnie

pragnę, aby wszystkie dusze były jak najściślej Bogiem zjednoczone.(Dz 1012)

1013.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUWA PRZYNAGLENIE DO ZAŁOŻENIA NOWEGO

ZAKONU

+ Dziś w czasie modlitwy ogarnęło duszę moją tak wielkie pragnienie, aby przystąpić

do czynu, że nie mogłam pohamować zapału tego. O, jak gorąco pragnę, aby dusze w tym

Zgromadzeniu stawały przed tronem Bożym i ustawicznie wypraszały niepojęte miłosierdzie

Boże dla świata całego, wielbiąc i wysławiając to niepojęte miłosierdzie Boże. Jakaś dziwna

moc pcha mnie do czynu.(Dz 1013)

1014.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA PEWNEGO KAPŁANA ODDANEGO BOGU

12.111.1937 Widziałam utrudzenie pewnego kapłana, dla którego Pan wytknął drogę

ciężką i twardą, lecz żywe są owoce pracy jego. Oby Bóg dał wiele takich dusz, które umieją

Boga kochać wśród największych udręczeń.(Dz 1014)

1015.

ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA OSOBĘ KONAJĄCĄ

+ Dziś wyczułam, jak bardzo pragnęła modlitwy pewna dusza konająca. Modliłam się

tak długo, aż uczułam, że już skonała. O, jak bardzo potrzebują dusze konające modlitwy. O

Jezu, natchnij dusze, aby się często modliły za konających.(Dz 1015)

1016.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA GORYCZ MĘKI PAŃSKIEJ I OKROPNOŚĆ

GRZECHU

15.III.ł937 Dziś weszłam w gorzkość Męki Pana Jezusa; cierpiałam czysto duchowo,

poznałam, jak straszny jest grzech. Dał mi poznać całą odrazę do grzechu. Wewnętrznie w

głębi mej duszy poznałam, jak straszny jest grzech, chociażby, najmniejszy, i bardzo dręczył

duszę Jezusa. Wolałabym tysiąc piekieł cierpieć, niż popełnić chociażby najmniejszy grzech

powszedni.(Dz 1016)

1017.

ŁASKI NIE PRZYJĘTE PRZEZ OBDAROWNĄ DUSZĘ, PAN JEZUS PRZEKAZUJE

INNEJ

Powiedział mi Pan: pragnę się udzielać duszom i napełniać je Swoją miłością. ale

mało jest dusz, któreby chciały przyjąć wszystkie łaski, które im miłość Moja przeznaczyła.

Łaska moja nie ginie, jeżeli dusza dla której jest przeznaczona nie przyjmuje, to bierze ją inna

dusza.(Dz 1017)

1018.

ŚW. FAUSTYNA WZYWANA JEST DO MODLITWY ZA INNYCH W

KONKRETNYM CZASIE

Często czuję, jak się pewne osoby za mnie modlą; odczuwam to nagle w swej duszy,

ale nie zawsze wiem, która osoba się za mną wstawia i także wiem, jeżeli jakaś osoba ma

przykrość z jakiegokolwiek powodu mojego, tak samo i to poznaję wewnętrznie, chociażby

było jak najdalej.(Dz 1018)

1019.

ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA ŁASKĘ WYJĄTKOWEJ ZAŻYŁOŚCI Z PANEM

JEZUSEM

18.III.1937 Poznałam pewną łaskę, która mnie wprowadza w wielką zażyłość i

łączność z Panem. Daje mi ją poznać przez wewnętrzne światło, daje poznać wielkość i

świętość Swoją i jak łaskawie się zniża do mnie; daje mi poznać wyłącznie Swą miłość ku

mnie, jak jest Panem absolutnie wszystkiego i daje mi poznać, że się udziela duszy,

zawieszając wszystkie prawa natury: postępuje, jak chce.(Dz 1019)

1020.

PAN JEZUS POŚLUBIAJĄC DUSZĘ WPROWADZA JĄ W ŻAR SWEJ MIŁOŚCI

Poznaję wewnętrzny ślub duszy z Bogiem, który na zewnątrz nic nie pociąga za sobą,

jest czysty akt wewnętrzny duszy z Bogiem. Łaska ta pociągnęła mnie w sam żar miłości

Bożej, poznałam Troistość Jego i absolutną jedność Istoty Jego. Łaska ta jest odmienną od

wszystkich łask, jest tak wysoce duchowna, że niedokładny mój opis o niej, ani cienia nie

umie tego wyrazić.(Dz 1020)

1021.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE BYĆ UKRYTYM MIESZKANIEM PANA JEZUSA

+ Mam tak wielkie pragnienie ukrycia się, chciałabym tak żyć, jakoby mnie wcale nie

było, dziwny czuję pociąg wewnętrzny do ukrycia się głębokiego, aby mnie tylko znało Serce

Jezusa. Pragnę być cichutkim mieszkankiem dla Jezusa, by mógł w nim wypocząć. Nie

dopuszczę nic, co by mogło zbudzić Umiłowanego mojego. Ukrycie daje mi możność do

ustawicznego obcowania wyłącznie z Umiłowanym moim. Obcuję ze stworzeniami o tyle, o

ile się to Umiłowanemu mojemu podoba. Ukochało serce moje Pana całą mocą miłości i nie

znam innej miłości, bo od początku zatonęła dusza moja w Panu, jako w jedynym skarbie

swoim.(Dz 1021)

1022.

MIŁOŚĆ KU BOGU TRWA WIECZNIE

+ Chociaż na zewnątrz mam wiele cierpień i różnych przeciwności, jednak ani na

moment to nie obniża mojego wewnętrznego życia, ani nie mąci mi ciszy wewnętrznej. Nie

lękam się chwili osamotnienia od stworzeń, bo choćby mnie wszyscy opuścili, nie jestem

sama, bo Pan jest ze mną, a choćby i Pan się ukrył, to miłość Go znajdzie - bo dla miłości nie

ma bram ani straży, nawet bystry Cherubin z mieczem ognistym nie zatrzyma miłości; ona

przedrze się przez puszcze i skwary, przez burze i pioruny i ciemności i dociera do źródła, z

którego wyszła i tam przetrwa na wieki. Wszystko ustanie, ale miłość nigdy.(Dz 1022)

1023.

DUSZA KOCHAJĄCA BOGA POWINNA ŻYĆ JEGO WOLĄ – POMARAŃCZA

+ Dziś otrzymałam pomarańcze, kiedy odeszła Siostra, pomyślałam sobie: zamiast

umartwiać się i pokutować w świętym poście, to mam jeść pomarańczki. Przecież już mi

trochę lepiej. Wtem usłyszałam głos w duszy: córko Moja, więcej mi się podobasz jeżeli z

posłuszeństwa i z miłości ku Mnie jesz pomarańcze, aniżeli byś z własnej woli pościła i

umartwiała się. Dusza, która Mnie bardzo kocha musi, powinna żyć wolą Moją. Ja znam

serce twoje, że ono się niczym nie zadowoli, jedynie miłością Moją.(Dz 1023)

1024.

PAN JEZUS CZĘSTO ODWIEDZAŁ ŚW. FAUSTYNĘ

+ Nie umiałabym żyć bez Pana, w tym odosobnieniu Jezus mnie często odwiedza,

poucza, uspakaja, strofuje i upomina. Sam kształtuje serce moje według Swych Boskich

życzeń i upodobań, lecz zawsze pełen miłosierdzia i dobroci; zlane są serca nasze w

jedno.(Dz 1024)

1025.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUŁA W SERCU SPOJRZENIE BOŻE

19.111.1937 Dziś połączyłam się z adoracją, która jest w naszym domu, lecz dusza

moja była pełna udręki i jakiś dziwny lęk przeszywał mi serce, ale dlatego podwoiłam swe

modlitwy. Nagle ujrzałam Boże spojrzenie w głąb swego serca.(Dz 1025)

1026.SERCE ŚW. FAUSTYNY KONAŁA Z TĘSKNOTY ZA PANEM JEZUSEM

Kiedy zasiadłam do śniadania bardzo smacznego - rzekłam do Pana: dziękuję Ci za te

dary, ale serce moje kona z tęsknoty za Tobą i nic mi nie smakuje, co z ziemi, pragnę

pokarmu miłości Twojej.(Dz 1026)

1027.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUŁA SILNĄ ZACHĘTE DO CZYNU

Dziś zostałam pociągnięta jakąś dziwną mocą do czynu, muszę się opierać temu

pociągowi, bo inaczej poszłabym natychmiast w tym kierunku.(Dz 1027)

1028.

ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA MĘKĘ PANA JEZUSA WJEŻDŻAJĄCEGO DO

JEROZOLIMY

21.III.1937. Niedziela Palmowa. W czasie Mszy św. dusza moja została pogrążona w

goryczy i cierpieniach Jezusa. Jezus dał mi poznać ile cierpiał w tym triumfalnym pochodzie.

Hosanna odbijało się w Sercu Jezusa echem – ukrzyżuj. Dał mi Jezus odczuć to w sposób

szczególny. (Dz 1028)

1029.

ŚW. FAUSTYNA USŁUŻYŁA PEWNEJ CHOREJ OSOBIE

Lekarz mi nie pozwolił pójść do kaplicy na Pasję, chociaż miałam gorące pragnienie,

jednak modliłam się we własnej separatce. Nagle usłyszałam dzwonek w sąsiedniej separatce

i weszłam i oddałam usługę ciężko choremu. Gdy wróciłam do swej separatki, nagle ujrzałam

Pana Jezusa, Który mi rzekł: córko Moja, większą Mi sprawiłaś radość oddając Mi tę

usługę, aniżeli byś długo się modliła. Odpowiedziałam: przecież nie Tobie, o mój Jezu,

usłużyłam, ale temu choremu. I odpowiedział mi Pan: tak, córko Moja, cokolwiek czynisz

bliźniemu - Mnie czynisz.(Dz 1029)

1030.

ŚW. FAUSTYNA WYZNAŁA, ŻE TYLKO PAN JEZUS JEST PRZEDMIOTEM JEJ

MIŁOŚCI

+ O Jezu mój, daj mi mądrość, daj mi rozum wielki i oświecony Twym światłem. na

to tylko jedynie, abym Ciebie o Panie, lepiej poznała, bo im Cię lepiej poznam, tym Cię

goręcej ukocham. Przedmiocie jedyny mojej miłości. W Tobie tonie dusza moja, w Tobie

rozpływa się serce moje; nie umiem kochać połowicznie, ale całą mocą swej duszy i całym

żarem swego serca. Samo Panie rozpaliłeś moją miłość ku Sobie. W Tobie zatonęło serce

moje na wieki.(Dz 1030)

1031.

ŚW. FAUSTYNA USPOKIŁA PEWNĄ CIERPĄCĄ DUSZĘ

22.III.1937. Dziś rozmawiając z pewną osobą, poznałam, że jest bardzo cierpiąca w

duszy, chociaż ona na zewnątrz udawała, że nic nie cierpi i że jest wesoła. I uczułam

natchnienie, aby jej powiedzieć, że to co ją dręczy jest pokusą. Kiedy jej odkryłam to co ją

męczyło, rozpłakała się w cały głos i powiedziała, że właśnie dlatego przyszła do mnie, aby

porozmawiać, bo czuła, że jej się ulży. Cierpienie było tego rodzaju, że duszę tę z jednej

strony pociągała łaska Boża, a z drugiej strony świat. Przechodziła straszną walkę, aż się

rozpłakała jak małe dziecko, odeszła uspokojona i uciszona.(Dz 1031)

1032.

PAN JEZSU PROSI ŚW. FAUSTYNĘ O MODLITWĘ ZA GRZESZNIKÓW

+ W czasie Mszy św. ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża [w] wielkich

mękach. Cichy jęk wychodził z Jego Serca. po chwili rzekł: pragnę, pragnę zbawienia dusz;

pomóż Mi, córko Moja, ratować dusze. Złącz swe cierpienia z Męką Moją i ofiaruj Ojcu

Niebieskiemu za grzeszników.(Dz 1032)

1033.

W CIERPIENIU ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SIĘ PANU JEZUSOWI

(9) + Kiedy widzę, że ciężkość przechodzi siły moje; nie myślę o tym i nie rozbieram,

ani się zagłębiam, ale uciekam jak dziecko do Serca Jezusa i jedno słowo Mu tylko mówię: Ty

wszystko możesz. - I milczę, bo wiem, że Jezus Sam wkroczy w sprawę tę, a ja zamiast się

dręczyć, czas ten obracam na miłowanie Go.(Dz 1033)

1034.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE MIEĆ UDZIAŁ W MĘCE PAŃSKIEJ

Wielki poniedziałek. Prosiłam Pana, aby mi pozwolił wziąć odział w Swej bolesnej

Męce, abym duszą i ciałem odczuła Jego bolesną Mękę w tym stopniu, w jakim stworzenie

może wziąć udział, o ile to jest możliwe, aby mogła odczuć całą gorycz Jego. I odpowiedział

mi Pan, że da mi tę łaskę i że we czwartek po Komunii św. udzieli mi tej łaski w sposób

szczególny.(Dz 1034)

1035.

ŚW. FAUSTYNA KORONKĄ I ZNAKIEM KRZYŻA WYPROSIŁA PEWNEJ

OSOBIE SPOKOJNĄ ŚMIERĆ

+ Dziś wieczorem umierał pewien człowiek młody jeszcze, ale strasznie się męczył.

Zaczęłam za niego tę koroneczkę, której mnie nauczył Pan. Zmówiłam całą, jednak konanie

się przedłuża, chciałam zacząć litanię do Wszystkich Świętych, ale nagle usłyszałam te słowa:

odmawiaj tę koronkę. Zrozumiałam, że dusza ta potrzebuje wielkiej pomocy modlitwy i

wielkiego miłosierdzia. Zamknęłam się w swojej separatce i padłam krzyżem przed Bogiem i

żebrałam miłosierdzia dla tej duszy; wtem odczułam wielki Majestat Boży i wielką sprawiedliwość

Bożą. Truchlałam z przerażenia, ale nie przestawałam błagać Boga o miłosierdzie za

duszę tą i zdjęłam krzyżyk z piersi swoje[j], krzyżyk ten jest ślubny i położyłam go na

piersiach konającego, i rzekłam do Pana: Jezu, spójrz się na tę duszę z taką miłością, z jaką

się spojrzałeś na moją całopa1ną ofiarę w dzień ślubów wiecznych i przez moc obietnicy,

jakoś mi przyrzekł dla konających, którzy będą wzywać miłosierdzia Twego za nimi, i

przestał się męczyć, skonał spokojnie. O, jak bardzo powinniśmy się modlić za konających,

korzystajmy z miłosierdzia, póki czas zmiłowania.(Dz 1035)

1036.

KONAJĄCA OSOBA POTRZEBUJE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

+ Poznaję coraz lepiej, jak bardzo każda dusza potrzebuje miłosierdzia Bożego w

całym życiu, ale szczególnie w śmierci godzinie. Koronka ta jest na uśmierzenie gniewu

Bożego jako mi Sam powiedział.(Dz 1036)

1037.

ŚW. FAUSTYNA Z KOMUNII ŚW. CZERPAŁA MOC DUSZY

+ Widzę się tak słaba, że gdyby nie Komunia św. upadałabym ustawicznie, jedno mnie

tylko trzyma, to jest komunia św., z niej czerpię siłę, w niej moja moc. Lękam się życia, w

którym dniu nie mam Komunii św. Sama siebie się lękam. Jezus utajony w Hostii jest mi

wszystkim. Z Tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę, światło; tu w chwilach udręki szukam

ukojenia. Nie umiałabym oddać' chwały Bogu, gdybym nie miała w sercu Eucharystii.(Dz

1037)

1038.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA POLSKĘ.

+ Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała ile ofiar i modłów za ciebie do

Boga Zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale

umiej być wdzięczna.(Dz 1038)

1039.

ŚW. FAUSTYNA PRZYJMOWAŁA CIERPIENIA INNYCH

+ Odczuwam tak straszny ból, kiedy patrz na cierpienia bliźnich; odbijają się w sercu

moim wszystkie cierpienia bliźnich, ich udręczenia noszę w sercu swoim, tak że mnie to

nawet fizycznie wyniszcza. Pragnęłabym, aby wszystkie bóle na mnie spadały, by ulżyć

bliźnim.(Dz 1039)

1040.

W PRZECIWNOŚCIACH ŚW. FAUSTYNA ZACHOWYWAŁA CISZĘ

WEWNĘTRZNĄ

Pośród strasznych udręk patrzę na Ciebie, o Boże, i choć burza gromadzi się nad

głową moją, wiem, że nie gaśnie słońce, ani się nie dziwię stworzeniu przewrotnemu, a

wszystkie wydarzenia z góry przyjmuję. Usta moje milczą, gdy uszy są przesycone

urąganiem. Staram się o ciszę serca swego, pośród cierpień największych i zasłaniam się

tarczą Imienia Twojego przeciw pociskom wszelkim.(Dz 1040)

1041.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ O WPROWADZENIE ŚWIĘTA MIŁOSIERDZIA

BOŻEGO

Gorące pragnienie święta tego rozpala całą duszę moją. W żarliwej modlitwie o

przyśpieszenie tego święta doznaję trochę ulgi i rozpoczęłam nowennę w intencji pewnych

kapłanów, aby im Bóg udzielił światła i natchnienia, aby się starali o zatwierdzenie święta

tego, i aby Duch Boży natchnął Ojca św. w całej tej sprawie.

Nowenna składała się z godziny adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Błagałam

gorąco Boga o przyśpieszenie święta tego i prosiłam Ducha Świętego. O natchnienie pewnych

osób w całej tej sprawie. Nowennę tę kończę w Wielki Czwartek.(Dz 1041)

1042.

PAN JEZUS ZAPEWNIŁ ŚW. FAUSTYNĘ, ŻE DOCZEKA WPROWADZENIA

ŚWIĘTEGO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

+ 23.III.l937. Dziś siódmy dzień tej nowenny. Otrzymałam wielką i niepojętą łaskę:

Jezus Najmiłosierniejszy dał mi obietnicę, że doczekam się uroczystości obchodzenia święta

tego.(Dz 1042)

1043.

PAN JEZUS UDZIELIŁ ŚW. FAUSTYNIE ŁASKI SZCZEGÓLNE

Dzień ten 23 to jest Wielki Wtorek jest mi dniem, w którym mi Bóg udzielił wiele

łask.(Dz 1043)

1044.

ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA WIZJĘ SWEJ PRZYSZŁEJ KANONIZACJI (2000

ROK, WATYKAN, NIEDZIELA BIAŁA)

Nagle zalała mnie obecność Boża i ujrzałam się naraz w Rzymie, w kaplicy Ojca

świętego i równocześnie byłam w kaplicy naszej, a uroczystość Ojca św. i całego Kościoła,

była ściśle złączona z naszą kaplicą i w szczególny sposób z naszym Zgromadzeniem i

równocześnie wzięłam udział w uroczystości w Rzymie' i u nas. Ponieważ uroczystość ta była

tak ściśle złączona z Rzymem, że chociaż piszę, nie mogę rozróżnić, ale tak jak jest, czyli jak

widziałam. Widziałam w kaplicy naszej Pana Jezusa wystawionego w monstrancji na wielkim

ołtarzu. Kaplica była uroczyście ubrana, a w dniu tym wolno było wejść do niej wszystkim

ludziom, ktokolwiek chciał. Tłumy były tak wielkie, że ani okiem przejrzeć nie mogłam.

Wszyscy z wielką radością brali udział w tej uroczystości, a wielu z nich otrzymało to, co

pragnęło. Ta sarna uroczystość była w Rzymie, w pięknej świątyni i Ojciec św. z całym

duchowieństwem obchodził tę uroczystość i nagle ujrzałam św. Piotra, który stanął pomiędzy

ołtarzem i Ojcem św. Co mówił św. Piotr nie mogłam słyszeć, lecz poznałam, że Ojciec św.

rozumiał mowę jego. . . .(Dz 1044)

1045.

PAN JEZUS BRONI ŚW. FAUSTYNY PRZED KOMISJĄ BADAJĄCĄ

OBJAWIENIA

BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Wtem jacyś duchowni, których nie znam, zaczęli mnie badać i upokarzać, a raczej to

com napisała, lecz widziałam, jak Jezus Sam bronił mnie i dawał zrozumienie czego nie

wiedzieli.(Dz 1045)

1046.

PROMIENIE MIŁOSIERDZIA WYPŁYWAJĄC Z HOSTII ŚWIETEJ, ROZESZŁY

SIĘ PO CAŁYM ŚWIECIE

Wtem nagle ujrzałam, jak z Hostii św. wyszły te dwa promienie, jako są namalowane

na tym obrazie i rozeszły się na świat cały. Było to w jednym momencie, a jakoby cały dzień

to trwało i kaplica nasza była cały dzień przeludnia, a cały ten dzień by przepełniony

radością.(Dz 1046)

1047.

PAN JEZUS JEST ZATROSKANY O KAPŁANÓW

I nagle ujrzałam Pana Jezusa żywego na ołtarzu naszym w postaci, jako jest

namalowany na obrazie tym. Jednak czułam, że Siostry i cały lud nie widzieli Pana Jezusa tak

jako ja Go widzę Jezus spojrzał się z taka Wielką łaskawością i radością na Ojca św. i

pewnych kapłanów i całe duchowieństwo i lud i Zgromadzenie nasze.(Dz 1047)

1048.

PAN JEZUS NA PROŚBĘ ŚW. FAUSTYNY BŁOGOSŁAWI CZCICIELOM JEGO

MIŁOSIERDZIA

Wtem nagle zostałam porwana w bliskość Jezusa i stanęłam na ołtarzu obok Pana

Jezusa, a duch mój został napełniony tak wielkim szczęściem, którego ani pojąć, ani napisać

nie jestem w stanie. Głębia pokoju i odpocznienia zalewała duszę moją. Jezus pochylił się ku

mnie i rzekł łaskawie: czego pragniesz, córko Moja? - I odpowiedziałam: Pragnę chwały i

czci dla Miłosierdzia Twojego. - Cześć już odbieram przez założenie i obchodzenie

święta tego; czego jeszcze pragniesz? - I spojrzałam na te wielkie rzesze, które oddawały

cześć Miłosierdziu Bożemu i rzekłam do Pana: Jezu, błogosław tym wszystkim, którzy są

zgromadzeni dla oddania Ci czci, nieskończonemu Miłosierdziu Twemu. Jezus zakreślił ręką

znak krzyża św. błogosławieństwo to odbiło się na duszach blaskiem światła. Duch mój

zatonął w Jego miłości, czuję, jakobym się rozpłynęła w Bogu i znikła w Nim. Kiedy

przyszłam do siebie, głęboki spokój zalewał duszę moją i udzieliło się umysłowi mojemu

dziwne zrozumienie wielu rzeczy, które przed tym były mi niezrozumiałe.(Dz 1048)

1049.

WSZYSTKIE ŁASKI PAŃSKIE USZCZĘŚLIWIAŁY ŚW. FAUSTYNĘ

Jestem niezmiernie szczęśliwa, chociaż jestem najmniejsza i nie chciałabym zmienić

nic tego, co mi Bóg dał. Nawet z Serafinem nie chciałabym się zamieniać, jakie mi daje Bóg

wewnętrzne poznanie Samego Siebie. Moja wewnętrzna łączność z Brogiem jest taka, jakiej

nikt ze stworzeń pojąć nie może; a szczególnie Jego głębia miłosierdzia, która mnie ogarnia.

Jestem szczęśliwa ze wszystkiego co mi dajesz.(Dz 1049)

1050.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE OSTATECZNEGO ZJEDNOCZENIA Z BOGIEM

24.111.1937. Środa Wielka. Serce moje tęskni za Bogiem, pragnę się z Nim połączyć,

lekki lęk przeszywa mi duszę i zarazem jakiś płomień miłości rozpala mi serce. Miłość i

cierpienie zespolone są w sercu moim. (Dz 1050)

1051.

ŚW. FAUSTYNA DOŚWIADCZAŁA WIELKICH CIERPIEŃ CIELESNYCH

Odczułam wielkie cierpienia w ciele swoim, ale czuję, że mnie Pan podtrzymuje, bo

inaczej nie zniosłabym tego.(Dz 1051)

1052.

ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ O ŚWIĘTOŚĆ KAPŁANÓW

O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha Swego, daj

moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie Panie. Panie

daj Mm świętych kapłanów, Ty Sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy

Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i

sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia

Twego O Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to co by mgło przyćmić świętość kapłan,

bo Ty wszystko możesz.(Dz 1052)

1053.

PAN DAŁ ŚW. FAUSTYNIE ŁASKĘ UDZIAŁU W JEGO CIERPIENIACH

14) 25.111.1937. Wielki Czwartek. W czasie Mszy św. ujrzałam Pana, Który mi

powiedział: połóż swą głowę Na piersi Mojej i odpocznij. - Przytulił mnie Pan do Serca

Swego i powiedział: dam ci cząstkę męki Mojej, ale nie lękaj, ale bądź mężną, nie szukaj

ulgi, ale przyjmuj wszystko z poddaniem się woli Mojej.(Dz 1053)

1054.

PAN JEZUS POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE PRZEŻYĆ JEGO MĘKĘ

Kiedy Jezus się żegnał ze mną, ból ścisnął mi duszę tak, wielki, że nie da się to

wyrazić. Siły mnie opadły fizyczne, prędko wyszłam z kaplicy i położyłam się do łóżka.

Zapomniałam co się w koło mnie dzieje, dusza moja była w tęsknocie za Panem i cała gorycz

Jego Boskiego Serca udzieliła mi się. Trwało to do trzech godzin. Prosiłam Pana, aby mnie

uchronił przed wzrokiem otoczenia; choć chciałam, nie mogłam przyjąć żadnego pokarmu

przez dzień cały aż wieczorem.

Pragnęłam gorąco spędzić noc całą w ciemnicy z Panem Jezusem. Modliłam się do

jedenastej, o jedenastej powiedział mi Pan: połóż się na spoczynek, dałem ci przeżyć w

trzech godzinach to, com cierpiał przez noc całą. I natychmiast położyłam się do łóżka.

Sił fizycznych nie miałam wcale; męka odebrała mi je zupełnie. Cały ten czas byłam

jakby w omdleniu, każde drgnienie Serca Jezusa odbijało się w moim sercu i przeszywało

moją duszę. Nawet gdyby te męki mnie samej dotyczyły, to bym mniej cierpiała, ale kiedy

patrzę na Tego, którego ukochało całą mocą serce moje, że On cierpi, a ja Mu w niczym ulżyć

nie mogę, serce moje rozpadało się w miłości i goryczy. Konałam z Nim, a skonać nie

mogłam; ale nie zamieniłabym tęgo męczeństwa za wszystką rozkosz świata całego. Miłość

moja w tym cierpieniu spotęgowała się do niepojęcia. Wiem, że Pan mnie podtrzymywał Swą

wszechmocą, bo inaczej nie wytrzymałabym ani chwili. Wszystkie rodzaje mąk przeżywałam

razem z Nim w sposób szczególny. Nie wszystko jeszcze świat wie co Jezus cierpiał.

Towarzyszyłam Mu w Ogrójcu i w ciemnicy, w badaniach sądowych, byłam z Nim w

każdym rodzaju męki Jego, nie uszło uwagi mojej ani jeden ruch, ani jedno spojrzenie Jego,

poznałam całą wszechmoc miłości i miłosierdzia Jego ku duszom.(Dz 1055)

1055.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUWAŁA W CIELE PIĘĆ RAN PAŃSKICH

26.IU.J937. Piątek. Z rana zaraz odczułam Mękę w ciele swoim pięciu Ran Jego.

Cierpienie to trwało do godziny trzeciej. Chociaż na zewnątrz nie ma żadnych śladów" męki

te jednak nie mniej bolesne. Cieszę się, że Jezus chroni Mnie przed wzrokiem ludzkim.(Dz

1055)

1056.

PAN JEZUS POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE ZJEDNOCZYĆ SIĘ Z TRÓJCĄ

ŚWIĘTĄ

O jedenastej Jezus rzekł do mnie: - hostio Moja, tyś jest Mi ochłodą dla

udręczonego Serca Mojego. - Myślałam, że po tych słowach spali się serce moje. l

wprowadził mnie w tak ścisłą łączność z Sobą i zaślubiło się serce moje z Jego Serce [m] w

sposób miłosny i odczułam Jego naj1żejsze drgnienia, a On moje. Ogień mojej miłości

stworzony został złączony z żarem wiekuistej miłości Jego. Wszystkie łaski ta jedna

przewyższa swym ogromem. Troistość Jego ogarnęła mnie całą i jestem cała zanurzona w

Nim; mocuje się niejako moja maleńkość z tym Mocarzem nieśmiertelnym. Jestem zanurzona

w niepojętej miłości i w niepojętej męczarni z powodu Jego męki. Wszystko co się dotyczy

Jego Istoty i mnie się udziela(Dz 1056)

1057.

PAN JEZUS PODTRZYMYWAŁ DUSZĘ ŚW. FAUSTYNE W EKSTAZIE

Jezus dawał mi poznać i przeczuwać tę łaskę, jednak dziś udzielił mi jej. Nie

śmiałabym ani zamarzyć o tej łasce. Serce moje jest jakoby w ustawicznej ekstazie, chociaż

na zewnątrz nic mi nie' przeszkadza do przestawania z bliźnimi i do załatwiania różnych

spraw. Nic nie jest w stanie przerwać mojej ekstazy, ani się jej nikt domyślić zdoła, ponieważ

prosiłam Go, aby mnie raczył chronić przed wzrokiem ludzi. A z tą łaską wstąpiło w duszę

moją całe morze światła w poznaniu Boga i siebie i zdumienie ogarnia mnie całą i wprowadza

jakoby w nową ekstazę, że Bóg raczył się zniżyć do mnie tak maleńkiej.(Dz 1057)

1058.

ŚW. FAUSTYNA ODPRAWIAŁA OWOCNIE GODZINE MIŁOSIERDZIA

+ O godzinie trzeciej modliłam się krzyżem za świat cały. Jezus już kończył Swe

śmiertelne życie, słyszałam Jego siedem słów, potem spojrzał się na mnie i rzekł: umiłowana

córko Serca Mojego, tyś jest Mi ochłodą wśród strasznych mąk.(Dz 1058)

1059.

PAN JEZUS PRZYPOMNIAŁ ŚW. FAUSTYNIE O SWYM MIŁOSIERDZIU

Jezus mi każe odprawić nowennę przed świętem miłosierdzia i dziś ją mam zacząć o

nawrócenie świata całego i o poznanie miłosierdzia Bożego. - Aby wysławiła wszelka dusza

dobroć Moją. - Pragnę zaufania. od Swych stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności

w niezgłębione miłosierdzie Moje. Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba,

grzeszna, a choćby miała więcej grzechów, niż piasku na ziemi, utonie wszystko w

otchłani miłosierdzia Mojego.(Dz 1059)

1060.

ŚW. FAUSTYYNA PRZEŻYŁA CHWILĘ ŚMIERCI PAŃSKIEJ

Kiedy Jezus oddał ostatnie tchnienie, dusza moja roztopiła się z boleści i dłuższy czas

nie mogłam przyjść do siebie. We łzach znalazłam jakby ulgę. Ten, Którego umiłowało serce

moje, kona. Czy kto pojmie boleść moją?(Dz 1060)

1061.

PAN JEZUS POCIESZYŁ ŚW. FAUSTYNĘ OPŁAKUJACĄ JEGO MĘKĘ

Przed wieczorem usłyszałam przez radio pieśni, czyli Psalmy, jak śpiewali kapłani.

Rozpłakałam się i cały ból znowuż mi się odnowił w duszy i płakałam nie mogąc się utulić w

boleści. Wtem usłyszałam głos w duszy: nie płacz już nie cierpię. A za wierność, z jaką

towarzyszyłaś Mi w męce i śmierci - śmierć twoja będzie uroczysta i będę ci towarzyszył

w Jej ostatniej godzinie. Umiłowana perło Serca Mojego, widzę, miłość twoją tak czystą,

więcej niż anielską, dlatego więcej, że walczysz. Dla ciebie błogosławię światu. Widzę

Wysiłki twoje ku Mnie i one zachwycają Serce Moje.

Po tych słowach już nie płakałam, ale dziękowałam Ojcu Niebieskiemu za zesłanie

nam Syna Swego i za dzieło Odkupienia rodzaju ludzkiego.(1061)

1062.

ŚW. FAUSTYNA DZIĘKUJE ZA ŁASKĘ 4-MIESIĘCZNEJ CHOROBY

+ Odprawiłam godzinę adoracji dziękczynnej za udzielone mi łaski i chorobę całą,

choroba jest także wielką łaską. Cztery miesiące chorowałam, ale nie przypominam sobie,

abym jedną minutę z tego straciła, wszystko dla Boga i dusz, wszędzie pragnę Mu być

wierna.

W tej adoracji poznałam całą opiekę i dobroć, jaką mnie Jezus otaczał i bronił od

wszelkiego złego. Szczególnie dziękuję Ci Jezu, za to, żeś mnie odwiedzał w mojej samotni i

dziękuję Ci, żeś dał natchnienie moim Przełożonym, że mnie wysłali na tę kurację. Udziel im

Jezu wszechmocy Swego błogosławieństwa i wynagródź wszystkie straty za mnie. (Dz 1062)

1063.

ŚW. FAUSTYNA POCIESZYŁA PEWNĄ OSOBĘ

Dziś Jezus każe mi pocieszyć i uspokoić pewną duszyczkę, która mi się odsłoniła i

powiedziała swoje trudności; miła jest Panu ta dusza, a sama o tym nie wie. Bóg ją utrzymuje

w głębokiej pokorze. Spełniłam polecenie Pana.(Dz 1063)

1064.

ŚW. FAUSTYNA PRAGNIE ZAWSZE GŁOSIĆ MIŁOSIERDZIE PAŃSKIE

+ O Mistrzu mój najsłodszy, Jezu dobry, oddaję Ci serce moje, a Ty je urabiaj,

kształtuj według swego upodobania. O miłości niepojęta, rozchylam kielich serca swego

przed Tobą, jako pączek róży na świeżość rosy, woń kwiatu serca mojego Tobie jest tylko

znana. Oblubieńcze mój, niechaj wonność ofiary mojej miłą Ci będzie. Boże nieśmiertelny,

wiekuista rozkoszy moja, już tu na ziemi Tyś niebo moje, niech każde uderzenie serca mojego

będzie nowym hymnem uwielbienia Ciebie o Trójco Święta. Gdybym miała tyle serc, ile

kropli wody w oceanie, ile ziarnek piasku na całej kuli ziemskiej, ofiarowałabym wszystkie

Tobie, o Miłości moja, Skarbie serca mojego. Z kimkolwiek w życiu będę miała styczność,

wszystkich pragnę pociągnąć do miłowania Ciebie, o Jezu mój, Piękności moja,

Odpocznienie moje, jedyny Mistrzu mój, Sędzio, Zbawicielu i Oblubieńcze razem, wiem, że

jeden tytuł będzie łagodził drugi - wszystko położyłam w miłosierdziu Twoim.(Dz 1064)

1065.

W CIERPIENIU ŚW. FAUSTYNA SZUKAŁA POMOCY TYLKO W

MIŁOSIERDZIU BOŻYM

(18) + Jezu mój podtrzymuj mnie, kiedy przyjdą dni ciężkie i chmurne, dni

doświadczeń, dni próby, kiedy cierpienie i znużenie zacznie przygniatać ciało i duszę moją.

Podtrzymuj mnie Jezu, daj mi moc do znoszenia cierpień. Połóż. straż ustom moim, aby nie

wyszło żadne słowo użalania się do stworzeń. Cała nadzieja moja, to Serce Najmiłosierniejsze

Twoje, nic nie mam na swoją obronę, jedno miłosierdzie Twoje, w nim cała ufność moja. (Dz

1065)

1066.

ŚW. FAUSTYNA POWRÓCIŁA DO KRAKOWA PO 4 MIESIĄCACH LECZENIA I

POZNAŁA NADCHODZĄCE CIERPIENIE

27/1U.1937.Dziś powróciłam z Prądnika po czterech blisko miesiącach kuracji, za

wszystko dziękuję bardzo Bogu. Skorzystałam z każdej chwili aby chwalić Boga. Kiedy

weszłam na chwilę do kaplicy, poznałam jak wiele będę musiała cierpieć i walczyć w całej tej

sprawie. O Jezu, mocy moja, Ty możesz mi jedynie dopomóc, wzmocnij mnie-.(Dz 1066)

1067.

PAN JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁY POBŁOGOSŁAWIŁ ŚW. FAUSTYNĘ

28. Rezurekcja. W czasie rezurekcji ujrzałam Pana w piękności i blasku i rzekł do

mnie: córko Moja, pokój tobie, pobłogosławił i znikł, a duszę moją napełniło wesele i radość

nieopisana. Umocniło się serce moje do walki i cierpień.(Dz 1067)

1068.

SPOWEDNIK ZALECIŁ ŚW. FAUSTYNIE OSTROŻNOŚĆ WOBEC

OBJAWIAJĄCEGO SIĘ PANA JEZUSA

Dziś rozmawiałam z Ojcem, który mi polecił wielką ostrożność w tym nagłym się

zjawianiu Pana Jezusa. Kiedy mówił o miłosierdziu Bożym w serce moje wstąpiła jakaś siła i

moc. Mój Boże, tak pragnę się wypowiedzieć ze wszystkiego, a tak nie mogę. Mówi mi

Ojciec, że Pan Jezus jest bardzo hojny w udzielaniu się duszy, to znów z drugiej strony jest

jakby skąpy; - Chociaż jest wielka hojność Boża, [powiedział mi Ojciec], jednak bądź

ostrożna, bo to nagłe zjawianie budzi podejrzenie. Chociaż ja tu jeszcze nie widzę nic złego,

ani co by się sprzeciwiało wierze. Bądź trochę ostrożniejsza, jak matka przyjedzie możesz

pomówić o tych sprawach.(Dz 1068)

1069.

PAN JEZUS WYJAŚNIA, DLACZEGO TAK POUFALE OBCUJE Z DUSZĄ ŚW.

FAUSTYNY

(19) 29/1II.37.Dziś w czasie medytacji ujrzałam Pana w wielkiej piękności, Który mi

rzekł: - pokój tobie, córko Moja. Zadrżała cała dusza moja miłością ku Niemu i rzekłam do

Niego: o Panie, choć Cię kocham z całego serca, ale proszę nie zjawiaj mi się, bo Ojciec

duchowny powiedział mi, że Twoje nagłe zjawianie się budzi podejrzenie, że może Jesteś

jaką złudą. A choć Cię kocham ponad istnienie swoje i wiem, że Tyś jest Pan i Bóg. mój,

Który obcujesz ze mną, to jednak ponad wszystko jestem posłuszna spowiednikowi.

Jezus z powagą i łaskawością słuchał com mówiła i powiedział mi te słowa: - powiedz

spowiednikowi, że tak poufale obcuję z duszą twoją, bo nie kradniesz darów Moich i dlatego

zlewam wszelkie łaski na duszę twoją, bo wiem, że nie przywłaszczysz ich sobie, a na znak,

że miła Mi jest ostrożność jego, nie będziesz Mnie widzieć i nie ukażę się tobie w ten sposób,

aż zdasz sprawę z tego com ci powiedział.(Dz 1069.

1070.

PAN JEZUS PRZEKAZUJE PRZEZ ŚW. FAUSTYNE POLECENIE SIOSTRZE

PRZEŁOŻONEJ

+ 2/IV.1937. Rano w czasie Mszy św. usłyszałam te słowa: powiedz przełożonej, że

pragnę, aby adoracja tu była w intencji uproszenia miłosierdzia dla świata.(Dz 1070)

1071.

ŚW. FAUSTYNA ZAPEWNIŁA PANA JEZUSA O SWEJ WIERNOŚCI

O mój Jezu, Ty jeden wiesz, co serce moje przechodzi. O Mocy moja, Ty wszystko

możesz i choć się narażam na wielkie cierpienia, ale zawsze Ci pozostanę wierną, bo wsparta

jestem szczególną łaską Twoją.(Dz 1071)

1072.

PAN JEZUS ZAŻĄDAŁ OD PEWNEGO KAPŁANA, ABY WYGŁOSIŁ KAZANIE O

MIŁOSIERDZIU BOŻYM

+ 3/IV.37 Dziś powiedział mi Pan: powiedz ks. prof., że pragnę, aby w święto

miłosierdzia Mojego powiedział kazanie o tym niezgłębionym miłosierdziu Moim.

Spełniłam życzenie Boże, jednak kapłan ten nie uznał mowy Pana; kiedy odeszłam od

spowiedzi, usłyszałam te słowa: czyń to, co ci każę i bądź spokojna, sprawa ta jest między

nim a Mną. Ty za to nie będziesz odpowiadać.(Dz 1072)

1073.

DUSZA ŚW. FAUSTYNY ZATONĘŁA W TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

(20) 4/IV.l937. Niedziela Przewodnia, czyli święto Miłosierdzia. Rano po Komunii

św. dusza moja została zanurzona w bóstwie; byłam złączona z Trzema Osobami Boskimi w

ten sposób, że jak byłam złączona z Jezusem, to równocześnie z Ojcem i Duchem Świętym.

Dusza moja tonęła w niepojętej radości i dał mi Pan poznać całe morze i przepaść niezgłębionego

miłosierdzia Swego. O gdyby to dusze zrozumieć chciały, jak bardzo ich Bóg miłuje.

Wszystkie porównania chociażby najczulsze i najsilniejsze są tylko bladym cieniem w

porównaniu z rzeczywistością.

Kiedy byłam złączona z Panem poznałam, jak wiele dusz uwielbia to miłosierdzie

Boże.(Dz 1073)

1074-1075-1076.

PAN JEZUS POLECA ŚW. FAUSTYNIE, BY ROZPOWSZECHNIAŁA

NASTĘPUJĄCE SŁOWA

Kiedy poszłam na adorację, usłyszałam te słowa: córko Moja umiłowana, zapisz te

słowa, że odpoczęło Serce Moje dziś w klasztorze tym. Mów światu o Moim miłosierdziu,

o Mojej miłości.

Palą Mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O jaki Mi

ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą.

Córko Moja, czyń co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia

Mojego, Ja dopełnię czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli

do miłosiernego Serca Mojego, a Ja ich napełnię pokojem.

Powiedz, córko Moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza

zbliża się do Mnie z ufnością napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej

łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze

Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego osłaniam je przez całe, jak czuła

matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym

Zbawicielem. W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz

miłosierdzia Mojego, szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju

Miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość

Napisz - wszystko co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach Mojego

miłosierdzia głębiej, niż niemowlę w łonie matki. Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie

Mojej dobroci. Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności.(Dz1074-1075-1076)

1077.

ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ W INTENCJI SIOSTRY MISTRZYNI

Siostra Mistrzyni w czasie Mszy św. zagrała śliczną pieśń O miłosierdziu Bożym;

wtem prosiłam Pana. aby dał jej głębiej poznać przepaść tego niepojętego miłosierdzia.(Dz

1077)

1078.

PAN JEZUS BŁOGOSŁAWIŁ ZIEMI PRZEZ ZASŁUGI ŚW. FAUSTYNY

+ Kiedy się żegnałam z Panem przed pójściem na spoczynek, usłyszałam te słowa:

hostio miła Sercu Mojemu, dla ciebie błogosławię ziemi.(Dz 1078)

1079.

ŚW. FAUSTYNA POZNAWAŁA STAN DUSZY RÓŻNYCH OSÓB

7/IV.1937. Dziś kiedy weszła do kaplicy pewna osoba. nagle uczułam straszliwy ból

w rękach i nogach, boku. tak jak Jezus w męce; trwa to przez krótką chwilę, w tym poznaję

duszę, która nie ma łaski Bożej.(Dz 1079)

1080.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA OJCA ŚWIĘTEGO ROZWAŻAJĄCEGO SPRAWĘ

DZIEŁA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

W pewnym momencie widziałam Ojca świętego zastanawiającego się nad sprawą

tą.(Dz 1080)

1081-1082.

KS. SOPOĆKO NAPISAŁ ARTYKUŁ O MIŁOSIERDZIU BOŻYM I DOŁĄCZYŁ

REPRODUKCJE OBRAZU

10/IV/1931. Dziś Matka Przełożona dała mi do przeczytania artykuł o Miłosierdziu

Bożym i była też odbitka z tego obrazu, który jest namalowany. Artykuł ten jest

zamieszczony w Tygodniku Wileńskim, przysłał nam do Krakowa ks. Michał Sopoćko, ten

gorliwy apostoł miłosierdzia Bożego. W tym artykule są zawarte słowa Pana Jezusa. które do

mnie mówił, niektóre wyrazy są dosłownie. Kiedy wzięłam ten Tygodnik do ręki, strzała

miłości przeszyła mi duszę. - Dla twoich gorących pragnień przyspieszam święto miłosierdzia.

Duch mój zapłonął tak silnym żarem miłości, że zdawało mi się. że się cała rozpłynęłam

w Bogu.(Dz 181-182)

1083.

DUSZA POKORNA JEST SZCZEGÓLNIE MIŁĄ BOGU

+ Ta piękna dusza, która to dzieło miłosierdzia Bożego rozsiewa po świecie, jest tak

miła Bogu przez swą głęboką pokorę.(Dz 1083)

1084.

PAN JEZUS PODDAWAŁ ŚW. FAUSTYNĘ PRÓBIE CIERPLIWOŚCI

Przed każdą większą łaską dusza moja jest poddana próbie cierpliwości, bo czuję ją, a

jeszcze jej nie posiadam. Rwie mi się duch, a jednak godzina nie nadeszła - te chwile są tak

dziwne, że trudno o nich pisać.(Dz 1084)

1085.

W OSŁABIENIU FIZYCZNYM ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SWĄ WOLĘ WOLI

BOŻEJ

13/IV.1931. Dziś muszę cały dzień pozostać w łóżku. Chwycił mnie gwałtowny

kaszel, który mnie tak osłabił, że nie mam siły chodzić. Duch mój rwie się do spełnienia dzieł

Bożych, a siły fizyczne opuściły mnie. Nie mogę w tym momencie przeniknąć działania

Twego, o Panie, dlatego powtarzam aktem miłosnej woli: czyń ze mną co Ci się, podoba.(Dz

1085)

1086.

PAN JEZUS UMACNIAŁ ŚW. FAUSTYNĘ W CHWILACH POKUS I ZWĄTPIEŃ

Choć pokusy są silne, cała fala zwątpień uderza o duszę, zniechęcenie jest do usług

gotowe, ale Pan umacnia wolę, o którą jak o skałę rozbijają się wszystkie zakusy

nieprzyjaciela. Widzę jak wiele mi Bóg udziela łaski posiłkującej. która mnie nieustannie

wspiera. Jestem bardzo słaba i tyko łasce Bożej wszystko zawdzięczam.(Dz 1086)

1087.

W PRACY NAD SOBĄ TRZEBA OPIERAĆ SIĘ O ŁASKĘ BOŻĄ

+ Kiedy w pewnym dniu postanowiłam sobie ćwiczyć się w pewnej cnocie, upadłam o

dziesięć razy więcej, niż w innym dniu w błąd cnocie tej przeciwny. Wieczorem

zastanawiałam się nad, tym, czemu dziś tak wyjątkowo upadał am. usłyszał an1 te słowa:

dużo liczyłaś na siebie, a za mało na Mnie. Zrozumiałam przyczynę swoich upadków.(Dz

1087)

1088.

ŚW. FAUSTYNA OPISAŁA POWAŻNE POGORSZONE CHOROBY

Nagłe zdrowie

Kiedy napisałam list do księdza Sopoćko, w niedzielę jedenastego kwietnia, nagle mi

się tak pogorszyło zdrowie i nie wysłałam listu tego, ale czekałam na wyraźną wolę Bożą.

Jednak zdrowie mi się tak pogorszyło, że musiałam się położyć do łóżka. Kaszel męczył mnie

tak strasznie, że zdawało mi się, jak się jeszcze parę razy powtórzy, to pewno będzie

koniec.(Dz 1088)

1089.

PAN JEZUS UZDRAWIA ŚW. FAUSTYNĘ Z CHOROBY PŁUC (GRUŹLICA)

Czternastego kwietnia czułam się tak źle, że z trudem wstałam na Mszę św. Gorzej się

czułam chora aniżeli wtenczas, kiedy mnie wysłano na kurację. Wielkie miałam rzężenie i

chrapanie w płucach i dziwne bóle. Kiedy przyjęłam Komunię św. sama nie wiem dlaczego, a

raczej jakoby coś mnie przynagliło do tej modlitwy i zaczęłam się modlić w ten sposób: Jezu,

niech Twoja czysta i zdrowa Krew zakrąży w organizmie moim schorzałym, a Ciało Twe

czyste i zdrowe niech przemieni moje schorzałe ciało i niech zapulsuje we mnie zdrowe i

silne życie, jeżeli jest wolą Twoją świętą, abym przystąpiła do dzieła tego, a będzie mi to

znakiem wyraźnym woli Twojej św.

Kiedy się tak modliłam, nagle uczułam jakby szarpnięcie, całym organizmem i

uczułam się nagle zupełnie zdrowa. Oddech mam czysty, jakbym nigdy na płuca nie

chorowała i bólu nie czuję, a to mi jest znak, że mam przystąpić do dzieła.(Dz 1089)

1090.

PAN JEZUS UTWIERDZIŁ ŚW. FAUSTYNĘ W PODJĘCIU PRACY NAD DZIEŁEM

I to stało się w ostatnim dniu nowenny, którą odprawiałam do Ducha Świętego. Po

tym uzdrowieniu nagle zostałam złączona z Panem Jezusem w sposób czysto duchowy. Jezus

dał mi silne przekonanie, czyli utwierdził mnie w żądaniach tych. W tej bliskości z Panem

Jezusem pozostawałam przez dzień cały i mówiłam o szczegółach dotyczących się

zgromadzenia tego.

Jezus wlał w duszę moją moc i odwagę do czynu. Teraz rozumiem, że Pan jeżeli czego

żąda od duszy, to daje jej możność wykonania i przez łaskę czyni ją zdolną do wykonania

tego, czego od niej żąda. A więc chociażby to była dusza najnędzniejsza, może na rozkaz

Pański podjąć się rzeczy, które przechodzą pojęcie lej, bo to jest znak, po którym można

poznać, że Pan jest z duszą tą, jeżeli w niej okazuje się ta moc siła Boża, która czyni duszę

odważną i mężną. Co do mnie, to zawsze w pierwszej chwili trochę się przerażam wielkością

Pana, ale później wstępuje w duszę moją pokój głęboki i niczym niezamącony, siła

wewnętrzna do tego, czego w danej chwili żąda Pan. . .(Dz 1090)

1091.

DLACZEGO ŚW. FAUSTYNA PROSIŁA O ZDROWIE?

I usłyszałam te słowa: idź, powiedz przełożonej, te jesteś zdrowa.

Jak długo będę zdrowa, nie wiem, ani się o to pytam, wiem tylko, ze się obecnie cieszę

dobrym zdrowiem; przyszłość do mnie nie należy, prosiłam o to zdrowie, jako na znak

świadectwa woli Bożej, a nie abym szukała ulgi w cierpieniu.(Dz 1091)

1092.

POKORNEJ DUSZY PAN ŁASK NIE ŻAŁUJE, A TYLKO MIŁOŚĆ BOŻA MA

WARTOŚĆ NAJWIĘKSZĄ

16/IV.37. Dziś, kiedy mnie ogarnął Majestat Boży, dusza moja poznała, że Pan choć

tak wielki, kocha się w pokornych duszyczkach. Nim się dusza głębiej uniży, tym Pan

łaskawiej się do niej zbliża, jednocząc się z nią ściśle, wywyższa ją aż do tronu Swego.

Szczęśliwa dusza, którą Pan sarn broni. Poznałam, że miłość ma tylko wartość, miłość jest

wielkością, nic się równać nie może w porównaniu z jednym aktem czystej miłości Boga -

żadne dzieła.(Dz 1092)

1093.

ŚW. FAUSTYNA ODDAJE SIĘ MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

+ O Jezu, osłoń mnie miłosierdziem Swoim i jeszcze sądź mnie łaskawie, bo inaczej

słusznie mnie zatracić może sprawiedliwość Twoja.(Dz 1093)

1094.

DUSZA ZJEDNOCZONA Z BOGIEM PRZETRWA WSZELKIE TRUDNOŚCI

17.1V. Dziś na wykładzie katechizmu zostałam utwierdzona w tym, co przez

wewnętrzne zrozumienie [poznałam i] od dawna tym żyłam, a mianowicie, jeżeli dusza

szczerze kochająca Boga i jest z Nim wewnętrznie zjednoczona, to chociażby na zewnątrz

żyła w trudnych warunkach, jednak nic niema mocy skrępować jej wnętrza i pośród zepsucia,

może być czysta i nietknięta, bo wielka miłość Boża daje jej moc do walki, a i Bóg w

szczególny sposób broni duszy, która Go szczerze kocha, a nawet w sposób cudowny.(Dz

1094)

1095.

ŚW. FAUSTYNA DZIĘKUJE ZA ŁASKĘ NIETKNIĘTEJ DZIEWICZOŚCI DUSZY I

SERCA

Kiedy mi dał Bóg w pewnym dniu poznać wewnętrznie, że nie utraciłam nigdy

niewinności i że pomimo różnych niebezpieczeństw, w których się znajdowałam, Sam mnie

strzegł, aby nietknięta była dziewiczość duszy i serca mojego, dzień ten przepędziłam na

wewnętrznym i gorącym dziękczynieniu; dziękowałam Bogu, że raczył mnie chronić od

złego, ale i za to, że w oczach Jego znalazłam łaskę, że Sam mnie raczył upewnić o tym.(Dz

1095)

1096.

PAN JEZUS UTWIERDZIŁ ŁASKĘ DZIEWICZOŚCI

A w parę lat później raczył mnie utwierdzić w niej i od tej pory nie doznaję buntu

zmysłów przeciw duszy. Mam to zapisane w innym dzienniczku dokładniej. Ile razy wspomnę

sobie na tę niepojętą łaskę, tyle razy nowy płomień wybucha z serca mojego - miłości i

wdzięczności ku Bogu, a miłość ta prowadzi mnie aż do zupełnego zapomnienia o sobie.(Dz

1096; por. Dz 40)

1097-1098.

POD OPIEKĄ MATKI BOŻEJ I CZUWANIU WŁASNYM, ŚW. FAUSTYNA

TROSZCZYŁA SIĘ O UTRZYMANIE ŁASKI DZIEWICZOŚCI

Od tych dni żyję pod płaszczem dziewiczym Bożej Matki. Ona mnie strzeże i poucza;

jestem spokojna przy Nieskalanym Sercu Jej, bo jestem tak słaba i niedoświadczona. dlatego

tulę się jak małe dziecko do Serca Jej. Pomimo utwierdzenia Bożego mnie w tej cnocie,

jednak ustawicznie czuwam i lękam się nawet cienia własnego, a to tylko dlatego, że mocno

ukochałam Boga.(Dz 1097-1098)

1099.

PAN JEZUS SAM OCHRANIAŁ DZIEWICZOŚĆ ŚW. FAUSTYNY

Ta łaska Boża dana mi tylko dlatego, że byłam najsłabsza z ludzi, dlatego otoczył

mnie Wszechmocny szczególnym miłosierdziem Swoim.(Dz 1099)

1100.

ŚW. FAUSTYNA NOSI W SERCU BOLESNĄ TĘSKNOTĘ ZA PANEM JEZUSEM

24/IV. Każdą łaskę większą czuję ją wpierw i dziwna tęsknota i pragnienie za Bogiem

mnie ogarnia i czekam na nią. Im większa łaska, tym większe wyczucie i większą mam

utarczkę z przeciwnikiem swego zbawienia.

Dusza moja jest czasami w takim stanie - muszę tu użyć porównania: - dwóch

szczerych przyjacieli, jeden z nich wyprawia wielką ucztę i zaprosił na nią swego przyjaciela;

jeden się cieszy i drogi się cieszy, ale godzina uczty jest oznaczona. A więc chwile przed

samą łaską są tak gwałtowne, że trudno mi je opisać. Cechuje je bolesna tęsknota i żar

miłości. Czuję, że jest Pan, a nie mogę się w Nim pogrążyć zupełnie, bo godzina jest

oznaczona. Nieraz jestem przed taką chwilą łaski zupełnie ogołocona – umysł, wola i serce;

zostaję sama jedna i czekam na jednego Boga; On to Sam, sprawia we mnie przed przyjściem

Swoim.(Dz 1100)

1101.

WOLĘ BOŻĄ TRZEBA SPEŁNIAĆ

23/IV.37 Dziś zaczęłam trzydniówkę.

Wieczorem usłyszałam w duszy te słowa: córko Moja wiedz, że przemówię do ciebie

przez tego kapłana w sposób szczególny, abyś nie poddawała się wątpliwości co do żądań

Moich. Zaraz w pierwszej medytacji uderzyły słowa tego kapłana o duszę moją, to są

następujące: nie wolno mi się sprzeciwiać woli Bożej i upodobaniom Bożym jakiekolwiek

one są i skoro się przekonam o pewności i prawdziwości woli Bożej, to powinnam ją spełnić z

tego mnie nikt zwolnić nie może. Jakakolwiek ta wola Boża jest, skoro ją poznałam, spełnić

ją powinnam. To jest tylko malutki skrót, ale całość tej medytacji wryła mi się w duszy i nie

nam w niczym wątpliwości, wiem czego Bóg ode mnie żąda i co czynić powinnam. (Dz

1101)

1102.

PAN JEZU DUSZOM WYBRANYM POZWALA POZNAWAĆ TAJEMNICE BOŻE

Są w życiu chwile 1 momenty poznania zewnętrznego, czyli światła Boże, gdzie jest

dusza pouczona wewnętrznie o takich rzeczach, których ani nie wyczytała w żadnych

książkach, ani ją nikt o tym nie pouczył z ludzi. Są ta chwile wewnętrznych poznań, których

Bóg Sam udziela duszy. Są to wielkie tajemnice... Często otrzymuję światła i poznanie wewnętrznego

życia Boga i wewnętrzne usposobienie Boże i to Mnie napełnia niewypowiedzianą

ufnością i radością, której pomieścić w sobie nie mogę, pragnę się rozpłynąć cała w nim.

..(Dz 1102)

1103.

PRAWDA ŁĄCZY SIĘ Z CIERPIENIEM

+ Jądro miłości - jest ofiara i cierpienie. Prawda chodzi w wianku cierniowym.

Modlitwa tyczy się rozumu, woli i uczucia.(Dz 1103)

1104.

PRAWDZIWE SŁOWA BOŻE OŻYWIAJĄ DUSZE

Dziś była piękna nauka o miłosierdziu Bożym i dobroci Bożej. Podczas tej,

konferencji dusza moja doznawała żarów miłości Bożej i zrozumiałam, że mowa Boża żywa

jest.(Dz 1104)

1105.

ŚW. FAUSTYNA POSTANOWIŁA ZADBAĆ O CICHOŚĆ SERCA

Postanowienia szczegółowe w dalszym ciągu te same, to jest: łączenie się z

Chrystusem Miłosiernym i milczenie.

Kwiatek, jaki składam u stóp Matki Bożej na maj, jest ćwiczyć się w cichości.(Dz

1105)

1106.

CO TO JEST ROZTROPNOŚĆ

+ Cnota bez roztropności nie jest cnotą. Często powinniśmy się modlić do Ducha

Świętego o tę łaskę roztropności. Na roztropność składa się: rozwaga, rozumne zastanowienie

się i mężne postanowienie. Zawsze ostateczna decyzja należy do nas. My musimy

decydować, możemy i powinniśmy zasięgać rady i szukać światła . . .(Dz 1106)

1107.

DOSKONAŁOŚĆ POLEGA NA PEŁNIENIU TYLKO WOLI BOŻEJ

Dziś na medytacji dał mi Bóg wewnętrzne światło i zrozumienie świętości i na czym

ona polega. Chociaż tę rzecz już wieje razy słyszałam na konferencjach jednak inaczej dusza

to rozumie, kiedy poznaje przez światło Boże, które ją oświeca.

Ani łaski, ani objawienia, ani zachwyty, ani żadne dary jej udzielane, nie czynią ją

doskonałą ale wewnętrzne zjednoczę nie duszy mojej z Bogiem. Te dary są tylko ozdobą

duszy, ale nie stanowią treści ani doskonałości. Świętość i doskonałość moja polega na

ścisłym zjednoczeniu woli mojej z wolą Bożą. Bóg nigdy nie zadaje gwałtu naszej wolnej

woli. Od nas zależy, czy chcemy przyjąć łaskę Bożą czy nie; czy będziemy z nią

współpracować, czy też ją zmarnujemy.(Dz 1107)

1108.

ŚW. FAUSTYNA SWĄ NĘDZĘ PODDAŁA MIŁOSIERDZIU BOŻEM

W ostatniej nauce wieczorem, która była przygotowaniem do odnowienia ślubów,

mówił ojciec o szczęściu, jakie płynie z trzech ślubów i o nagrodzie za wierne zachowanie

ich. Nagle dusza moja została wtrącona w tak wielką ciemność wewnętrzną. Zamiast radości

dusza moja napełniła się goryczą, a serce przebił mi ostry ból. Czułam się tak nędzną i

niegodną tej łaski i w uczuciu tej nędzy i niegodności, nie ośmieliłabym się zbliżyć do stóp

nawet najmłodszej postulantki, aby je ucałować. Widziałam je w duchu piękne i miłe Bogu, a

siebie widziałam jako otchłań nędzy. Po skończonej nauce rzuciłam się do Stóp Boga

utajonego wśród łez i bólu; rzuciłam się w morze nieskończonego miłosierdzia Jego i tu

dopiero doznałam ulgi i czułam, że cała wszechmoc Jego miłosierdzia ogarnęła mnie.(Dz

1108)

+ 30. Dziś odnowienie ślubów.

1109.

PAN JEZUS UDZIELAĆ BĘDZIE ODPUSTU ZUPEŁNEGO W ŚWIĘTO

MIŁOSIERDZIA

Zaraz po przebudzeniu ogarnęła mnie obecność Boża i czuję się dzieckiem Bożym.

Miłość Boża zalała duszę moją i dał mi poznać, jak wszystko od Jego woli zależne jest i

powiedział mi te słowa: pragnę udzielić odpustu zupełnego duszom. które przystąpią do

spowiedzi i Komunii św. w święto miłosierdzia Mojego. - I rzekł do mnie: córko Moja, nie

bój się niczego. Ja zawsze jestem z tobą, chociaż ci się zdaje, jakoby Mnie nie było, a

uniżenie twoje ściąga Mnie z wysokiego tronu i łączę się ściśle z tobą.(Dz 1109).

1110.

ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA DYSKUSJE WATYKAŃSKIE O ŚWIĘCIE

MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

9. [IV.37] Dał mi Pan poznać dysputy, jakie się odbyły w Watykanie o święcie tym:

dygnitarz Pacelli wiele tam pracował.(Dz 1110)

1111.

ŚW. FAUSTYNA SŁYSZAŁA ŚPIEWY ANIELSKIE

Dziś odnowienie, czyli składanie ślubów i uroczysta ceremonia. Kiedy Siostry

składały śluby usłyszałam śpiew anielski: Święty. Święty, Święty na różne tony, a

wdzięczności śpiewu tego nikt nie wyrazi językiem ludzkim.(Dz 1111)

1112.

ŚW. FAUSTYNA OPISUJE ROZMOWĘ Z MISTRZYNIĄ NOWICJATU

Po południu rozmawiałam te swoją ukochaną Mistrzynią - Matką Marią Józefą.

Obeszłyśmy w koło ogród i choć z grubsza porozmawiałam z nią. Zawsze jest ta sama,

kochana mistrzyni, chociaż już nie jest mistrzynią, ale przełożoną, a ja już dziesięć lat po

ślubach. Mówiła mi, jak dusza zakonna nie może żyć beż krzyża, jednak odsłoniła mi pewne

cierpienie, które przechodziłam w Warszawie, chociaż jej wcale o tym nie mówiłam. Stanęły

mi żywo przed oczyma duszy wszystkie łaski, jakie otrzymałam w nowicjacie. O, jak wielką

mam wdzięczność dla niej. Kiedy dusza moja była pogrążona w ciemności i zdawało mi się,

że jestem potępiona, ona mocą posłuszeństwa wyrwała mnie z tej przepaści.(Dz 1112)

1113.

NIKT NIE MÓGŁ ZROZUMIEĆ DUCHOWYCH MĄK ŚW. FAUSTYNY

Często dusza moja jest zamroczona cierpieniem, a w tych mękach nikt mnie nie

zrozumie z ludzi.(Dz 1113)

1114.

ŚW. FAUSTYNA ODCZUWAŁA BLISKOŚĆ MATKI BOŻEJ

Maj - l.V.l937. Dziś odczułam bliskość swej matki - Matki Niebieskiej. Chociaż przed

każdą Komunią św. gorąco proszę Matkę Bożą, aby mi dopomogła w przygotowaniu duszy

na przyjście Syna Swego i czuję wyraźnie Jej opiekę nad sobą. Bardzo Ją o to proszę, aby

raczyła rozpalić we mnie ogień miłości Bożej, jaką płonęło Jej czyste Serce, w chwili

Wcielenia Słowa Bożego.(Dz 1114)

1115.

ŚW. FAUSTYNA POSZUKIWAŁA POMOCY U PRZEŁOŻONEJ W SPRAWIE

OPUSZCZENIA ZAKONU

4.V. Dziś poszłam do Matki Generalnej na chwilę i zapytałam się: czy Mateczka miała

jakie natchnienie w tej sprawie co do mojego wyjścia z klasztoru? - Matka Generalna

odpowiedziała mi, że: do tej pory zawsze Siostrę wstrzymywałam, a teraz pozostawiam

Siostrze swobodę, jak Siostra chce - może Zgromadzenie opuścić, a jak Siostra chce - może

zostać. Więc odpowiedziałam, te dobrze. Myślałam, że zaraz napiszę do Ojca św. o

zwolnienie ze ślubów. Kiedy wyszłam od Matki Generalnej ciemność jakaś zapadła w moją

duszę, znowuż jak dawniej. Dziwna rzecz, że ile razy proszę o to wyjście, za każdym razem

duszę moją ogarnia taka ciemność i czuję, jakobym była pozostawiona sama sobie. Kiedy

byłam w tej udręce ducha, postanowiłam sobie zaraz pójść do Matki i powiedzieć jej swoje

dziwne udręczenie i walkę. Odpowiedziała mi Matka, że - to wyjście siostry jest pokusą. Po

chwili rozmowy ulżyło mi się, jednak ciemność trwa dalej. - To Miłosierdzie Boże jest piękne

i musi to być jakieś wielkie dzieło Boże, kiedy szatan tak się sprzeciwia i chce je zniszczyć -

słowa kochanej Mateczki Generalnej.(Dz 1115)

1116.

ŚW. FAUSTYNA CIERPIAŁA BARDZIEJ NIŻ MĘCZENNICY

Udręczeń moich nikt nie pojmie i nie zrozumie, ani ja tego opisać nie zdołam, ani

może być większe nad to jakie cierpienie. Cierpienia męczenników nie są większe, gdyż

śmierć w tych chwilach byłaby dla mnie ochłodę i nie mam w czym porównać tych cierpień,

tego konania duszy bez końca.(Dz 1116)

1117.

SPOWIEDNIK WYJAŚNIŁ WĄTPLIWOŚCI DUCHOWE ŚW. FAUSTYNY

ZWIĄZANE Z OPUSZCZENIEM ZAKONU

5.V.[1937] Dziś kiedy w spowiedzi św. odsłoniłam cokolwiek swej duszy, ponieważ

przyszła mi myśl, że może to właśnie jest pokusą, że z chwilą w której proszę o zwolnienie ze

Zgromadzenia doznaję takich ciężkich cierpień i ciemności i odpowiedział mi spowiednik, że

może to nie jest chwila przez Boga naznaczona. Trzeba modlić się cierpliwie czekać, ale że

cię czekają cierpienia wielkie to jest prawdą. Wiele będziesz miała do zniesienia cierpień i

trudności do przezwyciężenia to jest pewne, lepiej byłoby jeszcze zaczekać i wiele się modlić

o głębsze poznanie i światło Boże. Rzeczy te są wielkie.(Dz 1117)

1118.

ŚW. FAUSTYNA PROSI PANA JEZUSA O KIEROWNICTWO NA CZAS POBYTU

SPOWIEDNIKA W RZYMIE

Mój Boże. - W tych chwilach ciężkich nie mam swego kierownika, bo wyjechał do

Rzymu, Jezu, kiedyś mi go zabrał, to Ty Sam kieruj mną, bo Ty wiesz, co wytrzymać mogę.

Wierzę mocno, że Bóg nie może mi dać więcej nad to co mogę. Ufam Jego miłosierdziu.(Dz

1118)

1119.

ŚW. FAUSTYNA CZĘSTO OGLADAŁA SPRAWY NIEBIAŃSKIE

W chwilach kiedy jestem pomiędzy niebem a ziemią, milczę, bo choćbym mówiła: kto

rozumie mowę moją? Wieczność odsłoni wiele rzeczy, o których teraz milczę. . .(Dz 1119)

 

 

 

 

Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po łacinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 145 gości