Cudowny Medalik - dar Maryji na trudne czasy
Kult Maryjny - Objawienia Maryjne

 

Najs?ynniejszy Medalik ?wiata

W roku 1830 siostrze ?w. Katarzynie Labouré, nowicjuszce z klasztoru przy Rue du Bac w Pary?u, ukaza?a si? Naj?wi?tsza Maryja Panna i poleci?a jej rozpowszechni? Cudowny Medalik na ?wiecie.

- Moja córko, Pan Bóg chce ci powierzy? pewn? misj? - powiedzia?a Maryja do ?w. Katarzyny w nocy z 18 na 19 lipca 1830 roku. Cztery miesi?ce pó?niej - 27 listopada - Niepokalana przyby?a, aby jej wyja?ni? na czym ta misja ma polega?.

W sobot? przed pierwsz? niedziel? adwentu, ?w. Katarzyna Labouré podczas wieczornego rozmy?lania, ujrza?a Naj?wi?tsz? Dziewic? obok obrazu ?w. Józefa. Maryja sta?a, odziana w czerwonawo po?yskuj?c? bia?? szat?. G?ow? Jej okrywa? bia?y welon, spadaj?cy a? do stóp po obu stronach. Czo?o Jej zdobi?a obszyta drobn? koronk? opaska, ?ci?le przylegaj?ca do w?osów. Matka Bo?a mia?a ods?oni?t? Twarz, a pod Jej nogami by?a kula ziemska. W r?kach Maryja trzyma?a drug? kul? ziemsk? ? symbol wszech?wiata.

W pewnym momencie na Jej palcach pojawi?y si? kosztowne pier?cienie, wysadzane drogimi kamieniami, z tych wychodzi?y na wszystkie strony jasne promienie...

Wtedy Naj?wi?tsza Panna rzek?a do ?w. Katarzyny: Promienie, które widzisz sp?ywaj?ce z mych d?oni, s? symbolem ?ask, jakie zlewam na tych, którzy mnie o nie prosz?, daj?c jej przez to do zrozumienia, jak hojna jest dla tych, którzy si? do Niej uciekaj?...

Nast?pnie Naj?wi?tsz? Pann? otoczy? pas, na którym widnia? napis: ?O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy?. Potem ?w. Katarzyna us?ysza?a prosz?cy g?os Maryi: Postaraj si? o wybicie medalika wed?ug tego wzoru: wszyscy, którzy go b?d? nosili, dost?pi? wielkich ?ask, szczególnie je?li go b?d? nosili na szyi. Tych, którzy we mnie ufaj?, obdarz? wieloma ?askami.

Nagle obraz zdawa? si? obraca?. Potem ?w. Katarzyna Labouré ujrza?a na drugiej stronie obrazu liter? M z wyrastaj?cym ze ?rodka krzy?em, a poni?ej monogramu Naj?wi?tszej Maryi Panny - Serce Jezusa otoczone cierniow? koron? i Serce Maryi przeszyte mieczem.

To widzenie powtórzy?o si? trzykrotnie i za ka?dym razem ?w. Katarzyna zwierzy?a si? z niego swemu przewodnikowi duchowemu - ksi?dzu Aladel. Jednak ten, obawiaj?c si? z?udzenia, zwleka? z wybiciem Cudownego Medalika, a nawet zabroni? jej o tym my?le?. W ko?cu zdecydowa? si? przedstawi? ca?? spraw? ksi?dzu arcybiskupowi Pary?a - de Quelen, a gdy ten okaza? si? przychylny, medalik wybito w 1832 roku.

Natychmiast po tym zacz??y si? dzia? g?o?ne cuda nawróce? ? jak np. nawrócenie Alfonsa Ratisbonne. Ju? w pierwszych dzieci?ciu latach po objawieniach, wybito oko?o 80 milionów Cudownych Medalików.

Oto by?a misja, któr? Maryja chcia?a powierzy? ?w. Katarzynie Labouré - og?osi? ?wiatu przywilej Jej Niepokalanego Pocz?cia.

Od czasu objawienia przez Maryj? ?w. Katarzynie Cudownego Medalika w propagowanie Medalika zaanga?owa?o si? wielu ?wi?tych. Np. wielki czciciel Niepokalanej Dziewicy, ?w. Maksymilian Maria Kolbe zaleca? propagowanie Cudownego Medalika we wszystkich ?rodowiskach.

Z wiar? popro? Maryj? o opiek? dla siebie nosz?c pobo?nie Cudowny Medalik.
Jednego mo?esz by? pewien, nie zostaniesz pozostawiony samemu sobie.

Sama Naj?wi?tsza Maryja Panna z?o?y?a obietnic?, ?e ?ask nam nie posk?pi. Matka Bo?a obieca?a bowiem:
Wszystkie osoby, które go nosi? b?d? na szyi, otrzymaj? wielkie ?aski. ?aski b?d? obfite dla tych, którzy nosi? go b?d? z ufno?ci?.
Obietnica ta zosta?a potwierdzona przez niezliczon? ilo?? udzielonych wielkich ?ask! Od objawie? w roku 1830 do dnia dzisiejszego wybito miliony Medalików, które zosta?y rozprowadzone na wszystkich kontynentach.

Wyjasnienie znaczenia Medalika

Naj?wi?tsza Maryja Panna stoi na kuli ziemskiej. Oznacza to, ?e jest Ona nie tylko nasz? Matk? lecz tak?e, ?e jest Ona Królow? Ziemi i ca?ego Wszech?wiata.
Mia?d?y sw? stop? w??a, który symbolizuje szatana, próbuj?cego skrzywdzi? ludzi i porwa? ich do piek?a. Matka Bo?a jest o wiele pot??niejsza od szatana i ?atwo go mia?d?y. Ochrania ona wszystkie swe dzieci, które do z ufno?ci? oddaj? si? Jej pod opiek?.
Z r?k Maryi wychodz? ?wietliste promienie, które s? symbolem ?ask, jakie za po?rednictwem Niepokalanej Dziewicy otrzymuj? wszyscy ci, którzy prosz? o nie z ufno?ci?.
?aska to pomoc, jak? otrzymujemy bezinteresownie od Boga, która sprawia, ?e stajemy si? Jego przyjació?mi oraz pozwala nam uczestniczy? w Jego ?yciu.
Rok 1830 to data objawienia, w trakcie którego Matka Bo?a objawi?a ?w. Katarzynie Laboure. By?o to pó?nym popo?udniem dnia 27 listopada.
W otoku medalika, widnieje zdanie: ?O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy?. Jest to krótka modlitwa, któr? trzeba cz?sto powtarza?, a któr? sama Naj?wi?tsza Maryja Panna poleci?a umie?ci? na Cudownym Medaliku.

Du?e ?M?, nad którym góruje krzy? jest inicja?em imienia Maryi. Krzy? oznacza Jezusa Chrystusa, który za nas umar?. U stóp Krzy?a jest wi?c Maryja, która cierpi i kocha nas w ca?kowitej komunii ze swym Synem.
Wokó? znajduje si? dwana?cie gwiazd: jest to jest korona Niepokalanej Maryi Dziewicy. Maryja jako Królowa Nieba i Ziemi posiada koron? z dwunastu gwiazd, która symbolizuje jej moc nad wszelkim stworzeniem. Otrzymuje Ona wszystko to, o co prosi Boga.
Obok siebie znajduj? si? Serca Jezusa i Maryi. Wznosz? si? z nich dwa ma?e p?omienie, które pokazuj?, i? serca te p?on? mi?o?ci? do nas.
Z lewej strony znajduje si? Naj?wi?tsze Serce Jezusowe otoczone koron? cierniow?, a z otwartej w Nim rany cieknie krew. To nasze grzechy i nasze z?e uczynki sprawiaj?, ?e Ono cierpi: by odkupi? nasze grzechy, Chrystus Pan zosta? ukoronowany cierniem, umar? na Krzy?u, a Jego Serce zosta?o przebite w?óczni?.
Z prawej strony znajduje si? Serce Maryi przebite mieczem, symbolizuj?cym ca?y Jej ból, który przecierpia?a uczestnicz?c w M?ce Swego Syna. Wraz z Jezusem z?o?y?a w ofierze swe cierpienia za nasze Zbawienie.

W ZWI?ZKU Z PEWN? ROCZNIC?

Sto pi??dziesi?ta rocznica objawienia Maryi Katarzynie Laboure w kaplicy Sióstr Mi?osierdzia przy ulicy du Bac, obchodzona by?a w 1980 roku. Rocznice cz?sto stanowi? okazj? do pewnego podsumowania, a ta ostatnia jest szczególnie bogata w refleksje. Do tego stopnia, ?e nie da?o si? pomie?ci? w obecnym numerze "Cahiers Marials" wszystkich przewidzianych tematów, nawet ograniczaj?c si?, tak jak to uczynili?my, wy??cznie do tego, co dzieje si? we Francji. Stwierdzenie pierwsze: promieniowanie Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika nie tylko nie ga?nie, ale przeciwnie, trwa nadal i przechodzi nawet okres pewnego nasilenia. Dzia?alno?? sekretariatu przy ulicy de Sevres i to, co dzieje si? dzisiaj w kaplicy przy ulicy du Bac, s? tego ?ywym ?wiadectwem. To w?a?nie winno zwróci? uwag? na fakt, ?e lud chrze?cija?ski nie przestaje odczuwa? potrzeby obecno?ci Maryi w swoim ?yciu i ?e neguj?c miejsce, jakie sam Pan zechcia? da? swej Matce w swoim planie zbawienia, wyrzekamy si? - nie bez szkód na p?aszczy?nie duszpasterskiej - niewypowiedzianego bogactwa. "Pos?ania" jakim obarcza J? Bóg podczas ka?dego z objawie?, ukazuj? wyra?nie aktualn? rol? Naj?wi?tszej Panny w ?yciu Ko?cio?a i w ?yciu chrze?cija?skim. Wida? równie?, ?e ?aska, której doznajemy w czasie tych "nawiedze?" Maryi, polega zawsze na g??bszym ukazywaniu Chrystusa i pos?ania Ewangelii w ?wietle Ducha ?wi?tego, tak aby nasze ?ycie sta?o si? bardziej chrze?cija?skie. Nie chodzi tu o magi?, ale o dar ?aski, który z naszej strony wymaga otwarcia, gotowo?ci, czynnej wspó?pracy. Jeste?my odpowiedzialni za "dobre spo?ytkowanie tego daru. Wymagany jest od nas sta?y wysi?ek rozwa?ania i ?wiadomo?ci duszpasterskiej, wynikaj?cy z wierno?ci Ewangelii i pouczeniom Ko?cio?a. Wa?ne jest i konieczne uchwycenie sensu pos?annictwu Maryi, tak, jak zrozumieli go ci, do których by? skierowane i którzy pierwsi z niego korzystali. Reforma dwu zgromadze? za?o?onych przez ?w. Wincentego a Paulo: Sióstr Mi?osierdzia i Ksi??y Misjonarzy, która nast?pi?a po objawieniach Naj?wi?tszej Panny przy ulicy du Bac, jest pe?na ?wiat?a i nie przestaje nam przypomina?, do czego Naj?wi?tsza Panna nas zaprasza: do coraz g??bszego nawrócenia w Chrystusie. To samo dotyczy skutków Cudownego Medalika, które od pocz?tku zwi?zane z przeró?nymi ludzkimi potrzebami, tak w sferze materialnej jak i duchowej, pojawiaj? si? - jak cuda Jezusa w Ewangelii - podporz?dkowane przede wszystkim wierze. Uzyskane nawrócenia s? tego najbardziej uderzaj?cym ?wiadectwem. Wreszcie, poniewa? zadaniem naszym jest odczytanie pos?ania Maryi, nie mo?emy pod gro?b? skostnienia i wyja?owienia przesz?o?ci, do której si? odnosimy, pomija? sytuacji i potrzeb Ko?cio?a oraz ludzi w obecnych czasach. Pod tym warunkiem pos?annictwo objawie? Medalika pozostanie dla nas ?ywe; o?wietla nasz? drog? ku Chrystusowi. Aktualno?? objawie? "Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika" nie mo?e by? poddawana w w?tpliwo??: niepodwa?alne fakty ukazuj? j? w pe?ni. Dzi? w?a?nie, w ?wietle 150-letniego do?wiadczenia mo?na bez w?tpienia spojrze? na te objawienia w o wiele g??bszy sposób. Ze skarbu, który ofiarowa?a nam Maryja, mo?emy wyci?gn?? tak rzeczy dawne jak i nowe. Tego w?a?nie próbujemy dokona? przy pomocy obecnego numeru "Zeszytów Maryjnych" który ma si? sta? ,pomoc? w pracy i refleksji do odkrycia i ukazania w pe?nym ?wietle obecno?ci Maryi w sercu Ko?cio?a i pomoc? ludowi chrze?cija?skiemu, by j? prze?y? w nieustannym d??eniu do Chrystusa".

A. Bossard

PROMIENIOWANIE CUDOWNEGO MEDALIKA

 Ksi?dz Medart CM przez 17 lat by? dyrektorem pisma "Message et Messagers" (Pos?anie i Pos?a?cy) i kierowa? sekretariatem Cudownego Medalika (93, rue de Sevres, 75006 PARIS). Zgodzi? si? na udzielenie tego wywiadu, by podzieli? si? z nami swoim bogatym do?wiadczeniem duszpasterskim, nabytym w ci?gu wieloletniej pracy.

- Czy mo?e Ksi?dz opowiedzie? nam na pocz?tek, czym by?o Ksi?dza do?wiadczenie zwi?zane z Cudownym Medalikiem?
- Ksi?dz Medart: Do?wiadczenie moje dotyczy g?ównie kontaktów korespondencyjnych, które utrzymywa?em przez 17 lat z najró?niejszymi osobami w sprawie czterech p?aszczyzn dzia?ania, zwi?zanych z Cudownym Medalikiem; te p?aszczyzny to: pismo, nowenna, stowarzyszenie i rozpowszechnianie Medalika.

1. PISMO. Jest "maryjne" w ogólnym znaczeniu tego s?owa, a wi?c nie zamierza ogranicza? si? jedynie do "Cudownego Medalika", z którym jednak pozostaje ?ci?le zwi?zane. W 1964/65 chcia?em rozszerzy? jego horyzonty. Do tamtej chwili dominowa?y w nim aspekty: osobistej pobo?no?ci i oddania si? Maryi, czyli wzgl?dy indywidualne. Wraz z mymi wspó?bra?mi ze Zgromadzenia Misji nadali?my mu charakter bardziej apostolski i nasza publikacja zawiera teraz cz??? maryjn? i cz??? po?wi?con? misjom. Tytu? oryginalny "Cudowny Medalik" zosta? zachowany na zna?; wierno?ci, ale podtytu? "Message et Messagers (Pos?anie i Pos?a?cy)" zaj?? wi?cej miejsca na ok?adce i ma by? wyrazicielem pewnej szczególnej idei. Mamy 34.000 prenumeratorów.

2. ,,NOWENNA" do Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika zosta?a zapocz?tkowana oko?o 1950 r. przez naszych wspó?braci ze Stanów Zjednoczonych, którzy uczynili j? podstawowym elementem w?drownego apostolstwa. Chodzi?o o to. by gromadzi? ludzi w odpowiedniej chwili, na przyk?ad w momencie gdy wychodzili z pracy, i zebra? poszczególne intencje ka?dego, przedstawiaj?c je razem w modlitwie do Maryi Niepokalanej. Krótkie wprowadzenie i b?ogos?awie?stwo Naj?wi?tszym Sakramentem (by podkre?li? wi?? mi?dzy Maryj? i Chrystusem) uzupe?nia?o nabo?e?stwo, trwaj?ce oko?o pó? godziny. Mój wspó?brat, ksi?dz Henrion, uzna? t? formu?? za interesuj?c? i w roku 1956/57 wprowadzi? j? we Francji. Zacz?? od kaplicy przy ulicy du Bac. Bardzo szybko rozprzestrzeni?a si? ona na wiele parafii Pary?a i na prowincj?. Pami?tam, ?e w tamtym okresie ksi?dz Henrion poprosi? mnie kiedy?, bym uda? si? z kazaniami do parafii paryskiej Saint-Pierre-du-Gros-Caillou, by zapocz?tkowa? nowenn?. W ci?gu jednego dnia przemawia?em 13 razy! Post?powano na ogó? w ten sam sposób, og?aszaj?c wiernym, ?e w parafii rozpoczyna si? odprawianie nowenny. W wi?kszo?ci przypadków proboszczowie odnosili si? do tego sceptycznie i mówili- "A co to da?" Ale rezultaty by?y nies?ychane. Wielokrotnie cytowano mi fakty, gdzie zakrystianin przygotowa? na pierwsze nabo?e?stwo nowenny 25 do 30 krzese? w niewielkiej kaplicy, a znalaz? si? wobec 200 czy 300 przyby?ych osób. Poniewa? nabo?e?stwo to zosta?o stworzone po to, by nieustannie trwa?. wspó?bracia ameryka?scy nadali mu do?? paradoksaln? nazw? ,,nowenny wieczystej", która si? przyj??a... i nowenna "wieczysta" sta?a si?... wieczyst?. Trzeba jednak przyzna?, ?e po pocz?tkowych sukcesach nowenna przesz?a okres upadku. Wynika?o to z jednej strony z faktu, ?e wierni, którzy nowenn? zacz?li, nie zostali zast?pieni nowymi, a z drugiej strony ze wzgl?du na zmniejszenie si? liczby ksi??y w parafiach: coraz trudniej by?o znale?? kogo?, kto by t? nowenn? prowadzi?, a z kolei ci, co si? tym zajmowali nie zawsze mieli w sobie konieczny ?wi?ty zapa?. Tak wi?c w wielu miejscach nowenna zosta?a po prostu zniesiona. A jednak pomimo wszystko trwa ona nadal, a zw?aszcza przy ulicy du Bac, gdzie od czasu wizyty Jana Paw?a II nast?pi? znaczny wzrost uczestników. Nie dysponuj? bardzo dok?adnymi danymi, ale wiem, ?e w niektórych parafiach francuskich i zagranicznych (np. w Szwajcarii) organizuj? si? grupy ?wieckich w celu rozpocz?cia tej nowenny.

3. POTRZEBA MODLITWY DO MARYI. Gromadzenie si? celem wspólnego przedstawienia Maryi trosk, intencji i pró?b, przyci?ga ludzi. Otrzymujemy niezliczone listy, przynosz?ce najró?norodniejsze intencje z pro?b? o przedstawienie ich w czasie nabo?e?stwa nowennowego, które w ka?dy wtorek odbywa si? w kaplicy przy ul. du Bac. Wymienienie wszystkich pró?b jest rzecz? niemo?liw?; klasyfikuje si? je wi?c kategoriami, które stanowi? przedmiot ogólnej prezentacji, wybiera si? równie? szczególnie znacz?ce przypadki. Nowenna trwa nadal, co spowodowa?o, ?e trzeba by?o wydrukowa? ksi??eczki z modlitwami, z których si? ona sk?ada, a zapotrzebowanie na nie wcale nie maleje. Niektóre osoby modl? si? indywidualnie w ??czno?ci z nowenn? z ulicy du Bac. Zdarzaj? si? pro?by o wys?anie 50 czy 60 ksi??eczek dla takiej czy innej parafii, co oznacza na ogó? pocz?tek grupowej modlitwy. W ci?gu 17 lat rozpowszechnili?my 300-400 tysi?cy modlitewników nowennowych.
- W jaki sposób nowenna powi?zana jest z wydarzeniami przy ulicy du Bac?
- Ksi?dz Medard: W pocz?tkach nowenny w Stanach Zjednoczonych bardzo wyra?nie znajdujemy kult i oddanie Naj?wi?tszej Pannie od Cudownego Medalika, Maryi "bez grzechu pocz?tej", nabo?e?stwo, dla którego nasi ameryka?scy wspó?bracia umieli znale?? t? formu?? konkretn? i praktyczn?. Maryja powiedzia?a do Katarzyny Laboure: "we? i no? ten medalik: ci, którzy b?d? go nosi? z ufno?ci?, otrzymaj? obfite ?aski". Nowenna by?a wi?c bezpo?rednio skierowana ku Cudownemu Medalikowi i jego pos?aniu. Ludzie to w?a?nie tak odczuwali, co bardzo wyra?nie wynika z listów, jakie otrzymujemy w sekretariacie przy ulicy de Sevres.

4. STOWARZYSZENIE. Przejd? teraz do stowarzyszenia. Jego oficjalna nazwa to: "Stowarzyszenie Medalika na cze?? Niepokalanie Pocz?tej", ale w praktyce nazywa si? je po prostu: "Stowarzyszenie Cudownego Medalika". Inicjatywa pochodzi od biskupów polskich, którzy w 1905 roku otrzymali reskrypt papieski w tej sprawie. Papie? Pius X rozszerzy? go na ca?e chrze?cija?stwo w 1908 r. i wyrazi? ?yczenie, by przewodnicz?cym tego arcybractwa by? Prze?o?ony Generalny Ksi??y Misjonarzy i Sióstr Mi?osierdzia Na pocz?tku by?o to bardzo proste: cz?onek Stowarzyszenia zobowi?zywa? si? czci? Naj?wi?tsz? Pann? w Jej Niepokalanym Pocz?ciu, pracowa? nad swoim osobistym u?wi?ceniem, zaj?? si? apostolstwem, a wtedy uczestniczy? w ?askach duchowych zwi?zanych ze Stowarzyszeniem. W 1956 r. ksi?dz Henrion zreorganizowa? Stowarzyszenie obwarowuj?c je nieod??cznymi przepisami, o charakterze ?cis?e prawnym, zatwierdzonymi przez Prze?o?onego Generalnego. Stowarzyszenie opiera?o si? na trzech stopniach: indywidualnym rocznym, indywidualnym wieczystym, wreszcie wieczystym rodzinnym. W ten sam sposób uprzywilejowano cel apostolski: pomoc powo?aniom misyjnym, kap?a?skim i zakonnym, w formach duchowych i materialnych. Wreszcie, by przydzia? bogactw duchowych przyznawanych Stowarzyszeniu przez Ojca ?wi?tego by? wyra?niejszy i bardziej bezpo?redni, ksi?dz Henrion zarezerwowa? dla cz?onków Stowarzyszenia 200 Mszy ?w., odprawianych ka?dego miesi?ca. Mog? za?wiadczy?, ?e od 1956 roku te Msze ?w. by?y zawsze skrupulatnie odprawiane.

5. POWODZENIE TAJEMNICZE. Powodzenie Stowarzyszenia jest dla mnie swego rodzaju tajemnic?. Nigdy nie prowadzili?my ani propagandy ani reklamy, by je rozpowszechnia?. Jedyn? reklam? jest krótka notatka informacyjna na jego temat w naszym pi?mie, zawsze w tym samym miejscu. A Stowarzyszenie funkcjonuje nadal. Ludzie odnawiaj? swoj? przynale?no?? indywidualnie lub ca?ymi rodzinami (nawet gdy pocz?tkowo przynale?no?? ta by?a wieczysta!) i ci?gle notuje si? przyrost nowych cz?onków. Poniewa? reklama nie istnieje, wiadomo?ci podawane s? z ust do ust. S?dz?, ?e wida? tu wyra?nie przywi?zanie ludzi do warto?ci duchowych i idei maryjnych, których potrzeb? odczuwaj?. Modlitwa ich zwi?zana jest ze zobowi?zaniami, jakie podj?li wobec Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika. Wiele osób przesy?a równie? ofiary na rzecz powo?a?. Liczni cz?onkowie s? równocze?nie prenumeratorami pisma, chocia? zawsze zale?a?o mi na tym, by starannie rozgranicza? obydwie sprawy. Mog? powiedzie?, ?e od r. 1956 ilo?? cz?onków przekroczy?a 300 lub 400 tysi?cy. W wi?kszo?ci mieszkaj? oni we Francji, a oko?o 10% to cudzoziemcy, znaj?cy j?zyk francuski: Belgowie, Szwajcarzy, w mniejszym stopniu Kanadyjczycy, a ostatnio coraz wi?cej mieszka?ców czarnej Afryki. Po?ród tych cz?onków szczególne miejsce zajmuj? mieszka?cy Martyniki, Gwadelupy, wyspy Reunion - bardzo liczni i wyspy Mauritius. Zaznaczam, ?e nie wspominam tutaj o krajach nie nale??cych do strefy j?zyka francuskiego. Zaskoczony jestem ilo?ci? pró?b przychodz?cych do nas z niewielkich gmin wiejskich, w których nie mamy ?adnego korespondenta, z najodleglejszych kra?ców Francji, w ró?nych proporcjach, zale?nie od regionów. Zg?oszenia te dotycz? zarówno Stowarzyszenia jak i pisma. Wydaje si?, ?e ruch ten jest spontaniczny.

6. WRESZCIE SPRAWA ROZPOWSZECHNIANIA MEDALIKA. W pewnym okresie Siostry zaprzesta?y sprzeda?y przy ulicy du Bac. Uda?o mi si? jednak przekona? siostry, by j? przywróci?y, co odpowiada pragnieniom i potrzebom pielgrzymów, którzy w pobli?u kaplicy nie znajduj? wi?kszej ilo?ci sklepów z dewocjonaliami, tak jak np. w Lourdes; jest tam par? takich sklepów, ale w sporej odleg?o?ci od kaplicy. Siostry otwar?y wi?c to, czego nie nazwa?y "sklepem" ale "dy?urem", gdzie mo?na naby? Medaliki proste i niedrogie. Wiele osób przewija si? przez kaplic? przy ulicy du Bac i dzi?ki temu liczne s? okazje do kontaktów. Ludzie ch?tnie mówi? o sobie - dla sióstr sytuacja ta stwarza okazj? do osobistego apostolatu, równoleg?ego z apostolatem korespondencyjnym (z przewag? jednak?e kontaktów osobistych). Siostry rozpowszechniaj? Medalik tylko na pro?b? zainteresowanych, podobnie jak my czynimy to przy ulicy de Sevres. By odpowiedzie? na zapotrzebowanie, musieli?my stworzy? w naszym Sekretariacie o?rodek wysy?kowy. By? mo?e ca?a sprawa ma pewien aspekt handlowy, zewn?trznie mniej przyjemny. Ale nie sposób zorganizowa? tego inaczej. Sprzedajemy znaczne ilo?ci Medalików. Wiele setek rocznie. S? ludzie, którzy spontanicznie rozpowszechniaj? Medaliki. Musz? powiedzie?, ?e z nieufno?ci? odnosimy si? do niektórych du?ych zamówie?, poniewa?, jak to jeszcze powiem, nale?y unika? w tej sprawie pewnych niebezpiecze?stw. Otrzymuj?c wielkie zamówienie, staramy si? dociec, jakie ma by? przeznaczenie Medalików. Dodam jeszcze, ?e nie mamy monopolu na rozpowszechnianie Medalika. W Stanach Zjednoczonych, w Anglii, Niemczech, W?oszech, Hiszpanii, na Ceylonie znajduj? si? takie znaczne o?rodki rozpowszechniania Medalików (1).
- Naszym najwa?niejszym sposobem kontaktu z lud?mi jest korespondencja. Co ksi?dz mo?e o tym powiedzie??

7. ZNACZENIE KORESPONDENCJI. - Ks. Medard: Otrzymujemy oko?o 30.000 listów rocznie, oko?o setki dziennie. Ogólnie rzecz bior?c, listy te dotycz? wielu spraw: prenumeraty pisma, zapisania si? do Stowarzyszenia, pró?b o Medaliki, intencji modlitewnych... Dodatkowo trzeba zanotowa? mniejsz? nieco ilo?? przekazów pieni??nych z intencjami, wypisanymi w miejscu przeznaczonym na korespondencj?. Musz? tu doda?, ?e poza absolutnymi wyj?tkami, odpowiadamy na ka?dy list.
- Prosz? nam powiedzie?, kim s? wasi korespondenci?

Ks. Medard: Na to pytanie trudniej mi odpowiedzie?, nie zawsze z tre?ci listu mo?na wysnu? wnioski na temat przynale?no?ci spo?eczno-kulturalnej korespondenta. My?l?, ?e mog? jednak napisa?, ?e w latach 1963/65 du?y procent stanowi?y osoby starsze, zw?aszcza kobiety. Ogólnie rzecz bior?c, pisze do nas o wiele wi?cej kobiet ni? m??czyzn. Stwierdzam jednak, ?e liczba m??czyzn regularnie wzrasta; obecnie mamy do czynienia z klientel? o wiele m?odsz?, powiedzmy w wieku 30/50 lat, ale tak?e pisz? do nas m?odzi, 20/30-letni. Je?li chodzi o grupy spo?eczno-kulturalne, rozró?nienie jest ?atwe wtedy, gdy otrzymujemy listy z nag?ówkami. Nie chc?c wyci?ga? ?adnych przedwczesnych wniosków z tego faktu, musz? stwierdzi?, ?e wielu naszych korespondentów nale?y do s?u?by zdrowia: lekarze, farmaceuci, terapeuci, piel?gniarze, piel?gniarki. Z drugiej strony wiele osób pisze, ?e zetkn??y si? z naszym pismem w poczekalni lekarza czy dentysty. Zauwa?y?em sporo adwokatów, czy to dzi?ki nag?ówkowi, czy dzi?ki tre?ci listu, a tak?e wielu handlowców. Zdaje mi si?. ?e wzrasta ilo?? korespondencji z ?rodowisk wiejskich, ale jeszcze daleko im do przewagi; niekiedy zdarzaj? si? listy ze ?rodowisk robotniczych. Przyszed? mi na my?l przypadek robotniczy, dzia?aczki zwi?zkowej z C.G.T., przewodnicz?cej w swoim przedsi?biorstwie, która prosi?a o wstawiennictwo Naj?wi?tszej Dziewicy w sprawie rokowa? swego Zwi?zku Zawodowego, by uzyska? troch? wi?cej sprawiedliwo?ci... Pisz? tak?e kobiety bez zawodu czyli ?ony i matki. Reasumuj?c, mamy obecnie do czynienia z publiczno?ci? coraz m?odsz?, z?o?on? w wi?kszo?ci z osób pracuj?cych zawodowo, pochodz?cych ze ?rodowiska wiejskiego i tzw.,"niezale?nego", w którym mniejszo?? stanowi? "wolne zawody".
- Jak wyra?a si? ich wiara?

8. WIARA SZCZERA ALE NIE ZAWSZE O?WIECONA. - OjciecMedard: Zazwyczaj odznaczaj? si? wiara szczer?, ale nie zawsze o?wiecon?. Zdaj? si? czasem zapomina?, ?e Maryja w porównaniu z Chrystusem spe?nia?a mniej donios?? rol?. Co nie znaczy, ?e Chrystus bywa odsuwany, ale Naj?wi?tsza Panna wysuwa si? na pierwsze miejsce. Powiedzmy, ?e obraz Chrystusa jest nieco zatarty w porównaniu z Jego Matk?. Nale?a?oby to jednak t?umaczy? spontaniczn? ekspresj?, nie obci??on? u?ci?leniami czy rozró?nieniami teologicznymi. Zacytuj? tu szczególny przypadek poczty nadchodz?cej do nas z czarnej Afryki, cz??ciowo od uczniów szkó?, którzy prosz? o Medalik, poniewa? jest ?adny i b?yszcz?cy; mo?na by pomy?le?, ?e czasem myl? go z fetyszem czy talizmanem, co jak s?dz? nierzadko si? zdarza. Stwierdzam jednak, ?e pewna liczba osób, które pisa?y do nas jako dzieci w latach 1963/65, pisz? nadal prosz?c o wstawiennictwo Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika, przedstawiaj?c swoje problemy doros?ych chrze?cijan. Ogólnie rzecz bior?c, ludzie ci obdarzeni s? wiar? stosunkowo bardziej o?wiecon? ni? wiara niektórych naszych tradycjonalistów.
- Czy móg? ksi?dz stwierdzi? w czasie swojej pracy schy?ek maryjno?ci, który odczuwano tu i ówdzie po drugiej wojnie ?wiatowej, a zw?aszcza w latach, które nast?pi?y bezpo?rednio po Soborze?

9. REAKCJA NA SCHY?EK MARYJNO?CI. - Ojciec Medard: Ja osobi?cie nie mog?em tego stwierdzi?. Powody wydaj? mi si? proste: ci, którzy do nas pisz?, zareagowali w?a?nie na schy?ek maryjno?ci. Wiele osób skar?y?o si?, ?e w ich parafiach zaniedbano aspekt maryjny. Odczuwaj?c potrzeb? znalezienia sposobu na zachowanie i utrzymanie ?ywych stosunków z Naj?wi?tsz? Pann?, zwrócili si? ku nam. Poniewa? zdaj? sobie spraw?, ?e Naj?wi?tsza Panna prowadzi do Chrystusa, ?e stanowi nieod??czn? cz??? ?ycia chrze?cija?skiego, nie zgadzali si?, by popad?a Ona w zapomnienie. Je?li danym mi by?o stwierdzenie istnienia kryzysu, to jedynie nie wprost, a poprzez zaniedbania, na które skar?yli si? nasi korespondenci. Musz? doda?, ?e znalaz?em tutaj bardzo zró?nicowane kategorie: ludzie o wierze o?wieconej, "tradycjonali?ci" w pozytywnym znaczeniu tego s?owa, ale tak?e tradycjonali?ci w innym znaczeniu, a nawet integry?ci. Zda?em sobie spraw?, jak trudne by?o nawi?zanie konstruktywnego dialogu z integrystami i doprowadzenie ich do obiektywnej refleksji. Wielokrotnie w naszym pi?mie drukowa?em artyku?y na ten temat. Otrzyma?em potem pewn? ilo?? listów, które jasno wskazywa?y, ?e osoby te ?le przeczyta?y tekst i reagowa?y spontanicznie na jakie? s?owo czy sformu?owanie zale?nie od swoich pogl?dów i nie bior?c pod uwag? kontekstu.
- Chcia?bym zada? pytanie, nieco delikatne, ale które ksi?dza nie zaskoczy, poniewa? ju? ksi?dz o tym wspomina?: czy w u?ywaniu Cudownego Medalika nie spotyka si? czasem tendencji do zabobonów?
- Ojciec Medard: To prawda, zbyt cz?sto spotykamy tendencje do zabobonów w u?ywaniu Medalika. Nale?y si? nad tym zastanowi?; to wa?ne, a problem jest bardzo rozleg?y. Niew?tpliwie na terenie tak trudnym, zawsze znajdziemy pewne dwuznaczno?ci, które wi??? si? ze wszystkimi znakami materialnymi. Je?li zapomnie? o znaczeniu, do którego winny one prowadzi? i które jest zasadnicze, podejmuje si? ryzyko stworzenia z nich przedmiotów posiadaj?cych warto?? jako same w sobie, w swojej materialno?ci i niezale?nie od wewn?trznych dyspozycji duchowych. Od tego tylko krok, a zostan? uznane za talizmany, fetysze, amulety, maskotki przynosz?ce szcz??cie... Z drugiej jednak strony trzeba u?wiadomi? sobie, ?e nie mo?emy si? oby? bez konkretnych znaków: to podstawowa potrzeba natury ludzkiej. Dowodem na t? potrzeb? mo?e by? fakt, ?e sam Chrystus, któremu nie mo?na zarzuci?, ?e by? z?ym pedagogiem, da? nam widzialne znaki jakimi s? sakramenty. Trzeba nam wi?c w pokorze uzna?, ?e nasze ?ycie duchowe potrzebuje dotykalnych podpór, ale jednocze?nie nie wolno nam si? myli? co do ich znaczenia i co do ich warto?ci. To w?a?nie Maryja da?a nam Medalik jako znak, gdy objawia?a si? Katarzynie Laboure, nie mo?emy go wi?c odrzuca?, ale przyj?? i u?ywa? tak jak sobie tego ?yczy?a Dziewica. Ogólnie rzecz bior?c, ca?a sprawa u?o?y?a si? w sposób pozytywny. Trzeba jednak zda? sobie spraw? z ryzyka, o którym mówi?em i które w wypadku Medalika istnia?o od samego pocz?tku: kiedy nvox populi" (bowiem nie Maryja nada?a mu t? nazw?) nazwa? go spontanicznie "Cudownym Medalikiem". Konsekwencje tego faktu by?y znamienne, poniewa? niebezpiecze?stwo uznania go za Medalik, który sam przez si? uzdrawia, jak talizman czy maskotka, jest realne.

10. ROZRÓ?NIENIE I EDUKACJA. Powiedzia?em, ?e zarówno nie nale?y doszukiwa? si? wsz?dzie tej zabobonnej postawy, jak równie? trzeba próbowa? interpretowa? ?yczliwie, kiedy tylko si? da, zachowanie si? cz?sto niezr?czne ludzi prostych. Jednocze?nie trzeba by? czujnym, usilnie stara? si? te postawy rozró?nia? i zastosowa? odpowiedni? edukacj?. Zacytuj? tu fakt szczególnie znacz?cy przez swoj? dwuznaczno??, by nie powiedzie? wi?cej, w stosunku do Medalika: zaufanie, jakie niektórzy pok?adaj? w ilo?ci. Im wi?cej rozprowadzi si? Medalików, tym wi?cej jest szans na ich skuteczno??! Rozumiecie sami, co to mo?e oznacza?... Istnieje, powtarzam, wysi?ek konieczny i nieustanny, by t?umaczy? poprzez Medalik, ?e powinien by? on przede wszystkim znakiem wiary. I je?li nawet pewne deformacje, pewna niedoskona?o?? a nawet pewne szalone praktyki mog? by? w pewnym stopniu usprawiedliwione w wypadku ludzi prostych i niewykszta?conych w dziedzinie wiary, to staj? si? one ca?kiem niezrozumia?e w wypadku tych, którzy w takim czy innym stopniu odpowiedzialni s? za wychowanie w wierze. Trzeba by lepiej wyt?umaczy?, czym jest znak, na czym polega warto?? Medalika i gdzie on jej nie posiada. My?l?, ?e bardzo wiele zale?y jeszcze w tej dziedzinie zrobi? poprzez o?rodki duszpasterstwa. Oczywi?cie, musimy pokona? strom? ?cie?k?, poniewa? przez zbyt d?ugie lata mentalno?? Ko?cio?a naznaczona by?a formalizmem i ?cis?ym przestrzeganiem litery prawa, co utrudnia?o ujawnienie si? warto?ci ?ci?le duchowych. Jakie by?o poj?cie o ?asce? O grzechu? Grzech, dla wielu, polega? na dzia?aniu lub na zaniedbaniu w znaczeniu materialnym, a motywacja mia?a w gruncie rzeczy niewielkie znaczenie... Kiedy jest si? przesi?kni?tym tak? mentalno?ci?, wida? sposób, w jaki móg? by? rozumiany "Cudowny Medalik": "Naj?wi?tsza Panna ukaza?a si? Katarzynie Laboure i powiedzia?a, ?e ci, którzy b?d? nosi? Medalik, znajd? si? pod jej opiek?; tak wi?c je?eli b?d? nosi? Medalik, nic mi nie grozi i koniec". To troch? tak jakby powiedzie?: "By?em w niedziel? na Mszy ?w., wi?c jestem w porz?dku!" Trzeba zda? sobie spraw? z istnienia takiej mentalno?ci, której jeszcze nie zdo?ali?my wykorzeni?. Potrzeba b?dzie na to czasu, je?li w ogóle uda si? tego dokona?. St?d potrzeba sta?ego wysi?ku w nauczaniu i wychowywaniu. Nie mo?emy jednak poprzesta? na aspektach negatywnych. Z jednej strony liczni s? ci, którzy umiej? przyj?? i nosi? "Cudowny Medalik" jak nale?y: maj? ?wiadomo??, ?e modlitwa, prawdziwe oddanie Maryi, prawdziwy wysi?ek chrze?cija?skiego ?ycia, winny towarzyszy? noszeniu Medalika. l w wi?kszo?ci przypadków, gdzie s?usznie mo?na si? obawia? postawy mniej lub wi?cej zabobonnej, istnieje równocze?nie, mniej lub wi?cej wyra?nie, prawdziwe zaufanie i oddanie Naj?wi?tszej Pannie. Motywacje ludzkie s? z?o?one... Trzeba wi?c wyj?? z tego, co jest pozytywne i stara? si? nada? temu kierunek prawdziwej wiary.
- Jak to osi?gn???
- Ks. Medard: Mówi?em ju?: poprzez nieustannie podejmowane nauczanie w rozlicznych formach, tak by uchwyci? prawdziw? warto?? znaku danego przez Maryj?. Przysz?a nam powiedzie?: b?dziecie nosi? ten Medalik, a towarzyszy? mu b?dzie modlitwa, wysi?ek... Poprzez to pos?anie Maryja da?a obietnic? - podobnie jak Chrystus, kiedy (zachowuj?c oczywi?cie proporcje) ustanowi? Sakramenty. Naj?wi?tsza Panna zawar?a z nami co? w rodzaju umowy: je?li naprawd? dokonamy wysi?ku po?wi?cenia si? Maryi Niepokalanej przedstawionej na Medaliku, je?li b?dziemy umieli przyj?? i prze?y? Jej pos?anie, Ona zapewni nam szczególn? opiek?, ?aski i wstawiennictwo. Trzeba wi?c nieustannie odwo?ywa? si? do Jej przes?ania i do wp?ywu, jaki mo?e ono mie? na ?ycie chrze?cija?skie. Dla mnie w?a?ciwe pos?ugiwanie si? "Cudownym Medalikiem" w duszpasterstwie, to przekazywanie go, ale zawsze wraz z wyt?umaczeniem pos?ania i obietnic Maryi, jakie Medalikowi towarzysz?. Nie s?dz?, by mechaniczne rozdawanie Medalika godne by?o zalecenia.
- Ostatnie pytanie: Ten znak maryjny zosta? dany sto pi??dziesi?t lat temu, w 1830 r. Jak t?umaczy ksi?dz popularno??, jak? zachowa? on do dzi? dnia?
- Ksi?dz Medard: Zastanawia?em si? ju?, czy pos?anie Maryi z 1830 r. nie mia?o warto?ci czysto docelowej, w odniesieniu do og?oszenia dogmatu o Niepokalanym Pocz?ciu w 1854 r., po którym nast?pi?o wspania?e potwierdzenie tego faktu w Lourdes. Jest rzecz? oczywist?, ?e objawienia z ulicy du Bac s? umieszczone w tym w?a?nie kontek?cie. Trzeba jednak spojrze? na fakty: "Cudowny Medalik" nadal si? rozprzestrzenia, a znaki szczególnej ?aski wypraszanej przez Maryj? tym, którzy s? Jej oddani, nie ustaj?. Wyra?nie wida? znacz?ce przypadki wstawiennictwa Maryi, zwi?zanego z Cudownym Medalikiem - tak jak nadal trwaj? cuda w Lourdes - wstawiennictwa trudnego do uchwycenia w szczegó?ach; ale wszystkie te przypadki wzi?te razem s? nie do podwa?enia. Zbie?no?? ?wiadectw, potwierdzaj?cych odpowied? dan? przez Naj?wi?tsz? Pann? od "Cudownego Medalika" na pro?by, które do Niej zanoszono, jest imponuj?ca. Podkre?l? zw?aszcza ?aski nawrócenia lub pogodzenia si? rodzin, maj?ce szczególne znaczenie na p?aszczy?nie duchowej.

11. ZNACZENIE PRÓ?B. To prawda, ?e liczni s? ci, którzy prosz? o ?aski materialne: uzdrowienie, wygranie procesu, pokonanie trudno?ci ekonomicznych czy powodzenie w rolnictwie... nie sposób wymieni? wszystkiego. Trzeba ich zrozumie?. Chorzy w czasach Jezusa tak?e prosili o uzdrowienie. W pro?bach tych mo?e przejawia? si? szczere zaufanie do tej Matki, tak bliskiej, Maryi, która mo?e zanie?? nasze modlitwy do Syna. Ale nie zapominajmy, ?e Jezus wymaga? wiary od tych, którym zamierza? pomóc. Maryja nie mo?e dzia?a? inaczej; poprzez nabo?e?stwo do "Cudownego Medalika" mo?na cz?sto dostrzec w sposób prawie namacalny prac? wychowawcz?, jakiej Maryja nie przestaje prowadzi?. Poprzez Cudowny Medalik i wszystko, co si? z nim wi??e, Naj?wi?tsza Panna prowadzi misj?, jak? Jej powierzy? w stosunku do nas Jej Syn. Naszym zadaniem jest Jej pomóc w miar? naszych mo?liwo?ci.

Pierre Medard

PRZYPISY
1. A oto dane statystyczne podane przez Towarzystwo J. Balme, 44, rue de Rouen, 49403 Saumur, dotycz?ce ilo?ci medalików rozpowszechnionych mi?dzy 1975 a 1980:
- Dla Pary?a i Metropolii: 1975/76 - 459770; 1976/77 - 451516; 1977/78 - 658107; 1978/79 - 306894; 1979/80 - 731559;
- na eksport: 1976 - 156217; 1977 - 85450; 1978 - 334043; 1979 - 212496; 1980 - 231460.

OBJAWIENIE Z 27 LISTOPADA 1830

(Cytujemy tekst, zachowuj?c ortografi? i interpunkcj? wedle dokumentu przedstawionego przez R. Laurentin, P. Roche "Catherine Laboure et la Medaille Miraculeuse").

W sobot? przed pierwsz? niedziel? Adwentu o wpó? do szóstej wieczór. /.../ wyda?o mi si?, ?e s?ysz? szmer od strony podwy?szenia /.../. Spojrzawszy w t? stron?, zauwa?y?am Naj?wi?tsz? Pann? na wysoko?ci obrazu ?wi?tego Józefa. Naj?wi?tsza Panna sta?a, ubrana na bia?o, /.../ stopy Jej spoczywa?y na kuli, a w?a?ciwie na po?owie kuli /.../, a poza tym w r?kach trzyma?a kul? przedstawiaj?c? glob /.../, oczy mia?a zwrócone ku niebu. I nagle zauwa?y?am na jej palcach pier?cienie, ozdobione kamieniami, z których jedne by?y pi?kniejsze od drugich /.../, rzucaj?ce promienie, jedne ja?niejsze od drugich /.../. W tej chwili, kiedy trwa?am wpatruj?c si? w Ni?, Naj?wi?tsza Panna spu?ci?a oczy i spojrza?a na mnie; da? si? s?ysze? g?os, który powiedzia? mi te s?owa: ..Kula, któr? widzisz przedstawia ca?y ?wiat, a szczególnie Francj? i ka?d? osob? pojedynczo" /.../ nie umiem powiedzie?, co odczu?am i tego co zauwa?y?am... pi?kno i blask promieni tak pi?knych... "To symbol ?ask, jakie rozlej? na osoby, które mnie o to prosz?", powiedzia?a, daj?c mi do zrozumienia, jak przyjemnie jest prosi? Naj?wi?tsz? Pann? i jak bardzo jest ona hojna wobec osób, które si? do niej zwracaj?, jak wiele ?ask wyjednuje tym, którzy o nie prosz?, jak? odczuwa rado?? po?rednicz?c w ich uzyskaniu... Wokó? Naj?wi?tszej Panny utworzy? si? obraz, lekko owalny, gdzie na górze widnia?y s?owa "O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy" napisane z?otymi literami. Wtedy da? si? s?ysze? g?os, który mi powiedzia?: "Trzeba da? wybi? Medalik wedle tego wzoru: wszystkie osoby, które b?d? go nosi? na szyi, otrzymaj? wielkie ?aski. ?aski b?d? obfite dla osób, które nosi? go b?d? z ufno?ci?".

W KAPLICY PRZY ULICY DU BAC

1. Rys historyczny
1. PAR? LAT. W 1830 r. Naj?wi?tsza Panna ukaza?a si? Katarzynie Laboure w kaplicy przy ulicy du Bac. Rozpowszechnianie ,.Medalika" rozpoczyna si? w roku 1832 i niemal natychmiast lud nadaje mu miano "Cudownego". 23 lipca 1880 ustanowiono ?wi?to Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika na dzie? 27 listopada. W r. 1897 kardyna? Richard dokonuje, za zgod? Leona XIII. koronacji pos?gu Dziewicy Niepokalanie Pocz?tej. A? do 1930 r. wiele osób nawiedza?o kaplic? w godzinach otwarcia i modli?o si? indywidualnie lub przy??czaj?c si? do ró?a?ca odmawianego przez siostry; ale w zasadzie nie wolno im by?o uczestniczy? w nabo?e?stwach wspólnoty sióstr. Zdarza?o si?, ?e siostry z ró?nych domów paryskich przyprowadza?y do kaplicy m?odzie?. W czasie odprawiania nowenny od 27 listopada do 8 grudnia uczestnicy byli o wiele liczniejsi ni? w inne dni. Powiedzmy, ?e obecno?? wiernych by?a sta?a: zazwyczaj byli to mieszka?cy Pary?a, którzy modlili si? w kaplicy, kiedy tylko by?a otwarta. Siostry zamyka?y j? na czas swoich nabo?e?stw, gdy? by?y tak liczne, ?e same wype?nia?y kaplic?. W 1930 roku obchodzono stulecie objawie?, upami?tnione "Mi?dzynarodow? pielgrzymk? Dzieci Maryi", która zapocz?tkowa?a er? wielkich pielgrzymek. I tak, pocz?wszy od 1930 r. do sta?ej obecno?ci pewnej liczby osób w godzinach otwarcia kaplicy, ze zwi?kszeniem frekwencji podczas nowenny (27 listopad do 8 grudnia), dochodzi ca?y cykl pielgrzymek: siostry z domów paryskich nadal sprowadzaj? m?odzie?. Grupy Dzieci Maryi przybywaj? z Francji i z ca?ej Europy: organizuje si? równie? pielgrzymki "zawodowe", jak np. pielgrzymka kierowców autobusów czy pracowników magazynu "Bon Marche", pielgrzymka Basków z Pary?a, pielgrzymki parafialne i Msze ?w. dzi?kczynne dzieci paryskich z okazji uroczystej I Komunii ?w. Ruch taki trwa do 1940 r. We wspomnieniach ?wiadków z tamtych czasów szczyt uczestnictwa osi?gni?to w 1930 roku w okresie pielgrzymek Dzieci Maryi. W 1940 r. kaplica jest d?u?ej otwarta dla publiczno?ci, poniewa? ze wzgl?du na okupacj? liczba sióstr we wspólnocie zmala?a. W nabo?e?stwach mog? wi?c uczestniczy? wierni Pary?a, jak równie? ?o?nierze ze szpitala polowego zainstalowanego w domu Sióstr. Pielgrzymki dzieci ze szkó? paryskich, prowadzonych przez zakonnice lub ?wieckich, trwaj?... Mi?dzy 1944 a 1953, do grupy wy?ej wymienionych dochodz? pielgrzymki mi?dzynarodowe, z Niemiec, Anglii, Ameryki. Niektóre z nich licz? do 400 osób. W 1953 r. rozpoczyna si? "nieustaj?ca nowenna", odprawiana w kaplicy w ka?dy wtorek. Wielu pary?an uczestniczy w spotkaniach nowennowych - co wtorek jest ich cztery - a podczas Mszy ?w. wieczornej kaplica jest przepe?niona. Mi?dzy 27 listopada a 8 grudnia liczni wierni oczekuj? w kolejce, by dosta? si? do wn?trza. Zauwa?y? nale?y, ?e po Soborze nast?pi?a zasadnicza zmiana: w czasie nowenny na ka?dym spotkaniu odprawiana jest Eucharystia, a to celem w??czenia kultu maryjnego do kultu eucharystycznego.

2. CZYM STA?A SI? KAPLICA.
Mo?emy powiedzie?, ?e odt?d kaplica Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika sta?a si? zarazem miejscem modlitwy, o?rodkiem duszpasterskim i miejscem pielgrzymek.
- Miejscem modlitwy zosta?a bez w?tpienia od 1897 roku, lub przynajmniej od pierwszych lat naszego wieku. Obecnie nieprzerwany strumie? wiernych jest znakiem dziwnego pr?du, który przynosi tylu modl?cych si? do stóp Maryi. Trzeba równie? przypomnie?, ?e od samego pocz?tku bardzo liczni ksi??a przybywaj? odprawi? w kaplicy Msz? ?wi?t?.
- Jest ta kaplica o?rodkiem duszpasterskim, gdzie po?o?ono nacisk na pro?by o wstawiennictwo i modlitw? dzi?kczynn?, skierowane do Maryi. Od 1953 r., poza nabo?e?stwami maryjnymi i wtorkowymi eucharystycznymi, codziennie odmawia si? tu ró?aniec. Co dzie? gromadz? si? wierni wokó? Eucharystii, a nabo?e?stwa niedzielne w??czaj? kaplic? we wspólnot? parafialn? i w duszpasterski program Ko?cio?a.
- Jako miejsce pielgrzymek kaplica jest ucz?szczana w naszych czasach przez grupy ze wszystkich krajów. Upraszczaj?c mo?na powiedzie?, ?e do 1940 roku wi?kszo?? pielgrzymek przybywa?a z domu Sióstr Mi?osierdzia i o?rodków Dzieci Maryi, natomiast w okresie powojennym peregrynacje maj? charakter rzeczywi?cie mi?dzynarodowy.

2. Sytuacja obecna
Aby j? opisa?, nale?y wyj?? od potrójnego podzia?u, którego dokonano powy?ej, bowiem ta potrójna rzeczywisto?? duszpasterska odnosi si? do ró?nych osób.

3. EKIPA DUSZPASTERSKA.
Ekipa duszpasterska sk?ada si? z dwóch ksi??y, zatrudnionych w pe?nym wymiarze godzin i jednego na pó? etatu, jednej siostry na ca?y etat oraz grupy sióstr, które wykonuj?c ró?ne prace w domu, uczestnicz? w wielu formach dzia?alno?ci, jak: przyjmowanie przybywaj?cych pielgrzymów indywidualnie i grupowo, wy?wietlanie monta?y audio-wizualnych itd., nie wspominaj?c ju? o siostrach dy?uruj?cych w zakrystii.

4. MIEJSCE MODLITWY.
Kaplica jako miejsce modlitwy: ka?dego dnia przez kaplic? przewija si? obecnie 500 do 3.500 osób. W liczbie tej s? zarówno pary?anie, pojawiaj?cy si? tu systematycznie, jak i cudzoziemcy, przybywaj?cy na modlitw? indywidualnie. Tych samych ludzi spotyka si? tutaj we wtorki. Od paru lat obserwuje si? wzrastaj?ca stale liczb? mieszka?ców Antyli (Gwadelupy, Martyniki), Hindusów, Afryka?czyków... Liczba kolorowych jest bardzo du?a; cz?sto stanowi? oni jedn? trzeci? wszystkich obecnych. Wierni s? wi?c bardzo ró?norodni i znajduje si? w?ród nich przedstawicieli wszystkich kategorii spo?ecznych i zawodowych. Wi?kszo?? jednak to lud, zw?aszcza je?li chodzi o Antylczyków. Jakiekolwiek by?oby ich pochodzenie spo?eczne czy etniczne, ogólnie rzecz bior?c s? to osoby o wierze prostej, wyra?anej tradycyjnymi formami. W wi?kszo?ci przypadków nie spotyka si? oporu wobec progresywnej ewolucji i koniecznych zmian. Musimy bardzo uwa?a? na ró?nice kulturowe i kultowe. Sposób, w jaki wyra?aj? swoj? wiar? Antylczycy, odzwierciedlaj?cy nauczanie w ich kraju, jest dla nas cz?sto zaskakuj?cy i nie?atwy w interpretacji Od czasu ponownego otwarcia kaplicy 11 czerwca 1980 r. po dokonaniu koniecznych prac, stwierdzono wi?ksz? ni? w przesz?o?ci liczb? m??czyzn, a tak?e pewne odm?odzenie wiernych. Nadal jednak najliczniejsz? grup? stanowi? kobiety.

5. MIEJSCE PIELGRZYMEK .
Jako miejsce pielgrzymek, kaplica przyjmuje obecnie 8-10 grup zorganizowanych tygodniowo. Przybywaj? ze wszystkich zak?tków Francji i z najdalszych cz??ci ?wiata. Je?li chodzi o Francj?, s? to przede wszystkim szko?y, dzieci ucz?ce si? religii, harcerze (czyli m?odzie? z ró?nych okresów wieku) a? po grupy tzw. "?ycia pog??bionego". Pielgrzymki mi?dzynarodowe wst?puj? do Pary?a udaj?c si? do Lourdes. I tutaj spotykamy wszystkie grupy wiekowe. Pomimo pewnego aspektu "podró?y zagranic?" nie obserwuje si? u nich obyczajów typowych dla turysty: spotykamy tu ludzi pragn?cych si? modli?. Inne spostrze?enie: je?li nawet mo?na by?o w pewnym okresie mówi? o schy?ku popularno?ci nabo?e?stwa do Maryi, nie da? si? on zauwa?y? w kaplicy przy ulicy du Bac. Wynika to bez w?tpienia z faktu, ?e nowenna zapocz?tkowana zosta?a przez Ojca Henrion i kontynuowana przez jego nast?pców w?a?nie w czasie kryzysu maryjno?ci. Powodzenie nowenny w kaplicy zdaje si? wskazywa?, ?e odpowiedzia?a ona na g??bokie zapotrzebowanie ludu Bo?ego w dziedzinie obecno?ci Maryi w ich ?yciu. W ka?dym razie stoimy wobec niezwykle regularnego ruchu o nieustannej frekwencji. Mo?emy dzi? powiedzie?, ?e od ponownego otwarcia kaplicy i wizyty Jana Paw?a II nast?pi? ponowny wzrost liczby odwiedzaj?cych. Obchody 150 rocznicy objawie? równie? sprawi?y, ?e kaplica sta?a si? szerzej ucz?szczana.

3. Aktualne perspektywy duszpasterskie
Staramy si? wyj?? od rzeczywisto?ci i wtedy b?dziemy mogli poczyni? nast?puj?ce stwierdzenia:

6. WYJ?? OD RZECZYWISTO?CI.
- Ogó? osób przybywaj?cych do kaplicy reprezentuje to, co zwyk?o si? nazywa? "religi? ludow?". Ich ekspresja religijna to ekspresja tradycyjnej francuskiej religii katolickiej.
- Musimy bra? pod uwag? szczególny sposób podchodzenia do religii Antylczyków.
- Stwierdzamy obecno?? pewnej liczby m?odych, bez specjalnej formacji doktrynalnej, ale odznaczaj?cych si? wielk? ?arliwo?ci? i zapa?em.
- Je?li nawet czasem stajemy wobec postaw nacechowanych formalizmem czy te? przes?dami, mamy pewno??, ?e wi?kszo?? osób modli si? naprawd?, i ?e wiele z nich prze?ywa wiar? o?wiecon? i misjonarsk?.
- Chocia? zdarza si? nam s?ysze? s?owa krytyki ze strony osób wyst?puj?cych przeciw obecnemu programowi duszpasterskiemu, stwierdzamy, ?e ogromna wi?kszo?? uczestników jest zdecydowanie wierna Soborowi i pragnie uczestniczy? w ?yciu kaplicy, spe?niaj?c na przyk?ad funkcj? lektora, zajmuj?c si? zbiórk? na tac?, przyjmuj?c na siebie ró?ne pos?ugi.
- Widzimy, ?e kaplica jest miejscem, gdzie wiele osób przychodzi, by zanie?? Chrystusowi i Naj?wi?tszej Pannie swoje troski, trudno?ci, miejscem, gdzie pragnie znale?? pokój. I jak wsz?dzie, gdzie Maryja przyby?a przekaza? nam swoje pos?anie, prowadzi Ona t?umy do swego Syna w zrywie nawrócenia i zbli?enia si? do Eucharystii. Jeden z ksi??y jest stale do dyspozycji wiernych, którzy pragn? przyst?pi? do Sakramentu Pojednania, a przyjmuj? go ka?dego dnia setki osób. Wielokrotnie w ci?gu dnia odprawia si? Msz? ?wi?t?. Tutaj pojawia si? g??boka wi?? mi?dzy kultem maryjnym i uczestnictwem w Eucharystii. Nabo?e?stwo do Maryi pe?ne jest dynamizmu i poprzez t? wi?? wzbogaca si? ono, realizuj?c swój podstawowy cel: prowadzi? wiernych bli?ej Chrystusa.

7. ORIENTACJA CHRYSTOCENTRYCZNA I EKLEZJALNA.
Próbujemy wi?c prowadzi? o?rodek duszpasterski zdecydowanie chrystocentryczny, w ca?kowitej zgodzie z autentycznym kultem maryjnym i z pos?aniem Naj?wi?tszej Panny z ulicy du Bac: "Przyjd?cie do stóp tego o?tarza", litera "M" i Krzy?, dwa Serca... Ten akcent chrystologiczny przejawia si? szczególnie w nabo?e?stwach eucharystycznych, stanowi?cych cz??? zebra? wtorkowych. Troszczymy si? jednak o doktrynalne obja?nienia zwi?zku mi?dzy Maryj? a jej Synem w czasie ka?dego nabo?e?stwa: ró?a?ca, ?wi?tej godziny itd. W wierno?ci Ko?cio?owi staramy si? prowadzi? prawdziwy posoborowy o?rodek duszpasterski: bez "dzikich" inicjatyw, natomiast w oparciu o pe?ne nauczanie Soboru, podkre?laj?c szczególnie ukierunkowanie i mo?liwo?ci, jakie on otwiera w odniesieniu do Liturgii. W tym samym duchu staramy si? prowadzi? o?rodek duszpasterski, który by?by naprawd? "eklezjalny": gromadzimy si? intensywnie w wa?nych momentach ?ycia Ko?cio?a i stosownie do jego intencji, niezale?nie od tego czy chodzi o Ko?ció? powszechny, Ko?ció? lokalny czy po prostu o parafi?; nie chcemy stwarza? "getta", schronu duchowego, stwarzaj?cego fa?szywe wra?enie bezpiecze?stwa, czy "kaplicy" zamkni?tej w sobie samej. Staramy si? w naszych dzia?aniach rzuci? ?wiat?o na aspekt doktrynalny ?ycia chrze?cija?skiego. Tak wi?c kazania niedzielne stycznia i lutego 1981 skierowane by?y na pog??bienie sensu Mszy ?wi?tej. To samo dotyczy pos?ania Naj?wi?tszej Panny, pos?ania wiary, nadziei i mi?o?ci, które uwidaczniamy na planszach i w monta?ach audiowizualnych, przeznaczonych dla pielgrzymów. Staramy si? prowadzi? o?rodek duszpasterski realistyczny i konstruktywny. Zamiast z regu?y kontrowa? to co mo?e si? wyda? niedoskona?e, co jest jakim? bocznym pr?dem, staramy si? wychodzi? zawsze od tego/co pozytywne, by móc w razie potrzeby obja?ni?, wyprostowa? i odpowiednio ukierunkowa? w?tpi?cych.

4. Najbli?sze projekty na 1981
..Wielki Post" w perspektywie Kongresu Eucharystycznego w Lourdes:
- W maju spotkanie m?odzie?y, na które ju? zapisa?o si? ponad 600 osób.
- Od 17 do 24 maja 1981 tydzie? maryjny.
- Pielgrzymka do Fain-les-Moutiers, rodzinnego miasta Katarzyny Laboure' 24 maja 1981.
- Dla wszystkich grup zwyk?e spotkania, wzmo?one propagowanie pos?ania Medalika: jego wymiar chrystologiczny, wstawiennicza rola Maryi, akcentowanie Ko?cio?a tak, jak to czyni?a ?wi?ta Katarzyna; ma?a "summa" maryjna, któr? jest Medalik.

Ekipa duszpasterska kaplicy Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika

III. M?ODZIE? MARYJNA - STOWARZYSZENIE MARYJNE

l. Rys historyczny

1. ODPOWIED? NA PRAGNIENIE MARYI.
Stowarzyszenie maryjne - czy "Jeunesses mariales" (M?odzie? maryjna) jak nazywa si? je obecnie - narodzi?o si? na skutek pro?by, z jak? siostra Katarzyna Laboure (której 27 listopada 1830 ukaza?a si? Naj?wi?tsza Panna) zwróci?a si? do ksi?dza Aladel, duchownego kierownika Sióstr Mi?osierdzia. Maryja wyrazi?a ?yczenie, by m?ode dziewcz?ta po?wi?ca?y si? jej bardziej ni? dotychczas i pragn??a nada? ich apostolatowi szczególny charakter. Tak narodzi?o si? Stowarzyszenie Dzieci Maryi. Grupy mno?? si? tak szybko, pocz?tkowo w Pary?u, ?e trzeba uzyska? aprobat? Ko?cio?a dla nowego stowarzyszenia. 20 czerwca 1847 papie? Pius IX podpisuje reskrypt oficjalnie uznaj?c Stowarzyszenie. Male?kie ziarno gorczycy bardzo szybko stanie si? drzewem. Pocz?wszy od nast?pnego 1848 roku, powstaj? grupy poza granicami Francji, zw?aszcza w szko?ach prowadzonych przez Siostry Mi?osierdzia a zaraz potem w parafiach. W 1868 roku Stowarzyszenie wydaje pierwszy numer swego pisma: "Roczniki" ("Les Annales"). Ju? w pierwszym numerze wypowiada si? gor?ca mi?o?? do Ko?cio?a i jego g?owy. Stowarzyszenie po?wi?ca si? s?u?bie Ko?cio?owi i szeroko odpowie na wszelkie wezwania i potrzeby, jakie tylko zdo?a dostrzec. I tak w?a?nie, zdaj?c sobie spraw? z potrzeb ?wiata robotniczego i wymogów sprawiedliwo?ci spo?ecznej, bardzo liczne oddzia?y Stowarzyszenia w 1902 r. ??cz? si? z pierwszymi chrze?cija?skimi, ?e?skimi zwi?zkami zawodowymi. Sprawozdanie przedstawione na Kongresie zwi?zanym z setn? rocznic? objawie? w 1930 r., wywo?uje gor?ce dyskusje nad pal?cym problemem chrze?cija?skich zwi?zków zawodowych. Osoby starsze zna?y "Rerum novarum" i przeczyta?y "Quadragesimo anno". Ich odwaga w prowadzeniu akcji spo?ecznej pochodzi?a bez najmniejszego w?tpienia z si?y, któr? cz?onkinie czerpa?y z zebra? i z na?ladowania Maryi, co od pocz?tku istnienia grup stanowi?o podstaw? ich duchowo?ci. Przypomnijmy par? dat i par? faktów:
- Zaproszenie z 1906 r. do modlitwy za prze?ladowany Ko?ció? (ju? wtedy!).
- W 1925, w chwili powstania Akcji Katolickiej, gdy tylko na wezwanie Piusa XI powsta?y pierwsze grupy J.O.C.F. (Chrze?cija?skiej Robotniczej M?odzie?y ?e?skiej), nasze Stowarzyszenie stawia nowe zadania. Polem dzia?ania apostolatu nie b?dzie ju? tylko parafia, ale wielkie tereny Akcji Katolickiej, która organizuje si?, by chrystianizowa? najró?niejsze ?rodowiska. Bardzo szybko cz?onkinie Ruchu zapisuj? si? do poszczególnych sekcji, jak: "Chrze?cija?ska Studencka M?odzie? ?e?ska", "Chrze?cija?ska Rolnicza M?odzie? ?e?ska", czy te? "Chrze?cija?ska Niezale?na M?odzie? ?e?ska". W Creusot par? osób inicjuje ruch "M?odych Nauczycielek Chrze?cija?skich". (Jeunes Enseignantes Chretiennes'!).
- Od roku 1919 "Roczniki" przemieni?y si? w "Promienie", pismo, daj?ce m?odym formacj? duchow?, spo?eczn?, ukierunkowanie misyjne i apostolskie.
- W 1920 powstaje ,promyk sportowy ?e?ski" "Le Rayon sportif feminin" a w jakie? 20 lat pó?niej "Annick i jej ekipa, ("Annick et son Equipe"), obydwa przeznaczone dla starszej m?odzie?y.

2. KONGRESY.
Historia ruchu znaczona jest kongresami w skali krajowej (zw?aszcza w Lourdes i w Pary?u); gromadz? one od 5 do 6.000 m?odych. W skali mi?dzynarodowej ponad 12.000 delegatek, przyby?ych z ca?ego ?wiata, spotka?o si? na pami?tnej audiencji w Rzymie w 1954 r., w czasie Roku Maryjnego. W 1958 r. Kongres w Lourdes, zwo?any z okazji stulecia Objawie?, a tak?e Kongres Paryski z 1960 roku, na trzechsetlecie ?mierci ?wi?tego Wincentego a Paulo cieszy?y si? ogromn? frekwencj?. W 1961 r. Stowarzyszenie jest ju? mocno zakorzenione w Ko?ciele Powszechnym i promieniuje na 93 kraje. Jego cz?onkinie reprezentuj? wszystkie rasy, wszystkie ?rodowiska, ??czy je wspólny idea?, wspólne oddanie Maryi, wspólne zaanga?owanie w apostolat. Wiele wspólnot duszpasterskich opiekuje si? poszczególnymi grupami. Kap?ani diecezjalni, zakonnicy lub ksi??a z parafii s? do tej opieki mianowani przez biskupa.

2. Rzeczywisto?? dzisiejsza

3. DUCH "M?ODZIE?Y MARYJNEJ"
Obecnie Stowarzyszenie sk?ada si? z dwu sekcji:
a) M?ODZIE? MARYJNA - sami tak pisz? o sobie w broszurze wydanej przez ich Komitet Narodowy:
- KIM JESTE?MY?
-Jeste?my m?odzi, tacy sami jak inni i spo?ród wielu m?odych naszej epoki.
-Jeste?my m?odymi chrze?cijanami, wiemy, ?e poprzez chrzest nale?ymy do Chrystusa.
-Tak jak nas prosi? Chrystus, chcemy po?wi?ci? si? s?u?bie naszym braciom.
-TAK WI?C CHCEMY:
- Patrze? na nasze ?ycie jako chrze?cijanie na nasze ?ycie, ?ycie naszego ?rodowiska, ?ycie Ko?cio?a, ?ycie ?wiata, ?ycie, które stawia tyle problemów, które niesie pos?ania, które rzuca wezwania. Pragniemy nauczy? si? je "czyta?", aby odkry? Jezusa Chrystusa, obecnego i dzia?aj?cego poprzez Ducha. Który dzisiaj do nas mówi, Który dzisiaj na nas liczy
-Z Maryj?. Matk? Chrystusa i Ko?cio?a. Chcemy s?ucha? S?owa Bo?ego, rozmy?la? nad nim, zachowa? je w naszych sercach i prze?y? je w naszym ?yciu.
- By nauczy? si? przyjmowa? si? wzajemnie jak bracia, kocha? jedni drugich, spotyka?, odkrywa? Jezusa Chrystusa i Jego pos?anie mi?o?ci i ?ycia. Zaanga?owa? si? w Ko?ció?, w rodzin? i w ró?ne ?rodowiska jako chrze?cijanie. Oto tytu?y trzech pism, które maj? by? pomocne w medytacji i w formowaniu m?odych:
- "Les Rayons" (Promienie) dla m?odzie?y powy?ej lat 16-tu.
- "Rayon de joie" (promie? rado?ci) 12-15 lat.
- "Le Courrier des Responsables" (doro?li)
(Celem uzyskania dodatkowych informacji, nale?y pisa? do: Narodowego Komitetu Maryjnego M?odzie?y Maryjnej w Pary?u, ulica de Sevres 67. ("Comite Marial National des Jeunesses Mariales", 67, rue de Seyres, 750006 Paris).
b) STOWARZYSZENIA MARYJNE Ruch ten zwraca si? do kobiet doros?ych, pocz?wszy od 35/40 lat, niezale?nie od tego, czy nale?a?y do M?odzie?y Maryjnej (Jeunesses Mariales) czy nie. Czym charakteryzuj? si? Stowarzyszenia Maryjne? Wierne swym pocz?tkom, cz?onkinie "Stowarzysze? Maryjnych" ("Amities Mariales") chc? coraz bardziej upodobni? swoje ?ycie i dzia?alno?? do idea?u chrze?cija?skiego: dzia?a? jak Córki Ko?cio?a, wraz z Maryj? i podobnie do Maryi. S? to chrze?cijanki nie akceptuj?ce ?ycia, w którym grzech jest uznany jako co? nieuniknionego, banalnego, zwyczajnego, które nie chc? równie? wie?? ?ycia spokojnego bez problemów, bez jakichkolwiek trudno?ci.

4. W SZKOLE MARYI.
Celem ich zaanga?owania duchowego w tej uprzywilejowanej szkole Maryi jest zbli?enie si? do Chrystusa w miar?, jak Naj?wi?tsza Panna ukazuje nam mi?o?? Chrystusa i jej wymagania. Maryja jest t?, która wychowa?a Chrystusa i da?a Go ?wiatu. Nadal wychowuje Go Ona w nas i daje nam Go dzisiaj. Tak jak dawniej mówi?a do Aposto?ów, teraz mówi do nas: ,.Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" i pomaga nam by? pos?usznymi. Tak jak w przesz?o?ci, cz?onkinie Stowarzyszenia Maryjnego ("Amities Mariales") czerpi? si?y z jedno?ci i z pilnego studiowania wydawanego przez nie pisma; si?y te s? konieczne do zaanga?owania si? w ?wiat i w ?ycie Ko?cio?a. Poniewa? pewna cz??? cz?onki? to emerytki, mog? one po?wi?ca? wolny czas s?u?bie innym w najró?niejszych kierunkach i dziedzinach, oddaj?c go do dyspozycji parafii, w??czaj?c si? w ten sposób w duszpasterstwo ca?ego Ko?cio?a. 5. ?RODKI. Stowarzyszenia Maryjne wydaj? pismo, organizuj? zebrania, proponuj? swój kodeks ?ycia duchowego, a raz do roku odbywa si? Zgromadzenie ogólne.
- Pismo - pragn?c zaznaczy? wag? ?ycia duchowego i wysi?ku, którego celem jest dawanie ?wiatu ?wiadectwa prawdziwego ?ycia chrze?cija?skiego, "Stowarzyszenie Maryjne" wydaje periodyk, który nosi nazw? "Obecno?? chrze?cija?ska". Obecno?? chrze?cija?ska? Tak, ale w s?u?bie i ca?kowitym oddaniu Maryi. Ka?dy numer rozwija konkretny temat, a niejeden z artyku?ów pomaga nam odkry? sposób, jak ?y? wraz z Maryj? i poprzez Maryj?.
- Zebrania. Gdy tylko to mo?liwe, czyli tam, gdzie znajduje si? kilka cz?onki? "Stowarzyszenia Maryjnego", spotykaj? si? co miesi?c na zebraniach, których programem jest zawsze modlitwa, wymiana do?wiadcze? ?yciowych, rozwa?anie wybranego tematu, na ogó? zaproponowanego przez pismo, czy te? problemu dotycz?cego spraw lokalnych.
- Kodeks ?ycia duchowego. Kodeks ten przestrzegany jest przez ka?d? z cz?onki? wedle jej mo?liwo?ci i charyzmatów. Czy? jednak mo?e istnie? prawdziwe ?ycie duchowe bez cho?by minimalnych ram liturgicznych? Eucharystia, modlitwa, ró?aniec, rekolekcje, i inne sposoby pog??biania wiary s? podstaw? tego duchowego kodeksu, który ka?dy uzupe?nia wedle swego pragnienia.
- Zgromadzenie ogólne zwo?ywane jest raz do roku w Pary?u i w Lourdes. W czasie takiego zjazdu, który gromadzi delegatów poszczególnych grup, podejmowane s? decyzje dotycz?ce kierunków dzia?ania na nast?pny rok. Celem uzyskania bli?szych informacji nale?y pisa? do: Sekretariatu "Stowarzysze? Maryjnych", Pary?, ul. de Sevres 67. (Secretariat des Amities Mariales, 67, rue de Sevres, 75006 Paris). Niezale?nie czy chodzi o "M?odzie? Maryjn?" czy "Stowarzyszenie Maryjne", zawsze prowadzi nas Maryja. Ona lepiej ni? ktokolwiek inny zrozumia?a Bo?y plan dotycz?cy ?wiata. Ona w?a?nie uczy nas wype?niania naszego chrze?cija?skiego powo?ania w zale?no?ci od potrzeb Ko?cio?a i trwania nawet w najbardziej przyziemnych sprawach ?ycia codziennego w obecno?ci Chrystusa i w obecno?ci Ko?cio?a. Na koniec wreszcie podajemy pod rozwag? krótkie wyj?tki z przemówienia Jana Paw?a II z dnia 31 maja 1980 w kaplicy przy ulicy du Bac:

6. MODLITWA JANA PAW?A II
"W tym b?ogos?awionym miejscu pragn? i ja odwzajemni? Ci dzisiaj to zaufanie, t? czu?? opiek?, któr? mnie zawsze obdarza?a?. "Totus tuus". Przybywam tu jako pielgrzym, nast?pca tych wszystkich, którzy przychodzili do tej kaplicy od 150 lat, jak ca?y lud chrze?cija?ski, który codziennie spieszy tu, by powierzy? Ci swoj? rado??, ufno??, b?agania... Powierzamy Ci nasze si?y i nasze mo?liwo?ci, by s?u?y? planowi zbawienia Twego Syna. Prosimy Ci?, by poprzez Ducha ?wi?tego, pog??bia?a i umacnia?a si? Wiara w ca?ym ludzie chrze?cija?skim, aby jedno?? zwyci??y?a wszelkie zarodki podzia?u, aby Nadzieja o?y?a w w?tpi?cych. Modlimy si? do Ciebie szczególnie za ten lud francuski, za Ko?ció?, który jest we Francji, za jego Pasterzy, za dusze po?wi?cone Bogu, za ojców i matki rodzin, za dzieci i m?odzie?, za starych m??czyzn i kobiety. Modlimy si? do Ciebie za tych, co cierpi? szczególne opuszczenie, fizyczne i moralne, za tych co doznaj? pokusy niewierno?ci, których ogarn??o zw?tpienie w atmosferze niewiary, za tych co cierpi? prze?ladowania z powodu swojej wiary. Powierzamy Ci apostolat ?wieckich, s?u?b? kap?anów, ?wiadectwo dawane przez zakonnice. Prosimy Ci?, by wezwanie do powo?ania kap?a?skiego i zakonnego da?o si? s?ysze? wsz?dzie i by wielu za nim posz?o na chwa?? Boga i dla wzmo?enia ?ywotno?ci Ko?cio?a w tym kraju i w krajach, które ci?gle oczekuj? pomocy misyjnej...".

7. RUCHY KSZTA?CENIA DUCHOWEGO.
Na zako?czenie pragniemy podkre?li?, ?e "M?odzie? Maryjna" i "Stowarzyszenie Maryjne" s? ruchami kszta?cenia duchowego. Chocia? zrodzi?y si? one z pragnienia wyra?onego przez Maryj? w 1830 r., nie s? w najmniejszym stopniu jakimi? sklerotycznymi kapliczkami, zamkni?tymi w sobie, których cz?onkowie troszcz? si? jedynie o osi?gni?cie w?asnej ?wi?to?ci. Maryjne znami? naszej duchowo?ci wzorowane jest na podstawie wzoru Maryi, pierwszej pracownicy królestwa przy Tym, który jest jej za?o?ycielem: Jej Synem. Stowarzyszenia te ucz? swoich cz?onków, poprzez kontemplacj? i ws?uchiwanie si? w g?os Maryi:
- przyjmowa? Chrystusa
- ?y? w Ko?ciele z Maryj?
- ?y? w dzisiejszym ?wiecie
- odda? si? s?u?bie braciom, którzy nas otaczaj?.

Janin? GIENS (Amities Mariales)
Therese KULLEK (Jeunesses Mariales)


"Przychod?cie do stóp tego o?tarza"

Zalecenie to wypisane z?otymi literami przy wej?ciu do Kaplicy Cudownego Medalika zawsze mnie zaskakiwa?o. Tutaj Maryja s?ucha modlitw ludzi, przyjmuje je, przypominaj?c im niestrudzenie, ?e Jej Syn mo?e sprawi? wszystko. Tutaj zechcia?a ukaza? si? Katarzynie Laboure i powierzy? jej rozliczne misje, których jedynym celem by?o pomóc ludziom w osi?gni?ciu zbawienia. Matko, je?li nas wzywasz "do stóp tego o?tarza", to po to, by? lepiej mog?a rozdziela? ?aski, które chcesz dla nas wyprosi?. U stóp tego o?tarza, na którym ofiaruje si? Chrystus, naucz nas pozosta? wiernymi naszemu w?asnemu pos?aniu. Naucz nas równie? prosi? o ?aski, których zawsze potrzebujemy. Nie wszystkie promienie wychodz?ce z Twoich d?oni b?yszcz?. Z pewnym smutkiem wyt?umaczy?a? Katarzynie Laboure, ?e te ciemne promienie to ?aski, o które nikt nie prosi?... ?aski, których potrzebujemy, oczekuj? na nas. Trzeba tylko, by?my o nie poprosili. A przecie?, Maryjo, znasz nasze potrzeby materialne i duchowe, s?abo?? naszej wiary, nasze pokusy, zniech?cenia. A jednak, by?my mogli i?? w gór? drog? wyznaczon? przez Boga, trzeba nam - Ty nam o tym przypominasz - przychodzi? "do stóp tego o?tarza". Je?li umiemy si? tu znale?? - samotnie w ciszy kaplicy, czy w chwilach t?umnych spotka?, kiedy w ha?a?liwej rzeszy jak dzieci odnajdujemy dom Ojca - uczymy si? s?ucha? i rozumie?, czego ??da od nas Pan; rozumiemy tak?e, ?e Pan jest wprawdzie jedynym Zbawc?, ale ?e pragnie i nas w??czy? w swoje dzie?o zbawienia w sposób szczególny, w??czy? ka?dego z nas, poniewa? wszyscy zostali?my wezwani do "uzupe?nienia poprzez nasze cierpienia tego, czego brak m?ce Chrystusa w jego ciele, którym jest Ko?ció?". Bóg niczego nam nie odmówi, pod warunkiem, ?e jak w Kanie, potrafimy us?ysze? s?owa "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". By by? pos?usznym, trzeba najpierw nauczy? si? s?ucha?. S?ucha? Boga, który przemawia w milczeniu, uwa?nie nas?uchiwa? g?osu Jego mi?o?ci. Trzeba jednak mie? to uwa?ne spojrzenie równie? na sprawy bli?nich. Tyle wokó? nas n?dzy i nieszcz???, których nie dostrzegamy, poniewa? zanadto zajmujemy si? sob?, zbyt pogr??eni we w?asnych problemach. Ciemne promienie, zapomniane ?aski, Matko, niekoniecznie s? przeznaczone dla nas. "U stóp tego o?tarza" mog? prosi? za tych, których kocham, o ?aski im potrzebne. W Lourdes powiedzia?a? Bemardecie: "Id?, powiedz ksi??om, ?eby przychodzili tu w procesji i by zbudowali tu kaplic?". Tutaj, w ciszy tej kaplicy, poprosi?a?: "Przychod?cie do stóp tego o?tarza". Prosi?a? równie?, by " z ufno?ci? nosi? ten Medalik, gdzie widniejesz gotowa do rozdawania ?ask otrzymanych od Syna" a na rewersie: "M" i ten krzy?, te dwa serce s? "do?? wymowne", jak wyrazi?a? si?, odpowiadaj?c na pytania Katarzyny. A mo?e ?atwiej jest nosi? ten Medalik ni? przychodzi? do stóp o?tarza? A wi?c Maryjo, czy? mog? pozosta? g?uchy na Twoje wo?anie? W chwilach trudnych, w tym "przechodzeniu przez pustyni?" które oznacza nasze ?ycie duchowe, powinienem przypomnie? sobie, ?e Ty czekasz na mnie, abym u stóp tego o?tarza, opuszczaj?c wszystko, w ciszy ws?uchiwa? si? w s?owa Twego Syna, poddaj?c si? w milczeniu dzia?aniu "promieni", które rozdzielasz, gdy kto? o nie prosi. W chwilach smutku, lecz tak?e w chwilach rado?ci, u stóp tego o?tarza... Dzi?ki Ci Matko za rado??, jak? znajduj? w sercu, za g??bok? rado?? z poczucia, ?e jestem Twoim dzieckiem, i ?e moje ?ycie spoczywa w Twoich r?kach. Dzi?ki Ci Matko za wszystkich, których postawi?a? na mojej drodze, kap?anów i ?wieckich zaanga?owanych w s?u?b? Ko?cio?a, z którymi wspólnie pracowa?am dla przyj?cia Królestwa Bo?ego. Dzi?ki Ci, Matko, za kochanych przyjació?, których mi da?a?, tych, z którymi ?atwiej jest si? porozumie? i tych, na których mo?na si? oprze? w chwilach rado?ci i w chwilach smutku. Dzi?ki Ci Matko, ?e pozwoli?a? mi zrozumie?, ?e w tej kaplicy nie wystarczy tylko zatrzyma? si? przed fotelem, gdzie usiad?a? by pozwoli? Katarzynie po?o?y? r?ce na Twoich kolanach, ani nawet przed tym pos?giem, który przedstawia Ciebie jak ofiarowujesz Bogu ?wiat i ka?d? dusz?, ale ?e zrozumia?am tak?e, i? u stóp tego o?tarza, s?uchaj?c S?owa Bo?ego, które g?osi kap?an i przyjmuj?c Cia?o Twego Syna, otrzymam konieczne ?aski. Dzi?ki Ci Matko, ?e prowadzisz mnie do Chrystusa, tak jak niegdy? prowadzi?a? Aposto?ów. Dzi?kuj?, ?e prowadzi?a? mnie na nie?atwej drodze. Dzi?ki, ?e pomagasz mi by? ?wiadkiem Mi?o?ci.

Janine GIENS

IV. CHRYSTUS, KO?CIÓ? I CUDOWNY MEDALIK

Wst?p: wymagania dzisiejsze i spojrzenie na Cudowny Medalik

Czego potrzebuj? dzisiaj m?odzi? Mo?emy za E. Frommem odpowiedzie?: schematu ukierunkowuj?cego i schematu po?wi?cenia. By by? prawdziwie ludzkim, by nada? sens swemu istnieniu, poza instynktem cz?owiek "winien posiada? schemat ukierunkowuj?cy, który pozwoli mu na konkretne przedstawienie sobie ?wiata jako warunku konkretnego dzia?ania" (1). Innymi s?owy, potrzebuje projektu ?ycia, idealnego modelu, który "polaryzuje" jego energie. Potrzebuje tak?e niezniszczalnej nadziei. Lecz cz?owiek "posiada tak?e cia?o i serce, które winny znale?? emocjonalny stosunek do ?wiata, do cz?owieka i do natury... Nowy stosunek, który pozwala cz?owiekowi czu? si? swobodnie w otoczeniu innych ludzi..., to harmonijny stosunek do braterstwa" (2). Je?li uda nam si? wpisa? te zdania w podstawowe wymagania cz?owieka, a zw?aszcza ludzi m?odych, nie stracimy czasu. Czy te s?owa mog? nam pomóc w wype?nianiu obowi?zków i czy mog? przysporzy? nadziei? Czy mog? nam pomóc zorganizowa? si? we wspólnot? i stworzy? mi?dzy nami stosunki braterstwa i solidarno?ci? Powiedzmy od razu, ?e na pierwszy rzut oka wida? znaczn? dysproporcj? mi?dzy wznios?ymi projektami, koniecznymi i ?yciowymi, a przedmiotem naszych bada?, który jest zwyk?ym medalikiem uznawanym powszechnie za irracjonalny znak, za przedmiot godzien wzruszenia ramion, je?li nie przynosz?cy rozczarowania. By na wst?pie odrzuci? te powierzchowne oceny, przypomnijmy kilka zasad, które skieruj? nas ku g??bszej percepcji.

l. ZNAK.
Przede wszystkim my?limy o medaliku nie jako o niewielkim przedmiocie materialnym, ale jako o "znaku", to znaczy o rzeczy, która odnosi si? do tego, co jest ponad ni? sam?. Widz? sztandar i my?l? "ojczyzna". Je?li bym si? zatrzyma? nad stron? materialn? tego przedmiotu, nie rozumia?bym znaku. By?bym wówczas jak g?upiec z chi?skiego przys?owia, który pogr??y? si? w kontemplacji palca wskazuj?cego mu ksi??yc. Dodam, ?e medalik nie jest zwyk?ym znakiem konwencjonalnym jak sztandar: medalik jest "symbolem, czyli konkretnym znakiem przywodz?cym na my?l (poprzez naturalne odniesienie) co? nieobecnego lub niepoj?tego"(3). Je?li nie jest si? w stanie uchwyci? .zawarto?ci znaczeniowej", nie mo?na zrozumie? Cudownego Medalika: trzeba w tym celu przej?? ponad znakiem materialnym.

2. CZYTA? W LOGICE BOGA.
Po drugie, z jak? logik? podchodzimy do Cudownego Medalika? Z logik? cz?owieka wedle Arystotelesa, który zadowala si? swym ,,zawodem cz?owieczym" i ulega swym instynktom w?asnej wa?no?ci i egoizmu? Czy te? z logik? Boga, która zosta?a nam objawiona w Biblii? Trzeba przypomnie? s?ynne zdanie Izajasza, w którym Bóg przedstawiony jest jako Kto?-Inny. Kto?-Transcendentny: "Bo my?li moje nie s? my?lami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana" (Iz 55,8). Plan Bo?y pozornie zdaje si? bezsensowny: zamiast pos?ugiwa? si? tym, co ma warto?? z punktu widzenia ludzkiego, wybiera to, co w ?wiecie jest g?upie, niemocne, nisko urodzone, wzgardzone - by si? objawi? i oznajmi? zbawienie (por. l Kor l, 27-29). Bóg odsuwa m?drców, bogatych i mo?nych, tak samo jak bogate ?rodki i nies?ychane cuda; wybiera drog? wyniszczenia, poni?enia, ubóstwa. Bóg zawstydzi? ludzkie wyrachowanie. Wybiera instrumenty niedostosowane, mówi?c po ludzku, i marginesowe (Dawid, Moj?esz, lud izraelski. Maryja, Aposto?owie...); sam Chrystus dokonuje zbawienia poprzez mi?o?? pokorn? i hojn? a? po ha?b? krzy?a. Cudowmy Medalik mie?ci si? w logice boskiej, która dokonuje cudów ?rodkami skromnymi i nieproporcjonalnymi do efektów.

3. PARADOKS.
Umie?ci?bym wreszcie Cudowny Medalik w kategorii "paradoksalnej". Paradoks ??czy w sobie elementy sprzeczne i przeciwstawne, pozornie niemo?liwe do zharmonizowania (jak na przyk?ad: "B?ogos?awieni ubodzy..." gdzie szcz??cie ??czy si? z wyrzeczeniem si? wszelkich dóbr): celem jego jest wywo?anie zaskoczenia i, w konsekwencji, pog??bienia problemu. Czym jest wi?c Cudowny Medalik, je?li nie paradoksem zawieraj?cym elementy równie przeciwstawne jak ma?oduszno?? i cud? To mini-przedmiot bogaty w znaczenia. Doskonale do tego pasuje ulubiony aksjomat Horderlinga: ,.Non coerceri a maximo, contineri autem a minimo divinum est". Nie posiada? granic, a równocze?nie zawiera? si? w minimum, to prawdziwie boska cecha (4). Cudowny Medalik skupia maksimum w minimum. "Przypu??my, ?e poproszono by twórc? obrazów, poet? (Picassa, Claudela) wierz?cego lub niewierz?cego, by zaprojektowa? medalik, którego zasad? by?oby umieszczenie maksimum tre?ci w minimum znaków, z tym jeszcze zastrze?eniem, ?e wymieniony medalik mia?by by? czytelny dla wszystkich chrze?cijan, wysoko wykszta?conych czy te? wywodz?cych si? z prostego ludu, w?ród ró?norodnego t?umu, dla ludzi ?wiatowych i dla ascetów. Gdyby og?oszono konkurs na taki medalik, przypuszczam, ?e rezultaty by?yby gorsze od "Medalika", który Katarzyna ujrza?a w ekstazie" (5).

4. BOGATY W SYMBOLE.
Cudowny Medalik jest niezwykle bogaty w symbole. Trzeba je odczyta? i interpretowa?, poprzez zapoznanie si? z symbolik? albo poprzez kontemplacj?. Mo?emy ten medalik uzna? za co? w rodzaju owalnej przestrzeni, ograniczonej, która pomaga duchowi wznie?? si? i skoncentrowa?, a przede wszystkim wej?? w kontakt ze ?wiatem pozaziemskim i jego histori?, pe?n? nadziei (6). Sytuacja, w której mo?na zrozumie? i oceni? warto?? Cudownego Medalika w jego pe?nym znaczeniu, jego funkcj? i jego tre??, jest mo?liwa jedynie pod warunkiem nie odrzucania cz?owieka i jego sposobu rozwijania si? poprzez to, co symboliczne i sakralne. Je?eli pragniemy naprawd? wg??bi? si? w pos?anie Cudownego Medalika, mo?emy obra? trzy drogi:
- drog? historii
- drog? symbolizmu
- drog? aktualno?ci.

1. Chrystus i Ko?ció? w Cudownym Medaliku i w ?wiecie historii.
Przyznaj?, a to z racji up?ywu czasu, ?e symbole mog? nabra? znacze?, jakich nie mia?y w chwili swego powstania. Dzisiaj lepiej mo?na odcyfrowa? symbolizm Cudownego Medalika, jak to uczyni? P. Zangari przedstawiaj?c ca?kiem now? interpretacj? symboliki Medalika w oparciu o numizmatyk? i archeologi?; Zagari czyta na rewersie Medalika s?owa: "Matka Jezusa Chrystusa" (7). Uwa?ajmy jednak, by nie zatraci? oryginalnego znaczenia, tego, które odebra?a Jasnowidz?ca i jej wspó?cze?ni; do nich przecie? skierowane zosta?o pierwsze pos?anie Medalika. Chc? tu powiedzie?, ?e wybór roku 1830 dla objawienia Maryi, nie jest przypadkowy, lecz wpisany w histori? zbawienia tak?, jakiej pragn?? Bóg w swojej m?dro?ci. Umieszczenie pos?ania w epoce, w której us?yszano je po raz pierwszy, pozwala na lepsze rozumienie jego roli i znaczenia.

1. SYTUACJA KO?CIO?A W 1830 R.
Rok 1830 przypomina on pewien wiek, pewn? epok?: okres Restauracji Burbonów, który nast?pi? po Rewolucji Francuskiej. Pius VIII umiera 30 listopada: jego nast?pc? zostaje mnich-kamedu?a, który przyjmuje imi? Grzegorza XVI. Jego pontyfikat naznaczony jest walk? w obronie spo?eczno-politycznej systemu Ancien-Regime i Pa?stwa Papieskiego. Nie wszyscy jednak w Ko?ciele XIX wieku zapadali w sen, i nie mo?na powiedzie?, ?eby to by? okres letargu. "Oko?o 1830 roku, kiedy w ca?ej Europie kler i wierni nadal my?leli, ?e jedyn? drog? ratunku dla Ko?cio?a jest przywrócenie instytucji politycznych Ancien-Regime i uprzywilejowanej pozycji Ko?cio?a w spo?ecze?stwie, coraz wi?ksza liczba m?odych ksi??y i ?wieckich, wiedziona mistyk? wolno?ci... zastanawia?a si?, czy nie da?oby si? pogodzi? w jaki? sposób katolicyzmu i liberalizmu, a tak?e przyj??, nie zdradzaj?c wiary, modelu spo?ecze?stwa opartego na zasadach z 1789 roku..." (8). Po?ród tych nowatorów znajdujemy grup?, której przywódc? by? Lammenais a jej cz?onkami Montalembert i Locardaire. 16 pa?dziernika ukaza? si? w Belgii pierwszy numer "l'avenir". w którym Lammenais przedstawi? swój program: przyj?cie potrójnej wolno?ci uzyskanej w 1789 (wolno?? polityczna, wolno?? prasy, wolno?? wyznania), odrzucenie Ancien Regime'u; i wypracowanie nowego humanizmu (ogólne rozbrojenie, niezale?no?? narodowa, powszechne prawo g?osowania...). 1830 rok oznacza rewolucj? typu wolteria?skiego i liberalnego. Wyst?pienia antyklerykalne mno?? si?: dewastowanie seminariów, prze?ladowanie zakonów. Zw?aszcza w Pary?u: spl?drowanie rezydencji arcybiskupa, ko?cio?a ?wi?tej Genowefy, nowicjatu jezuitów... Pó?niej wrzenie usta?o. Wyra?enie Mayera, który nazwa? XIX wiek "gnadenloses Jahrbundert" (wiek pozbawiony ?aski) jest niew?tpliwie przesadne (9). Wystarczy pomy?le? o ?wi?tym proboszczu z Ars, który w?a?nie w 1830 r. rozpocz?? sprawowanie s?u?by w Ars i roztacza? swe charyzmaty a? do 1859; a Paulinie Jaricot, która w 1819 r. za?o?y?a dzie?o krzewienia wiary; o nowych zgromadzeniach m?skich i ?e?skich (10). W 1833 m?ody Frederic Ozanam za?o?y? Konferencje ?wi?tego Wincentego a Paulo, aby wyj?? ,.naprzeciw ubogim" i zwróci? im godno?? ludzk?. Pocz?wszy od 1835 roku, Ojciec Lacordaire, który zamierza? zharmonizowa? katolicyzm z wolno?ci? i objawi? Chrystusa zw?aszcza m?odym, wychodzi na ambon? w Notre-Dame. A my, powiedzia? Lacordaire, znajdujemy Chrystusa, centrum ?wiata i historii, w Ko?ciele, gdzie reprezentuje Go hierarchia, której jest niewidzialnym szczytem. Pomimo g??bokiego ?ycia duchowego, propagowanego przez wiele XIX-wie-cznych ksi??ek i równowagi, jak? znajduje si? pomi?dzy aspektem mistycznym, mi?o?ci? Ko?cio?a i apostolatem (na przyk?ad u Lacordaire'a), trzeba stwierdzi?, ?e generalnie w teologii przewa?a koncepcja identyfikuj?ca Ko?ció? z hierarchi?. "Wewn?trzny charakter Ko?cio?a, wedle którego jest on wspólnot? wiernych o?ywian? przez Ducha ?wi?tego, jest prawie ca?kowicie zaciemniony przez koncepcj? podkre?laj?c? aspekty instytucjonalne w Ko?ciele: dogmat, hierarchi?, w?adz?. Okre?lenie ?w. Paw?a: "Cia?o Chrystusa" nie pojawia si? prawie nigdy" (11). W tym w?a?nie trudnym dla Ko?cio?a okresie, okresie przej?ciowym je?li chodzi o kultur?, pe?nym ryzyka i oporu, w pewnym klasztorze ?e?skim przy ulicy du Bac nast?puje cudowne wydarzenie: wieczno?? zamyka si? w czasie, Bóg wkracza w perturbacje historyczne ludzi wysy?aj?c Matk? Jezusa, która objawia si? Katarzynie Laboure.

2. CO PROPONUJE MARYJA?
Co ona proponuje? Nie wielkie deklaracje ani wyrozumowane rozwi?zania, ale prosty, prawie banalny sposób: "Trzeba wybi? wedle tego wzoru medalik, a osoby, które go b?d? nosi? i z pobo?no?ci? odmówi? t? modlitw?, cieszy? si? b?d? szczególna opiek?". Utkwijmy wzrok w Cudownym Medaliku: awers i rewers s? ?ci?le ze sob? zwi?zane i wzajemnie rzucaj? na siebie ?wiat?o.
1) awers Medalika jest wyra?nym pos?aniem, jasno wyra?onym przez o?wietlona posta?: Niepokalana Dziewica w pe?nej chwale. Sposób przedstawienia Maryi na medaliku ??czy moment pocz?tkowy i moment ko?cowy Jej egzystencji. To Dziewica z Nazaretu, która stawia stopy na globie ziemskim i depcze g?ow? w??a: z?o nigdy nie mia?o nad ni? w?adzy. Jest Dziewic? w chwale, zalan? ?wiat?em, po?redniczk? ?ask: rozdaje dary boskie na kuli ziemskiej, która "przedstawia ca?y ?wiat, a zw?aszcza Francj?". To Dziewica, której wszystko si? udaje, która odnosi pe?ny sukces; to Dziewica, która dzia?a i zwalcza si?y z?a a jednocze?nie katalizuje i przekazuje ?wiatu zbawienie.
2) rewers (odwrotna strona) Medalika wprowadza w tajemnic? zwyci?stwa Dziewicy: jej zwi?zek z m?k? Chrystusa przedstawiony jest przez liter? "M" zako?czon? krzy?em i przez obecno?? dwu serc, Jezusa i Maryi.

3. DROGA MARYJNA.
Je?li zastanowimy si? nad historyczn? sytuacj? Ko?cio?a w roku 1830, mo?emy z niej wywnioskowa?, ?e Bóg wskazuje drog?, jak? nale?y pój??, by osi?gn?? zbawienie po linii nie politycznej, ale Maryjnej i religijnej: zbawienie przyjdzie w znaku Niewiasty odzianej w s?o?ce i w perspektywie mistycznego zwi?zku z Chrystusem. W Cudownym Medaliku nie ma ?adnego symbolu wskazuj?cego na hierarchi? w Ko?ciele: nie dlatego, ?e hierarchia jest niewa?na, ale dlatego, ?e przypominanie o niej mog?oby mie? warto?? tylko fragmentaryczn?, i w pewien sposób wyd?wi?k klerykalny. Dziewica przeciwnie, stoi na innym, g??bszym poziomie, który obejmuje wszystkich cz?onków Ko?cio?a: w Niej, w prototypie zbawienia idealnego (Niepokalana), w prototypie eschatologicznym (Dziewica w chwale), winni odnale?? si? wszyscy. Wydaje mi si?, ?e w mnogo?ci inicjatyw politycznych i spo?ecznych, Cudowny Medalik jest maryjnym zakr?tem: zbawienie dla Ko?cio?a przyjdzie poprzez ufn? modlitw? do Maryi, która wyprasza dla nas ?aski u Boga. A Ko?ció? zwyci??y o tyle, o ile pozwoli, by jak Maryj?, ubogaci?a go ?aska Ducha ?wi?tego, i by Maryja zosta?a po?redniczk? tych ?ask w postawie pe?nego otwarcia i doskona?ego przekazywania. Dzi? mo?emy zauwa?y? w tej postawie podwójne pos?anie Ko?cio?a: dziewica - poprzez ca?kowit? wiar? i matka - poniewa? wspó?dzia?a?a w narodzinach dzieci Boga. ?wiat zostanie ocalony pod warunkiem, ?e Ko?ció?, - za przyk?adem Maryi - b?dzie umia? podwy?szy? krzy? i z??czy? ludzkie serca z sercem Chrystusa. Krzy? symbolizuje paradoksaln? drog? ubóstwa, pos?ugi, ?agodno?ci, ust?pliwo?ci, któr? Ko?ció? winien kroczy?, by upodobni? si? do swego Zbawiciela; - zbytnie zaufanie w ?rodki ludzkie i we w?adz? doczesn? - oddala go od Ukrzy?owanego. Z drugiej strony, czego Ko?ció? pozbawiony serca mo?e dokona? dla ludzi? Serce Maryi, zjednoczone w bólu i mi?o?ci z sercem Chrystusa, przypomina Ko?cio?owi, ?e reformy struktur na nic si? nie zdadz?, je?li serce (sumienie i wola) nie zostanie przemienione przez ?ask? autentycznego nawrócenia do Pana Jezusa. Cudowny Medalik jest maryjn? proklamacj? tajemnicy paschalnej: tajemnicy zmartwychwsta?ego Chrystusa, który zalewa ?wiat?em Dziewic? Maryj?, a tak?e Chrystusa w chwale, który dokonuje zbawienia wedle logiki Boga, a nie wedle logiki ?wiata. Jest on równie? przedstawieniem Ko?cio?a w jego idealnym i eschatologicznym aspekcie, która jest wcze?niejsza od wszelkiego rozró?nienia charyzmatycznego i misterialnego. To Ko?ció?, która kocha Chrystusa i uczestniczy w Jego M?ce dla zbawienia ?wiata.

2. Chrystus i Ko?ció? w symbolice Cudownego Medalika

4. PONOWNE ODKRYCIE SYMBOLU.
Doszli?my do takiego momentu w historii, gdzie na nowo zosta?a odkryta warto?? symbolu. Winno nas to zach?ci? do przywi?zywania wi?kszej warto?ci do Cudownego Medalika i jego j?zyka. Kultura zachodnia st?umi?a rol? symbolu i wypar?a si? ich, uznaj?c je za zwyk?e ?rodki informacyjne (formy dydaktyczne, s?u??ce do przekazywania my?li) czy te? za wyraz poetycki nierealnego ,?wiata. Dzisiaj cz?owiek odkry?, ?e jest on "bytem symbolicznym" czyli kim?, kto winien przej?? ponad dane czystego zjawiska, by odnale?? wymiar znaczenia, bez którego nie mo?na ?y?. Zdaje sobie spraw?, ?e ?yje w ?wiecie symboli, które "ujawniaj? tajemnic? pod?wiadomo?ci, prowadz? do jak najbardziej zapoznanych mo?liwo?ci dzia?ania, otwieraj? umys? na to, co nieznane i niesko?czone" (12). Symbole s? niepozbywalnym wymaganiem wymiaru historycznego cz?owieka i przez ten fakt staj? si? niezb?dne, by zbli?y? si? do realizmu w kategoriach bardziej ludzkich.
MEDALIK: J?ZYK SYMBOLICZNY. Dziewica Maryja uciek?a si? w?a?nie do tego symbolicznego j?zyka w ubieg?ym wieku, kiedy za po?rednictwem Katarzyny Laboure da?a ludziom Cudowny Medalik. Musimy zastosowa? symbolizm do odczytywania Cudownego Medalika, tak by sta? si? on coraz wymowniejszy i bardziej elokwentny, nie tylko dla nas, ale dla wszystkich ?rodowisk kulturowych. W rzeczywisto?ci symbol jest wieloznaczny z dwóch powodów:
1) Przede wszystkim poniewa? jego najwa?niejszym elementem nie jest znak zewn?trzny, ale zawarto?? znaku, któr? przekazuje. Mamy tutaj do czynienia ze ?wiatem rzeczy ?wi?tych, czyli z tajemnic? niewypowiedzian? w swoim bogactwie i wskutek tego zdoln? do wielorakich rewelacji
2) Po drugie: symbol pozostawia dzia?aniu podmiotu, przez sam? swoj? natur?, wielki margines: symbologeneza aktualizuje si? poprzez interpretuj?cego, w którym symbol wywo?uje poznanie typu intuicyjnego i emocjonalnego, cz?sto o wiele obszerniejszego i ró?nego od poznania, jakie mo?e przynie?? znak w swojej natychmiastowo?ci. Ka?dy z nas mo?e zaj?? si? interpretatywn? lektur? symbolu "Cudownego Medalika", reaguj?c na jego sugestie poprzez odpowied? ca?ego owego wewn?trznego ?wiata. Ale nie b?dzie zbytecznym pomóc kilkoma wskazówkami symbolicznymi pog??bieniu znaczenia symboli, przekazanych przez Cudowny Medalik; zaprowadzi nas to do nadania im wymiaru uniwersalnego.

6. ZNACZENIE KILKU SYMBOLI
Zatrzymajmy si? na zawarto?ci kilku symboli (13)
- Dziewica przyodziana w bia?? szat? i welon: Dziewictwo wymaga bytu nietkni?tego, ?wi?tego, nietykalnego (welon jest równie? wyrazem po?wi?cenia). Zawsze gotowa na przyj?cie p?odno?ci boskiej, poniewa? jest ca?kowicie dyspozycyjna, poddana, otwarta. Dziewica-Matka Boga symbolizuje ziemi? skierowan? ku s?o?cu, która staje si? w ten sposób ziemi? przemienion?, ziemi? ?wiat?a (14).
-Symbol ?wiat?a: "Ujrza?am Naj?wi?tsz? Pann?... o twarzy tak pi?knej, ?e nie umia?abym opisa? jej urody..." mówi Katarzyna. L?ni?ce promienie wychodz?ce z jej d?oni s? "symbolem ?ask, które Naj?wi?tsza Panna wyjednuje osobom, które o nie prosz?", dodaje. W Biblii "?wiat?o symbolizuje ?ycie, zbawienie, szcz??cie przyznane przez Boga; jak z tego wynika, ciemno?ci s? symbolem z?a, nieszcz??cia, kary, upadku i ?mierci" (15). Obleczona blaskiem i promieniuj?ca ?wiat?em Maryja umieszczona jest na planie eschatologicznym w ?wietlanej krainie ?ywych. ?wiat?o jest interpretowane przez Ojców jako symbol ?wiata niebia?skiego. Oblana blaskiem w Panu, Maryja jest przeciwie?stwem nieprzejrzysto?ci i hipokryzji: ca?a jest ."porozumieniem" i "autentyzmem".
-R?ce przybrane pier?cieniami. To, co nas tutaj interesuje, to nie aspekt "nowoczesno?ci" (palce przystrojone licznymi pier?cionkami, tak jak to jest obecnie w modzie), ale postawa z wyci?gni?tymi r?kami. Maryja niczego nie zatrzymuje dla siebie, nie jest zach?anna, ca?a jest darem. Jej d?onie s? otwarte na spotkanie i na przyj?cie. Pier?cienie oznaczaj? równie? wi?zy wierno?ci. Pier?cie? "pojawia si?... jako znak przymierza, ?yczenia, wspólnoty, wspólnego losu" (16). "Ma??onka Boga", Maryja jest wierna tak?e ludziom: jest uosobieniem przymierza z Bogiem dla nowego ?wiata.
- W?? "zielonkawego koloru z ?ó?tymi plamami" tak dla ?ydów jak i dla chrze?cijan jest uosobieniem Szatana i si?y z?a. Skr?ca si? pod stop? Dziewicy. Daje nam to dramatyczn? wizj? ?wiata, widowni? i pole bitwy dla bezwzgl?dnej walki miedzy dobrem a z?em. W?? jest rywalem cz?owieka, poniewa? znajduje si? na samym pocz?tku ewolucji zwierz?cej; znajduje si? jednak w samym cz?owieku, poniewa? jest wcieleniem "wewn?trznej psyche, tajemnej psychiki, tego co rzadkie, niezrozumia?e, tajemnicze" (Jung). Zwyci?ska Dziewica, która pokona?a Szatana, zach?ca do zneutralizowania strefy cienia, która jest w nas, i do nie paktowania z si?ami z?a.
- Glob. Forma sferyczna mo?e przybra?... podwójne znaczenie: geograficzn? ca?o?? ?wiata i ca?o?? absolutnej w?adzy. Ten drugi wzgl?d jest w?a?ciwy je?li chodzi o interpretacj? globu, gdy oznacza on ograniczone terytorium, na którym panuje w?adza jednej osoby: w?adza ta jest nieograniczona, to w?a?nie oznacza glob" (17). Glob pod stopami Maryi oznacza jej królewsk? w?adz? nad ?wiatem, nad narodami, nad ka?d? dusz?. Innymi s?owy, wszystko nale?y do Maryi. Czy? nie tutaj le?y fundament wyniesienia spo?ecznego czy osobistego Maryi? Nie nale?y jednak zapomina? poprzedniego gestu Maryi, która l?ni?cy glob trzyma w d?oniach: "Dziewica triumfuj?ca, ofiarowuj?ca, w??czaj?ca ca?y ?wiat w ten dar, przedstawia dusz? uczonego, ofiarowuj?cego Bogu ca?y kosmos zjednoczony przez zmartwychwsta?ego Chrystusa. Ojciec Teilhard de Chardin w ksi??ce "Messe sur le monde" (Msza o ?wiecie) wyrazi? na swój sposób swoje uczucia: takie w?a?nie s? uczucia Dziewicy, ofiarowuj?cej z?oty glob (l 8). Po?wi?cenie, jako uznanie pos?ania macierzy?skiego i królewskiego Maryi, odbija si? dynamicznie i od Dziewicy kieruje si? ku Bogu, W?adcy, Panu i Ojcu.
- Krzy? symbolizuje Ukrzy?owanego: "Nie jest ju? niczym innym, jak figur? Jezusa Chrystusa, identyfikuje si? z jego ludzk? histori?, czyli z jego osob?" (19). Krzy? sam w sobie uznany jest za "symbol najbardziej sumaryczny" i jako taki zale?ny jest od trzech innych podstawowych symboli: ?rodka, ko?a, kwadratu. Krzy? spe?nia funkcj? syntezy i miary: "w nim ??czy si? niebo i ziemia... w nim splataj? si? czas i przestrze?. Jest p?powin? nigdy nie przeci?t? kosmosu po??czonego z pierwotnym ?rodkiem... Jest symbolem po?rednictwa, mediacji, porozumienia mi?dzy ziemi? a niebem, z góry na dó? i z do?u do góry" (20).
- Serce - dwa razy przedstawione na rewersie Cudownego Medalika odnosi si? wedle tradycji ikonografii do Jezusa i do Maryi. Ma ogromn? si?? sugestii: jest siedliskiem uczu? (dla Zachodu) czy inteligencji (dla Wschodu); serce w tradycji biblijnej symbolizuje wn?trze cz?owieka, jego ?ycie uczuciowe, o?rodek jego bytu. Poniewa? - jak stwierdzi? Babua Ben Asher w XVIII wieku - kocha? Boga z ca?ego serca, znaczy kocha? Go a? do ostatniego tchnienia; serce jest wezwaniem dla sumienia, by wybra?o, tak jak Chrystus i Maryja, drog? mi?o?ci a? do ca?kowitego daru z siebie samego. W epoce, która tworzy konstrukcje z ?elaza i z cementu, która ?atwo mo?e zatraci? sens braterstwa i odpowiedzialno?ci, dwa serca przedstawione na Cudownym Medaliku s? terapi?, niezb?dn? do tego, by ludzko?? przetrwa?a.

7. SYMBOLIKA MEDALIKA JAKO TAKIEGO
Symbolika Cudownego Medalika jest otwarta w swej wieloznacznej zawarto?ci i tre?ci. Ale sam w sobie, jako szczególny symbol - czyli jako medalik - wype?nia potrójn? funkcj? w odniesieniu do trzech elementów czasu: przypomina (przesz?o??), objawia (tera?niejszo??), chroni (przysz?o??).
1. Cudowny Medalik jest wspomnieniem, jako ?e przypomina wydarzenie zbawienia. Na zawsze utrwali? w metalu objawienia si? Naj?wi?tszej Panny Katarzynie Laboure, to znaczy spotkania mi?dzy czasem a wieczno?ci?, mi?dzy ziemi? a niebem, interwencj? Boga, W?adcy historii, za po?rednictwem Maryi.
2. Cudowny Medalik jest s?owem objawienia, poniewa? przekazuje pewne pos?anie: ,Awers przedstawia ?wiat?o, promieniowanie Boga w tej, która zosta?a wybrana jako prototyp Zbawienia zaproponowanego wszystkim ludziom w Jezusie Chrystusie, tak by wszyscy stali si? ?wiat?em w Jego ?wiat?o?ci". Rewers przedstawia stron? surow? i ukryt? pos?ania: mi?o?? i krzy?, drogi Zbawienia ukazane poprzez M?k? Pa?sk? i wspó?czucie Naj?wi?tszej Panny, które wszyscy winni?my z Ni? dzieli?" (21).
3. Cudowny Medalik jest znakiem ufno?ci w opiek? bosk?. Mo?e by? uznany za zredukowanie do male?kich proporcji tarczy ochronnej, u?ywanej przez ?o?nierzy. Pobudza do ?ycia religijnego i do tworzenia grupy, charakteryzuj?cej si? tym w?a?nie znakiem rozpoznawczym. Nie wolno umniejsza? znaczenia naturalnej symboliki Medalika ani jego potrójnej funkcji upami?tniaj?cej, objawiaj?cej i daj?cej opiek?

3. Chrystus i Ko?ció? w Cudownym Medaliku: aktualizacja dla naszych czasów

1 MARYJNA DROGA DLA KO?CIO?A.
Droga wskazana przez Cudowny Medalik, droga do prze?ycia chrze?cija?skiego misterium, jest bez w?tpienia drog? maryjn?. Maryja przedstawiona jest na pierwszym planie na jednej i na drugiej stronie Medalika. Maryja w swojej ziemskiej w?drówce zjednoczenia w mi?o?ci z Chrystusem ukrzy?owanym dla zbawienia ?wiata i w jej chwalebnym stanie uczestnictwa w o?ywiaj?cej roli Chrystusa zmartwychwsta?ego: oto ca?a mariologia wyra?ona przez Cudowny Medalik. Tyle zmian zasz?o w naszych czasach: parametry os?dów, system warto?ci, sposób ?ycia - uleg?y modyfikacji.W samymKo?tiele Sobór przyniós? nowe perspektywy i nowe sposoby zorganizowania ?ycia, katechezy, kultu chrze?cija?skiego. A przede wszystkim: oto jak budzi si? w sercach wspó?czesnych ludzi zainteresowanie dla spraw religii i dla prze?ycia Boga w modlitwie i w s?u?bie ubogim. Mi?dzy innymi wybijaj? si? dwa wymagania: potrzeba znalezienia pe?nego sensu ?ycia oraz potrzeba ?ycia we wspólnocie, pokonanie anonimowo?ci i egoizmu. W gruncie rzeczy dwa problemy: "Po co ?y? i jak zwalczy? samotno???" znajduj? ostateczn? odpowied? w wierze w Chrystusa i we w??czeniu we wspólnot? zbawienia, jak? jest Ko?ció?.
- 1) "Jezusie - Chrystusie, kim jeste??"
Tak t?umaczy si? fascynacja, jak? dzi? wywiera posta? Jezusa. W s?ynnym artykule: "Dlaczego nie mo?emy si? nazwa? chrze?cijanami?" Benedetto Crose zauwa?y?, ?e nawet "nieustanna i gwa?towna polemika antyklerykalna, która idzie przez wieki nowoczesnej epoki, zawsze ustawa?a i z szacunkiem milk?a wobec wspomnienia osoby Jezusa, czuj?c, ?e obra?enie Go równa?oby si? obra?eniu siebie samego, obra?eniu racji swego idea?u, samego serca swego serca" (22). Okrzyk Garaudy'ego: "Ludzie Ko?cio?a, oddajcie nam Jezusa Chrystusa! aby jego ?ycie i ?mier? mia?y dla wszystkich sens", rozumiany jest w ?wietle wypowiedzi innego marksisty Machoyeca: "w wypadku, gdybym musia? ?y? w ?wiecie, który umia?by ca?kowicie zapomnie? o sprawie Jezusa, wola?bym nie ?y? wcale..." (23). Tak samo, jak na p?aszczy?nie kultury ?wieckiej, wielu m?odych dochodzi do Jezusa po przebyciu drogi, która wiod?a ich od kontestacji do wolno?ci seksualnej, do narkotyku. Po tylu z?udnych do?wiadczeniach m?odzi czuj?, ?e tylko Jezus mo?e ich "zelektryzowa?" i da? im projekt ?ycia, nadaj?cy sens ich istnieniu.

2. JEZUS, TAJEMNIC? POWODZENIA MARYI.
A przecie? Cudowny Medalik daje t? jasn? wskazówk?: "Jezus jest tajemnic? osi?gni?? Maryi". Rewers Medalika ujawnia to, co zawarte w postaci Dziewicy w chwale, która pojawia si? na pierwszym planie awersu. Maryja jest "now? Kobiet?"! która zrealizowa?a swoj? osobist? wolno?? poprzez ca?kowite po?wi?cenie siebie samej Bogu, poprzez zwyci?stwo nad si?ami z?a, w dawaniu ludziom ?ycia. Maryja, symbol ?ycia odnowionego, wskazuje na ?ród?o swych osi?gni?? - na Chrystusa Zbawiciela w tajemnicy Jego mi?o?ci, a? po ofiar? przedstawiona przez Krzy? i Serce. To wskazanie Cudownego Medalika, w linii tradycyjnej w Ko?ciele drogi ("do Jezusa przez Maryj?") jest wa?ne dla ka?dego z nas. Tak jak w V wieku uznanie "Matki Boga" by?o kryterium ortodoksji w odniesieniu do osoby Chrystusa i do realizmu Wcielenia, tak samo jak dzisiaj Maryja staje si? drog?, szlakiem, miejscem intymnego i osobistego spotkania z Jezusem.
"Poniewa? Bóg jest wsz?dzie, mo?na go wsz?dzie znale??, nawet w piekle; ale nie ma takiego miejsca, gdzie stworzenie mog?oby Go znale?? bli?ej i proporcjonalniej do w?asnej s?abo?ci, jak w Maryi, poniewa? dlatego w?a?nie zst?pi? na ziemi?. Wsz?dzie indziej jest On chlebem silnych i Chlebem anio?ów, ale w Maryi jest Chlebem dzieci" (24). Spotkanie z Maryj?, modlitwa, z jak? si? do niej zwracamy, "ofiara", jak? czynimy z nas samych, winny znale?? swój owoc w do?wiadczeniu ?ywej wiary w Chrystusa, w dialogu z Nim, w uleg?o?ci Jego Natchnieniu i w ca?kowitym darze z siebie dla Jego Osoby. Póki Chrystus nie stanie si? dla nas wy??cznie "determinuj?cym" (a nie jednym spo?ród wielu) i tym, który w ?yciu nadaje pe?ne znaczenie (25) nasze chrze?cija?stwo b?dzie tylko naskórkowe i go?os?owne. Zadaniem Maryi jest skierowanie nas w stron? przymierza mi?o?ci z Bogiem poprzez Chrystusa, tak jak post?pi?a na Godach w Kanie (por. J 2,5). A przecie? inna droga, lepiej odpowiadaj?ca nauczaniu Aposto?ów i problematyce soborowej, pozostaje nadal otwarta: wyj?? od Chrystusa, ?ywego o?rodka wiary i w Nim odkry? Maryj?, która z kolei staje si? drog? i ?cie?ka do spotkania z Nim bli?szego i nieustaj?cego. Droga maryjna Cudownego Medalika zachowuje swoje ca?e znaczenie, ale musi si? wygra? szans? w??czaj?c si? w szerokie ramy historii zbawienia, która w Chrystusie znajduje swój o?rodek i swój "moment" decyduj?cy i ostateczny.
- 2) ..Ko?ció?, który kocham"

3. CHRYSTUS I KO?CIÓ?.
Kto? rzuci? dzisiaj slogan, b?d?cy wyrazem powszechnie dzi? panuj?cej mentalno?ci: "Jezus, tak; Ko?ció?, nie!". My?liciel, pe?en szacunku wobec nietykalnej postaci Jezusa, zamienia si? w krytyka i protestuje przeciwko wspólnocie, która na Jezusie si? opiera, cho? nie mo?e by? doskona?ym Jego objawieniem, kontynuacj? i przejrzysto?ci? dla dzisiejszego ?wiata. A przecie? ci, którzy zauwa?aj?, ?e nie da si? oddzieli? Chrystusa od Ko?cio?a, G?owy od Cia?a, ?ycia od ga??zi, s? coraz liczniejsi. Hans Kung tak s?dzi: "Inne rozwi?zania, inny Ko?ció?, ?aden Ko?ció? - s? nieprzekonywaj?ce. Zerwanie (z Ko?cio?em) prowadzi do wyizolowania jednostki albo, przeciwnie, do nowej instytucjonalizacji" (27) Teolog H. Urs von Balthasar powiada: "w?a?nie Ko?ció? katolicki, pomimo jego ogranicze?, posiada nieprzerwan? ci?g?o?? z Ko?cio?em staro?ytnym, sakramenty zbawienia, ?wi?tych, którzy wskazuj?, ?e chrystianizm w wymiarze ca?kowitego daru z siebie jest mo?liwy. Zamiast zatrzaskiwa? drzwi czy poprzesta? na rewizjonistycznej krytyce "powinien", powinni?my - ko?czy von Balthasar - czyni? co tylko mo?na, by Ko?ció? lepiej odpowiada? swojej prawdziwej naturze" (28). Oto rozwi?zanie prowadz?ce do odnalezienia sensu wspólnoty ko?cielnej, wy?szej ponad wszelk? ucieczk? i wszelk? eklezjologiczn? herezj? monofizyków: kocha? Ko?ció? i zaanga?owa? si? osobi?cie i z ca?ej swej g??bi (jak Franciszek z Asy?u i ?wi?ci) by sta? si? bardziej przejrzysty i wierniejszy wymaganiom Chrystusa.

4. MARYJA PROTOTYPEM KO?CIO?A.
W?a?nie tutaj w??cza si? posta? Dziewicy Maryi, by pomóc Ko?cio?owi w wypowiedzeniu s?owa "tak" wierno?ci i ca?kowitego oddania. W tym w?a?nie kontek?cie eklezjalnym winni?my odczytywa? Cudowny Medalik, to znaczy widzie? w Maryi "prototyp" Ko?cio?a, jego konkretn? personifikacj? w najg??bszym wymiarze, teologalnym czy mistycznym. Co powinien uczyni? Ko?ció?, zanim zacznie sprawowa? pos?ug? hierarchiczn? i promieniowa? charyzmatami? Przede wszystkim jako element zapobiegaj?cy sprowadzeniu Ko?cio?a do rz?du innych stowarzysze? ludzkich czy zwi?zków funkcjonalnych, trzeba przyj?? uznanie przez Ko?ció? Chrystusa jako jedynego Pana i Zbawc?. By nie sta? si? Ko?cio?em upadaj?cym, powinien umie? powtórzy? "tak" Maryi, "tak" wiary, jako wyraz ca?kowitego poddania si?, ca?kowitego po?wi?cenia si? Chrystusowi i jego dzie?u zbawienia. Je?li Ko?ció? zwróci si? do swych pocz?tków, spotka Maryj?, "Ko?ció? przed Ko?cio?em": Bóg tak j? sobie upodoba?, ?e zechcia? zbudowa? Ko?ció? na jej podobie?stwo. Dziewica jest dla Ko?cio?a tym, czym by? powinna; jest objawieniem jego powo?ania i jego misji, które sprowadzaj? si? do: dziewictwa (rozumianego jako nienaruszalno?? wiary), do macierzy?stwa (jako Ko?ció? musi si? ona stale dawa? ?wiatu Chrystusa w ró?nych okresach historycznych). Wspaniale jest podziwia? Maryj?, odkrywaj?c w Niej doskona?? antycypacj? Ko?cio?a na jego drodze i w jego ostatecznym przeznaczeniu. Maryja realizuje "utopijny" (ale nie "utopistyczny"!) idea? Ko?cio?a: jak ona, Ko?ció? winien kroczy? ?wi?ty i niepokalany w swej pielgrzymce wiary, rozwa?aj?c s?owo Bo?e, mi?uj?c ludzi, którzy s? "bra?mi", id?c za Chrystusem a? po Krzy?, wzywaj?c Ducha o?ywiciela, Ducha jednocz?cego, dopóki nie osi?gnie ostatecznej rzeczywisto?ci chwalebnego zmartwychwstania. Sama Maryja, jako Matka, jest przypomnieniem braterstwa mi?dzy synami Boga i bra?mi Jezusa: z ni? zespoleni bardziej czujemy, ?e Ko?ció? jest rodzin?. Podstawowym dla Ko?cio?a problemem jest "bycie Maryj?" czy "?ycie Maryj?" tak, by sta? si? Ko?cio?em wiernym Bogu i ludziom, Ko?cio?em daj?cym Chrystusa ?wiatu.

5. ?WIADECTWO CHIARY LUBICH.
Stara? si? na?ladowa? postaw? Maryi w ka?dym ze swych cz?onków, jest dla Ko?cio?a programem koniecznym i pilnym. Chiara Lubich zrozumia?a i zostawi?a ?wiadectwo nasycone poezj? i mistycyzmem: Pewnego dnia wesz?am do ko?cio?a i z sercem pe?nym ufno?ci zapyta?am Go:
"Dlaczego chcesz przebywa? na ziemi.
we wszystkich miejscach ziemi,
w s?odkiej Eucharystii,
a nie znalaz?e?
Ty, który jeste? Bogiem,
sposobu, by nam tu przywie??
i pozostawi? tak?e Maryj?,
nasz? Matk?, Matk? nas wszystkich w?drowców?"
Zdawa? si? odpowiedzie? w ciszy:
"nie sprowadzi?em Jej,
poniewa? pragn? J? ujrze? w Tobie.
Nawet je?li nie jeste?cie niepokalani,
moja mi?o?? uczyni was dziewiczymi,
i ciebie, i was,

otworzycie ramiona i matczyne serce
ludzko?ci,
która jak niegdy?
pragnie Boga i jego Matki.
Do Was teraz nale?y,
opatrywa? rany,
ociera? ?zy;
?piewaj litanie
i staraj si? w nich odnale??" (29).

Taki jest program, który powierzam wszystkim tym, którzy rozmy?laj? nad Cudownym Medalikiem. Pomo?e on wyrazi? zawarto?? eklezjologiczn?, znajduj?c? si? w postaci Maryi Dziewicy, Matki i Królowej ?wiata, a zarazem pierwowzoru i idealnego modelu Ko?cio?a.

6. MEDALIK "MISTYCZNA IKONA".
Chcia?bym zako?czy? wskazuj?c, ?e Cudowny Medalik jest "ikon? mistyczn?", ofiarowan? ?wiatu i m?odzie?y naszych czasów. Tak jak w ikonach wschodnich Maryja przedstawiona jest na Medaliku nie z profilu ale "en face"; nie jest to "Ona" ale "Ty"; nie ucieka przed spotkaniem, ale jest twarz?, przyj?ciem, obecno?ci?. S? jeszcze inne wymiary, do których, tak jak ikony, odsy?a Cudowny Medalik: Maryja bez Chrystusa pozostaje tajemnic?, bowiem Jemu nale?y przypisa? jej osi?gni?cia, Jej blask i chwa??; z drugiej jednak strony pozostaje Ona jakby postaci? bez celu, je?li odebra? jej ?wiat, Ko?ció? i ludzi, na których mo?e Ona przela? ?aski Ducha. Maryja w chwale pokazuje nam Chrystusa i Ko?ció? jako bieguny zdolne nada? ostateczny sens naszemu ?yciu i ustali? wspólnot? mi?o?ci do cz?owieka, d???cego do swego spe?nienia; i takie jest pos?anie dla naszych czasów, które przebija przez Cudowny Medalik.

S. De Fiores


PRZYPISY
1. E. FROMM, "La rivoluzione della speranza", Milano, Etas libri, 1978, s.60
2. op. cit, ss. 64-65
3. Poi. A. LALANDE, "Vocabulaire critique et technique de la philosophie", pod s?owem "Symbole", znaczenie nr 2
4. Cytowane przez J. GUITTON, "Rue du Bac", ed. S.O.S.. Paris 1979. s. 80
5. Op. cit, s. 77
6. Por. J. GUITTON, op. cit, s. 79
7. Por. A. ZANGARI, "Symbologia della medaglia miracolosa", Genoya Stringa 1976, ss. 29-110
8. R. AUBERT, "La prima fase del liberalismo cattolico" w: H. HEDIN, "Storia della Chiesa". vol. VIlI/2 "Liberalismo et integralismo", Milano, Jaca Book, 1977. s. 14
9. "Die Liturgie in der europaischen Geistesgeschichte", s. 311, nota 1
10. Por. C. MOLETTE, "Note sur les congregations religieuses feminines apostoliques portant un nom marial", w "Etudes Mariales" 29/1972, s. 11
11. G. JOSSA, "L'ecclesiologia dalla Restaurazione al Concilio Vaticano II", w La Chiesa cattolica nella storia dell'umanita", vol. V, Fossano, Esperienze, 1966, s.56
12. J. CHEVALIER, "Dictionnaire des symboles", Paris, Seghers et Jupiter. 1974. vol. I, Introduction, s. IX
13. Mo?na by odczyta? symbole Cudownego Medalika wedle klasyfikacji DURANDA-BERNARDA, opartej na schematach przestrzeni kosmicznej. Por. "Simboli spirituali" w: "Nuovo dizionario di Spiritualita", Roma, Ed. Paoline, 1979, ss. 1464- -1465
14. Por. "Dictionnaire des symboles"
15. Ibid.,vol. II, s.152
16. Ibid., vol. I, s.77
17. Ibid.,vol. II, s. 378
18. J. GUITTON, op. cit, s. 72
19. Dictionnaire des symboles", vol. I, s. 142. Dochodzimy tu inn? drog? do konkluzji A. ZANGARI, op. cit.
20. Ibid., s. 142
21. R. LAURENTIN - P. ROCHE, "Catherine Laboure eta la Medaille Miraculeuse". Documents authentiques (1830-1878)", Paris, 1976, s. 62
22. W "Discorsi di varia fllosofia'", I. Bari, Laterza, 1959 (i wydanie 1945) s. 21
23. M. MACHOVEC, "La causa di Gesu e l'autoriffessione marxista". w AA. VV. "Marxisti fi fronte a Gesu", Brescia, Queriniana 1976. s. 134
24. S. LOUIS-MARIE DE MONTFORT, "Le secret de Marie", No 20
25. Dla rozwini?cia tych aspektów por. S. De FIORES. "Gesu Christo" w "Nouvo dizionario di Spiritualita", Roma, Ed. Paoline, 1979, ss. 703-707
26. Ibid., ss. 893-895
27. H. KUNG, "Etre chretien", Seuil, Paris, 1974, s. 610
28. H. URS VON BALTHASAR, "Punti fermi", Milano, Rusconi, 1972, ss. 321-322
29. Chiara LUBICH, "Scritti spirituali - 1. l'attrattiva del tempo moderno, Roma, Citta nuova, 1978, s. 58


VII. NAJ?WI?TSZA PANNA OD CUDOWNEGO MEDALIKA ZA ?YCIA KATARZYNY LABOURE



a) Ko?ció? we Francji w 1830 r.

1. TRUDNA SYTUACJA .
"W 1830 r. Ko?ció? we Francji si?gn?? dna rozpaczy. Od wewn?trz zosta? podkopany przez rozliczne dekadencje, od zewn?trz przez panowanie racjonalizmu triumfuj?cego, agresywnego, którego warto?ci nie umia? Ko?ció? wykorzysta?, ani pokona? jego cech ujemnych. Wszystko dope?ni?o si? w "rozruchach lat 1789-1793": zniesienie zgromadze? zakonnych, konfiskata dóbr ko?cielnych, wyroki ?mierci lub banicji wiernych Rzymowi ksi??y, za?o?enie ko?cio?a schizmatyckiego. Francja zazna?a potem, bez w?tpienia, podwójnego odrodzenia ko?cielnego: najpierw za Napoleona, potem za Burbonów. Ale pierwsze z nich by?o do?? dwuznaczne, drugie do?? dekadenckie. Marzono o "geniuszu chrze?cija?stwa", ale jak o pi?knym ?nie, nale??cym do przesz?o?ci. Ko?ció? nadal trwa? w letargu. "Restauracja'' zako?czy?a si? rewolucj? lipcow? 1830 r., w cztery miesi?ce przed pierwszym objawieniem Medalika, wed?ug daty, jak? przypisa?a mu pó?niej Katarzyna: 27 listopada 1830 r. (Catherine Laboure" et la Medaille Miraculeuse" - Rene Laurentin i Philippe Roche CM. s. 58).

b) Katarzyna Laboure

Kim w?a?ciwie by?a siostra Katarzyna Laboure? Katarzyna (zwana Zoe) urodzi?a si? w pi?tek 2 maja 1806 roku o 6 wieczór w ma?ej burgundzkiej wiosce Fain-Les-Moutiers. Nazajutrz, w sobot?, zosta?a tam?e ochrzczona. Jej ojciec, Pierre Laboure (ur. 28 listopada 1767, zm. 19 marca 1844), by? w?o?cianinem, a jej matka Louisie-Madeleine Gontard (ur. 9 czerwca 1769, zm. 9 pa?dziernika 1815) by?a przed ?lubem nauczycielk?. 14 stycznia 1830 r., Katarzyna rozpocz??a swój Postulat u Sióstr Mi?osierdzia w Chatillon-Seine. 21 kwietnia 1830 przybywa ona do Seminarium Sióstr Mi?osierdzia, w Pary?u przy ulicy du Bac, pod numerem 132 i tam?e przywdziewa habit 30 stycznia 1931 r. 5 lutego 1831 przybywa do Przytu?ku w Enghien, gdzie sp?dzi ca?e ?ycie. Kolejno b?dzie przydzielana do kuchni, do ogrodu, do fermy, do starców i do furty. 3 maja 1835, w niedziel? Dobrego Pasterza i w rocznic? swego Chrztu ?wi?tego, z?o?y ?wi?te ?luby i 31 grudnia 1876 powróci do Domu Ojca.

1. Wp?yw Cudownego Medalika na ca?? Rodzin? ?wi?tego Wincentego
2. ZNAK ODNOWY. W kontek?cie roku 1830, wydarzenia z ulicy du Bac przyj?te s? jako znak odnowy. Ksi?dz Charles-Jules Chevalier CM daje tego ?wiadectwo jako cz?owiek tamtej epoki: "Objawienie z roku 1830 naznaczy?o koniec okresu zniszczenia dla Ko?cio?a i dla spo?ecze?stwa. Sta?o si? pocz?tkiem nowej ery: ery mi?osierdzia i nadziei" (por. "La Medaille Miraculeuse" - M. Aladel CM., 9 wydanie, s. IV. Paris 1978). Opis bardzo realistyczny tego objawienia da?a Siostra Katarzyna w 1856 roku ksi?dzu Jean-Marie Aladel, swojemu spowiednikowi, który dotychczas zna? je jedynie z relacji ustnej. Ta relacja pisemna obfituje w szczegó?y, które bardzo szcz??liwie podkre?laj? jej wiarygodno??: jak np. zatroskanie Katarzyny, ?e siostry dy?urne, wielokrotnie obchodz?ce ca?y dom w ci?gu nocy, mog?yby j? zaskoczy? w kaplicy, zegar wybijaj?cy drug? w nocy, chocia? zbudzi?a si? o 11,30 wieczór, niemo?no?? ponownego za?ni?cia itd. Co by?o przedmiotem tak d?ugiej rozmowy z Naj?wi?tsz? Pann?? ...Ksi?dz Aladel nigdy tego nie zdradzi, a Siostra Katarzyna zazdro?nie dochowa tajemnicy przez wiele d?ugich lat. Dopiero w 1876 roku, czyli w 20 lat po poprzedniej relacji, spisuje ona dwukrotnie "rozmow? z Naj?wi?tsz? Pann? w czasie tej nocy z 18 na 19 lipca 1830", i to na ?yczenie Prze?o?onej, siostry Dufes, która przedstawi?a ten tekst na procesie beatyfikacyjnym, jak stwierdza tekst Procesu informacyjnego (s.65). "W czasie tego pierwszego objawienia si? Panny Maryi, które Siostra Katarzyna sytuuje bardzo dok?adnie w noc wigilii uroczysto?ci ?wi?tego Wincentego a Paulo (któr? wówczas obchodzono 19 lipca), mi?dzy godzin? jedenast? trzydzie?ci wieczorem i drug? nad ranem, nie ma ani kuli ziemskiej, ani Medalika, tylko d?uga rozmowa. Relacja Siostry Katarzyny zdaje si? do?? lakoniczna, poniewa?, wedle jej opisu, trwa?a co najmniej dwie godziny, a ona opisuje j? w dwu linijkach" (por. Catherine Laboure et la Medaille Miraculeuse", Rene Laurentin i Philippe Roche CM., s. 86). Obydwie relacje s? podobnie zredagowane. Rozmowa zaczyna si? od s?ów, które nadaj? jej sens: "Moje dziecko, Bóg pragnie powierzy? ci pewn? misj?. Czeka ci? wiele trudu, ale pokonasz go maj?c ?wiadomo??, ?e czynisz to na chwa?? Bo??. Poznasz to, co boskie. Nie zaznasz spokoju, dopóki nie powiesz tego temu, którego zadaniem jest prowadzi? ci? (ksi?dzu Aladel). B?d? ci si? sprzeciwia?, ale otrzymasz potrzebn? ?ask?. Nie obawiaj si?. Ujrzysz szczególne rzeczy. Zdaj z nich spraw?; twoje przepowiednie b?d? natchnione, g?o? je /.../ Czasy b?d? z?e. Nieszcz??cia spadn? na Francj?, tron zostanie obalony, ?wiat ca?y upadnie pod brzemieniem nieszcz??? wszelkiego rodzaju. - Mówi?c te s?owa Naj?wi?tsza Dziewica mia?a bardzo zatroskan? min? - ale przychod? do stopni tego o?tarza: tutaj ?aski sp?yn? na ka?dego, kto o nie poprosi z ufno?ci?, i ?arliwo?ci?: na doros?ych i na dzieci... /.../ Dziecko moje, lubi? udziela? ?ask, zw?aszcza Zgromadzeniu. Na szcz??cie bardzo je kocham. Martwi? si?. Jest tyle nadu?y? i wykrocze?: nie przestrzega si? regu?y, w obydwu Zgromadzeniach panuje wielkie rozlu?nienie (w Zgromadzeniu Sióstr Mi?osierdzia i Ksi??y Misjonarzy)/.../ Kiedy wprowadzi si? na nowo przestrzeganie Regu?y, Zgromadzenie si? powi?kszy, ale nadejd? wielkie nieszcz??cia. Niebezpiecze?stwo b?dzie ogromne. A jednak nie bójcie si?, Bóg i ?wi?ty Wincenty opiekowa? si? b?d? Zgromadzeniem /.../ Naj?wi?tsza Panna by?a nadal smutna. Ja tak?e b?d? z wami. Zawsze czuwa?am nad wami. Udziel? wam licznych ?ask. /.../ Przyjdzie chwila, ?e niebezpiecze?stwo b?dzie wielkie. Niektórzy uznaj?, ?e wszystko jest stracone. Wtedy tak?e b?d? z wami! Ufajcie, do?wiadczycie mego przyj?cia i opieki Boskiej, a tak?e opieki ?wi?tego Wincentego nad obydwoma Zgromadzeniami" itd.
3. PRZYGOTOWANIE PRZEZ REFORM? OBYDWU ZGROMADZE?. To pierwsze objawienie by?o zapowiedzi? "misji", która mia?a by? powierzona Siostrze Katarzynie. Przygotowanie do niej mia?o si? wyrazi? powrotem obydwu Zgromadze? do ich pierwotnego ducha. Po objawieniu w nocy z 18 na 19 lipca 1830 r., w czasie którego Naj?wi?tsza Panna zapowiedzia?a jej wa?n? "misj?" do spe?nienia, Siostra Katarzyna ?ywi?a nadziej? na ponowne ujrzenie Naj?wi?tszej Panny. Zobaczy?a J? jeszcze co najmniej 5 razy, wedle ksi?dza Aladela. Ten ostatni bardzo wyra?nie wypowiada si? na ten temat. W czasie pi?tego posiedzenia Komisji Kanonicznej, maj?cego na celu dochodzenie zarz?dzone przez Arcybiskupa Pary?a, Hyacinthe-Louisa de Quelen, 11 lutego 1836, dokonane przez kanonika Pierre Quentin, Wikariusza Generalnego i Promotora diecezji paryskiej, mi?dzy 16 lutym i 13 lipca 1836, ks. Aladel powiedzia? dos?ownie: "Siostra, widz?c, ?e nie mam, tak jak z zasady nie mia?em najmniejszego zaufania do opowie?ci o objawieniu, na które patrzy?em jak na efekt wyobra?ni, nie ?mia?a ju? mówi? ze mn? o tej sprawie; kiedy czu?a si? niespokojna, mówi?a mi o tym z obaw?, poruszona i popychana gwa?townym pragnieniem zwierzenia si? z powtórnego widzenia. Taki by? powód, dla którego ta Siostra mówi?a mi o tym tylko trzy razy, chocia? widzenie powtarza?o si? cz??ciej. Musz? doda?, ?e ta Siostra by?a nie tylko spokojniejsza, ale ca?kowicie spokojna, gdy tylko powiedzia?a mi o swoim widzeniu. l tak Siostra Katarzyna ujrza?a ponownie Naj?wi?tsz? Pann? gdzie? we wrze?niu, 27 listopada i po raz trzeci w grudniu 1830 r., a potem w marcu i wreszcie we wrze?niu 1831".
4. ODNOWA SIÓSTR MI?OSIERDZIA. Tak jak to zaraz zobaczymy, autentyzm i prawdziwo?? objawienia si? Naj?wi?tszej Panny Siostrze Katarzynie, w nocy z 18 na 19 lipca 1930, s? nie do odparcia. W notatkach Siostry Emilii Pineau, z dnia 18 marca 1877 czytamy: "W okresie, kiedy Siostra Katarzyna zosta?a wyró?niona tymi niebia?skimi wizjami Naj?wi?tszej Panny i ?wi?tego Wincentego, duch panuj?cy w Zgromadzeniu pozostawia? wiele do ?yczenia. Niepokoje wielkiej Rewolucji i schizma, która po niej nast?pi?a, os?abi?y przestrzeganie Regu?y. Duch wewn?trzny, który wedle ?yczenia ?wi?tego Wincentego winien towarzyszy? naszym ?wi?tym dzie?om, by odj?? im wszystko co mog?oby w nich by? s?u?alczego i ludzkiego, zachowa? si? tylko w kilku wybranych duszach. Bardzo ?atwo opuszczano Komuni? ?wi?t?. ?wi?te ubóstwo nie znajdowa?o szacunku /.../ A tak samo jednolito??, jak? zaleci? nam ?wi?ty Wincenty nie istnia?a: odr?bno?? w po?ywieniu w?lizgn??a si? a? do Domu Generalnego i w bardzo trudnym po?o?eniu znalaz?by si? ten, kto by chcia? zwalcza? te nadu?ycia. Zadaniem wi?c naszej dobrej Niepokalanej Matki by?o uleczy? te schorzenia, by w sercach znów narodzi?a si? potrzeba ?ycia w duchu naszego ?wi?tego Za?o?yciela. Znano tylko objawienia Medalika i serca ?wi?tego Wincentego: inne pozosta?y nieznane a? do ko?ca ?ycia naszej drogiej Siostry Katarzyny. A przecie? od razu da?o si? odczu?, ?e zaczyna si? nowa przysz?o??. Duch ?arliwo?ci i pragnienie ca?kowitego oddania si? Bogu, umiej?tno?? ??czenia ?ycia zewn?trznego Siostry Mi?osierdzia z najbardziej wysublimowanymi cnotami ?ycia duchowego, ogarn??y serca m?odych sióstr. W Domu Generalnym spotyka?y si? czy to w czasie rekreacji czy w innych momentach, kiedy mog?y rozmawia? wy??cznie po to, by mówi? tylko o Bogu i o wszystkim, co mog?o je idealnie z Nim po??czy?, a to w sposób tak poci?gaj?cy, ?e czar ogarnia? wszystkich, którzy si? zbli?yli do tych m?odych sióstr z Seminarium czy do sióstr z Domów, które mia?y z nimi jakiekolwiek kontakty. 27 maja 1833, czcigodna siostia Marie Boulet zosta?a wybrana Prze?o?on? Generaln? i rozpocz??a reformy zewn?trzne. Jej Dom ?w. Andrzeja w Bordeaux pozosta? najdoskonalszym modelem ducha pierwotnego Zgromadzenia u naszych pierwszych Sióstr. Przyby?a wi?c z najgor?tszym pragnieniem ponownego o?ywienia tego ducha w Domu Generalnym; jej g??boki szacunek dla Misjonarzy sprawi?, ?e obdarza?a ich pe?nym zaufaniem i dzia?a?a wspólnie z nimi, by zaradzi? wszystkiemu, co wydawa?o jej si? sprzeczne z duchem naszego ?wi?tego Za?o?yciela. I tak, by ich podtrzyma? i kierowa? nimi w tych ?wi?tych poczynaniach, nasz Bóg umia? znale?? w tamtych czasach, gdy tak niewielu by?o Misjonarzy, dwóch ksi??y, którym nasze obie Rodziny zawdzi?czaj? powrót do rozkwitu i do ducha ?w. Wincentego: Ksi?dza Jean-Baptiste Etienne'a, wybranego Prze?o?onym Generalnym Rodziny Wincenty?skiej 3 wrze?nia 1843, i ksi?dza Jean-Marie Aladela, mianowanego Dyrektorem Sióstr Mi?osierdzia 21 listopada 1846 r. Obydwaj rozumieli doskonale ten nowy zryw i popierali go, umacniaj?c z m?dr? ostro?no?ci?. Do naszego czcigodnego ksi?dza Etienne nale?a?o po?o?enie kresu wszystkim nadu?yciom i rozleniwieniu, które nadal utrzymywa?o si? w innych domach Zgromadzenia. Od pierwszego roku, gdy zosta? Genera?em, chcia?, by Dom Generalny sta? si? wzorem dla wszystkich innych; mówi? o tym z dobroci? ojca, ale tak?e z energi? wodza wszystkim siostrom s?u?ebnym (czyli prze?o?onym), które po raz pierwszy przyby?y tu na rekolekcje. Uda?o mu si? to doskonale..." Siostra Pineau cytuje na dowód not? ksi?dza Etienne z 4 sierpnia 1844, gdzie wyra?a on swój podziw wobec ?arliwo?ci i zachowania sióstr s?u?ebnych w czasie tych rekolekcji.
5. KSI??A MISJONARZE. W swoich zwierzeniach uczynionych Siostrze Katarzynie w nocy z 18/19 lipca 1830, Naj?wi?tsza Panna powiedzia?a: "W obydwu Zgromadzeniach panuje wielkie rozlu?nienie", to znaczy w Zgromadzeniu Sióstr Mi?osierdzia i w Zgromadzeniu Ksi??y Misjonarzy, które razem tworz? Wielka Rodzin? ?w. Wincentego a Paulo. Widzieli?my, jak opanowano to rozlu?nienie u Sióstr Mi?osierdzia. Musimy te? zobaczy? w jaki sposób ró?ni Prze?o?eni Generalni Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy zabrali si? do pracy, by temu wielkiemu rozlu?nieniu w Zgromadzeniu po?o?y? kres.
6. "CZASY TRUDNE". W swojej pierwszej Nocie z 8 wrze?nia 1788, czcigodny ksi?dz Jean-Felix Cayla de la Garde, wybrany Prze?o?onym Generalnym 2 czerwca 1788, pisa?: "Przybywam w trudnych czasach. Z jednej strony widz? niezmierzone pole dla obfitych ?niw i niewielu robotników i je?li mog? by? podniesiony na duchu zachowaniem zgodnym z regu?? i buduj?cym wielkiej liczby Misjonarzy, to równie liczni s? ci, którzy s? powodem mojej troski i cierpienia. No tak, jakie? mog? by? moje uczucia, gdy dowiaduj? si?, ?e istnieje par? Domów, gdzie nieznane s? ju? prawie wcale ?wiczenia duchowne stosowane przez Zgromadzenie, gdzie prze?o?ony, równie swobodnych obyczajów jak pozostali wspó?bracia, lecz bardziej od nich winny, daje przyk?ady ustawicznego lekcewa?enia regu?y; ?e istnieje kilka Domów, gdzie szereg wspó?braci ?yje w pró?niactwie, lubi bywa? w ?wiecie i uczestniczy? w jego przyjemno?ciach, ?e wreszcie duch ?wiatowy, niesubordynacja, zami?owanie do wypoczynku, wygody i wszelkich u?atwie? ?yciowych czyni? gwa?towne post?py i ze wszech stron szerz? spustoszenie! /.../. Po tych obserwacjach nikt nie zdziwi si? chyba, ?e b?d? surowy w powy?szych sprawach. Uprzedzam, ?e nie ust?pi? nigdy przed kaprysem czy czyim? niezadowoleniem, kierowa? si? b?d? tylko konieczno?ci? czy wyra?n? potrzeb? /.../. Misjonarz o rozlu?nionych obyczajach b?dzie proszony o zmian? post?powania, a je?liby odmówi? pos?usze?stwa memu ?yczeniu i w?asnemu interesowi, nie b?d? ju? mia? dla niego miejsca". Naj?wi?tsza Panna mia?a racj?, gdy w czasie pierwszej rozmowy z Siostr? Katarzyn? poruszy?a spraw? nadu?y? i rozlu?nienia obyczajów panuj?cego podówczas w Rodzinie Wincenty?skiej. Mia?a równie? racj? uprzedzaj?c Siostr? Katarzyn? o nieszcz??ciach, jakie mia?y nadej?? i o opiece macierzy?skiej, któr? przyrzek?a od siebie, od Boga i od ?w. Wincentego dla ca?ej Rodziny. A wreszcie mia?a racj? - jak to zobaczymy - zapowiadaj?c, ?e Rodzina Wincenty?ska dozna jednak opieki Bo?ej, ?e znacznie si? powi?kszy.
7. REFORMA I ROZKWIT. W swojej "Nocie o przywróceniu Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy po Rewolucji 1789 r. wydanej w Pary?u 4 sierpnia 1870 roku, czcigodny ksi?dz Etienne pisze: "...wiele setek dawnych Misjonarzy ?y?o we Francji, ale zajmowali oni, od chwili powrotu z emigracji, stanowiska w?ród kleru ?wieckiego i nie czuli si? w obowi?zku opuszczenia ich i przy??czenia si? do wspó?braci. By?o to z ich strony s?uszne, poniewa? ich duch i przyzwyczajenia by?yby bez w?tpienia przeszkod? w powrocie do pierwotnej regu?y/.../ "Szcz??liwa rewolucja! powiedzia? do mnie jeden z nich, ona bowiem odbieraj?c nam dobra, zawróci?a nas na drog? obowi?zku! Spora liczba Misjonarzy, którzy opu?cili nas w ci?gu tych trudnych dni, by?a dowodem stanu, w jakim znalaz?o si? Zgromadzenie. Pierwsza nota ksi?dza Cayla de la Garde, w 1788 r. dostarcza nam nieodpartych dowodów na dekadencj? prawdziwego ducha Zgromadzenia w sporej liczbie Domów. Musz? jednak powiedzie?, ?e je?li szereg konfratrów opu?ci?o nasze szeregi, to wi?kszo?? pozosta?a wierna, a ponad trzydziestu, z tego co nam wiadomo, wyzna?o wiar? w wi?zieniach i na szafocie./.../. W samym tylko okresie mojego Generalatu, czyli w ci?gu 27 lat, za?o?ono 14 nowych Prowincji: cztery we Francji, jedn? w Algerii, jedn? w Irlandii, jedn? w Prusach, jedn? w Austrii, jedn? w Polsce austriackiej, jedn? w Meksyku, jedn? w Brazylii, jedn? w Chile, jedn? w Persji i jedn? w Abisynii. Powsta?o sto dwadzie?cia nowych Domów, z tego pi??dziesi?t we Francji i siedemdziesi?t poza jej granicami. Wreszcie 1630 cz?onków Zgromadzenia z?o?y?o ?lub: 1200 ksi??y i kleryków, 430 braci wspó?pracowników. W chwili gdy pisz? te s?owa, stan Zgromadzenia wygl?da nast?puj?co: 29 Prowincji, 182 Domy, 1800 ksi??y, 220 studentów czy seminarzystów i 500 braci wspó?pracowników. Sytuacja ta ?wiadczy, ?e przez pó? wieku swego drugiego istnienia, Zgromadzenie bardziej si? rozros?o, ni? przez 150 lat pierwszego. W poprzednim okresie jego dzia?alno?? apostolska by?a prawie ca?kowicie zamkni?ta w granicach Europy. Dzisiaj ta sama dzia?alno?? rozszerzy?a si? na obie Ameryki, Azj?, Afryk? i kraje europejskie".
8. ROZWÓJ SIÓSTR MI?OSIERDZIA. Aby mie? w?a?ciwe wyobra?enie o dzia?alno?ci ks. Etienne w wielkiej Rodzinie Wincenty?skiej, trzeba tu doda? du?? liczb? zak?adów Sióstr Mi?osierdzia, ale takie rozdrabnianie si? w szczegó?ach poci?gn??oby nas poza granice, jakie?my sobie zakre?lili. Powiemy tylko, ?e Siostry Mi?osierdzia rozprzestrzeni?y si? nie tylko na ca?? Europ?, ale a? na kra?ce ?wiata. ?wi?ty Wincenty powiedzia? im: "Córki moje, je?li przestrzega? b?dziecie regu?y, nie wiem doprawdy, co Bóg z wami uczyni. Pojedziecie do Afryki, do Indii, do wojska". W naszych czasach przepowiednie wielkiego s?ugi Boga i ubogich spe?ni?y si? co do s?owa. Ca?y ?wiat zna dzisiaj s?u?ebnice ubogich i apeluje do ich gotowo?ci po?wi?cenia. Ten cudowny rozwój nast?pi? g?ównie w latach 1850-1870. W tym okresie liczba powo?a? tak wzros?a, ?e obszerne Seminarium przewidziane na 300 sióstr (1845). sta?o si? zbyt ciasne i musiano je znacznie powi?kszy? na skutek wci?? wzrastaj?cej liczby osób przywdziewaj?cych habit zakonny, jak to zobaczymy za chwil?. W Seminarium przy ulicy du Bac w Pary?u w 1830 r. czyli w roku wst?pienia Katarzyny Laboure do Zgromadzenia, 107 osób przywdzia?o habit i powolne zrazu odrodzenie Sióstr Mi?osierdzia przyspieszy?o si? nagle tak co do ilo?ci jak i co do jako?ci: w 1850 r. - 340 ob?óczyn. w 1866 - 686: w 1860 - 637; w 1870 - 440; wreszcie w 1876, roku ?mierci Siostry Katarzyny, by?o ich 445. W 1843 r. w ca?ym Zgromadzeniu Sióstr Mi?osierdzia by?o 5-6 tysi?cy sióstr, podczas gdy w 1870 liczba ich wynosi?a prawie 20.000. Ró?ne zgromadzenia w Belgii, w Austrii i w Stanach Zjednoczonych Ameryki prosi?y o zezwolenie w??czenia ich do Zgromadzenia Sióstr Mi?osierdzia i pewnego dnia 400 sióstr jednocze?nie mia?o ob?óczyny.
9. REALIZACJA OBIETNICY UCZYNIONEJ PRZEZ MARYJ?. Mo?emy wi?c stwierdza?, ?e w czasie objawienia si? Siostrze Katarzynie Laboure w nocy 18/19 lipca 1830 roku Naj?wi?tsza Panna mia?a powody, by poskar?ywszy si? na nadu?ycia i rozlu?nienie obyczajów w obydwu Rodzinach ?w. Wincentego powiedzie? jednak: "Kiedy Regu?a z powrotem b?dzie przestrzegana... Bóg pob?ogos?awi Zgromadzeniu i stanie si? ono bardzo liczne... Nadejd? wielkie nieszcz??cia.. A jednak nie bójcie si?! Ufajcie! Opieka Bo?a b?dzie was chroni? w szczególny sposób i ?wi?ty Wincenty opiekowa? si? b?dzie Zgromadzeniem. Ja tak?e b?d? z wami...". Jak ju? widzieli?my. Matka Marie Boulet i ksi?dz Jean-Baptista Etienne - tak jak inni i inne. którzy byli ich poprzednikami w d?wiganiu tej ci??kiej odpowiedzialno?ci - zwalczyli, czasem dobroci? i s?odycz?, czasem stanowczo?ci? i energi?, nadu?ycia i rozlu?nienia, które tak zasmuca?y nasz? Dobr? Matk? w Niebie. Wtedy w?asnie ksi?dz Etienne móg? napisa? w swojej Nocie z 1 stycznia 1855 do misjonarzy ze Zgromadzenia Misji: "Zgromadzenie z trudem pod?wigni?te z ruin. mia?o egzystencj? s?ab? i bezp?odn?, i niewielk? nadziej? na ponowne zaj?cie tego ?wietnego miejsca jakie dawniej zajmowa?o w Ko?ciele, kiedy tajemniczy g?os oznajmi?, ?e Bóg pos?u?y si? obydwoma Rodzinami ?wi?tego Wincentego, by o?ywi? wiar?. Nied?ugo potem w sobot? 27 listopada 1830 nast?pi?o w kaplicy Domu Generalnego Sióstr Mi?osierdzia objawienie Maryi Niepokalanej, które da?o pocz?tek Medalikowi nazwanemu "cudownym''. Wtedy w?a?nie rozpocz??a si? dla Zgromadzenia nowa era. Po objawieniu Maryi Niepokalanej wszystko uleg?o zmianie: jakby narodzi?o si? nowe ?ycie. "A przecie? wszystko to dokona?o si? w ci?gu 24 lat, jakie dziel? nas od objawienia Cudownego Medalika, który przypomina? ?wiatu Jej przywilej Niepokalanego Pocz?cia, a równocze?nie dawa? gwarancj? Jej opieki, opieki Jej Syna i ?wi?tego Wincentego, zarówno dla Zgromadzenia Sióstr Mi?osierdzia, jak dla Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy; i wreszcie po gwa?townym strumieniu roku 1789, który porwa? dzie?o ?w. Wincentego - tak jak wszystkie instytucje religijne - Rodzina Wincenty?ska odrodzi?a si? ze swoich popio?ów; rozprzestrzeni?a si? na ca?y ?wiat dla wi?kszej chwa?y Boga i zbawienia dusz". 2 Wp?yw Cudownego Medalika w Ko?ciele
10. K?OPOTLIWE ?LEDZTWO. W akcie otwieraj?cym badania kanoniczne w sprawie pochodzenia i skutków Cudownego Medalika (oryginalny manuskrypt 45-stronicowy, format 20,5x31,5 z nag?ówkiem Arcybiskupstwa Paryskiego, zachowany w Archiwach Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy w Pary?u), czytamy: "Szesnastego dnia miesi?ca lutego, roku Pa?skiego tysi?c osiemset trzydziestego szóstego, ja ni?ej podpisany Pierre Quentin, Kanonik Ko?cio?a Metropolitalnego, Wikariusz Generalny i promotor Diecezji Paryskiej, uda?em si? do domu Zgromadzenia Ksi??y ?wi?tego ?azarza, znajduj?cego si? pod numerem 93 ulicy de Sevres, celem poinformowania si?, stosownie do polecenia, które zosta?o mi przekazane dwunastego dnia tego miesi?ca przez Jego Eminencj? Ksi?dza Arcybiskupa, na temat listu, który do niego skierowali dnia jedenastego, ksi??a: Aladel, asystent Zgromadzenia Ks. Misjonarzy i Etienne prokurator Generalny tego? Zgromadzenia, a dotycz?cego pochodzenia i skutków Medalika Naj?wi?tszej Panny zwanego Cudownym".
11. PRO?BA O MEDALIK- W czasie pierwszego sk?adania wyja?nie? ksi?dz Aladel odpowiada? zgodnie z prawd? na ró?ne pytania, jakie kanonik Quentin uzna? za stosowne mu zada?. Na pytanie: "Czy ma ksi?dz jakie? szczególne informacje i czy wie ksi?dz z ca?? pewno?ci?, ?e jedna z sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Mi?osierdzia ?w. Wincentego a Paulo, przy ulicy du Bac numer 132, s?dzi?a ?e mia?a widzenie Naj?wi?tszej Panny i ?e "s?ysza?a polecenie wybicia medalika przedstawiaj?cego widzenie, które mia?a w owej chwili?" Ks. Aladel odpowiedzia?., "?e potwierdza, ?e ma t? pewno??" "jako jej kierownik duchowy" i ?e ta osoba upowa?ni?a go do mówienia o wizji, ale pod warunkiem, ?e nie wyjawi nikomu jej to?samo?ci". Gdy kanonik Quentin poprosi? o przekazanie tych szczegó?ów, tak jak poda?a je siostra, dokona? tego w nast?puj?cych s?owach: "W grudniu 1830 r., m?oda siostra przyszed?szy do niego jako do kierownika duchownego, powiedzia?a mu ?e wydawa?o si? jej, ?e widzia?a w sobot?, w wigili? l niedzieli Adwentu, czyli 27 listopada, w godzinie modlitwy, po odczytaniu pierwszego punktu rozmy?lania, obraz przedstawiaj?cy Naj?wi?tsz? Pann? tak?, jak? si? J? przedstawia pod nazw? Niepokalanie Pocz?tej; Naj?wi?tsza Panna sta?a ubrana w p?aszczu z tkaniny koloru srebrzystoniebieskiego, z wyci?gni?tymi ramionami. Siostra widzia?a jakby diamenty na jej obydwu d?oniach, z których wychodzi?y wi?zki ?wiat?a kieruj?ce si? ku ziemi w wi?kszym jednak nasileniu w pewnym punkcie. Zda?o jej si? wtedy, ?e s?yszy g?os mówi?cy: "te promienie s? symbolem ?ask, które Maryja wyjednuje dla ludzi, a punkt, na który sp?ywaj? najobficiej, to Francja". Czyta?a wokó? obrazu wypisane z?otymi literami te s?owa: "O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy". A s?owa te umieszczone w pó?kolu zaczyna?y si? na wysoko?ci prawej r?ki, przechodzi?y nad g?ow? Naj?wi?tszej Panny i ko?czy?y si? na wysoko?ci lewej r?ki. Wtedy obraz si? odwróci? i siostra zobaczy?a na rewersie monogram Naj?wi?tszej Panny czyli liter? M zako?czon? krzy?em i pod ni? dwa serca: Jezusa i Maryi, które rozpozna?a, poniewa? jedno by?o otoczone koron? cierniow?, a drugie przebite mieczem. Zda?o si? jej, ?e s?yszy g?os mówi?cy: "trzeba da? wybi? medalik wedle tego - wzoru; osoby, które b?d? go nosi?.... i które pobo?nie odmówi? t? modlitw?, cieszy? si? b?d? szczególn? opieka Matki Bo?ej", i w tym momencie widzenie znik?o"
12. NALEGANIE MARYI. Ksi?dz Aladel u?ci?li?, ?e wizja ta powtarza?a si? wiele razy i ?e mia?a miejsce w czasie modlitwy, czasem w trakcie Mszy ?w. Siostra mówi?a mu o tym trzy razy w ró?nych okresach, ale "s?dzi, ?e widzenie to mia?o miejsce jeszcze o wiele wi?cej razy". Wie, ,,?e by?o tam bardzo silne naleganie i ?e naleganie powtórzy?o si? trzy razy przy takiej samej wizji, zawieraj?cej wszystko, co pokazano Siostrze na obrazie za pierwszym razem". Medalik nie zosta? wykonany, poniewa? "Siostra w jej sytuacji nie mog?a go da? wybi?"; "nie kierowano do niej wymówek, ale g?os za trzecim razem da? do zrozumienia, ?e Naj?wi?tsza Panna by?a bardzo niezadowolona, i? zaniedbano wybicia medalika". ?wiadom, "?e niezadowolenie Naj?wi?tszej Panny mog?o dotyczy? tylko jego", poniewa? siostra nie mówi?a o tym nikomu innemu i "maj?c okazj? spotkania ksi?dza Arcybiskupa, powiedzia? mu o tej potrójnej wizji, niczego nie przesadzaj?c''. Jego Eminencja "powiedzia?, ?e nie wie, dlaczego nie mianoby wybi? tego medalika, który móg?by tylko przysporzy? chwa?y i czci Naj?wi?tszej Pannie". Ks. Aladel zdecydowa? si? zleci? wybicie medalika, ale wybuch?a epidemia cholery, która przysporzy?a mu zaj?? przy sprawowaniu s?u?by kap?a?skiej i spowodowa?a opó?nienie w sporz?dzeniu Medalika. I tak ks. Aladel "w zasadzie nie przywi?zywa? ?adnej wagi do opowie?ci Siostry o widzeniu". Dopiero w czerwcu 1832 zamówiono produkcj? medalika i 30 czerw p. Adrien-Maximilien Vachette, mieszkaj?cy w Pary?u, Quai des Orfevres 54, dostarczy? mu 1500 sztuk medalików. Siostra widzia?a medalik tu? po wybiciu, nosi?a go z wielk? czci? i powiedzia?a, ?e trzeba go propagowa? i rozdawa?. Siostra ta zachowa?a swoj? tajemnic? do tego stopnia, ?e w tej w?a?nie chwili ani Prze?o?ona Generalna Sióstr Mi?osierdzia, ani ?adna z sióstr nie wie, ?e to ona mia?a objawienie. Siostra ta pragn??a zachowa? incognito tak dalece, ?e ca?e Zgromadzenie nie zna jej imienia, poniewa? bardzo obawia?a si? domys?ów: tylko jej g??boka pokora by?a powodem, ?e pragn??a pozosta? nieznana. Ta pokora kaza?a jej odczuwa? nieprzezwyci??on? odraz? do z?o?enia w?adzom ko?cielnym dok?adnego sprawozdania co do pochodzenia medalika. Ponad rok temu ks. Aladel poprosi? j?, by stan??a przed Arcybiskupem Pary?a Mgr de Quelen, a ona odmówi?a twierdz?c, ?e nie przypomina ju? sobie prawie ?adnej okoliczno?ci misji, i ?e z tego powodu jakiekolwiek próby uzyskania od niej informacji s? zbyteczne.
13. POWODZENIE MEDALIKA. To w?a?nie ks. Aladel, razem z ks. Etienne, Prokuratorem Generalnym, wyprodukowawszy 2.000 medalików, rozdali je wiernym Pary?a i w misjach Lewantu, wr?czaj?c jeden z pierwszych medalików Arcybiskupowi de Quelen, poniewa? takie wyrazi? ?yczenie. Medalik zosta? natychmiast przyj?ty przez wiernych z wielk? pobo?no?ci? i ?arliwo?ci?; tak?e od pierwszych chwil jego rozpowszechniania wierni otrzymywali widoczne znaki opieki Naj?wi?tszej Panny, nosz?c medalik i odmawiaj?c krótk? modlitw? na nim wyryt?. Od pocz?tku rozpowszechniania tego Medalika mia?y miejsce, tak w dziedzinie duchowej jak materialnej, fakty nadzwyczajne, uzdrowienia, nieoczekiwane nawrócenia w tak wielkiej liczbie, ?e lud nie nazywa? ju? medalika inaczej ni? "Cudowny Medalik", a to od czerwca 1833, od momentu uzdrowienia pewnego wojskowego w szpitalu w Alencon. Ks. Aladel doda?, ?e otrzyma? wiadomo?ci i dokumenty mog?ce stwierdzi? lub sprawi?, ?e niektóre z tych nawróce? nale?? do sfery nadnaturalnej i ?e z przyjemno?ci? i kieruj?c si? poczuciem obowi?zku powierzy je W?adzom Ko?cielnym, aby pos?u?y?y w dochodzeniu, którym obarczono Promotora. Otrzyma? te wiadomo?ci z Pary?a, z wielu Prowincji Królestwa, a nawet z zagranicy. Medalik rozprzestrzeni? si? z ogromn? szybko?ci? tak we Francji jak i zagranic?: w Belgii, Hiszpanii, Szwajcarii, Sabaudii, Piemoncie, Niemczech, Bawarii, w krajach Lewantu, Chinach. Ameryce Pó?nocnej i innych krajach; potem rozpowszechni? si? w Modenie, Florencji, Rzymie i Neapolu. Ks. Aladel o?wiadczy? wreszcie, ?e kaza? wydrukowa? "Not? historyczn? o pochodzeniu i skutkach Medalika zwanego Cudownym" w zak?adzie pana Emmanuela-Józefa Bailly, drukarza, zamieszka?ego pod numerem 2 Place de la Sorbonne w Pary?u (por. "Catherine Laboure et la Medaille Miraculeuse". ss. 234-239). Z zezna? pana Vachette z?o?onych 23 lutego 1836, dowiadujemy si?, ?e kaza? on wybi? lub sprzeda? 2.047.238 medalików z inwokacj?: "O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy!" i ?e ta modlitwa czy inwokacja pisana by?a nie tylko po francusku, ale przet?umaczono j? na wiele j?zyków, zale?nie od zamówie?, jakie nadchodzi?y z zagranicy: w trzech dialektach hiszpa?skich, po w?osku, flamandzku i niemiecku. P. Vachette wie doskonale, ?e medalik by? wybijany i sprzedawany przez inne jeszcze osoby w Pary?u. Jest równie? rzecz? pewn?, ?e bito go w Tuluzie, Marsylii, Vannes i Bordeaux. Wie tak?e, ?e produkowano i sprzedawano go w Brukseli, Liege, Coutray, Genewie, Turynie, Modenie, Bolonii, Rzymie, Neapolu, a tak?e w Londynie, ale w chwili sk?adania wyja?nie? nie mia? najmniejszego poj?cia o ilo?ci wybitych medalików. Mo?na stwierdzi?, nadal opieraj?c si? na jego zeznaniach, ?e od ko?ca czerwca 1832 do lutego 1836, liczba medalików we Francji wynios?a minimum 12.247.238 sztuk. "W 1842 r. p. Vachette znowu dokona? oblicze?: sprzeda? ich 2.000.000 srebrnych i z?otych i 18.000.000 miedzianych: w Pary?u osiemnastu producentów sprzeda?o tyle samo. W Lyonie czterech innych fabrykantów sprzeda?o ich co najmniej dwa razy tyle. Bardzo wiele medalików wyprodukowano w wielu innych miastach i za granic?. Krótko mówi?c, nie sposób obliczy? dok?adnej ilo?ci medalików: ponad 100 milionów w ci?gu 10 pierwszych lat" (por. 8 wydanie "Noty" J M.. Aladela, 1842).
14. DZI?KI JEGO SKUTKOM. Ta niezwyk?a popularno?? Medalika t?umaczy si? jak to powiedzia? ks. Aladel w swoim zeznaniu, skutkami jakie wywo?uje, tak na p?aszczy?nie materialnej jak duchowej: uzdrowienia i nieoczekiwane nawrócenia, opieka fizyczna i moralna. Dodaje, ?e otrzyma? informacje i dokumenty pozwalaj?ce stwierdzi? lub sprawdzi?, ?e par? tych uzdrowie? lub nawróce? zaliczy? mo?na do spraw nadnaturalnych. Otrzyma i te wiadomo?ci z Pary?a, z wielu Prowincji Królestwa a nawet z zagranicy. Medalik bardzo szybko sta? si? popularny tak we Francji, jak i poza jej granicami: w Belgii, w Hiszpanii, Szwajcarii, Sabaudii, Piemoncie, Niemczech, Bawarii, krajach Lewantu, Chinach, Ameryce Pó?nocnej i innych krajach. W latach 1832-1871 nades?ano do Domu Generalnego Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy 391 listów lub ?wiadectw lekarskich czy te? ró?nych za?wiadcze?, donosz?cych o skutkach dzia?ania Cudownego Medalika. Dokumenty te dotycz? 323 uzdrowie?, 113 nawróce?, 39 przypadków opieki fizycznej i 22 opieki duchowej. Wszystkie te skutki dzia?ania Medalika s? zrelacjonowane w "Nocie historycznej o pochodzeniu i skutkach nowego Medalika, wybitego na cze?? Niepokalanego Pocz?cia Naj?wi?tszej Dziewicy i ogólnie znanego pod nazw? Cudownego Medalika, oraz Nowenny" ks. J.M. Aladela, kap?ana ze Zgromadzenia Ksi??y Misjonarzy - Ksi?dz M. Aladel mówi, ?e "Nota ta mia?a osiem wyda?, mi?dzy 20 sierpnia 1834 i grudniem 1842, i ?e sze?? pierwszych wyda? mia?o nak?ad 123.000 egzemplarzy, nie licz?c t?umacze? w?oskich, angielskich, flamandzkich, hiszpa?skich, niemieckich, greckich i chi?skich". Dodaje, ?e nadal wida?, jak wzrasta ch?? zdobycia tej publikacji, Która jest buduj?ca dla rodzin chrze?cija?skich i przedstawia Niepokalan? Maryj?, jak rozdziela wsz?dzie swoje ?aski pe?nymi d?o?mi". (Dodatek do siódmego wydania, czerwiec 1837). Je?li chodzi o siódme i ósme wydanie, nie wiemy jak? ilo?? egzemplarzy wydrukowano. W Dodatku do 8 wydania NOTY ks. Aladel pisze: "Zapowiedzieli?my w ostatnim wydaniu (siódmym), ?e Arcybiskup de Quelen zarz?dzi? rozpocz?cie Dochodzenia Prawnego na temat zaistnienia oraz znaków cudownej opieki, zwi?zanej z Medalikiem w diecezji paryskiej: dziewi?? z nich, w tym trzy nawrócenia i sze?? uzdrowie?, zosta?y szczegó?owo zbadane i uznane za prawdziwe we wszystkich okoliczno?ciach poprzez ?wiadectwa nie do odparcia. Te trzy nawrócenia i sze?? uzdrowie? uzyska?y do swojej relacji dopisek: "Udowodnione". Dochodzenie w?a?nie dosz?o do tego punktu (bez wyra?enia ?adnej opinii), kiedy Pan wezwa? do siebie czcigodnego Pra?ata do lepszego ?ycia, we wtorek 31 grudnia 1839".
15. NAWRÓCENIE A. RATISBONE'A. Mi?dzy sprawami, których nie mog?o ostatecznie zbada? Dochodzenie Prawne zarz?dzone przez Arcybiskupa de Quelen, tak jak nawróce? z dopiskiem "Udowodnione", znajduje si? przypadek pana Alphonse Ratisbonne, w poniedzia?ek 20 stycznia 1842, w ko?ciele SanfAndrea w Rzymie. Zacytujemy cz??ciowo Dekret potwierdzaj?cy jego autentyczno??, poniewa? rozg?os jakim si? ten wypadek cieszy?, by? o wiele wi?kszy ni? pozosta?e cytowane ju? trzy nawrócenia, nosz?ce dopisek "Udowodnione". Dekret ten nosi dat? 3 czerwca 1842.
16. UZNANE PRZEZ RZYM. "W imi? Boga - Niech si? tak stanie. W roku Pana Naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa tysi?c osiemset czterdziestego drugiego, dwunastego roku Pontyfikatu naszego Ojca ?wi?tego, Papie?a Grzegorza XVI, trzeciego dnia czerwca. W obecno?ci Jego Eminencji kardyna?a Constantina Patrizi, Wikariusza Generalnego naszego Ojca ?wi?tego, w jego mie?cie Rzymie, s?dziego zwyczajnego w trybunale sprawiedliwo?ci w Rzymie i w jego biurze, stawi? si? czcigodny Francois Anivitti, promotor skarbowy przy trybunale wikariatu, specjalnie oddelegowany przez Jego Eminencj? Kardyna?a-Wikariusza celem odszukania i przes?uchania ?wiadków odno?nie autentyczno?ci cudownego wydarzenia, w którego wyniku Alphonse Ratisbonne, licz?cy 28 lat, pochodz?cy z miasta Strasburga a przebywaj?cy w Rzymie, dozna? nawrócenia na wiar? katolick? z judaizmu, dzi?ki wstawiennictwu B?ogos?awionej Dziewicy Maryi (takiej jak? J? przedstawiono na Cudownym Medaliku). Wy?ej wymieniony promotor oznajmi?, ?e przyj?wszy z rado?ci? i gotowo?ci? powierzon? mu misj?, w?o?y? w jej wype?nienie usilne starania i absolutn? dok?adno??, na jak? go tylko sta?. /.../ Dodaje, ?e przes?ucha? zgodnie z wszelkimi przepisami dziewi?ciu ?wiadków i ?e odpowiedzi pe?ne szczero?ci tych dziewi?ciu ?wiadków wezwanych przez s?d s? zgodne w szczegó?ach dotycz?cych sprawy, tak je?li chodzi o sam? substancj?, jak i o skutki tego przedziwnego nawrócenia. W rezultacie twierdzi on, ?e jego zdaniem wydarzenie to nosi wszelkie cechy niezaprzeczalnego cudu. Jednak?e ostateczn? decyzj? w tej sprawie pozostawia Jego Eminencji Kardyna?owi Wikariuszowi. Po przedstawieniu mu akt, dokumentów i wyników przes?ucha? zwi?zanych ze spraw?, Jego Eminencja os?dzi, czy nale?y na ten temat wyda? ostateczny dekret. I tak po wys?uchaniu tego raportu i zapoznaniu si? z procesem, przes?uchaniami, odpowiedziami i informacjami dostarczonymi przez ?wiadków; po dokonaniu oceny okoliczno?ci w pe?ni ?wiadomo?ci religijnej i po zebraniu opinii od wielu teologów i wielu osobisto?ci o wybitnej pobo?no?ci, tak jak to nakazuje Sobór Trydencki, Jego Eminencja Kardyna? Wikariusz Jego ?wi?tobliwo?ci oznajmi? i ostatecznie og?osi?, ?e stwierdza cud dokonany przez Boga Najmi?o?ciwszego i Najwy?szego na skutek wstawiennictwa B?ogos?awionej Dziewicy Maryi, a mianowicie nawrócenie doskona?e i natychmiastowe Alphonse'a Marii Ratisbonne'a na wiar? katolick?. I poniewa? jest rzecz? godn? pochwa?y rozg?asza? i wys?awia? dzie?a Bo?e (Tb 12,7), Jego Eminencja zezwoli?, by na wi?ksz? chwa?? Bo?? i ku pomno?eniu nabo?e?stwa wiernych do B?ogos?awionej Maryi Dziewicy, opis tego cudu poprzez publikacj? prasow? uzyska? wi?kszy rozg?os. (DEKRET KARDYNA?A WIKARIUSZA RZYMU, CONSTANTINA PATRIZI, stwierdzaj?cy autentyczno?? nawrócenia Alphonse'a Ratisbonne*a. Dokument ten jest wynikiem dochodzenia nakazanego przez Kardyna?a Wikariusza Rzymu 11 lutego 1842 i zako?czonego l kwietnia 1942. Orygina? znajduje si? w Archiwach Wikariatu w Rzymie).
17 ROLA ARCYBISKUPA DE QUELEN. W czasie swojej rozmowy z ksi?dzem Aladelem Arcybiskup de Quelen powiedzia? mu: ..?e nie rozumie, dlaczego me mianoby wybi? tego medalika, który móg?by tylko przyczyni? si? do zwi?kszenia czci i pobo?no?ci wzgl?dem Naj?wi?tszej Panny". Pó?niej, widz?c skutki wywo?ane przez Medalik zwany Cudownym, o?ywiony g??boka mi?o?ci? synowsk? do Maryi, Jego Eminencja Hyacinthe-Louis de Quelen sta? si? jednym z najgor?tszych propagatorów kultu maryjnego we Francji. On w?a?nie zezwoli? na bicie tego Medalika, on tak?e zaaprobowa? ksi??ki ksi?dza Corentin-Marie Le Guillon (Miesi?c Maryi, Nowenny do Maryi, Ksi??ka Maryi) i liczne wydania Noty ks. J.M. Aladela o pochodzeniu i skutkach Nowego Medalika, zwanego Cudownym. To on w?a?nie z okazji swej "Odezwy w zwi?zku z konsekracj? ko?cio?a parafialnego Notre-Dame-de-Lorette w Pary?u" (15 grudnia 1836) zach?ca? do wiary w, Niepokalane Pocz?cie i zaleca? noszenie Cudownego Medalika. On w?a?nie (16 grudnia 1836) zatwierdzi? Statuty i Regulamin Arcybractwa Niepokalanego Serca Maryi w ko?cieie Notre-Dame-des-Victoire w Pary?u. Statuty i Regulamin które mówi? (s. 111): "Ka?dy cz?onek otrzyma w chwili swego przyj?cia medalik obdarzony odpustami i zwany medalikiem Niepokalanie Pocz?tej, zwany pod nazw? Cudownego Medalika (s.112), by nosi? go z czci? i pobo?no?ci?; zach?ca si? te? , by od czasu do czasu odmawia? modlitw? wyryt? na Medaliku: "O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami. którzy si? do Ciebie uciekamy". On w?a?nie jako odpowied? na swoja suplik? skierowan? do Papie?a Grzegorza XVI (4 listopada 1838), by zezwoli? na obchodzenie ?wi?ta Niepokalanie Pocz?tej w jego diecezji, otrzyma? reskrypt tego Papie?a z dnia 8 grudnia 1838 przyznaj?cy mu prawa, o które prosi?, by mo?na obchodzi? ?wi?to Niepokalanego Pocz?cia. On w?a?nie og?asza w poniedzia?ek 24 czerwca 1839 swoim diecezjanom, ?e Ojciec ?wi?ty zezwoli? na w??czenie inwokacji "Królowo, bez zmazy pocz?ta" do litanii loreta?skiej. On tak?e w niedziel? 8 grudnia 1839 kaza? zanie?? do Katedry Notre-Dame w, Pary?u br?zowy pos?g przedstawiaj?cy Naj?wi?tsz? Pann? od Cudownego Medaliku i wystawi? go tak, by umo?liwi? jego kult wiernym w ko?ciele Metropolitarnym Notre-Dame w Pary?u.
18. WP?YW NA OG?OSZENIE DOGMATU O NIEPOKALANYM POCZ?CIU. To co wreszcie winno tu by? powiedziane, to wp?yw jaki Cudowny Medalik wywar? na uroczyste og?oszenie dogmatu o Niepokalanym Pocz?ciu, 8 grudnia 1854 r. Ksi?dz Lucien Misermont C.M., Adwokat w procesie Siostry Katarzyny Laboure, w ten sposób przedstawia zas?ug? Cudownego Medalika w uroczystym og?oszeniu tego dogmatu: "W roku 1840 dziesi?ciu Arcybiskupów francuskich z Cambrai, Albi, Besancon, Bordeaux, Sens, Avignon, Reims, Bourges, Lyonu oraz czterdziestu jeden Biskupów Sufraganów, ?wiadków Cudownego Medalika i wiary ludu, poprosi?o papie?a Grzegorza XVI o og?oszenie dogmatu o Niepokalanym Pocz?ciu. Wielki ruch maryjny rozpocz?? si? na dobre. Od 1843 r. do 1845 r. dotar?o do Rzymu oko?o 40 podobnych pró?b, wys?anych przez Biskupów z ró?nych krajów, gdzie promieniowa? i dzia?a? Cudowny Medalik" W 1848 r., 1 czerwca, Pius IX, niedawno wyniesiony na Stolic? Piotrow?, przychyli? si? z rado?ci? do tych licznych ?ycze? i powo?a? "Rad? Teologiczn?", której zadaniem by?o przestudiowanie tego jak?e aktualnego problemu. Pó?niej, 8 listopada tego samego roku, tworzy celem przebadania problemu Komisj? Kardynalsk?. W 1849 r. czyni nast?pny krok: 2 lutego z wygnania w Gaecie, dok?d rzuci?a go rewolucja, przy pomocy Encykliki "Ubi primum" pyta o zdanie biskupów z ca?ego ?wiata. Ten sposób dzia?ania zostanie pó?niej nazwany ,,Soborem korespondencyjnym". Ruch maryjny rozwija si? wówczas wsz?dzie i bardzo intensywnie. W 1854 r. Ojciec ?wi?ty spe?nia ?yczenie, wiernych. W otoczeniu Kardyna?ów Ko?cio?a Rzymskiego i wielkiej liczby Arcybiskupów i Biskupów (przynajmniej 200 przyby?ych z ca?ego ?wiata) z niezwyk?? wystawno?ci? og?asza 8 grudnia dogmat o Niepokalanym Pocz?ciu. Lud chrze?cija?ski w odpowiedzi natychmiast przyjmuje z entuzjazmem ten dogmat tak bardzo oczekiwany i wsz?dzie organizuje wprost nies?ychane uroczysto?ci: ruch maryjny osi?gn?? swoje apogeum. "Tylko wielkie i liczne cuda Cudownego Medalika niezwykle przyczyni?y si? do tego ?wiatowego entuzjazmu, do tego wspania?ego stanu ducha, do tego sta?ego rozwoju ruchu maryjnego. U pocz?tków tego pi?knego i prawdziwie katolickiego ruchu, który od stu lat nieustannie si? wzmaga, ja?nieje boski fakt objawienia Cudownego Medalika i usilne dzia?anie ?wi?tej Katarzyny Laboure. Z okazji og?oszenia dogmatu o Niepokalanym Pocz?ciu wybito Medal pami?tkowy. Wygl?da on nast?puj?co: na awersie Dziewica z promieniami, otoczona gwiazdami i s?owa: "?adnej zmazy nie ma w Tobie", a na rewersie reprodukcja Cudownego Medalika otoczona s?owami: "Dogmat o Niepokalanym Pocz?ciu og?oszony 8 X 1854. RZYM. (Medal ten znajduje si? w siedzibie Stowarzyszenia Cudownego Medalika 93, rue de Sevres, Paris 6-eme). Mo?na wi?c stwierdzi?, ?e objawienie si? Naj?wi?tszej Panny od Cudownego Medalika Siostrze Katarzynie Laboure ze Zgromadzenia Sióstr Mi?osierdzia wywar?o bardzo powa?ny wp?yw w dziedzinie kultu maryjnego, liturgii i dogmatu. Ko?cz?c t? retrospekcj? historyczn?, pragn? poruszy? jeszcze jeden problem: aktualizacji pos?ania Naj?wi?tszej Panny w naszych czasach, bo nie ma niczego nowego pod s?o?cem. W czasie ewolucji religijnej, spo?ecznej, ekonomicznej i politycznej, która w przedziwny sposób przypomina historyczn? "rewolucj?", a która wstrz?sa do g??bi ?wiatem od paru dziesi?tków lat, podj?cie na nowo ?arliwego kultu Naj?wi?tszej Maryi Niepokalanej jest z pewno?ci? odpowiedzi? na Jej pos?anie, pod warunkiem, ?e kult ten wyra?a? si? b?dzie w autentycznym ?yciu chrze?cija?skim. Trzeba wi?c odczyta? ponownie pos?anie Maryi dane przy ulicy du Bac, jako zaproszenie do refleksji, do rozwa?ania i do dzia?ania.

Ph. Roche

NOWENNA DO MATKI BO?EJ OD CUDOWNEGO MEDALIKA

O Maryjo bez grzechu Pocz?ta, Matko Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Matko nasza, przej?te naj?ywsz? ufno?ci? w Twoje wszechmocne i skuteczne or?downictwo, jakie tak cz?sto okazywa?a? przez Cudowny Medalik, b?agamy Ci?, wyjednaj nam ?aski i dobrodziejstwa, o które prosimy, je?eli to mo?e nam dopomóc w pomno?eniu naszej mi?o?ci ku Bogu i ku ludziom. Amen. + O Maryjo bez grzechu pocz?ta, módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy. Aby t? nowenn? odprawi? w duchu ?w. Katarzyny Laboure: Pro?my ja, by nam udzieli?a cho? troch? swej mi?o?ci dzieci?cej do Naj?wi?tszej Panny, a przede wszystkim, by nam pomog?a uwierzy?, jak ona, w Jej macierzy?sk? mi?o?? dla nas.

Dzie? l

Pierwsze objawienie 18-19 lipiec 1830 r. Przychod? do tego o?tarza. Przy moim Synu Jezusie znajdziesz ?wiat?o i si??. Maryja mówi nam o mi?o?ci Boga dla nas. Zaprasza nas do pój?cia za Chrystusem, do zrozumienia, czego Pan chce od nas. Dzi?ki Maryjo, ?e nas prowadzisz do Chrystusa. Dzi?ki, ?e nam pomagasz sta? si? w naszym ?yciu ?wiadkami Mi?o?ci.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu, u Maryjo ...

Dzie? 2

Drugie objawienie 27 listopad 1830 r. Widzia?am N. Pann? ... Trzyma?a w d?oniach kul? na której by? krzy?yk. Us?ysza?am: "Ta kula przedstawia ?wiat ca?y, ka?d? poszczególn? osob?". Bóg stwarza ?wiat z mi?o?ci, aby ludzie ?yli t? mi?o?ci?. Dzi?ki, Maryjo, ?e uczysz nas, ?e wszyscy ludzie bez wyj?tku, s? powo?ani do wej?cia w lud Bo?y.

Ojcze nasz, Zdrowa?, Chwa?a Ojcu, O Maryjo bez ....

Dzie? 3

O Maryjo bez grzechu pocz?ta... ?w. Katarzyna przekazuje ?wiatu znak przyniesiony przez Maryj?, spe?nia sw? misj?: Da? pozna? ?wiatu Dziewic? "pocz?t? bez grzechu". Razem ze ?w. Katarzyn? podziwiamy Ci? Maryjo, najczystsz? Matk? Boga.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu, O Maryjo....

Dzie? 4

Módl si? za nami, którzy si? do Ciebie uciekamy. Ka? wybi? Medalik wed?ug tego wzoru. Jezus przy??czy? Maryj? do swego dzie?a zbawczego. Wszystkie ?aski otrzymujemy od Jezusa i jedynie od Niego, jedynego Zbawiciela, ale dochodz? one do nas poprzez Maryj?. Dzi?ki. Maryjo, ?e przyjmujesz nasz? modlitw?, ale tak?e za to, ?e przypominasz nam nieustannie, ?e to Twój Syn wszystko mo?e. Naucz nas prosi? o laski, które nam s? zawsze potrzebne.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu. O Maryjo...

Dzie? 5

Stopy Jej opiera?y si? na bia?ej kuli, na której znajdowa? si? w??. Grzech cz?owieka jest odrzuceniem mi?o?ci: niesprawiedliwo??, przemoc, egoizm, ucisk maluczkich: - wa? jest jego symbolem. Maryjo, pomó? nam walczy? ze z?em, które tkwi w nas, dopomó? nam Mówi? jak Ty: Tak - Panu

Ojcze nasz. Zdrowa? Maryjo. Chwa?a Ojcu. O Maryjo...

Dzie? 6

Zobaczy?am odwrotn? stron? Medalika: liter? M a nad ni? krzy?... Oto co nam wyja?nia odwrotna strona Medalu: Syn Bo?y, stawszy si? cz?owiekiem zbawia nas przez sw? ?mier? na krzy?u oraz przez swe Zmartwychwstanie. Maryja zajmuje najbli?sze miejsce przy swym Synu. Jest Ona nieod??czna od Jezusa, którego nam daje i do którego nas prowadzi. Cierpia?a razem z Nim, dla nas. Maryjo, Matko Bo?a, wstawiaj si? za nami.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu, O Maryjo ...

Dzie? 7

Poni?ej dwa serca - Jezusa i Maryi. Serce Jezusa otoczone cierniami, przypomina nam, ?e M?ka Chrystusa jest ogromnym przejawem mi?o?ci Boga. Serce Maryi mówi nam, ?e Maryja jednoczy si? z t? zbawcz? mi?o?ci?. Maryjo, naucz nas i?? za Chrystusem po drodze mi?o?ci, a? do oddania siebie.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu, O Maryjo ...

Dzie? 8

Naoko?o 12 gwiazd Gwiazdy przedstawiaj? Aposto?ów, Ko?ció?, ka?dego z nas. Dawny lud Bo?y o dwunastu pokoleniach ust?pi? miejsce Ko?cio?owi. Lud nowy - dzi? znajduje si? w drodze. My stanowimy Ko?ció?. Maryjo, pomó? nam sta? si? Aposto?ami i zanosi? ?wiatu or?dzie Medalika - Twoje Pos?annictwo wiary, nadziei i mi?o?ci.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu. O Maryjo ...

Dzie? 9

Cudowny Medalik: "znak", który ewangelizuje or?dzie dla naszego ?ycia. Maryja, pocz?ta bez grzechu, by sta? si? Matk? Boga. Jest Ona nieod??czna od Chrystusa. Daje Go nam i prowadzi nas do Niego. Maryja jest nasz? Matk?, wstawia si? za nami. Jest po?redniczk? Bo?ych ?ask. Maryja. Matka Ko?cio?a, wzywa nas, by?my byli Aposto?ami, by?my g?osili i ?yli Dobra Nowin? Zmartwychwsta?ego Chrystusa. Maryjo, Matko Ko?cio?a, dopomó? nam w zrozumieniu Twego or?dzia i ?ycia nim.

Ojcze nasz, Zdrowa? Maryjo, Chwa?a Ojcu, O Maryjo ...

 

Sonda

Czy przedsoborowa Msza Trydencka? (po ?acinie)
 

Polecany link, kliknij

Reklama

Kto jest teraz on-line

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 27 goĹ›ci