Bo?e Mi?osierdzie - Dzienniczek Siostry Faustyny

 Zgromadzenie Sióstr Matki Bo?ej Mi?osierdzia

ZESZYT VI

1590-1803

 

S. M.. Faustyna od Naj?w. Sakramentu

ze Zgromadzenia ss. Matki Bo?ej Mi?osierdzia

 

Mi?osierdzie Bo?e wys?awia?

na wieki b?d?

 

+ J.M.J.

1590.

Wys?awiaj duszo moja niepoj?te

mi?osierdzie Bo?e, wszystko

na Jego cze??. . .

Kraków, dnia 10.11.1938.

Szósty brulionik.

S. Faustyna od Naj?wi?tszego Sakramentu

ze Zgromadzenia SS. M. B. Mi?osierdzia.

1591.

?W. FAUSTYNA MI?OWA?A NAJ?WI?TSZY SAKRAMENT

Me serce ci?gnie gdzie mój Bóg ukryty

Gdzie dzie? i noc pozostaje z nami

Bia?? Hosti? spowity,

Kieruje ca?ym ?wiatem, obcuje z duszami.

Me serce ci?gnie gdzie mój Pan si? ukrywa,

Gdzie Jego mi?o?? wyniszczona,

Lecz serce me czuje, ?e tu jest woda ?ywa

To mój Bóg ?ywy, cho? kryje Go zas?ona.(Dz 1591)

1592.

ZBAWIENI CIESZ? SI? NASZYM PRZYJ?CIEM DO NIEBA

1O.II.l938 W czasie medytacji, da? mi Pan pozna? rado?ci nieba i ?wi?tych, którzy si?

ciesz? z naszego przyj?cia; kochaj? Boga, jako jedyny przedmiot swej mi?o?ci, ale i kochaj? nas

czule i serdecznie; lecz na wszystkich sp?ywa ta rado?? z Oblicza Bo?ego, bo Go widzimy twarz?

w twarz. To Oblicze jest tak s?odkie, ?e dusza wpada, w nowy zachwyt.(Dz 1592)

1593.

?W. FAUSTYNA PISA?A HYMNY NA CZE?? MI?OSIERDZIA Z WEWN?TRZNEGO

NATCHNIENIA

Pobudza mnie sam Pan, abym napisa?a modlitwy i hymny o Jego mi?osierdziu i te

uwielbienia cisn? mi si? na usta. Spostrzeg?am, ?e wchodz? do umys?u mojego sformu?owane

s?owa, na cze?? mi?osierdzia Bo?ego, tote? postanowi?am, o ile b?dzie w mej mocy przelewa? je

na papier, czuj? przynaglenie Bo?e do tego.(Dz 1593)

1594.?W. FAUSTYNA WYJA?NI?A PEWNEJ SIOSTRZE ZANCZENIE

POS?USZE?STWA

Wesz?a do mnie na chwil? jedna z sióstr, po krótkiej rozmowie o pos?usze?stwie

odpowiedzia?a mi: ach, teraz rozumiem, jak post?powali ?wi?ci. Dzi?kuj? Siostrze, wielkie

?wiat?o wst?pi?o mi do duszy, wiele skorzysta?am.(Dz 1594)

1595.

WIELKA JEST MOC S?OWA WYPOWIEDZIANEGO Z NATCHNIENIA BO?EGO

O mój Jezu, to dzie?o Twoje, to Ty? przemówi? do tej duszy, bo Siostra ta wesz?a do mnie

wtenczas, kiedy ca?kowicie by?am pogr??ona w Bogu, akurat w tej chwili opu?ci?o mnie wy?sze

skupienie. O mój Jezu, wiem o tym, ?e aby by? po?yteczn? dusz? trzeba si? stara? o jak

naj?ci?lejsze zjednoczenie z Tob?, Mi?o?ci wiekuista. Jedno s?owo duszy zjednoczonej z Bogiem,

wi?cej robi dobrego w duszach, ani?eli wymowne rozprawy i kazania duszy niedoskona?ej.(Dz

1595)

1596.

?W. FAUSTYNA BY?A WDZI?CZNA ZA DAR SPOWIEDNIKA

+ Widzia?am zdziwienie Ojca Andrasza moim post?powaniem, lecz wszystko, na chwa??

Bo??. O, wielka jest ?aska Twoja Panie, która dusz? d?wiga do wy?yn. Wielka jest wdzi?czno??

moja dla Boga, ?e mi da? ?wiat?ego kap?ana, wszak móg?by? mnie nadal pozostawi? w

niepewno?ciach i wahaniach, ale dobro? Twoja zaradzi?a temu. O mój Jezu, nie jestem w stanie

policzy? dobrodziejstw Twoich. . .(Dz 1596)

1597.

PAN JEZUS POWIEDZIA? ?W. FAUSTYNIE, ?E B?DZIE WALCZY?A DO ?MIERCI

- Córko Moja, walka trwa? b?dzie do ?mierci, ostatnie tchnienie [uko?czy] j?,

zwyci??ysz cicho?ci?.(Dz 1597)

1598.

PAN JEZUS ?ALI SI? NA DUSZE PRZYJMUJ?CE NIEGODNIE KOMUNI? ?W.

13.11.1938 Widzia?am, jak niech?tnie Pan Jezus szed? do niektórych dusz w Komunii ?w.

i powtórzy? mi te s?owa: - Id? do niektórych serc, jakoby na powtórn? m?k?.(Dz 1598)

1599.

DUSZA POBO?NA MA ZWRACA? UWAG? NA SAM? ?ASK?

Podczas godziny ?wi?tej, któr? stara?am si? odprawi?, ujrza?am Jezusa cierpi?cego, Który

mi powiedzia? te s?owa: Córko Moja, nie zwracaj tak du?o uwagi na samo naczynie ?aski, ale

wi?cej na ?ask?, któr? ci podaj?, bo naczynie nie zawsze ci si? podoba, a i ?aski wtenczas

szwankuj?. Chc? ci? ustrzec od tego i pragn?, aby? nigdy nie zwraca?a uwagi na naczynie, w

jakim ci przysy?am swoj? ?ask?, niech ca?a uwaga twej duszy zwrócona b?dzie na to, aby

jak najwierniej odpowiedzie? ?asce Mojej.(Dz 1599)

1600.

?W. FAUSTYNA OPISUJE SWOJ? TESKNOT? ZA NIEBIA?SKIM

ZJEDNOCZENIEM Z PANEM JEZSUEM

+ O mój Jezu, je?eli Ty sam nie ukoisz t?sknoty mojej duszy, to nikt jej ani pocieszy, ani

ukoi. Ka?de Twoje zbli?enie si? do mnie wywo?uje w mej duszy nowy zachwyt mi?o?ci, ale i

nowe konanie; bo pomimo Twych nawet tak wyj?tkowych zbli?e? si? do duszy mojej, jednak

kocham Ci? w oddaleniu i kona me serce w mi?o?ci zachwycie; bo jeszcze nie jest to wieczne i

ca?kowite zjednoczenie, chocia? tak cz?sto obcujesz ze mn? bez ?adnej zas?ony; jednak otwierasz

przez to w mej duszy i sercu otch?a? kochania i po??dania Ciebie Bo?e, a ta otch?a? bezdenna,

pragnienia w ca?ej pe?ni Boga, na ziemi wype?niona ca?kowicie by? nie mo?e.(Dz 1600)

1601.

PAN JEZUS BARDZO PRAGNIE DOSKONA?O?CI DUSZ WYBRANYCH

Da? mi Pan pozna?, jak bardzo pragnie doskona?o?ci dusz wybranych.

- Dusze wybrane s? w Moim r?ku ?wiat?ami, które rzucam w ciemno?? ?wiata i

o?wiecam go. Jak gwiazdy o?wiecaj? noc, tak dusze wybrane o?wiecaj? ziemi?, a im dusza

doskonalsza, tym wi?ksze ?wiat?o roztacza woko?o siebie i dalej si?ga; mo?e by? ukryta i

nieznana nawet najbli?szym, a jednak jej ?wi?to?? odbija si? w duszach na najodleglejszych

kra?cach ?wiata.(Dz 1601)

1602.

DO SPOWIEDZI MAMY PODCHODZI? Z NACZYNIEM UFNO?CI

Dzi? powiedzia? mi Pan: - Córko, kiedy przyst?pujesz do spowiedzi ?w., do tego ?ród?a

mi?osierdzia Mojego, zawsze sp?ywa na twoj? dusz? Moja Krew i Woda, która wysz?a z

Serca Mojego i uszlachetnia tw? dusz?. Za ka?dym razem, jak si? zbli?asz do spowiedzi ?w.

zanurzaj si? ca?a w Moim mi?osierdziu z wielk? ufno?ci?, abym móg? zla? na dusz? twoj?

hojno?? Swej ?aski. Kiedy si? zbli?asz do spowiedzi, wiedz o tym, ?e Ja sam w konfesjonale

czekam na ciebie, zas?aniam si? tylko kap?anem, lecz sam dzia?am w duszy. Tu n?dza duszy

spotyka si? z Bogiem mi?osierdzia. Powiedz duszom, ?e z tego ?ród?a mi?osierdzia dusze

czerpi? ?aski jedynie naczyniem ufno?ci. Je?eli ufno?? ich b?dzie wielka, hojno?ci Mojej nie

ma granic. Strumienie Mej ?aski zalewaj? dusze pokorne. Pyszni zawsze s? w ubóstwie i

n?dzy, gdy? ?aska Moja odwraca si? od nich do dusz pokornych.(Dz 1602)

1603.

?W. FAUSTYNA Z POLECENIA PANA JEZUSA MODLI?A SI? ZA PEWN?

WYCHOWANK?

14.11.[38]. W czasie adoracji us?ysza?am te s?owa: - Módl si? za jedn? z wychowanek,

która bardzo potrzebuje Mojej ?aski. I pozna?am dusz? N. - modli?am si? bardzo i mi?osierdzie

Bo?e ogarn??o dusz? t?.(Dz 1603)

1604.

?W. FAUSTYNA OPISA?A SWÓJ POBYT W NIEBIE

Kiedy podczas adoracji odmawia?am ?wi?ty Bo?e, kilkakrotnie, wtem ogarn??a mnie

?ywsza obecno?? Bo?a i zosta?am w duchu porwana przed Majestat Bo?y. I ujrza?am jak oddaj?

chwa?? Bogu Anio?owie i ?wi?ci Pa?scy. Tak wielka jest ta chwa?a Bo?a, te nie chc? si? kusi?

opisywa?, bo nie podo?am, a przez to aby dusze nie my?la?y, ?e to ju? wszystko com napisa?a; -

?wi?ty Pawle, rozumiem ci? teraz, ?e? nie chcia? opisywa? nieba, ale? tylko powiedzia?, ?e - ani

oko nie widzia?o, ani ucho nie s?ysza?o, ani w serce cz?owieka nie wst?pi?o, co Bóg nagotowa?

tym co Go mi?uj?, - Tak jest, a wszystko, jak od Boga wysz?o, tak te? i do Niego wraca, i oddaje

Mu doskona?? chwa??. A teraz, gdy spojrza?am na moje uwielbienie Boga - o, jak ono n?dzne! A,

jak? jest kropl? w porównaniu do tej doskona?ej niebieskiej chwa?y. O, jak dobry jeste? Bo?e, ?e

przyjmujesz i moje uwielbienie i zwracasz ?askawie ku mnie Swoje Oblicze i dajesz pozna?; ?e

mi?a Ci jest modlitwa nasza.(Dz 1604)

1605.

PAN JEZU ZA??DA? OD ?W. FAUSTYNY, ABY JAKO SEKRETARKA

MI?OSIERDZIA JAK NAJWI?CEJ O NIM PISA?A

- Pisz o Mojej dobroci co ci przyjdzie na my?l. Odpowiedzia?am: jak to, Panie, a jak

napisz? za wiele? – I odpowiedzia? mi Pan: - Córko Moja, chocia? by? mówi?a naraz

wszystkimi j?zykami ludzkimi i anielskimi, to i tak nie wypowiedzia?aby? za wiele, ale

owszem, dopiero by? w cz?stce wys?awi?a dobro? Moj? - Moje niezg??bione mi?osierdzie.

O mój Jezu, wk?adaj Sam s?owa w usta moje, abym mog?a Ci? godnie uwielbia?.

- Córko Moja, b?d? spokojna, czy? co ci ka??. My?l twoja jest z??czona z my?l?

Moj?, wi?c pisz co ci na my?l przyjdzie. Jeste? sekretark? Mojego Mi?osierdzia; wybra?em

ci? na ten urz?d w tym i przysz?ym ?yciu. Tak chc?, pomimo wszystkich przeciwno?ci, jakie

ci stawia? b?d?; wiedz, ?e upodobanie Moje nie zmieni si?.

W tej chwili pogr??y?am si? w wielkim upokorzeniu przed Majestatem Bo?ym. Jednak im

wi?cej si? upokarza?am, tym wi?cej przenika?a mnie obecno?? Bo?a. . . (Dz 1605)

1606.

?W. FAUSTYNA ?Y?A W G?SZCZU TRUDNO?CI

O Jezu, pociecho moja jedyna. O, jak straszne jest wygnanie, o jaka to puszcza, któr?

mam przeby?. Przedziera si? moja dusza przez straszne g?szcze ró?nych trudno?ci. Gdyby? mnie

nie wspiera? Sam, Panie, to nie ma mowy, abym sz?a naprzód.(Dz 1606)

1607.

?W. FAUSTYNA MODLI?A SI? ZA PEWNEGO KAP?ANA

16 (1I.1938). Kiedy si? modli?am w intencji pewnego kap?ana do ?ywego Serca Jezusa,

który jest w Naj?wi?tszym Sakramencie, w jednej chwili da? mi Jezus pozna? swoj? dobro? i

powiedzia? mi: - Nie dam mu ponad si?y.(Dz 1607)

1608.

PAN JEZUS USPOKOI? W?TLIWO?CI POJAWIAJ?CE SI? W DUSZY ?W.

FAUSTYNY

+ Kiedy si? dowiedzia?am o pewnych cierpieniach i trudno?ciach pewnej osoby, jakich

doznawa?a w ca?ym tym dziele Bo?ym, przed Komuni? ?w. prosi?am Pana Jezusa, aby mi da?

pozna?, czy czasami te cierpienia nie s? z mojego powodu. - Jezu mój najs?odszy, b?agam Ci?

przez Twoj? niesko?czon? dobro? i mi?osierdzie, daj mi pozna?, je?eli Ci si? co nie podoba w tej

sprawie, albo czy jest jaka? wina moja, je?eli tak, to prosz? Ci?, kiedy przyjdziesz do mojego

serca, nape?nij je niepokojem i daj mi pozna? Swoje niezadowolenie. A je?eli nie jestem w tym

winna, utwierd? mnie w pokoju. Kiedy przyj??am Pana, dusza moja zosta?a nape?niona wielkim

pokojem i da? mi Pan pozna?, ?e jest dotkni?te dzie?o to prób?, ale przez to nie jest mniej mi?e

Bogu. Ucieszy?o mnie to bardzo, ale podwoi?am modlitwy swoje, aby dzie?o to wysz?o ca?o z

ognia próby.(Dz 1608)

1609.

DOBRZE JEST CIERPIE? W JEDNO?CI Z M?K? PA?SK?

O mój Jezu, jak dobrze by? na krzy?u, ale z Tob?. Z Tob?, mi?o?ci moja, dusza moja jest

stale rozpi?ta na krzy?u i napawa si? gorycz?. Ocet i ?ó?? dotyka si? ust moich, ale dobrze,

dobrze ?e tak jest, bo przecie? Twe Serce Bo?e w ci?gu ?ycia ca?ego poi?o si? gorycz?, a za

mi?o?? otrzymywa?e? niewdzi?czno??. Tak bardzo by?e? zbola?y, ?e z ust Twoich wyrwa?a si? ta

bolesna skarga, ?e szuka?e? kto by Ci? pocieszy?, a nie znalaz?e?.(Dz 1609)

1610.

PAN JEZUSEM KIERUJE DO?WIADCZENIAMI DUSZ WYBRANYCH

+ Kiedy prosi?am Pana, aby raczy? wejrze? na pewn? dusz?, która tak walczy sama jedna

przeciw wielu trudno?ciom, w jednej chwili da? mi Pan pozna?, ?e wszyscy s? jako proszek pod

stop? Jego, a wi?c nie trap si? - widzisz, ?e oni sami z siebie nic nie mog?, a je?eli im

pozwalam jakoby tryumfowali, czyni? to dla niezbadanych wyroków Swoich. Wielkiego

dozna?am uspokojenia, widz?c Jak wszystko jest zale?ne od Pana.(Dz 1610)

1611.

KOMUNIA ?W. G?ADZI GRZECHY POWSZEDNIE

+ Kiedy przychodzi ksi?dz Kapelan z Panem Jezusem, s? chwile, ?e ogarnia mnie tak

?ywa obecno?? Bo?a i daje mi Pan pozna? ?wi?to?? Swoj?, a wtenczas widz? najdrobniejszy

py?ek swej duszy i pragn??abym przed ka?d? Komuni? ?w. oczy?ci? sw? dusz?. Zapyta?am

spowiednika, odpowiedzia? ?e nie ma potrzeby spowiada? si? przed ka?d? Komuni? ?w. Te

drobiazgi g?adzi Komunia ?w. i jest to pokusa, aby w chwili przyj?cia Komunii ?w. my?le? o

spowiedzi. Nie wyja?nia?am dalej stanu swej duszy, poniewa? nie jest to kierownik, ale

spowiednik, a poznanie to nie zajmuje mi czasu, bo jest szybsze ni? b?yskawica, zapala mi

mi?o??, pozostawiaj?c poznanie siebie. . .(Dz 1611)

1612-1613.

?W. FAUSTYNA OPISA?A, JAK W NOCY STRACILA PRZYTOMNO??

+ 20.II. [38] . Dzi? odpowiedzia? mi Pan, ?e – Potrzeba Mi cierpie? twoich dla

ratowania dusz.

O mój Jezu, czy? ze mn? co Ci si? podoba. Nie mia?am odwagi prosi? Pana Jezusa o

wi?ksze cierpienia, bo ostatniej nocy tak bardzo cierpia?am, ?e ani kropli nie znios?abym wi?cej

nad to, co mi sam Pan Jezus da?. Prawie, ?e noc ca?? mia?am tak gwa?towne bole?ci, ?e zdawa?o

mi si? jakobym mia?a poszarpane wszystkie wn?trzno?ci. Lekarstwo przyj?te zrzuca?am z

torsjami. Kiedy si? pochyli?am na ziemi?, straci?am przytomno?? i tak g?ow? opar?am o ziemi?

trwa?am jaki? czas. Kiedy mi wróci?a przytomno??, spostrzeg?am, ?e ca?ym cia?em przycisn??am

sobie twarz i g?ow?, zalana torsjami, my?la?am ?e to ju? b?dzie koniec. Kochana Matka

Prze?o?ona i S. Tarcyzja ratowa?y mnie jak mog?y. Jezus ??da? cierpie?, a nie ?mierci. O mój

Jezu, czy? ze mn? co Ci si? podoba. Daj mi tylko .moc cierpie?. Kiedy mnie Twoja moc wspiera,

wszystko wytrzymam. O dusze, jak was kocham.(Dz 16112-1613)

1614.

?W. FAUSTYNA POZNA?A, ?E PO ?MIERCI B?DZIE MOG?A POMAGA?

?YJ?CYM NA ZIEMI

Dzi? przysz?a do mnie jedna z sióstr i mówi mi: prosz? Siostry, ja dziwnie czuj?, co?

jakby mi mówi?o, aby przyj?? do Siostry i poleci? Siostrze swoje ró?ne sprawy nim siostra

umrze, ?e Siostra mo?e mi to uprosi? i za?atwi? u Pana Jezusa, tak mi wci?? co? mówi, ?e Siostra

mo?e mi to uprosi?. Odpowiedzia?am jej te? szczerze, ?e tak, czuj? to w duszy, ?e po ?mierci

wi?cej b?d? mog?a u Pana Jezusa uprosi? ni? teraz. B?d? pami?ta? o Siostrze przed Jego

tronem.(Dz 1614)

1615.

KA?DA DUSZA MA SWOJE TAJEMNICE ZNANE TYLKO BOGU

Kiedy wesz?am na chwil? do sypialni s?siedniej, aby odwiedzi? chore siostry jedna z

sióstr powiedzia?a: Siostro, jak Siostra umrze, nic si? Siostry nie b?d? ba?a, niech Siostra do mnie

przyjdzie po ?mierci, bo mam Siostrze powierzy? jedn? tajemnic? duszy, aby Siostra u Pana

Jezusa mi to za?atwi?a, ja wiem, ?e Siostra mo?e mi to u Pana Jezusa uprosi?. Poniewa? mówi?a

publicznie, wi?c odpowiedzia?am jej w ten sposób: Pan Jezus jest bardzo dyskretny, a wi?c jakie

ma tajemnice, które s? pomi?dzy Nim a dusz?, nie zdradza nikomu ich.(Dz 1615)

1616.

?W. FAUSTYNA DZI?KUJ? ZA ZBLI?AJ?C? SI? ?MIER?

+ O Panie mój, dzi?kuj? Ci za to, ?e mnie upodabniasz do siebie przez wyniszczenie.

Widz?, ?e si? zaczyna kruszy? moja ziemska pow?oka; ciesz? si? tym, bo ju? nied?ugo znajd? si?

w domu Ojca mego. (Dz 1616)

1617.

PROSTOTA JEST MI?A PANU JEZUSOWI

27.11.[38]. Dzi? by?am u spowiedzi u Ojca Andrasza, post?pi?am tak, jak Jezus tego sobie

?yczy?. Po spowiedzi ?w. g??bia ?wiat?a zala?a mi dusz?. Wtem us?ysza?am g?os: - a i?e?

dzieckiem, dlatego pozostaniesz przy Sercu Moim; milsza Mi jest prostota twoja, ani?eli

umartwienia.(Dz 1617)

1618.

SPOWIEDNIK POLECI? ?W. FAUSTYNIE, BY WOLNY CZAS PO?WI?CA?A

NOTOWANIU SWYCH PRZE?Y? DUCHOWYCH

S?owa Ojca ?ndrasza: ?yj wi?cej wiar?; módl si?, aby to mi?osierdzie Bo?e wi?cej si?

rozpowszechni?o i aby to dzie?o w dobre r?ce by?o uj?te, aby dobrze nim pokierowali. Sama

staraj si? by? tu dobr? zakonnic?, cho? mog?oby by? i tak, ale staraj si? by? tu dobr? zakonnic?. A

teraz je?eli czujesz te poci?gni?cia Bo?e i poznasz, ?e to Pan jest, to id? za nimi. Czas

przeznaczony na modlitw? po?wi?? ca?y na zanotowania uczy? po modlitwie. . . .(Dz 1618)

1619.

?W. FAUSTYNA OPISA?A CIERPIENIA, KTÓRE PRZECHODZI?A W OSTATNIE

DNI KARNAWA?U

+ Ostatnie dwa dni karnawa?u. Cierpienia moje fizyczne zwi?kszy?y si?. Z??czy?am si?

?ci?lej z cierpi?cym Zbawicielem, prosz?c Go o mi?osierdzie dla ?wiata ca?ego, który szaleje w

swej z?o?ci. Przez dzie? ca?y czu?am ból korony cierniowej. Kiedy si? po?o?y?am, nie mog?am

g?owy po?o?y? na poduszce, jednak po dziesi?tej ust?pi?y bóle i zasn??am, czuj?c jednak na drugi

dzie? wielkie wyniszczenie.(Dz 1619)

1620.

Z POMOCA BO?? MO?NA PRZETRWA? WSZELKIE PRZECIWNO?CI

+ Jezu Hostio, gdyby? mnie Ty sam nie wspiera?, nie umia?abym wytrwa? na krzy?u, nie

umia?abym wytrzyma? tyle cierpie?, ale moc ?aski Twojej utrzymuje mnie na wy?szym poziomie

i czyni zas?uguj?cymi moje cierpienia. Dajesz mi moc, aby i?? zawsze naprzód i gwa?tem

zdobywa? niebo i mie? w sercu mi?o?? do tych, od których doznaje si? przeciwno?ci i wzgardy.

Mo?na wszystko z ?ask? Twoj?.(Dz 1620)

1621-1622.

?W. FAUSTYNA ODDA?A SWE ?YCIE W OFIERZE ZA GRZESZNIKÓW

(18) 1.111.1938. Rekolekcje jednodniowe.

W medytacji pozna?am, aby si? jak najg??biej ukry? w Sercu Jezusa. Rozwa?a? Jego

bolesn? M?k? i wnika? w uczucia Jego Bo?ego Serca, które jest pe?ne mi?osierdzia dla grzeszników;

aby im uprosi? to mi?osierdzie, b?d? si? wyniszcza? na ka?dy moment, ?yj?c wol? Bo??.

Przez ca?y ten post jestem hosti? w r?ku Twoim, Jezu, pos?uguj si? mn?, aby? sam móg?

wej?? do grzeszników. ??daj co Ci si? podoba; ?adna ofiara nie wyda mi si? za wielka, kiedy si?

rozchodzi o dusze.(Dz 1621-1622)

1623.

?W. FAUSTYNA MODLI?A SI? ZA SPOWIEDNIKA

+ Ca?y ten miesi?c Msza ?w. i Komunia ?w. w intencji Ojca Andrasza, by mu Bóg da?

jeszcze g??biej pozna? sw? mi?o?? i mi?osierdzie.(Dz 1623)

1624.

?W. FAUSTYNA PODJ??A PRAC? NAD TRZEMA CNOTAMI

W tym miesi?cu ?wiczy? si? b?d? w tych trzech cnotach, które mi zaleci?a Matka Bo?a:

pokorze, czysto?ci i mi?o?ci Bo?ej, przyjmuj?c z g??bokim poddaniem si? woli Bo?ej wszystko

cokolwiek mi ze?le.(Dz 1624)

1625.

W WIELKIM PO?CIE ?W. FAUSTYNA ??CZY?A SWE CIERPIENIE Z M?K?

PA?SK?

2.III.[38]. Rozpocz??am post ?wi?ty tak, jak sobie ?yczy? Jezus, zdaj?c si? ca?kowicie na

Jego ?w. wol? i przyjmuj?c wszystko z mi?o?ci? cokolwiek mi poda. Nie mog? praktykowa?

wi?kszych umartwie?, bo jestem bardzo s?aba. D?u?sza choroba wyniszczy?a mi zupe?nie si?y.

??cz? si? z Jezusem przez cierpienie. Kiedy rozwa?am Jego bolesn? M?k?, to zmniejszaj? si?

moje fizyczne cierpienia.(Dz 1625)

1626.

PAN JEZUS POZWOLI? ?W. FAUSTYNIE PI? Z KIELICHA JEGO M?KI

Powiedzia? mi Pan: - zabieram ci? na ca?y post do Swej szko?y, chc? ci? nauczy?

cierpie?. Odpowiedzia?am: z Tob? Panie jestem gotowa na wszystko, i us?ysza?am g?os: - Wolno

ci pi? z kielicha z którego Ja pij?; ten wy??czny zaszczyt daj? ci dzi?...(Dz 1626)

1627.

?W. FAUSTYNA ODCZU?A W SWYM CIELE M?K? BO??

Dzi? uczu?am M?k? Jezusa w ca?ym ciele swoim i da? mi Pan pozna? nawrócenie

pewnych dusz.(Dz 1627)

1628.

MODLITWA ZA KRZYWDZICIELI JEST ZNAKIEM MI?O?CI PRZEBACZAJ?CEJ

Podczas Mszy ?w. ujrza?am Jezusa rozci?gni?tego na krzy?u i powiedzia? mi: -

Uczennico Moja, miej wielk? mi?o?? do tych, którzy ci zadaj? cierpienie, czy? dobrze tym,

którzy ci nienawidz?. Odpowiedzia?am: o mój Mistrzu, przecie? Ty widzisz, ?e nie mam

uczucia mi?o?ci dla nich i to mnie martwi. Jezus mi odpowiedzia?: - uczucie nie zawsze jest w

twej mocy, poznasz po tym czy masz mi?o??, je?eli po doznanych przykro?ciach i

przeciwno?ciach nie tracisz spokoju, ale modlisz si? za tych, od których dozna?a? cierpienia

i ?yczysz im dobrze. Kiedy wróci?am757 [...](Dz 1628)

1629.

?W. FAUSTYNA BY?A JAKO HOSTIA W D?ONIACH PA?SKICH

+

J.M.J.

Jestem hosti? w Twym r?ku,

O Jezu, Stwórco. mój i Panie,

Cicha, ukryta, bez krasy i wdzi?ku,

Bo ca?a pi?kno?? mej duszy we wn?trzu odbita zosta?a.

Jestem hosti? w Twym r?ku, o Boski Kap?anie,

Czy? ze mn? co Tobie si? podoba.

Jestem ca?a zdana na wol? Tw? Panie,

Bo ona jest mej duszy rozkosz i ozdoba.

Jestem w Twym r?ku o Bo?e, jak hostia bia?a,

B?agam, przeistocz mnie Sam w Siebie,

Niech ukryta w Tobie ca?a,

Zamkni?ta Twym mi?osiernym Sercu, jak w niebie.

Jestem W Twym r?ku, jako hostia, o Wiekuisty Kap?anie,

Niechaj op?atek cia?a mego kryje mnie przed okiem ludzkim,

Niech tylko Twoje oko mierzy m? mi?o?? i oddanie,

Bo moje serce zawsze jest z??czone z Twym Sercem Boskim.

Jestem w Twym r?ku, o Boski Po?redniku, jako hostia ofiarna,

l p?on? na o?tarzu ca?opalenia,

Zmielona i starta cierpieniem, jak pszeniczne ziarna,

A to wizytko dla Twojej chwa?y, dla dusz zbawienia.

Jestem hosti?, która przebywa w tabernakulum Serca Twego,

Id? przez ?ycie w mi?o?ci Twej zatopiona,

I nie l?kam si? na ?wiecie niczego,

Bo? Ty mi Sam tarcz?, moc i obrona.

Jestem hosti? z?o?on? na o?tarzu Serca Twego,

By p?on?? ogniem mi?o?ci przez wieki ca?e,

Bo wiem, ?e? mnie wywy?szy? jedynie z mi?osierdzia Swego,

A wi?c wszystkie dary i ?aski obracam-na Twoj? chwa??.

Jestem hosti? w Twym r?ku, o S?dzio i Zbawicielu,

W ostatniej ?ycia mego godzinie,

Niech wszechmoc Twej ?aski doprowadzi mnie do celu,

Niechaj Twa lito?? nad naczyniem mi?osierdzia zas?ynie.(Dz 1629)

1630.

?W. FAUSTYNA WYZNA?A SWOJ? N?DZ?

Jezu mój wzmocnij me si?y duszy, aby nic nie zyska? nieprzyjaciel. Bez Ciebie jestem

s?abo?ci? sam?, bez ?aski Twojej czym jestem, jak nie otch?ani? n?dzy mojej. N?dza jest moj?

w?asno?ci?.(Dz 1630)

1631.

?W. FAUSTYNA UKRYWA?A SI? W RANIE MI?OSIERDZIA BO?EGO

O Rano Mi?osierdzia, Serce Jezusa, ukryj mnie w Swej g??bi, jako jedn? kropelk? Krwi

w?asnej i nie wypuszczaj mnie z niego na wieki. Zamknij mnie w swych g??biach i naucz mnie

Sam kocha? Ciebie. Mi?o?ci wieczna, urabiaj Sam moj? dusz?, aby by?a zdolna do wzajemnej

mi?o?ci Ciebie. O ?ywa mi?o?ci, uczy?, mnie zdoln? do wiecznego kochania Ciebie, chc?

wiecznie odpowiada? wzajemno?ci? na Twoj? mi?o??. O Chryste, jedno spojrzenie Twoje

dro?sze mi jest ni?eli ?wiatów tysi?ce, ni?eli niebo ca?e. Ty mo?esz Panie uczyni? m? dusz? tak,

aby umia?a zrozumie? Ciebie w ca?ej pe?ni, jakim jeste?. Wiem i wierz?, ?e Ty wszystko mo?esz;

je?eli raczy?e? si? mi tak hojnie udzieli? to wiem, ?e mo?esz jeszcze by? hojniejszy; wprowad?

mnie do za?y?o?ci ze Sob? tak daleko, dok?d natura ludzka wprowadzona by? mo?e. . .(Dz 1631)

1632.

OBLUBIE?CEM ?W. FAUSTYNY JEST PAN JEZUS UKRZY?OWANY

+

J.M.J.

Tak niepoj?te i wielkie s? mego serca pragnienia,

?e nic otch?ani mego serca wype?ni? nie mo?e,

Cho?by zebrane z ca?ego ?wiata najpi?kniejsze istnienia

Nie zast?pi?yby mi ani na chwil? Ciebie, o Bo?e.

Jednym spojrzeniem przenik?am na wskro? ?wiat ca?y,

I nie znalaz?am podobnej mi?o?ci do serca swego,

Dlatego spojrza?am w ?wiat wiekuisty - bo ten jest mi za ma?y,

Me serce zapragn??o mi?o?ci Nie?miertelnego.

Poczu?o me serce, ?e jestem dzieckiem królewskim,

?e znalaz?am si? na wygnaniu, na obczy?nie,

Pozna?am, ?e dom mój, to pa?ac niebieski:

Tam si? dopiero czu? b?d? jako we w?asnej ojczy?nie.

Poci?gn??e? Sam ku Sobie m? dusz?, o Panie,

O przedwieczny Panie, Ty? si? Sam do mnie zni?y?,

Daj?c mej duszy Siebie Samego g??bsze poznanie,

Oto tajemnica mi?o?ci, dla której ?e? mnie stworzy?.

Mi?o?? czysta uczyni?a mnie siln? i odwa?n?,

Nie l?kam si? ani Serafinów, ani Cherubina stoj?cego z mieczem,

I przechodz? swobodna tam, gdzie inni dr??,

Bo nie ma si? czego l?ka? tam, gdzie mi?o?? przewodni?.

I nagle wzrok mej duszy zatrzyma? si? na Tobie,

O Panie - Jezu Chryste na krzy?u rozpi?ty,

Oto moja mi?o??, z któr? spoczn? w grobie,

To mój Oblubieniec - Pan i Bóg mój niepoj?ty.(Dz 1632)

/ D?u?sza przerwa/

1633.

?W. FAUSTYNA OPISA?A SWOJE UKRZY?OWANIE I NIEZROZUMIENIE ZE

STRONY PRZE?O?ONEJ

 10.III. [381 Ustawiczne cierpienia fizyczne. Jestem na krzy?u z Jezusem. Kiedy mi raz

powiedzia?a M. Prze?o?ona, ?e to te? jest u Siostry brak mi?o?ci bli?niego, ?e Siostra co? zje, a

pó?niej dopiero cierpi i innym przeszkadza w spoczynku nocnym. Cho? wiem na pewno, ?e te

cierpienia, które si? pojawiaj? w moich wn?trzno?ciach, wcale nie s? spowodowane jedzeniem, to

samo stwierdzi? lekarz, ale s? to cierpienia z organizmu, a raczej z dopustu Bo?ego. Jednak po tej

uwadze postanowi?am wi?cej cierpie? w ukryciu i nie prosi? o pomoc, bo i tak ona jest

bezskuteczna, bo przyj?te zabiegi zrzucam w torsjach i uda?o mi si? par? przecierpie? ataków, o

których wie tylko Jezus. Cierpienia te s? tak gwa?towne i silne, ?e a? odbieraj? mi przytomno??.

Wtenczas kiedy zemdlej? pod ich naporem i obleje mnie zimny pot, wtenczas zaczynaj? mnie

opuszcza? stopniowo. Trwaj? nieraz do trzech i wi?cej godzin. O mój Jezu, niech si? dzieje

?wi?ta wola Twoja, przyjmuj? wszystko z Twej r?ki. Je?eli przyjmuj? zachwyty i uniesienia

mi?o?ci a? do zapomnienia co si? woko?o mnie dzieje, to te? s?uszna jest, abym z mi?o?ci?

przyj??a te cierpienia, które mi a? przytomno?? umys?u odbieraj?. (Dz1633)

1634.

?W. FAUSTYNA OPISUJE W?TPLIW? „FACHOWO??” LEKARZY

Kiedy przyszed? lekarz, a ja nie mog?am, jako inne siostry zej?? do niego do rozmównicy,

ale prosi?am aby przyszed? do mnie, bo nie mog?am zej?? dla pewnej przeszkody, po chwili

przyszed? lekarz do celi i po zbadaniu powiedzia? - powiem wszystko siostrze infirmerce. Kiedy

przysz?a Siostra infirmerka po odje?dzie lekarza, powiedzia?am jej przyczyn? dla której zej?? nie

mog?am do rozmównicy, jednak okaza?a mi wielkie niezadowolenie. A kiedy si? zapyta?am -

Siostro, a co lekarz powiedzia? na te bole?ci, odpowiedzia?a mi, ?e nic nie powiedzia?, ?e to nic

nie jest. Powiedzia?, ?e chora fochy stawia i odesz?a. Wtem rzek?am do Boga: Chryste, daj mi si?y

i moc do cierpie?, daj mi mi?o?? czyst? w sercu dla tej siostry. Potem ju? przez ca?y tydzie? nie

zajrza?a do mnie wcale. Jednak cierpienia te powtórzy?y si? z wielk? gwa?towno?ci? i trwa?y

prawie noc ca?? i zdawa?o si?, ?e ju? b?dzie koniec. Prze?o?eni zadecydowali pój?? do innego

lekarza a ten stwierdzi?, ?e jest to ci??ki stan i mówi do mnie: zdrowia ju? si? nie da nowego

wstawi?. Mo?na jeszcze co? podleczy?, ale o zupe?nym zdrowiu nie ma mowy. Przepisa?

lekarstwo na te bole?ci i po za?yciu tego wi?ksze ataki si? nie powtórzy?y, ale je?eli siostra tu

przyjedzie - no, to b?dziemy si? stara? jako? to zdrowie po?ata?, o ile si? jeszcze da. Bardzo

chcia? lekarz ten, abym tam przyjecha?a na kuracj?. O mój Jezu, jak dziwne s? wyroki Twoje.(Dz

1634)

1635.

DLACZEGO PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE OPISYWA? TE ZDARZENIA

To wszystko ka?e mi pisa? Jezus dla pociechy innych dusz, które b?d? nieraz na podobne

cierpienia nara?one.(Dz 1635)

1636-1637.

?W. FAUSTYNA OPISA?A CIERPIENIA ZADANE JEJ W DRODZE DO LEKARZA

ORAZ W PODEJ?CIU DO SPOWIEDZI

Chocia? czu?am si? bardzo s?aba, jednak wybra?am si? do tego lekarza, bo taka by?a wola

prze?o?onych. Siostra, która by?a mi za towarzyszk?, z niezadowoleniem jecha?a ze mn?. Okaza?a

mi to po wiele razy, nareszcie - mówi mi - co to b?dzie, mam ma?o pieni?dzy na doro?k?. Nic na

to nie odpowiedzia?am. – A mo?e doro?ki nie b?dzie? Jak si? taki kawa? drogi dostaniemy.

Mówi?a to i wiele innych rzeczy jedynie dlatego, aby mnie niepokoi?, bo na wszystko kochani

prze?o?eni pieni?dzy dali dosy? i nie brak?o. A poznawszy w duchu t? ca?? spraw?, o?mieli?am

si? i powiedzia?am owej, siostrze, ?e jestem zupe?nie spokojna, ufajmy Bogu. Jednak pozna?am,

?e mój g??boki spokój dra?ni? j?. Wtem zacz??am si? modli? na jej intencj?. - O mój Panie, to

wszystko dla Ciebie, dla wyproszenia mi?osierdzia biednym grzesznikom. Kiedy wróci?am,

by?am tak bardzo zm?czona, ?e musia?am si? zaraz po?o?y?, jednak by?a spowied? kwartalna,

stara?am si?, aby jeszcze pój?? do spowiedzi, poniewa? mia?am potrzeb? nie tylko spowiedzi, ale

zasi?gni?cia rady, jako u kierownika duszy. Zacz??am si? przygotowywa?, jednak czu?am si? tak

s?aba, ?e postanowi?am prosi? Matk? Prze?o?on?, aby mi pozwoli?a przej?? przed nowicjuszkami,

bo si? czuj? s?aba. M. Prze?o?ona odpowiedzia?a: niech siostra poszuka Mistrzyni je?eli ona

siostrze pozwoli przej?? przed nowicjuszkami - to dobrze. Jednak by?y ju? tylko trzy siostry do

spowiedzi, dlatego poczeka?am, poniewa? nie mia?am si?y na szukanie Siostry Mistrzyni. Jednak

kiedy wesz?am do spowiedzi, czu?am si? tak ?le, ?e nie mog?am zda? sprawy swej duszy,

zaledwie si? wyspowiada?am. Tu pozna?am, jak bardzo potrzeba, brak ducha; sama litera nie daje

wzrostu mi?o?ci.(Dz 1636)

1638.

?W. FAUSTYNA CIERPIA?A, PONIEWA? NIE MOGLA WYJAWI? PEWNEJ

TAJEMNICY

W dniu tym wynik?y pewne nieporozumienia pomi?dzy Prze?o?on? a mn?. Ani jej winy,

ani mojej w tym nie by?o; jednak cierpienie moralne pozosta?o, bo rzeczy tej nie mog?am

wyja?ni?, poniewa? by?a tajemnica, dlatego cierpia?am, cho? jednym s?owem mog?abym wykaza?

prawd?.(Dz 1636)

1639.

?W. FAUSTYNA WYPROSI?A KONAJ?CEMU SZCZ??LIW? ?MIER?

20. Dzi? towarzyszy?am w duchu pewnej duszy konaj?cej. Wyprosi?am jej ufno?? w

mi?osierdzie Bo?e. Dusza ta by?a bliska rozpaczy.(Dz 1638)

1640

?W. FAUSTYNA OFIAROWA?A CIERPIENIA ZA GRZESZNIKÓW

Dzisiejsza noc jest tylko wiadoma Tobie, o Panie. Ofiarowa?am za biednych;

zatwardzia?ych grzeszników, aby im uprosi? mi?osierdzie Twoje. Tu mnie siecz, tu mnie pal,

aby? mi dal dusze grzeszników, a szczególnie. . O Jezu, u Ciebie nic nie ginie, masz wszystko, a

daj mi dusze. . . grzeszników.(Dz 1640)

1641.

DOBROWOLNE UCHYBIENIA TAMUJ? PRZEP?YW ?ASKI BO?EJ

Na adoracji, w czasie czterdziestogodzinnego nabo?e?stwa, powiedzia? mi Pan: - Córko

Moja, napisz, ?e uchybienia dusz mimowolne nie powstrzymuj? mi?o?ci Mojej wzgl?dem

nich, ani nie przeszkadzaj? Mi jednoczy? si? z nimi, ale uchybienia chocia?by

najdrobniejsze, dobrowolne, te tamuj? ?aski Moje i takich dusz nie mog? obsypywa? Swymi

darami.(Dz 1641)

1642.

WSZYSTKO ZALE?Y OD WOLI BO?EJ

+ Jezus da? mi pozna?, jak wszystko jest od Jego woli zale?ne, daj?c mi g??boki spokój o

ca?o?? dzie?a tego.(Dz 1642)

12

1643.

DZIE?O MI?OSIERDZIA PRZEJ?? MUSI NAJWI?KSZE TRUDNO?CI

S?uchaj, córko Moja, cho? wszystkie dzie?a z woli Mojej powstaj?ce, s? nara?one na

wielkie cierpienia, to jednak rozwa? czy by?o z nich które nara?one na wi?ksze trudno?ci, jak

dzie?o bezpo?rednio Moje - dzie?o Odkupienia. Nie powinna? si? zbyt przejmowa?

przeciwno?ciami. ?wiat nie jest tak silny, jak si? wydaje, jego si?a jest ?ci?le ograniczona. Wiedz

o tym, córko Moja. ?e je?eli dusza twoja jest nape?niona ?arem czystej Mojej mi?o?ci, wtenczas

wszystkie trudno?ci pierzchaj? jak mg?a przed promieniem s?o?ca i boj? si? takiej duszy

zaczepi?, a wszyscy przeciwnicy boj? si? z ni? zaczyna?, bo czuj?, ?e ta dusza jest silniejsza

ponad ?wiat ca?y. . .(Dz 1643)

1644.

?W. FAUSTYNA MIA?A BY? WE WSZYSTKIM POS?USZNA SPOWIEDNIKOWI

- Córko Moja, rób tyle w ca?ym tym dziele mi?osierdzia, na ile ci pos?usze?stwo

pozwoli,. ale najmniejsze ?yczenie Moje wyra?nie przed?ó? spowiednikowi, a co on

zadecyduje, nie wolno ci si? od tego uchyla?, spe?ni? wiernie, inaczej nie mia?bym w tobie

upodobania. . .(Dz 1644)

1645.

?W. FAUSTYNA CIERPIENIEM POMAGA?A ZBAWIA? GRZESZNIKÓW

25.111.[38]. Dzi? ujrza?am Pana Jezusa cierpi?cego, Który pochyli? si? nade mn? i cichym

szeptem wypowiedzia?: Córko Moja, pomó? mi zbawi? grzeszników. Wtem wst?pi? w dusz?

moj? ?ar mi?o?ci ratowania dusz. Kiedy przysz?am do siebie, wiedzia?am w jaki sposób mam

ratowa? dusze i przygotowa?am si? na wi?ksze cierpienia.(Dz 1645)

1646.

?W. FAUSTYNA OPISA?A ZWI?KSZAJ?CE SI? CIERPIENIE

+ Dzi? Cierpienie si? zwi?kszy?o, nadto odczu?am rany w r?kach, nogach i boku, znosi?am

to z cierpliwo?ci?. Czu?am z?o?? nieprzyjaciela dusz, ale nie dotkn?? si? mnie.(Dz 1646)

1647.

?W. FAUSTYNA OPISA?A NIEPOJ?T? OBOJ?TNO?? SIÓSTR NA JEJ

CIERPIENIE;

NAWET WODY W DZBANKU ?W. FAUSTYNIE ZABRAK?O, A GOR?CZKA J?

TRAWI?A BOLE?NIE

1.lV.[38]. Dzi? znowu? czuj? si? gorzej. Gor?czka wysoka zaczyna mnie trawi?. Nie

mog? przyjmowa? pokarmów, pragn? czego? o?ywczego do napicia, a nawet tak wypad?o, ?e i

wody w swym dzbanku nie mia?am. Wszystko, o Jezu, dla wyproszenia mi?osierdzia dla dusz.

1647a.

TYLKO MATKA MISTRZYNI PRZES?A?A ?W. FAUSTYNIE KILKA RAZY

POMARA?CZ?.

Kiedy sobie z wi?ksz? mi?o?ci? odnowi?am intencj?, wtem wchodzi jedna z nowicjuszek i

daje mi jedn? wielk? pomara?cz, przys?an? od M. Mistrzyni. Widzia?am w tym r?k? Bo??.

Powtórzy?o si? to jeszcze par? razy. W czasie tym, cho? wiedziano o moich potrzebach, jednak ja

nigdy jakiej? o?ywczej rzeczy do spo?ycia nie dostawa?am, pomimo ?e prosi?am, jednak

widzia?am, ?e Bóg ??da cierpie? i ofiary. W szczegó?ach nie pisz? tych odmówie?, bo s? bardzo

dra?liwe i trudne do uwierzenia, a jednak Bóg za??da? mo?e i takich ofiar.(Dz 1647)

1648.

CHORA ?W. FAUSTYNA OPISA?A SZOKUJ?CE ZACHOWANIE PRZE?O?ONEJ

Kiedy zamierzy?am poprosi? Matk? Prze?o?on?, ?e mam wielkie pragnienie, aby mi

pozwoli?a mie? w celi co? do ugaszenia tego pragnienia, jednak nim poprosi?am, Matka sama

zacz??a mówi?, ?e Siostro, niech si? ju? raz sko?czy z t? chorob?, albo w lewo, albo w prawo.

Trzeba b?dzie przeprowadzi? albo kuracj?, albo co - tak d?u?ej by? nie mo?e. Kiedy po chwili

zosta?am sama, rzek?am: Chryste, co pocz??? Prosi? Ci? o zdrowie czy ?mier?, nie mam

wyra?nego rozkazu, a wi?c ukl?k?am i rzek?am: niech si? ze mn? stanie ?wi?ta wola Twoja, czy?

ze mn? Jezu, co Tobie si? podoba. W tej chwili poczu?am si? jakoby sama, a ró?ne pokusy

uderza?y na mnie, jednak w gor?cej modlitwie znalaz?am ukojenie i ?wiat?o i pozna?am, ?e

Prze?o?ona mnie tylko do?wiadczy?a.(Dz 1648)

1649.

?W. FAUSTYNA LE?A?A W POKOJU NIEPOSPRZ?TANYM I ZIMNYM

Nie wiem, jak si? to dzieje, ale ?e pokój, w którym le?a?am by? tak opuszczony, ?e nieraz

wi?cej ni? dwa tygodnie nie by? wcale sprz?tni?ty. Cz?sto nikt nie zapali? w piecu, a z tego

powodu kaszel si? zwi?ksza?, nieraz prosi?am, a nieraz nie mia?am odwagi prosi?. Kiedy mnie raz

odwiedzi?a Matka Prze?o?ona i zapyta?a czy mo?e tu wi?cej pali?, odpowiedzia?am, ?e nie,

poniewa? by?o ju? ciep?o na dworze i okno mia?y?my otwarte.(Dz 1649)

1650.

?W. FAUSTYNA OP?AKIWA?A NIEOBECNO?? W JEJ ZAKONIE DUSZ

?WI?TYCH

Pierwszy pi?tek. Kiedy wzi??am Pos?a?ca Serca Bo?ego do r?ki i przeczyta?am o

kanonizacji ?w. Andrzeja Boboli, w jednej chwili ogarn??a dusz? moj? tak wielka t?sknota, ?eby i

u nas by?a ?wi?ta i rozp?aka?am si? jak dziecko, czemu u nas nie ma ?wi?tej i rzek?am do Pana:

znam hojno?? Twoj?, a wydaje si? jakby? by? dla nas mniej hojny i znowu? si? rozp?aka?am, jak

ma?e dziecko. I rzek? Pan Jezus do mnie: Nie p?acz, ty ni? jeste?. Wtem dusz? moj? zala?o

?wiat?o Bo?e i dano mi pozna? ile cierpie? b?d? i rzek?am do Pana: jak si? to stanie, przecie? mi

mówi?e? o innym zgromadzeniu. I odpowiedzia? mi Pan: - Nie twoj? jest rzecz? wiedzie?, jak

si? to stanie, ale by? wiern? ?asce Mojej i czyni? zawsze to, co jest w twej mocy i na co ci

pos?usze?stwo pozwala. . .(Dz 1650)

1651.

?W. FAUSTYNA WYPROSTOWA?A PEWNEJ SIOSTRZE JEJ MY?LENIE

+ Dzi? wesz?a do mnie jedna z sióstr i mówi mi, ?e ta a ta siostra tak si? pie?ci w tej

chorobie i mówi mi, ?e tak j? dra?ni, wsypa?a bym jej tak wielk? bur? tylko, ?e nie jestem z tego

domu. Odpowiedzia?am jej; ?e si? tym zdziwi?am, jak Siostra mo?e tak nawet my?le?, niech

tylko Siostra wspomni ile ta chora ma nocy bezsennych i ?ez... Dana siostra zmieni?a swoje

zdanie.(Dz 1651)

1652.

SZCZ??IW? JEST DUSZA UFAJ?CA MI?OSIERDZIU BO?EMU

+

14

J. M. J.

Uwielbiaj duszo moja mi?osierdzie Pana,

Raduj si? w Nim serce moje ca?e,

Bo? na to przez Niego wybrana,

By szerzy? mi?osierdzia Jego chwa??;

Dobroci Jego nikt nie zg??bi?, nikt nie zmierzy,

Lito?? Jego jest niepoliczona,

Doznaje tego ka?da dusza, która si? do Niego zbli?y,

On j? os?oni i przytuli do mi?osiernego ?ona.

Szcz??liwa dusza, która zaufa?a Twej dobroci,

I zda?a si? ca?kowicie na mi?osierdzie Twoje,

Dusza jej nape?niona pokojem mi?o?ci,

Wsz?dzie jej bronisz, jako dzieci? Swoje.

O duszo, ktokolwiek ty jeste? na ?wiecie,

Cho?by grzechy twoje by?y czarne jak noc,

Nie l?kaj si? Boga, ty s?abe dzieci?,

Bo wielka jest mi?osierdzia Bo?ego moc.(Dz 1652)

1653.

?W. FAUSTYNA OPISA?A T?SKNOT? ZA NIEBEM

+

J.M.J.

W górnej ?wiat?o?ci, gdzie mój Bóg króluje,

Tam t?skni ma dusza,

Tam me serce czuje,

I ca?a istota moja ku Tobie si? wzrusza.

D??? w za?wiaty, do Boga samego,

W jasno?? niepoj?t?, w sam ?ar mi?o?ci,

Bo ma dusza i serce s? stworzone dla Niego

I ukocha?o Go me serce od pierwszej m?odo?ci.

Tam w blaskach jasno?ci Twego Oblicza,

Odpocznie ma mi?o?? st?skniona,

Bo kona na wygnaniu za Tob? dziewica,

Bo jej ?ycie jest wtenczas, gdy z Tob? jest zjednoczona.(Dz 1653)

1653a.

?W. FAUSTYNA WYCZUWA?A ZBLI?AJ?C? SI? ?MIER?

+

J. M. J.

Ju? dzie? mój ma si? ku schy?kowi,

Ju? czuj? wieczne odblaski Twe Bo?e,

Co czuje me serce, nikt si? nie dowie,

Zamilkn? me usta w wielkiej pokorze.

Ju? id? na wieczne gody,

W wiekuiste niebo, w niepoj?te przestworza,

Nie wzdycham do odpocznienia, ani nagrody,

Poci?ga mnie w niebo czysta mi?o?? Bo?a.

Ju? id? na spotkanie si? z Tob?, wieczna Mi?o?ci,

Sercem st?sknionym, które pragnie Ciebie,

Czuj?, ?e Twa mi?o?? czysta, Bo?e, w mym sercu go?ci,

I czuj? swe wieczne przeznaczenie w niebie.

Ju? id? do Ojca Swego w niebo wiekuiste,

Z ziemi wygnania, z tej ?ez doliny,

Ziemia nie zdolna jest d?u?ej zatrzyma? me serce czyste,

I poci?gn??y mnie do siebie nieba wy?yny.

Ju? id? o mój Oblubie?cze, by ujrze? chwa??,

Która ju? teraz nape?nia m? dusz? rado?ci?,

Gdzie w adoracji Ciebie pogr??a si? niebo ca?e.

Czuj?, ze mi?ym Ci jest moje uwielbienie, cho? jestem nico?ci?.

W Wiekuistym szcz??ciu nie zapomn? o ludziach na ziemi,

Wyprasza? b?d? mi?osierdzie Bo?e dla wszystkich,

A szczególnie pami?ta? b?d?, o tych, którzy dla serca' byli drogimi,

I najwi?ksze zatopienie w Bogu nie pozwoli mi zapomnie? o nich.

W tych ostatnich chwilach z lud?mi rozmawia? nie umiem,

W milczeniu tylko czekam na Ciebie, Panie.

Wiem, ?e przyjdzie chwila, ?e dzie?o Bo?e w mej duszy ka?dy zrozumie,

Wiem, ?e taka Twa wola - i tak si? stanie.(Dz 1653)

1654.

?YCIE JEST BOJOWANIEM, ALE OPARTE NA PANU JEZUSIE PRZYNOSI

ZWYCI?STWO

+

J.M.J.

O prawdo, o ?ycie cierniste,

By przej?? przez ciebie zwyci?sko,

Trzeba si? oprze? o Ciebie, Chryste,

I z Tob? by? zawsze blisko.

Bez Ciebie, Chryste, nie umia?abym cierpie?,

Sama z siebie nie umia?abym si? zmierzy? z przeciwno?ciami,

Sama nie mia?abym odwagi z Twego kielicha pi?,

Ale? Ty, Panie, zawsze jest ze mn? - i wiedziesz mnie tajemniczymi drogami.

I rozpocz??am walk?, s?abe dzieci? w Imi? Twoje.

Walczy?am m??nie, cho? nieraz bezskutecznie,

I wiem, ?e mi?e Ci by?y wysi?ki moje,

I wiem, ?e tylko wysi?ek nagradzasz wiecznie.

O prawdo, o walko na ?mier? i ?ycie,

Gdym stan??a do walki, jako rycerz niedo?wiadczony,

Uczu?am, ?e mam krew rycerza, alem jeszcze dzieci?, .

Dlatego, o Chryste, Twej mi by?o potrzeba pomocy i obrony.

Nie spocznie me serce w wysi?ku i walce,

A? mnie wezwiesz Sam z placu boju,

Stan? przed Tob? nie po nagrod? i kobierce,

Ale po to, by w Tobie zaton?? na wieki w pokoju. (Dz 1654)

1655.

?ATWIEJ WYPI? KIELICH GORYCZY PO KROPELCE

+ O Chryste, gdyby dusza wiedzia?a naraz to, co przez ca?e ?ycie cierpie? b?dzie,

umar?aby z przera?enia pod tym widokiem; nie przy?o?y?aby do ust kielicha goryczy, ale ?e jej

dano po kropelce, wys?czy?a do dna. O Chryste, gdyby? Ty Sam nie wspiera? duszy, to có? ona

sama mo?e? Jeste?my silni, ale si?? Twoj?; jeste?my ?wi?ci, ale ?wi?to?ci? Twoj?; a sami czym? -

Ni?ej nico?ci.(Dz 1655)

1656.

W WIELKIM CIERPIENIU ?W. FAUSTYNA ZNAJDYWA?A UKOJENIE W SERCU

BO?YM

+ Jezu mój, Ty mi wystarczasz za wszystko na ?wiecie. Chocia? cierpienia s? wielkie, Ty

mnie wspierasz. Chocia? opuszczenia s? straszne, Ty mi je os?adzasz. Chocia? s?abo?? jest

wielka, Ty mi j? odmieniasz na moc. Nie umiem opisa? tego wszystkiego co cierpi? i to com do

tej pory napisa?a, jest zaledwie jedn? kropl?. S? chwile cierpie?, o których naprawd? napisa? nie

umiem. Ale s? te? chwile w mym ?yciu takie, ?e kiedy usta moje milcz? i nie maj? ani jednego

s?owa na swoj? obron? i poddaj? si? ca?kowicie woli Boga, wtenczas Sam Pan mnie broni i

upomina si? za mn?, a s? to upomnienia, które mo?na dostrzec nawet zewn?trznie. Jednak kiedy

spostrzeg? te Jego upomnienia wi?ksze, które si? objawiaj? w karze, wtenczas gor?co b?agam Go

o mi?osierdzie i przebaczenie. Lecz nie zawsze jestem wys?uchana, dziwnie Pan ze mn?

post?puje. S? chwile gdzie Sam dopuszcza straszne cierpienia, a znowu s? chwile, gdzie cierpie?

nie pozwala i usuwa wszystko co by dusz? zasmuci? mog?o. Oto s? Jego drogi dla nas

niezbadane i niepoj?te, nasz? rzecz? jest poddawa? si? zawsze Jego ?w. woli. S? tajemnice,

których rozum ludzki nigdy tu na ziemi nie. (Dz 1656)

1657.

?W. FAUSTYNA POZNA?A M?K? PA?SK? W NIEDZIEL? PALMOW?

1O.IV.[1938] Niedziela Palmowa. By?am na Mszy ?w. ale po palm? i?? nie mia?am si?y,

Czu?am si? tak s?aba, ?e zaledwie mog?am wytrwa? na Mszy ?wi?tej. Podczas Mszy ?w. Jezus da?

mi pozna? ból swej duszy i odczu?am to wyra?nie, jak te hymny, Hosanna, bolesnym echem

odbija?y si? w Jego Naj?wi?tszym Sercu. Dusza moja zosta?a zalana tak?e morzem goryczy, a

ka?de Hosanna przebija?o mi serce na wskro?. Ca?a dusza moja zosta?a poci?gni?ta w blisko??

Jezusa. Us?ysza?am g?os Jezusa; - Córko Moja, wspó?czucie twoje dla Mnie jest Mi och?od?,

dusza twoja nabiera odr?bnej pi?kno?ci przez rozwa?anie M?ki Mojej.(Dz 1657)

1658.

PAN JEZUS WYJA?NI? ?W. FAUSTYNIE, DLACZEGO OTRZYMA?A W KOMUNII

?W. DWIE HOSTIE

Komuni? ?w. przyjmowa?am na górze, bo nie by?o mowy, aby zej?? na dó? do kaplicy, bo

by?am bardzo os?abiona silnymi potami, a kiedy troch? przesz?y poty, to znowu dreszcze i

gor?czka. Czu?am si? zupe?nie s?aba. Dzi? przyniós? nam Komuni? ?w. jeden z Ojców Jezuitów.

Kiedy poda? Pana trzem siostrom, a pó?niej mnie, wi?c my?la?, ?e ja ostatnia, wi?c poda? mi dwie

Hostie, a jedna z nowicjuszek le?a?a w drugiej celi i dla niej brak?o. Kap?an ten poszed? drugi raz

i przyniós? jej Pana, jednak Jezus mi powiedzia?, ?e: - z niech?ci? wchodz? do tego serca,

dlatego? przyj??a te dwie Hostie, ?e si? oci?gam z przyj?ciem do tej duszy, która si? opiera

?asce Mojej. Nie jest Mi mi?a go?cina u takiej duszy. W tej chwili dusza moja zosta?a

poci?gni?ta w Jego blisko?? i otrzyma?am g??bokie wewn?trzne ?wiat?o zrozumienia w duchu

ca?ego mi?osierdzia. By? to lot b?yskawicy, a wyra?niejszy ni?eli bym godzinami ca?ymi ogl?da?a

oczyma cia?a.(Dz 1658)

1659-1660-1661.

?W. FAUSTYNA MIA?A PEWNO??, ?E DZIE?O MI?OSIERDZIA BO?EGO

PRZETRWA WSZELKIE TRUDNO?CI

Jednak, aby cho? co?kolwiek napisa? musz? u?y? s?ów, cho? nie oddadz? w ca?o?ci tego,

czym cieszy?a si? dusza moja widz?c chwa?? mi?osierdzia Bo?ego. Chwa?a mi?osierdzia Bo?ego

ju? rozbrzmiewa mimo wysi?ków nieprzyjació? i samego szatana, który tak bardzo nienawidzi

Mi?osierdzia Bo?ego, a dzie?o to najwi?cej mu wydrze dusz, dlatego duch ciemno?ci, kusi nieraz

gwa?townie osoby dobre, aby utrudnia?y dzie?u temu. Jednak pozna?am jasno, ?e wola Bo?a ju?

si? pe?ni – i spe?ni si? a? do ostatniej kropli. Najwi?ksze wysi?ki nieprzyjació? nie udaremni?

najmniejszego szczegó?u z tego co Pan postanowi?. Mniejsza o to, ?e s? momenty, jakoby dzie?o

to by?o zupe?nie zniszczone - ono wtenczas si? gruntuje. Dusz? moj? nape?ni? tak g??boki spokój,

jakiego nigdy nie dozna?am. To upewnienie Bo?e, które niczym si? zatrze? nie da, ten g??boki

spokój, który niczym si? zam?ci? nie da, cho?bym najwi?ksze do?wiadczenia przechodzi? mia?a,

jestem spokojna, - Bóg Sam tym kieruje. Dzie? ca?y pozosta?am na dzi?kczynieniu, a

wdzi?czno?? mi zalewa?a dusz?. O Bo?e, jak?e? dobry, jak wielkie jest mi?osierdzie Twoje,

nawiedzasz mnie tak wielkimi ?askami - mnie proch najn?dzniejszy, jak? jestem. Padaj?c na

twarz u stóp Twoich, o Panie, wyznaj? w szczero?ci serca, ?e niczym sobie nie zas?u?y?am

cho?by na najmniejsz? ?ask? Twoj?, a ?e mi si? tak hojnie udzielasz, jest to niepoj?ta dobro?

Twoja, dlatego serce moje, nim wi?kszych. doznaje ?ask - pogr??a si? w g??bszej pokorze.(Dz

1659-1660-1661)

1662.

?W. FAUSTYNA B?OGOS?AWI?A PANA JEZUSA ZA SWE CIERPIENIE

+ O Chryste, dla Ciebie cierpie?, to rozkosz dla serca i duszy. Przed?u?ajcie si? cierpienia

moje w niesko?czono??, abym mog?a da? Ci dowód swej mi?o?ci. Oto przyjmuj? wszystko, co mi

poda Twa d?o?. Twa mi?o?? Jezu mi wystarcza. Wys?awia? Ci? b?d? w opuszczeniu i ciemno?ci,

w udr?czeniu i trwodze, w bole?ci i goryczy, w udr?ce ducha i goryczy serca - we wszystkim

b?d? b?ogos?awiony. Serce moje jest tak oderwane od ziemi, ?e Ty mi Sam zupe?nie wystarczasz.

Ju? nie ma chwili w ?yciu moim na zajmowanie si? sob?.(Dz 1662)

1663.

PAN JEZUS POZWOLI? ?W. FAUSTYNIE PRZE?Y? SWOJ? M?K?

Wielki Czwartek. Dzi? uczu?am si? na tyle silna, ?e mog?am wzi?? udzia? w ceremoniach

ko?cielnych. W czasie Mszy ?w. - stan?? [Jezus] i rzek? mi: Patrz w Moje mi?o?ci i pe?ne

mi?osierdzia Serce, jakie mam dla ludzi, a szczególnie dla grzeszników. Patrz i wnikaj w

M?k? Moj?. W jednym momencie odczu?am i prze?y?am ca?? m?k? Jezusa we w?asnym sercu,

zdziwi?am si?, ?e te katusze nie pozbawi?y mnie ?ycia.(Dz 1663)

1664.

MI?O?? ?W. FAUSTYNY PRZYNIOS?A ULG? PANU JEZUSOWI CIERPI?CEMU W

OGRÓJCU

W czasie adoracji rzek? do mnie Jezus: - Córko Moja wiedz, ?e mi?o?? twa ?ywa i

wspó?czucie jakie masz dla Mnie, by?y Mi pociech? w Ogrójcu.(Dz 1664)

1665.

PAN JEZUS POLECI? ?W. FAUSTYNIE SZERZENIE PRAWDY O JEGO

MI?OSIERDZIU

W czasie godziny ?w. wieczorem us?ysza?am te s?owa: - Widzisz Moje mi?osierdzie dla

grzeszników, które si? w tej chwili w ca?ej mocy objawia. Patrz jak ma?o? napisa?a o nim,

jest to dopiero jedn? kropl?. Czy? co jest w twej mocy, aby grzesznicy poznali Moj?

dobro?.(Dz 1665)

1666.

PAN JEZUS NAZWA? ?W. FAUSTYN? SWOIM SERCEM

Wielki Pi?tek. Ujrza?am Pana Jezusa um?czonego, ale nie przybitego do krzy?a. Jeszcze

przed ukrzy?owaniem i powiedzia? mi: - ty? sercem Moim, mów grzesznikom o mi?osierdziu

Moim. - I da? mi Pan wewn?trznie pozna? ca?? przepa?? Swego mi?osierdzia dla dusz i pozna?am,

?e to com napisa?a jest prawdziwie kropl?.(Dz 1666)

1667.

?W. FAUSTYNA WIERNIE SPISYWA?A BO?E NATCHNIENIA

Wielka Sobota. W czasie adoracji powiedzia? mi Pan: - B?d? spokojna, córko Moja, to

dzie?o mi?osierdzia Moim jest, nic nie ma w nim twego, podoba Mi si?, ?e wiernie spe?niasz

to, com ci poleci?, ani jednego s?owa nie doda?a?, ani uj??a?. I da? mi wewn?trzne ?wiat?o i

pozna?am, ?e ani jednego s?owa nie ma mojego, mimo trudno?ci i przeciwno?ci, zawsze, zawsze

poznan? Jego wol? pe?ni?am.(Dz 1667)

1668.

PAN JEZUS POZWOLI? ?W. FAUSTYNIE UCZESTNICZY? W REZUREKCJI

` Rezurekcja. Przed Rezurekcj? uczu?am si? tak s?aba, ?e straci?am nadziej?, aby wzi??

udzia? w procesji, która chodzi po ko?ciele i rzek?am do Pana: Jezu, je?eli Ci s? mi?e modlitwy

moje, wzmocnij mnie na ten moment, abym mog?a wzi?? udzia? w procesji. W tej samej chwili

uczu?am si? silna i pewna, ?e mog? i?? razem z Siostrami.(Dz 1668)

1669.

?W. FAUSTYNA ZOBACZY?A PANA JEZUSA ZMARTWYCHWSTA?EGO

Kiedy ruszy?a procesja, ujrza?am Jezusa w jasno?ci wi?kszej ni?eli blask s?o?ca. Jezus

spojrza? na mnie z mi?o?ci? i rzek?: serce Mojego Serca, nape?nij si? rado?ci?. - W tej samej

chwili duch mój zaton?? w Nim. . . Kiedy przysz?am do siebie, sz?am razem z Siostrami w

procesji, dusza moja ca?a by?a pogr??ona w Nim...(Dz 1669)

1670-1671.

?W. FAUSTYNA OPISA?A ?ASK? ZJEDNOCZENIA Z TRÓJC?

PRZENAJ?WIETSZ?

+ Wielkanoc. W czasie Mszy ?w. dzi?kowa?am Panu Jezusowi, ?e raczy? nas odkupi? i za

ten najwi?kszy dar, to jest, ?e raczy? nam da? Sw? mi?o?? w Komunii ?w., to jest Sam Siebie. W

tym samym momencie zosta?am poci?gni?ta w ?ono Trójcy Przenaj?wi?tszej i pogr??ona

zosta?am w mi?o?ci Ojca, Syna i Ducha ?wi?tego. Tych momentów trudno opisa?. W tym

momencie prosi?am Pana za pewn? osob? i odpowiedzia? mi Pan: Dusza ta jest Mi szczególnie

drog?. - Ucieszy?am si? tym niezmiernie. Szcz??cie innych dusz nape?nia mnie now? rado?ci?, a

kiedy spostrzeg? w jakiej? duszy wy?sze dary, serce moje nowym uwielbieniem wzbija si? do

Pana.(Dz 1670-1671)

1672.

?W. FAUSTYNA OPISA?A ROZMOW? SIÓSTR NA TEMAT JEJ ?MIERCI I

?WI?TO?CI

19.1V.[l938. W czasie rekreacji jedna z Sióstr powiedzia?a: S. Faustyna jest tak licha, ?e

ledwie chodzi, ale niech jak najpr?dzej umrze, bo b?dzie ?wi?t?. Wtem si? odzywa jedna z S.

Dyrektorek, ?e umrze - to wiemy, ale czy b?dzie ?wi?t? - to pytanie. Zacz??y si? ostre przycinki

na ten temat. Ja milcza?am, wypowiedzia?am jedno s?owo, ale widzia?am, ?e si? rozmowa

zaostrza, dlatego powróci?am do milczenia.(Dz 1672)

1673.

?W. FAUSTYNA PRZEDSTAWI?A TRE?CI LISTÓW RÓ?NYCH SIÓSTR

Obecnie mam takie listy od wspó?sióstr, które s? w innych domach, a z którymi razem

by?am w nowicjacie, ?e nieraz si? z nich wiele u?miej? i ubawi?. S? one takie: kochana Siostro

Faustyno, bardzo nam smutno, ?e Siostra jest tak ci??ko chora, ale cieszymy si? bardzo, bo jak

Pan Jezus Siostr? zabierze, to Siostra b?dzie si? za nas modli?a, bo Siostra wiele u Pana mo?e.

Jedna si? Siostra wyrazi?a w ten sposób: jak Siostra umrze, to niech Siostra otoczy mnie

szczególn? opiek?, bo na pewno to mi uczyni?, Siostra mo?e. Jedna z Sióstr si? wyrazi?a: - ja tak

czekam, kiedy te? Pan Jezus Siostr? zabierze, bo wiem co to b?dzie i bardzo pragn? ?mierci dla

Siostry. Jednak chcia?am si? zapyta?, co ona my?li o mojej ?mierci, ale umartwi?am si? i -

odpowiedzia?am: to b?dzie, ze mn? grzesznic?, co ze wszystkimi grzesznikami, je?eli mnie nie

os?oni mi?osierdzie Bo?e.(Dz 1673)

1674.

PAN JEZUS ZAPEWNI? ?W. FAUSTYNE, ?E W PR?DNIKU OTRZYMA

SEPARATK?

20.lV.[38] Wyjazd na Pr?dnik. Bardzo si? martwi?am, ?e b?d? le?e? na wspólnej sali, ?e

b?d? nara?ona na ró?ne rzeczy; gdyby to by? tydzie?, dwa - ale to taki d?ugi czas, bo dwa

miesi?ce, a mo?e i wi?cej. Wieczorem posz?am do Pana Jezusa na d?u?sz? rozmow?. Kiedy

ujrza?am Jezusa, wyla?am ca?e serce, wszystkie trudno?ci, l?ki i obawy. Jezus s?ucha? mnie z

mi?o?ci?, a pó?niej rzek?: B?d? spokojna, dzieci? Moje, Ja jestem z tob?, jed? z najwi?kszym

spokojem. Jest wszystko gotowe, kaza?em w sposób Mnie w?a?ciwy przyrz?dzi? dla ciebie

separatk?. Uspokojona, przej?ta wdzi?czno?ci?, uda?am si? na spoczynek.(Dz 1674)

1675-1676.

?W. FAUSTYNA OPISA?A SERDECZNE PRZYJ?CIE W SANATARIUM, ORAZ W

JAKI SPOSÓB SERAFIN PRZYNOSI? PRZEZ 13 DNI KOMUNI? ?W.

Na drugi dzie? odwioz?a mnie S. Felicja. Jecha?am z tak g??bokim spokojem i swobod?

ducha. Gdy?my zajecha?y, mówi? nam, ?e jest dla Siostry Faustyny separatka. Kiedy wesz?y?my

do tej separatki, zdziwi?y?my si?, ?e tak wszystko by?o ?adnie przygotowane, czy?ciute?ko,

ponakrywane obrusami, ubrane kwiatami, ?adnego baranka wielkanocnego postawi?y Siostry na

szafeczce. Zaraz przysz?y trzy Siostry Sercanki, które pracuj? w tym sanatorium, a dawniejsze

moje znajome, przywita?y si? serdecznie. Siostra Felicja by?a tym wszystkim zdziwiona,

po?egna?y?my si? serdecznie i pojecha?a. Kiedy pozosta?am sama, sam na sam z Panem Jezusem,

dzi?kowa?am Mu za t? wielk? ?ask?. Rzek? do mnie Jezus: - B?d? spokojna, Ja jestem z tob?.

Zm?czona zasn??am. Wieczorem przysz?a Siostra, pod która by?am opiek? - jutro Siostra Pana

Jezusa mie? nie b?dzie, bo jest bardzo zm?czona, a pó?niej zobaczymy, jak to b?dzie. Zabola?o

mnie to niezmiernie, ale odpowiedzia?am z wielkim spokojem - dobrze - zdaj?c si? ca?kowicie na

Pana, stara?am si? zasn??. Rano odprawi?am medytacj? i przygotowa?am si? do Komunii ?w.,

cho? nie mia?am mie? Pana Jezusa. Kiedy pragnienie moje i mi?o?? dosz?a do najwy?szego

stopnia, wtem ujrza?am przy ?ó?ku Serafina, który mi poda? Komuni? ?w. wymawiaj?c te s?owa:

Oto Pan Anio?ów. - Kiedy przyj??am Pana, duch mój zaton?? w mi?o?ci Bo?ej i w zdumieniu.

Powtórzy? si? to przez 13 dni, jednak nie mia?am tej pewno?ci, czy jutro mi przyniesie, ale zdaj?c

si? na Boga, ufam Bo?ej dobroci, ale nie ?mia?am nawet pomy?le?, czy jutro b?d? mie? Komuni?

?w. w ten sposób.

Serafina otacza?a wielka jasno??, odbija?o si? przebóstwienie, mi?o?? Bo?a. By? w z?otej

szacie, a na to, naci?gni?ta prze?roczysta kom?a i prze?roczysta stu?a. Kielich by? kryszta?owy,

zarzucony prze?roczystym welonem. Kiedy mi poda? Pana natychmiast znik?.(Dz 1675-1676)

1677.

DUCHY NIEBIA?SKIE NIE MAJ? W?ADZY SPOWIADANIA

Kiedy raz mia?am pewn? w?tpliwo??, która mi si? obudzi?a na nied?ugo przed Komuni?

?w. wtem stan?? znów Serafin z Panem Jezusem. Ja jednak zapyta?am si? Pana Jezusa, a nie

maj?c odpowiedzi rzek?am do Serafina: czy by? mnie nie wyspowiada?? A on mi odpowiedzia?:

?aden duch na niebie nie ma tej w?adzy. W tej samej chwili Hostia ?wi?ta spocz??a na mych

wargach.(Dz 1677)

1678.

KSI?DZ PRZYNIÓS? ?W. FAUSTYNIE KOMUNI? ?W.

W niedziel? Siostra piel?gnuj?ca powiedzia?a mi: no, dzi? Siostrze przyniesie ksi?dz Pana

Jezusa - odpowiedzia?am, ?e dobrze - i przyniós? mi. Po jakim? czasie otrzyma?am pozwolenie

podnie?? si? z ?ó?ka, a wi?c chodzi?am na Msz? ?w. i do Pana.(Dz 1678)

1679.

LEKARZ POTWIERDZI? CI??KO?? CHOROBY ?W. FAUSTYNY

Po pierwszym badaniu lekarz stwierdzi? ci??ki stan. Jest Siostra w podejrzeniu o to, co si?

Siostra pyta, no, ale Bóg wszechmog?cy wszystko mo?e.

1679a.

SW. FAUSTYNA W MODLITWIE ODDA?A SWE LOSY WOLI PA?SKIEJ

Kiedy wesz?am do swej separatki, pogr??y?am si? w modlitwie dzi?kczynnej za wszystko,

co mi Pan zsy?a? przez ?ycie ca?e, poddaj?c si? zupe?nie Jego Naj?wi?tszej woli. G??bia rado?ci i

pokoju zala?a mi dusz?. Czu?am tak g??boki spokój, ?e gdyby ?mier? w tej chwili nast?pi?a, nie

powiedzia?abym jej, - poczekaj, bo mam jeszcze sprawy do za?atwienia. Nie, ale z rado?ci?

powita?a bym j?, bo jestem gotowa na spotkanie si? z Panem, nie tylko dzi?, ale od chwili, w

której ca?kowicie zaufa?am mi?osierdziu Bo?emu, zdaj?c si? zupe?nie na Jego Naj?wi?tsz? wol?,

pe?n? mi?osierdzia i lito?ci. Wiem czym jestem sama z siebie. . . (Dz 1679)

1680.

?W.

FAUSTYNA Z?O?Y?A SIEBIE JAKO OFIAR? CA?OPALN? ZA ROZWÓJ DZIE?A

MI?OSIERDZIA BO?EGO

Niedziela przewodnia. Dzi? ofiarowa?am si? Panu powtórnie, jako ca?opalna ofiara za

grzeszników. Jezu mój, je?e1i ju? si? zbli?a koniec mojego ?ycia - b?agam Ci? najpokorniej,

przyjmij ?mier? moj? w zjednoczeniu z Tob?, jako ofiar? ca?opaln?, któr? Ci dzi? w

przytomno?ci umys?u i ca?? ?wiadomo?ci? woli sk?adam w potrójnym celu:

Pierwsze - aby dzie?o mi?osierdzia Twego rozesz?o si? na ?wiat ca?y i aby ?wi?to

mi?osierdzia Bo?ego zosta?o uroczy?cie zatwierdzone i obchodzone.

Drugie - aby grzesznicy uciekali si? do mi?osierdzia Twego, doznaj?c niewys?owionych

skutków tego mi?osierdzia, a szczególnie dusze konaj?ce.

Trzecie - aby ca?o?? dzie?a mi?osierdzia Twego by?a wykonana wed?ug ?ycze? Twoich i

za pewn? osob?, która dzie?em tym kieruje. . .

Przyjmij najlito?ciwszy Jezu t? nieudoln? ofiar? moj?, któr? Ci dzi? z?o?y?am wobec

nieba i ziemi. Niech Twoje Naj?wi?tsze Serce pe?ne mi?osierdzia uzupe?ni co mi w niej

niedostawa i ofiaruje Ojcu Swemu za nawrócenie grzeszników. Pragn? dusz, o Chryste.(Dz 1680)

1681.

PAN JEZUS PRZYJ?? OFIAR? ?W. FAUSTYNY

+ W tym momencie przenikn??o mnie ?wiat?o Bo?e i uczu?am si? wy??czn? w?asno?ci?

Boga i uczu?am wolno?? ducha najwy?sz?, o jakiej przed tym poj?cia nie mia?am i w tym

samym-momencie ujrza?am chwa?? mi?osierdzia Bo?ego i niepoj?te rzesze dusz, które

wys?awia?y dobro? Jego. Dusza moja ca?a zaton??a w Bogu i us?ysza?am te s?owa: - Ty? jest

najmilsza córka Moja. - ?ywa obecno?? Bo?a trwa?a przez dzie? ca?y.(Dz 1681)

1682.

Z DARAMI BO?YMI DUSZE POWINNY WSPÓ?PRACOWA? W PE?NYM

ZAUFANIU

+ IV. [1938] Dzi? wieczorem powiedzia? mi Jezus: Córko Moja, czy ci czego nie brak?

- Odpowiedzia?am: O Mi?o?ci moja, gdy mam Ciebie, mam wszystko. I odpowiedzia? Pan: -

Gdyby dusze ca?kowicie zda?y si? na Mnie, Sam bym si? podj?? u?wi?cenia ich i

obsypywa?bym ich jeszcze wi?kszymi ?askami. S? dusze, które usi?owania Moje w niwecz

obracaj?, ale si? nie zniech?cam, ile razy zwróc? si? do Mnie, ?piesz? im z pomoc?,

os?aniaj?c je mi?osierdziem i daj? im pierwsze miejsce w lito?ciwym Sercu Moim.(Dz 1682)

1683.

PAN JEZUS JEST ZAZDROSNY O DUSZE ZAKONNE

Napisz to dla dusz zakonnych, ?e Moj? rozkosz? jest przychodzi? do ich serc w Komunii

?w., ale je?eli w tym sercu jest kto? inny, Ja znie?? tego nie mog? i czym pr?dzej z niego

wychodz?, zabieraj?c z Sob? wszystkie dary i ?aski, które przygotowa?em dla niej, a dusza nawet

nie spostrzega wyj?cia Mojego. Po czasie zwróci jej uwag? wewn?trzna pustka i niezadowolenie.

O, gdyby wtenczas zwróci?a si? do Mnie, dopomóg?bym jej do oczyszczenia serca, dokona?bym

wszystkiego w jej duszy, ale bez jej wiedzy i zgody nie mog? w sercu gospodarzy?.(Dz 1683)

1684.

KA?DA DUSZA KONAJ?CA DO?WIADCZA NIEPOJ?TEJ TAJEMNICY

MI?OSIERDZIA

+ Cz?sto obcuj? z duszami konaj?cymi, wypraszaj?c im mi?osierdzie Bo?e. O, jak wielka

jest dobro? Bo?a, wi?ksza ni?eli my poj?? mo?emy. S? momenty i tajemnice mi?osierdzia

Bo?ego, nad którymi zdumiewaj? si? Niebiosa. Niechaj s?dy nasze umilkn? o duszach, bo

przedziwne jest z nimi mi?osierdzie Bo?e.(Dz 1684)

1685.

PAN JEZUS OCZEKIWA? OD ?W. FAUSTYNY CA?KOWITEGO UWOLNIENIA OD

SPRAW ZIEMSKICH

Dzi? w czasie godziny ?wi?tej prosi?am Pana Jezusa, aby raczy? mnie poucza? o ?yciu

wewn?trznym. Jezus mi odpowiedzia?: - Córko Moja, przestrzegaj wiernie tych s?ów, które ci

powiem nie ce? za wiele ?adnej rzeczy zewn?trznej, cho?by ci si? wydawa?a bardzo droga.

Opu?? sama siebie, a ustawicznie pozostawaj ze Mn?. Wszystko Mi powierzaj, a nic nie

czy? na swoj? r?k?, a b?dziesz zawsze' w wielkiej swobodzie ducha, ?adne okoliczno?ci, ani

wypadki nie zdo?aj? ci go zam?ci?. Nie wiele zwa?aj na powiedzenia ludzkie, pozwól, niech

ci? ka?dy s?dzi wed?ug swego upodobania. Nie t?umacz si?, to ci nic nie zaszkodzi. Oddaj

wszystko na pierwszy znak ??dania, cho?by to by?y rzeczy najpotrzebniejsze; nie pro? o nic

nie poradziwszy si? Mnie. Pozwól, niech ci odbior? nawet to, co ci si? nale?y - uznanie,

dobre imi?; ponad to wszystko niech b?dzie wy?szym duch twój. A tak wyzwolona ze

wszystkiego spoczywaj przy Sercu Moim, nie pozwól sobie zam?ci? spokoju niczym.

Uczennico, rozwa?aj s?owa Moje, które ci powiedzia?em.(Dz 1685)

1686.

POS?USZE?STWO PEWN? DROG? DO ZBAWIENIA

O Mi?o?ci moja, mój wiekuisty Mistrzu, jak dobrze s?ucha?, bo [z pos?usze?stwem]

wst?puje moc w dusz? i si?a do spe?nienia czynów.(Dz 1686)

1687.

?W. FAUSTYNA WIDZIA?A PER?Y I BRYLANTY WYSPYPUJ?CE SI? Z SERCA

JEZUSOWEGO

Dzi? widzia?am Pana Jezusa ukrzy?owanego. Z rany Serca. Jego sypa?y si? drogocenne

per?y i brylanty. Widzia?am jak mnóstwo dusz zbiera?y te dary, ale by?a tam dusza, która jest

najbli?ej Jego Serca, a ta z wielk? hojno?ci? zbiera?a nie tylko dla siebie, ale i dla innych, znaj?c

wielko?? daru. Rzek? do mnie Zbawiciel: - Oto s? skarby ?ask, które sp?ywaj? na dusze, lecz

nie wszystkie dusze umiej? korzysta? z hojno?ci Mojej.(Dz 1687)

1688.

PAN JEZUS OCZEKIWA?, BY W ?W. FAUSTYNIE ODBI?O SI? JEGO

MI?OSIERDZIE

Dzi? powiedzia? mi Pan: - Córko Moja, patrz w mi?osierne Serce Moje i odbij lito??

Jego we w?asnym sercu i czynie, aby? ty, która g?osisz ?wiatu mi?osierdzie Moje, sama nim

p?on??a.(Dz 1688)

1689.

?W. FAUSTYNA OPISA?A WIZJE WYBUDOWANEJ BAZYLIKI

8.Y.[1938] Dzi? widzia?am zatkni?te w ziemi dwa s?upy, bardzo wielkie, jeden zatkn??am

ja, a drugi pewna osoba S.M. z niepoj?tym wysi?kiem, zm?czeniem i usi?owaniem; a gdy

postawi?am ów s?up, dziwi?am si? sama sobie, sk?d mia?am tyle si?y. I pozna?am, ?e nie w?asn?

si?? dokona?am tego, ale moc? z wysoka. Te dwa s?upy by?y blisko siebie na przestrzeni tego

obrazu i ujrza?am ten obraz zawieszony na tych dwóch s?upach, bardzo wysoko. W jednej chwili

na tych dwóch s?upach stan??a wielka ?wi?tynia i wewn?trz i na zewn?trz. Widzia?am r?k?, która

wyka?cza?a t? ?wi?tyni?, ale osoby nie widzia?am. Wielkie mnóstwo ludzi by?o na zewn?trz i w

?wi?tyni, a strumienie wychodz?ce z Najlito?ciwszego Serca Jezusa sp?ywa?y na wszystkich.(Dz

1689)

1690.

MISJ? ?W. FAUSTYNY BY?A TROSKA O DUSZE

Dzi? po Komunii ?w. powiedzia? Jezus: - Córko Moja, daj Mi dusze, wiedz, ?e

zadaniem twoim jest zdobywa? Mi dusze modlitw? i ofiar?, zach?caniem do ufno?ci w

mi?osierdzie Moje.(Dz 1690)

1691.

?W. FAUSTYNA WSZYSTKIE SWOJE DOBRA PO?WI?CI?A DLA CHWA?Y

BO?EGO MI?OSIERDZIA

O, jak bardzo pragn? chwa?y ma osierdzia Twego - dla mnie gorycz i cierpienie. Gdy

widz? chwa?? mi?osierdzia Twego, jestem szcz??liwa nad miar?. Wszystka ha?ba, upokorzenie i

poni?enie, niech spadn? na mnie, byle by rozbrzmiewa?a chwa?a i cze?? mi?osierdzia Twego -

do?? mi na tym.(Dz 1691)

1692.

?W. FAUSTYNA OPISUJE SWOJ? SERDECZN? ROZMOW? ZE STWÓRC?

Stwórca i stworzenie.

Uwielbiam Ci? Stwórco i Panie, utajony w Naj?wi?tszym Sakramencie. Uwielbiam Ci?

za wszystkie dzie?a r?k Twoich, w których mi si? ukazuje tyle m?dro?ci, dobroci i mi?osierdzia, o

Panie, rozsia?e? tyle pi?kna po ziemi, a ono mi mówi o pi?kno?ci Twojej, cho? s? tylko s?abym

odbiciem Ciebie, Niepoj?ta Pi?kno?ci. A cho? ?e? si? ukry? i zatai?, i zatai? pi?kno?? Sw?, oko

moje o?wiecone wiar? dosi?ga Ciebie i dusza moja poznaje Stwórc? swego, najwy?sze swe dobro

i serce moje ca?e tonie w modlitwie uwielbienia. Stwórco mój i Panie, Twoja dobro? o?mieli?a

mnie mówi? z Tob? - mi?osierdzie Twoje sprawia to, ?e znika pomi?dzy nami przepa??, która

dzieli Stwórc? od stworzenia. Rozmawia? z Tob? o Panie, to rozkosz dla mojego serca, w Tobie

znajduj? wszystko, czego serce moje zapragn?? mo?e. Tu ?wiat?o Twoje o?wieca mój umys? i

czyni go zdolnym do coraz g??bszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje sp?ywaj? ?ask

strumienie, tu dusza moja czerpie ?ycie wiekuiste. O Stwórco mój i Panie, Ty jeden ponad te dary

dajesz mi Sam Siebie i jednoczysz si? ?ci?le ze Swym n?dznym stworzeniem. Tu si? rozumiej?

serca nasze bez doborów s?ów; tu nikt mowy naszej przerwa? nie jest w stanie. O czym mówi? z

Tob?, o Jezu, jest to nasza tajemnica, o której stworzenia wiedzie? nie b?d? i Anio?owie nie ?mi?

si? zapyta?. S? to tajemne przebaczenia, o których wie tylko Jezus i ja - jest to tajemnica

mi?osierdzia Jego, które ogarnia ka?d? oddzielnie dusz?. Za t? niepoj?t? dobro? Twoj?,

uwielbiam Ci?, o Stwórco i Panie, ca?ym sercem i dusz? moj?. A cho? to uwielbienie moje jest

tak n?dzne i ma?e, jednak jestem spokojna, bo wiem, ?e Ty wiesz, ?e ono jest szczere, cho? tak

nieudolne...(Dz 1692)

1693.

PAN JEZUS OSOBI?CIE POMAGA? ?W. FAUSTYNIE PROWADZI? ZAPISKI

DUCHOWE

Kiedy pisa?am powy?sze s?owa, ujrza?am Pana Jezusa pochylonego nade mn? i zapyta?: -

Córko Moja, co ty piszesz? - Odpowiedzia?am: pisz? o Tobie, Jezu, o Twoim utajeniu w

Naj?wi?tszym Sakramencie, o Twojej niepoj?tej mi?o?ci i mi?osierdziu ku ludziom. I powiedzia?

mi Jezus: - Sekretarko najg??bszej tajemnicy Mojej, wiedz o tym, ?e jeste? w wy??cznej

poufa?o?ci ze Mn?, twoim zadaniem jest napisa? wszystko, co ci daj? pozna? o Moim

mi?osierdziu dla po?ytku dusz, które czytaj?c te pisma doznaj? w duszy pocieszenia i

nabior? odwagi zbli?a? si? do Mnie. A wi?c ?ycz? Sobie, aby? wszystkie chwile wolne

po?wi?ci?a pisaniu. O Panie, ale czy zawsze mie? b?d? cho?by nied?ug? chwil? na to, aby co?

zapisa?? - I odpowiedzia? Jezus: - Nie twoj? jest rzecz? my?le? o tym, czy? tylko tyle ile

mo?esz, Ja z?o?? zawsze okoliczno?ci tak, i? to czego ??dam z ?atwo?ci? wype?nisz. . .(Dz

1693)

1694.

?W. FAUSTYNA Z ?AGODNO?CI? ODNIOS?A SI? DO PEWNEJ OSOBY, KTÓRA

JEJ ZAWINI?A K?AMSTWEM

Dzi? odwiedzi?a mnie pewna ?wiecka osoba, przez któr? mia?am wielkie przykro?ci, która

nadu?y?a mojej dobroci k?ami?c wiele rzeczy. W pierwszej chwili, gdy j? zobaczy?am, ?ci??a mi

si? krew w ?y?ach, gdy? stan??o mi wszystko przed oczyma co przez ni? wycierpie? musia?am,

cho? jednym s?owem od nich uwolni? bym si? mog?a. I przysz?a mi my?l, aby jej da? pozna?

prawd? stanowczo i natychmiast. Ale w jednej chwili stan??o mi mi?osierdzie Bo?e przed oczyma

i postanowi?am. tak z ni? post?powa?, jakby post?pi? Jezus, b?d?c na moim miejscu. Zacz??am z

ni? rozmawia? ?agodnie, a kiedy zapragn??a rozmawia? ze mn? sam na sam, wtenczas da?am jej

jasno pozna? jej smutny stan duszy, w sposób bardzo delikatny. Widzia?am jej g??bokie

wzruszenie, cho? kry?a przede mn?. W tej chwili wesz?a osoba trzecia, a wi?c rozmowa nasza

sam na sam zosta?a sko?czona. Osoba ta prosi mnie o szklank? wody i jeszcze dwie rzeczy inne,

a to ch?tnie jej uczyni?am zado??. Jednak gdyby nie ?aska Bo?a, nie w stanie bym by?a tak z ni?

post?pi?. Kiedy odesz?y, dzi?kowa?am Bogu za ?ask?, która mnie wspiera?a w tym czasie.(Dz

1694)

1695.

PAN JEZUS POCHWALI? ?W. FAUSTYN? ZA OPISANE WY?EJ ZACHOWANIE

Wtem us?ysza?am te s?owa: - Ciesz? si?, ?e? post?pi?a jako prawdziwa córka Moja.

B?d? zawsze mi?osierna, jako Ja mi?osierny jestem. Kochaj wszystkich z mi?o?ci ku Mnie,

cho?by najwi?kszych wrogów, aby si? mog?o w ca?ej pe?ni odbi? w sercu twoim mi?osierdzie

Moje.(Dz 1695)

1696.

Z ?ASK? BO?? WSZYSTKO JEST MO?LIWE

O Chryste, cho? tak wielkich wysi?ków trzeba, ale z ?ask?, Twoj? wszystko mo?na.(Dz

1696)

1697.

?W. FAUSTYNA W CIERPIENIU UPODABNIA?A SI? DO PANA JEZUSA

Dzi? czuj? si? do?? dobrze i cieszy?am si?, ?e b?d? mog?a odprawi? godzin? ?wi?t?. Kiedy

zacz??am godzin? ?w. w tej samej chwili spot?gowa?y si? cierpienia fizyczne tak, ?e nie by?am

zdolna do modlitwy. Kiedy przesz?a godzina ?w. usta?y te? i moje cierpienia i skar?y?am si?

Panu, ?e tak bardzo pragn??am zatopi? si? w Jego gorzkiej m?ce, a cierpienie moje nie pozwoli?o

mi. Wtem odpowiedzia? mi Jezus: - Córko Moja, wiedz o tym, ?e je?eli ci daj? odczu? i g??biej

pozna? Moje cierpienia, jest to ?aska Moja; ale kiedy doznajesz za?mienia umys?u, a

cierpienia twoje s? wielkie, wtenczas bierzesz ?ywy udzia? w Mojej m?ce i upadabniam ci?

zupe?nie do Siebie; twoj? jest rzecz? poddawa? si? woli Mojej, wi?cej w tych w?a?nie

chwilach, ani?eli kiedykolwiek. . .(Dz 1697)

1698.

?W. FAUSTYNA OPISUJE ZACHOWANIE DUSZ KONAJ?CYCH W RÓ?NYCH

STANACH GRZESZNO?CI

Cz?sto towarzysz? duszom konaj?cym i wypraszam im ufno?? w mi?osierdzie Bo?e i

b?agam Boga o wielko?? ?aski Bo?ej, która zawsze zwyci??a. Mi?osierdzie Bo?e dosi?ga nieraz

grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewn?trz widzimy, jakoby by?o

wszystko stracone, lecz nie tak jest; dusza o?wiecona promieniem silnej ?aski Bo?ej ostatecznej,

zwraca si? do Boga w ostatnim momencie z tak? si?? mi?o?ci, ?e w jednej chwili otrzymuje od

Boga [przebaczenie] i win i kar, a na zewn?trz nie daje nam ?adnego znaku, ani ?alu, ani skruchy,

poniewa? ju? na zewn?trzne rzeczy oni nie reaguj?. O, jak niezbadane jest mi?osierdzie Bo?e. Ale

o zgrozo - s? te? dusze, które dobrowolnie i ?wiadomie t? ?ask? odrzucaj? i ni? gardz?. Chocia?

ju? w samym skonaniu, Bóg mi?osierny daje duszy ten moment jasny wewn?trzny, ?e je?eli

dusza chce, ma mo?no?? wróci? do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardzia?o?? tak wielka, ?e

?wiadomie wybieraj? piek?o, udaremni? wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga

zanosz? i nawet same wysi?ki Bo?e...(Dz 1698)

1699.

?W. FAUSTYNA OPISUJE WIELK? WARTO?? SAMOTNO?CI

J. M. J.

Samotno?? - ulubione moje chwile,

Samotno?? - lecz zawsze z Tob? Jezu i Panie,

Przy Twym Sercu przechodzi mi czas mile,

I przy Nim dusza moja znajduje odpocznienie.

Gdy serce przepe?nione Tob? i pe?ne mi?o?ci,

A dusza czystym ?arem p?onie,

Wtenczas po?ród najwi?kszego opuszczenia nie dozna dusza samotno?ci,

Bo spoczywa na Twym ?onie.

O samotno?ci - chwile najwy?szego towarzystwa,

Cho? opuszczona od wszystkich stworze?,

Nurzam si? ca?a w oceanie Twego Bóstwa,

A Ty s?odko s?uchasz mych zwierze?.(Dz 1699)

 

Ci?g dalszy >>> 

 

Komentarze   

 
0 #6 bb 2013-02-17 06:18
Chwala Bogu i Synowi i Duchowi swietemu jak bylo na poczatku teraz i na wieki wiekow Amen.
Cytować
 
 
0 #5 Krzysztof 2012-08-07 15:00
Cytować
 
 
0 #4 Krzysztof 2012-07-20 20:33
Cytować
 
 
0 #3 Krzysztof 2012-07-20 20:31
Cytować
 
 
-1 #2 Krzysztof 2012-07-18 22:32
Cytować
 
 
+2 #1 Krzysztof 2012-07-18 22:26
tu jest a? za du?o mi?o?ci jak dla mnie. Siostra Faustyna jest kochana
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież


Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 113 goĹ›ci