Dzienniczek Siostry Faustyny - czwarty zeszyt r?kopisu(1231-1321)
Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia

ZESZYT IV (1231 - 1321)

Czwarty zeszyt Dzienniczka Siostry Faustyny

 

1231.

SERCE ?W. FAUSTYNY BY?O MIESZKANIEM PANA JEZUSA

EUCHARYSTYCZNEGO

+

J.M.J.

Dzi? Jezus zamieszka? w mym sercu,

Zszed? z wysokiego tronu nieba,

Wielki Pan, wszechrzeczy Stwórca,

Przyszed? do mnie w postaci Chleba.

O Wiekuisty Bo?e w piersi mej zamkni?ty,

A z Tob? mam niebo ca?e,

I z Anio?ami ?piewam Ci - ?wi?ty,

?yj? jedynie na Twoj? chwa??.

Nie z Serafinem ??czysz si?, Bo?e,

Ale z cz?owiekiem mizernym,

Który bez Ciebie nic uczyni? nie mo?e,

Ale Ty? dla cz?owieka zawsz? mi?osierny.

Me serce jest Ci mieszkaniem

O Królu wiecznej chwa?y,

Panuj w mym sercu i króluj w nim,

Jako w pa?acu wspania?ym.

O wielki, niepoj?ty Bo?e,

Który? raczy? tak si? uni?y?,

Cze?? Ci oddaj? w pokorze,

I b?agam, aby? mnie raczy? zbawi?.

1232.

MATKA BO?A BY?A TARCZ? OBRONN? SERCA ?W. FAUSTYNY

+

J.M.J.

O s?odka Matko Bo?a,

Na Tobie wzoruj? me ?ycie,

Ty? mi ?wietlana zorza,

W Tobie ton? ca?a w zachwycie.

O Matko, Dziewico Niepokalana,

W Tobie odbija mi si? promie? Boga.

Ty mnie uczysz, jak w?ród burz kocha? Pana,

Ty? mi tarcz? i obron? od wroga.

Kraków, 1O.VIII.1937

1233.

2

?W. FAUSTYNA UWIELBIA NAJ?WI?TSZ? EUCHARYSTI?

S. Maria Faustyna

od Naj?wi?tszego Sakramentu

O Hostio ?wi?ta, zdroju Bo?ej s?odyczy,

Ty dajesz duszy mojej moc,

O, Ty? Wszechmocny, Który? przybra? Cia?o z Dziewicy,

Przychodzisz do serca mego utajony,

I nie dosi?ga Ci? zmys?ów moc.

1234.

?W. FAUSTYNA UWIELBIA?A MI?OSIERDZIE BO?E

+ J.M.J.

Kraków, 1O,VIII.l937

Czwarty dzienniczek

Wszystko dla Ciebie Jezu, a ka?dym uderzeniem serca pragn? uwielbi? mi?osierdzie

Twoje i w miar? si? pragn? zach?ca? dusze do ufno?ci w to mi?osierdzie, jako? mi Sam rozkaza? o

Panie.(Dz 1234)

1235.

?W. FAUSTYNA PRZE?YWA?A NOC CIEMN?

W sercu, w duszy mojej jest noc ciemna. Przed umys?em moim jest mur nieprzebity,

który mi zas?oni? Boga, jednak ciemno?? ta nie jest z mojej przyczyny. Dziwna ta m?ka, której w

ca?ej pe?ni l?kam si? napisa?, ale i w tym stanie staram si? by? wierna Tobie, o Jezu mój, zawsze

i we wszystkim, serce moje bije tylko dla Ciebie.(Dz 1235)

1236.

?W. FAUSTYNA OPISA?A POWRÓT Z RABKI DO KRAKOWA I PRZE?YWANE

TEGO DNIA CIERPIENIA

1O.VIII.1937. Dzi? powróci?am z Rabki do Krakowa, czuj? si? bardzo chora, Jezus tylko

wie ile Cierpi?. W tych dniach by?am zupe?nie podobna do Jezusa ukrzy?owanego, uzbroi?am si?

w cierpliwo??, aby ka?dej Siostrze odpowiedzie? dlaczego tam by? nie mog?am, to jest, ?e si?

gorzej czu?am ze zdrowiem, chocia? wiedzia?am, ?e niektóre Siostry nie na to pytaj?, aby

wspó?czu? z cierpieniem, ale aby do cierpie? dorzuci? nowych.(Dz 1236)

1237.

?W. FAUSTYN? ZNOWU OGARN??Y DUCHOWE CIEMNO?CI

O Jezu, jaka ciemno?? mnie ogarnia i nico?? przenika, ale Jazu mój, nie zostaw mnie

samej, udziel mi ?aski wierno?ci. Chocia? nie mog? przenikn?? tajemnicy dopuszczenia, ale w

mojej mocy jest powiedzie?: b?d? wola Twoja.(Dz 1237)

1238.

KS. SOPO?KO ODWIEDZI? KRAKOWSKI KLASZTOR I ROZMAWIA? ZE ?W.

FAUSTYN?

Dzi? widzia?am si? z ks. dr. Sopo?k?, który przeje?d?aj?c przez Kraków, wst?pi? na

chwil?. Pragn??am si? z nim widzie?, Bóg spe?ni? moje pragnienie. Kap?an ten, to wielka dusza,

3

która po brzegi wype?niona Bogiem. Rado?? moja by?a wielka, podzi?kowa?am Bogu za t?

wielk? ?ask?, gdy? dla wi?kszej chwa?y Bo?ej pragn??am si? z nim widzie?.(Dz 1238)

1239.

?W. FAUSTYNA OPISA?A T?SKNOT? ZA PANEM JEZUSEM UKRYWAJ?CYM SI?

PRZED JEJ DUSZ?

O Hostio ?ywa, Jezu utajony, Ty widzisz stan mojej duszy. Niezdolna jestem sama z

siebie, aby wymówi? Twe Imi? ?w. Z serca nie mog? wydoby? ?aru mi?o?ci, ale kl?cz?c u stóp

Twoich, zapuszczam w tabernakulum wzrok swej duszy, wzrok wierno?ci. Ty? zawsze ten sam,

cho? w duszy mej zmiana. Ufam, ?e przyjdzie chwila, w której ods?onisz Swe oblicze, a dzieci?

Twoje ujrzy znów s?odk? Tw? twarz. Dziwi? si? Jezu Tobie, ?e mo?esz si? tak d?ugo ukrywa?

przede mn?, jak mo?esz powstrzyma? ten ogrom mi?o?ci, który masz ku mnie. W mieszkaniu

serca swego nads?uchuj? i czekam na przyj?cie Twoje, jedyny Skarbie serca mego.(Dz 1239)

1240.

?W. FAUSTYNA POZNA?A WIELK? ZA?Y?O?? PANA JEZUSA Z KAP?ANAMI

Pan Jezus bardzo broni Swoich zast?pców na ziemi. Jak bardzo jest z nimi z??czony, a ich

zdanie ka?e mi przek?ada? nad Swoje. Pozna?am ich wielk? za?y?o?? pomi?dzy Jezusem a

kap?anem. Co kap?an powie, Jezus tego broni i cz?sto si? do jego ?ycze? zastosowuje, a nieraz

uzale?nia od zdania jego Swój stosunek z dusz?. W ?askach szczególnych, pozna?am to bardzo

dobrze, jak daleko ?e? si? podzieli? w?adz? i tajemnic? z nimi, o Jezu, wi?cej ni? z Anio?ami.

Ciesz? si? tym, bo to wszystko dla mojego dobra.(Dz 1240)

1241.

?W. FAUSTYNA DO?WIADCZY?A CIERPIENIA ZADAWANE PRZEZ OSOBY

DWULICOWE

+ O mój Jezu, jak trudno jest znosi? tego rodzaju cierpienie, gdy kto? jest dla nas

nie?yczliwy i zrobi nam jak?? przykro?? - mniej mnie boli, ale unie?? nie mog? tego, je?eli kto?

okazuje mi sw? ?yczliwo??, a rzuca k?ody pod nogi na ka?dym kroku. Jak wielkiej potrzeba si?y

woli, aby tak? dusz? kocha? dla Boga. Nieraz dusza musi si? posun?? a? do heroizmu, aby tak?

dusz? kocha? tak, jak Bóg tego ??da. Gdyby si? z ni? mia?o rzadki stosunek, to ?atwiej by si? to

znios?o, ale je?eli si? ?yje razem i do?wiadcza si? tego na ka?dym kroku, wymaga to wielkiego

wysi?ku.(Dz 1241)

1242.

?W. FAUSTYNA PRAGNIE NA?LADOWA? MI?OSIERDZIE SERCA BO?EGO

Jezu mój przeniknij mnie ca??, abym mog?a Ci? odzwierciedli? w ca?ym ?yciu swoim.

Przebóstwij mnie, aby czyny moje mia?y warto?? nadprzyrodzon?. Spraw, abym mia?a dla ka?dej

duszy bez wyj?tku mi?o??, lito?? i mi?osierdzie. O mój Jezu, ka?dy ze ?wi?tych Twoich odbija

jedn? z cnót Twoich na sobie, ja pragn? odbi? Twoje lito?ciwe i pe?ne mi?osierdzia Serce, chc? je

wys?awi?. Mi?osierdzie Twoje, O Jezu, niech b?dzie wyci?ni?te na sercu i duszy mojej jako

piecz??, a to b?dzie odznak? moj? w tym i przysz?ym ?yciu. Wys?awianie Twego mi?osierdzia

jest zadaniem wy??cznym ?ycia mojego.(Dz 1242)

1243.

?W. FAUSTYNA OPISA?A ZALECENIA DUCHOWE SPOWIEDNIKA

5.VIII.1937 Wskazówki Ojca Andrasza

4

Te chwile, które Bóg dopu?ci?, osch?o?ci i poczucia swej n?dzy, daj? duszy pozna? jak

ma?o sama z siebie mo?e, poucz? ci?, jak bardzo ceni? ?aski Bo?e. Drugie - to wierno?? w swoich

?wiczeniach i obowi?zkach, wierno?? w ogóle we wszystkim, tak jak w chwilach rado?ci. Trzecie

- co do tych spraw, no, to trzeba by? ca?kowicie pos?uszn? Arcypasterzowi, ale od czasu do

czasu, mo?na przypomnie? t? spraw?, ale ze spokojem. Czasami gorzkiej prawdy troch? jest

potrzebne.

Pod koniec rozmowy prosi?am, aby mi pozwoli? obcowa? z Panem Jezusem tak jak

dawniej. Odpowiedzia? mi: rozkazywa? Panu Jezusowi nie mog?, ale jak ci? Sam poci?gnie ku

Sobie, mo?esz i?? za tym poci?giem, ale pami?ta? zawsze o tej wielkiej czci, bo wielki to jest

Pan. Je?eli ty rzeczywi?cie w tym wszystkim szukasz woli Bo?ej i pragniesz j? spe?ni?, to mo?esz

by? spokojna, Bóg nie dopu?ci jakiego? zboczenia. Co do tych umartwie? i cierpie?, w jaki to

sposób robisz, zdasz mi spraw? nast?pnym razem. Oddaj si? w opiek? Matce Naj?wi?tszej.(Dz

1243)

1244.

MATKA BO?A POB?OGOS?AWI?A ZGROMADZENIU I POUCZY?A ?W.

FAUSTYNE O PE?NIENIU WOLI BO?EJ

15.VIII.1937. W czasie rozmy?lania obecno?? Bo?a przenikn??a mnie ?ywo i pozna?am

rado?? Naj?wi?tszej Panny w Jej chwili Wniebowzi?cia. . . W czasie tego aktu, który si? odby? ku

czci Matki Bo?ej, pod koniec tego ujrza?am Naj?wi?tsz? Pann?, Która mi rzek?a: o jak mi?y Mi

jest ho?d mi?o?ci waszej. I w tej chwili okry?a Swym p?aszczem wszystkie Siostry naszego

Zgromadzenia. Praw? r?k? przytuli?a do Siebie Matk? Gen. Michael?, a lew? r?k? mnie, a

wszystkie Siostry by?y u jej stóp os?oni?te Jej p?aszczem. Wtem rzek?a Matka Bo?a: ka?d?, która

wytrwa w gorliwo?ci do ?mierci w Zgromadzeniu Moim minie ogie? czy??cowy i pragn?, aby

ka?da odznaczy?a si? tymi cnotami: pokor? i cicho?ci?, czysto?ci? i mi?o?ci? Bo?? i bli?nich,

lito?ci? i mi?osierdziem. - Po tych s?owach znik?o mi ca?e Zgromadzenie, pozosta?am sama z

Matk? Naj?wi?tsz?, Która mnie pouczy?a o woli Bo?ej, jak j? w ?yciu stosowa?, poddaj?c si?

ca?kowicie Jego naj?wi?tszym wyrokom. Niepodobna si? podoba? Bogu nie pe?ni?c Jego ?w.

woli. - Córko Moja, polecam ci usilnie, aby? wiernie spe?nia?a wszystkie ?yczenia Bo?e, bo to

jest najmilsze Jego oczom ?wi?tym. Bardzo pragn?, aby? si? w tym odznaczy?a, to jest w tej

wierno?ci w pe?nieniu woli Boga. T? wol? Boga prze?ó? ponad wszystkie ofiary i ca?opalenia.

Kiedy mówi?a do mnie Matka Niebieska, wst?powa?o w dusz? moj? g??bokie zrozumienie tej

woli Boga. (Dz 1244)

1245.

ZJEDNOCZENIE Z PANEM JEZUSEM PRZYNOSI?O ?W. FAUSTYNIE ?ASK?

PRZYJMOWANIA WOLI BO?EJ

Jezu mój, rozkoszy mojego serca, kiedy dusza moja jest przepojona Twoj? bosko?ci?,

przyjmuj? z jednakow? równowag? s?odycz i gorzko??. Jedno i drugie przeminie, jedn? rzecz

zachowuj? w duszy, to jest mi?o?? Bo??, o ni? si? ubiegam, a wszystko inne o tyle o ile.(Dz

1245)

1246.

PAN JEZUS WYEPE?NI? SERCE ?W. FAUSTYNY SWOJ? BOSK? OBECNO?CI?

16[VIII.37] Po Komunii ?w. ujrza?am Pana Jezusa w wielkim Majestacie i rzek? mi Jezus:

córko Moja, w tygodniach w których Mnie nie widzia?a?, ani czu?a Mojej obecno?ci, g??biej

5

by?em z tob? zjednoczony, ani?eli w chwilach uniesie?. A wierno?? i wo? twoje jmod1itwy

dosi?g?a Mnie. - Po tych s?owach dusza moja zosta?a zalana pociech? Bo??, nie widzia?am

Jezusa, a tylko jedno s?owo wymówi? mog?am - to jest, Jezus, a po wymówieniu tego Imienia,

znów dusz? moj? i zalewa?o ?wiat?o i g??bsze skupienie, które trwa?o trzy dni bez przerwy.

Jednak na zewn?trz mog?am spe?nia? swoje obowi?zki.

Ca?a istota moja zosta?a poruszona w najtajniejszych g??biach. Wielko?? Boga nie

przera?a mnie ale uszcz??liwia, oddaj?c Mu cze?? sama jestem wywy?szona. Widz?c Jego

szcz??cie sama jestem szcz??liwa, gdy? wszystko co w Nim jest, na mnie sp?ywa.(Dz 1246)

1247-1248.

BÓLE STYGAMTYCZNE POZWALA?Y ?W. FAUSTYNIE ROZPOZNAWA?

GRZESZNO?? INNYCH OSÓB

Gdy pozna?am stan pewnej duszy i to co si? w niej Bogu nie podoba, poznaj? to w ten

sposób: w jednej chwili doznam bólu w r?kach, nogach i boku, w miejscach gdzie by?y przebite

r?ce, nogi i bok Zbawiciela, w tym momencie mam poznanie stanu duszy i rodzaj grzechu.

Pragn? w tym rodzaju Panu Jezusowi zado?? czyni?. Dzi? nosi?am siedem godzin pas ?a?cuszkowy,

aby uprosi? danej duszy ?ask? skruchy, w siódmej godzinie dozna?am odpocznienia, gdy?

dusza ta ju? we w?asnym wn?trzu doznawa?a odpuszczenia, cho? jeszcze si? nie spowiada?a.

Grzech zmys?owy - umartwiam cia?o i poszcz? w mierze dozwolonej; grzech pychy - modl? si? z

czo?em opartym o ziemi?; grzech nienawi?ci - modl? si? i ?wiadcz? uczynek osobie, do której

mam trudno?ci i tak wedle rodzaju poznanych -grzechów, czyni? zado?? sprawiedliwo?ci.(Dz

1247-1248)

1249.

?W. FAUSTYNA POSTANOWI?A APOSTO?OWA? MODLITW?

9.[VIII.37] Dzi? w adoracji da? mi Pan pozna?, jak bardzo pragnie, aby si? dusza

odznacza?a mi?o?ci? czynu i w duchu ujrza?am, jak wiele dusz wo?a na nas: dajcie nam Boga i

zawrza?a we mnie krew apostolska. Nie posk?pi? jej, ale oddam j? do ostatniej kropli za dusze

nie?miertelne, cho? mo?e fizycznie tego Bóg nie za??da, ale w duchu jest to mi mo?liwe, a nie

mniej zas?uguj?ce.(Dz 1249)

1250.

?ASKA BO?A POKIEROWA?A BEZPO?REDNIO DUSZ? ?W. FAUSTYNY

Dzi? pozna?am, aby nie prosi? o pewne pozwolenie, a w tej sprawie odpowiedzie? tak,

jako Matka Bo?a sobie ?yczy. Na razie wyja?nienia nie s? (15) konieczne, spokój mi wróci?.

Natchnienie to otrzyma?am, kiedy sz?am na rachunek sumienia i bardzo si? martwi?am, gdy? nie

wiedzia?am, jak zrobi?. ?wiat?o Bo?e w jednej chwili wi?cej mo?e, ni? moje parodniowe

m?czenie si?.(Dz 1250)

1251.

?W. BARBARA POLECI?A ?W. FAUSTYNIE MODLITW? W INTENCJI POLSKI

22.VIII. Dzi? rano przysz?a do mnie Dziewica - ?w. Barbara i poleci?a mi, abym przez

dziewi?? dni ofiarowa?a Komuni? ?w. za kraj swój, a tym u?mierzysz zagniewanie Bo?e.

Dziewica ta mia?a koron? z gwiazd i miecz w r?ku, jasno?? korony by?a ta sama co i miecza,

sukni? mia?a bia??, w?osy rozpuszczone, by?a tak pi?kna, ?e gdybym nie zna?a Naj?wi?tszej

Panny, my?la?abym, ?e to Ona. Teraz rozumiem, ?e odr?bn? pi?kno?ci? odznaczaj? si? wszystkie

6

dziewice, odr?bna pi?kno?? z nich bije.(Dz 1251)

1252.

?W. FAUSTYNA ROZMAWIA?A Z KS. SOPO?KO

+25.VIII.1937. Dzi? przyjecha? do nas ks. dr Sopo?ko i zamieszka? do 30-go., Ucieszy?am

si? niezmiernie, bo Bogu tylko wiadomo, jak bardzo pragn??am si? widzie? z nim dla dzie?a tego,

które Bóg przez niego dokonywuje. Chocia? odwiedziny te by?y po??czone z pewnymi

przykro?ciami.(Dz 1252)

1253.

PAN JEZUS B?OGOS?AWI? KS. SOPO?CE ODPRAWIAJ?CEMU MSZ? ?W.

+ Kiedy odprawia? Msz? ?w. widzia?am w czasie przed Podniesieniem Pana Jezusa

ukrzy?owanego, Który odrywa? praw? r?k? od krzy?a i ?wiat?o, które wychodzi?o z Rany,

dotyka?o ramienia jego; powtórzy?o si? to w trzech Mszach ?w., zrozumia?am, ?e Bóg da mu moc

do spe?nienia dzie?a tego, pomimo trudno?ci i przeciwno?ci; Dusza ta, mi?a Bogu, jest

ukrzy?owana wielorakimi cierpieniami, ale nie dziwi? si? wcale temu, bo tak Bóg post?puje z

tymi, których szczególnie mi?uje.(Dz 1253)

1254-1255.

KS. SOPO?KO PRZYWIÓZ? ?W. FAUSTYNIE DOBRE WIADO?CI ZWI?ZANE Z

DZIE?EM MI?OSIERDZIA BO?EGO

+Dzi? 29, otrzyma?am pozwolenie na d?u?sz? rozmow? z ks. dr Sopo?ko. Dowiedzia?am

si?, ?e aczkolwiek s? trudno?ci, dzie?o to jednak post?puje naprzód i ?e ?wi?to to wielkiego

mi?osierdzia ju? jest daleko posuni?te i nie wiele pozostaje do jego urzeczywistnienia, ale jednak

trzeba si? jeszcze wiele modli?, aby ust?pi?y pewne trudno?ci.

A teraz co do Siostry, to dobrze, ?e Siostra jest w takiej oboj?tno?ci co do woli Bo?ej i

wi?cej zrównowa?ona i prosz? si? o t? równowag? stara?. A teraz co si? tyczy tych wszystkich

rzeczy, to Siostra ?ci?le zale?y od Ojca Andrasza, ja si? ca?kowicie z nim zgadzam. Niech Siostra

nic na swoj? r?k? nie robi, ale we wszystkim niech si? zawsze porozumie ze swym kierownikiem.

Prosz? we wszystkim zachowa? równowag? i jak najwi?kszy spokój. - Jeszcze jedno - da?em do

druku t? koroneczk?, która ma by? na odwrotnej kartce tego obrazka i tak?e te wezwania, które

s? w podobie?stwie do litanii, tak?e na odwrotnej stronie tego obrazka. I jeszcze jeden wi?kszy

obrazek, a przy nim par? kartek z t? nowenn? do mi?osierdzia: Niech si? Siostra modli, aby to

by?o zatwierdzone.(Dz 1254-1255)

1256.

PAN JEZUS ZAPEWNI? ?W. FAUSTYN?, ?E PRZEZ DZIE?O MI?OSIERDZIA

WIELE DUSZ OSI?GNIE ZBAWIENIE

30. Dzi? rano odjecha? ks. dr Sopo?ko. Kiedy pogr??y?am si? w modlitwie dzi?kczynnej

za t? wielk? ?ask? Bo??, ?e mog?am si? widzie? z nim, wtem zosta?am szczególnie z??czona z

Panem, Który mi rzek?: - jest to kap?an wed?ug Serca Mojego, mi?e Mi s? wysi?ki jego.

Widzisz, córko Moja, ?e wola Moja sta? si? musi, a to com ci przyobieca?, dotrzymuj?.

Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpi?cych, udr?czonych; przez niego upodoba?o

Mi si? rozg?osi? cze?? do Mi?osierdzia Mojego, a przez to dzie?o mi?osierdzia wi?cej dusz do

Mnie si? zbli?y, ani?eliby on dzie? i noc rozgrzesza? a? do ko?ca ?ycia swego, bo tak

pracowa?by tylko do ko?ca ?ycia, a przez dzie?o to pracowa? b?dzie do ko?ca ?wiata.(Dz

1256)

7

1257-1258.

SPOTKANIE Z KS. SOPO?KA ?W. FAUSTYNA POPRZEDZI?A NOWENN?

Aby si? widzie? z nim odprawi?am nowenn?, lecz nawet jej nie sko?czy?am, a Bóg mi

udzieli? tej ?aski.

O Jezu mój, ma?o skorzysta?am z tej ?aski, ale nie ode mnie to Zale?a?o, chocia? z drugiej

strony bardzo wiele.(Dz 1257-1259)

1259.

?W. FAUSTYNA OPISUJE DUSZ? KS. SOPO?KO

+ Podczas rozmowy pozna?am jego dusz? udr?czon?. Ta dusza ukrzy?owana, podobna do

Zbawiciela. Tam gdzie s?usznie spodziewa si? pociechy, znajduje krzy?; ?yje w?ród wielu

przyjació?, a nie ma nikogo prócz Jezusa. Tak Bóg oga?aca dusz?, któr? szczególnie mi?uje.(Dz

1259)

1260.

PAN POLECI? ?W. FAUSTYNIE DZIECI?C? UFNO?? WOBEC SPOWIEDNIKÓW

Dzi? us?ysza?am te s?owa: - córko Moja, b?d? zawsze dzieckiem wobec zast?pców Moich,

bo inaczej nie b?dziesz korzysta? z ?ask Moich, które przez nich zsy?am na ciebie.(Dz 1260)

1261.

PAN JEZUS NA PRO?B? MATKI BO?EJ PRZED?U?Y? CZAS MI?OSIERDZIA

WOBEC ZIEMI

l.IX.37. Ujrza?am Pana Jezusa, jako Króla w wielkim Majestacie, Który spogl?da? si? na

nasz? ziemi? wzrokiem surowym, lecz dla pro?by Matki Swojej przed?u?y? czas mi?osierdzia.(Dz

1261)

1262.

PAN JEZUS USPOKOI? ?W. FAUSTYNE W SPRAWIE ROZWOJU DZIE?A

MI?OSIERDZIA BO?EGO

3.IX. Pierwszy pi?tek miesi?ca. W czasie Mszy ?w. zosta?am z??czona z Bogiem. Jezus

da? mi pozna?, jak najmniejsza rzecz nie dzieje si? na ?wiecie bez woli Jego. Po tym widzeniu

dusza moja wesz?a w dziwne odpoczpocznienie: uspokoi?am si? zupe?nie, co do dzie?a tego w

ca?ej jego rozci?g?o?ci, mo?e Bóg ze mn? post?pi? jak Jemu si? podoba, a za wszystko

b?ogos?awi? Go b?d?.(Dz 1262)

1263.

?W. FAUSTYNA PRZE?YWA?A CIERPIENIA WI?KSZE NI? M?CZENNICY

Do tej chwili my?la?am z pewnym l?kiem dok?d mnie te natchnienia zaprowadz?; l?k

mnie wi?kszy ogarn??, kiedy mi Pan da? pozna?, ?e mam opu?ci? to Zgromadzenie. Trzeci rok

up?ywa od tej chwili, a dusza moja na przemian doznaje to zapa?u i przynaglenia do czynu i

wtenczas mam du?o odwagi i si?y; to znów kiedy si? przybli?a chwila stanowcza aby rozpocz??

dzie?o, odczuwam opuszczenie od Pana, a w tym jaki? dziwny l?k przeszywa mi dusz? i widz?,

?e to nie jest godzina przeznaczona od Pana aby rozpocz?? dzia?anie. S? to cierpienia o których

nawet nie umiem napisa?. Bogu jest tylko wiadome co do?wiadczam dniem i noc?... Zdaje mi si?,

?e najwi?ksze m?czarnie m?czenników l?ejsze by mi by?y, ni?eli to co prze?ywam, cho? bez

8

kropli krwi rozlania, ale to wszystko dla dusz, dla dusz, Panie...(Dz 1263.

1264.

SW. FAUSTYNA ZUPE?NIE ODDAJE SWOJ? WOL? WOLI PA?SKIEJ

Akt zdania si? zupe?nego na wol? Bo??, która jest dla mnie mi?o?ci? i mi?osierdziem

samym.

Akt ofiarowania

Jezu Hostio, Którego w tej chwili przyj??am do, serca swego, a w tym zjednoczeniu z

Tob? ofiaruj? si? Ojcu Niebieskiemu, jako hostia ofiarna, zdaj?c si? zupe?nie i ca?kowicie na

najmi?osierniejsz?, ?wi?t? wol? Boga mojego. Od dzi? wola Twoja Panie jest mi pokarmem.

Masz ca?? istot? moj?, rozporz?dzaj mn? wed?ug Swych Boskich upodoba?. Cokolwiek poda mi

Twoja ojcowska d?o?, przyjmuj? z poddaniem si?, spokojem i rado?ci?. Nie l?kam si? niczego,

jakkolwiek mn? pokierujesz i spe?ni? przy pomocy Twej ?aski, wszystko czegokolwiek ode mnie

za??dasz. Ju? teraz nie l?kam si? ?adnych natchnie? Twoich, ani ich badam z niepokojem, dok?d

one mnie zaprowadz?. Prowad? mnie, o Bo?e, drogami jakimi Ci si? podoba, zaufa?am

ca?kowicie woli Twojej, która jest dla mnie, mi?o?ci? i mi?osierdziem samym. Ka?esz pozosta? w

tym klasztorze - pozostan?,; ka?esz przyst?pi? do dzie?a przyst?pi?; pozostawisz mnie do ?mierci

w niepewno?ci co do dzie?a tego, b?d? b?ogos?awiony; dasz mi ?mier? wtenczas, kiedy po ludzku

zdawa? si? b?dzie, ?e najbardziej potrzeba mojego ?ycia - b?d? b?ogos?awiony. Zabierzesz mnie

w m?odo?ci - b?d? b?ogos?awiony; dasz mi doczeka? s?dziwego wieku b?d? b?ogos?awiony; dasz

zdrowie i si?y – b?d? b?ogo s?awiony; przykujesz mnie do ?o?a bole?ci cho?by ?ycie ca?e - b?d?

b?ogos?awiony; dasz same zawody i niepowodzenia w ?yciu - b?d? b?ogos?awiony; dopu?cisz,

aby moje najczystsze intencje by?y pot?pione - b?d? b?ogos?awiony; dasz ?wiat?o umys?owi

mojemu - b?d? b?ogos?awiony; pozostawisz mnie w ciemno?ci i we wszelakiego rodzaju

udr?czeniu - b?d? b?ogos?awiony. Od tej chwili ?yj? w najg??bszym spokoju, bo sam Pan niesie

mnie na r?ku swoim. On, Pan niezg??bionego mi?osierdzia wie, ?e Jego samego pragn? we

wszystkim, zawsze i wsz?dzie.(Dz 1264)

1265.

?W. FAUSTYNA PRAGN??A ZAWSZE SPE?NIA? WOL? BO??

Modlitwa. O Jezu na krzy?u rozpi?ty, b?agam Ci?, udziel mi ?aski, abym zawsze i

wsz?dzie, we wszystkim wiernie spe?nia?a naj?wi?tsz? wol? Ojca Twego. A kiedy ta wola Bo?a

wydawa? mi si? b?dzie ci??ka i trudna do spe?nienia, to wtenczas b?agam Ciebie, Jezu, niechaj z

Ran Twoich sp?ynie mi si?a i móc, a usta moje niech powtarzaj?: sta?, si? wola Twoja, Panie. - O

Zbawicielu ?wiata, Mi?o?niku ludzkiego zbawienia, Który w tak strasznej bole?ci katuszy

zapominasz o Sobie, a my?lisz o dusz zbawieniu, Jezu Najlito?ciwszy, udziel mi ?aski

zapomnienia o sobie, abym ca?a ?y?a dla dusz, pomagaj?c Ci w dziele Zbawienia, wed?ug

Naj?wi?tszej Woli Ojca Twego. . .(Dz 1265)

1266.

PRZE?O?ONA BRONI?A ?W. FAUSTYNY

5.VIII.[1937] Da? mi Pan pozna? jak bardzo mnie broni Droga Matka Prze?o?ona wobec. .

.. modlitw? ale i czynem. Dzi?kuj? Ci Jezu za t? ?ask?, nie pozostanie to w moim sercu bez

wdzi?czno?ci, kiedy jestem z Jezusem nie zapominam o niej.(Dz 1266)

1267.

9

?W. FAUSTYN? PRZYDZIELONO DO PRACY PRZY FURCIE KLASZTORNEJ

6.IX.1937Dzi? mam zmian? obowi?zku z ogrodu do pustyni furty. Posz?am na chwil?

rozmowy do Pana, prosi?am Go o b?ogos?awie?stwo i ?aski do wiernego spe?nienia powierzonego

mi obowi?zku. Us?ysza?am s?owa: - Córko Moja, Ja zawsze jestem z tob?; da?em ci mo?no??

?wiczenia si? w uczynkach mi?osierdzia, które b?dziesz wykonywa? wed?ug pos?usze?stwa.

Wielk? sprawisz Mi przyjemno?? je?eli codziennie wieczorem pomówisz ze Mn? szczególnie

o tym obowi?zku. Uczu?am, ?e Jezus da? mi now? ?ask? do tego urz?du, lecz pomimo to

zamkn??am si? g??biej w Jego Sercu.(Dz 1267)

1268.

?W. FAUSTYNA OPISUJE PRZYKRO?CI, KTÓRE J? SPOTKA?Y ZE STRONY

SIÓSTR, GDY ZACHOROWA?A

Dzi? czu?am si? wi?cej chora, ale Jezus da? mi w dniu dzisiejszym wi?cej sposobno?ci do

?wiczenia si? w cnocie. Tak si? z?o?y?o, ?e obowi?zek mia?am ci??szy. Siostra w kuchni okaza?a

mi swe niezadowolenie, ?e si? spó?ni?am na obiad chocia? w ?aden sposób wcze?niej przyj?? nie

mog?am. Jednak czu?am si? tak ?le, ?e musia?am poprosi? Matk? Prze?o?on?, aby mi pozwoli?a

si? po?o?y?. Posz?am poprosi? Siostr? N, aby mnie zast?pi?a w obowi?zku; otrzyma?am znowu?

bur?: có? to, tak si? Siostra przem?czy?a, co si? idzie znowu po?o?y?? A bodaj was z tym

le?eniem. Wys?ucha?am to wszystko, ale nie na tym koniec, trzeba i?? jeszcze poprosi? Siostry

która ma obs?ug? chorych, aby mi przynios?a posi?ek; kiedy jej o tym powiedzia?am, wyskoczy?a

za mn? z kaplicy na korytarz, aby móc wypowiedzie? co czu?a - po co si? Siostra k?adzie itd. ...

prosi?am j?, aby mi ju? nie przynosi?a Pisz? to w wielkim skróceniu, bo nie mam zamiaru o tych

rzeczach pisa?, ale czyni? to dlatego, aby z inn? dusz? tak nie post?powano, bo to si? nie podoba

Panu. W duszy cierpi?cej powinni?my widzie? Jezusa ukrzy?owanego, a nie darmozjada i ci??ar

dla Zgromadzenia. Dusza cierpi?ca z poddaniem si? woli Bo?ej wi?cej ?ci?ga b?ogos?awie?stwa

Bo?ego dla klasztoru, ani?eli wszystkie Siostry pracuj?ce. Biedny ten dom, który nie ma chorych

Sióstr, Bóg nieraz udziela wiele i wielkich ?ask ze wzgl?du na dusze cierpi?ce i wiele kar odda?a

jedynie ze wzgl?du na dusze cierpi?ce.(Dz 1268)

1269.

ODNOSZENIE SI? W KLASZTORACH DO CHORYCH, ZNAKIEM MI?O?CI BO?EJ

O mój Jezu, kiedy? b?dziemy patrze? na dusze z wy?szych pobudek? Kiedy nasze s?dy

b?d? prawdziwe? Dajesz nam sposobno?? do ?wiczenia si? w uczynkach mi?osierdzia, a my,

?wiczymy si? w s?dach. Aby si? przekona? czy kwitnie mi?o?? Bo?a w domu zakonnym trzeba

si? zapyta?, jak si? obchodz? z chorymi, kalekami i niedo???nymi.(Dz 1269)

1270.

?W. FAUSTYNA MI?OWA?A BOGA W DUCHU I PRAWDZIE

1O:IX.[37] W rozmy?laniu pozna?am, ?e im dusza czystsza, tym jej obcowanie z Bogiem

jest czysto duchowe, niewiele zwa?a na zmys?y i ich protesty, Bóg jest duchem, wi?c kocham Go

w duchu i prawdzie.(Dz 1270)

1271.

CHERUBIN STRZEG? FURTY KLASZTORNEJ, PRZY KTÓREJ S?U?Y?A ?W.

FAUSTYNA

Kiedy pozna?am, jak niebezpiecznie jest w czasach obecnych by? przy furcie, a to z

powodu zamieszek rewolucyjnych, i jak ludzie ?li maj? nienawi?? dla klasztorów, posz?am na

10

rozmow? z Panem i prosi?am, aby zarz?dzi? tak, ?e ?aden z?y cz?owiek nie ?mia? si? zbli?y? do

furty. Wtem us?ysza?am te s?owa: - córko Moja, z chwil?, kiedy? posz?a do furty, postawi?em

Cherubina nad bram?, aby jej strzeg?, b?d? spokojna. Kiedy przysz?am z rozmowy, któr?

mia?am z Panem, ujrza?am ob?oczek bia?y, a w nim Cherubina z r?koma z?o?onymi, spojrzenie

jego jak b?yskawica, pozna?am jak ogie? mi?o?ci Boga pali si? w tym spojrzeniu. . .(Dz 1271)

1272.

?W. FAUSTYNA WIDZIA?A CIERPIENIA SWEGO SPOWIEDNIKA

14.IX.[37] Podwy?szenie Krzy?a ?w. Dzi? pozna?am jak kap?an ten doznaje wielkich

przeciwno?ci w ca?ej tej sprawie. Sprzeciwiaj? mu si? nawet dusze pobo?nej gorliwe o chwa??

Bo??, a ?e si? nie zniech?ca, jest to tylko wy??czna ?aska Bo?a.(Dz 12172)

1273.

MI?OSIERDZIE BO?E JEST NIEWYCZERPALNE

Jezus: - córko Moja, czy? s?dzisz, ?e? dosy? napisa?a o Moim mi?osierdziu. Jest to

dopiero jedna kropelka wobec oceanu, to co? napisa?a. Jestem Mi?o?ci? i Mi?osierdziem

samym, nie masz n?dzy, która by mog?a si? mierzy? z mi?osierdziem Moim, ani go

wyczerpie n?dza, gdy? z chwil? udzielania si? - powi?ksza. Dusza, która zaufa Mojemu

mi?osierdziu jest najszcz??liwsza, bo Ja Sam mam o niej staranie.(Dz 1273)

1274.

KTO ODRZUCA MI?OSIERDZIE BO?E, DOZNA BO?EJ SPRAWIEDLIWO?CI

Doznaj? wielkich cierpie? duszy, kiedy poznam obraz? Bo??. Dzi? pozna?am jak

niedaleko od naszej furty pope?nia?y si? grzechy ci??kie. By?o to wieczorem, modli?am si? w

kaplicy gor?co, potem posz?am odprawi? biczowanie, kiedy za? ukl?k?am do modlitwy, da? mi

Pan pozna?, jak cierpi dusza odrzucona od Boga. . . Zdawa?o mi si?, ?e serce mi si? porwa?o w

kawa?ki, a zarazem pozna?am, jak taka dusza zrani Najmi?osierniejsze Serce Jezusa. Nie chce to

biedne stworzenie przyj?? zmi?owania Bo?ego; im Bóg dusz? wi?cej ?ciga? Swoim

mi?osierdziem, tym b?dzie dla niej sprawiedliwszy.(Dz 1274)

1275.

PAN JEZUS PRAGNIE OKAZYWAC MI?OSIERDZIE WSZYSTKIM GRZESZNIKOM

Sekretarko Moja, napisz, ?e jestem hojniejszy dla grzeszników, ni?eli dla

sprawiedliwych. Dla nich zst?pi?em na ziemi?. . . dla nich przela?em Krew, niech si? nie

l?kaj? do Mnie zbli?y?, oni najwi?cej potrzebuj? Mojego Mi?osierdzia.(Dz 1275)

1276.

?W. FAUSTYNA OPISUJE CIERPIENIA ZES?ANE JEJ PRZEZ PANA JEZUSA JAKO

ZADO??UCZYNIENIE ZBRODNI DZIECIOBÓJSTWA NIENARODZONYCH

16.1X.[37] Dzi? tak gor?co pragn??am odprawi? godzin? ?w. przed Naj?wi?tszym

Sakramentem, jednak inna by?a wola Bo?a; o godzinie ósmej dosta?am tak gwa?townych bole?ci,

?e musia?am si? natychmiast po?o?y? do ?ó?ka; wi?am si? w tych bole?ciach trzy godziny, to jest

do jedenastej wieczorem. ?adne lekarstwo mi nie pomog?o, co przyj??am, to zrzuci?am; chwilami

odbiera?y mi te bole?ci przytomno??. Jezus da? mi pozna?, ?e w ten sposób wzi??am udzia? w

Jego konaniu w ogrodzie i ?e te cierpienia Sam dopu?ci? dla zado??uczynienia Bogu za dusze

pomordowane w ?ywotach z?ych matek. Te cierpienia ju? trzy razy przechodzi?am, zawsze

zaczynaj? si? o godzinie ósmej do jedenastej wieczorem. ?adne lekarstwo nie mo?e mi zmniej11

szy? tych cierpie?. Kiedy si? zbli?a godzina jedenasta same ust?puj?, a ja w tej chwili zasypiam,

na drugi dzie? czuj? si? bardzo s?aba. Kiedy mi pierwszy raz si? to przydarzy?o, by?o to w

sanatorium. Lekarze nie mogli tego zbada?, ani zastrzyk, ani ?adne lekarstwo nic mi nie pomog?o

i sama nie rozumia?am co by to za cierpienia by?y. Mówi?am lekarzowi, ?e jeszcze nigdy w ?yciu

podobnych cierpie? nie mia?am, on o?wiadczy?, ?e nie wie co to za cierpienie. Teraz rozumiem

co to za cierpienie, bo mi Pan da? pozna?... Jednak kiedy pomy?l?, ?e mo?e kiedy? jeszcze b?d?

w podobny sposób cierpie?, to dreszcz mnie przenika, ale nie wiem czy jeszcze b?d? kiedy w

podobny sposób cierpia?a, to pozostawiam Bogu, co si? Bogu podoba zes?a?, to przyjm?

wszystko z poddaniem i mi?o?ci?. Obym tymi cierpieniami uratowa? mog?a cho?by jedn? dusz?

od morderstwa.(Dz 1276)

1277.

?W. FAUSTYNA ROZPONAWA?A STAN DUSZ INNYCH OSÓB

Po tych cierpieniach na drugi dzie? mam wyczucie stanów dusz i ich usposobienia wobec

Boga; jestem przenikni?ta prawdziwym poznaniem.(Dz 1277)

1278.

?W. FAUSTYNA PRZYJMOWA?A KOMUNI? ?W. NA SPOSÓB ANIELSKI

Komuni? ?w. przyjmuj? na sposób niejako anie1ski. Dusza moja zalana ?wiat?em Bo?ym i

karmi si? nim, uczucia s? zamar?e - jest to ??czenie si? z Panem na wskro? duchowe, jest to

wielka przewaga ducha nad natur?.(Dz 1278)

1279.

?W. FAUSTYNA WSZYSTKIE ?ASKI PA?SKIE POZNA?A W SPECJALNYM

OBJAWIENIU

Udzieli? mi Pan poznania ?ask, którymi mnie nieustannie obsypuje. ?wiat?o to przenik?o

mnie do g??bi i zrozumia?am te niepoj?te wzgl?dy Bo?e, które mi Bóg okazuje. Pozosta?am w

celi na d?ugim dzi?kczynieniu, le??c twarz? na ziemi i wylewa?am ?zy wdzi?czno?ci. Nie mog?am

si? podnie?? z ziemi, bo co si? chcia?am podnie??, to ?wiat?o Bo?e dawa?o mi nowe poznanie

?aski Bo?ej; a? za trzecim razem mog?am si? podnie?? z ziemi. Jako dziecko czu?am, ?e

wszystko, co posiada Ojciec Niebieski moim jest. Sam mnie podniós? z ziemi a? do Serca Swego,

czu?am, ?e wszystko co istnieje jest w sposób wy??czny moim, a ja nie mia?am do tego

wszystkiego ?adnych pragnie?, bo mi wystarcza Bóg Sam.(Dz 1279)

1280.

?W. FAUSTYNA POZNAJE STAN PEWNEJ DUSZY, PODOBNEJ DO CIEMNICY Z

POWODU JEJ GRZECHÓW

Dzi? pozna?am z jak? niech?ci? Przychodzi Pan do pewnej duszy w Komunii ?w. Idzie do

tego serca jak do ciemnicy na m?k? i udr?czenie. Przeprasza?am Go i wynagradza?am za t?

zniewag?.(Dz 1280)

1281.

?W. FAUSTYNA POZNA?A WEWN?TRZNIE, ?E PRZYJEDZIE DO NIEJ RODZONY

BRAT

Da? mi Pan pozna?, ?e si? zobacz? z bratem swoim, jednak nie mog?am zrozumie?, jak si?

z nim zobacz? i po co by do mnie przyjecha?; chocia? wiedzia?am, ?e ma ?ask? powo?ania

Bo?ego, ale po co by do mnie przyje?d?a?? Jednak odrzuci?am te rozumowania; a uwierzy?am, ?e

12

je?eli mi Pan da? pozna?, ?e przyjedzie, to mi wystarcza. My?l sw? z??czy?am z Bogiem, nie

zajmuj?c si? stworzeniem, zdaj?c wszystko na Pana.(Dz 1281)

1282.

?W. FAUSTYNA Z WIELK? ?AGODNO?CIA PRZYJMUJOWA?A UBOGICH,

KTÓRZY PRZYCHODZILI PO POMOC DO FURTY PO RAZ KOLEJNY

+ Kiedy Przychodz? do furty drugi raz ci sami ubodzy, obchodz? si? z nimi wi?ksz?

?agodno?ci? i nie daj? im pozna?, ?e ju? raz byli, aby ich nie kr?powa?, a oni mi wtenczas ?mia?o

mówi? o swych dolegliwo?ciach ? potrzebach.(Dz 1282)

1282a.

DO UBOGICZH NALE?Y ODNOSI? SI? ?AGODNIE

Chocia? Siostra N. mówi mi, ?e tak si? nie post?puje z dziadami j zatrza?nie mi przed

nosem drzwi, ale jak jej nie ma, obchodz? si? z nimi tak, jakby post?pi? z nimi mój Mistrz.

Czasami wi?cej si? daje nie daj?c nic, ani?eli daj?c wiele, ale w sposób szorstki.(Dz 1282)

1283.

?W. FAUSTYNA POZNAW?A STAN DUSZ UBOGICH

Cz?sto daje mi Pan w wewn?trzny sposób pozna? osoby, z którymi przy furcie obcuj?.

Jedna dusza politowania godna, sama chcia?a co? pomówi?. Korzystaj?c z okazji w sposób

delikatny da?am jej pozna?, jak w n?dznym stanie jest jej dusza. Oddali?a si? z lepszym

usposobieniem.(Dz 1283)

1284.

?W. FAUSTYNA BOLA?A NAD DUSZAMI EGOISTYCZNYMI

17.IX.[37] O Jezu, widz? tyle pi?kna woko?o rozsiane, za które nieustannie sk?adam Ci

dzi?kczynienie, ale spostrzegam, ?e niektóre dusze s? jak kamienie, zawsze zimne i nieczu?e.

Nawet cuda ich nie wiele wzruszaj?, maj? wzrok spuszczony na stopy swoje i tak nic nie widz?

prócz siebie.(Dz 1284).

1285.

?W. FAUSTYNA CA?YM ?YCIEM DZI?KOWA?A ZA OTRZYMANE ?ASKI

Otoczy?e? mnie w ?yciu Sw? opiek? czu?? i serdeczn?, wi?cej ni?eli poj?? mog?, bo

dopiero zrozumiem Tw? dobro? w ca?ej pe?ni jak spadn? zas?ony. Pragn? aby ?ycie moje ca?e

by?o jednym dzi?kczynieniem dla Ciebie, Bo?e.(Dz 1285)

1286.

?W. _____________FAUSTYNA WY?PIEWA?A DOBROCI BO?EJ HYMN WDZI?CZNO?CI

+ Dzi?kuj? Ci Bo?e za wszystkie ?aski,

Którymi mnie nieustannie obsypujesz,

Które mi ?wiec?, jak s?o?ca blaski,

A przez nie drog? pewn? mi pokazujesz.

Dzi?ki Ci Bo?e, ?e? mnie stworzy?,

?e? mnie powo?a? do bytu z nico?ci,

I swe Boskie pi?tna w ni? w?o?y?,

A czynisz to jedynie z mi?o?ci.

Dzi?ki Ci Bo?e za chrzest ?wi?ty,

13

Który mnie wszczepi? w rodzin? Bo??,

Jest to dar ?aski wielki i niepoj?ty,

Który nam dusze przeobra?a.

Dzi?ki Ci Panie za spowied? ?wi?t?,

Za to ?ród?o wielkiego mi?osierdzia, które jest niewyczerpane, .

Za t? krynic?, ?ask niepoj?t?,

W której dusze bielej? grzechem zmazane.

Dzi?kuj? Ci Jezu, za ?wi?t? Komuni?,

W której Sam Siebie dajesz nam,

Czuj?, jak Twe Serce w mej piersi bije,

Jak ?ycie Bo?e rozwijasz we mnie Sam.

Dzi?kuj? Ci Duchu ?wi?ty za bierzmowania Sakrament,

Który mnie pasuje na rycerza Twego.

I daje duszy moc na ka?dy moment,

I strze?e mnie od z?ego.

Dzi?kuj? Ci Bo?e, za ?ask? powo?ania

Do wy??cznej s?u?by Swojej,

Daj?c mi mo?no?? wy??cznego Ciebie kochania,

Wielki to zaszczyt dla duszy mojej.

Dzi?kuj? Ci Panie, za ?luby wieczyste,

Za ten zwi?zek czystej mi?o?ci,

?e? raczy? z??czy? z moim swe Serce czyste,

I zjednoczy?e? me serce ze Swoim zwi?zk? nieskazitelno?ci.

Dzi?kuj? Ci Panie, za Sakrament namaszczenia,

Który mnie umacnia? b?dzie w ostatniej chwili,

Do walki i pomo?e do zbawienia,

I da si?y duszy, by?my si? wiecznie weselili.

Dzi?ki Ci Bo?e za wszystkie natchnienia,

Którymi dobro? Twoja mnie obsypuje,

Za te wewn?trzne duszy o?wiecenia,

Co si? wypowiedzie? nie da, lecz serce to czuje

Dzi?ki Ci Trójco ?wi?ta za ten ogrom ?ask,

Którymi mnie nieustannie obsypywa?e? przez ?ycie ca?e,

Wdzi?czno?? ma spot?guje si?, kiedy zawita wieczny brzask,

Kiedy po raz pierwszy zanuc? na Twoj? chwa??. (Dz 1286)

1287.

?W. FAUSTYNA STALE PROWADZI?A WALK? ZE Z?YM DUCHEM

+ Pomimo ciszy duszy prowadz? nieustanny bój z wrogiem duszy. Coraz to odkrywam

nowe jego zasadzki i znowu? walka wre. ?wicz? si? w czasie pokoju i czuwam, aby mnie wróg

nie zasta? nieprzygotowan?, a kiedy widz? wielk? jego z?o??, wtenczas pozostaj? w twierdzy, to

jest w Naj?wi?tszym Sercu Jezusowym.(Dz 1287)

1288.

PAN JEZUS ?ALI? SI? NA OZI?B?O?? DUSZ ZAKONNYCH

19.IX.[I937]. Dzi? powiedzia? mi Pan: córko Moja, napisz, ?e bardzo Mnie to boli, jak

dusze zakonne przyst?puj? do Sakramentu mi?o?ci tylko z przyzwyczajenia, jakoby nie

14

rozró?nia?y tego pokarmu. Ani wiary, ani mi?o?ci nie znajduj? w ich sercach, do takich dusz id? z

wielk? niech?ci?, lepiej aby Mnie nie przyjmowa?y.(Dz 1288)

1289.

?W. FAUSTYNA PROSI?A O PRZEBÓSTWIENIE JEJ SERCA

Najs?odszy Jezu, rozpal moj? mi?o?? ku Sobie i przemie? mnie w siebie, przebóstwij

mnie, aby czyny moje mi?e Ci by?y, niech to sprawi moc Komunii ?w., któr? codziennie

przyjmuj?.(Dz 1289)

1290.

?W. FAUSTYNA OPISUJE POBYT W KLASZTORZE JEJ BRATA STANIS?AWA

19.IX.I937. Dzi? odwiedzi? mnie brat rodzony Stasio. Ucieszy?am si? niezmiernie t?

pi?kn? duszyczk?, która zamierza tak?e odda? si? na s?u?b? Bogu, czyli Bóg Sam j? poci?ga do

Swej mi?o?ci. D?ugo rozmawiali?my o Bogu, o Jego dobroci. Podczas rozmowy z nim pozna?am,

jak bardzo mi?a Bogu jest ta duszyczka. Otrzyma?am od Mateczki Prze?o?onej pozwolenie na

cz?stsze widzenie si? z nim. Kiedy mnie pyta? o rad? co do wst?pienia, odpowiedzia?am mu, ?e

przecie? ty najlepiej wiesz co Pan od ciebie ??da. Wskaza?am mu zakon Jezuitów, ale wst?p,

gdzie ci si? podoba. Obieca?am, ?e b?d? si? modli? za niego i postanowi?am odprawi? nowenn?

do Serca Bo?ego za przyczyn? ks. Piotra Skargi, z obietnic? og?oszenia w Pos?a?cu Serca

Jezusowego, poniewa? ma wielkie trudno?ci w tej sprawie. Zrozumia?am, ?e w tej sprawie

po?yteczniejsza jest modlitwa, ni?eli rada. . .(Dz 1290)

1291.

?W. FAUSTYNA NAWET W NOCY PO PRZEBUDZENIU DZI?KOWA?A ZA ?ASKI

2UX. Kiedy si? przebudzi?am dzi? kilka razy w nocy cho? krótko, ale z serca ca?ego

dzi?kowa?am Bogu za wszystkie ?aski udzielone mnie i Zgromadzeniu naszemu, rozwa?a?am

Jego wielk? dobro?.(Dz 1291)

1292.

?W. FAUSTYNA POZNA?A JAK BARDZO PAN JEZUS J? MI?UJE

Kiedy przyj??am Komuni? ?w. powiedzia?am Mu: Jezu tyle razy my?la?am dzi? w nocy o

Tobie, a Jezus mi odpowiedzia?: i Ja my?la?em o tobie nim ci? powo?a?em do bytu. Jezu, w jaki

sposób my?la?e? o mnie? - W sposób przypuszczenia ci? do wiekuistego szcz??cia Mojego. Po

tych s?owach dusz? moj? zala?a mi?o?? Bo?a, nie mog?am wyj?? z podziwu, jak nas Bóg

mi?uje.(Dz 1292)

1293.

PRZEZ BOLE?? ?W. FAUSTYNY PAN JEZUS PRZEBACZA? JEJ NIEWIERNO?CI

Kiedy znowu? upad?am w ten sam b??d mimo szczerego postanowienia, chocia? upadek

ten by?: drobna niedoskona?o?? i raczej mimowoln?, jednak uczu?am w duszy tak ?ywy ból, ?e

przerwa?am swoje zaj?cia i na chwil? posz?am do kaplicy padaj?c do stóp Jezusa, z mi?o?ci? i

wielkim bólem przeprasza?am Pana, wstydz?c si? tym wi?cej, ?e rano po Komunii ?wi?tej w

rozmowie z Nim przyrzek?am Mu wierno??. Wtem us?ysza?am te s?owa: gdyby nie by?o tej

drobnej niedoskona?o?ci, nie przysz?aby? do Mnie. Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie

uni?aj?c si? i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam ca?y ogrom ?ask na tw? dusz?, a

niedoskona?o?? twoja niknie przede Mn?, a widz? tylko tw? mi?o?? i pokor?, nic nie tracisz,

ale wiele zyskujesz... (Dz 1293)

15

1294.

?ASKI ODRZUCONE PRZEZ DUSZ?, PAN JEUS ODDAJE INNEJ

Da? mi Pan pozna?, ?e dusza, która nie przyjmuje ?ask, które s? dla niej przeznaczone, w

tej samej chwili otrzymuje je inna dusza. O mój Jezu, uczy? mnie godn? na przyj?cie ?ask, bo

sama z siebie nic uczyni? nie mog?, nawet godnie bez pomocy Twojej nie wypowiem Imienia

Twego.(Dz 1294)

1295.

PAN JEZUS ZAPEWNI? ?W. FAUSTYN?, ?E ON SAM PROWADZI DZIE?O

MI?OSIERDZIA SWEGO

25.IX. [37]. Kiedy pozna?am, jak wielkie s? trudno?ci w ca?ej tej sprawie, posz?am do

Pana i mówi?: Jezu, czy Ty nie widzisz, jak utrudniaj? dzie?u Twemu? l us?ysza?am g?os w

duszy: czy? co jest w twej mocy, a o reszt? nie troszcz si?; trudno?ci te wykazuj?, ?e dzie?o

to Moim jest. B?d? spokojna, je?eli zrobisz wszystko co w twojej mocy.(Dz 1295)

1296.

MATKA PRZE?O?ONA W??CZY?A SI? W ROZWÓJ DZIE?A MI?OSIERDZIA

BO?EGO

Dzi? otworzy?am furt? Matce Prze?o?onej i pozna?am, ?e idzie do miasta w sprawie

Bo?ego Mi?osierdzia. Ta Prze?o?ona najwi?cej si? przyczyni?a w ca?ym tym dziele

mi?osierdzia.(Dz 1296)

1297.

?W. FAUSTYNA NAKARMI?A DWOJE UBOGICH DZIECI

Dzi? nieostro?nie zapyta?am si? ubogich dwóch dzieci, czy naprawd? nie maj? co w domu

je??? Dzieci te nic mi nie odpowiadaj?c, odesz?y od furty. Zrozumia?am, jak im trudno mówi? o

swej n?dzy, wi?c spiesznie posz?am za nimi i wróci?am ich, daj?c im co mog?am i na co mia?am

pozwolenie.(Dz 1297)

1298.

?W. FAUSTYNA WYCHWALA MI?OSIEDRDZIE BO?E

Oka? mi Bo?e, mi?osierdzie Swoje,

Wed?ug lito?ci Serca Jezusowego,

Us?ysz wzdychania i pro?by moje

l ?zy serca skruszonego.

O Wszechmog?cy, zawsze mi?osierny Bo?e,

Twa lito?? nigdy niewyczerpana,

Cho? n?dza moja wielka, jak morze,

Mam ufno?? zupe?n? w mi?osierdziu Pana.

O Trójco Wiekuista, lecz zawsze ?askawy Bo?e,

Twa lito?? nigdy nie policzona,

A wi?c ufam w mi?osierdzia morze,

I czuj? Ci?, Panie, cho? dzieli mnie zas?ona.

Niech wszechmoc mi?osierdzia Twego, o Panie,

Rozs?awiona b?dzie po ?wiecie ca?ym,

Niechaj cze?? Jego nigdy nie ustanie,

16

G?o?, duszo moja, mi?osierdzie Bo?e z zapa?em.(Dz 1298)

1299-1300.

?W. FAUSTYNA OPISA?A WIZYT? U DRUKARZA ORAZ SWOJ? ROZMOW? Z

PANEM JEZUSEM MI?OSIERNYM

27.IX.[37] Dzi? posz?y?my z Matk? Prze?o?on? do pewnego pana, gdzie by?y w druku i

malowa?y si? ma?e obrazeczki mi?osierdzia Bo?ego, tak?e wezwania i koroneczka, które ju?

otrzyma?y aprobat? i takie mia?y?my zobaczy? wi?kszy obraz poprawiony. Bardzo jest zbli?ony,

ucieszy?am si? tym niezmiernie. Kiedy spojrza?am si? na obraz ten, przeszy?a mnie mi?o?? Bo?a

tak ?ywa, ?e przez pewien moment nie wiedzia?am gdzie jestem. Kiedy?my za?atwi?y t? ca??

spraw?, posz?y?my do ko?cio?a Naj?wi?tszej Panny Marii, wys?ucha?y?my Mszy ?w. podczas

której da? mi Pan pozna?, jak wielka liczba dusz znajdzie zbawienie przez dzie?o to. Potem

wesz?am w rozmow? wewn?trzn? z Panem, dzi?kuj?c Mu, ?e raczy? mi da? t? ?ask?, ?e mog?

widzie? cze??, jaka si? szerzy niezg??bionego mi?osierdzia Jego. Wesz?am w g??bok? modlitw?

dzi?kczynn?. O jak wielka jest hojno?? Bo?a, niech b?dzie b?ogos?awiony Pan, Który wierny jest

w obietnicach Swoich. . .(Dz 1299-1300)__

 

1301.

?W. FAUSTYNA OPISUJE ZAS?UGI MATKI IRENY DLA ROZWOJU DZIE?A

MI?OSIERDZIA BO?EGO

Matka Irena ma dziwnie du?o ?wiat?a Bo?ego co do ca?ej tej sprawy. Ona pierwsza

pozwoli?a na wykonanie tych ?ycze? Pa?skich, chocia? dopiero dwa lata po objawieniu zosta?a

moj? prze?o?on?, jednak ona pierwsza posz?a ze mn? kiedy zacz?to malowa? ten obraz i teraz,

kiedy si? drukuje niektóre rzeczy o tym mi?osierdziu Bo?ym i odbijane s? ma?e obrazeczki,

znowu? ona ze mn? chodzi?a w tej sprawie. Dziwnie tym wszystkim Bóg zrz?dzi?, bo przecie?

by?o zacz?te w Wilnie, a teraz wola Bo?a pokierowa?a tak okoliczno?ciami, ?e t? spraw?

za?atwia?o si? w dalszym ci?gu w Krakowie. Wiem jak bardzo jest mi?a Bogu ta prze?o?ona,

widz?, jak Bóg kieruje wszystkim i chce, abym w tych wa?nych chwilach by?a pod jej opiek?...

Dzi?ki Ci Panie za takich prze?o?onych, którzy ?yj? w mi?o?ci i boja?ni Pa?skiej, to te? najwi?cej

si? za ni? modl?, bo ona najwi?cej trudów podj??a w tym dziele mi?osierdzia Bo?ego. . .(Dz

1301)

1302.

?W. FAUSTYNA TRWA?A W CI?G?YM ZJEDNOCZENIU Z PANEM JEZUSEM W

KOMUNII ?W.

29.IX.[37] Dzi? zrozumia?am wiele tajemnic Bo?ych. Pozna?am, ?e Komunia ?w. trwa we

mnie do nast?pnej Komunii ?w. ?ywa i odczuwalna obecno?? Bo?a trwa w duszy, ta ?wiadomo??

pogr??a mnie w g??bokie skupienie, bez ?adnego z mej strony wysi?ku. . . Serce moje jest ?ywym

tabernakulum, w którym si? przechowuje ?ywa Hostia. Nigdy nie szuka?am Boga gdzie? daleko,

ale we w?asnym wn?trzu; w g??boko?ci w?asnego jestestwa, obcuj? z Bogiem Swoim.(Dz 1302)

1303.

?W. FAUSTYNA WYRAZI?A SWOJ? T?SKNOT? ZA ?YCIEM WIECZNYM

Bo?e mój, mimo wszystkich ?ask, ustawicznie t?skni? za wieczystym po??czeniem si? ze

swym Bogiem, a im lepiej Go poznaj?, tym Go gor?cej pragn?.(Dz 1303)

1304.

17

?W. FAUSTYNA OPISA?A T?SKNOT? Z ?YCIEM WIECZNYM

+ J.M.J.

Z t?sknot? patrz? w niebo gwia?dziste,

W szafir niezg??bionych firmamentów,

Tam do Ciebie Bo?e, rwie si? serce czyste,

I pragnie si? wyzwoli? z cielesnych p?tów.

Z t?sknot? wielk? patrz? na ciebie, ojczyzno moja,

Kiedy? si? sko?czy to moje wygnanie,

Tak wo?a do Ciebie Jezu - oblubienica Twoja,

Która z t?sknoty za Tob? przechodzi konanie.

Z t?sknot? patrz? na ?wi?tych ?lady,

Którzy przeszli przez puszcz? t? do Ojczyzny,

Zostawili mi przyk?ad cnoty i swe rady,

I mówi? mi - cierpliwo?ci Siostro, - ju? nied?ugo spadn? wi?zy.

Lecz dusza st?skniona nie s?yszy tych s?ów,

Ona pragnie gwa?townie swego Boga i Pana,

I nie rozumie ludzkich mów,

Bo w Nim samym jest rozmi?owana.

St?skniona ma dusza, zraniona mi?o?ci?,

Przedziera si? przez wszystko co stworzone,

I ??czy si? z niezmierzon? wiekuisto?ci?,

Z tym Panem, z Którym me serce jest za?lubionej.

St?sknionej mej duszy pozwól o Bo?e,

Zaton?? w Twej Boskiej Troisto?ci,

Spe?nij me pragnienia, o które b?agam w pokorze,

Z sercem przepe?nionym ?arem mi?o?ci.(Dz 1304)

1305.

?W. FAUSTYNA BOLA?A NAD DZIE?MI, KTÓRE Z BRAKU MIEJSCA NIE MOG?Y

BY? PRZYJ?TE DO ZAK?ADU SIÓSTR NA WYCHOWANIE Dzi? przysz?a do furty

pewna dusza prosi? o przyj?cie do dzieci, jednak nie mog?a by? przyj?ta. Dusza ta bardzo

potrzebowa?a naszego domu. Podczas rozmowy z ni? odnowi?a mi si? M?ka Jezusa. Kiedy

odesz?a, podj??am jedno z najwi?kszych umartwie?; jednak na drugi raz nie wypuszcz? takiej

duszy. Jednak przez trzy dni cierpia?am wiele za t? dusz?. Jak bardzo ubolewam nad tym, ?e s?

tak ma?e nasze zak?ady, ?e nie mog? pomie?ci? wi?kszej ilo?ci duszyczek. Mój Jezu, Ty wiesz,

jak bardzo bolej? pad ka?d? zb??kan? owieczk?...(Dz 1305)

1306.

TYLKO DUSZE POKORNE OSI?GAJ? WIELK? ?WI?TO??

+ O pokoro, pi?kny kwiecie, widz? jak ma?o dusz ci? posiada, czy dlatego, ?e? taka

pi?kna, a zarazem trudna aby ci? zdoby?? O tak, i jedno i drugie. Sam Bóg w niej znajduje

upodobanie. Nad dusz? pokorn? s? uchylone upusty niebieskie i sp?ywa na ni? ?ask morze. O jak

pi?kna dusza pokorna, z jej serca wznosi si? jak z kadzielnicy wo? wszelka i nader mi?a i przebija

ob?oki i dosi?ga Boga samego i nape?nia rado?ci? Jego Naj?wi?tsze Serce. Takiej duszy Bóg nic

nie odmawia; taka dusza jest wszechw?adna, ona wp?ywa na losy ?wiata ca?ego; tak? dusz? Bóg

wywy?sza a? do tronu Swego, a im ona wi?cej si? uni?a, tym Bóg wi?cej si? ku niej sk?ania,

?ciga j? swymi ?askami i towarzyszy jej w ka?dym momencie Sw? wszechmoc?. Taka dusza jest

18

najg??biej z Bogiem zjednoczona. O pokoro, zakorze? si? g??boko w ca?ej istocie mojej. O

Dziewico Najczystsza, ale i Najpokorniejsza, dopomó? mi zdoby? g??bok? pokor?. Teraz

rozumiem dlaczego jest tak ma?o ?wi?tych, bo ma?o dusz jest g??boko pokornych.(Dz 1306)

1307.

?W. FAUSTYNA PROSI?A O MI?OSIERDZIE DLA CA?EGO ?WIATA

Wiekuista Mi?o?ci, g??bio mi?osierdzia, o Troista ?wi?to?ci, lecz jedno Bóstwo, które dla

wszystkich masz mi?osne ?ono, jako dobry Ojciec nie pogardzasz nikim. O Mi?o?ci Bo?a, ?ywa

krynico, wylej si? na nas niegodne stworzenia Twoje, niechaj n?dza nasza nie wstrzymuje

potoków mi?o?ci Twojej, wszak dla mi?osierdzia Twego nie masz granic.(Dz 1307)

1308.

DUSZ? ?W. FAUSTYNY KIEROWA? PAN JEZUS ZA PO?REDNICTWM JEJ

SPOWIEDNIKA

+ Jezu, spostrzeg?am, jakoby? si? mn? mniej zajmowa?. Tak, dzieci? Moje, zastawiam

si? kierownikiem twoim, on si? tob? zajmuje wed?ug woli Mojej, ka?de jego s?owo szanuj,

jako Moje w?asne, on Mi jest zas?on?, pod któr? si? ukrywam. Kierownik twój i Ja jedno

jeste?my, jego s?owa s? s?owami Moimi.(Dz 1308)

1309.

?W. FAUSTYNA Z WIELKIM WZRUSZENIEM ROZW?A?A STACJ? DWUNAST?

DROGI KRZY?OWEJ

Kiedy odprawiam drog? krzy?ow?, przy dwunastej stacji doznaj? g??bokiego wzruszenia.

Tu rozwa?am wszechmoc mi?osierdzia Bo?ego, które przesz?o przez Serce Jezusa. W tej ranie

otwartej Serca Jezusa, zamykam ca?? biedn? ludzko??. . . i poszczególne osoby, które kocham, ile

razy odprawiam drog? krzy?ow?. Z tego ?ród?a mi?osierdzia wysz?y te dwa promienie, to jest

Krew i Woda, one swym ogromem ?aski zalewaj? ?wiat ca?y. . .(Dz 1309)

1310.

?W. FAUSTYNA W SWEJ CHOROBIE PROWADZI?A NIEUSTANN? WALK? O

WIERNO?? REGULE ZAKONNEJ

Gdy si? jest chor? i s?ab?, to si? ustawicznie robi wysi?ki, aby podo?a? temu co wszyscy

robi? zwyczajnie, a jednak i tego "zwyczajnie" nie zawsze podo?a? mo?na, ale dzi?ki Ci Jezu za

wszystko; nie wielko?? prac, ale wielko?? wysi?ku nagradzana b?dzie. Co jest z mi?o?ci

spe?nione, nie jest ma?e, o mój Jezu, wszak oko Twoje wszystko widzi. Nie wiem dlaczego tak

wyj?tkowo ?le si? czuj? rano, a?eby wsta? z ?ó?ka musz? skupi? wszystkie si?y, a czasami wprost

u?y? heroizmu. Na wspomnienie Komunii ?w. odzyskuj? troch? wi?cej si?y. Oto walk? si?

zaczyna dzie? i walk? si? ko?czy. Kiedy id? na spoczynek, czuj? si? jak ?o?nierz powracaj?cy z

pola walki. Co ten dzie? zawiera w sobie, Tobie jest tylko wiadome, Mistrzu mój i Panie.(Dz

1310)

1311.

?W. FAUSTYNA ABY NIE ZRANI? SIOSTRY KASZL?CE, ?WIADOMIE

POZOSTA?A W ?AWCE OBOK NIEJ

Medytacja. W czasie medytacji Siostra, która obok mnie ma kl?cznik ustawicznie chrz?ka

i pokaszluje, nieraz bez przerwy; w pewnym momencie przysz?a mi my?l, ?e zmieni? sobie

miejsce na czas medytacji, poniewa? by?o to ju? po Mszy ?w. jednak pomy?la?am sobie, gdy

19

zmieni? miejsce, Siostra ta spostrze?e si?, a tym samym mo?e dozna? przykro?ci, ?e si? od niej

odsuwam. Postanowi?am trwa? na modlitwie i na swoim miejscu ofiaruj?c Bogu akt cierpliwo?ci.

Pod koniec medytacji dusz? moj? zala?a pociecha Bo?a w takiej mierze, w jakiej serce moje

znie?? by?o zdolne i da? mi Pan pozna?, ?e gdybym si? usun??a od tej Siostry, usun??abym si? te?

i od tych ?ask, które na dusz? moj? sp?yn??y.(Dz 1311)

1312-1313.

PAN JEZUS W UBOGIM PRZYSZED? DO FURTY DO ?W. FAUSTYNY

+ Jezus w postaci ubogiego m?odzie?ca dzi? przyszed? do furty. Wyn?dznia?y

m?odzieniec, w strasznie podartym ubraniu, boso i z odkryt? g?ow?, bardzo by? zmarzni?ty, bo

dzie? by? d?d?ysty i ch?odny. Prosi? co? gor?cego zje??. Jednak posz?am do kuchni, nic nie

zasta?am dla ubogich; jednak po chwili szukania znalaz?o si? troch? zupy, któr? zagrza?am i

wdrobi?am troch? chleba i poda?am ubogiemu, który zjad?. W chwili, gdy odbiera?am od niego

kubek, da? mi pozna?, ?e jest Pan nieba i ziemi. Gdym Go ujrza?a, jako jest, znik? mi z oczu.

Kiedy wesz?am do mieszkania i zastanawia?am si? tym co zasz?o przy furcie, us?ysza?am te s?owa

w duszy: córko Moja, dosz?y uszu Moich b?ogos?awie?stwa ubogich, którzy oddalaj?c si? od

furty b?ogos?awi? Mi i podoba?o Mi si? to mi?osierdzie twoje w granicach pos?usze?stwa i

dlatego zszed?em z tronu, aby skosztowa? owocu mi?osierdzia twego. O mój Jezu, teraz mi

jest jasne i zrozumia?am wszystko, co zasz?o przed chwil?. Jednak czu?am, ?e co to za ubogi, w

którym si? przebija taka skromno??. Od tej chwili serce moje jeszcze czystsz? mi?o?ci? zapali?o

si? wzgl?dem ubogich i potrzebuj?cych. O, jak si? ciesz?, ?e mi prze?o?eni dali tak? prac?.

Rozumiem, ?e mi?osierdzie jest wielorakie, zawsze i wsz?dzie i w ka?dy czas mo?na czyni?

dobrze. Gor?ca mi?o?? Boga widzi wko?o siebie nieustanne potrzeby udzielania si? przez czyn,

s?owo i modlitw?. Teraz rozumiem s?owa Twoje, które? mi powiedzia?, o Panie, dawniej.(Dz

1312-1313)

1314.

Z RACJI CHOROBY ?W. FAUSTYNA Z WIELKIM TRUDEM WYPE?NIA?A SWE

OBOWI?ZKI

+ O jak wielkich wysi?ków potrzebuj?, aby spe?ni? dobrze swoje obowi?zki, wtenczas

kiedy zdrowie jest tak s?abe. Tobie tylko b?dzie wiadome, o Chryste.(Dz 1314)

1315.

?W. FAUSTYNA W CHWILACH WEWN?TRZNEGO OPUSZCZENIA

ZACHOWYWA?A SPOKÓJ

+ W chwilach opuszczenia wewn?trznego nie trac? spokoju, poniewa? wiem, ?e Bóg

duszy nigdy nie opuszcza, chyba wtenczas jedynie, jak dusza sama przez niewierno?? zrywa

zwi?zk? mi?o?ci.. Jednak absolutnie wszystkie istnienia zale?? od Pana i utrzymywane s? Jego

wszechmoc?. Jednymi rz?dzi mi?o??, innymi sprawiedliwo??, od nas zale?y pod jak? w?adz? ?y?

chcemy, gdy? pomoc ?aski dostatecznej nikomu nie jest. odmówiona. Nie zastrasz? mnie wcale

pozorne opuszczenie. Badam siebie g??biej, czy nie moja w tym wina. Je?eli nie – to b?d?

b?ogos?awiony.(Dz 1315)

1316-1317.

DZIE?A MI?OSIERDZIA TRZEBA PE?NI? WSZELKIMI SPOSOBAMI

(57) l.X.l937 - Córko, potrzebuj? ofiary wype?nianej mi?o?ci?, bo ta tylko ma przede

Mn? znaczenie. Wielkie s? d?ugi ?wiata zaci?gni?te wobec Mnie, mog? je sp?aci? dusze

20

czyste, sw? ofiar?, czyni?c mi?osierdzie w duchu. - Rozumiem s?owa Twoje Panie i rozci?g?o??

mi?osierdzia, jakie ma ja?nie? w duszy mojej. Jezus: - wiem, córko Moja, ?e je rozumiesz i

czynisz wszystko co jest w twej mocy, ale napisz to dla dusz wielu, które nieraz si? martwi?,

?e nie maj? rzeczy materialnych, aby przez nie czyni? mi?osierdzie. Jednak o wiele wi?ksz?

ma zas?ug? mi?osierdzie ducha, na które nie potrzeba mie? ani pozwolenia, ani spichlerza,

jest ono przyst?pne dla wszelkiej duszy. Je?eli dusza nie czyni mi?osierdzia w jakikolwiek

sposób, nie dost?pi mi?osierdzia Mojego w dzie? s?du. O, gdyby dusze umia?y gromadzi?

sobie skarby wieczne, nie by?yby s?dzone, uprzedzaj?c s?dy Moje mi?osierdziem.(Dz 1316-

1317)

1318.

JEDYNA W?ASNO?CI? ?W. FAUSTYNY BY?A JEJ DUCHOWA N?DZA

10.X.[37]0 mój Jezu, na dzi?kczynienie za wiele ?ask ofiaruj? Ci dusz? i cia?o, rozum i

wol? i wszystkie uczucia serca swego. Przez ?luby odda?am Ci si? ca?a, ju? nic nie mam co bym

Ci ofiarowa? mog?a. Jezus mi powiedzia?: córko Moja, nie ofiarowa?a? Mi tego, co jest istotnie

twoim. Zag??bi?am si? w sobie i pozna?am, ?e kocham Boga wszystkimi w?adzami swej duszy, a

nie mog?c pozna? co jest, co nie odda?am Panu, zapyta?am: Jezu, powiedz mi o tym, a oddam Ci

natychmiast z hojno?ci? serca. Jezus rzek? mi z ?askawo?ci?: córko - oddaj Mi n?dz? twoj?, bo

ona jest wy??czn? twoj? w?asno?ci?. W tej chwili promie? ?wiat?a o?wieci? m? dusz? i

pozna?am ca?? otch?a? swej n?dzy, w tym samy momencie przytuli?am si? do Naj?wi?tszego

Serca Jezusa z tak wielk? ufno?ci?, ?e cho?bym mia?a na sumieniu grzechy wszystkich

pot?pionych, nie zw?tpi?abym o Bo?ym mi?osierdziu, ale z sercem na proch skruszonym,

rzuci?abym si? w przepa?? mi?osierdzia Twego. Wierz?, o Jezu, ?e nie odrzuci?by? mnie od

Siebie, ale rozgrzeszy? r?k? zast?pcy Swego.(Dz 1318)

1319.

W ?MIERCI PANA JEZUSA WYTRYSN??O JEGO MI?OSIERDZIE

Skona?e? Jezu, ale zdrój ?ycia wytrysn?? dla dusz i otworzy?o si? morze mi?osierdzia dla

?wiata ca?ego. O zdroju ?ywota, niezg??bione mi?osierdzie Bo?e, ogarnij ?wiat ca?y i wylej si? na

nas.(Dz 1319)

1320.

GODZINA MI?OSIERDZIA

- O trzeciej godzinie b?agaj Mojego mi?osierdzia szczególnie dla grzeszników, i cho?

przez krótki moment zag??biaj si? w Mojej M?ce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili

konania. Jest to godzina wielkiego mi?osierdzia dla ?wiata ca?ego. Pozwol? ci wnikn?? w

Mój ?miertelny smutek, w tej godzinie nie odmówi? duszy niczego, która Mnie prosi przez

M?k? Moj?....(Dz 1320)

1321.

?W. FAUSTYNA UWIELBI?A SERCE PANA JEZUSA

Witaj, najmi?osierniejsze Serce Jezusa

?ywy zdroju wszelkich ?ask,

Jedyne schronienie i ucieczko nasza,

W Tobie mam nadziei blask.

Witaj Najlito?ciwsze Serce Boga mojego,

Niezg??biona ?ywa krynico mi?o?ci,

Z której tryska ?ycie dla cz?owieka grzesznego,

I zdrój wszelkiej s?odko?ci.

Witaj otwarta Serca Naj?wi?tszego Rano,

Z którego wysz?y mi?osierdzia promienie,

I z której czerpa? ?ycie nam dano,

Naczyniem ufno?ci jedynie.

Witaj dobroci Bo?a, niepoj?ta,

Nigdy niezmierzona i niezg??biona,

Pe?na mi?o?ci i mi?osierdzia, lecz zawsze ?wi?ta,

A jednak jeste?, jak dobra matka; ku nam pochylona.

Witaj tronie mi?osierdzia, Baranku Bo?y,

Który? za mnie ?ycie z?o?y? w ofierze,

Przed Którym si? codziennie ma dusza korzy,

?yj?c w g??bokiej wierze.(Dz 1321)

[ Koniec czwartego zeszytu r?kopisu Dzienniczka.] 

 

Ci?g dalszy >>>

 

 

Komentarze   

 
+1 #4 Ella 2014-08-16 06:53
Jezu kocham Cie ! Prowadz mnie swoja droga.
Cytować
 
 
+1 #3 Krzysztof 2012-08-08 10:52
nie za bardzo rozumiem
jestem mizerny i Bog ma zago?i? w moim sercu ? Bez ukochanej kobiety i dizeci nie bedzie to mozliwe dla Mnie
Amen
Cytować
 
 
+1 #2 Krzysztof 2012-07-22 20:06
pi?kno. Proste rzeczy s? najpi?kniejsze
Cytować
 
 
+1 #1 Micha? 2012-06-12 15:10
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 32 goĹ›ci